aniasa1
12.07.09, 22:28
Moj synek od tygodnia bryka pół nocy w łózku. ma 4,5 m-ca i zasypia ok 21 -
spi bardzo spokojnie, potem budzi sie ok pólnocy je i zasypia od razu, nast.
pobudka na jedzenie ok 3-4 i....... zasypia tylko na chwilke, potem rzuca sie
jak ryba wyjęta z wody. w prawo -3 sek, w lewo-5 sekund, znowu w prawo..... i
tak do 6-7. caly czas oczy zamknięte. nie placze, nie sapie, nie jeczy.
napewno nie jest mu za goraco ani zimno, kolek nie mial nawet wczesniej, zabki
tez raczej nie bo po bobodencie nie uspokaja sie, mocne przytulenie tez nie
dziala, polozenie na boku tez nie. Ok. 6-7 budzi sie wyspany i
usmiechniety....... ale ja zamartwiam sie od 4 co mu jest. Macie jakies
pomysly? W srode wizyta u lekarza to zapytam, ale moze powinnam czegos
wczesniej jeszcze spróbowac?