rupiowa
08.07.06, 23:02
Od dluzszego czasu nie mam ochoty na nic. Jak moja mala zaczyna plakac
najchetniej bym ja udusila, jak nie moge jej uspokoic rycze razem z nia. Nie
mam ochoty na spacery, na zajmowanie sie dzieckiem a juz tym bardziej na
seks. Mam wrazenie ze jestem zla matka - czasem jak Zosia sie na mnie patrzy
od razu zaczyna plakac tak jakby sie mnie bala. Zaczyna mi sie robic malo
pokarmu - pije ziola mlekopedne i tylko dlatego starcza. Maz twierdzi ze
dramatyzuje i karze mi nie marudzic. Czy macie podobne doswiadczenia i jak
sobie z tym radzicie?