no hej..
wczoraj wrocilem od znajomych, kobitk ama juz 49 lata i opowiadala jak to
drzewiej bywalo. W czasach DDR dzieci (maluszki) karmilo sie i kladlo do lozka
zgodnie z "czasomierzem"

) i tak..np karmilo sie o 6...kladlo do lozeczka i
dziec mogl sie drzec ile chcial.
Znajoma opowiadala ze jedna z jej dwoch corek potrafila az do nastepnego
karmienia o 9 przeryczec... teraz do nie do pomyslenia. A wtedy normalen.
Acha..obie corki sa normalne

i nie maja skolonnosci do zabijania rodzicow i
soebie