Dodaj do ulubionych

spacery-koszmary

18.04.08, 16:51
Moja córcia niedługo kończy 4 miesiące i akurat na wiosnę... znienawidziła
spacery. Kiedyś nawet 2-3 godziny spacerowałyśmy, teraz ledwo uda się
pociągnąć godzinę, z tego 40 minut na rękach, bo w wózku wrzeszczy, jak
opętana. Próbuję jej wieszać zabawki, dawać różne grzechotki, gryzaki... nic,
uspokaja się tylko na rękach. Jeśli wkładam ją śpiącą, to i tak prześpi max.
pół godziny... To koszmar, już niejeden raz biegłam z nią do domu wrzeszczącą
na cały regulator... sadsadsadsad
Jest zawsze nakarmiona i przewinięta przed spacerem, zęby jej nie idą, w domu
śpi ładnie, więc o co chodzi??
Czy macie jakieś pomysły i rady?????
Obserwuj wątek
    • joanna-ch Re: spacery-koszmary 18.04.08, 17:17
      Nie martw sie,to minie juz niedlugo.My tez to przerobilysmy,moja
      coreczka szalala na spacerach tylko raczki pomagaly stwierdzilam,ze
      dziecie musi sie strasznie nudzic,bo oglada tylko niebo a swiat jest
      taki ciekawy i rozstalysmy sie z glebokim wozkiem.Uspokoila sie.Na
      pocieszenie powiem,ze kolezanka,ktora ma troche starszego niemowlaka
      przechodzila to samo.Dasz rade ja tez nieraz wracalam do domu na
      sygnale.Jeszcze jedno nie wyciagaj malej z wozka,bo to sie nigdy nie
      skonczy-badz twardasmile))))
      • monikapie Re: spacery-koszmary 18.04.08, 17:23
        u nas to samo od miesiaca. mala ma 6,5. jeszcze bede walczyc ale na pewno kupie
        mei tai. moze to jej sie spodoba.
        • palina22 Re: spacery-koszmary 18.04.08, 18:12
          je tez to przerabialam smile trzeba przeczekac teraz moj maluch
          uwielbia spacery smile
      • eumajos Re: spacery-koszmary 18.04.08, 18:22
        .Jeszcze jedno nie wyciagaj malej z wozka,bo to sie nigdy nie
        > skonczy-badz twardasmile)))

        indifferent No wiesz, ona się aż dławi od płaczu, udusiłaby się, gdybym jej nie brała na
        ręce.

        Myślę, że gdyby ją posadzić w wózku, rzeczywiście rozwiązałoby to probmlem...
        ale ona jest za mała do spacerówki... nie mogę jej jeszcze sadzać...
        u mnie nosidło odpada, bo mam problemy z kręgosłupem...

        Ale miło poczytać, że to nie tylko moje dziecko takie brewerie wyczynia... bo
        ciągle słyszę, że "dzieci przecież śpią na spacerach"...
    • lukrecja34 Re: spacery-koszmary 18.04.08, 18:33
      u nas było tak samo.do 3 m-ca spała na spacerach.potem zaczęły się
      darcia,histerie,wyginania-koszmar nie spacer.uspokoiła sie dopiero kilka dni
      temu-ma 6,5 m-ca.jeździ w spacerówce,na siedząco i ogląda świat.
      • tobi00000 Re: spacery-koszmary 18.04.08, 18:48
        Ja też myślę, że ona jest poprostu ciekawa świata. Jak masz wózek
        głęboki z regulowanym oparciem to podnieś jej troszkę niech wygląda
        na świat. Powiem Ci że u nas był koszmar z jazdą samochodem.
        Jechaliśmy kiedyś 45 min a mały wył przez cały czas. Horror!!
        Dojechaliśmy wkurzeni i głusi. Następnego dnia pojechaliśmy po
        większy fotelik i od tamtej pory koszmar sie skończył. Mały siedział
        jak król i wyglądał przez okno. Całą drogę patrzył i nawet nie
        pisnął. Synek ma 9,5 miesiąca.
        Pozdrawiam.
      • diggereve Re: spacery-koszmary 18.04.08, 18:50
        U mnie sprawdzila sie spacerowka rozlozona zuplenie na plasko. Mala
        i tak widziala duzo wiecej niz w glebokim, a pozycja tez byla ok ze
        wzgledu na kregoslup. Przesiadlysmy sie jak miala 4,5 mies. Dodam,
        ze wczesniej spacery byly udreka bo mala cierpiala na kolki. Jak one
        sie skonczyly to zaczelo sie brykanie ze wzgledu na mocno w gondoli
        ograniczone pole widzenia.
    • beotia Re: spacery-koszmary 19.04.08, 07:34
      Mam identyczny model dziecka (tez ma teraz 4 miesiące, ale wózka nie lubi od
      samego początku). Noszę w chuście na spacery, bo inaczej się nie da.
    • a.nya Re: spacery-koszmary 19.04.08, 08:58
      U nas to samo, synek ma 4m1tydz. i od jakiś 2 tyg. spacery to
      koszmar. Do tej pory spał na spacerze po 2-3h, teraz nie mogę za
      daleko odjechać od domu bo się po prostu boję że jak się zacznie
      drzeć to już koniec. Muszę go wtedy wyciągnąć z wózka i biegiem do
      domu. Dlatego od dzisiaj zmieniamy głęboki na spacerówkę i myślę że
      będzie już dobrze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka