Dodaj do ulubionych

Jestem przerażona- torbielki w mózgu...

08.12.06, 21:10
Wiem, że mój wątek powinien być raczej na zdrowiu dziecka- ale tam jakby
mniej odwiedzających, więc pozwolilam sobie ponowić go na tym forum.

Właśnie wrócilam od lekarza z moim 7 miesięcznym synkiem.Mial robione USG
glowki bo po przebytej infekcji(zapalenie oskrzeli leczone w szpitalu)
uwypukla mu się ciemiaczko i od 4 tyg utrzymuje mu sie stan podgorączkowy
37,5 więc nasz pediatra zlecil dodatkowe badanie USG przez ciemiączko.Synek
wygląda na okaz zdrowia, jest radosny i strasznie ciekawski(czytaj:
zwiercony).Wynik badania mnie przerazil: niedotlenienie mózgu i torbieliki 5-
6 mm!!!Zmiany są obecne w 3 komorach, jedynie 4-ta jest bez zarzutu. Lekarz
wstępnie stwierdzil, że moglo to być spowodowane trudnym
porodem (a niestety byl trudny).
Od jutra dobijam się do neurologa, bo kolejne zalecone badania to
tomografia i rezonans - znów wracamy do szpitalasad((
Czy ktoś z Was mial podobne klopoty? Mi wyobraźnia podpowiada straszne
scenariusze.A może przesadzam? Okropnie się martwię a nawet nie mam się komu
wygadać (mąż pracuje za granicą).

Przeryczę dzisiaj pól nocy... a jutro z zabieram się za umawianie wizyty u
neurologa...


Obserwuj wątek
    • tartulina Re: Jestem przerażona- torbielki w mózgu... 08.12.06, 21:20
      Witaj. Niestety nie mogę Ci pomóc, ale trzymam kciuki za pomyślne wyniki pozostałych badań. Być może te torbielki same się wchłoną, a niedotlenienie jeśli jest minimalnie powyżej normy też nie zostawi śladu. Trzymaj się. Serdecznie pozdrawiam.
      • phantomka Re: Jestem przerażona- torbielki w mózgu... 08.12.06, 21:23
        Poczytaj w tych linkach: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=43127614
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=47237988&v=2&s=0
        Ja od siebie napisze tylko, ze moja mala miala takie torbiele w zyciu plodowym.
        Lekarze sie tym nie martwili, bo torbiel sama w sobie nie jest grozna o ile nie
        zmienia ksztaltu, nie powieksza sie, itd.
    • ola261 Re: Jestem przerażona- torbielki w mózgu... 08.12.06, 21:22
      Na forum jest bardzo dużo informacji o torbielch w główkach dzieci. Sama ich
      szukałam ponieważ mój synek w życiu płodowym miał stwierdzone torbiele splotów
      podpajęczynówkowych. Na sczczście jeszcze w trakcie ciąży wchołonęly się a moje
      dziecko jest zdowe.
      Wpisz w wyszukiwace hasło a znjadziesz wiele pozytywnych wypowiedzi. Trzymam za
      Was kciuki.
    • cmaj Re: Jestem przerażona- torbielki w mózgu... 08.12.06, 21:25
      nie słyszałam o czymś takim i niestety nie podpowiem co to może być, jedyne co
      mogę to powiedzieć, to to że rozumię Twój niepokój. Ja od jakiegoś miesiąca
      martwię się o dziecko, ponieważ ma bardo złe wyniki fosfatazy (a moż to
      świadczyć o różnych złych chorobach) i niestety każą czekać i powtórzyć wyniki
      za jakiś czas. ale cieszę się każdym nowym odkryciem syna i staram się tak na
      codzień nie pamiętać o tym. Napewno musisz szybko to sprawdzić ale nie daj się
      zwarjować. zobacz jakie wspaniałe jest Twoje dzieciątko, no tak jak piszesz
      rozwija się dobrze. Gdyby to było coś bardzo niedobrego to pewnie objawiało by
      się chociażby w rozwoju fizycznym. Trzymaj się i wyśpij się, bo jutro Twój mały
      odkrywca napewno nie da Ci odpocząć.,przecież wszystko trzeba dotknąć, zobaczyć
      no i pewnie wziąć do buźki.
    • ankab29 Re: Dzięki za wparcie:). 08.12.06, 21:45
      i za wszystkie slowa otuchysmileStrasznie się zdolowalam, bo nie spodziewalam się
      takiej diagnozy. Zresztą trudno sie tego spodziewac czy na taka wiadomosc
      przygotować.

      Dzięki za namiary na forum. Poczytam bardzo chętnie. Nie wiem czy dziś bo
      niewiele do mnie dociera- staram się trzymać ale ciąglę pochlipuję.
      Zrobilo mi sie jednak lżej jak sie od Was dowiedzialam, ze torbiel nie musi
      oznaczac katastrofy.Cholera, tyle, ze u mojego Kuby jest ich wiele...Więc sie
      zamartwiam, bo spec od USG(najlepszy profesor w moim mieście) nie mial
      optymistycznej miny i zaraz po rozpoczęciu badania zapytal czy mialam trudny
      poród. No i zaznaczal parokrotnie o koniecznosci konsultacji neurologicznej.
      Dzieki forum już zrobilam wywiad o neurologach w mieście i jutro uderzam na
      ścieżke zdrowia...
      • phantomka Re: Dzięki za wparcie:). 08.12.06, 21:57
        Torbiele tworza sie przy ciezkim porodzie kiedy dochodzi do mikrowylewow, nazwa
        moze grozna, ale to wcale nie musi byc grozne..najwazniejsze, zeby na razie
        myslec pozytywnie, chociaz wiem, jakie to trudne, szczegolnie ze to mozg...ale
        uwierz, ze ludzie miewaja wielotorbielowatosc roznych narzadow i naprawde nie
        oznacza to nic zlego.
        Trzymam kciuki i daj znac, jak sie czegos dowieszsmile
        • ankab29 Re: Dam znać...:) 08.12.06, 22:08
          Już prawie przestaje chlipać...Sily zbieram, zeby syniowi szybki termin
          badań skutecznie zalatwić. To slowo torbiel po prostu brzmi strasznie. A będąc
          ostatnio w szpitalu z Kubą naogladalam się chorych maluszków i to m.in na
          wielotorbielowatość np. nerek...

          A tu mózg...
          Dobra, juz sie nie rozczulam bo Was zamęczę tym moim rozpaczaniem.
          Ogromne dzięki za wsparcie.
    • babie_lato1 Re: Jestem przerażona- torbielki w mózgu... 08.12.06, 23:26
      Bardzo Ci współczuję stresu, który przeżywasz. Mój syn - na ostatnim USG w ciąży
      jeszcze - miał podejrzenie torbieli nerek (budowa drobnotorbielkowata).
      Przeżyliśmy straszne chwile bojąc się o niego. Uruchomiłam kogo mogłam, żeby się
      modlił za dzidzię. Torbielki cofnęły się - już po urodzeniu jeszcze było
      podejrzenie w jednej nerce, a USG w 4. m-cu życia wykazało zdrowiutkie nereczki!
      Przypisuję to w dużej mierze modlitwie tych wszystkich życzliwych ludzi. Mój
      synek dzisiaj ma 7 m-cy, jak Twój, i jest okazem zdrowia. Pomodlę się za Was, na
      pewno wszystko będzie dobrze, trzymajcie się. Pozdrawiam smile Monia z Jasiem.
      • wronka30 Re: Jestem przerażona- torbielki w mózgu... 09.12.06, 00:06
        Ania poczytaj koniecznie likno od phantonki, tam znajdziesz duzo pozytywnych
        informacjii. Trzymaj sie mocno, masz oczywiscie prawo sie martwic ale te
        torbieliki to czeste zjawisko wystepujace u dzieciaczkow po trudnym porodzie.
        Sciskam cie mocno, nie badz teraz sama, moze ktos z rodziny spedzi z toba
        wiecej czasu w tych trudnych chwilach. Pozdrawiam i caluje twoojego bobasa.

        P.S. Na lekarzy otwiera mi sie noz w kieszeni. Dlaczego te patefony nie zdobeda
        sie na rzeczowe wytlumaczenie matce o co tak naprawde biega. Dlaczego nie mozna
        drugiego po prostu potraktowac tak jak bysmy my sami chcieli byc potraktowani w
        podobnej sytuacji. Ach...
        • gosika78 Wronka30 09.12.06, 10:06
          > P.S. Na lekarzy otwiera mi sie noz w kieszeni. Dlaczego te patefony nie zdobeda
          >
          > sie na rzeczowe wytlumaczenie matce o co tak naprawde biega. Dlaczego nie mozna
          >
          > drugiego po prostu potraktowac tak jak bysmy my sami chcieli byc potraktowani w
          >
          > podobnej sytuacji. Ach...
          Oj, masz rację niestety sad Wystawiają diagnozę bez udzielenia informacji co, gdyby... Żadnej informacji o możliwościach leczenia, ewentualnych komplikacjach itp... A człowiek potem sam siada do netu i grzebie...
    • tonia2005 Re: Jestem przerażona- torbielki w mózgu... 09.12.06, 13:23
      Też miałam ciężki poród i mojej małej USG przez ciemiączko zrobili zaraz
      w pierwszej dobie życia, myślałam, że w takich przypadkch to standart.
      Piszesz, że synek sie dobrze rozwija więc pewnie groźniej to wygląda
      niż w rzeczwistości jest, oczywiście należy wszystko spawdzić i zrobić
      badania.
      Cieplutko pozdrawiam.
    • ankab29 Re: Jestem przerażona- torbielki w mózgu... 09.12.06, 14:35
      Dziewczyny Wy jesteście po prostu KOCHANE!!!
      Dzięki wielkie za wszystkie dobre slowa i pocieszenie. Ja od zawsze jestem
      optymistką i chyba dzieki temu mam Kubę- w mojej rodzinie wszystkie kobitki od
      3 pokoleń mialy klopoty z urodzeniem dziecka (pierwsza Dzidzia albo rodzila sie
      slabiutka i umierala albo dochodzilo do poronienia)- a ja wierzylam, że u mnie
      bedzie dobrze i "PRZELAMALAM" te klopoty jako pierwsza w rodziniesmile. Kubuś jest
      moim pierwszym dzieckiem i jak do tej pory wszystko bylo OK. Jedynie poród to
      byla prawdziwa trauma i dopiero teraz wiem, że mogą być z tego wieksze klopoty
      niz tylko moje koszmarne wspomnienia.

      A co do lekarzy, to niestety- mam w wiekszosci negatywne doswiadczenia. Za
      to bardzo jestem wdzięczna mlodemu pediatrze, do którego chodze z synkiem- to
      on od razu zwrócil uwage na ciemiączko (w szpitalu "nic nie bylo widać")i
      zlecil dokladne badania. Czlowiek sie jakos bezpieczniej czuje jak wie, że
      lekarz nie zbagatelizuje i nie traktuje czlowieka rutyniarsko.
      Niestety inni lekarze nabierają wody w usta i w tlumaczeniach sa delikatnie
      mówiąc "oszczędni".Mimo, że 90% dotychczasowych badan Kuby robilam prywatnie i
      naprawdę slono za nie placilam...
      • hancik5 Re: Jestem przerażona- torbielki w mózgu... 09.12.06, 17:18
        Kochana, moja córeczka po kleszczowym porodzie miała torbielki w mózgu i
        powiększone komory. To wszystko zniknęło bez śladu i moja pierwszoklasistka jest
        wręcz nawet bardzo zdolna, nauczyła się czytac w wieku 5 lat.Nic jej nie jest !!!
        • ankab29 Re: Cieszę się, że ... 09.12.06, 18:20
          u Twojej Córci tak sie to skończylo. Ale na poczatku tez na pewno przezylaś
          mnóstwo stresu...? Ja z reguly nie jestem panikarą, ale po tym badaniu po
          prostu "pęklam".
          Pozdrawiamsmile
          • ola261 ciemiączko 09.12.06, 19:15
            Co zaniepokoiło Twojego lekarza, że zalecił usg mózgowia?
            • ankab29 Re: ciemiączko 09.12.06, 21:48
              Pojawilam się u tego pediatry "tylko" z wysoką gorączką u synka z 38 z kreskami
              zrobilo sie 39 i ni cholery nie spadalo(glupia, myslalam, ze to może zeby).
              Stwierdzil zapalenie oskrzeli i "powiększone, uwypuklone i tętniace"
              ciemiaczko. 2 tygodnie wczesniej bylismy na szczepieniu i ciemiaczko bylo na
              1,5 palca(badal inny pediatra) a tu po tak krótkim czasie zrobilo sie na 3
              palce!!! i bylo wyraźnie uwypuklone...Od razu dostalismy skierowanie do
              szpitala- wtedy lekarz podejrzewal, że to ciemiaczko to kwestia stanu zapalnego
              ale, dla bezpieczenstwa zlecil badanie usg glówki.No i dobrze, że zlecil a nie
              zbagatelizowal. Lekarka w szpitalu (średnia wieku : pare lat do emerytury)
              stwierdzila dotykając glówki mojego dziecka, że "tu nic nie widać"...
          • hancik5 Re: Cieszę się, że ... 09.12.06, 20:32
            To, co przeżyliśmy szkoda opisywać. Na dodatek poinformowano nas o tym w sposób
            wyjątkowo bezduszny. Przez wiele miesięcy przyglądałam się małej ze wszystkich
            stron, odruchy neurologiczne znałam na pamięć.

            Ze szpitała wyszłam jednak we łzach...Dziecko było też trudne, płaczliwe,
            nerwowe... Teraz jest słodkie, kochające i zrównoważone.
            Najwięcej mam żalu do lekarzy o sposób przekazania matce informacji o zmianach w
            OUN u jej malutkiego dzieciątka. Bezduszność, brak empatii, w ogóle klęska...
            Nie martw się, torbielki są nawet nie tak rzadkie, dobrze, że nie ma
            powiększonych komór, czy innych zmian. Torbieli najczęściej wchłaniają się bez
            następstw...
            Pozdrawiam i ściskam malucha
            • ankab29 Re: Cieszę się, że ... 09.12.06, 21:56
              Boże, mam nadzieje, ze nie meczę Cię moją przedluzajacą sie dyskusjąsmile))
              Doskonale Cię rozumiem z tym obserwowaniem i "dopatrywaniem sie" wszelkich
              odchyleń w zachowaniu dziecka...Ja probuje zdusic te moje "chaluny" w zarodku i
              nic nie rozdmuchiwać. Bo wczoraj to juz nawet marudzenie mojego synka przed
              zaśnieciem wydawalo mi sie jakieś "dziwne" i inne.

              A co do tych różnic w rozmiarach komór to cholera u mojego Kuby niestety
              jest róznicasad((Komora boczna lewa 9 mm a prawa 7 mm.
              • hancik5 Re: Cieszę się, że ... 10.12.06, 12:38
                Komory też były u mojego dziecka powiększone, ale ile konkretnie, to trudno
                powiedzieć, bo dotyczyło to noworodka.

                Naprawdę nie martw się... Twoje dziecko ma 7 miesięcy.. Co z siadaniem ? Czy
                bierze w paluszki drobne rzeczy ? Czy przewraca się na brzuszek i odwrotnie?

                Mój mąż też musiał mieć coś z głową, bo usiadł w wieku 9 miesięcy , chodził w
                wieku 18 miesięcy a mówił mając trzy lata. I co ??? Teraz ma doktorat, pisze
                habilitację, zna trzy języki, zszedł polskie góry wzdłuż i wszerz. Jedynie
                bazgroli niemiłosiernie i z wf też nie był genialny.
                Pozdrawiam gorrrrąco
                • hancik5 Re: Cieszę się, że ... 10.12.06, 12:46
                  Ale oczywiście badź cały czas pod kontrolą neurologa.
                  My z naszą Kasią byliśmy w tym roku jeszcze raz na kontroli u naszej neurolog
                  (Kasia ma 7 lat) i zostaliśmy pogonieni, że nie ma powodu do obaw. Mózg dziecka
                  jest bardzo elastyczny, najważniejsza jest obserwacja rozwoju, aby móc wkroczyć
                  w odpowiednim momencie.
                  • ankab29 Re: Cieszę się, że ... 10.12.06, 14:06
                    Witajsmile
                    No to teraz się uśmialamsmile)) z tego wf najbardziej...
                    Mój Kuba siedzi tylko na moich kolanach - trzyma plecki sztywno chociaż kolysze
                    nim na boki. Samodzielne podnoszenie sie do siadania w np. w wózku na razie go
                    nie interesujesad((Przekreca sie z brzuszka na plecy- i to po paru chwilach- tak
                    jakby ta pozycja go "męczyla", ale na odwrot niestety jeszcze nie. Za to
                    rączkami wyczynia cuda- tarmosi wszystko, co mu w nie wpadnie. Dobrze chwyta i
                    potrafi przekladac przedmioty z raczki do raczki.Hmm...ja też nie bylam
                    najlepsza z wf...smileJutro mamy wizytę u neurologa- siedzę jak na szpilkach, a
                    Kuba wali rączkami w laptopasmile
                    Czy mogę mieć do Ciebie pytanie-prośbę?Znasz jakieś profesjonalne i
                    obiektywne strony www o dziecięcym rozwoju neurologicznym i CUN ? (lub może
                    inne źrodla,książki). Czy jest jakaś, którą moglabyś polecić?
                    Pozdrawiam serdeczniesmile
                    • alpepe Re: Cieszę się, że ... 10.12.06, 16:24
                      ja ci się tylko wtrącę z jedną rzeczą. Lekarze są dlatego tak powściągliwi w
                      diagnozach i rokowaniach, bo ciało dziecka to jedna wielka zagadka. Generalnie
                      to zdolności regeneracyjne młodego organizmu są olbrzymie, z drugiej nikt nie
                      zaręczy, że tak się właśnie stanie.
                      Miejmy nadzieję, że będzie wszystko ok.
                      pzdr
                      a.
                  • hancik5 Re: Cieszę się, że ... 10.12.06, 18:31
                    Oj wiesz kochana, 7 lat temu to nie mieliśmy jeszcze żadnego internetu i w ogóle
                    sieć była uboga, więc podczytywałam różne książki, ale niestety nie pamiętam już
                    jakie. Nie mam za bardzo czasu, żeby to posprawdazać., bo mam jeszcze
                    6-tygodniaka w domu.....
                    Pozdrawiam
                    • ankab29 Re: Kurcze, Hancik5!:) 10.12.06, 22:15
                      Więc tym bardziej OGROMNIASTE DZIĘKI Ci przesyłam- ze tez z 6 tyg Bąblem
                      dajesz radę jeszcze po necie ludzi pocieszyćsmile Buziaczyska dla Córci i dla 6-
                      tygodniaka!!!
    • seth11 Re: Jestem przerażona- torbielki w mózgu... 10.12.06, 22:55
      Mój starszy syn mial niedotlenienie mozgu i torbieliki w granicach 6mm.
      Tak jak wspominalaś było to spowodowane ciezkim porodem.
      Jezeli twoj maluch nie wykazuje jakichs nieprawidlowosci w rozwoju, wydaje mi sie ze nie masz sie co na razie martwic.
      My jezdzilismy przez pare miesiecy na wizyty do poradni przy klinice neurochirurgicznej. Lekarz co miesiac sprawdzal malego, i mowil nam ze wszystko jest na razie w porzadku. Trwalo to wszystko do pierwszego roku jego zycia.
      Potem stwierdzil ze nic mu nie bedzie.
      Teraz maly ma prawie 10 lat i jest nad wyraz inteligentnym chlopcem.
      Grunt to optymistyczne podejscie. Wiem cos o tymsmile
      Zycze wszystkiego dobrego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka