Dodaj do ulubionych

oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!!

20.02.09, 09:28
Odwiedzila mnie kolezanka z miesieczną córeczką... ta kolezanka niby
taka madra, dla dziecka wszystko co najlepsze a smoka jej do paszczy
swojej wkłada. Nie wiem jaki Wy macie do tego stosunek, ale ja nigdy
tak nie zrobiłam i NIE ZROBIĘ!!!
Obserwuj wątek
    • marrea11 o b l e s n e 20.02.09, 09:43
      dziwie sie, ze jeszcze sa ludzie, ktorzy to praktykuja, a wystarczy
      troche pomyslec, juz nie chodzi o sama obrzydliwosc tego precederu,
      ale wniosek nasuwa sie prosty, pokolenie moje i wczesniejsze i ich
      problemy z prochnica... bo babcie i mamy(moje na szczescie nie)
      oblizywaly z uporem maniaka smok zeby go rzekomo oczyscic, moze ten
      argument poskutkuje u Twojej niemadrej znajomej, bo trudno inaczej
      nazwac takie zachowanie, jak sobie pomysle o tym to az mnie wzdryga,
      w ogole wkladanie sobie jedzenia z lyzeczki dziecka i potem
      podawanie je dziecku to dla mnie tez obrzydliwstwo.
    • elzbieta_1983 Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 20.02.09, 09:47
      nie wiem czy obleśne a nie zdrowe po prostusmile przenosi się różne bakterie,
      łącznie z tymi próchniczymi oczywiściesad
      • a-asienka Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 20.02.09, 10:03
        A myślałam, że tylko ja jestem jakaś dziwna. Mnie również wydaje się
        to po prostu niehigieniczne i niezdrowe.
      • mieeke Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 20.02.09, 10:05
        ja hja zapytałam dlaczego oblizuje? Czy nie boi się prochnicy i
        bakterii, a ona, ze lepiej oblizac niz dac brudny z dywanu czy z
        kanapysmile
        Ech jej sprawa jej dziecko.
        • malgra Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 20.02.09, 10:20
          dokładnie, jej sprawa jej dziecko. Gdyby to zrobiła na spacerze,to ok jeszcze
          ujdzie,bo nie miała drugiego albo wody,żeby go oczyścić ale w domu?
          • bweiher Fuj i bleee!!! 20.02.09, 10:46
            Też mam takie zdanie jak wy.I też mam znajomą która oblizywała synkowi
            smoczka.Normalnie nie mogłam na to patrzeć.A za każdym razem jak jej zwracałam
            uwagę,że to jest obrzydliwe to mówiła:"Młodemu to nie przeszkadza".Zresztą nie
            tylko próchnice,się przenosi.Wiele chorób gardła jak np anginę.My dorośli mamy
            inną flore bakteryjną niż niemowlaczki.Jak dla mnie to jest po prostu głupie.Bo
            wystarczy zamoczyć w wodzie z czajnika,albo chociaż spłukać niegazowaną z
            butelki....
            Dodam jeszcze że będąc w ośrodku zdrowia z dziećmi na szczepienie widzę wiele
            matek które na zmianę z dzieckiem trzymają w buzi smoczek.A maz mnie wtedy
            zawsze traci w ramię i głową wskazuje na MĄDRĄ INACZEJ matkę...
    • olunia882-to-ja Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 20.02.09, 10:51
      no nie powinno tak być, ale przyznam że raz też musialam oblizać smoka na dworzu
      bo młody wywalił z wózka a na zmianę nie miałam. jak zaczął się drzeć to innego
      wyjścia nia miałam, ale w domu od razu go wywaliłam do kosza. potem nauczylam
      sie brać albo smoka na zapas albo małą butelkę wody.
      • memphis90 Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 21.02.09, 13:37
        jak zaczął się drzeć to innego
        > wyjścia nia miałam, ale w domu od razu go wywaliłam do kosza
        A nie wystarczyło umyć, wyparzyć, wysterylizować? Nadgorliwość
        gorsza jest od faszyzmu...
    • nombrilek Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 20.02.09, 11:02

      Równiez uważam ze jest to niezdrowe i niehigieniczne, zazwyczaj np
      na dworze jak wypadnie to polewam herbatka z butelki, raz zdarzyło
      mi sie oblizac, bo uznałam to za lepsze niz dac z podłogi z koscioła
      podczas chrztu, przelac herbatka ani woda tez nie mialam jak.
      Ogolnie tego nigdy nie robie
      • krolowanocy Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 20.02.09, 11:32
        nombrilek napisała:
        > raz zdarzyło mi sie oblizac, bo uznałam to za lepsze niz dac z
        > podłogi z koscioła podczas chrztu, przelac herbatka ani woda tez
        > nie mialam jak.


        trzeba było wodą święconą przelać big_grin

        --
        Przygody potworów
        Rośnie sobie w lesie... czyli nudne fotki wink
    • sloooneczko Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 20.02.09, 11:09
      dla mnie osobiście to może i po brudnym tyłku jeśli chodzi o względy
      estetyczne. Biorac jednak pod uwagę stan uzębienia Polaków ..to
      dopiero jest ohyda, później słyszy się o kanałowym u 4 latków..
    • igna-sia Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 20.02.09, 11:36
      Ja na szczęście nigdy nie widziałam, żeby ktoś tak robił, więc chyba
      nie jest to już tak powszechna praktyka. Dwa razy zdarzyło mi się,
      że smok upadł i nie mogłam go małej podać, a ona strasznie się darła
      (raz w kościele na chrzcie, raz w przychodni) i nie wpadłam wtedy na
      to, żeby go oblizać. Teraz pilnuję się, żeby zawsze mieć przy sobie
      zapasowy smok.
    • atucapijo Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 20.02.09, 11:43
      popieram, oblesne i niezdrowe. my mamy smoka na zapas na spacerze,
      plus smok "zasadniczy" jest na klamerce z lancuszkiem. najpierw sie
      balam uzywac, zeby sie lancvuszek nie dostal na gruba szyje, ale sie
      kazuje, ze jakos tam nie wpada. a za to latwiej zlokalozowac smoka
      np w nocy, bez zapalania swiatla, zamist go szukac po omacku na
      czworakach...
    • frida-marzec08 Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 20.02.09, 14:44
      Mnie tez to obrzydza.
      I tez mam taka koleżankę, która oblizuje smoczek - zawsze jak to widzę, to mi
      wywraca żołądek na drugą stronę.
    • dzikarooza Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 20.02.09, 15:57
      No oblesne... tez mam kolezanke, ogolnie bardzo inteligentna, a
      ktora juz 2 lata oblizuje corce smoka. Nawet jak jest czysty,
      dopiero z torebki wyjety. Chyba wychodzi z zalozenia, ze taki
      oblizany przez mamunie lepiej corce smakuje...hehe
    • kotopulo Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 20.02.09, 19:36
      A wystarczy przypiąć smoczek na łańcuszku do ubrania.
      • mieeke Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 21.02.09, 06:00
        No, najlepsze jest to, ze łancuszek lezal na ławie, a smok za kazdym
        razem oblizywany, fujfujfuj
    • agulala Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 21.02.09, 12:31
      blee,
      moja mała smoka mało używała, ale kiedyś wypadł z wózka a dziecko za
      nic nie mogło się uspokoić. Co zrobiłam? Wytarłam chusteczką mokrą
      (taką jak używa sie do pupy) a potem polałam mineralką.
      Nigdy nie włożyłam do buzi. raz zrobiła to teściowa i byla
      wieeeeeelka awantura wink
      • matysiaczek.0 no i co że obleśne? 21.02.09, 13:07
        wynika coś z tego??? a oblizujące siedzą cicho i nic nie piszą, bo boją się zakrzyczenia. KANAŁOWE U 4-LATKA??? Która taka mondra? gdzie te kanały w mleczakach?
        a ja oblizuję, jestem obleśna, a Wam nic do tego, tylko potraficie pastwić się, jakie to mamy wyrodne, nie chodza na spacery, dotykają rączki (ba! całują! o zgrozo!), oblizują smoczki i nie gotują wody do mleka. Oblizywałam smoczek starszej (jedyna w przedszkolnej grupie bez próchnicy), młody jak się karmi trzyma łapki w mojej buzi, buziaczki daje mi "z języczkiem", od urodzenia (8 mies) miał grypę i katar. Nie mówię o notorycznym oblizywaniu, ale takim w kościele, na spacerze, w autobusie, jak jest konieczność, bo nie ma wyjścia. Buteleczki z wodą nie wożę i wozić nie będę.

        I jeszcze jedno. Jeśli chodzi o zależność: oblizywanie-próchnica, to jakoś nie widzę związku, biorąc pod uwagę, co pisałyście wyżej, że dzięki Bogu teraz się tego nie robi....skąd więc 80%przedszkolaków z tą próchnicą? Dwa wytłumaczenia: albo mamy jednak raczej oblizywały im smoczki (tylko nie wychylają się teraz na forum), albo jedno z drugim nie ma wiele wspólnego...

        Jakieś pytania?
    • uullaa Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 21.02.09, 12:53
      Ło matko! Jakie wy wszytskie mądre i co by nie bądź. I w dodatku
      takie wysublimowane - własnej śliny się brzydzą. Ludziska, lizanie
      smoczków jest niehigieniczne, co nie równa się obrzydliwości. Kwoki.
      • matysiaczek.0 Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 21.02.09, 13:08
        ot i ula....przybijam piątkę Ci kobieto smile
        • uullaa Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 21.02.09, 13:12
          Raz chociaż wink
      • memphis90 Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 21.02.09, 13:36
        Zgadzam się- niespecjalnie higieniczne- tak, obleśne- nie. Bez
        przesady, to tylko ślina. Ja staram się takich rzeczy nie robić, ale
        zdarzyło mi się np. zjeść coś z łyżeczki Lili albo pociągnęłam w
        niekapka, żeby upewnić się, że nie jest gorące. I co z tego? Używam
        też wspólnego widelca z moim mężem albo on podjada z mojego talerza
        i żyjemy. Prochnica nie bierze się z samej obecności bakterii
        (których w paszczy każdy ma miliony, niemowlak też), tylko z nie
        mycia zębów.
      • alicja0000 Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 22.02.09, 21:46
        > Ło matko! Jakie wy wszytskie mądre i co by nie bądź. I w dodatku
        > takie wysublimowane - własnej śliny się brzydzą. Ludziska, lizanie
        > smoczków jest niehigieniczne, co nie równa się obrzydliwości. Kwoki.


        buahahahha popieram! Lubię wchodzić na niemowlaka i boki zrywać z tych
        durnowatych postów i jeszcze głupszych odpowiedzi. Delikutaśne się teraz
        porobiły te mamusie XXI wieku smile żenada. Kwoki! hahaha dobre, siedzą takie i
        przemądrzają się jedna z drugą,która to lepsza bo piersią karmi, którą bardziej
        nowatorska bo ekologiczną zywność podaje itp.
    • deela Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 21.02.09, 13:42
      tragedia
      podaj ja do MOPSu
    • buszynska Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 21.02.09, 14:14
      Wiesz co teraz to wielka pie...ncja a pozniej bedziesz dziecku
      czipsy i zelki kupowala.............
    • olina10 Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 21.02.09, 14:53
      Czytam, czytam i oczom nie wierzę. Ja chyba jestem z innego świata.
      Nigdy bym nie wpadła na to że oblizywanie dziecku smoka albo
      jedzenie tą samą łyżeczką jest obrzydliwe. To jest jakaś masakra. Z
      resztą to nie pierwszy taki durny wątek który tu się znalazł.
      Najlepiej to trzymajcie te dzieciaki w wysterylizowanych
      pomieszczeniach bez grama kurzu i bez bakterii wtedy będzie bardzo
      zdrowo i higienicznie. Tylko ciekawe jak te biedne dzieci w takich
      sterylnych warunkach mają się uodparniać . Ja czasem oblizuję
      smoczek, łyżeczkę, pociągnę z jego butelki, całuję w buzię i nie
      widzę nic w tym obrzydliwego. Poza tym niech każda patrzy na siebie
      a nie na koleżankę. Założę się że i koleżanki znalazłyby parę
      takich „obrzydliwych” rzeczy które w zamian Wy robicie
      • dzidaa Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 21.02.09, 15:23
        oblizuję i oblizywac będę-zdarza się, oczywiście myc tez myję-częściej, ryjka do
        łyżeczki małej też wkładam, gdy sprawdzam czy nie za gorące.Powiem więcej i to
        dopiero będzie obrzydliwesmile-czasami gdy jem sniadanie dam małej kawałeczek
        chleba zgryzionego przeze mnie-bleeeeeeeee.
        Całowanie się dorosłych to dopiero obleśna sprawa-ta wymiana płynów
        fizjologicznych, te bakterie.....ale przyjemne nie!!

        kazdy ma odjechane odchyły, znajoma nakładała dziecku czapeczkę jak schodziła
        klatką schodową do rodziny piętro wyżej czy niżej w domku tzw jednorodzinnym.....heh
        • dzidaa Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 21.02.09, 15:29
          a to spłukanie zwykłą kranówą a nie mineralną to już przestępstwo???
          bez histerii kobity.
          • memphis90 Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 22.02.09, 13:46
            Oczywiście, że tak. Prawdziwa Matka używa tylko i wyłącznie
            gotowanej przez 10 minut atestowanej wody gerberka, podanej w
            wysterylizowanym kubeczku, podanym jałowymi szczypczykami i w
            jałowych rękawiczkachwink
    • bezak25 Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 21.02.09, 15:06
      też nigdy nie oblizywałam smoczka swojego dziecka ( ani innego smile) Wolałam
      przepłukać pod bieżącą wodą jak nie było możliwości inaczej, lub nie dawać
      wcale, kiedy spadł np. w przychodni suspicious.
      • kejciurek Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 21.02.09, 22:00
        a ja oblizuje smoczek. nie widze w tym nic zlego. mamy w domu kotka i niestety kotki mają taka przypadlośc, ze posiadają sierść. wolę oblizać smoczek niż zapodać malemu smoczek z sierścią. a tak swoją drogą, od sierści też nie umrze, za to od urodzenia (4miesiace) nigdy nie byl na nic chory. poza tym tyle pokoleń oblizywalo smoczki i dzieki Bogu nie wymarliśmy.
        niech sie tylko sterylne mamuśki nie dziwią, dlaczego ich dziecko jest alergikiem...
        • bweiher Ale przepraszam bardzo 22.02.09, 12:50
          Nie rozumiem czemu zaraz uważacie że skoro my nie oblizujemu smoczków to zaraz
          "chowamy sterylnie"? Mam 5 latka któremu smoczka nie oblizywałam,próchnicy nie
          ma do dziś(kontrola u dentysty co 6 miesięcy),jeszcze nigdy mi nie chorował.Nie
          wiem jak sie podaje antybiotyk dziecku bo nigdy nie musiałam.Teraz mam roczne
          bliźniaki.Smoczków nie oblizuję,nie wkładam ich jedzenia(ani łyżeczki) sobie do
          dzioba bo nie mam takiej potrzeby.Wolę temperaturę sprawdzić palcem(umytym),lub
          wymieszać czystą łyżeczką. Czy są sterylnie chowani? Nie sądzę.Czy mi chorują? Nie.
          I proszę mi wyjaśnić jaki jest cel wkładanie sobie do buzi smoczek dziecka?Nie
          macie w domu wody czy co?
          • plustka28 Re: Ale przepraszam bardzo 22.02.09, 13:02
            Mała ma 8 miesiący i jest smoczkowa.Nigdy nie oblzywałam jej smoka
            bo nie musiałam tego robić.Gabriela używa go do zaśnięcia a w ciągu
            dnia sporadycznie.Jeśli gdzieś jesteśmy np.w sklepie i mała go nie
            ssie to zakładam takie zakrywanie(smoczek avent).Jeśli natomiast
            kiedyś będąc w miejscu gdzie nie ma możliwości umycia smoczka będę
            miała do wyboru obliznać albo podać brudny to chyba oczywiste co
            zrobię.W domu gdy mam dostęp do wody nie oblizuję bo i po
            co.Pozdrawiam
          • bezak25 Re: Ale przepraszam bardzo 22.02.09, 13:49
            dokładnie!!! Taa, bo NIEoblizywanie smoczka to sterylne chowanie hłehłe... a
            autorce posta o kotku i jego sierści - smacznego życzę...
          • memphis90 Re: Ale przepraszam bardzo 22.02.09, 13:51
            >Wolę temperaturę sprawdzić palcem(umytym),
            I sądzisz, że na umytym palcu jest mniej bakterii?

            > I proszę mi wyjaśnić jaki jest cel wkładanie sobie do buzi smoczek
            dziecka?Nie
            > macie w domu wody czy co?
            A czy którakolwiek z dziewczyn napisała, że oblizywanie zastępuje
            normalne mycie? Rany, zdarzają się specyficzne sytuacje np. smok
            wypdł mi do torebki i był cały w paprochach; mała się intensywnie
            domagała, więc oblizałam. Nie robię tego na codzień, ale też z
            takiego sporadycznego podania nie czynię dramatu "och, jej, jakież
            to obleśne, a smok po oblizaniu trzeba spalić".
        • igna-sia Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 22.02.09, 13:04
          kejciurek napisała:

          > kotki mają taka przypadlośc, ze posiadają sierść. wolę oblizać
          smoczek niż zapo
          > dać malemu smoczek z sierścią

          a Tobie ta sierść smakuje? nie masz w domu kranu?
          • plustka28 Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 22.02.09, 16:23
            Jeśli patrząc na olizywanie smoka,łyżeczek itp.z punktu widzenia
            obzydlistwa bo to ma kontakt z naszym ciałem i tym co ona produkuje
            to karmienie piersią też powinno być obzydliwe.No chyba,że za każdym
            razem myjecie brodawki wodą z mydłem i przecieracie spirytusem.Ja
            urodziłam mała w czerwcu , było gorąco i mimo normalej higieny
            myślę,że i tak czasami brodawki były spocone.I to też jest obżydliwe?
            • uullaa Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 22.02.09, 17:45
              Spocone brodawki? Ohyda!
            • uullaa Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 22.02.09, 17:47
              A swoją drogą, to czemu zazwyczaj kobiety mają sutki, a jak stają
              się karmicielkami to wyrastają im te 'brodawki'?
              • 3-mamuska Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 22.02.09, 19:35
                Ja mam kolezanke ,ktora pali papierosy i po wyjeciu z torebki smoka
                oblizuje go, mimo to ze chwile temu palila lub pila kawe w domu.Dla
                mnie to obrzybliwe takie wydechy z papierochow i dziecku do buzi
                wkladac.Ja nigdy tego nie robilam zreszta moje dzieci
                bezsmoczkowe ,ostatni synek uzywal 3 miesiace i zawsze mialam kilka
                w wozku a w domu zawsze woda.Na TVN style ogladalam mamo to ja i tam
                mowili ,ze w ten sposob mozna dziecko zarazic ta bakteria ktora
                powoduje wrzody zoladka ,nie tylko pruchnica nie chowam dzieci
                sterylnie ,poprostu jedni to robia inni nie ,znam mamy ktore zjadaja
                wyplute przez dzieci jedzenie jak ucza jesc pierwsze potrawy
                pozdrawiam
                • agaqwerty Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 22.02.09, 21:11
                  nigdy mi nie przyszło do głowy żeby oblizywać smoczka i nigdy nie
                  widziałam żeby ktoś oblizywał. Ale jeśli ktoś chce sobie tak
                  oblizywać to nie mam nic przeciw, niech sobie robi co chce jeśli to
                  nie grozi życiu dziecka. Ja nie będę oblizywać, wolę pod wodę z
                  kranu dać albo w ogóle.
              • memphis90 Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 22.02.09, 21:12
                Dlatego, że sutek (mamma) to nazwa całej piersi, a to, co dziecko
                wkłada do buzi- to brodawka. Nazywanie tego wystającego dzyndzołka
                sutkiem jest po prostu błedne... Dlatego ilekroć czytam romansidło i
                widzę "włożył jej sutek (albo sutkę- w ogole jakieś kuriozum) do ust"
                to ogarnia mnie nie-romansidłowy rechotwink
            • igna-sia Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 23.02.09, 10:16
              Jednych to brzydzi innych nie, to indywidualna sprawa. Mnie nie
              brzydzi, ale nie rozumiem po co dziecko zarażać próchnicą.
              • czarodziejka000 Re: oblizywanie smoczka dziecka-obleśne!!!! 23.02.09, 11:49
                Mnie to nie brzydzi choc sama tek nie robie bo to faktycznie zwieksza ryzyko
                przeniesienia bakteri pruchnicy z mojej paszczy do buzki malej wink a po co tak
                szybko....sama sie ich dorobi od zelkow...
                Dagmara ur 21 listopad 2008 g. 13.30 cc
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka