Dodaj do ulubionych

ciągle płacze - pomocy

19.05.08, 14:52
moja 5,5 miesięczna córeczka ciągle płacze. już na porodówce była jednym z
najgłośniejszych dzieci. jak skończyła 3 tygodnie zaczęły się kolki więc
ciągle płakała - co ja nie robiłam żeby jej ulżyć. jak skończyła 3 miesiące
przyszła kolej na ząbkowanie i dalej tylko płacz. może moja mała ma małą
odporność na ból (żele na dziąsełka i syropki przeciwbólowe chyba jej nie
pomagają). dodam, że karmię ją piersią - mała przybiera bardzo ładnie na
wadze. w domu panuje spokojna atmosfera z mężem bardzo się kochamy więc córcia
z moim mlekiem nie wyciąga żadnych stresów i napięć a pomimo to jest bardzo
niespokojna. jak wybierzemy się gdzieś do rodziny, znajomych czy nawet do
przychodni na szczepienie to od razu jest krzyk. spacery w
wózku też nie należą do najłatwiejszych. jak włączy jej się syrena
to ludzie za mną się oglądają. córeczka najlepiej jeszcze czuje się
w domu wśród zabawek choć i tak co 5 minut wybucha płaczem wtedy muszę wziąć
ją na ręce ponosić trochę, zainteresować czymś innym. dodam jeszcze że w
nocy śpi nie najgorzej, w dzień też 3 razu ucina sobie drzemkę, więc o co może
chodzić jej z tym ciągłym płaczem. może po prostu to taka mała beksalala. czy
któraś z was miała podobny problem i jak sobie z nim poradziła?

Obserwuj wątek
    • adrianeczek2702 Re: ciągle płacze - pomocy 19.05.08, 16:00
      Jakbym czytała o swoim synkusmile)Tez duzo płakał, spacery były
      koszmarem i ciagle krążyłam w koło domu bo jak sie obudził to szybko
      wracałam bo krzyk ze szok!!! Teraz ma 14 miesiecy i patrząc w stecz
      to gdzieś tak ok 6 miesiąca gdy zaczął sie interesować otoczeniem
      już bardziej to zapomniał o płaczusmile) moze i u ciebie niedługo to
      sie skończy i zaczniesz cieszyć sie urokami macierzyństwa! pozdrawiam
      • makathya104 Re: dzięki dziewczyny 19.05.08, 16:49
        dzięki dziewczyny a ja myślałam, że tylko moja córcia jest taka płaczliwa. jak
        patrzę na inne dzieci, które są jak aniołeczki zastanawiam się często czy coś
        robię nie tak, że to moje maleństwo tak płacze. ale teraz wiem - ten typ tak
        ma. a na pewno zgodzicie się ze mną, że wystarczy jeden uśmiech naszych pociech,
        żeby człowiek zapomniał jak przed chwilą dały nam ostro w kość. pozdrawiam
        serdecznie.
    • asie-nka2 Re: ciągle płacze - pomocy 19.05.08, 16:02
      hej moja mala w ogole nie placze nie wiem czy taka jej natura,duzo lezy sama na podlodze i bawi sie zabawkami,ale nie bylo az tak dobrze od poczatku,jak zaczynala plakac wychodzilam i dawalam jej chwile zeby nie myslala ze od razu bedzie brana na rece to samo w wozku,teraz nie ma sytuacji zebym musiala ja niesc a wozek prowadzic,wie ze nie i koniec,duzo sie tulimy mala ma teraz 9 miesiecy ja caly czas karmie ja piersia i duzo z nia leze gadam do niej i daje cycusia zeby byla zaspokojona i potem odkladam na podloge i sie grzecznie bawi bo jest wytulona wycalowana i potrzebuje spokojusmile)
    • betty842 Witaj w klubie! 19.05.08, 16:10
      Moj synus był dokładnie taki sam.Zaczęło byc lepiej tak po 6
      miesiącu.Teraz ma 11m i raczej nie płacze tylko marudzi.Chyba nie ma
      na to rady.To po prostu taki typ.
    • awtorek Re: ciągle płacze - pomocy 19.05.08, 17:05
      U mnie jest podobnie (córka 4 m-ce). Spacery tylko w pobliżu bloku... Do sklepu
      też z duszą na ramieniu. W domu nie płacze tak często ale dużo marudzi. Ale jak
      już się rozpłacze to trzeba stawać na głowie żeby się uspokoiła. Wiem, że działa
      ograniczenie bodźców/wrażeń no i takie podstawowe zasady uspokajania, jak ciasne
      owijanie, bujanie, szumienie do ucha. Do tego podobno świetnie działa masaż.
      Nieraz robię mojej córce ale nie zawsze ma na to ochotę...
      Oj, też bym chciała żeby to się już skończyło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka