Nie pamiętam w którym tygodniu zaczęły się w poprzedniej ciąży. W pierwszej
nie było ich wcale. A w tej, już teraz... Bóle w pachwinach. Nie dramatycznie
bolesne, ale nieprzyjemne

najgorzej jest przy wstawaniu. Dlateto lubię
sobie polegiwać.
No i nieszczęsne skurcze łydek. Trzeba łyknąc troche witamin i mikroelementów.
A jak u Was?