franca1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 10.01.05, 14:39 Ja mogę 5 lutego i wydaje mi się, że większości pasuje ten termin. To co dziewczyny macie jakiś pomysł na karnawałowe przebranie Olgi, albo jakiś wykrój magda Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 10.01.05, 15:02 Jestem za 5 lutym, tylko gdzie się spotkamy, żeby wszystkim pasowało. Franca, widziałam w Wola Parku na górze taki sklepik z przebraniami, tylko nie wiem czy takie małe też są. Czy wam też się tak nie chce nic robic z poniedziałku, bo mi okropnie. Pozdrawiam Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 10.01.05, 17:37 Adasiu wszystkiego co najlepsze,zdrowka,radosci i super zabaw oraz spotkan ze styczniakami. Ja dzis jakas cala polamana jestem,wszystko mnie boli,najbardziej kregoslup w okolicy krzyzowej,czy to cos moze miec wspolnego z przgotowaniem do porodu? Nic mi sie nie chce,nie mam na nic sily,normalnie czuje sie zdechla. Bylam u kumpeli,jak szlam byla okropna pogoda,a jak wracalam zrobilo sie tak cieplutko i juz nie wialo,w ogole nie chcialo mi sie wracac do domu,ale balam sie,ze Sz zasnie mi w wozku,wiec nie bylam dlugo. LEce troche polezec. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 10.01.05, 20:29 Najserdeczniejsze życzeniaa dla Adasia!!!! Danwiku! Wczoraj wypozyczyliśmy sobie film "Nigdy w życiu". Może nie jest to jakieś arcydzieło, ale myślę, że jeśli jeszcze tego nie widziałaś - na pwno poprawi Ci humor)) Co do mówienia. Gosia gada jak najęta. Pełne zdania i też śmiesznie odmienia, choć czasem zachwycam się jej polszczyzną, bo czytaliśmy Gosi od urodzenia ksiązki i są efekty. Gosia zwraca się do wszystkich w wołaczu - np. adasiu, mamusiu itp. Czasem wtrąci coś po angielsku - pojedyncze słowa lub fragment piosenki. Ma ostatnimi czasy manierę nadużywania słów "ponieważ", natomiast", "niestety" itp. Jest fanką liczenia i liczy wszystko co da się policzyć. Po polsku do 15 (tyle jest schodów do mieszkania), po angielsku do 5. Aż trudno mi uwierzyć, że w październiku śmiłam się, że Gosia zn angielski tak samo jak polski - tzn. w każdym języku mówiła 3 słowa. Postępy w polskim zrobiła kolosalne - właściwie mówi już wszystko. Angielski oczywiście raczkje)) Zna jakieś 40-50 słówek. nie wiem czy może to nie zbieg okoliczności, ale Gośka rozgadała się po zapisaniu do Helen Doron. Zmieniły się nam plny przez weekend. Postanowiliśmy o dziecię zacząć się starć ciut później, bo wpadliśmy na pomysł, aby zabrać Gosię jeszcze na porządne wakacje - bo potem może byc już trudno. Chcemy w czerwcu wyruszyc do Bułgarii. rewelacyjne oferty znaleźliśmy. Była któraś z Was tam ostatnio? Co wiecie o przewozie wózka samolotem? Wyliczyliśmy że 2 tygodnie HB wyjdą nas z opłatami lotniskowymi i ubezpieczeniem ok. 3.800 zł. Marzeno! co u Ciebie????? Jak czuje się mąż? Jolu! Wojtuś! Wojtuś! Wojtuś! Do Robert będą mówić Rocio, a do Huberta - bercik! A Wojtuś to Wojtuś! I patron Polski!!! Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 10.01.05, 21:00 Ja ledwo zyje,a jeszcze Szymonowi zaczal sie katar,pewnie wszystko przez ta pogode,kto to widzial 10 stopni w styczniu. Monika do wozka w samolocie to na pewno Ania ma duze doswiadczenie w tym wzgledzie,ale ja wiem,ze parasolke to bez zadnego problemu,a ostatnio jak moja siostra leciala tanimi liniami to ludzie mieli trojkolowca na pompowanych kolach i tez nie bylo problemu,nie byl nadawany jako bagaz tylko normalnie w wejsciu do samolotu go oddajesz. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 10.01.05, 22:16 Hej! Wczoraj z powodu urodzin Henia nie dalam rady wpasc wiec dzis zalegle ale naj najlepsze zyczenia dla powaznych naszych styczniowych dwuletnich mezczyzn - Wojtusia i Adasia. Impreza sie udala jak tylko znajde minutke wrzuce zdjecia chyba najlepiej udalo mi sie przebranie Obeliksa -Stas. Henia dzis dopadla ospa-biedaczek przejdzie mu bal karnawalowy w szkole na ktore bylo to przebranie Asteriksa dobrze ze choc wczoraj sie nim nacieszyl. Znosi troche gorzej jak Stas, swedzi Go i jest caly nieszczesliwy (( no i ma wieksza goraczke. Zosia marudzi i ma 37 ale poza nowa wysypka alergiczna (buzia i dlonie) -jak widzisz Kini jedziemy na jednym wozku (((-na razie ospy nie widac. Oba terminy spotkania i 29.01 i 5.02 nam pasuja Sublokator precz zgin calkiem!!! Sewerynki jak imprezka i zdrowie Wojtusia ?? Jolu albo troche Ci siadl kregoslup albo to juz przepowiadajace oznaki porodu - moga byc bole z krzyza ale spoko to jeszcze moze potrwac. Trzymaj sie otaczam Cie struga usmiechnietych mysli )) Danwiku duzo sily )jeszcze dlugo Ci potrzebna. Cystografia mikcyjna -najbardziej nieprzyjemne jest wprowadzenie cewnika do pecherza ale cewniki sa teraz cieniutkie i miekkie.Niestety na 100% refluks da sie wykluczyc tylko tak wiec jesli jest powazne jego podejrzenie to ja bym zaryzykowala. Cystografia nie tylko odpowiada czy jest czy nie ma ale dokladnie jakiego jest stopnia a od tego zalezy jakiego typu leczenie sie podejmuje (USG nie da tak dokladnej odpowiedzi) -nieleczony refluks jest podstepny ale moze doprowadzic do nieodwracalnego uszkodzenia nerek i ich niewydolnosci (ja pewnie mam na tym punkcie fiola bo duzo sie za czasow studiow i stazu krecilam w klinice nefrologii na Litewskiej a tam trafialy takie dzieciaczki na stacje dializ)Tam bylo takich badan wykonywanych mase i z tego co wiem nie ma zagrozenia jesli chodzi o jajniki czy jaderka. Nie wiem co mialam jeszcze napisac ale K. stoi mi nad glowa wiec koncze. Buziaki Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
ewakop Re: Styczeń 2003 :) cz.2 11.01.05, 09:33 W imieniu swoim i Adasia dziękuję bardzo wspaniałym Styczniakom i ich mamom za cudowne życzonka. Impreza była na słodko: tort, lody, słodycze i szampan. Adaś pił soczek, bo szampanik mu nie smakował z dorosłego kieliszka i robił z wszystkimi „zdrówko!”. W tym roku już zdmuchnął świeczkę, w tamtym roku się jeszcze bał. Zdjęć niestety nie będzie, bo mój mąż zostawił aparat na imprezie Sylwestrowej, chciałam pożyczyć od szwagierki, ale zapomniała wczoraj przywieźć. Są tylko nagrania kamerą. Prezentów cała masa, aż trudno wyliczyć. Z ręką już dobrze. Biorę jeszcze antybiotyk, ale myślę, że nie będzie konieczności cięcia, bo goi się ładnie. Teraz mam następny problem, Uniqa odmówiła wypłaty odszkodowania za naprawę mojego samochodu, po wrześniowej stłuczce, bagatela 7tys. zł. Twierdzą, co nie jest zgodne z prawdą, że za późno zgłosiłam szkodę, a ja zgłosiłam szkodę telefonicznie tego samego dnia. Tylko później jak poszłam osobiście zgłaszać, to się okazało, że mam jakąś inną polisę i likwidacja szkody może się odbyć jedynie w sieci dealerskiej Opla, o czym nie poinformował mnie ich „niedouczony” pracownik. I to kolejne zgłoszenie u dealera było już po terminie. Teraz muszę to wszystko wyjaśniać, odkręcać, nakręcać. Koszmar !!!!!!!!!! Nie dość, że się płaci kolosalne kwoty za ubezpieczenie, głównie za autocasco, to jeszcze na każdym kroku robią ci problemy. Kasiu, do szkoły rodzenia na Karowej chodziłam do położnej Anny Stasiewicz, a na zajęcia z basenem do Pawła Cukrowskiego. To jednak nie chodziłyśmy razem. Słyszałyście, że w Bełchatowie na Górze Kamieńsk (na hałdach) są już przygotowane wyciągi i trasy zjazdowe, to będzie chyba najbliższa W-wy większa górka. Niestety z powodu braku śniegu wszystko jest unieruchomione. Didi, gdzie byliście na nartach??? Skrzynko, z okazji urodzinek wszystkiego Naj dla Henia!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 11.01.05, 10:43 Adasiu, spoznione zyczenia wszystkiego co najpiekniejsze w zyciu, zdrowia i milosci zycza Ania i Paula **** Co do przewozu wozka w samolotach, to spokojnie - przewaznie nadaje sie juz na check-in, czasami schodzi sie z wozkiem i przed samym wejsciem do samolotu odbieraja i wkladaja do luku bagazowego - wszystko zalezy od lotniska, z Polski nigdy z wozkiem nie lecialam wiec nie wiem jak to jest, w Berlinie, Rzymie zawsze na check-in zostawialam, w Neapolu z plyty lotniska brali. Wejdz na strone linii, ktore organizuja przelot i poczytaj. Jakby jakies inne pytania to jestem do dyspozycji. Aaaa, niewazne, jaki wozek, zawsze biora. Jolus, odpoczywaj duzo. Nie przypominam sobie co prawda jak bylo z pierwsza ciaza, czy mialam bole czy nie, ale lepiej sie oszczedzac. U mnie jedynym problemem jest ten cholerny (przepraszam) zylak, ktory pobolewa i od niego "ciagnie" mnie noga, tak wiec nie moge za dlugo stac, juz lepiej jak chodze. Ewa wspolczuje z autem, u nas po stluczce (ktos w nas walnal) pieniadze polisa oddala w ciagu tygodnia - tyle ile potrzebowali na zrobienie zdjec, obejrzenie szkod. A my oprocz tego, ze szukamy mieszkania (jest cos na oku, ale na razie modle sie, zeby wypalily rozmowy), szukamy tez wiekszego i bardziej ekonomicznego auta -niestety renault, mimo ze nam sie podoba, jest 4-osobowy - niby akurat na nasza czworeczke, ale pamietam, ze Paula czesto ulewala i zdarzalo Jej sie krztusic, wiec boje sie, ze teraz tez tak moze byc i wolalabym siedziec z dziecmi z tylu podczas jazdy. Marzy nam sie multipla, zafira albo cos w tym stylu, ale pewnie jedyne na co nas bedzie stac, to jakis kombik - pozyjemy, zobaczymy. Renault udalo nam sie kupic bardzo taniuchno - 1300 euro + 350 przepisanie wlasciciela, a ten sam model w PL kosztuje 17 tys.zlotych. Dzisiaj pogoda do kitu (poki co), mgla i zimno. Juz nie moge sie doczekac innego mieszkania z normalnym ogrzewaniem!!! Ale szczescie nam sprzyja - auto mialo miec do wymiany swiece i okazalo sie, ze bez nich jest w porzadku (stalo 8 dni pod domem tesciowej)- uffff!!!! Tutaj juz obnizki, ludzie szaleja, a ja w koncu znalazlam buty, ktore mi sie podobaja (stare sa tak zlazone, ze szok!, ale byly wygodne i nie mialam serca ich wyrzucic) i nie kosztuja duzo bo 40 euro. Moze dzisiaj wyskoczymy kupic. Ogladalam tez buty dla Pauli na wiosne - znalazlam tylko jedne sandalki, ktore mi sie podobaja, no ale z tym jest jeszcze czas - podobno zima tak na dobre jeszcze nie przyszla. W sklepie sportowym dresy, bluzy, koszulki, buty adidasa, nika itp przecenione o 40 %, ale na razie nie moge nawet miezyc, wiec poczekam do wiosny. Jak widzidzie ja tez maniaczka zakupowa ))) Danwik, faktycznie film "nigdy w zyciu" mozna sobie obejrzec na poprawienie nastroju - mam na komputerze, a ksiazke czytalam 2 razy. W kazdym badz razie trzymaj jak teraz. Kasia, zyczymy przegnania chorobsk skrzyniatek!!!! Pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
sewerynki Re: Styczeń 2003 :) cz.2 11.01.05, 11:24 No coz. Mam tylko sekundke bo wojtek zajal sie bajka. zdazylam cos wrzucic na zoladek i tyle. U nas ciezko. Trzy minione dni wypisane z zyciorysu. Wojtek nigdy wczesniej nie byl tak rozlozony przez chorobe. Lecial przez rece, temp dochodzila do 40 i nie szybko spadala po podaniu lekarstw. anytbiotyk zaczal dzialac dopiero dzis, temp spadla do 37.3 i ostatni Ibufen byl o 1 w nocy. Ale teraz b. brzydko, mokro kaszle i nie wiem co to oznacza. Moze jutro przyjedzie lekarka, wolalabym zeby ktos go osluchal. Gdybym to sama umiala ... I jeszcze to ze do pracy musze isc. Przynajmniej wtedy nie mam czasu myslec. Plakalam przez to wszystko bo choc wiem ze nie powinnam to jakos mam wyrzuty sama do siebie ze nie umiem sie dzieckiem zajac odpowiednio bo tak mi choruje. wszyscy w pracy wzosza oczy do gory jak mowie ze on znowu chory. nie mam sily wiecej pisac. urodziny byly .... zadne, torcik i 39.6. wysle zdjecie.pa Odpowiedz Link Zgłoś
agniesz76 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 11.01.05, 12:16 Cześć dziewczyny, dzisiaj trochę wiatr się uspokoił to wyrwaliśmy się na chwilę na spacer, ale zaraz nadeszły chmury i musieliśmy wracać do domku. W sumie jest ciepło i zastanawiam się nad sensem zakładania Patrykowi kombinezonu. Wojtusiowi życzymy sto lat!!! Sewerynki absolutnie się nie umartwiaj i nie miej pretensji do siebie. Może wychoruje się teraz a później będzie spokój. Na spadek gorączki można przyłożyć lód albo coś zimnego na wątrobę, tak polecała pielęgniarka. Patryk w zeszłym roku miał urodziny z gorączką, nie zchodził z rąk, był bardzo marudny i nie spał po nocach. I lekarze nie wiedzieli co mu jest! Najgorsza to jest ta niepewność. Skrzynka ja nie odrodzam CUM-u tylko zastanawiam się nad innymi możliwościami. Bo nawet jeżeli wyjdzie że jest reflux to i tak najczęściej leczy się go zachowawczo, czyli furagin, badanie moczu i USG. A na zakażenie dróg moczowych polecam przemywanie ryvanolem, albo robienie przemoczków na noc, jeżeli jeszcze jest pampers. Ja też proszę o tabelkę, to się dopiszę! Pozdrawiam AGnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 11.01.05, 16:35 Hejka! Synek Heninek wysypany strasznie a Zosia ma 37,8 katar i doslownie JEDNA krostke na szyi -wiec to jednak prawda ze im ktos mlodszy tym lepiej znosi. Iwonka dobrze ze goraczka spadla, moim zdaniem absolutnie nie masz co do siebie miec pretensji, przeciez Wojtus nie choruje z Twojej winy, po prostu taki ma uklad odpornosciowy -zobaczysz teraz trudno Ciw to uwierzyc ale minie MU i wyrosnie na zdrowego silnego przystojnego faceta )) Ja na duza goraczke robie oklady z mokrej chlodnej pieluchy na glowe, kark, raczki nozki itp. Przykre ze takie smutne urodzinki wyszly. Zosia mowi coraz wyrazniej wlasciwie teraz nie przybywa jej slow tylko te co sa nabieraja coraz bardziej ludzkiej formy (i coraz rzadziej musze robic za tlumacza )No i zadnia coraz bardziej dlugasne choc roi sie jeszcze w nich od kwiatkow _"Heniu jeśt jeśćie noć, nie ma dzienia!" i uwielbia ozdobniki typu - jakoś, chyba, no nie no!,no wiesz,no co ty! przeciez itp. Uff w przedszkolach polowa dzieciakow jak ta zima nie przyjdzie wreszcie wykonczymy sie wszyscy (( a pamietacie jak w zeszlym roku slimaczylo sie zimnisko i mialysmy dosc i zaklinalysmy wreszcie wiosne a potem lato?? Moze zaczniemy czarowac zime?? To co od jutra z samego rana wszystkie razem )))? BUziaczki dla wszystkich Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 11.01.05, 17:31 Skrzynka ja jestem za zaklinaniem,przeciez nie moze tak byc,zeby zimy nie bylo. U Was widze ksiazkowo z ta ospa oby Henia swedzialo jak najmniej. Moj maz jeszcze nie wrocil z pracy,nie mogl zapalic samochodu,cos sie stalo z akumulatorem,podejrzewa,ze ktos probowal go ukrasc,samochod ma 10 lat,no i czeka teraz na kolege,zeby go zaholowal do moich rodzicow do garazu i bedzie probowal sam go naprawic,zawsze to taniej. Ja czekam na niego jak na zbawienie,bo bole krzyza nie mijaja,a Sz w zwiazku z katarem marudny. Z lista to najlepiej by bylo,zeby do mnie na jogaj@wp.pl dziewczyny przyslaly swoje dane do uzupelnienia i wtedy ja ja rozesle do wszystkich do ktorych bede miala adresy. Dane potrzebne: data ur dziecka,miasto,ew.adres domowy,telefon kom,tel domowy,komunikator (np numer gadu-gadu),no i email.Wszystkie dane dobrowolne. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) cz.2 11.01.05, 22:01 Jolu, oszczędzaj się w miarę możliwości! kurcze, akurat teraz z tym samochodem... może to drobiazg się okaże, oby. Skrzynko, zdrówka dla dzieciaczków, w sumie to dobrze że będziecie mieć już z głowy, no ale nic to miłego. Iwona, jak zwykle Skrzynka już powiedziała to co trzeba - to nie Twoja wina, Wojtuś teraz nabierze odporności i będzie potem zdrów jak ryba! tak było z moim bratem, pamiętam że on ciągle chorował jak był mały, nawracające zapalenia płuc, bańki, akupunktura, oklepywanie inhalacje itd, przeszło mu. więc cierpliwości, chociaż to trudne Maja też fajnie mówi, kiedyś na studiach robiliśmy derywacje fonologiczne, tzn jak się zmieniają odmiany/dźwięki/sylaby itd jestem zafascynowana słuchając Mai jak mówi 'posmaruj nószem' (zamiast nożem) albo do lwa 'lefu poczekaj na Maję' Zosi 'nie ma dzienia' też jest super. uwielbiam to Maja dzisiaj powiedziała dobranoc dziadkowi i po drodze niestety zauważyła mandarynkę w kuchni, więc jej dałam, nie chciała założyć śliniaka to mówię 'tyko uważaj nie polej się, zamykaj buzię jak będziesz jadła' no i co? oczywiście polała się więc ja zirytowanym głosem 'Maja! uważaj!' a ona zrobiła słodką minkę i: ' Maaama, nie krzycz. kocham cię, przepraszam' no szok! bardzo to było nietypowe biorąc pod uwagę jej ostatnie zapędy buntowniczki my na wakacje w tym roku chyba nie pojedziemy, po 1 ciągle mam nadzieję na 2 kreski i różnie może być, po 2 lecimy na 2 tyg do Brighton na wielkanoc i chyba chyba już nam nie starczy kasy na jakieś fajnie wakacje wyjazdowe. na szczęście w Rawie jest zalew i zawsze można udawać że się jest u babci na wakacjach ale ta Bułgaria fajnie brzmi... co do miejsca spotkania to ja nie mam specjalnych życzeń, nie wiem za bardzo gdzie jest miejsce dla dzieci i mam więc się dostosuję. Odpowiedz Link Zgłoś
agatinus Re: Styczeń 2003 :) cz.2 12.01.05, 08:09 cześć! Jolu uważaj na na siebie, ja też w ostatnim miesiącu narzekałam na kręgosłup, kulałam na nogę, w końcu Twój oraganizm też już jest zmęczony. Oby szybko przeszło Iwonko to nie Twoja wina, że Wojtuś choruje, po prostu niektóre dzieci są mniej odporne, na pewno czasami jest ciężko, ale maluch wyrośnie z tego i nie będziesz później pamiętac o tych chorubskach. Wiki też mówi coraz wyraźniej. Oglądanie shreka minęło, taraz nastała era Toy story, mówi ciągle mama wło chudzia i baz (włącz chudego i baza)) Wczoraj Wiki zaskoczył mnie, bawił się telefonem, słyszę jak sobie gada do słuchawki, podchpodzę, a on naprawdę rozmawiał z moimi rodzicami, pewnie nacisnął przycisk ostatniej rozmowy, on się cieszył, że rozmawia z dziadzią, a dziadkowie jacy dumni ze swojego wnuka) Co do spotkania to nam pasują oba terminy, namówiłam Marka, że dostosujemy swój wyjazd do warszawy w zależności od daty spotkania. Miejsce musicie same zaproponować. Pozdrawiam Agata z Wiktorkiem Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 12.01.05, 09:26 Wojtus, Zosia, Henio - szybkiego powrotu do zdrowia, Szymek - precz z katarem, a Jola - z bolami krzyza!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! U nas ogromny postep mowy nastapil po przyjezdzie do Polski, Paula ogolnie mowila juz sporo, ale tam zaczela mowic pelnymi zdaniami (bardzo wielka zasluga mojej mamy, ktora cierpliwie Jej wszystko opowiadala, tlumaczyla). "Kwiatki" tez sie zdarzaja - nagminne jest "mama pisaj, drapaj", czesto jest "tata dala" albo "mama dal" Poza tym bardzo duzo dobrego robia czesto czytane wiersze Brzechwy, Tuwima i innych polskich autorow. Paula duzo zna na pamiec, ja zaczynam czytac wers, a Paula konczy - Jej ulubione to te dluzsze _slon trabalski, lokomotywa, ptasie radio, zosia samosia, pan maluskiewicz..... Filmy raczej rzadko oglada, nie ma specjalnych faworytow - wczoraj puscilam Jej "Pszczolke Maje" i troche poogladala a potem zaczela korzystac z okazji ze zmywam naczynia i przestawila cale biurko )) Zaraz budze moje sloneczko i pedzimy na bilans 2-latka. Pozdrawiamy wszystkich goraco Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
marzena1975 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 12.01.05, 10:30 Witam!. Dawno nie odzywałam się, ale nie składało się. Widzę że wasze styczniaki niezłe sa w mowie. Moja Ola wprawdzie mówi wyraźnie ale używa jak do dej pory pojedyńczych słów, nawet nie próbuje składać najprostrzych zdań. Ale cóż poczeka może niedługo zmieni się to. Nauka sikania do nocnika w polu, za nic nie chce wołać ani siedzieć na nocniki, oporne to moje dziecko, nie wiedzieć w kogo. A co do sublokatora naszego to walczymy, cały czas. Tomek wrócił w poniedziłek z chemii-trzydniowej i odpukać czuje sie nieżle. Jest ogólnie osłabiony ale tak poza tym nie ma innych ojawów. Ustały bóle głowy na które narzekał przed chemią i wydaje mi sie że jest mniej opuchnięty, ale najważniesze aby wyniszczyc go zupełnie i zmniejszyć guz do jak najmniejszych rozmiarów. To jest pierwszy nasz cel w drodze do zwycięstwa. Wracam do pracy, wczoraj miałam urlop to teraz czas zabrac się do roboty. Pozdrawiam wszystkich solenizantów obecnych i przyszłych.Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 ospa;(( 12.01.05, 15:23 Ja krociutko bo u nas ciezko. Henio rozlozony paskudnie, goraczka i wlasciwie nie ma czystego miejsca bez wysypki (ma ja w srodku uszach, w buzi, miedzy nozkami no doslownie wszedzie) czasem te krostki zlewaja sie ze soba po kilka.Smarowanie zajmuje dobre pol godziny, do tego o ile Stasia fioletowe kropki bawily i ciagle chcial je podziwiac przed lustrem, to Henik esteta i pedant jest swoim wygladem dodatkowo zagnebiony i upokorzony (rzeczywiscie wyglada jak kosmita caly w fioletowe i czerwone plamy,a na buzi w biale kropy od Pudrodermu). Zosia ma jakies 37 i pojedyncze krostki tyle ze jedna w pachwinie ktora jej dokucza bo chodzi z szerokimo rozstawionymi nozkami i pojekuje "ala pupa boli mamusiu". Dobrze ze dzis udalo mi sie wyskoczyc tylko na 30 min zajec i krotkie zakupy i moge byc caly dzien w domu, jutro gorzej bo mam caly dzien do 16 zajecia (( Jolus oszczedzaj sie i niech Szymus gubi katar. Marzenko dobrze ze opuchlizna mniejsza i glowa nie boli. Sublokator -wynocha nie masz tam czego szukac!!!!! Zgin i przepadnij! Trzymajcie sie Wojtus jak tam lepiej? Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 bilans 2-latka 12.01.05, 15:43 Bylam dzisiaj z Paula na bilansie 2-latka, moja corcia rosnie zdrowo i prawidlowo. Wazy 10900 g i ma 85 cm wzrostu, obwod glowki 47.5 cm. Jedynie w marcu musimy pojsc sie zwazyc, bo lekarz sie boi ,ze waga moze spadac (na razie od pol roku stoi w miejscu). Paula byla bardzo dzielna, w nagrode dostala ksiazke )) Marzena, zyczymy wytrwalosci i sukcesow w walce z draniem sublokatorem!! Skrzynki, walczcie z ospa i zdrowiejcie szybciutko! Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 12.01.05, 16:09 Skrzyneczko mam nadzieje,ze juz z gorki bedzie,krostki prosze sie nie umiejscowaci w niefajnych miejscach!!! i nie swedziec. Marzena precz dla sublokatora,w calosci i jak najszybciej i oby maz jak najlepiej znosil chemie. Iwona nie miej wyrzutow,dzieci sa rozne jedne choruja inne nie,ale jak wszyscy mowia wychoruje sie,a potem jak pojdzie do przedszkola to juz nic Wojtusia nie ruszy,zdjecia z urodzin bardzo smutne,ale moze odbijecie sobie na imieniny,albo po prostu jak wyzdrowieje. Aniu Paula faktycznie jakas lekka,Szymon przez te deszcze i malo spacerow ruszyl z waga i dobil do 14,ale przez prawie rok wazyl ciagle 13. Mi sie wydaje,ze waga Pauli jest OK i przeciez to naprmalne,ze dzieci juz tak nie przybieraja w tym wieku. Didi niezla jestes,ze jezdzilas na nartach Wakacje to dla mnie bardzo odlegly termin,ale Bulgaria przyjemnie zabrzmiala,mnie czeka teraz tyle nowego,ze nie wybiegam tak mocno do przodu. Na razie mam taka gore prasowania,ze nie wiem kiedy sie z nia uporam,na razie tylko na nia patrze. Wczoraj dopadla mnie zgaga,z Sz mialam raz,krzyz i pachwiny dalej bola,a dzis jeszcze jakos mi slabo,jednak duga ciaza inna niz piewsza Bylam dzis z kumpela w H&M,ale nic nie kupilam,ja lubie chodzic po sklepach,ale kupuje raczej malo,po pierwsze ciagly brak kasy,a poza tym w moim rozmiarze (nawet bez ciazy) ciezko cos kupic,wiec tylko chodze i ogladam. Katar trwa,ale nie jest zle,apetyt jest,stosuje metody naturalne, czosnek, cebula, miod, cytryna. Cos jeszcze mialam napisac,ale wrocil maz i mnie wybil z tematu. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 12.01.05, 18:59 Marzeno! Dobrze, że Twój mąż przechodzi chemię lekko i lepiej się czuje - trzymam nieustannie kciuki! Skrzynko! Współczuję epidemii. Przechodziłam ospę w wieku 4 lat i nie było najgorzej - i całe szczęście, bo w liceum moje koleżanki rozkładało na kilka tygodni i miały straszną gorączkę, a ja bylam w nielicznej grupie uodpornionych i donosiłam zeszyty. Dobrze więc przejść przez to wcześniej. U nas temat Bułgaria. Od rana do wieczora. My się tak zapalamy zawsze )) Kupiłam już sobie na wyjazd sukienkę )) Ale w ramach oszczędności wakacyjnych zajadam właśnie suchy chleb z sosem po gołąbkach))) Pojedziemy chyba z Reinbowtours do Kraniewa k. Albeny. Znacie może miejscowość albo biuro? Wczoraj mieliśmy kolędę. Chyba księdza w życiu nigdzie nie powitano z takimi honorami. Gosia była zachwycona. A ksiądz chyba zaskoczony bezgranicznym uwielbieniem. Gosia mu gotowała obiady, śpiewała Wśród nocne ciszy, prezentował zabawki)) Gosia też czasem śmiesznie odmienia. Np. Jechaj, Marku! Jechaj! Poza tym Gosia idzie na łatwiznę w mówieniu trzeba ją upominać, żeby nie skracała i upraszczała wyrazów. Jak chce - mówi ładnie, ale zwykle trzeba tłumacza. ufff!!1 Filemon już psokromiony i możemy oglądać. Ja jestem Bonifacym)) Gosia też pewnie waży k. 10 kg. Bilans po moim powrocie z Zakopca. Wrrrr.... Nawet nie mam w czym jechać, bo od 7 lat poszukuję baezskutecznie zimowej kurtki. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 12.01.05, 20:28 A! Jeszcze mi się przypomniało. My Ewo, ubezpieczamy się już tylko w PZU i Warcie. Miałam zawodowo takie doswiadczenia z innym ubezpieczycielami, że wolimy nie ryzykować. Ostatnio prowadziiśmy sprawę facetowi, kt. bankrutował przez Compansę. Wygraliśmy, ale acet już nie ma środków na dalszą działalność. Ani nawet sił. Kobieta z Compensy wyznałą poza procesem, że maj zasadę nie wypłacać odszkodowań, bo doświadczenie wskzuje, że tylko 4 na 10 odwoła się do sądu, a tylko 2 z nih dotrwa do końca. A koniec jest zwykle daleki, bo zawsze apelują i trwa to parę lat i kosztuje duzo kasy. pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
sewerynki Re: Styczeń 2003 :) cz.2 12.01.05, 22:35 Ja tylko króciutko. U nas lepiej. To najważniejsze. W końcu spadła gorączka totalnie i młody nawet zjadł dzisiaj drugie danie. Ale wszystko jest na "nie". Myślę ża fatalnie sie złożyło wszystko razem - choroba i bunt dwulatkowy ktory nam nie obcy. Histerie na porzadku dziennym, tylko wczesniej wiecej przypisywalam chorbie niz uporowi. Teraz rano kaszki nie, zupy nie, serka nie, najlepiej nic nie jesc. Ok wczesniej bolalo go gardlo a teraz to juz tylko bunt nad bunty. Z choroby zostal nam anytbiotyk (na 10 dni) i obrzydliwy kaszel, z ktorym dzisiaj wyciagnelam go z ojczymem do szpitala bo bym nie wytrzymala nerwowo, brzmialo to jak zapalenie pluc - ale nie jest. To mokry kaszel i tyle. Mucosolvan i dalej antybiotyk. Lekarka nic nie wziela za kontrole, uff Jeszcze dzisiaj pospi z tatą w nocy a jutro może już sam? Jestem bardzo wdzieczna malzonkowi za wole spania z tym potworkiem bo dzieki temu ja moge spac spokojnie, a tak to bym nasluchiwala itp. Dodatkowo choroba doprowadzila nas do kupna po calkiem chyba korzystnej cenie termometru do ucha. Oczywiscie jak go juz dostalismy to goraczka spadla, ale sie namordowalismy w nocy z tym naszym. To ciagle wtykanie pod pache, mlody wyrywajacy sie, jak nie to w pupie i tez malo przyjemne. Moze jak to czasem bywa - jak juz kupilismy to nie bedzie okazji zeby go uzywac? Tak bym chciala ... Ja mysle z moja siostra i dzieciorami pojechac do Rabki na ferie bo wtedy przymusowo nie mam lekcji. My mamy ferie na poczatku lutego. Razem bedzie nam latwiej, sama bym chyba nie miala sily do syneczka. A urodzinki postanowlismy sobie jeszcze odbic, wydobrzejemy i bedziemy imprezowac. Wiecie co, jest stresior z taka wysoka goraczka. Pierwszy raz tak mielismy a przeciez to u dzieci normalne. Acha i jeszcze ostatnia slodka hisotryjka z choroby. Noc, goraczka w najgoretszym stanie, czytalam ze musi dziecko duzo pic a on nic nie chce pic. Boimy sie ze sie odwodni, w pewnym momencie na sile probujemy mu do buzi wetknac cos do picia. Po placzu i walce przegrywamy. Nie da sie. Po 2h od lekow goraczka zaczyna spadac. Pawel spi z nim sam, Wojtek skopuje Pawla z lozka, zlazi sam i za reke ciagnie go do kuchni. Staje i wypowiada pierwsze w swoim zyciu "piciu, piciu" po czym wypija ode mnie soczek z butelki. To bylo przeslodkie. Potem dowiedzialam sie ze przy najwyzszej goraczce nie ma co na sile poic bo i tak nie wypije, trzeba przeczekac az spadnie. Czytam was wszystkie ale musze zmykac. Odpowiadac bede potem. pa Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 12.01.05, 23:02 Hej, ale macie tempo w pisaniu. Tyle postów… Skrzynko buziaki dla chorowitków. Przynajmniej będą miały to z głowy i Ty też. Wojtusiu wracaj do zdrówka. Agato Zuzia chodzi do prywatnego przedszkola. Są dwie grupy maluchów tzw. Ptysiów i Starszaków. Zuzia jest najmłodsza ale niewiele różnica jest dosłownie kilku miesięcy. Ja jestem bardzo zadowolona. Co prawda mała chodzi tylko na 4 godziny ale naprawdę dużo zyskała. Panie opowiadają że jest strasznie samodzielna wszystko „siama”. Też gada jak nakręcona. Tata to rodzaj żeński - coś jest „tatusi”. Jolus a może te bóle kręgosłupa to znaczy ze coś zaczęło się dziać. Jak się będą utrzymywać to idź to sprawdzić. Moja przyjaciółka drugie dziecko urodziła prawie miesiąc przed terminem. A wszystko było w porządku. Danwik za późno przeczytałam Twojego posta i nie kupiłam Faktu. Może napisz nam o co chodziło albo niech inne dziewczyny powiedzą co to za artykuł. Powiem tylko tyle że ja jestem taką osobą która w takiej sytuacji zrobiłaby wszystko żeby nie pokazać drugiej stronie jak bardzo mnie skrzywdził. Po prostu byłabym obojętna i bardzo oficjalna a przede wszystkim starałabym się nie rozdrapywać i tak świeżych jeszcze ran. Zuzia zrobiła straszną aferę że nie pójdzie jeszcze spać w związku z tym padła nam na kanapie i trzeba ją zaraz będzie transportować do łóżka. Chyba wyeliminujemy drzemkę popołudniu bo ma problemy z zasypianiem wieczorem. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 12.01.05, 23:21 Czy ja znowu mam wzywac do tablicy?!! co to za cisza ze strony wielu mam?! Paty,Sowa,Kini,Ebeatka,Joanna,Ludikun,Didi tez cos malo pisze,mam wymieniac dalej czy sie same poprawicie? U nas dziwnie,jakis czas temu wywalilo Szymonowi wysypke i mial kaszel alergiczny,bylam pewna,ze to od mandarynek,ale nie od razu tylko po jakims czasie jedzenia ich,lekarka powiedziala,ze jak wszystko zniknie i chcemy byc pewni,to mam mu dawac przez 2-3 dni po 2-3 mandarynki i w ciagu 72 godzin powinna byc reakcja. Szymon teraz juz obezera sie mandarynkami i pomaranczami,trwa to od jeszcze przed swaitami i nic mu nie wychodzi,wiec to chybo co innego go uczula,prawda? Juz nic nie wiem. Moje malenstwo zaczyna chyba proby przekrecenia sie glowa w dol,tak co mi sie wydaje,w sumie to juz dawno powinien dobrze lezec,ale moj gin mi poweidzial,ze jak pierwsze sie nnie odwrocilo to drugie tez raczej przez cc,w sumie to juz 35tc i szanse na obrot maleja,ale moze... Sama nie wiem czy wolalabym naturalny czy cc. Zmykam do lozeczka-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Bilans 12.01.05, 23:25 Zapomniałam się jescze Was zapytać czy na bilans dwulatka idzie się z marszu czy trzeba zrobić wcześniej jakieś badania typu morfologia czy OB? Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Bilans 13.01.05, 08:23 Hejka Jola wezwała do tablicy i jestem. Nie odzywałam sie długo, bo mam jakiś kipeski nastrój, rano mnie mdli, brzuch mnie pobolewa i ciagle bym spała i jestem zmęczona. Dobrze, że idę we wtorek do lekarza. Zastanawiam się czy chodzic do tego czy w pierwszej ciąży czy zmienić na innego, generalnie każdemu lekarzowi zdarzaja sie wpadki i lepsze i gorsze dni. Stwierdziłam, że pójdę najpierw do starego i zobaczę. Chorowitki prosze wracać szybko do zdrowia. A sublokator won!!!!!!! Co do bilansu to o ile mi wiadomo idzie sie z marszu. Jolu może rzeczywiscie maluszek sie przekręca i stąd te bóle, zresztą wszystko przygotowuje sie do porodu, bo to już za miesiac i parę dni. Oki uciekam bo mam duzo pracy. Miałam jechać w weekend na narty, ale chyba sobie odpuszczę. Odpowiedz Link Zgłoś
agniesz76 Re: Bilans 13.01.05, 09:24 Hejka dziewczyny Dziś 13sty i pechowo się zaczął, młody przed chwilą zwymiotował, pierwszy raz po Humanie, pierwszy raz w nowym roku. A tak się cieszyłam że takie gęste to mleko . Dobrze że od razu zareagowałam i podstawiłam wiaderko. Jola Ty dużo wypoczywaj i może idź na jakieś USG? Nie dotrwałam do tego momentu to nie bardzo wiem co robić ale sprawdzić nie zawadzi? Miałaś za pierwszym razem cc? Może dzidziuś już taki wielki że uciska na kręgosłup? No i co z autem i naszym spotkaniem? Didi gdybym była w drugiej ciąży to też nie wiem czy zostałabym przy pierwszym lekarzu, w sumie to nie jego wina że urodziłam za wcześnie ale mimo wszystko jakiś uraz został. Ja chyba będę do niego chodzić do przychodni a prywatnie do kilku innych. Wojtuś i skrzynki niech zdrowieją, sama pamiętam jak miałam ospę, swędziało niesamowicie, drapałam się w miejscach niewidocznych typu uszy czy włosy A o sublokatorze to może nie wspominać to zniknie? Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Bilans 13.01.05, 09:42 My na bilans poszlysmy z marszu, zadnych badan, tylko osluchanie serducha, bioderka, brzuszek, waga, wzrost i obwod glowy. Jola, Paula ogolnie malo je teraz - jak tylko dorwie sie do jakiegos slodycza, to wsuwa, a zupki staja jej w gardle i pawiki czasem leca, jak za dawnych czasow Ostatnio wmuszam w nia, bo naprawde zacznie mi spadac z waga. Spodnie wisza na niej. Sewerynki, Paula ogolnie nie lubi za bardzo pic, wiec pewnie i przy goraczce mielibysmy problemy. Chociaz jej ulubiony napoj to ...kawa )) W poniedzialek przyjezdzamy na plac, gdzie zawsze chodzimy do baru, a moje dziecie puszcza tekst: "Paula do baru kale (kawe) pic" - dostaje wtedy pianke z cappucino czy latte macchiato albo swoje mleko mocno spienione )) Wczoraj Paula szalala na placu z Natalia (bardzo widoczna poprawa w zachowaniu N., w mowie tym bardziej) - raz zdarzylo sie, ze N. popchnela Paule ale obiecalam jej,ze jak bedzie tak robila to nie bedzie mogla bawic sie z Paula. Przez te 2 mies, N zaczela mowic po polsku i wlosku, skleca zdania, jest cudna.Zreszta Paula tez )) te jej przepiekne "tocham cie"!!! Dzisiaj znowu sloneczko cudnie swieci - i dobrze, niech nam ogrzewa mieszkanie Mam maly dylemat moralny - kolega meza przegrywa filmy dvd i sprzedaje i poprosil R o pomoc, bo ma tyle zamowien, ze nie daje sobie rady. Wiem, ze to nie jest legalne i nie wiem czy sie zgodzic na taki rodzaj "pracy" co Wy na to? Olac (za przeproszeniem) i zarabiac pare groszy wiecej, czy...... ???? Jola, moje tez sie kreci bardzo, nie ustawilo sie glowka w dol, a pamietam ,ze Paula na niecale 2 mies, przed porodem juz bardzo nisko glowka w dol sie ulozyla, az lekarka mnie wystraszyla, ze zaraz bede rodzic. Moze faktycznie Twoj maluszek sie ustawia ? Jeszcze co do imion, to mi sie podoba Hubert, Filip, Lukasz, Dawid. caluski i pisajcie laseczki, pisajcie Ania i Paula i Franio Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Bilans 13.01.05, 10:15 A zapomniałam Ewa my na nartach byliśmy w Korbielowie, wolę jednak Szczyrk, bo w Korbilowe są słabe rozwiazania, trzeba np. naginać kawaek na trasie na nogach, co dla mnie było wielka pomyłką Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Bilans 13.01.05, 10:18 Aniu co do dodatkowego zajęcia R. to zależyu jakie są u Was konsekwencje prawne i czy łatwo wtopić, jeśli nie jest to zbyt ryzykowen to ja bym spróbowała, zawsze to jakaś kasa Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Bilans 13.01.05, 10:21 Skrzynka przynajmiej Zosia i chłopaki będą miały z głowy ospę, pewno to niewielkie pocieszenie jak patrzysz na nich. Sewerynki jak Wojtuś lepiej, dochodzi do siebie? Marzenak a co u Was? Jola uważaj na siebie! A dziecko podobno nawet w ostaniej chwili może się przekręcić. Olga już w listopadzie była nisko głową w dół (termin miałam na 2 lutego), leżałam na obserwacji posądzano mnie o małowodzie i skracanie się szyjki, no i co miałam cesarkę, bo nie było rozwarcia po 10 godzinach od odejścia wód i na pewno nie było ich mało Sorrki za zanudzanie, ale jakoś tak mnie naszło na wpominki, za 2 dni Olga skończy 2-lata, ale zleciało! Mi się zawsze wydawało, że Olga jest jak "pięć minut", a tu się okazuje, że jak na razie 11 800 to rekord wśród dziewczynek, no i te jej 86-87 cm, a urodziła się taką kruszynką Na bilans idzie się z marszu, nie trzeba robić żadnych badań. SPOTKANIE - 5 lutego? Jakaś propozycja miejsca na spotkanie? Godzina mi najbardziej pasowalaby 11.00 lub 9.30, ale najwyżej poczekam na Was. Kto będzie? Monika zainteresowała mnie ta Bułgaria - porześlesz mi linka do jakiś ofert. My zastanawiamy się mocno nad Grecją w czerwcu, ale Bułgaria też brzmi atrakcyjnie. Ja przeglądam oferty Triady do Grecji www.triada.pl. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakop Re: Bilans 13.01.05, 12:02 Witam 13 - tego, Ja w ciąży też miałam ucisk na nogę, dlatego nie zrobili mi znieczulenia zewnątrzoponowego przy porodzie, bo były przeciwwskazania neurologiczne. Po porodzie też jeszcze kulałam z 2 tygodnie. Ale później mi przeszło. Adaś też był bardzo wcześnie ułożony głową w dół i dlatego miał zdeformowaną twarzyczkę i kręcz szyi. Moniko, my mamy zawsze jakieś przypały z firmami ubezpieczeniowymi. Nie pisałam Wam jeszcze o tym ,ale w październiku 2003 mieliśmy włamanie do domu połączone z kradzieżą, ukradziono nam 2 samochody z dwoma kompletami kluczyków, dokumentami, ubezpieczeniami itp. itd. Aniu, właśnie wtedy ukradli nam Zafirę, bardzo fajny samochodzik. Jak zgłaszałam kradzież w PZU, to wysłuchałam od Pana parę komentarzy typu: „podejrzane, bardzo podejrzane” (chodziło o 2 pary kluczyków). Dodam, że ja byłam wtedy w 6 miesiącu ciąży i złodzieje uśpili nas gazem. Nie wiem, czy wtedy PZU nie zakwestionowałoby mi wypłaty odszkodowania, ale mój samochód się odnalazł. Później miałam inne hece, jak wymieniłam zamki, to PZU jako dowód chciało otrzymać stare zamki. Co się wtedy z nimi naużerałam to moje. Powiedziałam, nigdy więcej nie chcę mieć nic do czynienia z PZU. Parę lat wcześniej mój mąż miał „przygodę”, również z PZU, bo Pani agent nie przypomniała mu o przedłużeniu ubezpieczenia, on także nie pamiętał i zalało mu firmę. Miał z tego tytułu straty, nie muszę mówić jak duże. My w większości mamy ubezpieczenia w Warcie, ja mam zniżkę, bo pracuje w spółce Warty. Natomiast moje nieszczęsne ubezpieczenie w TU Uniqa, to było preferencyjne ubezpieczenie Opla w pakiecie, i mam nauczkę za głupie pomysły !!!!!!!!!!!! Ale bym pojechała na narty !!!!!!!!! W Korbielowie nie byłam. Szczyrk bardzo lubię, najbardziej leży mi ośrodek narciarski „Czyrna-Solisko”. Szczyrk też mi pasuje ze względu na najlepszy dojazd. Na razie na narty nie mam czasu, bo mam bardzo napięte terminy. W ten weekend jedziemy z wizytą do znajomych do Zielonej Góry, za tydzień dwóch koleżków Arkadiuszy urządza imprezkę imieninową, cała knajpa zarezerwowana tylko dla naszej ekipy, 05 lutego idę na bal karnawałowy, na szczęście w Warszawie i mamy spotkanie? No właśnie, myślę, że trzeba przyklepać spotkanie 5 lutego. Mnie pasuje każda godzina i nie mam szczególnych wymagań co do miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Bilans 13.01.05, 12:33 Ewa ja taż często jeździłam, ale ostatnio coś im odbiło i chcieli do Korbielowa. Pewnie gdybym nie zaciążyła byśmy się może spotkały. Z Magdą się umawiam i jakoś nie możemy się zgrać, ale ona jeździ na Skrzycznem tam też są fajne trasy z tego, co wiem od kolegi. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Bilans 13.01.05, 12:43 jakiś straszny zawrót głowy!!! więc szybko 5 luty super, godzina dowolna, mogę być wcześniej bo ok południa Maja śpi, chociaż na wyjazdach to różnie bywa. a gdzie? tak naprawdę to nie mam pojęcia, może tam gdzie ostatnio byłyście, Blue City? jak tam było? kurcze, ja w sob i niedz pracuje od 8 do 2, w niedz na obiad sie zwalaja ludzie na Mai urodziny a jeszcze zadzwonil moj kuzyn ze przyjada z pt na sob!!! to ta rodzinka od mojej chrześnicy! chyba oszaleli, za bardzo do nich nie dociera ze nie mamy czasu bo oni sobie chca zrobic wypad weekendowy! kurde, ludzie to sa niepowazni! nie wiem jak sie z tym wszystkim wyrobie! ratunku... Odpowiedz Link Zgłoś
agatinus Re: Styczeń 2003 :) cz.2 13.01.05, 14:37 hej! Marzenko ciesze się, że mąż w miarę znosi chemię, trzymam kciuki za szybkie pozbycie się sublokatora. Skrzynko i sewrynki niech wszystkie dzieciaczki wracają do zdrowia u na s na razie spokojnie, chciaż jak wspomniałam Markowi o Bułgarii, tak się zapalił na wyjazd, że dzisiaj jedziemy do biura podróży zobaczyć co jest, dam Wam później znać, czy jest coś ciekawego. Ja ostatnio sporo powtarzałam matę ze studiów, na weekend przyjeżdża moja kuzynka, prosiła o pomoc, bo niedługo sesja. Nie jest ze mną tak źle w miarę pamietam, chociaż wszystko okaże się w trakcie nauki i jakie skutki odniosą) wiktorowi pojawiła się pod prawą paszką i trochę na brzuchu wysypka, nie wiem za bardzo od czego. Raczej nie od jedzenia, ostatnio nie jadł nic nowego, a wcześniej nie miał żadnego uczulenia od pokarmów, być może to od proszku? Myślicie, że powinnam iść do lekarza? Pewnie tak. Zobaczymy pozdrawiam Agata i Wiki Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 13.01.05, 16:14 Moj maz jest zdolny i sam naprawil samochod,tak,ze jestem z niego bardzo dumna. Agnieszka co do spotkania to nie wiem czy nie przeszkadza Ci,ze Szymon ma jeszcze katar,ja jestem chetna na spotkanie. Mialam cc z Sz. bo on lezal glowa w gore i teraz zapowiada sie podobnie. Franca fajnie,ze Cie wzielo na wspomninki,tyle nowych mam,a poza tym ja bardzo chetnie czytam jak to bylo,szczegolnie,ze sama, z oczywsistych wzgledow, teraz wszystko wspominam. Aniu ja jestem genaralnie na nie takim rzeczom,zawsze bylam,a po dowaiadczeniach jestem jeszcze bardziej na nie. Jak cos tak latwo przychodzi to zwykle ma krotka racje bytu i moze sie zle skonczyc,a po co to Wam? Moj maz dawno temu (na dlugo zanim zostalismy malzenstwem) probowal interesu podobnego,pol leganie,pol nie,apetyt rozl w miare jedzenia i czujnosc zostala uspiona i potem wielka wtopa. Na szczescie nie skonczylo sie bardzo zle,ale bylo nieciekawie przez chwile. Czy mam z listy wyciac namiary na dlugo milczace dziewczyny? Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Lista-uzupelnic 13.01.05, 16:54 Pisze jakie braki w liscie,prosze jak ktos chce i ktore dane chce, przyslac do mnie na jogaj@wp.pl dane,ja uzupelnie i wysle do wszystkich na emaile,jak ktos zmienal email to tez przyslijcie. Bulion-email,tel dom,tel kom,adres,nr gg Socka-email,tel dom,tel kom,adres oljaland-email,tel dom,tel kom,adres,nr gg joannakw-email,tel dom,tel kom,adres Monikam-tel dom,tel kom,adres,nr gg magdaraf2-email,tel dom,tel kom,adres sewerynki-gg,tel kom,adres ewakop-gg,tel dom,adres martynalub-gg,tel dom,tel kom,adres,email rena27-gg,tel dom,tel kom,adres,email sugar_mama_danielcia-gg,tel dom,tel kom,adres,email kini_franio-tel dom,tel kom,email,adres franca1-adres,tel dom alabama8-tel dom,tel kom,email,adres camlicia-tel dom,adres dawnik-adres ewciawoj-nr gg,tel dom,tel kom,email,adres barmi-gg,tel dom,tel kom,email,adres part_two-tel dom,tel kom,adres kingabd1-gg,email,adres marzena1975-gg,tel dom,tel kom,email,adres ebeatka1-gg,tel dom,tel kom,email,adres agaper-gg,tel dom,tel kom,emil,adres mamynia-tel dom,adres didi23-tel dom,adres magia22-gg,tel dom,tel kom,email,adres dulko7-tel dom,adres paty_mama_olenki-gg,tel dom,tel kom,email,adres zallidia-gg,tel dom,tel kom,email,adres ludkin-gg,tel dom,email,adres Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
wikula23 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 13.01.05, 18:54 Witam Was Mamusie i Wasze Styczniaki. Mam córeczkę Wiktorię, która urodziła się 01 stycznia 2003 roku o godzinie 20.10 w Chorzowie; ważyła 3600, a mierzyła 56 cm. teraz aktualnie po bilansie 2- latka ma 91 cm i waży 12,5 kg. Czytam Was od dawna, bo chyba od kwietnia 2003 roku, ale jakoś nigdy sama nie napisałam o mojej córci, która jak sama się nazywa jest małym zbójem. Właśnie piszę pracę licencjacką (bo ze względu na duże problemy trakcie ciązy musiałam zawiesić swoją edukację i właśnie od pażdziernika znowu wróciałam na uczelnię), ale jakoś mozolnie mi to idzie i nie wiem kiedy i zy wogóle skończę ją pisać. Najlepsze życzenia urodzinowe dla wszystkich styczniaków i szcześliwego Nowego Roku dla dzieciaczków i dla Was. Pozdrawiamy Dorota i Wiktoria Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) cz.2 13.01.05, 21:33 Jola mnie wywolala do odpowiedzi, wiec sie odzywam Ale szczerze mowiac jakos nastroju nie mam ostatnio...chyba ta pogoda. Jakies przesilenia wiosenne mnie dopadlo czy co Witam nowa mamusie i mala Wiktorie. Wszystkim styczniakom, ktore mialy urodziny, a ktorym jeszcze nie zyczylam wszystkiego naj teraz zycze, usmiechow na buzkach i zeby czuly sie szczesliwe i kochane. Skrzyneczkom i Wojtusiowi duzo zdrowka. Iwonka nie martw sie (wiem to sie latwo mowi) ale tak jak dziewczyny pisza. Wychorje sie teraz i sie uodporni w koncu. Jola uwaz na siebie teraz szczegolnie. Dla mnie z listy to Hubert. Wiktor wydaje mi sie, ze akurat jest dosc popularnym ostatnio imieniem i glupio jakby bylo kilku Wiktorow w klasie ( u mnie np. bylo tylko 8 Agnieszek! taki byl w tym roczniku urodzaj na to imie) Z Robertem nie ma nejlepszych skojarzen. A co do porodu to sama nie wiem czy zyczyc Ci zeby sie odwrocil i byl porod naturalny czy zebys zniw miala cc. Ja bym chyba drugie tez wolala przez cc bo juz wiem jak to jest a porodu sie balam. Balam sie ze sobie nie poradze (chociaz to absurdalne). A z drugiej strony jak mnie polozyli na sali z dziewczyna, ktora rodzila naturalnie i widzialam jak ona po 2 godzinach pomykala i sprawnie wstawala z lozka to jej zazdroscilam. Wiec sama nie wiem co lepsze. Marzenko trzymam kciuki za meza. I gleboko wierze, ze sublokator zniknie bez sladu. Badzcie dzielni i silni. Wyglada na to, ze Ola to grubas, bo wazy ok 13 kg. Co prawda na wadze lazienkowej, bo na bilansie nie bylismy jeszcze. Wzrostu ma jakies 88-89 cm. Ola tez gada jak najeta. Przekreca i odmienia po swojemu i czesto swoimi tekstami nas bawi niesamowicie Bunt chwilowo w zawieszeniu. A moze to cisza przed burza? Kamilka wiec sie nie martw, bo to Mai przejdzie za jakis czas...i do nastepnej fali buntu Nie pamietam co mialam napisac, bo nie zrobilam notatek. ACHA!! Gratulacje dla DIDI!! Tylko raczej uwazaj i nie szalej na nartach. A przy okazji my sie wybieramy na narty do Czech na ferie. Juz sie nie moge doczekac Tez sie zastanawiam czy nie odpuscic Oli spania w dzien. Wczoraj nie spala i poszla spac o 19:45! A tak chodzi ok 23! Tylko, ze na spacerze to Ona mi sama zasypia w wozku. Ale w domu to sie wzbrania przed spaniem. Wiec jej chyba nie bede zmuszac. Milo tak miec wieczor wolny no to pozdrawiam Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 13.01.05, 21:50 Hej! Witaj Doroto na forum. Ja uważam, że nie ma lepiej zorganizowanych kobiet, jak młode mamy i na pewno sobie poradzisz. Ja moją edukację skończyłam pół roku temu - sama nie wiem jak mi się to udało. Trzymam kciuki! A w wolnych chwilach zapraszmy do nas Magdo! Bułgaria to zaraźliwa choroba. U mnie już jedzie cały wydział)) Tylko oni we wrześniu, bo wtedy są owoce, a ja w czerwcu mam zrobić wywiad. A zaczęło się od mojego męża. Na początku chciał do Tunezji, potem na Kretę, ale jak trafiliśmy na Bułgarię, stwierdziliśmy, że to wymarzone miejsce dla nas. Piękne piaszczyste plaże, dużo zieleni, raj dla dzieci. W czerwcu nie ma jeszcze aż takich upałów. Szczerze mówiąc - na internecie się w kwestii Bułgarii zawiedliśmy i nie udało nam sie znależć nic ciekawego. Mamy za to stos katalogów na biurku i tabelkę w komputerze, do której Wojtek wpisuje wycieczki budzące nasze zainteresowanie. My nie mamy duzych wymagań i koniecznie chcemy, aby koszt zamknął się w 4 tysiącach, bo planujemy tam jeszcze trochę pozwiedzać, a to tez niewątpliwie będzie kosztowało. Mamy na oku wyjazd do Kraniewa (to spokojna miejscowość 2 km od Albeny, 7 od Bałcziku i 7 od Złotych Piasków, więc można stamtąd trochę popodróżować). Myślimy jeszcze o wycieczce do Neszeberu i Warny. Więc 2 tygodnie szybko nam zlecą)) W Złotych Piaskach jest akwapark, w Warnie delfinarium, w Bałcziku jeden z największych w Europie ogrodów botanicznych. Wojtek jako dziecko jeździł do Bułgarii i ma wspaniałe wspomnienia. Ja nigdy nie byłam, ale w poniedziałek planuję zakup przewodnika. Jutro będziemy dzwonić do Wojtka kuzynki, która od 10 lat dorabia sobie w wakacje jeżdżąc tam w charakterze rezydenta biura turystycznego. Na wyjazd zdecydujemy się jednak dopiero po kompleksowych badaniach Gosi, które nastąpią dopiero po moim powrocie ze szkolenia. Kilka lat temu przelotu samolotem nie przeżyło dziecko mojego kuzyna, które miało - jak się okazało - wadę serca. Wolimy więc sprawdzić. grecja też ma atrakcjne ceny - ale my byliśmy Grecji na objazdówce przed narodzinami Gosi i mamy ochotę na coś nowego. Tym bardziej, że ceny w Bułgarii są bardzo atrakcyjne. choż super hotel koszyuje tyle samo co bardziej renowmowam\nych miejscach. My za 3.800 mamy mieś śniadania i obiadokolacje i pokoj o dość przyzwoitym standardzie. Mnie najbardziej pasuje oferta Rainbowtour. W ulubionych mam tylko www.bulgariaonline.pl/, ale jak wpiszesz Bułgaria w Google, pojawi się więcej. Jeśli podasz mi preferencje, postaram się podpowiedzieć Ci, które biuro miałoby coś dla Was - bo zanmy już oferty prawie na pamięc)) Ale się rozpisałam, ale temat Bułgaria u nas zdominował wszystko)) Ewo - to chyba starszne przeżycie takie włamanie!!! Brrrrrr.... Jakby co - mój kolega otworzył właśnie w Warszawie kancelarię, która specjalizuje się w sądowym dochodzeniu należności od ubezpieczycieli. Podobno to teraz super interes Didi! Życzę lepszego samopoczucia. Ja jutro mm urlop i zamalowuje szampana na ścianach)) Jak, Sowo, Twoja lodówka? Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 14.01.05, 07:24 Hejka Przede wszystkim najlepsze życzenia dla nowych dwulatków Julki i Frania, rosnijcie zdrowo i bez problemów, smiejscie się i bądźcie radoscia dla swoich bliskich. Witam nową mamę z Wikusią, piszcie dużo i często w miarę mozliwości. Dorota na pewno uda ći sie napisać tą pracę. Monika co do Bułgarii byłam tak jako dziecko i majac za sobą bagaż proróży to wolę chorwację, byłam tam też jako dziecko była to jeszcze Jugosławia i do dzis pamietam ten czysty Adriatyk, tą zieleń i wogóle, morze w Bułagarii w porównianiu z Chorwacja tam gdzie byłam to nasz polski Bałtyk pod wzgledem koloru i nie użekł mnie tamtejszy piasek, ktory był gruby i prawie czarny. Może Twój ślubny trafił inaczej, fajt że owoce były tam dobre, ale wielkoscią i sakiem nie dorównywały greckim, które były pyyyyyyyyyyyszne. Oj zjadłabym teraz cosik stamtad, bo to co mamy w PL to pomyłka. Oki kończę zanudzanie, moze uda mi sie cos skrobnać później Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 14.01.05, 07:27 A dodam, że my w tym roku planowaliśmy Hiszpanię aby powtórzyc podróż poślubną, ale cóż trzeba odłożyć, dodam, że do Egiptu, ktory jest moim marzeniem mialam jechac w roku w którym zaszłam w ciążę Odpowiedz Link Zgłoś
agatinus Re: Styczeń 2003 :) cz.2 14.01.05, 08:11 hej! Najlepsze życzenia urodzinowe dla Julki i Franka, rośnijcie zdrowo, aby Wasze twarzyczki były zawsze roześmiane i szczęśliwe. Witam także nową mamę Dorotę i małą Wiktorię. Pisz częśto tu naprawdę jest fajnie, ja sama dołączyłam do styczniaków miesiąć temu. U nas też na tapacie wycieczka, Marek naprzywoził pełno katalogów i wczoraj gadaliśmy. Jesteśmy zachwyceni Tunezją ze scan holiday, mają super hotel dla dzieciaków, organizuję im zabawy, jest teraz promocja, pani w biurze nam wyliczyła, że tydzień w tym hoteku all inclusive kosztowałoby nas 3500, oczywiście zastanawiamy się nad Bułgarią, ale szaleństwo wycieczkowe trwa. Moniko przestraszyłaś mnie tą podróżą samolotem z małym dzieckiem, teraz to na pewno zrobimy Wiktorowi te badania kontrolne. U nas też trochę spokoju i na razie nie ma buntów, teraz to jest samosiowanie tak to nazywam, Wiki mówi tylko "Wiki sam", troche się wkurzam jak sam chce jesc, bo wiecej jedzenia na około niż w buzi, ale w końcu się nauczy. buziaczki Agata Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) cz.2 14.01.05, 08:28 Cześć dziewczyny! Ja tylko wpadam na chwilkę bo w pracy dalej "kołowrotek" ) Przede wszystkim zasyłam buziaczki dla kolejnych dwulatków, zdrówka, szczęścia i wszystkiego naj naj!!! Witam nową mamusię Dorotę i jej córeczkę Wiktorię. Hurraa wreszcie, któraś z mam mieszka ode mnie "rzut beretem". Dorotko jestem Agnieszka. Mam syna Daniela (10,5 lat) oraz córeczkę (również Wiki - 16.01.2003 . Mieszkamy w Bytomiu. Mam nadzieję, że "nie uciekniesz" z naszego forum a może i w realu uda nam się spotkać ))) UWAGA! Chwalę się - Dyrektor podpisał baardzo ważne dla mnie Zarządzenie ... zostaję na swoim stanowisku ufff cóż za ulga. W domu - cóż powolutku (odpukać obym nie zapeszyła) zaczynamy rozmawiać tzn. doszliśmy wreszcie do jako takiego porozumienia, tzn. ja chcę żeby T. się wyprowadził a on teraz wreszcie też tego chce. Musimy się tylko dogadać co do podziału majątku (bo nie chciałabym ponosić kolejnych kosztów z przeprowadzeniem podziału na drodze sądowej. Chcemy to załatwić notarialnie. Ustalić konkretną kwotę, wezmę kredyt, spłacę Tomka a on się wymelduje (Monika czy tj. dokładnie pół na pół czy bierze się pod uwagę fakt z kim zostają dzieci ????). W przyszłym tygodniu idę do adwokata więc może dowiem się jak to prawnie, czysto i szybko załatwić ... Dziewczyny przepraszam za taki misz-masz informacyjny. pzdr cieplutko. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 14.01.05, 09:52 Witam nowa mame,odzywaj sie czesto,musimy Cie poznac,bo Ty juz nas zanasz skoro czytasz nas od tak dawna. Franiu rosnij zdrowo,precz z alergia,zebs juz mogl wszystko jesc,duzo radosci,spotkan nie tylko z Olenka oraz malo powodow do nerwow z okazji 2 urodzinek zycza Szymon z mama. Danwik dobrze,ze cosik sie zaczyna prostowac,mam nadzieje,ze tak juz bedzie dalej. Didi wakacje odbijemy sobie w kolejnych latach juz w wiekszym gronie Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 14.01.05, 11:28 Sto lat dla dzisiejszych solenizantów. Danwik dobrze, że pomału wychodzisz na prostą i sytuacja w pracy tez sie pomyslnie dla ciebie skończyła. Jola oszczędzaj sie, bo do rozwiązania juz nie daleko. Mati zakatarzony i ma taki odrywajacy kaszel, temperatury nie ma i zastanawiam się czy iść z nim do lekarki ostatnio w Świata niepotrzebnie dała mu od razu antybiotyk. Któraś z was pisała, że na katar dobra jest wit.c , w jakiej postaci i ile podawać. A wogóle macie jakiś sprawdzony syrop na kaszel. Pozdrawiam Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 sto lat sto lat dla Frania 14.01.05, 11:48 Franiu dużo radości, okazji do zabawy, i żebyś zawsze był takim super chłopakiem jak do tej pory, ale chyba tego nie muszę życzyć Olga z mamą Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: sto lat sto lat dla Frania 14.01.05, 15:11 Najlepsze zyczenia dla kochanych dwulatkow -Franeczku nie daj sie alergii i miej do opowiadania same radosne i ciekawe rzeczy (pamietacie ze to wlasnie Franek byl pierwszym styczniakowym gadula gdy pozostale styczniaki byly jeszcze na etapie nieporadnych slow?? )) Jesli kogos jeszcze w zyczeniach w ostatnich dniach pominelam to wybaczcie szczerze i z serca zycze. Podczytuje ale na pisanie nie mam sily ani ochoty -u nas nadal ciezko i noce nieprzespane a w dzien odespac nie mam kiedy.Mam nadzieje ze juz od jutra bedzie pomalu lepiej. Trzymajcie sie dziewczynki -witaj Doroto to dobrze ze ze nareszcie wyszlas z konspiracji )))_Halo!!! czy ktos tam jeszcze siedzi pod stolem, puk puk, zapraszamy )) Danwiczku dobrze ze to juz etap kiedy da sie rozmawiac o konkretach )) Jola Ania dbajcie na siebie i nie zapomnijcie troche sie porozpieszczac -nalezy sie Wam) tak samo jak Didi i Ludikun! Buziaki Skrzynka Ps Dziewczyny na glownej stronie Rowiesnikow jest watek _"zdjecia dzieci w necie" z linkiem do dyskusji. Po przeczytaniu sama sie zaniepokoilam. Choc na zdrowy rozum zgadzam sie na 100% co do zdjec golaskow ze to nieodpowiedzialne ale pozostale zdjecia??? A Wy co o tym myslicie bo przyznam dreczy mnie temat odkad przeczytalam niektore wypowiedzi (choc czesc uwazam za panike i przesadzanie) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: sto lat sto lat dla Frania 14.01.05, 15:54 Franeczku kochany, rosnij zdrowy i usmiechniety, badz zawsze taka cudowna gadulka jak do tej pory, przegon alergie, badz radosny i szczesliwy. Wielki calus od Pauli )) Skrzyneczko, wiec poszalalam )) dzisiaj kupilam sobie 2 pary butow, a mam zamiar kupic sobie ze dwie bluzki na po ciazy (korzystam z obnizek Paula tez sie zalapala na dobry humor taty i mamy - dostala dresy nike z polaru i buty trapery,a w zabawkowym psa Pluto chodzacego i szczekajacego. Franio 2 pary body i bluze. Tata, za kare, za to ze popala, NIC Jutro moze obejrzymy inne mieszkanie kolo nas, ktore ma sie zwolnic, z gazem miejskim a nie na butle...uffff- to by bylo super, bo teraz placimy 120 euro tygodniowo za gaz, a tam tyle co 2 miesiace!!! malutka roznica OOO Dador, ja dawalam Pauli wit, c dla dzieci - 10 kropli dziennie do herbatki - opakowanie z lwem, nie pamietam jaka nazwa. Pauli bardzo pomoglo nacieranie wickiem, olejkiem pichtowym, sol fizjologiczna do noska, odciaganie gruszka (trzeba bylo, chociaz wiem, ze raczej nie powinno sie, ale byla taka zaflegmiona...) i cieple mleko przed spaniem. Witam nowa mamusie i Wike, piszcie czesciej. Juz chyba wiecie, ze my kazdego witamy z wielka sympatia!!! Pozdrawiam Ania, Paula i Franio Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: sto lat sto lat dla Frania 14.01.05, 16:43 najlepsze życzenia! duuuuużo zdrówka i samych radosnych dni! buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: zdjęcia 14.01.05, 16:53 kurcze, aż się zastanowiłam, golasów to może nie powinno się zamieszczać ale reszta?... no nie wiem, moim zdaniem trochę przesadzają. a z tym że nagości się trzeba wstydzić itd - bzdura, dzieci powinny być świadome niebezpieczeństw ale nie zamykajmy ich w klatkach! jeżeli komuś przeszkadza nagość tak małych dzieci to chyba z nim coś nie tak... nie mam czasu teraz, jeszcze sobie nad tym pomyślę, idę do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: zdjęcia 14.01.05, 17:15 Co do golasow, to jestem tego samego zdania (jezeli widac miejsca intymne), ale normalne zdjecia??? Mozna je zobaczyc w kazdej gazecie typu "dziecko", wiec chyba nie ma sie czego obawiac, zamieszczajac je. Ostatnio przegladalam stara "vive" ze zdjeciem nagiej (prawie) aktorki z "Klanu" i jej nagiego dziecka, wiec skoro one sie decyduja i sie nie boja, to..... nie mozna przesadzac. Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: zdjęcia 14.01.05, 18:35 Ja juz kiedys czytalam ten watek,na pewno jest w nim duzp prawdy,ale tez duzo przesady. Ja nawet czasem jak cos pisze,ro sie zastanawiam kto to czyta,bo mysle,ze tylko Wy,ale jednak wiem,ze tak nie jest i moze za duzo pisze o sobie? Moze powinnysmy zalozyc prywatny watek zahaslowany? ale z drugiej strony jak ktos chce to dla niego zadna przeszkoda. To jest bardzo zlozony problem,ale w necie jest tyle roznych zdjec,ze chyba te nasze to nic nadzywczajnego/ Jola Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: zdjęcia 14.01.05, 20:56 Najpierw - proszę przekazać serdeczne życzenia urodzinowe dla Frania!!! Danwiku! Ja się nie specjalizuję w prawie rodzinnym i niestety nie mam w domu kro, więc nie mogę sprawdzić aż do poniedziałku. Trudno też mówić, jak się nie zna szczegółów, bo mogą być rózne rozwiązania w zależności od sytuacji. W każdym razie ma znaczenie, co wnosiliście do małżeństwa przed ślubem. Np. jeśli przed ślubem mieszkanie było Twoje, nie musisz nic spłacać. Jeśli kupiliście oboje po ślubie - jest Wasze po połowie i jeśli się inaczej nie dogadacie, może swojej połowy dochodzic. Może to był prezent od kogoś? Wtedy można rozważyć odwołanie darowizny i tez nie musiałabyś spłacać. Kwestia tego, przy kim zostają dzieci ma znaczenie przy nałożeniu alimentów na dzieci. Jeśli rozwód będzie z orzeczeniem jego winy, będziesz miała prawo do alimentów na siebie, gdyby mu się powodziło lepiej niż Tobie. Jeśli prowadziliście działalność gospodarczą - kniecznie zadbaj, żeby Cię już z nią nic nie łączyło!!! Dokładnie przypomnij sobie, co darowali Twoi rodzice! Bo może jest umowa, że to było tylko dla Ciebie? Poszukaj! Koniecznie zbadaj, czy w międzyczasie nie narobił długów. Najlepiej zablokuj wspólne konto i wszywtkie rachunki, jakie macie. Zwłaszcza gdybście mieli otwarty kredyt. Swoją droga - facet nie ma honoru, skoro każe Ci cokolwiek splacać. W końcu odbije się to na ekonomicznej sytuacji jego dzieci. Dobrze, ze będziesz miała go z głowy. Co do zdjęć - ja staram się zamieszczać "bezpieczne" zdjęcia. Zreszta - nie jestem też zwolenniczką puszczania dzieci bez majtek po plaży, bo nie wiadomo, czy się nie sprawia radości jakiemuś zboczeńcowi z koca obok. Gosia ma zawsze strój kąpielowy i 5 par majtek na zmianę. Czasem mój mąż się dziwi, że my sobie tak o wszystkim pisujemy. Ale ja zakładam, że Edziecko nie jest ulubioną stroną różnych tam idiotów-internautów i trudno mi sobie wyobrazić jakiegoś pasjonata, kt. śledziłby z wypiekami na twarzy nasze dyskusje o sikaniu na nocnik i wysypkach)) Jest wiele innych, bardziej intrygujących forów. Może ohasłowanie byłoby pożyteczne - ale co jest, gdy chce do forum dobić nowa uczestniczka??? Ufff... Nasze ściany juz bez śladu szampana. Tez widziałam tę Tunezję ze Scanholiday. Ale ja jakoś do Tunezji się nie mogę przekonać. mam ochote na wakacje w takiej cieplejaszej Polsce)) Żywię nadzieję, że będziemy się tam swojsko czuli, bo jakoś mnie nie kusi w tym roku egzotyka. Mamy sprawdzone, w kt. miejscowościach w Bułgarii jest ładny złoty piasek. Podobno w Bałcziku jest paskudny. Pozdrawiam ]monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamynia Re: sto lat sto lat dla Frania 14.01.05, 22:59 Wszystkiego naj ,naj, najlepszego dla Frania. Alergio "odyjdź! sio!" jak mówi Oleś. Dużo radości i pięknych prezentów. Serdecznie witam Cię Dorotko i Wiktorio! Tu jest na prawdę bardzo miło. Sama dołączyłam jakiś miesiąc temu, ale już jestem totalnie uzależniona. Nawet jak nie mam czasu czy nastroju do pisania to muszę sobie chociaż poczytać. Dorotko ja Olesia przy katarze i kaszlu smaruję na noc pulexem. Ułatwia oddychanie. Na katar niezawodne są krople homeopatyczne ale takie do picia. HOMEODOSE 3 lub 9. Trójka jest na stany grypowe, dziewiątka na sam katar. Na prawdę działają - nawet na dorosłych. Tylko dzieciom trzeba rozwadniać bo są na alkoholu. Daję je 4-5 razy dziennie po 20-30 kropli. Polecam. Tylko nie podawaj na metalowej łyżeczce i pół godziny przed lub po posiłku. Wrócę jeszcze do ubezpieczeń. Czy znacie firmę Generali - kupiliśmy w poniedziałek autko i polecono nam tą firmę ubezpieczeniową - bo tanio i podobnież solidnie. Ale ja nawet o niej nie słyszałam. A Wy? Oleś od kilku dni ma wielokrotne napady dobrego humoru. Biega wtedy, śmiejew się, pokrzykuje, rechocze itp. Jakie to słodkie! Ale za pierwszym razem jak zaczęło totrwać ponad 1/2 h to myślałam już że coś z nim nie tak. Ale on chyba jaest poprostu szczęśliwy. Szczęście mija tylko wtedy gdy chcę wyrzucić jego kupkę. Broni jej od wczoraj jak lew. Zupełnie nie wiem o co chodzi????? Krzyczy moja kupa, nie dam, nie rzuć itd.A łzy leca jak grochy! Co do porodu.. Oleś urodził się przez cesarkę i nie żałuję. Nawet cieszę się. Byłam o niego spokojna, o siebie się nie bałam, nie nacierpiałam się i nie czuję, że coś straciłam. Mam jednak koleżankę, która po cesarce czuła się nie pełnowartościową mamą. Tak bardzo chciała rodzić naturalnie. Ja od początku sobie tego nie wyobrażałam. Nawet już na porodówce. Ale na cesarkę na życzenie nie mogłam się zdecydować, choć miałam taką możliwość. Gdy dwukrotnie spadło tętno synka mój zaprzyjaźniony doktor zdecydował o cc. I jestem mu wdzięczna. Jeśli jeszcze kiedyś zdecyduję się na dziecko to poproszę o cc. Rana zagoiła się szybko, wcale bardzo nie bolało, a wstałam już nmastępnego dnia po. A Olkiem opiekowałam się sama od chwili gdy przywieźli mnie z pooperacyjnej (po 5 h) - oczywiście pomagały położne, ale już im synka nie oddałam (jak to robiły niektóre mamy). A ta mała blizenka jest tak nisko, że prawie jej nie widać. Pozdrawiam. Agata - mama Olesia A tu sa jego fotki: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19247096 Odpowiedz Link Zgłoś
wikula23 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 14.01.05, 20:44 Witam i dziękuję za miłe przyjęcie. Do Danwika: miło mi i może kiedyś spotkamy się (jak się uporam z tą pracą bu!!!). Moje dzidzi chyba się czymś zatruło i ma rozwolnienie od rana, najgorsze jest to, że popuszcza w majteczki co w tej sytuacji jest delikatnie mówiąc irytujące w zwiąku z tym, że, już od trzech miesięcy nie było u nas pamków. Mam nadzieję, że będe miała trochę czasu na pisanie. Pozdrawiam wszystkie Styczniaki i ich Mamunie. Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 14.01.05, 21:31 hej, a my jutro mamy pierwszą imprezę urodzinową Zuzi dla rodzinki (za tydzień dla znajomych). Jestem ledwo ciepła bo zasuwam od rana. Na szczęście moja mama dziś była u mnie i zajęła się Zuzia po jej powrocie z przedszkola. Wymyśliłam sobie oryginale menu i teraz pokutuję. No ale cóż czego nie robi się dla rodziny. Niech tylko jutro spróbują coś skrytykować Za tydzień u Zuzi w przedszkolu jest organizowany Dzień Babci i Dziadka. Już są rozdane własnoręcznie zrobione zaproszenia i dzieci będą mówić wierszyki i śpiewać piosenki. Ciekawa jestem jak wypadnie? Witam nową mamę, zaglądaj tu częściej. A tak w ogóle to długo milczałaś. Franiu – wysokiego naj naj, obyś dalej zadziwiał nas swoimi umiejętnościami oratorskimi – liczymy na Ciebie Olga (bo jutro mogę nie dać rady) – dużo uśmiechu i niesłabnącego temperamentu oraz uroku osobistego. Jolu uważaj na siebie bo mnie się śniło ostatnio że urodziłaś a ja mam prorocze sny o porodach (sprawdzone na dwóch koleżankach). Ja Zuzi też zlikwiduję chyba drzemkę popołudniową, bo za późno chodzi spać. Dziś nie poszła spać i już sama chciała się kłaść o 20. Nie wiem co miałam jeszcze napisać, kończę bo zaraz padnę. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 15.01.05, 09:31 Olga wszystkiego co najlepsze,samych radosci,zdrowka,duzo,duzo czasu spedzonego z mama i tata oraz superowych zabaw ze styczniakami na czestych spotkaniach,nie tylko warszawszkich-przesyla Szymon z rodzina. Ja wczoraj zostawilam Szymona na noc u moich rodzicow,w ogole nie moglam sobie znalezc miejsca w domu,jestem chyba calkiem nienormalna,plakac mi sie chciialo,nie wiedzialam co mam robic i wlasciwie nie zrobilam nic,w koncu poszlismy do znajomych. Teraz czeakam i juz bym po niego pojechala,beznadziejnie pusty dom bez niego. Bylismy tez z mezem w szpitalu,chce rodzic w Gdyni,niestety ten w ktorym rodzilam Sz oddzial porodowy zostal zamkniety i bede rodzic w innym,wcale mi sie nie podobalo,odechcialo mi sie porodu,wlasciwie chcialabym juz miec malenstwo przy sobie,ale bez porodu.Jakos przy Sz wcale nie mialam takich mysli,a teraz okropienstwo. Kinga mam nadzieje,ze Twoj sen sie spelni,bo jak bede dluzej o tym myslec to sie calkiem w jakis dol wprowadze,a jak urodze wczesniej to nie zdaze. Budze meza i jade po Szymona,bo sie nie moge doczekac i ciekwa jestem jak bylo,rodzice pisali,ze OK,pewnie nie chcieli pisac jak bylo naprawde. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 15.01.05, 13:36 Olga -wspanialych zabaw z Mama i Tata duzo radosci i usmiechu wszystkiego co najlepsze zyczy Zosia z Bracmi i Mama. Jolus trzymaj sie. Jak dla mnie to masz zupelnie normalne objawy ja do tej pory jak ktorys z chlopakow nie spi w domu obijam sie o sciany ))Choc Szymus na pewno sobie poradzil. Poradzi tez sobie jak pojdziesz urodzic malenstwo (pamietam jak sie balam o malenkiego Henia a nawet i teraz nie bylo latwo zostawic chlopcow -zwlaszcza ze przez patologie ciazy dlugo to trawalo) ale szybko zapomnicie jak bedziecie w domu w komplecie.I wysylam Ci fluidy zebys spokojnie ze wszystkim zdazyla a maluch jeszcze te pare tygodni poczekal. Zaczynam dochodzic do normy psychicznej (przyznam ze ostatnie kilka dni bylam zdolowana i zabiegana na maksa z tego wszystkiego wczoraj pomylilam programy i upralam swetry na 60 st. (( nie pytajcie jak wygladaja)Wrzucialam wczoraj w ramach odprezenia zdjecia z urodzin Henia. Troche sie uspokoilam po waszych postach o tych zdjeciach. Na zdrowy rozum tez mi sie tak wydawalo ze bez histerii i przesady na tej zasadzie to trzeba by dziecka z domu nie wyprowadzac bo a nuz jakis swir je upatrzy i cyknie zdjecie np. aparatem w komorce. Moj malzonek po rozwazeniu tez tak stwierdzil. Ale ja ostatnio bylam rostrojona psychicznie i sama juz zaczelam sie zastanawiac czy to bezpieczne. A po tem uswiadomilam sobie ze nie ma czegos takiego jak zapewnienie bezpieczenstwa dzieciom (( Skoro tragedia moze sie skonczyc i pierwszy dzien szkoly i przejazdzka pociagiem i powrot ze szkoly (jak ostatnio dla tego chlopczyka na Zoliborzu ktorego dopadl na klatce we wlasnym bloku pedofil). Ja to bardziej czuje bo chlopcy coraz czesciej sila rzeczy sa wypuszczani spod matczynych skrzydel. I wiem ze tak musi byc bo przeciez inaczej na totalne kaleki wyrosna a ja nie moge nad nimi sie trzasc (choc to nie zawsze latwe) bo nawet jak tego glosno nie powiem to oni to wyczuja) Ja to znam na wlasnej skorze bo moja mama jest bardzo lekowa i ja do dzis sie z tym czasem nie moge uporac. No jak zwykle wyrzucilam z siebie do Was i mi lepiej. Kurcze ja tez czasem bym chciala miec poczucie ze tylko Wy czytacie tylko z drugiej strony jakby ktos chcial doloczyc to co?? Mama juz po zabiegu dzis wrocila do domu moze uda mi sie do niej wyskoczyc. Henik lize rany slaby i rozdrazniony i caly w strupach ale juz duuzo lepiej. Zosie jeszcze swedza krostki na szyjce i buzi -najgorzej ze kilka ma wydrapanych do miesa jak nic zostana slady ((( i kiepsko spala ale i tak udalo mi sie dzis zalapac na sen od 3 -do 10 rano wiec po ostatnich dniach czuje sie jak nowonarodzona ) przypomnialy mi sie nie tak dawne czasy zarwanych nocek z wczesnego Jej dziecinstwa kiedy jak udalo sie pospac kilka godzin ciurkiem to czulam sie jak po tygodniowych wczasach ))) Mamy mocne postanowienie pojscia dzis na ten bal -moja niesamowita Tesciowa twierdzi ze sobie na pewno poradzi i zebysmy sie wyluzowali i poszli pobawic bo to pewnie jedyna okazja w tym karnawale. Caluski milego weekendu wszystkim Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
ewakop Re: Życzenia dla Olgi 15.01.05, 15:26 Kochana Olgo, dzisiejsza jubilatko! Z okazji drugich urodzinek życzymy Ci samych słonecznych dni, dużo uśmiechu, radości i szczęścia na Twojej ślicznej buźce, oraz szybkiego powrotu na zajęcia MB. Wielki buziaczek od Adasia )) Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Życzenia dla Olgi 15.01.05, 15:52 Dolaczamy sie do zyczen dla Olgi - wszystkiego co w zyciu najpiekniejsze, a przede wszystkim zdrowia zycza Paula z mama Jola, ja tez tak mam, ze jak nie widze chwili Pauli to juz sie zastanawiam, co sie dzieje. Przedwczoraj mielismy z R rozmowe jak to bedzie, jak pojde rodzic, z kim Paule zostawic, jezeli to bedzie w nocy? Odpada tesciowa, bo uwazam, ze jest nieodpowiedzialna (zwalam na wiek, a nie nieodpowiedzialnosc) - potrafi wlaczyc gaz i nie zapalic go, zostawic zapalonego papierosa i pojsc sobie, zeby za chwile w drugim pokoju zapalic nastepnego ((( Marze ciagle i licze, ze przyjedzie moja mama. Nastepna operacje ma wyznaczona na czerwiec, wiec moze w marcu sie zdecyduje. Z Paula co wieczor prosimy aniolka, zeby pomogl nam znalezc mieszkanie - jest slodka, gdy razem mowimy Aniele Bozy - ja zaczynam, Paula koncowki dopowiada )) A musimy miec nowe, zeby w wanience kapac dzidzie Frania - Paula bedzie myla nozki i raczki, a mama i tata glowke )) Teraz nie mamy wanny Zima dotarla do nas - rano troche sniegu, zimno i wietrznie (samochod nie odpalil (( pozdrawiamy Ania i Paula i maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
agniesz76 Re: Życzenia dla Olgi 15.01.05, 15:59 Najlepsze życzeia dla Olgi! I spóźnione dla Frania! Chyba nikogo nie pominęłam. Tego wątku o zdjęciach nie znalazłam, chociaż ja na razie nie umieściłam to się nie przejmuję, ale wydaje mi się że w uwagach moderatora jest że nie umieszcza się zdjęć golasków. Jolu chętnie się spotkam jeżeli jeszcze masz siły, i czy katar przeszedł Szymkowi? Ja jak każda matka mam obawy przed chorobą dziecka. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
agatinus Re: Życzenia dla Olgi 15.01.05, 17:25 czesc odezwe jeszcze później, robię próbę sygnaturki buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
sewerynki Re: Życzenia dla Olgi 15.01.05, 19:09 Zdrówka i radości dla solenizantów. Oszaleję od tego siedzenia w domu cały czas. Wczoraj udało nam się jedynie wyrwać na godzinkę na koncert jazzowy - czemu tylko godzinka? (dziadek mógł po pracy tylko tyle zostać)Kiedy to moje dziecko będzie zdrowe. Skrzyneczko, przestraszyłam się oczywiście tymi zdjęciami. Pewne bym teraz wycięła choć nie będę szaleć. Też bym wolała żeby nikt zły nie czytał tego co piszemy ale z drugiej strony komu by się chciało? Widział by tylko że my i tak cały czas siedzimy w domu. Macie jakieś miejsce na południu Polski do zaproponowania na udane ferie? Szukam w Rabce ale jakoś nic mi się nie podoba. My mamy fajne w Piwnicznej ale na lato ( za wysoko). Dziewczyny, już wkrótce bedziecie mieć dzidziusie przy sobie. Myśląc o was wzieło mnie na wspomnienia a ze wtedy sie jeszcze nie udzielalam to sobie publicznie powspominam. Ciąza była udana. Tzn. troche nas zaskoczyła bo owszem staralismy sie ale ja ponoc mialam miec PCO co oznaczalo trudnosci wiec nie nastawialismy sie. Potem mielismy jechac do Danii z chorem gdzie pawel mial grac a ja do towarzystwa i zaczal mnie b. bolec brzuch. O potem bylam u ginekologa i ta zasugerowala pozamaciczna, potem bylo kilka dni koszmaru i lez, skierowanie na zabieg i ostatnia kontrola u faceta ktory mial go robic, facet robi usg i mowi - no operowac to ja pani dzis na pewno nie bede - mamy tu prawidlowy pecherzyk ciazowy. No i taki zawrot glowy, trudno bylo uwierzyc ze to juz, ze jestem w ciazy. potem byly dlugie miesiace spokoju i udanej ciazy, zadnych wymiotow, zachcianek itp. CIsza i spokoj i oczekiwanie. Wiedzielismy ze ma byc syn. I z imieniem nie bylo problemow bo ja mialam w grupach dwoch ukochanych Wojtusiow a PAwel dwoch dobrych kupli o tym imieniu. Mial byc jeszcze Blazej ale nam przeszlo. Dziewczynka miala byc Noemi. Ale teraz mi to imie przeszlo. A imie z Biblii a nie po modelce . No i pracowalam ciezko az w koncu prawie urodzilam, chciala do konca dac rade. Bolal mnie brzuch ale myslalam ze to normalne (rozciaganie czy skurcze przepowiadajace. Tak przechodzilam te bole 2 tygodnie bo bolalo mnie w nocy a nie w dzien. i Pewnej nocy bardzo bolalo, tak ze juz kucalam itp. pamietam jak mowilam do Pawla ze jak taki ma byc porod to ja dziekuje. Acha i nie chodzilam na szkole rodzenia bo nie mialam kiedy (praca po poludniu) i myslalam ze bede miec cc przez wade wzroku (jak siostra) a tu pod koniec ikulistka mowi ze ok moge rodzic sama. Szok. No i po tych bolach pojechalismy na ktg a tu raban, ze rodze, ze wczesniak, lezenie plackiem na oddziale ( a bylam z torbami do pracy)kroplowka itp. Koszmar ale dolezalam, nawet na swieta juz lezalam w domu. Choc koszmarnie wspominam szpital za pierwszym razem. Maniakalnie rozwiazywalam krzyzowki. I cc - bo mlody byl pupą ustawiony i b. nisko przez to ze sie spieszyl na swiat. CC bylo ok, choc nie bylam tak dzielna ze wstawaniem jak inne dziewczyny, ostro mnie bolalo. Ale do domu juz wbieglam po schodach. Tyle wspomnien. Wojtek dalej pokasluje w dzien mokro i cos mu w nosie zalega. Juz nie wiem czy mam to ciagnac Frida czy nie. Skrzynka katar moze byc po Mucosolvanie? Antybiotyk konczy sie we wtorek. Jola ja prosze liste jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki zdjecia i inne 15.01.05, 19:49 Olga badz zawsze taka urocza i radosna, pelna zycia, i pomyslow dziewqczynka. Rosnij ku radosci kochajacych Cie bliskich. Sto lat od nas. Mam do Was pytanie: w jakich proszkach pierzecie ciuszki dzieci? Nadal w tych dziecinnych? Bo ja sie zastanawiam czy nie zaczac w normalnym. Jeszcze o cos mialam zapytac ale sobie nie zapisalam i nie pamietam. A ile spia w ciagu dnia godzin? Co do tej histerii rozpetanej wokol zdjec. Uwazam, ze to lekka przesada. W dobie telefonow komorkowych z aparatami nigdy nie wiemy czy ktos nam zdjecia nie pstryknie i gdzies go w necie nie umiesci. Jesli chodzi o epatowanie nagoscia dzieci to sie zgadzam. Ale nie dajmy sie zwariowac. Zobaczcie, ze pedofilia najczesciej zdaza sie w najblizszym srodowisku, czesto w rodzinie. Na to ze ktos ukradkiem obserwuje nas lub nasze dziecko i ma chore mysli niewiele mozemy poradzic. Naszym zadaniem jest poprostu pilowanie wlasnego dziecka, czyli nie zostawianie go samego na ulicy, na podworku, przed sklepem itp. (oczywiscie mam na mysli dzieci male). A ze straszymi musimy rozmawiac i uswiadamiac je, ze Swiat nie zawsze jest przyjazny, a ludzie nie zawsze zyczliwi. I to jest mysle nasza rola. Mnie tak Rodzice uczyli, ze gdyby ktos mnie na ulicy zaczepil, ze Rodzice w szpitalu, bo mieli wypadek, albo, ze gdzies sa i kazali mnie przyprowadzic tej osobie do nich, to mam ZAWSZE isc do Babci. Co by mi ktos nie mowil: ISC DO BABCI. No to chyba tyle. Dalej nie pamietam o co mialam spytac. pozdrawiam Was serdecznie Patrycja Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Życzenia dla Olgi 15.01.05, 19:29 kochana Olgo! dużo uśmiechów i radosnych dni! 100 lat! rodzina pojechała, nie pytajcie co przeżywałam ... jak można w ciągu godziny dać dziecku 5 kalpsów... no nic, nie każdy musi tak dziecko wychowywać jak ja... jutro do pracy i potem imprezka, każdy zaoferował pomoc więc jakoś pójdzie, żeby tylko marcin nie zapomnial tortu odebrac no i mam nadzieje na jakies zdjecia bo w ubieglym roku mi sie przypomnialo jak juz sie wszyscy oblizywali ze moznaby pstryknac Joluś myślimy o Tobie, tylko spokojnie Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 15.01.05, 22:23 Olgo kochana my również dołączamy sie do życzeń, bądź zawsze uśmiechnieta i radosna i nie cie omijąją smutki i choróbska. Mati zakatarzony na maksa. Kaszel ma taki mokry, odrywający, przy tym marudny i nie chce jeść, już myślałam że dzis wyjde z siebie, ale policzyłam do dziesieciu i uspokoiłam się, stwierdziłam że nie będę w niego wmuszać jak nie chce niech nie je, tylko dużo pije. Teraz własnie usnął, ale noc na pewno bedzie kiepska jak poprzednie, bo kaszle i sie budzi. Więc i ja zmykam spać. Dobrej nocy Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 15.01.05, 23:32 Szymon oczywiscie super sie bawil u dziadkow,przespal cala noc,czasem cos mowil o mamie,tacie i Ginesie,ale babcia mu mowila,ze jestesmy w domku i przyjedziemy i zmieniala temat i bylo OK. Jakos mnie nie ciagnie do zostawienia go zanou na noc My po imprezie urodzinowej u znajomych 70 km od nas,wrocilismy dopiero co,oczywiscie ja jechalam i myslalam,ze zasne po drodze,tak nudno,ze szok,no ale maz mnie dzielnie zagadywal i jakos dojechalismy. Dziwne,ze kierowanie mnie nie meczy i nic mnie nie boli. Aniu my tez nie mamy wanny,ale mamy wanienke i w niej bedziemy kapac brzdaca,Sz tez mowi,ze bedzie nam pomagal i pokazuje jak bedzie tulil dzidzie,ale co to bedzie naprawde to sie przekonamy Ja juz od dosyc dawna piore Sz rzeczy w normalnym proszku,razem z naszymi rzeczami,z rok to na pewno. Ze spaniem w dzien jest roznie,zalezy o ktorej zasnie,wtedy spi od godziny do dwoch,ale czasem w samochdzie przysnie na 10 minut i to tez mu wystrczy. Ja chce zeby sypial w dzien,zawsze to bedzie czas kiedy bede miala tylko jednego,a moze czasem razem pospia. Liste powysylam jutro,ale nie wszycy uzupelnili. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Lista-uzupelnic 15.01.05, 23:36 Jeszcze raz pisze jakie braki w liscie,prosze jak ktos chce i ktore dane chce, przyslac do mnie na jogaj@wp.pl dane,ja uzupelnie i wysle do wszystkich na emaile,jak ktos zmienal email to tez przyslijcie. Bulion-email,tel dom,tel kom,adres,nr gg Socka-email,tel dom,tel kom,adres oljaland-email,tel dom,tel kom,adres,nr gg joannakw-email,tel dom,tel kom,adres magdaraf2-email,tel dom,tel kom,adres ewakop-gg,tel dom,adres martynalub-gg,tel dom,tel kom,adres,email rena27-gg,tel dom,tel kom,adres,email sugar_mama_danielcia-gg,tel dom,tel kom,adres,email kini_franio-tel dom,tel kom,email,adres franca1-adres,tel dom alabama8-tel dom,tel kom,email,adres camlicia-tel dom,adres ewciawoj-nr gg,tel dom,tel kom,email,adres barmi-gg,tel dom,tel kom,email,adres part_two-tel dom,tel kom,adres kingabd1-gg,email,adres marzena1975-gg,tel dom,tel kom,email,adres ebeatka1-gg,tel dom,tel kom,email,adres agaper-gg,tel dom,tel kom,emil,adres mamynia-tel dom,adres magia22-gg,tel dom,tel kom,email,adres dulko7-tel dom,adres paty_mama_olenki-gg,tel dom,tel kom,email,adres zallidia-gg,tel dom,tel kom,email,adres ludkin-gg,tel dom,email,adres Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
mamynia Sto lat dla Oli i Mai 16.01.05, 15:30 Wszystkiego co najlepsze życzę w imieniu swoim i Olesia wczorajszej i dzisiejszej jubilatce. Dużo zdrówka, radości i byście zawsze były tak śliczne i pogodne jak na zamieszczanych zdjęciach. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: hejka! 16.01.05, 16:12 Bal nam sie udal wytanczylam sie ze sie ledwo ruszam, nagadalam i powspominalam, troche powzruszalam (w sumie bylismy kiedys zgrana i fajna grupa i niejedno razem przeszlismy na nielatwych przeciez studiach)z niektorymi osobami widuje sie czesto ale byly takie ktore ostatni raz spotkalam na wreczeniu dyplomu. Zosia lepiej wszystko przysycha i nie swedzi juz tak bardzo.Mama tez dochodzi do siebie po operacji. Skoda tylko ze jutro kolejny zwykly dzien pracy ( Ja przez nasza alergie piore wszystko (nasze rzeczy tez nadal w Jelpie () Sewerynki sam mucosolwan nie powinien chyba dawac kataru gdyby go nie mialo byc, natomiast moze czasem troszke przedluzac obecnosc kaszlu -nasza lekarka kaze w drugim tygodniu choroby troche zmniejszyc dawki (no i zawsze kaze pilnowac zeby nie dawac go przed snem) Camilcia udanej imprezy )) i nie zapomnij o tych fotkach. Buziaki Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 16.01.05, 16:30 Majeczko i Wiktorio życzę Wam dzisiaj w dniu Waszych 2 urodzin wszystkiego co najpiękniejsze, zdrowia, szczęścia uśmiechu! Buziaki i uściski od Olgi z mamą. Na temat zdjęć w neicie już wszystko napisałyście, ja oczywiście myślę podobnie. Jakiś czas temu trafiłam na podobny wątek i przez tydzień gryzłam się co dalej z tym zrobić no i w efekcie zostawiłam wątek Olgi na zobaczcie. Coś jest w niektórych wypowiedziach, ale z drugiej strony zagrożenia są na każdym kroku, ktoś z ukrycia może zrobić zdjęcie, może być moim sąsiadem, mogę na takiego człowieka natknąć się na plaży ... Poza tym wystarczy wziąć pierwszą z brzegu gazetę "dziecięcą". Wiem, że nigdy nie będę pewna, że słusznie robię zamieszczając zdjęcia Olgi, ale nie chcę sama nie wiem czego nie chcę, ale przecież nie można ciągle się bać że coś się stanie, przecież nasze dzieci pójdą niedługo w "świat" i na swojej drodze będą spotykały różnych ludzi, a ja nie mogę zakładać z góry, że coś się stanie .... Siedzieć w pracy i myśleć czy wszystko jest w porządku, bo z tego może wyniknąć jakieś wariactwo. A wczorajsze urodzinki Olgi wypadły bardzo radośnie – miało być kameralnie w gronie dziadków, przyszło trochę więcej osób i było bardzo wesoło. Olga była króliczkiem – ostatnio na pytanie kim chce być twierdzi, że królikiem królikiem co było robić pomalowała twarz. W imieniu Olgi serdecznie dziękuję za pamięć i życzenia. Umieściłam zdjęcia Olgi 2-latki zapraszamy do Oglądania Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 16.01.05, 17:37 Majeczko,Wiktorio zostancie tak sliczne i radosne,wyrosniecia z alergii,zdrowka,wielu fajnych zabaw,cudownych imprez urodzinowych,no i standardowo czestych spotkan ze stycznakami przesyla Szymon z mama Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio życzenia 16.01.05, 19:28 Najserdeczniejsze spóźnione życzenia dla Olgi - rośnij zdrowo i kolorowo, życzymy jeszcze bujniejszej wyobraźni i zdwojonej energii w podbijaniu świata i męskich serc) Kolejnym Jubilatkom: Majuni i Wiki-najpiękniejszych uśmiechów i zdrówka znakomitego!! My ze swojej strony dziękujemy serdecznie za pamięć i życzenia! Odezwę się jutro trochę dłużej! Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) cz.2 16.01.05, 19:43 Najlepsze życzenia dla Wikusi! dziękuję w imieniu Majci, właśnie padła - dosłownie, bo z wrażenia nie spała w dzień i już ledwo chodziła, urodzinki się udały, Maja odebrała też bardzo dużo telefonów z życzeniami, fajnie rozmawiała. Skrzynka, zdrówka dla Was, super że jesteś zadowolona ze spotkania, tak sobie myślę, że ja z niektórymi byłam tak blisko a teraz słyszymy się raz w roku albo i nie, szkoda że każdy taki zabiegany. ja od jakiegoś czasu piorę już w normalnym proszku, wszystko ok. Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 16.01.05, 20:25 Najserdeczniejsze chyba nieco spóźnione - życzenia dla Olgi, Mai i Wiktorii!!! My dzis po koncercie dziecięcego zespołu folklorystycznego. Gosia zachwycona - siedziała w drugiej ławce i bez problemu wytrzymała cały koncert. Chyba z Zakopanego przyjedzie lalka - góralka. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 16.01.05, 20:52 Wiecie co? przeczytałam sobie uważnie cały wątek o zdjęciach... Hmmm.... Nakręciło mnie to trochę i wpadłam w lekką panikę... Obawiam się, że jestem gotowa usunąć wątek Gośki z Zobaczcie... Własciwie to pewnie i przesada, ale udzieliła mi się zbiorowa histeria)) Musze to przemyśleć? Czy jest możliwość ohasłoania zdjtek? Miło mi jest zajrzeć na Wasze fotki i chętnie pokazuję Gosine. Ułatwia to mi również kontakt z rodzina - nie musze im niczego wysyłać, bo mają adres. Ale kureczę... Hmmm... hmmm... Może zdjęcia umieszczałybyśmy na jakimś forum prywatnym - jeśli się coś takiego da zrobić. A rozmawiajmy na publicznym. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 16.01.05, 21:34 Ja dzis nie mam najlepszego dnia,wiec lepiej nie bede nic pisac. Monika ja tez po przeczutaniu o zdejciach mialam ochote usunac,ale po przemysleniu sprway zostawiam.Chyba wazniejsze jednak miec dziecko uwaznie na oku w marketach,na podworku itd Nie zostawiac dziecka samego na podworku w wieku 3 lat itd. No ja doszlam waslnie do takich wnioskow. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 16.01.05, 21:35 Zapomnialam napisac,ze wyslalam liste do wszystkich do ktorych mialam adres,jak ktos nie dostanie to prosze pisac na jogaj@wp.pl,rowniez jak sa jakies bledy lub bedziecie chcialy cos uzupelnic. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 16.01.05, 22:37 Wiecie co? Ja chyba usuwam Małgosię z Zobaczcie. Zawsze myślałam sobie, że jestem w stanie uchronić Gosię przed najgorszym, bo jest ciągle pod opieką naszą albo babc. Ale przypomniałą mi się historia, kt. opwoiedziała mi znajoma z pracy. Otóż jej znajomi pojechali z dzieckiem do Niemic i poszli z nia na karuzele. Jakież było ich zdumienie, gdy karuzela się zatrzymała - adziecka na niej nie było. Wezwana policja apelowała o spokój i twierdziła, że dziecko jutro za kilka dni odnajdzie sie w tym samym miejscu. Rzeczywicie odnalazło się - siedziło otumamione lekami i ledwo żywe na karuzeli. Tyle że z wyciętą nerką. Rodzice zacodzili w głowę, jak to się mogło zdarzyć. Ale podobno działa tam jaks mafia, kt. zajmuje się takim procederem. Zawsze myślałam, że takie rzeczy mogą się zdarzyć tylko zaniedbanym i puszczonym w samopaas dzieciom. ALe oni byli normalnymi, troskliwymi rodzicami. Boję się jednak, że Zobaczcie może podsunąć komuś diabelski pomysł - porwania na zamówienie. Pokazujemy wszystko - dziecko, mieszkania. Może chodzić dziecko, a może chodzić o okup. Damy radę ochronić dziecko przed jakimś ciemnym typem z sąsiedztwa, który czycha na okazję kręcąc się po placu zabaw, ale wobec zorganizowanej grupy jesteśmy bezsilne. A Zobaczcie aż się prosi o jakieś podłe wykorzystanie. Może fantazjuje, ale idzie do zdjęć dotrzeć nawet z końca świata. Zauważcie, ile dzieci porwano po tsunami - widocznie jest rynek i dobrze za to płacą. Pewnie popadłam nieco w histerię. Wiem, ze panikuję, ale dla spokoju usunę Gosię z Zobaczcie - jak wpadne tylko na to, jak to zrobić.)) A że chciałabym bardzo czasem pochwalić się Gośką przed Wami - spróbuję odnależć jakiś serwis, gdzie udostępnia się fotki za podaniem hasła. Pozdrawiam monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamynia zyczenia dla Wiki 16.01.05, 21:35 Wikusiu niech spełnią się wszystkie twoje marzenia i życzenia które dziś usłyszałaś. Rośnij zdrowo na pociechę i dumę rodzicom. Z tysiącem gorących całusków przesyła Oleś z rodzicami Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: zyczenia dla Wiki 17.01.05, 08:07 Hejka Przede wszystki spóźnione życzenia dla dwulatków : Oli, Fildka, Mjeczki i Wikuni. Rośnijcie zdrowo, niech Wasz uśmiech rozpromienia cały świat. Co do [proszku to my prolismy w zwykłay jak Dawcio skończył 1/2 roku. Zaczęlismy po troszku dodawać zwyklego, aż w koncu przeszlismy na zwykły. Co do wątku o zdjęciach to ja niestety nie znalazłam go. Wywołało to u mnie obawy i zastana2wiam się nad zabezpieczeniem go, ale z drugiej strony w gazetach dzieciecyhc jet tyle zdjęć. No cóż musze to wszyztko przemyśleć. No jutro w koncu idę do lekarza troche sie boję. Dzis założyłam jedne z ulubionych sspodni i są lekko ciasne. Powoli zaczynam puchnąć Odpowiedz Link Zgłoś
agatinus Re: zyczenia dla Wiki 17.01.05, 08:38 cześć! Przede wszystkim spóźnione życzenia dla Olgi, Majeczki i Wiktorii, dużo zdrówko, rośnijcie radośnie i aby wasze usmiechy nigdy nie znikały ze ślicznych twarzyczek. Miałam trochę zaległości, ale po przeczytaniu postów weszłam w temat zdjęć, niestety nie zanalazłam ich, jeśli jeszcze są to powiedzcie gdzie dokładnie. Czytając posty z jesdnej strony także ogarniała mnie histeria, w szczególności po przeczytaniu historii o wesołym miasteczku i zaginionym dziecku. Ale doszłam do wniosku, że nie można histeryzować aż tak, przecież równie dobrze, któś może zobaczyć, czy też wypatrzyć, nasze dziecko na ulicy, niekoniecznie na zdjęciach, które udostępniamy. Choć nie wiem jak się człowiek stara to i tak nie uniknie nieuniknionego. Możemy kochać i ochraniać nasze dzieci najlepiej jak potrafimy. Oczywiście jeśli myślicie, ze likwidując wątki ze zdjęciami to sposób ochrony, to dlaczego nie. Ja raczej tego nie zrobię, nie chcę histeryzować i budzić się codziennie pełna niepokoju. Może troche w strzępkach ta moja wypowiedź, ale troszkę się zdenerwowałam, w każdym razie nie usuwam zdjęć Wiktorka. Teraz troszkę bardziej optymistycznie, u nas temat Tunezjai chyba na nią się zdecydujemy. Wiki przed moim wyjściem do pracy wymiotował, mam nadzieję, że nie jest to jakiś wirus Pozdrawiam wszystkie mamusie i styczniaki Buziaczki Agata Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: link do tematu zdjecia 17.01.05, 09:51 To jest link do tematu zdjec. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=569&w=16787396Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: poprawiony link 17.01.05, 09:58 Poprawiony link forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=569&w=16787396 Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 17.01.05, 10:18 Witam, troche spóźnione ale najserdeczniejsze zyczenia dla Majeczki i Wiki, wszystkiego co naj, naj, oby na waszych twarzyczkach zawsze gościł uśmiech i oby beztroskie dzieciństwo trwało jak najdłużej. Wczoraj nie miałam czasu nawet zajrzeć, Mati wciąż ma katar i kaszel, przy tym okropnie marudny i nie chce wcale jeść. Wczoraj poszliśmy do lekarza, bo całą noc z soboty na niedziele kasłał co 5 min. Na szczęście oskrzela i płuca czyste, tylko gardło czerone i jedno ucho od kataru, dostał baktrim i kilka syropów jeden na dzień inny na wieczór i tabletki na noc hamujace odruch kasłania, wieczorem zaaplikowałam mu wszystkie specyfiki i usnał,nie chciał wcale połknać tej rozkruszonej tabletki, cały sie opluł(musiała być okropna w smaku) i musiałam go przebierać bo był juz w piżamie, po poł godziny obudził się kasłał i zwymiotował, znowu przebieranie i zmiana poscieli, usneliśmy razem ok.23, i zakasłał w nocy tylko ze trzy razy. Niestety nie mogłam zostac w domu, bo mam dużo pracy . Jola, dzieki za uzupełnioną listę. Pozdrawiam Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
ewakop Re: Styczeń 2003 :) cz.2 17.01.05, 12:27 Na początek spóźnione życzenia dla Mai i Wiktorii. Dużo, dużo zdrówka, uśmiechu na twarzy, szczęścia, spełnienia wszystkich marzeń – z okazji urodzin życzy Wam Adaś i jego mama. Moniko, mam nadzieję, że nie będę musiała sądownie dochodzić swoich praw z Uniqą, ale jak by się tak zdarzyło, to chętnie wezmę od Ciebie namiar na kolegę. Agato, jak kupujesz ubezpieczenie, to wszyscy są bardzo mili i zapewniają, że wszystkie usługi są na najwyższym poziomie, gorzej jak trzeba przejść ze słów do czynów .............. Życzę Ci, żeby przez okres ubezpieczenia nic Ci się nie przytrafiło, to wtedy będzie ok., czy to będzie Generali, czy inne towarzystwo ubezpieczeniowe. Ja mam akurat fatalne doświadczenia, o czym pisałam wcześniej i dlatego podchodzę do tego tak krytycznie. Gartulacje nowego samochodu, jakie autko kupiliście ???????? Odnośnie wakacji, W związku z tym, że mój mąż boi się latać samolotem, chociaż nigdy w życiu nie latał, na wakacje jeździmy samochodem i mamy ograniczone pole manewru. Przyznam się, że ja też w życiu nie leciałam samolotem, ale się nie boję, albo mi się tak wydaje. Na razie nie mamy sprecyzowanych planów. Matiemu życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) cz.2 17.01.05, 13:26 my dzisiaj urodzinek cd - przyszly az 3 paczki od wujkow/cioc maja zachwycona! na liscie sa bledy w nickach w moim i danwik, literowki, to pierwsze spostrzezenia, nawet nas sporo jak sobie przeczytalam. my sie ubezpieczamy w Warcie, wyplacili z AC bez problemu w ciagu 30 dni, chociaz my nawet nie zrobilismy samochodu. wszelkie wyjazdowe itd tez robilam ale na szczescie nigdy nic sie nie dzialo. dziewczyny, glownie to do Ani, a gdzie dziecko 2letnie siedzi w samolocie? na siedzeniu swoim? czy specjalne miejsce? moj maz nigdy nie lecial i sie boi panicznie, nawet ostatnio pytal czy rozdaja spadochrony a my lecimy w marcu. wyrabialyscie paszport maluchom? kurcze u nas w Rawie jeszcze nie wyrabiaja dowodow! a paszport to tyle zamieszania, najgorzej ze Marcin musi wziac wolne bo panie pracuja w godzinach jego pracy a oboje rodzice musza byc obecni. ktos mi mowil ze do 7 lat jest darmowy, a tu mi kaza wplacac 30 na jakies konto? moze ktoras z Was cos wie? jutro jedziemy do W-wy, musze zalatwic pare spraw, m-dzy innymi kupic bilety dla kuzynki, z W-wy do Zakopca dla 4 os (2 strony) 920 zl!!! szok! dzieci chociaz maja po 8 i 6 lat to znizek nie maja bo... nie maja polskich legitymacji szkolnych! (anglicy) to dopiero fajnie! oj, siedze tu a powinnam sie do pracy szykowac, pozno cos te ferie. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) cz.2 17.01.05, 13:52 Witajcie! Pokrótce: 1. Urodzinki wypadły fajnie, największe wrażenie zrobił pokój cały w balonach (dmuchane do 2.00 w nocy)i torcik skromny, ale ładny. Zdmuchnięcie świeczek na medal!! 2. Paszport - wyrabiany osobno cos ok. 30 zł, dziś już nie ma nic za darmo, procedura oczekiwania tak samo dluga jak przy zwykłym paszporcie, zdjęcie aktualne, paszport jest aktualizowany co jakis czas (jest wystawiany na 10 lat)- wtedy kiedy dziecko przestaje już przypominać to na zdjęciuCamilcia lepiej się pośpieszcie, mozesz też dopisać dziecko do własnego paszportu lub męża "od ręki' prawie, + opłata skarbowa 3. Zdjęcia - wiecie to trochę płacz nad rozlanym mlekiem, powiem szczerze że ja najpierw się zastanawiałam a potem umieściłam zdjęcia i już. Sieć zawsze niesie i będzie niosła ze sobą zagrożenia. A nie zastanawiałyście się nad tym, ze to co tu piszemy może przeczytać każdy??? I już nie pamiętam co jeszcze miałam napisać, dół mam bo zgubiłam (a raczej ukradziono, czy też przywłaszczono sobie) mój plecak z dokumentami i pieniędzmi (urodzinowymi na rowerek dla Frania)((((((((Moja wiara w ludzi prysnęła jak bańka mydlana, bo przyznam się Wam szczerze że trochę naiwna jestem uciekam i psuję Wam humorów swoimi rozważaniami Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 17.01.05, 14:33 Ciesze sie,ze urodzinki sie udaly. Kini bardzo mi przykro z powodu plecaka,ja tez raczej z tych naiwnych,moj maz mnie czesto sprowadza na ziemie,ale ja dalej swoje,mam idealistyczne podejscie do zycia. Z paszportem tak jak napisala Kini,do marca 2002 chyba byly darmowe,a potem wprowdzili oplate 30zl+znaczki skarbowe,dopisanie tylko znaczki,ale potem problem,ze dziecko moze tylko z rodzicem jechac.Jak zdjecie bardzo nieaktulane trzeba zmienic,wtedy oplata za niewykorzystane lata. Sz ma wlasny,tak na wszelki wypadek,bo nigdzie sie nie wybieramy. Ja jestem zla,bo moi tesciowe chca przyjechac na urodziny Szymona juz w sobote (sa w pon),a wtedy miala byc impreza dla znajomych,ale jakos to przebolalam,a oni wczoraj wymyslili,ze przyjada w piatek!!! zeby dluzej nacieszyc sie wnukiem,jakby nie mogli zostac dluzej,oboje sa na emeryturze. W piatek dzien babci wiec ja juz mam plany,najpierw jade do swojej babci z Sz,ktora obecnie jest u cioci,a potem do mojej mamy. Najlepsze jest to,ze tesciowe podjeli bez pytania nas decyzje,przypadkiem sie dowiedzilismy,ze impreza bedzie w sobote,pewnie juz nawet maja menu,przyjada z tortem ze Swinoujscia. Ja moge zrozumiec,ze oni chca,ale przeciez mogli zadzwonic i uzgodnic z nami,co,kto i kiedy. Juz sie tak zezlilam,ze sie meza pytalam czy my w ogole mozemy przyjsc. W ogole mnie nie ciesza juz te urodziny. 1000 razy z nimi gadalam,zeby nie traktowali nas jak 5 letnie dzieci,tak samo bylo przy naszym weselu,my wszystko zalatwilismy,a oni potem przyjechali i tesc poweidzial,ze my na pewno wszystko zle zrobilismy i on musi pojechac naprawiac i strasznie namieszal.Oj koncze temat,bo tylko sie wkurzam. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 17.01.05, 16:03 Przede wszystkim spoznione zyczenia dla Wiki i Majeczki - badzcie zawsze zdrowe i usmiechniete, niech szczescie Wam sprzyja ))) Kamila, dziecko do 2 lat siedzi z rodzicem (chyba ze sa wolne miejsca), potem placicie caly bilet (czy ze znizka) i dziecko ma swoje miejsce, moze miec swoj pelnowymiarowy bagaz, jedzenie, jezeli jest podawane itp. Spadochron mozna wnosic swoj )) a na pokladzie sa maski tlenowe i kamizelki ))) Ja tez za kazdym razem mam obawy,jak lecimy, ale wszedzie moze sie cos przytrafic, nawet przed wlasnym domem ... Ubrania Pauli od prawie roku pierzemy w normalnym proszku, do plukania w PL nie pamietam co, tutaj coccolino. Kini, przykro mi z powodu plecaka (( Dador, mam nadzieje, ze Mati szybko przezwyciezy kaszel i katar - tego Mu mocno zyczymy!!! Paszport - mozna wpisac dziecko do paszportu rodzicow, ale nie wiem czy wtedy tez sie placi czy nie.Oplata przy nowym, jak pisaly dziewczyny wyzej. Paula ma wloski i na razie polskiego Jej nie wyrabiam. Paula w ciagu dnia spi ok. 3 godz. Potem pozno chodzi spac, ok. 22.30-23, ale to nasza wina, bo pozno wracamy do domu, pozno kladziemy mala spac, Ona rano pozno wstaje i tak sie w kolko toczy. Wolalabym, zeby chodzila spac wczesniej, wstawala wczesniej, mialabym czas na przygotowanie obiadu (a tak zawsze w pedzie na ostatnia chwile). Co do nowego mieszkania - jedno, kolo nas ogladalismy, jak sie uda to tez za 200 euro mies. z umowa (wiec mozemy liczyc na zwrot czesci kasy od miasta). Mieszkanie o pokoj wieksze, z gazem. W sprawie drugiego R rozmawial troche i mieli z kolega skonczyc rozmowe po pracy,ale R 2 godz, dluzej pracowal i jutro moze porozmawiaja. Od lipca bedzie wolne inne mieszkanie, za 350 euro z umowa, w centrum ale umeblowane a my nowiuska kuchnie mamy, meble 2-letnie i nie byloby gdzie tego wstawic pozyjemy, zobaczymy. Jola, mam nadzieje, ze mimo wszystko impreza sie uda, nie denerwuj sie za bardzo, bo malenstwo sie pospieszy. Wiem, ze wolalabym wczesniej rodzic, ale zawsze dla dzieciatka lepiej poczekac u mamy w brzuchu. R zmienia komputer, w nowym nie ma na razie antywirusa, wiec nie wiem, czy bede przez kilka dni wchodzic na forum. a w ogole mysle o likwidacji netu na rzecz cyfry + , ktora tyle samo miesiecznie by mnie kosztowala co internet. Z dwojka dzieci nie bede miala czasu na buszowanie w necie, a TV moze sie przydac przy karmieniu malucha, no i dla Pauli bajki polskie tez dobrze. Ale z tym musze poczekac do lipca-sierpnia. Pozdrawiam, chyba musze konczyc siedzenie przed kompem, bo malenstwo strasznie sie wierci. Ania, Paula i Franio Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 17.01.05, 18:23 Spoznione ale najszczersze zyczenia urodzinowe dla Wiki i Majeczki (troche skolowana jestem ostatnio) Jola jasne ze moze czlowiekiem zatelepac ale, juz ich nie zmienisz niestety ; ((( zycze zeby mimo wszystko zostaly mile wspomnienia z urodzinek. Aniu caly czas trzymam kciuki za mieszkanko -z tym netem to tak zartujesz mam nadzieje (( a jak przez ta cyfre+ chcesz sie z nami kontaktowac co????))) Mati spokojnej nocki i zdrowiej. Ja zostawiam zdjecia. Pewnie ryzyko jakies jest ale calkiem uniknac sie go nie da w zyciu niestety (patrz przyklad z karuzela (().Czytalam jeszcze raz ten watek i doszlam do miejsca jak zalozycielka grzmi ze nieodpowiedzialne mamy umawiaja sie przez net w wozkami na spotkanie opisujac swoj wyglad i ze przeciez zawsze moze znalezc sie ktos kto sie zaczai i po spotkaniu pojdzie za ktoras. Wtedy mna potrzasnelo ze to jednak schizofrenia jakas i obsesja. Kurcze nie trzeba siedziec w necie zeby wiedziec ze na pierwszym lepszym skwerku czy w parku pelno w dzien mamus z wozkami i teoretycznie zawsze jakis swir moze ktoras upatrzec.Malgosia rozumiem Cie jednak bo pewnie jakies tam zagrozenie jest. Tak sobie mysle ze pewnie podejmuje wieksze ryzyko puszczajac samych chlopakow do sklepu na rog.Jak pisala Paty -chyba- niestety wiekszosc sprawcow pedofilii to znajomi dziecka, sasiad, pan dozorca w szkole, wychowawca na kolonii czy obozie, ktos komu latwiej zdobyc zaufanie dziecka. Nie pozostaje mi nic innego jak dalej rozmowy z dziecmi i uczenie (z trenowaniem bo to tez robilismy) jak sie zachowac w roznych sytuacjach. Ech kurcze dziewczyny sporo tego jeszcze przed nami.(( Na imprezie byl kolega ktory ma 13 nastoletnia core -poszla do gimnazjum i ma dilera w klasie...Ja juz wole napady szalu Zosi przynajmniej wiem co mam wtedy zrobic i sytuacja jest pod MOJA kontrola. Staram sie pamietac zwykle ze to forum publiczne ale nie wiem czy zawsze mi wychodzi. Jednak niesmialo rzucam czybysmy jednak nie rozwazyly przejscia na forum ukryte? - Zdaje sie wtedy tez mozna dolaczyc tylko trzeba poprosic o zgode.Ale pewnie Jola lepiej bedzie wiedziec jak to jest. No ide pobyc z dziecinkami. Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) cz.2 17.01.05, 19:42 Jolu, nie denerwuj się, na szczęście widujesz teściow parę razy w roku, chociaż rozumiem jak się można wkurzyć, sama kiedyś kazałam Marcinowi odwozić poduszki do teściowej, bo ona nam ciągle coś okropnego kupowała, przemeblowywała, wieszała firanki, albo na wakacje nam 'załatwiła' że pojedziemy z kuzynką ich i kimś tam, a jak ja powiedziałam że absolutnie nie i pojedziemy sami to się obraziła bo musiała wszystko odkręcać. tacy są i już! zaskocz ich i bądź milutka co do zagrożeń to strach myśleć co na tym świecie się dzieje, ja kiedyś mieszkałam w USA w takiej niezbyt bezpiecznej dzielnicy, widziałam ok 6-7 letnie dziecko na ulicy z bronią w środku dnia! nie mówiąc o nocy... brrrr trzeba się nad tym zastanawiać, ale nie można przesadzać. co do samolotu, to ja lubię latać, szczegolnie start, ale bałam się że Maja sama na fotelu pasażera to jak w samochodzie - luźno, dlatego pytałam czy są specjalne np foteliki? ale pewnie nie ma. ratunku! pralka mi się popsuła! koszmar! Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 17.01.05, 20:48 Hej dziewczęta! Jestem za pomysłem, żeby się przenieść na prywatne. Mozemy od czasu do czasu ogłosić publicznie nabór))) Szkoda, że Zobaczcie nie ma opcji, że zdjęcia można pokazać tylko wybranym osobom. A może jest taka opcja??? Bo mi nie zależy, zeby wszscy oglądali Gosiaka. Ja tez dzisiaj jestem wkurzona. Po pierwsze jutro jade na szkolenie. Mieliśmy dojechać na kolację, ale kolega wymyślił, że nie może nikogo posłać na rozprawę i jedziemy dopiero po 12. A w ogóle my możemy jeździć na delegacje Omegą albo Primerą z kierowcą, ale oczywiście z uwagi na kilometrówkę będziemy jechać peguotem 106 kolegi w trójkę i z nartami kolegi w środku. Na wszelki wypadek byłam dziś u spowiedzi)) Mam nadzieję, ze karambol się nie powtórzy. Muszę przywieść lalkę-góralkę, bo my wczoraj trafliśmy na koncert zespołu ludowego z osiedlowego mdk-u (chyba z 50 przebranych dziewczynek) i u nas wszystko co ma oczy trzeci dzień maszeruje do kościoła zobaczyć jak dziewczynki śpiewają. A w ogóle wkurzona też jestem, bo kolega z pracy od Wojtka, zaczął planować swój wyjazd tak, że się jeden tydzień nam pokryje, a jeden z nich musi być w robocie. Jak przesuniemy wakacje o tydzień, koszt wzrasta o 500 zł! A czy znacie jakiś fajny ośrodek nad naszym morzem? Co do teściów. JA kiedyś się wściekałam na teściową, bo miała gotowy scenariusz na na nasze życie. Ale już mi przeszło, bo wiem, że to wynika z troski o nas. Ona swoje, a m swoje. Prawdę mówiąć - moja mama sę bardziej wtrąca - ale mniej mnie to drażni. Chrzestna Gosi mnie na urodzinach podziwiała za opanowanie)) Ale skoro i moja mam i moja teściowa są u nas codziennie, musiałam się nauczyć nie zwracać na pewne rzeczy uwagi. Co do zdjęć - powoli mi przechodzi. Szlam dziś z Gosią na spacer. Gosi miała czapkę królika (taką z uszami i ogonkiem), kicała sobie wesoło i dosłownie wszyscy ją zaczepiali. to mne trochę zasze niepokoi, jak gosia występuje w roli osiedlowej gwiazdy i zaczepiają ją nieznane osoby. Chyba fotki w tej czapie w necie na wszelki jednak wypadek nie zamieszczę, choć to moja ulubiona ))) Kamilko! Czy znasz markę odzieżową George??? Danwiku! Mam już w chałupie KRO. Jakbyś się chciała o coś zapytać, to pisz - może najlepiej na e-mail. Niestety - do piątku jestem w Zakopanym. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 17.01.05, 23:01 Ania oczywiscie zartujesz z tym internetem prawda? ja sobie nie wyobrazam,ze wybierasz cyfre zamiast nas!!!!! Za mieszkanka trzymam kciuki,mam nadzieje,ze uda Wam sie zmienic na to najfajniesze. Mi tez sie podoba latanie samolotem,nie mam zbyt wiele doswiadczen,ale dla mnie super,najlepsze start i ladowanie,no i te chury za oknem,super. Pozstaram sie zoritowac jak to jest z forum ukrytym,wiem,ze za haslem,no i fakycznie problem,bo nowe mamy,albo mamy powracajace beda mialy problem,zeby nas odnalezc. Wlasnie skoczylam prasowanie ubranek i jestem bardzo,bardzo zadowolona,jeszcze musze poukladac w komodzie,no i zostalo prasowanie pieluch,poscieli itd. Machnelam wszystko na dwa razy,ale dzis prasowalam prawie 2,5 godziny,maz sie ze mnie bardzo smial,bo prasowalam na siedzaco i ukladalam wszystko na stole i komicznie to wygladalo. Tesciowie przed przyjazdem zaawsze tak mnie wkurza,ze potem ciezko byc dla nich mila,ale staram sie bardzo,bardzo. Bylam dzis z Sz u lekarza,bo cosik plakal w nocy,ze glowa,ucho,a potem glowa boli,ale rano juz bylo OK,lekarz "rewelacja" jak poweidziala,ze ucho to nawet go nie zbadal tylko wypisal skierowanie do szpitala do laryngologa,jakby znowu plakal,ze boli,a ja sie jeszcze uparlam na skierowanie do przychodni do laryngologa,zeby go obejrzal,bez alarmowej sytuacji,no i w piatek idziemy ogladac uszka. Ten lekarz nawet mu do ucha nie zajrzal,zadnego podejcia do dzieci,nic,pediatra z powolania ))))))) Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.01.05, 08:08 Hejka Ania prosze nie rezygnujcie z netu. Mam nadzieję, że szybko znajdziecie wymarzone mieszkanko. Kini przykro mi z powodu plecaka, dokumenty pewnie sie znajdą,ale kasa chyba nie. Jola współczuje wizytacji teściów, będzie to kolejna próba Twojej wytrzymałości i cierpliwosci ale wierzę, że przejdziesz ją i to zadanie bojowe zostanie wykonane bez żadnego uszczerbku szczególnie na zdrowiu. Ja też jestem za ohasłowaniem naszego forum, piszemy tu duzo prywatnych rzeczy zawsze jeśli ktoś będzie chciał sie dołaczyc to moze zapytać, pewnie jest taka opcja. Oki kończę i zabieram sie do dalszej pracy, dzis mam wizytę u lekarza, troche się denerwuję. Chorowitki proszę szybciutko wyzdrowieć!!! Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.01.05, 09:39 Hej dziewczyny! Przede wszystkim ogromnie dziękuję za cudowne życzenia urodzinowe dla Wiktorii. Ja też składam zaległe życzonka dla naszych dwulatków (przepraszam, trochę się pogubiłam i straciłam orientację komu już składałam życzenia a komu jeszcze niet!). Dlatego wszystkim maluszkom jeszcze raz życzę zdrówka, uśmiechu na ślicznych buziach każdego dnia i wielu wspaniałych zabaw wśród najbliższych ))))) A chorowitką życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Monika z góry bardzo Ci dziękuję. Jesteś kochana. Ja jeszcze w tym tygodniu chcę porozmawiać z moim adwokatem i jesli naprawdę mogę to zwrócę się po poradę również do Ciebie. Kini przykro mi z powodu plecaka. Mam nadzieję, że dokumenty się znajdą. Również opowiadam się za przejściem naszego forum na prywatne. Jogaj ja nie dostałam listy (((((( pzdr. cieplutko. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.01.05, 10:15 ooo, to nie tak,ze w ogole zostawie forum ) bede sie laczyc przez modem, rzadziej ale na pewno bede, no i jak pisalam, to sa moje plany. Paula jeszcze spi, chyba za pozno spac chodzi - ale popoludniowe drzemki przeciagaja sie i stad problem. Za to piore od rana, a zaraz pedze gotowac obiad pozdrowienia Ania Paula i Franio Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.01.05, 10:44 Hej! Wysłałam Gosię na spacer i czekam na kolegę. Zaraz wyjeżdżamy. Niestety - pożegnania nie wchodza w grę, bo Gosia potem strasznie płacze. Okropne są takie wyjazdy i nie pomoże na pewno nawet najpiękniejsza lalka-góralka. Zapopniałam wczoraj napisać do Kini. mnie okradli kilka razy. Dokumenty dobrze szanujący się kieszonkowiec wrzuca do skrzynki na listy. Poczta przesyła je do urzędu, kt. je wydał. Nie zdziw się, jeśli niebawem dostaniesz zawiadomienie z urzędu miejskiego, że jesteś stroną postepowania administracyjnego - w tej formie wezwą Cię, żebyś przyszła je odebrać. Kieszonkowcy przechodzą specjalne "kursy' i mają swój kodeks etyczny. Kiedyś były takie różne zrzeszenia - np. szkoła lwowska itp. Widziałam kiedyś na własne oczy jak próbowali na przystanku obrobić moją koleżankę. Byłam w szoku - gadałyśmy, a za nami stał b. elegancki starszy PAn, kt. zerkał, czy jesteśmy dostatecznie zagadane, a baaaardzo elegancka, wręcz wytworna pani robiła takie ruchy rękoma, że było to wbrew ludzkiej anatomii. Teraz już nie mam wyrzutów sumienia, że nie umiem upilnować swojej torby - bo na rasowego złodzieja nie ma metody. A w ogóle wydaje mi się, że coś dawno mnie nie okradli, więc pewnie niebawem będę miała - biorąc pod uwagę statystykę - nowe doświadczenia. Pfuuuu! Przez lewe ramię)))) Aniu! Współczuję Ci tych przeprowadzek! MAm nadzieję, że wreszcie zdjadziecie coś co Wambędzie odpowiadać. Ale swoją drogą - trochę Ci zazdroszczę. Ja mam swoje mieszkanie i choć mi się nie podoba, muszę w nim mieszkać i nie mogę spakować manatek i się wyprowadzić. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.01.05, 10:44 Wyslalam jeszcze raz listy do Didi i Danwik,nie wiem czemu za pierwszym razem nie doszly,mam nadzieje,ze teraz juz bedzie OK. Ja tez dzis mialam isc do lekarza,ale nie przyjmuje w tym gabinecie co zawsze,bo musi zastapic kolege i musze jechac do Gdanska,a tam terminy chore i nie wiem kiedy mi sie uda,a w przyszlym tygodniu go nie ma,a dwa tygodnie jeszcze to ja nie wytrzymam,sama nie wiem co robic. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
ewakop Re: Życzenia dla Iwo 18.01.05, 11:52 Kochany Iwo, w dniu Twoich urodzin życzymy Ci, aby spełniały się wszystkie Twoje marzenia, usmiechu na twarzy, szczęścia, dużo superowych prezentow, a przede wszystkim dużooooo zdrowka !!!!!! Sto lat, sto lat od Adasia ))))) Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Życzenia dla Iwo 18.01.05, 12:16 Iwutku, badz zawsze usmiechniety, zdrowy, radosny, szczesliwy, zyczymy Ci duzo milosci Paula i Ania No, dzisiaj dzien uplynal pracowicie (tzn. pol dnia) - obiad na gazie (nawet dwa dania )) prania zrobione, Paula siedzi przed tv i oglada Garfileda )) Jeszcze po poludniu zakupy i moge odsapnac (a krzyz zaczal pobolewac i jakies bole w dole brzucha jak przy @ ) Dzisiaj przypomniano mi, ze jeszcze tylko 9 tyg. Mam nadzieje,ze maluszek urodzi sie zdrowy i nieco wczesniej, zeby mamie ulzyc nieco (Paula byla rewelka!!!). Mieszkanie - facet chce 400 euro (( to chyba za duzo dla nas (( R zarabia co prawda 1400 euro,ale ponad 300 placi na fundusz emerytalny (jeszcze 7 lat), rata kredytu i mamy niecale 1000 na zycie - gdyby placic 400 wynajmu, telefon, gaz, prad, interek to na zycie zostanie 300-400 miesiecznie. Musimy dzisiaj pogada powaznie na ten temat. Paule ostatnio trzeba miec ciagle na oku - kombinuje laseczka jak moze. W niedziele siedziala na nocniku, ja polecialam do toalety, wracam a Paula slodziutkim glosikiem "mama, Paula siama myje sie" - faktycznie,maczala chusteczke higieniczna w nocniku z kupa i siuskami i myla sobie nogi OOOO Byla cala do przebrania i kapieli!!! Teraz tez niby oglada, ale makaron z szafki wyciaga i roznosi po kuchni i pokoju ))) Czy Wasze dzieci tez maja ciagatki do slodyczy? Paula jak jest ze mna to raczej nie dostaje, za to rekompensuja Jej wszystko jak wychodzimy z domu - zawsze dostaje jakas czekolade, cukierka, lizaka - wkurza mnie to, bo potem nie chce nic jesc, ale przeciez nie wyrwe Jej z reki, jak juz je. No dobra, bo ostatnio sie rozpisuje. Nastawie ziemniaczki puree,z eby juz sie gotowaly, potem kalafiorek i bulka tarta. Zupa juz gotowa Ania Paula i Franio Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Życzenia dla Iwo + reszta 18.01.05, 12:58 Kochany Iwutku dużo zdrówka, radosnego dzieciństwa, samych szczęśliwych chwil)) życzy Franus z mamą Dziewczyny, dzięki za wsparcie, fakt - ciag dalszy historii z plecakiem nastapil. Powiem Wam że zostałam okradziona drugi raz w życiu i strasznie mnie to wybiło z rytmu, zwątpiłam w ludzi i cały ten świat jawił mi się jak jakiś niedorzeczny sen-koszmar; nieuczciwością się poprostu brzydzę.No ale co dalej: wczoraj dostałam anonimowy list (podrzucony do skrzynki) wraz z dowodem nadania paczki - ktoś znalazł w pobliżu naszego bloku kopertę z portfelem i dokumentami i postanowił to wysłać mi pocztą, bo nie był pewien mojej reakcji. Czyli straty to plecak i pieniadze. A dla mnie zagadka, jak zgubiłam czy tez jak mi skradziono ten plecak? No i jeszcze jedno - jestem przekonana że wśród dokumentów nie było żadnego z moim adresem, czeski film z wątkiem sensacyjnym, doszłam do wniosku że to ktoś z sąsiadów znalazł dokumenty.No i zechciało mu się: wysłac paczkę, napisac list, podrzucić list???? NO ale zawsze to jakiś połowiczny happy end, jutro odbieram paczkę, bo dziś zastałam tylko awizo w drzwiach. Jak myślicie czy w kopercie jest równiez moja ulubiona szminka?) Uff, przejde do innych tematów: co do forum prywatnego, dostosuję sie do resztyTylko że jedna z nas musiałaby zostać moderatorem, JOla zna się chyba całkiem nieźle, ale czy bedzie miała czas??? Kasiu Skrzynko,fajnie że powoli wychodzicie z tej paskudnej ospy. U nas pogorszenie alergii trwa, ponieważ buzia była strasznie zainfekowana, po wizycie u alergologa smarujemy pimafucortem(mieszanka steryd+ antybiotyk) jest lepiej ale coś i tak uczula dalej, bo nóżki całe w kaszce((Kasiu, byliśy u alergolog i ona troche zmieniła front przypatrując sie raczej roztoczom, my oprócz AZS mamy, codziennie zatkany nos po nocy, kichanie rzadko.Pokarmowo mamy uwazać z największymi alergenami, ale ponieważ wyniki testów są słabiutkie to dietę urozmaicać itd. namieszało mi to w głowie. Wiem coraz mniej( Didi powodzenia u lekarza i chyba nie masz czego się obawiać! Ania nie narzucaj sobie takiego tempa!!!Obiad - dwa dania???!!!!!! Franek tez wiecznie myszkuje i wyszukuje różne niedozwolone rzeczy - te do jedzenia i te niesłużące do zabawynp. trzyma w rączce kawałek czarnego plastkiu (skąd się wzieło to cholerstwo nie wiem): " O mamusiu ziobać: okolada!!(Mmmh pyśna!" "Franiu to nie jest czekolada, tylko plastik", Franiu na to: "OOOO!!! PLastik! O jaki pyśny!!" I Franek znalazł na mnie sposób, kiedy się na niego złoszczę, podchodzi, przytula mnie i mówi: "Mamusiu, bedzies gzecna, dostanies pjezent!") nie musze dodawać że rozbraja mnie to kompletnie ok. kończę bo obiad w polu Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Życzenia dla Iwo + reszta 18.01.05, 13:51 Iwo zdrowka,beztroski,radosci,wspan ialych zabaw i usmiechu caly czas na buzi zyczy Szymon z mama. Mi zostaly juz tylko 4 tygodnie,chyba musze spakowac torbe,szczerze mowiac to chcialabym juz urodzic,bo dzidzia juz tak nie szaleje w brzuszku,bo ma coraz mniej miejsca,no i juz sie bardzo denerwuje czy wszystko jest OK,jakos nie moge ostatnio dojsc z jakiej pozycji moj synke sie uklada. Wlasnie troche przysnelam przy okzaji usypiania Szymona. Szymon tez ciagle cos kombinuje,jak go nie widze to juz sie boje co zastane,a od dwoch dni namietnie oglada zdjecia,stoi sobie sam,przewraca strony i opowiada co widzi,czasem sie cieszy,czasem dziwi,a ja patrze z za rogu i smiac mi sie chce.Robie w koncu podpisy pod zdjeciami i leza na wierzchu,zebym sie z tym uporala,jestem w maju 2003 U mnie obiad w lesie,pranie wlasnie sie konczy. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
agniesz76 Re: Życzenia dla Iwo + reszta 18.01.05, 15:33 Spóźnione życzenia dla Wiki i Olgi, oraz dla Iwa. Jola ja sie nie dziwię że przysnęłaś dzisiaj taki dzien ża ja cały czas chodzę senna. Napisz jak było u lekarza , wszystko ok? No i dbaj o siebie i mam nadzieję że się spotkamy. Ja się zgadzam na forum zamknięte, nie wiem czy czytałyście wczoraj w GW w Dużym formacie (było akurat na inny temat), o necie i jak szybko można się dowiedzieć o innych. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Życzenia dla Iwo + reszta 18.01.05, 17:36 Hejka Iwo wszystkiego najlepszego, zdrówka, radosci częstych spotkań ze styczniakimi i żebyś nadal był takim fenomenalnym facetem jakim jesteś. Ja już po wizycie, wszystko jest oki. Termin 7 wrzesień 2005. Jutro mam usg i mam nadzieję, że w miom brzuszku mieszka zdrowy i w liczbie pojedynczej lokator. Dawcio też jest niezłym kombinatorem i muszę go pilnować , bo sam własi na pralske czy sedes i skudzi w mojej szufladzie z kosmetykami i przyborami, ulubiona zabawa to czesanie lub ku mojej ropaczy jak dorwie patyczki kosmetyczne wpychanie ich do ucha. Kini podejrzana sprawa z tymi dokumetami. Aniu nie przeginaj z pracą proszę mi sie oszczędzać. Joli i Ludkin to też dotyczy. Spadam bawić sie z synkiem i powoli szykować obiadek dla ślubnego bo za 2 godz. przybędzie Miłego wieczorku Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.01.05, 15:31 Iwutku kochany, w dniu twoich urodzin, wszystkiego co najlepsze, jak najdłuzszego beztroskiego dzieciństwa i zawsze uśmiechu na twarzy życzą Dorota z Mateuszkiem. Dzisiaj i mnie cos bierze, łykam witaminy i tabletki, Mati na szczęście juz lepiej ale nie ma wcale apetytu, poza tym troche się martwie bo często mówi, ze go boli brzuszek i odbija mu się, nawet przed sniadaniem mówi, że juz mu sie odbija, poczekam jak wyzdrowieje odczekam ok. 2-3 tyg. i jak tak dalej będzie pójdziemy do lekarza, może zrobić USG brzuszka. Wczoraj wieczorem mówił, że nogi go bolą, jak pytam sie gdzie pokazuje na kolana, któras z was mówiła niedawno, że dziecko sie uskarżało na bóle nózek, czy są to bóle wzrostowe. Pozdrawiam Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.01.05, 19:46 Hejka! Iwutku duzo duzo zdrowka i usmiechow, i jak najwiecej mamy i taty obok oraz wszystkiego co najlepsze. Zyj 100 lat kochany dwulatku )) Dadorku -Zosia miala ostatnio klopoty z bolem nozek w nocy ale ona pokazywala na stope -nie wiemy do dzis o co chodzilo mam nadzieje ze sie wiecej nie powtorzy. Bole wzrostowe podobno dotycza stawow i chyba najczesciej ujawniaja sie noca. Mnie tez dal do myslenia ten artykul w DUzym formacie. Tym bardziej ze pisuje na roznych forach i na rozne tematy. W sumie zaskakujace jak prosto ktos komu na tym zalezy moze pozbierac wszystko do kupy i uzyc w celach roznych. A czasem dziewczyny na innych forach pisza otwarcie np. o swoich romansach czy innych takich.Wiec ja tez glosuje za przeniesieniem sie na zahaslowane - wiem ze jak ktos bardzo bedzie chcial to i to obejdzie ale jednak czesc swirow sie odsieje. Dziewczynom przy nadziei zycze sily i zdrowka i uwazajcie na siebie. Moniko mimo wszystkich okolicznosci zycze jednak w miare udanego wyjazdu. )) Kini przykre z tym plecakiem (przypomnialo mi sie jak pierwsza komorke stracilam drugiego dnia jej posiadania) dobrze ze chociaz dokumenty odzyskasz - zaoszczedzi to troche biegania i klopotow. Przypomnialo mi sie jak w czasie wakacji moj wuj zorientowal sie nagle ze brakuje mu saszetki z dokumentami, kartami i wszystkimi pieniedzmi. Zglosil na policje w Rowach i nastepnego dnia byla informacja ze znalazl jakis wczasowicz w lesie??? kolo Poddabia (akurat nie chodzilismy po lesie)bylo wszystko oprocz czesci pieniedzy. Nie moglismy zajsc w glowe a)skad ta saszetka znalazla sie w lesie b) dlaczego zginela tylko czesc pieniedzy?? K. wrocil troche w czesniej jestesmy juz po kolacji i teraz ganiaja sie po domu w chowanego we czworke (Zosia ciagle wydaje wszystkie kryjowki )) trudno tylko troche mysli zebrac. Acha wersja "Ojcze Nasz" Zosi )) "Ocie Naś, Ocie Naś, daj nam chleba, daj nam jeść, mamusi daj, tatusiowi daj, Zosi, Heniowi i Stasiowi, siśtkim daj jeść!!! Ocie Naś" )))) Buziaki Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
sewerynki Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.01.05, 21:49 Zaczne od zyczen urodzinowych dla solenizantów. Rośnijcie duziiii i zdrowi i radośni. · jestem za ohasłowaniem się. Nie mam pojęcia na czym to będzie polegać. ale możemy podać nasz kontakt do kogoś kto byłby zainteresowany nami lub dla starych mam co się nie odzywają · didi ciesze sie ze wszystko ok, dbaj o siebie – inne mlode kolejne mamy tez · Jola i Ania – cierpliwosci – to już nie długo, ale Jola zdjęcia małego to musisz nam chociaż na prywatne maile wysłać. Poza tym niech mąż nas o wszystkim informuje jak będziesz w szpitalu · Dador- dobrze ze Mati lepiej, moze zadzwon do jakiego lekarza co z tym brzuszkiem robic · Ania powodzenia z mieszkaniem · Skrzynka – modlitwa Zosi cudna. Dostalas mojego maila?J · U nas lepiej. Katarek już prawie zniknal, dzis byl ostatni antybiotyk, mysle zeby dac malemu Bioaron C lub cos takiego zeby go jakos wzmocnic po tych dwoch anytbiotykach. Co radzicie? Wrocil nam za to kaszel wysiłowy, pewnie trzeba bedzie wrocic do wziewow. · Okazalo sie ze utworzyla mi sie w czwartek nowa grupa – 3-4 latki. A wcale w to nie wierzylam ze powstanie (kto teraz dzieci na angielski zapisze) a tu mam 4 osoby i tak mi sie jakos nie chce ... a to juz w czwartek. I to oczywiscie Efi, Monika wie o co chodzi, juz dawno tego kursu nie uczylam, wszystkie moje dzieci powyrastały ... a tu wracamy do car, bus, truck ... moze bede z mlodym w domu ćwiczyć. Najpierw człowiek narzeka że grup mało a potem że je ma... idę przygotowywać zajęcia na jutro. · Acha zrobiłam USG piersi w końcu, jest ok. Ufff. I jeszcze u dentysty byłam dziś bo mi się jedynka ułamała ... L i nowe dwie dziury w kolejce ... te moje zęby Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
agatinus Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.01.05, 22:16 cześć! Najlepsze życzenia urodzinowe dla Iwa, rósnij zdrowo i radośnie, duzo prezentów o raz wspaniałej zabawy urodzinowej żyCzy Wiktorek z mamą agata Co do przejścia na forum pruwatne to opowiadam się za wieksząścią, zawsze to jakiś sposób "ochrony". Kiniu przykre wydarzenie z kradzieżą plecaka, ale chociaż dokumenty się znalazły (co prawda w dziwnych okolicznościach), zaoszczedzisz biegania po urzedach. Wiktorowi zrobiła się brzydka wysypka pod paszką, też byliśmy u lekarza, dostaliśmy maść aleosową, powoli schodzi, ale Wiki strasznie rozdrapuje sobie to w nocy, mam nadzieję, że mu przejdzie( Wszystkie mamy przy nadziei trzyamjcie się i uważajcie na siebie. Dzisiaj wpłaciliśmy zaliczkę na wycieczkę, jedziemy do Tunezji. Po przyczytaniu postu którejś z Was o badaniech przed lotem, na pewno je zrobimy Wikiemu, bo trochę się przestraszyłam. Jolu ja też prawie codziennie zasypiam razem z wikim, a później jak Marek mnie budzi to chodzę zła jak osa konćze ide spać Pozdrawiam Agata Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.01.05, 22:51 Hihihi,ale ja przysnelam po popoludniu,jak Sz zaypial na drzemke Mozemy sie przeniesc na forum prywatne i tam na forum ukryte,tzn.ze czytac i pisac moga tylko osoby ktore sa upowaznione,a upowaznia zalozyciel forum. Zalozenie nie jest chyba skomplikowane,na pewno ciezko bedzie tam komus nowemu sie dostac. Tak,ze mamy podczytujace z ukrycia prosze sie ujawnic,bo potem moze byc za pozno Trzeba zebrac opinie wiekszosci mam,piscie czy jestescie za czy przeciw i jak macie jakies argumenty to tez napiszcie,bo czasami ciezko na cos wpasc. Skrzynka Wy juz w pelni zdrowi? Henio wrocil juz do szkoly? Sewerynki dajesz Wojtusiowi oslonowe leki przy antybiotyku typu Trillac czy Lacidofil? moze faktycznie cos na wzmocnienie,ale ja sie nie znam kompelnie wiec nie poradze. Maz poinstruowany,ze ma sie odezwac jakby co. Mialam isc dzis wczesniej spac,a ja znowu siedze przy kompie do nocy. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.01.05, 22:59 Dziewczynki przede wszystkim ogromne dzięki za pamięć i życzenia dla mojego ukochanego DWULATKA. To już prawie całe wieki minęły od kiedy Iwo po długich bojach wydostał się na świat. Dzisiaj dokładnie o 14.40 (czas urodzin) obudził się z popołudniowej drzemki. Cieszę się, że mogłam być wtedy przy Nim - zwolniłam się z pracy, bo musiałam przygotować dom na przyjęcie Iwutkowych gości: czyli babć, prababci i dziadka. Przyjęcie bardzo się udało i Iwo dostał mnóstwo pięknych prezentów. Długo mnie nie było, bo mam teraz problem z dostępem do internetu w pracy. Ale ściągnęłam sobie stronę i w wolnej chwili nadrobię zaległości, bo strasznie jestem ciekawa, co u Was słychać i czy termin spotkania ustalony. My będziemy na pewno. Kochane, dla wszystkich dzieciaczków, które w czasie mojej nieobecności skończyły dwa latka : STO LAT W ZDROWIU I SZCZĘŚCIU. Tak mi przykro, że nie mogę być bieżąco,ale dobrze, że z domu mogę się czasem połączyć. Buziaczki Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
benfi Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.01.05, 23:24 Hej dziewczyny. Mam na imie Ania i mam synka Beniamina który urodził sie 9 stycznie 2003. Czytam Was od niedawna i zastanawiałam się czy do Was dołączyć ale w związku z zagrożeniem, że przeniesiecie sie na inne forum postanowiłam sie ujawnić. Cos więcej o nas: mieszkamy we Wrocławiu a ja obecnie jestem na urlopie wychowawczym. Popracowalam rok i postanowiłam znowu zając sie sama moim synkiem. Beniamin w tej chwili podobnie jak wszystkie styczniaki ma pełno energii i nieraz padamy ze zmęczenia ale jest bardzo pogodnym dzieckiem i swoim smiechem nam wszystko wynagradza. Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swojego grona. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 08:48 Hejka Ale zima przyszła do nas, pada i pada, a ja teraz nie mogę jeździc na nartach. Witam Anię i Beniaminka, fajnie, że sie ujawniłaś, pisz często i dużo. Dzis o ile dobrze spojrzalam to mamy urodzinki Zuzi. Zuziu wszystkiego najlepszego, zdrówka, usmiechu wspaniałych przyjaciół i zabaw. Dziś po raz pierwszy zobaczę fasolke nie mogę sie doczekać Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 09:17 Dzis Zuzia i Ola od Marzeny obchodza urodzinki wiec wszystkiego najlepszego zdrowka dla Was i calej rodzinki (szczegolnie dla taty Oli),radosci,beztroskich zabaw,aby wszystkim styczniakowm podobalo sie w przedszkolu tak jak Zuziu oraz czestego spedzania czasu z rodzicami i wspanialych imprez urodzinowych zyczy Szymon z mama. U nas tez pada snieg,ale mokry wiec teraz czekamy na mroz,Szymon mowi:"snie bam" czyli spadl snieg. Musze powiedziec,ze Szymon mowi coraz wiecej,ale jeszcze mu daleko do wiekszosci dzieci. Ciagnie mnie wiec spadam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 10:39 Dużo radości, zdrowia i okazji do zabawy dla Zuzi i Oli z okazji dzisiejszych urodzin życzy Olga z mamą. Ja oczywiście też bardzo chętnie przeniosę się na forum zahasłowane. Kini z plecakiem to naprawdę bardzo przykre i szczerze współczuję. Ewa kupiłam sobie "nasze" buty - kolor taki jak Olgi, ale co miałam zrobić wszystkie czarne z numeru 35 i 36 wykupione. Piotrek śmiał się ze mnie, że jak w relaksach wyglądam, pamiętacie relaksy? Ja też melduję, że prawdopodobnie będę się odzywała tylko w weekendy, więc moja pisanina będzie mieszanką z całego tygodnia. Skrzynka Zosia bardzo ładnie się modli i w sumie trafiła w samo sedno. SPOTKANIE - może ustalimy konkrety - Sowa, Ewa idziecie 5.02 na MB? Jak tak to pewno bardziej odpowiadałoby Wam spotkanie koło 11? Mi pasują następujące warianty (ale mogę trochę poczekać jak ustalimy inną godzinę): 8:30 - 9:00 lub 10:30 - 11:00 MIEJSCE: do tej pory jedyną propozycją było BlueCity - zmieniamy? Zostawiamy A może w Reducie (rozbudowali ją trochę) jest zabawowania? A u nas z wokandy nie schodzi "praca" tzn. Olga codziennie rano spieszy się do pracy biega po domu, zakłada moją czapkę, szuka szalika i staje pod drzwiami i oznajmia, że idzie do pracy. W piątek jechałam z nią pociągiem i mi tłumaczyła, że w domu płacze królik, został sam w domu, bo Ola musiała iść do pracy. Zasypia ze mną zazwyczaj na kanapie, bo w sypialni jest ciemno, a potem śpi w łóżeczku, jak się przebudzi to tarabani się do naszego łóżka i dalej śpi, ostatnio do 9. W dzień czasami śpi 1,5h, a czasami w ogóle. Chodzi spać po 22. A w ogóle to ma coraz bujniejszą wyobraźnię. Co chwila jest kimś innym - słoniem, żabką, królikiem, królem, pieskiem, kotkiem, ptakiem .... Gotuje na swojej kuchni mięsko i je zjada, albo nas karmi. W poniedziłek wracaliśmy wieczorem samochodem do domu. No i Olga nam tłumaczyła dlaczego jest ciemno za oknem. "Ciemno jest, Słońce je mniam mniam". Na pytanie co je opowiadała, "je mniam mniem, miesko, je, bułe je, i pije kawe i piwko". Zastanowiło nas to piwko, jak tak dalej pójdzie to opieka społeczna przyjdzie do nas na kontrolę, a najmocniejszy trunek jaki Olga pija to sok malinowy. magda Odpowiedz Link Zgłoś
ewakop Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 13:07 Zusiu, Olu, w dniu Waszych urodzin zawsze uśmiechniętej buzi, wesołej zabawy i mnóstwa słodkich całusów od Adasia i Ewy. Odnośnie spotkania 05.02.2005, zajęcia MB oczywiście są, ale jak ustalimy wcześniejszą godzinę, to ja mogę na MB nie iść i odrobię sobie w innym terminie. A jak ustalimy późniejszą godzinę, to może uda się zaliczyć MB. Nie wiem, czy w Reducie jest jakaś „zabawownia”, dla mnie może zostać Blue City. Magdo, ostatnio sąsiad śmiał się z moich Ecco, pytał, czy są to buty snowbordowe ?. Ja uważam, że „nasze” Ecco są po prostu odjazdowe i już !!!!!!!! A relaksy oczywiście pamiętam, w swojej epoce też były czaderskie, bo innych lepszych nie było. Adaś ostatnio często rozmawia z Soniką (czyli swoim pieskiem). Sonia zajada kości, Adaś do niej „Sonia, smakuję Ci?”. Pytam któregoś razu Adasia, czy nie widział swojej pasty do zębów, Adaś od razu do Soni, „Sonia, nie widziałaś mojej pasty do zębów?”. Ja też jestem za prywatnym, zahasłowanym forum!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 13:59 Ojej! Nie mogłam wczoraj wejść a tu tyle postów! Życzenia dla Iwa, Oli i Zuzi! Duuuuużo radości. Forum zahasłowane – ok., chociaż nie wiem jak się to organizuje. Spotkanie – ja z godziną się dopasuję, mam nadzieję że Maja też ze spaniem, będziemy jechać i tak na cały dzień. Miejsce – nie wiem, ja znam tylko park wola (jest fajny plac zabaw ale nie pamiętam ile kosztuje) w arkadii nie ma chyba nic, w Jankach jest fajny, ale pewnie nie wszystkim wygodnie dojechać. Kini, współczuję, to zawsze jest zagadka, mnie kiedyś okradli niegroźnie, ale Marcina tak, że wszystko, książeczka wojskowa (miał za to karę) kasa, różne bibeloty i 4 czeki. To było ok. 5 lat temu, wtedy czeki nawet jak się zastrzegło, ktoś mógł zrealizować. Najgorsze że nawet jak nie było pokrycia na koncie. No i ktoś sobie wypisał i wypłacił 4000! Do dzisiaj to spłacamy po trochu! Sprawa była w prokuraturze ale umożyli, bo czeki na fikcyjną osobę (pewnie z lewym dowodem), to że podpis niezgodny itd. Nikogo nie obchodziło. Jeszcze teraz jak to piszę to się wkurzam, tym bardziej że próba wypłaty z bankomatu była w hotelu – mogli sprawdzić nagranie z kamery, ale po co... Monika, firma george to taka jak np. h&m, next, niektóre rzeczy fajne. Maja miała parę bluzeczek i strasznie się porozwlekały. Zależy jak się trafi. Iwona, ja też tak mam, najpierw nazbieram tych grup bo myślę że np. się wykruszą lub nie zorganizują a tu wszystko wypala i mam urwanie głowy i tylko myślę co tu zrobić, żeby odwołać. Ale jak już pójdę to jest fajnie, najgorzej wyjść z domu Witam Anię i Benjaminka, piszcie, piszcie... Wczoraj usiłowałam kupić bilety do Zakopca i powrotne, na 12 luty już nie ma w całym pociągu!!! Szok! W dodatku Mai się siku zachciało w trakcie kupowania, o, losie! W końcu kupiłam do Krakowa i do Zakopanego jakoś busem? Tu mam prośbę do Ciebie Iwona, czy możesz mi podpowiedzieć jakieś dobre połączenie z Krakowa do Zakopanego? Kurcze, miałam pisać test dla grupy a piszę posta, znowu w biegu. A w ogóle to boli mnie gardło pierwszy raz od tak dawna że aż nie wiem co zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 14:08 Na dzien dobry najgoretsze zyczenia zdrowia i szczescia Zuzi i Oli - badzcie zawsze usmiechniete, kochane i radosne. Wielki buziak od Pauli i Ani Witam Anie i Beniamina - piszcie, piszcze, dobrze, ze sie ujawniliscie Co do ohaslowania forum - jestem za. Paula wczoraj przeszla sama siebie - nie spala po poludniu i caly dzien byla nieznosna. Do tego znowu zaczela siurac do pampersa (( 2 miesiace staran poszloooooo Dzisiaj oszczedzalam sie bardzo - obiad z wczoraj )) tylko na rynku owoce kupilam,a potem poszlam na kawke i rogalika Wojtus, Dador, alergicy - wracajcie szybko do zdrowia!!! Mieszkanie -temat nr 1 u nas (sorry ze zameczam) - dzisiaj zadzwonilam do szwagra Rosario, ktory juz dawno cos obiecal zalatwic. Oddzwonil po kilku godzinach i podal namiary na mieszkanie w centrum, za nizsza cene, z umowa - jutro idziemy oglada. Trzymajcie kciuki, a Zosienka niech dolaczy w swoim pieknym Ojcze Nasz, zeby Pauli udalo sie znalezc szybko nowe mieszkanko )) Paula z kolei mowi Aniele Bozy - tez cudnie to wychodzi )) Koncze, bo zaraz musze pare rzeczy dla R zalatwic, potem moze zjedziemy do miasta. Jutro zapowiedzieli opady sniegu u nas OO no to juz na pewno bedziemy uziemione w domu Caluski Ania i Paula i Franky Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 14:51 Zuziu -jak najmilszych chwil w przedszkolu, duzo usmiechu i bezstresowej przeprowadzki. Olu -sloneczkai usmiechu i jak najszybciej zdrowego Taty!!! Henio jeszcze w domu do konca tygodnia, strupki dopiero zaczynaja odpadac ale slaby jest jeszcze bardzo. Iwonka ja bym cos tam Wojtusiowi dala typu Bioaron (na pewno nie zaszkodzi nam sie kiedys sprawdzaly krople z Echinacei.Maila dostalam ))))) Ania z Beniaminem -dobrzez ze zdazyliscie ))) Ania -Socka kciuki dalej zacisniete ) Spotkanie -dostosuje sie do wiekszosci ostanio Zosi drzemki bardziej elastyczne i pozniejsze. Dla mnie egoistycznie Blue -City jest dobry bo mam swietny dojazd )) tam sa i inne lepsze place zabaw niz bylysmy wtedy. znowu mi net wariuje wiec koncze Buziaki Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 14:59 Witam, Najlepsze życzenia urodzinowe dla dzisiejszych solenizantów: Oli i Zuzii. Ja dziś tak na szybko, byłam u lekarza mam zapalenie gardła, wróciłam do pracy coś skończyć i zaraz spadam do domu, mam zwolnienie do piątku. Mam się wygrzać pod pierzynką i mało mówić, jak powiedział lekarz, tylko jak to zrobić z dzieckiem raczej nie możliwe. Na szczęście Mati już lepiej. Witam nowa mamę Anię i Beniamina. Jak większość jestem za ohasłowaniem. Kini, bardzo mi przykro z powodu utraty plecaka. Aniu, życzę Wam, żebyście znaleźli super mieszkanko za niedużą kaskę. Mati też czasami nie śpi w dzień i ok. 17-18 jest już bardzo marudny. Na pocieszenie mogę Ci powiedzieć, że nocnik to wróg nr 1 mojego dziecka. Wracając od lekarza weszłam do sklepu i zaszalałam, kupiłam sobie buty, były przecenione z jesiennej kolekcji, miałam sobie i tak kupić jakieś na wiosnę, trochę drogie ale bardzo wygodne jak założyłam to jak bym miała kapcie na nogach. Co do spotkania, to miejsce w zasadzie obojętne bo ja i tak samochodem, tak sobie myślę, że nie ma w żadnym centrum handlowym fajnej bajlandii, kilka razy byliśmy w Blue City, tam przy Mega Sklepie dziecko był wystawiony plac zabaw Chicco, dwa domki, kilka zjeżdzalni, ale nie wiem czy jeszcze jest, bo ostatni raz byliśmy w listopadzie. Godzina też mi obojętna, ale najlepiej w godzinach przedpołudniowych. Pozdrawiam zachrypnieta Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 19:29 Przepraszam ale przez to dzisiejsze usg byłam rozkojarzona i zaopmniałam o Oli. Oleńko wszystkiego najlepszego, zdrowego taty, wielu radosnych zabaw rodzinnych, szczęśliwego dzieciństwa i wielu przyjaciół. No cóż ja po usg mam mieszane uczucia bo niby jest oki, ale jak zwykle lekarz coś wynalazł, dostałam duphaston jak z Dawciem i chyba będę musiała iść na zwolnienie bo powiedział mi że nie jest za ty żebym pracowała, mam sie zastanowić. Ja okropnie boję sie leków i zapytałam go czy to nie zaszkodzi i mi chyba dlatego dostalam ten lek. Oki spadam bo jestem bardzo śpiąc i zmeczona jak zwykle ostatnio Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 19:50 Ja w koncu w piatek ide do lekarza,nawkurzalam sie,ale w koncu udalo sie i ide w piatek.Juz sie nie moge doczekac. Jutro jade z Sz do okulistki,a w piatek do laryngologa. Jakos nie mam weny na pisanie. Powodzenia z mieszkaniem dla Ani. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
sewerynki Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 20:00 Sto lat dla Zuzi i Oli i jutro Maksia. Dziewczyny powspominajcie trochę swoje ciąże. Tak się rozmarzyłam. Camilcia - na gardło (tu jestem spec) polecam Strepsils Dolointensive do ssania i CHinoksyzol do płukania (syf)i Emskie na chrypke. Z busami to nie wiem jak jest teraz, ale do tej pory zawsze koło Dworca Głównego odjeżdżały autobusy do Zakopanego co godzinę. Ale nie wiem czy jest tak dalej, wydaje mi się że firma nazywała się Szwargpol lub coś takiego, może wklep to w wyszukiarkę i coś wyjdzie. Jak coś to zapraszam w odwiedziny do mnie. 20 minut tramwajem z Dworca Kupiłam dla młodego Bioaron C. zobaczymy, zaszkodzić pewnie nie, pisze że na apetyt też dobry a z tym u Wojtka różnie. Mama Beniaminka prosimy o więcej szczegółów - napisz więcej o sobie. I inne "nowe" mamy też wywołuję do częstszych wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 20:48 no to niech bedzie Blue City, mi tez wszystko jedno bo samochodem, a dziewczyny kolejka rzeczywiscie wygodniej. Iwona, dzieki rzeczywiście znalazłam busy w google, bardzo chętnie bym wstąpiła ale to niestety nie ja jadę. organizuję wyjazd dla kuzynki, przyleci tu z dzieciakami-angolami, a mi łatwiej wszystko bo jestem na miejscu. kurcze, Maja ostatnio albo nie śpi, albo zasypia późno popołudniu, niezbyt to wygodne, bo potem do późna szaleje albo marudzi. właśnie Marcin ją próbuje utulić przy muzyce, zresztą na życzenie. ja ostatnio tez jestem spiaca, ale pamietam ze w ciazy to bylam maksymalnie spiaca. didi nie martw sie, ja tez nie chcialam brac lekow w ciazy a nabralam sie za wszystkie czasy! na dzien dobry duphaston 3x2, pominę koszt, nalezy tylko miec nadzieje ze lekarz wie co robi i mu zaufac. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 22:36 Hej, Najlepsze życznienia urodzinowe dla Zuzi i Oli - rośnijcie zdrowo i radośnie. Ale to fantastyczny miesiac - przez cały rok się tyle życzeń nie naskładam)Do tego Franio ma jeszcze w "realu" dwóch kumpli styczniaków, włąśnie w niedzielę wybieramy sie na współne obchody urodzinowe do bawialni. JOla a po co idziecie do okulisty, bo mi umknęło? Ania trzymamy kciuki za mieszkanie! Kasia - modlitwa Zosi przeurocza! Sewerynki - bioaron c jest całkiem niezły tak słyszałam, mam nadzieję ze to potwierdzisz. oj uciekam bo Franio płacze, koniecznie chce utulić mamę... Odpowiedz Link Zgłoś
mamynia Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 22:51 Witajcie! Przepraszam, że nie odzywałam się kilka dni, ale nie miałam możliwości. Mąż pracował wieczorami przy komputerze, a to także mój jedyny czas gdy mogę do was zajrzeć. Iwo, Olu, Zuziu - życzymy Wam wszystkiego co najlepsze, najwspanialsze i najpiękniejsze. Agata z Olesiem Marzenko odezwij się! Jak się czuje twój mąż? Myślę o Was codziennie, sprawdzam listy, ale nie odzywasz się. Mam nadzieję, że jest wszystko ok. Aniu pisałaś o słodyczach które dostaje Paula. My nie dajemy Olesiowi słodkości. Je jedynie biszkopty, herbatniki, paluszki, ew. ciasto. Mam koleżankę stomatologa i ona bardzo uczyliła mnie na tym punkcie. Zresztą uważam, że jeszcze przyjdzie czas na jedzenie czekoladek i batonów. Wiadomo za pewien czas wpływ rówieśników spowoduje, że nie będzie można odmówić Olesiowi tego czym inni się zachwycają. Ale póki co udaje nam się żyć bez batoników, czekolad itp. A jak jest u Was? Kini - czy robiłaś Franiowi testy alergiczne z krwi. Zastanawiamy się nad nimi. Czy są wiarygodne? Wiem, że Olek jest uczulony na laktozę i białko mleka krowiego. Sam odrzuca pokarmy mleczne. Nawet jak spróbuje odrobinę jogurtu, serka czy mleka natychmiast ma odruch wymiotny. Gdy kiedyś zjadł "Bakusia" po pól godzinie go zwrócił. Na przemycone mleko ( np. w naleśnikach) reaguje podobnie. Ma też obiawy skórne - suche placki na nóżkach i czasem na brzuszku. Z mlecznych rzeczy dostaje jedynie Humanę SL ( czyli na bazie soi). O mleku jako alergenie wiem, ale może są też inne. Myślicie, że warto robić te testy? Wiem, że na skórne jest jeszcze za wcześnie, ale co z tymi z krwi? Na wzmocnienie odporności Oleś we wrześniu dostawał szczepionkę IRS-19 ( w formie kropelek do nosa). Chyba działa, bo od tej pory - (do wczoraj) nie miał nawet katarku. Powinnam podać mu kolejną dawkę już w grudniu, ale chce go zaszczepić ( ma zaległe szczepienie), ale wciąż jest pod górkę. A to lekarz chory, a to pielęgniarka na zwolnieniu, to znowu sąsiad - rówieśnik ma chlamydię i jest podejrzenie, że Olek też mógł ją złapać i trzreba robić badania. Potem znowu epidemia grypy i lekarz nie chce Olesia narażać na zarażenie się w przychodnii itd. Teraz jestem umówiona na piątek za tydzień razem z bilansem dwulatka. Mam nadzieję, że wreszcie go zaszczepię. Także witam Anię z Beniaminkiem - nmapiszcie coś więcej o sobie! Oleś jeszcze nie śpi!!! Usypiałam go ponad godzinę. Potem dałam za wygraną, ale mu zapowiedziałam, że żadnych bajek i wspólnej zabawy i... pięknie bawi się sam i nawet daje mi popisać. Ostatnio kiepsko śpi. Prawie całą noc z nami (od północy), do tego rzuca się, marudzi, pojękuje. Nie wiem już co mu jest. Może znowu zęby. Nie daje sobie ich obejrzeć - ostatnio przebijały się górne piątki - może teraz dolne???. Ale jestem zmęczona po tych ostatnich trzech nockach. Sama chętnie bym już spała, a on... W ciągu dnia też pełen energii i tryskający radością. A ja - od samego rana marzę o łóżku. Jeśli chodzi o prywatne forum - dostosuję się. Ale mam mieszane uczucia - czy to wszystko z tymi zdjęciami i ohasłowanym forum to nie przesada? Na prawdę myślicie, że zboczeńcy i inni popaprańcy właśnie na stronach dla rodziców szukaja ofiar? A wogóle skąd pewność, że któraś z nas nie jest tłustym zboczeńcem w opadających gaciach podniecającym się różowymi pupkami naszych dzieci posadzonych na nocnikach? - to oczywiście żart! Chyba nie należy popadać w żadne skrajności. Ale jak chcecie hasła - ok! Pozdrawiam i idę namówić Olesia do spania. Agata ps. Czy mogłybyście doradzić mi jakąś fajną zabawkę na urodzinki dla Olesia. Nie mam pomysłu - może Wy macie? Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 23:18 Ja tak szybko o okuliscie, w lato mi sie wydawalo,ze Sz bardzo czesto mruzy oczy i czesto mruga,wiec postanowilam sprawic u okulisty,nie znalazlam dzieciecego i poszlam tak do normalnego.Ciezko bylo go zbadac,ale jakos sie udalo i wyszlo,ze Sz ma +1 w obydwu oczkach,babaka powiedziala,ze to fizjologiczne,wiekszosc dzieci ma,powinno samo sie skorygowac,ale lepiej po 3 miesiacach sprawdzic.Minely juz prawie 4 wiec ide zobaczyc co i jak. W kwesti alergii nie pomoge,ale sa tu mamy ktore niestety dobrze sie w temacie orietuja. Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
benfi Re: Styczeń 2003 :) cz.2 19.01.05, 23:55 Hej to ja. Korzystając z okazji,że Beniamin zasnął postanowiłam coś napisać. Beniamin też ze spaniem ostatnio na bakier chodzi spać o 23 a w dzień spi po 2 godziny albo nie spi wcale. Potrafi tak kilka dni po rząd wstawać o 9 chodzić spać o 23 bez drzemki popołudniowej i jeszcze cały dzień biegać. Jestem na wychowawczym od grudnia ,bo zostawiła nas opiekunka i jakos nie moglismy znależc nowej i po przeanalizowaniu sytuacji postanowiłam pójsc na urlop do września (wróciłam do pracy jak Beniamin miał rok). W sumie jestem zadowolona, że tak sie ułożyło. Beniamin też ma lekką skazę białkowa, ale on za to uwielbia wszelkie przetwory mleczne i az szkoda mu zabraniać. Własciwie to nic mu nie było dopóki nie podałam danonków i przez miesiąc musiałam walczyć z suchymi plackami na nogach. Ale już jest ok :o). Ja na uodpornienie daje mu syropek Rutinacea Junior jest on coprawda od trzeciego roku życia ale nasze dzieciaczki własnie zaczynaja trzeci rok. Zawiera on soki malinowy z aronii i porzeczki i wyciąg z jeżówki. Składam najleprsze życzenia urodzinowe dla wszystkich styczniaków hurtem bo jeszcze nie bardzo wiem to kiedy je obchodzi ale myślę, że niebawem sie wciągne i nadrobię zaległosci. o Dobrej nocy wszystkim nocnym markom Ania Odpowiedz Link Zgłoś
marzena1975 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 20.01.05, 08:01 Witam i od razu dziękuje bardzo za wszystkie życzenia urodzinowe dla mojej Olki. Przy okazji pozwolimy sobie złozsyc od nas jak najlepsze urodzinowe życzenia dla Zuzi i kolejnych solenizantów. Urządzilismy wczoraj Olce małe przyjątko z babciami i chrzestnymi. Było miło, gwarno i bardzo sympatycznie. Tomek przystroił dom balonami i serpentynami, ale jak Olka i Wiktor ( listopadowy 2 latek) zobaczyli to to i tak cały trut Tomka poszedł w diabli bo dzieciaki opanowały wszystkie balony. U nas dobrze-pfu pfu żeby nie zapeszyć. Wczoraj wspomniał mi Tomek że chce jechać na kolejną chemię żeby cos się posuwało w kwesti nieszczęsnego sublokatora- czeka na efekty, oczywiście pozytywne no jak my wszyscy. Termin kolejnego cyklu wyznaczyli mu na przyszły piątek, oczywiście poprzedzą to wcześniejszymi badaniami krwi i po ich wynikach zadecyduja czy ma na tyle dobre wyniki aby poddać go kolejnemu cyklowi chemii. Czasem myśle sobie czy kiedykolwiek pozbędziemy sie tego strachu - nie bedziemy go czuć zawsze. Olka lata cały dzień za Tomkiem, teraz dużo czasu spedzają ze soba i woła tati tati, wyglada mi to na próbe odmiany wyrazów, bo do tej pory mówiła normalnie tata. Uczeymy tez Olke no ja w mniejszym stopniu- bo jestem w pracy połowę dnia wołania siku ale z marnym rezultatem, nocnik- jak najdalej od niego. Tak to sobie żyjemy w trójeczkę a była w planach czwóreczka i bylibyśmy tacy szczęśliwi, gdyby nie.......... Odzywam się rzeczywiście nie zaczęsto bo nasze życie kręci sie wokól jednego i długo pewnie tak jeszcze będzie, ale czytam was na bierząco. Witam nowe mamy i polecam to forum z pełna odpowiedzialnością, sama niedawno tu trafiłam i tyle serca tu otrzymałam, że ho ho . Pozdrawiam Marzena. Odpowiedz Link Zgłoś
agatinus Re: Styczeń 2003 :) cz.2 20.01.05, 08:43 cześć dziewczyny! Spóźnione, ale gorące życzenia urodzinowe dla Oli i Zuzi, dużo zdrówka (także dla taty Oli), szczęscia i beztroskiego dzieciństwa życzą Agata z Wiktorkiem Witamy nową mamę Anię z Beniaminem. Co do spotakania to my się dostosujemy, przyjeżdzamy samochodem, więc nam objętnie. w sprawach alergii nie pomogę na szczęście rzadko coś wychodzi Wikemu na skórze, oby tak dalej, bo Marek ma za to alergię prawie na wszystko, dlatego bałam się, że Wiktor odziedziczy to po nim. Agatako Wiktor od połowy nocy także śpi z nami, budzi się z płaczem, jakby coś mu się śniło złego. my powoli przygotowujemy się do urodzinek, mamy dwie imprezy, bo Marka rodzice są niestety po rozwodzie i nie tolerują się, więc na jedną przychodzi dziadek, na drugą babcia. Cudem było to, że nannasz ślub weszli do tego samego kościoła, ale na weselu siedzieli na obu koncach stólu, trochę to pokręcone i czsem mamy sporo problemów, żebu to wszystko ustawić. No, cóż takie życie. Też jeszcze nie wiem co kupimy Wikiemu na urodzinki, z zabawek raczej zrzygnujemy, bo dostał tyle na święta, że nie mieszczą się w pudłach i szafkach, a poza tym połową się nie bawi, po prostu ma tego za dużo Myslałm, że kupimy mu rowerek juz na lato, przynajmniej pozyteczny prezent i na pewno się przyda kończę i wracam do pracy, bo troche dzisiaj zaspałam mamy z dzidziusiami w brzuszku, trzymać się zdrowo. pozdrawiam agata Odpowiedz Link Zgłoś
agniesz76 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 20.01.05, 09:38 Najlepsze życzenia dla Iwa,Zuzi, Oli i dla Wiktora! Jolu okulista dziecięcy jest na ul. Wejhera w Gdańsku. Byłaś oglądać Redłowo? Ja tam nawet na szkołę rodzenia chodziłam, obejrzałam porodówkę i spodobało mi się to że nie można odwiedzać na sali. Co prawda na patologi leżałam tylko jedną noc ale zdążyłam zauważyć że pielęgniarki są miłe i się przejmują, a tego nie o wszystkich szpitalach można napisać. Przez ta paskudną pogodę nie mam na nic siły, nawet na pisanie. My za tydzień na bilans pójdziemy i oby młody coś przybrał bo już w żadne specyfiki chyba nie uwierzę. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) cz.2 20.01.05, 09:48 Hej, W sprawach alergii autorytetem jest SkrzynkaMy mieliśmy robione testy z krwi na mleko, białko jaja, mąke pszenną i roztocza. Wszystko oprócz mleka wyszło dodatnie, ale w niskim stężeniu, wiec niby nie jest to specjalnie miarodajne. Dodam, że na mleko Franio był uczulony i nie wiadomo czy przypadkiem to nie wróciło Męczymy się strasznie, placki na całym ciele(((Podleczamy tym pimafukortem żeby przejść na elidel, do mleka wróciliśmy bo i tak efektów brak. My poczekamy na testy skórne, pobieranie krwi to w tej chwili i tak koszmar. Marzena to dobrze że u Was nastroje lepsze i mam nadzieję wszystko zmierza ku dobremu. W sprawie zabawek nie pomoge, Franek żadnymi się nie bawi.......Teraz dla niego najbardziej liczy się towrzystwo mamy, rysowanie kredkami, oglądanie bajek (piłujemy boba i wróciły teletubisie), spacery tylko jak spotka jakiegoś kumpla, najbardziej zajmujące zajecie: wtykanie rózych drobnych kawałków (kredek, plasteliny papierów, ziemi)do napotkanych dziur) uciekam, zapomnialam co miałam napisać jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) cz.2 20.01.05, 14:17 w sprawie zabawek - Maja bawi się klockami, duplo albo drewniane, reszta w odstawce, królują kredki, korale, zmywaki do naczyń itp. dostała teraz na urodziny stolik przy którym rysuje i namiot (!) taki iglo z ikei, bardzo fajny biorąc pod uwagę, że Maja ciągle siedziała pod stołem pozakrywanym kocami, ale zajmuje nam połowę pokoju! gardło przeszło bokiem, może to było chwilowe, bo jak się ochłodziło to zaczęliśmy więcej grzać i jest dosyć sucho. my też mamy zaległe szczepienie, jakoś się nie możemy zebrać, przyjmują w godzinach kiedy ja pracuję, poza tym wolałabym żeby Marcin z nią poszedł Agata! daj spokój! wyobraziłam sobie że jedna z nas to rzeczywiście tłusty dziad śmiać mi się chce ale to właściwie wcale nie śmieszne. nie mam nic przeciwko ohasłowaniu ale tak się zastanawiam, czy nam się nie rozpadnie wątek? od czasów ciąży (trochę ponad 2 lata) niedużo nas zostało a ile przybywa, na prywatnym chyba nie byłaby możliwa taka wymiana. tak tylko się zastaniawiam... dlaczego jak mi potrzebna kasa to każdy odwołuje lekcje??? musimy zapłacić Marcina szkołę do końca stycznia a tu tyle wyprzedaży... no nic, może przynajmniej coś w domu zrobię, Maja i tak u teściowej. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 20.01.05, 14:59 Maksiu wszystkiego najlepszego,radosci,usmiechu i zdrowka,no i zeby mama czesciej nam pisala co u Was slychac,bo dawno nic nie pisala. Do okulisty nie pojechalam,tylko przelozylam,bo okropnie mocno padal snieg jak mialam jechac,a mialam jechac samochodem kumpeli i sie balam,ze jeszcze w ta sniezyce ktos we mnie wjedzie,a ja nie w swoim samochodzie i przelozylam. Agnieszka na Wejhera to prywatnie czy panstwowo? kolejki, wiesz cos wiecej? Prezent tez nie wiem co kupic i sie zastanawiam czy nie po urodzinach,bo nie wiem co Sz dostanie,a nie chce dublowac.Wiem,ze dostanie rower i bardzo sie ciesze. Szymon bawi sie zabawkami,samochodami malymi typu resoraki,ktore jezdza do garazu zrobionego z czego sie tylko da,duza wywrotka na ktorej jezdzi jak na hulajnodze,jezdzi samochodem-jezdzikiem,bawi sie klockami Lego (troche malo ich mamy),no i kolejka drewniana z Tesco. W ogole on ze wszystkiego robi ciuciu czyli pociag,ustawia w rzadku i to jest ciuchcia.A jeszcze sie bawi zabawkowymi narzedziami. Dobra koncze,bo Sz spi,a ja cos musze zrobic,a jak zwykle siedze przy kompie. Marzena czekamy tylko na takie dobre wiesci. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
agniesz76 okulista 20.01.05, 15:53 Jola okulista na Wejhera to ośrodek państwowy, chyba trzeba mieć skierowanie, Patryk jako wcześniak nie musiał mieć. Przyjmowano nas we wtorki i piątki ale to w innym pokoju takich maluchów się bada, więc mogą to być inne dni. No i trzeba się liczyć że to może trochę potrwać , jeżeli zakraplają oczy to trzeba odczekać 2 godz.Ale jest pokoik dla zabaw i na korytarzu telewizor. Adres ul.Wejhera 12 A, tel 556-28-57 kolejek chyba nie ma, ale lepiej zadzwonić. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_03 Cześć dziewczyny i styczniaki!!!!!!!! 20.01.05, 16:40 To my mole a tak naprawdę to Gabi i Julka ale nas nie było to już przeszło miesiąc ale obserwowałam forum z doskoku ponieważ najpierw wizyta u rodziców przedłużyła się do Trzech Króli, a potem powrót do domu i musiałm doprowadzić mieszkanie do stanu używalności ponieważ sam chłop w domu to poprostu katastrofa. A potem jeszcze komputer nawalił i wogóle nie chciał działać. Wszystkiego Najlpszego dla wszystkich dotychczasowych styczniowych jubilatów. Julka obchodziła dwa razy swoje urodzinki pierwszy raz u dziadków z całą rodzinką(6.01) a drugi już a W-wie z mamą, tatą, ciocią i wujkiem 14.01. aktualnie moje słoneczko właśnie jeszcze śpi ale z tym spaniem też jest różnie jak długo śpi popołudniu to potem idzie spać po 22 a jak nie ma spania w dzień to poprostu pada po 20. jestem zaskoczona rozwojem mowy jak tylko skończyła dwa latka jaj ulubionym słowem stało sie Julia nie cie dosłowne bardzo to lubi. Poadrowionka Gabi i Julka jeśli codzi o przejście na forum zahasłowane to jestem za. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Cześć dziewczyny i styczniaki!!!!!!!! 20.01.05, 18:32 Hejka. Jutro postaram sie wpasc i napisac wiecej o alergii. Teraz tylko usciski dla Marzeny i trzymam kciuki za wyniki zeby nastepna porcja srodka przeciwsublokatorowi mogla zostac przyjeta. Zyczenia dla Maksa !!!! Duzo usmiechu i radosci i zeby Mama zdala wszystkie egzaminy to penie bedzie miala dobry humorek i wiecej czasu dla Ciebie (o nas nie wspominajac )))) Didi nie martw sie w sumie wiele dziewczyn bierze Duphaston i wszystko jest potem oki ( w sumie tak sie zlozylo ze pod koniec ciazy z Zosia bylam juz aptecznym skladem ((( a na poczatku tez myslalam ze zadnych lekow nie bedzie. Dadorku kuruj sie. Ja tak mysle ze z tym haslem to nawet nie chodzi o "zboczencow" po prostu czasem piszemy tu dosc prywatne i intymne rzeczy a ostatnio okazalo sie podczytuja nasze forum osoby ktore znam w realu -i rozpoznaly mnie zanim zamiescilam zdjecia dzieci (wbrew pozorom siec nie jest taka anonimowa jak sie wydaje) piszemy tu czasem w zlosci jakies rzeczy np. o rodzinie czy znajomych i niekoniecznie bysmy chcialy zeby w takiej formie to do zainteresowanych dotarlo ))))) Jola trzymam kciuki za jutrzejsza wizyte )) Ide odrabiac lekcje z chlopakami. Ps Matczyna duma zostala polechtana i musze sie Wam pochwalic ze wczoraj bylo semestralne zebranie w szkole i Henik zostal pochwalony za najlepsze wyniki w nauce, zachowanie, kulture i kolezenskosc no no zeby tylko Mu sie nie poprzewracalo w glowie )) Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Cześć dziewczyny i styczniaki!!!!!!!! 20.01.05, 19:54 no, no, gratulacje Skrzynko! czyli słusznie się zachwycami Waszymi metodami i słuchamy rad Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: Cześć dziewczyny i styczniaki!!!!!!!! 20.01.05, 21:44 Witajcie, Spoznione zyczenia dla wszystkich Styczniowych Dwulaatkow, ktorym nie zdazylysmy zlozyz zyczen na czas. Maluszki duzo zdrowka, slodkiego milego zycia Witamy nowa Mame i Beniamina. Fajne imie. Bardzo oryginalne. Ja tez jestem za przesciem na ohaslowane o ile jest tutaj taka mozliwosc. Tez mi sie wydaje, ze podczytuja mnie osoby znane mi w realu a moze niekoniecznie bym chciala aby czytaly jak sie wywnetrzam Didi postepuj zgoodnie z radami lekarza i jesli oge Ci radzic to idz na zwonienie i sie nie przemeczaj. Praca to zawsze dodatkowy stres, no chyba, ze sie jest artysta malarzem itp. chociaz moze oni tez maja stresy Aniu mam nadzieje, ze tym razem mieszkanie wypali. Marzenko trzymamy kciuki za kolejna chemie, ktora wypleni szkodnika. Z zabawek to u nas ostatnio albo rysowanie, albo budowanie, albo gotowanie. Ola ladnie sie tez bawi farma. No i oczywiscie lalki. Wozenie w wozku, usypianie. przebieranie i nawet uwaga uwaga: karmienie cycusiem! A to wplyw spotkan z kolezankami, ktore maja malutkie dzieci i karmia je piersia. Bo swojego karmienia Ola juz nie pamieta, tylko na zdjeciach oglada. Dlatego tez planujemy na urodziny taki stolik do pielegnacji lalek. Chyba Kinga cos takiego Zuzi kupila jak sie nie myle? Skrzynko ja tez sie przylaczam do gratulacji. Mysle, ze kazda z nas chcialaby takie slowa w przyszlosci uslyszec , wiec dziekujemy Ci, ze dzielisz sie z nami swoja madroscia zyciowa i prosimy o jeszcze. Slodycze Ola dostaje, tzn takie "wartosciowe", czyli czekoladke lub ciastka Miskopty albo inne biszkopciki, ale w rozsadnych ilosciach i to zawsze dopiero po posilku typu sniadanie czy obiad. Mysle, ze to lepsze niz restrykcyjne unikanie slodyczy, bo jak wiadomo zakazany owoc smakuje najlepiej i potem dziecko jak sie dorwie to nie bedzie mialo umiaru. Nie rozumiem tylko rodzicow, ktorzy kupuja dzieciom chipsy i tym podobne "smieci". Mam takich znajomych. Mowia: "wiemy, ze to swinstwo ale dzieci (4 i rok) tak lubia", a potem: "Niunia chcesz chipsa?" Dziecko nie prosi tylko sami zachecaja, no i tego to juz wcale nie rozumiem! I wkurza mnie jak czestuja tym Ole, ale troche nie wiem czy powiedziec glosno co o tym mysle, czy machnac reka, bo w sumie nie tak czesto sie widujemy, wiec jak raz w miesiacu zje 2 chipsy to Jej nie zaszkodzi. Co prawda zawsze mowie, ze Ona takich rzeczy nie je, ale jak Ja kolezanka czteroletnia czestuje to co mam zrobic? Wyrwac dziecku z reki? no to chyba tyle sie chcialam nawywnetrzac . Jolu, Aniu dbajcie o siebie bardzo, bo to juz tuz tuz. Jolu wyslij mi sms jakby co, to ja sie zobowiazuje poinformowac reszte o Tobie i Synusiu ( a jak z imieniem? juz wybraliscie ostatecznie? ) pozdrawiam serdecznie Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Cześć dziewczyny i styczniaki!!!!!!!! 20.01.05, 23:46 Kolejna zgubiona mama sie odnalazla,a gdzie Joanna,Ebeaka,Ludikun znowu gdzies przepadla,a Bulion obiecala pisac i co? jeszcze gdzies sie zapodziala Dulko.Ja ciagle przywoluje do tablicy. Moja kumpela wlasnie mi napisala,ze jej chlopaki sa chorzy,obydwaj,a ja dzis z Szymonem bylam u niej wiec juz sie boje czy jutro my dolaczymy do grona chorowitkow,oby nie,bo w poniedzialek urodziny. Skrzynka ciesze sie,ze uslyszalas taki mile slowa i mam nadzieje nadal bedziesz nas wspierac swoim doswiadczeniem i radami. Didi ja tez uwazam,ze lepiej brac lekarstwa skoro lekarz zalecil,jest mnostwo kobiet,ktore biora leki i rodza sie zdrowe dzieci wiec nie mysl o tym. Koncze,bo dzis znowu nie udalo mi sie pojsc wczesniej spac,a padam ze zmeczenia. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
mama_03 Dziś Dzień Babci !!!!! 21.01.05, 08:39 Trzeba więc zadzwonić z życzeniami, a Julka ostatnio coś niechętnie rozmawia przez telefon i zastanawiwm się jak to będzie ja też złożę swoim babciom życzonka bo tak się składa że mama na szczęście obie babcie i oby jak najdłużej, bo przeciez babcie są najlepsze na świecie. Julka właśnie oglada Mini Mini wię chwilkę mam żeby coś napisać bo nie wiem jak to będzie w sobote i niedziele ponieważ mam wizytę teściowej( oj jak się cieszę) ale coż przyjeżdża poraz pierwszy odkąd mieszkamy w W-wie czyli to już jakieś 3 lata. Musze to jakoś przeżyć. Marzenko dużo powodzenia dla męza w walce z tym przeklętym choróbskiem, aby poszła sobie precz i wcale nie ośmielała się wracać. Didi ja tez myślę że tepiej brać lekarstwa jeąeli lekarz zaleci ja co prawda uniknełam ale pod koniec ciąży z Julką tak strasznie sie przrziębiłam ze lekarz przepisał mi antybiotyk ale ja sie broniłam rękami i nigami żeby go nie brać i w końcu wyleczyłam sie babcinymi sposobami a Julka ze względu na moje ostre przeziębienie, które sie strasznie przdłużało bez antybiotyku dostała po urodzeniu i tak antybiotyk i przez to musiałyśmy zostać w szpitalu aż tydzień. Aniu powodzenia w szukaniu mieszkanka. Zabawy Julisi to ostatnio układanie klocków drewnianych, które dostała na urodzinki a pozatym to gotowanie na kuchence i karnmienie nas tym albo rysowanie kredkami. Muszę sie pochwalić ,że nasze nocnikowe postępy sa że ho ho. Julisia w ciagu dnia w domu chodzi bez pieluchy slicznie woła siu siu tylko gdy wychodzimy na spacer i do spania zakładam jej pampersa. na razie to tyle Pozdrowionka Gabi i Julisia(14.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Dziś Dzień Babci !!!!! 21.01.05, 10:02 Hejka Dzis urodzinki Wiktorka, dlatego Wiktorku wszystkoego najlepszego, zdrówka, usmiechu i samych radosnych chil w życiu. Dziewczyny mi nie chodziło o to czy brać czy nie, bo wiem, że muszę, tylko przeraża mnie to, bo zaczyna sie powratzać historia jak z Dawciem, też byłam na duphastonie, bo lekarz cos znalazł. Boje sie, że znowu wyjd a jakieś problemy. Na razie łykam tabletki i jest oki, czuje sie względnie gdyby nie te mdłości i to że cały czas czym spala. Aniu jak mieszkanko, my też chyba zaczniemy szukac jakiegoś kredytu i mieszkanka. Marzena trzymam kciuki, żeby sublokator sie wyniósł jak najszybciej. Co do spania do u nas zależy od dnia, ale z reguły mały wstaje ok 8 a chodzi spać ok 22, w dzień śpi 2 godzinki. Najlepsze zabawki to auta, rowerek trzykołowy i samochodzik jeździk i trasa oraz garaż, klocki też czasami sa oki, ukądanka też na troche go zajmie i o zgrozo karty, uwielbia je rzkladać i składać i po całym domu roznościc, oczywiwćie fajnie sie znywa z mama i wyciera naczynia. A teraz zmykam do dalszej pracy Odpowiedz Link Zgłoś
mamynia Sto lat dla Wiktorka!!! 21.01.05, 21:36 Wiktorku Oleś z mamunią życzą Ci wszystkiego o czym tylko zamarzysz, zdrówka i samych radosnych chwil, pięknych prezentów i byś był zawsze radosnym słoneczkiem rodziców. My też przygotowujemy się do jutrzejszych urodzinek. Ciasta upieczone, tort zrobiony, jeszcze tylko porządki i pakowanie prezentu. Kurcze jak to szybko minęło! To znaczy niby szybko, ale z drugiej strony już nie bardzo pamiętam jak to było bez Olesia. Co my wtedy robiliśmy z czasem wolnym???? To było chyba marnotrastwo! Dwa lata temu synuś pływał jeszcze w moim brzuszku, a ja leżałam na przedporodowej nie wiedząc właściwie po co. Bo tak na prawdę to byłam 3 tygodnie przed terminem i Olkowi wcale się nie spieszyło. Ale profesor zarządził, że mam iść na porodówkę i nie było dyskusji - nawet mój prowadzący nie mógł nic poradzić. Ale tak to jest w sławnej Matce Polce! Wcześniej 2 tygodnie leżałam na patologii z powodu małowodzia i stwierdzonej hipotrofii (Olek był za chudy o jakieś 3 tygodnie) to znaczy 2.01.2003 ważył 2 kg, a powinien już przynajmniej 2,5. Termin miałam na 10.02.2004. Ale do 22 stycznia wszystko zdążyło się wyrównać - wód przybyło, Olek przytył, a mimo to kazali mi iść rodzić. Na przedporodowym spędziłam 3 dni. Nic mi nie robili do 22.stycznia gdy podczas badania usłyszałam " a drugie pół tabletki proszę pod język". W ten sposób dostałam coś na wywołanie akcji porodowej. Bałam się bo dzień wcześniej koleżanka po tej tabletce wiła się w bólach przez 12 h i dopiero po takim czasie zrobiono jej cesarkę (brak rozwarcia). Ale na mnie nie zadziałała. Skurcze miałam minimalne, właściwie było to jedynie spinanie się brzucha. A dalej to już pisałam. Dwa razy spadło tętno i po trzecim już spadku już jechałam na salę operacyjną. I tam to już było fajnie! Czy mówiłam Wam, że widziałam całą operację w lampie (Brakowało żarówki i wszystko się odbijało). Nie zapomnę jak się przestraszyłam gdy zobaczyłam, że lekarz chce naciąć czarną główkę mojego synka - a to była macica. Uczucie gdy grzebał mi w brzuchu mowiąc - No mały gdzie jesteś? też zapamiętam do końca życia. I to, że 3 ciśnieniomierze były zepsute i przez całą operację nie mogli mi zmierzyć ciśnienia oraz to, że potem o mało się nie udusiłam. Już na pooperacyjnej zaczęło mi się ciężko oddychać, nie mogłam głębiej wciągnąć powietrza a po chwili nic powiedzieć. Dobrze,że mąż był przy mnie. Zawołał anastezjologa. Okazało się, że znieczulenie poszło nie tylko w dół (do nóg) ale i do góry. W ostatniej chwili mi coś podali - czucia nie miałam już do szyi, oddech b. bardzo spłycony. Ale jakoś się nie bałam. Bardziej denerwowałam się o synka. Wydawało mi się że jest sam, biedny, samotny, porzucony. Co chwilę wysyłałam biednego Bartka na górę (5 piętro - z piwnic) by sprawdził co z małym. O jejku ale sobie powspominałam. A to już 2 lata!!! Humrystyczne jest to, że byłam u Tatiany (tej koleżanki ocp i porodówki)i jej małej Oliwki jakieś 40 minut przed tym jak przywieźli tam Olesia. Tyle,że wtedy jeszcze nic nie zapowiadało, że tak szybko się urodzi. I Tatiana była w szoku, gdy usłyszała, że że to właśnie mój maluch. Potem znowu leżałyśmy na jednej sali - tyle,że już z naszymi maleństwami. Przed chwilą do niej dzwoniłam z życzeniami dla Oliwki - jest mi bliska po tych wspólnych przeżyciach, choć mieszkamy daleko i sporadyczny mamy kontakt. Marzenko - cieszę się, że mąż czuje się dobrze. Oby dalsze leczenie też tak dzielnie znosił. Sublokator wynocha!!! Kończę już moje wspominki. Idę usypiać Olesia Agata Odpowiedz Link Zgłoś
mamynia Re: Dziś Dzień Babci !!!!! 21.01.05, 21:57 Z usypiania nic nie wyszło. Dam mu jeszcze kwadrans na zabawę. Aniu, Didi - my tez rozpoczeliśmy poszukiwania większego mieszkania. Mamy 2 pokoiki, a przydałby się juz osobny dla Olesia. Na razie spróbujemy znależć coś na zamianę, ale jak się nie da to sprezedamy to i kupimy drugie. Oczywiścioe też za kredyt. Jak byś Didi znalazła jakieś pewne i nie drogie kredyty to daj znać. Skrzynko - gratulacje! Każda z nas była by dumna. Ale szkoła? - to wydaje mi się jeszcze takie odległe. Wiem, wiem - szybko zleci. Idziemy się bawić. Agata i Oleś Odpowiedz Link Zgłoś
wikula23 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 21.01.05, 17:47 A już mi się przypomniało: witam nową mamę Anię i Beniaminka. Polecam te forum, mimo, że dopiero niedawno się ujawniłam, i zapraszam do częstego pisania. Dorota i Wiktoria (01.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 21.01.05, 11:40 Witam, najlepsze życzenia urodzinowe dla Wiktorka, rośnij zdrowo i radośnie. Ja w dalszym ciągu zachrypnięta i zasmarkana, w sumie dobrze, że wziełam to zwolninie, wykuruje się w ciepełku i posiędze troche z Matisiem. Mati już lepiej, ale jeszcze kaszle. Didi, bierz lekarstwa tak jak zaleca lekarz i nic sie nie martw, na pewno będzie dobrze. Jola, nie martw się, Szymon nie koniecznie musi zachorować, ma silny organizm i może sie obroni. Mati bawi się najwięcej, jeździkiem i rowerkiem trzykołowym, puzlami piankowymi i drewnianymi, potem parkingiem, garażem i farmą. W sumie to wszystkim po trochu, nie ma takiej najbardziej ulubionej zabawki. Szkrzynka, gratuluje dobrze ułożonego synka, dołączam sie do stwierdzenia, że dobrze, że bierzemy czasem z ciebie przykład. Tak się zastanawiam czy nie dać Matiemu po tej chorobie czegoś na wzmocnienie i uodpornienie, bo w tym roku często choruje , a w zeszłym roku był mniejszy i nie chorował, tylko zupełnie nie orientuje sie co można podać, może wy wiecie. Pozdrawiam Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
monikam1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 21.01.05, 14:36 Ufff... Nadrobiłam zaległości. Jestem już w domu, bo wczoraj wieczorem, gdy zasiedliśmy w góralskiej karczmie do grzańca ,kolega dostał telefon od Prezesa, że dziś koniecznie musi być w robocie. Gdyby zadzwonił 10 minut później byłoby po grzańcuu i wracalibyśmy dopiero dziś. A tak - pakowanie w 5 minut, wyjazd o 9 wieczorem, zaśnieżoną Zakopianką w śnieżycy, że nic nie widać na 2 metry. Niewiel brakowało, abyśmy idącego poboczem górala nie zawiźli do Bydgoszczy. Znaki wszystkie białe, trzymaliśmy się samochodu przed nami, to chociaż wiedzieliśmy, gdzie jest droga )) Najgorzej było jednak dalej - między Częstochową i Łodzią - lodowisko. Cały czas sypał śnieg, a potem lał deszcz. Chłopaki wykończeni, bo nie byli przygotowani na całonocną jazdę, a ja z tylu odmawiałam różaniec i oka nie zmróżyłam, bo kontrolowałam sytuację. Kamilo! W Zakopanym jest super - dużo śniegu. Ale dojazd fatalny. Bałam się wczoraj wracać samochodem i szukałam połączenia pociągiem. Podano mi kilka pociągów, ale ni w gruchę ni w pietruchę. Autobusem może być jeszcze gorzej, bo mijaliśmy kilka zakopanych na trasie. Lepiej więc już pociągiem. Wojtek chory, Gosia zakatarzona. W pracy - szkoda gadać. Chyba wezmę opiekę - oczywiście mogę pomarzyć, bo wygląda na to, że jestem niezastąpiona))) U nas najlepszymi zabawkami są lalki. Teraz przybyła nowa - lalka góralka. Marzeno - czekam na dalsze dobre wieści. Zawsze zaczynam czytanie od postów od Ciebie! Witam Anię. O ! Wreszcei ktoś z Dolnego Śląska. ten region nie był chyba jeszcze reprezentowany. Skrzynko! Gratuluję. Ja dziś cała heppy - bo weszłam na chwilę do roboty i w moim sklepiku kupiłam wełnianą spódnicę Marella za 18 złotych. Z metki wynika po przeliczeniu, że kosztowała ok. 250 zł. Jak ja to lubię)) Idę gotować obiad. A na kolację mamy grzańca i oscypki. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
wikula23 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 21.01.05, 17:44 Witam!!! Po pierwsze najlepsze życzenia dla wszystkich zaległych solenizantów i dla Majeczki, wszystkiego co najlepsze od Wikusi. Nie piszę się za często, bo to już sesja, a promotor krzyczy rozdziały, rozdziały, rozdziały!!! Już powoli mam dosyć. Nam małe pytanko, jak ostatnio pisałam Wikul ma problemy z biegunką i niestety dalej się to utrzymuje, w mniejszym stopniu, ale zawsze. W tym tygodniu nie miałam czasu wybrać się z nią do lekarza. Bardzo proszę poradźcie co robić! Co do Wikuli to jak pisałam jest etap nocnika w dzień już od listopada, a ostatnimi czasy Mała sama zadecydowała, że w nocy pielucha nie, jak sama mówi "pampek nosi dzidzia nie zbój", zbój czyli Wiktoria. Co do tej dorosłej decyzji ze spaniem bez pieluchy miałam opory, ale po godzinnym bieganiu za nią, żeby założyć jej tą pieluchę skapitulowałam. Wikul chodzi spać różnie, czasami uda mi się ją położyć o 20, a czasami jeszcze 2,5 godziny muszę czytać jej Kubusia Puchatka. W dzień tak samo różnie : jak jestem w domu to idzie spać normalnie, czyli ok. 13.30, a jak jest czyjś dyżur (albo teściu, bo już na emeryturze, albo moja mama, a parę miesięcy temu jeszcze moja koleżanka, ale teraz też ma dziecko-8 miesięcy i odpada) to mogę tylko pomarzyć o cichym popołudniu. Co do zabawek to na piedestale kredki, długopisy, klocki(ale tylko z tatą) i oczywiście lalki i wszystko co jest związane z opieką nad lausia, czyli gotowanie, prani, usypianie,itd, itd. Tak wogóle to Wiktoria przez to, że jest dziennie z kim innym w ciągu dnia zrobiła się taka nieznośna i próbuje osiągnąć to co chce dostając ataku szału. Właśnie we wtorek byłam z nią na uczelni i nie pytajcie się co mi zrobiła jak rozmawiałam z pewnym doktorem, bo ona "chce pisu pisu i konec". Pozdrawiam wszystkich, -chorowitki wracajcie szybko do zdrowia' -Aniu powodzenia z mieszkaniem -Jolu trzymaj się jeszcze tylko cztery tygodnie -Marzenko sio dla sublokatora Twojego męża i przez to wszystko zapomniałam co jeszcze chciałam napisać. Pa, pa uciekam już, bo trochę się rozpisałam Dorota i Wiktoria (01.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 22.01.05, 12:11 Jak ja lubie sobie usiac,zobaczyc duzo postow i jeszcze takich dlugich,az mi kawy zabraklo Lezki mi sie zakrecily jak czytalam wspominki Agaty o Olesiu. Monika dobrze,ze juz w domu,calo i zdrowo,ale prezes niezle Was zalatwil. Ja wczoraj mialam bardzo meczacy dzien,wyszlam z domu przed 10,a wrocilam o 21.30,o 22 juz spalam. U laryngologa wszystko OK,super lekarz,potem zrobilam przy okazji wizyty w przychodni bilans dwulatka,Sz wazy 13,5 oraz mierzy 90,5 cm,obydwa na 75 centylu. Potem do mamy po wyniki,potem do Gdanska do lekarza,bo nie mogl mnie przyjac w Gdyni,bo zastwpuje kolege w przychodni.Tam czekalismy 2 godziny w kolejce,myslalam,ze jajko zniose. U lekarza wszystko OK,dzidzia dalej miednicowo. Pani w przychodni powiedziala,ze mam super wychowanego synka Odwiozlam meza do domu,bo mial robote,a sama z Sz do mojej babci,tam posiedzielismy godzinke i do moich rodzicow.Zajechalismy tam na 18,obiadek,dziadkowie zachwyceni,bo Sz zrobil im laurki,babci wyklejanki,a dziadkowi narysowal jacht i wode (tak twierdzi,a najlepsze,ze moj tata zeglarz wiec tak fajnie). Potem zaczelam sie zbierac do domu i przez pol godziny go namawialam,ze musimy jechac,a on,ze chce zostac na noc. Robil mi papa i biegl do dziadka,no ale nie moglam go zstawic,bo dzis maja przyjechac moi tesciowie i byliby niepocieszeni gdyby Sz nie bylo w domu,a oni sa wstanie przyjechac o 10 rano wiec musial wracac. W koncu wzielam go na sile,ale i tak cala droge mowil,ze chce jechac do baby.W domu ja padlam szybciej niz Szymon. Ale nasmarowalam dlugiego posta. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
mamynia Sto lat dla Oli 22.01.05, 14:28 Oleńko rosnij zdrowo, niech każdy koloejny dzień maluje na Twojej buzi same uśmiechy, niech spełnią się Twoje marzenia, a rodzice niech nadal bedą dzięki Tobie przepełnieni dumą, szczęściem i miłością. Oleś z mamunią Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Wiktor,Oles 22.01.05, 12:17 Spoznione zyczenia dla Wiktora i dzisiejszego solenizanta Olesia chlopaki zdrowia, duzo radosci,wielu przyjemnosci,niezapomnianych zabaw,czasu wspolnie spedzanego z rodzicami oraz no codzien tylko usmiechu na twarzy zyczy Szymon z mama Odpowiedz Link Zgłoś
sewerynki Re: Wiktor,Oles 22.01.05, 13:42 Wszystkiego najlepszego dla Wiktora, Olesia, Jasia i Dawida na jutro. Prosze o wiecej ciążowych wspomnien. Lubię je czytać, ciekawe dlaczego ... hm. U nas jeszcze jest biało. Ciekawe jak długo się utrzyma. Idziemy dziś pierwszy raz od miesiąca (!) wózkiem do babci. I zobaczymy sie z kuzynkami! To ci wydarzenie. Wyobrażacie sobie - miesiąc. Ja jestem zadowolona bo udało mi się wczoraj przygotować kilka materiałów do pracy. Uff. W czwartek na nowej grupie było śmiesznie. Czwórka totalnie różnych dzieci. Trójka chłopców (same chłopy wokół mnie) i jedna płacząca dziewczynka. Jeden mały ledwo 3 latek który mi wszystkie zabawki chciał wyciągać z pudła a mama nie reagowała ... jak wy jesteście na zajęciach lub byłyście to też tak pozwalacie dzieciom? Ja wiem że Wojtek pewnie też by chciał wyciągać wszystko ale bym mu nie pozwalała tylko tłumaczyła że ma się bawić tym co ma w rączce a pani za chwilę pokaże co jeszcze ma w pudełku ... ech te początki. A potem mama się mnie pyta ile ja już uczę, jakbym jej się nie podobała ... facjata też nie najprzyjemniejsza. DObrze że mam dużo grup ... Wczoraj dzwonię żeby zamówić nasz pobyt w Rabce a tu się okazuje że jużnie ma żadnych wolnych miejsc. Siedze na kompie i szukam ale z marnym skutkiem, wszędzie zajęte. Trzeba mieć pecha, może macie jakieś pomysły na kwatery na południu, Wisła, Rabka ale nie Krynica (3h od nas za długo). Paweł próbuje uczyć wojtka sikać, wygląda to tak, przebieramy pampersa i idą do kibelka, stają na podstawce, nachylają się nad kibelkiem, długo mówią sisisi i nic oczywiście nie leci a potem spuszczają wodę. Sukces jest taki że Wojtek chce przynajmniej tak stać bo żeby siąść na nocniku nie ma mowy. Strasznie mu się chyba zwiększył apetyt po tym Bioaronie C. Fajnie. idę szukać dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Wiktor,Oles 22.01.05, 14:46 Melduje sie Ludikun, jak zwykle przywolany do porzadku przez Jole !!! Cos ostatnio nie mam weny no i oczywiscie na nadmiar wolnego czasu tez nie narzekam. W zasadzie wole czytac wasze posty niz je plodzic, tym bardziej, ze u nas same nudy... Z nowosci tylko tyle, ze znalezlismy gosposio-nianie. Pani jest ukrainka, ale ma meza Polaka, wiec jest tu na stale. Pani przypadla do gustu wszystkim czlonkom komisji (ja, Tomek, moja mama) i zaczyna za 2 tygodnie. Na pewno nie bedzie jej latwo bo jestem straszna syfiara i wlasciwie wszystko bedzie na jej glowie. Poza tym zmienilam ginka prowadzacego ciaze, to znaczy teraz chodze do innego niz z Olka. Z poprzedniego bylam w sumie zadowolona (moze oprocz ceny - 150 wizyta bez usg i innych), ale teraz chce rodzic na Zelaznej, wiec znalazlam sobie babke stamtad i to 5 minut ode mnie (wczesniej dojezdzalam na drugi koniec Wawy). No i mialam juz drugie usg !!! Dzidziek ma prawie 5 cm i podczas badania strasznie rozrabial !!! A ja caly czas czuje straszne zmeczenie i ciagle lekkie mdlosci. No i mam koszmarne sny o porodzie...strasznie sie boje. Acha, jeszcze o imionach, na razie stanelo na Stasiu lub Jasiu, a Dla dziewczynki Tomek chce Hanie, a ja Anie. Kochani solenizanci, zycze wam wszystkim, zebyscie byly zdrowe, madre i grzeczne dla rodzicow. To niesamowite, ze te 2 lata tak szybko minely... Z drugiej strony, jednak, wydaje mi sie, ze Olka jest z nami od zawsze. W koncu chcialaby serdeczne powitac mamusie Benjaminka (sliczne imie, ale u nas Tomek by ocenzurowal) Mar5zena, caly czas trzymam kciuki za twojego Tomka. Wierze, ze wszystko bedzie dobrze. Kasia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
agniesz76 Re: Wiktor,Oles 22.01.05, 20:39 Najlepsze życzenia dla Olesia! Nie mam kiedy napisac bo przyjechała moja mama z czego bardzo się cieszę, mój synek tez ciagle jest baba i baba. Odpowiedz Link Zgłoś
agniesz76 Re: Wiktor,Oles 22.01.05, 20:44 przerwano mi przpraszam. Co z tym zamkniętym forum? To chyba nie jest trudne? a może już ktos założył a ja jeszcze nie widziałam? Na biegunki moge polecić Humanę MCT można przyrządzić jako mleko albo papkę. Pozdrawiam AGnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Uwaga komunikat 22.01.05, 22:36 Lekko spóźnione, ale najserdeczniejsze życzenia dla Maksa i Wiktorka oraz dzisiejsze dla Olesia przesyła Olga z mamą. Olga gada, rozrabia, szaleje jest jednocześnie nieznośna, zabawna i kochana. Dzisiaj malowałam sąsiadkę na studniówkę a ona na górze bawiła się z „Ma” i … zasnęła, do nas jest 2 kroki, więc ją zaniosłam zadowolona, że wcześniej pójdzie spać … ech nic z tego skąd ona ma tyle energii, śpiewa, tańczy, szalej po całym domu. Nie muszę wspominać, że drzemki dziennej w ogóle nie było. A moja cierpliwość dzisiaj niebezpiecznie zbliża się do zera. Skrzynka gratulacje dla najlepszego ucznia! Ja w takie dni jak dziś, kiedy moje prośby odbijają się „jak grochem o ścianę” zastanawiam się czy uda mi się wychować Olgę nam dobrego, sensownego człowieka, trzeźwo patrzącego na świat, to ogromne wyzwanie i odpowiedzialność, a ona już ma „charakterek”. Nie marudzę i idę się kąpać, P już śpi Olga zakłada moje buty i właśnie wychodzi do pracy, a mi się zaczynają kleić oczy. UWAGA komunikat …. Spotykamy się 5 lutego, sobota w Blue City – koło fontanny, o godzinie 11.00 (wszyscy zainteresowani akceptują? No i potwierdzajcie kto będzie). m. Odpowiedz Link Zgłoś
benfi Re: Styczeń 2003 :) cz.2 22.01.05, 23:14 Hej ja tylko na chwilkę bo jakoś nie mam czasu ostatnio. Beniamin dopiero usnął, a wstał o 9 i nie spał wcale po południu (ach ta energia). Na biegunkę mogę polecić smectę w saszetkach do picia nadaje sie dla dzieci i dorosłych. Najlepsze życzenia dla dzisiejszego solenizanta Olesia (i pozostałych solenizantów, sorki jeszcze sie nie łapię, bo nie mam dat urodzin.) Beniamin ostatnio zaczyna bawić sie sam, ale nie za wiele, czasami leży sobie i układa korki z resoraków ,szczególnie lubi samochodziki z przyczepami, garaże i tunele. Poza tym uwielbia rysować ,lepić z plasteliny i takie tam prace manualne. Wszędzie zasypane, a u nas śniegu jak na lekarstwo, ja się już chyba nie doczekam w tym roku, chyba trzeba bedzie wyskoczyć na jakiś weekend w góry bo już straciłam nadzieję na Wrocław w bieli (a sanki czekają) Pa miłego wieczoru wszystkim :o)). Może jutro znajdę trochę czasu i coś dłuższego wyskrobię. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Dawciu! 23.01.05, 11:00 Wszystkiego najlepszego z okazji drugich urodzinek,zdroweczka,duzo radosci,wiekszego mieszkanka,aby mamusi ciaza przebiegala bezproblemowo,no i super braciszka lub siostrzyczki oraz usmiechu na codzien zyczy Szymon z mama Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 23.01.05, 11:15 Ja od wczoraj mam tescow na glowie,jak zwykle z tesciem juz bylo 100 powodow do klotni,ale jestem dzielna i sie nie daje. Najpierw w zabloconych i mokrych butach probowal wpakowac sie do sypialni,zeby zobaczyc spiacego Szymona,potem nie pozwalal mu sie niczym bawic tylko rowerkiem,ktory mu kupili,w ogole nie pozwalal mu z niego schodzic,poza tym Sz ma ciagle przychodzic do niego sie tulic,a Sz nie chce wiec tesc gada jakkies glupoty. Uwaga teraz sie czepiam rowerek oczywiscie niezle badziewie ciezszy niz nasz wozek,popsula sie juz trabka,i lampka,a to wina Szymona,ze za mocno zlapal No i ja oczywiscie w domu nic nie mam,Jola Ty nie masz w domu plastra,nie? Jola Ty nie masz w domu masla, nie? Ty nie masz w domu kleju,nie? Ja wrednie,ale spokojnie mowie,nie ja w domu nic nie mam i mu klade pod nos.Wrrrrrrrrrr Za to z tesciowa Sz super sie bawi,wczoraj byly urodziny naszych zajomych i mielismy nie isc,ale Sz tak super sie bawil z tesciowa,ze poszlismy do knajpki,bylo super,choc mialam problem zeby wysiedziec,no i ten dym,czemu wszyscy jak pija to pala jak smoki,jeden za drugim? Ogolnie bylo bardzo fajnie. Teraz wyslalam ich na spacer,moj maz jest na sluzbie,oni chcieli zebysmy wszyscy poszli,ale wyslalam ich samych i sobie siedze i pisze do Was. Koncze,teraz przez kilka dnie bede narzekac na tescia Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 23.01.05, 11:16 Przede wszystkim zyczenia dla Maksia, Olesia, Wiktorka i Dawidka - zyjcie chlopaki zdrowo, radosnie, szczesliwie, niech zawsze otaczaja Was kochane osoby, usmiechajcie sie czesto i lobuzujcie ile wlezie )) wielkie buziaki od Pauli i Ani W koncu udalo mi sie podlaczyc do drugiego komputera i wejsc na internet ) Od kilku dni bylismy zajeci, zabiegani i zmuszeni do podejmowania waznych decyzji. W koncu (OBY!) udalo sie - znalezlismy mieszkanie w centrum miasta, 2 pokoje, salonik, kuchnia, lazienka, duzy przedpokoj (do tej pory wchodzilo sie od razu do pokoju, wiec kurtki, buty walaly sie po domu) i schowek na ubrania zimowe - taka kanciapka. Cena 380 euro mies. Niestety na wlasne na razie nas nie stac i pewnie dlugo nie bedzie (( Ceny mieszkan przekraczaja 100 000 euro, kredyt mozna wziac jak pracuja dwie osoby, bo rata wynosi co najmniej 600 euro mies. To mieszkanie jest wyremontowane od podstaw (lacznie z ocieplaniem podlogi od spodu i nowa terakota, glazura, sanitariami, oknami, drzwiami). Mam nadzieje, ze w koncu trafilismy na to, czego szukalismy. Mieszkanie w bloku chyba 6 - rodzinnym. Bylo inne do wyboru, nieco wieksze, ale drozsze o 50 euro, kolo Rosario mamy, blisko do pediatry, sklepow, centrum,ale facet chcial zaliczke 2- miesieczna + czynsz z gory, mieszkanie do odswiezenia i wiem, ze nie weszlabym do wanny sie kapac, bo byla syfiasta (nawet po dezynfekcji - to taki moj mankament wg niektorych). No i wiem, ze R znikalby z domu bardzo czesto, bo to do mamy, to do brata, kolegi, baru itp. Przez to wszystko, ganianie, ogladanie, zastanawianie sie, nerwy i dodatkowo spacer z Paula w wietrzny dzien, stanie na przystanku 25 min a potem bieg z Paula pod pacha na nastepny przystanek (w koncu poszlam na piechote, bo myslalam ze nas wywieje) przynioslo niezle skutki - bol podbrzusza i krzyza do tego stopnia,ze nie moglam siedziec, lezec, stac. Wszyscy wysylali mnie do szpitala, ale balam sie, ze beda chcieli mnie zostawic i co zrobie z Paula. W koncu w domu odpoczelam, R przyniosl mi tv i dvd do sypialni, zjadlysmy z Paula kolacje w lozku, obejrzalysmy kawalek Garfielda (super film, Paula zafascynowana) i zasnelysmy. Wczoraj juz bylo superTeraz "tylko" czeka nas przeprowadzka i od 1 lutego moze w koncu spokojnie w cieplym mieszkaniu, bez myslenia, czy gaz sie skonczy czy nie, ubrana lzej itp Wczoraj dodatkowo przerazenie, bo wycierajac Pauli pupe na chusteczce byla krew (( poki co smarujemy fissanem, jutro zadzwonie do pediatry i zobaczymy co powie. Mam nadzieje, ze u Was lepiej, sublokator pojdzie w cho....., choroby i alergie mina jak reka odjal, Didi przestanie sie martwic na zapas, a my z Jola szybko i bezbolesnie urodzimy w terminie lub jego okolicach )))) Didi, ja tez na poczatku bralam duphaston i magnezin, bo mialam jakies krwawienia i podczas kontroli lekarz zauwazyl jakiegos krwiaka,ale nastepnego dnia, po dokladnym badaniu go wykluczyl i bylo ok, moglam odstawic leki. Teraz za to neka mnie zgaga, krwawienie z nosa i dziasel (( Juz mam doscy - co wycieram nos to leci ciurkiem ((Ale juz blizej niz dalej Do do zabawek, to Paula ostatnio na kuchni gotuje zupy z muszelek zbieranych latem nad morzem, karmi nas i poi wyimaginowanymi potrawami i napojami. Do tego kredki, wodny mazak, ksiazki, klocki lego, no i lale. Pomyslow na nowe prezenty brak, bo Paula ma tego tyle,ze wydaje mi sie, ze juz nic nie trzeba. Ostatni zakup - Pluto na smyczy, szczekajacy i chodzacy. co do spania to podobnie jak u wielu z Was - spi dlugo rano, potem jak zasnie po poludniu, to 2,5-3 godz, i szaleje do 23, a jak nie spi to o 20 juz jest spokoj w domu. Nocnik dalej w odstwce (( zobaczymy w nowym mieszkaniu - bedzie cieplej to i lzej ubrana i mozna bedzie sprobowac. W dzien babci dzwonilysmy do Polski i Paula powiedziala przerobiony wierszyk - Babciu Babciu cos Ci dam, jedno serce.....super jej wyszlo )) dziadkowi zdrowia zyczyla Ufff, rozpisalam sie. Pozdrawiam slonecznie Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) cz.2 23.01.05, 17:03 Najlepsze życzenia dla Dawcia! Maja właściwie nie je dużo słodyczy, czekolady wcale nie lubi, za to mamby może zjeść całe opakowanie na raz. Najgorzej jak jest u kogoś, u teściowej np. je dużo ciastek, u niani jadła lizaki, aż w końcu powiedziałam, że Maja woli jabłuszko niż lizaka i Maja ku mojemu zdziwieniu się zgodziła, no i jeszcze kiedyś zapytałam niani czy będzie płacić za dentystę Majki mała uwielbia rodzynki, suszone śliwki i morele, to bardzo dobry substytut. Jolu, ja Cię naprawdę podziwiam, że tak jeździsz i tyle rzeczy robisz a tu już tuż tuż. Kurcze ja w ciąży nie jestem a mi się nieraz ruszyć nie chce co do teściów – życzę cierpliwości, bądź dzielna. Moniko, no to jednak udało się przetrzymać to szkolenie? Pierwsze koty za płoty (co za dziwne powiedzenie) mam nadzieję że się za bardzo nie martwiłaś o Gosię i troszkę odpoczęłaś. Och, ten sklep – zazdroszczę. Magda, jakbyś pisała o tym co się u nas dzieje, dosłownie, ja już czasem nie mam siły i boję się że wybuchnę, czasem już podnoszę głos i wcale się z tym dobrze nie czuję. Bo Maja jest urocza i rozbrajająca ale także czasem męcząca swoim uporem, wyciem itp. Tylko sobie tłumaczę że to przejdzie, ale jakoś tak wychodzi, że w momentach najmniej odpowiednich ona rozrabia! No i nieprzerwanie biega/skacze/włazi/krzyczy... uff Spotkanie – pasuje Aniu, fajnie z tym mieszkankiem, niech Wam się dobrze mieszka. Wiesz, może Pauli po prostu pękło jakieś naczynko, niegroźne, jakoś bardziej się napięła, no ale niech oceni lekarz, to zawsze bardziej uspokaja. dziewczyny, dbajcie o siebie, dzieciaki chore - wracajcie do zdrowia! my mieliśmy fajny weekend, wczoraj byliśmy na sankach, dzisiaj też - Maja zachwycona. teraz buduje wieżę z klocków, Marcin pojechał do pracy bo ma służbę. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 23.01.05, 17:18 Ania jeszcze troszke sie wstrzymaj z szalenstwami,do porodu jeszcze troszke czasu,pomysl,ze jak urodzisz teraz to bedzie wczesniaczek i dlugo bedziesz w szpitalu,a wtedy co z Paula.Tak wiec oszczedzaj sie jeszcze ze 4 tygodnie. Trzymam kciuki,zeby z mieszkankiem wypalilo,mam nadzieje,ze za tydzien bedziesz do nas pisac z cieplego,nowego mieszkania. Uwaga narzekania ciag dalszy. Tesc siedzi na kanapie,tesciowa tez,on mowi,ze zalozylby inny sweter,ona wstaje podaje mu,on mowi,ze inny,szuka dalej,znowu mu sie nie podoba,wiec tesciowa szuka dalej i w koncu mu sie podoba,no szlag by mie trafil. To tesciowa musi mu nalac wode,on jest zmeczony,przy sniadaniu chcial kawalek ryby,ktora stala na talerzu przed nim,mowi,zeby mu tescowa ukroila,ona mowi,ze tam jest noz i niech ukroi,ale on mowi,ze ona ma to zrobic i ona musiala wstac,obejsc pol stolu i mu ukroic. Szymonowi kaze tylko sie przytulac i on teraz od razu zwiewa jak on sie zbliza,poza tym Sz musi sie bawic tak jak on chce.Najlepsze jest to,ze ja cos mowie do Szymona,a on to powtarza i mowi zrob to dla dziadka i tak ciagle. Najbardziej mnie jednak oslabia to,ze tesc sie cieszy jak Szymon robi cos zle,np rzuca zabawkami w niego,a tesc sie smieje,no jak mozna byc tak niemyslacaym o konsekwencjach?? Zapomnialam napisac,ze rowerek smierdzi guma tak,ze ja nie moge przebywac blisko,bo mam odruch wymiotny. Lampka juz calkiem zepsuta,Szymon bardzo zawiedziony i bardzo o przezywa,wlasnie dlatego nie lubie tandetnych zabawek. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) cz.2 23.01.05, 18:39 Jolu, niezłe, niezłe, ja bym już 3 razy zdążyła zrobić awantuę (na miejscu teściowej), niestety chyba tak go przyzwyczaiła, tak jak moja teściowa Marcina, że miał podane i długo do niego nie docierało, ze ja mu podawać nie zamierzam, no chyba że właśnie mam na to ochotę tak sobie przemyślałam moje zniecierpliwienie i doszłam do wniosku, że tak naprawdę nie jest spowodowane zachowaniem Mai, tylko moim brakiem czasu. nie mam na nic czasu, wszystko odwalam, sprzątanie po łebkach, lekcje przygotowane na ostatnią chwilę, nie mówiąc już o spaniu, hobby czy języku. wkurza mnie to!!!!!!!! wszędzie biegiem, z Mają się bawię a myślę że już się muszę spieszyć gdzieś. aż się popłakałam (tak oczyszczająco) i wiecie co Maja zrobiła - przyniosła mi 'monia' Odpowiedz Link Zgłoś
benfi Re: Styczeń 2003 :) cz.2 23.01.05, 19:33 Hej My dzisiaj wreszcie zobaczyliśmy jakiś śnieg tej zimy, pojechalismy 30 km za Wrocław tam jest góra Slęża i było pełno śniegu. Dodatkowo dzisiaj była super pogoda słoneczko cieplo i taki bielutki śnieg, taka zimę to ja uwielbiam. Oczywiście pozjeżdzaliśmy na sankach ,porzucaliśmy się sniegiem, było poprostu super. Wreszcie naładowalismy akumulatory. Ja myśle, że ostatnio wszyscy tacy rozdrażnieni i zmęczeni chodzą przez tą pogodę zimno ,szaro, deszczowo i tak mało światła. Sama zauważyłam, że ostatnio jakaś rozdrażniona jestem. Imie Beniamin to pomysl mojego męża, uparl sie i nie chcial odpuscić ja jakoś srednio byłam przekonana w końcu doszliśmy do porozumienia ,że jak będzie dziewczynka to ja wybieram imię a jak chłopczyk to Beniamin będzie no i mamy chłopczyka :o)). Teściowa na początku też nie chciała zaakceptowac tego imienia,ale w sumie nie miała wyboru,a teraz to już nikt nie wyobraża sobie że mógłby sie inaczej nazywać. Jolu i Aniu uważajcie na siebie,te ostatnie miesiące to już naprawdę cięzkie są. Ja całą ciąze miałam taką, że energia mnie rozpierała. Nie miałam żadnych mdłosci, zachcianek, nie chorowałam. Energii miałam za dwoje :o)). Pracowałam prawie do ostatniego dnia, a w piątym miesiącu byłam w Chorwacji i podróż ponad 1000 km i upały zniosłam super. Najbardziej uwielbiałam nurkować i oglądać rybki, a razem ze mną Beniamin w dośc dobrze zarysowanym już brzuszku (eeech jak sobie wspomnę). Poród mi trochę nie wyszedł ale nie można mieć wszystkiego (chciałam rodzić w wodzie a skończyło sie szybką cesarką w znieczuleniu ogólnym bo lekarze obawiali sie o dziecko. Co do słodyczy to tęz staram się Beniaminowi ograniczać, je jakieś herbetniczki, ciasta domowej roboty, suszone owoce (całe szczęscie on uwielbia rodzynki) Miłego wieczorku i życzę wszystkim lepszego nastroju i więcej cierpliwości do naszych dzieciaczków. Ja po dzisiajszych szaleństwach na roziskrzonym słońcem śniegu czuję sie jak nowonarodzona. Pa Ania Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 23.01.05, 21:53 Dawciu z okazji dzisiejszych urodzin wszystkiego, co najpiękniejsze, dużo radości, uśmiechu życzy Olga z mamą. Składamy też najserdeczniejsze życzenia dla Szymona, gdyby jutro nie udało mi się do Was zajrzeć. Szymonku rośnij zdrowo, dużo się śmiej. Olga znowu szaleje, i tradycyjnie nie spała w dzień, gotuje na kuchni i karmi nas i królika. Wczoraj padła po 23 na kanapie z P. i tak spali do rana, oj chyba u nas zaczyna się „era tatusia”, czekam na to z utęsknieniem A ja dzisiaj wreszcie kupiłam sobie spodnie narciarskie – długość i rozmiar idealne, cieszę się, bo już w czwartek jadę w Tatry, późny ten początek sezonu, już nawet jestem spakowana, Olga pewno jakoś sobie poradzi. Wieczorem stwierdziła, że idzie do babci i tam będzie spała, w ogóle nie chciała wracać do domu, już liczyłam na miły wieczór z mężem, ale on się złamał i poszedł po córę, a teraz ze smakiem je to, co mu ugotuję Ach Ci tatusiowie, kończę, bo zagląda mi przez ramię i nie reaguje na moje krzyki, że to prywatna pisanina …. Dobranoc moje drogie Magda Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 23.01.05, 22:10 Zalozylam forum prywatne,choc w sumie nie wiem czy juz chcemy sie tam przeniesc. Z tego co zrozumialam dostep maja wszystkie osoby,ktore upowaznie do tego,oczywiscie upowaznilam wszysktkie piszace mamy. Moge tez przekazac moderowanie dowolnej osobie i rowniez dodac kogos do moderowania. Poza tym mozna na biezaco dodwac i usuwac osob upowaznione do pisanie na forum. Forum jest ukryte to znaczy,ze tylko osoby upowaznione moge czytac i pisac. Podam link,ale jak ktos chce po koleji to przeba wejsc na Forum prywatne,wybrac podforum Dziecko i tam juz powinno byc forum Styczen2003. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25493 Narzekania ciag dalszy: moj tesc nie umie obslugiwac naszego pilota,TV ten sam od 7 lat,rozlozyc lozka,,zapiac smyczy psu,nalac sobie wody do szklanki. Komentarza chyba nie musze dodawac. Buziaczki,musze jeszcze isc z psem,a juz mam ochote polozyc sie spac,zeby od niego odpoczac-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 23.01.05, 23:38 Hej! Najlepsze zyczenia dla Wiktorka, Olesia i Dawcia -wybaczcie ale juz sie pogubilam kto ma urodziny i komu zyczylam a komu nie. Aniu uwazaj na siebie juz niedlugo )) Jolus jak zwykle Cie podziwiam za opanowanie jak dla mnie to Ty bardzo malo marudzisz wziawszy pod uwage osobe Tescia. Dziekuje za gratulacje z powodu Henia chociaz troche mnie zawstydzily. Akurat po tym zebraniu oprocz poczucia dumy mialam jeszcze sporo przemyslen i stanely mi przed oczami wszystkie moje rodzicielskie wpadki. Raczej zastanawialam sie jak to sie stalo ze nie udalo nam sie Go popsuc. I tak sobie mysle ze to nieprawda ze wszystkie dzieci w danej rodzinie sa wychowywane tak samo. Henio byl chyba traktowany najsurowiej (widze ze Zosi o wiele wiecej odpuszczamy, mam wiecej spokoju i tolerancji przy Heniu mialam duzo wiecej sztywnych regul ktorych bronilam jak niepodleglosci a teraz widze ze czesto bez sensu). Czasem mam pretensje do siebie kiedy widze ze On za bardzo przejmuje sie roznymi rzeczami i bywa nadodpowiedzialny.I znowu nasze klopoty ze Stasiem wynikaja chyba z tego ze przez jakis czas usilowalismy naiwnie stosowac ten sam klucz zanim dotarlo wreszcie do nas ze on nie pasuje do tego egzemplarza. ( To co motywowalo Henia kompletnie zniechecalo do dzialania Stasia.A Zosia?? Ma silny, stanowczy charakter a my chyba wiecej spokoju i pewnosci siebie i luzu -tylko co z Niej wyrosnie ????? ))) Pamietam o tych testach alergicznych ale to juz na jutro bo oczy mi sie kleja. Mielismy intensywny weekend -odrabialam rozne zaleglosci po ospie i inne(np udalo mi sie wyczyscic szuflade z cerowaniem i naprawianiem ubran). Moniko dobrze ze wyjazd juz za toba i nie bylo tak fatalnie no i szczesliwie wrociliscie. Melduje obecnosc na spotkaniu w Blue City. Buziaki Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) cz.2 24.01.05, 10:25 Witam, Spóźnione ale najserdeczniejsze życzenia dla Dawcia i Olesia oraz dla dzisiejszego jubilata Szymona. Ja już w pracy, chociaż nie do końca jeszcze zdrowa, mam jeszcze katar. Mati na szczęście już zdrowy, martwi mnie, że ostatnio często narzeka , że bolą go nogi i pokazuje na kolanka. W środę, jak się obudził z drzemki strasznie płakał i pokazywał na kolanka, aż teściowa nie wiedziała co zrobić i dzwoniła do mnie, na szczęście nie powtórzyło się to więcej, może to od leków, które ostatnio brał, jak już całkiem wydobrzeje to pójdziemy z nim do ortopedy. Jola, ja również podziwiam cię za cierpliwość i opanowanie, nie denerwuj się, lepiej się nie przejmować, wiem że łatwo się mówi i radzi, ja na twoim miejscu pewnie bym już dawno wybuchła. Ale pomyśl, że nie długo teście wyjadą i będziesz miała błogi spokój. Ania, życzę aby z mieszkaniem wszystko się ułożyło, i aby dzidzia przyszła na świat już w nowym, ciepłym mieszkanku. Spotkanie 5 luty mi pasuje, będę na pewno. Fanca, miłego pobytu w Tatrach i udanego szusowania po stoku. Rozumiem, że to wyjazd firmowy i Olga zostaje z tatą. Wstępnie jesteśmy zaproszeni na wesele w sierpniu, ale aż w Sandomierzu, zastanawiamy się co z Matim, moi rodzice też będą jechać, mama mówi, żebysmy go wzięli, będzie zapewniony hotel dla gości przyjezdnych, ale ja sama nie wiem, z nim się nic nie ubawimy. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 24.01.05, 10:53 Juz wiekszosc pisze na nowym forum,wiec zapraszam tam. Jak ktos nie bedzie mogl sie dostac to piszcie tu,bedziemy tu jeszcze zagladac lub do mnie na jogaj@wp.pl Podaje jeszcze raz link: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25493&w=19776923&a=19792419 Pozniej wstawie go w sygnaturke. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Nowe miejsce 25.01.05, 22:12 Przenioslysmy sie na forum prywatne: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25493 Jak macie problemy z wejsciem lub znalezieniem nas piszcie tutaj lub na jogaj@wp.pl Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Nowe miejsce 30.01.05, 10:04 Przenioslysmy sie na forum prywatne: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html ?f=25493 Jak macie problemy z wejsciem lub znalezieniem nas piszcie tutaj lub na jogaj@wp.pl Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Nowe miejsce 11.02.05, 09:12 Przenioslysmy sie na forum prywatne: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25493 Jak macie problemy z wejsciem lub znalezieniem nas piszcie tutaj lub na jogaj@wp.pl Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Nowe miejsce 03.03.05, 15:31 Przenioslysmy sie na forum prywatne: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25493 W razie watpliwosci piscie tutaj lub na jogaj@wp.pl Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 18.03.05, 09:21 Przenioslysmy sie na forum prywatne: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25493 W razie watpliwosci piszcie tutaj lub na jogaj@wp.pl Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 26.04.05, 10:06 Przenioslysmy sie na forum prywatne: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25493 W razie watpliwosci piszcie tutaj lub na jogaj@wp.pl Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 04.05.05, 09:24 Przenioslysmy sie na forum prywatne: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25493 W razie watpliwosci piszcie tutaj lub na jogaj@wp.pl Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) cz.2 03.01.06, 19:06 Przenioslysmy sie na forum prywatne: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25493 W razie watpliwosci piszcie tutaj lub na jogaj@gazeta.pl Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś