Dodaj do ulubionych

co mam zrobic?

26.06.07, 23:16
Dziewczyny co mam zrobic?mam 8 miesiecznego synka i kochanego psa
labradora,ktoremu niestety chyba musze znalezc nowy dom .piesek jest bardzo
przyjazny i lagodny,tylko bardzo nadpobudliwy.skacze biega po calym domu nie
patrzac wogole na dziecko.ma dwa lata i caly czas chce sie bawic.Nie chce
czekac az dojdzie do tragedi.pies wazy 45 kg,boje sie ze niechcacy zrobi
krzywde malemu.ale jak pomysle ze mam oddac pieska to chce mi sie ryczec.wiem
ze popelnilismy blad z mezem przy wychowaniu psa.teraz trudno mu zrozuumiec
slowo nie .i nie zabardzo idzie nam oduczenie wczesniejszych nawykow psa.juz
bije sie z myslami i nie wiem co robic.wiadomo ze synek jest najwazniejszy
ale pieska tez kocham.wiem ze na forum sa powazniejsze problemy niz moj ale
moze ktos mial podobna sytuacje i cos doradzi.pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • phantomka Re: co mam zrobic? 26.06.07, 23:22
      Proponuje wizyte u tresera. Pies tez czlowieksmile, ma swoje uczucia i nie wolno
      go ot tak, profilaktycznie oddawac. Mam sasiada, ktory jest treserem i nie raz
      widzialam u niego dorosle psy na tresurze, wiec na pewno jest szansa nauczenia
      2 latka wiekszego posluchu.
      • zebra211 Re: co mam zrobic? 26.06.07, 23:25
        Popieram, też mam znajomych, którzy po urodzeniu dziecka z dorosłym psem poszli
        na tresurę smile
        • azza4 Re: co mam zrobic? 27.06.07, 08:14
          Popieram.2 lata to jeszcze mlody pies.Moj owczarek niemiecki ma 6 lat a chwyta
          w mig nowe rzeczy.Po jednym zwroceniu uwagi juz wie,ze zabawki sa tylko corki a
          on ma swoje.Poczatki byly ciezkie.Mimo,ze jest "dobrze wychowany" i zna swoje
          miejsce w "stadzie" to dostawal krecka i nie wiedzial co sie dzieje jak
          przyszlam ze szpitala.Trwalo to tak do 2 tygodni.Teraz ma tylko taka maniere,ze
          ukradnie czasem corki skarpetke albo inna czesc ubrania i albo spi z tym albo
          polozy sobie kolo miski z jedzeniemsmile.Jednak to,ze jest spokojny i wydaje sie
          zaakceptowal sytuacje wcale nie oznacza,ze jestem mniej czujna.Nigdy go nie
          zostawie z mala samego i mam oczy wkolo glowy.Nigdy nikomu nie powiem,ze moj
          pies nie gryzie,bo tak naprawde nigdy nie wiesz co psu odbije.Chocby ostatni
          incydent w Polsce.A mowil dziadek,ze on taki lagodny byl.Pies musi byc "pod" a
          nie "nad".Wtedy jest wieksza pewnosc,ze mu nic nie szczeli do glowy.
      • magdalas Re: co mam zrobic? 27.06.07, 14:22
        podobno są ludzie którzy tresują psy w domu, nie tak ogólnie tylo jak się mają zachowywać w danych
        sytuacjach, myślę że w tym przypadku byłoby to idealne rozwiązanie powodzenia
    • mw144 Re: co mam zrobic? 27.06.07, 09:04
      Też bym była za tresurą. Labrador świadomie dziecku krzywdy nie zrobi, a 2-
      letniego psa można jeszcze ułożyć.
    • bemm1 Re: co mam zrobic? 27.06.07, 14:13
      tresura!!!! szkoda tak rezygnowac.. wink)
      • nika2510 Re: co mam zrobic? 27.06.07, 16:16
        dzieki dziewczyny tak zrobie.rozmawialam juz z mezem i ulzylo mi.bo serce peka
        na sama mysl zeby oddac psa.ale swoje miejsce musi znac.i tylko my mozemy mu to
        uswiadomic.niestety narazie traktuje mojego meza jak kumpla do zabawy a nie
        pana.sama nie wiem.dowiem sie jak wyglada ta tresura.na jednej juz byl jak mial
        5 miesiecy.ale to byla typowa jak chodzic przy nodze i rozne komendy na
        smyczy.wykonuje wszystko dobrze ale po powrocie do domu on chce rzadzic.dzieki
        • bbarbie Re: co mam zrobic? 27.06.07, 18:08
          Koniecznie idź na tresurę!!! Najlepiej taką indywidualną.
          Ja mam w domku 2 miesięczną córeczkę i 2 letniego alaskana malamuta. Jest to
          rasa trudna do typowej tresury natomiast kochająca dzieci i używana tak jak
          labradory do dogoterapii.
          Pies musi wiedzieć że jest tylko psem i ma słuchać poleceń tzn kiedy zaczyna
          brykać to na wyraźną komendę ma się uspokoić. Mojemu najpierw trudno było się
          przyzwyczaić ale teraz to rozumie i kocha Milenkę. Jest wręcz jej opiekunem i
          strzeże ją przed obcymi i namolnymi nadpobudliwymi osobami (nawet całuśnymi
          ciotkami).
          • mw144 Re: co mam zrobic? 27.06.07, 20:41
            Dokładnie, pies bardzo dobrze sprawdza się w roli opiekuna i stróżasmile No i jak mała podrośnie trochę, to będzie się w kogo wtulić i przytrzymać za futro w razie upadkusmile
    • rozanamama Re: co mam zrobic? 27.06.07, 18:13
      maly szybko rosnie, pies z roku na rok powaznieje. nie oddawaj, bedziesz
      zalowac do konca zycia. jak nie jest agresywny, to przetrzymaj. trzymaj sie.
    • malgonia11 Re: co mam zrobic? 27.06.07, 20:46
      Nie oddawaj. Ja też mam Biszkopta Arbora Labradora i nigdy w życiu bym go nie
      oddała. Bo to jest poprostu superpies!
      Nie martw się pies spoważnieje. 2 psie lata to na ludzkie jakiś mlodzieniaszek
      dopiero.
      Nie oddawaj...
    • magdek2 Re: co mam zrobic? 27.06.07, 20:55
      ja mam podobny problem z tym, że mam mieszańca po labradorze, więc jest gorzej
      bo nie wiem z jaką rasą wymieszany, pies raczej thcórzliwy, boi się burzy,
      ruchu ulicznego itp od samego początku odkąd ja mamy, ale nadpobudliwy, skacze,
      chce non stop się bawić, znaleziony jako szczeniak w lesie po przejsciach,
      trudno nam się żyje razem, mała ma 2 lata, pies raczej widuje ją z daleka,
      mieszaknie na to pozwala ale chwilami mam dosyć, o oddaniu jej nie mysleliśmy,
      o układaniu owszem, przeczytałam mądre ksiązki ale z tych metod nic nie wyszło,
      nie spotkałam się z tresurą indywidualną psa, ma któras z was jakieś
      doświadczenia ? jak wyglada taka tresura ? jak często trzeba chodzić ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka