Dodaj do ulubionych

Kiepski Tato!!!!!!

01.09.06, 07:24
Witam!!!!
Moj mąż wydaje mi sie mało zajmowac dzieckim, gdy przychodzi po calym dniu
pracy musze go własciwe zmuszac aby zajął sie troche nasza 6 miesieczna
coreczka!!!!
Dos zlo juz do tego ze ona go nie rozpoznaje i zaczyna plakac jak trafia na
rece do taty. Wydaje mi sie ze on nie czerpie radosci z ojcostwa!!!!!
Jak mam go przekonac ze z dzieckiem mozna wspaniale spedzac czas????
Dojdzie do tego ze sie z domu nie bede mogla ruszyc gzie kolwiek bo ona z nim
nie zostanie
Obserwuj wątek
    • lambert77 Re: Kiepski Tato!!!!!! 01.09.06, 08:09
      Sam jestem ojcem dwumiesięcznego malucha i myślę, że troszkę wiem jak to jest.
      Pierwsza sprawa najważniejsza - nie będe bronił twojego męża i nie chcę żadnej
      z Pań urazić ale nie macie monopolu na zmęczenie po porodzie i przy zajmowaniu
      się dzieckiem. Wiem może robimy mało może nie wstajemy w nocy tak często jak
      wy... może nie musimy zajmować się dzieckiem cały boży dzień, ale czasami
      naprawdę wystarczy jakiś czas wybudzania się w nocy kiedy dziecko płacze,
      przysypiania znów budzenia wstawania zaraz po 5 do pracy - 10 godzin poza
      domem - nie spędzone na odpoczynku a w domu zmęczona żona, płaczące dziecko
      jeżeli są problemy z maluszkiem, czasami rodzina wkurzająca dodatkowo. Też mamy
      prawo być zmęczeni.... Druga sprawa nie wiem jaki jest twój facet ... może
      został wychowany tak że wszystkim w domu zajmuje się kobieta może to typowy
      samiec siedzący w kapciach przed tv którego interesuje tylko jedzenie i seks,
      może chciał mieć syna a dostała mu się córka... oczywiście nigdy Ci tego nie
      powie ale i to może być przyczyną tego jak się zachowuje. Trzecia sprawa często
      ojcowie zaczynają nawiązywać kontakt z dziećmi kiedy i one robią się bardziej
      wygadane. Narazie dziecko tylko leży ewentualnie siedzi i chce być noszone.
      Wielu facetów tak naprawde nie wie co robić z takim dzieckiem, niektórzy nie
      potrafią stanąć nad dzieckiem i półgodziny robić gugu gaga i stroić min.
      Czwarta rzecz nie odsuwajcie swoich mężów od dzieci w pierwszym okresie po
      porodzie. Wiemy że jesteście wspaniałymi matkami ale nie musicie wszystkiego
      robić same. Moja żona a wcześniej pielęgniarki odrazu dały mi zajęcie przy
      synku. To naprawdę pomaga zrozumieć czym tak naprawdę jest ta malutka istota.
      Pozatym zapraszam na forum etata gdzie jest kilku ojców "normalnych" smile
      • kasiap1981 Re: Kiepski Tato!!!!!! 01.09.06, 13:04
        zgadzam się z moim przedmówcą.
        Ja z meżem miałam taki sam problem i wszystko sie zmienilo jak synek stał się
        kontaktowy. tj prawie wszystko, bo i tak gdy jestesmy oboje w domu to tatus
        synka nie nakarmi, pieluchę zmieni raczej rzadko, ubranie dziecka na spacer za
        cięzkie dla taty, więc wlasciwie tylko ja zajmuję się synkiem. W nocy tez tylko
        ja wstaję, bo maż pracuje, a ja na wychowawczym siedzę.ale dziś robimy zmianę i
        tata po raz pierwszy przejmuje nocny dyżur.
        Poczekaj, moze maż dojrzeje do roli tatusia. Nasz dojrzał przynajmniej na
        tyle,żeby się z synkiem bawić, albo zabrać na spacer i to z własnej
        nieprzymuszonej woli.
        • lambert77 Re: Kiepski Tato!!!!!! 01.09.06, 13:13
          ja mam umowę z żoną taką jeżeli nie da rady to ja zajmuję się w nocy
          dzieckiem ... fakt że ostatnio nasz syn to do rany przyłóż godzina 20 już w
          łóżeczku pobudka na karmienie albo o 2 w nocy albo o 4 (jak przez ostatnie dwa
          dni). A potem z powrotem do łóżeczka i żadnych grymasów płaczów stękań no
          dosłownie aniołek.. pozatym maluchem zajmuję się od piątku po pracy do
          niedzieli wieczorem włącznie i naprawdę staram się robić wszystko... do tej
          pory było tak że żona mogła sobie rano w weekend pospać bo ja wstałem o 6
          nakarmiłem brzdąca i sobie siedzieliśmy on jeszcze dosypiał wtulony we mnie ja
          miałem czas na swoje seriale sf i poranną kawe... no ale ten czas się kończy
          mały potwór już nie daje się tak łatwo zbyć o 6 rano... smile
        • uwaga_tramwaj Re: Kiepski Tato!!!!!! 01.09.06, 13:35
          oooo, łaskawca, bawi się z dzieckiem! cóż, ja też czasem bawię się z dzieckiem
          sąsiadki. na spacer z własnej woli? cudnie, szczególnie, że pchanie wózka to
          czysty relaks w porównaniu z całodobową obsługą - karmieniem, przewijaniem,
          noszeniem, praniem, prasowaniem, usypianiem oraz gotowaniem mężusiowi i
          szykowaniem popołudniowego ciepełka w którym pan i władca raczy zażyć
          zasłużonego odpoczynku.
          dawajcie sobie wciskać te bzdety o "niełapaniu kontaktu z noworodkiem" jako
          przyczynie jawnego opieprzania się.
          powodzenia!
          • lambert77 Re: Kiepski Tato!!!!!! 01.09.06, 13:46
            ktoś ma najwyraźniej zły dzień smile i to nie jestem ja smile... czasami wiesz
            taki "łaskawca" może przestać robić cokolwiek... bo po co skoro i tak będzie źle
            • uwaga_tramwaj Re: Kiepski Tato!!!!!! 01.09.06, 13:52
              ojojoj, mężuś tupnie nóżką i przestanie robić cokolwiek.
              po co, pytasz? to jego dziecko i jego obowiązek w takim samym zakresie. bez
              fochów.
              • lambert77 Re: Kiepski Tato!!!!!! 01.09.06, 13:56
                i tak może się zdarzyć. Znam takich co tupali nogą oczywiście po cichu za
                plecami żony no ale tupali... tak naprawdę wszystko zależy od tego jak się
                podzielicie pracą ... ale do tego też trzeba dorosnąć. Znam kobiety które
                macierzyństwo niosą jak krzyż zasuwając jako matka polka, żona i kochanka tylko
                że nikt im za to pomnika nie postawi... a faceci w tym ja jesteśmy wygodni
                skoro ktoś się narzuca z wyręczaniem to co go będziemy na siłę uszczęśliwiać.
                Tak jak pisałem czasami macierzyństwo kobietom przyćmiewa zdrowy rozsądek a
                potem jest płacz bo mąż nic nie robi w domu. No ale jak się na klate przyjeło
                co się tylko dało to przecież też nie wina faceta odsuniętego do roli
                przynoszącego forse.
            • jufalka Re: Kiepski Tato!!!!!! 04.09.06, 15:01
              lambert77 napisał:

              > ktoś ma najwyraźniej zły dzień smile i to nie jestem ja smile... czasami wiesz
              > taki "łaskawca" może przestać robić cokolwiek... bo po co skoro i tak będzie

              Ooo a mamusia to nie może sobie przestać robić cokolwiek musi i będzie się
              dzieckiem zajmować niezależnie od czegokolwiek, od tego co tatuś powie czy
              zrobi, czy ją pochwali czy nie, bo robi to dla dziecka a nie zależnie czy ktoś
              ją pochwali czy nie. A tatuś to może sobie "przestać robić cokolwiek".
              Dosłownie jak dziecko! - facet sam powinien wiedzieć, że to tak samo jego
              dziecko i powinien tak samo czuć się odpowiedzialny. Amen
    • anaesthes Re: Kiepski Tato!!!!!! 01.09.06, 13:22
      Może wypróbuj moją metodę:
      Zauważyłam, że gdy mąż wraca z pracy, a ja okazuję jaka jestem zmęczona i jak
      bardzo córeczka dała mi dziś w kość (oj, potrafismile, mąż się od razu jakby
      "wycofuje", traci ochotę do zabaw z córką, sam zaczyna narzekać na własne
      zmęczenie i jestem w jeszcze gorszej sutuacji niż byłam.
      Na mojego męża, zresztą chyba nie tylko na niego, najlepiej działa CHWALENIE.
      Sama byłam zaskoczona jak to działa. Może nie zmuszaj męża do zajęcia się córką,
      pochwal go jak się stara żeby dobrze Wam się żyło. Może wtedy on sam np zmieni
      dziecku pieluszkę. Wtedy go pochwal, że dobrze sobie radzi. Stopniowo nawiąże
      kontakt z dzieckiem.
      Pochwały go zachęcą, krytyka tylko zniechęci.
      • lambert77 Re: Kiepski Tato!!!!!! 01.09.06, 13:23
        I tak może być jeżeli na dzień dobry serwujesz mu jak upiorny dzień miałaś jak
        ciężko z dzieckiem było i żeby zajął się dzieckiem... każdy może stchórzyć
        • siula5 Re: Kiepski Tato!!!!!! 01.09.06, 13:33
          U mnie jest dokładnie tak samo, już nie mam sił. To jest tak denerwujące, nie
          potrafi zrozumieć że to nie jest tylko moje dziecko ale też i jego, też muszę
          podstępem mu wciskać.
        • komyszka Re: Kiepski Tato!!!!!! 01.09.06, 14:35
          "każdy"- tak. ojciec-nigdy.
        • jufalka Re: Kiepski Tato!!!!!! 04.09.06, 15:06
          lambert77 napisał:

          > I tak może być jeżeli na dzień dobry serwujesz mu jak upiorny dzień miałaś
          jak
          > ciężko z dzieckiem było i żeby zajął się dzieckiem... każdy może stchórzyć

          A co ma udawać dla Ciebie, że jest wypoczęta i szczęśliwa ? Współczyję żonie.
      • uwaga_tramwaj Re: Kiepski Tato!!!!!! 01.09.06, 13:37
        najlepiej robić mu laskę za każdym razem jak przewinie kupę.
        TRZYMAJCIE MNIE
        • lambert77 Re: Kiepski Tato!!!!!! 01.09.06, 13:50
          Nie wiem może u mnie nie ma tego problemu bo dziecko zostało zaplanowane od A
          do Z smile i brałem czynny udział w tym.... może to problem dzieci niespodzianek??
          Karmię przewijam usypiam ( niejednokrotnie lepiej od żony) wstaję w nocy
          pomagam przy kąpania zabieram na spacery staram się żonę odciążyć jeżeli tylko
          mogę ale nawet facet ma prawo mieć zły dzień... więc Uwaga Tramwaj kompletnie
          nie rozumiem dlaczego się ciskasz smile Jeżeli twój facet nic nie robi to przecież
          nie jest wina całego męskiego rodzaju tylko twojego faceta no i jego rodziców
          no i troszkę twoja smile
          • uwaga_tramwaj Re: Kiepski Tato!!!!!! 01.09.06, 13:55
            mój facet zajmuje się synem od początku. wiesz, macicą się dziecka nie przewija.
            ciskam się, bo jak czytam, żeby faceta idiotycznymi podchodami delikatnie
            skłaniać do opieki to "może kiedyś sam zmieni pieluszkę" to mnie krew zalewa.
            • lambert77 Re: Kiepski Tato!!!!!! 01.09.06, 13:58
              Ale z niektórymi tak trzeba.. Kobieto czasami faceta trzeba sobie wychować nie
              zawsze dostajesz do rąk model kompletnie sprawny z dobrym oprogramowaniem.
              • uwaga_tramwaj Re: Kiepski Tato!!!!!! 01.09.06, 14:32
                nie mam zamiaru wychowywać dorosłego człowieka. raczej trzeba mu uświadomić, że
                mamusię zostawił hen hen i to jej "pomagał", ją "wyręczał", a z żoną jest
                odpowiedzialny w równym stopniu za dom i dzieci.
                • lambert77 Re: Kiepski Tato!!!!!! 01.09.06, 14:39
                  ciężko się z Tobą dyskutuje chyba jednak za łatwo miałaś z mężem smile
                  • uwaga_tramwaj Re: Kiepski Tato!!!!!! 01.09.06, 14:49
                    jak ja mam czelność mieć za męża normalnego, odpowiedzialnego człowieka, a nie
                    mazgaja migającego się od obowiązków. na stos ze mną.
                    • lambert77 Re: Kiepski Tato!!!!!! 01.09.06, 15:01
                      chciałabyś co smile żeby zostać męczennicą trzeba sobie zasłużyć ;P... One ci
                      poprostu zazdroszczą smile to dlatego takie zawistne są ... ja Ci nie zazdroszcze
                      bo sam jestem takim odpowiedzialnym człowiekiem... co do mazgajów... no cóż
                      najczęściej to oni są tymi odpowiedzialnymi... ciężko im się postawić,
                      przerąbane to ma kobieta z naładowanym testosteronem samcem wychowanym przez
                      mamusie - służącą
          • krokre Re: Kiepski Tato!!!!!! 01.09.06, 14:12
            Do roli ojca (jak i matki) trzeba dojrzeć!!!!
            Razem z mężem planowaliśmy dzidziusia dlatego wzajemnie sobie pomagamy i nie ma
            miedzy nami żadnych waśni.
            Mąż gdy wraca z pracy (pomimo zmęczenia bo w pracy jak wiecie też mogą
            wykończyć człowieka psychicznie)odrazu mi pomaga, nie muszę mu mówić zrób to
            zrób tamto. Sam z wielkim zaangażówaniem zajmuje się naszym synkiem i widzę
            szczęście na jego twarzy gdy z nim przebywa.
            Zarówno ja jak i mąz znamy swoje potrzeby dlatego staramy się być (i jesteśmy)
            dla siebie wspraciem.
            Dlatego wiem że są na świecie tacy mężczyźni jak mój mąż (a niektórych takich
            znam osobiście.)
            Zarówno dla nas jak i dla naszych mężów rodzicielstwo jest nowym
            doświadczeniem, dlatego mówmy głośno o naszych oczekiwaniach,potrzebach a jeśli
            kocha to napewno posłucha i pomoże.
            Życzę Wam wszystkim takiego zrozumienia i dużej cierpliwości do partnera
            (partnerki).
            Pozdrawiam
          • bonkreta Re: Kiepski Tato!!!!!! 03.09.06, 21:34
            > może to problem dzieci niespodzianek??

            nieee smile
            Moje dziecko jest kompletną niespodzianką, a ma super tatę, który przewija,
            karmi, ubiera, pociesza, usypia (czętso lepiej ode mnie), daje lekarstwa, bawi
            się (lepiej ode mnie), opowiada bajki (duuuużo lepiej ode mnie), wymyśla
            zajęcia, wstaje w nocy i w ogóle. Tylko spacerów nie lubi - ale to od zawsze,
            czasem da się wywlec wink

        • anaesthes Re: Kiepski Tato!!!!!! 01.09.06, 13:56
          uwaga_tramwaj napisała:

          > najlepiej robić mu laskę za każdym razem jak przewinie kupę.
          > TRZYMAJCIE MNIE

          O, widzę, że zawitała do nas, za przeproszeniem, feministka.
          Może o tym nie wiesz, ale małżeństwo to praca dwojga ludzi. I jeśli mój mąż
          zarabia, ja zajmuję się dzieckiem bez żadnych pretensji. Kiedy ja zarabiam,
          dzieckiem zajmuje się mąż. Domem zajmujemy się wspólnie.
          I dziękujemy sobie nawzajem za to, co robimy dla domu i rodziny.

          Szczerze mi żal feministek. Skazane na samotność.
          • uwaga_tramwaj Re: Kiepski Tato!!!!!! 01.09.06, 14:51
            anaesthes napisała:
            >gdy mąż wraca z pracy, a ja okazuję jaka jestem zmęczona i jak
            bardzo córeczka dała mi dziś w kość (oj, potrafismile, mąż się od razu jakby
            "wycofuje", traci ochotę do zabaw z córką, sam zaczyna narzekać na własne
            zmęczenie i jestem w jeszcze gorszej sutuacji niż byłam

            chyba to ty jesteś skazana na samotność..
        • kasiap1981 Re: Kiepski Tato!!!!!! 04.09.06, 11:47

          Uwaga tramwaj..jeśli stosujesz takie metody i mu was w domu one skutkuja to
          tylko pogratulować, ale na pewno nie pozazdrościć.
          • uwaga_tramwaj Re: Kiepski Tato!!!!!! 04.09.06, 16:55
            nie stosuję żadnych metod. ani strategii nie obmyślam. misterne plany to też
            nie moja specjalność. zwyczajnie, rozmawiam z chłopem i walę prosto z mostu co
            mi na sercu leży. dziwne, nie?
      • komyszka Re: Kiepski Tato!!!!!! 01.09.06, 14:58
        to współczuje Ci troche męza, który zaraz sie "wycofuje" jak mówisz o swoim
        zmeczeniu codzienną opieką nad córką. chwaląc go a przede wszystkim nie
        informujac o trudach hodujesz klasycznego egoiste. później nie mozna sie dziwic
        ze facet nie "pomaga przy dziecku" bo po co? skoro to takie łatwe i przyjemne?
        ja opowiadam mezowi wszystko- jesli dzien byl ciezki, mówie ze tak bylo, jesli
        było fajnie, jestem zadowolona- takze mu to mowie.nie chce miec za partnera
        samoluba który sadzi ze ma za zone idealna matke-polke co to upada na twarz ale
        z usmiechem. jasne-meza nalezy zachecac, chwalic, ale na Boga nie traktujmy go
        jak pierwszoklasiste hodowanego metodą bezstresowego wychowania! w Stanach nota
        bene ta koncepcja dawno juz padła jako wrecz szkodliwa,tylko u nas w starej
        dobrej Europie nadal jej niektórzy hołduja i to , o zgrozo,nie tylko w szkole!
    • jdylag75 Re: Kiepski Tato!!!!!! 01.09.06, 14:46
      Faceci to lenie i jak czegoś nei muszą zrobić to na pewno tego nie zrobią - to
      opinia mojego męża-też czasami lenia.
      Pewne poczucie winy u Twojego męża może wzbudzić Twój powrót do pracy i nowy
      podział obowiązków,a nawet jeśli mąż nie będzie się bardziej przykładał niż
      zwykle, to Ty przynajmniej odpoczniesz od dziecka, a z braku czasu będziesz
      mogła sobie odpuścić gotowanie i prasowanie koszul (przecież pracujesz!!), słaby
      z głodu i pomięty będzie bardziej skłonny do negocjacji. Proponuję zacząć od 1/2
      etatu - sprawdziłam, jest super: dziecko zadbane, ja wypoczęta, dzielimy się
      obowiązkami z mężem,dalej niezbyt sprawiedliwie, ale już do przyjęcia, pozdrawiam
      • amkomac Re: Kiepski Tato!!!!!! 04.09.06, 09:02
        jdylag75 napisała:

        > Faceci to lenie i jak czegoś nei muszą zrobić to na pewno tego nie zrobią - to
        > opinia mojego męża-też czasami lenia

        Witam
        Każdy ma coś w sobie z lenia, kiedu mozna poleniuchowac to zarówno Kobiety jak
        i Mężczyźni leniuchują.
        Ja z Żoną dziele się obowiązkami i wiem że jest Nam z tym dobrze, wiem o tym,
        że wychowanie dziecka jest bardzo męczącą pracą (zarówno psychiczna i
        fizyczną), dlatego jak wracam z pracy zaraz zajmuje sie synem (10 miesięcy) nie
        jest dla mnie straszne przewijanie, karmienie, kąpanie, ubieranie, spacery,
        karienie w nocy itd czysta przyjemność. Nie powiem mam czasami dość ale jeden
        usmiech dziacka, przytulenie wszystko wynagradza.
        Najwazniejsze to dobrze podzielic sie obowiązkami, rozumieć się i pomagac
        wzajemnie.
        Pozdrawiam wszystkich Rodziców
        • krokre Do amkomac 04.09.06, 10:59
          Popieram Cie w 100%. My z mężem też dzielimy się obowiązkami, a ponadto bycie
          mamą i tatą to nie obowiązek to przede wszystkim przyjemność!!!!!!
          Pozdrawiam Cię
          • lambert77 Re: Do amkomac 04.09.06, 11:14
            smile przyjemność powiadasz smile Pewnie tak ... gdy dziecko sobie radośnie gaworzy
            nie ma problemów ze sobą albo już wieczorkiem ładnie zasypia i rodzice mogą w
            końcu usiąść to i pewnie przyjemność się znajdzie wink... Odpowiedzialność, dużo
            pracy... a o tym nikt nam nie wspominał kiedy ogłaszaliśmy światu że będziemy
            mieć dziecko smile... Ale i do tego trzeba dojrzeć... Co do facetów leniuchów jest
            w nas coś takiego że gdy tylko kobieta nie mówi że coś trzeba zrobić odrazu
            wrzucamy luz i się gdzieś kładziemy z pilotem w ręku big_grin
    • jufalka Re: Kiepski Tato!!!!!! 04.09.06, 14:35
      O, widzę, że zawitała do nas, za przeproszeniem, feministka.
      Może o tym nie wiesz, ale małżeństwo to praca dwojga ludzi. I jeśli mój mąż
      zarabia, ja zajmuję się dzieckiem bez żadnych pretensji. Kiedy ja zarabiam,
      dzieckiem zajmuje się mąż. Domem zajmujemy się wspólnie.
      I dziękujemy sobie nawzajem za to, co robimy dla domu i rodziny. - ale praca
      zawodowa szczególnie od - do trwa krócej niż całodobowa opieka nad dzieckiem i
      domem i często jest znacznie lżejsza

      Szczerze mi żal feministek. Skazane na samotność. - waga tramwaj nie jest sama,
      ma np męża!
      • jufalka Re: Kiepski Tato!!!!!! 04.09.06, 14:51
        "nie chcę żadnej
        z Pań urazić ale nie macie monopolu na zmęczenie po porodzie i przy zajmowaniu
        się dzieckiem. Wiem może robimy mało może nie wstajemy w nocy tak często jak
        wy... może nie musimy zajmować się dzieckiem cały boży dzień, ale czasami
        naprawdę wystarczy jakiś czas wybudzania się w nocy kiedy dziecko płacze,
        przysypiania znów budzenia wstawania zaraz po 5 do pracy - 10 godzin poza
        domem - nie spędzone na odpoczynku a w domu zmęczona żona, płaczące dziecko
        jeżeli są problemy z maluszkiem, czasami rodzina wkurzająca dodatkowo. Też mamy
        prawo być zmęczeni..."
        - No tak, a kobieta to nie ma prawa być zmęczona? Też nie chcę Pana urazić
        ale... Tak, robicie przy dziecku o wiele mniej. Chodzicie sobie do pracy na 10
        godzin, a zajmowanie się małym dzieckiem i domem to praca niemal 24 h na dobę,
        często wyczerpująca o wiele bardziej niż praca zawodowa np w biurze. Mam
        porównanie. No może praca np w górnictwie lub inne bardzo fizyczne są
        cięższe... Więc może w miarę sprawiedliwe by było gdyby facet pracował tyle
        godzin co kobieta, czyli do godzin jego pracy zawodowej dodać odpowiednią ilość
        pracy przy dziecku i w domu.
        Poza tym popieram zdanie uwaga tramwaj.
        • lambert77 Re: Kiepski Tato!!!!!! 04.09.06, 15:19
          Masz rozdwojenie jaźni smile naskakujesz na jedną, że feministka a za chwilę
          powtarzasz za nią, że faceci to nic zupełnie nie robią smile ... zostałem troszkę
          źle zrozumiany poprostu gadanie, że wszyscy faceci są tacy sami tylko dlatego,
          że czegoś nie chce lub nie może zrobić jest troszkę niesprawiedliwe smile... Bycie
          młodą matką to cholernie ciężka robota i nie porównuję jej do siedzenia za
          biurkiem czy nawet pracy w kopalni... ale do wszystkiego trzeba podejść z
          rozsądkiem. Staram się robić w domu co się da... nawet po pracy, ale ciężko
          jest kobiete odciążyć wracasz do domu bierzesz dziecko i zajmujesz się
          dzieckiem a kobieta zamiast w tym czasie usiąść i odpocząć zabiera się za trzy
          następne prace... wybacz ale same to sobie robicie... a faceci jak to faceci
          jeżeli nie powiesz, że coś trzeba zrobić to się nie będzie domyślać poprostu
          usiądzie i zacznie odpoczywać. Nie wiem kwestia wychowania czy to mamy w
          genach... poprostu nie myślimy o sprawach których nie trzeba zrobić na już a
          nawet te na już dzielimy na ważne, mało ważne i na dzień następny smile Więc w
          czym problem??
    • oza74 Re: Kiepski Tato!!!!!! 04.09.06, 15:19
      u mnie było podobnie. zgadzam się z tym, że mężczyżni chętniej zajmują się
      dzieckiem gdy jest starsze i bardziej kontaktowe. ale do tego czasu cały ciężar
      obowiązków nie może spoczywać jedynie na kobiecie. i nie chodzi tutaj o to,
      żeby facet zaraz po pracy przejął dziecko i zajmował się nim do wieczora. ale o
      to, żeby przejawił choć trochę dobrej woli.
      ostatnio mieliśmy taki kryzys, mały marudny cały dzień jak nigdy, nie mogłam
      nawet zjeść obiadu, bo mąż zmęczony po obiedzie położył się ze
      słowami "przecież u mnie i tak się nie uspokoi". wk.. się i wyszłam z domu.
      chciał nie chciał musiał się zająć dzieckiem a ja zrobiłam sobie spacer, żeby
      ochłonąć. zrobiłam to po raz pierwszy. od tamtego czasu sam pyta się czy nie
      pomóc. mały dał mu do wiwatu i dotarło do niego co znaczy zajmować się przez
      cały czas dzieckiem. więc jeśli masz zaufanie do męża i nie boisz się zostawić
      z nim dziecka zrób podobnie. mężczyżni często nie zdają sobie sprawy co to zna
      czy opieka nad mały dzieckiem bo skąd jeśli sami tego nie doświadczają.
    • kamienna5 Re: Kiepski Tato!!!!!! 04.09.06, 15:34
      Wszystkim niezadowolonym z Mężów żonom radzę czym predzej przeczytać
      książkę "Dzikie serce. Tęsknoty męskiej duszy" Johna Eldredge'a. Ja czytająć ją
      doszłam do wniosku, że jeśli mój mąż robi coś, co mi się nie podoba, to winę za
      to ponoszę zazwyczaj ja sama: bo go krytykuję przy jego znajomych, robię mu
      awantury, gdy mi coś nie wychodzi, rządzę nim.
      A widziałyśćie film "The breakup" z J. Aniston? Facet też ma głowę - i jak ty
      jemu, tak on Tobie.

      No i najważniejsze: jeśli uważasz, że coś jest nie tak: nie idź na forum
      dyskutować o tym. Idź do swojego Męża i rozmawiajcie, rozmawiajcie,
      rozmawiajcie!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka