Dodaj do ulubionych

Jedzenie z mikrofali

04.07.07, 22:35
Czy takie jedzenie jest bardzo niezdrowe? Korzystacie z mikrofali? Ja
przyznaję, że tak. Kiedyś słyszałam, że to cholernie niedobre dla dziecka.
Myślałam, że powodem jest nierówne podgrzewanie i jeśli się jedzonka nie
wymiesza, to można dzieciaczka oparzyć. Ale to może chodzi o przenikanie
jakiś fal do żywności czy inne cuda wianki. Na słoiczkach Bobovity producent
pisze, że jest to jeden ze sposobów na przygotowanie dania. Sama nie wiem.
Jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • julia78 Re: Jedzenie z mikrofali 04.07.07, 22:39
      Moim zdaniem nie zdrowa i ja nie używam. Zaraz pewnie mnie tu zjedzą
      zwolenniczki mikrofaliwink
      Czytałam wiele artykułów w których pisano, że nic nie szkodzi. Czytałam też
      wiele takich w których dowodzono, że zmienia się struktura podgrzewanej w ten
      sposób żywności, a jak wiadomo im coś bardziej przetworzone tym bardziej niezdrowe.
      Każdy robi jak chce. Uważam, że warto poczytać o tym i samemu zdecydować czy
      używać czy nie.
    • misiaczek85 Re: Jedzenie z mikrofali 04.07.07, 22:41
      ja sie nad tym szczerze mowiac nie zastanawiam, bo jesli nawet jedzenie z
      mikrofali nie nadaje sie do spozycia przez niemowle, to rownie dobrze wiele
      innych rzeczy, a wlasciwie wszystko, jest niezdrowe... wiesz - chemia, opryski,
      hormonalnie tuczone kurczaki etc.

      ja czesto korzystam z mikrofali, podgrzewam zupki, niekiedy deserki gdy stoja w
      lodowce, sporadycznie podgrzewam wode do mleka....
      a ze wymieszac jedzenie trzeba to chyba logiczne. nawet dorosly czlowiek
      poparzylby sie nie zamieszawszy sobie np zupy wink

      pozdrawiam
      • julia78 Re: Jedzenie z mikrofali 04.07.07, 23:05
        No jasne, że wiele jest rzeczy niezdrowych, ale człowiek ma rozum po to by mógł
        analizować i unikać niepotrzebnego ryzyka. Wiele rzeczy jest szkodliwych i ja
        staram sie ich unikać i nie podawać ich mojemu dziecku. Myślicie, że ta epidemia
        (bo tak to juz się określa dziś) nowotworów to z czego? Środowisko jest coraz
        bardziej zanieczyszczone, chemia wszędzie w koło ...dlatego warto włożyć trochę
        wysiłku w zmianę swoich przyzwyczajeń i unikać tego czego można uniknąć.
        Nie jestem fanatyczną zwolenniczką powrotu do natury, mieszkam w mieście,
        korzystam ze zdobyczy cywilizacji ale tam gdzie mogę unikać zagrożeń tam ich po
        prostu unikam.
    • julia78 Re: Jedzenie z mikrofali 04.07.07, 22:48
      Jeden przeciwko używaniu wolnemedia.vae.pl/?p=749
      Jeden za
      www.polki.pl/zdrowie_i_psychologia_dieta_dietyzdrowotne_artykul,10000731.html
      Do mnie przemawia bardziej jednak ten pierwszy. Wydaje mi się, że bardzo często
      w naszym życiu ulegamy magii reklamy...ktos ma jednak w tym interes...
      • dorianne.gray Re: Jedzenie z mikrofali 04.07.07, 23:39
        Spisek koncernów z branży AGD w celu napromieniowania żywności promieniami
        X? wink))
        • julia78 Re: Jedzenie z mikrofali 05.07.07, 08:46
          Niepotrzebna złośliwość. Jeśli już spisek koncernów to raczej nie w celu
          napromieniowania a nabicia sobie sakiewki kasą...no ale cóż-ptrzeciez trzeba dac
          ludziom zarobić tak? winkW końcu ktos tam pracuje i nie mozna odbierac mu tej
          pracy-bo jak spadnie sprzedaż to go wywalą i co wtedy?
      • misiaczek85 Re: Jedzenie z mikrofali 04.07.07, 23:40
        cóż, przeczytałam oba artykuły.

        nie chcę być złośliwa, ale może przestań oddychać? bo powietrze też strute. a
        doszukiwanie się szkodliwości w czym popadnie nie jest raczej zdrowe.

        ale oczywiście każdy ma prawo do własnych poglądów smile

        pozdrawiam.
        • julia78 Re: Jedzenie z mikrofali 05.07.07, 08:43
          Powtórzę się jeszecze raz bo chyba nie przeczytałaś mojej odpowiedzi do Ciebie
          powyżej
          No jasne, że wiele jest rzeczy niezdrowych, ale człowiek ma rozum po to by mógł
          analizować i unikać niepotrzebnego ryzyka. Wiele rzeczy jest szkodliwych i ja
          staram sie ich unikać i nie podawać ich mojemu dziecku. Myślicie, że ta epidemia
          (bo tak to juz się określa dziś) nowotworów to z czego? Środowisko jest coraz
          bardziej zanieczyszczone, chemia wszędzie w koło ...dlatego warto włożyć trochę
          wysiłku w zmianę swoich przyzwyczajeń i unikać tego czego można uniknąć.
          Nie jestem fanatyczną zwolenniczką powrotu do natury, mieszkam w mieście,
          korzystam ze zdobyczy cywilizacji ale tam gdzie mogę unikać zagrożeń tam ich po
          prostu unikam.
          • julia78 do misiaczka85 05.07.07, 08:57
            Nie chodzi o doszukiwanie się szkodliwości gdzie popadnie. Po prostu unikam
            rzeczy które sa niezdrowe a których w prosty sposób mozna uniknąć. Jesli
            ograniczę choć trochę dostęp chemii i innych świństw swojemu dziecku to uważam
            to za sukces. Efekty "złego" prowadzenia mogą się pokazać za rok, za 10 at albo
            w ogóle-wszystko zależy od organizmu.
            To tak jakbyś paliła i nadużywała alkoholu i stwierdziła, że nie warto np.
            rzucać palenia bo skoro i tak trujesz się alkoholem to po co? Jednak odrzucenie
            juz jednej z tych rzeczy będzie z korzyścia dla zdrowia. Podobnie moim zdaniem z
            innymi szkodliwymi czynnikami, które łatwo można wyeliminować. Ja tak robię i to
            tylko moje zdanie więc nie rozumiem Twojej złośliwości. Rób jak chcesz - Twoje
            dziecko twój problem. Ja tylko wyraziłam kulturalnie swoje zdanie i podałam
            linki do 2 skrajnych artykułów.
            • misiaczek85 Re: do misiaczka85 05.07.07, 22:45
              ja też tylko kulturalnie odpowiedziałam, nie wiem czemu doszukujesz się
              złośliwości w mojej wypowiedzi, skoro takowej nie było...

              a moje dziecko nie jest dla mnie problemem.

              pozdrawiam ciepło i nie gniewaj się, to tylko zwykła wymiana poglądów smile
              • julia78 Re: do misiaczka85 06.07.07, 09:40
                chodzio mi tylko o sugerowanie, że może powinnam przestać oddychać bo
                zanieczyszczone powietrze wink
                Jak napisałam unikam tego czego mogę po prostu uniknąć-a oddychać to jakoś tak
                wiesz dosyc trudno by mi było przestać ;D

                Używam: proszku do prania, gadam przez komórkę, ogladam TV, nie trzymam
                dzieciaka w sterylnych warunkach, nie przegrzewam itd.
                Nie używam mikrofali, nie kupuję kurczaków z hipermarketów dla małego, nie
                dosładzam mu pokarmów, jedzenie kupuję ze sprawdzonych źródeł (mam po prostu
                taką mozliwość - choć warzywa kupuję na zwykłym targu)Nie pozwalam by ktoś palił
                w obecności dziecka...To tyle. I nie doszukuje się na siłę problemów-staram się
                tylko żyć w miarę "higienicznie"

                Pozdrawiam wink
    • monia19722 Re: Jedzenie z mikrofali 05.07.07, 08:48
      podgrzewam w mikrofali, piore w proszkach, rozmawiam przy dziecku przez
      komórke, włączam telewozor i komputer, uzywam perfum, spaceruję wśród ludzi z
      milionami zarazków itp, itd, po prostu zyje w XXI wieku i nic nie poradze na
      rozwój cywilizacji smile)
      • dariamat Re: Jedzenie z mikrofali 05.07.07, 12:53
        coś w tym chyba jest wink
    • noovaa Re: Jedzenie z mikrofali 05.07.07, 08:59
      W tych czasach mikrofala to najmniejszy problem smile. Ja używam.
    • joanna.gr Re: Jedzenie z mikrofali 05.07.07, 11:12
      Z fizycznego punktu widzenia:
      www.faleelektromagnetyczne.republika.pl/mikrofale.html
      Polecam szczególnie ten fragment:
      Promieniowanie mikrofalowe podlega wszystkim prawom znanym na przykład w
      promieniowaniu ultrafioletowym, podczerwonym czy innych. W odróżnieniu od innych
      rodzajów fal elektromagnetycznych promieniowanie mikrofalowe powoduje tylko
      rotację molekuł w zmiennym polu elektrycznym bez naruszania trwałości wiązań
      chemicznych w nich istniejących.

      A co do artykułu-tłumaczenia z ang. Kto to w ogóle jest, ten Tom Valnetine? Ja
      też sobie mogę napisać sensacyjny artykuł, podpisać joanna.gr i siać zamęt.
      Uczony on jakiś, czy nawiedzony przez kosmitów? Ja tam bardziej wierzę nauce
      (tym bardziej, że naukowcy falami e-m zajmują się od wielu lat, i nie chwaląc
      się, mój ś.p. przodek zajmował się tym z sukcesem), niż sensacyjnym artykulikom
      bez żadnego potwierdzenia.Ale wybór jest twój, przecież nie musisz używać
      kuchenki mikr.
    • 27_11a Re: Jedzenie z mikrofali 05.07.07, 15:03
      używam, bo tak jest najwygodniej i najszybciej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka