Wiem, że mój wątek powinien być raczej na zdrowiu dziecka- ale tam jakby
mniej odwiedzających, więc pozwolilam sobie ponowić go na tym forum.
Właśnie wrócilam od lekarza z moim 7 miesięcznym synkiem.Mial robione USG
glowki bo po przebytej infekcji(zapalenie oskrzeli leczone w szpitalu)
uwypukla mu się ciemiaczko i od 4 tyg utrzymuje mu sie stan podgorączkowy
37,5 więc nasz pediatra zlecil dodatkowe badanie USG przez ciemiączko.Synek
wygląda na okaz zdrowia, jest radosny i strasznie ciekawski(czytaj:
zwiercony).Wynik badania mnie przerazil: niedotlenienie mózgu i torbieliki 5-
6 mm!!!Zmiany są obecne w 3 komorach, jedynie 4-ta jest bez zarzutu. Lekarz
wstępnie stwierdzil, że moglo to być spowodowane trudnym
porodem (a niestety byl trudny).
Od jutra dobijam się do neurologa, bo kolejne zalecone badania to
tomografia i rezonans - znów wracamy do szpitala

((
Czy ktoś z Was mial podobne klopoty? Mi wyobraźnia podpowiada straszne
scenariusze.A może przesadzam? Okropnie się martwię a nawet nie mam się komu
wygadać (mąż pracuje za granicą).
Przeryczę dzisiaj pól nocy... a jutro z zabieram się za umawianie wizyty u
neurologa...