IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 11.08.03, 21:17
Czy można zapobiec stulejce poprzez np. delikatne odciąganie
napletka podczas przewijania?
Obserwuj wątek
    • Gość: magda Re: Stulejka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.03, 22:32
      To ja już nie wiem, jak mam postępować: słyszałam dwie dokładnie
      sprzeczne opinie: jedna, że należy odciągać napletek przy każdym
      myciu i przewijaniu; a druga, że wcale tego robić nie wolno
      (natura poradzi sobie sama...). Obie opinie były od lekarzy...
      CO ROBIĆ, ABY NIE ZASZKODZIĆ MAŁEMU FACECIKOWI?
      • Gość: Anja Re: Stulejka IP: *.laczpol.net.pl 14.08.03, 09:31
        To sie zgadza, połowa lekarzy mówi, że odciągać, a połowa że nie, w ksiazkach
        tez jest przewaznie, ze nie.
        W tym samym abecadle zdrowia pod haslem "napletek"(wypowiedz tych samych
        lekarzy)jest napisane to samo-ze odkleja sie sam w 2 roku zycia, a samemu nic
        nie robić, tylko iśc do lekarza np. jesli napletek jest czerwony i obrzękniety.
        Obie lekarki, u których bylam, kazały odciągać, bo "potem przychodza matki z
        takimi czerwonymi ze stanem zapalnym"
        Moja teoria jest taka, ze faktycznie TEORETYCZNIE nie powinno sie tego napletka
        odklejac, jednak te stany zapalne tym spowodowane zdarzaja sie na tyle często,
        ze lepiej im zapobiegać i jednak odciagac i myc.
        Mam przyklad koleżanki, której lekerka zabronila czyscic dziecku napletek i
        skonczylo sie wlasnie stanem zapalnym, wizyta u chirurga i smarowaniem mascią z
        antybiotykiem(Detreomycna).
        Ja dziecku odciągam, choc nie za mocno.
        Byl taki okres ze bardzo mu sie zwęziło, lekarka kazala smarowac przez 2 tyg
        mascia z hydrokotyzonem i starać się "rozruszac"ta skórkę.
        Efektem ubocznym maści ze sterydowych(hydrokortyzon)jest ścieńczanie naskórka.
        W tym wypadku właśnie ten efekt uboczny mial byc efektem podstawowym.
        Ciekawe, co na to autorzy tekstu.
    • Gość: agata Re: Stulejka IP: *.cvx.algx.net 05.09.03, 17:42
      Moj synek ma zwezony napletek, nie moge odciagnac skorki. Syn ma
      2.5 roku, jego lekarka kazala mi odciagac skorke, ale synek
      przewaznie sie wierci i kreci i jest mu nie wygodnie. Ostatnio
      dostal masc z hydrokortyzonem,ktora ma rozluznic skore, ale
      watpie, zeby to cos dalo Jezeli stosowanie takich masci pomoglo,
      to dajcie znac, specjalnie nie chce dawac syna pod noz, ale tez
      nie chce zaniedbac jego zdrowia. Wiec musze sie zastanowic co
      robic, znajomi radza "ciecie". Do nastepnej wizyty u lekarza
      mamy dwa tygodnie czasu, moze sie cos zmieni...
    • Gość: AgaS. Re: Stulejka IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 08.09.03, 18:18
      Witajcie,
      wiem, że wielu małych chłopców ma problem ze stulejką. Mój synek ma rok i 8
      miesięcy. Na początku, kiedy miał ok. pół roku - zgodnie z zaleceniem lekarza -
      odciągaliśmy skórkę po każdej wieczornej kąpieli i smarowaliśmy maścią
      (Detromycyna). zaczerwienienie zniknęło. Póki co chyba już jest lepiej, bo w
      czasie ostatniej wizyty u lekarza, nasza pani doktor powiedziała, że wszystko
      powinno być w porządku.
      Pozdrawiam,
      Mama Tusia - Aga.
    • Gość: MAMA Re: Stulejka IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.03, 12:37
      Mój synek ma 4 latka,podejrzewam u niego stulejkę,czy powinnam
      wybrać się do chirurga,czy może do innego lekarza?
    • Gość: Tata Re: Stulejka IP: serwer:* / 192.168.0.* 14.11.03, 00:09
      Mój synek ma 6 lat i dopiero teraz nie wiem dlaczego lekarz
      poinfoprmował mnie , że ma stulejkę > Oczywiście poradził mi
      abym naciągał napletek aby go rozrzeżyć.
      Szczerze mówiąc nie jestem pewien czy dobrze bo go to boli albo
      troszke udaje albo trzeba czasu.
      Jak sie nie poprawi to chyba bedę musiał udać się do urologa
      przecież to cała jego męskość.
      Jakby ktoś miał podobne doświadczenie i chciałby mi doradzić
      byłbym wdzięczny.

      tango17@wp.pl
      • agatled Re: Stulejka 19.11.03, 14:04
        ja odciągam od początku samego (synek ma 1,5 roku), napletek idealnie odchodzi,
        jak tylo szłam do lekarza który miał zasadę nie ściągać i nie robiłam tego
        przez 2,3 tygodnie - zaraz potem się zwężał i czerwienił. Teraz mam juz spokój,
        codziennie myje raz w kapieli i daje masc - attecortin (jest dobra bo mocno
        płynna i dotrze idealnie wszędzie). pzdr.
        • jola_ep Re: Stulejka 20.11.03, 17:35
          agatled napisała:
          > ja odciągam od początku samego (synek ma 1,5 roku), napletek idealnie
          odchodzi,
          >
          > jak tylo szłam do lekarza który miał zasadę nie ściągać i nie robiłam tego
          > przez 2,3 tygodnie - zaraz potem się zwężał i czerwienił.

          Ja jestem zwolennikiem nieodciągania. Uważam, że jeśli już, to u dzieci
          starszych (najlepiej co najmniej rocznych) i tylko pod koniec/podczas kąpieli -
          jak się napletek "rozgrzeje" i uelastyczni. Póki napletek jest przyklejony, nic
          złego nie powinno się zdarzyć (takie przyklejenie chroni przed zakażeniem - i
          pewnie po to natura je wymyśliła). Ale jeśli napletek został odklejony, to
          obowiązuje już normalna higiena - to co się odkleiło odsuwamy i myjemy.

          Pozdrawiam
          Jola
    • Gość: lucek Re: Stulejka IP: *.gdynia.mm.pl 26.07.04, 18:35
      Czy można zapobiec stulejce poprzez np. delikatne odciąganie
      > napletka podczas przewijania?
    • khamar Re: Stulejka 02.08.04, 14:32
      Mam dwóch chłopców 3,5 i 1,5 roku i oboje mają ten problem. U starszego pani
      doktor kazała odciągać i czasami robiła to moim zdaniem zbyt mocno, bo mały
      plakał potem przy siusianiu, bo go szczypało (nie mówiąc już o samym momencie
      odciągania). Dzisiaj można mu napletek odciągnąć, ale nie do końca, bo jeszcze
      w jednym miejscu jest przyklejony. Czekam aż się sam odklei. Z młodszym synkiem
      postpowałam już inaczej, bo po problemach z pierwszym, jak tylko zorientowałam
      sie ze ma stulejkę, skontaktowałam się z chirurgiem dziecięcym, który ma w tym
      temacie doświadczenie. On powiedział mi, że u małych chłopców jest to w dużym
      stopniu naturalne, i że nic nie trzeba robić, a na pewno nie odrywać na siłe,
      bo można spowodować zrosty i sprawę pogorszyć. Mały ma prawie półtora roku i
      napletek powoli odkleja mu się sam, a co ważniejsze, ani razu nie odczuł bólu w
      tym tak wrażliwym dla chłopców miejscu. Ciarki mnie przechodza jak sobie
      przypomnę o odciąganiu napletka u starszego dziecka i mam tylko nadzieję, że on
      tego nie pamięta.
    • Gość: krzys Re: Stulejka IP: *.local.pl / 62.233.185.* 06.08.04, 22:13
      Oj tak to mi sprawialo od dziecinstwa prpblem choc odwlekalem z jego usuniecie.
      strach, lęk przed bolem zwiazanym z zabiegiem? zmienilem jednak zdanie
      postanowilem. wizyta lekarska, skierowanie na zabieg. oki zostalem umowiony na
      niego za 2 tygodnie czym blizej tym wiekszy czulem strach, przyszedl dzien
      zabiegu oczekiwanie w szpitalu na kase chorych myslalem o nie juz zaraz wchodze
      na sale, powoli sie uspokoilem no i znieczulenie miejscowe nie pomoglo , bylem
      bardzo zestresowany no i nawet nie dosiegnal go skalpel a tylko dotyk no ale
      zdecydowano ze powinienem dostac ogolne znieczulenie, no i zaczelo sie swietna
      mila opieka pozwolila zapomniec o bolu zero go bylo. najgorsze, czytalem wiele
      o bolu jaki sprawia oddawanie moczu po nim. Ja takiego nie czulem pierwsze
      zal;atwianie nie sprawialo mi zadnych trudnosci, minal miesiac szewki
      poodpadaly same, a ja czuje sie o wiele lepiej. Higiena cool a wygoda
      psychiczna poprawiona na maxa. Chlopaki z tym problemem do lekarza a pozniej to
      tylko rutyna jak mus to mus. Szpital urologiczny z profesjonalna opieka to
      problem z glowy. ZACHECAM WAS LEPSZE SAMOPOCZUCIE TO LEPSZA CODZIENNOSCsmile
      POZDRAWIAM ZESTRESOWANY NIEPOTRZEBNIE DO MOMENTU ZABIEGU KRIS. ps moja opinia
      na temat szpitli a raczej ich opieki jak najlepsza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka