a wlasciwie zolto-pomaranczowe

ale tylko na buzi, a szczegolnie na czubku
noska. Fajnie to wyglada, zwlaszcza na zdjeciach, taki zolciutki czubek
noska

. To oczywiscie od sloiczkowych zupek, we wszystkich jest marchewka.
Nie wiem co zrobic, ale chyba bede musiala na jakis czas przestac dawac mu
obiadki. Szkoda bo bardzo je lubi. A moze znacie jakies zupki lub obiadki bez
marchewki, oprocz hippa dynia z ziemniakami.