Dodaj do ulubionych

grający nocnik

29.11.06, 11:03
moja tesciowa kupiła nocniczek dla mojej córeczki. problem w tym że nocnik
ten jest grający ( jak dziecko nasiusia to gra muzyczka). szczerze mówiąc nie
jestem przekonana do tego wynalazku!! obawiam się że dziecko może mieć
problemy z "przejściem" na normalną toaletę. czy któraś z Was korzystała z
takiego nocnika?? i czy były jakieś problemy potem?? pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • bonnie75 Re: grający nocnik 29.11.06, 13:47
      Moim skromnym zdaniem te grajace nocnkiki, nocniki w ksztalcie zwierzatek to
      czysty idiotyzm!
    • maxxl Re: grający nocnik 29.11.06, 14:48
      Kupiłam swojej córeczce taki grający nocnik; niestety przy pierwszej
      prezentacji (wlałam do niego trochę wody) rozpłakała się tak przraźliwie, że
      jestem przekonana, że nie zrobi do niego siusiu. No może jak podrośnie. A
      wydawał mi się to całkiem fajny pomysł...
      • justa1978 Re: grający nocnik 29.11.06, 14:54
        moje dziecko nie lubiło tego nocnika, też się go bało.
        A poza tym jak się dobrze nie wysuszy to gra fałszywie długo po i można
        zwariować. Nie polecam.
    • jakw Re: grający nocnik 29.11.06, 19:11
      moja starsza taki miała - nalewała wody i grał, bo siusiu to się jakoś nie
      udało nigdy zrobić; ale myślę, że niepotrzebnie się martwisz na zapas
      przechodzeniem na dorosłą toaletę; Im większe dziecko tym łatwiej pewne rzeczy
      wytłumaczyć małolatom
      • pacia811 Re: grający nocnik 30.11.06, 13:53
        dziękuje za odpowiedźsmilesmilesmile chciałam poprostu wiedzieć czy grający nocnik to
        nie jest kolejny wynalazek typu "chodzik-samo zło"big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        PS. chyba niepotrzebnie martwie się na zapas....dzięki
    • monika9710 Re: grający nocnik 30.11.06, 14:03
      a mnie garjący nocnik pomógł nauczyć córcie sikania do niego. zaczęłam ją
      sadzać jak tylko skończyła 6 m-c(czyli sztywno sama siedziała), gdy nasiusiała
      zagrał a ja biłam brawo i w ten sposób zajarzyła o co chodzi. w tej chwili
      oczywiscie juz bateria padła a ja nidgy nie wiem kiedy nasikała.
      • jola427 Re: grający nocnik 30.11.06, 14:32
        Mojej koleżanki córka taki miała i ładnie sikała do niego. Natomiast jak
        przyszedł czas na prawdziwą toaletę, to pojawił się problem. Nie ma muzyczki
        nie ma siusiu. Nie chce się załatwiać do toalety i żadne tłumaczenia i
        pokazywanie, że inne dzieci tak robią, nic nie daje skutku. W efekcie zaczęła
        załatwiać się w majtki. Koleżanka nie wie co teraz zrobić, bo perpektywa
        ponownego zakładania pieluch jest nie do przyjęcia. Nocnika też nie chce znowu
        używać. I tak się męczą. Próbowała nawet kiedyś włączać radio jak mała się
        załatwi, ale to tylko pogarsza sytuację. Także wydaje mi się że taki nocnik nie
        jest dobrym pomysłem. Może jakoś da się wyłączyć tę muzyczkę.
        Pzdr. Jola
    • kathee Re: grający nocnik 30.11.06, 14:39
      nasz już nie gra - i dziekiBogusmile)
      dzieciak wrzucil go do miski z woda i grał, i grał, i grał, az nam sie
      cierpliwość skończyła
    • ankita22 Re: grający nocnik 30.11.06, 17:04
      moja znajoma miała także taki nocniczek i ogolnie odstawiła go w niepamięć
      ponieważ dziecko zamiast skupiac sie na tym co ma zrobić i na zapamietywaniu
      tych czynności skupiało sie na melodyjce, szybko potraktowało nocnik jako
      zabawke , chcąc sie nią bawić krzyczało i domagałos ie owego nocniczka ,
      wrzycało klocki itp by mócyczka grała, ogólnie nie przynosiło to szybkiego i
      pożadanego efektu
    • kiwi1910 do bani! 02.12.06, 22:27

      rozprasza maleństwo a nam się pozytywka zepsuła i to cholerstwo wyło całą noc
      owinęłam poduchami i schowałam do kanapy (nocnik oczywiście).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka