mama_wojtusia2 06.03.05, 17:24 Tutaj zapraszam marcowe mamusie. Moja dzidzia jeszcze jest w brzuszku, ale wiele z marcówek już urodziło i pewnie ma dużo do opowiedzenia o swoich małych skarbach Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grochalcia Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 06.03.05, 19:01 no, super nam to wyszlo..czy raczej Tobie Marzenko!!!Podciagam watek do gory, ale nasze znajome z marcoweczek maja chyba duzo roboty przy dzieciaczkach i nie maja kiedy tu zagladnac!!!ja juz chcialabym urodzic, bo te ostatnie tygodnie sa najgorsze dla mnie((((( Odpowiedz Link Zgłoś
daafne Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 07.03.05, 08:57 bosz,ja juz nie wytrzymam dluzej, mialam w ten weekend peknac a tu nic, jade zaraz z mezem do szpitala zobacze moze cos mi pomoga (ale oksytocyny nie wezme) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 07.03.05, 09:05 cześć kobietki tu tez będziemy gadać? ))) Czasem trzeba podciągnąć go do góry, żeby mamuśki mogły go namierzyć. A ja właśnie popijam napar z liści malin... Ble. Mąż ma 14 marca urodziny i zażyczył sobie prezencik w postaci córeczki. Fajnie byłoby Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
agabartus Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 07.03.05, 09:11 Cześć dziewczyny.Czekamy z Bartusiem na Wasze pocieszki. ^^^ja też piłam napar z liści malin) ----------------------------------------------------- Nasz Bartuś (03.09.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk do agabartus 07.03.05, 09:17 i myślisz że pomogło ? to picie malinowego naparu? czy stosowałaś jeszcze jakieś "sztuczki" ?? Odpowiedz Link Zgłoś
agabartus Re: do agabartus 07.03.05, 10:36 Innych nie stosowałam,a czy pomogło...?Ten napar najlepiej pić 2 tyg.przed porodem.Położna(była położną roku,wyjeżdża na sympozja m.in.do USA)poleciła mi jako napar na zmniejszenie bólu podczas porodu,żeby szyjka macicy łatwiej się rozwierała. Ja piłam 2 dni i na trzeci pojechaliśmy i urodziliśmy Bartusia,więc to za krótko. ----------------------------------------------------- Nasz Bartuś (03.09.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_lidki Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 07.03.05, 11:57 Gratuluje wszystkim mamom ktore urodzily w marcu lub urodza A ja mam pytanie, czy moge byc ja urodzona w marcu? ))) Moja mama opowiadala mi, ze pogoda wtedy (32 lata temu) byla podobna, dopiero po 25 marca zrobilo sie nagle cieplo przez co kisila mnie w domu, az trzy tygodnie (jestem z 1 marca). Odpowiedz Link Zgłoś
katka74 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 07.03.05, 12:54 Witam wszystkie tegoroczne 'Marcóweczki'! Postanowiłam skrobnąć do was słówko, bo ja też 'Marcówa' tyle że zeszłoroczna. W sobotę moja córunia skończyła roczek. Jest przeurocza! Przypomniałyście mi mnie sprzed roku... nie było lekko, ale powiem jedno- rok minął jak szalony! Życzę zdrówka dla was i waszych maleństw. Jedno jest pewne, czekają Was niesamowite chwile... Pozdrawiam ciepło, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
ebogus Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 07.03.05, 14:07 Witajcie. Przed dłuższy czas byłam biernym gościem na forum marcówek i postanowiłam to zmienic. Właśnie mija trzeci dzień od wyznaczonego terminu porodu i nic. Wszelkie przeczucia odeszły wraz z wyznaczoną datą. Teraz już nic mnie nie boli... Pozostało mi tylko czekać. W sobotę byliśmy z mężem na KTG, lekarka stwierdziła, że nic się nie dzieje, szyjka zamknięta. Teraz mam tylko jeden problem: zwolnienie lekarskie miałam wystawione do dnia porodu. Teraz mój lekarz stwierdził, że kolejnego mi nie wystawi, bo powinnam ten czas zaliczyć na poczet urlopu macierzyńskiego. Czy wiecie coś na ten temat? Czy w takim razie internista może mi wystawić takie zwolnienie. Przecież mogę jeszcze chodzić z brzuniem przez dwa tygodnie, a nie ukrywam, że bardzo mi szkoda spędzać urlop macierzyński z dzidzią w brzuchu. Będę wdzięczna za poradę. Serdecznie pozdrawiam. Bogus Odpowiedz Link Zgłoś
mama_lidki Re: ebogus 07.03.05, 14:34 a'propos zwolnienia. Zwolnienie, lekarz ginekolog, moze wystawic po skonczonym 38 tygodniu wtedy, gdy na zwolnieniu lekarskim bylas krocej niz 6m-cy w sumie. Niestety kiedy zwolnienia bralas dluzej niz 6 -mcy to musisz wykorzystac urlop macierzynski. Nie pamietam nr Dz.U., ale jesli zadzwonisz do ZUS to napewno Ci podadza podstawe prawna. Tu masz link z Dziennikami Ustaw. isip.sejm.gov.pl/prawo/index.html www.abc.com.pl/serwis/publik.htm Odpowiedz Link Zgłoś
ebogus Re: ebogus 07.03.05, 14:49 Bardzo dziękuję za tak szybka odpowiedź. Na zwolnieniu jestem od stycznia, a więc powinnam mieć wystawione zwolnienie. Jutro idę na wizytę do internisty i chciałam mieć jakieś argumenty poparte przepisami, a nie bazować jedynie na ludzkim odruchu lekarza. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam. Bogus Odpowiedz Link Zgłoś
mama_lidki Re: ebogus 07.03.05, 14:56 Zadzwon do jakiegokolwiek ZUS-u, dzis chyba sa otwarte dluzej i wymus podanie Ci dziennika ustaw ktory o tym mowi. ) Odpowiedz Link Zgłoś
renata28 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 07.03.05, 19:06 Internista może, jak najbardziej. Wtedy nie wejdzie do urlopu macierzyńskiego. Tylko nie może to być związane z ciążą, wystarczy zwykłe przeziębienie Odpowiedz Link Zgłoś
annak25 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 07.03.05, 15:15 Oj dziewczynki szalejemy, mamy juz trzy watki i trzeba sie nabiegac zeby sie znalesc. Mam nadzieje, ze juz za pare dni bedziemy wszystkie tutaj... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 07.03.05, 18:51 jestem ZA!!!bo juz mi straszliwie ciezko!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 08.03.05, 09:38 My pracujemy, aby jak najszybciej znaleźć się tu Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 09.03.05, 13:11 podciągam, żeby marcowe mamusie się wpisywały Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 09.03.05, 21:51 no to jeszcze raz do gory!!!chyba nasze marcowe mamusie odpoczywaja po porodzie....a mnie nadal boli jak lichoQ!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniolek78 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 10.03.05, 13:56 czesc dziewczyny:0 mam chwilke czasu (tesc zajmuje sie moja malutka kruszynka)to skrobne do Was pare słow. juz od dwoch tyg.nasz adrianek jest na świecie i z kazdym dniem ma sie coraz lepiej...tylko chyba zaczynaja dokuczac koliki po cesarce doszłam bardzo szybko do siebie,zastosowałam sie do jednej dobrej rady-im szybciej sie wstanie tym lepiej!!!ja juz na drugi dzien zycze cierpliwosci ps wyspijcie sie na zapasw ramach mozliwosci oczywiscie pozdrawiam ja i Adrianek Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 10.03.05, 19:03 No, no ja się wysypiam na zapas (i sprzątam też na zapas)... Moja koleżanka po cesarce została zmuszona przez położną do wstania z łózka w dniu cesarki. Ale się opłaciło, bo to jednak sporo przyspiesza dochodzenie do siebie. Ja w każdym razie mam nadzieję, że dzidzia urodzi się naturalnie. Cały czas namawiam ją żeby już wychodziła ale ona ma to w małym nosku Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
k.szczurek Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 10.03.05, 18:58 witam moja córeczka urodziła się 2 marca o 10.05, miała 57 cm i ważyła 3890 g. ( a podobno miała być malutka ). Jest przeurocza i bardzo grzeczna. Pozdrawiam i życzę wszystkim obecnym i przyszłym mamom zdrowych dzieci i łatwych porodów. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 11.03.05, 15:51 dziekujemy, dziekujemy..tylko nasze dzieci sa strasznie uparte i nie spiesza sie na ten swiat!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
daafne Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 12.03.05, 13:46 wlasnie wrocilam ze szpitala. brak mi slow... to po prostu cud! 3450 i 56cm chlopczyk Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 12.03.05, 19:25 Hej!!!Juz gratulowalam Ci na Twoim dawnym kontrowersyjnym watku na forum ciaza.... Ja tez czekam na swojego marcowego chlopczyka, ale termin mamy dopiero na koniec marca...skurcze juz sa, ale leniwe...Pozdrawiam. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
cocosek1 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 12.03.05, 18:03 my też marcowi tyle że sprzed roczku. Nie mogłam się doczekać aż wreszcie mały wyjdzie na świat i próbowałam róznych sposobów. Ktos pytał o nie więc polecam najskuteczniejszy: chodzenie po schodach. Nie tylko dobra gimnastyka ale powoduje obciązenie na szyjkę macicy i dziecko się "pcha". 15 marca byłam na KTG i badaniu i uznali że nie uordzę w ciągu najbliższych dni mimo że już 4 dni po terminie. zawzięłam się i po powrocie do domu parę razy się przeleciałam w górę i w dół. Jeszcze tej nocy urodziłam (w bulach ale szybko). Ale byłam szczęśliwa... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 12.03.05, 19:27 hi, hi, a ja zawsze winda na moje czwarte pierto wjezdzam.... Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 14.03.05, 21:53 Biegne podciagac watek!!od 10 marca jestem szczesliwa posiadaczka 4 synka 3050 zywej wagi 54 i wlasnie krzyczy wnieboglosy !! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 15.03.05, 09:37 Podciągaj, bo reszta dołączy dopiero na koniec marca... PS. Planujesz jeszcze córcie Myśmy chcieli drugiego facecika i wedle wszystkich znaków na niebie miało tak być, ale coś nie wyszło i będzie córcia. Oczywiście jesteśmy zachwyceni! Buziaki dla maluszków Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
pchliczek Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 10.04.05, 15:17 )) mój też jest z 10 marca ))) pozdrawiam serdecznie p. Odpowiedz Link Zgłoś
maniatoja Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 15.03.05, 11:48 Czołem mamusie, do tej pory byłam bierną ale wierną czytelniczną wątku marzec 2005, teraz dołączam czynnie Od 6 III jestrm prawdziwą mamą ślicznego marcepana Termin miałam na 19 marca, przez ostatnie dwa miesiące leżałam w łóżku i jadłam sławetny fenoterol. Brałam go trzy dni dłużej niż przykazał pan doktor, bo chciałam obronić pracę magisterską przed przybyciem na świat dzieciaczka. No i zgodnie z planem w czwartek się obroniłam i odstawiłam fenoterol, w piątek poszłam do lekarza dawniej umówioną wizytę zaś w niedzielę plan przerósł moje oczekiwania: urodził się mój syneczek Emil Od odejścia wód do pojawienia się na świecie Emila minęlo 5,5 godziny. Zdaje się że jak na debiutantkę szybko mi poszło, co? Ale to ogromna zasługa ekipy ze Szpitala Praskiego - pani doktor po prostu go ze mnie wycisnęła bo jakoś kiepsko parłam, a tętno spadało. Urodził się owinięty pępowiną, główka razem z łapką i na początku miał 7 punktów w skali Apgar, potem 9 i wreszcie 10. Miał 55 cm i ważył 3100, jest prześliczny i jak na razie baaardzo grzeczny. A teraz mój syneczek leży koło mnie na łóżku, ja piszę a on się właśnie budzi. I koniec pisania Pozdrawiam, Mania i Emil (6 III 2005) Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo co do schodów 16.03.05, 11:10 to naprawde działa??? ja bym sie z chęcią przebiegła tylko sie zastanawiam czy moje serce wytrzyma (mieszkam na 18 piętrze) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: co do schodów 16.03.05, 14:21 dzieki Bogu, ze ja na czwartym...ale na razie jezdze winda)))poki co stosuje przyjemniejsze, aczkolwiek na razie nieskuteczne sposoby))))Pozdrawiam. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
iw82 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 17.03.05, 12:50 Witam wszystkie mamusie marcowe. Ja mam swoje szczęście przy sobie juz od 14 marca. Rodzilam 12 godzin bez znieczulenia, takze porod nie bedzie nalezal do moich ulubionych wspomnien Ale za to moja coreczka Lena jest najpiekniejsza i najslodsza na swiecie Wazy 2750 i ma 50 cm. maluszek!! Jest bardzo grzeczna , oby nie zapeszyc- spi dosc dlugo , je z wielkim apetytem i praktycznie nie placze. na razie jestem jeszcze w lekkim "szoku" poporodowym ale jak tylko bedzie sie dzialo cos interesujacego obiecuje pisac na watku. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 17.03.05, 17:17 Gratulujemy...my tez juz chcialybysmy sie tu przeniesc.... Odpowiedz Link Zgłoś
iw82 Moja malutka :) 18.03.05, 11:33 Musze sie pochwalic swoja coreczka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21797796 Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Dołączam z Bartusiem :) 18.03.05, 13:55 Bartuś urodził się 2 marca; terminowo miało to nastąpić 12-go. Nie pospieszył się, tylko poród był wywoływany z uwagi na moją cholestazę. Nie bardzo mu się podobała ta wcześniejsza przeprowadzka, wolał jeszcze poczekać, ale w końcu dał się namówić. Ważył 3970 g i mierzył 55 cm. Przechodził żółtaczkę z konfliktu serologicznego; już traci "opaleniznę". Pierwszy tydzień głównie spał, budził się co 4,5 godz. na szybki posiłek i znów spanko . Potem trochę mu się poprzestawiało. W nocy jest nieźle - tylko 2, czasem 3 pobudki na jedzonko. W dzień już coraz dłużej "czuwa". Nie znosi przebierania i mydlenia - sama kąpiel jeszcze by uszła, ale mydło to jego wróg. Pozdrawiam, Ania mama Natalki (26.10.2001) i Bartusia (2.03.2005) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Dołączam z Bartusiem :) 18.03.05, 15:25 a my nadal czekamy....pozdrawiamy wszystkie mamusie marcowe, zyczymy wiele radosci w opiece nad malenstwami. i zazdroscimy, ze macie juz za soba trudy porodu. Kasia 39tc Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 18.03.05, 16:41 Słuchajcie czy to normalne że 8 dniowe dziecko wpatruje sie we mnie i słucha jak do niego mówie a potem sie szeroko usmiecha? to moje 4 dziecko ale nie pamiętam takich sytuacji?Az mnie to martwi że za wcześnie Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 18.03.05, 17:03 Z tego co pamiętam to Wojtek też był taki. On jak się urodził to zabrali go na badania a mnie zszywali. Mąż mówił mi, że małemu gały z orbit wychodziły, bo tak się rozglądał. Potem jak go przynieśli po badaniu i położyli na cycu to też się tak rozglądał. Potem zasnął na 20 godzin... Uśmiecha się raczej zupełnie przypadkowo. Moja babcia miała 10-ro dzieci, więc może ona wie Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 a tu jesteście... 18.03.05, 17:40 postanowiłam sie zorientować gdzie jest nasz wątek, mam nadzieję, że niedługo dołączę do was Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 19.03.05, 00:42 i ja dolaczam sie tutaj. moj skarb - Alexandra - przyszla na swiat 03.03 2005. jest nasza najwieksza radoscia! Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 19.03.05, 09:08 HANNAMAY piękne to twoje dzieciątko!! Czy pierwsze zdjęcia są jeszcze ze szpitala? Pytam bo ten luz wubieraniu jest tak różny od niektórych szpitali w których nowonarodzone bardziej przypomina tobołek niz dziecko ,w czepcu z flaneli wiązanym pod szyją i w kocu bez poszewki bo zabrakło/w tym gdzie ja rodziłam właśnie tak było a koc jak tarka bez poszewki dostał sie właśnie mojemu robaczkowi/ Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 19.03.05, 19:51 oj nie, wszystkie te zdjecia zostaly zrobione w domu. codziennie robimy zdjecia, nagrywamy na video Dzieci zbyt szybko rosna! U nas w szpitalu dzieci sa zwykle trzymane w koszulce z krotkim rekawkiem i pieluszce do tego owiniete bardzo ciasno w dwa cieniutkie kocyki - to dla tego aby czuly sie bezpiecznie niczym w lonie mamy, gdzie takze neiwiele miejsca pozostaje na figle po powrocie do domu tez okrecalam mala w dwa kocyki bardzo ciasno przez pare pierwszych dni, potem zaczela protestowac. Widocznie jest juz duza i potrzebuje troszke wiecej przestrzeni. teraz spi tylko w pajacyku i dynda sobie nozkami i raczkami jak tylko tego zapragnie. MOJA MALENKA ALEXANDRA: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21491850 Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 19.03.05, 09:10 I jeszcze jedno czy podajecie Vigantol i Cebion?razem czy po przerwie?i po co dublowanie witaminy D3 skoro na ulotce Vigantolu pisze że jedna kropla wystarcza? Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 19.03.05, 10:06 luxfera1 napisała: > I jeszcze jedno czy podajecie Vigantol i Cebion?razem czy po przerwie?i po co > dublowanie witaminy D3 skoro na ulotce Vigantolu pisze że jedna kropla > wystarcza? Moja pediatra poleciła podawać albo Vigantol albo Cebin multi (nie obydwa) po skończeniu 3 tygodnia. Ja jeszcze nie podaję. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 21.03.05, 09:23 Ale za chwilę, będzie ładna pogoda i będziemy latały z dzidziami po dworze i wtedy już się nie podaje witaminy D. O tym oczywiście decyduje pediatra Ja Wojtkowi nie dawałam np. fluoru (nie pamiętam jak się nazywały te krople), bo się naczytałam, że to wcale nie pomaga a wręcz może zaszkodzić. I bądź tu człowieku mądry... Jedni przepisują drudzy odradzają. idę dzisiaj do lekarza i nie wychodzę dopóki nie namówi małej do wyjścia, więc mam nadzieję, że jeszcze przed świętami mała się urodzi )) Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
kuki77 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 22.03.05, 11:37 cześć Mój Michaś urodził się 11.03 i jest bardzo grzecznym dzieckiem, moim problemem od narodzin sa niezmiennie piersi, najpierw straszny nawał i ściąganie dzień i noc, a teraz ciągle popękane brodawki mimo używania kapturków(wychoduję małego wampira ).Każde karmienie sprawia mi niezły ból, chwilami mam naprawdę wszystkiego dość.Dziewczyny czy wy też macie takie problemy, jak długo brodawki przyzwyczajają się do karmienia, bo zaczynam powoli wariować. Odpowiedz Link Zgłoś
maniatoja Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 22.03.05, 12:32 U mnie uspokoiło się po jakichś 10 dniach - co prawda nie miałam nawału, ale młody kiepsko ssał, za płytko chwytał brodawkę i bardzo mi popękały. Tak jak radziły położne po karmieniu smarowałam resztką pokarmu i wietrzyłam - może właśnie to pomogło, a może się trochę zahartowały. Trochę - bo i tak sie zdarza, że mnie po karmieniu bolą, jakieś takie wymęczone i powyciągane, ale już, odpukać, nie pękają. Pocieszam się, że gdyby karmienie miało boleć ZAWSZE to babeczki wcale by nie karmiły, prawda? Aha, u mnie pediatra radziła jeszcze smarować po karmieniu Bepanthenem, nie trzeba go zmywać przed następnym karmieniem, ale w końcu nie stosowałam. Pozdrawiam, Mania i Emil (6 III 2005) Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 22.03.05, 17:11 mnie sie zdaje ze twoje dziecko jest zle przyssane do piersi, chociaz moge sie mylic. karmienie nie powinno sprwiac ci zadnego bolu jesli dziecko wlasciwie jest przyssane tzn. nie tylko brodawka jest w buzi dziecka ale niemal cala ciemna aureolka takze. buzia dziecka wowczas jest szeroko otwarta, widac rozowa, wewnetrzna czesc dolnej wargi dziecka i nie czujesz ssania z brodawki. brodawka sama jest bardzo gleboko w buzi niemal pod gardlem dziecka a maly powinnien jezyczkiem ssas spod brodawki od strony aureolki. jak zaczynasz karmic to najpierw podraznij delikatnie brzegiem piersi dolna warge dziecka - brodawka powinna byc skierowana do gory, wowczas dziecko szeroko otwiera buzie i masz mozliwosc gleboko przyssac dziecko. jak buzia jest juz otwarta to mocno i szybko przysun piers do buzi (nie dziecko do piersi ale piers do dziecka). ja karmie moja mala Olka od prawie 3 tyg korzystajac z porad wyspecjalizowanej w karmieniu piersia konsultantki i do tej pory nie mialam zadnych problemow. sprobuj zaobserwowac jak maly jest przyssany to pomoze ci rozwiazac problem. jesli masz nawal pokarmu to sciaganie tylko ten problem pogarsza - piersi produkuja wiecej pokarmu sadzac ze takie jest zapotrzebowanie dziecka. raczej rob kompresy zimne na piersi i karm dlugo dzecko. Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 22.03.05, 22:35 Zgadza sie ,jeśli dziecko jest dobrze przystawione nie powinno boleć ew, może być troche dyskomfortu.Mnie bolały sutki przez 1 tydzień ale tylko w momencie przystawiania,znalazłam jednak na to sposób..smarowałam mlekiem sutki przed przystawieniem ..takie sliskie łatwo wsuwały sie do buziaczka i prawie nie bolało.Chciałąm sie jeszcze podzielić innymi spostrzzęniami..chciałam kupić tańsze pieluchy jednorazowe..do tej pory uzywałam pampersów ale przy tej ilości kupek to rujnacja..sprawdziłam ceny w almie...bella..szt 71 groszy...huggiesy szt.62grosze i wróciłam z ...pampersami...szt.52 grosze...po 2 zakupiłam oliwke w żelu "skarb matki"i w porownaniu z normalnymi oliwkami jest rewelacyjna..ma lżejszy zapach i nie rozlewa sie za to daje sie cudnie rozprowadzac po fałdkach..i jak na razie nie uczula.I jeszcze jedno mimomże karmię piersią i mam zamiar to czynic przyzwyczaja małego bez litości do smoczka..mając w pamięci trzech poprzednich na cycu wiszących..idzie całkiem nieźle i nie ma żadnych wyrzutów sumienia.Pozdrawiam Marcuszki! Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: do Kuki i inne :) 23.03.05, 08:55 Kuki, podobnie jak dziewczyny obstaję przy niewłaściwym dostawianiu do piersi. Piersi powinny się już przyzwyczaić do małego ssaka. Poza radami dziewczyn spróbuj jeszcze karmić małego w różnych pozycjach np. raz na leżąco a raz na siedząco. U mnie to pomogło - już po kilku zmianach odczułam ulgę. Mój Bartuś kończy dzisiaj 3 tygodnie! Zacznę mu podawać witaminki - chyba zdecyduję się na Cebion multi. Od wyjścia ze szpitala przybrał prawie kilogram, a ja denerwowałam się , że chyba nie przybiera . Dopiero kiedy zobaczyłam wynik, dostrzegłam drugi podbródek . Ja też przyzwyczajam małego do smoczka, inaczej wisiałby cały czas przy piersi. Starszą córeczkę zapasłam, bo nie używałam smoczka a przecież kazali karmić na żądanie. Ja i tak zachowywałam spory umiar - pilnowałam, żeby przerwa między karmieniami trwała co najmniej 2 godz. a i tak ją przekarmiłam. Piszcie o Waszych pociechach, pozdrawiam Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
kuki77 Re: do Kuki i inne :) 24.03.05, 12:18 Dziewczyny dziękuję za wszystkie rady, od przedwczoraj odstawiłam kapturki i staram sie Miśkowi wciskać do buzi całą brodawkę z otoczką, jest lepiej, wprawdzie trochę boli ale to pewnie z powodu popękanych brodawek. Brodawki smaruję i mlekiem i Bepanthenem, ale ciągle są spore szczeliny.Mam nadzieję że idzie ku lepszemu.Mój maluszek zaczyna odkrywać że można coś wymusić marudzeniem i coraz bardziej podoba mu sie na rączkach, na szczęście w nocy zasypia sam po odłożeniu do łóżeczka więc i tak jest kochany.Pozdrawiam Aga i Michaś Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Alicja się już urodziła 25.03.05, 12:54 22 marca o 13.05. Waga 3300 i 57 cm. W dzień ślicznie śpi, ale za to w nocy daje popalić Wszyscy mamy się dobrze i czekamy aż będziemy mogli troszkę wyjść na dwór. Jeżeli pogoda dopisze to choć na chwilkę w niedzielę Pozdrowienia i czekamy na resztę marcuszków! Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Alicja się już urodziła 25.03.05, 17:08 czekaj, czekaj...ja tez czekam, tylko juz po swietach. najem sie za wszystkie czasy a potem pojde rodzic. To bedzie tydzien po Tobie, moze byc. a potem na to umowione piwko pod pruszkow...Tu na razie cicho na tym watku, ale poczekaj do kwietnia jak wszystkie urodzimy)))Buziakimarzenko. kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aniolek78 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 25.03.05, 18:19 przedstawiam Wam Adrianka nasza kruszynke.ma juz miesiac i dzień Odpowiedz Link Zgłoś
est3 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 26.03.05, 02:18 Pozdrawiam wszystkie marcowe Mamy i ich Dziecieczki. Moja Ada przyszła na świat 06.03 i, niestety, była najbrzydszym dzieckiem na położniczym w Pucku. Na szczęście teraz wyładniała. Przez dwa tygodnie tylko jadła i spała, w ogóle nie płakała. Trochę się bałam, że o niej zapomnę i usiądę na biedulce, a przy mojej obecnej wadze..... Teraz wykazuje nieco więcej zainteresowania światem. Jej starsza siestrzyczka na szczęście nie wykazuje morderczych skłonności, czasem tylko z nadmiaru uczuć nieco ją podszczypie. Niestety, Ada preferuje, jak jej siostrzyczka, tylko jedną pierś i obawiam się, że po jakimś czasie będę znowu wyglądać jak po amputacji. A w ogóle jest super. Wreszcie mogę coś w domu zrobić i mam dużo energii - ta ciąża mnie wykańczała. Za to poród ekspres - godzina bólu, to jest nic, zwłaszcza po tym, co pooglądałam sobie przez tydzień w szpitalu. Wesołych Świąt. Est. Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 26.03.05, 16:27 No właśnie moje 16 dniowe też tylko je i spi i czasem płacze jak boli brzuszek.Już nie mogę sie doczekać jakichkolwiek oznak aktywności..świadomego usmiechu..tylko spi i śpi.Właśnie EST ..ta waga...mieszcze sie w spodnie z 5 miesiąca wczoraj udało mi sie wsunąc sztruksy bo są leko naciągliwe a dzinsy moje umiłowane kiedy??/a tu wiosna idzie jak sie pokazac z tym sadełkiem? Wiesz co ja tez miałam wrażenie że moj mały to brzydulek a teraz uważam że cudo i koniec.Czy ktoraś mam zabrała juz swoje marcuszątko do święcenia?Ja sie boje że okres grypowy.. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Est3 i mama_wojtusia2 28.03.05, 11:39 Zamieściłam Was na marcowej "wielkiej liscie narodzin"; kiedyś wpisałyście się do grona "marcóweczek" i dlatego pozwoliłam sobie na ten zapis. mam nadzieję, że sie nie pogniewacie )). Jeśli inne marcowe mamy chcą się znaleźć na tej liście, to pochwalcie się tu albo na wątku "MARZEC 2005" (forum "w oczekiwaniu") kiedy urodziło się maleństwo, na kiedy był termin, jakie nosi imię i jakie miało "wymiary urodzeniowe". Pozdrawiam świątecznie, Ania i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
sylka77 Re: Dołączam 02.04.05, 12:43 Mój synek urodził się 21.03.2005 o godz.19:25 (cięcie) z wagą 3300g i 57 cm długości, od 25.03.2005 jesteśmy w domu. Wcześniej nic nie pisałam bo leżałam w szpitalu przez 5 tygodni z powodu h-gestozy i małowodzia. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 dołączam do was :) 28.03.05, 17:42 w czwartek o 2 30 nad ranem urodziła się Joasia 3400, 55 cm i dostała 10 punktów, od wczoraj jestesmy w domu, ale nie byłam w stanie sie odezwać bo po poczatkowycm braku pokarmu miałam nawał połączony z wysoka gorączką, oczywiscie jestesmy oboje zestresowani nowym wyzwaniem i teraz mam pełno obaw czy sobie poradzę, co robic czego nie robić, co jest normalne a co nie Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: dołączam do was :) 28.03.05, 19:39 Damy radę ooo wreszcie mała się budzi i można ją wykąpać Buziaki Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: do Magdek2 29.03.05, 10:22 Magdek ja też się urodziłam 24 marca ... tyle że 20 lat temu no i też mam na imię Asia hihihihi a teraz sama czekam na swoje dzidzi tyle że w lipcu i na synka pozdrawiam Asia i dzidziusiek Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 do mama wojtusia2 28.03.05, 21:47 napisz co robisz, że twoja mała taka grzeczna ? ja dostaję powoli obłedu po potrafi ssac przez godzinę a potem i tak ssie raczki, jak dostanie butlę z mlekeim gotowym to zasypia i przez 4 godziny jest spokój, dzisiaj to samo, ściągnełam częściowo laktatorem żeby zobaczyc ile zje, potem jeszcze dorwała sie do mnie na około godzinę, a potem darła się w niebogłosy, po kapieli dostała butelkę, bo w szpitalu też ja dokarmiali, ale teraz mam mnóstwo pokarmu i nie wiem czemu jej to nie wystarcza moze ze mna cos nie tak ? i mam drugie pytanie odnośnie stawinia się w przychodni rejonowej, mają wyznaczyc połozna i pediatrę, nie wiem czy jest jakś dowolnośćw wyborze przychodni, czy to rzeczywiscie musi być rejon ? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: do mama wojtusia2 29.03.05, 10:56 Co do przychodni to zapisujesz gdzie chcesz. Położna niby ma przyjść, ale niestety to może potrwać... Najlepiej zapisz małą najszybciej jak to możliwe (mąż może przynieść dokumenty z ośrodka a potem odnieść wypełnione). A z cycusiem to może być tak, że mała zamiast jeść to śpi i zaraz jest głodna. Nie daj jej spać przy cycu (wiem, że to trudne, ale ją budź). Wojtek mi ciągle wisiał na cycu, więc wiem co to znaczy. Jak dostał mleczko z butelki to szybko wyssał (bo łatwo leci...) i było trochę spokoju. Mi moja pediatra powiedziała, żeby nie pozwalać WOjtkowi spać przy cycku, bo nie jadł i za mało tył. Daj sobie jeszcze chwilkę, bo wy obie musicie się jeszcze nauczyć karmienia z cycusia. No i nie poddawaj się! Ja z Wojtkiem spędziłam 3 dni przy cycu non-stop i ciągle go budziłam. Jak mała zasypia przy cycu to też jej zabieram, bo ciągle mam przed oczami koszmarek z WOjtkiem i nie chcę aby to się powtórzyło. Może np. nie dawaj małej cyca przez dwie godziny a jak w tym czasie będzie płakała to daj jej smoczka czy zrób cokolwiek, ale nie dawaj jeść. Po tych dwóch godzinach daj cycusia i pilnuj, żeby jadła a nie spała. To wszystko jej bardzo trudne, ale da się zrobić. A Ty i Twój pokarm jesteście na 100% w porządku Buziaki Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
kuki77 Pierwszy spacer 29.03.05, 18:30 witam Właśnie dzisiaj zaliczyliśmy pierwszy spacer ,mały zachwycony spał jak suseł jeszcze godzinę po powrocie.Po świątecznych wizytach trochę się rozpuścił i dzisiaj marudzi jak go odkładam, ale staram się być twarda(no w pewnych granicach ).Moje piersi nadal trochę szwankują, już tak bardzo nie bolą, ale dobrze też nie jest, nie mogę wygoić brodawek bo mój Misio je w nocy jak pirania i co w dzień się poprawi to w nocy się pogorszy.Pozdrawiam wszystkie mamy Aga i 2,5tygodniowy Michaś Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 My tez dolaczamy do MiM !!! 29.03.05, 21:09 Julka przyszla na swiat w Niedziele Wielkanocna 27marca o godz.11.04,wazyla 3755 i 50cm.wzrostu.Od wczoraj jestesmy juz w domku,mamy mnostwo pytan i watpliwosci,jestesmy jeszcze niezorganizowane,ja obolala(hemoroidy i ciecie),to dopiero trzeci dzien po porodzie wiec z siedzeniem tez troche problem.Mala jest slodka jak cukierek i jestesmy przeszczesliwi,ze jest juz z nami.Tyle chcialabym Wam jeszcze powiedziec,zapytac,lecz niestety nie moge juz dluzej siedziec na pupie. Mysle,ze wszystko wkrotce wroci do normy,to sie odezwe-Pozdrawiam Mamusie! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: My tez dolaczamy do MiM !!! 29.03.05, 22:24 Sama zostane na starym marcowym watku....pozdrawiam moje kolezanki- mamusie)))).Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: My tez dolaczamy do MiM !!! 29.03.05, 23:07 tak wlasnie myslalam sobie o tobie grochalcia - czy juz jestes szczesliwa mamusia czy jeszcze czekasz z niecierpliwoscia. juz wkrotce i ty bedziesz tulic w ramionacg malenstwo. cierpliwie czekaj i wypoczywaj ! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: My tez dolaczamy do MiM !!! 30.03.05, 10:54 Kasia, Ty to możesz chyba założyć wątek kwiecień Niech ten Szymuś lepiej szykuje się do wyjścia, bo tu tyle panienek na niego czeka Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Ania! 30.03.05, 10:51 a masz dmuchane koło do pływania dla dzieci? jak mnie nacieli przy Wojtku to na nim siedziałam i pomagało Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: Ania! 30.03.05, 18:27 Marzenko dzieki za porady,niestety nie mam kola,ale juz z dznia na dzien jest lepiej,tak samo z karmieniem,na poczatku bolalo,mala zle chwytala,ale juz ok. pozdrawiam,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Ania! 31.03.05, 09:58 Niestety mnie też bolały brodawki... te małe smoki mają sporo siły w tych swoich przyssawkach Marzena Odpowiedz Link Zgłoś