Dodaj do ulubionych

metody DDR:)

20.04.09, 08:52
no hej..
wczoraj wrocilem od znajomych, kobitk ama juz 49 lata i opowiadala jak to
drzewiej bywalo. W czasach DDR dzieci (maluszki) karmilo sie i kladlo do lozka
zgodnie z "czasomierzem"smile) i tak..np karmilo sie o 6...kladlo do lozeczka i
dziec mogl sie drzec ile chcial.
Znajoma opowiadala ze jedna z jej dwoch corek potrafila az do nastepnego
karmienia o 9 przeryczec... teraz do nie do pomyslenia. A wtedy normalen.

Acha..obie corki sa normalnesmile i nie maja skolonnosci do zabijania rodzicow i
soebiesmile
Obserwuj wątek
    • beliska Re: metody DDR:) 20.04.09, 09:27
      Karmienie co 3h z zegrakiem w reku to była norma w latach 70, 80-tych nie tylko w DDR, ale zostawianie ryczącego malucha samemu sobie chyba zawsze zalezalo od matki. Moi rodzice prędzej dostaliby zawału, niz patrzyli na wrzeszczącą, samotną w łóżeczku, a i wyjątkowego niejadka usiłowali karmić czesciej, byle z głodu nie padł.
      • camel_3d Re: metody DDR:) 20.04.09, 09:31
        ciekawe jakie beda metody za 50 lat...
        tabletki nasennesmile kapsula do usypiania fisher pricesmile trzesace i piszczace.
        smile
        • beliska Re: metody DDR:) 20.04.09, 09:43
          kapsula do usypiania fisher price

          hehe moze warto opatentowac pomysłbig_grin
          • camel_3d Re: metody DDR:) 20.04.09, 09:45

            > hehe moze warto opatentowac pomysłbig_grin

            pierwszy bylem!!!!
    • duzeq Re: metody DDR:) 20.04.09, 10:08
      Tiaaa, ja mam wrazenie, ze w Holandii nadal sie stosuje ta metode.
      Nie wszedzie, ale jest akceptowalna. Tym bardziej, ze swoista biblia
      jest ksiazka Rii (to od Ria smile) Blom, ktora ma pare dobrych
      pomyslow, ale tez zacheca do zostawiania pociech w lozeczkach,
      wyjscia do kuchni, nastawienia budzika na 15 minut i zagladniecia po
      tym czsie do dziecka - jak placze, to wracamy do kuchni i nastawiamy
      budzik na kolejne 15 minut.... Swoja droga - moj maz tez zostal
      wychowany na zasadzie butla-bekniecie-buziak-lozeczko i daj ci Boze
      kazdemu takie zdrowie psychiczne i tak cieple relacje miedzy
      rodzicami a nim i siostra w kazdej rodzinie...
      No coz, moze w tych krajach "Ordnung muss zein" dzieci wysysaja z
      mlekiem z butelki... smile
      • camel_3d Re: metody DDR:) 20.04.09, 12:48
        no..ja tak wychowalem miska..troche nieswiedomie, ze takie metody byly w
        "modzie".... butelka, 20.00, calus i do lozka..i wylaczam swiatlo...1x40 minut
        placzu, 2x raz 10 minut placzu, 3xmarudzenie..i od tamtej pory sam zywsypie o
        20..0 a ja mam wieczor dla siebiesmile))
        • duzeq Re: metody DDR:) 20.04.09, 13:00
          Faceci maja latwiej wink. Ja placzu zdzierzyc nigdy nie moglam, wiec
          zastosowalismy metode "trejsihoggowska" - rytual nocnego kladzenia
          spac. Nie od razu podzialalo, ale mamy wyjatkowo pojetne dziecko -
          zaczelo rpzesypiac noc cala jak skonczylo dwa miechy (w co niektorzy
          nie wierza smile. Wiec obylo sie bez placzow, a wieczor tez mamy
          wolny smile.
    • karro80 Re: metody DDR:) 20.04.09, 13:27
      Toć ja jestem z takiego chowu. Mama mi opowiadała. Babcia chciała
      pomóc, żeby dać jesc kiedy wołałam, ale matka się książek naczytała
      i twardo niewink
      Ale żadnej traumy nie mam, poczucia niżej wartości/braku
      bezpieczeńswa/pewności siebie tyż nie.
      Widać niemowlęta są twardsze niż się zdaje...big_grin
      • embeel Re: metody DDR:) 20.04.09, 13:40
        ja też jestem z takiego chowu. Co ciekawe, rodzicielka, stając się babcią
        zupełnie zmieniła front...nie, żebym zostawiała kozę do wypłakania się, nigdy w
        życiu, ale toczę walki z mamą, aby nie przyzwyczajała jej do usypiania na rękach.

        --
        Zdobyliśmy Południe
        • vivianna_82 Re: metody DDR:) 20.04.09, 13:51
          Camel, my też tak uczylismy małą zasypiać. Nie twierdze ze bylo latwo...
          pierwszy wieczor 40 minut, drugi 20, trzeci 7`.... czwartego wieczoru nawet
          marudzenia nie bylo... pomogla nam ksiazka "usnij wreszcie"... teraz ida zabki
          wiec jest roznie, ale staramy się trzymać zasady...
          pewnie za 20-30 lat beda mowic o dzisiejszych "dzieciowych obyczajach" jak my
          teraz o tych dawniejszych wink
        • duzeq Re: metody DDR:) 20.04.09, 14:05
          Ha, ha, w sumie nie pomyslalam, przeciez ja tez jestem z tych 3-
          godzinnych obowiazkowych przerw w jedzeniu! Zebym sie miala zapluc
          na smierc, mama ciagnela do ktorej tam z zegarkiem w reku smile. I w
          sumie moja rodzicielka, dokladnie jak Twoja, embeel, zmienila
          kompletnie front od kiedy jest babcia - dziecie zakwili, babcia (o
          ile tu jest) leci szykowac jedzonko. Trzeba tluamczyc, ze dziecko
          zmeczone, nie glodne.... Aaaa, jak zmecczone, to wezmy na
          raczki! smile))).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka