kierownikowa
11.08.06, 15:33
dzisiaj mój synek (6 miesięcy) był pod opieką męża i mąż wyszedł po butelke do
kuchni a ten zdołał się zturlac z łóżka...spaść

bardzo się przesrtaszył i płakał...
ma troche ubity polieczek i chyba nic mu nie jest...
czy lepiej jechac do lekarza?
po chwili płaczu mały dalej bryka i cuduje

i śmieje się

takze chyba go nic
nie boli..boje się jednak żeby jakiś krwiak w głowie nie został...
poradźcie