Dodaj do ulubionych

podchody o zaśnięcie

19.11.08, 08:29
dzień dobry (mimo pogody), Drogie Mamy smile

mam kłopot z 2,5tygodniowym Synkiem. Karmię piersią - Młody poje
trochę, resztę pociumka i przysypia. Staram się go zaktywizować, ale
i tak karmienie trwa czasem i 45 minut. Ale to akurat nie problem.
(Mały przybierał na wadze).

Kłopot mam gdy po odstawieniu od piersi i przejściu do odbijania
(staram się tak 10-15 min go poodbijać żeby mu się nie ulewało i
żeby wszystko w żołądeczku się ułożyło jak trzeba). Podczas
odbijania Maluch się rozbudza. No i teraz się zaczyna cyrk z
zaśnięciem. Suszarka działa albo i nie, na większe rozdrażnienie
aplikuję smoka, albo przytulenie na rączkach. Ale gdy średnio 30 min
trwa przewinięcie i karmienie, to kolejne 30 minut (a nierzadko i
dłużej) trwa uspokajanie/usypianie.

Co robię nie tak, doradźcie mi Drogie Mamy. Wiem, że to nie polega
na tym że włączam guzik, a dziecko śpi. Ale żeby uspokajanie takiego
brzdąca trwało czasem dłużej niż
karmienie/przewijanie/toaletka???

Dobrego dnia, z góry dziękuję za porady.
Obserwuj wątek
    • dare-czka Re: podchody o zaśnięcie 19.11.08, 08:33
      ale mowimy o nocnym spaniu/karmieniu?Jesli tak-to moze nie prowaokuj
      odbijania i nie przewijaj.slyszalam ze dziecko w nocy powinno by
      nakarmione a pozniejj hop do lozeczka bo jesli go jeszcze przewijasz
      odbijasz to sie rozbudza-to zrozumiale.Ja nigdy nie przewijam w nocy
      i nie odbijam i maly zasypia.Chyba ze kupaka-to szybkie przewiniecie
      i do lozeczka.Lepiej chyba nie bawic sie w odbijanie/przewijanie bo
      wtedy automatycznie dziecko sie wybudza a zeby zasnac ponownie
      bedzie mialo problem.

      Pozdrawiamsmile
      • meeg-gii Re: podchody o zaśnięcie 19.11.08, 08:48
        ja robie tak :
        w dzien kiedy coreczka je ( ma 10 tygodni ) i nie zasnie to ja
        pionuje zeby odbiła, kiedy zasnie to klade ja do łózeczka ( wtedy
        nie budze jej zeby odbila ale kłade ja na boczku jakby co zeby sie
        nie udławiła ) . Na noc jak mała je - wtedy usypia zawsze - to tez
        jej nie pionuje tylko ukladam na boczku. Robie tak od poczatku i nie
        mam zadnych problemów, a od tygodnia moja coreczka juz nie budzi sie
        w nocy na karmienie- spi calą noc, na poczatku budzila sie dwa
        razy wink
        Z pierwszym dzieckiem ( synek ma obecnie 4 lata ) robilam tak samo i
        tez nie bylo zadnych problemów, zycze wszystkiego dobrego,
        pozdrawiam
    • dare-czka Re: podchody o zaśnięcie 19.11.08, 08:38
      Dodam tylko,ze dzieciatko jak je w nocy na polsnie to je powoli i
      spokojnie i nie lyka powietrza-stad nie ma potrzeby odbijania.Tak ci
      radze-wiele lekarzy mi tak doradzilo-zeby nie odbijac w nocy dziecko
      ma wiedziec ze jest noc i w nocy sie spi,a odbijanie/przewijanie to
      dodatkowe bodzce,ktore wybudzaja ze snu.Trzymaj sie i powowodzenia!
    • mruwa9 Re: podchody o zaśnięcie 19.11.08, 08:45
      to nie podnos do odbijania. Poloz sie z nim w lozku, karm na lezaco,
      a jesli dziecko zasnie tak gleboko, ze samo wypusci piers z buzi,
      zostaw dziecko tam, gdzie zasnelo i wyjdz. Wieksze szanse na
      przespanie dluzszego czasu. Albo zaopatrz sie w chuste i nos dziecko
      caly czas przy piersi, niech je i spi w chuscie, kiedy chce i jak
      dlugo chce. Bo zachowanie dziecka jest zupelnie typowe dla wieku.
    • meeg-gii Re: podchody o zaśnięcie 19.11.08, 08:51
      w szpitalu tak doradzili- jak dziecko zasnie przy karmieniu to
      polozyc na boczku smile
    • takanatalia Re: podchody o zaśnięcie 19.11.08, 08:54
      Czasami trwa o wiele dłużej smile Myślę, że przede wszystkim dużo cierpliwości i
      nie stresuj się tym, że go usypiasz. Po prostu zrelaksuj się a dziecko,
      wyczuwając, że sama nie jesteś poddenerwowana, z pewnością szybciej zaśnie.
    • magnolia22 BEZ odbijania? 19.11.08, 08:58
      A myślicie Dziewczyny że bez odbicia nie będą się nasilały
      brzuszkowe kłopoty? kolka toto chyba jeszcze nie jest, ale często
      Mały się pręży jak na kłopoty z brzuszkiem, gaziki idą i jest
      poddenerwowany.
      • dare-czka Re: BEZ odbijania? 19.11.08, 09:12
        w dzien odbijaj-jak najbvardziej,ale noca dziecko je spokojnie i nie
        lyka tyle powietrza-ja bym nie odbijala,nigdy nie odbijam w nocy,ale
        zrobisz jak zechcesz...
        • matysiaczek.0 Re: BEZ odbijania? 19.11.08, 09:27
          Tak, bez odbijania. U nas na początku, też było podobnie. Kładłam śpiącego bez odbijania, z tą różnicą, że jak się przebudził po spanku, to od razu brałam go na ręce i pionizowałam, wtedy dopiero powietrze wychodziło. A jak zasnął dłużej (3 godz) to potem pierdzichy takie były, że szok! Także masz troszkę racji, mogą być kłopoty z brzuszkiem bez odbicia, chociaż jak takie bąki chodzą, to dobrze, bo układ pokarmowy pracuje jak trzeba i wie co robić z powietrzem (raczej którędy smile )
          Ale kłopotów może też nie być, dzieci różne są...

          Także w nocy daruj sobie przewijanie (kupę tak), odbijanie, niech śpi i je. A w dzień jak przyśnie, to też bez odbicia tragedii nie będzie..pzdr
      • meeg-gii Re: BEZ odbijania? 19.11.08, 09:24
        magnolia22 wiecej luzu smile
        z tym odbijaniem wyprobuj tak jak napisałam moze u was tez pomoze -
        zrob sobie jeden dzien próby smile
        przez dzien moze miec czasami kolke ( dasz rade, a na kolke
        najlepsza suszarka ) najwazniejsze zeby spał w nocy , wtedy Ty tez
        bedziesz wypoczeta smile zaufaj swojej intuicji, pozdrawiam
      • meeg-gii Re: BEZ odbijania? 19.11.08, 09:28
        jestem tego najlepszym przykladem, moja coreczka obudzila sie o 8 smile
        zajdla mleko z cycucha- zasneła- polozylam ja na boczku- caly czas
        spi a ja w tym czasie moge troche "buszowac " w internecie , zrobic
        sniadanie synkowi itp smile
        i to wszystko bez odbijania, a co najwazniejsze coreczka zyje smile
        pozdrawiam
        • magnolia22 dziękuję Dziewczyny, spróbuję mniej odbijania 19.11.08, 10:54
          Macie dużo racji - jestem zestresowana (napewno udziela się
          Synkowi), trudno mi wyluzować, to moje pierwsze dziecko i ogromne
          wyzwanie (w okolicy za dużo niemowląt nie miałam, więc i z wiedzą
          praktyczną tak średnio).

          Ale postaram się trochę dać na luz, tyle że pewnie dopiero z czasem
          mi to przyjdzie, jak trochę uwierzę w swoje umiejętności, pewność
          ruchów i poznam lepiej swoje dziecko. Kurczę, zazdroszczę Wam tej
          pewności i SPOKOJU.

          DZIĘKUJĘ Wam bardzo za rady! Dzięki Wam Forumowiczki idzie mi to
          trochę łatwiej. A ciężko z różnych powodów.
    • meeg-gii Re: magnolia22 20.11.08, 10:19
      napisz jak dajesz sobie rade, pozdrawiam Magda
      • magnolia22 Meeg-gii... 20.11.08, 20:24
        witaj Imienniczko smile

        no trochę mniej odbijam, tak z 5-7 minut w ciągu dnia, bo od
        urodzenia kładę go na boczku (nie przekręca mi się, bo go obkładam
        kocami zwiniętymi w wałek po bokach).

        W nocy od 24 przespał mi do 5 nad ranem, więc było poranne a nie
        nocne karmienie, po którym dał się w miarę nieźle uśpić.
        Natomiast dziś daje czadu! od 8 rano przesła chyba ze 3 godziny do
        tej pory, jak nie zasiusiany, to kupa, albo brzuszek, albo Tatuś
        odłożył do łóżeczka a on chciał na rączkach. Mam nadzieję że chociaż
        w nocy padnie i da matce pospać!
        Aż się boję...
        Więc narazie mierne rezultaty, zobaczymy co będzie dalej.

        Pozdrawiam Cię serdecznie!
        • meeg-gii Re: magnolia22 21.11.08, 07:51
          widzisz moja dwu miesieczna corcia ma takie dni : czasami potrafi
          przespac caly dzien z przerwami na karmienie a drugiego dnia nie spi
          wcale .... masakra to tak juz chyba musi byc wink
          wczoraj kupiłam hustawke fisher prica taka co sama buja, dzis bede
          testowac, moze to ta mi chwile wytchnienia smile)))
          pozdrawiam
    • camel_3d moj sie tez aktywuje, ale 21.11.08, 07:59
      troche przeziebiony jest i nic mu nie odpowiada..
      na razie dosc skutecna jest metoda na "gasiennice"smile
      po nocnym karmieniu..tak o 12 - 12.30 jezeli widze ze zaczyna sie za bardzo
      atywowoac i po butelce rozglada sie wszedzie plus mache rekami tu i tam, robie z
      niego gasiennice. Zawijam ciasno w "rozek" i zwiazuje szeroka tasiemka, na
      tyle mocno zeby raczni nie mialy szansy na wyjsciesmile ale na tyle lekko, zeby si
      enie udusilwink

      no i po 2-3 minutach...spi... tak do 5.30. smile))

      metoda poradzila mi moja rosyjska znajoma.

      • matysiaczek.0 Re: moj sie tez aktywuje, ale 21.11.08, 08:07
        ooo, widzisz, mój ma już 5,5 miesiąca, a ja ciągle go na gąsienicę na noc kładę. Fakt, parę razy spróbowałam tak na luzaka...ale pobudki były co godzinę..smile
        • magnolia22 Re: moj sie tez aktywuje, ale 21.11.08, 09:05
          Mój cały czas w rożku spętany śpi, bo jeszcze malutki - ale ostatnio
          daję mu "więcej swobody" tzn nie zapinam tak ciasno, a może to błąd.

          U nas 2 noc przespana od 12 do 5.30 (sukces?) ALE ALE - czy 3tyg
          niemowlę może tyle spać w nocy? w sumie tłuste mleczko ma
          teoretycznie 23-24 i raniutko? Co myślicie???

          Tyle że o ile w nocy jest jako tako (wdzięczna jestem), to w dzień
          uśpić go graniczy z cudem... mam wrażenie że gdy stoję nad nim 15
          minut z suszarką w ręku (też nie zawsze skuteczne) gdzieś po drodze
          popełniłam/popełniam jakiś błąd...

          Z jednej strony malutkie dzieciątko po tej stronie brzucha i może
          mieć okres dostosowawczy (rozumiem), ale gdzie są granice i kiedy
          powinno usypiać samo?
          • camel_3d Re: moj sie tez aktywuje, ale 21.11.08, 11:37
            > ALE ALE - czy 3tyg
            > niemowlę może tyle spać w nocy? w sumie tłuste mleczko ma
            > teoretycznie 23-24 i raniutko? Co myślicie???


            nie wiem..moj wlasnie dzis skonczyl 3 tygodniesmile mleko z flaszk masmile


            > Tyle że o ile w nocy jest jako tako (wdzięczna jestem), to w dzień
            > uśpić go graniczy z cudem...

            hmm..u mnei pomaga..totalna olewka na jakies pol godziny..potem smok, wypluje ze
            2 - 3 razy..ale potem zasypia..
            • magnolia22 Re: moj sie tez aktywuje, ale 21.11.08, 12:52
              Camelku, mój skończy 3 tyg w niedzielę nad ranem smile

              ta totalna olewka mnie kusi, bo uczy szybszego samodzielnego
              usypiania... ale stopuje mnie to, że Mały 2 razy po porządnym
              spłakaniu albo bezdech złapał w czasie snu, albo miałam fałszywe
              alarmy. I teraz trzęsę kolanami o ten nieszczęsny bezdech. Zwłaszcza
              że Młody ma wiotką krtań.
              Wprowadzę mu wojsko jak trochę podrośnie wink

              Przed godziną Młodego nakarmiłam, odbiłam w innej pozycji niż
              zwykle. Bo jak go "przerzucam" przez ramię, to po 3 minutach mam na
              ramieniu 4kg furii. A teraz położyłam go sobie na brzuszku (brzuszek
              do brzuszka), coś tam się chyba nawet odbiło, jak tak poleżeliśmy 15
              minut. ZASNĄŁ bez cyrków!
              W międzyczasie ubrałam go cieplej (marudzi podczas ubierania),
              zapakowałam do śpiworka i wózka (otwórzył kontrolnie 1 oko),
              powerandowaliśmy się 15 minut, wróciliśmy do sypialni, położyłam w
              łóżeczku spać. I tak śpi narazie, ciekawe jak dlugo.

              Chyba popróbuję tej pozycji na brzuszku do odbicia, bo gdyby tak
              było chociaż co 2 karmienie, to by było super....
            • pacynka27 Re: moj sie tez aktywuje, ale 21.11.08, 13:37
              camel_d napisała:
              u mnie pomaga ..totalna olewka na jakies pol godziny

              Dobrze zrozumiałam? Pozwalasz wypłakiwać się 3 tygodniowemu noworodkowi.
              Przecież to okrucieństwo!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka