05.05.09, 10:43
Moja corcia ma 5 miesiecy i wazy 8 kg coraz ciezej mi ja nosic wiec
pomyslalam ze kupie nosidelko tylko jest taki wybor ze zupelnie nie
wiem na co powinnam patrzec jakie cechy powinno miec dobre
nosidelko? Licze na wasza pomoc mamusie, dzieki
Obserwuj wątek
    • kammik Re: Nosidelko 05.05.09, 10:51
      Wybór dobrych nosidełek jest dość skromny - Manduca, Bondolino, Ergobaby, Beco,
      Calyx, Patapum i może jeszcze kilka innych. Nie kupuj tego shitu, który króluje
      w sklepach i na allegro, gdzie dziecko wisi na kroczu zamiast siedziec. Mozesz
      tez kupic Mei Taia.
      • embeel Re: Nosidelko 05.05.09, 10:54
        zajrzyj tu:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44603
        wiele osób poleca Mei Tai, ja mam nosidło Ergobaby, filozofia ta sama co ww. MT, bardzo sobie chwalimy.

    • semi-dolce Re: Nosidelko 05.05.09, 10:57
      Chusta długa wiązana, mei tai lub nosidło ergonomiczne.
      • mullka Re: Nosidelko 05.05.09, 11:12
        Ja jeszcze nie mam dziecka, ale koleżanka miała właśnie to polecone powyżej nosidełko. Poza tym nad chustą też warto się zastanowić. Ja już się zastanawiamsmile
        • embeel Re: Nosidelko 05.05.09, 11:53
          Mulka, przepraszam, ale na stronie którą zlinkowałaś są jakieś straszne rzeczy,
          np. o noszeniu przodem do świata ( choćby i na krótko) i ani słowa o
          ergonomicznym, a do tego wypisuje je mgr. rehabilitacji . Lepiej tym się nie
          kieruj, zajrzyj na polecane gazetowe forum...

          • dordulka Re: Nosidelko 06.05.09, 08:57
            Tez mnie zmrozily slowa o noszeniu przodem do swiata, jako dobrej metodzie podparcia kregoslupa i zakazie niemalze noszenia dziecka przodem do siebie. Z dala sie trzeba trzymac od takich ekspertow.
            Polecam forum chustowe, tam zapalalam miloscia do chust, co teraz ,w okresie buntu na gondolke, jest wybawieniem na spacerachsmile
    • ciociacesia przeczytaj to: 05.05.09, 11:01
      zeby nie wyrzucic piniedzy w błoto i krzywdy dziecku nie robic
      o
      noszeniu i nosidłach
    • marghot Re: Nosidelko 05.05.09, 11:08
      polecam Mei Tai - goraco polecam!
      nosidełka sztywniejsze mi nie podpasowały
    • leneczkaz Re: Nosidelko 06.05.09, 08:19
      Tylko i wyłącznie Baby Bjorn. Moje dziecko miało już ze 2x 'bunt wózkowy'
      i bb uratowało życie.
      Bardzo prosty w obsłudze (1 reka zapniesz i wlozysz dziecko).
      Wygodny dla mnie (kregoslup!) i synka (potrafi nawet zasnac w nosidełku).
      Nosimy przodem do ludzi teraz choc wiem ze moze nie jest to przecudowny sposob,
      ale zdażyło się nam z 5 x po 30 min. więc ok.
      Przodem do mnie już nie przejdzie bo dzieciątko jest ciekawe świata a nie mojego
      dekoltu ;p
      • embeel Re: Nosidelko 06.05.09, 09:08
        leneczkaz napisała:

        > Tylko i wyłącznie Baby Bjorn.

        taa, kup, kup, jeśli chcesz dziecko zrobić krzywdę...
        • leneczkaz Re: Nosidelko 06.05.09, 09:11
          Nie no oczywiście, Ty wiesz lepiej. Nosidełko znane na całym świeci. Milion
          dobrych opini i wszelakich testó, a Ty wiesz lepiej, że szmata bez atestów jest
          lepsza. Śmieszne.
          • embeel Re: Nosidelko 06.05.09, 09:22
            To, że znane, to wcale nie znaczy, że odpowiednie. To się nazywa dobry 'mieć
            dobry marketing'. Zmuszać Cię nie będę, rób jak uważasz. Dla Twojej informacji
            Ergobaby nie jest szmatą bez atestów.
            • leneczkaz Re: Nosidelko 06.05.09, 09:28
              Ja szanuję Twoje zdanie, że Ergobaby jest lepszy ale nie mow ze Baby Bjorn
              szkodzi dzicku. Bo tez zarzut jest smieszny. Niby jak szkodzi? Utrzymuje plecki
              i glowke na poczatku a potem kiedy dziecko ma 8 m-cy nic trzymac nie musi wiec
              ma byc wygodne dla dziecka i matki. I takie wlasnie jest.

              Ja rozumiem, ze w afryce sie w szmacie nosilo i teraz modny jest powrot do
              korzeni i natury i karmienie cycem do 18-nastki, ale nie popadajmy w skrajnosci.
              • embeel Re: Nosidelko 06.05.09, 09:46
                leneczkaz napisała:

                > Ja szanuję Twoje zdanie, że Ergobaby jest lepszy ale nie mow ze Baby Bjorn
                > szkodzi dzicku. Bo tez zarzut jest smieszny. Niby jak szkodzi? Utrzymuje plecki
                > i glowke na poczatku a potem kiedy dziecko ma 8 m-cy nic trzymac nie musi wiec
                > ma byc wygodne dla dziecka i matki. I takie wlasnie jest.

                główka, plecki...a stawy biodrowe?

                >
                > Ja rozumiem, ze w afryce sie w szmacie nosilo i teraz modny jest powrot do
                > korzeni i natury i karmienie cycem do 18-nastki, ale nie popadajmy w skrajnosci

                czasami najprostsze rozwiązania są najlepsze, i nikt tu nie popada w skrajności.
                A chusta i nosidło ergonomiczne są jak najbardziej wygodne i dla mamy i dla
                dziecka. A co do ciekawskich maluchów i noszenia przodem - wierz mi - moja ma
                oczy dookoła głowy a bardzo ładnie siedzi przodem do mnie w nosidle, które nie
                ogranicza jej możliwości oglądania świata.
                • leneczkaz Re: Nosidelko 06.05.09, 10:00
                  Obejrzalam Twoje nosidlo i bardzo mi sie podoba, bo mozna nosic na pleckach a
                  niedlugo jedziemy w góry.

                  Swojego malucha przodem nosilam (jak juz pisalam) z 5x po 30 min. Wiec nie sadze
                  zeby mu cos sie stalo w takim czasie.
                  Dla mnie jest super bo nie nosze dziecka non toper w nosidelku, tylko w
                  wyjatkowych okazjach.
                  • embeel Re: Nosidelko 06.05.09, 10:10
                    leneczkaz napisała:

                    > Obejrzalam Twoje nosidlo i bardzo mi sie podoba, bo mozna nosic na pleckach a
                    > niedlugo jedziemy w góry.
                    my tez o tym myślimy jak koza będzie starsza. Mozna nawet kupić nakładkę
                    p-deszczową. uwaga, tanie nie jest, ale myślę, ze warto.

                    --
                    Koza
          • semi-dolce Re: Nosidelko 06.05.09, 09:38
            Nosidełko znane na całym świeci. Milion
            > dobrych opini i wszelakich testó, a Ty wiesz lepiej, że szmata bez atestów jest
            > lepsza.

            To jak z mcdonaldsem i domowym stekiem. Ten pierwszy też znany, popularny i tani.
            • leneczkaz Re: Nosidelko 06.05.09, 09:44
              Ale błusnęłaś teraz. Naprawdę.
              Baby Bjorn ani tani, ani popularny ani znany (jak widać).
              Raczej- atestowany, sprawdzony i bezpieczny.
              • monikaa13 Re: Nosidelko 06.05.09, 09:49
                Widać ciebie nikt już nie nawróci. Wierzysz reklamie i tyle, twoja
                sprawa ale może się uda choć odwieźć innych od zakupu tego czegoś
                czyli BB.

                To, że drogie nie znaczy dobre. To, że znane nie znaczy dobre. To,
                że miliony kobiet na świecie je kupują nie znaczy, że dobre.

                Z mcdonaldem to bardzo dobry przykład. Drogie, znane i miliony w nim
                się stołują. Ja nie, a ty? Atesty też na pewno ma i kontrole i
                pieczątki...
          • kammik Re: Nosidelko 06.05.09, 09:45
            > że szmata bez atestów

            Moja szmaty mają wszystkie wymagane atesty, tkane są z organicznej bawełny,
            farbowane nietokstycznymi farbami i kosztują niewąsko w związku z tym. Baby
            Bjorna też kupiłam, w okresie przedszmacianym, chyba miałąm jakies zacmienie
            mózgu. Wywaliłam na śmietnik po 2 tygodniach, bo mi było nawet wstyd
            odsprzedawać takie g... na allegro. Pokaz swojego dzieciaka w nosidle
            ortopedzie, a ostro cie zruga. Ale spoko, możesz dalej powtarzac slogany z
            folderów reklamowych.
            • leneczkaz Re: Nosidelko 06.05.09, 09:58
              Ale ja nigdy w życiu reklamy nie widziałam. Poleciła mi je siorka męża co 2-je
              dzieci nosiła w ty sprzęcie i są piękny i zdrowi.

              A fotki znalazlam przypodkowo jako, ze sama mam fotolog. Proste.


              W moim przypadku sie sprawsza wiec polecam. I tyle..
    • leneczkaz Re: Nosidelko 06.05.09, 08:25
      Popatrzyłam teraz na te wasze Mei Tai i powiem, że wyglądają nieżle, modnie i
      wygodnie dla dziecka. Ciekawe jak dla kręgosłupa mamy (bo tu mam problem).
      No i na jaka 'dlugosc' dziecka, bo mój Orzeszek ma 75 cm.
      • embeel Re: Nosidelko 06.05.09, 09:07
        co do mei taia to się nie wypowiem, ale Ergobaby trzyma mnie prosto (a idea
        nosidła ta sama) a mam tendencję do garbienia się.
      • semi-dolce Re: Nosidelko 06.05.09, 09:41
        Borys wg wczorajszych pomiarów ma 76 cm, a to wczorajsze zdjęcie w mt, którego
        własnie skończyłam szyć: images46.fotosik.pl/118/4b7250f1a2fcb49bmed.jpg
        • embeel Re: Nosidelko 06.05.09, 09:49
          o Ty odważna kobieto, ja mam dwie lewe ręce - poszłam na łatwiznę smile i kupiłam.
          Ale pouśmiecham się do teściowej, aby mieć 'zmianę'.

          Piękne, ciekawe świata oczy Borysa.
          • semi-dolce Re: Nosidelko 06.05.09, 09:50
            Pierwsze tez kupiłam smile
            • embeel Re: Nosidelko 06.05.09, 09:52
              uff, nie jesteś idealna wink
              • semi-dolce Re: Nosidelko 06.05.09, 09:59
                Oj zdecydowanie nie smile Zdecydowanie UFF smile
        • leneczkaz Re: Nosidelko 06.05.09, 10:04
          Sama? O_O

          To szacun. Ja sama dziury zszyc nie potrafie. Mam 'igłofobię'. A na widok
          maszyny do szycia robi mi się słabo ;p.

          Chusty jednak nie dla mnie.. Pewnie bym się zamotała i dziecko by bokiem wypadło ;p

          Ale to nosidelo embel (przekrecilam cos?) mi sie spodobalo bo na pleckach mozna
          nosic!
          • semi-dolce Re: Nosidelko 06.05.09, 10:09
            W mt tez mozna na plecach smile images46.fotosik.pl/98/7bd5a9b52157a519med.jpg

            W chuście też, ale ja nie umiem.
            • leneczkaz Re: Nosidelko 06.05.09, 10:15
              Chcialabym miec mozliwosc od kogos pozyczyc takie cudo sad
              Moj maly nie lubi wynalazkow.
              Wydam kupe kasy i rzuce w kąt tak jak wingbo, matę, bujaczek i inne.
              Wybrednego mam kawalera ;p
              • semi-dolce Re: Nosidelko 06.05.09, 10:19
                Mówisz i masz: www.chusty24.pl/wypozyczalnia,80.html
                • budzik11 Re: Nosidelko 06.05.09, 10:20
                  A możesz się wybrać na spotkanie chustowe, gdzie będziesz mogła wypróbować różne
                  chusty i nosidła. Za darmo, z pomocą i instruktażem wiązania smile
                  • leneczkaz Re: Nosidelko 06.05.09, 10:24
                    Przerażacie mnie wink
                    Ale jestem na tak. Tzn. na NIE ale na TAK ;P
                    Boję się tych chust.. Ale spróbować bym chciała..
                    • semi-dolce Re: Nosidelko 06.05.09, 10:25
                      Tu o spotkaniach klubkangura.com.pl/
                      • leneczkaz Re: Nosidelko 06.05.09, 10:27
                        We wsi zwanej Białymstokiem nie ma ;|

                        Lecę bo słuszę "mamamamamama bełet bełet" z łóżeczka.
                        Ale wrócę. Wciągnęłam się wink
                        • semi-dolce Re: Nosidelko 06.05.09, 10:32
                          Wszystko jest smile chusty.info/forum/viewtopic.php?f=5&t=14498&st=0&sk=t&sd=a
                    • budzik11 Re: Nosidelko 06.05.09, 10:27
                      Nie ma się czego bać. Wiązanie sznurówek tez wydaje się potwornie trudne i
                      skomplikowane. No i wcale nie musisz kupować chusty wiązanej jak tak bardzo
                      jesteś na "nie" - możesz sobie sprawić/sprawDZić nosidło, byleby to było zdrowe,
                      ergonomiczne nosidełko.
                • leneczkaz Re: Nosidelko 06.05.09, 10:26
                  Jesteś niesamowita.
    • leneczkaz Re: Nosidelko 06.05.09, 09:09
      A tu kilka fotek bjorna (tak sie nosi moj synwink
      www.fotolog.com/celebrity_babies/61406729
      www.fotolog.com/famouss_babies/37624729
      • dordulka Re: Nosidelko 06.05.09, 09:11
        U Courtney Thorne-Smith ten dzieciaczek wisi na kroczu, auć...
        • leneczkaz Re: Nosidelko 06.05.09, 09:15
          Ojej. No właśnie nie.
          Nosidełko jest tak zaprojektowane, że nigdzie nie ma kunktu 0 na ktorym sie
          opiera caly ciezar. Jest zapiecie przy paszkach ktore podtrzymuje, potem drugie
          przy bioderkach i trzecie wlasnie na dole.

          W sumie tylko nie wiem czemu ona ma tak nisko opuszczone to dziecko, bo to dla
          jej kregoslupa pewnie niewygodnie..
        • leneczkaz Re: Nosidelko 06.05.09, 09:17
          Kurcze.. Wszyscy jakos tak nisko nosza.
          www.fotolog.com/celebrity_babies/60532747
          A moze to ja za wysoko ;p.
          • monikaa13 Re: Nosidelko 06.05.09, 09:51
            Bardzo dokładnie widać jak dziecko sobie wisi. Jak ktoś chce tak je
            nosić niech nosi. W sumie jego sprawa. Tylko szkoda dziecka.
    • budzik11 Zdjęcie 06.05.09, 10:11
      Zdjęcie poglądowe, na którym dobrze widać różnicę pozycji dziecka w wisiadełku
      typu BB i nosidle ergonomicznym: www.flickr.com/photos/finadrea/2311123872/
      Bez komentarza, koń jaki jest, każdy widzi.

      A od siebie: używam chusty wiązanej i kółkowej, używałam MT. Wisiadełka też
      używałam przy starszej córce, na szczęście sporadycznie, tylko w razie
      konieczności, kiedy wózka nie dało się użyć. Mam więc porównanie. Wisiadełkom
      mówię stanowcze NIE wink I nie ważne, czy to Womar, Infant, Baby Bjorn czy inne.
      Dziecko wisi tak samo we wszystkich.
      • leneczkaz Re: Zdjęcie 06.05.09, 10:21
        hahahq. Zdjecie super. Tylko nie rozumiem w jakim kontekscie. Bo oba dzieciaki w
        nosidelkach.

        Chusta u mnie odpada i tyle..

        BB uzywam sporadycznie i dla mnie jest super.

        Na wyjazd kupilabym to ktore wkleila kolezanka wyzej.
        • budzik11 Re: Zdjęcie 06.05.09, 10:25
          leneczkaz napisała:

          > hahahq. Zdjecie super. Tylko nie rozumiem w jakim kontekscie. Bo oba dzieciaki
          > w
          > nosidelkach.
          >

          No co ty, naprawdę nie widzisz różnicy??? Dziecko po lewej jest w nosidle
          ergonomicznym (nie wiem, jakim, ale firma nie jest tu istotna), dziecko po
          prawej - w wisiadełku (też nie wiem, jakiej firmy). Przecież różnicę widać na
          pierwszy rzut oka. Jak nie rozumiesz obrazka, to ja już nie wiem, jak
          wytłumaczyć różnicę uncertain
          • leneczkaz Re: Zdjęcie 06.05.09, 10:29
            Czekaj czekaj.. Dziecko poprawej jest w nosidełku ergonomicznym tak?
            A po lewej jest zle wlozone? Bo glupieje hehehhee

            Ja serio nie rozumiem ;|
            • budzik11 Re: Zdjęcie 06.05.09, 11:52
              leneczkaz napisała:

              > Czekaj czekaj.. Dziecko poprawej jest w nosidełku ergonomicznym tak?
              > A po lewej jest zle wlozone? Bo glupieje hehehhee
              >
              > Ja serio nie rozumiem ;|

              Jest dokładnie odwrotnie, jak napisałam w poście wyżej! Dziecko po lewej
              (stronie obrazka, z naszego punktu widzenia, tatuś w niebieskiej koszulce bez
              czapeczki) jest w nosidle ergonomicznym. Dziecko po prawej (stronie obrazka,
              tatuś w białej koszulce i bejsbolówce, dziecko w dżinsach) jest w tzw. sztywnym
              nosidle, zwanym wisiadełkiem. Pierwsze dziecko siedzi w zdrowej pozycji, drugie
              dziecko wisi całym swoim ciężarem na kroczu a nogi obijają mu się o tyłek taty w
              rytm chodzenia. Dzieci nie są źle włożone - taką pozycję przyjmują w każdym z
              tych nosideł. Mam nadzieję, że tym razem już rozumiesz.
              • embeel budziku 06.05.09, 11:57
                off topic, świetne masz zdjęcie w ID smile
              • leneczkaz Re: Zdjęcie 06.05.09, 11:59
                Rozumiem.. Chyba rozumieałam od początku tylko uwierzyć nie mogłam wink
                Ale już się nawróciłam i tylnie wygodne bym zakupila wle w.w.nie moge znalezc ;|
        • dordulka Re: Zdjęcie 06.05.09, 10:31
          Jedno siedzi sobie wygodnie, a drugie "wisi" Roznica przerazajaco widocznasmile
          • leneczkaz Re: Zdjęcie 06.05.09, 10:46
            Boże żartujecie? O_o
            Że niby ten po lewej wygodnie. A ja myslalam ze go ojciec źle włożył ;|
            Ten po prawej wygląda ok.
            • kammik Re: Zdjęcie 06.05.09, 10:48
              To teraz sobie wyobraź, że latasz na miotle i jedyne, na czym się trzymasz, to
              wąski kij. I porównaj to z siedzeniem na szerokiej desce.
              • leneczkaz Re: Zdjęcie 06.05.09, 10:50
                Zawsze chciałam być czarownicą big_grin

                Tylko czemu moje dziecko tak lubi siedziec w bb? ;|
                • kammik Re: Zdjęcie 06.05.09, 10:54
                  Nie sądzę, żeby 'lubił' być w BB - lubi za to widzieć świat z wysoka, lubi być
                  blisko ciebie, a niedogodnosci wisiadełka pewnie wrzuca sobie w koszty wink
                  • leneczkaz Re: Zdjęcie 06.05.09, 11:17
                    Ok. Niech wam będzie.

                    Gwoli wyjasnienia bb bylo uzywane w wyjatkowych okazjach. I na takie wystarczało.

                    Wiec znawczynie tematów tródnych podpytam o opinie na temat skoczków. Podepnę
                    się tutaj coby nowej awantury nie wszczynać ;p
                    • kammik Re: Zdjęcie 06.05.09, 11:28
                      Skoczki - be. Rozwinąć? wink
                      • embeel Re: Zdjęcie 06.05.09, 11:32
                        o to są skoczki? bo ja niedoedukowana, myślałam, że chodzi o rozwojowe? smile
                      • leneczkaz Re: Zdjęcie 06.05.09, 11:37
                        Poproszę.
                        Bo mamy takowy i miał być super w porównaniu do chodzików bo dziecko skacze całą
                        stopą i nóżki ugina i cud miód i orzeszki.
                        A prawda jest taka, że Milian skacze na palcach i juz zauwazam lekkie napiecie
                        nad piętką.
                        Ale małż się upiera, że jak jest sam i chce mu się na kibelek to tylko wsadzajac
                        malego w skoczek ma pewnosc ze skonczy co zaczął hehe wink
                        • kammik Re: Zdjęcie 06.05.09, 12:00
                          Fizjoterapeuta:
                          "Krótko. Skoki, obciążenie osiowe stawów kręgosłupa i nie tylko,
                          niedojrzałośc strukturalna i "funkcjonalna" aparatu kostno-stawowo-
                          mięśniowego. Niedojrzałość wzorców ruchu i postawy, reakcji
                          równoważnych. Powinno wystarczyć... To zbyt duże, dramatycznie duże
                          przeciążenia aparatu ruchu dziecka. Wypracowywanie przez dziecko
                          koszmarnych wzorców ruchu i postawy - np. b.silne pchanie palcami w
                          podloże... Czy są jakieś dobre strony, owszem, chciałbym umieć nie
                          myśleć logicznie i być producentem tego sprzętu - pewnie nieźle się
                          sprzedaje smile Czy są na ten temat badania? Nie wiem i szkoda mi czasu
                          na sprawdzanie... Wystarczy trochę wiedzy o ciele ludzkim,
                          szczególnie tym niedojrzałym i zdrowy rozsądek. Ktoś kto to wymyslił
                          powinien puknąc się w głowę smile to jeden ze sprzętów, na których
                          temat nie przebieram w słowach komentarza.
                          Acha, nie potrafię odnaleźć sensu mania dziecka, jeżeli miałbym
                          używać takiego sprzętu. To najbardizej delikatna opinia na jaką mnie
                          stać smile "
                          i

                          "To kompletne nieporozumienie i zastanawiam się, kto zezwolił na
                          stosowanie tego typu zabawek dla tak małych niemowląt, i to w
                          Kanadzie, kóra słynie z ostrożności w takich przypadkach.
                          To właśnie w Kanadzie zabroniono kiedyś sprowadzania i produkcji
                          chodzików, zalecając by rodzice ich nie używali...
                          Jeżeli chodzi o skoczka, na szczeście dziecko dysponuje wieloma
                          mechanizmami neutralizującymi tego typu przeciążenia.
                          Dziecko ogólnie oczywiście, niestety nie każde. Trudno jest
                          powiedzieć, u którego może to prowadzić do jakichś konsekwencji, a
                          jeszcze trudniej dowieść w 100%, że to właśnie skoczek zawinił, tak
                          wiele jest czynników rozwojowych.
                          Wystarczy jednak krótka analiza i porównanie nedojrzalosci struktur
                          kostno-stawowych i mięsniówki dziecka z domniemanymi obciążeniami
                          wynikłymi z takiego bujania się w dół i w górę... "

                          Jeśli jest potrzeba unieruchomienia dziecka na chwilę - kojec albo łóżeczko.
                          • leneczkaz Re: Zdjęcie 06.05.09, 12:13
                            Hmmmm. Nie przekonali mnie panowie, choć sama jestem na nie. Nie wiadomo kto im
                            zapłacił za taką opinię wink. To dziwny świat.

                            Ale, to skakanie na palcach mnie odrzuciło od skoczka. Teraz juz mu lepiej
                            wychodzi bo ugina nóżki ale i tak dziubie czubkiem stopy. Nie mogę na to patrzeć ;|
                            • kammik Re: Zdjęcie 06.05.09, 12:16
                              To jeden pan, nie wymieniłam jego nazwiska, bo go nie lubię, choć fachowcem jest
                              niezłym. To Zawitkowski, a cytaty są z jego forum na gazecie:
                              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=1017
                              • leneczkaz Re: Zdjęcie 06.05.09, 12:26
                                A widzisz jak trafiłam. Niecierpię go!
                                Jak on na tym swoim filmiku dziecko przewija to nerwicy żołądka dostaje. 30 min.
                                conajmniej. Moje dziecko już by się 3 x zesrało od nowa ;|

                                A jak już my tak sobie gadu gadu. Mam jeszcze Wingbo. tongue_out
                                .... ?
                                • kammik Re: Zdjęcie 06.05.09, 12:47
                                  I czym om tego dzieciaka nafaszerował, że taki spokojny przy wszystkich
                                  zabiegach! Niechby spróbował wepchnąć wrzaskuna w jakieś ubranko.
                                  Wingbo na żywca nie widziałam, a ze zdjęć ciężko wywnioskować o co kaman, to się
                                  nie wypowiem. Niezłe ilości sprzętu zgromadziłaś, btw wink
                                  • leneczkaz Re: Zdjęcie 06.05.09, 12:52
                                    Ten sprzęt zakupiłam w jednym czasie jak miaksio miał jakiś skok albo nerwice ;p
                                    i nigdzie nie chcial posiedziec nawet minuty. Weic kupilam wszytko co było na rynku.
                                    I tak oto mamy skoczek, wingbo, 2 leżaczki, kojec, 2 maty, sofe- muszelkę HABA,
                                    koło pompowane, rożek do siedzenia... dalej nie pamietam.
                                    potem Milianowi przeszlo i bawi sie sam albo z nami gdzie popadnie a ja
                                    dojrzewam do 'oczyszczenia' domu wink
                                    • embeel Re: Zdjęcie 06.05.09, 13:33
                                      a dlaczego nie lubicie ww. pana?
                                      • leneczkaz Re: Zdjęcie 06.05.09, 13:48
                                        Obejrzyj sobie filmik tego Pana. Nie będzie trzeba tłumaczyć. wink
                                        • embeel Re: Zdjęcie 06.05.09, 14:04
                                          no ja mam książkę z płytą dvd i nadal go lubię smile - fakt, że młody jest wyjątkowy...i wyjątkowo spokojny.
                                          • kammik Re: Zdjęcie 06.05.09, 15:06
                                            Ja go nie lubię, bo jest kabotynem i ma przerośnięte ego. Poszukaj na jego forum
                                            wątku o tym, jak doradzał, aby noworodkowi podać sztuczne mleko butelką (nie
                                            chodziło o potrzebę dokarmiania jako taką, ale o sposób podania) twierdząc, że w
                                            żaden sposób nie może to zaburzyć techniki ssania. Znalazły się tam dziewczyny,
                                            które znaly się na rzeczy, po czym pan Z. rzucił jakimiś tytułami badań (jak się
                                            okazało, niemającymi wiele wspólnego z tematem) i jak wyszło szydło z worka -
                                            wezwał moderację na pomoc.
                                            • leneczkaz Re: Zdjęcie 06.05.09, 15:29
                                              A tu bym się z nim akurat zgodziła, bo mó mały ssał cycusia i butlę i było mu
                                              wszytko jedno.

                                              Mnie raziło przewijanie pieluchy ok. 30 min. No ja bym mu dała swoje i niech 30
                                              min. przewija. To by chyba Maks mu kopniaka w czółko sprzedał.
                                              • kammik Re: Zdjęcie 06.05.09, 16:01
                                                Przejdz sie na forum o karmieniu, niemal codziennie pojawiają się tam posty
                                                dziewczyn, kórych dzieci odrzuciły piers po kilkukrotnym podaniu butelki. Nie
                                                będę twierdzić, że palenie tytoniu nie szkodzi, jeśli znałam kogoś, kto palił
                                                jak smok i dożył setki, prawda? Jednostkowe przypadki o niczym nie świadczą.
                                                Bubek i tyle.
                                                • leneczkaz Re: Zdjęcie 06.05.09, 16:04
                                                  No ja Ciebie rozumiem.
                                                  Ja mogę btak pisać bo lekarzem nie jestem, mam 1 dziecko i wlasnie jest takie a
                                                  nie inne.
                                                  Ale on powinien wiedziec lepiej..
                                            • embeel Re: Zdjęcie 06.05.09, 17:23
                                              ok, rozumiem. W książce także widać, że na karmieniu piersią nie bardzo się zna, ale już rady jak podawać butelkę butelkowym są interesujące. Ja go lubię za to, że pokazuje jak trzeba nosić, trzymać itd. Na a ego?...no cóż. Inna sprawa, ze jego książka, to niesamowity 'product placement', ale ja wybrałam z niej co mnie interesowało ad. zdrowia kozy, omijając reklamy.
                                  • carolinecat kammik 06.05.09, 20:55
                                    tak sobie czytam Waszą dyskusję na temat metod pielęgnacyjnych pana Z. i boki
                                    zrywam. mnie też szlak trafił, zwłaszcza gdy pokazywał, jak się powinno dziecia
                                    łapać przy zmianie pieluchy. ręka prosto w kupę...
                                    • embeel Re: kammik 06.05.09, 20:57
                                      on ma taką wielką dłoń, ja nawet tak próbowałam, ale nic z tego smile
          • atena12345 Re: Zdjęcie 06.05.09, 10:51
            A ja myśle, że wszystko zależy jak długo dziecko ma być w takim
            nosidełku.
            Osobiście mam "wisiadełko" womara. Nie jest to faktycznie wygodne
            ani dla dziecka ani dla rodzica. Ja woże je w samochodzie i uzywam
            gdy musze wyskoczyć np. na pocztę coś zalatwić. Mam wolne ręce, nie
            musze targać fotelika (wózek niestety do auta mi sie nie mieści )
            Na dłuższe spacery nie wyobrażam sobie trzymać w tym dziecka, choć
            córke tak właśnie nosiłam, ale mniej świadoma byłam wink
    • leneczkaz Re: Nosidelko 06.05.09, 15:36
      allegro.pl/item619073279_nosidlo_ergonomiczne_beco_butterly_2.html
      Popatrzcie na dziecko w tym nosidełku. Dla mnie przerażające ;|
      • ciociacesia ale co konkretnie? 06.05.09, 16:22
        bo niewiele widac
        • leneczkaz Re: ale co konkretnie? 06.05.09, 17:02
          No taki jakby 'szpagat' robi to dziecko a jest takie maleńkie. Dla mnie
          strasznie to wygląda sad
          • carolinecat Re: ale co konkretnie? 06.05.09, 21:02
            no i oberwało się mojemu wymarzonemu beco, które notabene też jest świetnym
            nosidłem ergonomicznym.
            ale słusznie. bo prawda jest taka, że tak maleńkich dzieci nie powinno się w nim
            nosić, chyba, że w specjalnej wkładce, jaka jest na przykład w manduce. dół jest
            dostosowany do szerszych bioderek, a maluszek siedzi w nim, no właśnie, jak w
            szpagacie. ale tu już dużo lepszy przykład:
            www.becobabycarrier.com/item.asp?id=8&which=shop&cat=3
            • embeel Re: ale co konkretnie? 06.05.09, 21:06
              W Ergo też na początku jest szpagat bez wkładki. Dlatego poczekałam aż koza trochę dorośnie. Teraz jest super.
          • budzik11 Re: ale co konkretnie? 07.05.09, 08:59
            Malutkiemu dziecku nie powinno się tak rozszerzać bioderek, bardziej się
            podkurcza pod siebie (raczej pod dziecko) niż na boki. To na zdjęciu to nie jest
            wina nosidła, tylko "modeli" i zdjęcia. Z niewiadomych przyczyn producenci czy
            sprzedawcy często pokazują złe sposoby noszenia dziecka, np. przodem do świata.
            Tzw. właściwie z wiadomych, bo to lepiej wygląda na zdjęciu - uśmiechnięta buzia
            dziecka zamiast tył głowy. Ale trzeba mieć świadomość, że to nie jest dobry
            sposób, tylko chwyt marketingowy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka