Dodaj do ulubionych

szczepienie! czy Wy też to tak przeżywacie?

09.10.03, 19:06
Witam,
muszę się wyżalić, dzisiaj byłam z moją 3miesięczną Julcią na szczepieniu.
Mała tak strasznie płakała, że nie mogłam jej uspokoić...Boże co to był za
stres!!! tak mi było jej żal, to kłucie tych malutkich rączek... czy inne
eMamy też tak przeżywają szczepienia swoich dzieciaczków? ja jestem
wykończona, chciało mi się płakać razem z Julką... może ktoś napisze parę
słów na pocieszenie.
Pozdrawiam,
hana
Obserwuj wątek
    • natalia433 Re: szczepienie! czy Wy też to tak przeżywacie? 09.10.03, 21:50
      Witam!!!
      Mój synek ma 2,5m-ca, dopiero niedawno szczepiłam go po raz pierwszy i
      przeżyłam to chyba gorzej niż on,na dodatek kiedy zaczął płakać przy ukłuciu
      igłą ja ledwo powstrzymałam się od płaczu.Najgorze jest jednak to że 24.10 mam
      kolejne szczepienie i już strasznie się tym denerwuje,a już w ogóle wole nie
      myśleć ile jeszcze jest tych wszystkich szczepień przedemną.Ach biedne te
      nasze maleństwa!
      • sylwik7 Re: szczepienie! czy Wy też to tak przeżywacie? 10.10.03, 00:13
        W ubiegły piątek zaliczyliśmy z 6-miesięczną Alusią ostatnie przed dłuższą
        przerwą szczepienie. Dla mnie było to okropne przeżycia, podejrzewam że
        serducho bolało mnie bardziej iż ją rączka. a najgorsze dla mnie było to, że
        mała tak ufnie patrzyła aż do momentu ukłucia na pielęgniarkę i na mnie. I jak
        ją zaczynało boleć to czułam się jakbym ją zdradziła.Wiem że to mało
        racjonalne, ale czy miłość jest racjonalna? Jedynie na pocieszenie mogę Ci
        powiedzieć, że co szczepienie to było lepiej tzn. mała krócej płakała i ja
        byłam mniej rozdygotana( przy I i II martwiłam się już dwa tygodnie
        wcześniej).Najgorsze dla Alusi było DiPerTe -bolało przy wkłuciu i póżniej
        puchła rączka, lepiej zniosła polio. A najlepiej WZW B. Przy ostatnim
        szczepieniu dosłownie się skrzywiła przy ukłuciu i już nie płakała, a polio
        było doustne. Naprawdę Cię rozumiem. Ja to tak przeżywałam,że za każdym razem
        mój mąż zwalniał się z pracy, żeby mnie wspierać na duchu i szliśmy razem
        zrobić "kuj". Pozdrowienia. Sylwia
        • yola66 Re: szczepienie! czy Wy też to tak przeżywacie? 10.10.03, 08:10
          NA pocieszenie powiem tyle, ze z kazdym kolejnym szczepieniem jest co raz
          lepiej!! Za pierwszym razem Maluch plakal, no i mnie ciekly lezki... Ale teraz
          jestemy juz dzielni obydwoje! Zycze Wam tego samego!!!
    • hana1707 Re: szczepienie! czy Wy też to tak przeżywacie? 10.10.03, 10:27
      Dzięki za słowa otuchy, dzisiaj już jest lepiejsmile))Pozdrowinka dla wszystkich
      Mam i dzieciaczkówsmile
    • karinka21 Re: szczepienie! czy Wy też to tak przeżywacie? 10.10.03, 10:30
      Dla mnie też to był koszmar, ale pediatra przepisała mojej 3-miesięcznej
      córeczce maść przeciwbólową EMLA. Smaruje się nią rączkę albo nóżkę na godzinę
      przed szczepieniem i nie powinno boleć. Powodzenia!
    • kangureq Re: szczepienie! czy Wy też to tak przeżywacie? 10.10.03, 10:48
      Mój maluch już zaliczył razem 3 szczepienia nie licząc ze szpitala. Na
      pierwszyn płakał, a na drugim szczepiła bardzo sympatyczna pani i po ukłuciu
      zaklaskała zacmokała i już, szczepienie też szybciutko i po wszystkim,
      troszeczkę pomarudził, a ostatnie szczepienie (ta sama pani) to nawet nie
      zauważył smile zero skrzywienia. Byłam z niego dumna i odetchnęłam z ulgą. A
      panikara jestem, ostatnio panikowałam przed pobieraniem krwi z żyły do badania
      grupy krwi - na całe szczęściee okazało się niepotrzebne, a tu nagle wychodzi,
      że trzeba będzie zrobić badanie krwi na zawartość fosforu i wapna i znowu mam
      czarne wizje...
      Dla nas to chyba większy stres, większe przeżycie. Tak kochamy nasze maluchy,
      że myśl o sprawieniu mu bólu nawet w ramach prewencji czy konieczności, sprawia
      nam ogromną przykrość. sad
      Anita
      • male_gonzo Re: szczepienie! czy Wy też to tak przeżywacie? 10.10.03, 12:38
        Cześć dziewczyny. Ja tak samo przeżywam każde ukłucie u mojego synka.
        Ostatnio byliśmy w szpitalu (mały ma coś z nerką) i pielęgniarki pięć razy
        wkłuwały się Stasiowi zanim udało im się założyć mu wenflon. Nie mogłam tego
        znieść, mały tak płakał, że ja nie wytrzymałam i też płakałam, a tym
        pielęgniarkom to chciałam oczy wydrapać.
        Za tydzień mamy szczepienia, ale ja już się uzbroiłam w maść przeciwbólową, bo
        więcej takiego płaczu mogę nie znieść.
        Pozdrawiam.
        Asia mama Stasia (03.09.2003.)
    • hana1707 Re: szczepienie! czy Wy też to tak przeżywacie? 10.10.03, 14:09
      Witam ponownie, dzieki za posty, nawet nie wiedziałam, że sa maści dla dzieci,
      żeby mniej bolało... nasz pediatra chyba średnio interesuje się tym, że
      dziecko przy szczepieniu cierpi. Mamy jeszcze zrobić małej morfologię z
      paluszka(to polecenie innej lekarki, do której jezdzimy) ale na myśl o kłuciu
      takiego maleńkiego paluszka serce mnie boli. Czy Wasze maluchy też to miały,
      jak to przeżyć??? Pozdrowieniasmile
      • sylwik7 Re: szczepienie! czy Wy też to tak przeżywacie? 10.10.03, 18:48
        My już mamy morfologę za sobą. Byliśmy w przychodni w ubiegłym tygodniu. Tak
        jak i przed szczepieniami bardzo się martwiłam tym bardziej, że pamietałam z
        własnego doswiadczenia że z palca boli. Ale niespodzianka : Mąż trzymał Alę, ja
        starałam się nie zemdleć, pielęgniarka dała mi kolorowy papierek (taki na
        ceny), żebym machała małej i takim kłujkiem ukuła ją w paluszek. Poleciała
        krewka, a mała nic nawet się nie skrzywiła, tylko patrzyła na krewkę.
        Pielęgniarka przystawiła takie rureczki do których nałapała krew, przyłożyła
        wacik i już. Jeszcze powiedziała , że jeżeli przed ukłuciem rączka jest ciepła
        to krew lepiej leci i nie trzeba jej wyciskać - a to wtedy boli dzieciaczki. Po
        nas były jeszcze 2 maluchy i żadne nie płakało.
        Tak więc idzie to przeżyć - oby jak najrzadziej.

        Sylwia
    • wewcia Re: szczepienie! czy Wy też to tak przeżywacie? 10.10.03, 20:04
      Moja córeczka nie ma jeszcze trzech miesięcy, a już przeszła serię 10
      zastrzyków, po dwa dziennie, bo zaraziła się od męża i miała zapalenie
      oskrzeli. To był koszmar. Za pierwszym razem ja też się popłakałam. Mój mąż
      zostawał na zewnątrz, nie mógł tego słuchać. A niedawno miała potrójne
      szczepienie w trzy miejsca. Moja córeczka nigdy w życiu tak nie płakała. Aż
      cała wstrząsała się od płaczu. Nikt mi nie powiedział, że można to zrobić za
      jednym kłuciem, za dopłatą. Chciałabym, żeby wymyślono jakis inny sposób
      szczepienia dzieci. Niedługo czeka nas kolejne szczepienie...
      Pozdrowienia
      Ewa
    • dorota1974kr Re: szczepienie! czy Wy też to tak przeżywacie? 11.10.03, 23:19
      To jest najgorsza rzecz pod sloncem. Mieszkam w Anglii i tutaj wbija sie igle
      maluszkowi w nozki dokladniej w uda. Nie moglam na to patrzec. Pierwszy raz
      zobaczylam u mojej 8 tygodniowej Olivii prawdziwe lzy i juz nigdy wiecej nie
      chce tego zobaczyc. Na szczescie moj maz obiecal ze pojdzie z nia do kolejnego
      szczepienia.
      • grzalka Re: szczepienie! czy Wy też to tak przeżywacie? 12.10.03, 23:03
        Ja od drugiego szczepienia stosowałam krem EMLA i wkłucie igły przechodziło
        niezauwazone- zero stresu dla maluszka no i dla mnie (szczerze mówiąc ja to
        przeżywałam bardziej niż ona)wink
    • fionna Re: szczepienie! czy Wy też to tak przeżywacie? 13.10.03, 08:58
      A moj synek to bardzo dzielny jest. Ostatnio bylismy na szczepieniu i okazlo
      sie, ze mam miec az 3 wklucia (imovax, infarix i engerix), pielegniarka daje mu
      1 zastrzyk - i nic, drugi - nic, przy trzecim mowi - ten to bedzie bolesny -
      mlody plakal moze 10 sekund. Moze jest taki uodporniony przez pobyt w szpitalu -
      tam mial i pobieranie krwi i wkluwanie wenflonu, wiec zwykla szczepionka to
      dla niego pikus. Wiecej wrzaskow jest z okazji jedzenia.
      Ja tak nie przezywam tych szczepien - poboli chwileczke i pozniej nie bedzie
      cierpiec o wiele bardziej gdyby zachorowalo.
    • witka06 Re: szczepienie! czy Wy też to tak przeżywacie? 13.10.03, 15:13

      my z synkiem idziemy na pierwsza szczepionke w ten czwartek, a ja juz od
      chwili wyznaczenia daty tego szczepienia bardzo sie denerwuje i najchetniej nie
      uczestniczylabym w tym, ale niestety musze!!!
      pozdrowionka
      wiola
    • jell Re: szczepienie! DIPHERGAN 13.10.03, 15:36
      Też dzisiaj z moją Zosią poznałyśmy ból szczepienia - malutka ma 6 tyg. i to
      były jej pierwsze wkłucia - od dwóch godzin wciąż łka i płacze, teraz leży na
      moich kolanach, a mnie serce się łamie. Proszę, powiedzcie, jak teraz jej
      pomóc - podaliśmy jej viburcol, moze zadziała... Moja kolezanka w takich
      histerycznych przypadkach swojemu dziecku podawała troszkę dipherganu - co o
      tym sądzicie ? Boję się, że długo tego płaczu nie wytrzymam, że nie wspomne o
      wieczornych 2 -3 -godzinnych kolkach które chyba mnie jeszcze dziś czekają? czy
      moge podać jej panadol w syropku? czy po prostu czekac?
      Z góry dzięki za poradę!
      • grzalka Re: szczepienie! DIPHERGAN 13.10.03, 16:24
        Ale dlaczego nie chcecie zastosowac przed szczepieniem EMLA? To naprawde działa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka