Dodaj do ulubionych

Odstające uszka

15.03.09, 08:11
Nasz synek urodził się z bardzo przylegającymi do głowy uszkami i bardzo
delikatnymi, miękkimi płatkami tych uszek. Przy każdym jego ruchu głowy te
uszka zaginają się, przyznam, że jakoś szczególnie się nie przejmowałam tym
faktem ani nawet nie uważam, że teraz po pół roku ma jakieś strasznie
odstające uszy ale....mieliśmy wczoraj przyjęcie urodzinowe starszej no i byli
goście. Teściówka napadła na nas co żeśmy dziecku zrobili że uszy mu teraz
odstają, czemu nie założymy mu opaski żeby mu się uszka nie podginały,
szwagierka przyklasnęła, i zapewniła że oni swojej córce zakładali (nie wiem
czy to nie pomysł teściowej był). Nasłuchałam się jakie kompleksy będzie miało
moje dziecko w przyszłości przeze mnie i moje olewactwo i ile wydam na korektę
tych uszu...Zakładacie coś takiego swoim dzieciom? matko ja bym nigdy sama na
to nie wpadła ale może zacofana jakaś jestem.. są jakie specjalne opaski?
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: Odstające uszka 15.03.09, 08:44
      Pierwsze słyszę. Ale nie wykluczam, że ja też zacofana.
    • pacynka27 Re: Odstające uszka 15.03.09, 08:45
      Opaska by nic nie dała. Uszka zaginały się bo miały hm.. jak to napisać...
      takiej a nie innej wielkości chrząstkę. Po porodzie przylegały bo uszka się
      dociskały do główki a po narodzinach powoli "rozwijały skrzydła". Nie martw się
      nie miałaś na to żadnego wpływu. Przyklejanie plastrami czy zakładanie czapki,
      opaski najwyżej ciut opóźniłoby i tak ten nieunikniony proce.
    • zuzka04_4 Re: Odstające uszka 15.03.09, 08:47
      Witam, mam cudną trójkę dziciaczków i każde rodząc się miało "wrośnięte" uszka,
      super przylegające. Bardzo mnie to cieszyło bo sama mam trochę odstajace.
      Niestety moja radość nie trwała nigdy długo, bo po jakimś czasie te uszy
      zaczynały odstawać. I pierwszej córce też próbowałam zakładać jakieś opaski z
      żadnym skutkiem, potem dałam sobie spokój. Myślę, że jak dziecko ma
      "zaprogramowane" odstające uszy to i tak je będzie mialo i żadne opaski tego nie
      zmienia. Pozdrawiam
      • dg2604 Re: Odstające uszka 15.03.09, 08:56
        Zgadzam sie z poprzedniczkami...moja corcia ma takze odstajace uszka.urodzila
        sie mala z mala glowa a uszy byly bardzo duze...nawet polozne sie troszke
        smialy.ale z czasem jak glowa rosla to te uszka sie zmienialy...zakladalam
        opaski (gora 5 minut mala wytrzymywala,juz jak miala 4miechy sciagala wszystko
        co na glowie),kolezanka mi mowila o plastrach (ZWYKLYCH,ze ona tez miala jak
        byla mala odstajace,i ze jej mama wlasnie przyklejala).Powiem szczeze,ze nie
        probowalam...
        I dalam na luz.trudno i tak jest dla mnie najpiekniejsza...a na uwagi typu-glupi
        sasiad: a co ona ma takie odstajace uszy? Odpowiadalam:a czemu Ty masz taka
        brzydka morde? na pewne rzeczy nie mamy wplywu...punto.
    • lenka.i.maja Re: Odstające uszka 15.03.09, 08:59
      Zgadzam się z koleżankami - przyklejanie plasterkami (przyznaję się, próbowałam)
      czy nakładanie opasek nic nie da. My przyjęliśmy do wiadomości, że taka uroda
      córeczki, teraz nawet myślę, że jej do twarzy z tymi "klapciuszkami". Pozdrawiam.
      • slonko1335 Re: Odstające uszka 15.03.09, 10:08
        Czyli w diabły z teściową i jej radami, te ogólnie są od początku są "świetne",
        póki co się nie ugięłam ale wczoraj naprawdę po rewelacjach opaskowych
        zgłupiałam...obejrzałam uszy Szymka, no może i trochę odstają ale widziałam
        dzieci z bardziej odstającymi. Poza tym mimo, że rozrabiaka z niego straszny
        jest cudny z takimi uszami jakie mawink
        • aneta.s.1 Re: Odstające uszka 15.03.09, 11:33
          Nie przejmuj się teściową mój synek też ma odstające uszka wcześniej nie umiałam
          się do tego przyzwyczaić teraz ma bujna czuprynę i w ogóle tego nie widaćsmile)
    • alicja0000 Re: Odstające uszka 15.03.09, 11:26
      Mamy podobny problem. Mój synek w brzuchu tak się skubany ułożył, że
      prawdopodobnie ramionkami odkształcił sobie dolną część uszek. Lekko mu odstają,
      góra jest ok. Jak był mniejszy bardziej było to widoczne, teraz kiedy nabrał
      trochę masy jest już mniej ale jednak. Nie chciała bym by miał w przyszłosci
      jakieś problemy z tego tytułu. Kuzynka proponowała mi podklejać od urodzenia
      plasterkiem ale od razu ten pomysł wydał mi się poroniony. Spytałam położną
      środowiskową o to, zabroniła plasterków, ewentualnie opaska. Ale mówiła, że ona
      problemu nie widzi, że ma ładne uszka, po co dziecko męczyć itp. W rezultacie
      żadnej opaski nie zakupiłam i nie zakładałam. Głupio jakoś chłopczyk w opasce.
      Kurcze jak będzie większy i bardzo to będzie widać, to zdecydujemy się może na
      jakiś zabieg by się z niego nie naśmiewali. Ale uważam , że to zginie w budowie
      głowy i ciałka.
    • anaveronika Re: Odstające uszka 15.03.09, 12:58
      mama mi mowiała, ze gdy sie urodzilam, tez mialam przylegające uszka. A potm zaczełam bardziej krecic głowką i uszy zaczeły sie podwijac. Zakładanie czapeczki nic nie dalo, bo sobie ją sciągałam po chwili. Teraz widze, ze mojemu 3 mies. synkowi tez sie troszke zmieniły, bardziej to, na ktorym czesciej lezy. Ale zupelnie sie tym nie przejmuje, do rzecznika pewnego rządu jeszcze mu dalekosmile
    • memphis90 Re: Odstające uszka 15.03.09, 20:03
      Ech, a mojej małej odstają od momentu narodzin, więc pewnie miała odstające już
      jako płód. Jak się urodziła i założyli jej czapkę na łepetynę, to widać było
      tylko te uchole odstające na boki jak radarysmile Wyglądała jak mały elfik- i tak
      jej zostało, jest słodka i tyle. Opasek nie zakładam, z plastrami nie cuduję.
      Jak będą bardzo odstające, to zafunduję jej operację na komunięwink
    • tijgertje Re: Odstające uszka 15.03.09, 20:23
      syn naszych sasiadow urodzil sie z odwinietymi uszami i takie
      strerczace mu zostaly, z czasem sie tylko usztywnily, a mamusia
      przewrazliwiona strasznie panikowala, ze to wszystko przez ulozenie
      w ciazy, bo w rodznie nikt takich uszu nie ma. Jak tylko lekarz
      pozwolil po skonczeniu 4 lat malemu zoperowali uszy, sa bardziej
      przylegajace, ale nadal maja taki jakis elfowaty ksztalt i jemu
      pasuja. Tylko co najlepsze, kiedy urodzila sie jego siostra, miala
      sliczne przyklejone uszka, ale z czasem wyszlo, ze chyba gdzies to w
      genach siedzi, bo teraz ma poltora roku i zabawne antenki na boki,
      dokladnie tak jak kiuedys brat. znajac sasiadke naprawde sie dziwie,
      ze dziecko bez czaplki miedzy ludzi ma odwage wypuszczacwink
      Dzieciaki maja sliczne, z niesamowitymi oczami, ale mamusia miewa
      nieco dziwne poglady;-/
    • myszullas Re: Odstające uszka 15.03.09, 21:17
      Ja urodziłam się z super odstającymi uszkami. Kiedy patrzę na swoje zdjęcia aż
      nie mogę uwierzyć. Mama podobno zakładała mi właśnie taką opaskę ,żeby
      przylegały( bardzo tego pilnowała ). Teraz uszy są w porządku , przylegają , ale
      może po prostu i tak by takie były. Prawdę mówiąc, kiedy patrzę na moją 11
      miesięczną córkę nie wyobrażam sobie jak takiemu energicznemu, wiercącemu
      dziecku można założyć coś na główkę. No ona ma uszy ok, ale żeby nie było
      odwrotnie jak u mnie wink
    • smerfetka8801 Re: Odstające uszka 16.03.09, 09:07
      z tobą było wszystko ok ,ze "problem" olałaś a teściowa niech się puknie w
      głowę kilka razy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka