Dodaj do ulubionych

Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie

20.08.08, 01:26
Moja niunia ma 7 tygodni i spacery sa u nas bardzo problematyczne.
Ona nie cierpi miec mokro - a brudzi pieluchy niekiedy 3 razy na
godzinę. Mała na spacerze natychmiast sie wybudza jak coś zmaluje w
pampersie, nie ma opcji ze to "prześpi". Z tęsknotą patrze na matki,
ojców, babcie, którzy wożą dzieci w gondolach i te dzieci śpią jak
aniołki.

Spacer wygląda tak: chodzimy z reguły 15/20 min i za chwilę ryk - no
to zmieniam pieluchę, idziemy na sygnale do domu bo tez pokazuje, ze
chce jesc, no i koniec spaceru.

Generalnie, jak zaczyna płakac to nic jej nie uspokoi, ta zmiana
pieluch w wózku ja rozdrażnia. Na spacerze krępuję sie karmic (mam
do dyzpozycji przystanki i ławki, gdzie najczęsciej siedza menele),
szybiecj mi wrócic do domu niz szukac ustronego miejsca do karmienia.

I jak wracamy do domu to najczęsciej kolejne siku/kupa już jest w
majtach, plus musi byc natychmiastowe karmienie, bo jest b.
rozdrażniona.

pozostaje mi balkon, bo czy 15 minutowe spacery mają sens?
Ile obie sie napocimy, nadenerwujemy i nawrzeszczymy (ja dre sie w
duchu). Czy któras z WAs miala taki problem?

Obserwuj wątek
    • darry4 Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 20.08.08, 01:29
      i jeszcze kolejna kwestia: co będzie zimą?
    • kawusia111 Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 20.08.08, 08:30
      Ja mam to samo sad. Moja córka (5.5 tyg) jak idziemy na spacer
      również płacze w niebogłosy. Od razu przeszkadza jej mokra pieluszka
      i nie ma mowy, żeby jeździła z mokrą sad. Wszystkie nasze spacery
      kończyły się po 15-20 min. U nas scenariusz powtarzał się taki:
      karmiłam, przebierałam i jak zakładałam czapeczkę to ryk. Musiałam
      ją wtedy nosić na rękach, mała płakała po 10 min i się uspakajała
      (ze zmęczenia) wkładałam ja do wózeczka i znowu ryk. Wówczas
      wychodziłam na spacer dawałam jej smoczka i mała tak umęczona
      zasypiała. Wówczas mogłam z nią pojeździć ponad 2 h. Nie
      przeszkadzała jej już mokra pieluszka bo spała. Niestety tak jest do
      tej pory sad. Musisz być cierpliwa może się to zmieni. Pozdrawiam.
    • budzik11 Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 20.08.08, 09:05
      A wy używacie pieluch tetrowych? Bo nie wyobrażam sobie jak pampers może być
      mokry, zwłaszcza po 15 minutach. No, chyba, że jest kupa, ale 7-tygodniowe
      dziecko nie robi chyba kupy co 15 minut (wtedy to się nazywa biegunka i trzeba
      leczyć). Mój syn nosi tetrę i spokojnie wytrzymuje 2 godziny.
      A co do karmienia, to też sobie nie wyobrażam, że dziecko musi jeść co 20 minut.
      Nawet noworodki tak często nie jedzą, więcej przesypiają.
      Ale to tylko takie moje dywagacje, może macie jakieś wyjątkowo wrażliwe dzieci.
      Ja z dziećmi wychodziłam po karmieniu i zmianie pieluchy i spokojnie mogłam
      sobie spacerować 3 godziny.
      • kawusia111 Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 20.08.08, 09:15
        Używam pampersów. Wiem, że przy takich pieluszkach maluszek powinien
        wytrzymać dłużej niż 15 min. ale moja córka naprawdę płaacze w
        niebogłosy, dopiero jak jej zmienie to się uspokaja. Nie wiem
        dlaczego tak jest poprostu muszę się dostosowaać. Próbuję
        ją "oszukiwać", że ją przebieram ale niestety się nie udaje sad.
        • kra123snal Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 21.08.08, 09:52
          Może jej po prostu gorąco a zmiana pieluchy powoduje, że czuje
          lekki, przyjemny chłodek smile Nie wiem jak ubierasz, ale może jednak
          za ciepło (przy takiej temperaturze rączki i nóżki nawet lepiej jak
          są chłodne smile ). Moja córka strasznie się darła, chociaż ubierana
          była tak, że babcie mi zwracały uwagę (oczywiście, że zimno dzidzi)
          a z perspektywy czasu widzę, że mam zimnolubny typ i może mimo
          wszystko trzeba było bez body wozić (na golaska)
    • pacynka27 Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 20.08.08, 10:16
      Proszę, nie odbierz mojego postu jako krytykę Ciebie. Sama miałam marudne
      niemowlę i wiem jak to jest. Przy drugim jest się już mądrzejszym smile
      Wydaje mi się, że kompletnie nie wiesz o co Twojemu dziecku chodzi. Błędnie
      odczytujesz jego sygnały, ono jest nieszczęśliwe a Ty czujesz się bezradna.
      Nawet noworodek nie jest głodny co 20 minut a podawanie piersi "bo jest
      rozdrażniona" jest błędem. Polecam książkę Tracy Hogg "Język niemowląt".
    • jak_na Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 20.08.08, 10:47
      Podejrzewam, że wcale nie chodzi o mokrą pieluszkę czy głód. Dziecko pewnie
      domaga się uwagi mamy wink. Moje dziecko od urodzenia było bardzo płaczliwe. Jak
      nie spało, to płakało. Z początku panicznie bałam się tego płaczu. Wydawało mi
      się,że córcia jest bardzo nieszczęśliwa. No bo my, dorośli, już tak mamy, że
      płacz dziecka odbieramy tak, jak płacz dorosłego człowieka, gdzie jest to sposób
      na wyrażenie skrajnych emocji. A okazuje się, ze niemowlę wcale aż tak nie
      cierpi. Jest to jego jedyny sposób na wyrażenie siebie.

      Przez pierwszy miesiąc karmiłam po dwa razy na dobę. No bo wydawało mi się, ze
      jak dzidzia płacze, to jest głodna (karmienie zawsze wiązało się z
      przewijaniem). W drugim miesiącu (po przeczytaniu poleconej już wyżej książki T.
      Hogg "Język niemowląt") poszłam po rozum do głowy. Zaczęłam stopniowo
      przetrzymywać dziecko w kwestii karmienia. Próbowałam na wszystkie sposoby
      odwracać uwagę córci, byle było bliżej do 2 godzin. Udało mi się (w ciągu
      tygodnia) ustalić rytm karmienia - co 2 godziny. I tak jest do teraz (8
      tygodni). Jest to bardzo wygodne i dla mnie i dla dziecka. Ja prędzej odczytuję
      jej płacz i jestem w stanie znaleźć czas dla siebie (mam go teraz bardzo dużo),
      a córcia już nie jest tak płaczliwa, bo mama nie wtyka jej stale cycka do buzi,
      tylko słucha, co ma do powiedzenia (wypłakania). Dodam, że ustalenie rytmu
      karmienia nie przyszło łatwo. W tygodniu, w którym zaczęłam nad tym pracować
      dziecko było tak wkurzone, że przez cały tydzień nie przybrało nic na wadze...
      Teraz jednak wiem, że było warto.

      Teraz też mi się zdarza, że wychodzę na spacer, a mała zaczyna ryczeć. Jeśli nie
      minęły dwie godziny od ostatniego karmienia, nie reaguję. Dziecko zazwyczaj
      sobie poryczy i w końcu zaśnie. Jeśli zaczyna się zanosić, to biorę ją na ręce,
      uspakajam i znów kładę do wózeczka. W końcu zaśnie. Jeśli chodzi o przewijanie,
      to robię to zawsze po karmieniu i nie widzę potrzeby, aby przewijać częściej.
      No, chyba że słyszę jakieś porządne bączki...

      Spróbuj być twarda i konsekwentna i wypracuj taki "plan pracy" dla siebie i
      dziecka. Wiem, ze nie jest to łatwe. Mam nadzieję, że Wam się uda.
      • mika_p Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 20.08.08, 11:02
        Głodzenie kilkutygodniowego dziecka tak, że przez tydzień nie przybrało na
        wadze, to według ciebie powód do dumy i dobra rada dla innych?

        Nie przyszło ci też nigdy do głowy, że w upał dziecko ma prawo być spragnione
        częsciej niż raz na dwie godziny??? Mleko matki zaspokaja nie tylko głod, ale i
        pragnienie.
        • jak_na Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 20.08.08, 11:15
          W pewnym sensie masz rację, dziecko było głodzone. Wydaje mi się jednak, ze
          panowałam nad sytuacją. To nie było tak, ze córcia mi się darła non stop, a ja
          patrzyłam na nią i nic nie robiłam. Po prostu STOPNIOWO wydłużałam przerwy
          między karmieniami, aż doszłam do 2 godzin. Nie żałuję tego. Wcześniej nie
          miałam życia. Mała cały czas ryczała, a ją przystawiałam do piersi, przy której
          zasypiała, zamiast efektywnie pić. Teraz dziecko jest spokojniejsze, bo ma
          ustalony rytm dnia. Jak się domaga jedzenia, to przynajmniej je (nie 40 minut,
          ale najwyżej 15 minut).

          I nie jest tak, że czekam z zegarkiem w ręku aż miną 2 godziny. Oczywiście, że w
          czasie upałów, jeśli córcia chce, to dostaje pić po 1,5 h. A jeśli słodko śpi
          dłużej niż 2 godziny, to jej nie wybudzam. Nie jestem potworem.

          Przykro mi się zrobiło, że tak odczytałaś mój list. Pewnie źle przedstawiłam
          swoje osiągnięcie. Ja naprawdę jestem dumna z tego rytmu. I cieszę, że teraz
          umiem czytać płacz swojego dziecka. Mogę zaplanować cały dzień.
      • osa551 Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 20.08.08, 22:07
        > Spróbuj być twarda i konsekwentna i wypracuj taki "plan pracy" dla siebie i
        > dziecka.

        1. Postaw przed sobą picie w upał i postanów twardo, że napijesz się
        najwcześniej za 2 godziny. Dziecko w upał potrafi pić z piersi nawet co 15 minut.
        2. Jak będzie ci smutno i źle to poinstruuj męża, żeby cię przytulał dopiero w
        odpowiednich 2 godzinnych przerwach a między tym korzystał ze swojego czasu wolnego.
        3. Może wreszcie dojrzysz w swoim dziecku drugiego człowieka a nie automat
        wychowywany jak przedmiot zgodnie z czyjąś teorią. Tego Ci właśnie życzę.
        • jak_na Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 21.08.08, 06:46
          1. Jeśli w upały (i nie tylko) dziecko płacze wcześniej niż przed upływem 2
          godzin, to dostaje cyca. Masz rację, w gdy jest ciepło, zdarza się rzeczywiście,
          że domaga się cyca wcześniej.
          2. To, że karmię co 2 godziny, nie znaczy, że nie przytulam swojego dziecka w
          przerwach między karmieniami! Skąd ten pomysł?
          3. Kocham swoje dziecko bardzo i nie uważam, abym wychowywała go jak automat.
          Wydaje mi się, że dizdziuś jest dużo spokojniejszy, od kiedy nauczyłam się
          odczytywać jego potrzeby. ]
          4. Dopiero, gdy dziecko skończyło 2 miesiące mogłam powiedzieć, że jestem
          szczęśliwą mamą. Córcia ma coraz więcej chwil aktywności, podczas których się
          śmieje. Myślę więc, że nie jest jej tak źle wink.
          5. W tym momencie, to Michasia decyduje, kiedy będzie karmiona. Wierzcie mi, z
          zegarkiem w ręku domaga się się karmienia co 2 godziny. To jest nie do
          uwierzenia, jak dziecko potrafi to wyczuć.
          6. Zapewniam, że głodzę i nie pozbawiam przytulania swojego dziecka! wink
          • bird-dogging Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 21.08.08, 08:33
            hmm, a na czym polega odczytywanie potrzeb Twojego dziecka?
            bo z tego, co piszesz, jeśli płacze co 2godziny, to chce jeść, a jeśli
            "miauknie" pomiędzy, to chodzi o pieluszkę? a jeśli chce popić?
            • jak_na Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 21.08.08, 09:56
              Nie wiem, jak Wam to wytłumaczyć. Ona po prostu zupełnie inaczej płacze, jak
              chce do cyca, a inaczej jak chce być ponoszona czy jeśli jest zmęczona.
              Nauczyłam się to rozróżniać. Wszystko dzieje się w cyklu dwugodzinnym. Dowodem
              na to jest fakt, że jeśli chce do cyca, to ją przystawiam i pije (nie śpi -
              chyba że w nocy. Wtedy po najedzeniu się po prostu zasypia, a ja ją odkładam do
              łóżeczka.), jeśli chce być noszona, przestaje płakać, gdy ją biorę na ręce. Gdy
              jest jej mokro, przestaje płakać, gdy zdejmę pampersa. Jedynym problemem u mnie
              jest zasypianie, szczególnie wieczorne. Zawsze zasypiając coś popłakuje. Ale
              wtedy widzę, że jest zmęczona, bo ziewa, ma czerwone oczka, wkłada paluszki do
              buzi (i nie jest głodna, bo robi to po najedzeniu się). Wieczorem jest bardziej
              marudna i częściej trzeba ją brać na ręce, żeby zasnęła.

              Poza marudzeniem przy zasypianiu nie mam od miesiąca sytuacji, że ona płacze, a
              ja nie wiem, jak temu zaradzić.
              • osa551 Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 21.08.08, 11:27
                Chryste, nie czytałam tej książki, ale jak płacze to:

                1. sprawdzam pampersa
                2. przytulam
                3. jeśli to nic nie daje - od razu karmię

                Mój czteromiesięczny syn sam sobie wyznaczył mniej więcej trzygodzinny cykl. Z
                łóżeczka korzystamy tylko przy spaniu w nocy, nie mieszam mu w głowie z dniem,
                kiedy śpi gdzie indziej. Jeśli wieczorem nie zaśnie przy piersi, odkładam
                normalnie do łóżeczka daję smoczka, głaszczę, włączam pozytywkę etc..., marudzi
                to marudzi, ale nie dopuszczam do płaczu. Jakimś cudem zasypia sam od mniej
                więcej drugiego miesiąca. Często wychodzę z pokoju, jak widzę że zaśnie i tylko
                włączam nianię. No ale zdarzało mi się kiedyś warować przy łóżeczku ze dwie
                godziny jak był młodszy, zdarzało mi się tez brać go do łóżka, żeby zasnął jak
                mu było źle. Nie wiem co na ten temat Tracy Hogg i chyba mnie to nie interesuje.
                • jak_na Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 21.08.08, 17:23
                  Nie masz się co przejmować Tracy Hogg, jeśli znalazłaś metody, które u Ciebie
                  się sprawdzają. Każde dziecko jest inne i należy je potraktować indywidualnie.
    • mika_p Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 20.08.08, 11:04
      Darry, w domu też przewijasz córkę po kazdym siusianiu? Może spróbuj zmienic
      markę pieluch.
      • melllago Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 20.08.08, 11:28
        Witaj.
        Moim zdanie to nie chodzi o mokrą pieluchę, bo w papmers wszystko
        wsiąka. Może to być po prostu okres intensywnego wzrostu i dziecię
        potrzebuje więcej mamy (przyluania i ssania) pewnie minie samo.
        Ja mojego szkraba karmiłam czasem co 20 minut, czasem co godzinę,
        wydawał mi się, że całydzień go karmię, ale to przeszło jak mały
        miał już koło 3-4 miesięcy to najadał się w 5 minut i nie chciał
        częściej niż co 2,5 godziny.
        Dzieci, szczególnie na początku tak mają, że płaczą bo nie umieją
        sobie poradzić z emocjami, ich system nerwowy nie jest dojrzały,
        dlatego potrzebują dużo ciepła i cierpliwości. Niestety nasze nerwy
        im nie pomagają a wręcz przeciwnie. Czasem też byłam na skraju
        wyczerpania nerwowego i zdarzało mi się płakać.
        Jeżeli masz możliwość wystawiania dzicka na balkon to super, dla tak
        małego dziecka to bez różnicy, czy jest na dworze na balkonie, czy
        na ulicy, no chyba, że lubi lulanie.
        Pozdrawiam i pocieszam to przejdzie, dziecko rośnie tak szybko, że
        sama czasem zatęsknisz za tymi czasami jak chciało być cały czas
        przy tobie przytulone.
    • darry4 Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 20.08.08, 12:11
      DZiękuje za odpowiedzi.

      Córka jest faktycznie b. wrażliwa na "mokro". W dzień mam wrażenie,
      że przewijam ją niemal po każdym siusiu - jak nie śpi, bo spac
      potrafi w nocy po 6 godzin i wtedy czuc ze pampers jest napompowany
      jak balon. Używamy oryginalnych pampersów "jedynek" - i teoretycznie
      wszystko w nie wsiąka. Ale jednak pozostaje wilgotna powłoczka,
      którą córka wyczuwa.

      A na spacerze nawet jak spi, to sie wybudza - no i w ryk. I to tak
      sie zezłoszcza, ze jak ja biorę na ręce to nie pomaga.

      Moje podejrzenia tez padaja na wózek - nie jest on najszczęśliwszy,
      bo ma kiepską amortyzację. Ale na początku spaceru jakos go znosi.
      Planuje przetestowac chustę - na razie po domu, bo małej też sie za
      bardzo nie podoba sad Ale to juz inna historia.

      Nie udalo mi sie ani razu przeczekac tego ryku, na długie spacery
      sie nie wypuszczam. RAz na spacerze z mężem, po paru minutach ona w
      płacz, wziął ją na ramię to sie uspokoiła, chodziliśmy z pół
      godziny, po czym popłakała się i nie było zmiłuj. W domu po zmianie
      pieluszki ok.

      Musze nabyc te slynna Tarcy Hogg - polecali nam ja w szkole
      rodzenia, ale z wyjątkiem rozdziału o karmieniu. Ale ja jestem z tej
      szkoły, gdzie uczyli karmic na żądanie, przynajmniej w tym "czwartym
      trymestrze". W domu raz je co 40 min, raz co 4 godziny (jak spi nie
      wybudzam), ale na spacerze nie da matce odetchnąc...

      pozdrawiam!
      • budzik11 Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 20.08.08, 14:25
        A może ją przegrzewasz na spacerze i dlatego płacze?
        Mam znajomą, która twierdzi, że jej córka nie znosi jazdy samochodem, że
        strasznie płacze. No ok, pomyślałam sobie, dzieci są różne. Ale jak zobaczyłam,
        jak ona z tym dzieckiem jeździ... Upał 30-stopniowy, mamusia w bluzeczce na
        ramiączkach i spodenkach, a mała w czapeczce, w kaftaniku z długim rękawem i
        śpioszkach. W samochodzie klimatyzacji brak ("bo szkodzi dzidzi"), okna
        zamknięte ("żeby dzidzi nie zawiało"). Dziewczynka po prostu się gotowała - nic
        dziwnego, że ryczała, każdy by ryczał. Ale koleżanka nadal uważa, że jej córka
        nie lubi samochodu.
        • smerfetka8801 Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 20.08.08, 14:57
          podzielam opinię mam twierdzących,że chyba nie chodzi o "mokro"
          moja córeczka w ciągu dnia jest w tetrze i 1,5 do 2 h wytrzymuje spokojnie-w
          nocy z pampersem śpi jak aniołek po 4 h ale czasem płacze bo chce być blisko
          rodziców.kiedyś w nocy karmiłam z przerwami przez 2 h a mała uspokoiła się gdy
          położyłam ją obok siebie i męża...
          niestety dla małej panują zasadysmile śpi we własnym łóżeczku i do niego została
          "wysłana" jednak po chwili bliskości z rodzicami nie robiła już problemów i
          spokojnie zasnęła.
          • e-kasia1 Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 20.08.08, 17:26
            jak na
            chyba w n apoczatku swojego postu chcialas napisac ze na poczatku
            karmilas dwa razy na godzinę a nie na dobę?
            • jak_na Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 20.08.08, 20:55
              O rany... No jasne, że na godzinę. Dzięki, że zwróciłaś na to uwagę.
              • e-kasia1 Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 21.08.08, 12:18
                jak_na napisała:

                > O rany... No jasne, że na godzinę. Dzięki, że zwróciłaś na to
                uwagę.


                no problem, tylko ktoś Ci na początku zwrócił uwagę, ze głodzilas
                dzieckowink Oczywiscie to nie prawda i wynika z pomyłki hihihi
                A karmienie co 3h nie jest głodzeniem. Tez nauczylysmy sie z córką
                karmienia co jakies 3 h chyba ze jest upał, wtedy je /pije czesciej
        • siasiunia1 budzik11 20.08.08, 20:46
          dokładnie mi to samo wpadło do głowy że może mała nie wyrabia w ten upał. szczególnie jak by była za ciepło ubrana.
          i też widziałam parę razy dzieci które chyba już nie miały siły się drzeć bo były już na 7 zdrowasiek do pieca...
    • magda474 Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 20.08.08, 17:39
      a co z pupą, może jest podrażniona i dlatego przy wilgoci dziecko
      płacze, my bardzo często wietrzymy pupcię i dlatego sporadycznie
      używamy sudocremu, w przypadku córki urodzonej w październiku szło
      mi jedno pudełko na tydzień bo rzadko wietrzyłam tyłeczek
    • moofka Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 21.08.08, 08:16
      z tak malym dzieckiem karmienia i przewijania na spacerze nie da sie
      uniknac - no chyba ze ktos chodzi wokol bloku
      ale ja tam za taki spacer dziekuje, to faktycznie wole balkon smile
      nie wydaje mi sie, zeby mozliwe bylo az takie wyczulenie na mokra
      pieluszke
      sa tak chlonne, ze po jednym malym siku, a bez oczywistego kupska
      sama mam czasem watpliwosci czy juz sikana, czy jeszcze nie smile
      najpierw upewnilabym sie, czy to nie chodzi o to, co pisze budzik -
      zrezygnuj z czapeczki, cieplego kocyka
      moje dziecko jest dwa-trzy tygodnie starsze od twojego
      jezdzi w koszulce i lekkich spodenkach
      przy wietrze dodatkowo dostaje bawelnianą bluze, jak zasnie lekką
      flanelke
      moze jej sie nudzi, odchyl troche bude, zawies kolorowa zabawke
      moj na spacerach potrafi sie i godzine rozgladac po chmurkach bez
      ryku
      a na karmienie znajdz sobie ustronny kacik, okryj sie pieluszka,
      nakarm przewin i idz dalej
      albo jak ryczy siadz na lawce, poprzytulaj (nie chodz z ryczacym
      dzieckiem) to zadna przyjemnosc, ani dla ciebie ani dla niej
      a moze - po krotkim spacerowym karmieniu (wiadomo, ze czlowiek
      raczej woli to szybko zalatwic)
      chce jej sie jeszcze possac - i przyda sie spacerowy smoczek?
      sama mam taką przyssawke, ze chociaz o smoczkach mam zdanie jak
      najgorsze, skapitulowalam i na spacery ze soba zabierałam, bo bez
      niego musialabym na kazdej lawce przystawiac w pierwszych
      tygodniach ;/
      i raczej nie chodz z nia na rekach
      pamietam, ze starszak tak mial, ze uspokajal sie na rekach, bo
      rozgladac sie chcial
      nioslam zaraze na rekach, biodrem pchalam wozek - do bani taki
      spacer big_grin
      • lalota Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 21.08.08, 11:36
        Dziewczyny, a ja slyszalam historie od znajomej o dziewczynce, ktora byla tak
        wrazliwa na siku. Fakt, ze dzialo sie to (podobno) 28lat temu, ale Monika
        plakala juz w trakcie siusiania i nie bylo zmiluj. A jak miala ok 2 miesiace to
        zanim zrobila siku zaczynala tak smiesznie posapywac i jej mama zdejmowala
        pieluszke i trzymala ja nad zlewem, a ona tam robila siku. Wtedy nikt nie
        slyszal o wychowaniu bezpieluchowym. A dziewczynka podobno zalatwiala sie na
        nocnik od 10go miesiaca. Umiala juz wtedy chodzic. Nie wiem czy to prawda, ale
        nie widze powodu, zeby znajoma miala klamac. Dowiedzialam sie o tym kiedy
        zauwazylam, ze jej 2-letnia wnuczka Dominika zalatwia sie do ubikacji, a nie na
        nocnik. Dominika mi powiedziala sama, ze nie chce zeby ja "kupa dotknela" i
        wtedy uslyszalam ta historie o mamie Dominiki. Wniosek mojej znajomej byl taki,
        ze dzieci sa bardzo rozne i czasem malo prawdopodobne rzeczy sie zdarzaja.
        Przepraszam, ze tak troche obok tematu i ze nie pomoglam autorce.
        • budzik11 Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 21.08.08, 12:21
          lalota napisała:

          > Dziewczyny, a ja slyszalam historie od znajomej o dziewczynce, ktora byla tak
          > wrazliwa na siku. Fakt, ze dzialo sie to (podobno) 28lat temu,

          wtedy dzieci nosiły tetrę, która robi się mokra po nasikaniu. Pampersy są suche
          (albo inaczej - nie są mokre) w dotyku nawet po kilku godzinach.
        • e-kasia1 Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 21.08.08, 12:23
          Co do karmienia w miejscach publicznych-sama mam opory.
          Do terby wrzucam więc taki cienki długi i szeroki szal i przerzucam
          go sobie przez ramię jak sięgam po małą. Siadam na ławeczce i liczę,
          ze zza wózka mało widać. Pal sześć gapiów. W koncu dziecko karmię a
          nie jestemjakimś piep...m eksbicjonistąwink)) Tak sobie tłumaczę.
          A co z tym przegrzewaniem?
          Bo moja mala tylko w body i spodenkach na spacerki chadzawink) a
          wieczorami zakladam jej bluzę, zeby nie zmarzła. No i oczywiście
          flanelka zamiast kocy. I bez czapki i skarpet
      • darry4 Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 22.08.08, 01:32
        co do tej pieluchy - jak śpi, leje sobie dziewcze parokrotnie i
        dalej śpi. Ale jak nie śpi i płacze to po zmianie pieluchy, gdzie
        jest tylko troche siku, uspakaja sie. Moze i ta pupa jest troche
        podrażniona - na oko jest ładnie, ale wiadomo, cały czas w
        pieluszce.

        W upały ubieram córe w body z krókim rękawkiem, bez czapeczek,
        kocyków etc. Na pewno jest jej gorąco, pomimo, ze chodzimy późnym
        popołudniem, ale pilnuje, żeby nie było za cieplo i żeby slońce w
        oczy nie świeciło.

        Pomysł ze "spacerowym smoczkiem" jest b. kuszący, nie powiem. Nie
        daje jej smoka, ale kiedy mi tak wyje to mam pokuse ogromną.

        Dzieki za opis spaceru z pchaniem wózka biodrami. Naprawdę,
        pocieszyłaś mnie, bo juz myslałam że tylko ja przezywam taki kołchoz
        spacerowy. Na oko widac na ulicach same dzieciaki-anioły w
        gondolach, i zadowolone matki, które delektują sie cisza i świeżym
        powietrzem wink
    • okri2 Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 21.08.08, 18:05
      Moja Mała wózek nie za bardzo lubi. Chusty nie polecam, bo to za wcześnie (nie zdrowe dla kręgosłupa - to dla dzieci, które już trzymają główkę), ale mam nosidełko ze sztywnymi pleckami w którym moja córcia leży odchylona ode mnie pod kątem około 45st. Trzymając ją za rączki spaceruję tyle ile mój kręgosłup wytrzyma smile W takim ułożeniu jest cięższa dla mnie, ale za to prze szczęśliwa. Masz ją blisko siebie, a Twoje ruchy kołyszą ją do snu (jak w brzuchu). Dobre też dla stawów biodrowych, bo są nóżki szeroko rozstawione.
      Moja miała straszne kolki i takie nosidełko pomagało przetrwać jej na spacerach. Uciskany brzuszek nie bolał aż tak bardzo..
      Co do pieluch.. Może ten typ tak mieć sad
      Co do karmienia. Narobiłam sobie koszmar do 3 miesiąca. Karmiłam prawie 24h/dobę, po czym rozpoczęłam naukę. Bardzo naskoczyłyście na jak_nę, a ja wiem co chciała przekazać. Od kąd zaczęłam "głodzić" czyli nie dawać wcześniej niż po "umownych" 2 godzinach, nasze życie zmieniło się na lepsze. Mała miała czas, aby wyspać się nie przy cycu, a jak się wyspała to efektywniej jadła (co to za jedzenie, jeśli się co chwile przysypia). Znalazło się też sporo czasu na zabawę. Schemat jest taki: ssie, bawi się, śpi. Czasem karmię przez godzinę, nie żałuję mleczka, ale pod warunkiem, że je smile Nauczenie tego jest bolesne, ale efekt radosny dla całej rodzinki.
      • jak_na Re: Spacer a karmienie i przewijanie!!! poradźcie 21.08.08, 21:20
        Ufff... Dzięki za te słowa... wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka