Dodaj do ulubionych

nosidełko - od kiedy?

30.12.08, 18:07
czy ktoś wie od kiedy można nosić dziecko w nosidełku bez oparcia?
nie chcę młodej zwichrować kręgosłupa, ma dopiero 2,5 mca.
dzięki
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: nosidełko - od kiedy? 30.12.08, 18:11
      od 6 tygodnia
      ale lepsze jest chusta.
    • donkaczka Re: nosidełko - od kiedy? 30.12.08, 19:35
      a co to jest nosidelko bez oparcia?

      jak pewnie trzyma glowke, to mozna miekkie nosidlo, sztywnych w ogole sie nie poleca
      niby sa nosidelka miekkie i dla noworodkow, ale opinie i odczucia sa mieszane
    • sabciass Re: nosidełko - od kiedy? 30.12.08, 19:41
      nigdy, nosidełka są niezdrowe, odradzne przez ortopedów, lepiej
      sprawić sobie porządną chustę wiązaną, one są zdrowe dla dziecka.
    • teritom Re: nosidełko - od kiedy? 30.12.08, 19:43
      Co to jest nosidełko bez oparcia?
    • behemot_666 Lepsza chusta 30.12.08, 20:22
      Ja mam wiazana chuste i nosilam mlodego od ok 4 tygodni smile i wszystko ok -
      pozycja w chuscie moze byc lezaca smile a potem z podkurczonymi nogami - dziecko
      nie musi jeszcze pewnie trzymac glowy - mozna ja przytrzymac chusta. Stas nie
      lubil lezacej i nosilam go od poczatku w klasycznej pozycji.
      Polecam tradycyjna tkana chuste do wiazania.
    • deleine Re: nosidełko - od kiedy? 30.12.08, 20:42
      chyba nie ma czegoś takiego
      kup lub uszyj mt, poszukaj na sieci chusty lub ergonomicznego nosidła
      polecam stronę www.chusty.info/forum/index.php

      powodzenia i miłego noszenia smile
      • aniakoles mt jest od 6 miesiąca 31.12.08, 00:00

        • deleine Re: mt jest od 6 miesiąca 31.12.08, 13:30
          przyszłościowo myślę, ale masz rację smile
    • free-ula Re: nosidełko - od kiedy? 30.12.08, 20:48
      Wcale. Od ortopedy usłyszałam że nosidła są fatalne dla maluszków, a jeśli już
      to nosić w chuście-w pozycji leżącej jeśli jeszcze nie trzyma główki. Sama nie
      używałam ale mamy sobie chwalą. Pozdrawiam świątecznie wszystkie mamy!
    • mamakostka z innej beczki.... 31.12.08, 14:39
      Mamy nosidelkowe i chustowe....a jak noszenie maluchow wplywa na
      wasze kregoslupy? My dostalismy nosidelko w prezencie i
      korzystal;ismy z niego moze 2 razy (tylko moj maz i tylko w
      meijscach gzdie bylo to koniecznoscia - muzeum, gdzie nie mozna bylo
      wjechac wozkiem). Ja probowalam z malym raz- wybralismy sie do
      sklepu-100 metrow od domu. Myslalam, ze mojego malego nie doniose do
      domu.NIe wyobrazam sobie, zeby taki moj 6 kg dziecieczek wisial mi z
      przodu a ja bym sprzatala czy robila cos w domu.Obciazenie jest
      straszne i masakrycznie bolaly mnie placy. Jak to jest z Wami?
      • bird-dogging Re: z innej beczki.... 31.12.08, 17:07
        noszę w chuście. Stać skończy niedługo 6 miesięcy i waży już ponad 8kg. mój
        kręgosłup uwielbia chustę.
        chusta ciasno oplata dziecko, dzięki czemu podtrzymuje jego kręgosłup, a
        rozłożenie ciężaru na oba ramiona odciąża kręgosłup. najważniejsze to: dobra
        technika wiązania i odpowiednie nosidło/chusta, żeby je do sylwetki dopasować.
      • wiola_wd Re: z innej beczki.... 01.01.09, 05:21
        Mam problemy z kręgosłupem, dokładnie z dolną jego częśćią, kilka razy byłam
        nastawiana, ciąża też dała mi w kość mimo, że jestem szczupła i w ciąży też nie
        przytyłam dużo (9kg).
        Jak córka była malutka (3-4miesiące) nie znałam jeszcze chust i kupiłam
        nosidełko (Red Castle Sport). Córka zawsze była drobniutka i lekka ale w nosidle
        niosłam ją kilka razy. Mnie bolał kręgosłup po kilku minutach a jej wyjątkowo to
        nie odpowiadało.
        Chusty poznałam jak córka miała 8 miesięcy, najpierw miałam taką na jedno ramię,
        typu pouch i już było lepiej niż w nosidle a jak kupiłam długą wiązaną to mój
        kręgosłup zaczął odpoczywać. Po dwóch latach noszenia w chuście zauważyłam, że
        kręgosłup mniej mnie boli niż kiedyś, równomierne obciążenie wzmocniło moje
        mięśnie i teraz lepiej podpierają kręgosłup.
        Nawet kilka miesięcy temu miałam nastawiany kręgosłup (niefortunny upadek) i po
        chyba 3 dniach włożyłam małą w chustę (długą) i wszystko było dobrze, mniej mnie
        bolało niż chodzenie bez obciążenia i ciągłe pochylanie się, trzymanie za rękę,
        czasem podniesienie.
        Mój kręgosłup skorzystał na chuście, już nie wspomnę o dziecku smile
      • deleine Re: z innej beczki.... 01.01.09, 12:00
        dobre nosidło czy dobrze zawiązana chusta/mt to dla mnie zbawienie
        dziecko teraz ma 9kg i chodzimy i do sklepu i po domu jak coś muszę zrobić i są
        do tego potrzebne obie ręce wolne wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka