16.12.07, 13:31
Witam. Mam pytanie odnośnie ubierania mojej 3,5 miesięcznej córeczki w domu. Mamy dosyć chłodno 18-19 stopni - mieszkamy w bloku z wielkiej płyty na ostatnim piętrze i niewiele da się z tym zrobić... No właśnie, do tej pory ubierałam moją małą w body z długim rękawem, koszulkę i śpiochy ale...
Była u mnie wczoraj moja mama i stwierdziła że małej pewnie jest zimno, że ja w swetrze, a ona tak cienko ubrana... No ale ja jestem zmarzluchem, a małej sprawdzałam karczek i miała ciepły zawsze tylko rączki zimne czasami lodowate ale to pewnie dlatego, że ciągle pakuje je do buzi...
Jak myślicie czy małej wystarcza takie ubranko czy mam jej jeszcze coś zakładać
Poradźcie proszę...
Obserwuj wątek
    • edit38 Re: ubieranie 16.12.07, 15:33
      Moim zdaniem wystarcza. Lepiej żeby dziecko zmarzło niż przegrzało. Jeśli ma
      ciepły karczek to jest jej ciepło. Moja córeczka ma 6 m-cy i w mieszkaniu
      ubieram ją tylko w body z długim rękawkiem i rajtki (mam około 20-21 stopni).
      Mała ma ciągle ciepły karczek a rączki lodowate ale rączkami się nie przejmuję
      bo dzieci często tak mają. Ja zanim zaszłam w ciążę również miałam zimne ręce
      nawet gdy było mi ciepło a stopy miewałam zimne nawet gdy było mi gorąco.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka