Otulanie do snu.

28.03.08, 20:30
Jestem mamą 9 tyg Dominiki. Przez pierwszy miesiąc mała miała problemy z
zaśnięciem. Wybudzał ja najmniejszy szmer i zaczynała machać rączkami co
powodowało rozdrażnienie i okropny płacz. Ponadto była bardzo rozdrażniona po
wieczornej kąpieli oraz ubieraniu. Po miesiącu wyczytałam na forum oraz w
Języku niemowląt ze skuteczne jest owijanie przed snem. Tą metodę stosujemy do
dnia dzisiejszego, teraz mała zasypia szybko tylko mam obawy czy takie
krępowanie rączek na cala noc nie zaburzy rozwoju dziecka??
    • aagaa85 Re: Otulanie do snu. 28.03.08, 21:13
      Skoro takie otulanie nie przeszkadza dziecku, to znaczy, że mu tak dobrze i
      wygodnie - tym bardziej, że ładnie śpi. Nie widzę problemu żeby tak owijać
      dziecko do snu bo przecież w czasie aktywności ma okazję sobie poszaleć smile
      Mój synek za to niecierpiał opatulania, śpiworków itp. nakrywałam go kołderką a
      i tak sie rozkopywał i było mu tak dobrze mimo, że cały był lodowaty po całej
      nocy wink Na szczęście nigdy mi nie chorował (a ma już prawie roczek) i jest z
      tych zimnolubnych smile
      • hmurka Re: Otulanie do snu. 28.03.08, 21:33
        nasza mała ma 4 miesiące a wciąż ją otulamy i śpi spokojniej. Na pewno jej to
        nie zaszkodzi skoro jej pomagasmile a jak już będzie silniejsza i będzie jej to
        przeszkadzało to na pewno sobie poradzismile czyli się "rozkopie".
        • gosiuniach Re: Otulanie do snu. 31.03.08, 15:45
          DZiewczyny, ja też owijam swojego Małego po kapieli, tj. ok 20 i śpi
          mi do 23.30 czasami do 24.00.
          Pożniej karmienie, owijanie i spi do 2-3.
          Karmię-wówczas zrobi kupkę, albo ma pieluchę pełną wiec zmieniam k
          [pieluchę, on wybudza sie całkowicie. Ma ochotę na zabawę ok 40 min.
          Czyli miedzy 3-4 w nocy. poznije biore go do nas bo od tego czasu
          spi niespokojnie (tlumacze to sobie potrzeba bliskości) i na kwienie
          daje mu cyci i spimy do 6.
          Jak sytuacja NOCNA wygląda u was?
          Dodam że moje Maleństwo ma 2 miesiące i 1 tydzień, karmiony jest
          piersią.
        • szachula30 Re: Otulanie do snu. 31.03.08, 16:28
          Ja otulałam w ten sposób do końca 2 miesiąca. Ale zaczełam luźniej to robić, gdy
          zauważyłam że mała za wszelką cenę chce się oswobodzić. Uwolniłam jej w końcu
          rączki, na początku nimi machała i nie mogła zasnąć, ale w końcu sobie
          poradziła. Teraz ma 3 miesiące, świadomość własnych rączek, kiedy chce bierze je
          do buzi, kiedy chce, oglada je zaraz po przebudzeniu. Nie chcę jej już "pętać".
          Ale każde dziecko jest inne, najlepiej je obserwować i podjąć decyzję o
          zaprzestaniu zawijania gdy będzie na to czas.
    • madz-ia80 Re: Otulanie do snu. 31.03.08, 20:56
      Nie martw sie, My mieliśmy ten sam problem z córeczką i położna
      poradziłą nam zakup otulacza. Gdy z niego wyrosła owijaliśmy ją
      flanelką lub rożkiem. Dokładnie jak skończyła 4 miesiące
      przestaliśmy to robic. Fakt parę nocy spędziliśmy trzymając wirujące
      rączki ale po ok 3-5 dniach przesypiała całe noce bez okłądania
      siebie rączkami. Teraz ma 7 miesięcy i lekarz nie widzi
      jakichkolwiek konsekwencji takiego wiazania wręcz je poleca.
    • ja.kasia.zielonagora Re: Otulanie do snu. 01.04.08, 10:11
      Ja również otulam. Moja córcia i tak później wyciągnie sobie ręce a
      na czas zasypiania nie przeszkadzają jej a też zaczynała nimi machać
      i to ją denerwowało. Słyszałam żeby do 3 miesiąca tak otulać i
      będzie ok. Gdy dziecko jest otulone, kocykiem czy w rożku nie czuje
      tak dokładnie naszych rąk i naszego ciepła i gdy kładziemy je do
      łóżeczka nie ma dla niego takiego szoku przez co łatwiej zasypia. To
      z resztą nie jest moja teoria tylko Tracy Hogg. Ja się tego trzymam
      i myślę że dobrze. Pozdrawiam
    • mamcia.0 Re: Otulanie do snu. 01.04.08, 14:11
      witam. ja malego tez otulalam, zeby mial cieplutko i ciasno. ale na
      noc spal pod kolderka. pozdrawiam.
Pełna wersja