Mój synek ma obecnie 2 miesiące. W 5 tygodniu życia z powodu krwi w
kupie wylądowaalismy w szpitalu. Wszystkie badania były ok. Po 3
dniach - bez zmiany mojej diety problem znikł i udalismy sie do
domu.W 7 tygodniu sytuacja się powtórzyła, udalismy się wiec do
gastrologa i alergologa, który to wskazał alergię pokarmową (karmię
wyłącznie piersią).Pomimo rygorystycznej diety (chleb z chudą
wędliną, witaminy Falvit mama i wapno- tylko), nie ma poprawy. 3
kupki są ok, jedna z krwią. Mały miał robiony: posiew kału, posiew
moczu, usg brzuszka, próby wątrobowe. Przybiera pięknie na wadze,
doskonale się rozwija i rośnie. Ale krew jest. Kupki są lużne ale z
dużym parciem. W poniedziałek idziemy do chirurga dziecięcego - tak
na wszelki wypadek. Lekarze mówią, że czas odstawić małego od piersi
i że "medycyna się kończy". Brak mi punktu zaczepienia. Co mogę
jeszcze zrobić?Od poniedziałku muszę mu podawać żelazo - spadła mu
hemoglobina. Aktualnie małemu podaję: Dicoflor 30,kwas foliowy, wit
B6, wit B12,Cyclonamine i węglan wapnia strącony.