Dodaj do ulubionych

jaka to maść?

17.03.06, 16:12
Dostałam na nią receptę od dermatologa na zwalcznie ciemieniuchy na głowie i
brwiach.Sprawdziła się znakomicie.Ale tez wypróbowałam że fajnie działa na
suchą skórę buźi.Ale nie wiem czy mogę ją tym kremem tak codziennie smarować.

To jest skład spisany z pomarańczowej kartki z apteki:
vit.A + D3 liq.3ml
Hydrocortison 0,2
Enytromycin 0,5
Aq.dest. 10,0
Eucerini ad 50,0
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: jaka to maść? 17.03.06, 16:18
      Moim zdaniem nie powinnaś.
      Erytromycyna to antybiotyk, a hydrokortyzon to steryd - to nie są rzeczy, które
      mozna stosowac na skórze długo i bez konsyultacji z lekarzem.
    • bonkreta Re: jaka to maść? 17.03.06, 19:26
      Dziwę się lekarzowi, że na tak banalną dolegliwość jak ciemieniucha zaleca od
      razu antybiotyk i steryd. To tak delikatnie powiedziane...
      I na pewno nie powinnaś używać tej maści codziennie.
      • brumming Re: jaka to maść? 17.03.06, 20:13
        Zgadzam się z poprzedniczkami. Można ciemienichę wyleczyć bez użycia sterydu i
        antybiotyków, cierpliwą i staranną pielęgnacją. Nie stosuj tej maści na buzię
        niemowlęcia.
      • mama_kotula Re: jaka to maść? 17.03.06, 23:35
        bonkreta napisała:

        > Dziwę się lekarzowi, że na tak banalną dolegliwość jak ciemieniucha zaleca od
        > razu antybiotyk i steryd. To tak delikatnie powiedziane...

        Tak, to typowe na forum. Jak mechanik po zawodówce powie, że drosselklapa
        ryksztosuje i każe płacić 200zł, płacimy bez mrugnięcia okiem, zakładając, że
        tak trzeba. Jak lekarz coś zaleci, od razu wpieprzamy się w jego kompetencje,
        zakładając, że wiemy lepiej. Ech...
        • bonkreta Re: jaka to maść? 18.03.06, 03:02
          No cóż, śmiem tweirdzić, że w większości takich przypadków faktycznie wiem
          lepiej. I bardzo sobie to cenię. Nie mam zwyczaju uznawać, że ktoś jest
          nieomylny tylko dlatego, że skończył jakieś studia. I - znów niestety -
          niezmiernie często okazuje się, że moja nieufność jest najzupełniej uzasadniona.
          • mama_kotula Re: jaka to maść? 18.03.06, 13:39
            bonkreta napisała:

            > No cóż, śmiem tweirdzić, że w większości takich przypadków faktycznie wiem
            > lepiej. I bardzo sobie to cenię. Nie mam zwyczaju uznawać, że ktoś jest
            > nieomylny tylko dlatego, że skończył jakieś studia. I - znów niestety -
            > niezmiernie często okazuje się, że moja nieufność jest najzupełniej
            uzasadniona

            Łomatko.
            Uwaga, jasnowidz/prorok na forum!!!
            Sorry, ale wolę ufać komuś, kto się zna na tym, co robi, niż przeczuciom
            anonimowej internautki...
            • mooh Re: jaka to maść? 18.03.06, 14:47
              No nie, dziewczyny, jak nie przeginacie w jedną, to w drugą. Pomiędzy
              kwestionowaniem diagnozy specjalisty w przekonaniu, że wie się lepiej a
              przestrzeganiem każdego, nawet nie do końca przemyślanego zalecenia jest jednak
              spektrum postaw, które nawałabym zdroworozsądkowymi. Nawet w matematyce jest
              miejce dla czegoś takiego jak pogląd. Lekarze różnią się między sobą nie tylko
              kompetencjami i doświadczeniem, ale również podejściem w kwestiach dotyczących
              doboru właściwej terapii. Są zwolennicy stosowania antybiotyków przy
              przeziębieniu i tacy, którzy zapalenie płuc będą próbować leczyć
              homeopatycznie. Byłam kilka dni temu w przychodni, ponieważ córka miała
              podpuchnięte, zaczerwienione oczy i mocno je pocierała piąstkami.
              Jak się później okazało, w związku z ptasią grypą wodociągi dodatkowo chlorują
              wodę i właśnie chlor podrażnił spojówkę. Pediatra nie stwierdziła infekcji ani
              stanu zapalnego, ale z gabinetu wyszłam z maścią zawierającą steryd oraz
              antybiotyk oraz zaleceniem, by aplikować tę maść 3 razy dziennie przez
              tydzień. Narażając się na ciężkie zarzuty ze strony Mamy_Kotuli przyznam, że
              nie zastosowałam się do zalecenia lekarza, a dolegliwości przeszły samoistnie.
              Wystarczyło zaprzestać kąpieli w kranówce.
              Do wszystkiego, również do zaleceń lekarzy, trzeba mieć dystans. Daleka jestem
              od kwestionowania wszystkiego co, mówią specjliści, ale zdarza im się mylić,
              zdarza się również wygłaszć sprzeczne teorie i zdarza im się szafować silnymi
              preparatami, gdy spokojnie wystarczyłoby lekko wspomóc naturalne siły
              organizmu. Nie należy wytaczać ciężkiej artylerii, gdy trzeba zabić muchę.
    • 5_monika Re: jaka to maść? 17.03.06, 20:17
      dokładnie, z takim arsenałem na ciemieniuchę ?
    • b.anusia Re: jaka to maść? 17.03.06, 20:46
      steryd zcieńcza naskórek, absolutnie nie można go stosować na twarz!Nawet
      dorosłego.
    • iws Re: jaka to maść? 17.03.06, 21:14
      na suchą skórę buzi to polecam krem oliatum soft - rewelacja. a takiej silnej
      maści nie ma potrzeby stosować. mnie pediatra jak córcia miała 2 tyg zapisał
      oksykort do smarowania na buzię, bo córci miała krostki (ped. uznał, że to
      trądzik niemowlęcy) ale udałam się na wizytę do dermatologa dziecięcego i
      powiedział, że absolutnie! oksykort jest za silny na malutkie dzieci. lepiej
      ostrożnie z takimi masciami bez naprawdę wielkiej konieczności i bez
      konsultacji ze specjalistą z danej dziedziny
    • dagu75 Re: jaka to maść? 17.03.06, 23:03
      Absolutnie odstaw. sterydów nie wolno stosować na buzię. U nas najlepsza była
      Lipobasa, gruba warstwa i wyczesywanie grzebyczkiem przed kąpielą. Żadne
      ścieranie pieluchą nie pomaga.
      A to na pewno ciemieniucha a nie łojotokowe zap. skóry?
    • mooh Re: jaka to maść? 17.03.06, 23:20
      Nie możesz smarować ani codziennie, ani nawet raz w tygodniu! Sterydy powodują
      zmiany zanikowe skóry i nie wolno ich stosować na własną rękę. Skoro dermatolog
      zalecił tę maść na ciemieniuchę, to zakładam, ze rozważył wszystkie za i
      przeciw i uznał, ze nie ma innego wyjścia. Nie używaj maści dłużej niż jest to
      konieczne, a już w żadnym wypadku na zdrową skórę twarzy. Swoją drogą, może
      spróbowałabyś innych sposobów na tę ciemieniuchę. U nas pojawiła się raz, jako
      odczyn alergiczny po kosmetyku. Była oporna na wszelkie oliwki. Poradziła sobie
      z nią maść Bepanthen, więc może spróbuj potraktować główkę Twojego dziecka
      właśnie Bepanthenem. Uprzedzam, że nakładanie maści na owłosioną skórę głowy
      jest mało komfortowe, ale warto się pomęczyć. Przynajmniej u nas było warto.
    • mamamichasia1 Re: jaka to maść? 17.03.06, 23:32
      Ja również na suchą skórę buzi polecam lipobasę.
      Fajna i dla dziecka i dla mamy.
    • oskarek05 Re: jaka to maść? 18.03.06, 08:53
      Dzięki, ale ciemieniucha bezpowrotnie znikła po tym specyfiku.A na buźkę
      posmarowałam ze 3x bo skóra schodziła i pomogło.Ale skoro to takie silne to
      kupimy coś innego do buźki.Może wspomnianą Lipobazę.Można ją na dwór
      stosować.Bo w domu po kąpaniu wystarcza w zupełności mleczko Nivea,którym
      smaruje całe ciałko.
      • oskarek05 Re: jaka to maść? 18.03.06, 08:54
        A ile kosztuje Lipobaza?
        • 5_monika Re: jaka to maść? 18.03.06, 12:51
          zapytaj jeszce raz na tym forum, będziesz pewna.
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=503

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka