Bardzo proszę o poradę.
Moja 4-miesięczna córcia jest idealna, pogodna, wesoła. Cały czas na
piersi, do tej pory bez kolek. Jednakże od około tygodnia pojawia
się stały scenariusz - zasypia przed 23., budzi się z krzykiem
pomiędzy 2-3. Sądzę, że nie jest głodna, bo dotychczas miała w miarę
ustalony zwyczaj budzenia się około 5-6 rano na jedzenie. Gdy
pojawiają się te płacze i wrzaski(bardzo głośne i intensywne)próbuję
głaskać, brać na ręce i dzidzia po około 15 min.się uspokaja. Często
po tym, jak popuści bączki

. Wtedy zasypia bez problemu i budzi
się na jedzenie normalnie o 5-6. Sądzę, że przyczyną są w takim
razie gazy. Jak pomóc? Esputikon nie pomaga, herbatki dla mnie
pediatra kazała odstawić, bo ponoć wzmagają wiatry. Nawet masuje
brzuszek przed snem, odbijam po jedzeniu i nadal to samo.
Czy ktoś zna jakiś preparat, który zapobiega takim dolegliwościom, a
nie ma właściwości wiatropędnych? Nie piję mleka i w miarę dbam o
dietę. Przerażają mnie te nocne wrzaski.
Proszę o pomoc Mamy, które jakoś sobie z podonym problemem poradziły.
Pozdrawiam,
A.