Kochani mam ogromny problem, może Wy coś doradzicie... Moja Gabunia ząbkuje (ma 5 miesięcy) i wszystko byłoby cudownie (nie gorączkuje, jest spokojna, nie marudzi) gdyby nie jedno: czasami podczs snu zaczyna bez widocznego powodu przeraźliwie płakać. Nie wiem co wtedy robić, biorę ją na ręce, szepczę coś na uspokojenie, ale ona nadal śpi, płacze i nic do niej nie dociera... Próbuję ją obudzić, ale boję się, żeby nie przestraszyła się, poza tym wiem, jak duże znaczenie na rozwój pamięci ma okres przebudzania się... Nie wiem czy to ból rosnących ząbków powoduje taki płacz, ale to się zaczęło w tym samym czasie, kiedy wyczuliśmy ząbki... Co mam robić w takich chwilach? Budzić Gabulca (tylko jak ???) czy próbować czegoś innego? Może ktoś z Was przechodził przez coś podobnego? Ja sobie z tym poradziliście? Proszę o pomoc, bo serce mi krwawi, kiedy słyszę taki przeraźliwy płacz Gabuni. Z góry dziękuję. Pozdrawiam wszystkich

Kasia.