przepraszam- za wcześnie mi sie włączył enter.
dziewczyny!!!! mam problem- moja córcia ma teraz 7 miesięcy, odkąd skończyła
2
miesiące ortopeda zalecił szelki pawlika. męczymy sie z tym strasznie długo
już.ale w sumie to nie problem jeśli ma dziecku pomuc. martwi mnie coś
innego:
na początku w książeczce zdrowia (gdy z bioderkami buło wszystko ok) lekarz
napisał L I(rzymskie) i PI. potem jak zaczęły sie problemy to było

II i LI.
czyli ze niby prawa panewka jest płytka i wtedy zalecił szelki. po kolejnych
wizytach znów było to samo. a teraz w książeczce z nów mam LI i PI. czyli ze
niby ok? a lekarz zleca nadal szelki i kontrolne wizyty. chodze prywatnie i
każda wizyta kosztuje 40zł. dlaczego mam wrażenie ze z moim dzieckiem jest
wszytko wporządku a on chce nas jeszcze potrzymać i przy tym zbić na nas kase?
a
może jednak te oznaczenia nie oznaczaja do końca pozytywu. na dodatek córcia
miała problem z prawą panewką a on mi dziś mówi że panewki są płytkie , a w
szególnosc lewa. o co tu chodzi? czy to możliwe? niech mi to ktos wyjaśni
prosze.bo już sama nie wiem czy jestem taka uprzedzona do niego czy
faktycznie
musimy sie jeszcze pomeczyć w tych okropnych szelkach.
pozdrawiam.