mika_p
25.02.09, 14:37
Może mi ktoś wyjasnić, po co pokrywa zdjęcie fajnego bobasa migoczącym czymś,
co odwraca uwagę od głownego bohatera fotografii, a często i zasłania ważki
szczegół buzi, zwłaszcza, jak migotanie wielkie, a buzia stosunkowo niewielka,
bo na fotce jest cały maluch?
Już któraś kolejna mama wstawia taki horrorek do sygnaturki. Po co? Albo
człowiek chce się pochwalić dzieckiem i wtsawia je do sygnaturki, albo się nie
chce chwalić i zasłania, ale wtedy po co do sygnaturki?