embeel 18.05.09, 11:07 Pytanie do mam, które zdecydowały się w ten sposób ulżyć swoim maluchom: Czy podziałało i jak w kwestii technicznej noszenia ww. naszyjnika - czy maluchy przyjeły go spokojnie, z ulgą czy też się buntowały? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dragica Re: bursztynowy najszyjnik na ząbkowanie 18.05.09, 11:09 Moja Mloda sie nie buntowala-najpierw chciala go zfjac i sie nim pobawic,potem jakby o nim zapomniala Odpowiedz Link Zgłoś
embeel Re: bursztynowy najszyjnik na ząbkowanie 18.05.09, 11:11 a jak zębiska? a raczej objawy ich wychodzenia? złagodniały? I jeszcze jedno pytanie - długo nosi/nosiła? Odpowiedz Link Zgłoś
dragica Re: bursztynowy najszyjnik na ząbkowanie 18.05.09, 11:40 Nosi prawie 2 miesiace,po bolesnym wychodzeniu 1 dolnej jedynki,druga wyszla bezbolesnie i bez maurudzenia.Tutaj,gdzie mieszkam to bardzo popularny sposob na bolesne zabkowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: bursztynowy najszyjnik na ząbkowanie 30.09.09, 02:20 mieszkasz w Hogwarcie???? Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: bursztynowy najszyjnik na ząbkowanie 18.05.09, 11:39 tez mi kolega o tym wspominal..i ze jego syn wmiare bezbolesnie przeszedl zabkowanie.. nie wiem przypadkiem czy to nie rodzaj amuletu dla mam Odpowiedz Link Zgłoś
dragica Re: bursztynowy najszyjnik na ząbkowanie 18.05.09, 11:41 www.amber.com.pl/bursztyn/magia_lecznictwo_bursztyn.php O bursztynie. Odpowiedz Link Zgłoś
embeel Re: bursztynowy najszyjnik na ząbkowanie 18.05.09, 11:43 myślę że nie tylko, pamiętam jak mój dziadek leczył zapalenie nalewką z bursztynu. Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Re: bursztynowy najszyjnik na ząbkowanie 19.05.09, 08:04 oj embeel.. w Polsce wszytko leczy się nalewskami.. nie ważne z czego Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: bursztynowy najszyjnik na ząbkowanie 30.09.09, 02:20 dokładnie każdy dziadek miał swoje ukryte nalewki Odpowiedz Link Zgłoś
naciete_krocze Re: bursztynowy najszyjnik na ząbkowanie 18.05.09, 12:10 Przecież dziecko się może udusić Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Naciete_krocze 18.05.09, 22:38 Zasadniczo dziecku nie powinno zakładać się na szyję żadnych koralików, smoczków na wstążce i innych dydndających pierdół, na których może się zwyczajnie powiesić. A już na pewno nie na stałe, bez nadzoru rodziców. Kilka fotek z zajęć z medycyny sądowej na dobre wryło mi się w wyobraźnię- uduszenia dzieci się zdarzają i tyle. I ja bym jednak nie ryzykowała, że dzieciak przegryzie ten sznurek i zadławi się cudownym bursztynkiem. Zresztą- słowa praducenta, że nie ponosi odpowiedzialności za wypadki mówią same za siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
dragica Re: Naciete_krocze 18.05.09, 23:21 Przegryzc nie moze,bo sa supelki pomiedzy...Moja Mloda nie dotyka tego naszyjnika,poza tym-glownie nosi ja kiedy staje sie marudna,placzliwa-taka jak przy zabkowaniu..Aha,naszyjnik daje sie dzieciom pow.3 miesiaca. Link: sklep.ekodzieciak.pl/gryzaczek-naszyjnik-bursztynu-bialy-p-338.html Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: Naciete_krocze 30.09.09, 02:22 jezu a rozalkę wkłada się do pieca na 3 zdrowaśki, kobity niby wyksztalcone z netem z fakultetami a jak lekko odgarnąc to zabobon na zabobonie.... Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: bursztynowy najszyjnik na ząbkowanie 18.05.09, 12:52 Ja jeszcze polecam gryzak z korzenia irysa. Odpowiedz Link Zgłoś
kirah2 Re: bursztynowy najszyjnik na ząbkowanie 23.08.09, 19:54 możecie coś więcej napisać w tym temacie? ktoś stosuje, z jakim skutkiem? zakładać jej tylko na dzień, czy zostawiać na noc? (znajomy twierdzi, że ich dziecko miało w ogóle nie zdejmowany przez rok! i ząbkowało bezboleśnie) lepiej krótszy czy dłuższy - są dostępne 30 i 40cm, ten 40cm to już dosięgnęłaby nim do ust, więc robiłby za gryzak? a ten korzeń, działa? Odpowiedz Link Zgłoś
kirah2 Re: bursztynowy najszyjnik na ząbkowanie 25.08.09, 13:36 naprawdę nikt nie używa? Odpowiedz Link Zgłoś
justyna44444 bursztyn na ząbkowanie 29.09.09, 10:02 dostałam właśnie od koleżanki z Francji naszyjnik z bursztynkami dla córeczki. taka rzecz na szyi zawsze budzi obawy ale jest zrobiony solidnie jak widzę i z przeznaczeniem dla małych dzieci (u nas nie widziałam takiego wyrobu). Zapięcie ma na magnesik, czyli jak dziecko pociągnie to nie zerwie tylko odepnie. Nawet gdyby doszło do jakiegoś przegryzienia, a nie wygląda na to, to bursztynki są małe i dziecko się nimi nie zadławi. Co do długości to nie może mieć więcej niż 22 cm, żeby dziecko sobie go nie okręciło wokół szyi. Moja mała praktycznie się nim nie interesuje bo go nie widzi. Mimo tego zakładam jej tylko wtedy, gdy jestem z nią w kontakcie wzrokowym. Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: bursztynowy najszyjnik na ząbkowanie 29.09.09, 10:56 na twoim miejscu nie wieszałabym dziecku niczego na szyi, bo może sie uduscic. Pomysłowosc dzieci przekracza nasza wyobraznię. Kilka dni temu 2-latek udusił sie (powiesił się ?) sznurkiem od żaluzji, jak to zrobił, nie mam pojecia, ale wykorzystał czas, gdy babcia wyszła na chwilę (z pokoju). Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d abrakadabra :))) 29.09.09, 11:11 wiec tak, u mojego malucha zabkowanie przebieglo bez problemow.. natomias koelzanka miala na prawde jazde z pierwszymi zabkami..i co? kupula bursztynowy naszyjnik, zalozyla..i co? nic.. jak mala wyla tak wyla.. w nocy pobudki itd..i tak przez miesiac.. mysle, ze to bardzeij dla mam jest.. Odpowiedz Link Zgłoś
karrolka.b Re: abrakadabra :))) 29.09.09, 21:12 jeju normalnie nie wierzę w to co tu czytam... przepraszam może jestem zbyt "niewierząca" w takie rzeczy. zgadzam się z dziewczynami, które uważają, że nie powinno się nic wieszać na szyi brzdąca.a to, że dziecko musi mieć pow. 3 miesięcy też mnie nie przekonuje, bo im starsze tym bardziej ma sprawne i ciekawskie rączki-korale mamy są baaaardzo fajne-oprócz owinięcia na szyi, można je wkładać do buzi. Camel zgadzam się, że to chyba dla mam jest z tym bursztynem a nie dla dzieci. to chyba coś w stylu czerwonej kokardki, zauroczających sąsiadek i takich tam. wybaczcie takie mam zdanie-dziecko najważniejsze! Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: abrakadabra :))) 29.09.09, 22:12 Nie twierdzę, że wierzę w łagodzącą moc bursztynu w przypadku ząbkowania. Jednak w przeciwieństwie do czerwonej kokardki, bursztyn jako taki ma własności lecznicze. Lepiej udokumentowane czasem niż leki homeopatyczne, które mamy tak bardzo sobie cenią Więc kto wie? Odpowiedz Link Zgłoś
karrolka.b Re: abrakadabra :))) 29.09.09, 22:17 no jaha. ja nie twierdzę, że nie -poprostu straszna sceptyczka ze mnie w leczenie bursztynem uwierzę, ale nie założyłabym chyba wisiorka na szyjkę Młodej...chyba Odpowiedz Link Zgłoś