moje dziecie ma 3 miesiace a mnie co jakis czas przesladuja leki czy napewno
dobrze sie rozwija... wiem, ze kazde dziecko jest inne i nie powinno sie
porownywac, ale dobija mnie jak synek kolezanki juz głuzy a moj jeszcze nie,
albo tamten przewraca sie z brzuszka na plecki a moja kochana niemotka po
prostu lezy i sie na mnie gapi...wariuje gdy czytam w ksiazce ze w tym wieku
dziecko moze lapac grzechotke a synek owszem trzyma ja w lapce ale tylko wtedy
gdy mu ja tam wloze... czytam posty w necie i szukam co dzieci potrafia w tym
wieku i popadam w przygnebienie jak okazuje sie ze sa dzieciaki, ktore robia
wiecej i lepiej, spia dłuzej, jedza o okreslonych porach. Wszyscy madrzy
dookola mowia mi zebym sie wyluzowala, ze wszystko przyjdzie w swoim czasie i
ja to doskonale wiem, ale i tak w glebi duszy sie martwie... Czy tez tak
macie, czy moze powinnam zgloscic sie do doktora od glowy

A moze ktoras z
was moze mi polecic, jak stymulowac rozwoj malucha - pewnie sa jakies proste
cwiczenia. Ja oczwysice gadam do niego jak najczesciej, spiewam piosenki,
robie miny, zabawiam, cwiczymy rowerki, ostatnio nawet probowalam turlania z
pleckow na brzunio, ale w sumie nie wiem, czy powinnam, jesli on sam jeszcze
nie wykazuje zainteresowania - a moze macie jeszcze jakies pomysly.