Dodaj do ulubionych

Kurczę... Z nudów trochę popijam...

14.02.07, 19:50
Kurczę... Z nudów trochę popijam... Kocham córenkę najbardziej na świecie,
ale... Czuję smutek, że już nie jest tak jak było, że przeszłość- fajna i
beztroska minęła, że nie mam luzu jak kiedys... Cały dzien sama z małą w
domu... Spacer, kąpiel i jak mała zasnie wypiję dwa piwka, popoglądam tv...
Brak mi tego co było... Buuu...
Obserwuj wątek
    • an_ni Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 14.02.07, 19:55
      wez jeszcze sztachnij sie trawa, to bedzie zabawa !!! uhuhuhu!

      troll albo idiotka
      zreszta na jedno wychodzi
      • becia73 Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 14.02.07, 19:58
        Pomyślę o tym wink
        • an_ni Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 14.02.07, 19:59
          just do it ! bo myslenie ci nie wychodzi
          • mmalicka21 faktycznie to sraszne/ wstydz sie 15.02.07, 19:08
            dobrze wiesz ze gupie baby zaraz sie beda podniecac ze tak napisałaś
            dobrze wiem ja ze napisałas tak po to zeby je wkurzec
            daj spokój......
    • asia0212 Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 14.02.07, 20:00
      Oj!To chyba podpucha.
      • marcelkowamama Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 14.02.07, 20:03
        ale co? to wieczorem jak juz dziecko spi nie mozna sie piwa czy wina napic przed tv?
        • an_ni Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 14.02.07, 20:07
          pewnie ze mozna
          ale tak glupio, z nudow bo teskno do przeszlosci ...
          szkoda alkoholu !
    • becia73 Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 14.02.07, 20:02
      Wiesz... Myslenie akurat zawsze mi w życiu wychodziło i może dlatego tak
      cierpię, rozmyslając nad przeszłością. KOCHAM MOJE DZIECKO, ale... Jak nie
      rozumiesz to skoncz
      • marcelkowamama Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 14.02.07, 20:05
        no gorzej jak sie popija zeby zatopic jakies smutki to juz niebezpieczne
      • an_ni Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 14.02.07, 20:09
        a przeszlosc to alkohol i do tego ci teskno?
      • julka261 Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 14.02.07, 20:17
        Jezu a co w tym złego ??? po dniu pełnym rutyny (bo trzeba to przyznać non stop
        to samo (chociaż piekne), sama bo maz w pracy, .... kocham wieczory gdzie mały
        po kąpieli, po butli śpi w łózeczku a ja wypijam w kuchni drinka i spokojnie
        moge zapalić ... poprostu w ten sposób sie odstresowuje. nie mówie po jak
        marudzi to sobie odpuszczam - grunt to umieć sobie odmówić!!

        Nie wiem jak u Was ale ja do tej pory byłam w ciągłym ruchu, praca
        ludzie ...imprezy itp. a tutaj raptem dom, pieluchy.... nie mówie dziecko było
        zaplanowane KOCHAM JE, ale sytuacja w której jestem jest dla mnie nowa i
        zaskakujaca ...... dobrze ze mam dziecko które jest aniołkiem smile) oraz ze mam
        internet... oraz wieczory które mnie odstresowują - bo inaczej to szajba smile))
        • an_ni Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 14.02.07, 20:21
          nic w tym zlego, ale dziewczyna pisze tak jakby nic ja dobrego nie spotykalo
          tylko ten alkohol wieczorem ...
    • becia73 Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 14.02.07, 20:09
      Dziewczyny, nie chodzi o smutki. Po prostu, jestem samiutenka, Mała ma już 7
      miesiecy, od urodzenia nikt nie był z nia nawet na spacerze poza mną... To
      dziwne.. Nie mam na kogo liczyc. Wariuje po prostu. Małż od 9 do 22 w pracy...
      Jak nie zwariować? Nikt nas nawet nie odwiedzi..
      • an_ni Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 14.02.07, 20:12
        to zapros kogos do siebie, nawiaz nowe znajomosci
        dlaczego maz tak dlugo pracuje ?
    • becia73 Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 14.02.07, 20:10
      an_ni , przeszłość to nie alkohol
      • etiennette Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 14.02.07, 20:44
        Kontrolujesz to picie? Czy to już stały element wieczoru?
        Przyznam, że moje dni z córką wyglądają podobnie i czasami łapie się na tym, że
        czekam do wieczora, żeby wreszcie usiąsc przed tv, lub kompem, czasami z lampką
        wina. Taka rutyna dotyczy zapewne każdej mamy takiego małego szkraba. Głowa do
        góry, za jakis czas będzie lepiej smile
    • becia73 Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 14.02.07, 20:55
      Dzięki Bogu kontroluję, zdarza mi się dwa razy w tygodniu, tylko boje się zeby
      nie było częściej. Pozdrowienia dla WYROZUMIAŁYCH wink-
      • emilly4 Re: Kurczę... to ja powinnam byc teraz zalana w... 14.02.07, 21:21
        ...trupa!! Dziewczyno otrzasnij sie troche i pomysl,ze kiedys te dwa piwka moga
        cie tak "zamulic",ze nie bedziesz w stanie pomoc swojej corce!!!
        Ja siedze za granica od kilku miesiecy z dzieckiem-wczesniej pracowalam,mialam
        znajomych itp,teraz siedze sama z corka w domu i przechodze wszystko
        zabkowanie,samotne spacery,brak rozmow(znajomi mieszkaja kilka godzin drogi ode
        mnie),zakupy,kapiele,karmienie i te same kolorowe zabawki....Mialam juz nie
        jeden kryzys,placze,doly..ale nic nie doprowadzilo mnie do tego by pic w ciagu
        dnia!!!
        Dlaczego tak sie nad soba dasasz?? Dlaczego nie znajdziesz sobie jakiegos
        zajecia,nie poszukasz znajomych-nie poprosisz meza zeby ci pomogl?!!? U mnie to
        podzialalo,narzeczony wstaje do cory 3 razy w tygodniu,ja przez to jestem
        bardziej wypoczeta i duzo mniej marudna,a w swoje wolne dni pomaga mi jak tylko
        moze. Emilka jest co raz wieksza(8mies),potrafi sie soba zajac-nie trzeba jej
        we wszystkim asystowac.
        Niedlugo zaczne robic cos dla siebie..i nie moge sie juz doczekac!
        Qrcze wez sie w garsc-twoja corcia chce szczesliwej mamy-zrob makijaz,idz na
        zakupy,zjedz super slodkie ciastko-ROLZPIESZCZAJ SIE,ALE NIE CHMIELEM:p!!!
        P.s
        takie watki najlepiej pisac na "e-mama"..inaczej szybko cie z tad przerzucasmile
      • brzoska80 Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 15.02.07, 10:06
        Becia jak ja Cię rozumiem... sad( ale ostrożnie. Jak ktoś zaczyna pić (choćby i
        piwko) żeby się odstresować, zapomnieć co jest złe itp. To to może bardzo
        wciągnąć. Lepiej znaleźć inny sposób na rozładowanie stresów.
    • becia73 Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 14.02.07, 21:23
      emilly4 , DzIĘKUJĘ
      • aaga74 Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 14.02.07, 22:08
        Emilly ma rację, zrób coś dla siebie ale niech to nie będzie piwo wieczorem,
        kup sobie coś ekstra, obejrzyj fajny film, nie przejmuj się dzieci szybko rosną
        niedługo będziesz miała więcej czasu dla siebie. Trzymam kciuki !
      • lenka.dulan Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 14.02.07, 22:32
        a ja cie rozumiem. na szczescie niedlugo zrobi sie cieplo i bedzie mozna wyjsc
        na spacerki, spotkac ludzi doroslych, nawiazac nowe znajomosci i pooddychac
        swiatem zewnetrznym... kazdy ma inna psychike, jedni potrafia pstrykanc
        paluszkami i wziac sie w garsc, inni o swoich slabosciach pisza na forum
        szukajac wsparcia. becia, swietnie cie rozumiem, chociaz sama rzadko napije sie
        troszke winka wieczorkiem. ja znalazlam inne wyjscie: wracam do pracy na przekor
        wszystkim tym, ktorzy chca wpedzic mnie w poczucie winy, ze zostawiam dziecko z
        babcia na trzy do pieciu godzin dziennie. pozdrawaim
        • julka261 Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 15.02.07, 08:06
          ja też na złość paru osobom i dla siebie wracam do pracy ... mały bedzie miał
          prawie 5 miesięcy i zostanie z babcia i prababcią na cały dzień !!! o !!!

          Pozdrawiam
    • anulkas86 To chyba przez tą pogodę te humorki:-( 14.02.07, 22:46
      Ja ostatnie dni również jestem w fatalnym nastroju. Mąż zawsze w pracy, a jak
      nie w pracy to odsypia pracę albo coś a ja calutkimi dniami z małym. Tzn.
      mieszkam z rodzicami i rodzeństwem i mogę liczyć czasami na ich pomoc, ale
      wykorzystuje to głównie po to żeby posprzątać, powieśić kolejną stertę prania,
      zrobić jedzenie czy przygotować kąpiel. Mały wszedł w fazę raczkowania i nie
      mogę usiąść ani na chwilę. A poza tym ostatnio mam dość patrzenia na te same
      ściany, sprzątania 15 razy dziennie tych samych zabawek, układania tych samych
      rzeczy, nawet w telewizji codziennie to samo. Patrzę na to wszystko i płaczę z
      bezradności, a może głupoty. Zamiast zostawić dziecko mamie albo siostrze i
      gdzieś wyjść sama, chociaż na chwilę to siedzę i udowadniam wszystkim jaką
      jestem dobrą i silną mamąsad

      A najbardziej lubię właśne wieczory, szczególnie gdy mój mąż jest w domku, gdy
      możemy sobie spokojnie przed telewizorem wypić po piwku. No i oczywiście gdy
      mały śpi.
    • olimpia_b81 Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 14.02.07, 22:52
      Rany,same wzory cnot tutaj!!Kobieto,piwo jest dla ludzi,podobnie jak papierosy i narkotyki.Jesli ktos wie jak z nich korzystac jest ok.Jestes dorosla,nie tlumacz sie z tego,ze wypijasz 2 piwa wieczorem!!!
      To pisalam Ja,matka , ktora wlasnie wypija lyka piwa bo jest normalna i wie kiedy powiedziec stop.
      a tekst,ze nie bedziesz w stanie pomoc dziecku-buhahahahahaha.badzcie powazne/
      • anulkas86 Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 14.02.07, 23:02
        No nie mogę się z Tobą nie zgodzić. Jakoś nigdy nie miałam wyrzutów, że piję
        piwko wieczoremsmile Uwielbiam to i oczywiście dla mnie jest to normalne. Przecież
        nie upijasz się do nieprzytomności, nie robisz krzywdy dziecku itd. Po prostu
        odstresowujesz cały dzieńsmile
      • olimpia_b81 Anulka 14.02.07, 23:11
        nie przeczytalam Twojego postusmileTy jestes normalna,chodzilo mi o te grzmiace babysmile
        • emilly4 Olimpia!! 15.02.07, 10:53
          olimpia_b81 napisała:

          > nie przeczytalam Twojego postusmileTy jestes normalna,chodzilo mi o te grzmiace
          ba
          > bysmile

          Nie wiem czemu jestes taka tego pewna,ze ty jestes normalna!!!nRaczej do pracy
          w klubie dla anonimowych jakkolwiek...nie przyjeliby cie. Uwazasz ze narkotyki
          sa dla kazdego-no to niech mamusie sobie teraz cpaja w rozsadnych ilosciach???
          Albo pija w ciagu dnia??Przeciez rownie dobrze te 2 piwa moga sie zmienic w
          3,4... Becia nie pisze o tym,ze jest na grillu u znajomych i popija sobie
          piwko,tylko ze ma dola/A TO ROZNICA.
          Kazda z nas popija sobie winko,drinki,piwa i co tylko chce...ja pale papierosy.
          Ale nie jest to efekt mojej rozpaczy,czy desperacji.
          Pomysl lepiej zamiast nastepnym razem cos chlapniesz!
          smileNIE GRZMIACA
    • mysza1973 Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 14.02.07, 23:04
      Mój ojciec zaczął pić jak ja się urodziłam, zaczynał od piwka codziennie
      wieczorem...zapijał smutki szybkiego ojcostwa i różne takie...
      Dzisiaj jest już nałogowym alkoholikiem, nie martwił się nigdy o to co ja czuję
      czy moja matka...
      Zresztą nie zazdroszczę zapachu piwska z gęby, który jest niewątpliwą atrakcją
      dla maleństwa.
      Zrób sobie coś dobrego do jedzenia lepiej albo rób na drutach sweterki i
      sprzedawaj jak ci się tak nudzi.
      Chyba, że chcesz należeć do grona tych fajnych mamusiek co jak się wydarzyło coś
      złego to były "pod wpływem".
      • olimpia_b81 Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 14.02.07, 23:14
        mysza1973 napisała:
        > Chyba, że chcesz należeć do grona tych fajnych mamusiek co jak się wydarzyło co
        > ś
        > złego to były "pod wpływem".


        Co ty Kubus fatalista?
        Rozumiem,ze masz zle wspomnienia z alkoholem i Cie rozumiem,ale nie kazdy od piwa staje sie alkoholikiem.Ale nie obrazaj slowami typu:

        Zresztą nie zazdroszczę zapachu piwska z gęby,

        Terapia szokowa chyba nie dziala w tym przypadku.
        • mysza1973 Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 15.02.07, 12:48
          Bynajmniej mi nie chodziło o terapię szokową.
          Ani o obrażanie nikogo.
          Zapytaj alkoholika od czego zaczynał...raczej nie od dobrego wytrawnego winka.
          Jestem przeciwnikiem picia przy dziecku, z nudów, i codziennie, poprostu.
    • mamagrubiatka Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 15.02.07, 09:59
      no, gratuluje gazetkowym mamusiom, które nigdy nie poczuły sie bezradnie przy
      swoim dziecku i nie płąkały w poduszke, kiedy zrozumialy, ze nic juz nigdy nie
      bedzie takie samo...
      ja ryczałam, dreczyłam meza, i uwazałąm, ze moj synke ma najgorsza mame na
      swiecie....
      ale zal minąl pozostałą duma i radosc...
      a wieczorkiem mam swoj kieliszek martini podany przez mezamz usmiechemm...
      co do zamulenia - morał z tego rtaki ze czesc szanownych mam chyba nigdy w
      zyciu alkoholu nie piła, wobec czego wydaje im soe jaims demonem nie do
      pokonania. Wszystko jest dla ludzi i zmeczonych mam. Byle z rozumem i umiarem.
    • kosmitka06 Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 15.02.07, 10:25
      Hej dziewczyny!!! Po co się kłócic? Każdy inaczej sie odstresowuje... Jednej
      przyniesie ulgę spacer, drugiej dobra kasiążka a trzeciej wypicie małego pivka.
      Ja osobiscie nie lubie pivka, alkohol w dobrze przyżadzonym drinku ale co do
      dobrego, połsłodkiego winka to... nieodmówię wink
      Tzn. czasami mam ochotę co wieczór a czasami jest tak, że nie piję nawet kilka
      miesięcy. Lubimy wraz z mężem (gdy mała już zasnie) położyc sie na kanapie...
      On przy pivku ja z lampką winka i tak sobie rozmawiamy nawet do pozniej nocy.
      Czasami włączymy sobie jakis dobry film, albo relaksującą muzykę... Czasami jak
      mamy z kim zostawic mała to wyrywamy sie do kina na wieczorny seans lub jedzemy
      na kolację do restauracji. Gdy nam sie nie chce nigdzie wychodzic i szykowac to
      przyżądzamy sobie cos w domu (najczesciej mąż) a ja wtedy odpoczywam czytając
      książke.
      Każdy jest inny i każdy w jakis sposob musi odpoczac.
      Dlatego po co sie kłócic??? To jest temat "morze".
      Pozdrawiam wszystkie przęmęczone mamusie smile
    • lechmiki Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 15.02.07, 10:31
      Wiesz Becia73 rozumiem Cie bo sama miałam takie doły ,mimo ze nie wyobrażam
      sobie życia bez Wiktorii to też czasami wspominałam jak to było kiedyś ale
      znalazłam swoj sposób na odregowanie tzn wspólna kapiel z mężemsmile)Ta godzinka
      nalezy tylko do nas smile))
      • jajofka wszystko dla ludzi 15.02.07, 12:36
        tylko rozsądnie i z umiarem. My z mężem od wielu lat wypijamy do kolacji lub
        obiadu butelkę dobrego wina (innego alkoholu nie toleruje), kieliszek do
        przygotwania jedzenia, kieliszek po jedzeniu i nie widzę w tym absolutnie nic
        złego. Trawienie świetne, kalorie spalane przy Dziecku i serce w porządku smile
        Swoje przyzwyczajenie zawieszamy na kołku tylko w okresie ciąży, przy pierwszym
        i teraz przy drugim. W okresie karmienia, też piłam jeden kieliszek czerwonego
        wina (pół na pół z wodą) do jedzenia. Córka ma rok i rozwija się doskonale, nie
        choruje i wszystko jest w porządku.
    • jennycleo Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 15.02.07, 12:57
      ja tez bym tak ciała sobie troszeczke popic i sie odprezyc a tu nie mozna karmie
      piersia.mały ma problemy z gazami dostaje lekarstwa a jak bym jeszcze piwka
      gazowanego sie napila byłoby koszmarnie>tesknie za wczesniejsza swoboda i nie
      uwazam ze przez to mniej kocham malucha ale kiedys to było zycie teraz w domu
      siedze jak tak kwoka
      • ewa_mewa Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 15.02.07, 13:42
        Juka, rozumiem Cie doskonale. Chociaż bardzo kocham swoje dziecko, które jest
        generalnie bezproblemowe to tak tęsknie za dawnymi czasami, że aż mi sie czasem
        płakać chce... i też winka sie lubie napić wieczorem przed telewizorem i nie
        widze w tym nic grzesznego. Grunt to być szczerym. Co, zawsze wam tak cudownie w
        domu z dzieckiem?
    • aga25101 Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 15.02.07, 14:44
      Teskno ci do alkoholu to chyba czesto sobie popijalas.
      • ewa_mewa Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 15.02.07, 16:56
        To do mnie? Jeżeli tak, to chyba w związku z urodzeniem dziecka z Twoją
        inteligencją coś nie tak. Nie tęskno mi do alkoholu bo PIJĘ alkohol. A jeżeli
        nie rozumiesz do czego tęsknie - cóż, może dla niektórych pieluchy, kupy i zupy
        to cały świat. To co dla jednych jest sufitem, dla innych podłogą...
    • laura_r Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 15.02.07, 19:15
      Nie sądziłam, że aż tyle matek czuje to samo. Ja się dołączam do grona
      znudzonych szarą codziennością. Również siedzę sama w domu, mąż pracuje do
      późna, koleżanki też w pracy. Każdy dzień taki sam, pranie , sprzątanie,
      prasowanie, już mi się niedobrze robi jak mam się zabrać do mycia butelki piąty
      raz tego samego dnia wink
      A wieczorem tak jak Wy zasiadam przed TV z lampką wina lub drinkiem. Za 2 tyg.
      wracam do pracy, ufff.....
      Znudzone matki!!! Jestem z Wami!!! wink
    • justasa Re: Kurczę... Z nudów trochę popijam... 16.02.07, 10:44
      to i ja sie dolacze...fajnie ze was tyle i takie podobne do mnie(hihihi),a juz
      myslalam ze wszystkie takie porzadne a ja jedyna taka wyrodna co lubi przy
      drinku przed telewizorkiem czasem.Najlepsze jest to ze przed ciaza nawet drinka
      nie moglam sie napic bo tak mnie pozniej zoladek meczyl -a po ciazy jakos
      przeszlo!wyleczyla mnie ta ciaza czy co? pozdrawiam wszystkie pijace i nie
      pijace!trzymaj sie becia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka