Powolutku kończę swoją przygodę z laktatorem.
Obecnie ściągam tylko 3 razy dziennie.
Nocne ściąganie zawiesiłam już jakiś czas temu.
Stopniowo odstawiałam jedno ściąganie, obserwując cyce, żeby nie nabawić się
jakiś zatorów. Udało się bez problemów ograniczyć ściaganie. Myślę, że to
potrwa jeszcze góra miesiąc.
I koniec.
Wracam do pracy.
Tak sobie ostatnio myslalam, że czas leci tak szybciutko, dopiero co uczyłam
się jak zwiekszyć laktację, a teraz już muszę ją zmniejszać

No cóż, takie życie....