mamaania7
14.03.08, 08:45
Rozmawiałam wczoraj z koleżanką z poprzedniej mojej pracy. Urodziła
synka miesiac po mnie. Porównywałyśmy czy mają już ząbki ile ważą,
mierzą itp. Aż tu nagle ona mówi, że jej synek jeździ w chodziku po
całym domu. tak mnie zatkało, że nie byłam nawet w stanie jej za to
ochrzanić. No bo nie dość, że chodziki wogóle są niezdrowe i beee to
jeszcze taki maluszek w tym jeździ. A może to ze mną coś nie tak
skoro chronię buntownika przed tym paskudztwem i wychodzę z
załozenia, że jest za mały?