Dodaj do ulubionych

Styczeń 2003 :) cz.2

    • franca1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 10.01.05, 14:39
      Ja mogę 5 lutego i wydaje mi się, że większości pasuje ten termin.

      To co dziewczyny macie jakiś pomysł na karnawałowe przebranie Olgi, albo jakiś
      wykrój smile

      magda
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 10.01.05, 15:02
      Jestem za 5 lutym, tylko gdzie się spotkamy, żeby wszystkim pasowało.
      Franca, widziałam w Wola Parku na górze taki sklepik z przebraniami, tylko nie
      wiem czy takie małe też są.
      Czy wam też się tak nie chce nic robic z poniedziałku, bo mi okropnie.

      Pozdrawiam
      Dorota
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 10.01.05, 17:37
        Adasiu wszystkiego co najlepsze,zdrowka,radosci i super zabaw oraz spotkan ze
        styczniakami.

        Ja dzis jakas cala polamana jestem,wszystko mnie boli,najbardziej kregoslup w
        okolicy krzyzowej,czy to cos moze miec wspolnego z przgotowaniem do porodu?
        Nic mi sie nie chce,nie mam na nic sily,normalnie czuje sie zdechla.
        Bylam u kumpeli,jak szlam byla okropna pogoda,a jak wracalam zrobilo sie tak
        cieplutko i juz nie wialo,w ogole nie chcialo mi sie wracac do domu,ale balam
        sie,ze Sz zasnie mi w wozku,wiec nie bylam dlugo.
        LEce troche polezec.
        Buziaczki-Jola
        • monikam1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 10.01.05, 20:29
          Najserdeczniejsze życzeniaa dla Adasia!!!!
          Danwiku! Wczoraj wypozyczyliśmy sobie film "Nigdy w życiu". Może nie jest to
          jakieś arcydzieło, ale myślę, że jeśli jeszcze tego nie widziałaś - na pwno
          poprawi Ci humorsmile))
          Co do mówienia. Gosia gada jak najęta. Pełne zdania i też śmiesznie odmienia,
          choć czasem zachwycam się jej polszczyzną, bo czytaliśmy Gosi od urodzenia
          ksiązki i są efekty. Gosia zwraca się do wszystkich w wołaczu - np. adasiu,
          mamusiu itp. Czasem wtrąci coś po angielsku - pojedyncze słowa lub fragment
          piosenki. Ma ostatnimi czasy manierę nadużywania słów "ponieważ",
          natomiast", "niestety" itp. Jest fanką liczenia i liczy wszystko co da się
          policzyć. Po polsku do 15 (tyle jest schodów do mieszkania), po angielsku do 5.
          Aż trudno mi uwierzyć, że w październiku śmiłam się, że Gosia zn angielski tak
          samo jak polski - tzn. w każdym języku mówiła 3 słowa. Postępy w polskim
          zrobiła kolosalne - właściwie mówi już wszystko. Angielski oczywiście
          raczkjesmile)) Zna jakieś 40-50 słówek. nie wiem czy może to nie zbieg
          okoliczności, ale Gośka rozgadała się po zapisaniu do Helen Doron.
          Zmieniły się nam plny przez weekend. Postanowiliśmy o dziecię zacząć się starć
          ciut później, bo wpadliśmy na pomysł, aby zabrać Gosię jeszcze na porządne
          wakacje - bo potem może byc już trudno. Chcemy w czerwcu wyruszyc do Bułgarii.
          rewelacyjne oferty znaleźliśmy. Była któraś z Was tam ostatnio? Co wiecie o
          przewozie wózka samolotem? Wyliczyliśmy że 2 tygodnie HB wyjdą nas z opłatami
          lotniskowymi i ubezpieczeniem ok. 3.800 zł.
          Marzeno! co u Ciebie????? Jak czuje się mąż?
          Jolu! Wojtuś! Wojtuś! Wojtuś! Do Robert będą mówić Rocio, a do Huberta -
          bercik! A Wojtuś to Wojtuś! I patron Polski!!!
          Pozdrawiam
          Monika
          • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 10.01.05, 21:00
            Ja ledwo zyje,a jeszcze Szymonowi zaczal sie katar,pewnie wszystko przez ta
            pogode,kto to widzial 10 stopni w styczniu.
            Monika do wozka w samolocie to na pewno Ania ma duze doswiadczenie w tym
            wzgledzie,ale ja wiem,ze parasolke to bez zadnego problemu,a ostatnio jak moja
            siostra leciala tanimi liniami to ludzie mieli trojkolowca na pompowanych
            kolach i tez nie bylo problemu,nie byl nadawany jako bagaz tylko normalnie w
            wejsciu do samolotu go oddajesz.
            Buziaczki-Jola
        • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 10.01.05, 22:16
          Hej!
          Wczoraj z powodu urodzin Henia nie dalam rady wpasc wiec dzis zalegle ale naj
          najlepsze zyczenia dla powaznych naszych styczniowych dwuletnich mezczyzn -
          Wojtusia i Adasia.
          Impreza sie udala jak tylko znajde minutke wrzuce zdjecia chyba najlepiej udalo
          mi sie przebranie Obeliksa -Stas.
          Henia dzis dopadla ospa-biedaczek przejdzie mu bal karnawalowy w szkole na
          ktore bylo to przebranie Asteriksa dobrze ze choc wczoraj sie nim nacieszyl.
          Znosi troche gorzej jak Stas, swedzi Go i jest caly nieszczesliwy sad(( no i ma
          wieksza goraczke. Zosia marudzi i ma 37 ale poza nowa wysypka alergiczna (buzia
          i dlonie) -jak widzisz Kini jedziemy na jednym wozku crying(((-na razie ospy nie
          widac.
          Oba terminy spotkania i 29.01 i 5.02 nam pasuja

          Sublokator precz zgin calkiem!!!

          Sewerynki jak imprezka i zdrowie Wojtusia ??
          Jolu albo troche Ci siadl kregoslup albo to juz przepowiadajace oznaki porodu -
          moga byc bole z krzyza ale spoko to jeszcze moze potrwac. Trzymaj sie otaczam
          Cie struga usmiechnietych mysli wink))
          Danwiku duzo sily smile)jeszcze dlugo Ci potrzebna.

          Cystografia mikcyjna -najbardziej nieprzyjemne jest wprowadzenie cewnika do
          pecherza ale cewniki sa teraz cieniutkie i miekkie.Niestety na 100% refluks da
          sie wykluczyc tylko tak wiec jesli jest powazne jego podejrzenie to ja bym
          zaryzykowala. Cystografia nie tylko odpowiada czy jest czy nie ma ale dokladnie
          jakiego jest stopnia a od tego zalezy jakiego typu leczenie sie podejmuje (USG
          nie da tak dokladnej odpowiedzi) -nieleczony refluks jest podstepny ale moze
          doprowadzic do nieodwracalnego uszkodzenia nerek i ich niewydolnosci (ja pewnie
          mam na tym punkcie fiola bo duzo sie za czasow studiow i stazu krecilam w
          klinice nefrologii na Litewskiej a tam trafialy takie dzieciaczki na stacje
          dializ)Tam bylo takich badan wykonywanych mase i z tego co wiem nie ma
          zagrozenia jesli chodzi o jajniki czy jaderka.
          Nie wiem co mialam jeszcze napisac ale K. stoi mi nad glowa wiec koncze.
          Buziaki Skrzynka
          • ewakop Re: Styczeń 2003 :) cz.2 11.01.05, 09:33
            W imieniu swoim i Adasia dziękuję bardzo wspaniałym Styczniakom i ich mamom za
            cudowne życzonka.

            Impreza była na słodko: tort, lody, słodycze i szampan. Adaś pił soczek, bo
            szampanik mu nie smakował z dorosłego kieliszka i robił z
            wszystkimi „zdrówko!”. W tym roku już zdmuchnął świeczkę, w tamtym roku się
            jeszcze bał. Zdjęć niestety nie będzie, bo mój mąż zostawił aparat na imprezie
            Sylwestrowej, chciałam pożyczyć od szwagierki, ale zapomniała wczoraj
            przywieźć. Są tylko nagrania kamerą. Prezentów cała masa, aż trudno wyliczyć.

            Z ręką już dobrze. Biorę jeszcze antybiotyk, ale myślę, że nie będzie
            konieczności cięcia, bo goi się ładnie. Teraz mam następny problem, Uniqa
            odmówiła wypłaty odszkodowania za naprawę mojego samochodu, po wrześniowej
            stłuczce, bagatela 7tys. zł. Twierdzą, co nie jest zgodne z prawdą, że za późno
            zgłosiłam szkodę, a ja zgłosiłam szkodę telefonicznie tego samego dnia. Tylko
            później jak poszłam osobiście zgłaszać, to się okazało, że mam jakąś inną
            polisę i likwidacja szkody może się odbyć jedynie w sieci dealerskiej Opla, o
            czym nie poinformował mnie ich „niedouczony” pracownik. I to kolejne zgłoszenie
            u dealera było już po terminie. Teraz muszę to wszystko wyjaśniać, odkręcać,
            nakręcać. Koszmar !!!!!!!!!! Nie dość, że się płaci kolosalne kwoty za
            ubezpieczenie, głównie za autocasco, to jeszcze na każdym kroku robią ci
            problemy.

            Kasiu, do szkoły rodzenia na Karowej chodziłam do położnej Anny Stasiewicz, a
            na zajęcia z basenem do Pawła Cukrowskiego. To jednak nie chodziłyśmy razem.

            Słyszałyście, że w Bełchatowie na Górze Kamieńsk (na hałdach) są już
            przygotowane wyciągi i trasy zjazdowe, to będzie chyba najbliższa W-wy większa
            górka. Niestety z powodu braku śniegu wszystko jest unieruchomione. Didi, gdzie
            byliście na nartach???

            Skrzynko, z okazji urodzinek wszystkiego Naj dla Henia!!!!!!!!!!!!
            • socka2 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 11.01.05, 10:43
              Adasiu, spoznione zyczenia wszystkiego co najpiekniejsze w zyciu, zdrowia i
              milosci zycza Ania i Paula kiss****

              Co do przewozu wozka w samolotach, to spokojnie - przewaznie nadaje sie juz na
              check-in, czasami schodzi sie z wozkiem i przed samym wejsciem do samolotu
              odbieraja i wkladaja do luku bagazowego - wszystko zalezy od lotniska, z Polski
              nigdy z wozkiem nie lecialam wiec nie wiem jak to jest, w Berlinie, Rzymie
              zawsze na check-in zostawialam, w Neapolu z plyty lotniska brali. Wejdz na
              strone linii, ktore organizuja przelot i poczytaj. Jakby jakies inne pytania to
              jestem do dyspozycji. Aaaa, niewazne, jaki wozek, zawsze biora.

              Jolus, odpoczywaj duzo. Nie przypominam sobie co prawda jak bylo z pierwsza
              ciaza, czy mialam bole czy nie, ale lepiej sie oszczedzac. U mnie jedynym
              problemem jest ten cholerny (przepraszam) zylak, ktory pobolewa i od
              niego "ciagnie" mnie noga, tak wiec nie moge za dlugo stac, juz lepiej jak
              chodze.

              Ewa wspolczuje z autem, u nas po stluczce (ktos w nas walnal) pieniadze polisa
              oddala w ciagu tygodnia - tyle ile potrzebowali na zrobienie zdjec, obejrzenie
              szkod.
              A my oprocz tego, ze szukamy mieszkania (jest cos na oku, ale na razie modle
              sie, zeby wypalily rozmowy), szukamy tez wiekszego i bardziej ekonomicznego
              auta -niestety renault, mimo ze nam sie podoba, jest 4-osobowy - niby akurat na
              nasza czworeczke, ale pamietam, ze Paula czesto ulewala i zdarzalo Jej sie
              krztusic, wiec boje sie, ze teraz tez tak moze byc i wolalabym siedziec z
              dziecmi z tylu podczas jazdy. Marzy nam sie multipla, zafira albo cos w tym
              stylu, ale pewnie jedyne na co nas bedzie stac, to jakis kombik - pozyjemy,
              zobaczymy. Renault udalo nam sie kupic bardzo taniuchno - 1300 euro + 350
              przepisanie wlasciciela, a ten sam model w PL kosztuje 17 tys.zlotych.

              Dzisiaj pogoda do kitu (poki co), mgla i zimno. Juz nie moge sie doczekac
              innego mieszkania z normalnym ogrzewaniem!!! Ale szczescie nam sprzyja - auto
              mialo miec do wymiany swiece i okazalo sie, ze bez nich jest w porzadku (stalo
              8 dni pod domem tesciowej)- uffff!!!!

              Tutaj juz obnizki, ludzie szaleja, a ja w koncu znalazlam buty, ktore mi sie
              podobaja (stare sa tak zlazone, ze szok!, ale byly wygodne i nie mialam serca
              ich wyrzucic) i nie kosztuja duzo bo 40 euro. Moze dzisiaj wyskoczymy kupic.
              Ogladalam tez buty dla Pauli na wiosne - znalazlam tylko jedne sandalki, ktore
              mi sie podobaja, no ale z tym jest jeszcze czas - podobno zima tak na dobre
              jeszcze nie przyszla. W sklepie sportowym dresy, bluzy, koszulki, buty adidasa,
              nika itp przecenione o 40 %, ale na razie nie moge nawet miezyc, wiec poczekam
              do wiosny. Jak widzidzie ja tez maniaczka zakupowa smile)))

              Danwik, faktycznie film "nigdy w zyciu" mozna sobie obejrzec na poprawienie
              nastroju - mam na komputerze, a ksiazke czytalam 2 razy. W kazdym badz razie
              trzymaj jak teraz.

              Kasia, zyczymy przegnania chorobsk skrzyniatek!!!!

              Pozdrawiamy
              Ania i Paula
              • sewerynki Re: Styczeń 2003 :) cz.2 11.01.05, 11:24
                No coz. Mam tylko sekundke bo wojtek zajal sie bajka. zdazylam cos wrzucic na
                zoladek i tyle. U nas ciezko. Trzy minione dni wypisane z zyciorysu. Wojtek
                nigdy wczesniej nie byl tak rozlozony przez chorobe. Lecial przez rece, temp
                dochodzila do 40 i nie szybko spadala po podaniu lekarstw. anytbiotyk zaczal
                dzialac dopiero dzis, temp spadla do 37.3 i ostatni Ibufen byl o 1 w nocy. Ale
                teraz b. brzydko, mokro kaszle i nie wiem co to oznacza. Moze jutro przyjedzie
                lekarka, wolalabym zeby ktos go osluchal. Gdybym to sama umiala ... I jeszcze
                to ze do pracy musze isc. Przynajmniej wtedy nie mam czasu myslec. Plakalam
                przez to wszystko bo choc wiem ze nie powinnam to jakos mam wyrzuty sama do
                siebie ze nie umiem sie dzieckiem zajac odpowiednio bo tak mi choruje. wszyscy
                w pracy wzosza oczy do gory jak mowie ze on znowu chory. nie mam sily wiecej
                pisac. urodziny byly .... zadne, torcik i 39.6. wysle zdjecie.pa
                • agniesz76 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 11.01.05, 12:16
                  Cześć dziewczyny, dzisiaj trochę wiatr się uspokoił to wyrwaliśmy się na chwilę
                  na spacer, ale zaraz nadeszły chmury i musieliśmy wracać do domku. W sumie jest
                  ciepło i zastanawiam się nad sensem zakładania Patrykowi kombinezonu.
                  Wojtusiowi życzymy sto lat!!!
                  Sewerynki absolutnie się nie umartwiaj i nie miej pretensji do siebie. Może
                  wychoruje się teraz a później będzie spokój. Na spadek gorączki można przyłożyć
                  lód albo coś zimnego na wątrobę, tak polecała pielęgniarka. Patryk w zeszłym
                  roku miał urodziny z gorączką, nie zchodził z rąk, był bardzo marudny i nie
                  spał po nocach. I lekarze nie wiedzieli co mu jest! Najgorsza to jest ta
                  niepewność.
                  Skrzynka ja nie odrodzam CUM-u tylko zastanawiam się nad innymi możliwościami.
                  Bo nawet jeżeli wyjdzie że jest reflux to i tak najczęściej leczy się go
                  zachowawczo, czyli furagin, badanie moczu i USG. A na zakażenie dróg moczowych
                  polecam przemywanie ryvanolem, albo robienie przemoczków na noc, jeżeli jeszcze
                  jest pampers.
                  Ja też proszę o tabelkę, to się dopiszę!
                  Pozdrawiam AGnieszka
                  • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 11.01.05, 16:35
                    Hejka!
                    Synek Heninek wysypany strasznie a Zosia ma 37,8 katar i doslownie JEDNA
                    krostke na szyi -wiec to jednak prawda ze im ktos mlodszy tym lepiej znosi.
                    Iwonka dobrze ze goraczka spadla, moim zdaniem absolutnie nie masz co do siebie
                    miec pretensji, przeciez Wojtus nie choruje z Twojej winy, po prostu taki ma
                    uklad odpornosciowy -zobaczysz teraz trudno Ciw to uwierzyc ale minie MU i
                    wyrosnie na zdrowego silnego przystojnego faceta wink)) Ja na duza goraczke robie
                    oklady z mokrej chlodnej pieluchy na glowe, kark, raczki nozki itp.
                    Przykre ze takie smutne urodzinki wyszly.
                    Zosia mowi coraz wyrazniej wlasciwie teraz nie przybywa jej slow tylko te co sa
                    nabieraja coraz bardziej ludzkiej formy (i coraz rzadziej musze robic za
                    tlumacza wink)No i zadnia coraz bardziej dlugasne choc roi sie jeszcze w nich od
                    kwiatkow _"Heniu jeśt jeśćie noć, nie ma dzienia!" i uwielbia ozdobniki typu -
                    jakoś, chyba, no nie no!,no wiesz,no co ty! przeciez itp.
                    Uff w przedszkolach polowa dzieciakow jak ta zima nie przyjdzie wreszcie
                    wykonczymy sie wszyscy crying(( a pamietacie jak w zeszlym roku slimaczylo sie
                    zimnisko i mialysmy dosc i zaklinalysmy wreszcie wiosne a potem lato?? Moze
                    zaczniemy czarowac zime?? To co od jutra z samego rana wszystkie razem smile)))?
                    BUziaczki dla wszystkich Skrzynka
                    • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 11.01.05, 17:31
                      Skrzynka ja jestem za zaklinaniem,przeciez nie moze tak byc,zeby zimy nie bylo.
                      U Was widze ksiazkowo z ta ospa smile oby Henia swedzialo jak najmniej.
                      Moj maz jeszcze nie wrocil z pracy,nie mogl zapalic samochodu,cos sie stalo z
                      akumulatorem,podejrzewa,ze ktos probowal go ukrasc,samochod ma 10 lat,no i
                      czeka teraz na kolege,zeby go zaholowal do moich rodzicow do garazu i bedzie
                      probowal sam go naprawic,zawsze to taniej. Ja czekam na niego jak na
                      zbawienie,bo bole krzyza nie mijaja,a Sz w zwiazku z katarem marudny.
                      Z lista to najlepiej by bylo,zeby do mnie na jogaj@wp.pl dziewczyny przyslaly
                      swoje dane do uzupelnienia i wtedy ja ja rozesle do wszystkich do ktorych bede
                      miala adresy.
                      Dane potrzebne: data ur dziecka,miasto,ew.adres domowy,telefon kom,tel
                      domowy,komunikator (np numer gadu-gadu),no i email.Wszystkie dane dobrowolne.
                      Pozdrawiam-Jola
                      • camilcia Re: Styczeń 2003 :) cz.2 11.01.05, 22:01
                        Jolu, oszczędzaj się w miarę możliwości! kurcze, akurat teraz z tym
                        samochodem... może to drobiazg się okaże, oby.
                        Skrzynko, zdrówka dla dzieciaczków, w sumie to dobrze że będziecie mieć już z
                        głowy, no ale nic to miłego.
                        Iwona, jak zwykle Skrzynka już powiedziała to co trzeba - to nie Twoja wina,
                        Wojtuś teraz nabierze odporności i będzie potem zdrów jak ryba! tak było z moim
                        bratem, pamiętam że on ciągle chorował jak był mały, nawracające zapalenia
                        płuc, bańki, akupunktura, oklepywanie inhalacje itd, przeszło mu. więc
                        cierpliwości, chociaż to trudne smile

                        Maja też fajnie mówi, kiedyś na studiach robiliśmy derywacje fonologiczne, tzn
                        jak się zmieniają odmiany/dźwięki/sylaby itd jestem zafascynowana słuchając
                        Mai smile jak mówi 'posmaruj nószem' (zamiast nożem) albo do lwa 'lefu poczekaj na
                        Maję' Zosi 'nie ma dzienia' też jest super. uwielbiam to smile

                        Maja dzisiaj powiedziała dobranoc dziadkowi i po drodze niestety zauważyła
                        mandarynkę w kuchni, więc jej dałam, nie chciała założyć śliniaka to mówię
                        'tyko uważaj nie polej się, zamykaj buzię jak będziesz jadła'
                        no i co? oczywiście polała się więc ja zirytowanym głosem
                        'Maja! uważaj!' a ona zrobiła słodką minkę i:
                        ' Maaama, nie krzycz. kocham cię, przepraszam'
                        no szok! bardzo to było nietypowe biorąc pod uwagę jej ostatnie zapędy
                        buntowniczki smile
                        my na wakacje w tym roku chyba nie pojedziemy, po 1 ciągle mam nadzieję na 2
                        kreski i różnie może być, po 2 lecimy na 2 tyg do Brighton na wielkanoc i chyba
                        chyba już nam nie starczy kasy na jakieś fajnie wakacje wyjazdowe. na szczęście
                        w Rawie jest zalew i zawsze można udawać że się jest u babci na wakacjach smile
                        ale ta Bułgaria fajnie brzmi...

                        co do miejsca spotkania to ja nie mam specjalnych życzeń, nie wiem za bardzo
                        gdzie jest miejsce dla dzieci i mam więc się dostosuję.
                        • agatinus Re: Styczeń 2003 :) cz.2 12.01.05, 08:09
                          cześć!
                          Jolu uważaj na na siebie, ja też w ostatnim miesiącu narzekałam na kręgosłup,
                          kulałam na nogę, w końcu Twój oraganizm też już jest zmęczony. Oby szybko
                          przeszłosmile
                          Iwonko to nie Twoja wina, że Wojtuś choruje, po prostu niektóre dzieci są mniej
                          odporne, na pewno czasami jest ciężko, ale maluch wyrośnie z tego i nie
                          będziesz później pamiętac o tych chorubskach.
                          Wiki też mówi coraz wyraźniej. Oglądanie shreka minęło, taraz nastała era Toy
                          story, mówi ciągle mama wło chudzia i baz (włącz chudego i baza)smile)
                          Wczoraj Wiki zaskoczył mnie, bawił się telefonem, słyszę jak sobie gada do
                          słuchawki, podchpodzę, a on naprawdę rozmawiał z moimi rodzicami, pewnie
                          nacisnął przycisk ostatniej rozmowy, on się cieszył, że rozmawia z dziadzią, a
                          dziadkowie jacy dumni ze swojego wnukasmile)
                          Co do spotkania to nam pasują oba terminy, namówiłam Marka, że dostosujemy swój
                          wyjazd do warszawy w zależności od daty spotkania. Miejsce musicie same
                          zaproponować.
                          Pozdrawiam Agata z Wiktorkiem
                          • socka2 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 12.01.05, 09:26
                            Wojtus, Zosia, Henio - szybkiego powrotu do zdrowia, Szymek - precz z katarem,
                            a Jola - z bolami krzyza!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                            U nas ogromny postep mowy nastapil po przyjezdzie do Polski, Paula ogolnie
                            mowila juz sporo, ale tam zaczela mowic pelnymi zdaniami (bardzo wielka zasluga
                            mojej mamy, ktora cierpliwie Jej wszystko opowiadala, tlumaczyla). "Kwiatki"
                            tez sie zdarzaja - nagminne jest "mama pisaj, drapaj", czesto jest "tata dala"
                            albo "mama dal" smile Poza tym bardzo duzo dobrego robia czesto czytane wiersze
                            Brzechwy, Tuwima i innych polskich autorow. Paula duzo zna na pamiec, ja
                            zaczynam czytac wers, a Paula konczy - Jej ulubione to te dluzsze _slon
                            trabalski, lokomotywa, ptasie radio, zosia samosia, pan maluskiewicz.....

                            Filmy raczej rzadko oglada, nie ma specjalnych faworytow - wczoraj puscilam
                            Jej "Pszczolke Maje" i troche poogladala a potem zaczela korzystac z okazji ze
                            zmywam naczynia i przestawila cale biurko smile))

                            Zaraz budze moje sloneczko i pedzimy na bilans 2-latka. Pozdrawiamy wszystkich
                            goraco
                            Ania i Paula
                            • marzena1975 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 12.01.05, 10:30
                              Witam!. Dawno nie odzywałam się, ale nie składało się. Widzę że wasze
                              styczniaki niezłe sa w mowie. Moja Ola wprawdzie mówi wyraźnie ale używa jak do
                              dej pory pojedyńczych słów, nawet nie próbuje składać najprostrzych zdań. Ale
                              cóż poczeka może niedługo zmieni się to. Nauka sikania do nocnika w polu, za
                              nic nie chce wołać ani siedzieć na nocniki, oporne to moje dziecko, nie
                              wiedzieć w kogo. A co do sublokatora naszego to walczymy, cały czas. Tomek
                              wrócił w poniedziłek z chemii-trzydniowej i odpukać czuje sie nieżle. Jest
                              ogólnie osłabiony ale tak poza tym nie ma innych ojawów. Ustały bóle głowy na
                              które narzekał przed chemią i wydaje mi sie że jest mniej opuchnięty, ale
                              najważniesze aby wyniszczyc go zupełnie i zmniejszyć guz do jak najmniejszych
                              rozmiarów. To jest pierwszy nasz cel w drodze do zwycięstwa. Wracam do pracy,
                              wczoraj miałam urlop to teraz czas zabrac się do roboty.
                              Pozdrawiam wszystkich solenizantów obecnych i przyszłych.Pa.
                              • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 ospa;(( 12.01.05, 15:23
                                Ja krociutko bo u nas ciezko. Henio rozlozony paskudnie, goraczka i wlasciwie
                                nie ma czystego miejsca bez wysypki (ma ja w srodku uszach, w buzi, miedzy
                                nozkami no doslownie wszedzie) czasem te krostki zlewaja sie ze soba po
                                kilka.Smarowanie zajmuje dobre pol godziny, do tego o ile Stasia fioletowe
                                kropki bawily i ciagle chcial je podziwiac przed lustrem, to Henik esteta i
                                pedant jest swoim wygladem dodatkowo zagnebiony i upokorzony (rzeczywiscie
                                wyglada jak kosmita caly w fioletowe i czerwone plamy,a na buzi w biale kropy
                                od Pudrodermu).
                                Zosia ma jakies 37 i pojedyncze krostki tyle ze jedna w pachwinie ktora jej
                                dokucza bo chodzi z szerokimo rozstawionymi nozkami i pojekuje "ala pupa boli
                                mamusiu".
                                Dobrze ze dzis udalo mi sie wyskoczyc tylko na 30 min zajec i krotkie zakupy i
                                moge byc caly dzien w domu, jutro gorzej bo mam caly dzien do 16 zajecia crying((
                                Jolus oszczedzaj sie i niech Szymus gubi katar.
                                Marzenko dobrze ze opuchlizna mniejsza i glowa nie boli. Sublokator -wynocha
                                nie masz tam czego szukac!!!!! Zgin i przepadnij!
                                Trzymajcie sie Wojtus jak tam lepiej? Skrzynka
                                • socka2 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 bilans 2-latka 12.01.05, 15:43
                                  Bylam dzisiaj z Paula na bilansie 2-latka, moja corcia rosnie zdrowo i
                                  prawidlowo. Wazy 10900 g i ma 85 cm wzrostu, obwod glowki 47.5 cm. Jedynie w
                                  marcu musimy pojsc sie zwazyc, bo lekarz sie boi ,ze waga moze spadac (na razie
                                  od pol roku stoi w miejscu). Paula byla bardzo dzielna, w nagrode dostala
                                  ksiazke smile))

                                  Marzena, zyczymy wytrwalosci i sukcesow w walce z draniem sublokatorem!!
                                  Skrzynki, walczcie z ospa i zdrowiejcie szybciutko!

                                  Ania i Paula
                                  • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 12.01.05, 16:09
                                    Skrzyneczko mam nadzieje,ze juz z gorki bedzie,krostki prosze sie nie
                                    umiejscowaci w niefajnych miejscach!!! i nie swedziec.
                                    Marzena precz dla sublokatora,w calosci i jak najszybciej i oby maz jak
                                    najlepiej znosil chemie.
                                    Iwona nie miej wyrzutow,dzieci sa rozne jedne choruja inne nie,ale jak wszyscy
                                    mowia wychoruje sie,a potem jak pojdzie do przedszkola to juz nic Wojtusia nie
                                    ruszy,zdjecia z urodzin bardzo smutne,ale moze odbijecie sobie na imieniny,albo
                                    po prostu jak wyzdrowieje.
                                    Aniu Paula faktycznie jakas lekka,Szymon przez te deszcze i malo spacerow
                                    ruszyl z waga i dobil do 14,ale przez prawie rok wazyl ciagle 13. Mi sie
                                    wydaje,ze waga Pauli jest OK i przeciez to naprmalne,ze dzieci juz tak nie
                                    przybieraja w tym wieku.
                                    Didi niezla jestes,ze jezdzilas na nartach wink
                                    Wakacje to dla mnie bardzo odlegly termin,ale Bulgaria przyjemnie
                                    zabrzmiala,mnie czeka teraz tyle nowego,ze nie wybiegam tak mocno do przodu.
                                    Na razie mam taka gore prasowania,ze nie wiem kiedy sie z nia uporam,na razie
                                    tylko na nia patrze.
                                    Wczoraj dopadla mnie zgaga,z Sz mialam raz,krzyz i pachwiny dalej bola,a dzis
                                    jeszcze jakos mi slabo,jednak duga ciaza inna niz piewsza smile
                                    Bylam dzis z kumpela w H&M,ale nic nie kupilam,ja lubie chodzic po sklepach,ale
                                    kupuje raczej malo,po pierwsze ciagly brak kasy,a poza tym w moim rozmiarze
                                    (nawet bez ciazy) ciezko cos kupic,wiec tylko chodze i ogladam.
                                    Katar trwa,ale nie jest zle,apetyt jest,stosuje metody naturalne, czosnek,
                                    cebula, miod, cytryna.
                                    Cos jeszcze mialam napisac,ale wrocil maz i mnie wybil z tematu.
                                    Buziaczki-Jola
                                    • monikam1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 12.01.05, 18:59
                                      Marzeno! Dobrze, że Twój mąż przechodzi chemię lekko i lepiej się czuje -
                                      trzymam nieustannie kciuki! Skrzynko! Współczuję epidemii. Przechodziłam ospę w
                                      wieku 4 lat i nie było najgorzej - i całe szczęście, bo w liceum moje koleżanki
                                      rozkładało na kilka tygodni i miały straszną gorączkę, a ja bylam w nielicznej
                                      grupie uodpornionych i donosiłam zeszyty. Dobrze więc przejść przez to
                                      wcześniej.
                                      U nas temat Bułgaria. Od rana do wieczora. My się tak zapalamy zawsze smile))
                                      Kupiłam już sobie na wyjazd sukienkę smile)) Ale w ramach oszczędności wakacyjnych
                                      zajadam właśnie suchy chleb z sosem po gołąbkachsmile))) Pojedziemy chyba z
                                      Reinbowtours do Kraniewa k. Albeny. Znacie może miejscowość albo biuro?
                                      Wczoraj mieliśmy kolędę. Chyba księdza w życiu nigdzie nie powitano z takimi
                                      honorami. Gosia była zachwycona. A ksiądz chyba zaskoczony bezgranicznym
                                      uwielbieniem. Gosia mu gotowała obiady, śpiewała Wśród nocne ciszy, prezentował
                                      zabawkismile))
                                      Gosia też czasem śmiesznie odmienia. Np. Jechaj, Marku! Jechaj! Poza tym Gosia
                                      idzie na łatwiznę w mówieniu trzeba ją upominać, żeby nie skracała i
                                      upraszczała wyrazów. Jak chce - mówi ładnie, ale zwykle trzeba tłumacza.
                                      ufff!!1 Filemon już psokromiony i możemy oglądać. Ja jestem Bonifacymsmile))
                                      Gosia też pewnie waży k. 10 kg. Bilans po moim powrocie z Zakopca. Wrrrr....
                                      Nawet nie mam w czym jechać, bo od 7 lat poszukuję baezskutecznie zimowej
                                      kurtki.
                                      Pozdrawiam
                                      Monika
            • monikam1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 12.01.05, 20:28
              A! Jeszcze mi się przypomniało. My Ewo, ubezpieczamy się już tylko w PZU i
              Warcie. Miałam zawodowo takie doswiadczenia z innym ubezpieczycielami, że
              wolimy nie ryzykować. Ostatnio prowadziiśmy sprawę facetowi, kt. bankrutował
              przez Compansę. Wygraliśmy, ale acet już nie ma środków na dalszą działalność.
              Ani nawet sił. Kobieta z Compensy wyznałą poza procesem, że maj zasadę nie
              wypłacać odszkodowań, bo doświadczenie wskzuje, że tylko 4 na 10 odwoła się do
              sądu, a tylko 2 z nih dotrwa do końca. A koniec jest zwykle daleki, bo zawsze
              apelują i trwa to parę lat i kosztuje duzo kasy.
              pozdrawiam
              Monika
              • sewerynki Re: Styczeń 2003 :) cz.2 12.01.05, 22:35
                Ja tylko króciutko. U nas lepiej. To najważniejsze. W końcu spadła gorączka
                totalnie i młody nawet zjadł dzisiaj drugie danie. Ale wszystko jest na "nie".
                Myślę ża fatalnie sie złożyło wszystko razem - choroba i bunt dwulatkowy ktory
                nam nie obcy. Histerie na porzadku dziennym, tylko wczesniej wiecej
                przypisywalam chorbie niz uporowi. Teraz rano kaszki nie, zupy nie, serka nie,
                najlepiej nic nie jesc. Ok wczesniej bolalo go gardlo a teraz to juz tylko bunt
                nad bunty. Z choroby zostal nam anytbiotyk (na 10 dni) i obrzydliwy kaszel, z
                ktorym dzisiaj wyciagnelam go z ojczymem do szpitala bo bym nie wytrzymala
                nerwowo, brzmialo to jak zapalenie pluc - ale nie jest. To mokry kaszel i
                tyle. Mucosolvan i dalej antybiotyk. Lekarka nic nie wziela za kontrole, uff smile
                Jeszcze dzisiaj pospi z tatą w nocy a jutro może już sam? Jestem bardzo
                wdzieczna malzonkowi za wole spania z tym potworkiem bo dzieki temu ja moge
                spac spokojnie, a tak to bym nasluchiwala itp. Dodatkowo choroba doprowadzila
                nas do kupna po calkiem chyba korzystnej cenie termometru do ucha. Oczywiscie
                jak go juz dostalismy to goraczka spadla, ale sie namordowalismy w nocy z tym
                naszym. To ciagle wtykanie pod pache, mlody wyrywajacy sie, jak nie to w pupie
                i tez malo przyjemne. Moze jak to czasem bywa - jak juz kupilismy to nie bedzie
                okazji zeby go uzywac? Tak bym chciala ...

                Ja mysle z moja siostra i dzieciorami pojechac do Rabki na ferie bo wtedy
                przymusowo nie mam lekcji. My mamy ferie na poczatku lutego. Razem bedzie nam
                latwiej, sama bym chyba nie miala sily do syneczka.

                A urodzinki postanowlismy sobie jeszcze odbic, wydobrzejemy i bedziemy
                imprezowac. Wiecie co, jest stresior z taka wysoka goraczka. Pierwszy raz tak
                mielismy a przeciez to u dzieci normalne. Acha i jeszcze ostatnia slodka
                hisotryjka z choroby. Noc, goraczka w najgoretszym stanie, czytalam ze musi
                dziecko duzo pic a on nic nie chce pic. Boimy sie ze sie odwodni, w pewnym
                momencie na sile probujemy mu do buzi wetknac cos do picia. Po placzu i walce
                przegrywamy. Nie da sie. Po 2h od lekow goraczka zaczyna spadac. Pawel spi z
                nim sam, Wojtek skopuje Pawla z lozka, zlazi sam i za reke ciagnie go do
                kuchni. Staje i wypowiada pierwsze w swoim zyciu "piciu, piciu" po czym wypija
                ode mnie soczek z butelki. To bylo przeslodkie. Potem dowiedzialam sie ze przy
                najwyzszej goraczce nie ma co na sile poic bo i tak nie wypije, trzeba
                przeczekac az spadnie.

                Czytam was wszystkie ale musze zmykac. Odpowiadac bede potem. pa
                • kingabd1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 12.01.05, 23:02
                  Hej,

                  ale macie tempo w pisaniu. Tyle postów…

                  Skrzynko buziaki dla chorowitków. Przynajmniej będą miały to z głowy i Ty też.

                  Wojtusiu wracaj do zdrówka.

                  Agato Zuzia chodzi do prywatnego przedszkola. Są dwie grupy maluchów tzw.
                  Ptysiów i Starszaków. Zuzia jest najmłodsza ale niewiele różnica jest dosłownie
                  kilku miesięcy. Ja jestem bardzo zadowolona. Co prawda mała chodzi tylko na 4
                  godziny ale naprawdę dużo zyskała.

                  Panie opowiadają że jest strasznie samodzielna wszystko „siama”. Też gada jak
                  nakręcona. Tata to rodzaj żeński - coś jest „tatusi”.

                  Jolus a może te bóle kręgosłupa to znaczy ze coś zaczęło się dziać. Jak się
                  będą utrzymywać to idź to sprawdzić. Moja przyjaciółka drugie dziecko urodziła
                  prawie miesiąc przed terminem. A wszystko było w porządku.

                  Danwik za późno przeczytałam Twojego posta i nie kupiłam Faktu. Może napisz nam
                  o co chodziło albo niech inne dziewczyny powiedzą co to za artykuł.
                  Powiem tylko tyle że ja jestem taką osobą która w takiej sytuacji zrobiłaby
                  wszystko żeby nie pokazać drugiej stronie jak bardzo mnie skrzywdził. Po prostu
                  byłabym obojętna i bardzo oficjalna a przede wszystkim starałabym się nie
                  rozdrapywać i tak świeżych jeszcze ran.

                  Zuzia zrobiła straszną aferę że nie pójdzie jeszcze spać w związku z tym padła
                  nam na kanapie i trzeba ją zaraz będzie transportować do łóżka. Chyba
                  wyeliminujemy drzemkę popołudniu bo ma problemy z zasypianiem wieczorem.

                  Buziaki
                  • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 12.01.05, 23:21
                    Czy ja znowu mam wzywac do tablicy?!! co to za cisza ze strony wielu mam?!
                    Paty,Sowa,Kini,Ebeatka,Joanna,Ludikun,Didi tez cos malo pisze,mam wymieniac
                    dalej czy sie same poprawicie?
                    U nas dziwnie,jakis czas temu wywalilo Szymonowi wysypke i mial kaszel
                    alergiczny,bylam pewna,ze to od mandarynek,ale nie od razu tylko po jakims
                    czasie jedzenia ich,lekarka powiedziala,ze jak wszystko zniknie i chcemy byc
                    pewni,to mam mu dawac przez 2-3 dni po 2-3 mandarynki i w ciagu 72 godzin
                    powinna byc reakcja. Szymon teraz juz obezera sie mandarynkami i
                    pomaranczami,trwa to od jeszcze przed swaitami i nic mu nie wychodzi,wiec to
                    chybo co innego go uczula,prawda? Juz nic nie wiem.
                    Moje malenstwo zaczyna chyba proby przekrecenia sie glowa w dol,tak co mi sie
                    wydaje,w sumie to juz dawno powinien dobrze lezec,ale moj gin mi poweidzial,ze
                    jak pierwsze sie nnie odwrocilo to drugie tez raczej przez cc,w sumie to juz
                    35tc i szanse na obrot maleja,ale moze... Sama nie wiem czy wolalabym naturalny
                    czy cc.
                    Zmykam do lozeczka-Jola
                    • kingabd1 Bilans 12.01.05, 23:25
                      Zapomniałam się jescze Was zapytać czy na bilans dwulatka idzie się z marszu
                      czy trzeba zrobić wcześniej jakieś badania typu morfologia czy OB?
                      • didi23 Re: Bilans 13.01.05, 08:23
                        Hejka
                        Jola wezwała do tablicy i jestem.
                        Nie odzywałam sie długo, bo mam jakiś kipeski nastrój, rano mnie mdli, brzuch
                        mnie pobolewa i ciagle bym spała i jestem zmęczona. Dobrze, że idę we wtorek do
                        lekarza. Zastanawiam się czy chodzic do tego czy w pierwszej ciąży czy zmienić
                        na innego, generalnie każdemu lekarzowi zdarzaja sie wpadki i lepsze i gorsze
                        dni. Stwierdziłam, że pójdę najpierw do starego i zobaczę.
                        Chorowitki prosze wracać szybko do zdrowia. A sublokator won!!!!!!!
                        Co do bilansu to o ile mi wiadomo idzie sie z marszu.
                        Jolu może rzeczywiscie maluszek sie przekręca i stąd te bóle, zresztą wszystko
                        przygotowuje sie do porodu, bo to już za miesiac i parę dni.
                        Oki uciekam bo mam duzo pracy.
                        Miałam jechać w weekend na narty, ale chyba sobie odpuszczę.
                        • agniesz76 Re: Bilans 13.01.05, 09:24
                          Hejka dziewczyny
                          Dziś 13sty i pechowo się zaczął, młody przed chwilą zwymiotował, pierwszy raz
                          po Humanie, pierwszy raz w nowym roku. A tak się cieszyłam że takie gęste to
                          mleko . Dobrze że od razu zareagowałam i podstawiłam wiaderko.
                          Jola Ty dużo wypoczywaj i może idź na jakieś USG? Nie dotrwałam do tego momentu
                          to nie bardzo wiem co robić ale sprawdzić nie zawadzi? Miałaś za pierwszym
                          razem cc? Może dzidziuś już taki wielki że uciska na kręgosłup? No i co z autem
                          i naszym spotkaniem?
                          Didi gdybym była w drugiej ciąży to też nie wiem czy zostałabym przy pierwszym
                          lekarzu, w sumie to nie jego wina że urodziłam za wcześnie ale mimo wszystko
                          jakiś uraz został. Ja chyba będę do niego chodzić do przychodni a prywatnie do
                          kilku innych.
                          Wojtuś i skrzynki niech zdrowieją, sama pamiętam jak miałam ospę, swędziało
                          niesamowicie, drapałam się w miejscach niewidocznych typu uszy czy włosy wink
                          A o sublokatorze to może nie wspominać to zniknie?
                          Pozdrawiam Agnieszka
                        • socka2 Re: Bilans 13.01.05, 09:42
                          My na bilans poszlysmy z marszu, zadnych badan, tylko osluchanie serducha,
                          bioderka, brzuszek, waga, wzrost i obwod glowy.

                          Jola, Paula ogolnie malo je teraz - jak tylko dorwie sie do jakiegos slodycza,
                          to wsuwa, a zupki staja jej w gardle i pawiki czasem leca, jak za dawnych
                          czasow sad Ostatnio wmuszam w nia, bo naprawde zacznie mi spadac z waga.
                          Spodnie wisza na niej.

                          Sewerynki, Paula ogolnie nie lubi za bardzo pic, wiec pewnie i przy goraczce
                          mielibysmy problemy. Chociaz jej ulubiony napoj to ...kawa smile)) W poniedzialek
                          przyjezdzamy na plac, gdzie zawsze chodzimy do baru, a moje dziecie puszcza
                          tekst: "Paula do baru kale (kawe) pic" - dostaje wtedy pianke z cappucino czy
                          latte macchiato albo swoje mleko mocno spienione smile))

                          Wczoraj Paula szalala na placu z Natalia (bardzo widoczna poprawa w zachowaniu
                          N., w mowie tym bardziej) - raz zdarzylo sie, ze N. popchnela Paule sad ale
                          obiecalam jej,ze jak bedzie tak robila to nie bedzie mogla bawic sie z Paula.
                          Przez te 2 mies, N zaczela mowic po polsku i wlosku, skleca zdania, jest
                          cudna.Zreszta Paula tez smile)) te jej przepiekne "tocham cie"!!!

                          Dzisiaj znowu sloneczko cudnie swieci - i dobrze, niech nam ogrzewa
                          mieszkanie wink
                          Mam maly dylemat moralny - kolega meza przegrywa filmy dvd i sprzedaje i
                          poprosil R o pomoc, bo ma tyle zamowien, ze nie daje sobie rady. Wiem, ze to
                          nie jest legalne i nie wiem czy sie zgodzic na taki rodzaj "pracy" sad co Wy na
                          to? Olac (za przeproszeniem) i zarabiac pare groszy wiecej, czy...... ????

                          Jola, moje tez sie kreci bardzo, nie ustawilo sie glowka w dol, a pamietam ,ze
                          Paula na niecale 2 mies, przed porodem juz bardzo nisko glowka w dol sie
                          ulozyla, az lekarka mnie wystraszyla, ze zaraz bede rodzic. Moze faktycznie
                          Twoj maluszek sie ustawia ? Jeszcze co do imion, to mi sie podoba Hubert,
                          Filip, Lukasz, Dawid.

                          caluski i pisajcie laseczki, pisajcie

                          Ania i Paula i Franio
                          • didi23 Re: Bilans 13.01.05, 10:15
                            A zapomniałam Ewa my na nartach byliśmy w Korbielowie, wolę jednak Szczyrk, bo
                            w Korbilowe są słabe rozwiazania, trzeba np. naginać kawaek na trasie na
                            nogach, co dla mnie było wielka pomyłką
                            • didi23 Re: Bilans 13.01.05, 10:18
                              Aniu co do dodatkowego zajęcia R. to zależyu jakie są u Was konsekwencje prawne
                              i czy łatwo wtopić, jeśli nie jest to zbyt ryzykowen to ja bym spróbowała,
                              zawsze to jakaś kasa
                          • franca1 Re: Bilans 13.01.05, 10:21
                            Skrzynka przynajmiej Zosia i chłopaki będą miały z głowy ospę, pewno to
                            niewielkie pocieszenie jak patrzysz na nich.
                            Sewerynki jak Wojtuś lepiej, dochodzi do siebie? Marzenak a co u Was?
                            Jola uważaj na siebie! A dziecko podobno nawet w ostaniej chwili może się
                            przekręcić. Olga już w listopadzie była nisko głową w dół (termin miałam na 2
                            lutego), leżałam na obserwacji posądzano mnie o małowodzie i skracanie się
                            szyjki, no i co miałam cesarkę, bo nie było rozwarcia po 10 godzinach od
                            odejścia wód i na pewno nie było ich mało sad Sorrki za zanudzanie, ale jakoś
                            tak mnie naszło na wpominki, za 2 dni Olga skończy 2-lata, ale zleciało!

                            Mi się zawsze wydawało, że Olga jest jak "pięć minut", a tu się okazuje, że jak
                            na razie 11 800 to rekord wśród dziewczynek, no i te jej 86-87 cm, a urodziła
                            się taką kruszynką smile
                            Na bilans idzie się z marszu, nie trzeba robić żadnych badań.

                            SPOTKANIE - 5 lutego? Jakaś propozycja miejsca na spotkanie? Godzina mi
                            najbardziej pasowalaby 11.00 lub 9.30, ale najwyżej poczekam na Was.
                            Kto będzie?

                            Monika zainteresowała mnie ta Bułgaria - porześlesz mi linka do jakiś ofert. My
                            zastanawiamy się mocno nad Grecją w czerwcu, ale Bułgaria też brzmi
                            atrakcyjnie. Ja przeglądam oferty Triady do Grecji www.triada.pl.
                            • ewakop Re: Bilans 13.01.05, 12:02
                              Witam 13 - tego,

                              Ja w ciąży też miałam ucisk na nogę, dlatego nie zrobili mi znieczulenia
                              zewnątrzoponowego przy porodzie, bo były przeciwwskazania neurologiczne. Po
                              porodzie też jeszcze kulałam z 2 tygodnie. Ale później mi przeszło.
                              Adaś też był bardzo wcześnie ułożony głową w dół i dlatego miał zdeformowaną
                              twarzyczkę i kręcz szyi.

                              Moniko, my mamy zawsze jakieś przypały z firmami ubezpieczeniowymi. Nie pisałam
                              Wam jeszcze o tym ,ale w październiku 2003 mieliśmy włamanie do domu połączone
                              z kradzieżą, ukradziono nam 2 samochody z dwoma kompletami kluczyków,
                              dokumentami, ubezpieczeniami itp. itd. Aniu, właśnie wtedy ukradli nam Zafirę,
                              bardzo fajny samochodzik. Jak zgłaszałam kradzież w PZU, to wysłuchałam od Pana
                              parę komentarzy typu: „podejrzane, bardzo podejrzane” (chodziło o 2 pary
                              kluczyków). Dodam, że ja byłam wtedy w 6 miesiącu ciąży i złodzieje uśpili nas
                              gazem. Nie wiem, czy wtedy PZU nie zakwestionowałoby mi wypłaty odszkodowania,
                              ale mój samochód się odnalazł. Później miałam inne hece, jak wymieniłam zamki,
                              to PZU jako dowód chciało otrzymać stare zamki. Co się wtedy z nimi naużerałam
                              to moje. Powiedziałam, nigdy więcej nie chcę mieć nic do czynienia z PZU. Parę
                              lat wcześniej mój mąż miał „przygodę”, również z PZU, bo Pani agent nie
                              przypomniała mu o przedłużeniu ubezpieczenia, on także nie pamiętał i zalało mu
                              firmę. Miał z tego tytułu straty, nie muszę mówić jak duże. My w większości
                              mamy ubezpieczenia w Warcie, ja mam zniżkę, bo pracuje w spółce Warty.
                              Natomiast moje nieszczęsne ubezpieczenie w TU Uniqa, to było preferencyjne
                              ubezpieczenie Opla w pakiecie, i mam nauczkę za głupie pomysły !!!!!!!!!!!!

                              Ale bym pojechała na narty !!!!!!!!! W Korbielowie nie byłam. Szczyrk bardzo
                              lubię, najbardziej leży mi ośrodek narciarski „Czyrna-Solisko”. Szczyrk też mi
                              pasuje ze względu na najlepszy dojazd. Na razie na narty nie mam czasu, bo mam
                              bardzo napięte terminy. W ten weekend jedziemy z wizytą do znajomych do
                              Zielonej Góry, za tydzień dwóch koleżków Arkadiuszy urządza imprezkę
                              imieninową, cała knajpa zarezerwowana tylko dla naszej ekipy, 05 lutego idę na
                              bal karnawałowy, na szczęście w Warszawie i mamy spotkanie?

                              No właśnie, myślę, że trzeba przyklepać spotkanie 5 lutego. Mnie pasuje każda
                              godzina i nie mam szczególnych wymagań co do miejsca.
                              • didi23 Re: Bilans 13.01.05, 12:33
                                Ewa ja taż często jeździłam, ale ostatnio coś im odbiło i chcieli do
                                Korbielowa. Pewnie gdybym nie zaciążyła byśmy się może spotkały. Z Magdą się
                                umawiam i jakoś nie możemy się zgrać, ale ona jeździ na Skrzycznem tam też są
                                fajne trasy z tego, co wiem od kolegi.
                              • camilcia Re: Bilans 13.01.05, 12:43
                                jakiś straszny zawrót głowy!!!
                                więc szybko 5 luty super, godzina dowolna, mogę być wcześniej bo ok południa
                                Maja śpi, chociaż na wyjazdach to różnie bywa. a gdzie? tak naprawdę to nie mam
                                pojęcia, może tam gdzie ostatnio byłyście, Blue City? jak tam było?

                                kurcze, ja w sob i niedz pracuje od 8 do 2, w niedz na obiad sie zwalaja ludzie
                                na Mai urodziny a jeszcze zadzwonil moj kuzyn ze przyjada z pt na sob!!! to ta
                                rodzinka od mojej chrześnicy! chyba oszaleli, za bardzo do nich nie dociera ze
                                nie mamy czasu bo oni sobie chca zrobic wypad weekendowy! kurde, ludzie to sa
                                niepowazni! nie wiem jak sie z tym wszystkim wyrobie! ratunku...
                    • agatinus Re: Styczeń 2003 :) cz.2 13.01.05, 14:37
                      hej!
                      Marzenko ciesze się, że mąż w miarę znosi chemię, trzymam kciuki za szybkie
                      pozbycie się sublokatora.
                      Skrzynko i sewrynki niech wszystkie dzieciaczki wracają do zdrowiasmile
                      u na s na razie spokojnie, chciaż jak wspomniałam Markowi o Bułgarii, tak się
                      zapalił na wyjazd, że dzisiaj jedziemy do biura podróży zobaczyć co jest, dam
                      Wam później znać, czy jest coś ciekawego.
                      Ja ostatnio sporo powtarzałam matę ze studiów, na weekend przyjeżdża moja
                      kuzynka, prosiła o pomoc, bo niedługo sesja.
                      Nie jest ze mną tak źle w miarę pamietam, chociaż wszystko okaże się w trakcie
                      nauki i jakie skutki odniosąsmile)
                      wiktorowi pojawiła się pod prawą paszką i trochę na brzuchu wysypka, nie wiem
                      za bardzo od czego. Raczej nie od jedzenia, ostatnio nie jadł nic nowego, a
                      wcześniej nie miał żadnego uczulenia od pokarmów, być może to od proszku?
                      Myślicie, że powinnam iść do lekarza? Pewnie tak.
                      Zobaczymy
                      pozdrawiam Agata i Wiki
                      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 13.01.05, 16:14
                        Moj maz jest zdolny i sam naprawil samochod,tak,ze jestem z niego bardzo dumna.
                        Agnieszka co do spotkania to nie wiem czy nie przeszkadza Ci,ze Szymon ma
                        jeszcze katar,ja jestem chetna na spotkanie.
                        Mialam cc z Sz. bo on lezal glowa w gore i teraz zapowiada sie podobnie.
                        Franca fajnie,ze Cie wzielo na wspomninki,tyle nowych mam,a poza tym ja bardzo
                        chetnie czytam jak to bylo,szczegolnie,ze sama, z oczywsistych wzgledow, teraz
                        wszystko wspominam.
                        Aniu ja jestem genaralnie na nie takim rzeczom,zawsze bylam,a po
                        dowaiadczeniach jestem jeszcze bardziej na nie. Jak cos tak latwo przychodzi to
                        zwykle ma krotka racje bytu i moze sie zle skonczyc,a po co to Wam? Moj maz
                        dawno temu (na dlugo zanim zostalismy malzenstwem) probowal interesu
                        podobnego,pol leganie,pol nie,apetyt rozl w miare jedzenia i czujnosc zostala
                        uspiona i potem wielka wtopa. Na szczescie nie skonczylo sie bardzo zle,ale
                        bylo nieciekawie przez chwile.
                        Czy mam z listy wyciac namiary na dlugo milczace dziewczyny?
                        Buziaczki-Jola
                      • jogaj Re: Lista-uzupelnic 13.01.05, 16:54
                        Pisze jakie braki w liscie,prosze jak ktos chce i ktore dane chce, przyslac do
                        mnie na jogaj@wp.pl dane,ja uzupelnie i wysle do wszystkich na emaile,jak ktos
                        zmienal email to tez przyslijcie.
                        Bulion-email,tel dom,tel kom,adres,nr gg
                        Socka-email,tel dom,tel kom,adres
                        oljaland-email,tel dom,tel kom,adres,nr gg
                        joannakw-email,tel dom,tel kom,adres
                        Monikam-tel dom,tel kom,adres,nr gg
                        magdaraf2-email,tel dom,tel kom,adres
                        sewerynki-gg,tel kom,adres
                        ewakop-gg,tel dom,adres
                        martynalub-gg,tel dom,tel kom,adres,email
                        rena27-gg,tel dom,tel kom,adres,email
                        sugar_mama_danielcia-gg,tel dom,tel kom,adres,email
                        kini_franio-tel dom,tel kom,email,adres
                        franca1-adres,tel dom
                        alabama8-tel dom,tel kom,email,adres
                        camlicia-tel dom,adres
                        dawnik-adres
                        ewciawoj-nr gg,tel dom,tel kom,email,adres
                        barmi-gg,tel dom,tel kom,email,adres
                        part_two-tel dom,tel kom,adres
                        kingabd1-gg,email,adres
                        marzena1975-gg,tel dom,tel kom,email,adres
                        ebeatka1-gg,tel dom,tel kom,email,adres
                        agaper-gg,tel dom,tel kom,emil,adres
                        mamynia-tel dom,adres
                        didi23-tel dom,adres
                        magia22-gg,tel dom,tel kom,email,adres
                        dulko7-tel dom,adres
                        paty_mama_olenki-gg,tel dom,tel kom,email,adres
                        zallidia-gg,tel dom,tel kom,email,adres
                        ludkin-gg,tel dom,email,adres
                        Buziaczki-Jola
    • wikula23 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 13.01.05, 18:54
      Witam Was Mamusie i Wasze Styczniaki.

      Mam córeczkę Wiktorię, która urodziła się 01 stycznia 2003 roku o godzinie
      20.10 w Chorzowie; ważyła 3600, a mierzyła 56 cm. teraz aktualnie po bilansie 2-
      latka ma 91 cm i waży 12,5 kg. Czytam Was od dawna, bo chyba od kwietnia 2003
      roku, ale jakoś nigdy sama nie napisałam o mojej córci, która jak sama się
      nazywa jest małym zbójem.

      Właśnie piszę pracę licencjacką (bo ze względu na duże problemy trakcie ciązy
      musiałam zawiesić swoją edukację i właśnie od pażdziernika znowu wróciałam na
      uczelnię), ale jakoś mozolnie mi to idzie i nie wiem kiedy i zy wogóle skończę
      ją pisać.

      Najlepsze życzenia urodzinowe dla wszystkich styczniaków i szcześliwego Nowego
      Roku dla dzieciaczków i dla Was.

      Pozdrawiamy Dorota i Wiktoria
      • paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) cz.2 13.01.05, 21:33
        Jola mnie wywolala do odpowiedzi, wiec sie odzywam wink Ale szczerze mowiac jakos
        nastroju nie mam ostatnio...chyba ta pogoda. Jakies przesilenia wiosenne mnie
        dopadlo czy co wink
        Witam nowa mamusie i mala Wiktorie.
        Wszystkim styczniakom, ktore mialy urodziny, a ktorym jeszcze nie zyczylam
        wszystkiego naj teraz zycze, usmiechow na buzkach i zeby czuly sie szczesliwe i
        kochane.
        Skrzyneczkom i Wojtusiowi duzo zdrowka. Iwonka nie martw sie (wiem to sie latwo
        mowi) ale tak jak dziewczyny pisza. Wychorje sie teraz i sie uodporni w koncu.
        Jola uwaz na siebie teraz szczegolnie. Dla mnie z listy to Hubert. Wiktor
        wydaje mi sie, ze akurat jest dosc popularnym ostatnio imieniem i glupio jakby
        bylo kilku Wiktorow w klasie ( u mnie np. bylo tylko 8 Agnieszek! taki byl w
        tym roczniku urodzaj na to imie) Z Robertem nie ma nejlepszych skojarzen. A co
        do porodu to sama nie wiem czy zyczyc Ci zeby sie odwrocil i byl porod
        naturalny czy zebys zniw miala cc. Ja bym chyba drugie tez wolala przez cc bo
        juz wiem jak to jest a porodu sie balam. Balam sie ze sobie nie poradze
        (chociaz to absurdalne). A z drugiej strony jak mnie polozyli na sali z
        dziewczyna, ktora rodzila naturalnie i widzialam jak ona po 2 godzinach
        pomykala i sprawnie wstawala z lozka to jej zazdroscilam. Wiec sama nie wiem co
        lepsze.
        Marzenko trzymam kciuki za meza. I gleboko wierze, ze sublokator zniknie bez
        sladu. Badzcie dzielni i silni.
        Wyglada na to, ze Ola to grubas, bo wazy ok 13 kg. Co prawda na wadze
        lazienkowej, bo na bilansie nie bylismy jeszcze. Wzrostu ma jakies 88-89 cm.
        Ola tez gada jak najeta. Przekreca i odmienia po swojemu i czesto swoimi
        tekstami nas bawi niesamowicie smile Bunt chwilowo w zawieszeniu. A moze to cisza
        przed burza? wink Kamilka wiec sie nie martw, bo to Mai przejdzie za jakis
        czas...i do nastepnej fali buntu wink
        Nie pamietam co mialam napisac, bo nie zrobilam notatek.
        ACHA!! Gratulacje dla DIDI!! Tylko raczej uwazaj i nie szalej na nartach. A
        przy okazji my sie wybieramy na narty do Czech na ferie. Juz sie nie moge
        doczekac smile
        Tez sie zastanawiam czy nie odpuscic Oli spania w dzien. Wczoraj nie spala i
        poszla spac o 19:45! A tak chodzi ok 23! Tylko, ze na spacerze to Ona mi sama
        zasypia w wozku. Ale w domu to sie wzbrania przed spaniem. Wiec jej chyba nie
        bede zmuszac. Milo tak miec wieczor wolny wink

        no to pozdrawiam
        Patrycja z Olenka
      • monikam1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 13.01.05, 21:50
        Hej! Witaj Doroto na forum. Ja uważam, że nie ma lepiej zorganizowanych kobiet,
        jak młode mamy i na pewno sobie poradzisz. Ja moją edukację skończyłam pół roku
        temu - sama nie wiem jak mi się to udało. Trzymam kciuki! A w wolnych chwilach
        zapraszmy do nassmile
        Magdo! Bułgaria to zaraźliwa choroba. U mnie już jedzie cały wydziałsmile)) Tylko
        oni we wrześniu, bo wtedy są owoce, a ja w czerwcu mam zrobić wywiad. A zaczęło
        się od mojego męża. Na początku chciał do Tunezji, potem na Kretę, ale jak
        trafiliśmy na Bułgarię, stwierdziliśmy, że to wymarzone miejsce dla nas. Piękne
        piaszczyste plaże, dużo zieleni, raj dla dzieci. W czerwcu nie ma jeszcze aż
        takich upałów. Szczerze mówiąc - na internecie się w kwestii Bułgarii
        zawiedliśmy i nie udało nam sie znależć nic ciekawego. Mamy za to stos
        katalogów na biurku i tabelkę w komputerze, do której Wojtek wpisuje wycieczki
        budzące nasze zainteresowanie. My nie mamy duzych wymagań i koniecznie chcemy,
        aby koszt zamknął się w 4 tysiącach, bo planujemy tam jeszcze trochę
        pozwiedzać, a to tez niewątpliwie będzie kosztowało. Mamy na oku wyjazd do
        Kraniewa (to spokojna miejscowość 2 km od Albeny, 7 od Bałcziku i 7 od Złotych
        Piasków, więc można stamtąd trochę popodróżować). Myślimy jeszcze o wycieczce
        do Neszeberu i Warny. Więc 2 tygodnie szybko nam zlecąsmile)) W Złotych Piaskach
        jest akwapark, w Warnie delfinarium, w Bałcziku jeden z największych w Europie
        ogrodów botanicznych. Wojtek jako dziecko jeździł do Bułgarii i ma wspaniałe
        wspomnienia. Ja nigdy nie byłam, ale w poniedziałek planuję zakup przewodnika.
        Jutro będziemy dzwonić do Wojtka kuzynki, która od 10 lat dorabia sobie w
        wakacje jeżdżąc tam w charakterze rezydenta biura turystycznego. Na wyjazd
        zdecydujemy się jednak dopiero po kompleksowych badaniach Gosi, które nastąpią
        dopiero po moim powrocie ze szkolenia. Kilka lat temu przelotu samolotem nie
        przeżyło dziecko mojego kuzyna, które miało - jak się okazało - wadę serca.
        Wolimy więc sprawdzić. grecja też ma atrakcjne ceny - ale my byliśmy Grecji na
        objazdówce przed narodzinami Gosi i mamy ochotę na coś nowego. Tym bardziej, że
        ceny w Bułgarii są bardzo atrakcyjne. choż super hotel koszyuje tyle samo co
        bardziej renowmowam\nych miejscach. My za 3.800 mamy mieś śniadania i
        obiadokolacje i pokoj o dość przyzwoitym standardzie. Mnie najbardziej pasuje
        oferta Rainbowtour.
        W ulubionych mam tylko www.bulgariaonline.pl/, ale jak wpiszesz Bułgaria
        w Google, pojawi się więcej. Jeśli podasz mi preferencje, postaram się
        podpowiedzieć Ci, które biuro miałoby coś dla Was - bo zanmy już oferty prawie
        na pamięcsmile)) Ale się rozpisałam, ale temat Bułgaria u nas zdominował
        wszystkosmile))
        Ewo - to chyba starszne przeżycie takie włamanie!!! Brrrrrr.... Jakby co - mój
        kolega otworzył właśnie w Warszawie kancelarię, która specjalizuje się w
        sądowym dochodzeniu należności od ubezpieczycieli. Podobno to teraz super
        interessmile
        Didi! Życzę lepszego samopoczucia.
        Ja jutro mm urlop i zamalowuje szampana na ścianachsmile))
        Jak, Sowo, Twoja lodówka?
        Pozdrawiam
        Monika
        • didi23 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 14.01.05, 07:24
          Hejka
          Przede wszystkim najlepsze życzenia dla nowych dwulatków Julki i Frania,
          rosnijcie zdrowo i bez problemów, smiejscie się i bądźcie radoscia dla swoich
          bliskich.
          Witam nową mamę z Wikusią, piszcie dużo i często w miarę mozliwości. Dorota na
          pewno uda ći sie napisać tą pracę.
          Monika co do Bułgarii byłam tak jako dziecko i majac za sobą bagaż proróży to
          wolę chorwację, byłam tam też jako dziecko była to jeszcze Jugosławia i do dzis
          pamietam ten czysty Adriatyk, tą zieleń i wogóle, morze w Bułagarii w
          porównianiu z Chorwacja tam gdzie byłam to nasz polski Bałtyk pod wzgledem
          koloru i nie użekł mnie tamtejszy piasek, ktory był gruby i prawie czarny. Może
          Twój ślubny trafił inaczej, fajt że owoce były tam dobre, ale wielkoscią i
          sakiem nie dorównywały greckim, które były pyyyyyyyyyyyszne. Oj zjadłabym teraz
          cosik stamtad, bo to co mamy w PL to pomyłka.
          Oki kończę zanudzanie, moze uda mi sie cos skrobnać później
          • didi23 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 14.01.05, 07:27
            A dodam, że my w tym roku planowaliśmy Hiszpanię aby powtórzyc podróż poślubną,
            ale cóż trzeba odłożyć, dodam, że do Egiptu, ktory jest moim marzeniem mialam
            jechac w roku w którym zaszłam w ciążę
            • agatinus Re: Styczeń 2003 :) cz.2 14.01.05, 08:11
              hej!
              Najlepsze życzenia urodzinowe dla Julki i Franka, rośnijcie zdrowo, aby Wasze
              twarzyczki były zawsze roześmiane i szczęśliwe.
              Witam także nową mamę Dorotę i małą Wiktorię.
              Pisz częśto tu naprawdę jest fajnie, ja sama dołączyłam do styczniaków miesiąć
              temu.
              U nas też na tapacie wycieczka, Marek naprzywoził pełno katalogów i wczoraj
              gadaliśmy. Jesteśmy zachwyceni Tunezją ze scan holiday, mają super hotel dla
              dzieciaków, organizuję im zabawy, jest teraz promocja, pani w biurze nam
              wyliczyła, że tydzień w tym hoteku all inclusive kosztowałoby nas 3500,
              oczywiście zastanawiamy się nad Bułgarią, ale szaleństwo wycieczkowe trwa.

              Moniko przestraszyłaś mnie tą podróżą samolotem z małym dzieckiem, teraz to na
              pewno zrobimy Wiktorowi te badania kontrolne.
              U nas też trochę spokoju i na razie nie ma buntów, teraz to jest samosiowanie
              tak to nazywam, Wiki mówi tylko "Wiki sam", troche się wkurzam jak sam chce
              jesc, bo wiecej jedzenia na około niż w buzismile, ale w końcu się nauczy.
              buziaczki Agata
            • danwik Re: Styczeń 2003 :) cz.2 14.01.05, 08:28
              Cześć dziewczyny!
              Ja tylko wpadam na chwilkę bo w pracy dalej "kołowrotek" surprised) Przede wszystkim
              zasyłam buziaczki dla kolejnych dwulatków, zdrówka, szczęścia i wszystkiego naj
              naj!!!
              Witam nową mamusię Dorotę i jej córeczkę Wiktorię. Hurraa wreszcie, któraś z
              mam mieszka ode mnie "rzut beretem". Dorotko jestem Agnieszka. Mam syna Daniela
              (10,5 lat) oraz córeczkę (również Wiki - 16.01.2003 smile. Mieszkamy w Bytomiu.
              Mam nadzieję, że "nie uciekniesz" z naszego forum a może i w realu uda nam się
              spotkać smile)))
              UWAGA! Chwalę się - Dyrektor podpisał baardzo ważne dla mnie Zarządzenie ...
              zostaję na swoim stanowisku ufff cóż za ulga. W domu - cóż powolutku (odpukać
              obym nie zapeszyła) zaczynamy rozmawiać tzn. doszliśmy wreszcie do jako takiego
              porozumienia, tzn. ja chcę żeby T. się wyprowadził a on teraz wreszcie też tego
              chce. Musimy się tylko dogadać co do podziału majątku (bo nie chciałabym
              ponosić kolejnych kosztów z przeprowadzeniem podziału na drodze sądowej. Chcemy
              to załatwić notarialnie. Ustalić konkretną kwotę, wezmę kredyt, spłacę Tomka a
              on się wymelduje (Monika czy tj. dokładnie pół na pół czy bierze się pod uwagę
              fakt z kim zostają dzieci ????). W przyszłym tygodniu idę do adwokata więc może
              dowiem się jak to prawnie, czysto i szybko załatwić ...
              Dziewczyny przepraszam za taki misz-masz informacyjny.
              pzdr cieplutko. agnieszka
              • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 14.01.05, 09:52
                Witam nowa mame,odzywaj sie czesto,musimy Cie poznac,bo Ty juz nas zanasz skoro
                czytasz nas od tak dawna.
                Franiu rosnij zdrowo,precz z alergia,zebs juz mogl wszystko jesc,duzo
                radosci,spotkan nie tylko z Olenka oraz malo powodow do nerwow z okazji 2
                urodzinek zycza Szymon z mama.
                Danwik dobrze,ze cosik sie zaczyna prostowac,mam nadzieje,ze tak juz bedzie
                dalej.
                Didi wakacje odbijemy sobie w kolejnych latach juz w wiekszym gronie smile
                Buziaczki-Jola
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 14.01.05, 11:28
      Sto lat dla dzisiejszych solenizantów.
      Danwik dobrze, że pomału wychodzisz na prostą i sytuacja w pracy tez sie
      pomyslnie dla ciebie skończyła.
      Jola oszczędzaj sie, bo do rozwiązania juz nie daleko.
      Mati zakatarzony i ma taki odrywajacy kaszel, temperatury nie ma i zastanawiam
      się czy iść z nim do lekarki ostatnio w Świata niepotrzebnie dała mu od razu
      antybiotyk. Któraś z was pisała, że na katar dobra jest wit.c , w jakiej
      postaci i ile podawać. A wogóle macie jakiś sprawdzony syrop na kaszel.

      Pozdrawiam
      Dorota
      • franca1 sto lat sto lat dla Frania 14.01.05, 11:48
        Franiu dużo radości, okazji do zabawy, i żebyś zawsze był takim super
        chłopakiem jak do tej pory, ale chyba tego nie muszę życzyć smile

        Olga z mamą
        • skrzynka3 Re: sto lat sto lat dla Frania 14.01.05, 15:11
          Najlepsze zyczenia dla kochanych dwulatkow -Franeczku nie daj sie alergii i
          miej do opowiadania same radosne i ciekawe rzeczy (pamietacie ze to wlasnie
          Franek byl pierwszym styczniakowym gadula gdy pozostale styczniaki byly jeszcze
          na etapie nieporadnych slow?? smile))
          Jesli kogos jeszcze w zyczeniach w ostatnich dniach pominelam to wybaczcie
          szczerze i z serca zycze.
          Podczytuje ale na pisanie nie mam sily ani ochoty -u nas nadal ciezko i noce
          nieprzespane a w dzien odespac nie mam kiedy.Mam nadzieje ze juz od jutra
          bedzie pomalu lepiej.
          Trzymajcie sie dziewczynki -witaj Doroto to dobrze ze ze nareszcie wyszlas z
          konspiracji smile)))_Halo!!! czy ktos tam jeszcze siedzi pod stolem, puk puk,
          zapraszamy smile))
          Danwiczku dobrze ze to juz etap kiedy da sie rozmawiac o konkretach smile))
          Jola Ania dbajcie na siebie i nie zapomnijcie troche sie porozpieszczac -nalezy
          sie Wamsmile) tak samo jak Didi i Ludikun!
          Buziaki Skrzynka
          Ps Dziewczyny na glownej stronie Rowiesnikow jest watek _"zdjecia dzieci w
          necie" z linkiem do dyskusji. Po przeczytaniu sama sie zaniepokoilam. Choc na
          zdrowy rozum zgadzam sie na 100% co do zdjec golaskow ze to nieodpowiedzialne
          ale pozostale zdjecia??? A Wy co o tym myslicie bo przyznam dreczy mnie temat
          odkad przeczytalam niektore wypowiedzi (choc czesc uwazam za panike i
          przesadzanie)
          • socka2 Re: sto lat sto lat dla Frania 14.01.05, 15:54
            Franeczku kochany, rosnij zdrowy i usmiechniety, badz zawsze taka cudowna
            gadulka jak do tej pory, przegon alergie, badz radosny i szczesliwy. Wielki
            calus od Pauli smile))

            Skrzyneczko, wiec poszalalam smile)) dzisiaj kupilam sobie 2 pary butow, a mam
            zamiar kupic sobie ze dwie bluzki na po ciazy (korzystam z obnizeksmile Paula tez
            sie zalapala na dobry humor taty i mamy - dostala dresy nike z polaru i buty
            trapery,a w zabawkowym psa Pluto chodzacego i szczekajacego. Franio 2 pary body
            i bluze. Tata, za kare, za to ze popala, NIC wink

            Jutro moze obejrzymy inne mieszkanie kolo nas, ktore ma sie zwolnic, z gazem
            miejskim a nie na butle...uffff- to by bylo super, bo teraz placimy 120 euro
            tygodniowo za gaz, a tam tyle co 2 miesiace!!! malutka roznica surprisedOOO

            Dador, ja dawalam Pauli wit, c dla dzieci - 10 kropli dziennie do herbatki -
            opakowanie z lwem, nie pamietam jaka nazwa. Pauli bardzo pomoglo nacieranie
            wickiem, olejkiem pichtowym, sol fizjologiczna do noska, odciaganie gruszka
            (trzeba bylo, chociaz wiem, ze raczej nie powinno sie, ale byla taka
            zaflegmiona...) i cieple mleko przed spaniem.

            Witam nowa mamusie i Wike, piszcie czesciej. Juz chyba wiecie, ze my kazdego
            witamy z wielka sympatia!!!

            Pozdrawiam
            Ania, Paula i Franio
            • camilcia Re: sto lat sto lat dla Frania 14.01.05, 16:43
              najlepsze życzenia! duuuuużo zdrówka i samych radosnych dni!
              buziaczki
              • camilcia Re: zdjęcia 14.01.05, 16:53
                kurcze, aż się zastanowiłam, golasów to może nie powinno się zamieszczać ale
                reszta?... no nie wiem, moim zdaniem trochę przesadzają. a z tym że nagości się
                trzeba wstydzić itd - bzdura, dzieci powinny być świadome niebezpieczeństw ale
                nie zamykajmy ich w klatkach! jeżeli komuś przeszkadza nagość tak małych dzieci
                to chyba z nim coś nie tak... nie mam czasu teraz, jeszcze sobie nad tym
                pomyślę, idę do pracy sad
                • socka2 Re: zdjęcia 14.01.05, 17:15
                  Co do golasow, to jestem tego samego zdania (jezeli widac miejsca intymne), ale
                  normalne zdjecia??? Mozna je zobaczyc w kazdej gazecie typu "dziecko", wiec
                  chyba nie ma sie czego obawiac, zamieszczajac je. Ostatnio przegladalam
                  stara "vive" ze zdjeciem nagiej (prawie) aktorki z "Klanu" i jej nagiego
                  dziecka, wiec skoro one sie decyduja i sie nie boja, to..... nie mozna
                  przesadzac.
                  Ania i Paula
                  • jogaj Re: zdjęcia 14.01.05, 18:35
                    Ja juz kiedys czytalam ten watek,na pewno jest w nim duzp prawdy,ale tez duzo
                    przesady. Ja nawet czasem jak cos pisze,ro sie zastanawiam kto to czyta,bo
                    mysle,ze tylko Wy,ale jednak wiem,ze tak nie jest i moze za duzo pisze o sobie?
                    Moze powinnysmy zalozyc prywatny watek zahaslowany? ale z drugiej strony jak
                    ktos chce to dla niego zadna przeszkoda.
                    To jest bardzo zlozony problem,ale w necie jest tyle roznych zdjec,ze chyba te
                    nasze to nic nadzywczajnego/
                    Jola
                    • monikam1 Re: zdjęcia 14.01.05, 20:56
                      Najpierw - proszę przekazać serdeczne życzenia urodzinowe dla Frania!!!
                      Danwiku! Ja się nie specjalizuję w prawie rodzinnym i niestety nie mam w domu
                      kro, więc nie mogę sprawdzić aż do poniedziałku. Trudno też mówić, jak się nie
                      zna szczegółów, bo mogą być rózne rozwiązania w zależności od sytuacji. W
                      każdym razie ma znaczenie, co wnosiliście do małżeństwa przed ślubem. Np. jeśli
                      przed ślubem mieszkanie było Twoje, nie musisz nic spłacać. Jeśli kupiliście
                      oboje po ślubie - jest Wasze po połowie i jeśli się inaczej nie dogadacie, może
                      swojej połowy dochodzic. Może to był prezent od kogoś? Wtedy można rozważyć
                      odwołanie darowizny i tez nie musiałabyś spłacać. Kwestia tego, przy kim
                      zostają dzieci ma znaczenie przy nałożeniu alimentów na dzieci. Jeśli rozwód
                      będzie z orzeczeniem jego winy, będziesz miała prawo do alimentów na siebie,
                      gdyby mu się powodziło lepiej niż Tobie. Jeśli prowadziliście działalność
                      gospodarczą - kniecznie zadbaj, żeby Cię już z nią nic nie łączyło!!! Dokładnie
                      przypomnij sobie, co darowali Twoi rodzice! Bo może jest umowa, że to było
                      tylko dla Ciebie? Poszukaj! wink Koniecznie zbadaj, czy w międzyczasie nie
                      narobił długów. Najlepiej zablokuj wspólne konto i wszywtkie rachunki, jakie
                      macie. Zwłaszcza gdybście mieli otwarty kredyt. Swoją droga - facet nie ma
                      honoru, skoro każe Ci cokolwiek splacać. W końcu odbije się to na ekonomicznej
                      sytuacji jego dzieci. Dobrze, ze będziesz miała go z głowy.
                      Co do zdjęć - ja staram się zamieszczać "bezpieczne" zdjęcia. Zreszta - nie
                      jestem też zwolenniczką puszczania dzieci bez majtek po plaży, bo nie wiadomo,
                      czy się nie sprawia radości jakiemuś zboczeńcowi z koca obok. Gosia ma zawsze
                      strój kąpielowy i 5 par majtek na zmianę.
                      Czasem mój mąż się dziwi, że my sobie tak o wszystkim pisujemy. Ale ja
                      zakładam, że Edziecko nie jest ulubioną stroną różnych tam idiotów-internautów
                      i trudno mi sobie wyobrazić jakiegoś pasjonata, kt. śledziłby z wypiekami na
                      twarzy nasze dyskusje o sikaniu na nocnik i wysypkachsmile)) Jest wiele innych,
                      bardziej intrygujących forów. Może ohasłowanie byłoby pożyteczne - ale co jest,
                      gdy chce do forum dobić nowa uczestniczka???
                      Ufff... Nasze ściany juz bez śladu szampana.
                      Tez widziałam tę Tunezję ze Scanholiday. Ale ja jakoś do Tunezji się nie mogę
                      przekonać. mam ochote na wakacje w takiej cieplejaszej Polscesmile)) Żywię
                      nadzieję, że będziemy się tam swojsko czuli, bo jakoś mnie nie kusi w tym roku
                      egzotyka. Mamy sprawdzone, w kt. miejscowościach w Bułgarii jest ładny złoty
                      piasek. Podobno w Bałcziku jest paskudny.
                      Pozdrawiam
                      ]monika
            • mamynia Re: sto lat sto lat dla Frania 14.01.05, 22:59
              Wszystkiego naj ,naj, najlepszego dla Frania. Alergio "odyjdź! sio!" jak mówi
              Oleś. Dużo radości i pięknych prezentów.

              Serdecznie witam Cię Dorotko i Wiktorio! Tu jest na prawdę bardzo miło. Sama
              dołączyłam jakiś miesiąc temu, ale już jestem totalnie uzależniona.
              Nawet jak nie mam czasu czy nastroju do pisania to muszę sobie chociaż poczytać.

              Dorotko ja Olesia przy katarze i kaszlu smaruję na noc pulexem. Ułatwia
              oddychanie. Na katar niezawodne są krople homeopatyczne ale takie do picia.
              HOMEODOSE 3 lub 9. Trójka jest na stany grypowe, dziewiątka na sam katar. Na
              prawdę działają - nawet na dorosłych. Tylko dzieciom trzeba rozwadniać bo są na
              alkoholu. Daję je 4-5 razy dziennie po 20-30 kropli. Polecam. Tylko nie podawaj
              na metalowej łyżeczce i pół godziny przed lub po posiłku.

              Wrócę jeszcze do ubezpieczeń. Czy znacie firmę Generali - kupiliśmy w
              poniedziałek autko i polecono nam tą firmę ubezpieczeniową - bo tanio i
              podobnież solidnie. Ale ja nawet o niej nie słyszałam. A Wy?

              Oleś od kilku dni ma wielokrotne napady dobrego humoru. Biega wtedy, śmiejew
              się, pokrzykuje, rechocze itp. Jakie to słodkie! Ale za pierwszym razem jak
              zaczęło totrwać ponad 1/2 h to myślałam już że coś z nim nie tak. Ale on chyba
              jaest poprostu szczęśliwy. Szczęście mija tylko wtedy gdy chcę wyrzucić jego
              kupkę. Broni jej od wczoraj jak lew. Zupełnie nie wiem o co chodzi????? Krzyczy
              moja kupa, nie dam, nie rzuć itd.A łzy leca jak grochy!

              Co do porodu.. Oleś urodził się przez cesarkę i nie żałuję. Nawet cieszę się.
              Byłam o niego spokojna, o siebie się nie bałam, nie nacierpiałam się i nie
              czuję, że coś straciłam. Mam jednak koleżankę, która po cesarce czuła się nie
              pełnowartościową mamą. Tak bardzo chciała rodzić naturalnie. Ja od początku
              sobie tego nie wyobrażałam. Nawet już na porodówce. Ale na cesarkę na życzenie
              nie mogłam się zdecydować, choć miałam taką możliwość. Gdy dwukrotnie spadło
              tętno synka mój zaprzyjaźniony doktor zdecydował o cc. I jestem mu wdzięczna.
              Jeśli jeszcze kiedyś zdecyduję się na dziecko to poproszę o cc. Rana zagoiła
              się szybko, wcale bardzo nie bolało, a wstałam już nmastępnego dnia po. A
              Olkiem opiekowałam się sama od chwili gdy przywieźli mnie z pooperacyjnej (po 5
              h) - oczywiście pomagały położne, ale już im synka nie oddałam (jak to robiły
              niektóre mamy). A ta mała blizenka jest tak nisko, że prawie jej nie widać.
              Pozdrawiam. Agata - mama Olesia
              A tu sa jego fotki:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19247096
    • wikula23 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 14.01.05, 20:44
      Witam i dziękuję za miłe przyjęcie.

      Do Danwika: miło mi i może kiedyś spotkamy się (jak się uporam z tą pracą
      bu!!!).
      Moje dzidzi chyba się czymś zatruło i ma rozwolnienie od rana, najgorsze jest
      to, że popuszcza w majteczki co w tej sytuacji jest delikatnie mówiąc irytujące
      w zwiąku z tym, że, już od trzech miesięcy nie było u nas pamków.
      Mam nadzieję, że będe miała trochę czasu na pisanie.

      Pozdrawiam wszystkie Styczniaki i ich Mamunie.
      • kingabd1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 14.01.05, 21:31
        hej,

        a my jutro mamy pierwszą imprezę urodzinową Zuzi dla rodzinki (za tydzień dla
        znajomych). Jestem ledwo ciepła bo zasuwam od rana. Na szczęście moja mama dziś
        była u mnie i zajęła się Zuzia po jej powrocie z przedszkola. Wymyśliłam sobie
        oryginale menu i teraz pokutuję. No ale cóż czego nie robi się dla rodziny.
        Niech tylko jutro spróbują coś skrytykować smile

        Za tydzień u Zuzi w przedszkolu jest organizowany Dzień Babci i Dziadka. Już są
        rozdane własnoręcznie zrobione zaproszenia i dzieci będą mówić wierszyki i
        śpiewać piosenki. Ciekawa jestem jak wypadnie?

        Witam nową mamę, zaglądaj tu częściej. A tak w ogóle to długo milczałaś.

        Franiu – wysokiego naj naj, obyś dalej zadziwiał nas swoimi umiejętnościami
        oratorskimi – liczymy na Ciebie

        Olga (bo jutro mogę nie dać rady) – dużo uśmiechu i niesłabnącego temperamentu
        oraz uroku osobistego.

        Jolu uważaj na siebie bo mnie się śniło ostatnio że urodziłaś a ja mam prorocze
        sny o porodach (sprawdzone na dwóch koleżankach).

        Ja Zuzi też zlikwiduję chyba drzemkę popołudniową, bo za późno chodzi spać.
        Dziś nie poszła spać i już sama chciała się kłaść o 20.

        Nie wiem co miałam jeszcze napisać, kończę bo zaraz padnę.
        • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 15.01.05, 09:31
          Olga wszystkiego co najlepsze,samych radosci,zdrowka,duzo,duzo czasu spedzonego
          z mama i tata oraz superowych zabaw ze styczniakami na czestych spotkaniach,nie
          tylko warszawszkich-przesyla Szymon z rodzina.
          Ja wczoraj zostawilam Szymona na noc u moich rodzicow,w ogole nie moglam sobie
          znalezc miejsca w domu,jestem chyba calkiem nienormalna,plakac mi sie
          chciialo,nie wiedzialam co mam robic i wlasciwie nie zrobilam nic,w koncu
          poszlismy do znajomych. Teraz czeakam i juz bym po niego
          pojechala,beznadziejnie pusty dom bez niego.
          Bylismy tez z mezem w szpitalu,chce rodzic w Gdyni,niestety ten w ktorym
          rodzilam Sz oddzial porodowy zostal zamkniety i bede rodzic w innym,wcale mi
          sie nie podobalo,odechcialo mi sie porodu,wlasciwie chcialabym juz miec
          malenstwo przy sobie,ale bez porodu.Jakos przy Sz wcale nie mialam takich
          mysli,a teraz okropienstwo. Kinga mam nadzieje,ze Twoj sen sie spelni,bo jak
          bede dluzej o tym myslec to sie calkiem w jakis dol wprowadze,a jak urodze
          wczesniej to nie zdaze.
          Budze meza i jade po Szymona,bo sie nie moge doczekac i ciekwa jestem jak
          bylo,rodzice pisali,ze OK,pewnie nie chcieli pisac jak bylo naprawde.
          Buziaczki-Jola
          • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 15.01.05, 13:36
            Olga -wspanialych zabaw z Mama i Tata duzo radosci i usmiechu wszystkiego co
            najlepsze zyczy Zosia z Bracmi i Mama.
            Jolus trzymaj sie. Jak dla mnie to masz zupelnie normalne objawy ja do tej pory
            jak ktorys z chlopakow nie spi w domu obijam sie o sciany smile))Choc Szymus na
            pewno sobie poradzil. Poradzi tez sobie jak pojdziesz urodzic malenstwo
            (pamietam jak sie balam o malenkiego Henia a nawet i teraz nie bylo latwo
            zostawic chlopcow -zwlaszcza ze przez patologie ciazy dlugo to trawalo) ale
            szybko zapomnicie jak bedziecie w domu w komplecie.I wysylam Ci fluidy zebys
            spokojnie ze wszystkim zdazyla a maluch jeszcze te pare tygodni poczekal.
            Zaczynam dochodzic do normy psychicznej (przyznam ze ostatnie kilka dni bylam
            zdolowana i zabiegana na maksa z tego wszystkiego wczoraj pomylilam programy i
            upralam swetry na 60 st. crying(( nie pytajcie jak wygladaja)Wrzucialam wczoraj w
            ramach odprezenia zdjecia z urodzin Henia.
            Troche sie uspokoilam po waszych postach o tych zdjeciach. Na zdrowy rozum tez
            mi sie tak wydawalo ze bez histerii i przesady na tej zasadzie to trzeba by
            dziecka z domu nie wyprowadzac bo a nuz jakis swir je upatrzy i cyknie zdjecie
            np. aparatem w komorce. Moj malzonek po rozwazeniu tez tak stwierdzil. Ale ja
            ostatnio bylam rostrojona psychicznie i sama juz zaczelam sie zastanawiac czy
            to bezpieczne. A po tem uswiadomilam sobie ze nie ma czegos takiego jak
            zapewnienie bezpieczenstwa dzieciom crying(( Skoro tragedia moze sie skonczyc i
            pierwszy dzien szkoly i przejazdzka pociagiem i powrot ze szkoly (jak ostatnio
            dla tego chlopczyka na Zoliborzu ktorego dopadl na klatce we wlasnym bloku
            pedofil). Ja to bardziej czuje bo chlopcy coraz czesciej sila rzeczy sa
            wypuszczani spod matczynych skrzydel. I wiem ze tak musi byc bo przeciez
            inaczej na totalne kaleki wyrosna a ja nie moge nad nimi sie trzasc (choc to
            nie zawsze latwe) bo nawet jak tego glosno nie powiem to oni to wyczuja) Ja to
            znam na wlasnej skorze bo moja mama jest bardzo lekowa i ja do dzis sie z tym
            czasem nie moge uporac. No jak zwykle wyrzucilam z siebie do Was i mi lepiej.
            Kurcze ja tez czasem bym chciala miec poczucie ze tylko Wy czytacie tylko z
            drugiej strony jakby ktos chcial doloczyc to co??
            Mama juz po zabiegu dzis wrocila do domu moze uda mi sie do niej wyskoczyc.
            Henik lize rany slaby i rozdrazniony i caly w strupach ale juz duuzo lepiej.
            Zosie jeszcze swedza krostki na szyjce i buzi -najgorzej ze kilka ma
            wydrapanych do miesa jak nic zostana slady crying((( i kiepsko spala ale i tak
            udalo mi sie dzis zalapac na sen od 3 -do 10 rano wiec po ostatnich dniach
            czuje sie jak nowonarodzona wink) przypomnialy mi sie nie tak dawne czasy
            zarwanych nocek z wczesnego Jej dziecinstwa kiedy jak udalo sie pospac kilka
            godzin ciurkiem to czulam sie jak po tygodniowych wczasach smile)))
            Mamy mocne postanowienie pojscia dzis na ten bal -moja niesamowita Tesciowa
            twierdzi ze sobie na pewno poradzi i zebysmy sie wyluzowali i poszli pobawic bo
            to pewnie jedyna okazja w tym karnawale.
            Caluski milego weekendu wszystkim Skrzynka
            • ewakop Re: Życzenia dla Olgi 15.01.05, 15:26
              Kochana Olgo, dzisiejsza jubilatko!
              Z okazji drugich urodzinek życzymy Ci samych słonecznych dni, dużo uśmiechu,
              radości i szczęścia na Twojej ślicznej buźce, oraz szybkiego powrotu na zajęcia
              MB.
              Wielki buziaczek od Adasia smile))
              Ewa
              • socka2 Re: Życzenia dla Olgi 15.01.05, 15:52
                Dolaczamy sie do zyczen dla Olgi - wszystkiego co w zyciu najpiekniejsze, a
                przede wszystkim zdrowia zycza Paula z mama

                Jola, ja tez tak mam, ze jak nie widze chwili Pauli to juz sie zastanawiam, co
                sie dzieje. Przedwczoraj mielismy z R rozmowe jak to bedzie, jak pojde rodzic,
                z kim Paule zostawic, jezeli to bedzie w nocy? Odpada tesciowa, bo uwazam, ze
                jest nieodpowiedzialna (zwalam na wiek, a nie nieodpowiedzialnosc) - potrafi
                wlaczyc gaz i nie zapalic go, zostawic zapalonego papierosa i pojsc sobie,
                zeby za chwile w drugim pokoju zapalic nastepnego sad((( Marze ciagle i licze,
                ze przyjedzie moja mama. Nastepna operacje ma wyznaczona na czerwiec, wiec moze
                w marcu sie zdecyduje.

                Z Paula co wieczor prosimy aniolka, zeby pomogl nam znalezc mieszkanie - jest
                slodka, gdy razem mowimy Aniele Bozy - ja zaczynam, Paula koncowki
                dopowiada smile)) A musimy miec nowe, zeby w wanience kapac dzidzie Frania - Paula
                bedzie myla nozki i raczki, a mama i tata glowke smile)) Teraz nie mamy wanny smile

                Zima dotarla do nas - rano troche sniegu, zimno i wietrznie (samochod nie
                odpalil sad((

                pozdrawiamy
                Ania i Paula i maluszek
              • agniesz76 Re: Życzenia dla Olgi 15.01.05, 15:59
                Najlepsze życzeia dla Olgi! I spóźnione dla Frania!
                Chyba nikogo nie pominęłam.
                Tego wątku o zdjęciach nie znalazłam, chociaż ja na razie nie umieściłam to się
                nie przejmuję, ale wydaje mi się że w uwagach moderatora jest że nie umieszcza
                się zdjęć golasków.
                Jolu chętnie się spotkam jeżeli jeszcze masz siły, i czy katar przeszedł
                Szymkowi? Ja jak każda matka mam obawy przed chorobą dziecka.
                Pozdrowienia
                • agatinus Re: Życzenia dla Olgi 15.01.05, 17:25
                  czesc
                  odezwe jeszcze później, robię próbę sygnaturki
                  buziaczki
                  • sewerynki Re: Życzenia dla Olgi 15.01.05, 19:09
                    Zdrówka i radości dla solenizantów.
                    Oszaleję od tego siedzenia w domu cały czas. Wczoraj udało nam się jedynie
                    wyrwać na godzinkę na koncert jazzowy - czemu tylko godzinka? (dziadek mógł po
                    pracy tylko tyle zostać)Kiedy to moje dziecko będzie zdrowe.

                    Skrzyneczko, przestraszyłam się oczywiście tymi zdjęciami. Pewne bym teraz
                    wycięła choć nie będę szaleć. Też bym wolała żeby nikt zły nie czytał tego co
                    piszemy ale z drugiej strony komu by się chciało? Widział by tylko że my i tak
                    cały czas siedzimy w domu.

                    Macie jakieś miejsce na południu Polski do zaproponowania na udane ferie?
                    Szukam w Rabce ale jakoś nic mi się nie podoba. My mamy fajne w Piwnicznej ale
                    na lato ( za wysoko).

                    Dziewczyny, już wkrótce bedziecie mieć dzidziusie przy sobie. Myśląc o was
                    wzieło mnie na wspomnienia a ze wtedy sie jeszcze nie udzielalam to sobie
                    publicznie powspominam.
                    Ciąza była udana. Tzn. troche nas zaskoczyła bo owszem staralismy sie ale ja
                    ponoc mialam miec PCO co oznaczalo trudnosci wiec nie nastawialismy sie. Potem
                    mielismy jechac do Danii z chorem gdzie pawel mial grac a ja do towarzystwa i
                    zaczal mnie b. bolec brzuch. O potem bylam u ginekologa i ta zasugerowala
                    pozamaciczna, potem bylo kilka dni koszmaru i lez, skierowanie na zabieg i
                    ostatnia kontrola u faceta ktory mial go robic, facet robi usg i mowi - no
                    operowac to ja pani dzis na pewno nie bede - mamy tu prawidlowy pecherzyk
                    ciazowy. No i taki zawrot glowy, trudno bylo uwierzyc ze to juz, ze jestem w
                    ciazy. potem byly dlugie miesiace spokoju i udanej ciazy, zadnych wymiotow,
                    zachcianek itp. CIsza i spokoj i oczekiwanie. Wiedzielismy ze ma byc syn. I z
                    imieniem nie bylo problemow bo ja mialam w grupach dwoch ukochanych Wojtusiow a
                    PAwel dwoch dobrych kupli o tym imieniu. Mial byc jeszcze Blazej ale nam
                    przeszlo. Dziewczynka miala byc Noemi. Ale teraz mi to imie przeszlo. A imie z
                    Biblii a nie po modelce smile. No i pracowalam ciezko az w koncu prawie urodzilam,
                    chciala do konca dac rade. Bolal mnie brzuch ale myslalam ze to normalne
                    (rozciaganie czy skurcze przepowiadajace. Tak przechodzilam te bole 2 tygodnie
                    bo bolalo mnie w nocy a nie w dzien. i Pewnej nocy bardzo bolalo, tak ze juz
                    kucalam itp. pamietam jak mowilam do Pawla ze jak taki ma byc porod to ja
                    dziekuje. Acha i nie chodzilam na szkole rodzenia bo nie mialam kiedy (praca po
                    poludniu) i myslalam ze bede miec cc przez wade wzroku (jak siostra) a tu pod
                    koniec ikulistka mowi ze ok moge rodzic sama. Szok. No i po tych bolach
                    pojechalismy na ktg a tu raban, ze rodze, ze wczesniak, lezenie plackiem na
                    oddziale ( a bylam z torbami do pracy)kroplowka itp. Koszmar ale dolezalam,
                    nawet na swieta juz lezalam w domu. Choc koszmarnie wspominam szpital za
                    pierwszym razem. Maniakalnie rozwiazywalam krzyzowki. I cc - bo mlody byl pupą
                    ustawiony i b. nisko przez to ze sie spieszyl na swiat. CC bylo ok, choc nie
                    bylam tak dzielna ze wstawaniem jak inne dziewczyny, ostro mnie bolalo. Ale do
                    domu juz wbieglam po schodach.
                    Tyle wspomnien.
                    Wojtek dalej pokasluje w dzien mokro i cos mu w nosie zalega. Juz nie wiem czy
                    mam to ciagnac Frida czy nie. Skrzynka katar moze byc po Mucosolvanie?
                    Antybiotyk konczy sie we wtorek.
                    Jola ja prosze liste jeszcze raz.
                    • paty_mama_olenki zdjecia i inne 15.01.05, 19:49
                      Olga badz zawsze taka urocza i radosna, pelna zycia, i pomyslow dziewqczynka.
                      Rosnij ku radosci kochajacych Cie bliskich. Sto lat od nas.

                      Mam do Was pytanie: w jakich proszkach pierzecie ciuszki dzieci? Nadal w tych
                      dziecinnych? Bo ja sie zastanawiam czy nie zaczac w normalnym.
                      Jeszcze o cos mialam zapytac ale sobie nie zapisalam i nie pamietam.
                      A ile spia w ciagu dnia godzin?

                      Co do tej histerii rozpetanej wokol zdjec. Uwazam, ze to lekka przesada. W
                      dobie telefonow komorkowych z aparatami nigdy nie wiemy czy ktos nam zdjecia
                      nie pstryknie i gdzies go w necie nie umiesci. Jesli chodzi o epatowanie
                      nagoscia dzieci to sie zgadzam. Ale nie dajmy sie zwariowac. Zobaczcie, ze
                      pedofilia najczesciej zdaza sie w najblizszym srodowisku, czesto w rodzinie. Na
                      to ze ktos ukradkiem obserwuje nas lub nasze dziecko i ma chore mysli niewiele
                      mozemy poradzic. Naszym zadaniem jest poprostu pilowanie wlasnego dziecka,
                      czyli nie zostawianie go samego na ulicy, na podworku, przed sklepem itp.
                      (oczywiscie mam na mysli dzieci male). A ze straszymi musimy rozmawiac i
                      uswiadamiac je, ze Swiat nie zawsze jest przyjazny, a ludzie nie zawsze
                      zyczliwi. I to jest mysle nasza rola. Mnie tak Rodzice uczyli, ze gdyby ktos
                      mnie na ulicy zaczepil, ze Rodzice w szpitalu, bo mieli wypadek, albo, ze
                      gdzies sa i kazali mnie przyprowadzic tej osobie do nich, to mam ZAWSZE isc do
                      Babci. Co by mi ktos nie mowil: ISC DO BABCI.

                      No to chyba tyle. Dalej nie pamietam o co mialam spytac.

                      pozdrawiam Was serdecznie
                      Patrycja
                • camilcia Re: Życzenia dla Olgi 15.01.05, 19:29
                  kochana Olgo! dużo uśmiechów i radosnych dni! 100 lat!

                  rodzina pojechała, nie pytajcie co przeżywałam ... jak można w ciągu godziny
                  dać dziecku 5 kalpsów... no nic, nie każdy musi tak dziecko wychowywać jak ja...
                  jutro do pracy i potem imprezka, każdy zaoferował pomoc więc jakoś pójdzie,
                  żeby tylko marcin nie zapomnial tortu odebrac smile no i mam nadzieje na jakies
                  zdjecia bo w ubieglym roku mi sie przypomnialo jak juz sie wszyscy oblizywali
                  ze moznaby pstryknac

                  Joluś myślimy o Tobie, tylko spokojnie wink
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 15.01.05, 22:23
      Olgo kochana my również dołączamy sie do życzeń, bądź zawsze uśmiechnieta i
      radosna i nie cie omijąją smutki i choróbska.
      Mati zakatarzony na maksa. Kaszel ma taki mokry, odrywający, przy tym marudny i
      nie chce jeść, już myślałam że dzis wyjde z siebie, ale policzyłam do
      dziesieciu i uspokoiłam się, stwierdziłam że nie będę w niego wmuszać jak nie
      chce niech nie je, tylko dużo pije. Teraz własnie usnął, ale noc na pewno
      bedzie kiepska jak poprzednie, bo kaszle i sie budzi. Więc i ja zmykam spać.

      Dobrej nocy
      Dorota
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 15.01.05, 23:32
        Szymon oczywiscie super sie bawil u dziadkow,przespal cala noc,czasem cos mowil
        o mamie,tacie i Ginesie,ale babcia mu mowila,ze jestesmy w domku i przyjedziemy
        i zmieniala temat i bylo OK. Jakos mnie nie ciagnie do zostawienia go zanou na
        noc smile
        My po imprezie urodzinowej u znajomych 70 km od nas,wrocilismy dopiero
        co,oczywiscie ja jechalam i myslalam,ze zasne po drodze,tak nudno,ze szok,no
        ale maz mnie dzielnie zagadywal i jakos dojechalismy. Dziwne,ze kierowanie mnie
        nie meczy i nic mnie nie boli.
        Aniu my tez nie mamy wanny,ale mamy wanienke i w niej bedziemy kapac brzdaca,Sz
        tez mowi,ze bedzie nam pomagal i pokazuje jak bedzie tulil dzidzie,ale co to
        bedzie naprawde to sie przekonamy wink
        Ja juz od dosyc dawna piore Sz rzeczy w normalnym proszku,razem z naszymi
        rzeczami,z rok to na pewno. Ze spaniem w dzien jest roznie,zalezy o ktorej
        zasnie,wtedy spi od godziny do dwoch,ale czasem w samochdzie przysnie na 10
        minut i to tez mu wystrczy. Ja chce zeby sypial w dzien,zawsze to bedzie czas
        kiedy bede miala tylko jednego,a moze czasem razem pospia.
        Liste powysylam jutro,ale nie wszycy uzupelnili.
        Pozdrawiam-Jola
      • jogaj Re: Lista-uzupelnic 15.01.05, 23:36
        Jeszcze raz pisze jakie braki w liscie,prosze jak ktos chce i ktore dane chce,
        przyslac do mnie na jogaj@wp.pl dane,ja uzupelnie i wysle do wszystkich na
        emaile,jak ktos zmienal email to tez przyslijcie.
        Bulion-email,tel dom,tel kom,adres,nr gg
        Socka-email,tel dom,tel kom,adres
        oljaland-email,tel dom,tel kom,adres,nr gg
        joannakw-email,tel dom,tel kom,adres
        magdaraf2-email,tel dom,tel kom,adres
        ewakop-gg,tel dom,adres
        martynalub-gg,tel dom,tel kom,adres,email
        rena27-gg,tel dom,tel kom,adres,email
        sugar_mama_danielcia-gg,tel dom,tel kom,adres,email
        kini_franio-tel dom,tel kom,email,adres
        franca1-adres,tel dom
        alabama8-tel dom,tel kom,email,adres
        camlicia-tel dom,adres
        ewciawoj-nr gg,tel dom,tel kom,email,adres
        barmi-gg,tel dom,tel kom,email,adres
        part_two-tel dom,tel kom,adres
        kingabd1-gg,email,adres
        marzena1975-gg,tel dom,tel kom,email,adres
        ebeatka1-gg,tel dom,tel kom,email,adres
        agaper-gg,tel dom,tel kom,emil,adres
        mamynia-tel dom,adres
        magia22-gg,tel dom,tel kom,email,adres
        dulko7-tel dom,adres
        paty_mama_olenki-gg,tel dom,tel kom,email,adres
        zallidia-gg,tel dom,tel kom,email,adres
        ludkin-gg,tel dom,email,adres
        Buziaczki-Jola
    • mamynia Sto lat dla Oli i Mai 16.01.05, 15:30
      Wszystkiego co najlepsze życzę w imieniu swoim i Olesia wczorajszej i
      dzisiejszej jubilatce. Dużo zdrówka, radości i byście zawsze były tak śliczne i
      pogodne jak na zamieszczanych zdjęciach.
      • skrzynka3 Re: hejka! 16.01.05, 16:12
        Bal nam sie udal wytanczylam sie ze sie ledwo ruszam, nagadalam i
        powspominalam, troche powzruszalam (w sumie bylismy kiedys zgrana i fajna grupa
        i niejedno razem przeszlismy na nielatwych przeciez studiach)z niektorymi
        osobami widuje sie czesto ale byly takie ktore ostatni raz spotkalam na
        wreczeniu dyplomu.
        Zosia lepiej wszystko przysycha i nie swedzi juz tak bardzo.Mama tez dochodzi
        do siebie po operacji. Skoda tylko ze jutro kolejny zwykly dzien pracy crying(
        Ja przez nasza alergie piore wszystko (nasze rzeczy tez nadal w Jelpie sad()
        Sewerynki sam mucosolwan nie powinien chyba dawac kataru gdyby go nie mialo
        byc, natomiast moze czasem troszke przedluzac obecnosc kaszlu -nasza lekarka
        kaze w drugim tygodniu choroby troche zmniejszyc dawki (no i zawsze kaze
        pilnowac zeby nie dawac go przed snem)
        Camilcia udanej imprezy smile)) i nie zapomnij o tych fotkach.
        Buziaki Skrzynka
    • franca1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 16.01.05, 16:30


      Majeczko i Wiktorio życzę Wam dzisiaj w dniu Waszych 2 urodzin wszystkiego co
      najpiękniejsze, zdrowia, szczęścia uśmiechu!
      Buziaki i uściski od Olgi z mamą.

      Na temat zdjęć w neicie już wszystko napisałyście, ja oczywiście myślę
      podobnie. Jakiś czas temu trafiłam na podobny wątek i przez tydzień gryzłam się
      co dalej z tym zrobić no i w efekcie zostawiłam wątek Olgi na zobaczcie. Coś
      jest w niektórych wypowiedziach, ale z drugiej strony zagrożenia są na każdym
      kroku, ktoś z ukrycia może zrobić zdjęcie, może być moim sąsiadem, mogę na
      takiego człowieka natknąć się na plaży ... Poza tym wystarczy wziąć pierwszą z
      brzegu gazetę "dziecięcą".
      Wiem, że nigdy nie będę pewna, że słusznie robię zamieszczając zdjęcia Olgi,
      ale nie chcę sama nie wiem czego nie chcę, ale przecież nie można ciągle się
      bać że coś się stanie, przecież nasze dzieci pójdą niedługo w "świat" i na
      swojej drodze będą spotykały różnych ludzi, a ja nie mogę zakładać z góry, że
      coś się stanie .... Siedzieć w pracy i myśleć czy wszystko jest w porządku, bo
      z tego może wyniknąć jakieś wariactwo.

      A wczorajsze urodzinki Olgi wypadły bardzo radośnie – miało być kameralnie w
      gronie dziadków, przyszło trochę więcej osób i było bardzo wesoło.
      Olga była króliczkiem – ostatnio na pytanie kim chce być twierdzi, że królikiem
      królikiem co było robić pomalowała twarz.


      W imieniu Olgi serdecznie dziękuję za pamięć i życzenia.
      Umieściłam zdjęcia Olgi 2-latki zapraszamy do Oglądania
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 16.01.05, 17:37
        Majeczko,Wiktorio zostancie tak sliczne i radosne,wyrosniecia z
        alergii,zdrowka,wielu fajnych zabaw,cudownych imprez urodzinowych,no i
        standardowo czestych spotkan ze stycznakami przesyla Szymon z mama
        Buziaczki-Jola
        • kini_franio życzenia 16.01.05, 19:28
          Najserdeczniejsze spóźnione życzenia dla Olgi - rośnij zdrowo i kolorowosmile,
          życzymy jeszcze bujniejszej wyobraźni i zdwojonej energii w podbijaniu świata
          i męskich sercsmile)
          Kolejnym Jubilatkom: Majuni i Wiki-najpiękniejszych uśmiechów i zdrówka
          znakomitego!!
          My ze swojej strony dziękujemy serdecznie za pamięć i życzenia!
          Odezwę się jutro trochę dłużej!
          Pozdrowienia
        • camilcia Re: Styczeń 2003 :) cz.2 16.01.05, 19:43
          Najlepsze życzenia dla Wikusi!

          dziękuję w imieniu Majci, właśnie padła - dosłownie, bo z wrażenia nie spała w
          dzień i już ledwo chodziła, urodzinki się udały, Maja odebrała też bardzo dużo
          telefonów z życzeniami, fajnie rozmawiała.
          Skrzynka, zdrówka dla Was, super że jesteś zadowolona ze spotkania, tak sobie
          myślę, że ja z niektórymi byłam tak blisko a teraz słyszymy się raz w roku albo
          i nie, szkoda że każdy taki zabiegany.
          ja od jakiegoś czasu piorę już w normalnym proszku, wszystko ok.
          • monikam1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 16.01.05, 20:25
            Najserdeczniejsze chyba nieco spóźnione - życzenia dla Olgi, Mai i Wiktorii!!!
            My dzis po koncercie dziecięcego zespołu folklorystycznego. Gosia zachwycona -
            siedziała w drugiej ławce i bez problemu wytrzymała cały koncert. Chyba z
            Zakopanego przyjedzie lalka - góralka.
            Pozdrawiam
            Monika
    • monikam1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 16.01.05, 20:52
      Wiecie co? przeczytałam sobie uważnie cały wątek o zdjęciach... Hmmm....
      Nakręciło mnie to trochę i wpadłam w lekką panikę... Obawiam się, że jestem
      gotowa usunąć wątek Gośki z Zobaczcie... Własciwie to pewnie i przesada, ale
      udzieliła mi się zbiorowa histeriasmile)) Musze to przemyśleć? Czy jest możliwość
      ohasłoania zdjtek? Miło mi jest zajrzeć na Wasze fotki i chętnie pokazuję
      Gosine. Ułatwia to mi również kontakt z rodzina - nie musze im niczego
      wysyłać, bo mają adres. Ale kureczę... Hmmm... hmmm...
      Może zdjęcia umieszczałybyśmy na jakimś forum prywatnym - jeśli się coś takiego
      da zrobić. A rozmawiajmy na publicznym.
      Pozdrawiam
      Monika
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 16.01.05, 21:34
        Ja dzis nie mam najlepszego dnia,wiec lepiej nie bede nic pisac.
        Monika ja tez po przeczutaniu o zdejciach mialam ochote usunac,ale po
        przemysleniu sprway zostawiam.Chyba wazniejsze jednak miec dziecko uwaznie na
        oku w marketach,na podworku itd Nie zostawiac dziecka samego na podworku w
        wieku 3 lat itd. No ja doszlam waslnie do takich wnioskow.
        Pozdrawiam-Jola
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 16.01.05, 21:35
        Zapomnialam napisac,ze wyslalam liste do wszystkich do ktorych mialam adres,jak
        ktos nie dostanie to prosze pisac na jogaj@wp.pl,rowniez jak sa jakies bledy
        lub bedziecie chcialy cos uzupelnic.
        Buziaczki-Jola
        • monikam1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 16.01.05, 22:37
          Wiecie co? Ja chyba usuwam Małgosię z Zobaczcie. Zawsze myślałam sobie, że
          jestem w stanie uchronić Gosię przed najgorszym, bo jest ciągle pod opieką
          naszą albo babc. Ale przypomniałą mi się historia, kt. opwoiedziała mi znajoma
          z pracy. Otóż jej znajomi pojechali z dzieckiem do Niemic i poszli z nia na
          karuzele. Jakież było ich zdumienie, gdy karuzela się zatrzymała - adziecka na
          niej nie było. Wezwana policja apelowała o spokój i twierdziła, że dziecko
          jutro za kilka dni odnajdzie sie w tym samym miejscu. Rzeczywicie odnalazło
          się - siedziło otumamione lekami i ledwo żywe na karuzeli. Tyle że z wyciętą
          nerką. Rodzice zacodzili w głowę, jak to się mogło zdarzyć. Ale podobno działa
          tam jaks mafia, kt. zajmuje się takim procederem. Zawsze myślałam, że takie
          rzeczy mogą się zdarzyć tylko zaniedbanym i puszczonym w samopaas dzieciom. ALe
          oni byli normalnymi, troskliwymi rodzicami. Boję się jednak, że Zobaczcie może
          podsunąć komuś diabelski pomysł - porwania na zamówienie. Pokazujemy wszystko -
          dziecko, mieszkania. Może chodzić dziecko, a może chodzić o okup. Damy radę
          ochronić dziecko przed jakimś ciemnym typem z sąsiedztwa, który czycha na
          okazję kręcąc się po placu zabaw, ale wobec zorganizowanej grupy jesteśmy
          bezsilne. A Zobaczcie aż się prosi o jakieś podłe wykorzystanie. Może
          fantazjuje, ale idzie do zdjęć dotrzeć nawet z końca świata. Zauważcie, ile
          dzieci porwano po tsunami - widocznie jest rynek i dobrze za to płacą.
          Pewnie popadłam nieco w histerię. Wiem, ze panikuję, ale dla spokoju usunę
          Gosię z Zobaczcie - jak wpadne tylko na to, jak to zrobić.smile)) A że chciałabym
          bardzo czasem pochwalić się Gośką przed Wami - spróbuję odnależć jakiś serwis,
          gdzie udostępnia się fotki za podaniem hasła.
          Pozdrawiam
          monika
    • mamynia zyczenia dla Wiki 16.01.05, 21:35
      Wikusiu niech spełnią się wszystkie twoje marzenia i życzenia które dziś
      usłyszałaś. Rośnij zdrowo na pociechę i dumę rodzicom. Z tysiącem gorących
      całusków przesyła
      Oleś z rodzicami
      • didi23 Re: zyczenia dla Wiki 17.01.05, 08:07
        Hejka
        Przede wszystki spóźnione życzenia dla dwulatków : Oli, Fildka, Mjeczki i
        Wikuni. Rośnijcie zdrowo, niech Wasz uśmiech rozpromienia cały świat.

        Co do [proszku to my prolismy w zwykłay jak Dawcio skończył 1/2 roku.
        Zaczęlismy po troszku dodawać zwyklego, aż w koncu przeszlismy na zwykły.
        Co do wątku o zdjęciach to ja niestety nie znalazłam go. Wywołało to u mnie
        obawy i zastana2wiam się nad zabezpieczeniem go, ale z drugiej strony w
        gazetach dzieciecyhc jet tyle zdjęć. No cóż musze to wszyztko przemyśleć.
        No jutro w koncu idę do lekarza troche sie boję. Dzis założyłam jedne z
        ulubionych sspodni i są lekko ciasne. Powoli zaczynam puchnąćsmile
        • agatinus Re: zyczenia dla Wiki 17.01.05, 08:38
          cześć!
          Przede wszystkim spóźnione życzenia dla Olgi, Majeczki i Wiktorii, dużo
          zdrówko, rośnijcie radośnie i aby wasze usmiechy nigdy nie znikały ze ślicznych
          twarzyczek.
          Miałam trochę zaległości, ale po przeczytaniu postów weszłam w temat zdjęć,
          niestety nie zanalazłam ich, jeśli jeszcze są to powiedzcie gdzie dokładnie.
          Czytając posty z jesdnej strony także ogarniała mnie histeria, w szczególności
          po przeczytaniu historii o wesołym miasteczku i zaginionym dziecku.
          Ale doszłam do wniosku, że nie można histeryzować aż tak, przecież równie
          dobrze, któś może zobaczyć, czy też wypatrzyć, nasze dziecko na ulicy,
          niekoniecznie na zdjęciach, które udostępniamy.
          Choć nie wiem jak się człowiek stara to i tak nie uniknie nieuniknionego.
          Możemy kochać i ochraniać nasze dzieci najlepiej jak potrafimy.
          Oczywiście jeśli myślicie, ze likwidując wątki ze zdjęciami to sposób ochrony,
          to dlaczego nie. Ja raczej tego nie zrobię, nie chcę histeryzować i budzić się
          codziennie pełna niepokoju.
          Może troche w strzępkach ta moja wypowiedź, ale troszkę się zdenerwowałam, w
          każdym razie nie usuwam zdjęć Wiktorka.
          Teraz troszkę bardziej optymistycznie, u nas temat Tunezjai chyba na nią się
          zdecydujemy.
          Wiki przed moim wyjściem do pracy wymiotował, mam nadzieję, że nie jest to
          jakiś wirussad
          Pozdrawiam wszystkie mamusie i styczniaki
          Buziaczki Agata
          • jogaj Re: link do tematu zdjecia 17.01.05, 09:51
            To jest link do tematu zdjec.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=569&w=16787396Pozdrawiam-Jola
            • jogaj Re: poprawiony link 17.01.05, 09:58
              Poprawiony link
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=569&w=16787396

              Pozdrawiam-Jola
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 17.01.05, 10:18
      Witam, troche spóźnione ale najserdeczniejsze zyczenia dla Majeczki i Wiki,
      wszystkiego co naj, naj, oby na waszych twarzyczkach zawsze gościł uśmiech i
      oby beztroskie dzieciństwo trwało jak najdłużej.
      Wczoraj nie miałam czasu nawet zajrzeć, Mati wciąż ma katar i kaszel, przy tym
      okropnie marudny i nie chce wcale jeść. Wczoraj poszliśmy do lekarza, bo całą
      noc z soboty na niedziele kasłał co 5 min. Na szczęście oskrzela i płuca
      czyste, tylko gardło czerone i jedno ucho od kataru, dostał baktrim i kilka
      syropów jeden na dzień inny na wieczór i tabletki na noc hamujace odruch
      kasłania, wieczorem zaaplikowałam mu wszystkie specyfiki i usnał,nie chciał
      wcale połknać tej rozkruszonej tabletki, cały sie opluł(musiała być okropna w
      smaku) i musiałam go przebierać bo był juz w piżamie, po poł godziny obudził
      się kasłał i zwymiotował, znowu przebieranie i zmiana poscieli, usneliśmy razem
      ok.23, i zakasłał w nocy tylko ze trzy razy. Niestety nie mogłam zostac w domu,
      bo mam dużo pracy .
      Jola, dzieki za uzupełnioną listę.

      Pozdrawiam
      Dorota
      • ewakop Re: Styczeń 2003 :) cz.2 17.01.05, 12:27
        Na początek spóźnione życzenia dla Mai i Wiktorii. Dużo, dużo zdrówka, uśmiechu
        na twarzy, szczęścia, spełnienia wszystkich marzeń – z okazji urodzin życzy Wam
        Adaś i jego mama.

        Moniko, mam nadzieję, że nie będę musiała sądownie dochodzić swoich praw z
        Uniqą, ale jak by się tak zdarzyło, to chętnie wezmę od Ciebie namiar na kolegę.

        Agato, jak kupujesz ubezpieczenie, to wszyscy są bardzo mili i zapewniają, że
        wszystkie usługi są na najwyższym poziomie, gorzej jak trzeba przejść ze słów
        do czynów .............. Życzę Ci, żeby przez okres ubezpieczenia nic Ci się
        nie przytrafiło, to wtedy będzie ok., czy to będzie Generali, czy inne
        towarzystwo ubezpieczeniowe. Ja mam akurat fatalne doświadczenia, o czym
        pisałam wcześniej i dlatego podchodzę do tego tak krytycznie. Gartulacje nowego
        samochodu, jakie autko kupiliście ????????

        Odnośnie wakacji, W związku z tym, że mój mąż boi się latać samolotem, chociaż
        nigdy w życiu nie latał, na wakacje jeździmy samochodem i mamy ograniczone pole
        manewru. Przyznam się, że ja też w życiu nie leciałam samolotem, ale się nie
        boję, albo mi się tak wydaje. Na razie nie mamy sprecyzowanych planów.

        Matiemu życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!!!!!!!!!!!
        • camilcia Re: Styczeń 2003 :) cz.2 17.01.05, 13:26
          my dzisiaj urodzinek cd - przyszly az 3 paczki od wujkow/cioc smile maja
          zachwycona!
          na liscie sa bledy w nickach w moim i danwik, literowki, to pierwsze
          spostrzezenia, nawet nas sporo jak sobie przeczytalam.
          my sie ubezpieczamy w Warcie, wyplacili z AC bez problemu w ciagu 30 dni,
          chociaz my nawet nie zrobilismy samochodu. wszelkie wyjazdowe itd tez robilam
          ale na szczescie nigdy nic sie nie dzialo.
          dziewczyny, glownie to do Ani, a gdzie dziecko 2letnie siedzi w samolocie? na
          siedzeniu swoim? czy specjalne miejsce? moj maz nigdy nie lecial i sie boi
          panicznie, nawet ostatnio pytal czy rozdaja spadochrony smile a my lecimy w marcu.
          wyrabialyscie paszport maluchom? kurcze u nas w Rawie jeszcze nie wyrabiaja
          dowodow! a paszport to tyle zamieszania, najgorzej ze Marcin musi wziac wolne
          bo panie pracuja w godzinach jego pracy sad a oboje rodzice musza byc obecni.
          ktos mi mowil ze do 7 lat jest darmowy, a tu mi kaza wplacac 30 na jakies
          konto? moze ktoras z Was cos wie?

          jutro jedziemy do W-wy, musze zalatwic pare spraw, m-dzy innymi kupic bilety
          dla kuzynki, z W-wy do Zakopca dla 4 os (2 strony) 920 zl!!! szok! dzieci
          chociaz maja po 8 i 6 lat to znizek nie maja bo... nie maja polskich
          legitymacji szkolnych! (anglicy) to dopiero fajnie!
          oj, siedze tu a powinnam sie do pracy szykowac, pozno cos te ferie.
          • kini_franio Re: Styczeń 2003 :) cz.2 17.01.05, 13:52
            Witajcie!
            Pokrótce:
            1. Urodzinki wypadły fajnie, największe wrażenie zrobił pokój cały w balonach
            (dmuchane do 2.00 w nocysmile)i torcik skromny, ale ładny. Zdmuchnięcie świeczek
            na medal!!
            2. Paszport - wyrabiany osobno cos ok. 30 zł, dziś już nie ma nic za darmo,
            procedura oczekiwania tak samo dluga jak przy zwykłym paszporcie, zdjęcie
            aktualne, paszport jest aktualizowany co jakis czas (jest wystawiany na 10 lat)-
            wtedy kiedy dziecko przestaje już przypominać to na zdjęciusmileCamilcia lepiej
            się pośpieszcie, mozesz też dopisać dziecko do własnego paszportu lub męża "od
            ręki' prawie, + opłata skarbowa
            3. Zdjęcia - wiecie to trochę płacz nad rozlanym mlekiem, powiem szczerze że ja
            najpierw się zastanawiałam a potem umieściłam zdjęcia i już. Sieć zawsze niesie
            i będzie niosła ze sobą zagrożenia. A nie zastanawiałyście się nad tym, ze to
            co tu piszemy może przeczytać każdy???
            I już nie pamiętam co jeszcze miałam napisać, dół mam bo zgubiłam (a raczej
            ukradziono, czy też przywłaszczono sobie) mój plecak z dokumentami i pieniędzmi
            (urodzinowymi na rowerek dla Frania)sad((((((((Moja wiara w ludzi prysnęła jak
            bańka mydlana, bo przyznam się Wam szczerze że trochę naiwna jestemsmile
            uciekam i psuję Wam humorów swoimi rozważaniami
            • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 17.01.05, 14:33
              Ciesze sie,ze urodzinki sie udaly.
              Kini bardzo mi przykro z powodu plecaka,ja tez raczej z tych naiwnych,moj maz
              mnie czesto sprowadza na ziemie,ale ja dalej swoje,mam idealistyczne podejscie
              do zycia.
              Z paszportem tak jak napisala Kini,do marca 2002 chyba byly darmowe,a potem
              wprowdzili oplate 30zl+znaczki skarbowe,dopisanie tylko znaczki,ale potem
              problem,ze dziecko moze tylko z rodzicem jechac.Jak zdjecie bardzo nieaktulane
              trzeba zmienic,wtedy oplata za niewykorzystane lata. Sz ma wlasny,tak na
              wszelki wypadek,bo nigdzie sie nie wybieramy.
              Ja jestem zla,bo moi tesciowe chca przyjechac na urodziny Szymona juz w sobote
              (sa w pon),a wtedy miala byc impreza dla znajomych,ale jakos to przebolalam,a
              oni wczoraj wymyslili,ze przyjada w piatek!!! zeby dluzej nacieszyc sie
              wnukiem,jakby nie mogli zostac dluzej,oboje sa na emeryturze. W piatek dzien
              babci wiec ja juz mam plany,najpierw jade do swojej babci z Sz,ktora obecnie
              jest u cioci,a potem do mojej mamy. Najlepsze jest to,ze tesciowe podjeli bez
              pytania nas decyzje,przypadkiem sie dowiedzilismy,ze impreza bedzie w
              sobote,pewnie juz nawet maja menu,przyjada z tortem ze Swinoujscia. Ja moge
              zrozumiec,ze oni chca,ale przeciez mogli zadzwonic i uzgodnic z nami,co,kto i
              kiedy. Juz sie tak zezlilam,ze sie meza pytalam czy my w ogole mozemy przyjsc.
              W ogole mnie nie ciesza juz te urodziny. 1000 razy z nimi gadalam,zeby nie
              traktowali nas jak 5 letnie dzieci,tak samo bylo przy naszym weselu,my wszystko
              zalatwilismy,a oni potem przyjechali i tesc poweidzial,ze my na pewno wszystko
              zle zrobilismy i on musi pojechac naprawiac i strasznie namieszal.Oj koncze
              temat,bo tylko sie wkurzam.
              Buziaczki-Jola
              • socka2 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 17.01.05, 16:03
                Przede wszystkim spoznione zyczenia dla Wiki i Majeczki - badzcie zawsze zdrowe
                i usmiechniete, niech szczescie Wam sprzyja smile)))

                Kamila, dziecko do 2 lat siedzi z rodzicem (chyba ze sa wolne miejsca), potem
                placicie caly bilet (czy ze znizka) i dziecko ma swoje miejsce, moze miec swoj
                pelnowymiarowy bagaz, jedzenie, jezeli jest podawane itp. Spadochron mozna
                wnosic swoj wink)) a na pokladzie sa maski tlenowe i kamizelki smile))) Ja tez za
                kazdym razem mam obawy,jak lecimy, ale wszedzie moze sie cos przytrafic, nawet
                przed wlasnym domem ...

                Ubrania Pauli od prawie roku pierzemy w normalnym proszku, do plukania w PL nie
                pamietam co, tutaj coccolino.

                Kini, przykro mi z powodu plecaka sad((

                Dador, mam nadzieje, ze Mati szybko przezwyciezy kaszel i katar - tego Mu mocno
                zyczymy!!!

                Paszport - mozna wpisac dziecko do paszportu rodzicow, ale nie wiem czy wtedy
                tez sie placi czy nie.Oplata przy nowym, jak pisaly dziewczyny wyzej. Paula ma
                wloski i na razie polskiego Jej nie wyrabiam.

                Paula w ciagu dnia spi ok. 3 godz. Potem pozno chodzi spac, ok. 22.30-23, ale
                to nasza wina, bo pozno wracamy do domu, pozno kladziemy mala spac, Ona rano
                pozno wstaje i tak sie w kolko toczy. Wolalabym, zeby chodzila spac wczesniej,
                wstawala wczesniej, mialabym czas na przygotowanie obiadu (a tak zawsze w
                pedzie na ostatnia chwile).

                Co do nowego mieszkania - jedno, kolo nas ogladalismy, jak sie uda to tez za
                200 euro mies. z umowa (wiec mozemy liczyc na zwrot czesci kasy od miasta).
                Mieszkanie o pokoj wieksze, z gazem. W sprawie drugiego R rozmawial troche i
                mieli z kolega skonczyc rozmowe po pracy,ale R 2 godz, dluzej pracowal i jutro
                moze porozmawiaja. Od lipca bedzie wolne inne mieszkanie, za 350 euro z umowa,
                w centrum ale umeblowane sad a my nowiuska kuchnie mamy, meble 2-letnie i nie
                byloby gdzie tego wstawic sad pozyjemy, zobaczymy.

                Jola, mam nadzieje, ze mimo wszystko impreza sie uda, nie denerwuj sie za
                bardzo, bo malenstwo sie pospieszy. Wiem, ze wolalabym wczesniej rodzic, ale
                zawsze dla dzieciatka lepiej poczekac u mamy w brzuchu.

                R zmienia komputer, w nowym nie ma na razie antywirusa, wiec nie wiem, czy bede
                przez kilka dni wchodzic na forum. a w ogole mysle o likwidacji netu na rzecz
                cyfry + , ktora tyle samo miesiecznie by mnie kosztowala co internet. Z dwojka
                dzieci nie bede miala czasu na buszowanie w necie, a TV moze sie przydac przy
                karmieniu malucha, no i dla Pauli bajki polskie tez dobrze. Ale z tym musze
                poczekac do lipca-sierpnia.

                Pozdrawiam, chyba musze konczyc siedzenie przed kompem, bo malenstwo strasznie
                sie wierci.

                Ania, Paula i Franio
                • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 17.01.05, 18:23
                  Spoznione ale najszczersze zyczenia urodzinowe dla Wiki i Majeczki (troche
                  skolowana jestem ostatnio)
                  Jola jasne ze moze czlowiekiem zatelepac ale, juz ich nie zmienisz niestety ;
                  ((( zycze zeby mimo wszystko zostaly mile wspomnienia z urodzinek.
                  Aniu caly czas trzymam kciuki za mieszkanko -z tym netem to tak zartujesz mam
                  nadzieje crying(( a jak przez ta cyfre+ chcesz sie z nami kontaktowac co????smile)))
                  Mati spokojnej nocki i zdrowiej.
                  Ja zostawiam zdjecia. Pewnie ryzyko jakies jest ale calkiem uniknac sie go nie
                  da w zyciu niestety (patrz przyklad z karuzela sad(().Czytalam jeszcze raz ten
                  watek i doszlam do miejsca jak zalozycielka grzmi ze nieodpowiedzialne mamy
                  umawiaja sie przez net w wozkami na spotkanie opisujac swoj wyglad i ze
                  przeciez zawsze moze znalezc sie ktos kto sie zaczai i po spotkaniu pojdzie za
                  ktoras. Wtedy mna potrzasnelo ze to jednak schizofrenia jakas i obsesja. Kurcze
                  nie trzeba siedziec w necie zeby wiedziec ze na pierwszym lepszym skwerku czy w
                  parku pelno w dzien mamus z wozkami i teoretycznie zawsze jakis swir moze
                  ktoras upatrzec.Malgosia rozumiem Cie jednak bo pewnie jakies tam zagrozenie
                  jest. Tak sobie mysle ze pewnie podejmuje wieksze ryzyko puszczajac samych
                  chlopakow do sklepu na rog.Jak pisala Paty -chyba- niestety wiekszosc sprawcow
                  pedofilii to znajomi dziecka, sasiad, pan dozorca w szkole, wychowawca na
                  kolonii czy obozie, ktos komu latwiej zdobyc zaufanie dziecka. Nie pozostaje mi
                  nic innego jak dalej rozmowy z dziecmi i uczenie (z trenowaniem bo to tez
                  robilismy) jak sie zachowac w roznych sytuacjach. Ech kurcze dziewczyny sporo
                  tego jeszcze przed nami.sad(( Na imprezie byl kolega ktory ma 13 nastoletnia
                  core -poszla do gimnazjum i ma dilera w klasie...Ja juz wole napady szalu Zosi
                  przynajmniej wiem co mam wtedy zrobic i sytuacja jest pod MOJA kontrola.
                  Staram sie pamietac zwykle ze to forum publiczne ale nie wiem czy zawsze mi
                  wychodzi. Jednak niesmialo rzucam czybysmy jednak nie rozwazyly przejscia na
                  forum ukryte? - Zdaje sie wtedy tez mozna dolaczyc tylko trzeba poprosic o
                  zgode.Ale pewnie Jola lepiej bedzie wiedziec jak to jest.
                  No ide pobyc z dziecinkami. Skrzynka
                  • camilcia Re: Styczeń 2003 :) cz.2 17.01.05, 19:42
                    Jolu, nie denerwuj się, na szczęście widujesz teściow parę razy w roku, chociaż
                    rozumiem jak się można wkurzyć, sama kiedyś kazałam Marcinowi odwozić poduszki
                    do teściowej, bo ona nam ciągle coś okropnego kupowała, przemeblowywała,
                    wieszała firanki, albo na wakacje nam 'załatwiła' że pojedziemy z kuzynką ich i
                    kimś tam, a jak ja powiedziałam że absolutnie nie i pojedziemy sami to się
                    obraziła bo musiała wszystko odkręcać. smile tacy są i już! zaskocz ich i bądź
                    milutka wink

                    co do zagrożeń to strach myśleć co na tym świecie się dzieje, ja kiedyś
                    mieszkałam w USA w takiej niezbyt bezpiecznej dzielnicy, widziałam ok 6-7
                    letnie dziecko na ulicy z bronią w środku dnia! nie mówiąc o nocy... brrrr
                    trzeba się nad tym zastanawiać, ale nie można przesadzać.
                    co do samolotu, to ja lubię latać, szczegolnie start, ale bałam się że Maja
                    sama na fotelu pasażera to jak w samochodzie - luźno, dlatego pytałam czy są
                    specjalne np foteliki? ale pewnie nie ma.
                    ratunku! pralka mi się popsuła! koszmar!
                    • monikam1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 17.01.05, 20:48
                      Hej dziewczęta! Jestem za pomysłem, żeby się przenieść na prywatne. Mozemy od
                      czasu do czasu ogłosić publicznie nabórsmile))) Szkoda, że Zobaczcie nie ma opcji,
                      że zdjęcia można pokazać tylko wybranym osobom. A może jest taka opcja??? Bo mi
                      nie zależy, zeby wszscy oglądali Gosiaka.
                      Ja tez dzisiaj jestem wkurzona. Po pierwsze jutro jade na szkolenie. Mieliśmy
                      dojechać na kolację, ale kolega wymyślił, że nie może nikogo posłać na rozprawę
                      i jedziemy dopiero po 12. A w ogóle my możemy jeździć na delegacje Omegą albo
                      Primerą z kierowcą, ale oczywiście z uwagi na kilometrówkę będziemy jechać
                      peguotem 106 kolegi w trójkę i z nartami kolegi w środku. Na wszelki wypadek
                      byłam dziś u spowiedzismile)) Mam nadzieję, ze karambol się nie powtórzy. Muszę
                      przywieść lalkę-góralkę, bo my wczoraj trafliśmy na koncert zespołu ludowego z
                      osiedlowego mdk-u (chyba z 50 przebranych dziewczynek) i u nas wszystko co ma
                      oczy trzeci dzień maszeruje do kościoła zobaczyć jak dziewczynki śpiewają. A w
                      ogóle wkurzona też jestem, bo kolega z pracy od Wojtka, zaczął planować swój
                      wyjazd tak, że się jeden tydzień nam pokryje, a jeden z nich musi być w
                      robocie. Jak przesuniemy wakacje o tydzień, koszt wzrasta o 500 zł! A czy
                      znacie jakiś fajny ośrodek nad naszym morzem?
                      Co do teściów. JA kiedyś się wściekałam na teściową, bo miała gotowy scenariusz
                      na na nasze życie. Ale już mi przeszło, bo wiem, że to wynika z troski o nas.
                      Ona swoje, a m swoje. Prawdę mówiąć - moja mama sę bardziej wtrąca - ale mniej
                      mnie to drażni. Chrzestna Gosi mnie na urodzinach podziwiała za opanowaniesmile))
                      Ale skoro i moja mam i moja teściowa są u nas codziennie, musiałam się nauczyć
                      nie zwracać na pewne rzeczy uwagi.
                      Co do zdjęć - powoli mi przechodzi. Szlam dziś z Gosią na spacer. Gosi miała
                      czapkę królika (taką z uszami i ogonkiem), kicała sobie wesoło i dosłownie
                      wszyscy ją zaczepiali. to mne trochę zasze niepokoi, jak gosia występuje w roli
                      osiedlowej gwiazdy i zaczepiają ją nieznane osoby. Chyba fotki w tej czapie w
                      necie na wszelki jednak wypadek nie zamieszczę, choć to moja ulubiona smile)))
                      Kamilko! Czy znasz markę odzieżową George???
                      Danwiku! Mam już w chałupie KRO. Jakbyś się chciała o coś zapytać, to pisz -
                      może najlepiej na e-mail. Niestety - do piątku jestem w Zakopanym.
                      Pozdrawiam
                      Monika
                      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 17.01.05, 23:01
                        Ania oczywiscie zartujesz z tym internetem prawda? ja sobie nie wyobrazam,ze
                        wybierasz cyfre zamiast nas!!!!!
                        Za mieszkanka trzymam kciuki,mam nadzieje,ze uda Wam sie zmienic na to
                        najfajniesze.
                        Mi tez sie podoba latanie samolotem,nie mam zbyt wiele doswiadczen,ale dla mnie
                        super,najlepsze start i ladowanie,no i te chury za oknem,super.
                        Pozstaram sie zoritowac jak to jest z forum ukrytym,wiem,ze za haslem,no i
                        fakycznie problem,bo nowe mamy,albo mamy powracajace beda mialy problem,zeby
                        nas odnalezc.
                        Wlasnie skoczylam prasowanie ubranek i jestem bardzo,bardzo zadowolona,jeszcze
                        musze poukladac w komodzie,no i zostalo prasowanie pieluch,poscieli itd.
                        Machnelam wszystko na dwa razy,ale dzis prasowalam prawie 2,5 godziny,maz sie
                        ze mnie bardzo smial,bo prasowalam na siedzaco i ukladalam wszystko na stole i
                        komicznie to wygladalo.
                        Tesciowie przed przyjazdem zaawsze tak mnie wkurza,ze potem ciezko byc dla nich
                        mila,ale staram sie bardzo,bardzo.
                        Bylam dzis z Sz u lekarza,bo cosik plakal w nocy,ze glowa,ucho,a potem glowa
                        boli,ale rano juz bylo OK,lekarz "rewelacja" jak poweidziala,ze ucho to nawet
                        go nie zbadal tylko wypisal skierowanie do szpitala do laryngologa,jakby znowu
                        plakal,ze boli,a ja sie jeszcze uparlam na skierowanie do przychodni do
                        laryngologa,zeby go obejrzal,bez alarmowej sytuacji,no i w piatek idziemy
                        ogladac uszka. Ten lekarz nawet mu do ucha nie zajrzal,zadnego podejcia do
                        dzieci,nic,pediatra z powolania smile)))))))
                        Buziaczki-Jola
                        • didi23 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.01.05, 08:08
                          Hejka
                          Ania prosze nie rezygnujcie z netu. Mam nadzieję, że szybko znajdziecie
                          wymarzone mieszkanko.
                          Kini przykro mi z powodu plecaka, dokumenty pewnie sie znajdą,ale kasa chyba
                          nie.
                          Jola współczuje wizytacji teściów, będzie to kolejna próba Twojej wytrzymałości
                          i cierpliwosci ale wierzę, że przejdziesz ją i to zadanie bojowe zostanie
                          wykonane bez żadnego uszczerbku szczególnie na zdrowiu.
                          Ja też jestem za ohasłowaniem naszego forum, piszemy tu duzo prywatnych rzeczy
                          zawsze jeśli ktoś będzie chciał sie dołaczyc to moze zapytać, pewnie jest taka
                          opcja.
                          Oki kończę i zabieram sie do dalszej pracy, dzis mam wizytę u lekarza, troche
                          się denerwuję.
                          Chorowitki proszę szybciutko wyzdrowieć!!!
                          • danwik Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.01.05, 09:39
                            Hej dziewczyny!
                            Przede wszystkim ogromnie dziękuję za cudowne życzenia urodzinowe dla Wiktorii.
                            Ja też składam zaległe życzonka dla naszych dwulatków (przepraszam, trochę się
                            pogubiłam i straciłam orientację komu już składałam życzenia a komu jeszcze
                            niet!). Dlatego wszystkim maluszkom jeszcze raz życzę zdrówka, uśmiechu na
                            ślicznych buziach każdego dnia i wielu wspaniałych zabaw wśród
                            najbliższych surprised))))) A chorowitką życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
                            Monika z góry bardzo Ci dziękuję. Jesteś kochana. Ja jeszcze w tym tygodniu
                            chcę porozmawiać z moim adwokatem i jesli naprawdę mogę to zwrócę się po poradę
                            również do Ciebie.
                            Kini przykro mi z powodu plecaka. Mam nadzieję, że dokumenty się znajdą.
                            Również opowiadam się za przejściem naszego forum na prywatne. Jogaj ja nie
                            dostałam listy surprised((((((
                            pzdr. cieplutko. agnieszka
                            • socka2 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.01.05, 10:15
                              ooo, to nie tak,ze w ogole zostawie forum smile) bede sie laczyc przez modem,
                              rzadziej ale na pewno bede, no i jak pisalam, to sa moje plany.

                              Paula jeszcze spi, chyba za pozno spac chodzi - ale popoludniowe drzemki
                              przeciagaja sie i stad problem. Za to piore od rana, a zaraz pedze gotowac
                              obiad smile

                              pozdrowienia
                              Ania Paula i Franio
                              • monikam1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.01.05, 10:44
                                Hej! Wysłałam Gosię na spacer i czekam na kolegę. Zaraz wyjeżdżamy. Niestety -
                                pożegnania nie wchodza w grę, bo Gosia potem strasznie płacze. Okropne są takie
                                wyjazdy i nie pomoże na pewno nawet najpiękniejsza lalka-góralka.
                                Zapopniałam wczoraj napisać do Kini. mnie okradli kilka razy. Dokumenty dobrze
                                szanujący się kieszonkowiec wrzuca do skrzynki na listy. Poczta przesyła je do
                                urzędu, kt. je wydał. Nie zdziw się, jeśli niebawem dostaniesz zawiadomienie z
                                urzędu miejskiego, że jesteś stroną postepowania administracyjnego - w tej
                                formie wezwą Cię, żebyś przyszła je odebrać. Kieszonkowcy przechodzą
                                specjalne "kursy' i mają swój kodeks etyczny. Kiedyś były takie różne
                                zrzeszenia - np. szkoła lwowska itp. Widziałam kiedyś na własne oczy jak
                                próbowali na przystanku obrobić moją koleżankę. Byłam w szoku - gadałyśmy, a za
                                nami stał b. elegancki starszy PAn, kt. zerkał, czy jesteśmy dostatecznie
                                zagadane, a baaaardzo elegancka, wręcz wytworna pani robiła takie ruchy rękoma,
                                że było to wbrew ludzkiej anatomii. Teraz już nie mam wyrzutów sumienia, że nie
                                umiem upilnować swojej torby - bo na rasowego złodzieja nie ma metody. A w
                                ogóle wydaje mi się, że coś dawno mnie nie okradli, więc pewnie niebawem będę
                                miała - biorąc pod uwagę statystykę - nowe doświadczenia. Pfuuuu! Przez lewe
                                ramięsmile))))
                                Aniu! Współczuję Ci tych przeprowadzek! MAm nadzieję, że wreszcie zdjadziecie
                                coś co Wambędzie odpowiadać. Ale swoją drogą - trochę Ci zazdroszczę. Ja mam
                                swoje mieszkanie i choć mi się nie podoba, muszę w nim mieszkać i nie mogę
                                spakować manatek i się wyprowadzić.
                                Pozdrawiam
                                Monika
                              • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.01.05, 10:44
                                Wyslalam jeszcze raz listy do Didi i Danwik,nie wiem czemu za pierwszym razem
                                nie doszly,mam nadzieje,ze teraz juz bedzie OK.
                                Ja tez dzis mialam isc do lekarza,ale nie przyjmuje w tym gabinecie co
                                zawsze,bo musi zastapic kolege i musze jechac do Gdanska,a tam terminy chore i
                                nie wiem kiedy mi sie uda,a w przyszlym tygodniu go nie ma,a dwa tygodnie
                                jeszcze to ja nie wytrzymam,sama nie wiem co robic.
                                Buziaczki-Jola
                                • ewakop Re: Życzenia dla Iwo 18.01.05, 11:52
                                  Kochany Iwo,
                                  w dniu Twoich urodzin życzymy Ci, aby spełniały się wszystkie Twoje marzenia,
                                  usmiechu na twarzy, szczęścia, dużo superowych prezentow, a przede wszystkim
                                  dużooooo zdrowka !!!!!!
                                  Sto lat, sto lat od Adasia )))))
                                  Ewa
                                  • socka2 Re: Życzenia dla Iwo 18.01.05, 12:16
                                    Iwutku, badz zawsze usmiechniety, zdrowy, radosny, szczesliwy, zyczymy Ci duzo
                                    milosci Paula i Ania

                                    No, dzisiaj dzien uplynal pracowicie (tzn. pol dnia) - obiad na gazie (nawet
                                    dwa dania smile)) prania zrobione, Paula siedzi przed tv i oglada Garfileda smile))
                                    Jeszcze po poludniu zakupy i moge odsapnac (a krzyz zaczal pobolewac i jakies
                                    bole w dole brzucha jak przy @ ) Dzisiaj przypomniano mi, ze jeszcze tylko 9
                                    tyg. Mam nadzieje,ze maluszek urodzi sie zdrowy i nieco wczesniej, zeby mamie
                                    ulzyc nieco (Paula byla rewelka!!!).
                                    Mieszkanie - facet chce 400 euro sad(( to chyba za duzo dla nas sad(( R zarabia
                                    co prawda 1400 euro,ale ponad 300 placi na fundusz emerytalny (jeszcze 7 lat),
                                    rata kredytu i mamy niecale 1000 na zycie - gdyby placic 400 wynajmu, telefon,
                                    gaz, prad, interek to na zycie zostanie 300-400 miesiecznie. Musimy dzisiaj
                                    pogada powaznie na ten temat.

                                    Paule ostatnio trzeba miec ciagle na oku - kombinuje laseczka jak moze. W
                                    niedziele siedziala na nocniku, ja polecialam do toalety, wracam a Paula
                                    slodziutkim glosikiem "mama, Paula siama myje sie" - faktycznie,maczala
                                    chusteczke higieniczna w nocniku z kupa i siuskami i myla sobie nogi surprisedOOOO
                                    Byla cala do przebrania i kapieli!!!
                                    Teraz tez niby oglada, ale makaron z szafki wyciaga i roznosi po kuchni i
                                    pokoju smile)))
                                    Czy Wasze dzieci tez maja ciagatki do slodyczy? Paula jak jest ze mna to raczej
                                    nie dostaje, za to rekompensuja Jej wszystko jak wychodzimy z domu - zawsze
                                    dostaje jakas czekolade, cukierka, lizaka - wkurza mnie to, bo potem nie chce
                                    nic jesc, ale przeciez nie wyrwe Jej z reki, jak juz je.

                                    No dobra, bo ostatnio sie rozpisuje. Nastawie ziemniaczki puree,z eby juz sie
                                    gotowaly, potem kalafiorek i bulka tarta. Zupa juz gotowa smile

                                    Ania Paula i Franio
                                    • kini_franio Re: Życzenia dla Iwo + reszta 18.01.05, 12:58
                                      Kochany Iwutku dużo zdrówka, radosnego dzieciństwa, samych szczęśliwych
                                      chwilsmile)) życzy Franus z mamą
                                      Dziewczyny, dzięki za wsparcie, fakt - ciag dalszy historii z plecakiem
                                      nastapil. Powiem Wam że zostałam okradziona drugi raz w życiu i strasznie mnie
                                      to wybiło z rytmu, zwątpiłam w ludzi i cały ten świat jawił mi się jak jakiś
                                      niedorzeczny sen-koszmar; nieuczciwością się poprostu brzydzę.No ale co dalej:
                                      wczoraj dostałam anonimowy list (podrzucony do skrzynki) wraz z dowodem nadania
                                      paczki - ktoś znalazł w pobliżu naszego bloku kopertę z portfelem i dokumentami
                                      i postanowił to wysłać mi pocztą, bo nie był pewien mojej reakcji. Czyli straty
                                      to plecak i pieniadze. A dla mnie zagadka, jak zgubiłam czy tez jak mi
                                      skradziono ten plecak? No i jeszcze jedno - jestem przekonana że wśród
                                      dokumentów nie było żadnego z moim adresem, czeski film z wątkiem
                                      sensacyjnymsmile, doszłam do wniosku że to ktoś z sąsiadów znalazł dokumenty.No i
                                      zechciało mu się: wysłac paczkę, napisac list, podrzucić list????
                                      NO ale zawsze to jakiś połowiczny happy end, jutro odbieram paczkę, bo dziś
                                      zastałam tylko awizo w drzwiach. Jak myślicie czy w kopercie jest równiez moja
                                      ulubiona szminka?smile)
                                      Uff, przejde do innych tematów: co do forum prywatnego, dostosuję sie do
                                      resztysmileTylko że jedna z nas musiałaby zostać moderatorem, JOla zna się chyba
                                      całkiem nieźle, ale czy bedzie miała czas???
                                      Kasiu Skrzynko,fajnie że powoli wychodzicie z tej paskudnej ospy.
                                      U nas pogorszenie alergii trwa, ponieważ buzia była strasznie zainfekowana, po
                                      wizycie u alergologa smarujemy pimafucortem(mieszanka steryd+ antybiotyk) jest
                                      lepiej ale coś i tak uczula dalej, bo nóżki całe w kaszcesad((Kasiu, byliśy u
                                      alergolog i ona troche zmieniła front przypatrując sie raczej roztoczom, my
                                      oprócz AZS mamy, codziennie zatkany nos po nocy, kichanie rzadko.Pokarmowo mamy
                                      uwazać z największymi alergenami, ale ponieważ wyniki testów są słabiutkie to
                                      dietę urozmaicać itd. namieszało mi to w głowie. Wiem coraz mniejsad(
                                      Didi powodzenia u lekarza i chyba nie masz czego się obawiać!
                                      Ania nie narzucaj sobie takiego tempa!!!Obiad - dwa dania???!!!!!!
                                      Franek tez wiecznie myszkuje i wyszukuje różne niedozwolone rzeczy - te do
                                      jedzenia i te niesłużące do zabawynp. trzyma w rączce kawałek czarnego plastkiu
                                      (skąd się wzieło to cholerstwo nie wiem): " O mamusiu ziobać: okolada!!(Mmmh
                                      pyśna!" "Franiu to nie jest czekolada, tylko plastik", Franiu na to: "OOOO!!!
                                      PLastik! O jaki pyśny!!"smile
                                      I Franek znalazł na mnie sposób, kiedy się na niego złoszczę, podchodzi,
                                      przytula mnie i mówi: "Mamusiu, bedzies gzecna, dostanies pjezent!"smile) nie
                                      musze dodawać że rozbraja mnie to kompletniesmile
                                      ok. kończę bo obiad w polu
                                      • jogaj Re: Życzenia dla Iwo + reszta 18.01.05, 13:51
                                        Iwo zdrowka,beztroski,radosci,wspan ialych zabaw i usmiechu caly czas na buzi
                                        zyczy Szymon z mama.
                                        Mi zostaly juz tylko 4 tygodnie,chyba musze spakowac torbe,szczerze mowiac to
                                        chcialabym juz urodzic,bo dzidzia juz tak nie szaleje w brzuszku,bo ma coraz
                                        mniej miejsca,no i juz sie bardzo denerwuje czy wszystko jest OK,jakos nie moge
                                        ostatnio dojsc z jakiej pozycji moj synke sie uklada.
                                        Wlasnie troche przysnelam przy okzaji usypiania Szymona. Szymon tez ciagle cos
                                        kombinuje,jak go nie widze to juz sie boje co zastane,a od dwoch dni namietnie
                                        oglada zdjecia,stoi sobie sam,przewraca strony i opowiada co widzi,czasem sie
                                        cieszy,czasem dziwi,a ja patrze z za rogu i smiac mi sie chce.Robie w koncu
                                        podpisy pod zdjeciami i leza na wierzchu,zebym sie z tym uporala,jestem w maju
                                        2003 wink
                                        U mnie obiad w lesie,pranie wlasnie sie konczy.
                                        Buziaczki-Jola
                                        • agniesz76 Re: Życzenia dla Iwo + reszta 18.01.05, 15:33
                                          Spóźnione życzenia dla Wiki i Olgi, oraz dla Iwa.
                                          Jola ja sie nie dziwię że przysnęłaś dzisiaj taki dzien ża ja cały czas chodzę
                                          senna. Napisz jak było u lekarza , wszystko ok? No i dbaj o siebie i mam
                                          nadzieję że się spotkamy.
                                          Ja się zgadzam na forum zamknięte, nie wiem czy czytałyście wczoraj w GW w
                                          Dużym formacie (było akurat na inny temat), o necie i jak szybko można się
                                          dowiedzieć o innych.
                                          Pozdrawiam Agnieszka
                                          • didi23 Re: Życzenia dla Iwo + reszta 18.01.05, 17:36
                                            Hejka
                                            Iwo wszystkiego najlepszego, zdrówka, radosci częstych spotkań ze styczniakimi
                                            i żebyś nadal był takim fenomenalnym facetem jakim jesteś.
                                            Ja już po wizycie, wszystko jest oki. Termin 7 wrzesień 2005. Jutro mam usg i
                                            mam nadzieję, że w miom brzuszku mieszka zdrowy i w liczbie pojedynczej lokator.

                                            Dawcio też jest niezłym kombinatorem i muszę go pilnować , bo sam własi na
                                            pralske czy sedes i skudzi w mojej szufladzie z kosmetykami i przyborami,
                                            ulubiona zabawa to czesanie lub ku mojej ropaczy jak dorwie patyczki
                                            kosmetyczne wpychanie ich do ucha.

                                            Kini podejrzana sprawa z tymi dokumetami.

                                            Aniu nie przeginaj z pracą proszę mi sie oszczędzać. Joli i Ludkin to też
                                            dotyczy. Spadam bawić sie z synkiem i powoli szykować obiadek dla ślubnego bo
                                            za 2 godz. przybędzie
                                            Miłego wieczorku
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.01.05, 15:31
      Iwutku kochany, w dniu twoich urodzin, wszystkiego co najlepsze, jak
      najdłuzszego beztroskiego dzieciństwa i zawsze uśmiechu na twarzy życzą Dorota
      z Mateuszkiem.
      Dzisiaj i mnie cos bierze, łykam witaminy i tabletki, Mati na szczęście juz
      lepiej ale nie ma wcale apetytu, poza tym troche się martwie bo często mówi, ze
      go boli brzuszek i odbija mu się, nawet przed sniadaniem mówi, że juz mu sie
      odbija, poczekam jak wyzdrowieje odczekam ok. 2-3 tyg. i jak tak dalej będzie
      pójdziemy do lekarza, może zrobić USG brzuszka. Wczoraj wieczorem mówił, że
      nogi go bolą, jak pytam sie gdzie pokazuje na kolana, któras z was mówiła
      niedawno, że dziecko sie uskarżało na bóle nózek, czy są to bóle wzrostowe.

      Pozdrawiam
      Dorota
      • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.01.05, 19:46
        Hejka!
        Iwutku duzo duzo zdrowka i usmiechow, i jak najwiecej mamy i taty obok oraz
        wszystkiego co najlepsze. Zyj 100 lat kochany dwulatku wink))

        Dadorku -Zosia miala ostatnio klopoty z bolem nozek w nocy ale ona pokazywala
        na stope -nie wiemy do dzis o co chodzilo mam nadzieje ze sie wiecej nie
        powtorzy. Bole wzrostowe podobno dotycza stawow i chyba najczesciej ujawniaja
        sie noca.

        Mnie tez dal do myslenia ten artykul w DUzym formacie. Tym bardziej ze pisuje
        na roznych forach i na rozne tematy. W sumie zaskakujace jak prosto ktos komu
        na tym zalezy moze pozbierac wszystko do kupy i uzyc w celach roznych. A czasem
        dziewczyny na innych forach pisza otwarcie np. o swoich romansach czy innych
        takich.Wiec ja tez glosuje za przeniesieniem sie na zahaslowane - wiem ze jak
        ktos bardzo bedzie chcial to i to obejdzie ale jednak czesc swirow sie odsieje.
        Dziewczynom przy nadziei zycze sily i zdrowka i uwazajcie na siebie.
        Moniko mimo wszystkich okolicznosci zycze jednak w miare udanego wyjazdu. smile))
        Kini przykre z tym plecakiem (przypomnialo mi sie jak pierwsza komorke
        stracilam drugiego dnia jej posiadania) dobrze ze chociaz dokumenty odzyskasz -
        zaoszczedzi to troche biegania i klopotow.
        Przypomnialo mi sie jak w czasie wakacji moj wuj zorientowal sie nagle ze
        brakuje mu saszetki z dokumentami, kartami i wszystkimi pieniedzmi. Zglosil na
        policje w Rowach i nastepnego dnia byla informacja ze znalazl jakis wczasowicz
        w lesie??? kolo Poddabia (akurat nie chodzilismy po lesie)bylo wszystko oprocz
        czesci pieniedzy. Nie moglismy zajsc w glowe a)skad ta saszetka znalazla sie w
        lesie b) dlaczego zginela tylko czesc pieniedzy??
        K. wrocil troche w czesniej jestesmy juz po kolacji i teraz ganiaja sie po domu
        w chowanego we czworke (Zosia ciagle wydaje wszystkie kryjowki smile)) trudno
        tylko troche mysli zebrac.
        Acha wersja "Ojcze Nasz" Zosi wink)) "Ocie Naś, Ocie Naś, daj nam chleba, daj nam
        jeść, mamusi daj, tatusiowi daj, Zosi, Heniowi i Stasiowi, siśtkim daj jeść!!!
        Ocie Naś" smile))))
        Buziaki Skrzynka
        • sewerynki Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.01.05, 21:49
          Zaczne od zyczen urodzinowych dla solenizantów. Rośnijcie duziiii i zdrowi i
          radośni.
          · jestem za ohasłowaniem się. Nie mam pojęcia na czym to będzie polegać.
          ale możemy podać nasz kontakt do kogoś kto byłby zainteresowany nami lub dla
          starych mam co się nie odzywają
          · didi ciesze sie ze wszystko ok, dbaj o siebie – inne mlode kolejne mamy
          tez
          · Jola i Ania – cierpliwosci – to już nie długo, ale Jola zdjęcia małego
          to musisz nam chociaż na prywatne maile wysłać. Poza tym niech mąż nas o
          wszystkim informuje jak będziesz w szpitalu
          · Dador- dobrze ze Mati lepiej, moze zadzwon do jakiego lekarza co z tym
          brzuszkiem robic
          · Ania powodzenia z mieszkaniem
          · Skrzynka – modlitwa Zosi cudna. Dostalas mojego maila?J

          · U nas lepiej. Katarek już prawie zniknal, dzis byl ostatni antybiotyk,
          mysle zeby dac malemu Bioaron C lub cos takiego zeby go jakos wzmocnic po tych
          dwoch anytbiotykach. Co radzicie? Wrocil nam za to kaszel wysiłowy, pewnie
          trzeba bedzie wrocic do wziewow.

          · Okazalo sie ze utworzyla mi sie w czwartek nowa grupa – 3-4 latki. A
          wcale w to nie wierzylam ze powstanie (kto teraz dzieci na angielski zapisze) a
          tu mam 4 osoby i tak mi sie jakos nie chce ... a to juz w czwartek. I to
          oczywiscie Efi, Monika wie o co chodzi, juz dawno tego kursu nie uczylam,
          wszystkie moje dzieci powyrastały ... a tu wracamy do car, bus, truck ... moze
          bede z mlodym w domu ćwiczyć. Najpierw człowiek narzeka że grup mało a potem
          że je ma... idę przygotowywać zajęcia na jutro.

          · Acha zrobiłam USG piersi w końcu, jest ok. Ufff. I jeszcze u dentysty
          byłam dziś bo mi się jedynka ułamała ... L i nowe dwie dziury w kolejce ... te
          moje zęby

          Pa pa
        • agatinus Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.01.05, 22:16
          cześć!
          Najlepsze życzenia urodzinowe dla Iwa, rósnij zdrowo i radośnie, duzo prezentów
          o raz wspaniałej zabawy urodzinowej
          żyCzy Wiktorek z mamą agata
          Co do przejścia na forum pruwatne to opowiadam się za wieksząścią, zawsze to
          jakiś sposób "ochrony".
          Kiniu przykre wydarzenie z kradzieżą plecaka, ale chociaż dokumenty się
          znalazły (co prawda w dziwnych okolicznościach), zaoszczedzisz biegania po
          urzedach.
          Wiktorowi zrobiła się brzydka wysypka pod paszką, też byliśmy u lekarza,
          dostaliśmy maść aleosową, powoli schodzi, ale Wiki strasznie rozdrapuje sobie
          to w nocy, mam nadzieję, że mu przejdziesad(
          Wszystkie mamy przy nadziei trzyamjcie się i uważajcie na siebie.
          Dzisiaj wpłaciliśmy zaliczkę na wycieczkę, jedziemy do Tunezji. Po przyczytaniu
          postu którejś z Was o badaniech przed lotem, na pewno je zrobimy Wikiemu, bo
          trochę się przestraszyłam.
          Jolu ja też prawie codziennie zasypiam razem z wikim, a później jak Marek mnie
          budzi to chodzę zła jak osasmile
          konćze ide spać
          Pozdrawiam Agata
          • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.01.05, 22:51
            Hihihi,ale ja przysnelam po popoludniu,jak Sz zaypial na drzemke smile
            Mozemy sie przeniesc na forum prywatne i tam na forum ukryte,tzn.ze czytac i
            pisac moga tylko osoby ktore sa upowaznione,a upowaznia zalozyciel forum.
            Zalozenie nie jest chyba skomplikowane,na pewno ciezko bedzie tam komus nowemu
            sie dostac. Tak,ze mamy podczytujace z ukrycia prosze sie ujawnic,bo potem moze
            byc za pozno wink
            Trzeba zebrac opinie wiekszosci mam,piscie czy jestescie za czy przeciw i jak
            macie jakies argumenty to tez napiszcie,bo czasami ciezko na cos wpasc.
            Skrzynka Wy juz w pelni zdrowi? Henio wrocil juz do szkoly?
            Sewerynki dajesz Wojtusiowi oslonowe leki przy antybiotyku typu Trillac czy
            Lacidofil? moze faktycznie cos na wzmocnienie,ale ja sie nie znam kompelnie
            wiec nie poradze.
            Maz poinstruowany,ze ma sie odezwac jakby co.
            Mialam isc dzis wczesniej spac,a ja znowu siedze przy kompie do nocy.
            Buziaczki-Jola
          • part_two Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.01.05, 22:59
            Dziewczynki przede wszystkim ogromne dzięki za pamięć i życzenia dla mojego
            ukochanego DWULATKA. To już prawie całe wieki minęły od kiedy Iwo po długich
            bojach wydostał się na świat. Dzisiaj dokładnie o 14.40 (czas urodzin) obudził
            się z popołudniowej drzemki. Cieszę się, że mogłam być wtedy przy Nim -
            zwolniłam się z pracy, bo musiałam przygotować dom na przyjęcie Iwutkowych
            gości: czyli babć, prababci i dziadka. Przyjęcie bardzo się udało i Iwo dostał
            mnóstwo pięknych prezentów.
            Długo mnie nie było, bo mam teraz problem z dostępem do internetu w pracy. Ale
            ściągnęłam sobie stronę i w wolnej chwili nadrobię zaległości, bo strasznie
            jestem ciekawa, co u Was słychać i czy termin spotkania ustalony. My będziemy
            na pewno.
            Kochane, dla wszystkich dzieciaczków, które w czasie mojej nieobecności
            skończyły dwa latka : STO LAT W ZDROWIU I SZCZĘŚCIU.
            Tak mi przykro, że nie mogę być bieżąco,ale dobrze, że z domu mogę się czasem
            połączyć.

            Buziaczki
            Sowa


    • benfi Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.01.05, 23:24
      Hej dziewczyny.
      Mam na imie Ania i mam synka Beniamina który urodził sie 9 stycznie 2003.
      Czytam Was od niedawna i zastanawiałam się czy do Was dołączyć ale w związku z
      zagrożeniem, że przeniesiecie sie na inne forum postanowiłam sie ujawnić. Cos
      więcej o nas: mieszkamy we Wrocławiu a ja obecnie jestem na urlopie
      wychowawczym. Popracowalam rok i postanowiłam znowu zając sie sama moim
      synkiem. Beniamin w tej chwili podobnie jak wszystkie styczniaki ma pełno
      energii i nieraz padamy ze zmęczenia ale jest bardzo pogodnym dzieckiem i swoim
      smiechem nam wszystko wynagradza. Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swojego
      grona.
      Pozdrawiam Ania
      • didi23 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 08:48
        Hejka
        Ale zima przyszła do nas, pada i pada, a ja teraz nie mogę jeździc na nartach.
        Witam Anię i Beniaminka, fajnie, że sie ujawniłaś, pisz często i dużo.
        Dzis o ile dobrze spojrzalam to mamy urodzinki Zuzi. Zuziu wszystkiego
        najlepszego, zdrówka, usmiechu wspaniałych przyjaciół i zabaw. Dziś po raz
        pierwszy zobaczę fasolke nie mogę sie doczekać
        • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 09:17
          Dzis Zuzia i Ola od Marzeny obchodza urodzinki wiec wszystkiego najlepszego
          zdrowka dla Was i calej rodzinki (szczegolnie dla taty Oli),radosci,beztroskich
          zabaw,aby wszystkim styczniakowm podobalo sie w przedszkolu tak jak Zuziu oraz
          czestego spedzania czasu z rodzicami i wspanialych imprez urodzinowych zyczy
          Szymon z mama.
          U nas tez pada snieg,ale mokry wiec teraz czekamy na mroz,Szymon mowi:"snie
          bam" czyli spadl snieg. Musze powiedziec,ze Szymon mowi coraz wiecej,ale
          jeszcze mu daleko do wiekszosci dzieci.
          Ciagnie mnie wiec spadam-Jola
    • franca1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 10:39
      Dużo radości, zdrowia i okazji do zabawy dla Zuzi i Oli z okazji dzisiejszych
      urodzin życzy Olga z mamą.

      Ja oczywiście też bardzo chętnie przeniosę się na forum zahasłowane. Kini z
      plecakiem to naprawdę bardzo przykre i szczerze współczuję.

      Ewa kupiłam sobie "nasze" buty - kolor taki jak Olgi, ale co miałam zrobić
      wszystkie czarne z numeru 35 i 36 wykupione. Piotrek śmiał się ze mnie, że jak
      w relaksach wyglądam, pamiętacie relaksy? Ja też melduję, że prawdopodobnie
      będę się odzywała tylko w weekendy, więc moja pisanina będzie mieszanką z
      całego tygodnia.

      Skrzynka Zosia bardzo ładnie się modli i w sumie trafiła w samo sedno.

      SPOTKANIE - może ustalimy konkrety - Sowa, Ewa idziecie 5.02 na MB? Jak tak to
      pewno bardziej odpowiadałoby Wam spotkanie koło 11? Mi pasują następujące
      warianty (ale mogę trochę poczekać jak ustalimy inną godzinę): 8:30 - 9:00 lub
      10:30 - 11:00
      MIEJSCE: do tej pory jedyną propozycją było BlueCity - zmieniamy? Zostawiamy A
      może w Reducie (rozbudowali ją trochę) jest zabawowania?


      A u nas z wokandy nie schodzi "praca" tzn. Olga codziennie rano spieszy się do
      pracy biega po domu, zakłada moją czapkę, szuka szalika i staje pod drzwiami i
      oznajmia, że idzie do pracy. W piątek jechałam z nią pociągiem i mi tłumaczyła,
      że w domu płacze królik, został sam w domu, bo Ola musiała iść do pracy.

      Zasypia ze mną zazwyczaj na kanapie, bo w sypialni jest ciemno, a potem śpi w
      łóżeczku, jak się przebudzi to tarabani się do naszego łóżka i dalej śpi,
      ostatnio do 9. W dzień czasami śpi 1,5h, a czasami w ogóle. Chodzi spać po 22.

      A w ogóle to ma coraz bujniejszą wyobraźnię. Co chwila jest kimś innym -
      słoniem, żabką, królikiem, królem, pieskiem, kotkiem, ptakiem .... Gotuje na
      swojej kuchni mięsko i je zjada, albo nas karmi. W poniedziłek wracaliśmy
      wieczorem samochodem do domu. No i Olga nam tłumaczyła dlaczego jest ciemno za
      oknem. "Ciemno jest, Słońce je mniam mniam". Na pytanie co je opowiadała, "je
      mniam mniem, miesko, je, bułe je, i pije kawe i piwko". Zastanowiło nas to
      piwko, jak tak dalej pójdzie to opieka społeczna przyjdzie do nas na kontrolę,
      a najmocniejszy trunek jaki Olga pija to sok malinowy.

      magda
      • ewakop Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 13:07
        Zusiu, Olu, w dniu Waszych urodzin zawsze uśmiechniętej buzi, wesołej zabawy i
        mnóstwa słodkich całusów od Adasia i Ewy.

        Odnośnie spotkania 05.02.2005, zajęcia MB oczywiście są, ale jak ustalimy
        wcześniejszą godzinę, to ja mogę na MB nie iść i odrobię sobie w innym
        terminie. A jak ustalimy późniejszą godzinę, to może uda się zaliczyć MB. Nie
        wiem, czy w Reducie jest jakaś „zabawownia”, dla mnie może zostać Blue City.

        Magdo, ostatnio sąsiad śmiał się z moich Ecco, pytał, czy są to buty
        snowbordowe ?. Ja uważam, że „nasze” Ecco są po prostu odjazdowe i już !!!!!!!!
        A relaksy oczywiście pamiętam, w swojej epoce też były czaderskie, bo innych
        lepszych nie było.

        Adaś ostatnio często rozmawia z Soniką (czyli swoim pieskiem). Sonia zajada
        kości, Adaś do niej „Sonia, smakuję Ci?”. Pytam któregoś razu Adasia, czy nie
        widział swojej pasty do zębów, Adaś od razu do Soni, „Sonia, nie widziałaś
        mojej pasty do zębów?”.

        Ja też jestem za prywatnym, zahasłowanym forum!!!!!!!!!!!
        • camilcia Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 13:59
          Ojej! Nie mogłam wczoraj wejść a tu tyle postów!

          Życzenia dla Iwa, Oli i Zuzi! Duuuuużo radości.
          Forum zahasłowane – ok., chociaż nie wiem jak się to organizuje.
          Spotkanie – ja z godziną się dopasuję, mam nadzieję że Maja też ze spaniem,
          będziemy jechać i tak na cały dzień. Miejsce – nie wiem, ja znam tylko park
          wola (jest fajny plac zabaw ale nie pamiętam ile kosztuje) w arkadii nie ma
          chyba nic, w Jankach jest fajny, ale pewnie nie wszystkim wygodnie dojechać.

          Kini, współczuję, to zawsze jest zagadka, mnie kiedyś okradli niegroźnie, ale
          Marcina tak, że wszystko, książeczka wojskowa (miał za to karę) kasa, różne
          bibeloty i 4 czeki. To było ok. 5 lat temu, wtedy czeki nawet jak się
          zastrzegło, ktoś mógł zrealizować. Najgorsze że nawet jak nie było pokrycia na
          koncie. No i ktoś sobie wypisał i wypłacił 4000! Do dzisiaj to spłacamy po
          trochu! Sprawa była w prokuraturze ale umożyli, bo czeki na fikcyjną osobę
          (pewnie z lewym dowodem), to że podpis niezgodny itd. Nikogo nie obchodziło.
          Jeszcze teraz jak to piszę to się wkurzam, tym bardziej że próba wypłaty z
          bankomatu była w hotelu – mogli sprawdzić nagranie z kamery, ale po co...

          Monika, firma george to taka jak np. h&m, next, niektóre rzeczy fajne. Maja
          miała parę bluzeczek i strasznie się porozwlekały. Zależy jak się trafi.

          Iwona, ja też tak mam, najpierw nazbieram tych grup bo myślę że np. się
          wykruszą lub nie zorganizują a tu wszystko wypala i mam urwanie głowy i tylko
          myślę co tu zrobić, żeby odwołać. Ale jak już pójdę to jest fajnie, najgorzej
          wyjść z domu sad

          Witam Anię i Benjaminka, piszcie, piszcie...

          Wczoraj usiłowałam kupić bilety do Zakopca i powrotne, na 12 luty już nie ma w
          całym pociągu!!! Szok! W dodatku Mai się siku zachciało w trakcie kupowania, o,
          losie! W końcu kupiłam do Krakowa i do Zakopanego jakoś busem? Tu mam prośbę do
          Ciebie Iwona, czy możesz mi podpowiedzieć jakieś dobre połączenie z Krakowa do
          Zakopanego?

          Kurcze, miałam pisać test dla grupy a piszę posta, znowu w biegu.

          A w ogóle to boli mnie gardło pierwszy raz od tak dawna że aż nie wiem co
          zrobić smile
        • socka2 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 14:08
          Na dzien dobry najgoretsze zyczenia zdrowia i szczescia Zuzi i Oli - badzcie
          zawsze usmiechniete, kochane i radosne. Wielki buziak od Pauli i Ani

          Witam Anie i Beniamina - piszcie, piszcze, dobrze, ze sie ujawniliscie smile

          Co do ohaslowania forum - jestem za.

          Paula wczoraj przeszla sama siebie - nie spala po poludniu i caly dzien byla
          nieznosna. Do tego znowu zaczela siurac do pampersa sad(( 2 miesiace staran
          poszloooooo sad
          Dzisiaj oszczedzalam sie bardzo - obiad z wczoraj smile)) tylko na rynku owoce
          kupilam,a potem poszlam na kawke i rogalika smile

          Wojtus, Dador, alergicy - wracajcie szybko do zdrowia!!!

          Mieszkanie -temat nr 1 u nas (sorry ze zameczam) - dzisiaj zadzwonilam do
          szwagra Rosario, ktory juz dawno cos obiecal zalatwic. Oddzwonil po kilku
          godzinach i podal namiary na mieszkanie w centrum, za nizsza cene, z umowa -
          jutro idziemy oglada. Trzymajcie kciuki, a Zosienka niech dolaczy w swoim
          pieknym Ojcze Nasz, zeby Pauli udalo sie znalezc szybko nowe mieszkanko smile))
          Paula z kolei mowi Aniele Bozy - tez cudnie to wychodzi smile))

          Koncze, bo zaraz musze pare rzeczy dla R zalatwic, potem moze zjedziemy do
          miasta. Jutro zapowiedzieli opady sniegu u nas surprisedOO no to juz na pewno bedziemy
          uziemione w domu smile

          Caluski
          Ania i Paula i Franky
          • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 14:51
            Zuziu -jak najmilszych chwil w przedszkolu, duzo usmiechu i bezstresowej
            przeprowadzki.
            Olu -sloneczkai usmiechu i jak najszybciej zdrowego Taty!!!

            Henio jeszcze w domu do konca tygodnia, strupki dopiero zaczynaja odpadac ale
            slaby jest jeszcze bardzo.
            Iwonka ja bym cos tam Wojtusiowi dala typu Bioaron (na pewno nie zaszkodzi nam
            sie kiedys sprawdzaly krople z Echinacei.Maila dostalam smile)))))
            Ania z Beniaminem -dobrzez ze zdazyliscie smile)))
            Ania -Socka kciuki dalej zacisniete smile)
            Spotkanie -dostosuje sie do wiekszosci ostanio Zosi drzemki bardziej elastyczne
            i pozniejsze. Dla mnie egoistycznie Blue -City jest dobry bo mam swietny
            dojazd smile)) tam sa i inne lepsze place zabaw niz bylysmy wtedy.
            znowu mi net wariuje wiec koncze Buziaki Skrzynka
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 14:59
      Witam,
      Najlepsze życzenia urodzinowe dla dzisiejszych solenizantów: Oli i Zuzii.
      Ja dziś tak na szybko, byłam u lekarza mam zapalenie gardła, wróciłam do pracy
      coś skończyć i zaraz spadam do domu, mam zwolnienie do piątku. Mam się wygrzać
      pod pierzynką i mało mówić, jak powiedział lekarz, tylko jak to zrobić z
      dzieckiem raczej nie możliwe. Na szczęście Mati już lepiej.
      Witam nowa mamę Anię i Beniamina.
      Jak większość jestem za ohasłowaniem.
      Kini, bardzo mi przykro z powodu utraty plecaka.
      Aniu, życzę Wam, żebyście znaleźli super mieszkanko za niedużą kaskę. Mati też
      czasami nie śpi w dzień i ok. 17-18 jest już bardzo marudny. Na pocieszenie
      mogę Ci powiedzieć, że nocnik to wróg nr 1 mojego dziecka.
      Wracając od lekarza weszłam do sklepu i zaszalałam, kupiłam sobie buty, były
      przecenione z jesiennej kolekcji, miałam sobie i tak kupić jakieś na wiosnę,
      trochę drogie ale bardzo wygodne jak założyłam to jak bym miała kapcie na
      nogach.
      Co do spotkania, to miejsce w zasadzie obojętne bo ja i tak samochodem, tak
      sobie myślę, że nie ma w żadnym centrum handlowym fajnej bajlandii, kilka razy
      byliśmy w Blue City, tam przy Mega Sklepie dziecko był wystawiony plac zabaw
      Chicco, dwa domki, kilka zjeżdzalni, ale nie wiem czy jeszcze jest, bo ostatni
      raz byliśmy w listopadzie. Godzina też mi obojętna, ale najlepiej w godzinach
      przedpołudniowych.

      Pozdrawiam zachrypnieta
      • didi23 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 19:29
        Przepraszam ale przez to dzisiejsze usg byłam rozkojarzona i zaopmniałam o Oli.
        Oleńko wszystkiego najlepszego, zdrowego taty, wielu radosnych zabaw
        rodzinnych, szczęśliwego dzieciństwa i wielu przyjaciół.
        No cóż ja po usg mam mieszane uczucia bo niby jest oki, ale jak zwykle lekarz
        coś wynalazł, dostałam duphaston jak z Dawciem i chyba będę musiała iść na
        zwolnienie bo powiedział mi że nie jest za ty żebym pracowała, mam sie
        zastanowić. Ja okropnie boję sie leków i zapytałam go czy to nie zaszkodzi i mi
        chyba dlatego dostalam ten lek.
        Oki spadam bo jestem bardzo śpiąc i zmeczona jak zwykle ostatnio
        • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 19:50
          Ja w koncu w piatek ide do lekarza,nawkurzalam sie,ale w koncu udalo sie i ide
          w piatek.Juz sie nie moge doczekac.
          Jutro jade z Sz do okulistki,a w piatek do laryngologa.
          Jakos nie mam weny na pisanie.
          Powodzenia z mieszkaniem dla Ani.
          Buziaczki-Jola
        • sewerynki Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 20:00
          Sto lat dla Zuzi i Oli i jutro Maksia. Dziewczyny powspominajcie trochę swoje
          ciąże. Tak się rozmarzyłam.
          Camilcia - na gardło (tu jestem spec) polecam Strepsils Dolointensive do
          ssania i CHinoksyzol do płukania (syf)i Emskie na chrypke. Z busami to nie wiem
          jak jest teraz, ale do tej pory zawsze koło Dworca Głównego odjeżdżały autobusy
          do Zakopanego co godzinę. Ale nie wiem czy jest tak dalej, wydaje mi się że
          firma nazywała się Szwargpol lub coś takiego, może wklep to w wyszukiarkę i coś
          wyjdzie. Jak coś to zapraszam w odwiedziny do mnie. 20 minut tramwajem z
          Dworca smile
          Kupiłam dla młodego Bioaron C. zobaczymy, zaszkodzić pewnie nie, pisze że na
          apetyt też dobry a z tym u Wojtka różnie.
          Mama Beniaminka prosimy o więcej szczegółów - napisz więcej o sobie. I
          inne "nowe" mamy też wywołuję do częstszych wypowiedzi.
          • camilcia Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 20:48
            no to niech bedzie Blue City, mi tez wszystko jedno bo samochodem, a dziewczyny
            kolejka rzeczywiscie wygodniej.
            Iwona, dzieki rzeczywiście znalazłam busy w google, bardzo chętnie bym wstąpiła
            ale to niestety nie ja jadę. organizuję wyjazd dla kuzynki, przyleci tu z
            dzieciakami-angolami, a mi łatwiej wszystko bo jestem na miejscu.
            kurcze, Maja ostatnio albo nie śpi, albo zasypia późno popołudniu, niezbyt to
            wygodne, bo potem do późna szaleje albo marudzi. właśnie Marcin ją próbuje
            utulić przy muzyce, zresztą na życzenie.
            ja ostatnio tez jestem spiaca, ale pamietam ze w ciazy to bylam maksymalnie
            spiaca. didi nie martw sie, ja tez nie chcialam brac lekow w ciazy a nabralam
            sie za wszystkie czasy! na dzien dobry duphaston 3x2, pominę koszt, nalezy
            tylko miec nadzieje ze lekarz wie co robi i mu zaufac.
            • kini_franio Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 22:36
              Hej,
              Najlepsze życznienia urodzinowe dla Zuzi i Oli - rośnijcie zdrowo i radośnie.
              Ale to fantastyczny miesiac - przez cały rok się tyle życzeń nie naskładamsmile)Do
              tego Franio ma jeszcze w "realu" dwóch kumpli styczniakówsmile, włąśnie w
              niedzielę wybieramy sie na współne obchody urodzinowe do bawialni.
              JOla a po co idziecie do okulisty, bo mi umknęło? Ania trzymamy kciuki za
              mieszkanie! Kasia - modlitwa Zosi przeurocza!
              Sewerynki - bioaron c jest całkiem niezły tak słyszałam, mam nadzieję ze to
              potwierdzisz.
              oj uciekam bo Franio płacze, koniecznie chce utulić mamę...
            • mamynia Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 22:51
              Witajcie! Przepraszam, że nie odzywałam się kilka dni, ale nie miałam
              możliwości. Mąż pracował wieczorami przy komputerze, a to także mój jedyny czas
              gdy mogę do was zajrzeć.

              Iwo, Olu, Zuziu - życzymy Wam wszystkiego co najlepsze, najwspanialsze i
              najpiękniejsze. Agata z Olesiem

              Marzenko odezwij się! Jak się czuje twój mąż? Myślę o Was codziennie, sprawdzam
              listy, ale nie odzywasz się. Mam nadzieję, że jest wszystko ok.

              Aniu pisałaś o słodyczach które dostaje Paula. My nie dajemy Olesiowi
              słodkości. Je jedynie biszkopty, herbatniki, paluszki, ew. ciasto. Mam
              koleżankę stomatologa i ona bardzo uczyliła mnie na tym punkcie. Zresztą
              uważam, że jeszcze przyjdzie czas na jedzenie czekoladek i batonów. Wiadomo za
              pewien czas wpływ rówieśników spowoduje, że nie będzie można odmówić Olesiowi
              tego czym inni się zachwycają. Ale póki co udaje nam się żyć bez batoników,
              czekolad itp. A jak jest u Was?

              Kini - czy robiłaś Franiowi testy alergiczne z krwi. Zastanawiamy się nad nimi.
              Czy są wiarygodne? Wiem, że Olek jest uczulony na laktozę i białko mleka
              krowiego. Sam odrzuca pokarmy mleczne. Nawet jak spróbuje odrobinę jogurtu,
              serka czy mleka natychmiast ma odruch wymiotny. Gdy kiedyś zjadł "Bakusia" po
              pól godzinie go zwrócił. Na przemycone mleko ( np. w naleśnikach) reaguje
              podobnie. Ma też obiawy skórne - suche placki na nóżkach i czasem na brzuszku.
              Z mlecznych rzeczy dostaje jedynie Humanę SL ( czyli na bazie soi).
              O mleku jako alergenie wiem, ale może są też inne. Myślicie, że warto robić te
              testy? Wiem, że na skórne jest jeszcze za wcześnie, ale co z tymi z krwi?

              Na wzmocnienie odporności Oleś we wrześniu dostawał szczepionkę IRS-19 ( w
              formie kropelek do nosa). Chyba działa, bo od tej pory - (do wczoraj) nie miał
              nawet katarku. Powinnam podać mu kolejną dawkę już w grudniu, ale chce go
              zaszczepić ( ma zaległe szczepienie), ale wciąż jest pod górkę. A to lekarz
              chory, a to pielęgniarka na zwolnieniu, to znowu sąsiad - rówieśnik ma
              chlamydię i jest podejrzenie, że Olek też mógł ją złapać i trzreba robić
              badania. Potem znowu epidemia grypy i lekarz nie chce Olesia narażać na
              zarażenie się w przychodnii itd. Teraz jestem umówiona na piątek za tydzień
              razem z bilansem dwulatka. Mam nadzieję, że wreszcie go zaszczepię.

              Także witam Anię z Beniaminkiem - nmapiszcie coś więcej o sobie!

              Oleś jeszcze nie śpi!!! Usypiałam go ponad godzinę. Potem dałam za wygraną, ale
              mu zapowiedziałam, że żadnych bajek i wspólnej zabawy i... pięknie bawi się sam
              i nawet daje mi popisać. Ostatnio kiepsko śpi. Prawie całą noc z nami (od
              północy), do tego rzuca się, marudzi, pojękuje. Nie wiem już co mu jest. Może
              znowu zęby. Nie daje sobie ich obejrzeć - ostatnio przebijały się górne piątki -
              może teraz dolne???. Ale jestem zmęczona po tych ostatnich trzech nockach.
              Sama chętnie bym już spała, a on... W ciągu dnia też pełen energii i tryskający
              radością. A ja - od samego rana marzę o łóżku.

              Jeśli chodzi o prywatne forum - dostosuję się. Ale mam mieszane uczucia - czy
              to wszystko z tymi zdjęciami i ohasłowanym forum to nie przesada? Na prawdę
              myślicie, że zboczeńcy i inni popaprańcy właśnie na stronach dla rodziców
              szukaja ofiar? A wogóle skąd pewność, że któraś z nas nie jest tłustym
              zboczeńcem w opadających gaciach podniecającym się różowymi pupkami naszych
              dzieci posadzonych na nocnikach? - to oczywiście żart!
              Chyba nie należy popadać w żadne skrajności. Ale jak chcecie hasła - ok!
              Pozdrawiam i idę namówić Olesia do spania.
              Agata
              ps. Czy mogłybyście doradzić mi jakąś fajną zabawkę na urodzinki dla Olesia.
              Nie mam pomysłu - może Wy macie?
              • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 23:18
                Ja tak szybko o okuliscie, w lato mi sie wydawalo,ze Sz bardzo czesto mruzy
                oczy i czesto mruga,wiec postanowilam sprawic u okulisty,nie znalazlam
                dzieciecego i poszlam tak do normalnego.Ciezko bylo go zbadac,ale jakos sie
                udalo i wyszlo,ze Sz ma +1 w obydwu oczkach,babaka powiedziala,ze to
                fizjologiczne,wiekszosc dzieci ma,powinno samo sie skorygowac,ale lepiej po 3
                miesiacach sprawdzic.Minely juz prawie 4 wiec ide zobaczyc co i jak.
                W kwesti alergii nie pomoge,ale sa tu mamy ktore niestety dobrze sie w temacie
                orietuja.
                Pozdrowienia-Jola
    • benfi Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 23:55
      Hej to ja. Korzystając z okazji,że Beniamin zasnął postanowiłam coś napisać.
      Beniamin też ze spaniem ostatnio na bakier chodzi spać o 23 a w dzień spi po 2
      godziny albo nie spi wcale. Potrafi tak kilka dni po rząd wstawać o 9 chodzić
      spać o 23 bez drzemki popołudniowej i jeszcze cały dzień biegać. Jestem na
      wychowawczym od grudnia ,bo zostawiła nas opiekunka i jakos nie moglismy
      znależc nowej i po przeanalizowaniu sytuacji postanowiłam pójsc na urlop do
      września (wróciłam do pracy jak Beniamin miał rok). W sumie jestem zadowolona,
      że tak sie ułożyło. Beniamin też ma lekką skazę białkowa, ale on za to uwielbia
      wszelkie przetwory mleczne i az szkoda mu zabraniać. Własciwie to nic mu nie
      było dopóki nie podałam danonków i przez miesiąc musiałam walczyć z suchymi
      plackami na nogach. Ale już jest ok :o). Ja na uodpornienie daje mu syropek
      Rutinacea Junior jest on coprawda od trzeciego roku życia ale nasze dzieciaczki
      własnie zaczynaja trzeci rok. Zawiera on soki malinowy z aronii i porzeczki i
      wyciąg z jeżówki.
      Składam najleprsze życzenia urodzinowe dla wszystkich styczniaków hurtem bo
      jeszcze nie bardzo wiem to kiedy je obchodzi ale myślę, że niebawem sie wciągne
      i nadrobię zaległosci. osmile
      Dobrej nocy wszystkim nocnym markom Ania
      • marzena1975 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 20.01.05, 08:01
        Witam i od razu dziękuje bardzo za wszystkie życzenia urodzinowe dla mojej
        Olki. Przy okazji pozwolimy sobie złozsyc od nas jak najlepsze urodzinowe
        życzenia dla Zuzi i kolejnych solenizantów. Urządzilismy wczoraj Olce małe
        przyjątko z babciami i chrzestnymi. Było miło, gwarno i bardzo sympatycznie.
        Tomek przystroił dom balonami i serpentynami, ale jak Olka i Wiktor (
        listopadowy 2 latek) zobaczyli to to i tak cały trut Tomka poszedł w diabli bo
        dzieciaki opanowały wszystkie balony. U nas dobrze-pfu pfu żeby nie zapeszyć.
        Wczoraj wspomniał mi Tomek że chce jechać na kolejną chemię żeby cos się
        posuwało w kwesti nieszczęsnego sublokatora- czeka na efekty, oczywiście
        pozytywne no jak my wszyscy. Termin kolejnego cyklu wyznaczyli mu na przyszły
        piątek, oczywiście poprzedzą to wcześniejszymi badaniami krwi i po ich wynikach
        zadecyduja czy ma na tyle dobre wyniki aby poddać go kolejnemu cyklowi chemii.
        Czasem myśle sobie czy kiedykolwiek pozbędziemy sie tego strachu - nie bedziemy
        go czuć zawsze. Olka lata cały dzień za Tomkiem, teraz dużo czasu spedzają ze
        soba i woła tati tati, wyglada mi to na próbe odmiany wyrazów, bo do tej pory
        mówiła normalnie tata. Uczeymy tez Olke no ja w mniejszym stopniu- bo jestem w
        pracy połowę dnia wołania siku ale z marnym rezultatem, nocnik- jak najdalej od
        niego. Tak to sobie żyjemy w trójeczkę a była w planach czwóreczka i bylibyśmy
        tacy szczęśliwi, gdyby nie..........
        Odzywam się rzeczywiście nie zaczęsto bo nasze życie kręci sie wokól jednego i
        długo pewnie tak jeszcze będzie, ale czytam was na bierząco.
        Witam nowe mamy i polecam to forum z pełna odpowiedzialnością, sama niedawno tu
        trafiłam i tyle serca tu otrzymałam, że ho ho .
        Pozdrawiam Marzena.
        • agatinus Re: Styczeń 2003 :) cz.2 20.01.05, 08:43
          cześć dziewczyny!
          Spóźnione, ale gorące życzenia urodzinowe dla Oli i Zuzi, dużo zdrówka (także
          dla taty Oli), szczęscia i beztroskiego dzieciństwasmile
          życzą Agata z Wiktorkiem
          Witamy nową mamę Anię z Beniaminem.
          Co do spotakania to my się dostosujemy, przyjeżdzamy samochodem, więc nam
          objętnie.
          w sprawach alergii nie pomogę na szczęście rzadko coś wychodzi Wikemu na
          skórze, oby tak dalej, bo Marek ma za to alergię prawie na wszystko, dlatego
          bałam się, że Wiktor odziedziczy to po nim.
          Agatako Wiktor od połowy nocy także śpi z nami, budzi się z płaczem, jakby coś
          mu się śniło złego.
          my powoli przygotowujemy się do urodzinek, mamy dwie imprezy, bo Marka rodzice
          są niestety po rozwodzie i nie tolerują się, więc na jedną przychodzi dziadek,
          na drugą babcia. Cudem było to, że nannasz ślub weszli do tego samego kościoła,
          ale na weselu siedzieli na obu koncach stólu, trochę to pokręcone i czsem mamy
          sporo problemów, żebu to wszystko ustawić. No, cóż takie życie.
          Też jeszcze nie wiem co kupimy Wikiemu na urodzinki, z zabawek raczej
          zrzygnujemy, bo dostał tyle na święta, że nie mieszczą się w pudłach i
          szafkach, a poza tym połową się nie bawi, po prostu ma tego za dużosmile
          Myslałm, że kupimy mu rowerek juz na lato, przynajmniej pozyteczny prezent i na
          pewno się przydasmile
          kończę i wracam do pracy, bo troche dzisiaj zaspałamsmile
          mamy z dzidziusiami w brzuszku, trzymać się zdrowo.
          pozdrawiam agata
          • agniesz76 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 20.01.05, 09:38
            Najlepsze życzenia dla Iwa,Zuzi, Oli i dla Wiktora!
            Jolu okulista dziecięcy jest na ul. Wejhera w Gdańsku. Byłaś oglądać Redłowo?
            Ja tam nawet na szkołę rodzenia chodziłam, obejrzałam porodówkę i spodobało mi
            się to że nie można odwiedzać na sali. Co prawda na patologi leżałam tylko
            jedną noc ale zdążyłam zauważyć że pielęgniarki są miłe i się przejmują, a tego
            nie o wszystkich szpitalach można napisać.
            Przez ta paskudną pogodę nie mam na nic siły, nawet na pisanie. My za tydzień
            na bilans pójdziemy i oby młody coś przybrał bo już w żadne specyfiki chyba nie
            uwierzę.
            Pozdrawiam Agnieszka
          • kini_franio Re: Styczeń 2003 :) cz.2 20.01.05, 09:48
            Hej,
            W sprawach alergii autorytetem jest SkrzynkasmileMy mieliśmy robione testy z krwi
            na mleko, białko jaja, mąke pszenną i roztocza. Wszystko oprócz mleka wyszło
            dodatnie, ale w niskim stężeniu, wiec niby nie jest to specjalnie miarodajne.
            Dodam, że na mleko Franio był uczulony i nie wiadomo czy przypadkiem to nie
            wróciłosad Męczymy się strasznie, placki na całym cielesad(((Podleczamy tym
            pimafukortem żeby przejść na elidel, do mleka wróciliśmy bo i tak efektów brak.
            My poczekamy na testy skórne, pobieranie krwi to w tej chwili i tak koszmar.
            Marzena to dobrze że u Was nastroje lepsze i mam nadzieję wszystko zmierza ku
            dobremu.
            W sprawie zabawek nie pomoge, Franek żadnymi się nie bawi.......Teraz dla niego
            najbardziej liczy się towrzystwo mamy, rysowanie kredkami, oglądanie bajek
            (piłujemy boba i wróciły teletubisie), spacery tylko jak spotka jakiegoś
            kumpla, najbardziej zajmujące zajecie: wtykanie rózych drobnych kawałków
            (kredek, plasteliny papierów, ziemi)do napotkanych dziursmile)
            uciekam, zapomnialam co miałam napisać jeszcze
            • camilcia Re: Styczeń 2003 :) cz.2 20.01.05, 14:17
              w sprawie zabawek - Maja bawi się klockami, duplo albo drewniane, reszta w
              odstawce, królują kredki, korale, zmywaki do naczyń itp. dostała teraz na
              urodziny stolik przy którym rysuje i namiot (!) taki iglo z ikei, bardzo fajny
              biorąc pod uwagę, że Maja ciągle siedziała pod stołem pozakrywanym kocami, ale
              zajmuje nam połowę pokoju!

              gardło przeszło bokiem, może to było chwilowe, bo jak się ochłodziło to
              zaczęliśmy więcej grzać i jest dosyć sucho.

              my też mamy zaległe szczepienie, jakoś się nie możemy zebrać, przyjmują w
              godzinach kiedy ja pracuję, poza tym wolałabym żeby Marcin z nią poszedł sad

              Agata! daj spokój! wyobraziłam sobie że jedna z nas to rzeczywiście tłusty
              dziad smile śmiać mi się chce ale to właściwie wcale nie śmieszne. nie mam nic
              przeciwko ohasłowaniu ale tak się zastanawiam, czy nam się nie rozpadnie wątek?
              od czasów ciąży (trochę ponad 2 lata) niedużo nas zostało a ile przybywa, na
              prywatnym chyba nie byłaby możliwa taka wymiana. tak tylko się zastaniawiam...

              dlaczego jak mi potrzebna kasa to każdy odwołuje lekcje??? musimy zapłacić
              Marcina szkołę do końca stycznia sad a tu tyle wyprzedaży...
              no nic, może przynajmniej coś w domu zrobię, Maja i tak u teściowej.
              • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 20.01.05, 14:59
                Maksiu wszystkiego najlepszego,radosci,usmiechu i zdrowka,no i zeby mama
                czesciej nam pisala co u Was slychac,bo dawno nic nie pisala.
                Do okulisty nie pojechalam,tylko przelozylam,bo okropnie mocno padal snieg jak
                mialam jechac,a mialam jechac samochodem kumpeli i sie balam,ze jeszcze w ta
                sniezyce ktos we mnie wjedzie,a ja nie w swoim samochodzie i przelozylam.
                Agnieszka na Wejhera to prywatnie czy panstwowo? kolejki, wiesz cos wiecej?
                Prezent tez nie wiem co kupic i sie zastanawiam czy nie po urodzinach,bo nie
                wiem co Sz dostanie,a nie chce dublowac.Wiem,ze dostanie rower i bardzo sie
                ciesze. Szymon bawi sie zabawkami,samochodami malymi typu resoraki,ktore jezdza
                do garazu zrobionego z czego sie tylko da,duza wywrotka na ktorej jezdzi jak na
                hulajnodze,jezdzi samochodem-jezdzikiem,bawi sie klockami Lego (troche malo ich
                mamy),no i kolejka drewniana z Tesco. W ogole on ze wszystkiego robi ciuciu
                czyli pociag,ustawia w rzadku i to jest ciuchcia.A jeszcze sie bawi zabawkowymi
                narzedziami.
                Dobra koncze,bo Sz spi,a ja cos musze zrobic,a jak zwykle siedze przy kompie.
                Marzena czekamy tylko na takie dobre wiesci.
                Buziaczki-Jola
                • agniesz76 okulista 20.01.05, 15:53
                  Jola okulista na Wejhera to ośrodek państwowy, chyba trzeba mieć skierowanie,
                  Patryk jako wcześniak nie musiał mieć. Przyjmowano nas we wtorki i piątki ale
                  to w innym pokoju takich maluchów się bada, więc mogą to być inne dni. No i
                  trzeba się liczyć że to może trochę potrwać , jeżeli zakraplają oczy to trzeba
                  odczekać 2 godz.Ale jest pokoik dla zabaw i na korytarzu telewizor. Adres
                  ul.Wejhera 12 A, tel 556-28-57 kolejek chyba nie ma, ale lepiej zadzwonić.
                  Pozdrawiam Agnieszka
                • mama_03 Cześć dziewczyny i styczniaki!!!!!!!! 20.01.05, 16:40
                  To my mole a tak naprawdę to Gabi i Julka ale nas nie było to już przeszło miesiąc ale obserwowałam forum z doskoku ponieważ najpierw wizyta u rodziców przedłużyła się do Trzech Króli, a potem powrót do domu i musiałm doprowadzić mieszkanie do stanu używalności ponieważ sam chłop w domu to poprostu katastrofa. A potem jeszcze komputer nawalił i wogóle nie chciał działać.
                  Wszystkiego Najlpszego dla wszystkich dotychczasowych styczniowych jubilatów.
                  Julka obchodziła dwa razy swoje urodzinki pierwszy raz u dziadków z całą rodzinką(6.01) a drugi już a W-wie z mamą, tatą, ciocią i wujkiem 14.01.
                  aktualnie moje słoneczko właśnie jeszcze śpi ale z tym spaniem też jest różnie jak długo śpi popołudniu to potem idzie spać po 22 a jak nie ma spania w dzień to poprostu pada po 20.
                  jestem zaskoczona rozwojem mowy jak tylko skończyła dwa latka jaj ulubionym słowem stało sie Julia nie cie dosłowne bardzo to lubi.
                  Poadrowionka Gabi i Julka
                  jeśli codzi o przejście na forum zahasłowane to jestem za.
                  • skrzynka3 Re: Cześć dziewczyny i styczniaki!!!!!!!! 20.01.05, 18:32
                    Hejka. Jutro postaram sie wpasc i napisac wiecej o alergii.
                    Teraz tylko usciski dla Marzeny i trzymam kciuki za wyniki zeby nastepna porcja
                    srodka przeciwsublokatorowi mogla zostac przyjeta.
                    Zyczenia dla Maksa !!!! Duzo usmiechu i radosci i zeby Mama zdala wszystkie
                    egzaminy to penie bedzie miala dobry humorek i wiecej czasu dla Ciebie (o nas
                    nie wspominajac wink))))
                    Didi nie martw sie w sumie wiele dziewczyn bierze Duphaston i wszystko jest
                    potem oki ( w sumie tak sie zlozylo ze pod koniec ciazy z Zosia bylam juz
                    aptecznym skladem sad((( a na poczatku tez myslalam ze zadnych lekow nie bedzie.
                    Dadorku kuruj sie.
                    Ja tak mysle ze z tym haslem to nawet nie chodzi o "zboczencow" po prostu
                    czasem piszemy tu dosc prywatne i intymne rzeczy a ostatnio okazalo sie
                    podczytuja nasze forum osoby ktore znam w realu -i rozpoznaly mnie zanim
                    zamiescilam zdjecia dzieci (wbrew pozorom siec nie jest taka anonimowa jak sie
                    wydaje) piszemy tu czasem w zlosci jakies rzeczy np. o rodzinie czy znajomych i
                    niekoniecznie bysmy chcialy zeby w takiej formie to do zainteresowanych
                    dotarlo wink)))))
                    Jola trzymam kciuki za jutrzejsza wizyte wink))
                    Ide odrabiac lekcje z chlopakami.
                    Ps Matczyna duma zostala polechtana i musze sie Wam pochwalic ze wczoraj bylo
                    semestralne zebranie w szkole i Henik zostal pochwalony za najlepsze wyniki w
                    nauce, zachowanie, kulture i kolezenskosc no no zeby tylko Mu sie nie
                    poprzewracalo w glowie smile)) Skrzynka
                    • camilcia Re: Cześć dziewczyny i styczniaki!!!!!!!! 20.01.05, 19:54
                      no, no, gratulacje Skrzynko! czyli słusznie się zachwycami Waszymi metodami i
                      słuchamy rad smile
                      • paty_mama_olenki Re: Cześć dziewczyny i styczniaki!!!!!!!! 20.01.05, 21:44
                        Witajcie,

                        Spoznione zyczenia dla wszystkich Styczniowych Dwulaatkow, ktorym nie
                        zdazylysmy zlozyz zyczen na czas. Maluszki duzo zdrowka, slodkiego milego
                        zycia smile

                        Witamy nowa Mame i Beniamina. Fajne imie. Bardzo oryginalne.

                        Ja tez jestem za przesciem na ohaslowane o ile jest tutaj taka mozliwosc. Tez
                        mi sie wydaje, ze podczytuja mnie osoby znane mi w realu a moze niekoniecznie
                        bym chciala aby czytaly jak sie wywnetrzam wink

                        Didi postepuj zgoodnie z radami lekarza i jesli oge Ci radzic to idz na
                        zwonienie i sie nie przemeczaj. Praca to zawsze dodatkowy stres, no chyba, ze
                        sie jest artysta malarzem itp. chociaz moze oni tez maja stresy wink

                        Aniu mam nadzieje, ze tym razem mieszkanie wypali.

                        Marzenko trzymamy kciuki za kolejna chemie, ktora wypleni szkodnika.

                        Z zabawek to u nas ostatnio albo rysowanie, albo budowanie, albo gotowanie. Ola
                        ladnie sie tez bawi farma. No i oczywiscie lalki. Wozenie w wozku, usypianie.
                        przebieranie i nawet uwaga uwaga: karmienie cycusiem! A to wplyw spotkan z
                        kolezankami, ktore maja malutkie dzieci i karmia je piersia. Bo swojego
                        karmienia Ola juz nie pamieta, tylko na zdjeciach oglada. Dlatego tez planujemy
                        na urodziny taki stolik do pielegnacji lalek. Chyba Kinga cos takiego Zuzi
                        kupila jak sie nie myle?

                        Skrzynko ja tez sie przylaczam do gratulacji. Mysle, ze kazda z nas chcialaby
                        takie slowa w przyszlosci uslyszec smile, wiec dziekujemy Ci, ze dzielisz sie z
                        nami swoja madroscia zyciowa i prosimy o jeszcze.

                        Slodycze Ola dostaje, tzn takie "wartosciowe", czyli czekoladke lub ciastka
                        Miskopty albo inne biszkopciki, ale w rozsadnych ilosciach i to zawsze dopiero
                        po posilku typu sniadanie czy obiad. Mysle, ze to lepsze niz restrykcyjne
                        unikanie slodyczy, bo jak wiadomo zakazany owoc smakuje najlepiej i potem
                        dziecko jak sie dorwie to nie bedzie mialo umiaru. Nie rozumiem tylko rodzicow,
                        ktorzy kupuja dzieciom chipsy i tym podobne "smieci". Mam takich znajomych.
                        Mowia: "wiemy, ze to swinstwo ale dzieci (4 i rok) tak lubia", a potem: "Niunia
                        chcesz chipsa?" Dziecko nie prosi tylko sami zachecaja, no i tego to juz wcale
                        nie rozumiem! I wkurza mnie jak czestuja tym Ole, ale troche nie wiem czy
                        powiedziec glosno co o tym mysle, czy machnac reka, bo w sumie nie tak czesto
                        sie widujemy, wiec jak raz w miesiacu zje 2 chipsy to Jej nie zaszkodzi. Co
                        prawda zawsze mowie, ze Ona takich rzeczy nie je, ale jak Ja kolezanka
                        czteroletnia czestuje to co mam zrobic? Wyrwac dziecku z reki?

                        no to chyba tyle sie chcialam nawywnetrzac smile.

                        Jolu, Aniu dbajcie o siebie bardzo, bo to juz tuz tuz. Jolu wyslij mi sms jakby
                        co, to ja sie zobowiazuje poinformowac reszte o Tobie i Synusiu ( a jak z
                        imieniem? juz wybraliscie ostatecznie? )

                        pozdrawiam serdecznie
                        Patrycja z Olenka
                        • jogaj Re: Cześć dziewczyny i styczniaki!!!!!!!! 20.01.05, 23:46
                          Kolejna zgubiona mama sie odnalazla,a gdzie Joanna,Ebeaka,Ludikun znowu gdzies
                          przepadla,a Bulion obiecala pisac i co? jeszcze gdzies sie zapodziala Dulko.Ja
                          ciagle przywoluje do tablicy.
                          Moja kumpela wlasnie mi napisala,ze jej chlopaki sa chorzy,obydwaj,a ja dzis z
                          Szymonem bylam u niej wiec juz sie boje czy jutro my dolaczymy do grona
                          chorowitkow,oby nie,bo w poniedzialek urodziny.
                          Skrzynka ciesze sie,ze uslyszalas taki mile slowa i mam nadzieje nadal bedziesz
                          nas wspierac swoim doswiadczeniem i radami.
                          Didi ja tez uwazam,ze lepiej brac lekarstwa skoro lekarz zalecil,jest mnostwo
                          kobiet,ktore biora leki i rodza sie zdrowe dzieci wiec nie mysl o tym.
                          Koncze,bo dzis znowu nie udalo mi sie pojsc wczesniej spac,a padam ze zmeczenia.
                          Buziaczki-Jola
                          • mama_03 Dziś Dzień Babci !!!!! 21.01.05, 08:39
                            Trzeba więc zadzwonić z życzeniami, a Julka ostatnio coś niechętnie rozmawia przez telefon i zastanawiwm się jak to będzie ja też złożę swoim babciom życzonka bo tak się składa że mama na szczęście obie babcie i oby jak
                            najdłużej, bo przeciez babcie są najlepsze na świecie.
                            Julka właśnie oglada Mini Mini wię chwilkę mam żeby coś napisać bo nie wiem jak to będzie w sobote i niedziele ponieważ mam wizytę teściowej( oj jak się cieszę) ale coż przyjeżdża poraz pierwszy odkąd mieszkamy w W-wie czyli to już jakieś 3 lata. Musze to jakoś przeżyć.

                            Marzenko dużo powodzenia dla męza w walce z tym przeklętym choróbskiem, aby poszła sobie precz i wcale nie ośmielała się wracać.

                            Didi ja tez myślę że tepiej brać lekarstwa jeąeli lekarz zaleci ja co prawda uniknełam ale pod koniec ciąży z Julką tak strasznie sie przrziębiłam ze lekarz przepisał mi antybiotyk ale ja sie broniłam rękami i nigami żeby go nie brać i w końcu wyleczyłam sie babcinymi sposobami a Julka ze względu na moje ostre przeziębienie, które sie strasznie przdłużało bez antybiotyku dostała po urodzeniu i tak antybiotyk i przez to musiałyśmy zostać w szpitalu aż tydzień.

                            Aniu powodzenia w szukaniu mieszkanka.

                            Zabawy Julisi to ostatnio układanie klocków drewnianych, które dostała na urodzinki a pozatym to gotowanie na kuchence i karnmienie nas tym albo rysowanie kredkami.
                            Muszę sie pochwalić ,że nasze nocnikowe postępy sa że ho ho.
                            Julisia w ciagu dnia w domu chodzi bez pieluchy slicznie woła siu siu tylko gdy wychodzimy na spacer i do spania zakładam jej pampersa.
                            na razie to tyle
                            Pozdrowionka
                            Gabi i Julisia(14.01.2003)
                            • didi23 Re: Dziś Dzień Babci !!!!! 21.01.05, 10:02
                              Hejka
                              Dzis urodzinki Wiktorka, dlatego Wiktorku wszystkoego najlepszego, zdrówka,
                              usmiechu i samych radosnych chil w życiu.

                              Dziewczyny mi nie chodziło o to czy brać czy nie, bo wiem, że muszę, tylko
                              przeraża mnie to, bo zaczyna sie powratzać historia jak z Dawciem, też byłam na
                              duphastonie, bo lekarz cos znalazł. Boje sie, że znowu wyjd a jakieś problemy.
                              Na razie łykam tabletki i jest oki, czuje sie względnie gdyby nie te mdłości i
                              to że cały czas czym spala.

                              Aniu jak mieszkanko, my też chyba zaczniemy szukac jakiegoś kredytu i
                              mieszkanka.

                              Marzena trzymam kciuki, żeby sublokator sie wyniósł jak najszybciej.

                              Co do spania do u nas zależy od dnia, ale z reguły mały wstaje ok 8 a chodzi
                              spać ok 22, w dzień śpi 2 godzinki.

                              Najlepsze zabawki to auta, rowerek trzykołowy i samochodzik jeździk i trasa
                              oraz garaż, klocki też czasami sa oki, ukądanka też na troche go zajmie i o
                              zgrozo karty, uwielbia je rzkladać i składać i po całym domu roznościc,
                              oczywiwćie fajnie sie znywa z mama i wyciera naczynia.

                              A teraz zmykam do dalszej pracy
                            • mamynia Sto lat dla Wiktorka!!! 21.01.05, 21:36
                              Wiktorku Oleś z mamunią życzą Ci wszystkiego o czym tylko zamarzysz, zdrówka i
                              samych radosnych chwil, pięknych prezentów i byś był zawsze radosnym
                              słoneczkiem rodziców.

                              My też przygotowujemy się do jutrzejszych urodzinek. Ciasta upieczone, tort
                              zrobiony, jeszcze tylko porządki i pakowanie prezentu. Kurcze jak to szybko
                              minęło! To znaczy niby szybko, ale z drugiej strony już nie bardzo pamiętam jak
                              to było bez Olesia. Co my wtedy robiliśmy z czasem wolnym???? To było chyba
                              marnotrastwo! Dwa lata temu synuś pływał jeszcze w moim brzuszku, a ja leżałam
                              na przedporodowej nie wiedząc właściwie po co. Bo tak na prawdę to byłam 3
                              tygodnie przed terminem i Olkowi wcale się nie spieszyło. Ale profesor
                              zarządził, że mam iść na porodówkę i nie było dyskusji - nawet mój prowadzący
                              nie mógł nic poradzić. Ale tak to jest w sławnej Matce Polce!
                              Wcześniej 2 tygodnie leżałam na patologii z powodu małowodzia i stwierdzonej
                              hipotrofii (Olek był za chudy o jakieś 3 tygodnie) to znaczy 2.01.2003 ważył 2
                              kg, a powinien już przynajmniej 2,5. Termin miałam na 10.02.2004. Ale do 22
                              stycznia wszystko zdążyło się wyrównać - wód przybyło, Olek przytył, a mimo to
                              kazali mi iść rodzić. Na przedporodowym spędziłam 3 dni. Nic mi nie robili do
                              22.stycznia gdy podczas badania usłyszałam " a drugie pół tabletki proszę pod
                              język". W ten sposób dostałam coś na wywołanie akcji porodowej. Bałam się bo
                              dzień wcześniej koleżanka po tej tabletce wiła się w bólach przez 12 h i
                              dopiero po takim czasie zrobiono jej cesarkę (brak rozwarcia). Ale na mnie nie
                              zadziałała. Skurcze miałam minimalne, właściwie było to jedynie spinanie się
                              brzucha. A dalej to już pisałam. Dwa razy spadło tętno i po trzecim już spadku
                              już jechałam na salę operacyjną. I tam to już było fajnie! Czy mówiłam Wam, że
                              widziałam całą operację w lampie (Brakowało żarówki i wszystko się odbijało).
                              Nie zapomnę jak się przestraszyłam gdy zobaczyłam, że lekarz chce naciąć czarną
                              główkę mojego synka - a to była macica. Uczucie gdy grzebał mi w brzuchu
                              mowiąc - No mały gdzie jesteś? też zapamiętam do końca życia. I to, że 3
                              ciśnieniomierze były zepsute i przez całą operację nie mogli mi zmierzyć
                              ciśnienia oraz to, że potem o mało się nie udusiłam. Już na pooperacyjnej
                              zaczęło mi się ciężko oddychać, nie mogłam głębiej wciągnąć powietrza a po
                              chwili nic powiedzieć. Dobrze,że mąż był przy mnie. Zawołał anastezjologa.
                              Okazało się, że znieczulenie poszło nie tylko w dół (do nóg) ale i do góry. W
                              ostatniej chwili mi coś podali - czucia nie miałam już do szyi, oddech b.
                              bardzo spłycony. Ale jakoś się nie bałam. Bardziej denerwowałam się o synka.
                              Wydawało mi się że jest sam, biedny, samotny, porzucony. Co chwilę wysyłałam
                              biednego Bartka na górę (5 piętro - z piwnic) by sprawdził co z małym.
                              O jejku ale sobie powspominałam. A to już 2 lata!!!
                              Humrystyczne jest to, że byłam u Tatiany (tej koleżanki ocp i porodówki)i jej
                              małej Oliwki jakieś 40 minut przed tym jak przywieźli tam Olesia. Tyle,że wtedy
                              jeszcze nic nie zapowiadało, że tak szybko się urodzi. I Tatiana była w szoku,
                              gdy usłyszała, że że to właśnie mój maluch. Potem znowu leżałyśmy na jednej
                              sali - tyle,że już z naszymi maleństwami.
                              Przed chwilą do niej dzwoniłam z życzeniami dla Oliwki - jest mi bliska po tych
                              wspólnych przeżyciach, choć mieszkamy daleko i sporadyczny mamy kontakt.

                              Marzenko - cieszę się, że mąż czuje się dobrze. Oby dalsze leczenie też tak
                              dzielnie znosił. Sublokator wynocha!!!

                              Kończę już moje wspominki. Idę usypiać Olesia
                              Agata
                            • mamynia Re: Dziś Dzień Babci !!!!! 21.01.05, 21:57
                              Z usypiania nic nie wyszło. Dam mu jeszcze kwadrans na zabawę.
                              Aniu, Didi - my tez rozpoczeliśmy poszukiwania większego mieszkania. Mamy 2
                              pokoiki, a przydałby się juz osobny dla Olesia. Na razie spróbujemy znależć coś
                              na zamianę, ale jak się nie da to sprezedamy to i kupimy drugie. Oczywiścioe
                              też za kredyt. Jak byś Didi znalazła jakieś pewne i nie drogie kredyty to daj
                              znać.
                              Skrzynko - gratulacje! Każda z nas była by dumna. Ale szkoła? - to wydaje mi
                              się jeszcze takie odległe. Wiem, wiem - szybko zleci.
                              Idziemy się bawić. Agata i Oleś
      • wikula23 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 21.01.05, 17:47
        A już mi się przypomniało: witam nową mamę Anię i Beniaminka.
        Polecam te forum, mimo, że dopiero niedawno się ujawniłam, i zapraszam do
        częstego pisania.

        Dorota i Wiktoria (01.01.2003)
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 21.01.05, 11:40
      Witam,
      najlepsze życzenia urodzinowe dla Wiktorka, rośnij zdrowo i radośnie.
      Ja w dalszym ciągu zachrypnięta i zasmarkana, w sumie dobrze, że wziełam to
      zwolninie, wykuruje się w ciepełku i posiędze troche z Matisiem. Mati już
      lepiej, ale jeszcze kaszle.
      Didi, bierz lekarstwa tak jak zaleca lekarz i nic sie nie martw, na pewno
      będzie dobrze.
      Jola, nie martw się, Szymon nie koniecznie musi zachorować, ma silny organizm i
      może sie obroni.
      Mati bawi się najwięcej, jeździkiem i rowerkiem trzykołowym, puzlami piankowymi
      i drewnianymi, potem parkingiem, garażem i farmą. W sumie to wszystkim po
      trochu, nie ma takiej najbardziej ulubionej zabawki.
      Szkrzynka, gratuluje dobrze ułożonego synka, dołączam sie do stwierdzenia, że
      dobrze, że bierzemy czasem z ciebie przykład.
      Tak się zastanawiam czy nie dać Matiemu po tej chorobie czegoś na wzmocnienie i
      uodpornienie, bo w tym roku często choruje , a w zeszłym roku był mniejszy i
      nie chorował, tylko zupełnie nie orientuje sie co można podać, może wy wiecie.

      Pozdrawiam
      Dorota
      • monikam1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 21.01.05, 14:36
        Ufff... Nadrobiłam zaległości. Jestem już w domu, bo wczoraj wieczorem, gdy
        zasiedliśmy w góralskiej karczmie do grzańca ,kolega dostał telefon od Prezesa,
        że dziś koniecznie musi być w robocie. Gdyby zadzwonił 10 minut później byłoby
        po grzańcuu i wracalibyśmy dopiero dziś. A tak - pakowanie w 5 minut, wyjazd o
        9 wieczorem, zaśnieżoną Zakopianką w śnieżycy, że nic nie widać na 2 metry.
        Niewiel brakowało, abyśmy idącego poboczem górala nie zawiźli do Bydgoszczy.
        Znaki wszystkie białe, trzymaliśmy się samochodu przed nami, to chociaż
        wiedzieliśmy, gdzie jest droga smile)) Najgorzej było jednak dalej - między
        Częstochową i Łodzią - lodowisko. Cały czas sypał śnieg, a potem lał deszcz.
        Chłopaki wykończeni, bo nie byli przygotowani na całonocną jazdę, a ja z tylu
        odmawiałam różaniec i oka nie zmróżyłam, bo kontrolowałam sytuację.
        Kamilo! W Zakopanym jest super - dużo śniegu. Ale dojazd fatalny. Bałam się
        wczoraj wracać samochodem i szukałam połączenia pociągiem. Podano mi kilka
        pociągów, ale ni w gruchę ni w pietruchę. Autobusem może być jeszcze gorzej, bo
        mijaliśmy kilka zakopanych na trasie. Lepiej więc już pociągiem.
        Wojtek chory, Gosia zakatarzona. W pracy - szkoda gadać. Chyba wezmę opiekę -
        oczywiście mogę pomarzyć, bo wygląda na to, że jestem niezastąpionasmile)))
        U nas najlepszymi zabawkami są lalki. Teraz przybyła nowa - lalka góralka.
        Marzeno - czekam na dalsze dobre wieści. Zawsze zaczynam czytanie od postów od
        Ciebie!
        Witam Anię. O ! Wreszcei ktoś z Dolnego Śląska. ten region nie był chyba
        jeszcze reprezentowany.
        Skrzynko! Gratuluję.
        Ja dziś cała heppy - bo weszłam na chwilę do roboty i w moim sklepiku kupiłam
        wełnianą spódnicę Marella za 18 złotych. Z metki wynika po przeliczeniu, że
        kosztowała ok. 250 zł. Jak ja to lubięsmile))
        Idę gotować obiad.
        A na kolację mamy grzańca i oscypki.
        Pozdrawiam
        Monika
    • wikula23 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 21.01.05, 17:44
      Witam!!!

      Po pierwsze najlepsze życzenia dla wszystkich zaległych solenizantów i dla
      Majeczki, wszystkiego co najlepsze od Wikusi.

      Nie piszę się za często, bo to już sesja, a promotor krzyczy rozdziały,
      rozdziały, rozdziały!!! Już powoli mam dosyć.

      Nam małe pytanko, jak ostatnio pisałam Wikul ma problemy z biegunką i niestety
      dalej się to utrzymuje, w mniejszym stopniu, ale zawsze. W tym tygodniu nie
      miałam czasu wybrać się z nią do lekarza. Bardzo proszę poradźcie co robić!

      Co do Wikuli to jak pisałam jest etap nocnika w dzień już od listopada, a
      ostatnimi czasy Mała sama zadecydowała, że w nocy pielucha nie, jak sama
      mówi "pampek nosi dzidzia nie zbój", zbój czyli Wiktoria. Co do tej dorosłej
      decyzji ze spaniem bez pieluchy miałam opory, ale po godzinnym bieganiu za nią,
      żeby założyć jej tą pieluchę skapitulowałam.
      Wikul chodzi spać różnie, czasami uda mi się ją położyć o 20, a czasami jeszcze
      2,5 godziny muszę czytać jej Kubusia Puchatka. W dzień tak samo różnie : jak
      jestem w domu to idzie spać normalnie, czyli ok. 13.30, a jak jest czyjś dyżur
      (albo teściu, bo już na emeryturze, albo moja mama, a parę miesięcy temu
      jeszcze moja koleżanka, ale teraz też ma dziecko-8 miesięcy i odpada) to mogę
      tylko pomarzyć o cichym popołudniu.
      Co do zabawek to na piedestale kredki, długopisy, klocki(ale tylko z tatą) i
      oczywiście lalki i wszystko co jest związane z opieką nad lausia, czyli
      gotowanie, prani, usypianie,itd, itd.

      Tak wogóle to Wiktoria przez to, że jest dziennie z kim innym w ciągu dnia
      zrobiła się taka nieznośna i próbuje osiągnąć to co chce dostając ataku szału.
      Właśnie we wtorek byłam z nią na uczelni i nie pytajcie się co mi zrobiła jak
      rozmawiałam z pewnym doktorem, bo ona "chce pisu pisu i konec".

      Pozdrawiam wszystkich,
      -chorowitki wracajcie szybko do zdrowia'
      -Aniu powodzenia z mieszkaniem
      -Jolu trzymaj się jeszcze tylko cztery tygodnie
      -Marzenko sio dla sublokatora Twojego męża
      i przez to wszystko zapomniałam co jeszcze chciałam napisać.

      Pa, pa uciekam już, bo trochę się rozpisałam

      Dorota i Wiktoria (01.01.2003)
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 22.01.05, 12:11
        Jak ja lubie sobie usiac,zobaczyc duzo postow i jeszcze takich dlugich,az mi
        kawy zabraklo smile
        Lezki mi sie zakrecily jak czytalam wspominki Agaty o Olesiu.
        Monika dobrze,ze juz w domu,calo i zdrowo,ale prezes niezle Was zalatwil.
        Ja wczoraj mialam bardzo meczacy dzien,wyszlam z domu przed 10,a wrocilam o
        21.30,o 22 juz spalam. U laryngologa wszystko OK,super lekarz,potem zrobilam
        przy okazji wizyty w przychodni bilans dwulatka,Sz wazy 13,5 oraz mierzy 90,5
        cm,obydwa na 75 centylu. Potem do mamy po wyniki,potem do Gdanska do lekarza,bo
        nie mogl mnie przyjac w Gdyni,bo zastwpuje kolege w przychodni.Tam czekalismy 2
        godziny w kolejce,myslalam,ze jajko zniose. U lekarza wszystko OK,dzidzia dalej
        miednicowo. Pani w przychodni powiedziala,ze mam super wychowanego synka smile
        Odwiozlam meza do domu,bo mial robote,a sama z Sz do mojej babci,tam
        posiedzielismy godzinke i do moich rodzicow.Zajechalismy tam na
        18,obiadek,dziadkowie zachwyceni,bo Sz zrobil im laurki,babci wyklejanki,a
        dziadkowi narysowal jacht i wode (tak twierdzi,a najlepsze,ze moj tata zeglarz
        wiec tak fajnie). Potem zaczelam sie zbierac do domu i przez pol godziny go
        namawialam,ze musimy jechac,a on,ze chce zostac na noc. Robil mi papa i biegl
        do dziadka,no ale nie moglam go zstawic,bo dzis maja przyjechac moi tesciowie i
        byliby niepocieszeni gdyby Sz nie bylo w domu,a oni sa wstanie przyjechac o 10
        rano wiec musial wracac. W koncu wzielam go na sile,ale i tak cala droge
        mowil,ze chce jechac do baby.W domu ja padlam szybciej niz Szymon.
        Ale nasmarowalam dlugiego posta.
        Buziaczki-Jola
        • mamynia Sto lat dla Oli 22.01.05, 14:28
          Oleńko rosnij zdrowo, niech każdy koloejny dzień maluje na Twojej buzi same
          uśmiechy, niech spełnią się Twoje marzenia, a rodzice niech nadal bedą dzięki
          Tobie przepełnieni dumą, szczęściem i miłością.
          Oleś z mamunią
      • jogaj Re: Wiktor,Oles 22.01.05, 12:17
        Spoznione zyczenia dla Wiktora i dzisiejszego solenizanta Olesia chlopaki
        zdrowia, duzo radosci,wielu przyjemnosci,niezapomnianych zabaw,czasu wspolnie
        spedzanego z rodzicami oraz no codzien tylko usmiechu na twarzy zyczy Szymon z
        mama
        • sewerynki Re: Wiktor,Oles 22.01.05, 13:42
          Wszystkiego najlepszego dla Wiktora, Olesia, Jasia i Dawida na jutro.

          Prosze o wiecej ciążowych wspomnien. Lubię je czytać, ciekawe dlaczego ... hm.
          U nas jeszcze jest biało. Ciekawe jak długo się utrzyma. Idziemy dziś pierwszy
          raz od miesiąca (!) wózkiem do babci. I zobaczymy sie z kuzynkami! To ci
          wydarzenie. Wyobrażacie sobie - miesiąc.
          Ja jestem zadowolona bo udało mi się wczoraj przygotować kilka materiałów do
          pracy. Uff. W czwartek na nowej grupie było śmiesznie. Czwórka totalnie różnych
          dzieci. Trójka chłopców (same chłopy wokół mnie) i jedna płacząca dziewczynka.
          Jeden mały ledwo 3 latek który mi wszystkie zabawki chciał wyciągać z pudła a
          mama nie reagowała ... jak wy jesteście na zajęciach lub byłyście to też tak
          pozwalacie dzieciom? Ja wiem że Wojtek pewnie też by chciał wyciągać wszystko
          ale bym mu nie pozwalała tylko tłumaczyła że ma się bawić tym co ma w rączce a
          pani za chwilę pokaże co jeszcze ma w pudełku ... ech te początki. A potem mama
          się mnie pyta ile ja już uczę, jakbym jej się nie podobała ... facjata też nie
          najprzyjemniejsza. DObrze że mam dużo grup ...
          Wczoraj dzwonię żeby zamówić nasz pobyt w Rabce a tu się okazuje że jużnie ma
          żadnych wolnych miejsc. Siedze na kompie i szukam ale z marnym skutkiem,
          wszędzie zajęte. Trzeba mieć pecha, może macie jakieś pomysły na kwatery na
          południu, Wisła, Rabka ale nie Krynica (3h od nas za długo).
          Paweł próbuje uczyć wojtka sikać, wygląda to tak, przebieramy pampersa i idą
          do kibelka, stają na podstawce, nachylają się nad kibelkiem, długo mówią sisisi
          i nic oczywiście nie leci a potem spuszczają wodę. Sukces jest taki że Wojtek
          chce przynajmniej tak stać bo żeby siąść na nocniku nie ma mowy.
          Strasznie mu się chyba zwiększył apetyt po tym Bioaronie C. Fajnie.
          idę szukać dalej.
          • ludikun Re: Wiktor,Oles 22.01.05, 14:46
            Melduje sie Ludikun, jak zwykle przywolany do porzadku przez Jole !!! Cos
            ostatnio nie mam weny no i oczywiscie na nadmiar wolnego czasu tez nie
            narzekam. W zasadzie wole czytac wasze posty niz je plodzic, tym bardziej, ze u
            nas same nudy...

            Z nowosci tylko tyle, ze znalezlismy gosposio-nianie. Pani jest ukrainka, ale
            ma meza Polaka, wiec jest tu na stale. Pani przypadla do gustu wszystkim
            czlonkom komisji (ja, Tomek, moja mama) i zaczyna za 2 tygodnie. Na pewno nie
            bedzie jej latwo bo jestem straszna syfiara i wlasciwie wszystko bedzie na jej
            glowie.

            Poza tym zmienilam ginka prowadzacego ciaze, to znaczy teraz chodze do innego
            niz z Olka. Z poprzedniego bylam w sumie zadowolona (moze oprocz ceny - 150
            wizyta bez usg i innych), ale teraz chce rodzic na Zelaznej, wiec znalazlam
            sobie babke stamtad i to 5 minut ode mnie (wczesniej dojezdzalam na drugi
            koniec Wawy). No i mialam juz drugie usg !!! Dzidziek ma prawie 5 cm i podczas
            badania strasznie rozrabial !!! A ja caly czas czuje straszne zmeczenie i
            ciagle lekkie mdlosci. No i mam koszmarne sny o porodzie...strasznie sie boje.
            Acha, jeszcze o imionach, na razie stanelo na Stasiu lub Jasiu, a Dla
            dziewczynki Tomek chce Hanie, a ja Anie.

            Kochani solenizanci, zycze wam wszystkim, zebyscie byly zdrowe, madre i
            grzeczne dla rodzicow. To niesamowite, ze te 2 lata tak szybko minely... Z
            drugiej strony, jednak, wydaje mi sie, ze Olka jest z nami od zawsze.

            W koncu chcialaby serdeczne powitac mamusie Benjaminka (sliczne imie, ale u nas
            Tomek by ocenzurowal)

            Mar5zena, caly czas trzymam kciuki za twojego Tomka. Wierze, ze wszystko bedzie
            dobrze.

            Kasia i Ola
            • agniesz76 Re: Wiktor,Oles 22.01.05, 20:39
              Najlepsze życzenia dla Olesia!
              Nie mam kiedy napisac bo przyjechała moja mama z czego bardzo się cieszę, mój
              synek tez ciagle jest baba i baba.

              • agniesz76 Re: Wiktor,Oles 22.01.05, 20:44
                przerwano mi przpraszam.
                Co z tym zamkniętym forum? To chyba nie jest trudne? a może już ktos założył a
                ja jeszcze nie widziałam?
                Na biegunki moge polecić Humanę MCT można przyrządzić jako mleko albo papkę.
                Pozdrawiam AGnieszka
    • franca1 Uwaga komunikat 22.01.05, 22:36
      Lekko spóźnione, ale najserdeczniejsze życzenia dla Maksa i Wiktorka oraz
      dzisiejsze dla Olesia przesyła Olga z mamą.

      Olga gada, rozrabia, szaleje jest jednocześnie nieznośna, zabawna i kochana.
      Dzisiaj malowałam sąsiadkę na studniówkę a ona na górze bawiła się z „Ma” i …
      zasnęła, do nas jest 2 kroki, więc ją zaniosłam zadowolona, że wcześniej
      pójdzie spać … ech nic z tego skąd ona ma tyle energii, śpiewa, tańczy, szalej
      po całym domu. Nie muszę wspominać, że drzemki dziennej w ogóle nie było. A
      moja cierpliwość dzisiaj niebezpiecznie zbliża się do zera.

      Skrzynka gratulacje dla najlepszego ucznia! Ja w takie dni jak dziś, kiedy moje
      prośby odbijają się „jak grochem o ścianę” zastanawiam się czy uda mi się
      wychować Olgę nam dobrego, sensownego człowieka, trzeźwo patrzącego na świat,
      to ogromne wyzwanie i odpowiedzialność, a ona już ma „charakterek”.
      Nie marudzę i idę się kąpać, P już śpi Olga zakłada moje buty i właśnie
      wychodzi do pracy, a mi się zaczynają kleić oczy.


      UWAGA komunikat ….
      Spotykamy się 5 lutego, sobota w Blue City – koło fontanny, o godzinie 11.00
      (wszyscy zainteresowani akceptują? No i potwierdzajcie kto będzie).

      m.
    • benfi Re: Styczeń 2003 :) cz.2 22.01.05, 23:14
      Hej ja tylko na chwilkę bo jakoś nie mam czasu ostatnio. Beniamin dopiero
      usnął, a wstał o 9 i nie spał wcale po południu (ach ta energia).
      Na biegunkę mogę polecić smectę w saszetkach do picia nadaje sie dla dzieci i
      dorosłych.
      Najlepsze życzenia dla dzisiejszego solenizanta Olesia (i pozostałych
      solenizantów, sorki jeszcze sie nie łapię, bo nie mam dat urodzin.)
      Beniamin ostatnio zaczyna bawić sie sam, ale nie za wiele, czasami leży sobie
      i układa korki z resoraków ,szczególnie lubi samochodziki z przyczepami, garaże
      i tunele. Poza tym uwielbia rysować ,lepić z plasteliny i takie tam prace
      manualne.
      Wszędzie zasypane, a u nas śniegu jak na lekarstwo, ja się już chyba nie
      doczekam w tym roku, chyba trzeba bedzie wyskoczyć na jakiś weekend w góry bo
      już straciłam nadzieję na Wrocław w bieli (a sanki czekają)
      Pa miłego wieczoru wszystkim :o)).
      Może jutro znajdę trochę czasu i coś dłuższego wyskrobię.
      Ania
      • jogaj Re: Dawciu! 23.01.05, 11:00
        Wszystkiego najlepszego z okazji drugich urodzinek,zdroweczka,duzo
        radosci,wiekszego mieszkanka,aby mamusi ciaza przebiegala bezproblemowo,no i
        super braciszka lub siostrzyczki oraz usmiechu na codzien zyczy Szymon z mama
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 23.01.05, 11:15
        Ja od wczoraj mam tescow na glowie,jak zwykle z tesciem juz bylo 100 powodow do
        klotni,ale jestem dzielna i sie nie daje. Najpierw w zabloconych i mokrych
        butach probowal wpakowac sie do sypialni,zeby zobaczyc spiacego Szymona,potem
        nie pozwalal mu sie niczym bawic tylko rowerkiem,ktory mu kupili,w ogole nie
        pozwalal mu z niego schodzic,poza tym Sz ma ciagle przychodzic do niego sie
        tulic,a Sz nie chce wiec tesc gada jakkies glupoty. Uwaga teraz sie czepiam
        rowerek oczywiscie niezle badziewie ciezszy niz nasz wozek,popsula sie juz
        trabka,i lampka,a to wina Szymona,ze za mocno zlapal smile
        No i ja oczywiscie w domu nic nie mam,Jola Ty nie masz w domu plastra,nie? Jola
        Ty nie masz w domu masla, nie? Ty nie masz w domu kleju,nie? Ja wrednie,ale
        spokojnie mowie,nie ja w domu nic nie mam i mu klade pod nos.Wrrrrrrrrrr
        Za to z tesciowa Sz super sie bawi,wczoraj byly urodziny naszych zajomych i
        mielismy nie isc,ale Sz tak super sie bawil z tesciowa,ze poszlismy do
        knajpki,bylo super,choc mialam problem zeby wysiedziec,no i ten dym,czemu
        wszyscy jak pija to pala jak smoki,jeden za drugim? Ogolnie bylo bardzo fajnie.
        Teraz wyslalam ich na spacer,moj maz jest na sluzbie,oni chcieli zebysmy
        wszyscy poszli,ale wyslalam ich samych i sobie siedze i pisze do Was.
        Koncze,teraz przez kilka dnie bede narzekac na tescia smile
        Buziaczki-Jola
      • socka2 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 23.01.05, 11:16
        Przede wszystkim zyczenia dla Maksia, Olesia, Wiktorka i Dawidka - zyjcie
        chlopaki zdrowo, radosnie, szczesliwie, niech zawsze otaczaja Was kochane
        osoby, usmiechajcie sie czesto i lobuzujcie ile wlezie wink)) wielkie buziaki od
        Pauli i Ani

        W koncu udalo mi sie podlaczyc do drugiego komputera i wejsc na internet smile) Od
        kilku dni bylismy zajeci, zabiegani i zmuszeni do podejmowania waznych decyzji.
        W koncu (OBY!) udalo sie - znalezlismy mieszkanie w centrum miasta, 2 pokoje,
        salonik, kuchnia, lazienka, duzy przedpokoj (do tej pory wchodzilo sie od razu
        do pokoju, wiec kurtki, buty walaly sie po domu) i schowek na ubrania zimowe -
        taka kanciapka. Cena 380 euro mies. Niestety na wlasne na razie nas nie stac i
        pewnie dlugo nie bedzie sad(( Ceny mieszkan przekraczaja 100 000 euro, kredyt
        mozna wziac jak pracuja dwie osoby, bo rata wynosi co najmniej 600 euro mies.
        To mieszkanie jest wyremontowane od podstaw (lacznie z ocieplaniem podlogi od
        spodu i nowa terakota, glazura, sanitariami, oknami, drzwiami). Mam nadzieje,
        ze w koncu trafilismy na to, czego szukalismy. Mieszkanie w bloku chyba 6 -
        rodzinnym. Bylo inne do wyboru, nieco wieksze, ale drozsze o 50 euro, kolo
        Rosario mamy, blisko do pediatry, sklepow, centrum,ale facet chcial zaliczke 2-
        miesieczna + czynsz z gory, mieszkanie do odswiezenia i wiem, ze nie weszlabym
        do wanny sie kapac, bo byla syfiasta (nawet po dezynfekcji - to taki moj
        mankament wg niektorych). No i wiem, ze R znikalby z domu bardzo czesto, bo to
        do mamy, to do brata, kolegi, baru itp.

        Przez to wszystko, ganianie, ogladanie, zastanawianie sie, nerwy i dodatkowo
        spacer z Paula w wietrzny dzien, stanie na przystanku 25 min a potem bieg z
        Paula pod pacha na nastepny przystanek (w koncu poszlam na piechote, bo
        myslalam ze nas wywieje) przynioslo niezle skutki - bol podbrzusza i krzyza do
        tego stopnia,ze nie moglam siedziec, lezec, stac. Wszyscy wysylali mnie do
        szpitala, ale balam sie, ze beda chcieli mnie zostawic i co zrobie z Paula. W
        koncu w domu odpoczelam, R przyniosl mi tv i dvd do sypialni, zjadlysmy z Paula
        kolacje w lozku, obejrzalysmy kawalek Garfielda (super film, Paula
        zafascynowana) i zasnelysmy. Wczoraj juz bylo supersmileTeraz "tylko" czeka nas
        przeprowadzka i od 1 lutego moze w koncu spokojnie w cieplym mieszkaniu, bez
        myslenia, czy gaz sie skonczy czy nie, ubrana lzej itp

        Wczoraj dodatkowo przerazenie, bo wycierajac Pauli pupe na chusteczce byla
        krew sad(( poki co smarujemy fissanem, jutro zadzwonie do pediatry i zobaczymy
        co powie.

        Mam nadzieje, ze u Was lepiej, sublokator pojdzie w cho....., choroby i alergie
        mina jak reka odjal, Didi przestanie sie martwic na zapas, a my z Jola szybko i
        bezbolesnie urodzimy w terminie lub jego okolicach smile))))
        Didi, ja tez na poczatku bralam duphaston i magnezin, bo mialam jakies
        krwawienia i podczas kontroli lekarz zauwazyl jakiegos krwiaka,ale nastepnego
        dnia, po dokladnym badaniu go wykluczyl i bylo ok, moglam odstawic leki. Teraz
        za to neka mnie zgaga, krwawienie z nosa i dziasel sad(( Juz mam doscy - co
        wycieram nos to leci ciurkiem sad((Ale juz blizej niz dalej

        Do do zabawek, to Paula ostatnio na kuchni gotuje zupy z muszelek zbieranych
        latem nad morzem, karmi nas i poi wyimaginowanymi potrawami i napojami. Do tego
        kredki, wodny mazak, ksiazki, klocki lego, no i lale. Pomyslow na nowe prezenty
        brak, bo Paula ma tego tyle,ze wydaje mi sie, ze juz nic nie trzeba. Ostatni
        zakup - Pluto na smyczy, szczekajacy i chodzacy.

        co do spania to podobnie jak u wielu z Was - spi dlugo rano, potem jak zasnie
        po poludniu, to 2,5-3 godz, i szaleje do 23, a jak nie spi to o 20 juz jest
        spokoj w domu. Nocnik dalej w odstwce sad(( zobaczymy w nowym mieszkaniu -
        bedzie cieplej to i lzej ubrana i mozna bedzie sprobowac.

        W dzien babci dzwonilysmy do Polski i Paula powiedziala przerobiony wierszyk -
        Babciu Babciu cos Ci dam, jedno serce.....super jej wyszlo smile)) dziadkowi
        zdrowia zyczyla smile

        Ufff, rozpisalam sie. Pozdrawiam slonecznie
        Ania i Paula
        • camilcia Re: Styczeń 2003 :) cz.2 23.01.05, 17:03
          Najlepsze życzenia dla Dawcia!

          Maja właściwie nie je dużo słodyczy, czekolady wcale nie lubi, za to mamby może
          zjeść całe opakowanie na raz. Najgorzej jak jest u kogoś, u teściowej np. je
          dużo ciastek, u niani jadła lizaki, aż w końcu powiedziałam, że Maja woli
          jabłuszko niż lizaka i Maja ku mojemu zdziwieniu się zgodziła, no i jeszcze
          kiedyś zapytałam niani czy będzie płacić za dentystę Majki wink mała uwielbia
          rodzynki, suszone śliwki i morele, to bardzo dobry substytut.

          Jolu, ja Cię naprawdę podziwiam, że tak jeździsz i tyle rzeczy robisz a tu już
          tuż tuż. Kurcze ja w ciąży nie jestem a mi się nieraz ruszyć nie chce smile co do
          teściów – życzę cierpliwości, bądź dzielna.

          Moniko, no to jednak udało się przetrzymać to szkolenie? Pierwsze koty za płoty
          (co za dziwne powiedzenie) mam nadzieję że się za bardzo nie martwiłaś o Gosię
          i troszkę odpoczęłaś. Och, ten sklep – zazdroszczę.

          Magda, jakbyś pisała o tym co się u nas dzieje, dosłownie, ja już czasem nie
          mam siły i boję się że wybuchnę, czasem już podnoszę głos i wcale się z tym
          dobrze nie czuję. Bo Maja jest urocza i rozbrajająca ale także czasem męcząca
          swoim uporem, wyciem itp. Tylko sobie tłumaczę że to przejdzie, ale jakoś tak
          wychodzi, że w momentach najmniej odpowiednich ona rozrabia! No i nieprzerwanie
          biega/skacze/włazi/krzyczy... uff

          Spotkanie – pasuje

          Aniu, fajnie z tym mieszkankiem, niech Wam się dobrze mieszka. Wiesz, może
          Pauli po prostu pękło jakieś naczynko, niegroźne, jakoś bardziej się napięła,
          no ale niech oceni lekarz, to zawsze bardziej uspokaja.

          dziewczyny, dbajcie o siebie, dzieciaki chore - wracajcie do zdrowia!

          my mieliśmy fajny weekend, wczoraj byliśmy na sankach, dzisiaj też - Maja
          zachwycona. teraz buduje wieżę z klocków, Marcin pojechał do pracy bo ma
          służbę.
        • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 23.01.05, 17:18
          Ania jeszcze troszke sie wstrzymaj z szalenstwami,do porodu jeszcze troszke
          czasu,pomysl,ze jak urodzisz teraz to bedzie wczesniaczek i dlugo bedziesz w
          szpitalu,a wtedy co z Paula.Tak wiec oszczedzaj sie jeszcze ze 4 tygodnie.
          Trzymam kciuki,zeby z mieszkankiem wypalilo,mam nadzieje,ze za tydzien bedziesz
          do nas pisac z cieplego,nowego mieszkania.
          Uwaga narzekania ciag dalszy. Tesc siedzi na kanapie,tesciowa tez,on mowi,ze
          zalozylby inny sweter,ona wstaje podaje mu,on mowi,ze inny,szuka dalej,znowu mu
          sie nie podoba,wiec tesciowa szuka dalej i w koncu mu sie podoba,no szlag by
          mie trafil. To tesciowa musi mu nalac wode,on jest zmeczony,przy sniadaniu
          chcial kawalek ryby,ktora stala na talerzu przed nim,mowi,zeby mu tescowa
          ukroila,ona mowi,ze tam jest noz i niech ukroi,ale on mowi,ze ona ma to zrobic
          i ona musiala wstac,obejsc pol stolu i mu ukroic.
          Szymonowi kaze tylko sie przytulac i on teraz od razu zwiewa jak on sie
          zbliza,poza tym Sz musi sie bawic tak jak on chce.Najlepsze jest to,ze ja cos
          mowie do Szymona,a on to powtarza i mowi zrob to dla dziadka i tak ciagle.
          Najbardziej mnie jednak oslabia to,ze tesc sie cieszy jak Szymon robi cos
          zle,np rzuca zabawkami w niego,a tesc sie smieje,no jak mozna byc tak
          niemyslacaym o konsekwencjach?? Zapomnialam napisac,ze rowerek smierdzi guma
          tak,ze ja nie moge przebywac blisko,bo mam odruch wymiotny. Lampka juz calkiem
          zepsuta,Szymon bardzo zawiedziony i bardzo o przezywa,wlasnie dlatego nie lubie
          tandetnych zabawek.
          Buziaczki-Jola
          • camilcia Re: Styczeń 2003 :) cz.2 23.01.05, 18:39
            Jolu, niezłe, niezłe, ja bym już 3 razy zdążyła zrobić awantuę (na miejscu
            teściowej), niestety chyba tak go przyzwyczaiła, tak jak moja teściowa Marcina,
            że miał podane i długo do niego nie docierało, ze ja mu podawać nie zamierzam,
            no chyba że właśnie mam na to ochotę

            tak sobie przemyślałam moje zniecierpliwienie i doszłam do wniosku, że tak
            naprawdę nie jest spowodowane zachowaniem Mai, tylko moim brakiem czasu. nie
            mam na nic czasu, wszystko odwalam, sprzątanie po łebkach, lekcje przygotowane
            na ostatnią chwilę, nie mówiąc już o spaniu, hobby czy języku. wkurza mnie
            to!!!!!!!! wszędzie biegiem, z Mają się bawię a myślę że już się muszę spieszyć
            gdzieś. aż się popłakałam (tak oczyszczająco) i wiecie co Maja zrobiła -
            przyniosła mi 'monia' smile
    • benfi Re: Styczeń 2003 :) cz.2 23.01.05, 19:33
      Hej
      My dzisiaj wreszcie zobaczyliśmy jakiś śnieg tej zimy, pojechalismy 30 km za
      Wrocław tam jest góra Slęża i było pełno śniegu. Dodatkowo dzisiaj była super
      pogoda słoneczko cieplo i taki bielutki śnieg, taka zimę to ja uwielbiam.
      Oczywiście pozjeżdzaliśmy na sankach ,porzucaliśmy się sniegiem, było poprostu
      super. Wreszcie naładowalismy akumulatory. Ja myśle, że ostatnio wszyscy tacy
      rozdrażnieni i zmęczeni chodzą przez tą pogodę zimno ,szaro, deszczowo i tak
      mało światła. Sama zauważyłam, że ostatnio jakaś rozdrażniona jestem.
      Imie Beniamin to pomysl mojego męża, uparl sie i nie chcial odpuscić ja jakoś
      srednio byłam przekonana w końcu doszliśmy do porozumienia ,że jak będzie
      dziewczynka to ja wybieram imię a jak chłopczyk to Beniamin będzie no i mamy
      chłopczyka :o)). Teściowa na początku też nie chciała zaakceptowac tego
      imienia,ale w sumie nie miała wyboru,a teraz to już nikt nie wyobraża sobie że
      mógłby sie inaczej nazywać.
      Jolu i Aniu uważajcie na siebie,te ostatnie miesiące to już naprawdę cięzkie
      są. Ja całą ciąze miałam taką, że energia mnie rozpierała. Nie miałam żadnych
      mdłosci, zachcianek, nie chorowałam. Energii miałam za dwoje :o)). Pracowałam
      prawie do ostatniego dnia, a w piątym miesiącu byłam w Chorwacji i podróż ponad
      1000 km i upały zniosłam super. Najbardziej uwielbiałam nurkować i oglądać
      rybki, a razem ze mną Beniamin w dośc dobrze zarysowanym już brzuszku (eeech
      jak sobie wspomnę). Poród mi trochę nie wyszedł ale nie można mieć wszystkiego
      (chciałam rodzić w wodzie a skończyło sie szybką cesarką w znieczuleniu ogólnym
      bo lekarze obawiali sie o dziecko.
      Co do słodyczy to tęz staram się Beniaminowi ograniczać, je jakieś
      herbetniczki, ciasta domowej roboty, suszone owoce (całe szczęscie on uwielbia
      rodzynki)
      Miłego wieczorku i życzę wszystkim lepszego nastroju i więcej cierpliwości do
      naszych dzieciaczków. Ja po dzisiajszych szaleństwach na roziskrzonym słońcem
      śniegu czuję sie jak nowonarodzona.
      Pa Ania










    • franca1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 23.01.05, 21:53
      Dawciu z okazji dzisiejszych urodzin wszystkiego, co najpiękniejsze, dużo
      radości, uśmiechu życzy Olga z mamą.
      Składamy też najserdeczniejsze życzenia dla Szymona, gdyby jutro nie udało mi
      się do Was zajrzeć. Szymonku rośnij zdrowo, dużo się śmiej.

      Olga znowu szaleje, i tradycyjnie nie spała w dzień, gotuje na kuchni i karmi
      nas i królika. Wczoraj padła po 23 na kanapie z P. i tak spali do rana, oj
      chyba u nas zaczyna się „era tatusia”, czekam na to z utęsknieniem 
      A ja dzisiaj wreszcie kupiłam sobie spodnie narciarskie – długość i rozmiar
      idealne, cieszę się, bo już w czwartek jadę w Tatry, późny ten początek sezonu,
      już nawet jestem spakowana, Olga pewno jakoś sobie poradzi.
      Wieczorem stwierdziła, że idzie do babci i tam będzie spała, w ogóle nie
      chciała wracać do domu, już liczyłam na miły wieczór z mężem, ale on się złamał
      i poszedł po córę, a teraz ze smakiem je to, co mu ugotuję  Ach Ci tatusiowie,
      kończę, bo zagląda mi przez ramię i nie reaguje na moje krzyki, że to prywatna
      pisanina ….

      Dobranoc moje drogie
      Magda
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 23.01.05, 22:10
        Zalozylam forum prywatne,choc w sumie nie wiem czy juz chcemy sie tam przeniesc.
        Z tego co zrozumialam dostep maja wszystkie osoby,ktore upowaznie do
        tego,oczywiscie upowaznilam wszysktkie piszace mamy. Moge tez przekazac
        moderowanie dowolnej osobie i rowniez dodac kogos do moderowania. Poza tym
        mozna na biezaco dodwac i usuwac osob upowaznione do pisanie na forum. Forum
        jest ukryte to znaczy,ze tylko osoby upowaznione moge czytac i pisac.
        Podam link,ale jak ktos chce po koleji to przeba wejsc na Forum prywatne,wybrac
        podforum Dziecko i tam juz powinno byc forum Styczen2003.
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25493
        Narzekania ciag dalszy: moj tesc nie umie obslugiwac naszego pilota,TV ten sam
        od 7 lat,rozlozyc lozka,,zapiac smyczy psu,nalac sobie wody do szklanki.
        Komentarza chyba nie musze dodawac.
        Buziaczki,musze jeszcze isc z psem,a juz mam ochote polozyc sie spac,zeby od
        niego odpoczac-Jola
        • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 23.01.05, 23:38
          Hej!
          Najlepsze zyczenia dla Wiktorka, Olesia i Dawcia -wybaczcie ale juz sie
          pogubilam kto ma urodziny i komu zyczylam a komu nie.
          Aniu uwazaj na siebie juz niedlugo wink)) Jolus jak zwykle Cie podziwiam za
          opanowanie jak dla mnie to Ty bardzo malo marudzisz wziawszy pod uwage osobe
          Tescia.
          Dziekuje za gratulacje z powodu Henia chociaz troche mnie zawstydzily. Akurat
          po tym zebraniu oprocz poczucia dumy mialam jeszcze sporo przemyslen i stanely
          mi przed oczami wszystkie moje rodzicielskie wpadki. Raczej zastanawialam sie
          jak to sie stalo ze nie udalo nam sie Go popsuc. I tak sobie mysle ze to
          nieprawda ze wszystkie dzieci w danej rodzinie sa wychowywane tak samo. Henio
          byl chyba traktowany najsurowiej (widze ze Zosi o wiele wiecej odpuszczamy, mam
          wiecej spokoju i tolerancji przy Heniu mialam duzo wiecej sztywnych regul
          ktorych bronilam jak niepodleglosci a teraz widze ze czesto bez sensu). Czasem
          mam pretensje do siebie kiedy widze ze On za bardzo przejmuje sie roznymi
          rzeczami i bywa nadodpowiedzialny.I znowu nasze klopoty ze Stasiem wynikaja
          chyba z tego ze przez jakis czas usilowalismy naiwnie stosowac ten sam klucz
          zanim dotarlo wreszcie do nas ze on nie pasuje do tego egzemplarza. crying( To co
          motywowalo Henia kompletnie zniechecalo do dzialania Stasia.A Zosia?? Ma silny,
          stanowczy charakter a my chyba wiecej spokoju i pewnosci siebie i luzu -tylko
          co z Niej wyrosnie ????? smile)))
          Pamietam o tych testach alergicznych ale to juz na jutro bo oczy mi sie kleja.
          Mielismy intensywny weekend -odrabialam rozne zaleglosci po ospie i inne(np
          udalo mi sie wyczyscic szuflade z cerowaniem i naprawianiem ubran).
          Moniko dobrze ze wyjazd juz za toba i nie bylo tak fatalnie no i szczesliwie
          wrociliscie.
          Melduje obecnosc na spotkaniu w Blue City.
          Buziaki Skrzynka
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 24.01.05, 10:25
      Witam,
      Spóźnione ale najserdeczniejsze życzenia dla Dawcia i Olesia oraz dla
      dzisiejszego jubilata Szymona.
      Ja już w pracy, chociaż nie do końca jeszcze zdrowa, mam jeszcze katar. Mati na
      szczęście już zdrowy, martwi mnie, że ostatnio często narzeka , że bolą go nogi
      i pokazuje na kolanka. W środę, jak się obudził z drzemki strasznie płakał i
      pokazywał na kolanka, aż teściowa nie wiedziała co zrobić i dzwoniła do mnie,
      na szczęście nie powtórzyło się to więcej, może to od leków, które ostatnio
      brał, jak już całkiem wydobrzeje to pójdziemy z nim do ortopedy.
      Jola, ja również podziwiam cię za cierpliwość i opanowanie, nie denerwuj się,
      lepiej się nie przejmować, wiem że łatwo się mówi i radzi, ja na twoim miejscu
      pewnie bym już dawno wybuchła. Ale pomyśl, że nie długo teście wyjadą i
      będziesz miała błogi spokój.
      Ania, życzę aby z mieszkaniem wszystko się ułożyło, i aby dzidzia przyszła na
      świat już w nowym, ciepłym mieszkanku.
      Spotkanie 5 luty mi pasuje, będę na pewno.
      Fanca, miłego pobytu w Tatrach i udanego szusowania po stoku. Rozumiem, że to
      wyjazd firmowy i Olga zostaje z tatą.
      Wstępnie jesteśmy zaproszeni na wesele w sierpniu, ale aż w Sandomierzu,
      zastanawiamy się co z Matim, moi rodzice też będą jechać, mama mówi, żebysmy go
      wzięli, będzie zapewniony hotel dla gości przyjezdnych, ale ja sama nie wiem,
      z nim się nic nie ubawimy.

      Pozdrawiam
      Dorota & Mati
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 24.01.05, 10:53
        Juz wiekszosc pisze na nowym forum,wiec zapraszam tam.
        Jak ktos nie bedzie mogl sie dostac to piszcie tu,bedziemy tu jeszcze zagladac
        lub do mnie na jogaj@wp.pl
        Podaje jeszcze raz link:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25493&w=19776923&a=19792419
        Pozniej wstawie go w sygnaturke.
        Buziaczki-Jola
    • jogaj Re: Nowe miejsce 25.01.05, 22:12
      Przenioslysmy sie na forum prywatne:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25493
      Jak macie problemy z wejsciem lub znalezieniem nas piszcie tutaj lub na
      jogaj@wp.pl
      Pozdrawiam-Jola
      • jogaj Re: Nowe miejsce 30.01.05, 10:04
        Przenioslysmy sie na forum prywatne:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html ?f=25493
        Jak macie problemy z wejsciem lub znalezieniem nas piszcie tutaj lub na
        jogaj@wp.pl
        Pozdrawiam-Jola
        • jogaj Re: Nowe miejsce 11.02.05, 09:12
          Przenioslysmy sie na forum prywatne:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25493
          Jak macie problemy z wejsciem lub znalezieniem nas piszcie tutaj lub na
          jogaj@wp.pl
          Pozdrawiam-Jola
          • jogaj Re: Nowe miejsce 03.03.05, 15:31
            Przenioslysmy sie na forum prywatne:
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25493
            W razie watpliwosci piscie tutaj lub na jogaj@wp.pl
            Pozdrowienia-Jola
    • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.03.05, 09:21
      Przenioslysmy sie na forum prywatne:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25493
      W razie watpliwosci piszcie tutaj lub na jogaj@wp.pl
      Pozdrowienia-Jola
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 26.04.05, 10:06
        Przenioslysmy sie na forum prywatne:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25493
        W razie watpliwosci piszcie tutaj lub na jogaj@wp.pl
        Pozdrowienia-Jola
        • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 04.05.05, 09:24
          Przenioslysmy sie na forum prywatne:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25493
          W razie watpliwosci piszcie tutaj lub na jogaj@wp.pl
          Pozdrowienia-Jola
          • jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 03.01.06, 19:06
            Przenioslysmy sie na forum prywatne:
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25493
            W razie watpliwosci piszcie tutaj lub na jogaj@gazeta.pl
            Pozdrowienia-Jola
            • camilcia Re: Styczeń 2003 :) cz.2 02.11.06, 12:30

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka