mabasia W pracy - ajednak nie jest tak źle!!! 03.11.04, 06:50 Witam. wczoraj pierwszy raz byłam w pracy - szłam z duszą na ramieniu jak to będzie i - nie było źle - powiem więcej było miło. Dodam,że ja bardzo lubię swoją pracę i może to mi pomogło . Jaś został z tatą, przyjeżdżałam na karmienie i wyrobiłam się w te pół godziny. Więc super. Oczywiście żal, że to juz trzeba Małego zostawić ale cieszę się, że przeszło narazie przynajmniej bezboleśnie. Ja też czytam posty od najnowszego bo inaczej nie da rady. Pozdrawiam i miłego dnia Basia i Jaś(12.06.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Katar, przeziębienie i różne 03.11.04, 08:40 Witam na początek nowe dziewczyny. Ja za dwa tygodnie również do pracy - i mam narazie niesamowitego doła. Właściwie to nie wiem dlaczego ale jakoś mnie to wszystko juz powoli zaczyna przerastać.A do tego przypałetał się katar i ,kaszel.Już ponad tydzień walczyliśmy inhalacjami kaszel-niby przeszło a od wczoraj od nowa.Czy na katarek dajecie jakieś krople ?? A co dostały wasze dzieciaczki na przeziebienie -jeżeli oczywiście już któres przeszło. Odpowiedz Link Zgłoś
mia101 różne 03.11.04, 09:38 nowe jedzonko - ja wporwadzilam najpierw troche soczku jablkowego, a nastepnie jabluszko (bardzo pyszne), marchewke (okropnosc, obrzydlistwo i minka mowiaca "mamo, dlaczego mi to robisz" - probowalam wymieszac z moim pokarmem, na zimno i na cieplo - caly czas bleee... - w sumie sie jej nie dziwie po tym jak sama sprobowalam tej marchewki)), jablko z jagodami (przyjete dosc pozytywnie ale ostroznie i z rezerwa po ostatniej probie z marchewka), i ostatnio marchewka z jablkiem - naprawde ok - sloiczek zjedzony w 2 dni!). Nastepne planuje brokuly, marchewke z ziemniakiem, ziemniak z dynia, morele, sok jablkowo-winogronowy - wszystko w kolejnosci, ktora pozwoli zidentyfikowac ewentualny alergen. A propos jedzonka, ciekawostka ostatnio bylismy z mezem u jego rodziny we Francji - chcialam zeby mala zjadla cos co juz wczesniej wyprobowalam tzn. jabluszko pojechalismy do supermarketu i wierzcie mi, musialam sie sporo naszukac zeby znalezc samo jabluszko (wogole produkt jednoskladnikowy), bo tam po 4-mies. podaje sie wszystko co u nas absolutnie wzbronione - truskawki, brzoskwinie, pomarancze, ananasy, orzechy i miod. a nie sadze zeby dzieci we Francji byly mniej narazone na alergie... co wy na to, moze te nasza polska ostroznosc jest troszke przesadzona?? SPANIE - no, niestety cudowne czasy kiedy moglam sie wyspac odeszly w sina dal - i winie za to chyba zabki - mala potrafi rozplakac sie w nocy nawet po kilkanascie razy w ciagu nocy jednoczesnie wkladajac lapke do buzi (zaznaczam ze sie nie budzi a smoczek pomaga jej na chwile - nie jest tez glodna bo dzieje sie tak rowniez w godzine, dwie po zjedzeniu porcji mleka 150ml, po ktorej gdy jej tak bardzo nic nie dokuczalo spala bez jedzenia 12 godzin - oczywisci "tylko" z dwoma pobudkami placzu, a jesli ja karmie za chwile potrafi plakac przez sen znowu) KUPA - dziewczyny nie wiem czy tez tak macie ale moja mala zeby zrobic kupe potzebuje przyssac sie do piersi - naprawde tak to wyglada, bo nawet jak dopiero co jadla, chce ssac i je, troche sie poprezy (bez duzego wysilku), zrobi kupe i juz traci zainteresowanie piersia) nie wiem czy to normalne? Z kupa nie ma ogolnie problemow, nawet przy wprowadzaniu stalych pokarmow robi raz dziennie conajmniej. Tylko dzis nad ranem meczylo ja (tzn. chciala pojesc zeby zrobic kupe)) - chyba marchewka tak podzialala - z jablkiem zjadla jej bowiem jednorazowo znacznie wiecej niz przy pierwszej probie czystej marchwi). UMIEJETNOSCI - Lila opanowala jakis czas temu przewrot na brzuszek i lubi lezec na brzuszku ale jak juz sie jej odwidzi nie potrafi sie przekrecic i jest placz, zlosc, no i ciagle musze ja przekrecac, a ona z powrotem myk, na brzuszek...chyba sam obrot sprawia jej przyjemnosc USMIECH- oj, smieje sie teraz non stop, rowniez w glos, w dodatku przestala sie bac obcych (czytaj wszystkich innych niz ja i maz tzn; np. moich rodzicow tez sie smieje do nich) - radosc jest najwieksza jak ja laskocze i miziam nosem i wlosami jej buzie! Ale gada znacznie mniej niz jeszcze pare tygodni temu - chyba postawila teraz na rozwoj fizyczny )) z innych spraw - mala wciaz nie przepada za wozkiem chyba ze spi... wiec raczki sa dosc czesto - moze na siedzaco (w spacerowce) to sie zmieni, (a rwie sie do siedzenia okropnie - ale niestety jeszcze tego nie potrafi). narazie tyle, nie chce przesadzic z dlugoscia postu... bo nikt go nie przeczyta; Przepraszam za chaos!!! ps. co musze zrobic zeby miec stala sygnaturke? moze ktos moglby mi pomoc ?? pozdrawiam Magda i Lila (27.05.04) Odpowiedz Link Zgłoś
mia101 Re: różne 03.11.04, 09:39 aha, zapomnialam witam wszystkie nowe mamy i ich pociechy. Im wiecej nas tym przyjemniej Odpowiedz Link Zgłoś
betty1234 sygnaturka do mia101 :) 03.11.04, 10:08 Co do stałej sygnaturki to musisz wejść w moje forum i tam na samym dole jest okienko, w które musisz ją sobie wpisać. pzdr, Beata Odpowiedz Link Zgłoś
mia101 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 03.11.04, 10:33 dzieki Betty1234!!! chce tylko sprawdzic czy z sygnaturka sie powiedzie Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona co za koszkarny dzien sie zaczal! 03.11.04, 11:07 jest godzina 10:56 a ja jestem okropnie zmeczona, zla i ryczec mi sie chce. Szymon w nocy znowu marudzil. tak sie cieszylam ze zaczyna przesypiac noc bez jedzenia (ja i tak wstaje dwa razy zeby odciagnac mleko) a tu znowu pobudka bo jest glodny. nie mam juz sil. co ja sie polze to on w ryk bo np akurat wypadl mu smoczek. od rana nie spi tzn od 7 nie chce sie polozyc choc wyglada jak 7 nieszczesc i oczy same mu sie zamykaja. do tego znowu zaczal wymiotowac. oprocz tego pojawila sie krew w mleku. dziewczyny, co to moze byc ? ja odciagam mleko laktatorem bo Szymek nie chcial ssac moze brodawke mi uszkodzil? a moze to co innego? i co ja mam zrobic z tym mlekiem, wylac czy dac? a na sam koniec nie udalo mi sie wylicytowac najnowszej plyty Celine Dion (tej w duecie z Annne Gedes). Ja uwielbiam Celine Dion a cena byla naprawde atrakcyjna! (((( nic ide moze usnie Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
bursz ach jak pięknie + do evity(przeziębienie) 03.11.04, 12:42 Hej evitko, zaraziłamJulkę katarem i dostaliśmy krople homeo-euphorbium (4xjak dziecko aktywne) i nasivin 0,01 (tez 4xna spanie,ale z nimi ostrożnie, bo mają oxymetazolin). Krople dość drogie po ok. 20zł i ten nasivin z dozownikiem do kitu(dozownik), mozesz wybrać tańsze w kropelkach. Wogóle krople czytalam gdzie, ze nie podawać dłużej niż 3dni, ale dawałam dłużej, szczególnie te homeo, no i sterimar-roztwor wody morskiej lub sól fizjologiczną). Lakarz zapisal też bactrim(antybiotyk),+lakcid i ambrosol,ale nie podaliśmy, na szczęście. nie bylo potrzeby. Iwona, jeśli chodzi o Twój dół, to radzę wybrać się z Szymem na spacerek,ostatnie piękne dni. Napewno udzielil mu sie Twój nastrój(((A to ostatnie piękne jesienne dni. Milego dnia. Nasza Jula zasnęła na dworku i lecimy z mężem na rowerek (ma dziś wolne),jest CUDOWNIE!!!!!!!!! pozdrawiam,jola,jula(14/06) Odpowiedz Link Zgłoś
werata do bursz sprostowanie 03.11.04, 15:10 Joluś, Bactrim to nie antybiotyk pytałam lekarza, bo też nam przepisał. papa Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: co za koszkarny dzien sie zaczal! 03.11.04, 19:24 Iwonko, jestesmy wszystkie silne babeczki i damy rade. Moj Szymek w nocy nie je ale budzi sie pare razy, bo smoczek mu wypada. A mialy smoczki ulatwic nam zycie Ja karmie piersia co 4 godziny w dzien, ostatni posilek o 23-ciej i dopiero o 7 rano, ale wstaje w nocy z powodu wlasnie tego smoczka. Jak bym mniejszy w nocy karmilam raz, potem zauwazylam, ze nad ranem nie chcial jesc, weic wywnioskowalam, ze nie potrzebuje w nocy i bralam go na przetrzymanie, a weic wstawalam, dawalam smoka i spal dalej. Teraz nie chce w nocy jesc, za to nad ranem jest glodny i dla mnie to lepsze rozwiazanie. Pozdrawiam i daj znac jak dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 a u mnie koszmarne dni trwaja... 04.11.04, 11:11 witam po krótkiej nieobecności,szczególnie pozdrawiam nowe mamusie.Bardzo mi miło,że ktoś nowy nas tu odwiedził.Niech nasze forum sie rozbudowywyuje,bo naprawde jest miło,choć nie zawsze się ma na nie czas.Tak jak ja na przykład.Postanowiłam,że nie Zdecyduję sie na kolejnego bobasa,gdy mąż będzie miał prace poza naszym zasięgiem na tak długo.Bycie samotną mamą,jest naprawde wykańczające.Przynajmniej u mnie ostatnio.Dobrze,że moja mam jest na miejscu i mnie wspiera. W telegraficznym skrócie-pamiętacie moje problemy z brakiem kupki u Niki.Po aloesie,którego źle zniosła, a który przypisano w centrum matki polki kompletnie się rozregulowała.Po nocach z bolącym brzuszkiem,zdecydowałam sie go odstawić.Teraz jednak pozostało jej to nocne budzenie z płaczem.Od godz, 2 w nocy -tak co godzinę.chodzę nieprzytomna.Nie wiem czy ją coś jeszcze boli,czy to emocjonalny problem.Zaczęłam dawać sok jabłkowy.Może to po nim ma takie bóle.Więc teraz mam odstęp by to sprawdzić.Ale z drugiej strony kupka sie pojawiła sama,bez pomocy czopka.Nie wiem jednak czy to soczek czy kwas mlekowy.Wczesniej nie działały teraz może i tak.Ale te nocne pobudki.dlaczego??? Choc czytam,że to nie tylko u mnie taki problem Moja malutka przechodziła też od niedziel tzw. trzydniówkę-mega gorączka i wysypka.Pomogła homeopatia.Ale dziecko wyglądało okrutnie-czerwona,senna albo płaczliwa nawzajem.dzis miałysmy mieć szczepienie ,a teraz przerwa na 3 tygodnie-trzeba odczekać swoje. Ja też mam problem z butelką.Wracam do pracy za 3 tygodnie-a mała w ogóle nie chce pić z butelki.Dałam kubek niekapek-też się nie sprawdza,bo mała go traktuje jako gryzak na dziąsełka ,które ją chyba swędzą.I co ja mam robić? Soczek podaję łyżeczką-do łyczeczki jak najbardziej chętna,ale nie wyobrażam sobie by tak mleko podawać,które szybbko wystygnie.mam butelki aventu i smoczki również.Niby są super,chwalą je inne mamy ale moja za cholerke nie chce tego mieć w buzi.Ja też poprosze o jakieś złote środki na ten problem. Od poniedziałku zupki wprowadzamy.Zobaczymy co i jak... Uciekam,bo me maleństwo jesze niespokojne po tej chorobie i już mnie woła.Zresztą zrobiła sie ostatnio bardzo niedobra,sama się nie chce bawić,tylko noszenie na rękach i to w ten sposób by cały świat widziała.A jeśli opór jej sie postawi to marudzenie i krzyk. pozdrawiam pa Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: do mara_28 i innych 04.11.04, 12:11 Tak sobie myślę że jeżeli jedzą łyżeczką to są takie wynalazki jak łyżeczka połączona z butelką np chicco czy mendela może warto spróbować pełne tego na allegro. Umnie przerwy w kupach ciągle dłuższe dopiero takie pożądne są po soczku jabło+dynia po samym jabłu czy owocach jagodowych nic. A w czoraj właśnie po jabłku z dynią który dostała też przedwczoraj to zużyła dwie pieluchy taka hipermega była. Dzisiaj będzie samo jabłuszko. Moja Ola też już miała dłuższe przewy w nocy a teraz pobudka o 2.30 i potem o 5.00 i 7.30 na nic smoczek przetrzyma 15 minut i ryk już wolę dać cyca i spowrotem do łóżka. Śpi w osobnym pokoju i mi się nie chce latać. Już o 6.00 ląduje u nas w łóżku i gada od 7.00 do 8.00 nie da się wyspać Naszczęście wciąż bawi się sama i śpi sporo w ciągu dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
astrac Dźwięki, jedzonko, kino i NOWE PAMPERSY :( 04.11.04, 13:05 CZesc Dziewczyny (szczegolnie milo witam "nowe forumowiczki" Zaczne od DŹWIĘKÓW: Mateusz od sympatycznego gugania, gruchania, cichutkiego spiewania przeszedl w weekend do ...... pisków, pisków o różnym nateżeniu, glownie wydaje je z radosci, widzac siebie w lusterku (albo jak lezy na macie albo jak podchodzimy z nim do lustra) czasem piski maja takie natezenie, ze w uszach dzwoni, a Arek jak idzie do piwnicy, to nawet tam slyszy naszego rozbojnika - mieszkamy w dwupietrowym przedwojennym domu- jak na razie i ......powiem szczerze wspolczuje sasiadom - w wiekszosci to starsi ludzie ..... JEDZONKO: my od 24 (bodajze) wciagamy juz oprocz cycusiowego mleczka wszystkie deserki Gerbera od 5 miesiaca i marchewke - moze dzis kupimy zupki - jak na razie przekonalam sie tylko do Gerbera, przynajmniej ich marchew nie jest kwasna - , a marchew i tak jemy z dodatkiem chocby jednej lyzeczki jablka - sama marchew slicznie wypluwamy , czasem dajemy Mateo deserki z kaszka ryzowa (probowalismy z kukurydziana ale skonczylo sie opluciem pieluchy i sliniaka) - w sumie zjada sporo - deserek z kaszka ryzowa - ok 170 ml, deserek bez kaszki do 250 ml - popija oczywiscie mleczkiem... A i jeszcze jedno dostaje taki posilek raz dziennie Zaczne teraz od PAMPERSOW - ACTIVE BABY i snu: od czasu kiedy zaczelismy stosowac te pieluchy Mateo zaczal budzic sie nam w nocy dwa, trzy razy - glownie dlatego, ze ........nie sa TAK CHLONNE JAK ZAPEWNIA PRODUCENT, nie wiem jak sprawdza sie on u dziewczynek, ale u Mateusza z przodu jst napompowane na maxa a srodek i tyl suche ...... a nasz maluch budzi sie lezac w mokrej pizamce i na mokrym przescieradle - przerzucilismy sie na HUGGISY i "stare" pampersy TOTAL CARE...... i co za ulga znow budzi sie dopiero nad ranem przesypiajac cala noc .... KINO: mielismy wczoraj jechac do kina i tu ... skucha, nie pojechalismy bo Matylda zostala w domu, dzis idziemy z nia do lekarza, bo robi siusiu i placze, ze ja szczypie i boli pupa, fakt wczoraj byla posiekana, dzis rano juz nie jest, ale dziecko, ktore po kapieli wieczornej wstawalo rano i trzeba je bylo gonic zeby zrobila siusiu teraz od kapieli wstaje w nocy cztery do pieciiu razy zeby zrobic siusiu !!!!!!! No to by bylo na tyle, w przyszla srode mam nadzieje, ze nic nam nie wyskoczy tym bardziej, ze 29, a wraz z nim moj powrot do pracy, zbliza sie nieuchronnie AAAAAAAAAAA zapomnialam napisac, ze maluch nasz w koncu nauczyl sie otwierac szeroko buzie, a przy tym jak jest bardzo niecierpliwy zgina glowke do siadania ....... i ........ SIADANIE: my zgodnie z zaleceniem lekarza i kolezanki rehabilitantki nie sadzamy jeszcze Mateusza i staramy sie mu nie pozwalac, przyjelismy zasade ze bedzie siedzial, kiedy sam sie nauczy - mam nadzieje, ze nie wyszlo z tego maslo maslane i sorki za dlugi post, ale dlugo nas nie bylo Buziaki Agata , mama Matyldy (19-08-2001) i Mateusza (26-06-2004) Do WALKER22 - Gosiu super zdjecia w albumie, ja tez w koncu musze sie zmobilizowac, a i tez chrzcimy w grudniu, prawdopodobnie 18 )))) Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: NOWE PAMPERSY :( 05.11.04, 08:59 Odnośnie nowych Active Baby - ja je sobie bardzo chwalę, a mam właśnie chłopca. No i zakładam je głównie na noc, ewentualnie na długie spacery. Odkąd ich używamy nie zdarzyło sie jeszcze zamoczenie. Sorki, że spytam, ale w którą strone kierujesz siusiaczek synka pod pampersem - powinien być do dołu. A może chodzi o rozmiar - my mamy 4 i są akurat. W dzień używamy najczęściej tańszych pampersów z Reala. Są również bardzo szczelne, ale również bardzo grube i trzeba je częściej zmieniać żeby pupa się nie odparzała. Wcześniej używaliśmy Pampersów Total Care i Huggies Soft and Dray. I jedne i drugie czasem przesiakały... Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: a u mnie koszmarne dni trwaja... 05.11.04, 09:06 Odnośnie karmienia butlą - smoczki Aventu są dość twarde i dziecię naprawdę musi się nagimnastykować żeby z nich wypić. One są dobre na kolki, ale przecież nasze dzieci są już duże. Spróbuj może z innym smoczkiem - ja mam Canpol Babies, silikonowe okrągłe. Jedzenie jest dość łatwe. Tylko uwaga! Jeśli dziecko posmakuje może odmówić ssania piersi. Ale z tego co czytam z reguły dzieci mam, które wróciły do pracy, najczęściej i tak "gniewają się" na cyce, niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: co za koszkarny dzien sie zaczal! 04.11.04, 18:28 duszka, padam nie mam na nic sil! jedno niecenzuralne slowo na 8 liter w pelni odzwieciedla stan mojego ducha ta noc byla wcale nie lepsza od poprzedniej. zle zrobilam bo zaczelam go uczyc przesypiania nocy bez jedzenia ale sie w polowie poddalam. teraz to juz nie wiem co robic. kolezanka mnie dzisiaj zjechala za brak konsekwencji. smoczek to tez u nas utrapienie. wypada i sie budzi i placze i marudzi i spac czlowiek nie moze. musze wziasc sie w garsc i cos z tym zrobic bo inaczej umre ze zmeczenia. ide sie kapac moze umysl mi sie rozjasni. p.s. jak zamiescic zdjecia na forum wiesz moze? Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: co za koszkarny dzien sie zaczal! 04.11.04, 19:13 Nie wiem jak wprowadzic zdjecia.Wiem, ze pytalas sie mam ale na razie bez odpoweidzi a tez czekalam zeby je wprowadzic. Mozesz jak masz czas przejrzec wczesniejsze watki, bo pare razy juz dziewczyny tlumaczyly co i jak. Pisalas, ze Twoj Szymek wymiotuje czasem. Moj ulewal jak za duzo zjadl, teraz je co 4 godziny a w nocy nie jada. Ostatni tydzien ulewa po wprowadzeniu marchewki. No i budzi sie w nocy z placzem nie weim co jest, przytulam i idzie spac. U mnie na szczescie pare razy w nocy tez wstaje do malego maz, wiec nie jestem az tak zmeczona mimo, ze nie przespalam jeszcze w jednym ciagu 4 godzin odkad sie Szymonek urodzil Ale czuje sei w miare dobrze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: co za koszkarny dzien sie zaczal! 05.11.04, 11:32 czesc mam pytanie w jaki sposob nauczylas Szymona spac w nocy bez jedzenia? od jak dlugo tak przesypia? ja dzisiaj w nocy probowalam metoda na przetrzymanie efekt taki ze 0 3 w nocy ryczal przez 15 min z kilkunastosekundowymi przerwami i w koncu poszedl spac. obudzil sie o 5 i juz ryczal do 5:45. dalam mu jesc i spal z przerwami do 8. na koniec poklocilam sie z mezaem bo jemu moja metoda nie odpowiada i uwaza ze robie krzywde dziecku. ja gp nie glodze. je 180ml kaszki o 20 i to powinno mu wystarczyc do rana. uwazam ze maly sie po prostu przyzwyczail. bede wdzieczna za jakies rady. iwona Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: co za koszkarny dzien sie zaczal! 05.11.04, 16:31 Witam, jak uczylam Szymona:w dzien dawalam jesc regularnie najpierw co 3 godz.teraz co 4godz. Kapiel o tej samej porze zeby wyrobic rutyne. Kamilam po kapieli i potem kladalam spac ok 19-tej. Szymon dostawal jeszcze jesc o 23-iej kiedy szlam ja spac.Najpierw musialam go wybudzac za jakis czas sam sie budzil.Dawalam jesc i kladlam spac.Przy karmieniu o 23-ciej nic do niego nie mowilam,swiatlo bylo zgaszone, pieluszka przebrana tylko jesli byla kupa.Chodzi o to zeby go nie wybudzic i zeby odroznil dzien od nocy.Do 3 miesiecy karmilam go jeszcze o 3 nad ranem, glodny byl.Potem zauwazylam, ze rano nie chce jesc i nastepne noce wygladaly takzymon budzil sie o 3 na karmienie ja wstawalam dawalal smoka, i spal, ale za 5 minut to samo, weic ja tez to samo, trwalo to jakies 3 dni, teraz budzi sie jak mu smok wyleci ale nie je. Nie je w nocy juz prawie dwa miesiace. I w nocy nigdy nie chce sie bawic.Teraz u nas wyglada to tak. Kapiel o 19-tej, potem jedzonko, odbicie i spanko, o 23 jedzonko, potem noc dla mnie i tak nie przespana przez smoczka i o 7 rano jedzonko.Szymon jak sie obudzi o 6 rano to czeka do 7 na jedzenie.Rutyna i jeszcze raz rutyna. Piszesz, ze dajesz kaszke o 20-ej. Moze sprobuj dawac o 19-tej, potem mleczko o 23-iej, jak trzeba to wybudzaj. Z czasem sie nauczy.Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: co za koszkarny dzien sie zaczal! 05.11.04, 16:34 A i jeszcze jedno. Ja Szymona zwiazuje w rozek inaczej nie przespi za dlugo, bo budzi sie jak mu lapki lataja. Zwiazuje go luzno bardzo, weic i tak zawsze sie rozkopie,ale to juz robi na glebokim snie. Jak tylko klade go na kocyk zeby go zawinac w rozek to on wei, ze zaraz bedzie spanko, zasypia sam zostawionyw lozeczku. Ale to tez uczylam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 04.11.04, 13:06 Dziewczyny nie zazdroszczę Wam tych problemów ze spaniem nocnym, kupkami i cała resztą. Moje dziecko to chyba cud. Kuki są codziennie, śpi w nocy jak zabita, butlę ładnie pije nawet gdy była karmiona piersią. Ale nie ma tak chyba, żeby zawsze było dobrz. Zuzinka ma nadal baktrie w moczu i pewnie znowu bedzie trzeba ładować w nią antybiotyki.I wiecie my nie mamy żadnych szczepień zrobiony poza żółtaczką. Nie wiem kiedy to nadgonimy. Jutro wizyta u nefrologa, usg nerek i zobaczymy co powie. Ale mam też dobre wieści zuzinka odkryła przewracanie na brzuszek i calkiem nieżle jej to idzie ) i oczywiści swoje stopki odkryła. Są mniam mniam. Pozdrawiam Was słonecznie Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 04.11.04, 13:16 A no i zapomniałam o tym siadaniu. Zuzinka strasznie ciągnie głowkę do góry. Wygląda to tak jakby chciała robić brzuszki i właściwie jak tylko leży a nie śpi to cały czas tak się siłuje ). Smiesznie wyglada przy tym. A my pozwalamy Zuzi się podciągać samej za nasze ręce, czasami siedzi u nas na kolanach, czasmi mąż sadza ją koło siebie, ale ogólnie przede wszsytkim leży.Gdybym jej nie sdzała to miałabym wiecznie zrzędzące dziecko, a średnio mi się to usmiecha. Odpowiedz Link Zgłoś
ekasia1 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 04.11.04, 16:12 My jestesmy na swiecie od 10 czerwca. Pozdrawiamy wszystkie czerwcowe mamy. Kasia i Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
ika1234 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 04.11.04, 21:00 Cześć Dziewczyny ! Byłam z Wami w oczekiwaniu , a później zaniedbałam internet teraz wracam i co widzę więcej mamuś czerwcowych . Nazywam się Iwona moja córka Alicja urodziła się 06.06.2004 z wagą 3300 . Ach to już tyle czasu a teraz jak oglądam Wasze dzieciaczki to takie duże maluszki . Obiecuję częściej zglądać , proszę o dodanie nas do waszej listy.Pozdrawiam Iwona A to moja Alafoto.onet.pl/mojalbum/mojalbum.html?r=1&id=30034 Odpowiedz Link Zgłoś
ika1234 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! do bety 761 04.11.04, 21:06 A jeszcze jedno bety nasze córki urodziły się w ten sam dzień .Widzę że na Tobie spoczęło dopisywanie więc podaję dane Iwona l.33 , 3-cie dziecko - Alicja , Bielsko-Biała Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! do bety 761 06.11.04, 15:30 rzeczywiście! ika do listy dopisuje betty1234, ale spróbuję Cię dopisać, może nie popsuję Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 05.11.04, 11:38 czesc Iwona! Jestem pierwszy raz na tym forum a też mam dzidziusia z 06.06.04. Serdecznie więc witam.Idalka urodziła się z wagą 3500 i jest moją drugą córeczką Pierwsza Irminka ur.20.06.2001.więc jestem podwójną czerwcową mama. Odpowiedz Link Zgłoś
ika1234 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 05.11.04, 12:52 Witam również jeśli masz zdjęcia to dołącz ja próbuję ponownie To Ala foto.onet.pl/albumy/album.html?id=30034&q=ala&k=11 Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 ja tu tak na chwilę 06.11.04, 16:05 ostatnio doba mi się skróciła. SPANIE: Basia zaczęła lepiej spać odkąd podaję jej dodatkowo zupki. Zdarza się,że śpi bez przerwy 6-7 godz. Co prawda budzi się rano ok. 4, ale chwilę pogaworzy, pobawi się i zasypia. Ostatnio bardzo dobrze zasypia na brzuchu. ZĄBKI: Na razie nie ma, ale znowu ślini się jakby bardziej, aż ma krostki na brodzie. JEDZENIE: Basia je bardzo ładnie. Pierwsze dwie łyżeczki są ohydne i córcia bardzo się krzywi, ale kolejne pochłania bardzo ładnie. Nie nadążam machać łyżeczką Pytanie do Mam dłużej karmiących innym jedzonkiem: Jak duże porcje zjadają Wasze pociechy? SAMOPOCZUCIE: W sumie nienajgorsze, choć mąż się rozchorował [angina] i więcej obowiązków spadło na moją głowę. Jestem trochę zmęczona i mam strasznego pypcia na słodkie... To pewnie jesień. Marzę o chwili wytchnienia... Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 do grabinki 06.11.04, 16:07 Witam nową Mamę! Ja też mam córcię z 6.06 Napisz skąd jesteś, może spotkałyśmy się w szpitalu? Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: do grabinki 08.11.04, 10:04 Witam ! Jestem z Torunia. Ale zerknełam na twoje zdjecia malutkiej(urocza!)i nie poznaję więc chyba nie spotkałyśmy się.Jednak bardzo się cieszę,że spotkałam mamę z 06.06. Moja Idalka miała pojawić się 09.06 ale było jej spieszno i 06.06 o 23.55 "powiedziała" wychodzę zobaczyć jak jest ,no i jest. Do tego jest jeszcze blizniakiem jak ja i jej starsza siostra. Pozdrawiam !!! Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: do betty761 08.11.04, 10:06 przepraszam zapomniałam skierować odpowiedz do Ciebie więc ta informacja powyżej jest dla ciebie.Jeszcze raz przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: do betty761 08.11.04, 14:27 Ja również cieszę się, że poznałam Mamę, która rodziła tego samego dnia co ja. To bardzo pokrzepiające )) Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Witam:)) + zdjecia 05.11.04, 09:13 Witam nowe forumowiczki i ich dzieciaczki). Coraz przytulniej i tłoczniej się tu u Nas robi. Bardzo sie cieszę Iwona zdjęcia zamieszczeasz na podforum eDziecka Zobaczcie. Musisz załozyć nowy wątek i dodać zdjęcia. Pokażą cie się takie trzy miejsca do przegladania. Najlepiej najpierw przeczytaj to co jest napisane o zamieszczaniu zdjęć. A jak nie dasz rady to poproś anetedr ona może zamieścic Twoje zdjęcia. Zyczę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
ikik Pierwsze ząabki 05.11.04, 11:07 Witajcie, pozdrawiam wszystkie mamusie i cudowne dzieciaczki, Chciałam wam powiedziec ze u nas wyszły pierwsze ząbki dwie jedynki na dole, ale ulga. Uspokoiło się marudzenie w nocy, ale ślinisie nadal okropnie. JEDZONKO codziennie oprócz cyca zajadamy zupkę najbardziej Szymkowi smakuje jarzynowa bobovity i gruszka Hippa. kupa nadal robi co 3-4 dni zaparcia zaczeły sie po urozmaiceniu mojej diety a tak naprawde wprowadzeniu mies duszonych i smazonych pampresy Activ czesto przesiąkaja w nocy mino to ze siusiak skierowany jest do dołu w nocy chłopcy maja wzwód i sikaja do góry i bokim przecieka. prośba o wpisanie nas na liste Iwona 32 l Warszawa synus Szymon drugie dziecko czytam wszystkie wasze posty i czesto juz nie starcza czasu aby cos napisac pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 ja już nie mam siły 05.11.04, 11:44 Kobietki pocieszcie mnie bo nie mam siły.Moje dziecię chyba przesadza.Pobudki mam w nocy co 2 godziny,oczywiście budzi sie z płaczem.Za jedną pobudką zje,a za drugą oczy otwiera na szeroko i nie ma zamiaru spać.Nie wiem czy nie dojada,ale w ciągu dnia karmię ją oczywiście cycem co 3 godziny.Dla mnie to novum,bo nie miałam nigdy takiego problemu-wszystkie noce od urodzenia przespane,dziecko budziło się do jedzenia cicho oznajmiając mi mlaskaniem.Teraz sytuacja o 360 stopni się zmieniła.Nie wiem czy ją cos boli,czy za mało treściwy mam pokarm.Ale jak próbuję ją dłużej przytrzymac przy piersi to nie chce(czas ssania zawsze 3min).Za dnia też jest marudna,mruczy,denerwuje się i nawet szybko pozycja na rękach jej się nudzi.Wprowadziłam do domu wózek i ją w ten sposób usypiam,bo inaczej by nie usnęła sama.Wózek dlatego,że na spacerach jest bezproblemowa,nawet 4 godziny przesypia,a w domu mama nie poznaje swej córeczki. Marta.28-dzięki za namiar na tą butelkę z łyżeczką,ale dowiadywałam się że nie spełnia ona swej roli,bo dziecku sie wszystko na szyje wylewa.Jestem zrozpaczona,Zauważyłam,że moje dziecię śline przełyka na sam widok innego pozywienia,które ja spożywam.Wczoraj mi wędlinę porwała w rączki i zaczęła ssać.A jak odebrałam to się popłakała...i co o tym sądzić.Chyba jak najszybicej inne pokarmy wprowadzać. Gratuluję ząbków.Moja dzidzia się tak ślini,że musze kilka koszulek jej zmieniać.Wszystko do buzi wkłada,ale ząbków ani widu ani słychu.Ciekawe ile mcy to potrwa. pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: ja już nie mam siły do mara_28 05.11.04, 13:27 Słuchaj to napewno zęby i swędzą ją dziąsełka. Koniecznie kup żel na dziąsła my używamy "colgel" rewelacja uspokaja się. A w nocy mamy pisały że tak miały jak zęby rosły np. w dziecku przygody jagódki. Więc spoko nie zostanie jej tak. A jak ma temperaturę to można dać panadol w płynie dla dzieci to uspokoi i przeciwbólowe. Więc nic tylko wyprawa do apteki. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Witam:)) + zdjecia 05.11.04, 11:38 ok dzieki. jak maz wroci to sprobujemy bo ja to sie na tym nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Witam:)) 05.11.04, 13:31 Witam wszystkie czerwcóweczki ale widzę że ciągle tylko moja Oleńka urodziła się w dzień dziecka. Zdjęcia super. Ale te nasze dzieciaczki rosną. (nie pomogę wkleić zdjęć bo mam tylko na neostradzie) Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Witam:)) + zdjecia 05.11.04, 13:32 A ja korzystając z paskudnej pogody i drzemki Bartusia (chociaż i tak byliśmy na spacerku, ale tylko godzinę) wstawiłam kilka nowych fotek. Niedużo, bo skończyło mi sie miejsce - trzeba będzie pewnie tworzyć drugi album. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Meldujemy sie... 05.11.04, 15:39 Czesc Dziewczyny - wszystkie i Nowe i "Stare" ) Meldujemy sie po dlugim niebycie... swiateczny pobyt w rodzinnych stronach dobiegl konca we wtorek ale dopiero teraz udalo mi sie przeczytac wszystkie posty, milo ze tak duzo nas mimo wszystko i ze sie poszerzamy o nowe mamusie i ich dzieciaczki... Pobyt u rodzinki nie nalezal do udanych, bo ile twarzy tyle teorii co do wychowania i opiekowania sie mala Olcia, nawet dostalam porady od osob nieposiadajacych wlasnych pociech co juz mnie kompletnie wzburzylo! (dopiero zrozumialam jaka bylam kiedys glupia radzac innym nie majac wlasnego dzieciecia!) a i wiecie co, krew mi sie gotowala jak ktos probowal mnie od mojej Oli odciagnac mowiac ze on ja uspokoi bo ja nie potrafie! kurcze od urodzenia z nia jestem i ja ja uspokajam dzien w dzien, a tu takie rewelacje ze strony rodzinki, nic tylko sie powiesic, podlamali mi moje matczyne ego i chyba sie predko tam nie wybiore... no dobra dosyc tego narzekania mialysmy miec dzisiaj szczepienie ale Olasia skombinowala sobie dzis w nocy skadys katarek i nie bylo klucia z czego Ola byla bardzo zadowolona i nie omieszkala tego okazac smiejac sie do wszystkich w przychodni i sliniac z radosci, ja zyskalam wiedze na temat jej wagi - 6900, i rozmiarow glowki - 42 i klatki piersiowej - 44 (waga to 50-75 centyl, a romiary gl i kl to 75 - 90 czy to normalne? chyba tak bo lekarz nic na to nie mowil. Nam morfologie pobierali z zyly w zgieciu lokcia, bylo troche krzyku, wyniki sa ok wiec juz nie musimy podawac witB i kwasu foliowego, za to na katarek mial byc cebion ale ze Olasia odmawia jego przyjmowania to ja mam brac witC. Karmienie ma byc w dalszym ciagu tylko z piersi az do konca 6 miesiaca, jest to ciekawe w porownaniu z tym ze wiele z Was juz tak daleko zaszlo z innymi potrawami ale coz nie mam nic przeciwko, lubie karmic piersia (a i za to tez od rodzinki oberwalam, ze tak dziecku tylko cyc i cyc...) Z rozwoju Olasia jeszcze nas nie zadziwia przewracaniem sie na brzuszek ale sa juz niesmiale proby z pleckow na boczki, no i odkryla swoje nozki i powoli zmierza do stopek, komicznie to wyglada, jest duzo gadania, piskow, mruczenia, mamrotania i smiechu i usmiechow, proby podciagania tez sa ale kategorycznie zabronione przez wujka chirurga (z jego zdaniem sie tylko liczymy ) ) wiec staramy sie Olasce na to nie pozwalac. Koncze bo pewnie nie dacie rady przeczytac, a i moja Ola juz marudzi przez ten kataerk (pospala 15 min) uffffff Pozdrawiam, kasia P.S, ze zdjeciami moge pomoc ale tylko na onecie bo w gazecie nie umiem Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: Meldujemy sie... 05.11.04, 15:57 nie zdarzylam dodac ze wit D mamy dawac co drugi dzien po 1 kropelce. Olasia tez sie poci i lekarz powiedzial ze to nie krzywica ale zabijcie mnie nie powiem Wam co bo zapomnialam, powod byl dla mnie logiczny i nalezal do czynnikow zewnetrznych, ale skleroza nie boli i Wam nie powiem ) a tak swoja droga to przeciez nie mozliwe zeby nasze dzieciaczki wszystkie mialy krzywice i dlatego sie pocily, prawda? K Odpowiedz Link Zgłoś
astrac do mara_28 i marta.28 i .... inne 05.11.04, 18:17 Dziewczyny, takie pobudki w nocy to moga, ale nie musza byc zabki.... Mateusz od poczatku przesypial noce i jak zaczal sie niedawno budzic, to nie dlatego, ze ida mu zabki, ale dlatego ze byl glodny i takim to sposobem ja zaczelam pic ziolka mlekopedne, a Mateo zaczal dostawac jeden posilek inny niz mleko - to albo sam deserek (jablko z marchewka, jablko z jagodami, jablko z owocami lesnymi lub kaszke ryzowa z sokiem jablkowym, marchewkowym, mieszanym z tych dwoch lub ostatnio jablkowo dyniowym), po tym popija mleczkiem i ....... koniec klopotow, mleczka wystarczajaca ilosc i ..... mleko dostosowywuje sie do dziecka - wiec nie ma mowy o "zamalo tresciwym pokarmie" Co do zabkow- na niepokoje z tym zwiazane polecam najpierw podac VIBURCOL, panadol dla dzieci ja podawalam swojej corci, ale jak byla starsza, okolo roku Oczywiscie wybor nalezy do Was do IKIK i YESSY: co do pieluszek Active baby, jak i innych, zawsze zakladamy synkowi pieluszki "kierujac siusiaka w dol" ale to dosc ruchliwy "sprzet", wzwody tez sie trafiaja i takim to sposobem przelatuje, nie przelecialo nam jeszcze w HUGGIES'ach, tu mamy rozmiar M/L a w pampersach 4 - polujemy zas na TOTAL CARE, lepsze, pewnie znaczenie ma tez to ze synek w nocy jak sie przepudzi to czesto zmienia pozycje spania i jak spi w jednej pozycji po nadmiarze dziennych wrazen ( na wznak) TOTAL CARE sa OK, w prypadku spania na boku, jednym badz drugim ratuja nas tylko HUGGIESy a'propos POBIERANIA KRWI, nam pobierali z nadgarstka i to chyba kwestia pielegniarki pediatrycznej (dotyczy to tez szczepienia) bo z jedna maly plakal a z druga smial sie glosno ( mimo, ze ponoc, jak dziecko placze to lepiej krwe leci) do KASI011 - Kasiu jesli nie planujesz teraz powrotu do pracy, to podawanie innych niz mleczko posilkow jest OK i nie wazne jest to co mowia bliskie i nie tylko osoby "dobrze Ci radzac", ja wracam juz 29 listopada, a wiem, ze dla mojego glodomorka nie sciagnelabym az tyle mleka na zapas, wiec stad zamiast mleczka jedneen posilek owocowo-warzywny, pozniej jak bedzie starszy dwa Koncze przydlugasny post i pozdrawiam cieplutko Agata z Matylda (19-08-2001) i Mateuszem (26-06-2004) P.S.1 - Warszawianki, jak bylo w kinie, napiszcie prosze P.S.2 - ojej a jutro znow na zajecia, czas zakonczyc wreszcie te studia Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: do mara_28 i marta.28 i .... inne 05.11.04, 21:52 Ja już od miesiąca podaję soczki klarowne i przecierowe a jutro pierwszy raz zupka krem z dyni. Był czas że Ola przesypiała ciurkiem 7-8 godzin a teraz pobudka po 5 i potem co 3 godziny. Więc "bądź tu mądry i pisz wiersze"? Jak się na nią patrzy to raczej pulchniutka. Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: do mara_28 i marta.28 i .... inne 06.11.04, 10:23 melduję się dziś.bardzo wypoczęta.Chyba znależlismy źródło naszcyh nocnych niepokojów i pobudki co godzinę.Nie chodzi tu wcale o ząbki,bo pomimo slinienia,dziąsła są twarde i nie wskazują by cos się wyrywało na zewnątrz. Obejrzałam przed chwilą zaklniaczkę dzieci,którą namiętnie oglądam co sobota.Przypadek był identyczny jak mojego dziecka.5-mczny bobas budził się na prezentowanym filmie co godzinę z płaczem i nie mógł usnąć bez obecności mamy.Miał też płytki sen,tak jak moja Nikola budziło go byle poruezenie widelcem.Ja mam to samo,nie mogę włączyc czajnika elektrycznego,nie moge wziąć prysznica wieczorem,bo to wszystko budzi Nikolę.Tam na filmie sprawdziła się obecność ojca,który uspakajał malca,gdy płakał,a matka miala byc w odległości uniemożliwiającej wyczucie ją przez dziecko.U mnie funkcja ojca odpada(tata za daleko)Więc same z moją mamą wyprzedziłysmy ten program,bowiem od dwóch dni mała sypia w pokoju z babcią a ja w sypialni.Przychodze tylko na karmienie.Tak dziś minęła druga nocka.Dziecko o dziwo wybudziło się ze snu tylko 3 razy (wczesniej może z 7,8) i to z zamiarem jedzenia.Przy piersi usypiała a ja kic do drugiego pokoju.Babcia troszkę nieprzytomna,bo nie przyzwyczajona do takiej opieki.Wczesniej nie potrzebowałam pomocy,a tu masz ci los i na nas przyszła kolej.Wczoraj także miała zaaplikowany lek homeopatyczny(jak wcześniej pisałam ja tylko opieram sie na tej metodzie leczenia i w nią wierzę)dla dzieci mających problem z fazami snu.Moja Nikola bowiem nie ma tej fazy snu głębokiego.Teraz będzie odzwyczajana od mojej obecności, po to by nie czuła mnie i sama sie potrafiła zorganizować bez mamy.Zobaczymy,jak długo babcia wytrzyma.Cholernie teraz psioczę na ten wyjazd służbowy męża,bo w takich sytuacjach wychowywanie dziecka przez kilka miesięcy samej naprawde napotyka trudności. Do astrac:ja też wracam do pracy 29 listopada.napisz czy twoje dziecię nie ma problemów z pokarmem podawanym smokiem?a może masz inny sposób.Ja planuje wprowadzić sinlac i zupkę.Wyliczyłam,że w czasie mojej nieobecności mała będzie chciała jeść 3 razy.Nie jestem jej w stanie tak "podregulować"by akurat jadła przed wyjściem do pracy czyli o 7.00.Bowiem to zależy od czasu nocnego.Nieraz mi zje o 5.6 a potem znowu te 3 godziny musiałbym czekać w domu,a nie mogę.Pokarm już odciągam,aby przyzwyczaić piersi do wiekszej produkcji mleka.Nie mam problemów na rqazie,bo laktacja jest uregulowana,ale żeby odciągnąc to musi byc wiecej tego mleczusia. evita33;trzymam kciuki by epidemia ospy nie opanowała tewgo domku. marta&nikola(17.06.04) moja ukochana cocolinka Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: Meldujemy sie...do kasi011 08.11.04, 10:53 Witaj Kasiu! Jestem nową mamą, która dopiero wchodzi w tajniki forum. Przeczytałam właśnie,że Oleńka miała katar i dlatego nie została zaszczepiona i mam pytanie czy gorączkowała? Ja z moją Idalką (ur.06.0.04)byłyśmy ostatnio na szczepieniu i też miała katarek ale mój pediatra powiedziała,że sam katar nie jest przeciwskazaniem do podania szczepienia.Decyzje jednak pozostawiła mi i ja w obawie,że szczepienie ją osłabi i wtedy rozwinie się jakieś choróbsko, powiedziałam nie szczepimy. Teraz myślę,że postąpiłam słusznie skoro twoja Oleńka też nie była szczepiona, ale mimo wszystko zastanawiam się czy ten katar jest czy nie przeciwskazaniem z medycznego punktu widzenia? Pozdrawiam grabinka z Idalką ! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: Meldujemy sie...do grabinki 08.11.04, 16:12 Witaj Grabinko, nie moja Ola nie goraczkowala (w pupie najwyzsza temp to 37.6 ale to dopiero w niedziele czyli 2 dni po planowanym szczepieniu). Katar ten nie brzmi ladnie i nic poza nim u Olasi sie nie objawilo. A, byl on bardzo wodnisty i o perlowym kolorze, teraz jakby troszke jest bardziej zbity. Lekarz nie pozwolil zaszczepic a kazal wrocic jak sie go pozbedziemy. Mysle ze wplyw na jego decyzje tez byl fakt, ze Olasia jakies 2 tyg. temu byla podziebiona (katar i kaszel), teraz kaszel i chyba lekarz nie chcial za bardzo jej obciazac. Pozdrawiam Ciebie i Idalke i mam nadzieje ze u Was juz po katarku Kasia i Olasia Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: Meldujemy sie...do kasi011 09.11.04, 08:10 Witaj ! Na szczęście katar przeszedł i termin szczepienia przesunoł się tylko o 1 tydzień więc nie jest tak zle. Nie musiałyśmy też używać żadnych drastycznych środków wystarczyła woda morska w spraju i to rozrzedziło katar który łagodnie wypłynął.A no i pod nosek atekortin.Mam nadzieję,że już nie wróci!!! Tym bardziej,że ja wróciłam do pracy i teraz każde wyjście dodatkowe do lekarza to już"wielki plan".Malutka z babcią(moją mamą)albo z mężem(pracuje na system zmianowy) a starsza do przedszkola. Na razie organizacja ok,zobaczymy jak to będzie dalej.Pobudka o 5.20 karmienie piersią i do przedszkola a pozniej do pracy.Brrr,najgorsze ,że za oknem jesień ale bużka Idalki pogodna wiec wszystko robi się pogodne.Pozdrawiamy!Trzymajcie się cieplutko!Grabinka Odpowiedz Link Zgłoś
ika1234 Re: Witam:)) + zdjecia- do hamaliel 05.11.04, 19:32 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=30034&q=ala&k=11 właśnie mi się udało trochę się pomęczyłam ale już umiem Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 U nas w domku OSPA 06.11.04, 10:04 Córka przyniosła ospe z przedszkola.Wysypana jest bardzo i nudzi na całego.Nie wiem jak to się będzie miało do małego.Bo jak on jeszcze załapaie to się chyba potnę.Mam dość -jestem uziemiona w domu na conajmniej 2 tygodnie.Mąż do 19 w pracy.Dobrze że jest babcia blisko i wpada do nas codziennie to chociaż jakiś kontakt z ludźmi.Najlepsze jest to że mój mąż też nie przechodził ospy i jak on jeszcze załapie to już w ogóle cacy.A ja za 2 tygodnie do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
betty1234 ale mi smutno :(( 06.11.04, 10:14 Dziewczyny ja tu tylko na chwilę Jestem akurat u rodziców bo niestety w domu nie mamy na razie dostępu do internetu (i to tak chyba jeszcze z tydzień) A smutno mi dlatego, że nie mogę czytać na bieżąco o wszystkich nowych sprawach związanych z naszymi (waszymi dzieciaczkami. Stwierdzam, że to forum strasznie uzależnia i teraz przez te kilka dni brakowało mi go strasznie. Mam nadzieję, że szybko naprawimy naszego kompa i będę mogła znowu przebywać. Na razie pozdrawiamy serdecznie i przesyłamy wszystkim całuski ach no i witamy oczywiście nowe mamusie z ich pociechami )) papaśki i do następnego razu Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Różności 06.11.04, 17:36 Mara_28 - moja Oleńka śpi sama w pokoju i nie może mnie czuć a i tak budzi się 2 razy w nocy i tak już od 3 misięcy. Chociaż były noce że tylko raz się budziła ale nie wiem od czego to zależy. Moim zdaniem jest ewidentnie głodna bo podanie smoczka nic nie daje budzi się po mietnastu minutach a ja tylko latam między pokojami więc dla wygody wolę nakarmić i spowrotem odłożyć do łóżeczka i zajmuje mi to 10 minut i spanko na kolejne 3 godziny więc i tak nie jest źle. W nocy śpi bez smoczka co najwyżej paluszek w zastępstwo. Bo podobno są dzieci że jak im smoczek wypadnie to nie usną znowu bez smoczka i płaczą. Ale u nas po karmieniu jej już nie daję. Czy wasze dzieci jeszcze gadają czy raczej jest to forma pisków i krzyków. Bo ja już dawno nie słyszała agu. Zaczęła robić hopsa hopsa i już rodzinie ręce odpadają Dzisiaj była pierwsza zupka - gerbera naturalnie proste z brakułów - nie jest zła ale zjadła może 10 łyżeczek i było dosyć a jak ja spróbowałam to myślała że zwymiotuję, taki papierowy smak a właściwie bez smaku. Naszczęście nie pluła tylko potem się zaczęła prężyć i odwracać głowę. A co wasze dzieci lubią najbardziej jakie zupki i jakich firm. Czy wychodzicie z dzićmi na spacerki. Bo mi w taką pogodę jak w piątek się nie chciało wyjść. Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: Różności 06.11.04, 18:16 Hej, muszę coś napisać i się pożalić na Nas!!! pytalam po co? pobieracie tą krew (a nie skąd,paluszka itp)i po co tyle witamin, przecież za dużo nie dobrze, jeszcze u takiego malucha!!??W cycu jest wszystko, a w mlekach zastęczych tym bardziej!? Spanie: Marta i inne śpiące oddzielnie, szczególnie w innym pokoju, napiszcie dlaczego kładziecie te Maleństwa, które tuliłyśmy przez 9 miesięcy, tak nagle od pierwszych dni, osobno? Wydaje mi się, ze one bardzo potrzebują nas czuć(należy im się jak ... ....). Jula często otwiera oczka i patrzy czy mama jest obok. Tak sobie marzyłam, ze jak będziemy mieć Dzieciątko to chce aby spalo z nami. Na początku bylo łóżeczko, ale tak lubię Ją czuć,patrzeć na Nią, dotykać ciepłego ciałka, budzić każdy nowy dzień z uśmiechniętym Maluchem))No i wygoda przy karmieniu)To pewnie niedługo minie, nie będzie chciala spać z nami?!Tu pewnie powiecie, albo jej nie wygonicie,ale nie obawiamy się, myśle, ze to kwestia wychowania. Jedzonko. Dzięki za Wasze doświadczenia i piszcie proszę. Wprowadzamy powolutku jabłuszko, od trzech dni, 2 razy utarte-surowe i 2 razy upieczone. I po wczorajszym budzeniu się od 21 do 1 co godzinę stwierdziłam, ze wprowadzam "coś" nowego. W poniedziałek podpytam naszej pediatry,choć mówiła, ze po 6 miesiącu nowości. Zobaczymy jak będzie dalej, bo czasmi, jak widać, na noc nie wystarcza cyc((( Czy to zwiększa prawdopodobieństwo alergii, dlaczego, gdzie mogę poczytać?(jak macie coś) Zastanawiam się od czego zacząć i co podać na noc jako dopełniecz. Czy jakieś mleko, kaszkę, owoce słoiczkowe czy warzywka. Doświadczenia jak czytam są różne???Marta tymi, az 10 łyżeczkami i to brokułów zdziwiłaśmnie, szczególnie w świetle porad duszki z USA, tylko po łyżeczce kaszki na początek. Co myślicie o wlasnoręcznie przyrządzonych pokarmach/Czy lepsze słoiczkowe? Bliskie mi są doświadczenie, chyba astrac, z deserkami z jabłuszkiem i dopojenie cycem? Marta jeśli chodzi o gadanie, to nasze dziecko przestało, czasmi próbuje,ale nie wychodzi. Myslę, że skupila sie na rozwoju ruchowym?! Jeśli chodzi o spacery, to wczoraj cały dzień padało i nie wychodziłyśmy, ale dziś spała ze 4 godz na dworku, było ok. 8,9st. Marta z Płocka. Co to za film/program zaklinacz dzieci? To co piszesz to logiczne i poruszny był temat jakiś czas temu. Był program, który wiele z nas opisywało,jak reagować. Tata (u Ciebie kiepsko z tata)) lub ktoś inny bierze dziecko, uspokaja i kładzie spać. U nas niestety to nie dziła, raz chyba zaskoczyło, bo jak dziecko głodne to świety....nie pomoże))) pozdrawiam,jola(15/06),jula(14/06) Odpowiedz Link Zgłoś
bursz i jeszcze JEDZONKO 06.11.04, 18:32 podczytalam majówki, w końcu starsze, bardziej doświadczone)), tam to dopiero rozbieżności. Nasz założycielka - Tyldak tam się przeniosła(( No i kogo słuchać?! I to mięso, ciężko strawne, już podają ok. 6 miesiąca?!I wywary (nawet warzywne), które ponoć uczulają?! pozdrawiam,jola Odpowiedz Link Zgłoś
tyldak Jestem!!! 07.11.04, 23:14 Wcale się nie przeniosłam. Tylko jesteście tak aktywne (co się chwali!) że ja przy Was wymiekam. Tzn jak nadrobię zległości to brakuje siły na napisanie. A na majówkach byłam i jestem równolegle. Dajemy z mięskiem, bo tach nam trzech lekarzy z zupełnie innej beczki powiedziało. Bo tam jest błonnik (tzn w zupkach z mięsem) i to dobrze robi na kupki (i fakt-teraz juz nie są co tydz a co 2 albo i codziennie, choć już trochę wysiłku przy ich robieniu jest ale to pewnie normalne, a po drugie to miesko ze wzgl na białko, którego ponoć mojej małej brakuje. A zaczełam wprowadzać nowości z powodu powrotu do pracy. I teraz podwójnie doceniam wygodę karmienia piersią. Bardzo opornie idzie mi wprowadzanie nowości. Nie mam nić na temat alergii. Moje zdanie jest takie, że trochę jest moda na alergie i trochę z tym wszystkim przesadzają. Robi się błędne koło. Ale to teamt na inny post Pozdrawiamy i cały czas jesteśmy! Nasza Tosieńka Jestem starsza i starsza Odpowiedz Link Zgłoś
tyldak Re: Jestem!!! 07.11.04, 23:19 A jeszcze co do spania. Tosia sie budzi w najlepszym przypadku co 3 godz w najgorszym co 1,5 I tez powoli wymiekam. A spała już 9 godz. Kiedy to było. Ale widzę, że to norma-że przestają tak ładnie spać. Zawsze myslałam, że maleństwo będzie spało z nami w łóżku, a tymczasem Tosia wcale nie chce. jak chcę ją w nocy u nas zostawić, to jest płącz. Najwyraźniej lubi swoje łóżeczko Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: Jestem!!! grabinka do tyldek 08.11.04, 11:09 Witaj Tyldek!! Obejrzałam właśnie zdjęcia twojej kruszyny i zaraz mi się przypomniało to,że i moja córcia ta pierwsza też była wcześniakiem z 36 tygodnia.Irminka jednak byłą troszeczkę większa od twojej Toski.Urodziła się 21.06.2001 z wagą 2950 i 53 cm długa.Teraz to już 3 latek i super dziewczyna choć troska o taką kruszynę jest duuużżzo wieksza.Teraz mamy w domku drugiego bobasa 06.06.04 i urodzonego o czasie 39 tydzien z waga 3500 i 55 cm.Teraz więc z pielęgnacją Idalki nie mam problemów po wprawie jaką nabyłam po Irmince.Zyczę ci duzo szczęśćia.Pozdrawiam grabinka! Odpowiedz Link Zgłoś
astrac Re: Różności 06.11.04, 18:46 odpowiadam po kolei po co pobieracie krew? - Mateusz urodzil sie duzy 4450 i 59 cm bardzo szybko rosl zawsze w 97 centylu, oprocz tego ( moze z powodu grupy krwi moze mojej moze jego) dosyc dlugo mial zazolcona skore i pediatra chciala zobaczyc czy primo nie ma anemii przy tak intensywnym wzorscie secundo czy poziom bilirubiny jest OK z witamin - my tylko D3 - 1 kropla teraz przy przezieieiu cebion, czasem Cebion multi do 3 kropli co do spania, na razie mamy tylko mieszkanko 35 m z jednym ogromnym pokojem (dom w trakcie budowy) i maluchy spia z nami w pokoju, ale kazde w swoim lozeczku i to 3 letnie i to 4 miesieczne (Mateusz spi blizej nas) - dopelniacz, mozesz julci dac wieczorem swoje mleczko z kaszka sinlac lub ryzowa np bobovity - jedzonko - Matyldzie gotowalam od samego poczatku, ale ona zaczynala jesc zupki odkad skonczyla 6 miesiecy, ale wtedy na macierzynskim bylam 6,5 m-ca + 1 m-c urlopu wypoczynkowego, ale nawet wtedy nie dawalam jej owocow, nawet jablka kupnego, opieralam sie na Gerberze (w/g mnie jablka teraz sa jednym z najbardziej pryskanych owocow ((polskich rzecz jasna), no chyba, ze ktos ma na dzialce) i w wiekszosci dzieciaczkom wyskakuje uczulenie, ale wcale nie na jablka tylko na ta chemie ktota sa one pryskane Kontynuujac, mam cudownego pediate, ufam mu w 200%, (w 200, bo opiekuje sie juz drugim naszym dzieckiem i powiedzial, ze do 6 m-ca jelita nie sa jeszce tak odporne na wszystkie substancje, ktore znajduja sie w warzywach i owocach kupowanych przez nas w sklepach na bazarach, pozniej ta odpornosc sie zwieksza, one dojrzewaja....... Tak wiec, my bedziemy maluchowi gotowac zupki jak skonczy 6 m-cy (zreszta w tych kupnych zupkach nie podoba mi sie to, ze jako zageszczacz wystepuje tam MAKA RYZOWA a czasem , jako dodatek MLEKO MODYFIKOWANE) ..... uffffffff tyle o jedzeniu Pozdrawiam i znikam, lada moment rozpoczyna sie dobranocka na ktora z niecierpliwoscia czeka nasze najstarsze "flikajce" dziecko Agata z Matylda (19-08-2001) i Mateuszem (26-06-2004) Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: Różności 06.11.04, 19:18 Teraz moja kolej KREW: Basia ma pobieraną krew dość reguralnie z powodu wrodzonej anemii kolejne kłucie za ok. dwa tygodnie SPANIE: Powoli przyzwyczajam Basię do spania we własnym łóżeczku, choć nadal z nami w sypialni. Nie ma żadnych problemów z zasypianiem, a nawet wydaje mi się, że Mała śpi lepiej sama niż z nami w łóżku. Zabieram ją do nas, do łóżka nad ranem. Dosypiamy razem jeszcze ze dwie godziny. JEDZENIE: Nam pediatra zaleciła wprowadzenie wcześniej nowości ze względu na mały przyrost wagi Basi, pisałam o tym jakiś czas temu. Wieczorem przed snem, podaję Basi zupkę jarzynową, najczęściej Gerbera. [Dziś próbowałam Bobovity zupkę-krem z dyni. KOSZMAR! gęsta jak nie wiem co i z grudkami] Zaczęłam od słoiczków, bo ponoć zbilansowane i produkty specjalnie wyselekcjonowane. Fakt, że są tam różne dodatki np. kaszka ryżowa, masło czy olej rzepakowy, jednak pragnę gorąco wierzyć, że są one w minimalnych ilościach i najlepszej jakości. Najpierw daję Basi zupkę albo jabłuszko, a dopiero potem "dopajam" piersią. Również nie zaczynałam od łyżeczki ale od kilku. Nie było u Basi żadnych sensacji. GADANIE: Basia też przestała. Teraz raczej piszczy, krzyczy i wydaje dziwny dźwięk typu brrrrmmm... Podobno takie maluchy rozwijają się skokowo [zmiana co 1-2 tyg.], więc pewnie za moment na dobre się rozgadają SPACERY: Staram się wychodzić codziennie. Ale wczoraj i dziś nigdzie nie byłyśmy. Mąż ma anginę i wydaje mi się że Basia bardziej pociąga noskiem, a ponieważ u nas strasznie wiało, więc zostałyśmy w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Różności 07.11.04, 00:03 Jolu, nie żal się na nas, po prostu nas czytaj - ja o kilku rzeczach o które pytasz już pisałam... KREW - pierwsze pobranie standartowe celem sprawdzenia, wyszło w dolnych granicach normy, po konsultacjach z dwoma lekarzami w tym ordynator pediatrii - zaaplikowałam wit. B6 i kwas foliowy. SPANIE i ZAKLINACZKA - od kilku tygodni co tydzień jest film pt. "Zaklinaczka dzieci" - tam b. doświadczona p. pediatra radzi sobie z problemami niemowlaków. Jest o tym sporo na Niemowlętach. Dużo problemów ma swój początek właśnie od wspólnego spania z rodzicami. Ja jestem bardzo zadowolona, że Bartuś śpi w swoim łóżeczku. Na tulenie go mam cały dzień. A zasypia i budzi się uśmiechnięty, chociaż nie tuż obok mnie. On wie że jestem obok, a jeśli mnie zawoła - przyjdę. W nocy dzieci powinny spać i to koniecznie snem głębokim, co raczej chyba uniemożliwia wspólne spanie (o tym był m.in. dzisiejszy odcinek Zaklinaczki). GADANIE - tu jest różnie, są i piski i krzyki i jest modulowane uuuuuuuuuuu (tak jakby z kimś rozmawiał) - strasznie to fajne. JEDZONKO - oj sporo już pisałam na ten temat, na razie nic nowego nie wprowadzamy (oprócz nowych smaków kaszek np. owoców leśnych). Na noc ponoć najlepiej zaserwować kleik, może nie gęsty łyżeczką to chociaż miarka czy dwie dodane do mleczka. Chociaż szczerze mówiąc, to zazdroszczę Ci laktacji - jeśli dziecko dobrze przybiera na wadze to podanie czegokolwiek butlą może spowodować niechęć do cyca, a tego nie życzę. SPACERY - ja z uporem maniaka staram się być na dworze codziennie - nawet jak pada. Tzn. jak mrzy, bo jak leje to szybciutko uciekam. Przeważnie godzina dziennie w brzydką pogodę, do dwóch w ładną (latem oczywiście było więcej). Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Różności 07.11.04, 18:54 Witajcie. ostatnio troche sie zaniedbalam w pisaniu bo ... ale od poczatku SPANIE: od trzech nocy razem z mezem (namowionym a wlasciwie zmuszonym) wprowadzamy metode przesypiania nocy bez jedzenia. jakies dwa tygodnie temu sama probowalam to robic ale skutek byl taki ze po powrocie meza do domu wszystko leglo w gruzach bo jak szymon tylko zaplakal to maz sie denerwowal i kazal mu dac jesc. uleglam i teraz od nowa. ech brak konsekwencji. tak wiec teraz w nocy do lamego wstaje tylko maz. praktycznie Szymon przesypia bez jedzenia od 20 do 5 rano ale budzi sie jeszcze bo mu smoczek wypada. trzeba jakos z niego rezygnowac. poki co w dzien mu go ograniczam. mysle ze z czasem jakos sie go pozbedziemy. JEDZENIE: nic jeszcze nie wprowadzilam. czytakac wasze posty zastanawiam sie nad tym czy nie traktuje malego jako ciaglego noworodka. nie moge sie jakos przekonac do nowej diety choc wczesniej bardzo chcialam nowosci. jutro ide do pediaty i zobaczymy co ona na to. BADANIA: chce malemu zrobic badania krwi bo czesto ma podpuchniete oczka i nie wiem za bardzo dlaczego tak sie dzieje. SZCZEPIENIE: jutro mamy III dawke DPT-e i Hib. My szczepimy sie Infanrixem. GADANIE: Szymon tez ostatnio przestal mowic a wiecej piszczy i krzyczy. czasem robi to tak glosno ze nie slychac co mowia w tv. majlepiej wychodzi mu gadanie z tata. tato mowi do niego jego "jezykiem" czyli wydaje zblizone dzwieki jak maly. ja tak nie robie bo zawsze mowie do niego normalnie wiec Szymon bardziej slucha mojego glosu ale nie probuje nasladowac. jestem z wyksztalcenia logopeda wiec chce zeby mial od poczatku utrwalone poprawne formy wypowiadania. nie stosuje tez zmiekczen i seplenienia. RUCHLIWOSC: Szymon chyba zapomnial jak sie lezy na plecach bo jak tylko sie go tak polozy to ten myk i juz jest na brzuchu. zauwazylam ze robi to tylko przez lewy bok, podobnie z trzymaniem grzechotek - lepiej wychodzi mu to lewa raczka niz prawa. zastanawiam sie czy to moze byc asymetria? musze jutro o tym porozmawiac z lekarzem. SADZANIE: Szymek cwiczy nowa umiejetnosc - lezac na plecach podnosi do gory rownoczesnie glowe i nogi, cos jak cwiczenie miesni brzucha. nie siedzi jeszcze sam nawet z podparciem ale jak sie go posadzi n kolanach to i owszem. nie jestem zwolenniczka szybkiego sadzania wiec nie pozwalam mu na to i dlatego maly jest wieksza czesc dnia na podlodze. NOWOSCI: od kolezanki ktora ma 8 - miesieczna coreczke dowiedzialam sie ze nie powinno sie podciagac dziecka do siedzenia trzymajac je za rece (ona dowiedziala sie tego od pediatry). podobno grosi to zakwasami brzucha u dziecka. lepiej jest polozyc dziecko na boku. na jego biodrze polozyc swoja dlon i delikatnie przytrzymac a pociagnac za jego raczke i tak np dziecko lezy na lewym boku a my ciagniemy za prawa raczke trzymajac swoja dlon na jego prawym bodrze. uff. SPACERY: ja wychodze codziennie bez wzgledu na pogode. jestm z Szymonem na polu 3 godziny od 13-16,16:30. czasem wychodze jeszcze rano na ok 1,5godziny. jestem na polu nawet jak pada deszcz. wtedy siedze sobie na laweczce w tunelu bloku i czytam ksiazke a Szymon spi. KONCZE: strasznie sie rozpisalam do jutra papa Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Różności do bursztynka 07.11.04, 20:27 Bursztynku - ja nie robiłam badań krwi i pediatra nic nie mówiła więc nie będę. Witamin żadnych nie podaję w zamian soczki. Albo z moim mlekiem jak ja jem. Spanie: Ola śpi sama gdzieś do 6 rano a potem dosypamy do 9 razem i jestem totalnie skopana. Pozatym nigdy nie jadła na leżąco więc i tak wstawałam. Ola śpi bardzo spokojnie w łóżeczku więc nic na razie nie zmieniam. Jedzonko. Ja bym nie dawała surowego jabłuszka tylko takie lekko upróżone lub ugotowane. Yessy sama gotowała. Gerber robi linie naturalnie proste gdzie są właśnie dla dzieci od 5 miesiąca brokuły marchewka i jabło. Ja naprzykład nie zamienię mlecznych posików więc kaszek nie będę podawała. Po tej zupce z brokułami spała do 4.30 od 21 bo zjadła je około 18 i popiła mlekiem a potem o 21 kolacja i spaś więc to chyba wystarcza. Odpowiedz Link Zgłoś
astrac do mara.28 i nietylko :) 06.11.04, 17:57 Marto, pytasz czy Mateusz nie ma problemow z pokarmem podawanym smokiem? Dzis byla wlasnie kolejna proba... Po raz pierwszy poszlam dzis na uczelnie (czas skonczyc wreszcie te studia - chyba malo kto zaliczyl dwie dziekanki na studiach ) w tym roku akademickim - jutro czeka mnie znow siedzenie w auli od 8:16. (i wszystko byloby OK, gdyby nie piersi, ktore pod koniec sprawiaja wrazenie jakby mialy za chwilke eksplodowac. Mniej wiecej tyle ile zajmie mi dojazd do pracy i z powrotem i, powiem Ci, ze mleko idzie mu doskonale - tylko to jedzenie podajemy mu butla. Przez kilka pierwszych sekund dopoki nie zalapie, ze to mleko nie jest zbytnio zainteresowany, kiedy zas kilka kropli spadnie na jezyczek wcina az trzesa sie uszy. Co do sciagania pokarmu, idzie nam nie zle, zostawiam mu wystarczajaca ilosc, a jakby nawet nie starczylo mleczka to wcina to co juz pisalam w ktoryms poscie Ja w przeciwienstwie do niektorych z Was, ktore juz pracuja nie chce wychodzic z pracy na karmienie malucha i pracowac przez to 8h, chce pracowac 7 i jechac szybko do domku do malucha. Co do karmienia przed samym wyjscie do pracy, to nie zamierzam Mateusza specjalnie budzic, jesli nie obudzi sie to najwyzej sciagne i zje jak tylko sie obudzi ) Co do ilosci mleka w piersiach to na poczatku martwilam sie czy wystarczy go dla naszego glodomorka, bo piersi byly mmmmmhhhhmmmm miekkie, ale jak z miekkiej sciagnelam 200 ml, przestalam sie martwic ) Na razie to tyle pozdrawiam cieplutko i ide zrobic sos na jutro, coby maz mial choc mieso z glowy Agata z Matylda (19-08-2001) i Mateuszem (26-06-2004) P.S. LEEFKA, VERBENA, WALKER22, BIOO i inne Warszawianki, ktorych nie widac na forum ..... Dziewczyny, co u Was slychac P.S> evito33 - solidaryzuje sie z Toba, u nas w domku co prawda nie ospa, ale jakis potworne katarzysko, boje sie, ze znow umknie nam szczepienie - dotychczas byla dopiero jedna zbiorowka Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: do mara.28 i nietylko i roznosci :) 06.11.04, 19:44 Astrac, ja sie juz meldowalam po poworcie do Warszawy i nawet do mnie skrobnelas pare slow, za ktore sliczne dzieki, podniosly mnie na duchu, nie wybieram sie na razie do pracy (choc jak twierdza jest im zle beze mnie, ale jakos nie chce w to wierzyc ) i Olaske bede karmic tylko piersia na chwile obecna, a napewno postaram sie do konca 6 miesiaca, jeszcze raz dzieki Jolu, u nas krew pobierana byla ze wzgledu na (pierwszy raz w przychodni po wyjsciu ze szpitala) dlugo utrzymujaca sie zoltaczke, wtedy morfologia nie byla dobra i stad witB, Cebion i kwas foliowy i teraz drugi raz dla sprawdzenia morfologi (po dwoch miesiacach, a tak naprawde prawie trzech)... My Olaske kladziemy spac w jej lozeczku i w jej pokoju, bo po kilku probach wspolnego spania zadne z nas sie nie wysypialo (spalismy we trojke na duzym lozku, choc proby tylko moje z Ola tez byly), spanie we wspolnym pokoju, my osobno Ola osobno tez nie zadzialaly bo i nas i ja wybudzalo wzajemne nocne wiercenie. Mamy male mieszkanko, wiec jak tylko zaczyna sie w nocy budzic to do niej biegne i chyba to sie najlepiej sprawdza, bo zalezy mi tez na tym aby maz sie tez wysypial, w koncu musi stawic sie o okreslonej porze w pracy, a my sobie zawsze razem odsypiamy z Olasia w ciagu dnia, jesli nocki sa zarwane. Teraz ze wzgledu na ten okropny Olasiny katar nie wychodzimy na spacerki, ale pogoda tez nie zacheca.. lece bo sie dzidzia moja zbudzila papapapa Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: do mara.28 i nietylko i roznosci :) 06.11.04, 19:57 Witajcie Jedzonko: Szymek zle toleruje wprowadzone jedzonko, i po kaszce, i po ziemniaczku i po marchewce ma wysypke i sluz w kupce. Jak odstawilam wszystsko i daje tylko cycusia to wszystko wraca do normy. A wiec chyba nie jest jeszcze gotowy ten moj syneczek na jakies nowosci. A i mi sie nie spieszy, bo siedze w domu i moge go kamic.Tylko szkoda mi go, bo mu jak na razie wszystko smakowalo a jedzenie z lyzeczki zalapal juz pierwszego dnia. No trudno, ma cale zycie zeby smakowac inne pokarmy. Witaminki: My nic nie bierzemy, ani wit.D ani zadnej innej, lekarz nic o tym nie wspominal, tutaj daje sie tylko wtedy jak sa stweirdzone braki. kupki: u nas 4-5 kupek dziennie!!! I tak juz od dawna mamy, dwa giganty w nocy co wybudzaja wszystkich) szczepienia: tutaj mamy te same szczepienia co w Polsce, choc w innych terminach. Nie mamy jednak szczepienia przeciw gruzlicy, po powrocie do Polski musimy to nadrobic. To na razie tyle. Pozdrawiamy mamusie i ich dzieciaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda26 Re: Różności 06.11.04, 20:15 Witam Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki. Ostatnio mam bardzo malutko czasu jak wrocilam do pracy. JEDZONKO: Igus jest juz calkiem na sztucznym mleczku NAN2 (niestety po powrocie do pracy szybko zanikla mi laktacja), na wieczor zjadamy kaszke bananowa i na deserek jabluszka, jabluszka z owocami lesnymi lub jagodami. Dzisiaj byla pierwsza proba zjadania zupki z dyni i zakonczyla sie wielkim pluciem w sumie sie nie dziwie sprobowalam jej i byla rzeczywiscie paskudna ZDRÓWKO: Igi jest juz zdrowiutki wiec mozemy isc na kolejne szczepienie, aktualnie podajemy witaminki multitabs, wazy 8600 no i mamy juz dwa zabki na dole POSTĘPY: uwielbia lezec na brzuszku, przeklada sobie grzechotki, smieje sie, i przekreca sie na boczek, uwielbia zabawe na macie gimnastycznej SPANIE: mlody po kapaniu to jest 19-19.30 zasypia sam w lozeczku i spi do 5 - 6 rano, drzemki w ciagu dnia roznie jak jest bardzo padniety potrafi nawet ze 3 godzinki pospac RODZICE: a my i tak cierpimy ciagle na brak snu hihihih, a z reszta dzisiaj paskudna pogoda i czlowiek fatalnie sie czuje Pozdrawiam jeszcze raz wszystkie mamy i dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
ika1234 Re: Różności 06.11.04, 22:09 Witam serdecznie . Ja też dołączę z opisem Jedzonko - tylko pierś witaminki - 2 krople vigantolu i 4 cebionu zdrówko - ok postępy - gada jak najęta , bacznie obserwuje wszystkich nowych gości - nie spuszcza oczu z nich przekłada grzechotki , coraz częściej trafia smoczkiem do właściwej dziurki spanie - wciągu dnia po jedzeniu(co 2 g) śpi najdłużej 30 min, wieczorem po kąpaniu o 20 śpi do 1 , a potem 4, 7, i juz na nogach spacery - wychodzimy kiedy się da ,no chyba że okropnie wieje (halny) Pozdrawiam wszystkie mamusie i tym bardzo zmęczonym życzę wytrwałości aaaaaaa dzisiaj Alicja ma skończone 5 misięcy - jak to zleciało. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: Różności(do yessy) 07.11.04, 09:14 Jolu i INNE Czerwcóweczki, usprawidliwię się, bo czytam posty wg kolejności,zawyczaj i pewnie kilka przeoczylam, zależy to oczywiście od czasu jakim dysponuję, potem nadrobić ciężko.Przepraszam Jolu jeśli czegoś nie przeczytałam przepraszam. Jeśli ktoś (najlepiej z Łodzinek,Marta lub Jola) macie nagrane to chętnie bym pożyczyła i przegrała sobie. Jeśli chodzi o spanko to macie pewnie rację, że powinno spać w łóżeczku, a myślę, ze to ja od Julki się uzależnilam. No i mąż nie zawsze wraca na noce,to z Julcię śpię, a i karmienie wygodniejsze)Musimy pewnie popracować nad sobą i zacząć spać osobno, bo to już duże dziecię)) Jeśli chodzi o witaminki to podbudowała mnie duszka pisząc, że w USA nie podaje nic, choć tam powinno się, bo to chyba modne?! A żelik na ząbkowanie, lepszy dla nas DENTINOX-GEL NIŻ CAGAEL. MILEJ NIEDZIELI WASZYM RODZINKOM ŻYCZYMY,JOLA Z RODZINKĄ Odpowiedz Link Zgłoś
verbena Re: Różności 07.11.04, 14:29 A my byłysmy dzisiaj pierwszy raz na basenie. Oj, podobało się Hani bardzo. Najfajniejsze były skoki za rączki z krawędzi basenu i pływanie po sztucznej rzece (Pan włączył taki prąd wodny). Za tydzień też się wybierzemy i pewnie wtedy zaliczymy już nurkowanie. SPANIE:Hania zasypia około 20:30, niestety przy cycu. Staram się odzwyczaić, ale na razie kończy się to potwornym wrzaskiem. Śpi w łóżeczku, przysuniętym maksymalnie do naszego łóżka. Pierwsza pobudka jest najczęściej między 2-3 w nocy.Karmię ją wtedy i odkładam na brzuszek. Pośpi sobie jeszcze przeważnie do 5:00 i biorę ją do nas i daję cycka na leżąco. I tutaj już bywa różnie, albo jeszcze pospi trochę, albo, niestety, chce się bawić. JEDZENIE: Oprócz piersi podaję zupkę jarzynową, przeważnie Bobovity, a wieczorem gruszkę Hippa. Po marchewce ma zaparcia, a po jabłku uczulenie. Kupki są u nas bardzo rzadko, ostatnia była w środę. Jutro próbujemy buraczka, lekarka powiedziała, że działa "kupkopędnie". Zobaczymy. SPACERY: Wychodzimy codziennie, bo Hania najlepiej śpi na spacerze. Chociaż muszę przyznać, że ostatnio mi się nie chce i wczoraj i dzisiaj posłałam tatę. W piątek, pomimo deszczu spacerowałam ponad godzinę, dopóki nie wnerwiło mnie trzymanie parasolki i manewrowanie wózkiem. POSTĘPY: Niestety, mimo nieustannych prób, Hania nadal nie przewraca się na brzuszek. Ale ćwiczy codziennie. Za to coraz lepiej wychodzi jej siedzenie. KINO: Dziewczyny - Warszawianki wybierzemy sie w końcu do tego kina w środę? Grają "Popatrz na mnie". Muszę kończyć, bo ekipa wraca ze spaceru. Pozdrawiam. Lidka i Hania (16.05.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Różności 07.11.04, 21:28 Moja Oleńka dzisiaj pierwszy raz zanurzyła się pod wodą na basenie. Była bardzo dzielna i nie płakała. Teraz te ćwiczenia będziemy powtarzać co niedziala. Czy wasze dzieciaczki noszą jakieś buciki?? Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: Różności 07.11.04, 21:46 Dziś skończyła u nas kilkudniowy dyżur babcia,aż się boję nocki sama z Małą.Ostatnio mi przeciez dała niexle w kość.Trzydniówka,potem nocne płacze.Przyzwyczaiłam się do wygód z moja mamą,a teraz musze sobie poradzić sama.Ja ewidentnie już wiem,że mała jest w mojej obecności b. rozkapryszona niż jak są dziadkowie.Dlatego,też mam plan by jak najczęsciej ją zostawiąc z innymi osobamu.jutro ma dyżur koleżanka,która jest na urlopie.Cieżko jest wychowywać dziecko,gdy nie ma się męża przy boku-zawsze druga osoba,choćby wieczorami to dla malucha ooś innego.Ja czuję,t=również ze swojej strony,że nikola jest dla mnie pępkiem świata,łączy nas tak silna pępowina,że aż się sama temu dziwię.W przyszłości na pewno musi mieć rodzeństwo,chocby i dla mnie bym jej nie chowała pod swym szczelnym kloszem. ROZWOJ;moje dziecię też przestało gadać.natomiast numer jden dla niej to przewracanie na brzuszek.Leży na macie i z tej pozycja sobie drapie(bo drapie wszystko wokół-)wystające elementy.Drugim elementem rozwoju jest dotyk-łapie w obydwie ręce wszystko-począwszy od kantów stołu,komody,skończywszy na sziszy (pamiątce z podrózy poślubnej)którą złapała tak mocno,że ta spadła na podłogę (na szczęscie się nie stłukla-dywanik wyratował ją od tego)Smakują jej teraz stopki.Zdejmuje skarpetki sobie i je smakuje.A nową odkrytą zabawą jest nakładanie pieluchy na twarz i jej ściąganie przy okrzyku radości.Smoka wyjmuje i wkłada do buzi coraz częsciej celnie.Leżąc na brzuszku próbuje pełżać do przodu.Śmiesznie to wygląda,bo swą chudziutką dupcię do góry unosi i potem nózki podciąga... WITAMINY:tylko vigantol,1 kropla dziennie,ale często o niej zapominam.Nerolog przepisała witamnę b1,ale nie podaję.Pani dr stwierdziła,że tak na wszelki wypadek.Więc ja na wszelki wypadek nie podaję-nie ufam już lekarzom. SPACERY:ja codziennie na spacerkach,bo moje dziecie wówczas spi a ja szczęsliwa.nawet gdy mży.Wyjątkiem był wczorajszy dzień,bo wiało niesamowicie. JEDZENIE:gdybym nie wracała do pracy na pewno do 6 mca życia nic innego bym nie podała dziecku,bo po co,jeśli dobrze przybywa na wadze to oki,a mleko matki ma więcej wartości odżywczych niz jakikolwiek inny pokarm.To np usłyszane z ust pediatry,stałego gościa "klubu młodej mamy" w telewizji tvn styl(sobota godz 8.00 ,potem w tvp2 zaklinaczka dzieci-taki mam maraton telewizyjny,bo w inne dni telewizor w ogóle nie włączany jest przy córuni,bo ta namiętnie by ogłądała).Podobno podawanie samego pokarmu korzystnie wpływa na układ limfatyczny,immulogiczny i td.Dlatego ja cały czas się zastanawiam,czy np podac tylko w czasie mojej nieobecności gdy będe w pracy zamiast jednego mego posiłku np sinlac,a z zupkami się wstrzymać do 6 mca.Wiem,od was że podanie nowych posiłków wpływa korzystnie na sen dziecka tzn że spi całą nockę.Ale mi to nocne budzenie na jedzenie nie przeszkadza.Za wyjątkiem tych sytuacji,gdy miałam zarwane noce bo dziecko płakało a nie chciało jeść i podanie cyca nie uspakajało.Od kilku dni gdy jest spokojna nocą,budzi się około 24,3,6-czyli co 3 godziny.nie wiem czy to normalne,bo za dnia tez je co 3 h.Ja zaczełam natomiast soczki-ale odstawiłam na kilka dni,bo nie woiem czy te nocne płacze to nie była reakcja na sok jabłkowy.jutro zaczynma od nowa.Zobaczymy.A soczki podaje wczesniej tylko i wylacznie aby pojawiły sie regularne kupki.po odstawienu soku znowu cisza z kupeczkami.Inaczej też bym się wstrzymała.Wiele we mnie sprzeczności w zw. z tym powrotem do pracy...njagorze jest to ze nie chce butli...a na podawanie pokarmu oczywiście mojego babcia sie nie chce zgodzic ,bo twierdzi ze nie da rady USYPIANIE;dla mnie koszmr,piszac tego posta kilka razy wsawalam by uspic Nikolę.Pod wzgl zasypiania,całkiem sie różni od innych dzieci jak czytam posty.Moja dziewczyna bowiem nie usypia przy cycu,musi sie wychasać potem,by się zmęczyć troszkę.Choć zawsze przed kąpielą jest pół przytomna,to kąpiel wpływa na nią orzeźwiająco i usypianie trwa i trwa.Bowiem,gdy nie może zasnąć to sie denerwuje,warczy,mruczy,wije się głową rzuca na prawo i lewo.Kiedys z miesiąc temu wystarczyło jej poczytać,pośpiewac i spała.Spała ze mną,od połowy nocy.Bardzo to lubiłam i ona też,ale za bardzo sie ode mnie uzależniła,mojej obecności,zapachu,że skończyło sie na problemie z płytkim snem.Teraz wniosłam na górę do domu wózek i w wózku,ją woże i to pomaga.Usypia,po jakimś czasie-ale jest sukces bo nie płacze.Choc wózek jest przy mnie,nie mogłabym chyba zostawić jej w oddzielnym pokoju,jeszcze nie teraz.Za bardzo sie bym bałą tej rozłąki.Musze jeszcze dojrzec do takiej decyzji,choc może to ma swe dobre strony,np aby dziecko wiedziało ze sen to trzeba spać i niekoniecznie z mamą.Miałam przykład na swoim przypadku,gdy mała spała w pokoju z babcią.Ale uwierzcie mi,ze mi było trudno,ja miałam z kolei płytki sen gdy jej nie czułam obok.Za dnia też ma trudności z samodzielnym uśnięciem-zazwyczaj po długich marudzeniach,usypia na max 25 min-tak ze 3 razy w ciągu dnia.Gdy jesteśmy na powietrzu,nie ma takiego problemu-spi po kilka godzin.Zazdroszę wam wszystkim,których dzieciaczki same usypiają w łóżeczku.Nie wiem dlaczego moja tak protestuje i sie denerwuje-zawsze ktos musi byc przy niej.W związku z tym i wieczory Aby cos z robic dla siebie mam z głowy. BASEN"na razie sie nie decyduję-na naszych basenach często bywa gronkowiec- aktualnie nie ma,ale jakos się boję,a u dziewczynek dodatkowo o zakażenie łątwiej. BUCIKI;dostała swą pierwszą parę różowych pantofelek,które są na sznurówki.Niestety rozwiązuje sznurówki i buciki szybko lądują obok nóżek.A zakładałyśmy je tak dla "ozdoby".na spacery do kombinezonu jesiennego ma takie papetki z frotte w środku. szczepienie sie nam odwlekło przez chorobę na 3 tygodnie wiec nie mam aktualnych danych co do wagi i wzrostu.czytając wasze posty,zauwazylam ze na kontroli peditrzy podaja wam ocene dziecka w centylach.u nas nikt nigdy czegos takiego nam nie obliczał.I znowu mi coś w tych naszych lokalnych lekarzach do końca nie pasuje PIELEGNACJA_moze wam sie przyda cos z mego doświadczenia.ja po stosowaniu kąpieli z siemieniem lnianym(2 łyżki zalac szkl wody i gotować 15 min i to wlac do kąpieli)oraz stosowaniu mleczka a derma exomega a na twarz a derma de soleil mam z głowy problem suchej skóry. oki,to na tyle aktualnosci.pozdrawiam i dobranoc marta&nikola(17.06) Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 jaki smoczek 07.11.04, 22:05 no to jeszcze raz ja w sprawie butli i smoka.Ja używam butelki aventu.Prosze doradxcie mi jaki smok mam podac małej czy z trzema dziurkami,czyli taki po 3 mcu czy trójprzepływowy.Może u mnie problem polega na tym,że smok jej nie odpowiada i dlatego nie chce butli.ja smoczek mam rozmiaru"2".Napiszcie może są jakies inne lepsze smoczki innych firm, a które sie sprawdziły u was.Ja jestem zielona w tych sprawach,bo ja typowo"cycowa".Prosze więc o wasze doświadczenia z butlą,co maluchom najbardziej odpowiada smok taki a nie inny,butla taka a nie taka itp... Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: jaki smoczek 07.11.04, 22:34 Smoczki AVENT - Ja do soczków klarownych używam ciągle 1 bo w innych zaszybko leci. Do sków przecierowych używam trójprzepływowego i tam na 2 ustawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 do mara_28 usypianie 08.11.04, 09:54 Marta, jeśli mogę się trochę powymądrzać, to spróbuj Nikolę kąpać o innej porze, np. wciągu dnia, żeby później jej nie wybudzać... NIgdzie nie jest powiedziane że dziecko musi być kąpane wieczorem od... do. Mi zdarza się Basię i o 17... Jeszcze jedno, co przychodzi mi do głowy czytając Twojego posta. Może trzeba w kwestii zasypiania zaufać Nikoli. Jeśli chce pohasać to proszę bardzo, może ona po prostu należy do grupy dzieci chodzących spać późnym wieczorem? Piszesz również że Mała uzależniła się od Ciebie. To jest niemowlę i myślę że ma do tego święte prawo. Wychodzę z założenia, że takiego malucha trzeba jak najczęściej przytulać, bawić się z nim jednym słowem korzystać, bo bardzo szybko przyjdzie czas, że dziecko nie będzie się już chciało przytulać U mnie rónież czas dla siebie skurczył się o jakieś 90%. Czasem jestem zła, że zamiast usiąść sobie pod kocykiem z książką muszę po raz kolejny wstać i nakręcić miśki, których melodyjka coraz bardziej działa mi na nerwy, ale tak szczerze mówiąc, gdy popatrzę na to z trochę dalszej perspektywy, to za nic nie chciałabym powrotu do stanu 'przed ciążą i dzieckiem' Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: do mara_28 usypianie 09.11.04, 09:48 u mnie również usypianie = koszmar. Wszystko jest w porządku, jak mały spi mi na rękach, i może tak spać długo, ale gdy tylko poczuje ze jest odkładany to od razu podnosi rwetest. Ja podobnie jak Betty761 radzę Ci kąpać Nikolę poprostu wczesniej i jej nie wybudzac wieczorem, moze łatwiej wtedy zasnie. Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek do mara_28 09.11.04, 09:31 Ja podobnie jak Ty jestem "z dala" od męża, tzn. mąż niestety pracuje 600 km ode mnie (na szczęście już niedługo to się zmieni, bo się przeprowadzamy już w sobotę) i bywa w domu raz na miesiąc. Muszę Ci się przyznać, że ja mam potworny problem, bowiem mały nie toleruje męża. Wszystko jest w porządku jak ja jestem obok, ale wystarczy że wyjdę tylko do innego pokoju i już jest wrzask.Nawet jak jest na rękach w męża i spojrzy sie jemu w twarz, pomyśli chwilę i zda sobie sprawę że to nie ja, to od razu jest krzyk jakby go obrzerali ze skóry. Mam nadzieję, że u Ciebie tak nie będzie, jak mąż wróci i że Nikola przypomni sobie że to jej tata. Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 08.11.04, 11:47 czesc dziewczyny! dawno nie pisalam, bo caly czas dostanie sie na to forum graniczy z cudem dzis zmobilizowala mnie Jola (Bursz) zagadujac na gg ) wracam niedlugo do roboty, stres jest... Tak naprawde to juz sie czuje jakbym pracowala, bo dostaje coraz wiecej sluzbowych maili i przegladam mnostwo materialow, zeby sie na nowo wdrozyc Kasia OK, nie choruje (tfu tfu), chodzimy na basen, juz odkryla swoje nozki i probuje wepchnac do buzi, turla sie z radoscia ) jest coraz fajniejsza wybralismy nianie, mloda dziewczyna (22 lata), posiedze z nia pare dni i potem juz zostana same walcze z nowymi pokarmami, bo na razie tylko cycus jai nteresuje. Nocy dalej nie przesypia jak czlowiek, budzi sie co 2h mniej wiecej. mam nadzieje, ze u Was wszystko OK - nie mam czasu czytac niestety (naprawde jak krew z nosa otwiera mi te srone... moze to wina przegladarki?? np. onet smiga jak trzeba) i w razie czego zapraszam na GG Odpowiedz Link Zgłoś
walker22 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 08.11.04, 12:57 Hej dziewczyny, wejdźcie sobie na tę stronę, jakoś mi się rzewnie zrobiło... danielfairbanks.pseconds.com/jude.htm Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 08.11.04, 14:07 piekne... wszystko mi sie przypomnialo i choc moj porod odbyl sie w szpitalnianych warunkach to po tych kilku miesiacach od tego wydarzenia wspominanm go rownie pieknie i sympatycznie jak zostal on przedstawiony na tej stronie... nie pamietam juz o bolu i chyba moglabym miec kolejna taka kruszynke i przezywac wszystko od poczatku, od nowa... ale to wszystko zasluga mojego meza i Olaski, ktorych bardzo kocham i wielke im dzieki za to ze sa... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 08.11.04, 15:42 Witam! Może macie ochotę drogie mamuśki zobaczyć mojego synka. Zapraszam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17403505 Odpowiedz Link Zgłoś
walker22 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 08.11.04, 16:18 Cześć Duszko! Ja piszę z Holandii. Jeszcze jesteśmy tu 2 lata, a potem do Warszawy powrót. Bardzo milusi ten Twój chłopak! Fajny... Kasia, też jakoś cieplej myślę o porodzie. To moję maleństwo jest takie kochaneńkie! A propos podawania nowych pokarmów - my 4 dzień jemy Sinlac i coś zielona kupka jest.. Martwię się.. A to nasza Pola foto.onet.pl/albumy/album.html?id=29842&q=marga2001&k=2 Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 08.11.04, 16:51 Dzięki walker22, ta Twoja Pola cudna!!! Widzę, że jest nas więcej na wygnaniu Podajesz Sinlac, a czy wczesniej coś podawałąś nowego? Czy tylko mleczko do tej pory? My mieliśmy próby z kaszka, ziemniaczkiem i marchewka. Ale Szymon mial wysypke na buźce i kupki ze śluzem, więc teraz znów tylko mleczko. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do Duszka 08.11.04, 21:06 czesc mam pytanko w jaki sposob wstawilas ten link odsylajacy do zdjec Szymonka? Ja juz zalozylam swoj watek ze zdjeciami mojego Szymka (nazwa: Szymon - synek Iwonki) ale nie wiem jak wstawic teraz do swoich postow odsylacz. Napisz jak to zrobilas. Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
tyldak Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 08.11.04, 20:00 Mnie tez sie oczy zmoczyly. To juz było tak dawno... I najbardziej pamietam moment kiedy Toska ze mnie wyskakiwała Niestety nie było mi dane położeni jej na brzuszku. Przez całą ciążę czekałam na ten moment własnie maleństwa na brzuszku ale wtedy liczyło się co innego - pyt czy na pewno wszystko jest ok. Ale i tak było pieknie. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Nadwrazliwa matka 08.11.04, 18:45 czesc dziewczynki. brr ale mialysmy dzis paskudny dzionek. cztery litery mi zmarzly na spacerku wiec szybko ucieklam do domku i wyladowalam z Szymonem w lozku. Naiwnie myslalam ze usnie ale on wolal poznawac moja twarz Bylam dzis u lekarza bo wypadlo nam szczepienie. Dzielny chlopczyk - zniosl je dobrze. Ostatnio pislam o moich obawach co do asymetrii - okazalo sie ze jestem bardzo przewrazliwiona bo Szymon rozwija sie bardzo dobrze. Ulzylo mi Dostalismy Cebion (2 razy po 5 kropelek, czy to nie za duzo?). Strasznie to kwasne. Szymon nie mial szczeliwej miny gdy mu to lalam do buzi. Dostlismy tez Debridat (2,5 ml na noc). Ostatnio noce to nasz wspolny horror. Dzisiaj budzil sie z czastotliwoscia 2-3 razy na godzine! Strasznie mecza go gazy wiec moze ten lek cos pomoze. Nie wprowadzam jeszcze nic nowego tzn zadnych zupek ani deserkow. czekam az skonczy 5 miesiecy. Dzisiaj dostal za to soczek marchwiowy ktory mu bardzo smakowal co z kolei mnie ucieszylo. Szymon wczoral nabyl nowa umiejetnosc, a mianowicie puszczanie caluskow. Przygryza wagi i robi "cmok". Strasznie jest z siebie zadowolony. Wymiary Szymonka: waga - 7090, wzrost 66cm, glowka i tulow po 42cm. PYTANKO: 1.czy to mozliwe zeby dziecku najpierw wyrosly zeby trojki? Na dziaslach na gorze przebija sie cos bialego i twardego. Wyglada to jak zabek ale czy to mozliwe? 2.czy gotujecie swoim maluchom kaszke kukurydziana? Ja robie to tak ze najpierw gotuje wode, wlewam do butelki, wsypuje kaszke (firmy Nestle), mieszam, dodaje mleko i gotowe. Pierwsze slysze zeby gotowac kaszke a potem dawac mleko i jesc. Jak jest u Was? Juz niedlugo bedziecie mogly zobaczyc Szymka bo zamiescilam jego zdjecia ale czekam na akceptacje moderatora. Obejrzalam sobie te stronke z przebiegu porodu. Obednosc dzieci tam z lekka mnie zaszokowala. To chyba byla przesada. Jak myslicie? Jesli o mnie chodzi to ja o porodzie chce jak najszybciej zapomniec bo nie bylo to mile przezycie - niestety. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
walker22 do Duszka 08.11.04, 19:10 Cześć.. Wcześniej nic nie podawałam, moja pediatra (z Polski) poradziła mi, żeby najpierw spróbować Sinlac (kaszka ryżowa), potem marchewkę, ziemniaki, itp. Czy jak karmisz jesteś na jakiejś diecie? Bo ja tak, bardzo wiele rzeczy moją Polę uczula, więc ja ich nie mogę jeść. Dlatego też byłam zaskoczona tym Sinlaciem, bo ja go jem od miesiąca i wszystko było ok. Nie wiem co dalej będzie, bo na wszystkie mleka Pola na razie jest uczulona i nie mogę jej podawać czegoś dodatkowego. Nie wiem ile jeszcze wytrzymam na tej diecie... A propos porodu w necie: też mnie trochęzaskoczyła obecność dzieci, ale jak ktoś sobie tak życzy i wszystko jest odpowiednio zorganizowane, to czemu nie? Choć to dość mocne przezycie... Pozdrawiam, Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: do Duszka 08.11.04, 19:28 Cześć. U mnie dokładnie tak jak u Ciebie. Najpierw zalecano podać kaszke, potem ziemniak, potem marchewka. Ja na diecie nie jestem. Jem wszystko z wyjątkiem mleka, tylko troszkę do kawy. Natomiast jogurty, sery tak. Jak objawia sie uczulenie u Poli? Mój Szymon kupki ma ladne, ale niepokoją mnie czerwone plamki na zgjęciach nóżek, taka sucha skóra. Pojawiło się jak wprowadzałam nowości. Teraz odstawiłam i czekam czy zejdzie. Poza tym wysypka wokół ust, i nie weim czy uczylenie czy podrażnienie od śliny. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bioo różne 08.11.04, 20:00 jestem codziennie, ale czytam tylko, na pisanie nie zawsze jest czas.... zresztą tak jakoś czasem mi sie nie chce (( sorki JEDZONKO My tylk ona cycusiu, czasem raz na kilka dni troszke soczku, ale Małgosia nie jest chyba gotowa na poznawanie smaków niecycusiowych.Zreszta mi to nie przeszkadza, bo i wygoda i oszczędnośc, a z forsa bardzo krucho ((( jutro mamy szczepionke to podpytam pediatre o nowe smaki, i poznam wage Małgoni, mam nadzieje ze dobrze przybiera choc na tle rówiesnikow wydaje sie taka krucha, ale długa, pewnie we wzrost jej poszło. Główke podnosi ładnie, zacxzęła sama chwytać zabawki, ale nie ma mowy na razie o przewrotach plecy/brzuch czy brzuch/plecy.Mam nadzieje, ze to nic złego SEN Spi w łóżeczku przy naszym łóżku, w nosidle z wózka (mamy wkład do wózka) i bez etgo ani rusz, w samym łóżeczku płacze.zasypia około 20, potem o21:30 pobudka na dojedzenie i potem ok.3, 7 i juz dzionek.Choc ostatnio bardzo,bardzo męczą ją pierdziuszki, budzi sie czasem jak nie moze.TYklo na plecach KUPKA nadal około 1x/tydzien ale obfita i bardzo płynna, na plecy, po same pachy SPACERY codziennie około 3-4 godz, nawet w deszcz, choc wczoraj "tylko" 2 godz. mam jakies takie poczucie ze dziecko musi byc na dworze min.1,5 h, zreszta wtedy Małagonia śpi, w domu róznie z drzemkami, wtedy krótkie i jest bardziej marudna ZABKI wszystko pcha do dzioba, marudzi i postekuje, na dole te dziasełka wydaja sie jakies jakby inne, ale kto wie? utro mam nadziej pediatra nam cos powie SKÓRA sucha coraz mniej, smaruje mascia robiona wit. A+E, kapiel codziennie w płynie Nivea z dodatkiem oliwki WŁOSKI wytarte z tyłu, po bokach przerzedzone dzwoniłam dzis do Pampersa i okazało sie ze broszurek juz nie ma (((((( nastepna promocja moze za pół roku (((((((( wit. D3 1xdziennie i zadnych inych dotad nie było papapapapa, zmykam Odpowiedz Link Zgłoś
ika1234 Re: do Duszka 08.11.04, 20:09 Cześć . Mam już dwójkę starszych dzieci i te czerwone plamki wg mnie to alergia , natomiast wysypka wokół ust niekoniecznie . Moja Ala ma co jakiś czas podobną sytuację z tą wysypką i myślę że jest ona spowodowana ciągłym ślinieniem . Pozdrawiam Iwona , a to Ala 06.06. foto.onet.pl/albumy/album.html?id=30034&q=ala&k=11 Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: do Duszka 08.11.04, 20:21 Dzięki ika1234.Też mi się wydaje, że ta czerwona sucha skóra na zgięciach to alergia. Mam nadzieję,że po odstawieniu wszystkiego to zniknie. Na razie obserwuję. Czy tą wysypkę na buźce Ali czymś smarujesz? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ika1234 Re: do Duszka 08.11.04, 20:58 Wiesz co niczym specjalnym , przemywam buzię wodą i smaruję kremem penaten - kremem pielęgnacyjnym , po nim nie ma alergii , a buzia znacznie lepiej wygląda . Pozdrawiam Iwona i Ala Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: Nadwrazliwa matka 09.11.04, 10:08 pyt. 1: jest to możliwe, bowiem u mojego małego również widzę że wyrzynają sie właśnie trójki, a nie jedynyki ... taki mały wampirek. pyt. 2: moim zdaniem ta kaszka kukurydziana jest paskudna, jak ja sprobowałam to myslalam, ze wyladuje w ubikacji. Za to mały ja wcinał. Ja kaszke zalewał jedynie przegotwana woda i juz jest gotowa. poród: ja bardzo miło wspominal poród. Wziełam sobie znieczulenie zzo i aktywnie, bez bólu uczestniczyłam w narodzinach mojego kochanego synka. Pamietam jak zaraz po porodzie, powiedzialam, ze rodzic to ja moge nawet i codziennie, ale nie nawidze byc w ciazy, za długo trzeba chodzic z brzuszkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: Nadwrazliwa matka 09.11.04, 10:39 pkt1:u Idalki zero ząbków,ale tłumaczę to sobie tym,że starszej zaczęły się wyżynać dopiero w 10 m-c pózno i to do tego jeszcze jedynka u góry i na dole (po 1 ząbku) równocześnie i to dopiero było komiczne pkt2ja to dopiero jestem mama mam starszą córkę a zapomniałam o kaszce i zaczęłam podawać zupki,Idusia uwielbia te słoiczkowe narazie podajemy naturalnie proste-jednoskładnikowe,uwielbia też soczek z marchewki i jabłka,choć początki wprowadzania były trudne ale powrót do pracy mobilizował. pkt3 oby dwa porody wspominam bardzo milutko.Pierwczy przed czasem Irminka ur.sie 36 tyg. zaczęły odchodzić wody ,Idalka 39 tyg.zaczęło się bólami.Rodzę szybko i bardzo szybko się regeneruję.Przy 2 porodzie był mąż,oboje nie żałujemy tej decyzji i obyło się bez żadnych znieczuleń. Na przedporodowej byłam 1 godz. na porodówce o.30 min.z 2 córcią,z pierwszą byłam na patologii 29 godz.odchodziły mi te wody i po podłączeniu do oksytocyny(leżałam 1 godz.podłączona)zjechałam na porodową no i tam ok 40-45 miut sam poród.Mąż nie zdążył dojechać na 1 poród.Bardzo żałuje Mam jeszcze pytanie jakich smoczków używacie do uspokajania dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
tyldak Re: Nadwrazliwa matka 09.11.04, 10:48 Widzę, że w przypadku Twojego pierwszego porodu było podobnie jak z moim. Też mi wody odeszły, przeleżałam tak 12 godz. a potem kroplówka i niecałe 2 godz i po wszystkim. No tylko Twoje maleństwo jednak sporo wieksze było. My teraz już wielkościowo dorównaliśmy (waga 7300 i coś ok 65 cm), jeszcze tylko ruchowo troszkę do tyłu jesteśmy. Ale to pewnie kwestia czasu. A wczoraj mała wcinała Sinlak i w trakcie jedzenia wymknęło jej się parę razy mama - oczywiście wiem, że to takie sobie mamamamama..., ale podwójnie przyjemne, bo to początki łączenia sylab no i akurat takie Odpowiedz Link Zgłoś
verbena do warszawianek: Kino 09.11.04, 11:06 Cześć dziewczyny! Czy któraś z Was wybierze się jutro ze mną do planowanego przez nas już od dawna Multikina? Przyznaję, że mi w zeszłą środę nie pasowało i nie byłam. Ale jutro chyba sie wybiorę, zresztą pogoda na spacery coraz gorsza. Gdyby któraś miała ochotę, to odezwijcie sie , proszę. Lidka z Hanią (16.05.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
yessa No to zaczynamy sie przemieszczać i rozrabiać!! 08.11.04, 22:51 Dziś Bartuś zaliczył swój pierwszy obrót na brzuszek. Zrobił to oczywiście wtedy gdy nie było mnie w pokoju - poszłam na chwilkę do kuchni po butlę z mlekiem. Na szczęście zauważyliśmy już jego próby kilka dni wcześniej więc zostawiony sam zawsze jest mocno zabezpieczany (przynajmniej tak się nam wydaje) i nie sturlał się z łóżka. Później powtarzał te próby wielokrotnie, chociaż tylko przez jeden bok. Poza tym widzę każdego dnia postępy ruchowe. Coraz wyżej podnosi pupę go góry leżąc na pleckach, szczególnie gdy jest w leżaczku (trzeba go zapinać), zaczyna przekładać zabawki z ręki do ręki. Już wie że mały sznurek można złapać i pociągnąć - wtedy zawieszona na drążku zabawka spada. Nagminnie ściąga ochrniacz z jednej strony łóżeczka - tej od strony pokoju - wtedy po pierwsze widać co sie dzieje wkoło łóżeczka, po drugie to jest miękkie i doskonale smakuje ) Odkrył też moje włosy - nie dość że sporo już ich wyleciało to są teraz wyrywane przez synka. Dziwne jednak że zauważył je dokładnie w dniu kiedy wróciłam od fryzjera ) No i jeszcze przewijak. Lada dzień zrzuci go na siebie! W czasie zabawy obie nóżki są w górze oparte na przewijaku, wciąż prostują się i zginają, a przewijak podskakuje uderzając o łóżeczko. Wasze dzieci też to ćwiczą? I jeszcze do mam "niejedynaków" - czy zauważyłyście zainteresowanie Waszych maluchów starszym rodzeństwem? Bartuś Grzesia po prostu uwielbia. Śmieje sie pełną gębusią jak ten tylko wchodzi do pokoju. Rechocze na sam jego widok, uwielbia leżeć obok starszego brata - może wtedy dłuuuugie minuty wpatrywać się w niego jak w obraz, a jak ten tylko spojrzy na niego zaraz jest śmiech lub co najmniej uśmiech. Niestety też zauważyłam niespokojny nocny sen synka. Nocki są różne - czasem śpi do samego rana (4-5, póżniej daję pić i jeszcze usypiam), a czasem wstaję do niego nawet kilka razy - najczęściej tylko na chwilkę, żeby pogłaskać czy podać smoka (zasypia bez, ale nad ranem już sie przydaje). Przy tych przebudzeniach często zachowuje się jakby wciąż spał, z tym że strasznie rzuca rączkami i nóżkami, czasami gada, trzeba uspokoić delikatnie przytrzymując (metoda zaklinaczki) i śpi dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
tyldak Mam doła:( 09.11.04, 10:42 U nas znowu katar. Nie wiem co jest. To już trzeci w ciągu dwóch miesięcy. Nie wiem, czy to tata zaraził (trudno go zmusić do niezbliżania się do małej, a też jest zakatarzony), czy to po basenie. Podejrzewam to drugie bo poprzednio też chyba było po basenie. I dziś padłą decyzja (z wielkim bólem), że na razie trzeba sobie bedzie podarować tę rozrywkę. W czwartek mieliśmy wyjechać na 3 dni i coś xzuję że skończy się na planach. Źle mi((( I jestem wściekła. Nie wiem na kogo, ale jestem wśceikła! Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: Mam doła:( 09.11.04, 11:15 Tyldak to jest bardzo ładna waga, ona nawet przeskoczyła moją Idalkę.Ida teraz waży 6300 i ma 67,5 cm.I jest urodzona o czasie.Widzę,że Tosia to dzielna dziewczynka.Ja z Irminką długo goniłyśmy rówieśników.Irminka słabo jadła,miała alergię na mleko(jadła bebilon pepti) 10m-c dokarmiałam piersią i wszelkie nowości stopniowo podawałam.Irminka goniła rówieśników przez 1 rok dopiero wtedy wszystko miało swoją właściwą normę.Tym bardziej jestem zaskoczona Tośką!! Przegonić Idalkę a mi się wydawało,że to mój mały olbrzymek. Fantastycznie chodzić na basen u nas w Toruniu brak odpowiednich basenów dla dzieci tak małych więc mogę tylko marzyć.Katarek możesz powalczyć,choć wątpie czy do czwartku przejdzie.Pogoda paskudna i to dlatego pewnie ta wściekłość.Spójrz na Tośkę a humorek ci się poprawi.Ja w pracy więc tylko zerkam na zdjęcia dziewczynek i też mi razniej.Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
tyldak Re: Mam doła:( 09.11.04, 12:35 ale pamietaj, ze tosia jest z poczatku maja wiec miesiac starsza ( jutro konczy pol roku) Ja do pracy za 2 godz wlasnie jedna reka odciagam mleczko dzieki za cieplutkie slowa Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: Mam doła:( 09.11.04, 13:12 Tyldak ale to i tak naprawdę pięknie goni rówieśników.Ja z Irminką miałam naprawdę problemy więc teraz doceniam to że Ida jest donoszona.Fantastyczna Tośka i dzielna malutka.A jak jej sprawność psycho-ruchowa?Może o tym pisałaś ale ja nie wszystko nadążę czytać więc jeśli masz chwilę to opisz?Irma pozno siedziała,chodziła no i nie raczkowała.Natomiast Idalka podciaga elegancko pupę więc może,może....Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Różności 09.11.04, 12:53 Do nowych mam. Jak chcecia aby strona internetowa pokazawała się jako wyrazy zobaczcie nasze listy w nazwie sygnaturka. Tam pokazywałyśmy jak ją wstawić. Moja Oleńka dzisiaj strasznie marudna. Nawet popłakuje na rękach i nie daje się utulić Niech te ząbki wyrosną bo już nie mam siły Na tvn style jest nowy program - klub młodej mamy - czy ktoś to już oglądał? Dzisiaj nie wyjdziemy na dwór wywiałoby nas strasznie. Ja sama nie wygoniłabym się dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: Różności 09.11.04, 13:19 Tak marta ja oglądam.Prwmiera jest dość pozno bo we wtorek o 22.30 ale są powtórki.Dość ciekawy program i jest to przekrojówka bo mówią o mamach ciężarnych poprzez dzieci w różnym wieku.Poruszane są problemy ze spaniem.Omawia zabawki.Ogólnie fajny. U ciebie już ząbki a u nas nic.Poczekamy. Ja w pracy więc Idusię na spacer zabrała babcia.Mówi,że wieje ale trochę ją zachartuje tym bardziej,że maluszka zdrowa jak rybka.Katarek "poszedł" więc troszeczkę się dotleniła.Może babcie przewiało ale mam nadzieje,że malutka otulona cieplutko w swoim pojezdzie.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ika1234 Problem włosy 09.11.04, 14:20 Okropnie wypadają mi włosy może macie na to jakiś sposób . Iwona i Ala foto.onet.pl/mojalbum/mojalbum.html?r=1&id=30034 Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: Problem włosy i inne takie tam... 09.11.04, 15:29 Witajcie Dziewczyny i wszystkie "nasze Pociechy". Ja wlosy podcielam o jakies 7 cm i efekt jest pozytywny, tzn nie widze zeby tak strasznie wypadaly jak wczesniej, no i Olasia odkryla w ten sposob nowa zabawke, wiec teraz nie wypadaja a sa wyrywane )) Ja kino niestety musze znowu odlozyc na przyszlosc bo ten choler... katar wciaz jest z nami i swiszcze i furczy i gra tak okropnie ze juz mam dosyc, szkoda mi Olasi bo sie biedna nie moze porzadnie przyssac i najesc, meczy sie okropnie. Stosuje i wode morska i sol fizjologiczna i Nasivin i nic nie pomaga. Moze macie jakies sposoby? Pomozcie. Kiedy sa powtorki tego nowego programu na TVNStyle, o ktorym piszecie? APEL DO WSZYTSKICH MAMUS: GLOWA DO GORY, cieszczcie sie zyciem i tym co Was spotyka, nie dajcie sie dolom i zlym humorkom - to tylko jesien przyszla i nie moze z nami wygrac, juz za rogiem (takim troche wiekszym rogiem) czeka wiosna z latem!!! papapapapa Kasia i wciaz zasmarkana Ola Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Cerazette - do mam stosujacych 09.11.04, 15:51 Dziewczyny, nie chcialabym tu robic sklepu, ale mam do odsprzedania dwa opakowania po 28 tabletek. Sama nie zaczelam stosowac i tak sobie leza na polce z lekarstwami, a moze ktoras z Was chcialaby odkupic taniej niz w aptece? Ja kupilam po 35,50 za szt. Jak jestescie zainteresowane to dajcie znac. Pozdrawiam, Kasia P.S. termin waznosci 11/2005 Odpowiedz Link Zgłoś
bioo po szczepieniu 09.11.04, 16:40 My dzis po szczepieniu, Mała nawet dzielna była, popłakała troszke ale myslałam ze bedzie gorzej, dzielne to moje dziewcxzatko!!!!!waga na 4mce i 3 tyg - 6500, wzrost - nie wiem, ale cos pomiedzy 62-68 (choc dzisiejsze body na 74 jakies maławe, a na 62 dobre-dziwne), biust 42, głowka 41, centyl 25-50 moze byc, choc nie przybiera za dobrze, ale mam poprzestac na piersi, ewentualnie poprobowac z zupkami słoiczkowymi lub sama mam gotowac (ale wtedy odrobina soli!!!!-szok, bo wydawało mie sie ze bez soli, przynajmniej ja planuje nie solic), ale nic na siłe, cycus ma byc!i pani dr powiedziała ze generalnie jest tak, ze dzieci cycusiowe nie bardzo lubia soczki, bo nagle cos innego do picia dostaja, to albo łyżeczka te soczki albo przecierki owocowe, ale nie musi byc butelka.A ja wczoraj nowe smoczki do butelek aventu kupiłam a teraz bebde musiała łyżeczki poszukac. My smoki uspokajacze to Avent silikonowy, mam tez Nuk ale te niezbyt Małgosi do gustu przypadły, mimo ze fizjologiczne na kształt piersi niby,Chyba co gust dzidziulowy to gust. Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Re: po szczepieniu 09.11.04, 18:09 U nas też mija 4 m-ce i 2 tygodnie.Mały waży 8 kg.Je zupki aż mu się uszka trzęsą , soczki.Czasem gotuje zupki sama. Co do szczepienia musze sie wstrzymac na czas 2 tygodni.Wtedy ewentualnie moż eu niego wyleźć ospa.Moja starsza córka własnie przechodzi 7 dzień ospy.Chociaż lekarz mówiła ze nie musi się zarazić bo chronią go jeszcze moje przeciwciała no ale lepiej dmuchac na zimne. Tyldak ja tez mam okrutnego doła. Nie iwem czy to ta pogoda.Poza tym dzieciaki też chore.Mały też nieraz jeszcze kichnie .A poza tym wizja powrotu do pracy mnie przeraża ( 22 listopad).Niby się cieszę ale jakoś tak się odzwyczaiłam od pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
walker22 Re: Nastroje 09.11.04, 18:38 U mnie różnie z nastrojami, raz lepiej raz gorzej, jak to w życiu. Może to zabrzmieć dziwnie, ale ja już żyję myślą o wakacjach. Marzę o mojej Białogórze, o morzu, piasku, naleśnikach z nutellą i twarogiem i rybach, które ubóstwiam! W tym roku wszystko to - jeśli chodzi o jedzenie - mnie ominęło, musiałam trzymać dietę dla Polki, ale za rok będzie potworne obżarstwo! Już zarezerwowałam dom i jedziemy całą rodziną (moją: moi rodzice, siostra z dziećmi, ja, Pola i mój mąż). Myślę o tym za każdym razem jak mi źle. I ta myśl trzyma mnie "przy dobrym nastroju". Wyobrażam sobie jak Pola będzie się bawić w piasku, jak będzie robić baby, jak będzie się kąpać... Lubię sobi etak marzyć. Od razu lepiej. A na w najbliższym czasie jedziemy w góry, mój mąż na kurs z pracy, ja z Polą jako osoby towarzyszące i moja siostra z najmłodszą córeczką. Napewno będzie wspaniale. Tak tęsknię za moją siostrą, a teraz będę mogła z nią pobyć prawie cały grudzień! Duszko - u Polki uczulenie objawiało się klasycznie - wysypka na buźce, główce, ciałku. Ostatnio pojawiły się zielone śluzowate kupki, ale to po raz pierwszy. Zazwyczaj nie dopuszczałam do tego stadium. Ale teraz to było po pokarmie bezpośrednio przez nią zjedzonym, więc to pewna różnica. No i na początku były jeszcze bóle brzuszka. Jak na razie uczulenie zeszło, Sinlac odstawiony (buu..), spróbujemy jeszcze raz za jakieś 2-3 tygodnie. Teraz będzie próba marchewkowa. Za parę dni. Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciaczki. Małgosia z Polinezją Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Nastroje 09.11.04, 19:00 Witam Malgosiu, ja tez zyje spotkaniem z rodzina. Jedziemy do Polski na sweita, rodzinka po raz pierwszy zobaczy Szymonka. Jestem ciekawa czy nie bedzie sie bal tylu nowych twarzy Z katarkiem nie pomoge, bo my odpukac nie mielismy. Co do smoczkow, to my mamy Avent i jest ok, oj co ja mowie, dla mojego synka to przeciez jest cudownym, najlepszym przyjacielem, bez niego ani rusz Ktoras z mam pytala o kupki przy karmieniu Nie pamietam ktora mamusia Ale to jest jak najbardziej normalne, bo wtedy zaczynaja szybciej pracowac jelitka, no i czlowieczek maly jest taki rozluzniony U nas tez to sei zdarza, choc my i tak pewnie jestesmy rekordzistami w kupkach, 4-5 dziennie, a w porywach do 6!! i tym optymistycznym akcentem koncze swoja wypoweidz do s.ivona: ja skopiowalam ten link, ale dziewczyny pisaly jak zrobic sygnaturke, musisz popszperac w starych postach. Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 09.11.04, 21:30 Witam!!! evita33 napisz ile lat ma Twoja córeczka i którego urodził sie Twój synuś,bo piszesz ze mały ma 4mies.i 2 tyg.to tak jak moja córeczka no i na zdjeciu widze ze masz córke w wieku podobnym do mojego synka(7lat) No u nas duże postępy ostatnimi dnaimi cały czas tylko plecki i na brzuszek pupcia w góre i czołganie do przodu jak to słodko wygląda.Mam takie pytanie karmie małą Bebilonem 2 i podaje deserki i soczki i kupki są raz zółte raz ciemniejsze czy to moze byc od tych soczków,deserków??a jeszcz chce zapytać bo Paulina niezabardzo lubi te zupki one są takie bezsmakowe a moze Wy coś dodajecie do nich,zeby poprawić smak,bo sama boję sie gotować. Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciątka Basia z Paulinką Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel :((( 09.11.04, 21:45 Dziewczyny, wybaczcie nie bede czytac postow i odpisywac na nie! Powod : Zuzina jest w szpitalu i nie wiadomo jak długo tam zostanie. Cała nasza rodzinkę dopadł rotawirus (potocznie grypa żołądkow). W miarę wcześnie zareagwaliśmy i my jakoś sie wykaraskalismy bez wielkich cierpień, ale niestety zuzinka wylądowała w szpitalu (. I nie wiadomo jak długo tam zostanie. Na 100% 2 dni a co dalej nie wiadomo, Bo robia jej wszystkie badania i moga jeszcze sobie cos wymyslić. Eh! Będe cos pisać jak juz będziemy po. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ikik Re: :((( 09.11.04, 22:01 Hamaliel trzymaj sie napewno wszystko bedzie dobrze, to okropny wirus ale jesli wykryty dosc szybko napewno zostanie zwalczony Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: :((( 09.11.04, 22:19 ups!!!!!!!!hamaliel bądź dzielna!!!!!!!!!!!!!a nawet bardzo dzielna!!!!!!!!! dzielniejsza niz Zuzia, bo teraz szcególnie ona ciebbie silnej potrzebuje!!!!!!!! czy sa czerwcówczątka, któe nie przekręcaja sie na brzuszek?albo na odwrót? czy jesteśmy odosobione? Odpowiedz Link Zgłoś
tyldak Re: :((( 09.11.04, 22:45 Sa... nawet z początku maja. Tośka się jeszcze nie przerwca Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 do 26 basi 09.11.04, 22:56 moja Agata jest z 05.08.1999r. a Maciek z 24.06.2004r. Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Ile w Waszych miastach kosztuje opiekunka 09.11.04, 22:58 na 8 godzin tylko do zajmowania się małym bez sprzatania, gotowania itp Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re::(( i do bioo 09.11.04, 23:06 Hamalei (mam nadzieje ze nic nie pokrecilam), badz dzielna i silna, napewno wszystko sie dobrze skonczy, wiem co to znaczy zostawic malenstwo w szpitalu bo ja Olasie zostawilam przez zoltaczke w 6 dobie zycia. Jestesmy z Toba! Bioo, moja Olasia sie nie przewraca (24.06), ale dzisiaj ja "powalkowalam" z brzuszka na boczek i na plecki itd i bardzo sie jej podobalo, za ktoryms razem probowala juz sama podniesc sie na brzuszek... Pozdrawiam, K Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re:o wszystkim 10.11.04, 09:37 Witam! pkt.1 powtórki programu"klub młodej mamy " tvn styl sa np. wtorek godz.17.00,niedziela chyba 15.00 resztę nie pamiętam.Wczoraj program był poświęcony włosom mam w trakcie ciąży i po porodzie.Poprawie ich wyglądu. Omawiano również zabkowanie i dbanie o ząbki dzieci już od samych narodzin (przecieranie dziasełek gazą wyjałowioną i wodą)omawiano żele na ząbkowanie. pkt.2Idalka się pięknie obraca z brzuszka na boczek i na plecki(ur.06.06.)a wczoraj odkryła nową zabawę podciąganie pupy do góry jak leży na brzuszku. pkt.3wczoraj zauważyłam,że mocno przygryza smoczusia i się ślini(czyżby jednak ząbki?) ale wcale nie jest marudna.Podczas zabawy to nawet smiała sie w głos. pkt.4 Ja karmię Idalkę piersią,dokarmiam butelką i właśnie ta butelka to Avant. Natomiast smoczuś to chicco neonata.Polecony przez doświadczoną koleżankę jako wyprofilowany na kształt sutek kobiecych.Nie jest silikonowy i odpowiada Dusi.Właściwie potrzebny tylko do zasypiania no i teraz do przygryzania. pkt.5 Nastrój -Idusia radosna,ja mniej bo codziennie do pracy więc zmęczenie okropne na szczęście Ida spi cała noc więc wypoczywamy.Zasypia po kąpieli ok.19.30- 20.00 i tak śpi do 5.30-5.55.Po pobudce karmienie piersią i myk do pracy,a po drodze przedszkole. pkt.6 u nas choroby daleko więc tym bardziej wspólczuję Hamalei.Trzymaj się oby tylko nie dopuścić do odwodnienia.Trzymajcie się więc i nie dajcie choróbsku!!! Pozdrawiamy wszystkie mamy o złych nastrojach ciepłym słonecznym uśmiechem niech zaświeci słoneczko i u nich!!! Kasia z Idalką i Irminką. Odpowiedz Link Zgłoś
verbena do Bioo 10.11.04, 09:54 Bioo, nie martw się, moja Hania jest z 16 maja i też sie nie przewraca. Ale cały czas dzielnie ćwiczy, więc może niedługo? Hamaliel - trzymajcie się, na pewno będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
leefka w przelocie 10.11.04, 10:10 witam pospiesznie! dawno mnie tu nie było choć podczytywałam to i owo. Teraz tylko wzrokiem przeleciałam ostatnie posty, ale obawiam się, że nie będę miała teraz czasu na dokładne odpisywanie. Czeka mnie bowiem dzisiaj wizyta(cja) moich teściów, a mieszkanie w bałaganie, no nazwijmy go twórczym Zatem do kina znowu się nie wybierzemy (to informacja do mam warszawskich), ale może już w końcu za tydzień? Bioo, Tosia też się nie przekręca z plecków (a jest zaledwie dzień młodsza od Małgoni), choć w drugą stronę to namiętnie. Tzn. ilekroć kładę ją na brzuszku, zaraz ląduje na plecach - tak bardzo nie lubi pozycji na brzuchu Gdzieś czytałam, że na początku dziecko powinno przewracać się z pleców na brzuch, a dopiero potem odwrotnie, ale co ja jej zrobię, jak ona nie lubi i ma na to sposób? Przecież siłą jej nie będę trzymała! Dzisiaj mamy wizytę u neurologa to podpytam o te przewroty. Hamaliel i pozostałe mamy zmagające się z chorobami Maleństw: trzymamy za Was mocno kciuki i posyłamy całą masę dobrych myśli. Tyle na teraz, bo już jestem w plecy z czasem. Do następnego! Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: :((( 10.11.04, 10:37 Hej, hamaliel trzymajcie się!!!Życzę Wam aby Zuzka szybko wrócila do domciu zdrowiutka,pa,jola Odpowiedz Link Zgłoś
tyldak Re: :((( 10.11.04, 10:55 My też za Was trzymamy kciuki Hamaliel!!! Wszystko będzie dobrze. Wiem co to znaczy maleństwo w szpitalu. Pamiętaj, że Twój spokój będzie się udzielał malutkiej więc trzymaj się dzielnie! Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: :((( 10.11.04, 16:39 I my rowniez wierzymy, ze wszysko bedzie dobrze. Wczoraj mowilam Szymonkowi o Zuzince i razem trzymamy kciuki. Myslimy o Was. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
tyldak Muszę się pochwalić i pytanko 10.11.04, 11:00 Tosia kończy dziś o 14:00 pół roczku! Kurka jak ten czas leci... Mam wrażenie, że jest z nami od zawsze a to tylko i aż pół roku! A pytanko, to włąściwie prośba o radę. Mieliśmy jechać jutro na 3 dni w góry (mam w parcy wyjazd taki szkoleniowo-integracyjny), a że moja połówka w świetlicy też się udziela, to mieliśmy jechać całą trójką. No a mała ma katar. Nie jakiś duży ale zawsze. Jak myślicie, jak lekarz ją dziś osłucha i nie będzie nic w płucach, to możemy jechać czy raczej powiniśmy sobie podarować. Bo jestem zakręcona i naprawdę nie wie, co robić. Mąż twierdzi, żeby jechać, a ja naprawdę nie wiem. W sumie to mam wątpliwości. Pozdrawiamy Matylda i pierwszy na tym wątku półroczniak - Tosia Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: Muszę się pochwalić i pytanko 10.11.04, 13:21 Hej Matyldo, caluski dla Tosi)))Rzeczywiście pierwszy półroczniak))) Jeśli chodzi o Twoje pytanko, to nie wiem jaki katar. Tzn. u nas byl trochę ropny i lekarka zabrobnila wychodzić. Zapytasz lekarza, ale nie radzę za dużo na dworku, bo wiesz w płucach moze być ok,ale nie daj boze coś Tosi sie przyplącze i z dala od ludzi, bo teraz dużo wiruchów, a odporność Malutkiej obniżona. Musisz sama zdecydować, gdzie Wam będzie lepiej, i co dla Dziecka lepsze?! pozdrawiam,miłego weeknedu,jola ps.napisz jak bylo?! Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: Muszę się pochwalić i pytanko 10.11.04, 18:03 jeśli z Tosią jest wszystko OK to moim zdaniem jechać. Zgadzam się z tym co napisała Gosia[walker22], że śeiże powietrze jest zdecydowanie lepsze od 'kaloryferowego' Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: :((( 10.11.04, 17:58 bioo z plecków na brzuszek od czasu do czasu jak ma dobry nastrój, ale z brzuszka na plecyki absolutnie czytałam gdzieś na niemowlakach o 6 miesięczniakach, które się nie przekręcały aż do pewnego momentu, bo jak zaczęły się obracać to zaraz i pełzać i podciągać się do siadania... Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: :((( 10.11.04, 21:12 witaj. ja i Szymus mocno trzymamy kciuki zeby bylo dobrze. pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
tyldak Próba linijki 10.11.04, 11:04 Coś się porobiło i było nie tak więc po zmianach próbuje Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: 10.11.04, 11:16 Według mnie wszystko OK z sygnaturką. Hemaliel mam nadzieję że zaraz malutką wipiszą i ją będziesz dalej rozpieszczać w domciu. Do bioo moja Ola 2 razy przewróciła się z brzuszka na plecki i na tym koniec. Teraz ja leży na brzuchu to podnosi tyłek do góry a jak leży na pleckach (co bardzo lubi) mach nogami i trzyma się za stópki. Na boki się przekręcka ale dalej nie ma ochoty. Dużo gada więc pewno stąd te opóźnienie. Trzymajcie się cieplutko i z dala od chorowitków. Odpowiedz Link Zgłoś
ika1234 Re: 10.11.04, 11:42 HEMALIEL TRZYMAJCIE SIĘ MOCNO I ŻYCZĘ BY TWOJA CÓRECZKA SZYBKO WRÓCIŁA DO ZDROWIA . MOJA ALA ,TAK JAK U MARTY 28 PRZEWRÓCIŁA SIĘ KILKA RAZY Z BRZUSZKA NA PLECY I NA TYM KONIEC , RÓWNIEŻ GADA JAK NAJĘTA ,BUZIA JEJ SIĘ NIE ZAMYKA . POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: refleksje 10.11.04, 12:21 Mamy! Widzę,że wszystkie mamy są już zaprzyjaznione na tym forum.A my trafiłyśmy tu przypadkiem ale naprawdę bardzo się cieszymy.Poruszane są tu takie ciekawe tematy,tyre refleksji przychodzi na myśl po przeczytaniu niektórych wypowiedzi.Nawet ja już niby "doświadczona mama" bo Idalka to moja 2 córcia a mimo wszystko o wielu sprawach przypominam sobie czytając wasze wypowiedzi.Zaczełam też baczniej obserwować moje dziewczyny, po tym co piszecie. Mam nadzieję,że przyjmiecie nas do tak sympatycznego grona mam i dzieciaczków. Serdecznie pozdrawiam !! Kasia,Irminka i Idalka ps.Ida tez "nawija"ja w tym jej gadaniu słyszę mammma,moja mama a jej babcia babaaa. Odpowiedz Link Zgłoś
walker22 Re: 10.11.04, 12:25 My też jesteśmy z Tobą Hamaliel, może i lepiej, że Mała jest w szpitalu, bo napewno ma najlepszą opiekę, a i Ty nie musisz się denerwować, że coś przeoczysz. Takie doświadczenia wiele uczą, wzmacniają (głównie Mamę psychicznie) i napewno wyjdą na dobre... Tyldak, ja bym jechała w góry, jak masz taką okazję. Nawet mały katarek lepiej się wyleczy na świeżym powietrzu, a nie w zaduchu kaloryferów w domu.. Pola przewraca się jak się przytrzymuje lusterka na macie, a tak to się kołysze na boki z podkulonymi nóżkami. Ale każde dziecko rozwija się we własnym tempie i w końcu każde będzie się przewracać. Duszko, my jutro próbujemy marchewkę, a Ty kiedy zamierzasz znów wprowadzać nowe pokarmy? Pozdrawiam serdecznie i trzymajcie się ciepło (u nas dziś padał mały śnieg...) Małgosia i iPoleczka Odpowiedz Link Zgłoś
verbena Przekręciła się!!! 10.11.04, 14:26 Dziewczyny, nie uwierzycie. Jueszcze dzisiaj rano odpisywałam tyldak, że moja Hania też się jeszcze nie przekręca z plecków na brzuszek ani odwrotnie, a tu taka niespodzianka. Właśnie przed chwilą, leżąc sobie na macie, obróciła się sama na brzuszek. Aż nie mogłam w to uwierzyć i połozyłam ją z powrotem na pleckach, a ona znowu myk. Powtórzyła jeszcze pięć razy, a ile bąków przy tym poszło... Teraz sobie spi, bidulka , zmęczona. Kurcze, jak ja się cieszę! Odpowiedz Link Zgłoś
ika1234 Re: sposoby na doły 10.11.04, 15:57 za szybko poszło moja propozycja to pieczone jabłka kilka jabłek drążymy aby usunąć gniazdo nasienne , wsypujemy kilka rodzynek trochę żurawiny polewamy miodem zapiekamy na półmisku żaroodpornym , podlewamy wodą żeby się równo upiekły . Ja piekę 40 min 200 C po upieczeniu kto chce może posypać cukrem pudrem najlepiej smakują wieczorem przy zapalonych świecach .Polecam , kto ma inne sposoby niech się dopisuje . Pozdrawiam Iwona z Alą foto.onet.pl/mojalbum/mojalbum.html?r=1&id=30034 Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: sposoby na doły 10.11.04, 18:08 bardzo ciekawy przepis, czuję naglącą potrzebę wypróbowania mój przepis na pozbycie się doła: zostawić dziecko/dzieci z tatą babcią lub inną osobą, zrobić sobie kąpiel z pianą i poleżeć bezczynnie z zamkniętymi oczyma. jest jeszcze jeden sprawdzony sposób dla Mam, które nie przejmują się zbytnio posiadanymi kilogramami: czekolada dużo uśmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: 10.11.04, 16:52 Małgosiu, ja czekam z jedzonkiem jeszcze 3 dni, mam nadzieję, że Szymonkowi zejdą te plamki na nóżkach. Chcę mu dawać kaszke ryżową, bo tam dużo żelaza, a my żadnych witaminek nie przyjmujemy. Daj znać jak marchewka smakowała Poli, i czy dobrze toleruje. Tyldak, ja również jechałabym w góry, my mieszkamy prawie w górach i Szymonek odpukać nie choruje na nic. Myślę, że zmiana powietrza dobrze zrobi, ale oczywiście lepiej spytać się lekarza, bo zależy jaki to katarek. Bioo, Szymonek się nie przewraca ani w jedną ani w drugą strone, choć szczuplutki jest, więc teoretycznie powinno mu być łatwiej. Mówię do niego: synku, już tyle dzieci czerwcowych umie się przewracać a Ty nie chcesz, nie wstyd Ci, nawet dziewczyny już potrafia)) Pozdrawiamy Iwona i Szymonek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17403505 Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Do Mam wzbogacających dietę... 10.11.04, 18:15 ...Maluszków. Napiszcie mi proszę kiedy podajecie zupki/soczki/deserki i w jakich ilościach. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Do Mam wzbogacających dietę... 10.11.04, 19:20 U nas soczki zazwyczaj podaje Tata po powrocie z pracy tak 17.30-18.00 Zupkę podałam raz i dojadła cyca około 15.00 (były to w zasadzie brokóły gerbera naturalnie proste) Jak wstaniemy wcześnie (koło 8.00) to soczek podaję koło 11-12 Normalnie dosypiamy do 9.00 - 9.30 ) Pozatym cyc do woli Daję jej butelkę soku na 2 razy czyli gdzieś po około 90 ml. Bardzo Oli zasmakował bobovity jabło z marchewką. Samo jabłko jest ble. Pycha są jest jeszcze sok z owoców jagodowych. Taki sobie jabłko i z dzikiej róży. Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: Do Mam wzbogacających dietę...i nie tylko.. 10.11.04, 20:06 ....ja jak na razie soczki wprowadziłam(podaję w południe-by miec czas na obserwację jak reaguje dziecko).Najpierw jabłkowy a teraz jabłko z dynią.I samej mi sie nie chciało wierzyć,ale moje dziecko dziś samodzielnie zrobiło po 11 dniach kupkę-bez zająknięcia czy stekknięcia.Więc dziś dla mnie święto- śmiesznie to brzmi ale pojawienie się kupy u mojego dziecka to wydarzenie prawie ze na skale połowy rodziny-bo każdy się dopytuje-była???...więc dzis się chwalę- była... Marta.28-miałaś racje,że ten sok jabłko z dynią działa rewelacyjnie.A mi wydawano wyroki,że z jelitami jest coś nie tak,dziecko prawie ciąć kazali a tu sie okazuje,że przewód pokarmowy dopiero zaczął na poważnie dojrzewać. następnym produktem będzie sinlac,ewentualnie przeciery-ale to za tydzień,gdy maleństwo skończy 5 mcy Hamaliel-rozumiem twe niepokoje,bo niedawno i ja miałam wizję szpitala dla malutkiej.Trzymaj się i zachowój spokój,bo jak wczęsniej już któraś z nas napisała,tylko to jest w tym momencie najważniejsze.A wszystko inne będzie na pewno już niebawem na prostej do tyldak:ja na twoim miejscu bym, jechała.Nic nie robi tak dobrze jak rześkie górskie powietrze.Gdy moje dziecię miało katar ja często z nią wychodziłam na powietrze-zaleciła mi tak pani doktor od medycyny naturalnej.Opatul ciepło już dużą dziewczynke-gratulacje z okazji połowy roczku(jejku a tak niedawno radziłysmy się jaki wózek,jakie ubranka itp)-aby ją wiatr nie dopadł i na pewno będzie oki.Choć tak jak Jola-bursztynek wspominała wszystko zależy od nasilenia katarku. moja dzidzia non stop jest na brzuszku i też przy tej okazji bączki puszcza jak z karabinka( a ja się cieszę,bo wiem że jelita pracują)ale z brzuszka na plecy jak na razie ani razu. trzymajcie się ....a ja na poprawę nastroju zalecam lampkę czerwonego wytrawnego wina...u mnie działa.Acha ostatnio zakupiłam ksiązkę "jestem mamą"- super,trochę sie wyluzowałam przy tej lekturze,bo niektóre opisy są rewelacyjne.Poród,nawał pokarmu,baby blues,wątpliwości co do powrotu do pracy- okazuje się,że tyle podobnych sytuacji przydarzyło się autorkom co i mi,że się troche zasymilowałam z tymi przeżyciami Odpowiedz Link Zgłoś
ikik Re: Do Mam wzbogacających dietę...i nie tylko.. 10.11.04, 22:53 Dzieczyny, Zastanawiam sie czy podgrzewac sok przed podaniem czy rozcienczyc ciepła - goraca woda, czy podac taki o temp pokojowej. To samo z deserkani owocowymi. Napiszcie jakie wy podajecie picie. Pytanie do mam chłopców Jak to jest z pielęgnacją siusiaczka czy w kompieli delikatnie odciagacie napletek?, czy nie. Czy podawałyscie swoim pociecha kaszke do picia Nestle (w kartoniku)ta od 5 m? Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Do Mam wzbogacających dietę...i nie tylko.. 11.11.04, 00:00 Deserki i soki wyjęte z szafki (pierwsze otwarcie) podaję bez grzania, te z lodówki troszeczkę ocieplam, ale też raczej do temperatury pokojowej. A odnośnie siusiaka - są dwie szkoły, według tej, którą ja stosuję, do roku nie robimy nic. Jeśli będziemy odciągać i zrobimy to zbyt gwałtownie, następstwem może być stulejka, i to nie ta wrodzona, którą męskie niemowlaczki mają chyba wszystkie. A tak swoją drogą, jak już jesteśmy w tym temacie to przy okazji dyskusji o pieluszkach pisałyście że Wasze chłopaszki miewają czasem wzwody. A Bartuś nic a nic. Też się trochę dziwię, bo Grzegorz na pewno miał... Widać taki jego urok. No i tym momencie nawet jakbym chciała to odciągać nie potrafię... Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Do Mam wzbogacających dietę...i nie tylko.. 11.11.04, 00:01 Dziś kupiłam Bartusiowi po raz pierwszy Misiowy Sad od 5-tego miesiąca. Ciekawe czy bedzie mu smakować? Ale kaszki w kartoniku jeszcze nie pił. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Do Mam wzbogacających dietę...i nie tylko.. 11.11.04, 16:12 Ja podalam Szymkowi soczek jablkowy BoboVity ale mu nie smakowal wiec go nie meczylam i wypilam sama. Potem dalam mu soczek marchewkowy z jablkiem z BoboFruta i okazal sie ok. Troszke dodaje wody przegotowanej bo jest dosc gesty. Dzisiaj kupilam jeszcze z dynia i winogronami i zobaczymy czy posmakuje. Soczki przed podaniem wstawiam do cieplej wody zeby mialy temperature pokojowa. Oprocz tych soczkow i kaszki kukurydzianej jeszcze nie je nic innego. A jesli chodzi o doly to mi pomaga piwo karmi i siedzenie na forum) Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 10.11.04, 22:29 O rany nie wyrabiam z czytaniem Nie było mnie tydzień i chyba kolejny tydzień będę nadrabiać zaległości w czytaniu więc wybaczcie że nie odnoszę się do porusznych tematów. Pozdrawiam papa Odpowiedz Link Zgłoś
mia101 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 11.11.04, 12:15 Hamelili, my rowiez jestesmy z toba, trzymamy kciuki za mala Zuzke - to juz duza panna - napewno sobie poradzi - zwlaszcza przy wsparciu kochajacych rodzicow. Glowa do gory!! co do SOCZKOW - podgrzewam je tak jak mleko w podgrzewaczu czyli do temperatury 37 stopni. Deserki podaje nie podgrzewane bez wzgledu czy wyjete z modowki czy z polki (te z lodowki chwilke trzymam na zewnatrz). Wczoraj Lila miala kolejne SZCZEPIENIE - i tym razem przeszla siebie - nawet nie zauwazyla uklucia, nic a nic nie zaplakala. Nie uzywalam wspominanej przez was masci Emle- ja mysle ze to chyba zalezy od dziecka (jak bardzo jest wrazliwe) i od umiejetnosci wklucia przez pielegniarke. aha, Lila majac 5,5 miesiaca wazy 6200 i mierzy 64cm - jest malutka - w 10 centylu ale jak powiedziala lekarka caly czas idzie tym swoim torem...) co do ZABKOW, pani doktor po obejrzeniu stwierdzila, ze dziasla sa opuchniete, ale zebow to jeszcze nie widac. A ja pod palcem czuje leciutkie zgrubienie w miescu gornej jedynki. czy to moze byc zabek?? poza tym Lula wciaz bardzo niespokojnie spi - dzis wstawalam do niej chyba z 10 razy, nawet nie wiem ile bo bylam prawie nieprzytomna. Mam nadzieje, ze wyjda zabki i to sie skonczy ... jeszcze jedno a propos LAKTACJI - czy ktoras z was uzywala leku homeopaycznego o nazwie ricinus communis 5 CH na podtrzymanie laktacji? Ja sie dowiedzialam od kolezanki i wlasnie zamowilam w aptece, bo slabiutklo ostatnio z mleczkiem - juz 2 razy dziennie musze mala dokarmiac. Mam nadzieje, ze to pomoze. Ah, ja tez miewam czasem chandre, zwlaszcza jak pomysle ze juz od stycznia Lulcia sama zostaie tzn. z niania (wiem ze wiele z was juz to przechodzi, ale mnie ciezko to sobie wyobrazic), jakos trzeba sie jednak trzymac... pozdrawiam i juz koncze bo znow sie rozpisalam i kto to przeczyta ) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: na wlasne zyczenie 11.11.04, 15:54 witajcie. zrobilam sobie przerwe w pisaniu i czytaniu i teraz mam zaleglosci. kiedy ja to nadrobie????) Maz z Szymonem spaceruja a ja: zakupy, sprzatanie, obiad i chyba odpoczywam przy tym. czasem dobrze robi robienie czegos innego niz tylko zajmowanie sie dzieckiem. Od kiedy urodzil sie Szymon to wiekszosc domowych obowiazkow przejal maz. Czy wasi mezowie tez narzekaja jak to teraz musza wiecej w domu pracowac? Czasem to sie zastanawiam czy nie isc do pracy a opieka nad Szymkiem obarczyc meza - moze wtedy by docenil. Nie mowie ze nic nie robi tylko caly czas powtarza jaki to on jest zmeczony)) Na wlasne zyczenie mam teraz problemy ze zdrowiem. Nie poszlam do ginekologa po porodzie bo nie mialam na to nastroju. Poszlam dopiero jakies trzy tygodnie temu! No i sie okazalo ze porobily sie jakies zrosty czy odrosty. Wycinali mi to ale po tygodniu znowu to samo. Mam problemy z chodzeniem, staniem, siedzeniem itp. Mam isc do kontroli za tydzien - zobaczymy jak bedzie. A wy jak sie czujecie? Mam nadzieje ze lepiej ode mnie. I jeszcze na koniec - najblizsza ciocia mojego Szymonka (czyli sasiadka) wczoraj obronila prace doktorska z chemii na UJ))) Pozdrawiam (teraz bede czytala zalegle posty)) Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Wróciłyśmy :)) 11.11.04, 17:41 Dziewczyny witajcie ). Dziękuję Wam bardzo za wsparcie. Bardzo się przydało i dzięki Wam udało się jakos utrzymać pogodę ducha. Zuzinka wyszła juz wczoraj ze szpitala. Co prawda jesteśmy na przepustce, ale zawsze to lepsze niż śleczenie w szpitalu, który bardzo Zuzinkę męczył. Nie można było wyjść z pokoju i w sumie cały czas się siedziało w czterech ścianach. Mała była podłaczona w sumie przez 16 godz. do kroplówki, która wyrównywala jej straty wody, mikroelementów i ja odkwaszała. Do tego dieta - klej ryżowy + marchwianka. Po tym wszystkim stan (humor raczej dużo później)Zuzi się poprawił i zostałysmy wypuszczone z przykazaniem, żeby trzymac się diety powoli wprowadzać mleczko i wycofywać kleik ryżowy. A jutro idziemy po wypis ze szpitala. Plusem tego pobytu było to, że zrobili jej wszystkie badania i w posiewie moczu było czysto, nie wiadomo jedynie jaki wirus wywołał tą biegunkę. Minusem całego tego choróbska jest to, że posłanie Zuzinki do żłobka odpada co oznacza przeprowadzkę na wieś i to do końca roku. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ). Ja będę sobie powoli nadrabiać czytanie postów. przepraszam, że się tak rozpisałam okropnie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Wróciłyśmy :)) 11.11.04, 18:01 O rany jak się cieszymy!!! Super, że jesteście już w domku. Lece poweidzieć Szymonkowi, że Zuzinka juz wróciła. Bardzo Was ściskamy!!! Iwona i Szymon Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Wróciłyśmy :)) i różności. 11.11.04, 20:06 Super że Zuzinka już w domu. Trzymajcie się cieplutko) Ja podaję soczki wyjęte z szafki w temperaturze pokojowej. Jak raz następnego dnia podgrzałam za bardzo to Oleńka odmówiła picia i musiało trochę odstać. Czytałam w poradniku nutrici że soczki i deserki podajemy w temperaturzę pokojowej a obiadki podgrzewamy mocniej. Ja na razie z moim mleczkiem OK. Ciekawe odczego to zależy??? Mała waży 6650 i ma pućki więc się nie martwię a powiedziałabym że mam mniej do noszenia. Apropo noszenia codziennie rano bolą mnie mięśnie wzdłuż kręgosłupa, czy to może być od noszenio małej. Tak jakbym cały czs miała zakwasy bo jak je rozruszam to jak ręką odjął??? Ja sama w domu wszystko robię (sprzątam, gotuje, piorę i robię zakupy) mała potrafi się sama bawić więc nie ma problemu i śpi w dzień nawet i 3 godziny ciurkiem. Ale czasami też ma chumorki. Mąż tylko pomaga przy opiece na dzieckiem może się wtedy córcią nacieszyć. Resztę staram się robić sama niech odpoczywa Pracuje w tygodniu do 18 a czasami i dłużej Jak mu się zdarzyło przyjść jak dziecko spało to cały wieczór do niej zaglądał i napatrzyć się nie mógł jak słodko spała. Jakie te nasze maleństwa słodkie cieszmy się chwilą. Odpowiedz Link Zgłoś
walker22 Re: Wróciłyśmy :)) i różności. 11.11.04, 20:45 Też się cieszę, że z Zuzią wszystko ok. Mój mąż jak musiał się zajmować domem, to kładł się o 2-3 w nocy. Padnięty. Ale wstawał w nocy na zmianę ze mną do Polki. Morał z tego taki, że ja wszystkie prace domowe robiłam w krótszym czasie (nawet w ciąży, choć wtedy też już mąż przejmował wiele z nich), byłam mniej zmęczona (albo o tym nie mówiłam, bo było to dla mnie normalne) i dodatkowo mąż nie był świadomy jaką wielką robotę odwalam siedząc w domu. Teraz mamy panią, która sprząta, prasuje, gotuje, czasem chodzi na spacer z psem i czasem zakupy... Mąż nadal jest wieczorem padnięty, co czasem doprowadza mnie do szału, bo co ja mam powiedzieć? Nie ma już w zasadzie żadnych obowiązków w domu, a czasu na nic i tak nie starcza. Ale opiekuje się ślicznie Polą, bawi się z nią, przewija. Na spacery chodzę zazwyczaj ja, bo kiedy mąż wraca z pracy jest już ciemno. Plecy też mnie bolą, mięśnie wszystkie, ręce. Chyba to normalne, albo też nie mam kondycji.. Polka waży już z 7kg, dziś ją mierzyłam - 70cm, czyli już trochę do noszenia jest.. Trochę się rozpisałam... Muszę napisać parę maili do rodzinki. Do usłyszenia i pozdrawiam wszystkie Mamusie i Maluchy Małgosia i Polina Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: Wróciłyśmy :)) 11.11.04, 22:19 och jak sie cieszymy ze juz jestescie w domku, nawet sie dzisiaj nad Wami rozmyslalam co u Was slychac i tak jakby telepatycznie mam odpowiedz. super! jeszcze raz wszystkiego dobrego i uwazajcie na siebie dziewczyny... Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Wróciłyśmy :)) 11.11.04, 22:53 Ufffff przeczytałam wszystkie zaległe posty, czyli ponad 130. Ale warto było bo wiem co u Was słychać i co się działo. Hamalieli super, że już z Zuzią wszystko w porządku. Próbuję sobie wyobrazić jaki stres musiałaś przeżywać. Okropieństwo!!! Co do zadawanych pytań. s.ivona zabij mnie ale nie wiem na co była właściwie przepisana witamina A, tak na chłopski rozum to na oczka z którym miałayśmy problem. Teraz już nie mam jej podawać bo Ala dostaje jabłko i marchewkę. 3 dni temu byłyśmy na przekłuwaniu kanalika łzowego, czyli na tym zabiegu którego tak strasznie się bałam. Wyglądało to okropnie (wkładanie strzykawki z igłą do kącika oczka) i Alicj krzyczała przeraźliwie, ale trwało to niecałą minutkę i po bólu. Odpukać, ale od tego zabiegu oczko nie ropieje co mnie potwornie cieszy. Dieta Alicji: moje mleczko, 1 raz dziennie około 16tej deserek (ok. 70g), czasami sinlac. Odkąd podaję jej deserki, narazie tylko jabłko z marchewką, kupki są co 3 dni, a dochodziły już przerwy do 8 dni. Jedynym problemem jest że Ala nie chce pić soczków, ani klarownych, ani przecierowych. Nie i koniec ....hmmm Smoczki: używamy butli nuka i aventu, a uspokajaczy Nuka, avent jej nie pasuje. Pobieranie krwi, miało miejsce wczoraj, z paluszka zupełnie bezboleśnie, nawet nie zauważyła. Przepraszam że w takim telegraficznym skrócie, ale nie mam już siły pisać, po tylu przeczytanych postach nie ma się co dziwić ) Pozdrawiam, Kasia z Alunią (03.07.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
ikik niania 11.11.04, 23:49 Witajcie, od stycznia wracam do pracy i bede potrzebowała opiekunki, zupełnie nie wiem jak sie zabrac do szukania. Rospuściłam wici wśród znajomych ale narazie bez echa. Tak naprawde nie wiem o co powinnam zapyatac taka kandydatke i na co zwrocic uwage. Moze macie doswiadczenie w tym temacie. No i oczywiscie finanse ile w Wrszawie za godzine Dzieki za odpowiedzi dotyczace tempertury podawania soków Ja do tej pory podgrzewałam jak herbatke i moze dlatego mały nie chciał pic. Jutro dam mu bez podgrzania Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: Wróciłyśmy :)) 11.11.04, 23:57 oj!!!!jak dobrze, ze w domku jesteście!!!!!!!!!!!! kasik81 napisałaś: Jedynym problemem jest że Ala nie chce pić soczków, ani klarownych, ani > przecierowych. Nie i koniec ....hmmm nam pani dr powiedziała ze dzieci cycusiowe raczej nie lubia soczków, jesli tymbardziej nie były przyzwyczajone do butli. bo dotad picie to mleczko a nagle jakis inny smak. i nie lubia, mówia bleeeee lepsze przecierki lub zupki.Choc my ciagle na cycusiu tylko!!!! dzis były 2 kupki!!!!a zawsze co 7-8 dni Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: Wróciłyśmy i takie tam.... 12.11.04, 09:54 Witajcie! Szczególnie cieplutko witamy Zuzkę.Bardzo się cieszymy,że już jesteście w domku.Choroba musiała dać się we znaki.Mam jednak nadzieję,że humorek Zuzkę nie opuścił i jest pogodna. Ja po powrocie do pracy zazdroszczę mamą,które jeszcze są z maluszkami cały dzień.Tak bardzo cieszę sie na wolne weekendy.A pomyśleć,że jeszcze nie tak dawno zmęczona byłam opieką nad Idusią i prowadzeniem domu a teraz doszła jeszcze praca i jakoś dajemy radę.Oczywiście tato dzielnie pomaga,teraz znacznie więcej.(Pracuje na system zmianowy więc czasem jest cały dzień z Idulką)Zazdroszcze mamą,które mają pomoc w domku-panią która ugotuje,posprzata i wyprowadzi psa(ja też mam psa).Będąc na macieżyńskim musiałam to niestety robić sama i żałuję,że nie znałam sposobu "na jabłka" rewelka na zły humor!!U nas pomaga czasem moja mama,no nie licząc dni gdy zajmuje się Idalką jak żadne z nas nie może.Problem niani mam więc z głowy.W Toruniu niania na 8 godz.-tylko do opieki nad maluszkiem bez gotowania nawet zupek dla małej to kwota 350-400. A co do zupek,jak wasze pociechy zjadają Gerbera-Brokuły "naturalnie proste" Ida po podaniu 1 łyzeczki opluła wszysko, marchewka za to poszła w ilości całego słoiczka. Ja podaje Idalce troszeczkę tartego jabłka -jeśli ma problemy zaparciowe i po jabuszku idzie jak spłatka.(Jabuszko sama scieram). Przepraszam mam pytanko,czy jest tutaj mama która mieszka blisko Torunia? Z tego co czytam(nie sposób przeczytać wszystkich starych postów) to jednak wiekszość jest z Warszawy. Do tyldak-Mam nadzieję,że katarek Tośki nie zatrzymała Was i wybraliście się góry(jejka jak ja zazdroszczę). Ida nadal trenuje podnoszenie pupy ale coś z tym obracaniem z plecek na brzuszek nici. No i jeszcze jedno naprawdę ciężko nam się wbić w tak zwartą grupę mam ale mamy nadzieję,że przyjełyście nas.....Pozdrawiamy!!!! Czy napisze do nas ktoś choć kilka cieplutkich zdań....wtedy naprawdę poczujemy się,że zostałyśmy zaakceptowane z grupie mam forumowiczek czerwcówek. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Wróciłyśmy i takie tam.... 12.11.04, 12:31 hej, jasne ze Cie (tzn Was) serdecznie tu przyjmujemy) Ja zawsze czytam Twoje posty tylko nie zawsze , niestety, mam mozliwosc odpisac. Od kad sie pojawilas to Twoj nick czytam nie "Grabinka" tylko "Drobinka" sama nie wiem dlaczego. Chyba za pierwszym razem zle odczytalam no i potem to juz zostalo na zasadzie skojarzenia. Jak ci mija dlugi weekend? Ja zostawiam Szymka z tata i jezdze po sklepach zeby zobaczyc innych ludzi. Poza tym szukam nowego telefonu komorkowego a nie znam sie na tym za bardzo wiec ogladam rozne promocje)) Mam pytanko, skad tak oryginalne imie dla coreczki? Pierwszy raz je slysze. umykam bo maly zaraz sie obudzi a jeszcze musze mleko odciagnac (niestety Szymon nie chcial ssac i nadal nie chce - len maly). Pozdrawiamy cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: Dziękujemy...... 12.11.04, 12:44 No teraz razniej. Po pierwsze nie mogę dużo pisać bo dostep do internetu mam tylko z pracy. Po drugi dlugi weekend niestety dziś w pracy i to do 16.00 ale rano pospałyśmy dłużej bo do 7.20- do pracy na 9. Imię Idalka jest z piosenki "Kazika".Mąż uwielbia Kult i Kazika i kiedyś z ciekawości słuchałam jego płyt i usłyszałam ....a ciotka Idalia itd. Spodobało mi się więc Idusia została. Bardzo się cieszę i serdecznie pozdrawiam! Mam nadieję,że podłączą mnie do internetu w domu. A grabinka to od nazwiska Grabowska Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: :)))) 12.11.04, 14:57 No to rzeczywiscie oryginalny sposob wyboru imienia dla dziecka) super. ja bylam bardziej konwencjonalna i imie dla synka wybralam jadac autobusem. czytalm na wyswietlaczu czyje imieniny sa tego dnia (a byl to dzien kiedy dowiedzilam sie ze jestem w ciazy) no i bylo Szymona. zostalo! Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: :)))) 12.11.04, 15:27 no tez to był ciekawy sposób !Ale czy można tu mówić o konwencjonalności to ja bym polemizowała bo też bardzo oryginalny sposów wyboru imienia. Dla mojej pierwszej córeczki to wybrałam faktycznie w konwencjonalny sposób pracowała z nami Irma a ja,żeby było bardziej miekko postnowiłam,że będzie Irminka (minka,miśka itd.) A że Irma to była super dziewczyna tak więc mam nadzieję,że i moja dziewusia taka będzie. Serdecznie pozdrawiam, odezwę się po weekendzie."Odpoczywajcie" z maluszkami jeśli wam na to pozwolą. Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Brokuły... 15.11.04, 18:24 ... Gerbera są bleeee... i prawdę mówiąc nie dziwię się. One strasznie pachną Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 soczki 15.11.04, 18:23 Basia jest cycusiowa, ale soczkiem nie pogardzi. Pije ładnie z butelki tylko że zamiast smoczka włożyłam jej ustnik silikonowy Canpolu. Pije soczki klarowne [jabłkowy] i przecierowe [jabłko z dynią] Zawsze podgrzewam soczki i jedzonko do temp. pokojowej Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Wróciłyśmy :)) 12.11.04, 12:18 witajcie ponownie! Bardzo sie cieszymy ze czujcie sie dobrze. Zuzia to dzielna dziewczynka, podobnie jak jej kochana mamusia. Pobyt na wsi to chyba najlepsze co teraz moze was spotkac. wypoczniecie, dofiltrujecie sie swiezym powietrzem... Zobaczysz bedzie coraz lepiej. Pozdrawiamy serdecznie!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 12.11.04, 12:07 I my sie cieszymy ze z Zuzinką wszystko w porządku grabinka choć nie pisze tak często na forum to serdecznie cie witam,oj i koniec pisania bo córeczka wzywa Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: pogubilam sie troche 12.11.04, 15:26 wiecie co, pogubilam sie w poznawaniu Was) wydrukowalam sobie liste zeby wiedziec kto jest kto. dopisuje juz sama nowe mamy. Wyszly mi 34 osoby Az tyle nas jest a moze kogos zgubilam? Wydrukowalam sobie liste z data 6.11. Jesli ktorejs z Was tam nie ma, niech sie tu do mojego postu dopisze uff. do 26basia. Pochodzisz z miejscowosci Mikstat? gdzie to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 12.11.04, 16:34 *** Tyldaczku przekaż od nas Tosi moc uśmiechów i całusów z okazji jej święta. Mam nadzieję, że udało Wam się pojechać w góry i poodychać świerzym i czystym powietrzem. Choc może pogoda nie najpiekniejsza, ale góry to góry. Zatęsknilo mi się za moimi rodzinnym stronami ). *** Przewracanie. Zuzinka jak na razie przede wszystkim przekręca sie na boczki tak jak Poleczka Małgosi(w szczegolności prawy), choc nie stroni do przewrotek na brzuch. Niestety tej pozycji nie cierpi i trzeba ja odkręcać. Najulubieńszym zajęciem jest łapanie stópek i wkładanie do buzi, nawet gdy są na nich skarpetki lub śpiochy. *** Jedzenie + zabki W kwesti jedzenia nikomu nie moge pomóc, ponieważ Zuzia zajada kleik ryzowy i marchwiankę. A nowym jedzonkiem wprowadzanym będzie mleczko. A juz zajdała zupki z mięskiem. Teraz będziemy przechodzic wszystko od początku, żeby brzuszek się przyzwyczajał. Ząbki u nas ciagle wyłażą. Zuzina się ślini przeokropnie i nawet myszkę chce pchać do buzi. Poza tym strasznie zrzędna i płaczliwa zwłaszcza dziś i nic tylko rączki. co dziwne w nocy ładnie śpi. Może jeszcze odreagowywuje ten szpital. *** Grabinko bardzo się cieszymy, że do nas trafiłaś ). Ja i Zuzina bardzo serdecznie Cię witamy i mamy nadzieję, że nie raz skorzystamy z Twojego doświadczenia. Mało tu podwójnych mam. *** Verbenko gratulujemy Hani ) i cieszymy się razem z Tobą. Wspaniale jest patrzeć gdy nasze najukochańsze maleństwo rowija się i poznaje świat. *** Sposób na doła Mój mąż + rozmowa + psytulanie ). *** Witaminki + pobieranie krwi + smoczki Witaminki u nas do tej pory: 1 kropelka D3i 5 kropelek juvit multi. My jeszcze aplikujemy Zuzi furalgin 1/4 tabl. na noc. Krew Zuzia miała pobieraną podczas wizyt w szpitalu. Pierwszy raz z główki i żyły na rączce gdzie później był weflonik wbijany. Drugi raz z paluszka. Smoczki. Zuzia nie uznaje uspokajaczy chyba, że do zabawy. A smoczki do butli mamy Canpolu. *** S.ivonko wracaj szybciutko do zdrowia. *** Lecę jeśc obiad i pokrzyczeć na mojego męża, bo się ze mnie nabija. Dałam się kurcze wrobić w jakąś akcję ( Głupolek jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 12.11.04, 17:39 Witajcie Witamy nowa mamusie i apeluje do wszystkich innych wahajacych sie, przylaczajcie sie do nas Chcialabym juz rozpoczac wojne ze smoczkiem, czyli zaczac odzwyczajac mojego krolewicza od tego przyrzadu. Czy ktoras z dziewczyn tez juz o tym myslala? Podobno teraz latwiej niz za pol roku. Tak sobie mysle, ze fajnie ze jest to forum, ciekawe jak dlugo takie forum moze istniec, jak nasze dzieciaczki beda mialy rok, dwa, a moze dalej? Macie jakies dosiwadcznia? Ale bedziemy wtedy wspominac, te pierwsze pokarmy przewroty, kupki Co do zdrowka, to ja po porodzie bylam u gina dwa razy, w 3-im tygodniu i w 6- ym. Wszystko bylo ok, na razie sie nie wybieram, a i nic mi nie dolega. Miesiaczki jeszcze nie mam. A jak u Was? Szymonek na razie na samym mleku, wczoraj skonczyl 5 miesiecy. Moze jutro sprobuje wprowadzic kaszke. Trzymajcie sie cieplutko, pozdrawiamy Iwona i Szymon forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17403505 dziekujemy za wpisy Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Do-s.iwony 12.11.04, 20:41 Witam!Mikstat to malutkie miasteczko w Wielkopolsce niedaleko Kalisza Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 GORĄCE POZDROWIENIA!! 12.11.04, 23:48 Witajcie dziewczyny! Ściskam nowe forumowiczki i ich maluchy! Nawał obowiazków i skrócenie dnia z powodu powrotu do pracy uniemożliwiaja mi zaglądanie na forum za którym baaaardzo tęsknię a jeszcze baaardziej za pogaduchami z WAMI! Dzis korzystam z okazji DŁUGIEGO WEEKENDU i pisze do Was wcześniej nadrabiajac zaległości (na szczęście udało mi sie kilka razy zaglądnać i poczytać wczesniej kilka postów bo aktywność taka że hej!) Gratulacje dla Wszystkich maluszków które opczyniły postępy i przekręcają się na brzuszek,zabkuja,posuwają się na przód by zdobywać świat,poznają nowe smaki i wreszcie sparwiaja radość całym rodzinom robiąc upragniona i wyczekiwana kupe)! hamaliel ciesze się że Zuzinka juz w domu! s.ivona bedzie dobrze tylko nie zaniedbuj sie teraz! ja mam obniżenie macicy i muszę ćwiczyć a do tego jakiąś nadrzerkę ale narazie leczoną farmakologicznie! POWODZENIA! tyldak GRATULACJE z koazji półrocznicy)! mara.28 ciepło myślę o Tobie i wierze że sobie poradzisz w obecnej trudnej sytuacji! Jeszcze troche i mąż znów bedzie z Wami! Wazne że z Nikolą juz lepiej! I wogóle to Was wszystkie pozdrawiam! A co u mnie? paraca praca praca bbllllllllllllle jeszcze się nie przyzwyczaiłam i chyba nie przyzwyczaje ale Dominika ma się już lepiej i apetyt który ją opuscił w pierwszym tygodniu mojego powrotu do pracy wrócł) Podczas mojej nieobecności zjada na śniadanie ok 140-180 ml kaszy później moje mleczko 60-150 ml lub/i zupke (zależy ile wypije mleczka i zje kaszy) od połowy do całego słoika przez smoczek - butelką no i herbatka/soczek do picia oczywiście na zyczenie)później juz cycuś cycuś cycuśi kaszka na kolację! Drogie mamy wprowadzenie sycacego posiłku wcale nie idzie w parze z przesypianiem nocy przynajmniej u nas Dominika nadal budzi się od 1 do nawet 3-4 razy ale jeszcze jakoś funkcjonuję choc coraz cięzej mi wstac po takiej szrpanej nocy o 5.45.... Mała urosła i przytyła ale nie wiem ile dokładnie(szczepienie 1.12)do siadania podpiera się jedną ręka a druga chwyta mnie i hooop siedzi-w wannie siedzi sma choć musze uważać bo czasem ją "gibnie do tyłu" mogłaby godzinami sie chlapac ze swoimi zabawkami... jeżdzi też w pozycji półsiedzacej bo inne nie uznaje przekręca się z przucha i pleców na boki a do tej pory 2 razy powędrowała z pleców na brzuch choć lepiej jej to wychodzi z pozycji siedzacej)!od kilku dnia zaczyna mi się gnojek mały podpierać nogami jak siedzi na mnie okrakiem i unosić cięzkie pupsko do góry ale mnie to przeraża i zaraz ją przywołuję do porządko!zabków ani widu ani słych a ślini sie okrutnie i ma tak twarde dziąsła ze jak mnie czasem ściśnie przy karmieniu to... Martwiłam się że Dominika przywykła do smoczka (zwłaszcza przez kolki-pomagał jej ) a tu nagla z dnia na dzień (już minął dobry miesiąc albo więcej ale zapomniałam Wam powiedzieć)odrzuciła smoczek! próbowałam jeszcze kilka razy (nawet 2-3 tygodnie temu babcia się zapomniała i próbowała ją oszujać smokiem) I NIC!!! uuuuufffffffff oduczanie od smoka mamy z głowy-pluje nim na odległość;- )) Co jeszcze? a kto to przeczyta)? grunt to że jesteśmy obie zdrowe i odpukać tego sobie i Wam wszystkim zyczymy! Pamiętajcie o nas! Odezwiemy się jeszcze a póki co zapraszamy do ogladania świeżutkich zdjęć mamy,taty i przede wszystkim córeczki! Usciski! Beata i Dominika (28.05.04) Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 P.S. 12.11.04, 23:51 zapomniałam dodać) NADAL TWRADO ODCIĄGAM W PRACY MLEKO I JESZCZE NIE KORZYSTAŁAM Z INNEGO!!!!! a wszystko dzięki Wam jak pamiętacie........ B. Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia A u nas wszystko w porządku 13.11.04, 09:44 Dawno się nie odzywałam ale jak wiele z was po powrocie do pracy czas skurczył mi się do baaardzo małych rozmiarów. Wogóle zauważyłam, że ostatnio jedynym moim sposobem przemieszczania się jest bieganie - chodzę tylko na spacerach, które niestety teraz tylko w weekendy. ******* JEDZONKO - Jaś dalej tylko na piersi i poczekamy z nowościami do ukończenia 6. miesiąca. Będę wtedy pytać co i jak i czekac na Wasze odpowiedzi ********** SPANIE - Tu też dobrze, aż boję się chwalić Jasia . Zasypia sam ok 20 i śpi do 6 z jedną pobudką o 4.30 na karmienie ******** ZĘBY - Jaś ma już trzy i one trochę ostatnio nie dawały mu spokoju szczególnie przy zasypianiu ale juz sie unormowało - a i zaraz będzie czwarty ******** PRZEWROTY - no i w końcu udało się przewrócić z plecków na brzuszek i teraz robi to już cały czas - tez tylko przez prawy bok - na lewą stronę przewraca się na boczek ale dalej jakoś nie idzie ********** Grabinko - masz córcię o bardzo pięknym imieniu - moja bratanica ma również na imię Ida i jest bardzo kochaną dziewczynką, którą wręcz uwielbiam Pozdrwiam i milego dnia Baśka i Jaś (12.06.2004)Nowe zdjęcia foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2 Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: A u nas wszystko w porządku 13.11.04, 09:56 Witam deszczowo, ale humorkowo słonecznie )! Moja córcia właśnie postanowiła schować się przed swiatem i naciaga sobie pled na głowę). Beciu dobrze Cię znowu widzieć. Twoje posty są naładowane pozytywną energią i są takie pogodne. b nb vvfmytb Proszę nawet zuzia postanowiła wyleźć spod pledu żeby coś napisać. My dzisiaj same jesteśmy. Tatuś pojechał w teren brrrrr i nie wiadomo kiedy wróci. A w ogóle to tak sobie chciałam napisać , bo mi pogodnie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: oswieccie mnie 13.11.04, 10:26 witajcie. czy to mozliwe zeby juz pojawil sie okres???????? i czy ktoras z Was sie orientuje jaki jest jego zwiazek z karmieniem piersia? kurcze, troche sie zmartwilam bo albo mam juz okres albo to jakies krwawienie po tym ostatnim zabiegu. NOWOSCI: Szymon nauczyl sie wlaczyc sobie muzyczke na macie tiny love. a ulubione zajecie to puszczanie baniek ze sliny i gadanie z reka w buzi. ZACHOWANIE: od urodzenia jest bardzo ruchliwym dzieckiem, ani chwili nie wysiedzi spokojnie. juz nawet sie martwilam czy to nie przez trudny porod. najbardziej mnie nadal martwia noce. spi ladnie od 20 do 1 a potem jeden wielki ryk, machanie rekami, nogami, krecenie glowa na wszystkie strony i tylko polozenie go z nami daje mozliwosc pospania. czy on cos w ten sposob wymusza? jestesm bardzo juz zmeczona. CIEMIENIUCHA: macie jakies sposoby? ja juz probowalam wszystkiego-oliwki, cieklej parafiny, masci nagietkowej a nawet specjalnego olejku ze Skarbu Matki. efekt byl krotki. teraz pojawila sie o wiele wieksza(((((( do mabasia: witaj krajanko. nie mialysmy jeszcze mozliwosci poznania sie. jestem Iwona i pochodze ze Stalowej choc teraz mieszkam w Krakowie milo nam Was poznac. Pozdrawiamy wszystkich. Szymon wlasnie wisi mi na rekach i uwaznie przyglada sie temu co robie mowiac "ej". Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: oswieccie mnie 13.11.04, 11:37 Iwonko ! Okres bez względu na to czy karmisz piersią czy nie może Ci sie pojawić nawet zaraz po skończeniu połogu, a to dlatego, że karmienie piersia nie powstrzymuje jajników przed jajeczkowaniem. U każdej kobiety przebiega to inaczej i widocznie u ciebie już się organizm zregenerowal na tyle, że jest gotowy na przyjęcie nastepnego dziecka. Jeżeli nie stosujesz zadnej metody antykoncepcyjnej to najlepszym sposobem, żeby sprawdzić czy jesteś płodna jest pomiar temperatury codziennie rano przed wstaniem z łóżka i obserwacja śluzu. Zaobserwujesz czy masz jajeczkowanie, czy nie (temperture bedzie wyzsza a sluz gestszy) i czy te krawawienia beda sie pojawiac regularnie. Zdaje się,że nie jesteś pierwsza bo Beciaw77 tez już coś pisała o tym. Choć moge się mylic co do tego co napisałam. Może jest ktoś kto wie lepiej. aha ten pomiar tem i obserwacja sluzu to zdaje się z metody naturalnego planowania rodziny. Ciemieniucha - my tez walczymy z tym świnstwem. Jedyne czego uzywamy to salicylol i szczotkowanie. Ale zdaje się, że ta oliwka ze Skarbu Matki jest najlepsza. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: oswieccie mnie 13.11.04, 14:29 dzieki za informacje. zobaczymy jak to sie bedzie rozwijalo. paskudnie dziisaj w naszym pieknym miescie Krakowie. siedzimy w domu i przesadzamy kwiatki tzn maz to robi bo ma "reke do kwiatkow" a ja tylko mowie ktory do jakiej doniczki. Sliczna Twoja Zuzinka)) Co z tym wyjazdem w gorki? Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: oswieccie mnie 13.11.04, 14:52 Iwonko ! U mnie tylko dwa kwiatki benjaminki ) jeden juz przezyl ze mna trzy lata. Za to sporo kwiatkow usmiercilam . Ani ja ani moj maz nie mamy reki do kwiatkow juz nie mowiac o pamieco do podlewania. A mój wyjazd w góry? No coż to chyba będzie na 100% wyjazd na stałe czyli na najblizsze 20 lat. Strasznie smutno bedzie opuszczac Krakow i przybywac tu na zajęcia no i może do pracy. A do rodziców moich (tez w gory) pojedziemy za dwa tygonie coby sobie pradzadkowie Zuzie poogladali. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: oswieccie mnie 14.11.04, 17:00 hej, a czym sie zajmujesz oczywiscie poza dzieckiem? studiujesz? co? gdzie bedziecie sie przenosic? bardzo Ci zal? wczoraj przesadzilismy chyba wszystkie kwiaty w domu. sporo tego bylo. my z mezem lubimy kwiaty choc ja tylko na nie patrzec a o podlewaniu pamieta tez maz. kiedys co prawda usmiercil mi ulubionego bluszcza bo za bardzo go podlal. obcielam go wstawilam do wody i puscil juz korzenie. wczoraj zawisl na scianie (kwiat oczywiscie )) Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia Re: oswieccie mnie 14.11.04, 18:04 Witam . to mieszkamy blisko siebie. Ja mieszkam w tzw. "białym domu" - czyli też przy Alejach. Jestem trochę starsza - rocznik 74 i chodziłam do LO na Staszica - ale całkiem możliwe, że mamy wspólnych znajomych. Album na onecie 1. Musisz mieć konto pocztowe na onecie (tak mi sie wydaje, bo ja mam a trzeba się zalogować) 2. Wchodzisz ze strony onetu na stronę Fotoalbumy (po lewej stronie są kateegorie Ludzie i tam widać Fotoalbumy - spróbuję wkleić link foto.onet.pl/albumy/ 3. Po lewej stronie w ramce masz Hasła Albumy i tam link do 'nowy album' - wchodzisz i tam się musisz zalogować 4. Wybierasz kategorię w jakiej chcesz umieścić album i do dzieła 5. Zdjęcia, które chcesz wkleić po kolei znajdujesz na swoim dysku i program sam pobiera - robisz opisy i po temacie. 6. Jak chcesz podac nam adres to wmusisz wejść do swojego albumu znowu przez Ludzie - Fotoalbumy - Znajdż swój album i potem skopiuj link i wklej Mam nadzieję, że nic nie poknociłam - Powodzenia Baśka Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: do mabasia 15.11.04, 11:33 Mabasiu - Dziękuję, za pochwałę imienia Idalki.Jest mi bardzo miło,że imię to tak cieplutko ci się kojarzy.Obie moje córcie mam nadzieję będą fantastycznymi dziewczynkami, bo zarówno Irminka jak i Idalka to pełne życia i wesołości istotki.(wnoszą w nasze życie tyle radości) A wiesz jesteśmy z tego samego rocznika.Ja też urodziłam się 1974 r. Serdecznie pozdrawiam ! Kasia-grabinka Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel do s.iwony :)) 14.11.04, 19:04 Iwonko oprócz zajmowania się Zuzią (teraz to moje podstawowe zajęcie), studiuję budownictwo zaocznie (to moje marzenie, może wyda się komus dziwne, że dziewczyna ma takie marzenia, ale ja bardzo chcę pracować na budowie, projektować itp. rzeczy). Do tego szukam pracy od jutra bardzo intensywnie, bo to tej pory to tak po łebkach. A przenosić będziemy się do rodziców męża na wieś 60 km od Krakowa. Z resztą jest to najlepsze wyjście w naszej sytuacji ze względu również na Zuzinkę. Tam babcia będzie się nią opiekować, a ja nie chcę być weekendowym rodzicem, na opiekunkę nas nie stać, a żłobek zwłaszcza po tej ostatniej chorobie odpada. A czy mi żal? Pewnie, że tak. Pokochałam Kraków i bardzo się zadomowiłam, ale mam tez marzenie własnego domu i mogę je zrealizować dzieki tej przeprowadzce, dlatego nie mam zamiaru rozpaczać ). Dobrze, że nie powiesiłaś męża , bo chyba by nic z tego dobrego nie wyszło. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia Re: do hamaliel raz jeszcze :)) 15.11.04, 09:17 Za szybko mi się przycisnęło. Też studiowałam budownictwo na WIL-u Politechniki Krakowskiej i z wykształcenia jestem mgr inż. budownictwa. Bardzo fajne studia i piękne czasy. Niestety marzenia o pracy na budowie spełzły na niczym , jakoś u mnie w mieście nikt mnie nie chciał i skończyło sie na pracy w hurtoeni z materiałami budowlanymi - miało być na pół roku - do wiosny i znowuu szukanie pracy na budowie - ale jakoś sie przyjęło, spodobało mi się i w pażdzierniku minęlo sześć lat. Powodzenia Baśka Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Do mabasia :)) 15.11.04, 09:35 Basiu ! Bardzo mnie uradowałaś ). Ja pewnie jeszcze długo poczekam zanim będę mogła pracować w zawodzie. W końcu mam przed sobą całe studia inzynierskie a potem magisterskie. No, ale na zaocznych to juz nie to samo studiowanie co na dziennych ). Mam ten komfort, że mój mąż też po kierunku technicznym i budownictwo poniekąd wiąże się z jego zawodem. Nawet ze mnie chciał robic geodetę . Gratuluję Ci rocznicy i tak długiego (jak dla mnie) stażu pracy ). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia Re: oswieccie mnie 13.11.04, 15:34 Cześć krajanko -bardzo mi miło, że ktoś też jest ze Stalowej Woli chociaż juz tu nie mieszkasz. Ja studiowałam w Krakowie i bardzo lubię to miasto, miałam tam nawet zostać ale zew serca zawrócił mnie z juz obranej ścieżki spowrotem do rodzinnego miasta i nie narzekam. U nas z ciemieniuchą też było dużo problemów - nijak nie mogłam się tego paskudztwa pozbyć i po jaki miesiącu walki za pomocą oliwy, oliwki i inych wynalazków - posmarowałam Jasiowi głowę wazeliną wiesiołkową OEPAROL BV i udało się. Potem jeszcze jak wydawało mi się , że wraca to smarowałam mu tym głowę i po temacie Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 roznosci 13.11.04, 17:14 cześc wszystkim mamusiom s.ivona; czytaj twoj post stwierdzam,ze moje dziecie tez sie podobnie zachowuje.Wczoraj uśpione w wózku,bo na razie to pomaga(sama nie jest w stanie usnac,męczy sie a potem poplakuje ze nie moze usnnac)tez ma niespokojny sen,głowka na prawo i lewo,kopanie nożkami.Również pomaga przełożenie do mojego łozka-poczucie zapachu i obecnosci mamy to chyba to o co chodziło.. grabinka:miło ciebie i inne nowe mamy gościc między nami.Jas mieszkam 120 km od ciebie,wiec całkiem blisko beciaw77.:cieszę się,że sie odezwałaś-myślałam też o tobie jak tam w pracy sobie radzisz-na pewno jestes dzielna.A twoje dziecie jest już tak duże i taką superową czuprynkę ma-u nas na razie łysinka-włosków ciut ciut.A propos twojej osóbki-jestes bardzo fotogeniczna-pomyśl o jakiejś sesji zdjęciowejKurcze słodze ci jak jakiś facet smoczek:cały czas pomaga przy uśnieciu....i jak na razie porzucić go pewnie nie zechce. spi jej sie najlepiej na boku.przewraca sie w ciagu nocy to na jeden to na drugi bok.Za dnia non stop pozycja na brzuszku.Siedzi na moich kolanach i coraz sztywniej trzyma głowkę,ale samodzielne siedzenie to na razie jak dla nas za wczesnie. co do objętości naszego wątku-ostatnio przeczytałam gdzies na jakimś innym wątku,że innym nie chce się do nas dołączać,bo watek jest tak rozbudowany,że niektórym sie nie chce otwierać-może powinnyśmy zacząc niedługo wątku cz.II kurcze mam chwilke wolnego czasu-przyjechała siostra mojego męża i zabawia moją dziecinę,aż mi sie lepiej zrobiło.Byłam nawet w kinie na "pręgach"polecam gorąco-b.ambitny film pa marta&nikola Odpowiedz Link Zgłoś
verbena do grabinki i nie tylko 13.11.04, 17:56 Grabinko, pytałaś, czy jest ktoś z okolic Torunia. Ja mieszkam w Warszawie, ale pochodzę z Włocławka, gdzie mieszkają moi i męża rodzice. Bardzo często do nich jeżdżę.Do Torunia również wybieram sie w najbliższym czasie, do koleżanki , która na dniach będzie rodzić. Hamaliel, dobrze, że już jesteście z Zuzią w domu. Bardzo się tu o Was wszystkie martwiłyśmy. Hania nadal cierpliwie ćwiczy przewroty. Ostatnio nawet zaczęła o ... 4:30 w naszym łóżku, podciągając się za moje ucho. Och, te dzieciaki. My własnie wrócilismy z basenu, gdzie Hania zaliczyła swoje pierwsze nurkowanie. Nawet nie płakała i była bartdziej zdziwiona i przerażona. Kupki u nas nadal raz na kilka dni, niestety. Nocki też nie należą do najprzyjemniejszych. Hania budzi się często na przytulenie, a od 4,5 to najchętniej leżałaby z cyckiem w buzi. Slini sie również bardzo, ale jeszcze nic na horyzoncie nie widać. Aha! Załapała, o co chodzi ze smoczkiem i butelką, więc nareszcie mogę jej podawać soczki. Niekapek się u nas nie sprawdził. Dziewczyny, trzymajcie się i życzę Wam udanej niedzieli. Lidka i Hania Odpowiedz Link Zgłoś
bioo witajcie :o)))))) + różne 13.11.04, 21:48 pewnie, że bardzo cieplutko i serdecznie witamy nowe mamy z maleństwami!!!!!!!!!!!!!!to, ze moze nie było oficjalnego powitania wynika z tego, ze od razu zaczęłyscie funkcjonowac i byc odbierane jako te"od zawsze"!!!! przynajmniej dla mnie to takie było.... Mała spi, wczoraj po wizycie u ortopedy i usg wsio ok, poszłam sama prywatnie, bo jak byłam dawno temu to było tylkobadanie "ręczne" i przykaz by przyjsc za rok, jak mała bedzie chodzic, ale po rozeznaniu sasiedzko-kolezeńskim okazało sie zze wszystkie dzieci miały usg i postanowiłam tez zrobic, by miec czyste sumienie i w razie czego nie pluc sobie w brode.I wszzystko ok. Małgonia nie obraca sie wcale ani na brzuch ani na plecy, ale wiem ze wszystko w swoim czasie. Kupilam wczoraj taka gabke-podkładke do wanienki, ale chyba nam jakos nie przypadnie do gustu, wygodniej mi kapac mała na reku jak zawsze, ale podobno z tym mialo byc lepiej, jak na razie chyba niebardzo, chyba po prostu przyzwyczajenie do tradycyjnego kapania.A Wy jak kapiecie? Jedzonko -cycus a właściwie dwa i dosc czesto w ciagu dnia,tzn co 2-3 godz. a było juz co 3-4, pewnie apetyt wiekszy. po kolejnej wizycie u gin, pomalu mi sie goi krocze (w końcu!!!!!!!!dla przypomnienia- naciecie po porodzie mi sie rozlazło, dziura taka ze mozna było włożyć pół dłoni, ponowne szycie po 10 dniach pod narkoza, ból okropny, długie dochodzenie do siebie) i ciagłe babranie sie krocza, i my cigle bez współżycia, prawie 5 m-cy po.... i nadal nie, przynajmniej do poczatku grudnia, do wizyty u gin, ciagle bez okresu Spacery codzienne kilkugodzinne, nawet w deszczu wtedy tylko 2 godz. na pierdziuszki i rzadkie kupki mam Debridat-zawiesina papapa, ide spac Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: witajcie :o)))))) + różne 14.11.04, 15:00 Do dziewczyn z problemami ciemieniuchy. Czy po umyciu główki spłókujecie ją czystą wodą czy tą wodą z wanienki. Powinno się czystą ja tak robię i zero problemów z ciemieniuchą. Wiem że z ciemieniuchą walczył też burszytynek, ciekawe czy też już defintywnie po problemie. Mój mąż kąpie od początku na ręku i chyba już tak zostanie. Musieliśmy się tylko przenieść z wanienką z pokoju do łazienki bo mała już tak bardzo chlapie. Czasami to przeszkadza wręcz w myciu. Oleńka je w dzień co 2,5-3 godziny. Wczoraj dostała 1-zupkę krem z dyni bobovity i po 8 łyżeczkach było ble. Jak dodałam wody i dałam w butli był mnia????????? Chyba konsystencja jej nie pasowała a jak tam wasze jedzą z łyżeczki. Dotej pory wszystkie soczki były z butli. Jakie zupki najbardziej lubią wasze dzieci? My też dzisiaj drugi raz nurkowaliśmy i było lekkie zdziwienie i rożaliła się mamie na tatę. Ale jak potem trzeba było ganiać zabawki to piała z zachwytu. Do bioo dobrze że zrobiłaś USG. My też byłyśmy prywatnie. Do kitu ta profilaktyka w służbie zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: witajcie :o)))))) + różne 14.11.04, 17:21 Za wszystkie porady odnosnie ciemieniuchy serdecznie dziekuje. Dzisiaj jeszcze zastosuje plukanie glowy czysta woda. My nadal kapiemy malego w wanience choc caly czas myslimy o przeniesienu go do duzej wanny. Juz nawet chcialabym sie wykapac razem z nim ale jakos odwagi mi brakuje bo boje sie ze sobie nie poradze. Strasznie Wam wszytkim zazdroszcze ze chodzicie z dziecmi na basen. Ja o tym tylko snie i raczej nic z tego bo basen daleko a samochodu niet Co do spania w nocy: dostalam ksiazke "Kazde dziecko moze nauczyc sie spac" i tam wyczytalam prawdopodona przyczyne czestego budzenia sie Szymka w nocy. Ja usypiam go przy karmieniu. Zasnie i odkladam do lozeczka. Maly jak sie budzi w nocy to zastaje inna sytuacje niz jak sie kladl spac wiec placze. Dziecko powinno nauczyc sie samo w lozeczku zasypiac i wtedy jak sie obudzi w nocy to samo sobie zasnie bo juz wie co jest grane. Tyle teoria a zycie ... same wiemy jak jest. Dzisiaj w nocy Szymon spal od 20 do 2:30 (szok) no ale jak sie juz obudzil to marudzil do 5!!! dostal jesc i spal do 8. Czt ktoras moze napisac jak zaklada sie ten album na onecie. widzialam ze wiekszosc z Was ma i miesci sie tam sporo zdjec. Zaponialam jeszcze napisac ze badanie krwi musimy powtorzyc bo pani podbrala za mala ilosc Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: witajcie :o)))))) + różne 14.11.04, 23:31 Bartuś teraz je w zasadzie wszystkie zupki - i te gotowane i słoiczkowe (jemy Bobovitę). Właściwie nie widzę nawet różnicy czy którąś woli bardziej czy mniej. Różnica jest na pewno w konsystencji. Te które ja gotuję są rzadsze (czasem zagęszczam kleikiem ryżowym), jarzynowe są akurat, a ta z dyni jest za gęsta - rozrzedzam ok. 30 ml mleka. Dziś kupiłam 3 słoiczki mięsne, ale nadal się zastanawiam czy dać teraz (w sobotę skończyliśmy 5 m-cy) czy, tak jak sugeruje pediatra, czekać jeszcze m-c. I chyba "żydowskim targiem" poczekam 2 tygodnie... Już nie pamiętam czy pisałam ale najwyżej się powtórzę - kupiliśmy "Misiowy sad" jabłkowo-bananowy. Polecam jest naprawdę bardzo dobry i Bartuś wcina aż mu się uszki trzęsą. Poza tym to taki niby deser, ale jest tak sycący, że po zjedzeniu o 17-stej, Bartuś o 19.30 odmówił zjedzenia kolacji. Tylko że to raczej danie dla mam "niecycowych" bo zawiera mleko modyfikowane. Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: do verbeny 15.11.04, 11:26 Witaj! Bardzo się cieszę,że znalazł się w gronie forumowiczek ktoś z mojego regionu. Świetnie,że często odwiedzasz rodziców i czasem jesteś też w Toruni(może będziemy miały okazję spotkać się w Toruniu jak będziesz przejazdem). Serdecznie pozdrawiam Ciebie i Hanuśkę. Kasia,Irminka i Idalka Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: do grabinki 15.11.04, 13:22 ja jestem z płocka.Proponuje ci zobaczyć naszą listę-jest umieszczona w którymś wątku pod tytułem lista i zobaczysz, skąd która z nas jest.Ja w toruniu rzadko bywam-ostatni raz gdy szukałam sukni ślubnej(a było to ponad rok temu),tak poza tym to przejazdem w drodze na wybrzeże do teściów. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: oswieccie mnie 14.11.04, 17:05 witaj. ja mieszkam w Stalowej na Alejach przy Centrum 4. chodzilam do LO pod basenem. jestem rocznik 77. z ta wazelina to moze byc dobry pomysl. wiesiolek jest dobry na takie rzeczy. jestem alergikiem i przez lata lykalam OEPAROL. dzieki ze mi o nim przypomnialas. wyprobujemy jeszcze i to Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: oswieccie mnie 14.11.04, 22:00 Witam w ten chłodny wieczór. Ziiiiimno się robi. Ja zmarzłam dzisiaj tak na spacerku, że postanowiłam wyciągnąć już (już!!!) zimową kurtkę. Grabinko witaj serdecznie!!!!! Twój nick kojarzy mi się z pewną miejcowością z pewnego znanego polskiego serialu....znajduję wieczorami czas na seriale, ale dopiero jak Alutek uśnie. Bioo z tymi soczkami masz zapewne racje. Najdziwiniejsze jest to że herbatke pije bez problemu, przecier jabło-marchew wcina, ale soczek jabło-marchew jest ble. Zazdroszczę tego basenu z dzidzią, my jak na razie kąpiemy się od czasu do czasu razem w dużej wannie. Niezbędny jest przy tej operacji mąż, więc w grę wchodzą tylko weekendy, kiedy oboje wieczorem jesteśmy w domu. Czasami mam wrażenie, że moja cora ma mnie dosyć. Przykład: wczoraj cały czas ze mną marudziła, nic nie pomagało, jak wzięła ja babciana ręce to zaraz pojawiła się uśmiech na buźce. Ja ze złości i bezsilności poszłam sobie popłakać. Ech....może to ja po prostu miałam gorszy dzień i jej się udzieliło. Beciaw77 ale ta Twoja córa ma czuprynkę. Śliczna, już można jej kokardki wiązać. Moja Ala ma gęste włosy tylko na czubku główki i ma takiego małego irokeza. Rany, dziewczyny jak mi się nie chce wziąść do roboty tzn pisania pracy mgr Po prostu leń niesamowity, a czas leci i nagli. Znając siebie to znów wszystko na ostatni moment będę odkładać. Nie lubię tej cechy u siebie. Wrrrrrrrr....Wogóle więcej jest cech których u siebie nie lubię, ale to już przemilczę ( w 3 dni zjadłam prawie cały słoik nutelli.....)ble. Pozdrawiam serdecznie. Kasia z Alunią. Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: o wszystkim i do mara28 15.11.04, 08:45 Witajcie! Kolejny dzień w pracy jejka jak te weekendy uciekają.Tak mało czasu mam dla tych moich dziewczynek. No może najpierw do mara28-mieszkasz 120 km ode mnie a tak dokładnie jeśli można wiedzieć to gdzie? Idalka jednak najlepiej uwielbia danko-marchewka z Bobo Vity poprostu myk i po słoiczku.Co prawda jedzenie łyżeczką równa się brudna mama i cała Idalka ale trenujemy.Soczki jednak klarowne.No cóż nic na siłę i na te zagęszczone też przyjdzie czas. Cały czas gimnastyka.Pupa w góre i kulanie na boczki. A ząki nic.Wkłada do buzki wszysko co ma w rączkach ale jeszcze nic się nie przebiło. Walka z ciemieniuchą to cieżka walka-słyszałam o sposobie nakładania oliwki obficie na główkę na godzinkę przed kąpielą na to czapeczka.Pożniej mycie,płukanie czysta wodą i jeszcze raz oliwka.Po kąpieli szczotkowanie zanim nałoży się po raz 2 oliwkę.Na szczęście ani Irminka ani Idalka nie miały z tym problemu więc ja tylko mówię o sposobie którego nie musiałam próbować. Odzwyczajanie od smoka-słyszałam i czytałam,że najlepszym okresem jest gdy dzidziuś skonczy 6 m-cy pozniej jest trudniej zazdroszcze tym mamą którym dzidzia sama odmówiła ssania.Irminka smoka miała 1,5 roku ale odzwyczajanie było bezbolesne.Mam nadzieję,że Idalka też da radę go odrzucię -może juz zacznę proby. Faktycznie wątek ten jest baaardzo rozbudowany ale to świetnie bo to jego zaleta nie wada. Dziękuję za ciepłe przyjęcie wszystkim mamą !!! Pozdrawiamy Kasia,Irminka,Idalka Odpowiedz Link Zgłoś
bursz nocne pobudki mojego dziecka....POMÓŻCIE!!!! 15.11.04, 09:55 Hej, nie zaglądalam przez weekend i proszę ile do czytania. Obiecuję, ze nadrobię zaległości i ustosunkuje sie do Waszych postów,ale póki mój Skarb śpi,poproszę Was o pomoc. Moje Dziecię budzi się co godzinę, dwie, czasmi trzy, na jedzonko. W dzień je co 3-4 godz, a w nocy zbyt często. Tłumacze to sobie niedojadaniem. Ja śpiąca, Jula też i zasypia w którymś momencie, nienajedzona pewnie, bo budzi się za krótki czas. Ale czy to napewno chodzi o jedzenie?! Próbowaliśmy raz aby sie wyplakała, jednak jak glodna świety Boże nie pomoze, jak nie to rzeczywiście się zmęczy i zasypia, ale nie chcę stosować takich metod. Nadmieniem, ze oglądalam raz "zaklinaczkę" i...myślę,ze to Amerykanie są w to w stanie uwierzyć, jak dziecko się zmęczy i zje takie dwie butle (nadwaga murowana) to w końcu zaśnie, ale nie przy tej ich kamerze))) Julka śpi z nami i chcielibyśmy aby narazie tak zostało. Jak macie jakieś metody to piszcie, moze pomogą, dzięki,pozdrawiam,jola Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: nocne pobudki mojego dziecka....POMÓŻCIE!!!! 15.11.04, 10:39 czesc do bursz: wiesz ja co prawda nie mam doswiadczenia w karmieniu piersia w nocy ale z doswiadczen kolezanek to wiem; jedna z nich wstaje co 2 godziny do karmienia i raz maly je a raz tylko ciamka. druga kolezanka zastosowala metode wstrzasowa i jak pewnej nocy maly sie obudzil do karmienia to po prostu nie poszla. darl sie chyba z godzine i od tamtej pory spi spokojnie juz bez jedzenia w nocy. moze Julenka sie po prostu przyzwyczaila do piersi i moze nie chodzi o jedzenie. jak spi z Tob to chce zeby bylo super milo wiec domaga sie cyca. ja Szymona w nocy karmilam kiedys kilka razy butelka zanim stwierdzilam ze on chyba przesadza i ktorejs nocy nie dalam w ogole jesc. od tamtej pory a to juz chyba z miesiac nie karmie go w nocy. czytalam ze jak sie chce odstawic dziecko w nocy od karmienia piersia to trzeba systematycznie skracac czas przystawiania do piersi np za kazdym razem o minute krocej. no ale to tylko teoria. poza tym Tobie to chyba bedzie trudno bo Jula spi z Wami i chyba zadne dziecko nie wytrzyma tego ze mama jest blisko i nie daje cyca. pewnie niewiele Ci pomaglam ale moze to wlasnie nie chodzi o jedzenie tylko o bliskosc do ktorej jest przyzwyczajona. do kasik81: o czym piszesz prace mgr? podziwiam Cie opieka nad mala i jeszcze pisanie pracy. jak ja pisalam prace swoja to nie mialam czasu na nic. trzymam kciuki za powodzenie pisania i zycze jasnego umyslu. do hamaliel: budownictwo? ciekawa sprawa. ja mam w rodzinie spore grono specjalistow w tym zakresie. to dobrze robic cos co sie lubi. ja myslalam ze uczenie dzieci (chcialam tego) bedzie przyjemniejsze ale teraz o powrocie do szkoly mysle ze zgroza. Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 15.11.04, 12:53 Cześć wszystkim!!! Mam takie pytanie włożyłam zdjecia w czwartek jak będą zaakceptowane to dostanę wiadomość na pocztę??? Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 15.11.04, 15:32 Hej, przeczytalam zalegle posty i odpowiadam: Oczywiście SERDECZNIE witamy nowe "twarze"))) I mam nadzieję, ze "stare" się odezwią od czasu do czasu, choć z tym gorzej, wykruszamy się(( Tak myślę co z niektórymi (eenią,kramlą,bourgenolek(Karolina) i inne, werata czasami zagląda?!). I się martwię czy coś się wydarzyło?! Mam nadzieję, ze wszystko ok. Beatka rzeczywiście wnosi dużo optymizmu))Tak trzymaj i pisz częściej!! Smok: U nas jak zginął "właściwy" to było lepiej, ale "mądra" mama pobiegla kupić nowy(( Radzę spróbować dać jakiś większy, niesmaczny. Kupilam granatowy, jest to zarazem fajna zabawka. Może sie oduczy?! Nadmienię, ze ja porzucilam smoka jak szlam do komunii i obowiązkowo był moczony w cukrze:- (((Zęby ok,chyba!? Spanie: Dzięki Iwonko! Mam nadzieję, ze dojdziemy do porozumienie z naszym dzieckiem i będzie się budzić przynajmniej co 3godz)) Mąż chyba wlaśnie zakupil knigę o spaniu, a kto ma ten "język niemowląt"?Jak ją zdobyć? Jak to jest u Was w dzień, tzn. nasze Dziecię śpi w południe na dworku, póki co, tak 2,3 godz??Nie za zimno? Oj, z takimi dziećki to mogłoby być lato przez cały rok) W związku z tym czasami przydała by sie elektroniczna niania. Czy Ktoś ma i co poleca? Ciemieniucha: U nas pomogło, położenie kopresu z oliwy z oliwek przed kąpaniem i wymycie szczoteczka do czesania. Też na początku płukalam czystą-inna wodą. Jedzonko. My wczoraj po ukończeniu 5 miesięcy podaliśmy pierwszy deserek Gerbera, jabłko z jagodą i ok, tylko kupy częstsze i zielonkawe?! Wcześniej podawalam jablko wlasnoręcznie robione,ale...będziemy dawać sloiczki. Takie tam: Polecam płytę z kołysankami, tzn. kawalek płyty jest w "dziecku". Spodobala nam się i zamówilam. www.prodoks.pl/new/index.php?opc=szczegol&id=001653 Jest też karta za prenumeratę na rok, min. do "cubusa" na 25%, przeczytajcie na edziecko.pl. Polecam koktail z kiwi i bananów, prawdziwa bomba witaminowa,ale uwaga...ja zrobiłam z 3 kiwi i 1 banana i przedobrzyłam, za kwaśne, żołądek odczul(9 Czy Wasze dzieci też trą oczka? Nie wiem czy to skutek ząbkowania?!Czy coś innego? Jutro mamy szczepienie,zapytam. Do hamaliel; Moja mama jest geodetą (na emeryturze juz)i twierdzi, ze to zawód nie dla kobiety (łażenie po polach), ale teraz to co innego, są urządzenia. No to chba na tyle))) Przeczytacie? pozdrawiam, mamolul,gg(4097587) Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 to i owo 15.11.04, 17:32 No u mnie niubłagalnie biegnie czas i juz za tydzięń do pracy.Prawie 10 m-cy w domu.Dużo i mało.haha Mój Maciek kończy za tydzien 5 m-cy. Zupki - gotuje mu sama.Marchewka, ziemniaczek, por, pietruszka. Je jak oszalały.Dodaje też troszkę kleiku co by zagęścić. Maciek w zasadzie jakby przeliczając ilość zupki na słoiczek zjada półtora słoiczka.Dostaje też tarte jabłuszko. No i poza tym 4 razy czasem 5 butle mleka 180. SPANIE: Na noc zasypia ok 20 i śpi do rana.W nocy czasem obudzi sie raz na karmienie.Ale jak dam ok 24.00 mu przez sen butlę to śpi bez budzenia. Ciemieniucha - już zeszła.Smarowałam tylko oliwka i dosyć mocnymi ruchami szczoteczki -zczesywałam . Slini się po pachy.Bluzka mokra non stop. Ale żębów jeszcze nie widać. Z usypianiem nie mam problemw.Maciek zasypia sam w lozeczku.Troche sie bawi grzechotkami i spi. Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: to i owo 15.11.04, 18:31 beciaw77: fajnie że się odzywasz W sobotę Basia była po raz pierwszy na basenie. Była bardzo dzielna. Popłakała się dopiero pod koniec, po części przeze mnie, bo nie upilnowałam jej łebka i zanurkowała... Basiulek chyba na dobre zaczął ząbkować. Dziąsełka na dole ma czerwone i opuchnięte, ślini się na potęgę a do buzi wpycha całą piąstkę. I dziś jakoś tak inaczej 'mówi'. Już nie krzyczy i nie piszczy, ale skleja różne dźwięki np. ojojoj! Verbena: Moja Basieńka nauczyła się od Hanusi pokazywania języka A mnie makabrycznie od rana boli głowa. Mam nadzieję że nie zaraziłam się od męża anginą... Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: to i owo 15.11.04, 18:38 Oj, jak sie ciesze ze nie tylko moj Szymon pokazuje jezyk. Caly dzien chodzi w wywalonym na wierzch. chyba go cwiczy bo caly czas nim mieli)) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 15.11.04, 18:24 przeczytacie? tez pytanie! jasne ze przeczytamy maz zajmuje sie Szymonem wiec ja odpoczywam przy forum. co do spacerow to juz nie wychodze przed poludniem. nauczylam malego spac w domu wiec w koncu moge w chacie cos zrobic lub zjesc spokojnie. wychodze regularnie od 13 - 16. Szymon wtedy spi. Potem tzn od 17 spedza czas z tata. zimno ale trzeba dziecko przyzwyczajac bo w zimie bedzie ciezko. Szymon tez caly czas trze oczka, szczegolnie upodobal sobie prawe. ciekawe ze robi to zawsze przy jedzeniu. Zebow nadal ani widu ani slychu. Slychac natomiast jego smiech szczegolnie przy zabawie "idzie rak..." mata edukayjna juz sie troche znudzila. trzeba wymyslec cos nowego. Bursz: rozmawialam dzis na spacerze z dwoma kolezankami odnosnie spania w nocy. one tez karmia jeszcze piersia i dokladnie jak w zegarku wstaja co godzine. nie widza perspektyw zeby mialo sie cos zmienic. ja mam "Kazde dziecko moze nauczyc sie spac". My jutro idziemy na pobranie krwi. Szymon dostal dzisiaj soczek z marchwi i dyni z winogronem. mniammm. pozdrawiamy P.S Zapraszam do obejrzenia zdjec Szymonka i jego mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Kto kupuje "wyborczą" z dodatkami kulinarnymi 15.11.04, 19:03 Hej, podczytalam majówki (tam można się wiele dowiedzieć), mogłybyśmy się polączyć:- )))Ale jak? No i...w którymś chyba czwartkowym dodatku kulinarnym - "Czechy" jest przepis na dobre nalieśniki. Kto ma? Poproszę!!! Jak nie to apeluję do tyldak o "wyegzekwowanie" od mamymony)) Dzęki,pozdrawiam,jola Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Czy czujecie się kobieco 15.11.04, 19:56 bo ja jakoś nie za bardzo.Po pierwsze powala mnie moja tusza - ale to moja wina bo nie moge się opamiętać z żarciem i słodyczami.Jakiś rozepchany żołądek mam chyba.Chciałam coś sobie kupić nowego do pracy żeby jakoś wyglądać po tym macierzyńskim , ale za bardzo nic nie było dla takich wielorybów jak ja. Mam nadzieje , ze jak wrócę do pracy to jakoś będzie mi lepiej na duchu.Bo wiadomo w domu to za bardzo nie chce się dbac o siebie.A jak jest u Was.Gdzie lubicie kupowac Wasze ciuchy - czy macie jakieś swoje ulubione sklepy - markowe i nie markowe. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 15.11.04, 21:38 Witam serdecznie. Ale mnie dzisiaj moja Ala przestarszyła. Jak byłam na uczelni (około 2,5 godziny) mąż dał jej kaszkę sinlac, po powrocie do domu dostała cyca i ok. Po godzinie zaczęła strasznie wymiotować, aż chlusnęło z niej 3 razy. Ona przerażona, bo nie wie co się z nią dzieje, ja też, no i pojechałam z nią do pediatry. W sumie nie wiadomo co to było, sinlac dostała już nie pierwszy raz, nie mam pojęcia dlaczego tak wymiotowała. Po powrocie wypiła herbatki, zasnęła i do tej pory jest oki. Nawet po kąpieli mi slicznie sama zasnęła, a zazwyczaj usypia na rękach. W związku z tym dzisiejszym wydarzeniem nie idziemy na jutrzejsze szczepienie. Hmmmm....ale dobrze że już wszystko dobrze. Pediatra powiedziała że można jej już dawać kaszki ryzowe np. nestle ryżowa z jabłkami czy też malinami, czy któraś z Was juz te kaszki dawała? s.ivona mam pisac prace pod tytułem "logistyka transportu odpadów komunalnych" Jeszcze nie wiem ile mi będzie czasu zajmowało pisanie tej pracy bo się za nią nie wziełam (a powimnnam....)Oj trzeba mi chyba porządnego kopa. Mój mąż zbiera dodatek kulinarny z wyborczej, wykorzystał już kilka pysznych przepisów. Tych naleśników jeszcze nie robił, a przepis brzmi: PALACZINKI 1 filiżanki mąki 1 filiżanka mleka 1 jajko 1 łyżeczka cukru waniliowego 1 łyżka cukru 2 łyżki masła 1/4 łyżeczki soli Utrzyj mikserem jajko z mlekiem. Dodaj sól, stopione i przestudzone masło, cukier, cukier waniliowy oraz mąke. Rozgrzej i lekko natłuść patelnię, smaż kolejno jak najcieńsze naleśniki. Składaj jej w chusteczki, polewaj czekoladą, podaj z dowolnymi owocami i bita śmietaną. Czesi często smarują palaczinki masą orzechową. Ta wersja jest również pyszna. Pozdrawiam, smacznego. Kasia z Alunią Odpowiedz Link Zgłoś
bioo dla rozrywki ;o)))) 15.11.04, 22:54 www.adonai.pl/index.php?id=relaks/zabawa10.htm zajrzyjcie sobie i miłej zabawy!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ika1234 Re: dla rozrywki ;o)))) 16.11.04, 09:20 Cześć Dziewczyny otworzyłam dzisiaj kompa przeczytałam zaległe listy i najbardziej uśmiałam się ze stronki którą podaje bioo . Oczywiście poyślałam o tym co jest na końcu napisane tylko w innym kolorze . Specjalnie nie piszę o czym żebyście tam pozaglądały . Grabinko czyżbyś wypróbowała przepis na jabłka ? Imiona Twoich córeczek bardzo mi się podobają , sa bardzo orginalne . U nas wybór imienia przebiegał bardzo burzliwie gdyz umówiliśmy się że wybieramy wspólnie tzn. nasi dwaj starsi synowie i my . Jedynym imieie na które wszyscy się zgadzali była właśnie Alicja i tak zostało . W nocy Ala je rówież często co 2 - 3 godziny . Ale ostatnio nasi synowie wyjechali na tydzień , a Ala ich uwielbia , po przyjeździe mała wyciągnęła do nich rączki zaczęła gadać bez opamiętania i wydawać różne milutkie dźwieki , uśmiechać się do chłopaków - ona ich poznała było to bardzo wzruszajace dla całej naszj rodzinki . Z jedzeniem u nas nic sie nie zmieniło dalej na piersi czeka my do skończenia 6 miesiecy , a wypada to na Mikołaja więc dostanie coś mam nadzieje pysznego . A tutaj parę nowych zdjęć np z basenu . Pozdrawiam Iwona i Ala 06.06.2004 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=30034&q=ala&k=11 Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: rozne wazne sprawy 16.11.04, 10:54 czesc Jakby ktoras byla zainteresowana poradami prawnymi odnosnie wszelkich urlopow, zasilkow itp to polecam strone WWW.mamydzieci.pl. jest tam forum z ekspertem i mozna sie wszystkiego dowiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: dla rozrywki ;o)))) 16.11.04, 10:55 Witam! Jejku Ika jak ja zazdroszczę ci tego basenu jak ja popływałabym z dziewczynami. Alusia wygląda bosko w tych poduszkach na rączkach,niestety w Toruniu brak basenów ozonowanych dla dzieci.Tak strasznie żałuję tym bardziej,że sama uwielbiam pływać(to poprawiło by też to moją figurę w ciąży przytyłam aż 37 kg- wstyd się przyznać i teraz zgubiłam jak na razie 25,no ale jak mam doła np.wczoraj wieczorem to potrafię zjeść cały bochenek marcepanowy). Ja tak czytam i nie mogę się nadziwić,że to moje dziecię wogóle nie domaga się jedzonka w nocy.Właściwie od 2 m-ca moje dziewczyny przesypiają całe noce tak było z Irminką i tak samo z Idalką.Wiem,że to zaburza laktację ale ja ich nie wybudzałam.Teraz na noc dostaje 180 ml mleka butelkowego i spi od 20 do 5.45- 6.00.Dziś zamierzam podać jej mleko z kleikiem ryżowym Nan 2R. Wiem ika jak wzruszajace są momenty kiedy maluszek tak reaguje na rodzeństwo ja nie mogę sie nadziwić jak Ida się śmieje kiedy Irminka wraca z przedszkola.Cały czas wodzi za nią oczkami i śmieje się na cały głos.Do mnie tylko macha łapkami i uśmiecha się. Alicja to także piękne imię nieodzownie kojarzące mi się z "Alicją w krainie czarów". Serdecznie pozdrawiam.Kasia,Irminka i Idalka Odpowiedz Link Zgłoś
verbena Mamy już pół roczku! 16.11.04, 11:02 Cześć! Melduje się drugi forumowy półroczniak. Dzisiaj Hania kończy 6 m-cy. Kurcze, jak ten czas szybko leci. A jeszcze niedawno wracałyśmy obie ze szpitala do domku... Chyba nie napiszę nic więcej, bo moja mała jubilatka strasznie wierci mi się na kolanach i wali w klawiaturę. POczekam, aż zaśnie. Pozdrawiam. Lidka z Hanią (16.05.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Mamy już pół roczku! 16.11.04, 11:14 Gratilacje! wszystkiego najlepszego! Hanusia, zdrowo sie chowaj, rosnij duza i radosna! Caluski przesylam ja i Szymonek (ktory sobie wlasnie smacznie spi)) Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: Mamy już pół roczku! 16.11.04, 11:20 Gratulacje z okazji połrocznicy , zdrówka,radości i pogody .Leci ,leci ten czas okropnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ika1234 Re: Mamy już pół roczku! 16.11.04, 12:13 Gratulacje dla nastepnego półroczniaka , trzymajcie się zdrowo i wesoło . Iwona z Alą Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: Mamy już pół roczku! 16.11.04, 13:51 Haniu) Ja i Zuzia Przesylamy moc zyczen ) Kolorowych snów, uśmiechu od ucha do ucha, pięknych bajek na dobranoc, własnego psa i kota, co dzień nowych przygód, butów siedmiomilowych, gwiazdki z nieba, wspaniałych przyjaciół, i wesołej rodzinki Odpowiedz Link Zgłoś
ika1234 DO Grabinki 16.11.04, 12:20 Kasiu ten basen to naprawdę rewelacyjna sprawa , może spróbuj jeszcze poszukać u siebie w Toruniu . Ja o swoim basenie dowiedziałam sę przypadkiem , gdyż jest to nowy basen wybudowany przy szkole , ale już z ozonowaną wodą .Ja zazdroszczę Ci natomiast przespanych nocy , ale widać dużo mówisz do swoich córeczek które wszystko rozumieją i wiedza że mamusia do pracy idzie i musi być wypoczęta . Moja Ala wie że mama może to później troszeczkę dospac i też jest ok. Pozdrowienia Iwona i Ala foto.onet.pl/mojalbum/mojalbum.html?r=0&id=30034 Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: DO iki1234 16.11.04, 13:56 Iwonko,szukaliśmy z męzem i nici.Wiemy na 100 % ze w Toruniu nie ma ozonowanych (dlatego aż mnie ponosi,że miasto tak biedne ze nic wybudować nie może)Przy szkołach też niestety brak .Miejska pływalnia dodaje z basenikiem dla dzieci niestety też chlorowana. Tak więc pozostaje mi jedynie patrzeć jak wy świetnie się bawicie i czekać moze coś otworzą. A za noce to jestem córcią wdzięczna (tym bardziej,że starsza nauczyła się wołać w nocy siusiu i teraz zero papmersów i nocnych pobudek bo się zmoczyła kołdra jak pampersa nie było.) Pozdrawiam Kasia ,Irminka i Idalka Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: DO ika1234 16.11.04, 14:35 Iwonko,jeszcze jedno gdzie ty mieszkasz? Jeśli wolno spytać , bo na liście nie znalazłam Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
ika1234 Re: DO ika1234-do grabinki 16.11.04, 18:45 Bielsko-Biała , już za oknem widzę na górach śnieg który spadł w niedzielę Odpowiedz Link Zgłoś
verbena Dzięki za zyczenia 16.11.04, 18:56 Serdecznie dziękujemy za wszystkie życzenia pół-urodzinowe dla Hani. Szczególnie rozbawił mnie tort marchewkowo-jabłkowo-cycusiowy od Bioo. Hamaliel: fajne wierszowane życzenia. Dzieki. Werata: szkoda, że nas opuszczasz, mam nadzieję, że nie na zawsze. Znajdź czasem choć maleńką chwilkę i skrobnij, co słychać i jak przebiegł powrót do pracy. Dziewczyny, czy zastanawiałyście się już nad prezentami gwiazdkowymi dla naszych pociech? Bo mi jakos nic sensownego do głowy nie przychodzi. Moja Hania ma dwie bardzo udane zabawki, którymi bawi się na zmianę: Muzyczny Ocean Little Tikes i mata Tiny Love. Może macie jakieś propozycje? Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: DO ika1234 17.11.04, 09:39 Witaj! Jejka,fantastycznie widziec za oknem śnieg a nie ten szarobury kolor ziemi,no może liscie dodają trochę uroku tej jesieni. Alusia urodziła się tego samego dnia co Ida(Idalka załapała się dokładnie w ostatniej minucie 23.55,niedzielne dziewczyny).Mówi się,że ludzie urodzeni w tym dniu są leniwi jeśli chodzi o pracę-zobaczymy? Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: czerwiec 2004 - czekam na Was!-do kasik81 16.11.04, 11:05 Witaj! Wiesz wydaje mi się,że przyczyną tych wymiotów mogło być zbyt szybkie wypicie mleka z butelki,zbyt "łapczywie" dossała się do mleczka i do tego mogło dojść połykane powietrze i zbyt duże obciążenie spowodowało,że uwolniło się pod ciśnieniem.Idalce się też tak zdażyło i nawet poleciało jej nockiem. Ja podaję kaszkę ale tylko kukurydzianą z Bobo Vity.Robię Idalce taki deserek po południu - 60ml mleka modyfik.(nan2) dodaję 3 łyżeczki kaszki(tak by była gęstawa) i do tego dokładam albo starte jabuszko albo jakiś gotowy deserek (gerber lub bobo Vita)2 łyżeczki, mieszam i podaje jej to łyżeczką.Lubi bardzo. Serdecznie pozdrawiam kasia,Irminka i Idalka, Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: kobiecosc 16.11.04, 11:11 przepis brzmi fantastycznie. koniecznie go wyprobuje chociaz ja nienawidze gotowanie. naprawde! siedzenie w kuchni to dla mnie strata czasu. Maz je obiady w pracy a ja ...roznie. najczesciej kanapki lub rosol bo on to sie sam gotuje. Za to musze sie pochwalic jestem mistrzynia w robieniu salatek. to jest to co uwielbiam robic. co do poczucia kobiecosci...to jest roznie. na poczatku jak sie Szymon urodzil to nie moglam patrzec na siebie w lustrze. W ciazy przytylam 22 kg i troche czasu minelo zanim znowu zmiescilam sie w dawne ciuchy. chyba od roku nie kupilam sobie nic nowego bo zawsze mialam rozmiar 36 a teraz musze nosic wiekszy wiec czekam az jeszcze schudne. zostalo mi jeszcze albo az 5 kg. Poki co chodze w spodniach ktore sie nie dopinaja. Juz zapomnialam co to jest makijaz, nowa fryzura Okropnie to brzmi ale siedzenie w domu sprawia ze czlowiek gnusnieje. Ja niedoskonalosci figury staram sie nadrabiac usmiechem. dlugo trwalo zanim poradzilam sobie z depresja poporodowa ale na szczescie ten etap mam juz za soba. A co do tuszy o ktorej piszesz to zapomnniej o niej bo jak to mowi moja tesciowa "niewazna tusza ale dusza"! Usmiechnij sie a zaraz bedzie lepiej) Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: kobiecosc i inne 16.11.04, 11:48 Hej, co do kobiecości to ja preferuje czuć sie "fit" w formie fizycznej, każdą kostkę. Czekam na śnieg i biegówki,polecam))Dzięki temu nasz Lul wyszedl taki "the best")) Dlaczego nikt nie pisze o Humanie? Dziś byliśmy na szczepieniu i pani doktor powiedziala, ze to ekskluzywne mleko!? I polecila wprowadzać już nowości, mówi, ze jak dziecko tyle na cycu to i tak szcześciarz, a teraz rozwija sie i rośnie więc potrzebuje coś oprócz cyca. Z witaminami ostrożnie, D3 po 3kropleki (vigantol-2) od teraz, bo rośnie i się rozwija. lecimy na słoneczko,pozdrawiam, jola,jula(14/06) Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 16.11.04, 14:39 Sto lat! Sto lat! Kochana Haniu w dniu Twych 6 miesięcy duzo zdrowia i słodyczy koleżanka Paulinka zyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
bioo solenizani+kobiecosc+Debridat 16.11.04, 15:57 Sto lat!!!!I pieknego marchewkowo-jabłuszkowo-cycusiowego tortu!!!Mamy już dwoje półroczniaków...... jej, az łezka w oku sie kreci, tak niedawno jeszczebyłysmy brzuszkowe kobiecośc.... a co to takiego?? ;o))) do wagi sprzed ciazy nie wróciłam i chyba nawet nie chce, te dodatkwe pozostałe 4-5 kg nawet mi na dobre wyszły, podobno ;o), włosy mam króciutkie nawet bardzo, i niestety prawie w 70-80% siwe, naturalnie siwiuteńkie, jak gołąbek, i nawet żadna farba ich nie chwyta (po porodzie tak osiwiałam, choc przed też byłam, choc nie az tak bardzo( czy któraś z was stosowała Debridat? taka zawisina, dobra przy kolkach, u nas wprawdzie juz dosc dawno po kolkach, ale problem z kupkami i pierdziuszkami jest ciagle, pedaitra dała Debridat, 3x dziennie p 3,5 ml. Ja na razie daje 1x dziennie po ok.3ml, od dzis 2x dziennie,jak wy stosowałyscie?przed czy po jedzeniu?(my cycus tylko) i mam pytanie, bo sa kupki, codziennie od wczoraj , ale takie sluzowate, czy to dobrze czy źle?wiem, ze śluz niezbyt dobrze wróży, ale czy iść do lekarza? czy taka jest reakcja po tym leku? my na basen nie chodzimy, choc chec wielka mamy, ale 3-4 przesiadki kommunikacja miejska w taka pogode to niezbyt mi sie usmiacha, a samochodu nie mamy, ale moze na wiosne, kto wie??????? mi w tej zabawie tez wyszło to, ale inny kolor... my codziennie długo na spacerku, przed południem 2,5 h i popołudniu około 1,5-2. papappaaaaappp Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Debridat 16.11.04, 18:13 Hej ja od dwoch tygodni stosuje Debridat. Pani doktor nam przepisala bo Szymon w nocy mial duze problemy z gazami. Teraz gazy ustapily, spi spokojniej a i kupki robi jakos latwiej. nie zauwazylam sluzu w nich. a jesli wystapil u Malgosi to moze poczekaj jeszcze z dzien, poobserwuj a potem zobaczysz. moze to nic groznego tylko ogranizm sie przyzwyczaja. ja daje Szymonowi raz dziennnie (na wieczor) po 2,5ml. Dodaje do mleka. Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: Debridat 17.11.04, 20:51 wilkie dzieki za pomoc, tez zaczne dawac 1x dziennie, by po mału przyzwyczaic jelitka....najgorzej, ze jak Małgonia je to sie bardzo prezy i wygina do tyłu, tak jakby chciała wygonic pierdziuszka.... i niestety nie zawsze jej sie to udaje (( Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Debridat 18.11.04, 11:27 i co jest jakis rezultat? pomogl ten syropek? u Szymona poprawa byla wlasciwie natychmiastowa! Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: Debridat 18.11.04, 20:38 średniawa poprawa, niestety :o( jeszcze poczekamy,ja jej daje przed jedzeniem, potem cycus Odpowiedz Link Zgłoś
werata to my mówimy do widzenia! Adios! 16.11.04, 17:14 Za kilka dni wracam do pracy, więc chcę się pożegnać z Wami, powiedzieć, ze będę tęsknić za naszym forum. Dzieliłam z Wami najważniejszy okres w moim życiu: ciażę i pierwsze chwile z Tomaszkiem. Nie oszukuję się: przed ciążą pracowałam po 12 h/dziennie, więc szanse, ze będę tu częstym gosciem są... żadne. Ale zagladać będę. I dam Wam znać, co u Tomaszka. I prześlę nowe zdjecia. Obiecuję. Tomaszek skończył 5 m-cy. I taki króciutki bilans: pięknie gaworzy, ładnie trzyma główkę, przewraca sie z plecków na brzuszek i odwrotnie, trzyma stópki, NURKUJE , sięga po zabawki. Ominęły nas uczulenia, alergie, wysypki, ciemieniucha, odparzenia itp. ale za to koki pokochały nas bardzo. Za bardzo. Jest wciaż na piersi, ale jada też słoiczkowe jedzonko. Z Tomkiem zostaje opiekunka i tata. Mam nadzieję, że jakos sobie poradzę z rozstaniem. Będzie trudno. Ale chcę wracać na karmienie w ciągu dnia. Czekają nas też trudne chwile: tata wyjeżdza na 2 tyg. i zostaniemy sami. Jakos to będzie. Kochane Współ-Matki bioo, bursz, becia, betty, hamliel, bourgeonek, mara, marta, nervusmama, tyldak, ivonia i wszystkie inne: trzymajcie za nas kciuki. Zyczę Wam, abyście spełniały się na co dzień jako matki, żony czy kochanki Niech Wasz maleństwa rosną zdrowo! Jakby co, to piszcie: werata@gazeta.pl POZDRAWIAM WAS SERDECZNIE I CIEPŁO! NIECH NASZE FORUM ROZKWITA. PAPA Ewa z Tomaszem 5/06/2004 Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: to my mówimy do widzenia! Adios! 16.11.04, 17:37 1. Wszystkiego najlepszego drugiemu półroczniakowi 2. Werata jakoś tak po twoim liście zrobiło mi się miękko na sercu. Ja zostaję z Olą od 4 grudnia na wychowawczym przynajmniej do skończenia przez nią roku. Teraz jeszcze na urlopie wypoczynkowym jestem. Napewno znajdziesz czas na swojego Tomaszka i bez wyrzutów sumienia wiele mam pracuje i wiele dziecziaczków jest pod opieką niań i jakoś życie toczy się dalej. Będziesz więcej obserwowała swoją pociechę. Ja dopiero na zdjęciach i filmach widzę jak się zmienia moja Ola. 3. Bursztynku między innymi Werata uczestniczy w zdobywaniu tej książki "Język niemowląt" Tracy Hogg w wersji elektronicznej mam nadzieję, że o nas nie zapomni Na Allegro książka ta jest licytowana od 90 do 110 zł. więc sobie odpuściłam cena sklepowa poniżej 20 zł z tym że wszędzie się skończył nakład a wznowią po nowym roku około marca więc już będzie zapóźno 4. Ola też trze oczka ale jak się jej spać chce lub po przebudzeniu. 5. Spanie - To jet różnie teraz tak 1 pobudka po 4 godzinach potem co 3 godziny od 20.30 ale są też noce, że dodatkowo się budzi i marudzi. Tak się jakś trzepie, że się odkrywa i popłakuje. Niewiem może przez ząbki. Dzisiaj o 6 wylądowała u nas w łózku i spałyśmy do 9.30 nieobudziłyśmy się nawet jak mąż wychodził o 8 do pracy a są dni że od 7 gada Nie mogę jej rozszyfrować co powoduje że się budzi a co że nawet ciurkiem spokojnie prześpi 6 godzin. Loteria. 6. Do bioo mnie też wyszło to samo tylko w innym kolorze - tym ulubionym. 7. My też mamy ulubionego smoka chicco i teraz kupiłam takiego 6+ i musi poczekać bo jej za dużo w buzi. A może za radą dawać to się odzwyczai. My jeszcze nie zgubiłyśmy ani jedego smoka a do tej pory to już drugi. Trafiliśmy od razy w upodobania córy. Ale się rozpisałam Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: to my mówimy do widzenia! Adios! 16.11.04, 18:17 Weratko, ale mi sie ..... chyba smutno zrobiło. Szkoda, ze ten czas tak ucieka i forum topnieje((( My też Ci dziękujemy za Twoją aktywność. Życzę Wam samych pięknych chwil z Tomaszkiem, niech zdrowo rośnie))))Napisz czasmi kilka słów, DZIĘKI,TRZYMAJCIE SIĘ,jola ps. Kurcze pociesze Cie (Was), jestem u rodziców, mąża brak przez ok. 2 noce w tyg. i cholernie tęsknię((Nie wiedzialam, ze to takie trudne. I ta zima, ech aby do wiosny....ale nasze Maleństwa będą już wieksze, teraz są takie słodkie:- )))Cieszmy się!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: to my mówimy do widzenia! Adios! i inne 16.11.04, 21:26 1. Werato- może nie zkladaj że do nas już nie zajrzysz. zresztą dziewczyny _ nie pozwolimy jej na to!!! bedzęiemy nawoływać do choćby krótkiego "CZEŚĆ" Kurcze tyle postów, tyle odpowiedzi - nie możesz nam tak zniknąć na zawsze!!! 2. czytam ale nie mam kiedy odpisywać a co gorsze nie mam kiedy się pytać Was o różne sprawy. 3. moja mala jesli trze oczka to znak Chce mi się spać- i pomagamy jej usnąć. usypia generalnie ululiwana na rękach- wiem powinna sama ale polożona za szybko rozbudz się i płacze. w nocy budzi się i gada, a ja jeśli chcę spać dalej szybko zmieniam jej pozycję snu - na inny boczek, brzuszek i bardzo często pomaga 4. jak to się robi żeby dziecko nurkowało?? ja słyszłam o wrzucaniu/wkładaniu do wody. kiedyś myślałam że to takie proste ale teraz... sami to robiliście czy pod okiem instruktora. ja do basaneu mam 40 km. chciałabym ale boję się ze jest za zimno dla Małej 5. jesteście już wprawione w nowych pokarmach: mowi się podawać jedną nową rzecz- jeśli dziecko od 2 tyd. je jabłko, chcę mu podać marchewkę to podaję tylko marchewkę powiedzmy 1 łyżeczkę i zero jabłka czy można jednak jabłko normalnie podawać tego dnia???????? 6. kobiecość - na plusie ok 3 kg. źle się czuje z wypukłym brzuchem i ... z rękami okolice miezy barkiem a łokciem. mam nadzieję że jeszcze trochę czasu i figura się unormuje na poprawe humorku kupuję sobie conieco ciuszków i zabawki dla Małej ufff trochę nadrobiłam zaległości paaaaa Kasia&Julka 18.06 Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: to my mówimy do widzenia! Adios! i inne 16.11.04, 21:56 Werata,ale tu nostalgia powiało przez ten twój post-poczułam sie tak jakby coś sie skończyło.Nie uciekaj od nas,ja tez wracam do pracy za kilka dni(zaczynam odliczac do godziny zero)ale ja chce tu jeszcze bywać w miarę możliwości-kurcze wciągnełam się w te nasze problemy,radości,smutki.Byłaś mi szczególnie bliska,przez te kolki tomaszka,bo czułam sie jakoś pewniej,gdy ktos mi mogł pomóc,wesprzeć w tych podobnych dla mnie chwilach-mojej Nikoli też co dopiero niedawno minęły.A tu krach i kończy się wspólny czas.Dziewczyny nie pozwólmy na to.Ja obiecuje choć wpadac na te własnie krótkie "cześć-co tam u was..." ika1234-gdzie zdobyłas taką fajną czapeczkę do chrztu swej księżniczki.Ja też chcę taką dla Nikoli....!!!! u mnie w nocy pobudki co 2 równe z zegarkiem godziny.nawet zapisuje na kartce,bo mi już sie mylą piersi, która to ostatnią była.....))) moje dziewcze dzis zaciągnęło butlę z moim mlekiem-odetchnęłam,gdy pojdę do pracy opiekunce bedzie łatwiej.Póki co będę dojeżdzać na karmienie,nic innego do skończenia 6 mca nie podaje-no oprócz soku i sinlaca,który wprowadzam jutro (ze wzgl na skłonność do alergii) ja zakupiłam małej nowego smoka-firmy nuk.Kupiłam wczsniej taki od 6 mca aventu ale nie działało-a ja niemądra zamiast się cieszyc to poleciałam po inny(( wszystkiego najlepszego dla pierwszych półroczniaków-buziaki papa Odpowiedz Link Zgłoś
ika1234 Do mara_28 16.11.04, 22:49 Hej mara wymyśliłam i wyprosiłam swoją mamę żeby mi taką zrobiła ,ale widziałam coś podobnego na allegro , myślę jednak że lepiej jak ktoś zrobi bo przecież każde dziecko ma inny kształt główki . Popytaj może ktoś ze znajomych ma dar w rekach .Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: to my mówimy do widzenia! Adios! i inne 16.11.04, 22:08 Weratko i Tomciu!!!!!!!nie pozwolimy Wam tak łatwo odejść!!!!o, nie, na pewno nie!!!!nie będzie tak prosto powiedzieć, papa, Kobieto droga, dawaj choć czasami znac jak zyjecie, jak praca, jak Tomaszek i wogóle jak.... jesteś mi szczegolnie bliska przez te cholerne kolki, więc tym bardziej nie chcę, byś sie ulotniła szkoda tylko, że wciąz Was kolki męczą ((( u nas juz nie ma, ale pierdziuszki sa dośc bolesne i trudne do wygonienia z dupelka, no i te kupolki co kilka dni, moze jak wprowadzimy innosci to bedzie lepiej?? Ale pieknie z Waszej strony , że sie pożegnać chcecie, bo wiadomo chociaz czemu nie ma aktywności, bo smutno jak ktos tak po prostu znika bez żadnych sygnałów... kurcze,życie musi toczyc się dalej, dzieciaczki rosnąć, my pracowac... u nas tarcie oczek tez oznacza sennośc, szczególnie w ciagu dnia, i wogóle wokół oczek robia sie takie czerwone otoczki, jak u misia pandy wtedy wiem, ze MAłgon jest zmeczona i spiaca i próbuje ja wtedy wyciszyc i opłożyc by zasnęła. teraz ja sie ulatniam na małe spanko Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: to my mówimy do widzenia! Adios! i inne 17.11.04, 00:31 Werato nie żegnaj się, może chociaz czasami zajrzysz. Chociaz to miło z Twojej strony że traktujesz to forum jak"przyjaciółkę" i mówisz nam dowidzenia )) a nie odchodzisz bez słowa ))) Grabinko możliwe że masz racje, bo nie wiem za bardzo jaki smoczkiem dawac jej kaszkę, Gdy pije przez nuka do kaszki to się krztusi, więc może to było przyczyną. No właśnie dziewczyny czy kaszki podajecie butlą, czy tez łyżeczką. Bo jak karmię Ale łyżeczką to wszystko dookoła włącznie ze mną jest brudne i nie wiem dokładnie ile zjada a ile jej się z buzi wylewa. Ika, widze że mamy córki imienniczki i moja Ala tez ma matę zoo tiny love ) Pozdrawiam Kasia z Alą Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: do kasik81 17.11.04, 09:48 Witaj! Wiesz ja pomyślałam,że może mogłabyś zmienić butelki i smoczki.Ja używam Avantu smoczki mają 1,2,3 Fazy przepływu.Idalka pije (od wczoraj na wieczorną kolację kmleczko z kleikiem ryżowym-Nan2R i wystarczy to podać smoczkiem z 2 przepływem.Idalka pije nie ulewając,jest ok. Czasem robie też jej na podwieczorek kaszkę kukurydz.na mleku i to podaje jej łyżeczką by nabrała wprawy w jedzeniu łyżeczką(jest już coraz lepiej). Serdecznie pozdrawiam.Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: to my mówimy do widzenia! Adios! i inne 17.11.04, 09:59 Werato , nie mów żegnaj bo to przykre gdy ktoś odchodzi(miejmy nadzieję,że to powrót do pracy tak cię przygnębił że stwierdziłaś iż czasu na pisanie nie będzie).Werato ja wróciłam do pracy i jakoś wszystko sobie organizuje a naprawdę mam dużo obowiązków tym bardziej,że mam starszą córeczkę i mało też nie pracuję.Dasz radę kobitko.Zaglądaj i pisz.Ja trafiłam tu niedawno a tak przyjemnie mi się tu pisze.NIE, nikt nie może sie wykruszyć.Zbyt fajną stanowicie grupkę i łączy was wiele wspólnych problemów.Nie odchodz więc! Ja znam grupkę osób które mają dzieci w starszym wieku,też pisały cały czas na forum i tak się zaprzyjazniły ,że w tym roku zorganizowały zlot.Przyjechały wszystkie mamy z dziećmi z najodleglejszych obszarów Polski.Więc forum to nie tylko pisanie o problemie to narodziny wielu fantastycznych przyjazni. SERDECZNIE WIEC POZDRAWIAM WSZYSTKIE FORUMOWICZKI I ICH DZIDZIUSIE(CZERWCOWE I TE MAJOWE)Piszmy,Piszmy ......Kasia,Irminka i Idalka ps.wiem,że WERATO trudno ci będzie nie zaglądać,sama jak tu trafiłam to już nie potrafię zapomnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
26basia kata74 16.11.04, 21:56 Witam napisz mi raz jeszcze adres bo co napisz to wiadomosci nie moze wysłać,niewiem czemu.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bursz czytamy się???!!! 17.11.04, 13:00 Hej, pytalam Was czy któraś podaje Humane i nic(((Napisze jeszcze raz mi lekarka powiedziale, ze to ekskluzywne mleko. Jeśi chodzi o nowości to podałam jabluszko z jagodą przez 2 dni i teraz zrobiłam dzień przerwy i nie wiem czy dalej ten sam smak czy marchew z jabłkiem? Bo jagoda ma kwas benzoesowy(1-2g na kg) i mam obawy w związku z tym?! Marta u nas w nocy tez pobudki co 2 godz i co mam zrobić?! Oduczyć jeść w nocy?! Widać potzrebuje. Metoda typu wypłąkanie do amęczenie nie przemawiają do mnie. W dzień nie je za dużo,waży 6400g,pani dr kazała wprowadzać nowości. Marta zaznaczam z której piersi karmilam frotką do wlosów. Mam ją od początku i chyba zostawie Lulowi na pamiątkę)) Poza tym badam który większy cyc. No i pobódka ok. 7, kupa,przewinięcie i zabawa,albo dalsze spanie, ale ja się wybudzam((Zmieniacie pieluchy w nocy? Ja mam czasami wyrzuty, ze nie zmieniem,ale to Ja wybudza, z tym, że rano pielucha chyba waży ze 2 kg)) Martwi mnie to tarcie oczek i główki, wokół uszka, szczególnie rano jak próbuje się wybudzić. Czy to nie uszko?! Ale by je tarla też w dzień?! Jak zbadać czy ucho ok, jakoś się naciska przy uchu?! Pozdrawiam,jola(15/06/....),jula(14/06) Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: czytamy się???!!! do bursz 17.11.04, 15:39 Hej! Wiesz ja podaję Idalce Nan 2 i jedyne co mogę powiedzieć to ,że słyszałam iż Humana "rozpycha" dzieci są zbyt pulchne w stosunku do wzrostu(ale nie sprawdziłam więc to tylko słowa).Pierwsza córka była na Bebilonie Pepti więc też nic z Humany.Co pediatra rozumiała pod pojęciem "ekskluzywności" cały czas sie zastanawiam bo dla mnie to najlepsze i najbardziej ekskluzywne jest i pozostanie mleko mami z cycusia to jest najbardziej wartościowy pokarm.Niestety Idalka dostaje go tylko 1 dziennie po przebudzeniu a i tak jest już go niewiele.A szkoda!!! Ja też nie zmieniam pieluszki w nocy bo Idalka sie nie wybudza więc szkoda mi przerywać jej piękne sny. Wiesz Idalka też trze oczka i zaczełam się zastanawiać czy to nie oliwka,lub proszek ją uczula. Martwiłabym sie jedynie tym pocieraniem wokół uszka,bo z tego co czytałam to małe dzieci nie czują bólu podczas zapalenia ucha w jego pierwotnym stadjum i.....Wiesz może sama nie badaj uszek , bo tak jak oczki jest to wrażliwy narzad i łatwo o uszkodzenie może lepiej profilaktyczna wizyta u pediatry. Pozdrawiam.Kasia,Irminka i Idalka Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: czytamy się???!!! do bursz 17.11.04, 21:01 pewnie, ze sie czytamy!!!!! ale jak nie ma zdania, albo pojecia na jakis temat to sie nie wypowiadam ;o) my mleko tylk ocycusiowe, choc Małgon tez jest z tych "lżejszych" 6500 na 4 3/4 m-ca, ale pani dr proponowała nie mleczko tylko jarzynki i przecierki wprowadzac.Dzis była zupka jarzynowa bobovity po raz pierwszy i musze powiedziec ze ni ebyło tak źle )) pierwszy kes mina nieciekawa, maz uwiecnił na zdjeciu, ale potem było ok i jak sie skonczyło to był placz!!!!!jutro znow troszke podam. Co do trcia uszka słyszałam i czytałam ze to moze byc zapalenie (oby nie!!!!) ale dzieci same bez powodu nie tra uszu. jutro zaczynamy 6miesiac!!!!!dzis ostattni dzien 5!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Prezenty i inne rózne takie :)) 17.11.04, 13:42 Prezenty. Cały czas o tym myślę i nie wiem. Co prawda będziemy spedzać nasze pierwsze wspólne święta (ja+mąż+Zuza) w naszym nowym domu (u teściów), a tam mają swój zwyczaj, który polega na losowaniu osoby, której się ma kupić prezent. I albo sie wyłamiemy i kupimy Zuzi dodatkowo coś albo będziemy się dokładać do prezentu. Ja myślałam o czymś co może sie przydać Zuzince lub może byc dla niej pięknym wspomnieniem gdy juz będzie dorosła kobietą. Może odciski stópek i rączek w masie solnej oprawione w drewnianą ramę. Ewentualnie cos co może upiekszyć jej pokoik, który mam nadzieję w ciagu 4 lat będzie miała. Od zabawek są ciocie i dziadkowie *** URODZENI W NIEDZIELĘ Grabinko potwierdzam ). Ja i mój brat jesteśmy niedzielnymi dziećmi i jesteśmy ogromnymi leniuchami, co np. kompletnie nie idzie z cechami charakteru przypisywanymi do mojego znaku zodiaku (panna). To lenistwo dotyczy dosłownie wszystkiego ), ale jak cos trzeba zrobic to robimy. *** Kobiecość. No cóż mowiąc szczerze ja zawsze byłam zakmpleksiona szara myszką. Nawet mój mąż nie dokońca jest w stanie przekonać mnie, że jestem piękna i seksowna ). Zawsze miałam bardzo kobiece kształty i to powodowalo wiele frustracji. Ale nie spodziewałam się, że po porodzie wrócę tak szybko do figury przedciązowej, a na wadze na szczęscie jest o 1.5 kg mniej niz przed ciążą. No ale o rozmiarze 36 to mogę pomarzyć. Taki to chyba nosiłam pod koniec podstawówki.) *** Bioo Piszesz, że masz siwe włosy i piszesz, że niestety. A ja Ci powiem, że pieknie wygladasz właśnie. Oglądałam zdjęcia i tak sobie myslę, że jednak naturalna kobieta jest piękna. A pomyśl, że ja również mam siwe włosy ). Tylko, że ja farbuję i musiałabym obciąć żeby juz zapuszczać swoje naturalne, ale za długo się męczyłam z zapuszczaniem i chyba pozostanę farbowana. Chyba, że da się cos z tym zrobić. Nie wie ktoś? *** Weratko nie żegnaj się z nami tak kategorycznie. Zaglądaj jak tylko znajdziesz chwilke wolnego czasu i napisz co u Ciebie. Będziemy z Tobą całym serduchem i będziemy Ci przesyłać moc pozytywnych myśli. *** Mara_28 zdaje się, że na którymś z forumów eDziecko był link do sklepu abrakadabra czy cos takiego tam są świetne kompleciki robine z włoczki. www.abrakadabra.sklep.pl/*** podawanie kaszki Zuzia ma niefirmowy slowacki smoczek do kaszek z wielka dziura i doskonale sobie z nim radzi jezeli kaszka lub kleik sa geste. To chyba zalezy od dzieciaczka co woli. Bo np. moja zuzia nie uznaje jedzenia kaszek lyzeczka. Ladnie zajada deserki i zupki ale kaszek nie. Aha ! do tych kleiku i mleka uzywamy trójprzepływowego smoka canpolu. *** Bursz nie pomogę Ci . Ja najpierw podawałam Zuzi Bebilon Pepti a teraz Bebiko. Nie jesteśmy ekskluzyne ). Co do spania, to my mamy problem z zasypianiem. Moje dziecko do tej pory pieknie zasypiało ok godz 20 - 21 i spało do rana,a teraz za cholerę doslownie nie chce spać. Dopiero jak zgasimy swiatło i my tez jesteśmy w łóżku to Zuzina powoli zasypia sama w łóżeczku. Czyżby chciała już byc dorosła dziewczynką? Pieluch nie zmieniamy. Nie budzi się i jej nie przeszkadza to po co? *** Przepraszam za objętośc postu ale jakos tak mi wyszło )Zaraz się Zuzina obudzi więc muszę kończyć. Mam straszna ochotę zmarnąć troszkę i zmoknąć . Odpowiedz Link Zgłoś
ika1234 Re: Prezenty i inne rózne takie :)) 17.11.04, 20:24 Prezenty ; 1.ponieważ mamy świra na punkcie wody proponuję dla siedzących dzieci , a na święta to już większość podpartych poduszkami będzie siedzieć , zabawki do wody - widziałam fajny zestaw fisher-price " przyjaciele z wanny" - rybki wieloryb, krabik i rozgwiazda ,a każde potrafi coś robić np ; wieloryb wypuszcza wodę itd 2.książeczka interaktywna 3D tiny love ( na allegro taniej ) 3. różnego rodzaju piramidki miękkie lub twarde 4. dla mam które same potrafią coś zrobić : uszyć przytulankę dla pociechy i powszywać tam na wzór zabawek tiny love jakieś szeleszczące elementy np uszy , podoszywać korale tylko mocno je zamocować jednym słowem wymyślić coś co pozwoli na rozwój Waszego dziecka . 5. może jakiś piękny aniołek który bedzie czuwał nad dzieckiem 6. zamiast masy solnej proponuję na zrobienie odcisków rączek glinę , pod warunkiem że możecie ją dostać i jest niedaleko Was miejsce gdzie można ją wypalić . Ja odcisnęłam Ali rączkę i nóżkę w glinie gdy miała 3 tyg , i jak teraz widać różnicę - glina wypalona najlepiej 2 razy jest dużo trwalsza bo masa solna lubi się po pewnym czasie kruszyć . O siwiźnie kaxda z nas ma lub będzie miała , no może problem nie dotyczy blondynek więc tym którym do twarzy niech noszą platynowe włosy ,a tym którym to nie odpowiada niech farbują Do grabinki Niestety dzisiaj lał deszcz i za oknem nie mam już ośnieżonych górek tylko tak jak wszyscy szaro-buro . Werata jeśli możesz to zglądaj i choć raz na jakiś czas napisz co słychać . Pozdrowienia Iwona i Ala 06.06.2004 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17359829&a=17359829 Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: katarek 17.11.04, 13:49 Kasiu spróbuj najpierw sola fizjologiczna zakraplać. Pojednej kropelce do każdej dziurki powiedzmy trzy razy dziennie. Może brakuje wilgoci i dlatego. Albo nawilżaj nosek też sola fizjologiczna ale na waciku. Jak nie to możesz uzyć kropli do noska Nasivin, Sterimar. A najlepiej idź do lekarza on poleci co dobre ). Aha i kropli do nosa ja bym nie używała jeżeli juz nto ostateczność. aha no i moze maśc majerankowa. tu jest jeden post stary kasi001: KATAREK: jak moja Olasia miala taki niby katar, bo nic z noska nie lecialo a sapala i charczala okropniscie, to pierwsze co to lekarz kazal odstawic nabial na 10 dni i jednoczesnie zrobic Oli inhalacje: na 1,5 ltr wody wrzacej wrzucic 1 lyzke majeranku i 2 lyzki sody i tak sobie z Ola na rekach wokol tego chodzic zeby powdychala. Powtorzyc 3 razy po 10 minut. U nas pomoglo, po 10 dniach wrocil nabial i sapka sie nie pokazala, wiec chyba to byl katarek a nie serki itp. Sprobujcie i dajcie znac czy pomoglo... o juz nie spi, to ja lece, pa Mam nadz., że choc trochę pomogłam. Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: katarek 17.11.04, 15:45 kasiu ! Najlepsza woda morska w spraju(sterimar),możesz też poprosić o maść atekortin smaruje sie ją pod noskiem(tylko na receptę) jeśli malutka jest uczulona na majeranek.(dzieci skłonne do alergii ) Dość ciekawy sposób na inhalację ale uwaga na krtań moja starsza córka jeśli miała katar i robiliśmy inhalację to zaraz przchodziło jej na krtań i zapalenie krtani (OKROPIEŃSTWO). Pozdrawiam! kasia,Irminka ,Idalka Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 różności 17.11.04, 16:57 Werata: Aż mi się łezka w oku zakręciła... Napisz proszę od czasu do czasu... *** Katarek: Nam lekarka oprócz soli fizjologicznej do noska oraz maści majrankowej poleciła nawilżać pokój [np. mokrą pieluchą na poręczy łóżeczka] a także unieść nieco materacyk, a w dzień nosić na rękach w pozycji pionowej... *** Humana: Nie podawałam, więc nie wiem. Ale jak byłam mała to dostawałam bananową, nienawidziłam jej *** Kobiecość Podobnie jak inne Mamy mam jeszcze daleko do noszonego przeze mnie rozmiaru 36, co gorsza mam napadowo strasznego pypcia na słodkie. Ale wiecie co? Dobrze się czuję z tymi dodatkowymi kilogramami. Moje ciało wykonało przecież ogrom pracy [ciąża, poród, a teraz karmienie]. Wychodzę z założenia, ze Matka Natrua wie co robi i nie staram się jakoś szczególnie odchudzać. Włosy zapuszczam. Makijaż robiłam bardzo rzadko i teraz również rzadko się maluję. *** Prezenty Nie wiem. Myślałam o jakiś książeczkach do czytania, ponieważ Basia lubi kiedy po kąpieli i jedzeniu leżymy razem w łóżku i jej czytam. Pewnie jakieś zabawki mała dostanie i pewnie coś z ubranek. Podobał mi się pomysł hamaliel z odciskami rączek i stópek w masie solnej. *** Zabawa Wyszedł mi ten sam kolor ale inna rzecz I to chyba wszystko co miałam napisać w tym poście. Trzymajcie się ciepło i niech Was ani wirusy ani depresja zimowa nie łapie. Dużo uśmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 17.11.04, 12:51 O rany, za sztybko wysłałam. No, aletak jak w temacie postu. Jakie znacie sposoby na katarek bo chyba go Alunia złapała. Nie leci jej z noska, ale jak spi to tak charczy i budzi się z kaszeliem. Nie wiem być może dławi sie ślina, ale zawsze lepiej zapytać. Szukałam w poprzednich poostach ale mam ograniczony czas bo Ala siedzi u mnie na kolanach i łapie palce smigające po klawiaturze. Za pomoc dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 17.11.04, 21:22 Dzieki dziewczyny za rady, wybrałam się z Ala jednak do pediatry bo niepokoił mnie dodoatkowo duszacy kaszelek i niestety przyplątało się do nas zapalenie gardła i krtani (to o czym pisała grabinka). Ala dostała antybiotyk(duracef), zyrtec i syropek drosetux i dodoatkowo wit c. Antybiotyk ma brać 6 dni, więc szczepienie dopiero za jakieś 3 tygodnie, a miało być wczoraj...trudno co się odwlecze to nie uciecze. Hamaltei, dzieki właśnie nazwa masci wyleciała mi z głowy a chodzi właśnie o maść majerankową To o czym Wam pisałam, czyli wymioty u Ali były juz prawdopodobnie spowodowane rozpoczynająca sie infekcją, ale tak i tak kupiłam smoczek trójprzepływowy aventu, bo z nuka do kaszki sie krztusi. Za duża dziura i tyle Bursz- niestety nie mam żadnego doświadczenia z mlekami modyfikowanymi więc nie pisze na temat humany i tyle. Ciekawe tylko na czym polega ta jego eksluzywność? Zabawa- az się przeraziłam że pomyślałam właśnie o takim przedmiocie i właśnie w tym kolorze...nie mam plastycznego umysłu... Prezenty, jeszcze o tym nie myślałam, ale bardzo podoba mi sie pomysł odcisku stópek. Widziałam na allegro już gotowe zestawy do robienia właśnie takich odcisków. Kupiliśmy Aluni tak bez okazji, przytulanke krówkę- tiny love i grzechotkę więc az do mikołaja starczy. Nie mogę tak rozpieszczać dzidzi prezentami bo później nie da mi życ ) Pozdrawiam. Kasia z Alunią Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: czerwiec 2004 - czekam na Was! 17.11.04, 21:31 w sprawie katarku nie pomoge ,bo go jeszcze nie bylo , dzięki Bogu!!!!moze dlatego, ze codziennie tak długo spacerujemy?nawet nosze juz rajstopy pod spodnie, mimoze tak bardzo tego nie lubie, ale zimno dmucha po dupsku ;o))) dzieki za komplement co do siwych włosów, milutko mi sie zrobiło :o) szukam sobie na róznych stronachw internecie jakis prezentów, tak aby sie zorientowac co jest dla Bąbelków i jakie ceny, i pewnie bedzie tak, ze jakis jeden wiekszy prezent jej kupimy + te odciski stóp i dłoni, juz sie napaliłam na ten pomysł!!!!tylk ojak taka mase solna sie robi????????myslała o takim chodziku-pojezdzie-hipopotamie fisher price albo takim stoliku z wydmuchiwanymi piłeczkami playskool (chyba tak to sie pisze), ale to zalezy jak finansowo bedziemy stac, a na razie jest niewesoło, ale to I-sze świeta Małgoni, bedziemy my(ja,maz,Małgonia) i mój tato i tesciowa. Chrzcic bedziemy chyba w czerwcu, choc był pomysl by na Boze Narodzenie, ale poczekamy na ciepełko papapapa, ide moze zasne, bo padam na pysk Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Różne! 17.11.04, 22:26 Do bursz - Jolu, zupełnie nie znam Humany. My próbowalismy Nan, NAN HA i Bebiko.Te mleczka są najbardziej popularne - można je dostać nawet w pobliskiej Biedronce, jak znalazł kiedy nagle braknie. Deserki - jeżeli malutka nie ma uczuleń - zmieniaj smaki, jest ich tak wiele, szkoda poprzestać na jednym. Poza tym marchewka jest zdrowa i to od niej głównie zaczyna się zwykle wzbogacanie dziecięcego menu. Prezenty - nie wiem zupełnie co kupić maluszkowi. Tzn. co konkretnie, bo ogólnie mam chęć na jakąś zabawkę interaktywną. Coś co dzwoni, piszczy, szczeka, świeci. Może coś do ciągania za sznurek? Jeden prezent dla naszych chłopców już mamy: to dmuchany ponton z wiosełkiem. Zakup na przyszłą wyprawę nad morze, jeżeli oczywiście uda nam się tam dotrzeć. Katarki itp. - strasznie sięboję, że Bartuś podłapie coś ode mnie. Bo ja właśnie jestem "mocno pociągająca" i kaszląca. Staram się uważać na niego, nawet go tak mocno nie przytulam, z czym mi bardzo ciężko... I jeszcze jedzonko - dziś Bartuś dostał swoją pierwszą zupkę z buraczkiem (ugotowaną przez mamę). Ależ wcinał! No i bardzo polecam Misiowy Sad - mleczny deserek, super kaloryczny i bardzo smaczny. Po nim Bartuś długo nie jest głodny, a wcina aż mu się uszki trzęsą... My jemy bananowo-jabłkowy, a jest jeszcze jabłko z wanilią. Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Kobiecość... 17.11.04, 22:31 No właśnie, bo o tym zapomniałam. Już pewnie pisałam że wracam do pracy za półtora tygodnia. Trzeba było więc coś z sobą zrobić. Tzn. z włosami. Tak długo zapuszczałam, żal było ścinać więc fryzjer wyczarował mi z nich luźną fryzurkę. I teraz już tak nie wypadają i ludziom pokazać też się już mogę. Do swojej wagi w zasadzie wróciłam już jakiś m-c po porodzie (Bartuś ze mnie wyciągnął nadliczbowe kilogramy) więc w ciuchy mieszczę się bez problemu. Przydałoby się coś nowego, ale zbliża się gwiazdka i inne wydatki... Tak więc ogólnie nie jest najgorzej, może te ciuchy.... Odpowiedz Link Zgłoś
leefka w przelocie 18.11.04, 09:54 Witajcie, Dziewczyny! Ostatnio rzadko tu bywam, a jeśli już pozwalam sobie na chwilę przyjemności z Forum, w pocie czoła nadrabiam zaległości w czytaniu. Na pisanie zazwyczaj czasu już nie staje... Teraz też jestem tu tylko przelotem, ale postanowiłam dać znak życia. A do postów (przynajmniej niektórych) mam nadzieję ustostunkować się wieczorem lub pewnie dopiero jutro najwcześniej. Teraz muszę się zabrać w końcu za sprawdzanie sterty prac studentów, bo nagromadziło mi się tego że hoho! Więc czeka mnie pewnie jakieś chwilowe embargo na Forum, inaczej się nie zmobilizuję do pracy chyba... Tymczasem pozdrawiam Was cieplutko i myśli pozytywne przesyłam w ten ponury deszczowy dzień Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: tak sie ciesze:) 18.11.04, 10:17 hej moj Szymonek w koncu odkryl ze przez prawa strone tez mozna sie przekrecac ba brzuszek.!!! do tej pory wszystko robil lewa reka! wczoraj wpakowal sobie paluszki nog do buzi widok niesamowity! tak bardzo sie ciesze))) Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: u nas tez katar 18.11.04, 10:49 Witajcie! No i dopadł nas też ten straszny katar.Idalka biedactwo prycha (noc fatalna). Ale będziemy dzielnie walczył by poszedł precz! Wiesz co Iwonko Idalka jeszcze dzielnie walczy z tych plecków na brzuszek to jej jeszcze nic nie wychodzi tylko kołysze się na boki. A jeszcze jedno dziś w nocy ,prócz kataru Idalce przypomniało się,że może warto kupkę zrobić i tak zaczęła walkę o 24.30(zakonczona sukcesem)ale mowie wam widok dzidziusia robiącego kupkę nocą(dla mamy pracującej)rzecz straszna.Cały rytuał mycia i przebierania w nocy koszmar(a sporo tego było,odkąd je obiadki to nawet i z niezłym zapachem). U nas od rana wichura i wiart straszliwy,aż parasol mi złamało!! Brr współczuje mamą które musiały w pilnej sprawie np. z dzidzią do lekarza.No a my jutro do ortopedy.Zobaczymy co doktorek powie. Pozdrawiam cieplutko grabinka. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: ciasteczka kangurzycy, czyli ... 18.11.04, 11:23 przepis na mase solna Szymon na chrzest dostal piekna ksiazeczka "Gromada Kubusia Puchatka". Twarda oprawa, piekne ilustracje no i oprocz smiesznch opowiadan sa jeszcze przepisy dla dzieci. oto on: 1 filizanka maki 1 filizanka wody pol filizanki soli 2 lyzki oleju Zamieszaj wszystki skladniki w rondlu, gotuj na malym ogniu, az mieszanina zgestnieje, i stanie sie ciastem. wyjmij ciasto na stolnice, kiedy ostygnie, rozwalkuj na cienki placek. Zrob odsisk luba jakies zabaweczki. Piecz na blasze az bede twarde i suche. Po upieczeniu mozna pomalowac. Dobrej zabawy grabinka: szybko wracajcie do zdrowia. u nas tez baaardzo wieje. ja mieszkam na poddaszu wiec wiatr tlukacy sie po dachu jest bardzo uciazliwy. w jakiej miejscowosci mieszkasz? co do prezentow to ja juz dawno kupilam Szymkowi ksiazeczke Tiny Love 3D ale bardzo sie rozczarowalam. Jeszcze mu jej nie dala. Nie polecam. No moze jesli ktoras z Was nie ma maty Tiny love to ksiazeczka moze byc fajnym pomyslem ale u nas chyba sie nie sprawdzi bo w ksiazeczce sa podobne "bajery" jak na macie wiec juz malo atrakcyjne dla Szymona gdzie na allegro mozna kupic ten zestaw do odciskania raczek i nozek? jak to sie nazywa? no coz moj umysl tez jest malo plastyczny a my dziisaj idziemy po wyniki morfologii krwi tzn jak wiatr nas nie porwie) pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: do s.ivona 18.11.04, 11:42 Iwonko,mieszkamy w Toruniu(miasto Kopernika i pierniczków-pychotka) i znów zapomniałam o nadwadze. Ja mam pytanie gdzie wy kupujecie te książeczki i maty?Sklep alegro nic mi nie mówi? Proszę o pomoc. Pozdrawim Szymcia i ciebie i trzymam kciuki by wyniki były ok. Kasia,Irminka,Idalka Odpowiedz Link Zgłoś
ika1234 Re: Do Grabinki 18.11.04, 12:16 Hej Grabinko . Aby wejść na allegro musisz otworzyć onet.pl , następnie po lewej stronie do góry jest napis aukcje trzeba wejść następnie kategorie- wybierasz dom i ogród a później niemowlęta i podkategorie zabawki dla niemowląt . Na allegro żeby kupować trzeba się zarejestrować . Zresztą tam pisze wszystko przeczytaj regulamin .Są tam rzeczy nowe i używane .Życzę powodzenia . Moja Ala wczoraj po raz pierwszy przewróciła sie z brzuszka na plecy i powtórzyła to kilka razy na obie strony . Jestem taka szczęśliwa . Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel i znowu sie cos przyczepilo 18.11.04, 12:28 *** No właśnie nie dość, że wietr koszmarny (poczułam) to jeszcze do Zuziny kaszel się doczepił. I w związku z tym zasówałyśmy do lekarza (a smaochodu brak wiec komunikacja miejska. Mamy przepisany bactrim i calcium. Co dziwniejsze jedno sie choróbsko się odczepi a drugie przyczepi. Ciekawe czy jest mozliwe dziedziczenie chorowitości? Może wiecie coś o tym? *** Dziewczyny laczymy sie z Wami w Waszym szczesciu ). Piekny widok dzieciaczka turlajacego sie. Moje dziecie turla się po kocyku we wszystkie strony i z brzuszka na plecki i na odwrot, a ile przy tym smiechu. A tak nie cierpiała leżenia na brzuszku. I kocyka nie starcza co chwile trzeba Zuzie zgarniac z podłogi. *** Może Grabinko zobaczyć również na stronę www.bobomarket.pl. To jest sklep internetowy z różnościami dla dzieciaczków. ***Pozdrawiam. Nie dajcie się porwać ) Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 No i mamy w domu kolejną ospę 18.11.04, 12:29 Tym razem załapał się MAciek od swojej siostry.Dzisiaj przychodzi lekarz do domu i potwierdzi.Ale krostki wyskakuja na ciele to raczej ospa. Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: No i mamy w domu kolejną ospę 18.11.04, 23:29 współczujemy bardzo, Mnóstwoooooooooo Zdrówka życzymy usmiechu!!!!!!!!!podobno ospa w dzieciństwie i tak jest lepsza niz potem , wiec w razie czego, juz bdzie za Wami, to tak w ramach dobrych stron kazdej rzeczy i sytuacji :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: Dziękuję,,,, 18.11.04, 12:52 Dzięki za pomoc z tym sklepem.Wiem wszystko. A pochwalę sie wam dostałam na jutro urlop więc będziemy z Idką cały dzień nie licząc rano ortopedy.SUUUPER. Co prawda jutro nic do Was nie napiszę bo brak dostępu do internetu ale napewno po weekendzie się odezwę. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: Dziękuję,,,, 18.11.04, 16:07 czesc czesc Dziewczynki, * witamy jeszcze raz (tym razem z okropnym opoznieniem) wszystkie nowe mamusie i kolejne dzieciaczki na naszym forum... * Jednoczesnie nie zgadzamy sie na odchodzenie zadnej z mam wiec Weratko nic z tego wracaj tu natychmiast!!! tyle Cie juz nawolywalo wiec moze nasze wzmozone ataki odniosa skutek i cos Ci tam w myslach drgnie i tu zajzysz, hihihi, czekamy z niecierpliwoscia * ja niestety tez naleze do 98% popoulacji i nie mysle o niczym innym jak o tym i w tym kolorze ) * Ola sie zbudzila wiec co do reszty dam znac kiedy indziej caluski pa Kasia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do s.ivona 18.11.04, 21:10 hej sklep na allegro to kupowanie przez internet. wchodzisz na www.allegro.pl zeby cos kupic musisz najpierw sie tam zalogowac. potem w wyszukiwarce wpisujesz co chcesz kupic np. mata tiny Love. wyskakuje Ci pewna ilosc tych mat np tyle ile osob je wystawia na aukcje. przegladasz, patrzysz ile kosztuja. potem licytujesz czyli wpisujesz kwote jaka chcesz zaplacic. jesli sie decydujesz na kupno to najlepiej licytowac jak do konca licytacji pozostala 1 minuta lub nawet ponizej minuty. zawsze przy licytacji pokazany jest czas i data jaka pozostala do konca. wtedy nie podbijasz sztucznie ceny. mozesz tez napisac maila do sprzedajacego jesli cos Cie interesuje lub masz jakies watpliwosci. mozesz tez przejzec opinie o sprzedajacym. wtedy wiesz czy mozesz zaufac czy nie. najczesciej zaplata jest poprzez przelew. potem przesylka. ja w taki sposob sporo rzeczy juz kupilam. jak masz czas to wejdz na allegro rozejrzyj sie i po chwili wszystko bedzie latwe. to naprawde nic trudnego. dzieki za trzymanie kciukow: oplacilo sie bo wyniki sa perfekcyjne bardzo sie ciesze pozdrawiam wszystkie dziewczynki trzy)) Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: ciasteczka kangurzycy, czyli ...+inne 18.11.04, 16:20 Wielkie dzieki za przepis!!!!!!zrobimy na pewno!!!!moze nawet dziś, bo dzis pierwszy dzien 6-go miesiaca!!!!!jak nie dzis to na pewno za miesiac 18.12.na równw pół roczku, jej az mi sie wierzyc nie chce ze tyle juz za nami, jak to było jak Jej nie było? niesamowite ****** my dzis dzielnie byłysmy na spacerku ale tylko godzinke, bo wiatr okropny, ale zakupy trzeba było zrobic by jakis obiadek skombinowac ;o) ale w zwiazku z tym, ze dotad były codzienne długie spacerki na których Małgosia spała, to dzis był problem ze spankiem, bo w domku, przed chwila wprawdzie padła ale po baaaaaaaardzo długiej walce :o) tzn. oczka czerwone, same sie zamykają, a nie moze usnac, tuli sie do pieluchy i nic i w zwiazku z tym placz okropny, nawet cycus nie pomaga, bo Małgosia jest juz duza dziewczynka, by zasypiac przy cycusiu ;o) ****** skoro my tylko cycusiowe to od czego mam zaczac z nowosciami? zupki?kaszki? a jesli kaszki to jakie? mleczno-jakies tam? czy na wodzie? a jak mleko to jakie? sztuczne czy moje? ja nic nie wiem o jedzeniu dla maluchów :o((( poza cycusiem oczywiscie.Bo ja na razie nie wracam do pracy i chce cycusia jak najdłużej zosawic, ewentulnie 1-2 posiłki nowe bo Małgosia słabo przybiera i jest szczupła wagowo, bo tak to nie widac, ale w zeszłym tyg. wazyła 6500 a przytyła zaledwie 600gr przez 6 tyg. pediatra mowiła o zupkach, ale moze kaszki? Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: ciasteczka kangurzycy, czyli ...+inne 18.11.04, 17:44 bioo nam pediatra powiedział, żeby najpierw zacząć od soczków, warzywek i owoców, potem zupki a kaszki na samym końcu. trochę się zdziwiłam no ale cóż... powodzenia w wypróbowywaniu nowych smaków Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 straszne :-((( 18.11.04, 17:45 Dziewczyny, podobno w Warszawie zginęło 6 m-czne niemowlę, na które spadła gałąź. Popłakałam się (( Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 dzieki za rady w spr czapeczek i nie tylko 18.11.04, 19:58 dzięki wielkie za te namiary do czapeczek szydełkowych.Jednak te ze strony abrakadabra nie są tak piekne jak u dziewczęcia iki... kurcze czytałam o tym wypadku z niemowlakiem.Dzis własnie z tego powodu odradzałam spacer mojej koleżance,która była napalona by wyjść ze swym bobasem. Ja podałam mojej Nikoli Sinlac-nie podpasował tak bardzo jak wprowadzone wcześniej soki.U nas kupa dzis się pojawiła i znowu świętoJednak sok jabłko z dynią działa rewelacyjnie-nawet bączki juz tak nie bolą i wypuszczane są na wolność bezboleśnie.... masę solną chyba też zrobię. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: klocki na prezent + inne 18.11.04, 21:54 witajcie po raz kolejny dziisaj zaczne od pytania: czy znacie zabawki z Fisher-Price? chodzi mi o klocki sensoryczne, znacie je? od kilkunastu dni Szymon ma wysypke na brzuszku. pojecia nie mam od czego. nie swedzi go to, raz jest bardziej widocza, raz mniej, skorka w dotyku jest jak tarka. macie pomysl co to moze byc? smaruje to Oilatum soft krem i ciekla parafina ale nie pomaga. caly dzien siedzilam w domu, wieje ze az strach wychodzic. Az mnie sciska w gardle jak pomysle o tym biednym malenstwie ktore galaz zabila( Szymon ostatnio budzi sie w nocy ok 2 i jesli nie wzme go do siebie to potrafi niezle ryczec. ulegam i potem spimy sobie smacznie. nie przeszkadza mi to a ze sie przyzwyczaja no trudno. ostatnio nie moge sie nacieszyc moim dzieckiem. sa chwile ze moglabym go zacalowac na smierc wiec jesli chce sie tam przytulac to trzeba to wykorzystac. potem podrosnie i juz nie bedzie taki pieszczoch. czym wyprac plamy z soczkow marchwiowych na ubraniach i pieluchach? ja uzywam wiziru ale rezultat jest mizerny. uciekam spac bo juz cisza w domu. pappa Odpowiedz Link Zgłoś
verbena do s.ivona - plamy 18.11.04, 21:58 Hej! U mnie na plamy po soczkach i zupkach rewekacyjnie działa Vanish. Polewam plamę, a potem piorę w pralce. Wszystko schodzi. Jeżeli chodzi o ten wypadek w Warszawie, to nawet nie mogę o nim myśleć... Odpowiedz Link Zgłoś
bioo pogoda :o((((( 18.11.04, 23:37 ups........a my byłyśmy dzis na spacerku i miałam nawet iśc do lasu, ale zaczęło padać, nawet przez mysl mi nie przeszły gałęzie.........teraz będę myslała...straszny wypadek Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: - plamy 19.11.04, 10:39 dzieki. musze tego wyprobowac bo ubrania sa naprawde w fatalnym stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: klocki na prezent + inne 19.11.04, 07:29 my mamy klocki sensoryczne F-P dźwiękowe i dotykowe. Basia lubi kiedy nimi potrząsam, dotykowe bierze do rączek, ale bawi się nimi krótko. Chyba jeszcze nie jej czas. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: klocki na prezent + inne 19.11.04, 10:59 a te klocki dzwiekowe i dotykowe to jest to jeden zestaw klockow czy dwa? bo ja na allegro patrzylam i tam sa kurcze rozne zestawy i kompletnie nie moge sie w tym wyznac. sa inne zestawy dzwiekowe inne dotykowe a jeszcze inne wzrokowe. jakies strasznie skomplikowane te klocki. co to znaczy "dotykowe"? bo dzwiekowe to moge sobie wyobrazic ze wydaja jakie dzwieki przy poruszaniu nimi...a te wzrokowe to co mienia sie? sorry za takie pytania ale jesli o zabawki to ja jestem kompletnie zielona. z pluszakami to nie ma takiego problemu dzieki za informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: klocki na prezent + inne 21.11.04, 16:38 to dwa różne zestawy. poniżej przesyłam linki do strony fisher-price'a. możesz tam obejrzeć pozostałe klocki również: klocki dźwiękowe www.fisher-price.com/uk/peekablocks/product.asp?id=23539 i klocki dotykowe [mają w ściankach różne materiały, gumę, sznureczki, wełnę itp] www.fisher-price.com/uk/peekablocks/product.asp?id=23517 Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: alergia na proszek i inne 19.11.04, 15:04 Mamusie, czy podajecie moze wapno dzieciom? Od kad jestem z Wami na tym watku to zadna nie pisala o alergii wiec pytam. Mysle ze Szymon ma ta wysypke wlasnie na proszek do prania (piore w wizirze). A moze ktoras pije wapno? Jesli tak to jakie? **** idzie zima. w Krakowie wlasnie pada deszcz ze sniegiem i wieje tak bardzo ze az zerwalo dach nad moim oknem. Mam okna dachowe wiec bylam niezle zestrachana. Wyszlam z domu z Szymkiem na pol godziny bo musialam isc do przychodni oddalonej o jakies 700 metrow i mialam duze problemy zeby wrocic. Rozpadalo sie koszmarnie a do tego zaczelo wjac. Strasznie sie balam. Szymon nawet nie pisnal. Spi juz z tato od poltorej godziny. *** Mmie czeka jeszcze wyjscie z domu do dentysty ale na szczescie mam go w nastepnej klatce wiec blisko. *** W najnowszym numerze "Dziecka" wyczytalam ze popularna gwiazda betlejemska (kwiat) jest trujaca. Ma ona w sobie bialy sok ktory jest trujacy. Trzeba uwazac. Wczesniej o tym nie wiedzialam. *** Wszystkim kichajacym, kaszlacym, pociagajacym i majacym krostki zyczymy szybkiego powrotu do zdrowia )) Pozdrawiam papapa Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: alergia na proszek i inne 19.11.04, 18:23 *** Iwonko ! Podaję wapno Zuzi z racji kaszelku. Nazywa się Sanosvit Calcium syrop. ma smak bananowy. Zuzi smakuje. Nie wiem jak jest w przypadku alergii, ja proponowalabym zmianę proszku przynajmniej do rzeczy Szymka na jakiś dziecięcy proszek Jelp, Bobas albo coś takiego. Ona są tak zrobione, że nie powinny uczulać. My uzywamy Cypiska ), który kojazy się mi z moim dziecinstwem ale on nie jest zdaję sie dla dzieciaczków z alergiami. *** Zima w Krakowie zaszalała ) na całego akurat wychodziła na uczelnię gdy tak straszliwie wiało. Takie załamania pogody są okropne. Tyle wypadków, nieszczęść się zdaża, aż ciezko na sercu (. A dentysta brrr. Nie cierpię. Dobrze, że mam zdrowe zęby. Bądź dzielna i jak by co gryź . *** No właśnie duzo jest kwiatków "trujących", a szkoda bo są piękne. A maja małego brzdąca ciekawskiego do tego trzeba bardzo uważać i stawiać daleko od rączek. *** Pozdrawiam serdecznie ja zmykam zajadać się plackami ziemniaczanymi. Mniam mniam ). Trzymajcie się ciepło i nie dajcie się zimie. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: alergia na proszek i inne 19.11.04, 18:33 Moja Ola dostałaq uczulenie na antybiotyk w 4 tygodniu życia i dostawała wapno w płynie dla niemowląt przez 3 dni i przeszło. Najważniejsze odstwić alergen **** Potwierdzam vanisz pomaga na plamy z marchewki i dyni) **** U mnie jabłko+dynia nie podziałało ostatnio i musiałam dać czopek i poszła kupa. Ale ogólnie Ola zadowolona i pogodna nie licząc swędzących dziąsełek. **** Dzisiaj prawie godzinę odśnieżała wokół domu tyle napadało śniegu w Łodzi. Lubię jak napada, trzyma mróz i nic się nie topi. A jak tak pada i pada to za dużo roboty w odśnieżaniu **** Nie tylko to niemowlę wczoraj zginęło było więcej ofiar. Np strażak więc to poprostu był przypadek. **** Trzymajcie się cieplutko. Weekend dla rodziny Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: alergia na proszek i inne 19.11.04, 20:40 Dzieki za rady dziewczynki. jakby ktoras potrzebowala to mam w wersji elektronicznej ksiazke pt "Usnij wreszcie". moge podeslac. dentysta ok. to byla ostatnia wizyta. ufff papa Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: alergia na proszek i inne 19.11.04, 21:34 prosze o tę książkę, bo czasami trudno uspic Malgosie, która z zasady zasypia sama w łóżeczku, ale nie zawsze a książka sie przyda, jak nie nam, to innym, prawda? **** my pierzemy w Jelppie, uczulenia jak dotad nie było **** wapno(w płynie smak bananowy-słodkie bardzo) +cebion podałam dzis - profilaktycznie, bo pogoda nie za ciekawa, ja przemarzłam i przemokłam na spacerku, ale byłyśmy 2godz. ****może na te zmiane pogody, czy nie wiem na co - spałam dzisiejszej nocy tylk o2 godz. od 5-7, teraz padam na pysk, wiec sie ulatniam, moze zasne, choc czasem im bardziej jestem zmeczona, tym bardziej nie moge zasnac, Malgonia tez tak ma jak przejdzie jej godzina snu, ale staram sie tego nie robic, papatki Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: alergia na proszek i inne 19.11.04, 21:49 s.ivona-odnosnie wysypki.Moja Nikola ma identycznie-co jakiś czas pojawiające sie krostki na piersiczkach,nie swędzące i ich pojawienie jak wcześniej wspomniałam jest co jakiś czas.Proszki różne przetestowałam i sięgnełam nawet po płatki mydlane.Ale to chyba nie tędy była droga.Podejrzewam jakiś alergen w moim pokarmie-jednak nie wiem jaki bo nabiał to nie jest.W rachubę wchodzi ryba wędzona,rodzynki i drożdze.Mniejsza z tym,i tak stwierdziłam że nie dojde od czego te plamki.Mi jednak pomaga jeden sposób na ich zlikwidowanie-kąpiel w przegotowanej wodzie z dodatkiem siemienia lnianego(juz wcześniej o tym wspominałam)nastepnie zasypanie mąką ziemniaczaną,a wczesniej balsamem adermy exomega.I ta linia frontu jest najlepsza,bowiem z dietą juz nie przesadzam,bo była eliminacja i nic nie pomogło.Może ta wysypka to alergia na roztocza,nie wiem,czekam aż z tego wyrośnie,jeśli to jej nie przeszkadza i mija po tych zabiegach pielęgnacyjncych to daję spokój i sie już nie wgłębiam.trzy miesiące dumania i eliminowania wszystkiego juz mi dały popalić,więc jem normalnie ale ostrożnie z typowymi alergenami. poproszę o wersję tej ksiązki"usnij wreszcie"-bo mojemu dziewczęciu nie dość,że długo zajmuje uśnięcie to potem budzi sie co 2 godziny w dalszym ciągu.dzięki z góry. papa Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: alergia na proszek i inne 19.11.04, 22:03 przepraszam ze tylko po prosbie ale jestem wciaz zabiegana, poprosze o ksiazke Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Usnij wreszcie 19.11.04, 22:48 Dopisuję się Iwonko do listy chcących książkę ). Może uda się wreszcie przekonać zuzinę (i tatę zuziny) ze mozna zasypiac samemu w lozeczku bez placzow i zrzedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Moje dziecko krzyczy:) 19.11.04, 22:50 Witam. Szymon straszne wydaje dzwieki. On krzyczy, nie placze ale tak sie wydziera, ze mysle sobie, ze moze mu cos dolega, a moze cwiczy glos. Ale to jest naprawde bardzo bardzo glosne!!! Czy Wasze dzieciaczki tez tak maja. Szczegolnie glosno krzyczy jak przewraca sie na boczek i robi wtedy takie wygiecie do tylu, na razie przewraca sei tylko na jeden bok i tak lezy wygiety. Moze to normalny etap rozwoju, ale mi sei dzieciak rozgadal, rozumiem zeby dziewczynka, ale chlopak? Poza tym meczymy sei z wysypka, na pewno alergiczna. Plamy czerwone i suche na lokciach i na nozkach. Szymonek je tylko moje mleczko weic mam nadzieje ze sie poprawi. Chyba nic nie wprowadze przed 11 grudnia, wtedy mamy wizyte u lekarza. Zebow nie widac, ale maruda sei zrobil. Dziewczyny!!! Wlasnie lezal sobie na macie i pisnal strasznie glosno i sie obrocil na brzuszek, rany ale zeby az tyle wysilku musialo to kosztowac to nie wiedzialam. Biedne dziecko Rany jednak sie niepokoje czy to normalne z tym krzykiem. No to sobie narobilas Iwonko Ja tez prosze o ksiazke Napisz mi czy Twoj Szymon nadal ulewa bo moj cos dzisiaj ze 3 razy, nie wiem czemu. Pozdrawiam Was i Wasze kochane dzieciaczki. Mamy nowe fotki na zobaczcie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: Moje dziecko krzyczy:) 19.11.04, 23:00 Duszko, moja Ola tez tak strasznie pokrzykuje, nie umie sie jeszcze przewrocic na brzuszek tylko jest na etapie boczkowym i strasznie sie przy tym wygina w luk no i jak pisalam krzyczy... gada tez bardzo intensywnie i tez zaczela ulewac, nie wiem czemu a zastanawia mnie to bardzo bo myslalam ze mamy to juz za soba... pozdrawiam, Kasia (Ola 24.06.) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Moje dziecko krzyczy:) 19.11.04, 23:39 Kasiu, dziekuje za odpowiedz. Uspokoilas mnie troszke. Szymon tez ma wlasnie ten etap boczkowy, tylko raz sie udalo mu przewrocic na brzuszek. I zawsze przewraca sie tylko na jeden boczek na prawy. A jak Ola? Szymon tez wlasnie wygina sie w taki luk i wyglada na to ze bardzo chce sie obrocic na brzuszek ale sprawia mu to duzo trudnosci. I jak juz sobie pokrzyczy ostro to jest bardzo zmeczony i az goracy. Ale dziekuje ze odpisalas, ze u Oli tez to oberwujesz, znaczy sie, ze chyba wszytsko ok. Z tym ulewaniem to te nie wiem co jest grane, potrafi mu sie ulac godzine po jedzeniu. Ja tez na razie tylko na cycusiu, zaczelam wprowadzac pokarmy stale ale dostal wysypki, weic szybko odstawilam. Napisz prosze co ile karmisz corcie? I jak przybiera na wadze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: Moje dziecko krzyczy:) 21.11.04, 16:47 Basia też krzyczy-śpiewa i zdarza się jej wydawać takie gardłowe dźwięki jak przy płukaniu gardła Co do wyginania, pamiętam jak kilka tygodniu temu dziwiłam się, że synek mojej koleżanki [miał wtedy ok. 5 m-cy] wygina się w łuk albo robi mostek, teraz Basi zdarza się to samo. A najbardziej denerwuje się kiedy nie może przewrócić się z brzuszka na plecy... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 to znowu ja... 19.11.04, 22:56 Witajcie ponownie, to znowu ja... jak napisalam poprzedniego posta to zaczelam sie zastanawiac wlasciwie czemu jestem taka zabiegana i czasu dla siebie ni grama nie mam... i doszlam do wniosku ze to przez mojego kochanego meza, ktory angina sie wykreca ) wiec ja Olaske zabawiam, karmie, spaceruje z nia i usypiam... no coz ale tak to juz musi byc, mam nadzieje ze lada dzien wszystko wroci do normy i maz bedzie mial zdrowie mi pomoc hihihihihi --- s.ivona: podeslij prosze ksiazke na adres ksuska@meracom.com, z gory wielkie ale to wielkie dzieki, mam nadzieje ze mi cos instrukcje w niej podane pomoga bo Olasia teraz juz nie zasypia przy piersi, ale wymaga tanczenia z nia na rekach i tak jej sie udaje usnac, a ja niestety kregoslup czuje, oj czuje... --- zima zawitala tez do Warszawy, dzisiaj bylam dzielna i w tej zimowej zawierusze wytrzymalam na dworze prawie poltorej godziny, wrocilam przemoknieta do bielizny a Olaska nawet nie zauwazyla ze pada snieg i ze sie otoczenie zmienilo... --- jesli chodzi o prezenty to mi osobiscie wydaja sie sympatyczne i sensowne te klocki sensoryczne Tiny Love (chyba nie pomylilam z fisher price?), bylam dzis na stronach www obu firm i napalilam sie na kilka zabawek, ale budzet chyba tego nie wytrzyma i musze to mocno przemyslec... --- jako ze Olasia juz nie moze patrzec na swoje zabawki to dzis pozyczylismy od jej 2letniego kuzyna Maksa zabawki, ktorymi on sie juz nie interesuje, jutro proba, mam nadzieje ze sie zaciekawi nowosciami --- jesli chodzi o alergie to nie mamy (odpukac) tego problemu i w zwiazku z tym niestety nie pomoge, a pierzemy caly czas w loveli, nawet nasze ubrania --- Olasia je tylko moje mleczko wiec w sprawie wywabiania plam tez nie pomoge, ale z Waszych rad w przyszlosci skorzystam --- chcialam Wam cos polecic, jak wspominalam maz sie rozchorowal i nie bylo komu zrobic zakupow (odkad jest Ola moj kochany przejal funkcje domowe w tym i robienie zakupow) w zwiazku z tym podjelam probe zakupow przez internet i jestem super szczesliwa ze jest taka opcja, juz nigdy z mezem nie pojdziemy na zakupy do supermarketu ), jesli macie taka opcje to goraco polecam... wiem ze w Wawie sa dwie opcje: albo leclerc (www.leclerc.com.pl)- z tej skorzystalismy - albo bomi (www.bomi.pl), sprobujcie... (z leclerca mozna placic gotowka kurierowi przy dostawie) no i znowu mi wyszlo dlugasnie, mam nadzieje ze dobrnelyscie do konca, moze choc jedna z Was? )) Pozdrawiam cieplutko i snieznobialo, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 witam w sloneczne poludnie 20.11.04, 12:21 taki piekny dzionek wiec babcia zabrała moja cocolinke na spacer-ja mialam w tym czasie sprzątaćale uzależnienie od netu i prosze wylądowałam tutaj. ..... Ja za tydzień wracam do pracy,aż mnie brzuch boli jak o tym myślę.Bardziej mnie stresuje poszukiwanie opiekunki,którą musze miec od stycznia,bo póki co to babcia będzie na urlopie.Mojej koleżance opiekunka wyniosła w tamtym tygodniu pół mieszkania,a dziecko z pczątkiem zapalenia oskrzeli-nie wiadomo co robiła czy tak wietrzyła czy źle ubrała na spacer.Ja jestem jednak optymistką i wierze ze u mnie będzie lepiej i będę miała więcej szczęścia. ..... Zaczęlam wprowadzać nowe produkty,choć karmię piersią.Dzis trzeci dzie był z sinlaciem.I Mała zjkadła bez protestu i wypluwania 60 ml-oczywiście podaje łyżeczką.Sok uwielbia-ja się ciesze bo był wprowadzony wczesnie tylko po to by uregilowac kupki i dziś była po 3 dniach a nie 10. Podałam jej dziś desrek misiowy sad-jest z mlekiem modyfikowanym-zrobiłam to celowo by sprawdzic czy jest alergiczką czy też nie.Zjadła tak że jej się uszka trzęsły i wołałą o jeszcze-ale na dzis tylko 2 łyżeczki.Zobaczymy więc czy te plamki na piersiczkach to alergia pokarmowa czy wziewna... ..... Ja na plamy od soku też wanish ..... moje dziecie przy przekręcaniu na bok i na brzuszek nie krzyczy,więc też sie nie wypowiem.Jednak sama do siebie pokrzykuje,ale to bardziej z okazania pewnego rodzaju radości-tak mi się wydaje. ..... mam jeszcze pytanie-czy mleko odciągnięte,które jest odstawione do butelki można np dwukrotnie podgrzać?Czy tylko dozwolone jest jednorazowe podgrzanie? pozdrawiam marts&nikola Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: witam w śnieżny wieczór 20.11.04, 19:06 Witam w śnieżny wieczór!! Co do mleczka to zdarzało się nam podawac Ali 2 razy odgrzewane i nic jej nie było. Oczywiście było to w ten sam dzień, więc myslę że nie zdąrzyło się zepsuć. Dzieki dziewczyny za rade o odplamiaczu. Mam juz całą sterte uciapranych pileuch i ubranek które nie dały się doprać. s.ivona ja równiez bardzo prosze o "uśnij wreszcie" bo czasami mam już dosyc noszenia na rękach i skakania, mruczenia i chodzenia na palcach. Ja znalazłam jeszcze jeden przepi na mase solna i wiele innych, kiedys znalazłam ta stronke na forum, warto zajrzeć.program.aupair.fm.interia.pl/gdy_talent.htm My od 3 dni nie byłyśmy na dworze z powodu choroby i podawanego antybiotyku. Swoją droga smaczne sa te lekarstwa. Nie wiem jak wy ale ja wszystkiego próbuje, albo przynajmniej wącham. Dzisiaj Ala dostała pierwsza zupkę jarzynową bobo vity. Smakowało. Ojoj czeka mnie dzisiaj cała sterta prasowania, a tak miło spedza mi sie tutaj czas. Pozdrowienia dla wszystekich mamuś, dziciaczków i szybkiego powrotu do zdrowia dla wszystkich chorutkich. Kasia z Alunią Odpowiedz Link Zgłoś
leefka zaległości 22.11.04, 13:58 Ja się już poddałam i nawet nie próbuję wracać do starych postów i na nie odpisywać. Miałam taki ambitny plan, żeby to wszystko nadrobić i sukcesywnie "wtrącać moje trzy grosze". Mój błąd polegał na tym, że kiedy już dorwałam się do kompa, to zachłannie wczytywałam się w to, co napisałyście po czym czasu nie starczało na odpisanie. A potem to już nie pamiętałam co miałam napisać, a pojawiały się kolejne posty, więc ulegałam pokusie i czytałam nowe... Teraz udało mi się jakoś poskromić żądzę czytania i odpowiadam po kolei, od razu po przeczytaniu. Może to pomoże? ODGRZEWANIE MLEKA Ja wprawdzie mleko podaję tylko prosto z piersi , ale próbowałam kilkukrotnie (bez skutku) z butelki mleko uprzednio odciągnięte. Raz zdarzyło mi się odgrzać ponownie, ale nie zauważyłam żadnych objawów ubocznych, ale pewnie te trudno byłoby zauważyć, skoro Mała darła się wniebogłosy przy butli i większość i tak spijała pielucha. ODPLAMIANIE Dzięki, Dziewczyny, za przypomnienie o istnieniu Vanisha. Jakoś tak się zafiksowałam na Loveli, że nie pomyśłałam, żeby najpierw potraktować ciuszki czymś mocniejszym, a potem przeprać w delikatnym. A marchewki mamusia nie cierpi dzieciątku podawać, oj nie! MASA SOLNA i POMYSŁY NA PREZENTY Tu też stokrotne dzięki za pomysły na prezenty świąteczne. Ja sama czuję się jakaś taka całkowicie wyjałowiona umysłowo i wyjątkowo kiepsko ostatnio "jarzę". A tu proszę, taki prosty i wspaniały pomysł na uwiecznienie maleńkich stópek i dłoni. I, kasik81, dzięki za namiary na stronkę. Wygląda fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: witam 20.11.04, 21:38 przycisnelam nie to co trzeba *** Szymon krzyczy!!! to nie jest jakies tam wydawanie glosow ale regularne krzyczenie. on chyba zostanie jakims spiewakiem krzyczy tak glosno ze naprawde zaglusza wszystkich, nawet tv. nie ma szans na ogladanie. Oprocz krzyczenia jeszcze sobie, a wlasciwie to nam, spiewa. Przekomicznie to wyglada. Staram sie w tym uczestniczyc i wydawac podobne dzwieki. Maly jest zachwycony. to jest jak najbardziej normalne. Kazde dziecko ktore nauczylo sie wydawac dzieki robi to potem na potege bo sprawia mu to przyjemnosc a poza tym (i to jest wazniejsze) "czuje" efekt tego co robi. Slyszy siebie i dlatego powtarza. Cos na zasadzie blednego kola. wiem to bo oprocz tego ze jestem logopeda to jestem takze surdopedagogiem i mam doswiadczenie w pracy z dziecki z wada sluchu. Kazde dziecko nawet to ktore ma wade sluchu gluzy, czyli wydaje dzieki ale jesli tych dzwiekow nie slyszy to przestaje. Dlatego dzieci z wada sluchu nie gaworza. Tak wiec cieszmy sie ze nasze dzieci tak pieknie krzycza. *** Dzieki za rady odnosnie plam i ich wywabiania a takze odnosnie tego uczulenia. w poniedzialek wybiore sie jeszcze do lekarza. *** Duszka - dobrze ze sie odezwalas bo juz sie zastanawialam co sie z Wami dzieje. Szymonek jest cudny. Moj Szymon tez nadal ulewa i tez np godzine po jedzeniu mu sie odbije a potem uleje. Nie jest to czeste ale jeszcze jest. *** Nadal z nowosci to tylko soczki ktore malemu baaardzo smakuja. chcialam dac mu misiowy sad ale troche sie boje bo z jednej strony ta wysypka a z drugiej ma po mnie mozliwosc alergii. zapytam pediatry. *** Mara - z tego co slyszalam (ale tylko slyszalam) to jesli mleko jest nie ruszone tzn nie jedzone to wolno 2 raz podgrzac bo jesli juz bylo jedzone to nie. ja od poczatku daje mleko sztuczne i zdaza mi sie podgrzac dwa razy. mysle ze z naturalnym mozna podobnie. *** mam jeszcze ksiazke kucharska dla niemowlat. sa tam przepisy na poszczegolne miesiace. moge sie podzielic *** ide spac bo juz epopeje splodzilam)) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Wyslalam 20.11.04, 21:12 hamaliel kasik81 bioo, mara28, kasia011, duszka, wyslalam Wam ksiazke na adres gazetowy. Jesli by nie doszlo to napiszcie reklamacje Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: Wyslalam i......przeczytajcie. Co myślicie? 20.11.04, 21:45 hej, jaką ksizekę?przepraszam jesli nie jestem w temacie))Chce "jezyk niemowlat". Na allegro jest oferta, sprzedaja info gdzie mozna kupic?! A co poza tym?! Nasze dziecko właśnie zasnęło w łóżwczku swoim))Ciekawe co dalej?! Kupilam humanę, tak na wszelki wypadek,ale na razie nie daję i kleik ryżowy do zagęszczenia deserków,ale, ze mi nie smakował też wstrzymałąm podawanie. Daję deserki od 5 miesiąca,same owocki. Kurcze ale przeczytalam na "karmieniu piersią", ze nowości mogą opóźniac wchlanianie żelaza z mleka cycowego?!No ale kiedyś trzeba zacząć i... co mi napisała pewna doświadczona kobieta najpierw musimy być żonami potem matkami!!!! Chyba ma rację, no i jeszcze jak chcecie przeczytać rady doświadczonej kobiety (mojej byłej szefowej z Paris city) to wklejam,moze się Wam przyda. Ja w kazdym razie wysnułam wnioski. "Wracajac do pani maila- pani Jolu prosze pozwolic wyrazic moja opinie w sprawie wspomnianych dylematow. Jesli coreczka bedzie dalej z Wami spala to straci Pani meza ( nawet jesli fizycznie bedzie w domu mezczyzna) i dodatkowo bedzie Pani przezywac koszmarne wieczory i noce kiedy coreczka dojdzie do 2-3 lat. Dla Pani meza powinna Pani zostac na zawsze najpierw kobieta, a potem matka jego dzieci , a nie odwrotnie, bo na ogol to sie konczy standartowo..... Co do coreczki ,dwuletnie dziecko kiedy zasmakuje slowa "nie" , uzywa go do kazdej sytuacji kiedy moze sie sprzeciwic osobom doroslym , a rodzicom w szczegolnosci. I wtedy odmowi osobnego spania. A sila nic Pani nie zrobi. Moje dzieci "teroryzowaly" mnie inaczej- kazde spalo w swoim lozku od samego poczatku ( wyjatkowo przychodzili do naszego, ale wiedzac gdzie jest ich miejsce) , ale wymagali ode mnie obecnosci az zasna.Zdarzalo mi sie siedziec w ciemnym pokoju ponad godzine. Wiec potem kiedy mialy 3/5 lat wpadlam na pomysl, zeby nie pozwolic im spac po poludniu, aby wieczorem byly zmeczone. Ale to tez bylo meczace, bo musialam je bez przerwy czyms zajmowac, aby nie posnely. Dziecko spiace w lozku rodzicow wyrabia sobie tak mocne poczucie bezpieczenstwa i symbiozy zwlaszcza z matka, ze w ieku 18 miesiecy -2 lata kiedy juz cos niecos rozumie, jest steroryzowane idea separacji ( chocby na noc) , ciemnego pokoju, innego lozka itd. Odradzam Pani Jolu." Napiszcie choć słówko, ze przeczytalyście. pozdrawiam,jola,jula(14/06) ps. szkoda, ze nas coraz mniej((tuneczkek,eenia,tyldak i cale grono czerwcówek wzywam do napisania choć słówka, ze jesteście!!!!Tez mam czasami ochote juz pozegnac nasz watek,ale...JESTEM,pa. Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: Wyslalam i......przeczytajcie. Co myślicie? 21.11.04, 10:42 Jolu! Iwona zdobyła książkę "Uśnij wreszcie" i rozsyła ją chętnym mamom. Ja piszę słówko, że czytam ). Mam zajęcia i nie bardzo czas na forum. A co do maila, który otrzymałaś to dla mnie to oczywiste, że dziecko nie śpi z rodzicami. Łoże małżeńskie jest dla małżonków. A ja przede wszystkim na pierwszym miejscu stawiam męża bo to z nim tworzę związek i rodzinę, a nie z dzieckiem. Dziecko zarówno dla mnie jak i męża jest na drugim miejscu. co nie znaczy, że nie kocham mojej córci całym sercem. No to chyba tyle. Pozdrawiam. I nie żegnaj sie z nami, chyba, że jest powód. Odpowiedz Link Zgłoś
bursz ksiązka i inne 21.11.04, 11:41 Hamaliel, dzieki za odpowiedz, masz rację))Ale niestety przez to , ze jest to wszystko tak piękne to i skąplikowane))) Ksiązkę poproszę na adres swierczynskaj@wp.pl, dzięki. Doczytaląm, myslalam, ze chodzi o tę kucharską. W kazdym razie co macie przesylajcie, chętnie się doksztalcę. No i poszukuję tego "języka niemowląt"?! Kiedy wydana?Wie ktoś? pozdraiwm w tem piękny niedzielny dzień,jola ps. mzoe komuś się przyda nt karmieni piersią, odgrzebalam na forum forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=6867367&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: ksiązka i inne 21.11.04, 11:43 przepraszam nie "kąplikacja" a "komplikacja"!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Wyslalam i......przeczytajcie. Co myślicie? 21.11.04, 13:09 Jolu, ja z wypowiedzią Twojej szefowej zgadzam się w 100%! I napiszę, że z Grzesiem miałam właśnie tak jak napisała - od początku zasypiał w swoim łóżeczku, ale wymagał obecności podczas zasypiania. Czasem siedziałam długo na taborecie pomiędzy pokojami, bo tu on mnie widział,a ja mogłam chociaż zerkać na telewizor, że przez tę nawet godzinę nie paść z nudów. I też wpadłam na pomysł nie kładzenia go spać w ciągu dnia - tym samym zasypiał około 20-stej. Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: Wyslalam i......przeczytajcie. Co myślicie? 21.11.04, 16:57 książke dostałam- dzieki, ale cos sie nie otwiera, mówi ze potzrebny jest jakis program do otwarcia(( i nic!!!!!!! Małgosia spi w łóżeczku my obok w łóżku, bo taka świetośc mi przekazala Babcia, ze dziecko za iles lat odejdzie do siebie, do swojego domu (choc teraz to wydaje sie bardzo odległe) a maz bedzie cały czas i to on jest partnerem,a dziecko ma swoje życie..... buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do bioo 22.11.04, 14:47 Aniu nie chce Ci sie otworzyc bo prawdopodobnie nie masz na swoim komputerze zainstalowanego programu Adobe Reader. W tej chwili nie powiem Ci jak go sciagnac z neta bo ja nie wiem ale wie to moj maz. jak tylko uspi Szymonka i bedzie mial chwilke to pomoze. Obiecuje. Cierpliwosci Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do bioo 22.11.04, 17:33 juz wiem jak moge Ci pomoc. podaje linki do stron skad mozesz sciagnac program. www.nowosci.net/?page=download&id=482 to jest polska strona. klikniejsz na plili.republika.pl (po prawej stronie duzej ramki) i zapiszesz sobie na dysku. potem juz powinnas otworzyc ksiazke. podaje tez inne strony: www.idg.pl/ftp/download/pc_2479/AdbeRdr60_enu_full.exe programy.onet.pl/37,38,8052,programy.html mam nadzieje ze pomoglam. jakby co to pisz. Odpowiedz Link Zgłoś
leefka do s.ivony 23.11.04, 09:08 Iwonko, w sprawach "zawodowych" nadal nic nie wiem, ale mam jeszcze raz prośbę o przesłanie książki. Proszę... Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do leefka 23.11.04, 10:47 to moj post do eksperta dzien dobry Mam watpliwosc dotyczaca urlopu wychowawczego. Jestem nauczycielem. od 27 listopda br bede na urlopie wychowawczym. Nie jestem jeszcze pewna czy od 1 wrzesnia 2005 wroce do pracy, dlatego chcialam wziasc urop do czerwca 2005. czy jesli wroce do pracy od wrzesnia przysluguje mi wynagrodzenie za wakacje (lipiec i sierpien2005)? czy jednak powinnam napisac o urlop od listopada do wrzesnia 2005?a jesli postanowie zostac z dzieckiem dluzej to czy moge przedluzyc urlop np o kolejny rok tzn od czerwca do wrzesnia 2006? Mam nadzieje ze Pani mnie zrozumiala. Pozdrawiam i dziekuje za odpowiedz. to odpowiedz eksperta: Witam koleżankę po fachu! Choć ja już od porodu nie jestem nauczycielką... Nie wiem, jakiego rodzaju masz umowę - jeśli jesteś nauczycielem kontraktowym, to na czas określony - pewnie co roku jest odnawiana od września do sierpnia, natomiast jak nauczycielem mianowanym to umowa na czas nieokreślony. Tak czy inaczej, jeśli urlop wychowawczy skończy Ci się w czerwcu, to przez wakacje powinnaś otrzymać normalne wynagrodzenie. Jeśli uznasz, że nadal chcesz przebywac na urlopie wychowawczym, to musisz złożyć kolejny wniosek dwa tygodnie przed planowanym rozpoczęciem urlopu... Pozdrawiam serdecznie to moj post do eksperta: witaj dziekuje za informacje. jestem nauczycielem kontraktowym z umowa na czas nieokreslony. Rozumiem ze jesli wezme ten urlop do czerwca to mam dostac pieniadze za wakacje i wracac do pracy od wrzesnia. tak to wyglada? ale jesli jednak postanowie go przedluzyc to wtedy na dwa tygodnie przed koncem przedkladam polejne podanie o urlop i wtedy urlop wchodzi na wakacje i nic mi sie nie nalezy. dobrze rozumiem? dzieki za odpowiedz. Iwona Mam jeszcze jedno pytanie skoro jestes nauczycielem to moze orientujesz sie w nowych przepisach dotyczacych awansu zawodowego. Ja zaczelam staz na mianowanego we wrzesniu 2003. odeszlam z pracy w maju 2005 wiec przerwalam go na dluzej niz ustawa przewiduje. podobno zmienily sie przepisy i teraz moza przerwac staz na rok tak wiec jesli bym wrocila we wrzesniu do pracy to moge staz robic dalej na starych zasadach. wiesz na pewno ze wszedl nowy przepis iz trzeba odczekac rok nim zacznie sie nowy awans. pozdrawiam teraz czekam na odpowiedz. Wczoraj dzwonilam do awojej szkoly i dowiedzialam sie ze jesli chce wrocic do pracy od wrzesnia to powinnam napisac podanie o urlop do czerwca wtedy dostane kase za wakacje. natomiast jesli zamierzam dluzej byc na urlopie to mi sie nie nalezy bo podanie o urlop pisze sie na dwa tygodnie przed planowanym pojsciem a wiec zachodzilby na wakacje. rozumiesz? zobaczymy co powie ekspert. Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: do s.ivony 23.11.04, 22:56 Jestem pełna podziwu! Widzę, że wzięłaś sprawę w swoje ręce. Cóż, mnie nic się nie udało jeszcze ustalić, więc po stokroć Ci dziękuję za inicjatywę. Dosyć to skomplikowane z tymi urlopami. U mnie to już po tzw. ptokach, bo podanie złożyłam, a macierzyński skończył mi się w sobotę (podanie musiałam złożyć 2 tygodnie wcześniej - swoją drogą dlaczego Tobie jeszcze nie kazali składać?). Teraz zastanawiam się czy wychowawczy można przerwać, tzn. jeśli jednak zdecydowałabym się na powrót do pracy od września czy mogę jednak dostać kasę za wakacje jeśli odpowiednio wcześniej złożę podanie. Przy okazji okazuje się, że kadrowa nie poinformowała mnie odpowiednio Wniosek: obywatelu dowiaduj się wszystkiego na własną rękę. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do s.ivony 24.11.04, 18:09 wiesz u nas w szkole jest taki balagan ze jak bym zlozyla podanie za dwa tygodnie to nikt by nie zauwazyl roznicy. poza tym wszyscy w szkole wiedza ze bede na wychowawczym. jutro moje podanie ma zlozyc kolezanka bo mnie sie nie chca jechac do szkoly. podanie o swoj urlop wychowawczy tzn o jego skrocenie mozesz zlozyc a nawet powinnas jesli chcesz wrocic bo kasa Ci sie nalezy i nie maja prawa Cie jej pozbawiac. Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: Wyslalam i......przeczytajcie. Co myślicie? 21.11.04, 16:58 przeczytałam zgadzam się najpierw mąż i ja jako żona, potem matka, choć to trudne. jednak tłumaczę to sobie następująco: kochający się małżonkowie, rodzice są zdrowym fundamentem dla dzieci i całej rodziny. I tak np. rano najpierw daję buzi na 'dzień dobry' mężowi a dopiero później córeczce Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 A właśnie - czym zjamujecie się w pracy. 21.11.04, 17:31 gdzie pracujecie? Ja jestem sekretarką .Rozliczam faktury, dokonuję zakupów dla firmy itp Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: A właśnie - czym zjamujecie się w pracy. 22.11.04, 12:42 Ja jestem informatykiem. Wracam do pracy już za tydzień i bardzo martwię się z tego powodu. Moja praca jest bardzo nerwowa (np. nagłe awarie), mam strasznie duży zakres obowiązków i totalnie nieodpowiedzialnego szefa, który za nic nie potrafi sobie poradzić ze swoimi obowiązkami. Stąd chaos i, przepraszam za słowo, burdel straszny. Sądziłam że przez ten rok coś się zmieni na korzyść, ale niestety - zaprzyjaźnieni twierdzą, że jest jeszcze gorzej. Wiem tylko, że muszę zrobić jedno - wreszcie przestać się tym przejmować. Dla dobra Bartusia i rodziny... Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: A właśnie - czym zjamujecie się w pracy. 22.11.04, 14:32 Ja, jak już kiedyś pisałam, jestem nauczycielką. Konkretnie, uczę licealistów angielskiego. Obecnie w szkole jestem na wychowawczym do końca roku (szkolnego, rzecz jasna - przez tę moją profesję ja tak właśnie dzielę lata ;- )), a zatrzymałam jeszcze "na boku" lektorat na pół etatu na uczelni. Bo jakoś tak zawsze pracowałam na kilku etatach. Teraz mi ta połówka w zupełności wystarcza, a i tak czasem chętniej zostałabym z Małą niż produkowała się o wskaźnikach ekonomicznych Może uznacie mnie za dziwną, ale moja praca jest dla mnie swojego rodzaju hobby - dopóki nie jest jej za dużo, czyli tak jak teraz, jest idealnie! Evitko, jak Maciuś znosi ospę? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do leefka 22.11.04, 15:05 Ola z nieba mi spadlas!!!! Moze Ty sie orientujesz jak to jest z tymi przepisami. Ja tez jestem nauczycielem. A dokladnie to chodzi mi o urlop wychowawczy. Zaczne od poczatku. Do 26 listopada br jestem na urlopie wypoczynkowym (zalegly za wakacje) ale od 27 listopada przechodze na urlop wychowawczy. dowiedzialam sie ze jesli bede chciala wrocic do pracy od wrzesnia 2005 to moge napisac urlop do 24 czerwca 2005 czyli do konca roku szkolnego i wtedy dostane pieniadze za wakacje. Jesli natomiast nie bede chciala wrocic do pracy to te pieniadze mi sie nie naleza i musze napisac o urlop do 31 sierpnia 2005 i potem przedluzyc jeszcze. Moj problem jest taki ze ja nie wiem czy chce wrocic do pracy i teraz nie wiem jak napisac ten urlop czy do czerwca i ewentualnie wydluzyc go czy od razu do sierpnia. Chyba lepiej do czerwca bo a noz wroce to dostane kase. A Ty jak napisalas do czerwca czy do sierpnia? Slyszlas moze o nowych przepisach odnosnie awansu zawodowego? ja przez rok robilam staz na mianowanego ale przerwalam. teraz podobno przerwa moze wynosic rok a nie jak wczesniej tylko na okres urlopu macierzynskiego. tak wiec jesli bym wrocila do pracy to bez problemu moge dalej robic staz na starych zasadach. wiesz cos o tym? iwona Odpowiedz Link Zgłoś
leefka do s.ivona 22.11.04, 15:14 No, ja nie wiem czy tak z nieba. Szczerze mówiąc, dałaś mi tu niezłą zagwozdkę. Ja też wprawdzie nie wiem jeszcze czy po upływie tego roku szkolnego wrócę do pracy czy jeszcze nie, ale mi kadrowa kazała napisać do końca sierpnia. Ponoć "tak się robi". Co do stażu, to też mnie zaskoczyłaś. Ja przerwałam staż na dyplomowanego (w zasadzie od kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży to już niewiele w tej kwestii robiłam) i sądziłam, że sprawa jest stracona. Ale skoro piszesz, że zmieniły się przepisy? 'Spróbuję podpytać moją dobrą przyjaciółkę, bo ona też jest w trakcie i powinna wiedzieć. Jak tylko się czegoś dowiem dam znać. A teraz koniec z Forum na dziś: dziecię wymaga mojej atencji Odpowiedz Link Zgłoś
mara_28 Re: A właśnie - czym zjamujecie się w pracy. 22.11.04, 15:19 Rzeczywiście tak długo się znamy,a nie podzieliłyśmy się swymi wiadomościami na temat profesji jakie wykonujemy.Jednak jak pamiętam,kiedyś Jola-Bursz,pyutała nas o to ale nie było odezwu.Mam nadzieje,że może teraz...Ja z wykształcenia jestem prawnikiem,jednak przebranżowiłam się na "zarządzaczA" i aktualnie wraz z moim zespołem zajmuje sie tym wszystkim co wpływa na wartość firmy,jednak głownie zajmuje się reprezentacją zarządu mojej spółki.Roboty jest od cholery- powtarzam się za yessą.Wracam w poniedziałek do pracy i wiem,że czeka mnie niezła gonitwa i nerwy,które zawsze były ale mam nadzieję,że teraz nie przeniosę ich do domu ze wzgl na moja kruszynkę,która i tak jest niespokojnym,dynamicznym,żywiołowym dzieckiem(pewnie dlatego,że w ciązy zapierdzielałam w robocie jak maly robocik)Jednak pracę tą pomimo wszystkiego lubię i mnie satysfakcjonuje(to chyba też mogę nazwać moim hobby)-nawet aby mnie zachęcić do powrotu do pracy-awansowano mnie-więc nie mam wyjścia i wracam.Mam nadzieję,że moje dziecię nie będzie mi miało tego za złe,a jedynie w przyszłości powie,że było dumne z mamy,która wzięła dwa etaty-powrót do pracy i samorealizacja oraz opieka nad dzidzią i związana z tym satysfakcja i uwielbienie,dla podmiotu moich uczuć czyli najukochańszej Nikoli. Odpowiedz Link Zgłoś
leefka do joli (bursz) i czerwcóweczki2? 22.11.04, 14:22 Jolu, Ja jestem i czytam, a także postaram się pisać częściej(walczę z pokusą uprzedniego przeczytania wszystkich postów). Monika (tuneczek) o ile dobrze pamiętam jest świeżo po przeprowadzce(lub w jej trakcie) do Szczecina. Co do reszty, też się czasem zastanawiam... Może tak jak Agata (aka78) mają problem z ładowaniem strony? Ktoś kiedyś zaproponował, że może czas zacząć drugą część naszego wątku, bo ten nam się już dosyć mocno rozrósł i powoduje problemy z otwieraniem. Co Wy na to? Co do komentarza odnośnie rady Twojej znajomej: całkowicie się z nią zgadzam. Tosia śpi osobno od samego urodzenia. Z nami sypia sporadycznie, kiedy np. potrzebne jest łóżko w jej pokoju (naturalnie, nie jej łóżeczko! ) dla jakiegoś gościa. To oczywiście nie znaczy, że nie okazujemy jej uczucia i czułości, a wręcz przeciwnie. Często w weekendy po porannym karmieniu (tak koło 7-8), ląduje między nami i tak sobie jeszcze polegujemy z godzinkę lub nawet dwie, miziając się i migdaląc. Uwielbiam te nasze chwile "w trójkę", ale i też nie jestem sobie w stanie wyobrazić, że nie mielibyśmy z Mężem ani chwili intymności we dwoje. I, odpukać, u nas taki system się sprawdza. Mam nadzieję, że i u Was zda egzamin. Jak Jula przeżyła pierwszą noc osobno? Ps. Co do Humany i nieodpisywania na niektóre pytania: pomijając chroniczny brak czasu i energii, często nie odpowiadam na pytania jeśli nic na dany temat nie wiem. Tak właśnie było z tą Twoją ekskluzywną Humaną , Jolu. Myślę, że większość z nas ma takie właśnie podejście, ale widzę, że Ty brak odzewu traktujesz jakoś tak bardzo osobiście. Chyba, że się mylę. Mogę Cię jednak zapewnić, że jeśli tylko dam radę i będę potrafiła pomóc lub doradzić, możesz i Ty i Wy wszystkie na mnie liczyć )) Odpowiedz Link Zgłoś
leefka książka 22.11.04, 14:01 Iwonko, Uśmiecham się i ja z prośbą o książkę. Moje Dziecię wprawdzie noce nadal przesypia gładko i bezproblemowo, ale jak wcześniej wspominałam, dni są koszmarne. Może czegoś się dowiem i zaradzę? Najlepiej na: ola@staszic.edu.pl Dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś