Dylemat - podróż samolotem

07.02.07, 10:53
Kochane dziewczyny.
Targają mną różne sprzeczne uczucia i wątpliwości co do podróży samolotem do
Włoch.I nie chodzi tylko o sam lot ale również i o pobyt w obcym
kraju.Jesteśmy rodzicami 3 miesięcznego Wiktorka i zostaliśmy zaproszeni
przez moją przyjaciółkę do Włoch. Ona tam pracuje ma mieszkanie i
najprawdopodobniej będzie wracać do Polski w Marcu dlatego chcemy jeszcze
wykorzystać tą możliwość że ona jest tam na miejscu, mamy gdzie mieszkać,
bedziemy poruszać się jej samochodema. Termin wyjazdu przypada na 14.02. no
jakby nie było środek zimy. W planie mamy trochę zwiedzania.Niestety mój
maluszek niedawno był chory (zapalenie ucha, ogólne przeziębienie)mimo że
karmię piersią. Brał antybiotyk, no a wiadomo że po antybiotyku organizm jest
osłabiony i mniej odporny. Nie wychodziliśmy też na spacery więc jest mało
zachartowany...... no właśnie i co z tym fantem zrobić. Tłumaczę sobie że nie
ja pierwsza i nie ostatnia wybieram się w podróż z tak małym dzieckiem i że
też mamy prawo do normalnego życia, chęć podróżowania, poznawania nowych
ludzi i miejsc. Obiecałam sobie że dziecko nie będzie dla nas przeszkodą do
realizowania naszych planów (czy brzmi to egoistycznie???) No ale Wiktor jets
najwaznieszy. Acha zapomniałam dodoać że pobyt na miejscu to 5 dni....
Jechać czy nie jechać?
Poradźcie, podpowiedźcie, skrytykujcie........dziękuję.
    • b.bujak Re: Dylemat - podróż samolotem 07.02.07, 11:19
      z perspektywy matki dwulatka napiszę Ci, że im młodsze dziecko, tym mniej
      kłopotliwe w podrózowaniu - tym bardziej, jesli jest na piersi;
      trudno mi jednak ocenic odpornosc zdrowotna Twojego syna... moj w wieku
      niemowlecym w ogole nie chorowal, wiec bez obaw pozwalalismy sobie na różne
      wycieczki;
      ja bym pojechała.... na wszelki wypadek niech kolezanka popyta na miejscu o
      namiary na dobrego pediatre; zabierz podstawowe leki - cos na goraczke, wit c...
      do wyjazdu jeszcze tydzien - jest piekna pogoda - wzmocnij dziecko spacerami,
      multiwitaminą, probiotykiem; pakuj walizki, jedź i baw się dobrze!
      • sabina73 Re: Dylemat - podróż samolotem 07.02.07, 21:06
        Ja wyjezdzam z moim 5 miesiecznym synkiem do Angli tez troche sie boje podró ży
        i samego zaklimatyzowania.No ale jak nie spróbujemy to sie nie przekonamysmile
    • aniam123 Re: Dylemat - podróż samolotem 07.02.07, 21:40
      jechać!!! Jeśli masz rozsądnego pediatrę idź i poproś o taki "zestaw podróżny"
      na wszelki wypadek i sposób postepowania w kilku typowych przypadkach (ew.
      numer tel. gdyby sytuacja była bardzo nietypowa. Na pewno nie będzie
      potrzebny wink), ale będziesz się czuła bezpiecznie. Rzeczywiście, im mniejsze
      dziecko tym łatwiej podróżować. My w tym roku z 3.5 miesięcznym synkiem byliśmy
      w Szkocji i Irlandii. Też się bałam... to normalne, ale synek zniósł wszystkie
      przeloty i całą podróż super. Byliśmy przygotowani na to, że będziemy zmeczeni
      itd. ale nic z tych rzeczy było super. Teraz ma 10 miesięcy i w niedzielę
      jedziemy na narty (też jest po chorobie i jeszcz trochę mu leci z noska). Nigdy
      nie poświęcałam się dla swoich dzieci, nie nawidzę tego, czesto trzeba z czegoś
      zrezygnować i robię to z MIŁOŚCI!!! a nie z poświęcenia (czego czesto nie
      rozumieją znajomi, którzy nie posiadają dzieci). Dlatego korzystaj z okazji i
      jedzcie, bawcie się dobrze, a po powrocie napisz jak było wink Pozdrawiam
    • mutti27 Re: Dylemat - podróż samolotem 07.02.07, 21:51
      Kochane jesteście. Dziękuje wam za słowa otuchy. Z całego serca chcę wierzyć że
      robie dobrze. Nie chce zaszkodzić przecierz własnemu dziecku.Ale naprawdę boje
      się. Boje się że się przegrzeje a potem go owieje i sprawa załatwiona.
      Przecierz czeka nas kilka razy się rozbierać i ubierać. Na lotnisku, w
      restauracjach, w miejscach które ewentualnie będziemy zwiedzać. Ale mimo
      wszystko staram się być dobrej myśli. A apteczkę będę miała lepiej zaopatrzoną
      niż nie jedna apteka (obym nie musiała z niej korzystać)
      • 111a4 Re: Dylemat - podróż samolotem 07.02.07, 22:17
        wiesz,my teraz niedziele do Anglii lecimy.tez sie obawiam,mała tez tuz po
        chorobie. No troche jest starsza niz Twoje malenstwo. Zobaczymy,mam nadzieje ze
        bedzie ok!!!!!!!!!!!pozdrawiam.pa
        • cameltravel Re: Dylemat - podróż samolotem 08.02.07, 00:17
          LEĆ przełam te mity, że jak małe to tylko spacer w parku
          ja ze swoim od niespełna 3 miesiąca życia byłam 2 razy w egipcie. mały ma teraz
          6 miesiecy - chłop jak dzwon i nic mu nie jest
          Ewa
    • aniao3 Re: Dylemat - podróż samolotem 08.02.07, 00:23
      jak nie polecisz, to sie nie przekonasz, jak to fajnie jest podrozowac z
      maluszkiem, potem to juz nie bedzie takie proste smile
      troche info o lotach samolotem z dzieckiem znajdziesz na malym podrozniku (link
      ponizej)
      natomiast co do przegrzewania - po prostu obserwuj malucha i reaguj w miare
      zmian temperatury (tam jest cieplej, wiec bedzie nawet latwiej niz tutaj). Ja
      tez przed pierwsza wyprawa panikowalam okrutnie ze na pewno wpedze bobo w
      zapalneie pluc, na szczescie dzieci sa odporniejsze niz myslimy smile
      udanego wyjazdu!
      a
    • wioleta.mg Re: Dylemat - podróż samolotem 08.02.07, 01:59
      Ja mieszkam w NY i w ubiegłym tygodniu wróciłam z córką z podróży do Chicago.
      Bałam się bardzo lotu samolotem, ale było super, Mała była bardzo dziela i
      wcale nie płakała. Pozdrawiam i życzę miłego wypadu.
    • dominika0808 Re: Dylemat - podróż samolotem 08.02.07, 05:21
      jak najbardziej leciec smile ja mialam troszke podobna sytuacje, tylko ze mialam
      leciec do Polski na Swieta do mojej mamy,( dodam ze lot trwal 10 godzin),
      bilety kupione, walizki gotowe do pakowania...a tu moj synek zlapal jakies
      chorobsko i dostal antybiotyk...myslalam ze oszaleje ale moj lekarz
      stwierdzil,ze najgorsze jest pierwsze 7 dni choroby (a ja mialam leciec za 9
      dni) nie spalam prawie wogole tylko rozmyslalam co mam zrobic, bo biletow nie
      moglam zamienic(okres przedswiateczny),zrezygnowac z podrozy na ktora sie tak
      dlugo czekalo tez bylo ciezko a maly jest moim najwiekszym szczesciem i
      chcialam dla niego jak najlepiej...i wiesz co ...pomimo,ze nie spodoba sie to
      wielu forumowiczkom ja polecialam i choc lot trwal prawie 10godzin moj kochany
      dzielny synek wytrwal i byl o dziwo bardzo grzeczny i juz na miajscu na
      nastepny dzien wezwalam prywatnie lekarke ,ktora go zbadala i stwierdzila ze
      nie powinnam sie obwiniac ,ze narazalam synka na ta podroz bo czasami zmiana
      klimatu bardzo dobrze dziecku robi...i faktycznie po kilku dniach Kubus juz
      szalal ze swoja ukochana babcia a ja przeszczesliwa cieszylam sie ze jednak nie
      zrezygnowalam z tej podrozy, choc na to sie zapowiadalo..troszke sie
      rozpisalam...sorrki ale chcialam,zebys wiedziala,ze ja doradzam CI jak tylko
      moge zebys pojechala,i zwiedzila choc troche naszego cudownego
      swiatka..pozdrawiam i zycze przyjemnego wypoczynku i duzo zdroweczka dla
      maluszka...
Pełna wersja