Dodaj do ulubionych

Frida- szopka :(

22.04.08, 19:14
Jak radzicie sobie z oczyszczaniem noskow waszych pociech fridą? Moj maluch jak tylko ja widzi robi sie czerwony i zaczyna tak wrzeszczec, ze gdyby nie ogolna znieczulica, juz dawno bym miala policje na glowie. Wpada w jakis szal przy wyciaganiu gili, a przeciez musze..sadDoszlo juz do tego, ze nawet psiknac sprayem nie pozwala..
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Frida- szopka :( 22.04.08, 19:17
      nie mam fridy, ale moja córka reaguje b. podobnie, jak tylko się zbliżam do niej
      z chusteczką, by otrzeć wylewającą się z nosa wydzielinę.
      • easyenglishpz Re: Frida- szopka :( 07.05.08, 10:42
        a moja, na przekor wszystkim, kiedy widzi mnie z frida-smieje sie.
        podejrzewam, ze potrafi juz skojarzyc fride z czyms, co jest dobre,
        a nie be.
    • kasjodor Re: Frida- szopka :( 22.04.08, 20:14
      > Jak radzicie sobie z oczyszczaniem noskow waszych pociech fridą?

      Dwuosobowo. smile
      Mąż trzyma, ja odciągam. Inaczej się nie da, a przynajmniej ja nie umiem. Nie
      chcę mu zrobić krzywdy.
    • didziunia Re: Frida- szopka :( 22.04.08, 21:04
      u nas wyglada to podobnie. ja trzymam a maz ciagnie bo ma wiekszy zasys smile i
      wystarczy raz pociagnac. jak jestem sama jest gorzej sadzam mala na kolanach
      trzymam raczki bo zawsze wyrywa mi rurke z buzi i dzialam, dzialam, dzialam az
      mnie potem pluca bola a i tak uciulam ledwo co smile ale musze chowac fride za
      plecami zanim do niej podejde bo wrzaski rzucanie i miotanie sie po podlodze
      zaczyna sie juz na sam widok. dzieki tym "cudownymm" doswiadczeniom reaguje juz
      tak na kropelki lub sprej do noska. z chusteczkami jest lepiej ale ma 8 m-cy i
      nie umie sie jeszcze wysmarkac a nie bede przeciez robic z chusteczek rulonikow
      wsadzac do nosa i wydubywac szpikow smile a myslalam ze bedzie tak pieknie i
      przyjemnie jak na zdjeciach w necie suspicious spokojnie lezace dzidzi i jedna osoba w
      akcji smile
      • pengua Re: Frida- szopka :( 22.04.08, 21:10
        U nas to samo wink
        Radzimy sobie dwuosobowo. Inaczej sie nie da. I jak laski pisza,
        przed przystapieniem do "procedury" ciotka Frida jest schowana za
        plecami. Ja lezacego na przewijaku synka (6 miechow) trzymam tak, ze
        ramionami unieruchamiam mu glowke (bo trzepia nia na lewo i prawo) a
        rekami (moimi) trzymam jego raczki. Maz ma wieksze pluca i zasysa.
        Tez stosujemy na ta okolicznosc znieczulice, bo drze sie wtedy jak
        potepieniec. Taka cala jego madrosc, "lepiej miec gluty w nosie i
        nie moc oddychac" wink)) Ale o tyle jest lepiej, ze na spray (Disne
        mar) nie protestuje. Baaa... nawet sie usmiecha.
    • fammpirella Re: Frida- szopka :( 22.04.08, 21:35
      ja juz kiedys a propo ww tematu pozwoliłam załozyc sobie wątek "obcy
      vs. predator"...czyli czyszczenie noska fridąwink
      MA SA KRA!!
    • ak Re: Frida- szopka :( 22.04.08, 21:46
      U nas tez tak bylo dopoki nie zachorowalismy razem z Antosiem na
      zapalenie oskrzeli (w tym samym czasie niestety). Potrzebowalismy
      czegos, czego nie trzeba obslugiwac wlasnymi plucami, bo tatus nie
      mogl przyjezdzac z pracy co 2 godziny.
      I tak wlasnie odkrylam "katarek". Czytalam wczesniej kilka bardziej
      lub mniej przesmiewczych watkow na jego temat i absolutnie sie z
      nimi nie zgadzam. To naprawde bylo odkrycie. Antos przestal sie wic
      i zawodzic zalosnie przy oczyszczaniu noska, wrecz przeciwnie,
      bardzo go to interesuje, no i jest super szybkie i latwe, no i moge
      obsluzyc to bez problemu sama, bez niczyjej pomocy, bo dziecka nie
      trzeba obezwladniac wink
      Zainteresowanych odsylam do strony "katarkowej", polecam filmik, ten
      dzieciek na nim nie jest na prochach, moj Antos podobnie reaguje na
      odsysanie glutow, choc jest od tamtego o wiele mniejszy.
      Szczerze polecam, choc rozumiem poczatkowe opory, tez przez to
      przeszlam, ale nie mialam wyjscia, musialam sprobowac i okazalo sie,
      ze trafilam na prawdziwy HIT.
      • aniulka_ba Re: Frida- szopka :( 23.04.08, 17:40
        Z Fridą sobie radzimy tak: pokazałam synkowi, że Frida jest fajna, podmuchałam
        mu w policzek, dałam potrzymać w rączce, ale nie bawić się i nie protestował.
        Zawsze zaczynamy od przyjemnych stron urządzenia. Jaś w miarę dobrze znosi
        wyciąganie. Jak katar trwa dłużej, to w końcu zaczyna protestować, ale choruje
        na tyle rzadko, że do następnego kataru zapomina, że nie lubił Fridy.
        Czemu dzieci nie lubią? Same zobaczcie, jaka to przyjemność... Też bym się stawiała.

        A co do "katarka", chyba tylko taka sytuacja jak miała AK jest w stanie mnie
        przekonać do spróbowania. Pewnie jestem uprzedzona, ale odkurzacz do usuwania
        smarków... - ło matko!
      • magdalas Re: Frida- szopka :( 23.04.08, 19:12
        pierwszy raz widzę ten katarek. Niesamowite !!!!! Może to by zdalo egzamin bo
        moja córka kocha odkurzacz. Ile to kosztuje?
        Bo jeśli chodzi o fridę to jest tak jak u wszystkich. Skrajna histeria, która
        kończy się jeszcze większym katarem niż przed całą operacją.
        • ak Re: Frida- szopka :( 24.04.08, 21:15
          Kosztuje okolo 40-50 zl, dokladnie nie pamietam, ale wart jest
          kazdej wydanej zlotowki. Mozna kupic na ich stronie www.katarek.pl
          lub w aptekach - lista na stronie katarka.
          Szum odkurzacza dziala lekko hipnotyzujaco na maluchy, moze w tym
          tkwi sekret. Sama nie wiem, ale dziala super. Wszystki inne
          odsysacze trafily na dno pudla, tylko katarek czeka w pogotowiu, bo
          i nam i Antosiowi przypadl do gustu.
          I jeszcze jedno, nigdy nie udalo nam sie frida oczyscic noska tak
          dokladnie jak tym.
          Powodzenia z katarkami wink
          • papiki Re: Frida- szopka :( 24.04.08, 23:42
            mi również polecano "katarek", ale niestety w momencie kataru córka
            miała etap uciekania od odkurzacza, przez co zmuszona zostałam do
            kaciej roboty. Kładłam córkę na łóżku, rączki wzdłuż ciała, ja
            klęczałam nad nią przytrzymując nogami i kolanami wijące się ciałko,
            lewą ręką przytrzymywałam głowę, a prawą kacie narzędzie. Nikt mi do
            pomocy nie był potrzebny, na dodatek im więcej osób nad nią stało
            tym większy był ryk. Po całej operacji córka była zadowolona lekkim
            noskiem i z zaciekawnieniem przyglądała się kaciemu narzędziu, a
            raczej jego zawartości. No, ale to nie jest do zabawywink I nie dziwię
            się maluszkom tej paniki, przecież to chyba takie uczucie jakby mózg
            chciało wyssac, i to nosem.
    • lalkaewa Re: Frida- szopka :( 07.05.08, 11:00
      Moja coreczka 2 miesieczna jak mnie widzi z frida to sie smieje, czasm troche
      wierci ale nigdy nie beczy a juz pod sam koniec wyciagania "gilka" sie super
      smieje...za to przy przemywaniu ropiejacego oczka placz i ryk na caly blok.
      wiec kazda pociecha lubi lub nie lubi rozne zabiegi pielegnacyjne.smile)
      • kobraluca Re: Frida- szopka :( 07.05.08, 21:47
        u nas tez smiech ostatnio i takie zawodzenie "eeeeeee"

        a rurka od fridy to super zabawkasmile
        • angelsik Re: Frida- szopka :( 07.05.08, 22:55
          Za to mój synus uwielbia czyszczenie fridą.Przgoda z tym urzadzeniem
          zaczeła sie jak mial 10 dni i lezelismy w szpitalu, mial straszny
          katar który dluugo trwał, takze pare razy dziennie mu
          oczyszczałam.Od tamtej pory codziennie rano usuwam mu kózki ktore
          sie zbieraja przez poprzedni dzien i noc.U nas to rytuał, ktory mały
          bardzo lubi, gdy tylko zaczynam zasysac, smieje sie od ucha do ucha(
          zawsze tak reagujesmile)Podobnie jest z czyszczeniem jezyczka z osadu z
          mleczka.Codziennie przemywam mu rumiankiem, bez problemu wysuwa
          jezyczek, pozwala mi manewrowac palcem w buzi.smilePewnie to kwestia
          przyzwyczajeniasmileps. synek ma 3, 5 miesiaca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka