maxxi76 07.12.04, 19:30 WITAM MAMY PAZDZIERNIKOWYCH MALUCHOW,MAM NADZIEJE ZE TEN WATEK PIEKNIE SIE ROZWINIE...ZAPRASZAM SERDECZNIE Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
atc2 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 07.12.04, 20:03 Cześć Haniu Ja jako pierwsza (jeśli pozwolisz) bardzo chętnie się przyłączę. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pa Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 07.12.04, 20:14 Ja i Bruno też się chętnie przyłączymy jeśli można! Chociaż formalnie to Bruno jest tu trochę przerośnięty, bo urodził się 25 września. Ale termin porodu miałam na 1 października to może się jednak kwalifikuję Pozdrawiam, P&B Odpowiedz Link Zgłoś
nataliamackowiak Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 07.12.04, 20:21 Witam! Natalia-mama Oliwi ur.14.10.2004r. waga 4690g, wzrost 59cm. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
berta4 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 24.01.05, 17:09 czesć natalia ja też urodziłam sie 14.10. tyle tylko że 78roku, a moja julcia 23.10.2004 i ważyła 3250,wzrost 54cm. pozdrawiam beata Odpowiedz Link Zgłoś
anka1978 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 18.03.05, 13:44 Witam wszystkie pazdziernikowe mamy ja mam coreczke Martusie ur. 08.10.2004, 53cm, 3250kg. Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 18.03.05, 17:18 Ale czytania mi się nazbierało! Rozkręcacie się kobitki z tym pisaniem ładnie! I nowe mamusie się pojawiły - witam Was wszystkie i całuski dla Waszych bobasów! Nic nie chce mówić ale chyba małe kobietki górą na naszym forum ! Beatko przepraszam Cię najmocniej za pomyłkę z datą urodzin - to moja wina, ja odwrotnie przepisałam! (odmłodziłam Cię o trzy miesiące hihi) Dziewczyny, które mają listę poprawcie sobie proszę i zamieńcie Beatce dzień urodzin z miesiącem. Moja Paulinka podobnie jak Anulka zapowiada się na niezłą rozrabiakę! Co tylko znajdzie się w zasięgu jej rąk natychmiast jest dokładnie "badane" a jeśli da się podrzeć lub coś oderwać to jeszcze lepiej! Widzę jak ją męczy ta nieporadność, że jeszcze nie umie sama dotrzeć do rzeczy, które ją interesują. Wyciąga tylko rączki a jak nie może dosięgnąć to się pręży, wygina i zaczyna płakać. Oj, nie chcę nawet myśleć co się będzie działo jak zacznie chodzić! Elu jak ja jestem w pracy to moja mama daje Paulinie moje mleczko, deserki typu kleik ryżowy na wodzie z owocami ze słoiczka i dawała zupki. Podejrzewam jednak, że to właśnie zupki (a konkretnie marchewka) są przyczyną wysypki na buzi i odstawiłyśmy je na jakiś czas. Teraz krostki zniknęły, odczekam jeszcze ze dwa dni i spróbuję zaserwować jej ponownie marchewkę. Jeśli krostki znów się pojawią to będę prawie pewna, że to od tego. Agnieszko mam jeszcze pytanie do Ciebie jako "eksperta uczuleniowego" czy diprobase mogę stosować bez obaw aby natłuścić buźke? bo po tych krostkach skóra jest taka szorstka i wysuszona. W ulotce nic strasznego nie pisze, ale ty się widzę znasz na tych wszystkich maściach, które dobre a które nie. To tyle, zmykam bo mała właśnie się obudziła, może jeszcze dzisiaj wpadnę do Was na plotki Pa Pozdrawiam, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 18.03.05, 22:11 nie taki wcale ze mnie ekspert bo dopiero od niedawna poznaje tą chorobę,wcześniej nie dopuszczałam do siebie myśli że mati może być alergikiem.nie wiem nic na temat diprobase ale zaraz pogrzebie za informacjami na temat tej maści i może jeszcze dziś napiszę co się dowiedziałam. mati dziś a właściwie od kilku dni doprowadża mnie do szału bo płacze z byle powodu.tak tylko piszę bo wiem że strasznie boli ją ten kolejny ząb a mamusia nie ma jak jej pomóc bo na wszystkie specyfiki reaguje wysypką a gryzaki tylko ją denerwują(właściwie to to doprowadza mnie do szału).mimo że lało jak z cebra byłam z nią dwa razy na spacerze bo w domu bidulka przez te zębole nie mogła usnąć.dla mnie skończyły się niestety czasy wstawania o 8\9 bo mati wstaje 5\6 gotowa do zabawy.dziś położyłam ją póżniej i zobaczymy czy wstanie 4.30 jak dziś czy się nademną zlituje pozdrowionka aga z mati Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 diprobase 18.03.05, 22:52 w sumie niewiele informacji znalazłam na temat tej masci ale z tego co wyczytałam to bardzo natłuszcza,można stosować na twarz,rewelacja wg. niektórych mam na mróz.poza tym wspomaga leczenie takich suchych właśnie jak wasze swędzących placków.mamy piszą na forum że się sprawdza ale sama musisz wypróbować bo każdemu dziecku różne rzeczy służą,mam nadzieję ze wam pomogą.może zakładaj maleństwu coś obcisłego z dużym dekoltem bo ciągłe podrażnianie na pewno nie służy.szkoda mi tych naszych azs-owców a jeśli chodzi o elidel to można go stosować na twarz ale nigdy na zranioną skórę a takie placki wg. mnie to już jakaś forma zranienia. pozdrawiam aga i mati Odpowiedz Link Zgłoś
sylwianetka Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 23.03.05, 11:37 witam październikowe mamuski Mam synka Samuela , ur. 11.10.2004,4030g, 53 cm Odpowiedz Link Zgłoś
moniss1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 15.08.05, 17:40 Witam Moj synek tez urodzil sie 14.10.2004. Ma na imie Kacper. Waga 3170g, wzrost 54cm Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
basia3314 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 16.08.05, 17:16 Witam wszystkich stare forumowiczki i nowe. My juz wróciliśmy z nad morza było fajnie ale pogoda za bardzo nam nie dopisala, ale przynajmniej gdzies wyjechaliśmy i spędziliśmy z mężem i Cypriankiem troche czasu. Dalej widze że frekwencja niska ale pewnie to sie poprawi jak pogoda się załamie. A tak poza tym ok, papa Odpowiedz Link Zgłoś
siwaa1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 16.08.05, 18:44 Witamy! Szczególnie cieplutko mamę małego Kacperka, który jest o jeden dzien starszy od mojego Kacperka. My nadal siedzimy razem w pracy, więc spędzamy nareszcie razem trochę czasu. Sciskamy Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 WITAM SERDECZNIE 07.12.04, 20:25 Bardzo dziekuje za szybka reakcje, mam nadzieje ze bedzie tutaj sympatyczniej i ze kazdy bedzie mogl pisac to co chce. mama_pa co to wogole za pytanie !? Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 troche o nas 07.12.04, 21:23 Moj synio Maks urodzil sie 3.10 o 3.40 w nocy.Wazyl 3730 a mierzyl 59cm. porod mialam boski bo ze znieczleniem i z mezem u boku(albo raczej przed nogami..)jednym slowem kazdej kobiecie takiego zycze.. Wczesniej pisalam troche na forum >mamy dzieci wrzesniowo/pazdziernikowych< ale zrezygnowalam bo atmosfera mi troche nie odpowiadala..zreszta czesc z was wie o co chodzi..pominmy ten watek. Teraz Maksio ma 10 tygodni i jest cudnym facetem ktory przesypia w nocy niekiedy i 12 godzin!!(oczywiscie na spaniu dostaje cycunia)Zaczal sie pieknie usmiechac no i gada jak najety szczegolnie lubi konwersowac ze swinka przyczepiona do swojego kosmicznego pojazdu(czyt.wozek).No to narazie tyle,czekam na wasze posty. hania i maks Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: troche o nas 07.12.04, 22:05 Mój Kubuś urodził się 7.10 o godzinie 4.55 w nocy. Ważył 3700 i miał 53cm. Poród miałam ciężki, na szczęście również miałam swojego męża obok, który brał bardzo aktywny udział w całym porodzie. Bez niego by to pewnie dużo dłużej trwało Kubuś bardzo fajnie ze mną gada po kąpieli jak jest owinięty w ręcznik i pięknie trzyma główkę leżąc na brzuszku (chociaż tego nie lubi). Dzisiaj miał być w końcu zaszczepiony, ale niestety ciągle paprze mu się pierwsza szczepionka. No i zaczął robić ogromne kupki, a od dzisiaj używamy już pieluszek trójek, bo wazy prawie 6 kilo. To na razie tyle. Pa Pa Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: troche o nas 08.12.04, 13:08 no to teraz troszkę o nas jak już pisałam wcześniej Paulinka nas troszkę zaskoczyła bo zamiast 15.10 urodziła się 4.10. Poród był do zniesienia i wszystko odbyło się dosyć szybko (jak na pierwszy raz). Około północy z niedzieli na poniedziałek poczułam pierwszy skurcz ale potraktowałam to jako fałszywy alarm i chciałam iść dalej spać, jednak za ok.15 min był następny a potem już prawie co 10 min. Wytrzymałam tak do 2 w nocy i stwierdziłam, że chyba jednak trzeba budzić męża, brać torbę (na szczęście wcześniej spakowaną) i do szpitala. Jak dojechaliśmy to wszystko trwało jeszcze jakieś 2 godzinki i o 4.35 nad ranem przyszła na świat nasza córeczka. Poród był naturalny, bez znieczulenia myślę jednak że poszło tak gładko ze wzgl. na rozmiary naszej kruszynki (waga 2520 ) mama_pa z tego co zauważyłam to tylko Bruno i Paulinka takie kruszynki jak na razie na tym wątku! Paulinka jest bardzo ruchliwym dzieckiem (ma to po tatusiu hihi)i uwielbia zwiedzać mieszkanie oczywiście noszona na rękach! szybko się wszystkim nudzi i cały czas trzeba jej dostarczać nowych rozrywek więc tańczymy, bawimy się grzechotkami i się nosimy, nosimy bo jak tylko ją położę to zaczyna się protest! poza tym ślicznie się uśmiecha i cały ból rąk (moich oczywiście) przechodzi w sekundzie! nie zanudzam was więcej, pozdrawiamy Sylwia i Paulinka Odpowiedz Link Zgłoś
paulabart Re: troche o nas 10.08.05, 11:34 Cześć maxxi, ja tez rodziłam 3 października, ale się troche szybciej uwinęłam, bo Paulunia była na świecie już o 1.00 (w szpitalu byłam dopiero o 24.00, więc prawie urodziam na izbie przyjeć, a lekarz, który wiózł mnie karetka o mało nie zemdlał i ciągle pytał czy aby już nie rodzę). Paulunia była troche mniejsza - 3250, 53 cm, ale to w końcu dziewczynka... Niestety męża nie było ze mna, bo został ze starszym synkiem - też urodzonym w październiku, ale 2000 roku. Co ciekawe ja rodzę dzieci klony, bo oboje mierzyli i ważyli tyle samo i są do siebie bardzo podobni - nieraz na zdjęciach są nie do odróżnienia. Pozdrawiam Ciebie i Twojego Maksia - Aga Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 07.12.04, 22:26 Witam, czy możemy się przyłączyć? Mam na imię Sylwia i 4 października urodziłam córeczkę Paulinkę. Paulinka troszkę się pospieszyła bo termin miałam dopiero na 15.10. Urodziła się bardzo malutka waga 2520 wzrost 50 cm ale dostała od razu całe 10 punktów! Mam nadzieję, że zostaniemy przyjęte w poczet październikowych mamuś i dzieciaczków. Pozdrawiamy serdecznie! Sylwia i Paulinka Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) do viki76 07.12.04, 22:50 czesc viki pewnie ze mozesz sie przylaczyc..im nas wiecej tym lepiej(moj maz powiedzial ze brzmi to jak lepperowski slogan).Napisz jaka jest Paulinka i jakie robi postepy? pozdrawiam hania i maksio Odpowiedz Link Zgłoś
black_currant Zapraszam na forum :-))))) 07.12.04, 23:37 Dziewczyny, Jesteśmy z mamusiami październikowymi tutaj: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24386 Zapraszamy Was bardzo serdecznie ))) --------------------------------------- Ania - podwójna mama październikowa Emilka (1.10.2001) Grześ (18.10.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 pytanie 15.04.05, 19:20 Witajcie dziweczyny mam pytanie ..czy podajecie swoim maluchom cebion bo na innym forum czytałam ze wszystkie mamy podają..ja przyznam że daje Maksowi tylko wit d3 i nic więcej..a pediatra nic mi nie mówił o tym cebionie..co robić podawać? hania Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: pytanie 15.04.05, 20:55 Cześć! Nam cebion-multi przepisano już w szpitalu i do dziś bierzemy 5 kropelek dziennie, plus oczywiście 2 kropelki wit D3. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia062 Ja tez sie dopisuje:) 08.12.04, 00:54 Czesc co prawda,jestem mamusiom listopadowom ale z terminem na pazdziernik wiec mysle ze moge sie zakwalifikowac do was. Pare słówek o mnie>mam naimie Kasia i jestem z Krakowa 6 listopada 9 dni po terminie urodziłam slicznego zdrowego chłopczyka>Krystianek 3440 kg 54 cm, To narazie tyle o mnie mam nadzieje ze nasze forumowe grono sie powiekszy i bedziemy mogły wymieniac sie róznymi spostrzezeniami i uwagami tymi złymi i dobrymi POZDRAWIAM >Kasia >gg 2755350 Odpowiedz Link Zgłoś
mkarusi Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 07:44 Hej mam nadzieje ze przyjmiecie nas cieplutko, jestem mamą Karinki ur 14.10 04 mał ważyła 3340 i miała 52cm . Pozdrawiamy wszystkie mamusie pazdziernikowe buziaczki Marta i Karinka Odpowiedz Link Zgłoś
nataliamackowiak Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 08:19 OOOO-fajnie ze tez z 14.10. czyli łączy nas nawet dzien urodzin. Chętnie nawiążę kontakt z mkarusią )Natalia z Oliwią. Odpowiedz Link Zgłoś
melba76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 08:23 A ja zapraszam gorąco na forum Jesiennych Dzieciaczków 2004 - link w sygnaturce Odpowiedz Link Zgłoś
mkarusi Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 08:57 Karinka urodziła sie w Warszawie a teraz jestesmy we Wrocławiu, walczyłysmy juz z kolka i chyba odniosłysmy zwyciestwo, Karina wazy juz 5440 , fajnie sie rozwija i wydaje przecudne odgłosy a od czasu do czasu rozwala nas tym swoim śliczniutkim uśmieszkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
dagg Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 08:25 Cześć! Moja córeczka urodziła się 11 października. Ważyła 3600g i miała 52 cm długości. Teraz waży już ponad 5kg i pięknie się rozwija Zapraszam też na forum "Urodzony październik 2004", gdzie łatwiej się porozumiewać: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24386 Dagmara Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 ALE FAJNIE!! 08.12.04, 09:08 Czesc mamuski! Mam dzis fantastyczny humor bo sie wyspalam,moj synio spal os 23 i spi dalej,wiec wykorzystuje ten czas ktory mi daje na napisanie paru slow.wielkie bylo moje zdziwienie gdy zajrzalam tu rano..tyle postow i tyle nowych mam i dzidziusiow..rewelacja ciesze sie ze dalyscie szanse nowemu watkowi.Bardzo dziekuje za zaproszenia na inne fora,ale raczej pozostane przy tym,chociaz od czasu do czasu pewnie zagladne po sasiedzku.. a teraz z innej beczki..czy wasze maluchy tez sie tak pluja? moj maksik co chwila robi banki ze sliny ,ja co chwile ja wycieram ,a on ma radoche. czasem to mi sie wydaje ze robi to z premedytacja he he. hania i maks Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: ALE FAJNIE!! 08.12.04, 10:12 Witam, wow, ale nas już dużo! Fajnie, im nas więcej tym więcej doświadczeń i więcej rad przy ewentualnych drobnych problemach z naszymi dzieciaczkami (oby ich jednak jak najmniej!!!) a z drugiej strony będzie się z kim dzielić codziennymi radościami i chwalić (hihi )postępami naszych pociech ! Co do twojego pytania maxxi76 to moja Paulinka też robi takie banieczki ze śliny ale ja myślałam,że to z powodu katarku i problemów z oddychaniem przez nosek tak się ślini. Moja Pysia jeszcze śpi więc lecę coś przekąsić... Sylwia i Paulinka Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: ALE FAJNIE!! 08.12.04, 10:51 Hej dziewczyny Ja dopiero wstałam, chociaż od 9 leżałam sobie z maluszkiem w łóżeczku. Kubeczek też robi taki bańki ze śliny, ale chyba jeszcze nie wie co to jest. Oj zaczyna wołać jeść - ostatni raz jadł o ósmej. Taka przerwa w ciągu dnia to u niego raczej rzadkość. Odpowiedz Link Zgłoś
magdh26 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 10:34 Witajcie. To i ja się dopisuję. 27 października o godz. 19.35 urodziłam synka Wojtusia. Jego imponujące wymiary 4,45 kg i 59 cm. Poród zakończył się cc. Nie było łatwo, ale wszystko zakończyło się dobrze. Wojtuś jest cudnym dzieciakiem, też puszcza śliniane bańki Dzielnie podnosi główkę, lubi leżeć na brzuszku oraz uwielbia rozmawiać z mamą Rośnie jak na drożdżach - w ciągu miesiąca przytył 1 kg - jest co nosić. Teraz smacznie sobie śpi i pozdrawia wszystkich rówieśników i ich mamy. Ups... właśnie zaczął stękać....czyżby kupka pozdrawiam, Magda. Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 11:17 Witam, Podczytywałam swojego czasu wasz wątek wrześno-paździer., no i jeśli macie ochotę włączyć się w nasz wątek wrześniowy to serdecznie zapraszamy ) Mam też pytanko czy można i do Was czasem się przyłączyć. Co prawda mój synek jest z 29 września, ale czasem wymiana poglądów może się przydać ) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 11:21 Dziewczyny przyłączam się do Was, chociaż mój Marcinek z 28 września (załóżmy, że będę kierowała się terminem porodu - 15 października). Bardzo się cieszę, że powstał ten wątek i gorąco pozdrawiam wszystkie mamy, z którymi zetknęłam się na forum dzieci mamuś wrześniowo-październikowych, ale pozostałe mamusie również mocno ściskam. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pa Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 11:39 cześć tp znowu ja! chwilowo opanowałam mojego małego krzykacza i postaram się coś o nim napisać Bruno urodził się 25 września (ale tp miałam na 1 października). Poród miałam wywoływany po niepokojących wynikach KTG na które jeszcze przed terminem skierowała mnie moja gin. Chwała jej za to! Dzięki niej wszystko skończyło się szczęśliwie. Jak już udało się wywołać akcję porodową (a trwało to całą noc) to sam poród trwał niecałe 4 godziny! Na tyle szybko, że nie zdążyli mi podać znieczulenia. Z czego koniec końców jestem bardzo zadowolona, ale w trakcie różnie bywało. Chociaż cały poród i pobyt w szpitalu wspominam bardzo dobrze - w pełni profesjonalna opieka jakiej wszystkim życzę. No i mąż u boku Rodziłam na Solcu w Warszawie - dzięki wywowałanemu porodowi wyrobiłam się prze remontem - opuszczałam oddział jako ostatnia pacjentka, ekipa remontowa czekała na korytarzu )) A Bruno był malutki bo ważył 2750 i mierzył 52 cm, ale dostał całe 10 punktów i teraz rozwija się świetnie, tyje ponad 1 kg na miesiąc, a karmię go wyłącznie piersią. No i oczywiście też się ślini na okrągło. Odkąd odkrył swoje rączki non-stop pcha je do buzi, ale ślina leje się ciurkiem I żeby jeszcze tylko chciał spać! Jak sypiają wasze pociechy? Z tego co czytam to całkiem dobrze, jak Wy to robicie? Bruno miał już taki tydzień, że budził się w nocy tylko raz, a teraz znów pobudka co 2 h, albo i częściej A co gorsza jak już się obudzi i zje to potem wcale nie jest taki chętny do zasnięcia. Chodzę na rzęsach, ale mam nadzieję, że to się w końcu odmieni! A poza tym twardo trenuję przewracanie się na brzuch - już mu prawie wychodzi, tylko nogi mu troche przeszkadzają Pozdrawiamy, P&B Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pa Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 11:41 oczywiście miało być, że Bruno trenuje przewracanie się na brzuch, nie ja! )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 12:03 Teraz może ja napiszę cos więcej o swoim maluchu: urodził się 28 września (ponad dwa tygodnie przed terminem wyznaczonym na 15.10) w expresowym tępie, bo skurcze zaczęły się po godz. 4 rano a o 7.25 mały był już na świecie. Jako ciekawostkę dodam, że urodził się na izbie przyjęć. I któż by pomyślał, że tak szybko będzie chciał się pojawić na tym świecie, bo jego starszy o ponad 6 lat braciszek pojawił się dopiero po sporej dawce oksytocyny i masażu szyjki macicy. Na ale przechodząc do rzeczy: otrzymał 10pkt, ważył 3100 i mierzył 53 cm. Obecnie waży 5900 (już prawie podwoił wagę urodzeniową, grubasek hi hi) i przed ponad tygodniem opanował obroty z brzuszka na plecki a aktualnie ostro wziął się za naukę obrotów z plecków na brzuszek. Poza tym jest strasznie rozkosznym bobasem, uśmiechnietym, radosnym i pogodnym śpiochem, który jednak w nocy potrzebuje 1-2 przerw na karmienie, ale prawie ich nie odczuwam, gdyż gdy się obudzi biorę go łóżka i zasypiam karmiąc go. Ależ się rozpisałam. Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam. Ewa z chłopcami. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) ad. spania 08.12.04, 12:21 Jezeli chodzi o spanie to musze powiedziec ze odnieslismy sukces.Nasz maluch nauczyl sie odrozniac dzien od nocy za co jestem mu bardzo wdzieczna.Jak mial miesiac to przesypial praktycznie 20 godzin tylko spal i jadl spal i jadl,nieco pozniej troche mu sie chyba znudzilo i poprzestawial sobie pory dnia tzn w dzien spal jak susel a w nocy od 21 do 2 a pozniej mielismy z banki do 6 nieraz 8.Wkoncu z Przemkiem wypowiedzielismy mu wojne i musze powiedziec ze wiele bitew wygralismy,ale zeby mowic o calkowitym sukcesie to musimy jeszcze poczekac.Narazie maluch przesypia i 12 godzin,na snie oczyeiscie dostaje cyca aha i co wazne nie pozwalamy mu spac za duzo w ciagu dnia,bo jak sie w dzien wyspi to mozemy zapomniec o spokojnej nocy.W ciagu dnia zabawiamy malucha ,gadamy z nim, tanczymi co mu sie bardzo podoba,czesto zasypia wtedy na ramieniu i jest taki slodki ze nawet te przeszlo 6 kg mi nie przeszkadza.. I na koniec dobra rada..nie chodzcie w dzien na paluszkach w obawie ze obudzicie dzidzie,w nocy ma byc cicho ale w dzien robcie wszystko normalnie wtedy bobas szybko zrozumie kiedy ma spac.To dziala! ps.fajnie ze jest nas tak duzo..dzieki za odzew hania Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) ad. spania 08.12.04, 13:07 tyle spania w nocy - ech pozazdrościć tylko mogę Pawełek nie prześpi więcej niż 4-5 godzin, a jak je to potem mamy tak od 15 minut do dwóch godzin "zabawy" z usypianiem ponownym. Choć i tak jest dużo lepiej niż parę tygodni temu, po prostu dzieciaki dorastają i zmieniają swoje zwyczaje oby tylko nie zmieniły ich znowu - w tą gorszą stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) ad. spania 08.12.04, 17:09 U nas to wyglądało tak, że Kubek od momentu przyjścia ze szpitala był przyzwyczajany do tego, że po kąpieli około ósmej dostaje jedzonko i jest odkładany do łóżeczka. I tak najpierw budził się około drugiej i tą przerwę sam sobie wydłużał. Od mniej więcej miesiąca budzi się okoła 5:30 (raz mu się zdażyło obudzić o 6:45), jest przewijany, dostaje cycusia i śpi dalej do ósmej, dziewiątej. Wieczorem karmię go mniej więcej około 20 minut z każdej piersi i może dzięki temu tak ładnie śpi. W ciągu dnia robi sobie parę pół godzinnych drzemek i jak idziemy na spacerek to potrafi przespać 2 godziny. Może ma to po mamusi, bo jestem strasznym śpiochem. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 12:20 dziewczyny zapraszam wszystkie na forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24386 jest ono podzielone naszymi problemami i radościami. wejdzie i zobaczcie , bo warto. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia062 Herbatki:) 08.12.04, 12:33 Czesc,ciekawa jestem czy dajecie maluszkom cos do popicia?bo jesli tak to jakiej herbatki uzywacie,moj Krystianek dostaje herbatke hipp z koperku i bardzo mu smakuje bo wypija prawie 100 ml>Ciekawam jak u was?? POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Herbatki:) 08.12.04, 12:40 Mój mały jak miał 4 tyg. to zaczął robić kupki co kilka dni (norma u dzieci karmionych piersią) i wtedy postanowiliśmy dawać mu raz dziennie herbatkę. I chociaż aktualnie sprawa kupek unormowała się do dwóch dziennie, to herbatkę pja nadal - dajemu mu z Bobovity ziołową lub z kopru włoskiego. Wypija 100 ml ale chętnie wypijałby więcej gdyby mamusia dała. Odpowiedz Link Zgłoś
mkarusi Re: Herbatki:) 08.12.04, 12:49 Moja malenka tez pije herbatkę koperkową HIPP-a, bo około 4 tyg.miała straszne kolki, na szczęście juz sobie z nimi poradziłyśmy, ale herbatkę dalej jej podaję na pewno nie zaszkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
black_currant Re: Herbatki:) 08.12.04, 13:22 Grześ też pije herbatkę koperkową (najpierw Bobovita, teraz Hipp). Wypija 100 - 200 ml dziennie, ale sporo je z butli, więc muszę go dopajać. --------------------------------------- Ania - podwójna mama październikowa Emilka (1.10.2001) Grześ (18.10.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
magdh26 Re: Herbatki:) 08.12.04, 14:13 My pijemy HIPP z koperkiem albo HIPP rumiankowy. Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: Herbatki:) 08.12.04, 14:31 My pijemy hipp koperkowy lub hipp ułatwiający trawienie. Z ilością bywa różnie -czasami 100 ml jest za mało a czasami małej wystarcza 30,40 ml i więcej nie chce Sylwia i Paulinka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_zuzi1 Re: Herbatki:) 11.01.05, 01:57 Witam wszystkie mamy pazdziernikowych bobasow! Jestem mama Zuzi, ktora urodzila sie 14.10 o godzinie 17.45. Moja dzidzia urodzila sie poprzez cesarskie ciecie, wazyla 3290g i mierzyla 53 cm. A jesli chodzi o picie dla mojego maluszka to poje moja Zuzie woda z glukoza. Lekarz nie polecal herbatek bo moga powodowac wzdecia. Skoro mowa o wzdeciach to polecam kropelki Esputicon do codziennego, profilaktycznego stosowania. Sa rewelacyjne- zadnej kolki ani wzdec od urodzenia! (odpukac) Pozdrawiamy serdecznie Dominika i Zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Herbatki:) 11.01.05, 10:40 Witamy Dominikę i Zuzię. Pisz jak najczęściej. A skąd jesteś? Haniu wysłąłam przed chwilką maila. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_zuzi1 Re: Herbatki:) 11.01.05, 13:16 Witaj atc2! Ciesze się, że zostałam przyjęta do Waszego grona. Mieszkam częściowo w Krakowie i częściowo w Krośnie Postaram się pisac naknajczęściej! Pozdrawiamy Dominika i Zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Herbatki:) 11.01.05, 13:59 To strasznie daleko mieszkasz, ja jestem z Gorzowa. Ale wyobraź sobie, że mam sporo rodzinki w Krośnie od strony męża. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_zuzi1 Re: Herbatki:) 11.01.05, 18:39 Ale dzieki internetowi odległość się nie liczy!!! Buźka Dominika i Zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_zuzi1 Re: Herbatki:) 11.01.05, 18:41 Aha, fajnie, że rodzina Twojego męża jest z Krosna. Mój mąż też jest z Krosna. Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Herbatki:) 11.01.05, 19:38 Cześć dziewczyny! Fajnie, że jest jeszcze jedna dziewczynka, bo chyba jednak chłopaki na tym forum dominują. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 13:04 Witam Ja co prawda "pochodzę" z wątku na forum prywatnym ale tu też będzie mi miło odezwać się. Mój Pawełek urodził się 22.10 - a to już było 13 dni po terminie. Poród po 17 godzinach zakończył się cesarką, tata dzielnie asystował nam tak długo jak się dało. Teraz Pawełek ma prawie 7 tygodni i jest super facetem i zasadniczo nie sprawia problemów. Uśmiecha się, zaczyna gaworzyć i pokazuje język namiętnie Odpowiedz Link Zgłoś
mkarusi Re: Spacerki 08.12.04, 13:27 Dziewczyny a jak ze spacerkami, bo ja ze swoją dzidzią staram sie wychodzic każdego dnia chociaz na chwilke, ale boje sie zeby nie przegiać i jej nie przeziębic,napiszcie jak z waszymi wyprawami w wielki świat. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Spacerki 08.12.04, 13:51 A my typowe spacerki mamy tylko w weekendy - a to ze względu na 3 piętro bez windy i ciężki wózek. W tygodniu Pawełek śpi na balkonie (tak jak teraz) i dobrze mu tam chyba jest - balkon mam tak, że nigdy tu nie wieje. Codziennie śpi tak jakieś 2-2,5 godzinki. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pa Re: Spacerki 08.12.04, 16:35 Cześć! Znam ten ból! Ja też mieszkam na 3. piętrze bez windy, ale mamy lekki i łatwo rozkładany i składany wózek (tzn. 10 kg) i na dwa razu daję rady go znieść - raz podwozie, a potem Bruna w gondoli (to gorzej, bo coraz ciężej). Nie jest to łatwe, ale staram się przynajmniej co drugi dzień bo inaczej byłabym uwięziona w domu. W pozostałe dni też balkon i też przesypia tak 2-2,5 h. Generalnie zdaniem mojego pediatry, bardzo doświadczonego im więcej spacerów tym lepiej i nie ma właściwie ograniczeń. Zaleca zimny wychów jako najlepszą profilaktykę infekcji. Mówi, że jedynym ograniczeniem jest silna wola "wyprowadzającego". Nie pozwala też jeździć metrem bo tam ponoć najwięcej zarazków ze względu na tłum i nieczyszczoną klimatyzację. No i chyba, że będzie ponad 10 stopni mrozu to wtedy można sobie odpuścić. Jeszcze tak zimno nie było więc Bruno jest na dworze codziennie - minimum 1,5 h. I jak dotąd (odpukać) nie miał nawet kataru. A z tym spaniem w nocy - dzięki za wszystkie rady. Właściwie to się do nich sotsujemy plus bardzo przestrzegamy regulanego rytmu dnia - w nocy nie zapalamy dużego światła, nie wynosimy go z sypialni, nie zabawiamy - ale jest nieugięty! Widać ten typ tak ma. Ale moja doświadczona koleżanka pociesza mnie, że to potrwa góra dwa lata (((((((( Pozdrawiamy, P&B Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Spacerki 08.12.04, 17:24 my mamy o tyle fajnie ze mieszkamy w domu z duzym tarasem i ogrodem.jak nas ogarnia lenistwo i nie chce sie nam nigdzie lazic to wychodzimy do ogrodu.ale z drugiej strony mieszkamy w tak pieknym miejscu ze zal nie wychodzic.juz sie nie moge doczekac jak bedzie wiosna i lato. hania Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Spacerki 08.12.04, 18:03 Ja tez bym mogła na dwa razy z tym wózkiem, ale boję się zostawić Małego w domu samego ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: Spacerki 08.12.04, 14:39 Teraz siedzimy w domu z katarkiem i kaszlem buuu ale zazwyczaj staram się wychodzić codziennie (zależy oczywiście od pogody) na 2 godzinki. Jak ja już tęsknię do wiosny!!! słonko świeci, ptaszki śpiewają a my sobie spacerujemy... ale się rozmarzyłam...a tu szaro i zimno za oknem! Sylwia i Paulinka Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Spacerki 08.12.04, 17:19 My chodzimy prawie codziennie na spacerki nawet jak jest bardzi zimno. Podobno można wychodzić do -5 st.C. No i mieszkamy na parterze, więc jak na razie daję radę z wózkiem. Mam nadzieję, że Kubek będzie troszkę wolniej przybierał na wadze, bo inaczej będzie ciężko. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 14:51 Cześć Moja mała Kinga jest z 4 października. Urodziła się o 12.55 z wagą 3330 i 53 cm wzrostu. Rodziłam na Madalińskiego w Wawie. Myśliłam że moja dzidzia będzie zupełnie przewidywalna, bo urodziła się dokładnie w terminie. Okazało sie jednak że Kinga ma swój charakterek i to juz od pierwszych dni życia )). żyjemy sobie już trochę ponad 2 miesiące i coraz bardziej się rozumiemy. Jedyny błąd jaki popełniłam, to to, że nauczyłam moja małą zasypiać bujając na rączkach i boję się że jak będzie cięższa to sobie z tym nie poradzę, ale wszystko przed nami. Mam nadzieję że będziemy dzielić się tutaj swoimi spostrzeżeniami. Małe pytanko: ile ważą wasze pociechy i czy chcą jeść z butli, bo ja muszę w soboty chodzić do szkoły, a jak Kinga widzi butlę to się wydziera. Nasze soboty wyglądają prześmiesznie. Ja idę na te co najważniejsze wykłady, a mój mąż jeździ samochodem po całej Warszawie, bo to jedyny sposób, żeby Niunia nie płakała. Pozdrawiam Jagoda i Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 15:30 Hej, Co do herbatek mój synek nie chce pić żadnej z nich, kiedyś próbowałam ale może wynika to z tego, że cały czas jest tylko na cycusiu. Jagoda jeśli chodzi o picie z butli to może spróbuj z inną butelką, ja też musiałam parę razy zostawić Ignasia i u nas sprawdziła się butelka chicco (fizjologiczna) ma smoczek podobny do cycusia, synek od razu zassał z tej butli, a butelka Aventu i Canpolu - u nas nie zdały egzaminu. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 15:47 muszę spróbować z tą butlą chicco. próbowałam wszystkich prócz tej, dzięki, zobaczymy jak pójdzie i damy znać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 wspólne spacerki? 08.12.04, 18:18 może jest ktoś na forum kto mieszka w centrum wawy, najlepiej nlisko parku saskiego i am ochotę na wspólne spacerki? Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: wspólne spacerki? 08.12.04, 19:10 Ja mieszkam na Bielanach więc chyba nic z tego a z przyjemnością bym się spotkała. Odpowiedz Link Zgłoś
mkarusi Re: Jedzonko 08.12.04, 20:12 Mamusie a może zdradzicie co podjadacie czy rozszerzacie diete czy jeszcze sie jej ostro trzymacie,zeby nie podrażniac malenkiego brzuszka. Ja juz staram sie troszke urozmaicac jedzonko, podjadam jajęcznice i małej nie zaszkodziło - na szczęście. Marta Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Jedzonko 08.12.04, 21:24 Ja już wcinam bardzo dużo, a jajecznicę już jakiś cczas temu jadłam. Właściwie to nie jem produktów wzdymających i kupnych takich jak np. pizza chociaż chętnie bym schrupała. No i cytrusów nie jem i z tego powodu najbardiej cierpię. Jak sobie pomyślę o tych słodkich mandarynkach to aż mnie skręca. Maluszkowi co jakiś czas pojawia się mała wysypka więc będę musiała na pewno coś z diety wyeliminować. Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Jedzonko 09.12.04, 08:57 Ja poszłam za radą Moniki Staszewskiej (forum "Karmienie piersią") i jem już wszystko. Oszczędzałam się przez pierwsze sześć tygodni po porodzie, ale miałam już dość pulpetów i kurczaka z marchewką. Na dzień dzisiejszy nie jem tylko grochu i kapusty (i to takiej typowej kapusty jak np. bigos, bo surówkę z kapustą już jem). Zaczęłam od małych ilości danej potrawy i czekałam na reakcję. Jak na razie niczego niepokojącego nie zauważyłam. Oczywiście we wszystkim trzeba zachować umiar i nie jem wyłącznie np. smażonych rzeczy. Ale pizzy nie odpuściłam sobie. Fakt, mandaryki są juz pyszne. W końcu to sezon mandarynkowy. Ewa z chłopcami. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Re: Jedzonko 09.12.04, 09:39 my jemy w zasadzie wszystko, prócz rzeczy wzdymajacych. Jak na razie kolki ani razu moja mała nie miała. cytrusy też nie zaszkodziły i wcinamy je regularnie. jak narazie żadne jedzonko nam nie szkodzi, za to wysypki mamy od oliwek, ale nie takich do jedzenia, tylko takich do smarowania. pozdrawiamy mama Jagoda i córcia Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Jedzonko 09.12.04, 11:16 A jakich oliwek używasz? Może Kubek też ma od tego wysypkę. Ja używam z Nivea. Skoro Wy wcinacie już mandarynki to idę dzisiaj sobie kupić i spróbuję. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 odnośnie oliwek 10.12.04, 18:11 najpierw właśnie było Nivea i od tego od razu dostała uczulenia. później bambino i jakies 3 tyg. było dobrze. po tym czasie znowu wysypka. teraz stosujem balsam i jak narazie jest dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: Jedzonko 09.12.04, 11:18 Hej Dziewczyny Ja z kolei na początku jadłam smażone rzeczy a teraz odwrotnie jem jakoś oszczędniej, ale próbowaliśmy truskawek, cytrynki, ryby jak na razie bez żadnych komplikacji, co jakiś czas wprowadzam coś nowego i wyprobowujemy jak to działa -na razie orzechy tylko muszą być wykluczone. Ale na kapustę jeszcze się nie odważyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Jedzonko 09.12.04, 12:16 Ja właśnie spróbowałam majonezu - zobaczymy co będzie ) Przechodzą natomiast jajecznica na maśle, smażone kotlety mielone, natomiast w żadnym razie nie przechodzi cebula - Pawełekowi nie smakuje i nie chce ssać cyca potem. Odpowiedz Link Zgłoś
ddorcia Re: Jedzonko 09.12.04, 12:45 Witajcie... Srtasznie mnie ten temat interesuje dlatgeo sie dołacze... A jakich warzyw probowałyscie?? Co z ogorkami kiszonymi i brokułami?? Ja jem szpinak, mandarynki od kilku dni i wciskam cytryne do herbaty i jets oki. Ale mam ochote na cos jescze.. Majonez tez probowała i było oki. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Jedzonko 09.12.04, 12:54 ddorcia napisała: > A jakich warzyw probowałyscie?? Co z ogorkami kiszonymi i brokułami?? Marchewka, buraki, brokuły, kapusta pekińska, ogórki kiszone, pomidory bez skórki i pestek. Odpowiedz Link Zgłoś
mkarusi Re: Jedzonko do ddorcia 09.12.04, 13:41 Brokuły jadłam juz i było w porządku ale ogorkow kiszonych nie i chyba prędko sie nie odważe. pozdrawiam Marta Odpowiedz Link Zgłoś
