Dodaj do ulubionych

zdołowałam się...

02.11.06, 12:53
Byłam dzisiaj z moją 4 miesięczną córeczką na długo wyczekiwanej wizycie w
poradni immunologicznej w IMiD w Warszawie u p Dr Gołębiewskiej (może znacie).
zostałyśmy tam skierowane po pobycie w szpitalu z powodu zapalenia oskrzelików
(jak miała 2 mce), którym zaraziła się z kolei na litewskiej, gdzie była z
powodu zapalenia ucha (miała wtedy 5 tyg). wchodzę do gabinetu i mówię, że
żyjemy ze zwierzętami (mamy 3 koty) a pani doktor nawet jeszcze jej nie
zbadała i kazała się ich pozbyć, tak samo z kwiatkami, nie używać odkurzacza,
detergentów do czyszczenia mieszkania... no poprostu dramat! moja córeczka
rzeczywiście już po raz drugi od wyjścia ze szpitala ma katar ale czy to nie
przesada? z resztą miała robione badania z krwi na alergie na psa i kota i nic
nie wyszło, a ona na to, że to nic nie znaczy, ja już nie wiem co mam o tym
myśleć, to jest jakaś paranoja z tymi alergiami
Obserwuj wątek
    • zobrien Re: zdołowałam się... 02.11.06, 12:56
      Sprobuj poradzic je jeszcze innego lekarza. Albo i kilku. Sporo pediatrow
      reaguje gwaltownie na haslo "zwierzeta w domu", a moze sie okazac, ze twoja
      mala wcale nie jest uczulona na zwierzeta, tylko np na roztocza. Albo w ogole
      na nic, tylko latwiej lapie infekcje. Jesli w twojej rodzinie nie ma historii
      uczulen, to nie szukaj jeszcze nowego domu dla kotow. Powodzenia.
    • malagosia76 Re: zdołowałam się... 02.11.06, 13:02
      dodam jeszcze, że szczegółowo wypytała mnie o mój jadłospis i sposób
      przygotowywania posiłków i okazało się że wszystko robię źle. wywaru nie wolno,
      kostek rosołowych też nie, chleba razowego nie, wędliny sklepowe nie, pieprzu i
      żadnych przypraw nie wolno. do tej pory jadłam normalnie, wyskoczyły jej jakieś
      drobne krosteczki na twarzy ale gdy ograniczyłam nabiał, po 2 tyg. zeszły, teraz
      zjadłam kawałek białego sera i ją znowu zsypało. czuję, że to od nadmiaru białka
      ale czy muszę przechodzić nma taką restrykcyjną dietę? jestem w kropce bo mój
      rejonowy pediatra ma zupełnie inne stanowisko, generalnie żebym się wyluzowała
      ale jak to zrobić, kiedy takiej klasy specjalista mówi zupełnie co innego? i
      gdzie tu prawda? nbalepiej jakbym ogołociła mieszkanie ze wszystkiego, nic nie
      jadłą i trzymała dziecko pod kloszem, czy tak to ma wyglądać? i jak można bez
      specjalistycznych badań kazać przewracać całe życie do góry nogami?
      • an_ni Re: zdołowałam się... 02.11.06, 13:36
        przewrazliwiona baba
        czy ta wizyta byla az tak konieczna skoro na 4 miesiace zycia dziecko chorowalo
        raz i to zarazone w szpitalu ?
        a katar to kazde dziecko miewa
        skaza bialkowa nie wymaga wyrzucania zwierzat i dywanu z domu
      • angie07 Re: zdołowałam się... 02.11.06, 13:42
        moim zdaniem przesadza. Nie robiła dziecku testów to jak moze powiedzieć, że
        trzeba pozbyc się kotów. Bzdura lepiej zmień lekarza. A tak na marginesie to
        dzieci lepiej wychowuja się ze zwierzętami. Zreszta znam takie osoby co maja
        uculenie na koty i maja je w domu, po prostu ich nie przytulaja i wtedy
        wszystko dobrze. Gdyby Twoje dziecko miało uczulenie na kota zauwazyłabyś.
        Przede wszystkim oczy robia się strasznie czerwone szczypią i łzawią. Nie
        pozbywaj sie kotów, zanim sie nie upewnisz, że Twoje dziecko jest faktycznie
        uczulone.
    • sikorka.1 Re: zdołowałam się... 07.11.06, 14:33
      t

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka