Witam.
Podobne tematy były, ale i tak zapytam.
Byłam dziś z synem na spacerze, Jaś ma niecale 4 miesiące. Pogoda wyśmienita -
słońce, prawie bezwietrznie, bardzo ciepło.
Mały miał na sobie body z krótkim rękawem, bluzeczkę bawełnianą z rękawkiem
3/4 i na to spodenki z szelkami, i oczywiście skarpetki na nóżkach. Lekko
okryty cienkim kocykiem.
No i moje pytanie jest takie - czy ja źle ubrałam dziecko? Bo spotkałam moją
babcię i wielki lament "Monisia, jak ty ubrałaś Jasia!", na mieście co chwilę
inne matki patrzyły to na mnie to na małego z niedowierzaniem [ich dzieci
poubierane w grube swetry i przykryte grubymi kocami...] Przyznam, że głupio
się czułam, gdy takie spojrzenia na nas padały
No i już zgłupiałam.
dodam, że mały nie był zmarznięty, rączki miał ciepłe, nosek i kark również.
Nie był spocony, wiec chyba dobrze?
Przepraszam za ten wątek, ale chciałabym znać zdanie innych mam
Pozdrawiam