ciezarna37 Re: Jedzonko 09.12.04, 15:59 Ja wam zazdroszcze brokulow, cytrusow itp, bo jestem na dosc ostrej diecie i juz sama nie wiem czy to ma jakis sens, bo dziecko i tak miewa co jakis czas kolki, czekam az skonczy 3 mies(za tydzien), moze wyrosnie z tego. Bo juz mam dosyc, tak mi sie chce jakis warzyw(nie marchewki!), nabialu tez prawie nie jem, a lubie. Oj ciezko karmic dzieci piersia! No i slodkiego caly czas sie chce - moze ktos poda przepis na szarlotke lub jakies zdrowe(niezbyt slodkie) ciasto? Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Jedzonko- do ciezarnej37 09.12.04, 16:04 olga ja mam rewelacyjny przepis na szarlotke z sucharkami..jak tylko maluch mi na to pozwoli to napisze.. hania Odpowiedz Link Zgłoś
ddorcia Re: Jedzonko- do ciezarnej37 09.12.04, 16:34 a ja mam przepis na szarlotke bezjajeczna ,z płatkami owsianymi i manna, taka sypana, nie gniece sie, jest super, robi sie szybko... jak chcesz to daj znac to znajde dokladny przepis .. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 SZARLOTKA Z SUCHARKAMI 09.12.04, 17:05 ciasto na spod: 200g maki,pol lyzki cynamonu,150g miekkiego masla,125g cukru,2 jajka>>> make wsypac do miski zmieszac z cynamonem,maslem,cukrem,calymi jajkami,utrzec to wszystko na gladko,wtaswic na 30 min do lodowki po czym wyciagnac i wylozyc tym ciastem forme najlepiej okragla. wypelnienie: 10 sucharkow,100g cukru,pol lyzki cynamonu,ok 750 g jablek,troszke masla>>> suchary pogniesc na drobny mial zmieszac z cynamonem i cukrem, jabka obrac i potrzec na tarce.ukladamy to wszystko warstwami tzn jabla,suchary z dodatkami,troche masla i znow jablka ,suchary i maslo pieczemy w 175 st ok godziny jest naprawde pyszne nie chcialabym z tego miejsca robic forum kulinarnego ale moze macie jakis fajny sprawdzony przepis na swiateczne pierniczki? pozdrawiam hania Odpowiedz Link Zgłoś
ddorcia pierniczki 09.12.04, 17:17 ja sama sie przymierzam do nich.... ale osobiscie nie probowalam ale wszyscy zachwalaja na forum "wszystko o jedzeniu" pierniczki silje. poszukaj a jak nie znajdziesz to ci dam, bo sobie zapisalam Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: pierniczki 10.12.04, 10:45 A oto przepis, który ja mam zamiar wypróbować w tym roku: 50 dag mąki, 20 dag cukru pudru, 20 dag miodu, 12 dag masła lub margaryny, 1 jajo, 1 dag sody oczyszczanej, 2 łyżki stołowe przypraw korzennych do piernika Mąkę wymieszać z sodą, zrobić wgłębienie na środku, wlać miód, dodać przyprawy korzenne, cukier, masło i jajo. (Miód można też wcześniej podgrzać razem cukrem i korzeniami, a potem przestudzić i połączyć z mąką). Zagnieść ciasto jak na pierogi. Wyrabiać aż będzie gładkie i jednolite w przekroju. Ciasteczka można piec różnej grubości Ja, jak mam sporo czasu, wałkuję ciasto na grubość około 3 mm, i wykrawam dowolnego kształtu pierniczki, układam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia albo sreberkiem posypanym mąką. Albo wałkuję grubsze ciasto i wycinam pierniczki specjalnymi foremkami do odciskania różnych świątecznych kształtów. Ciastka powinno się piec w nagrzanym piekarniku około 10 minut. Trzeba uważać, żeby nie zrumieniły się zbyt mocno, bo mogą stać się zbyt twarde i nabrać nieco goryczki. Pierwszego dnia po upieczeniu pierniczki są twarde i nieciekawe, doskonałe stają się po dwóch - trzech dniach, gdy nabiorą wilgoci i zmiękną. Można je długo przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku. Należy tylko pamiętać, żeby przed jedzeniem zostawić je na dwa dni odkryte w miseczce albo koszyczku, żeby mogły wchłonąć wilgoć z powietrza Można je lukrować i dowolnie ozdabiać. Nadają się do powieszenia na choince. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Jedzonko- do ciezarnej37 09.12.04, 17:43 Ja poproszę Lubie każdą szarlotkę Odpowiedz Link Zgłoś
ddorcia Re: Jedzonko- do ciezarnej37 09.12.04, 18:32 podaje linka na szarlotke bezjajeczna forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=5435983&a=5442381smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re jedzonko 09.12.04, 12:16 Marze o pysznych golabkach albo bigosie ale jeszcze sie wstrzymam,to wkoncu kapusta..No i nie wyobrazam sobie swiat bez pysznych,ociekajacych sokiem,slodkich pomaranczy...az mi slinka leci jak sobie o nich pomjysle.. ostatnio bylismy z mezem w restauracji i przez niedopatrzenie zjadalm potrawe gdzie byla cebula..oj ale sie maluch meczyl po tym..dlatego eliminuje ja w 100 procentach!! Odpowiedz Link Zgłoś
zivona Hej :-) 09.12.04, 12:54 Cześć dziewczyny Chwilkę nie zaglądałam na forum, i już takie zamieszanie i zmiany. Chętnie będę czytać i pisać również tutaj, o ile czas tylko pozwoli Jestem mamą Kubusia (20 mies)i Marysi. Marysia urodzona 1 października, waga 3790, 57 cm. Teraz waży dokładnie 6 kg. Karmię Marysię piersią, oczywiście z problemami (to mój debiut). Cieszę się, że jest nas tak dużo, jestem zdania, że im więcej chętnych do wymiany myśli tym lepiej. A poza tym, wiem z doświadczenia (forum kwiecień 2003), że dużoooo mam z czasem sie wykruszy, i gdy miną te pierwsze niepewne miesiące, będzie nas dużo mniej, niestety (naturalna selekcja). Mam pytanie do mam karmiących piersia, ile przybierają wasze maluszki? Marysia około 250 - 200 gr na tydzień. Pozdrawiamy cieplutko No i jesteśmy z Gliwic, może jakieś mamy mieszkają koło nas??? Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Hej :-) 09.12.04, 15:05 czesc zivona.. jeszcze kilka miesiecy temu bylybysmy sasiadkami,mieszkalam z Zabrzu!No ale przeprowadzilismy sie i mieszkamy teraz w lubuskim(a swoja droga co slychac na slasku?).Ja Maksia tez karmie piersia(moj chlopak ma 10 tyg.)i musze powiedziec ze w imponujacym tempie mi rosnie.srednio 1020g na 3 tygodnie.31 grudnia idziemy na druga szczepionke to sie bedziemy mierzyc i wazyc to zobaczymy... Hania Odpowiedz Link Zgłoś
koko8 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 09.12.04, 14:54 ja rowniez sie przedstawie: mam na imie agnieszka, jestem mama Puni ktora urodzila sie 11.10 w warszawie w szpitalu mswia... punia urodzila sie przez cc slicza i okraglutka jak laleczka, wazyla 5230 i mierzyla 52cm...sam porod wspominam bardzo milo (w asyscie meza) natomiast pobyt w szpitalu jako jedno z najbardziej traumatycznych przezyc...okropna opieka poporodowa, wlasciwie zadna, niemily personel - ale dlugo by opowiadac, a juz nie chce do tego wracac nawet myslami... moja punia jest okropnym wrzaskunem, panna niespokojna i chaotyczna, nauczyla nas wytrzymalosci i cierpliwosci... ale jak jej nie ukochac jak taka urodziwa :- )) przez 1 miesiac walczylismy z kolkami, i chyba pomogl debridat, bo ostatnio placze bardziej egzystencjonalnie niz bolu... na spacery chodzimy codziennie, choc punia ich szczerze nie znosi i praktycznie przez godzine spaceru z budy wozka wydobywa sie zawodzacy szloch... ale jej zaleta wielka (od niedawna) - pieknie przesypia noce... odkad nauczylam sie karmic na lezaco (a wlasciwie punia nauczyla sie na lezaco jesc) wysypiam sie lepiej, niz przed jej przyjsciem na swiat... za to za dnia przez caly czas praktycznie wyje albo marudzi to moje slonko... ale i tak ja ubostwiam, pozdrawiam was Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 09.12.04, 15:11 No koko8! temperamentna ta twoja dzidzia! kobitka z charakterkiem mozna by powiedziec..he he I nie ma co imponujace miala rozmiary,to pewnie stad ta cesarka. Serdecznie witamy na naszym forum Hania i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
koko8 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 09.12.04, 21:41 maxxi76 napisała: > No koko8! temperamentna ta twoja dzidzia! kobitka z charakterkiem mozna by > powiedziec..he he > I nie ma co imponujace miala rozmiary,to pewnie stad ta cesarka. o cholerka - dopiero teraz zauwazylam jakiego byka strzelilam hehe, punia jak sie urodzila wazyla 3230 i byla raczej malutka piec kilo przekroczyla dopiero w wikeu 8 tygodni ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
ciezarna37 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 09.12.04, 15:52 Witam wszystkie mamusie! Chce do was dolaczyc(wczesniej bylam na watku wrzes-paz 2004), chociaz jestem wrzesniowa mama. Arinka urodzila sie 17 wrzesnia w Krakowie, wazyla 4100, wzrost 56 cm, to moje drugie dziecko, starsza coreczka Polina ma prawie 3 latka( ur.14.03.2002). Bede chciala sie dzielic swoimi doswiadczeniami, no i chetnie skorzystam z waszych porad. Pozdrawiam, Olga+corki Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 09.12.04, 18:36 Witam Was Wszystkie te juz znane i nowo poznane Mamusie Jestem mamą Julki która urodziła sie 25 wrzesnia a termin miałam na 7 pazdziernika.Juleczka rosnie, ja wracam juz do formy:-0))) i chetnie z Wami pogadam. Ewa I Julkeczka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pa Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 09.12.04, 19:07 Hej Ewa! Mój Bruno też urodził się 25 września (o 10.15, na Solcu w Warszawie). Podobnie jak Mati Kolmi, która pojawia się głównie na wątku wrześniowym. Pozdrawiamy, P&B Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Dzień dobry!!!!! 10.12.04, 10:07 Dziewczyny pobudka! Ja jestem dzisiaj po nieciekawej nocy (oj dawno nie było 4 karmień), ale z drugiej strony na koniec tygodnia zawsze czekam z utęsknieniem, bo nie będziemy z Marcinkiem całymi dniami sami, ale całą rodzinką. W sobotę wybierzemy się prawdopodobnie na zakupowe szaleństwo - świąteczne prezenty. A jak u Was - prezenty już kupione? Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Dzień dobry!!!!! 10.12.04, 10:22 dziendoberek mile panie matki! u mnie noc rewelacyjna,dzidzia zasnela ok23 i jeszcze spi.. a co do zakupow swiatecznych i prezentow to nas chyba tez czekaja w ten weekend,tylko mam troche stracha jak zachowa sie moj Maksik bo jak do tej pory to jeszcze sie nie wypuszczalam z nim na takie dluiuugie lazenie po sklepach.No ale przeciez kiedys trzeba zaczac,tymbardziej ze to dorosly facet przeciez cale 69 dni! ps dla doroty.. niestety nie znalazlam tych pierniczkow dlatego jezeli nie sprawi ci to klopotu no i oczywiscie jak bedziesz miala czas to mozesz naskrobac co i ile.. dziekuje hania baardzo wyspana Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: Dzień dobry!!!!! 10.12.04, 10:40 Witam Drogie Mamusie Ja też jestem wyspana, teraz suszą mi sie włoski i za godzinke lece na spacerek..o zakupach swiątecznych narazie nie myśle strasznie mnie te swięta zaskoczyły...bardziej mobilizuje sie do sprzątanka )))Dobrze ze ta zima taka łaskawa jest dla nas i nie ma trzaskajacych mrozów. Ewa i Julka Odpowiedz Link Zgłoś
dzidzius9 Re: Dzień dobry!!!!! 10.12.04, 10:54 dzień dobry, jeśli pozwolocie dołączę się. mam nadzieję, że się kwalifikuję. Moja córeczka, Martynka ur. sie wprawdzie 30 wrzesnia, ale to juz tylko krok do pazdziernika. Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Dzień dobry!!!!! 10.12.04, 11:31 Cześć dziewczynki. Ja również jestem bardzo wyspana. Kubek zasnął o 21.30 a wstał razem ze mną o 10.20, z jedną przerwą na karmienie o 6.15. Z porządków świątecznych już mam okna czyściutkie. Mój kochany mąż w zeszłą sobotę wszystkie pomył. Resztę sobie jakoś powoli wysprzątam. Prezentów świątecznych za dużo jeszcze nie mamy i pewnie mąż będzie sam je kupował. Ja bardzo nie lubię chodzić po sklepach jak jest tak strasznie dużo ludzi, chociaż atmosfera świąteczna wtedy jest wspaniała. No i Kubek woła jeść co 2 godziny więc za dużo czasu tez bym nie miała. Witam nową mamusię - dzidzius9. Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Kupki 10.12.04, 11:42 Czy Wasze maluchy też robią rzadko kupki. Kubuś ostatni raz robił we wtorek i zastanawiam się czy już mam się zacząć martwić. Wprawdzie brzuszek ma mięciutki i puszcza mnóstwo bączków (w dodatku brzydko pachących). Sama nie wiem co robić. Co głośniej stęknie to ja lęcę sprawdzać czy przypadkiem nie kupka. Jak to wygląda u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
dzidzius9 Re: Kupki 10.12.04, 11:54 Nie jestem ekspertem, ale nie powodów do obaw dzidziuś czasem robi jedna kupke na kilka dni.zacznij sie martwić , gdy minie tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: Kupki - do atc2 10.12.04, 12:01 Asiu ja miałam ostatnio podobny problem. Mała robiła zwykle 3-4 kupki dziennie a tu nagle mija trzeci dzień i nic! zaczynałam się już martwić ale wieczorem kupka się pojawiła z tym, że do kolejnej mineło aż 5 dni! Pytałam o to pediatry który stwierdził, że u dzieci karmionych piersią może się tak zdarzać więc się nie przejmuj ( oby był tylko miękki brzuszek i pojawiały się bączki ale z tym z tego co piszesz Kubuś nie ma problemu) Pozdrawiam, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
dzidzius9 Re: Dzień dobry!!!!! 10.12.04, 11:45 witam Asiu, Gratuluje męza, moj wymysla tysiące powodów,aby zwiać z domu, a poza tym nasze okna sa " w porządku".Kiedy patrzę na swoje mieszkanie to dostaje drgawek.Oby mojej mamie udało sie do nas przyjechać to nie zarosniemy brudem. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Re: Dzień dobry!!!!! 10.12.04, 18:20 Boże dziewczyny jak ja wam zazdroszcze. my sie kładziemy późno i wstajemy wczesnie. dzisiaj np. o 8 rano. w nocy wtajem 3 razy. jak zrobic zeby dzidzia przesypiała nocke? Odpowiedz Link Zgłoś
supiedz to już jedenasty miesiąc!!!!!!!!! 23.08.05, 11:49 Witam!!! Moja Julka dziś kończy dziesięć miesięcy!!! Jak tam wasze pociechy?? Chodzą?raczkują??stoją??co jedzą???ile jedzą??pracujecie?jak reagują na to??jak spią?? pozdrawiam Beata I JUlcia Odpowiedz Link Zgłoś
basia3314 Re: to już jedenasty miesiąc!!!!!!!!! 23.08.05, 16:07 Wszystkiego najlepszego, Cyprianek jutro konczy 10 m-cy, ale ten czas dziewczyny leci jak opętany dopiero co się urodził a tu juz 10 m-cy. od 3 dni Cyprianek robi sam kroczki, zrobi ich z 5 i pada na tyłek ale juz juz, a ile ma śmiechu przy tym. Sam jest zadowolony ze swoich postępów. Nastepny ząbek idzie już 8. Fajny taki jest mały że wam mówie, śmieje się non stop, a z jedzeniem je poprostu wszystko to co my wszystko!! Teraz na weekend byliśmy na wsi u męża rodziny to tam wszystko co mu dawali to jadł zjadl nawet pieroga z kapustą i grzybami i po tym pierogu nic mu nie było a w nocy spał lepiej niz normalnie. Chleb z pasztetową i z pomidorkiem, zupy wszystkie, a nawet jadł flaczki drobiowo-wołowe, mówie wam poprostu wszystko co mu sie da to je. A wazy 11,8. A noce troche lepiej budzi sie czasami nawet bardzo często ale to napewnoprzez zabki bo ostatnio troche dlużej przesypia, i teraz juz jak sie budzi daje mu wode tylko czasami tylko mleczko. i daje mu butelke do buzi i tak sam zasypia ze ne wyjmuje go z łóżeczka. wiec troche się poprawilo. Ale calej nocy ani razu nie przespał. Musze w wolnej chiwli wstawic nowe fotki. Caluski i pozdrowienia dla wszystkich. papa Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: to już jedenasty miesiąc!!!!!!!!! 23.08.05, 16:40 Sto lat dla Julki i Cyprianka!!! Rosną nam te nasze szkraby, prawda? Ani się nie obejrzymy i stuknie pierwszy roczek! Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Dzień dobry!!!!! 10.12.04, 11:42 Witaj nowa mamusiu. Ale numer! Okazuje się, że na wątku Październik większość dzieciaczków urodziło się we wrześniu (z moim szkrabem włącznie). Gorąco pozdrawiam i fajnie, że coraz nas tu więcej. I jeszcze jeden wniosek z tych postów: wszystkie dzidzie dzisiaj w nocy słodko spały tylko moje dziecię ostro podjadało, ale za to jeszcze się nie obudziło do tej pory. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
dzidzius9 Piąstki w buzi 10.12.04, 11:58 czy Wasze maluszki tez namiętnie ssa piąstki. Moja Martynka , gdy sie zoriętowała że ma rączki, bardzo często trzyma je w buzi. Zaczynam się niepokoić. Odpowiedz Link Zgłoś
dzidzius9 Re: Piąstki w buzi 10.12.04, 12:02 Chyba powinnam dodać, że karmie piersią, a o smoczku nie ma mowy. Po prostu be.. i juz.Czy macie podobne problemy? Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: Piąstki w buzi 10.12.04, 12:09 Witam nową mamusię! Moja Paulinka też ssie piąstki i mlaska przy tym bardzo głośno! (za nic nie chce się chwycić smoczka) Podobno to taki etap w rozwoju - najpierw piąstki a potem do buźki wędrują stópki! Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
mkarusi Re: Piąstki w buzi 10.12.04, 12:19 Moją Karinke na szczęście udało się namówic na smoczek, oczywiście po wielu nieudanych podchodach,ale też lubi wkładac piąstki do buzki, ostatnio spodobała sie jej także pieluszka i kaftanik. Co do kupek to robi jeszcze rzadkie i 1 góra 2 dziennie, ale ostatnio jakos dziwnie sie pienią i to mnie trochę martwi. Pzdrawiam Marta i Karinka Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Piąstki w buzi 10.12.04, 12:28 Kubuś też wcina swoje piąstki a właściwie tylko jedną - lewą, ale to może dlatego, że w tą stronę bardziej lubi się obracać. A smoczka mu daję jak jest marudny i przy tym śpiący. Łatwiej mu się wtedy zasypia. Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: Piąstki w buzi 10.12.04, 14:13 Hej, Mój Ignaś też ostatnio upodobał sobie piąstki, wypluwa smoka i woli piąstkę, a jak nie piąstkę to np., ochraniacz w łóżeczku ) Ale to jest związane z poznawaniem swojego ciała, nasze bobasy to odkrywanie zaczynają od piąstek ) więc nie ma powodu do zmartwień. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Re: Piąstki w buzi 10.12.04, 18:02 moja Kinga też lubi swoje rączki, szczególnie w buzi . Niestety smoka nie chce tak samo jak butli . pozdrawiamy znany już duet Jagoda i Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
ddorcia do maxxi76 - przepis na pierniczki 10.12.04, 13:11 wklejam ci ten przepis na pierniczki: to jest przepis Silje " Składniki: 1 kg mąki 1/2 litra miodu 2 szklanki cukru 1 kostka smalcu 1/2 szklanki mleka 3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej 3 jajka szczypta soli 1 torebka gotowej przyprawy do pierników, ale to nie wystarczy, do tego osobno: imbir cynamon gałka muszkatałowa kardamon (czasem trudno kupić, więc można opuścić) mielone goździki W dużym rondlu na małym ogniu rozpuszczamy miód, smalec i cukier na jednolitą masę i czekamy. Kiedy ostygnie dodajemy mieszając i ugniatając rękami mąkę, jajka, sodę rozpuszczoną w chłodnym mleku, szczyptę soli oraz przyprawy - do gotowej mieszanki dodajemy oryginalnych przypraw, tak by wszystkich było pół szklanki (jak ktoś nie lubi aromatycznie to można wziąć troszkę mniej, ale ja polecam tą pełnię korzennych aromatów). Zagniatamy na jednolitą masę, odklejamy ręce (i oblizujemy mniam mniam) po czym miskę okrywamy ręcznikiem i folią, ale nie całkiem szczelnie i stawiamy w chłodnym miejscu (balkon, lodówka) na 4-5 tygodni. Tak więc mam przed sobą 5 tygodni walki ze sobą by nie wyjeść pysznego surowego ciasta Przed świętami wałkujemy ciasto, niezbyt cienko, bo będzie twarde i wycinamy fantazyjne wzory (ale radość dla dzieci, obowiązkowo bałwanki, choinki i aniołki!) lub korzystamy z foremek. Jak sobie przypomnę to napiszę do ilu stopni nagrzewamy piekarnik. Pieczemy 10-15 minut do zarumienienia, czas zależy od grubości i wielkości pierniczka, wyjmujemy i jak ostygną bierzemy się za artystyczną robotę (koniecznie z dziećmi!) Przygotowujemy lukier z cukru pudru i białka, pisaki tortowe, którymi też możemy zabarwić go na różne delikatne kolory, polewę czekoladową, wiórki kokosowe, rozdrobnione orzeszki, płatki migdałów, kolorową cukrową posypkę i mamy cudnie pachnącą zabawę na cały wieczór. Potem układamy w kartonie, leciusieńko kropimy wodą i przykrywamy folią, by na Wigilię były miękkie. Aha - twarde też są pycha. Jejku jak mi ślinka cieknie!!! Życzę smacznego i fantazji przy zdobieniu!" Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Swieta tuz tuz.. 10.12.04, 14:12 Ale wam zazdroszcze dziewczyny ze macie mamy i tesciowe do pomocy przy pracach przedswiatecznych..moja mama nie zyje a tesciowa to typ kobiety biznesu,mieszka 550 km od nas no i zawli nam sie na sama wigilie wiec mi nie pomoze.Dobrze ze aby Przemek jest takim dobrym duszkiem i moge na niego liczyc we wszystkim.A na dodatek na wigili bedziemy mieli 13 osob,w 1 dzien mamy chrzciny i ok25 gosci..chyba oszaleje.Teraz zaluje ze nie mamy malego mieszkanka 2 pokojowego wtedy bylo by prosciej.No ale nie ma co narzekac..zawsze moglo byc gorzej. Dorotko bardzo dziekuje za przepis.Troche mnie ten smalec przeraza,mozwe mozna go zastapic jakim innym tluszczem? Aha i jeszcze o kupkach.. moj chlopak robi z dokladnoscia co do dnia..raz w tygodniu w poniedzialki..powaznie..co poniedzialek kupka piekna, zolta,luzna i oczywiscie solidnych rozmiarow.Ponoc dzieci same sobie reguluja metabolizm,mleczko ktore pochlaniaja po czesci wysikuja,po czesci idzie im to na mase,a reszta wlasnie pojawia sie w formie kupki..z tego wynika ze moje dziecie to bedzie kawal chlopa .I nie ingerujcie jakimis termometrami czy czopkami bo maluchy latwo sie przyzwyczajaj i pozniej nie chce im sie cisnac..poprostu ida na latwizne.Ponoc pomaga tez debridat ale moj wszystko oddaje,nie przyswaja wogole zadnych lekow (procz wit d3,choc tez sie krzywi)no to tyle...pozdrawiam hania Odpowiedz Link Zgłoś
dzidzius9 Re: Dzień dobry!!!!! 10.12.04, 11:25 Jesli chodzi o prezenty, to kupuje je na raty, zeby nie obciazac Martynki.A sprzatanie? W tym roku licze na pomoc mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: Dzień dobry!!!!! 10.12.04, 11:45 Witajcie dziewczyny! U nas nocka całkiem miła. Standardowo 2 karmienia i trzecie już rankiem. Jeśli chodzi o zakupy prezentowe to jeszcze nic nie mamy a czasu coraz mniej! Mam jednak opory przed zabraniem mojej małej do jakiegoś hipermarketu bo z niej straszny wrzaskuś i nie wiem czy by jej się tam spodobało. A co kupujecie swoim maluszkom w ramach pierwszego świątecznego prezentu? Może coś ciekawego podpowiecie bo my z mężem właśnie się zastanawiamy. Sylwia i Paulinka Odpowiedz Link Zgłoś
dzidzius9 Re: Dzień dobry!!!!! 10.12.04, 11:49 jeśli chodzi o prezenty dla maluszka, ja myslałam o macie edukacyjnej. Martynka zaczyna juz interesowac sie kolorami i dźwiekami , wyciąga rączki po zabawki, chociąz jeszce ich nie chwyta . Mysle, że to dobra zabawa i trening dla niej . Co myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pa mata edukacyjna 10.12.04, 16:00 Jeśli chodzi o matę edukacyjną - już raz o niej pisałam na innym wątku ale ponieważ jestem jej gorącym zwolennikiem to chętnię się powtórzę Bruno dostał matę jak miał 6 tygodni i od tego czasu jest to podstawowy element naszego wystroju wnętrza. Nie umie jeszcze chwytać zabawek, ale jest nimi juz bardzo zainteresowany, wyciąga do nich rączki, trąca je, a w ostatnich dniach nauczył się je już na chwilę czasami złapać (oczywiście jak złapie to natychmiast ciągnie do buzi). Ja już sobie życia bez maty nie wyobrażam. Ponieważ on w ciągu dnia śpi tylko na spacerze, a w łóżeczku się nudzi to musiałam go nosić na rękach, albo kłaść obok siebie na kanapie i pilnować. A tak jak tylko jest w dobrym humorku, najedzony, przewinięty to kładę go na matę i potrafi się na niej bawić ponad godzinę bez przerwy wydając piski radości (oczywiście ja zamiast z tego korzystać i np. zrobić obiad to gapię się na niego z zachwytem). Spędza na niej większość dnia. Na razie interesują go tylko wiszące zabawki, no i lusterko w rogu (zachęca dziecko do trzymania pionowo główki), ale z czasem odkryje resztę. My mamy matę ZOO firmy Tiny Love - najczęściej polecaną na różnych forach jak sprawdzałam przed zakupem. Niestety jest ona dość droga (w sklepie około 250 zl), ale my kupiliśmy nową na allegro dużo taniej. Jeszcze taniej można też kupić używane (a wszystko nadaje się do prania w pralce). Czyli w sumie zabawka przednia, a jak się maluchowi znudzi to można bez problemu dokupywać do niej kolejne elementy, albo po prostu wieszac jakiekolwiek inne zabawki, grzechotki etc. Ja co jakiś czas zmieniam wystrój i Bruno jest permanentnie zachwycony ))) A zatem polecam! Aha! I jest niezniszczalna - przetrwała wizytę dzieci znajomych (2 i 4 latka), którzy korzystając z drzemki Bruna na balkonie tarzali się na niej, gięli te pręty, z całej siły ciągnęli za zabawki i ... nic się nie stało )) Pozdrawiamy, P&B Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: Dzień dobry!!!!! 12.12.04, 14:58 Hej, Ja też kupiłam matę edukacyjną dla mojego synka, tylko czekam na przesyłkę. Polecam ci zakup na allegro, albo sklep internetowy-taniej aniżeli w zwykłym sklepie Odpowiedz Link Zgłoś
martekkk1 Odp:MATA-warto!!!!! 22.02.05, 07:41 Czesc! Mam 4-miesiecznego Adasia. I dostał taka matę od dziadków na Mikołaja. Rewelacja-teraz dopiero doceniam.Wazne jednak jest kilka rzeczy: rózne materiały przywieszanych do pałąka zabawek (plusz, plastik, guma)i różne materiały na macie.Dodatkowo regulacja wysokości przywieszanych w róznych miejscach pałąka zabawek. Moja mata ma dodatkowo wszytą w róg folię, która szeleści i coś, co wydaje dziwięk. Widziałam podobne maty w sklepie Smyk (ok 200zł).Warto kupić taką, która faktycznie wpływa na rozwój dziecka. Mogę przesłać zdjęcie bawiacego sie wna macie Adasia. Adaś spędza w niej ok 2-3 h dziennie no i zabawki odpinam z maty i przywieszam do np. hustawki lub nad łożeczkiem.Pozdrwiam!Aneta dzidzius9 napisała: > jeśli chodzi o prezenty dla maluszka, ja myslałam o macie edukacyjnej. Martynka > > zaczyna juz interesowac sie kolorami i dźwiekami , wyciąga rączki po zabawki, > chociąz jeszce ich nie chwyta . Mysle, że to dobra zabawa i trening dla niej . > Co myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Dzień dobry!!!!! 10.12.04, 15:06 My dziś byliśy na szczepieniu - ta noc była dobra ale dzisiejsza chyba będzie gorsza ;-( A co do prezentów to sporą część załatwiłam przez merlin.pl ) A z pozostałymi będzie problem, bo nawet koncepcji nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: piąstki - kupki!!!!! 10.12.04, 16:32 Julka tez pcha piąstki do buzi, ale zaczyna sie im przyglądac smiesznie to wygląda bo tak fajnie nimi kreci. A kupki teraz robi co 7 dni, a co..! Całuski Ewa i Julka Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: piąstki - kupki!!!!! 10.12.04, 16:54 No i po strachu. Kuba zrobił piękną dużą kupkę, a jaką śmierdzącą. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: piąstki - kupki!!!!! 10.12.04, 17:27 Widzisz..nie ma sie co na zapas martwic dzieciaki sobie wspaniale radza tylko my rodzice czasem panikujemy bez powodu..zuch chlopak! My na kupke czekamy do poniedzialku..hehe na bank bedzie! Ale mam >brudne< sumienie..wlasnie wypilam malinowego redsa..ale byl pycha!mam nadzieje ze malemu nie zaszkodzi... hania Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: piąstki - kupki!!!!! 10.12.04, 17:53 Na pewno mały redsik małemu nie zaszkodzi. Mi się zdarza czasami do obiadu wypić kieliszek wina - nie mogę się powstrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
aprze WITAJCIE 10.12.04, 18:07 Witajcie Dagmarka urodziła się 30.10 i miała 54 cm i 370 Czy Wasze dzieci też tak szybko rocną? pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Zaklinaczka 10.12.04, 18:08 po wielu wypowiedziach na różnych forach postanowiłam przeczytać zaklinaczkę, tzn. jezyk niemowlat. teraz juz wsystko wiemy o samodzielnym zasypianiu, bo to nas najbardziej w tym wszystkim interesowało, ze względu na to, że nauczyłysmy zasypiac sie przy bujaniu. byłabym skłonna spróbować tej metody, najpierw chciałabym znać różne opinie. Czy ktoś stosował już metody zaklinaczki i z jakim skutkiem? pozdrawiam Jagoda Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Zaklinaczka 10.12.04, 18:31 Byc moze to wielki wstyd..ale ja nic nie wiem na temat zaklinaczki..co to jest olsnijcie mnie.. hania Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: Zaklinaczka - do maxxi76 10.12.04, 20:16 O ile dobrze się orientuję ta zaklinaczka to Tracy Hogg - współautorka książki "Język niemowląt", która to (książka oczywiście) bije ostatnio rekordy popularności. Sama autorka jest położną, która pomaga rodzicom w zrozumieniu potrzeb ich dzieci i pomaga rozwiązywać codzienne problemy. Obecnie w sobotnie poranki w TVP są programy właśnie z udziałem "zaklinaczki dzieci". Ja osobiście nie czytałam tej książki ale mam wrażenie, że zaklinaczka jest odrobinę przereklamowana. Ciekawa jestem co na temat tej lektury sądzą dziewczyny, które ją przeczytały? Czy stosujecie z powodzeniem metody Tracy u swoich maluszków? Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Re: Zaklinaczka 10.12.04, 20:23 taka kobitka która zawodowo zajmuje sie problemami z niemowlaczkami, np gdy nie chcą spać, albo gdy często płaczą. ona podobno "rozumie" takie maluszki. napisała książkę "język niemowląt" i w sobotę o 9.25 na 2 TVP jets jej program. książkę ma mądrą ale niestety żeby oduczyć dzidziusie złych nawyków trzeba dużo samozaparcia i dyscypliny. nawet jak nie masz problemów ze swoim dzieckiem to polecam przeczytać, żeby ustrzec się na przyszłość. "Język niemowląt" wydawnictwo KDC. najlepiej zadzwonić do wydawnictwa i zamówić. razem z kosztami przesyłki kosztuje ok 30 zł Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Zaklinaczka 10.12.04, 21:21 Czy mogłabyś podać numer do tego wydawnictwa. Obejrzę jutro zaklinaczkę i może sobie zamówię tą książkę. Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: Zaklinaczka 10.12.04, 21:48 atc2 napisała: > Czy mogłabyś podać numer do tego wydawnictwa. Obejrzę jutro zaklinaczkę i może > sobie zamówię tą książkę. 022/ 5175 175 w godz.8 - 18 (w soboty 9 - 14 ) lub można nagrać zamówienie na automatyczną sekretarkę (czynna 24 h) 022/ 5175050 lub www.kdc.pl Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Zaklinaczka - dobranoc 10.12.04, 22:34 Bardzo dziękuję za namiary. Maluszek już śpi od godziny więc i ja idę spać. Życzę dobrej(przespanej) nocy wszystkim mamusiom i maluszkom. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Zaklinaczka - dobranoc 10.12.04, 23:39 dobranoc wszystkim mamulom i dzidziulcom...zobaczymy jutro co to za zaklinaczka..jak mnie przekona to zamowie ta ksiazke,a swoja droga to juz 13 odcinek jutro jakim cudem mi to umknelo? hania Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 BUUUUU.......:-( 11.12.04, 10:21 Tak nam sie dobrze spalo ze przespalismy ta zaklinaczke..i dlaej nie wiem kim ona jest...mam nadzieje ze dzis nie byl ostatni odcinek i moze za tydzien mi sie uda..Ale ksiazke wczoraj jeszcze sobie zamowilam..zobaczymy hania Odpowiedz Link Zgłoś
ddorcia Re: BUUUUU.......:-( 11.12.04, 12:04 Ja tez przespałam, połozyłam sie dopiero o 2 w nocy bo czekałam nameza ktory wracał ze podrózy. Mały nad ranek dawał mi czadu, strasznie go brzuszek bolał (chyb po soczku z jakbłuszka, podałam kilka łyzeczek (( ), jednak chyba za wczesnie, ale chciałam spróbwac bo ma zatwardzenie i rzadko robi kupe... Hania a propos tego smalcu do pierniczków, podobno go nie czuć, ale niektore dziewczyny zastepowały masłem, podobno oki. Al eja jednak i tak skorzytsłam z tego drugoego przepisu tutaj bo nie ma w nim mleka, a moj mały ma skaze białkowa. pozdrwaiam weekandowo Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla zaklinaczka- dzisiejszy odcinek dla spioszków 11.12.04, 12:28 Witam Ale słoneczko dzis swieci nam od samego ranka az chce sie zyc!!A dzisiejszy odcinek zaklinaczki był o dziewczynce która majac roczek wciąz doiła mame i nie chciała jesc innych stałych posiłków, a i w nocy budziła sie na cyca usypiacza.Zaklinczka zastosowała drastyczna metode mame wysłala na 3 noce do rodziów (buuuu)mała zostala z tatą i babcią i dziecinka budziła sie pierwszej nocy 6 razy tata bral na rączki uspokajał i odkładał do spania( mówiąc cos takiego nic sie niedzieje tylko idziesz spać... )i tak do skutku...ale udało sie mała zasypiała bez cyca i zaczela jesc.Ale strasznie było mi szkoda tego tatusia jak twardo sie trzymal jak mala plakala. Tez chyba kupie sobie jej ksiązke. Pozdrawiam Ewa I Julka Odpowiedz Link Zgłoś
ddorcia Re: zaklinaczka- dzisiejszy odcinek dla spioszków 11.12.04, 13:41 dzieki ewa... , hania patzyłam na program to był 13 odcinek na 15, czyli jeszcze dwa, i tylko w sobote nie ma powtórek... tez chyba kupie ta książkę.. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Al-Kaida 11.12.04, 15:40 Oj cos mi sie wydaje ze rosnie nam w domu maly terrorysta..gdzie najlepiej i najwygodniej?---u mamy lub taty na rekach, gdzie sie najlepiej spi?--u mamy lub taty na rekach, skad swiat jest najfajniejszy?--z ramion mamy luba taty...mozna by tak wyliczac w nieskonczonosc... wiem ze to tylko i wylacznie nasza wina,mea culpa! narazie jeszcze sobie z tym problemem radzimy ale co bedzie jak Maksior bedzie coraz ciezszy? nie chce nawet o tym myslec! z drugiej strony nie ma nic bardziej przyjemnego jak widok takiego maluszka ktory sie rozplynie w ramionach i ma taka spokojna minke,jest mu bezpiecznie i ma pelne zaufanie..a do tego jest taki cieplutki i tak fajowo pachnie.. a co do zaklinaczki to gdzie ja bylam przez te ostatnie 12 odcinkow?ale mam refleks..szkoda slow.. z niecierpliwoscia czekam na ta ksiazke moze ona mi powie jak nie hodowac malego Osamy pod dachem... hania Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Al-Kaida 11.12.04, 16:23 Hi hi... uśmiałam się z tego Twojego terrorysty. Ja stasznie boję się mojego małego nauczyć noszenia na rękach, ale z drugiej strony bardzo uwielbiam to robić. Jest taki super, gdy patrzy swoimi wielkimi oczami na otaczający go świat. Dlatego dozuję i jemu, i sobie tę przyjemność. A to dlatego, że dokładnie w ten sposób rozpusciłam starszego szkraba i noszenie go to była robota dla Atlasa (gdy miał 4 m-ce ważył już 9 kg!) a nie dla dość drobnej budowy mamy. Jeśli chodzi o zaklinaczkę, to jestem po lekturze "Języka niemowląt" i w trakcie czytania "Języka dwulatka" i przyznam, że specjalnie mnie ta książka nie powaliła na kolana, czego się spodziewałam po tych wszystkich postach na różnych zresztą forach, ale parę ze wskazówek autorki zamierzam wprowadzić w życie (parę "nieświadomie" już wprowadziłam). Ale książkę jednak warto przeczytać. Ewa z chłopcami. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Re: Al-Kaida 11.12.04, 18:04 widzę że nie tylko u mnie taki problem. nawet moj mąż sie smieje i nazywa małą binladen. z tym wyjatkiem że moja /kinga na rączkach nie jest noszona(wyjątek to babcie, które robią to notorycznie, ale same sobie stryczek szykują ). u mnie terror polega na tym że non stop trzeba dotrzymywać towarzystwa małej dzidzi, bo inaczej pojawia się płacz, który z każdą minutą narasta jeżeli nie widać zainteresowania i sięga takich decybeli, że aż boję się, że sąsiadki wezwą pomoc społeczą, bo stwierdzą, że dziecko katują!!!!! oj wydzierać się to moje maleństwo umie, oj umie. to będzie kobitka z charakterem )). Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: Al-Kaida 24.01.05, 20:57 czesc jestem nowa,moja mala ma na imie matylda i jak sie urodzila 27.10.04 to wazyla 3360 i mierzyla 48 cm,byla najmniejsza na oddziale.rosnie jak na drozdzach i tez jest terrorystka, w koncu spod skorpiona.spedza ze mna 23 i pol godz na dobe i mocno protestuje jak chce to zmienic. a jak jej sie cos nie spodoba to nic nie dziala ani gugu ani na raczki, mowie wam protestsong dopoki sama nie zapomni dlaczego wlasciwie placze.ale jak sie usmiecha <ostatnio zadko bo ma nasilenie azs> to wcale mi nie zal tego syfu wokol i nie wstyd jak w pizamie laze do godz 14.no coz wypada tylko wzniesc okrzyk niech zyja nasi mali terrorysci hehe. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: Al-Kaida 24.01.05, 21:42 ups wyszedl maly potworek z mojej matyldy. napisalam ze przy 48cm wazyla3360 ale sie o kilogram pomylilam bo mala wazyla 2360.smiesznie musialaby wygladac z taka waga przy takim wzroscie Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Al-Kaida 24.01.05, 21:55 Twoja malutka urodziła się po prostu drobniutka, czy jest wcześniaczkiem? Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: Al-Kaida 24.01.05, 22:04 mati urodzila sie przez cesarke<miednicowe>o czasie ale jest dzieckiem dystroficznym. czyli moje lozysko skapilo jej pokarmu od jakiegos 7 miesiaca i zamiast w wielkosc i wage wszystko poszlo w organy. urodzila sie w pelni zdrowa tylko bez tkanki tluszczowej i malutka ale juz ma pucie i rozwazam 3pampersa bo te juz jej sie na coraz bardziej tlustych nozkach odznaczaja. a jeszcze mialam malo wod plodowych. pozdrowienia i caluski dla TEODORA piekne imie rozwazalam w przypadku chlopca Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Al-Kaida 24.01.05, 22:22 Mój mały ma na imię Marcin. Z tym Teodorem to była śmieszna historia: moja teściowa to całkiem fajna kobitka z tym, że czasami wtrąca swoje trzy grosze nie proszona. I tak gdy na połókowym USG dowiedzieliśmy się, że będziemy mieć drugiego synka i mąż zadzwonił z tą nowiną do swoich rodziców, to babcia od razu miała gotowe imię (nie pamietam już czy Kamil czy Emil). Na to mój mąż, że imiona mamy juz wybrane i są to TEODOR EUZEBIUSZ (brzmiały dla niego bardzo "egzotycznie"). Do końca ciąży Marcin już był TEOSIEM i stąd też mój nick. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: Al-Kaida 24.01.05, 22:45 marcin tez fajnie ale szkoda ze nie zostaliscie przy teosiu.moj maz jak go moja mama namawiala na macieja w przypadku chlopca to ja zastraszyl ze jak nie przestanie to jej wnuka nazwie mordehaj. na imie dziewczynki bylismy od razu zdecydowani.wlasnie piore wozek dzis odebralismy a kupilismy na alegro, jestem pod jego wrazeniem i nie moge sie doczekac wyprobowania go. a tak a propos to kiedy zarzucicie spacerki w gondoli <matylda jeszcze ma kilka dni do ukonczenia 3msc a juz swojej nienawidzi. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Wóżki i internetowe zakupy :-) 24.01.05, 23:00 Jeszcze nie wiem, kiedy małego przesadzę do spacerówki. Podejrzewam, że gdzieś na wiosnę - marzec, kwiecień. To zależy od tego jak się będzie rozwijał. Artur siedział, gdy skończył 5 m-cy a nie miał jeszcze 7 m-cy, jak siadał z pozycji leżącej na brzuszku. Na razie Marcin nie ma nic przeciwko gondoli, poniewż na spacerach śpi. Ja ostatnio wpadłam w nałóg internetowych zakupów. Sporo kupuję na allegro przede wszystkim dziecięcych ciuszków ale również inne rzeczy. Robię też zakupy w sklepach internetowych. Czy Wy też robicie zakupy przez internet? Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: Wóżki i internetowe zakupy :-) 24.01.05, 23:18 no ja jestem czestym gosciem na allegro ale z powodu braku kasy nie nalogowym.co zamierzam nadrobic jak bedzie okazja.ale na kilku rzeczach z allegro sie nacielam.czasami przedstawiaja jakas rzecz jako super a jak rozpakowywujesz to rozmiar 62 okazuje sie 74 a lekko zmechacone przypomina faktura ubranko frotte.ale wozek extra troche stary juz i tapicerka uszkodzona w kilku miejscach ale i tak jestem z niego zadowolona <bebe comfort-polecam mamom> agnieszka mama matyldy Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Wóżki i internetowe zakupy :-) 25.01.05, 11:37 Nie nacięłam się jeszcze (odpukać) na zakupach na allegro. Może dlatego, że kupiłam tylko jedną używaną rzecz, która miała być w idealnym stanie (i faktycznie jest) a poza tym kupuję nowe rzeczy. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Al-Kaida 24.01.05, 21:52 Witaj AGNIESZKO! Bardzo się cieszę, że coraz nas tu więcej. Koniecznie pisz często o sobie i swoim maleństwie, które gorąco pozdrawiam. Chyba nasze dzieci weszły w taki wiek, że domagają się częstego noszenia i pokazywania świata. Ale ja nie narzekam (chociaż mały waży już prawie 8 kg), bo przecież kto jak nie MY RODZICE (a przede wszystkim mamusie) mamy im ten świat pokazać. Cieszę się póki mogę to robić, bo niestety lada chwila wrócę do pracy i spora część tego zadania spadnie na inną osobę (pewnie opiekunkę). Pozdrawiam Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Re: pytanie na temat drzemek w dzień? 11.12.04, 18:07 ile czasu i jak często śpią wasze pociechy w ciągu dnia? Moja mała to chyba wrodzony śpioch, bo przesypia większość dnia i całą noc (z wyjątkiem 3 krótkich pobudek). za odpowiedzi dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: pytanie na temat drzemek w dzień? 11.12.04, 18:16 Pawełek ma tryb taki - 2 godziny snu i 2 godziny bez niego - z czego 40 minut to jedzenie a reszta zabawa i marudzenie zanim uśnie (jakieś 15-20 minnut) w nocy coraz częściej udaje się nam karmić prawie bez budzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: pytanie na temat drzemek w dzień? 11.12.04, 18:49 w nocy Maks spi po 12h,wstaje przecietnie ok 11.Jak sie obudzi zawsze ma wiele do powiedzenia,smieje sie i jest naprawde zadowolony z faktu ze nas znowu widzi,taka euforia trwa u niego ok 2 godzin po czym pada zmeczony swoim szczesciem.Od tej pory drzemie sobie po 15-20 minut.Staramy sie zeby nie spal za wiele w ciagu dnia,bo gdyby sie w dzien wysypial to mielibysmy noc z glowy.Tylko nie myslcie sobie ze znecamy sie nad dzieckiem i nie pozwalamy sie wysypiac..nic z tych rzeczy..on poprostu jakos sie poprzestawial spi mniej niz jak byl miesieczniakiem... Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Re: pytanie na temat drzemek w dzień? 11.12.04, 21:23 moja kinga jak chce spać, to robi się strasznie marudna i popłakuje, natomiast jak ją za długo przetrzymam to ma problemy z zaśnięciem i dochodzi do tego, że w ogóle nie można jej uspokoić. w nocy budzi się 3 razy, szybko je przez sen i znowu śpi. Ja natomiast chciałabym, żeby przesypiała noc, albo budziała się jeden raz. ale może za dużo wymagam. Tak jak jest jest dobrze, zmęczona nie chodzę, mimo tego, że w dzień nie drzemię. Jedno co bym napewno chciała, to oduczyć mojego skarba bujania na rączkach przed zaśnięciem. Niestety jak narazie nie umiem zdobyć się na to, żeby ją tego oduczyć. Podchodziłam już kilka razy do metody zaklinaczki, niestety chyba za wcześnie ją kładę bo nawet nie zdaze jej położyć, a ona już wyje. pocieszająca jest myśl, że dyndanie zajmuje nam jakieś 10 min. jednak perspektywa bujania na rączkach starszego i cięższego dzidziusia wcale mnie nie pociesza. może w święta jak będzie mąż ją się czegoś nowego nauczy? dzisiaj poczyniłyśmy mały krok naprzód i mamusia, czyli ja mogła iść na 2h do szkoły, pełen sukces!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: pytanie na temat drzemek w dzień? 11.12.04, 22:19 U nas do tej pory wyglądało to tak, że mały wybudzał się z nocy ok. 8.30 potem po godzinnym czuwaniu zasypiał jeszcze na godzinkę i budził się o 10.30 a następnie koło 12 zasypiał na 3 godzinki tj. do 15-tej a ostatnia drzemka wypadała około 17 i trwała 2 godzinki. Na noc zasypia około 21-ej (w nocy przeważnie dwa jedzonka "na szpiku" ok. 2-iej i 7-ej). Ale ostatnio śpi prawie całymi dniami np. dzisiaj pojechaliśmy na przedświąteczne zakupy - zasnął po drodze około 12 i obudziłam go o 16.30, bo na 17-tą bylismy umówieni do znajomych a chciałam go przed wyjściem przebrać i nakarmić. A w gościach też spał cały czas. Zrobił sobie dzisiaj godzinną przerwę na kąpiel i oczywiście śpi już na noc. Ale podobno dzieci jak śpią to rosną, więc niech chłopak śpi i duży rośnie, czego i Waszym dzieciaczkom serdecznie życzę. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: pytanie na temat drzemek w dzień? 12.12.04, 12:31 To ja dzisiaj pierwsza witam wszystkie mamusie. Zaklinaczkę też oczywiście przespałam. Przewidując to zaprogramowałam sobie video dzień wcześniej na nagrywanie. I co się okazało video się zepsuło i nic się nie nagrało. No i pewnie będę musiała kupić książkę. A co do drzemek to Kubek wstaje około godziny 10 - 11. I od tej pory mniej więcej co 1,5 - 2 godziny robi sobie dwudziesto - trzydziestominutowe drzemki. Dłuższą przerwę robi sobie tylko jak idziemy na spacerek. Wieczorem zasypia pomiędzy 21 a 22 i śpi do 6. Małe jedzonko, zmiana pieluszki i śpi dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Weekend za nami!!! 13.12.04, 10:32 i zaczynamy nowy fascynujący tydzień - tak co poniedziałek rano witał nas szef. Troszeczkę brakuje mi pracy zawodowej, ludzi z firmy, adrenaliny, ale z drugiej strony jak pomyślę, że będę musiała zostawić Marcinka i wracać do pracy to ściska mi serce. Jak tu zostawić półrocznego szkraba na 8 godzin. Mam pytanie odnośnie powrotów do pracy: kiedy wracacie?, na ile godzin?, pod czyją opieką zostawiacie maleństwa?. Bardzo mnie to interesuje, gdyż cały czas zastanawiam się na urlopem wychowawczym - chociaż w firmie obiecałam, że po macierzyńskim i wypoczynkowym wracam. A jakie są Wasze plany? Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: Weekend za nami!!! 13.12.04, 10:47 Witam i Ja Co do powrotu do pracy ja niestety wracam od razu po macierzyńskim czyli 18 stycznia kończy mi się urlop a 19 do pracy, nie wiem jak wytrzymam bez Ignasia 8 godzin a właściwie 7 bo kobiecie karmiącej przysługuje wykorzystanie 1 godziny na karmienie i zamierzam to wykorzystać w miarę możliwości. Wykorzystanie urlopu wypoczynkoweg w moim przypadku nie wchodzi w grę nowy chcę zostawić na wakacje a stary mam w dużej części wykorzystany Poza tym mały nadal nie przesypia całej nocy więc nie wiem jak to będzi z moim wstawaniem o 6 rano do pracy A z maluchem u nas zostanie babcia. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Weekend za nami!!! 13.12.04, 11:02 Wracam do pracy - niestety tylko macierzyński i urlopy z tego i przyszłego roku częściowo. ;-( I to na pełen etat. Niestety nie stać nas na moje siedzenie w domu, tym bardziej, że to ja więcej zarabiam. A co z Pawełkiem - jeszcze nie wiemy, nie chcemy go oddać do żłobka, musimy wymyśleć nianię jakąś - ale tu zaczynają się problemy z kosztami takiej opieki w Wawie ;-( Zobaczymy, jeszcze mamy trochę czasu, żeby o tym nie myśleć tylko cieszyć się sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Weekend za nami!!! 13.12.04, 11:16 Hej Hej Ja również będę raczej musiała wrócić do pracy na pełen etat. Do połowy stycznia mam macierzyński, później cały urlop tegoroczny i troszkę z przyszłego. No i w marcu może jeszcze zwolnienie lekarskie, bo do pół roczku chcę być z maluszkiem w domku. W ogóle tak mi się spodobało siedzenie w domu, że rok czasu bez problemu mogłabym nie pracować. No ale niestety w kwietniu powrót. Kubusia nie bardzo mam z kim zostawić, więc będziemy szukać opiekunki. Nie wyobrażam sobie jak zostawić Kubusia z kimś obcym, wolę na razie o tym nie myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: Weekend za nami!!! 13.12.04, 13:05 Witajcie dziewczyny! a ja mam za sobą weekend szczególny! Po raz pierwszy wyszłam sama z domu organizując "wieczór tatusia i córeczki"! grupa znajomych z pracy wybierała się w sobotę do teatru i przewidzieli bilet również dla mnie. Przyznam, że byłam pełna obaw przed zostawieniem małej ale okazało się, że niepotrzebnie bo świetnie dali sobie razem z tatą radę. Nie było mnie raptem 3 godz. a już zdążyłam się stęsknić za moim szkrabem! a Wy organizujecie sobie takie samotne wypady np. na pogaduchy z przyjaciółką bez dzidzi wiszącej u cyca? bo mi jakoś to trudno przychodzi. Niby siedziałam w tym teatrze ale zamiast się zrelaksować cały czas myślałam co tam słychać w domu. Dlatego też nawet nie chcę myśleć o powrocie do pracy (u mnie byłoby to około marca). Tak bym chciała posiedzieć z małą choćby rok ale zobaczymy co z tego wyjdzie. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
black_currant Re: Weekend za nami!!! 13.12.04, 18:50 Ja częściowo już wróciłam (chodzę we wtorki i soboty po ok. 10 godzin). Niestety bez tych pieniędzy nie dalibyśmy rady... Na 'pełen etat' (czyli 3-4 razy w tygodniu po 10-12 godzin) wracam od 10 stycznia. Dzieciaczki będą z nianią (która jest u nas już prawie 3 lata) i częściowo ze swoim tatusiem. Na wychwawczy bym się niezdecydowała - po pierwsze z powodów finansowych, po drugie - nie umiem siedzieć w domu. --------------------------------------- Ania - podwójna mama październikowa Emilka (1.10.2001) Grześ (18.10.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Ojciec i syn ;-) 13.12.04, 19:45 Uśmiałam się właśnie z moich panów Ojciec miał uśpić synka - efekt ojciec śpi - gorzej z Małym jest bardziej wytrzymały - ale na szczęście też przysnął Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Ojciec i syn ;-) 13.12.04, 23:27 no nareszcie jestem,musielismy sformatowac komputer..a co do ojca i syna..wlasnie ojciec trzyma malego na rekach i probuje go uspac do taktu menueta..musze powiedziec ze niezle mu wychodzi.. hania Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 dzień dobr wszystkim mamom i bobaskom 14.12.04, 08:36 kolejna nocka za nami. wczoraj wieczorem pierwszy dzien stosowania metody zaklinaczki za nami. niestety ponieslismy kleske. położyłam małą tak jak to w ksiażce pisza i co? 30 min gadania do misiaczków z karuzeli (dodam ze w totalnych ciemnosciach)a później standardowy scenariusz na rekach przysypia, a jak się tylko do łóżeczka zbliżam to zaczyna sie wycie. po 5 próbach nie wytrzymałam i uspałam jak zawsze, bujajac na rekach. w nocy natomiast spostrzegłam, że jak od razu się nie wstaje do naszej niuni, to pokwili trochę i dalej śpi. wiec mimo budzenia sie przy każdym jęknięciu, karmiłyśmy tylko 2 razy a nie 3, to jest już coś!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: dzień dobr wszystkim mamom i bobaskom 14.12.04, 09:55 A my dzisiejszą noc spędziliśmy w trójkę. Po wieczornej drzemce Mały zrobił się tak potwornie płaczliwy, że poddałam się. Na szczęście tata musiał wstać dziś o 4:30 i mieliśmy wtedy całe łóżko dla siebie Pospaliśmy do 8:30 Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: dzień dobr wszystkim mamom i bobaskom 14.12.04, 10:20 Dobry dzionek wszystkim.. A moj chrupek spal dzis pieknie i jeszcze sie nie obudzil. hania Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: dzień dobr wszystkim mamom i bobaskom 14.12.04, 15:10 A u nas dzisiaj baaardzo marudny dzień. Moja mała pyza uspakaja się tylko noszona na rękach a łóżeczko ją chyba gryzie po plecach! Jeszcze trochę a będę wyglądać jak orangutan z rękami włóczącymi się po podłodze! Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
blaneczka007 Zapraszam na forum "Rodzeństwo bez rywalizacji"/// 14.12.04, 20:36 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24482 Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: Zyczenia Swiateczne 14.12.04, 21:44 Hej Dziewczyny Zdrowych Wesolych Pogodnych Smacznych Swiat Bozego Narodzenia ))) Skladamy juz dzis zyczenia bo jutro wyjezdzamy i wrocimy dopiero po Swietach Pozdrawiamy BozoNarodzeniowo Mamusie i ich Maluszki Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: Zyczenia Swiateczne - do bebewawa :) 14.12.04, 22:10 bebewawa dzięki za życzenia! My z Paulinką też życzymy Wam Zdrowych i Radosnych Świąt, duuużo śniegu i pięknych prezentów pod choinką Pozdrawiamy cieplutko ! Sylwia i Paulinka Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Zyczenia Swiateczne - do bebewawa :) 14.12.04, 22:56 my rowniez sie dolaczamy do zyczen..zdrowych,rodzinnych i pachnacych piernikiem i pomaranczami swiat..do przeczytania po swietach hania ps. a swoja droga co dzisiaj tak spokojnie? dzieciaczki tak absorbuja?no dziewczyny jeszcze troche i bede tesknic.. Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Dzień dobry! 15.12.04, 09:56 Wszyscy jeszcze śpią?! Pobudka śpiochy duże i śpioszki malutkie ! U nas nocka całkiem miła i dzionek też rozpoczęty uśmieszkami od ucha do ucha - zobaczymy jak będzie dalej. Mam nadzieję, że wczorajszy "dzień marudy" się dzisiaj nie powtórzy! Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Dzień dobry! 15.12.04, 10:00 viki76 napisała: > Wszyscy jeszcze śpią?! > Pobudka śpiochy duże i śpioszki malutkie ! mały śpioch śpi - więc mama korzystała z okazji w celu posprzątania mieszkania ) A my też mieliśmy spokojną noc - tylko o 4 rano musiałam Pawełka przekonać, że o tej porze to się śpi jeszcze a nie gada i bawi z mamą No ale jak się śpi od 20:30 to się można wyspać do 4 rano Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Re: Dzień dobry! 15.12.04, 10:52 u nas nocka gorsza od wszystkich, ale jeszcze nie tragiczna. wczorajszy dzień był pod znakiem śpiocha. cała nasza trójka złapała długą, bo aż 3 godz. drzemkę. Kingunia, to by pewnie w ogóle nie wstała, gdybym jej nie obudziła!!! Jutro idziemy na szczepionkę i aż się boję, co się będzie działo!!! Na szczęście przyjeżdża babcia do pomocy. dzisiaj natomiast nam wesoło, zresztą jak zawsze rano ) pozdrwiamy mama i Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 nowa umiejętność 15.12.04, 10:59 zapomniałam dodać, że moja córa nauczyłą się, że nie tylko piąstka w buzi się mieści. pojedyncze paluszki i grzechotka też są dobre.!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re:dzien dobry 15.12.04, 11:50 u nas noc w miare sopkojna,co prawda dziecie zasnelo w okolocach 1 w nocy ale za to spi do teraz i chyba predko sie nie obudzi.. mam do was pytanie:czy wasze dzieci tez kaszla,i nie mam tu na mysli kaszel ze tak powiem grypowy ale taki zwykly( o ile kaszel moze byc zwykly..)mojemu kurczakowi zdarza sie to dosyc czesto,choc jest zdrowy.gdzies przeczytalam ze taki kaszelek bierze sie od nadmiaru(uwaga!!) swiatla,bo podraznie ono jakas sluzowke..ale nie wiem co o tym sadzic,troche dziwna jest ta teoria.. hania Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 odp.kaszel 15.12.04, 12:06 mój skarb kaszle zawsze rano. brzmi to tak jakby z siebie wymuszała to kasłanie. i chyba tak jest, bo zaraz potem się śmieje. natomiast mi się wydaje że to od suchego powietrza w mieszkaniu. niestety na blokowe klimaty nawet i nawilżacz mało pomaga. raczej nadmiaru światła to po nocy moja niunia nie ma!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: odp.kaszel 15.12.04, 14:00 ale pierdoly pisza czasem w tych madrych ksiazkach..gdyby czlowiek w to wszystkjo mial wierzyc..mi tez jakos swiatlo i kaszel nie pasuja DO SIEBIE HANIA Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Dzień dobry! 15.12.04, 11:44 Witam Kubusiowi od dwóch dni coś się poprzestawiało. Wczoraj pierwszą pobudkę zrobił o 5 a dzisiaj o 4.30. Mam nadzieję, że to przejściowe. My też jutro nareszcie idziemy na pierwszą szczepionkę. Ta ze szpitala niestety tak długo się goiła. Dzisiaj u nas jest śliczna pogoda więc zmykam na dłuuuuugi spacerek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 właśnie wróciłyśmy ze spacerka 15.12.04, 14:07 byłyśmy w Parku Saskim, ale zimno strasznie i tylko godzinkę byłyśmy. Strasznie podobały mi sie dzieciaczki takie ok roku co miały. pod grobem nieznanego żołnierza były próby defilady i te dzieciaczki razem z tymi żołnierzami maszerowały. takie małe szkraby i zielone ludki (czytaj żołnierze). bajeczny widok !!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 Re: właśnie wróciłyśmy ze spacerka 15.12.04, 14:48 myśmy też byli na spacerku , ale krótko , bo na śląsku jest strasznie zimno i w dodatku silny i nieprzyjemny wiatr. od dwóch dni molemu maluszkowi coś dolega.strasznie płacze i napina, zaznaczam , że nic w diecie nie zmieniłam .je bardzo ładnie i do tej pory było wszystko wporządku.czasami tak krzyczy , że swoich myśli nie słyszę. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: właśnie wróciłyśmy ze spacerka 15.12.04, 17:20 My tez bylismy dzis na spacerku,trzeba korzystac poki jest jeszcze ladnie.Sylwia jesli mozesz to napisz skad jestes,ja tez jestem ze slaska chociaz od kilku miesiecy juz tam nie mieszkam. hania ps.ale moj synio kicha..co kichnie to sie smieje. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 Re: właśnie wróciłyśmy ze spacerka 15.12.04, 19:27 maxxi nie wiem czy coś ci to powie , miejscowość się nazywa Rydułtowy , większe miato obok to Rybnik. a ty skąd jesteś? Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: właśnie wróciłyśmy ze spacerka 15.12.04, 19:13 Nad morzem dzisiaj była piękna pogoda, od rana świeciło słoneczko i w domu nic by nas dzisiaj nie zatrzymało. Dlatego też zrobiliśmy sobie prawie 3-godzinny spacer. Oj superasko było! A wieczorkiem powtórzyliśmy jeszcze raz, ale tym razem tylko 1 godzinkę i niedawno wróciliśmy. Jutro to chyba zrobimy sobie spacer do galerii handlowej. Czas poszukać prezentu dla tatusia. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 Re: właśnie wróciłyśmy ze spacerka 15.12.04, 19:28 mamateodora , bardzo ci zazdroszczę takiego dnia ... Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: właśnie wróciłyśmy ze spacerka 15.12.04, 21:53 My też byliśmy dzisiaj na spacerku, ale trzech godzin bym chyba nie wytrzymała. Kubek chyba też - trzy godziny bez jedzenia w dzień to mało realne. A poza tym między blokami i wzdłuż ruchliwych ulic to nie jest tak przyjemnie. Czy zostwiacie już swoje maluszki ze swoimi mamusiami na dłużej. Ja czasami zostawiam, ale ze względu na cycusia nie dłużej niż na dwie godziny. Kubuś bardzo lubi na szczęście zostawać z babcią. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 Re: właśnie wróciłyśmy ze spacerka 15.12.04, 22:33 ja maksymalnie na godzinkę mogę maluszka zostawić.jest strasznym głodomorkiem przez dzień ,a bardzo nie lubi nic sztucznego w buzi , ani smoka którym pluje i krztusi się , a ni butli - po prostu to koszmar.taki "naturalny" facet. jestem jak wytrzyma moją ( raczej cycusia) nieobecność w sobotę , bo idziemy na nauki przed chrzcielne. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 dobranoc 15.12.04, 22:53 No dziecie spi i ja chyba tez zaraz pojde,jutro czeka mnie pracowity dzien..dobranoc mamusie i dzidziusie ps.Sylwia ja mieszkalam w Zabrzu,ale jak dowiedzielismy sie ze zostaniemy rodzicami to spakowalismy caly swoj dobytek i przenieslismy sie do lubuskiego,tutaj Maksik ma czste powietrze,lasy,jeziora,ja mam gdzie z nim wychodzic na spacery..dzisiaj np. przechodzilismy obok stadniny koni,cudne to bylo..czasem to az w to nie wierze ze podjelismy taki krok,troche to bylo szalone, ale mysle ze z korzyscia dla nas wszystkich. jeszcze raz dobrej nocy hania Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: właśnie wróciłyśmy ze spacerka 16.12.04, 11:33 do Sylwii A ja myślałam, że to ja mam takiego głodomorka. Mam nadzieję, że te nasze maluchy zaczną sobie wkońcu wydłużać te przerwy między jedzonkiem. Napisz jak długo trwają takie nauki przed chrzcielne, nas pewnie po nowym roku będą czekały. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 Re: właśnie wróciłyśmy ze spacerka 16.12.04, 13:01 powiem ci w poniedziałek ile tak faktycznie trwają , ale mam nadzieję , że nie dłużej niż 2 godziny ( dla mnie i tak to będzie za długo ). u nas dzisiaj jest znowu silny wiatr i pójdziemy na spacerak , ale nie dłużej niż godzinka.dobrze , że chociaż słoneczko świeci , bo dostawałam już doła.jestem osobą słocznolubną. Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: właśnie wróciłyśmy ze spacerka 16.12.04, 10:47 Mój synek to wogóle straszny spioch. Ta trzygodzinna drzemka w środku dnia to najdłuższa co prawda, ale oprócz niej zalicza przynajmniej ze 3 godzinki snu w ciągu dnia (a bywa, że i z 5-6 godzinek). No i w nocy śpi 12 godz. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś