Dodaj do ulubionych

Zwierzak w domu

11.02.05, 11:59
Mamy kota i nie zamierzamy sie go pozbyc.
Nie boje sie tez alergii, natomiast tego, ze jest
to jeszcze mlody, glupiutki i temperamenty zwierzak.
Potrafi czasem skoczyc, jak cos sie rusza i klapnac zebami.
Otwiera sobie sam drzwi, moze rozwiazaniem bylyby okraagle klamki.
Az sie boje pomyslec, co to bedzie, jak bedzie juz z nami maly.
Przeciez nie moge pilnowac nieustannie kota, ktory boi sie
tylko mojego meza. Nas olewa! Ale co z nim zrobic?
Wiem, ze z psami jest inaczej.
Obserwuj wątek
    • elza78 Re: Zwierzak w domu 11.02.05, 12:27
      co do otwierania drzwi galki sa rozwiazaniem, u nas zdaly egzamin, ale
      zmienilismy znow na klamki z powodu wygodnictwa smile
      u nas jeden kot otwiera drzwi a drugi wyobrazcie sobie potrafi otwierac okna wink
      mieszkamy w starym budownictwie i okna sa na takie rygielki zamykane w
      niektorych pomieszczeniach smile
      tak sobie mysle ze jesli maluch nie bedzie uczulony, to przynajmniej moje koty
      jak znam zycie oczywiscie beda chcialy obejrzec sobie nowego czlonka rodziny,
      ale potem oleja sprawe i wroca do dawnych zajec smile no hmmm ewentualnie beda
      probowaly sie "zadekowac" na spanie w lozeczku maluszka kiedy go tam nie
      bedzie, na co oczywiscie im nie pozwolimy smile
      jesli malec nie bedzie uczulony to sadze ze damy rade.
      a ty masz rosanna kocura czy kotke??
      • rosanna Re: Zwierzak w domu 11.02.05, 13:38
        Mam kocura, wykastrowanego, ale i tak
        wszedzie go pelno. Mam nadzieje, ze jak sie oswoi
        z nowa sytuacja, to da sobie spokoj.
        Czasem mi ucieka na korytarz i wlazi do siatki od wozka
        sasiadkismile
        • elza78 Re: Zwierzak w domu 11.02.05, 13:57
          ja mam kocura kastrata i dwie kotki, kocur ma 2 lata i juz mu minelo
          rozrabianie, teraz to tak jak ten kot filemon najlepiej by sie gdzies wylegiwal
          na zapiecku smile ale czasem jak koty zlapia film na cos to zasuwaja po calym
          mieszkaniu i sie bawia smile
          chcialabym zeby sie dziecko wychowywalo ze zwierzakami i mam nadzieje ze to
          bedzie mozliwe, bo to wielu rzeczy uczy kiedy sie ma zwierzatko w domu, a kot
          to nie jest takie klopotliwe w koncu zwierze, bo tylko kuwetke mu trzeba
          zmieniac i dbac zeby mial co jesc smile
          mysle ze twoj kocur jak juz nabierze wieku, to mu minie chec zabawy, a to ze
          chowa sie do siatki od wozka to naturalne - moje tez lubia takie mile zakamarki
          gdzie sie moga schowac smile, jedna z kotek upatrzyla sobie kiedys taki wiklinowy
          koszyk i zwija sie w nim w klebek, kiedys w tym koszyku nosilismy swieconke na
          wielkanoc, stal sobie potem na szafie i tam go kotka "zlookala" no i juz go jej
          podarowalismy bo tak fajnie w nim wyglada i chyba wygodnie jej tam spac
          wszystko naokolo widzi w razie czego smile

          ja tak sobie mysle ze jak nie bedzie zadnych sensacji uczuleniowych to tak jak
          mowisz koty sie szybko znudza, najpierw obejrza i wroca do dawnych zajec
          poprostu smile ale chyba nie wolno od razu ich strofowac jak beda chcialy sie
          dowiedziec co to nowego sie w domu znalazlo, bo to moze wzbudzic ich ciekawosc
          jeszcze wieksza smile, poza tym no maja jakby nie patrzec do tego prawo zeby
          wiedziec co sie w domu dzieje bo to tez domownicy smile oczywiscie na troche
          innych zasadach ale zawsze smile
    • hayet Re: Zwierzak w domu 11.02.05, 15:04
      Ja tez mam kocura kastrata, jeszcze mlody bo ma 2,5 roku. Strasznie milusinki,
      uwielbia sie przytulac. Mamy juz wozek dla dziecka, ktory jest owiniety folia i
      lezy na nim kpoc, wlasnie to miejsce jest najlepsze dl akiciusia. Tak sie w tym
      wozku rozklada, ze chyba bedzie trzeba kupic dla nie go oddzielny.
      Jest kotkiem znalzeionym przez nas, wiec dopiero niedawno nauczyl sie otwierac
      drzwi. Rozpedza sie i skacze, a one sie tak ladnie szeroko otwieraja. Tez
      myslelismy z mezm co to bedzie trzeba zrob, zeby onie wchodzil bez kontroli do
      pokoju dziecka jak juz dzidiza bedzie w lozeczku. Trzeba pomyslec.

      Co do algierii, to mam nadzieje, ze nie bedzie dziecko mialo. Z reszta teraz to
      prawie od wszystkiego sie moze nabawic.

      POzdrawiam
    • gepart_czester Re: Zwierzak w domu 11.02.05, 15:27
      My dla odmiany mamy psa. Mlodziutki pudelek, ja sie z niego smieje, ze jest
      bardziej zabawka niz psembig_grin. Zwierzak jest bardzo absorbujacy. Nie planoalismy
      dzidzi wiec kupilismy Gizmo. Czesto mowie, ze to moj synussmile, poniewaz pies
      wlazi mi na kolana, obejmuje przednimi lapami za szyje, lize po policzku,
      uszach itd pieszczoch z niego straszny. Przy tym wszystkim jest tak
      rozpieszczony, ze potrafi pozabierac wszystkie zabawki innym psom z i nie chce
      ich oddac. Moje obawy dotyczyly rowniez alergii i czystosci zwierzaka. Jednak
      pudle sa specyficzne poniewaz nie gubia siersci. Ja sama jestem alergiczka a
      przy psie czuje sie wysmienicie. Bylam rowniez u veta i powiedzial, ze jesli
      pies jest odrobaczany i kapany to mamy sie nie przejmowac. Wiec zupelnie
      przestalam sie martwic. Boje sie tylko tego, ze Gizmo bedzie strasznie
      zazdrosny o dzidzie. W tym wypadku uspokaja mnie moj maz - smieje sie, ze
      dzidzia bedzie lezec na jednej rece a pies na drugiej. Na pewno jednak nie
      zamierzam izolowac dziecka od zwierzaka. Juz troche zasiegnelam porad w tym
      wzgledzie i przewaznie jest tak, ze albo zwierz oleje nowego przybysza albo ma
      nowego kompana do psot. Natomiast gdy sie izoluje zwierzaka to budzi sie jego
      zazdrosc a czasem nawet agresje.
      • elza78 Re: Zwierzak w domu 11.02.05, 15:37
        psy czesto wyczuwaja ze nowy czlonek rodziny jest kims bardzo waznym i "staja
        na wysokosci zadania" w tym sensie ze np nie pozwola nikomu obcemu zblizyc sie
        bezkarnie do wozka smile
        moja kumpelka miala dobermana, coprawda suczke i kiedy urodzila swojego synka
        troche sie obawiala jak to bedzie z psem, ale wszystkich zaskoczyla
        nadopiekunczosc psa, kiedy tylko maly cos zaplakal, a pies uslyszal przez drzwi
        (bo zamykali drzwi bo jednak bali sie pies to tylko zwierze) pies juz lecial
        zawiadomic pania ze dziecko cos potrzebuje, normalnie zaskoczenie totalne
        bylo wink nianki elektronicznej nie bylo trzeba kupowac smile
        • gepart_czester Re: Zwierzak w domu 11.02.05, 17:14
          Wlasnie Elzosmile
          takich opowiesci jak Twoja slyszalam naprawde sporo. Prawde mowiac trudno mi
          sobie wyobrazic mojego rozpieszczonego pchlarzawink "opiekujacego" sie dzieckiem,
          jednak jestem pewna, ze czasem smiechu bedzie co niemiara. W sumie to nie moge
          sie juz troche doczekac. Slyszalam rowniez, ze dobrze jest zanim dziecko sie
          pojawi oswajac zwiarzaki z nowymi przedmiotami jak np: wozek, ubranka dla
          dziecka itd - nie odtacac tylko dac powachac. wowczas zwierze nie bedzie juz
          tak bardzo zaskoczone nowym "placzkiem"smile))
    • monika_oli Re: Zwierzak w domu 14.02.05, 08:03
      Hej.
      My mamy sunię - kundelkę. Kiedy miała się urodzić starsza córeczka to bardzo
      obawiałam się jej zazdrości, bo sunia była do tej pory
      wypieszczoną 'jedynaczką'. Na szczęście nasza psica bardzo szybko i
      bezproblemowo zaakceprowała pojawienie sie nowego członka rodziny, teraz jest
      bardzo opiekuńcza w stosunku do małej. Córeczka też prawie od początku
      traktowała ją wyjątkowo - często ku naszej zazdrości to do Tiny były skierowane
      najpiękniejsze uśmiechy. Teraz Oliwia i suka (choć ma już 8 lat) bawią się
      razem jak dwa małe szczeniaczkismile
      Jeśli chodzi o alergię, to kiedyś czytałam (nie pamiętam niestety gdzie) że
      jeśli ciężarna kobieta ma styczność ze zwierzakiem, to maluszek po urodzeniu ma
      rzadziej na nie uczulenie, niż gdyby 'spotkali się' pierwszy raz kilka
      miesięcy/lat po urodzeniu.
      m.
      • jancze Re: Zwierzak w domu 14.02.05, 13:22
        My mamy młodego kundelka - sunię. Niby nie jest duża, ale bardzo zwinna,
        skoczna i niestety rozszczekana. Obawiam się, że będzie wskakiwać do łóżeczka
        lub do wóżka i niestety muszę ją izolować od dziecka, przy najmniej na
        początku, bo gotowa wskoczyć z radości na dziecko i przypadkiem zranić. Psina
        nie robi tego ze złej woli tylko z "rozskakania". Kiedyś wypadła nam z drugiego
        piętra, bo chciała wskoczyć na parapet - wcale nie chciała wyskakiwać, ale nie
        zdążyła się zatrzymać. Często zdarza się jej zatrzymać na szybie, której nie
        zauważyła. Ale drzwi nie umie otwierać - na szczęście! I obawiam się tego
        szczekania, gdy inny pies szczeka na korytarzu albo sąsiedzi przechodzą
        korytarzem. Ja sama to ciężko znoszę (sąsiedzi też) a co dopiero śpiące
        maleństwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka