Dodaj do ulubionych

STYCZNIOWE POCIECHY 2005

    • echoo Po wizycie u ortopedy 21.06.05, 19:33
      Widzę, że temat teściowych jest niezwykle lubiany wink coś w tym jest smile)


      Byliśmy dziś u ortopedy. Najlepszego we Wrocławiu, przynajmniej takie rzeczy o
      nim słyszałam. Zbadał Julcie dokładnie i stwierdził, że wszystko u niej w
      porządku!!!! Tak się cieszę, kamień spadł mi z serca. Powiedział, że jest
      drobniutka, ale że to dobrze. Podzielił dzieci na te którym należy pomagać i te
      którym nie wolno przeszkadzać i Julcia jest wg niego w drugiej grupie. Spradził
      kręgosłup, powiedział, ze górny jego odcinek jest juz przygotowany do siedzenia
      ale dolny jeszcze nie. Pochwalił ja. że taka ruchliwa i sprawna. Powiedział, ze
      jeszcze troche i zebami za firanke zlapie i usiadzie smile)) Bardzo sympatyczny
      pan smile)) Oczywiscie pouczyl mnie o niepionizowaniu i niesadzaniu smile)

      Ale mam humorek smile))

      Pozdrawiam z radością(nawet wasze teściowe i swoja też...a co!)


      Julcia ma już...

      a jej starszy brat Sebanek...
      • madziara40 Re: Po wizycie u ortopedy 21.06.05, 22:44
        Echoo cieszę się że u Twojej Julci wszystko ok!!!!!!!! Nie mogło być inaczej.
        pozdrawiam!!!!!!!!
        • mamakasienki1 Re: Po wizycie u ortopedy 22.06.05, 09:18
          Hej
          Super Echoo, że u Twojej Julci wszystko ok.
          Cieszę się również, że temat teściowych już za nami.
          My niestety często trzymamy Kasię na kolanach w pozycji siedzącej - czym to
          może grozić?
          No i podnoszę jej oparcie w wózeczku bo wtedy jest spokojniejsza.
          Pozdrawiam
          • echoo Re: Po wizycie u ortopedy 22.06.05, 09:41
            Cieszę sie, ze sie cieszycie ze mna. Sadzanie obciaża kręgosłup, Julka na całe
            szczęście nie lubi być sadzana, narazie preferuje pozycje na brzuszku wie co
            dla niej dobre, jak stwierdził lekarz. No ale w wozku lekko tez podwyższam jej
            nieraz oparcie, niestety, chociaz absolutnie nie uznalabym tego za sadzanie bo
            kat jest jakies 150 stopni, wiec po prostu taki pochyl (ale sie tlumacze cosmile)
            ciężar ciała opiera się nadal na pleckach a nie na miednicy i stawach
            biodrowych wiec chyba jest ok.



            Pochwale sie jeszcze, mam nadzieje ze mam czym i dobrze to zrobilam...mam nowe
            suwaczki ze zdjeciami smile))

            Pozdrawiam
            • madziara40 :-) 22.06.05, 09:45
              Droga Ewo jesteś zdolna bestia!!!!
          • madziara40 Re: Po wizycie u ortopedy 22.06.05, 09:42
            My również często trzymamy Zuzię na kolanach w pozycji siedzącej - czy ktoś
            wie czym to może grozić?
            pozdrawiam
            • echoo Re: Po wizycie u ortopedy 22.06.05, 17:53
              Napewno sa to roznego rodzaju wady postawy, bole kregoslupa w pozniejszym
              czasie. Najlepsze dla naszych malenstw jest lezenie na brzuszku, pelzanie,
              raczkowanie, wszystko to co same sa w stanie osiagnac.

              Ze wstydem przyznaję, ze Sebastianek byl dzieckiem dosc szybko sadzanym. Gdy
              odkrylam, ze samodzielnie siedzi bez podparcia (mial wtedy dokladnie 5 miesiecy
              co do dnia)sadzalam go i tak spedzal duzo czasu. Nie lubial lezec na brzuchu
              wiec kiedy nie spal to albo go nosilam albo siedzial sad( teraz mam zal do
              siebie ze tak robilismy. Narazie nic mu nie jest, ale kto wie czy nie bedzie
              chcial byc sportowcem i moja glupota posrednio bedzie dla niego przeszkoda sad(
              Bylo minelo, teraz moge zadbac o Julci kregoslupik i tak zrobie napewno smile

              Ale sie nawymadrzalam smile)

              Pozdrawiam
              Ewa
            • puma501 STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.06.05, 18:07
              Witam.
              Dziś byliśmy na szczepieniu.Oliwka waży 8kg (ma5,5m-ca).Gorne dziąsełka
              rozpulchnione-niedługo będą ząbki. Przymierzamy się do kupna lekkiej spacerowki.
              Nad stanem tych małych kręgosłupkow, też się zastanawiam od dawna, bo nie dość
              że mała najchętniej wogole by nie leżała (tak więc spacery w gondolce są
              koszmarem)to od pierwszych dni spędza czas niemal wyłącznie na rękach w pozycji
              pionowej (to zasługa teściowej, ktora przez pierwszy miesiąc opuszczała nasze
              mieszkanie tylko na noc(!!!),i twierdziła że musi się małej kilkakrotnie(!!!)
              odbić-więc od karmienia do karmienia była noszona.Możecie sobie wyobrazić,że
              teraz z tym noszeniem mamy przechlapane.
              Pozdrawiam.
              • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.06.05, 19:41
                Hej dziewczyny
                Gratulacje Echoo, że masz nowe suwaczki, ja się sporo namęczyłam nad swoim to
                nic nie będę wymyślać.
                Poza tym od dzisiaj uważamy na kręgosłupek małej i jak się tylko da to
                kładziemy ją na brzuszku albo na pleckach i tak zabawiamy dopóki możemy.
                Puma jak rozpoznajesz te dziąsełka rozpulchnione? Bo ja myślałam, że Kasia ma
                już rozpulchnione i to trwa tak około miesiąca i nic z tego nie wynika. Czasami
                budzi się z płaczem to wtedy smaruję jej dziąsełka bobodentem albo calgelem i
                nosimy ją na zmianę na rękach dopóki się nie uspokoi.
                Co do noszenia przez babcie to mamy pdobne doświadczenia. Obie babcie jak tylko
                dopadną do małej to noszą ją na okrąło i wymyślają różne powody żeby jej tylko
                nie odkładać.
                Kończę bo mąż ze spaceru z małą wraca
                Pozdrawiam
                • jbolin Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.06.05, 22:57
                  witam
                  ja też ostatnio byłam z moją ulą u ortopedy i wszystko jest w najlepszym
                  porządku. dostałam garść porad jak nosić na biodrze, żeby nie próbować stawiać
                  na nóżkach itp. i zgłosić się jak mała będzie samodzielnie chodziła żeby ocenić
                  sposób chodzenia, stawiania nóg.
                  z sadzaniem to jest chyba tak, że jeśli dziecko przy próbie siedzenia przewraca
                  się do przodu i na boki to nie wolno sadzać i podpierać np. poduszkami. myślę,
                  że najważniesze jest żeby dziecko nie siedziało szczególnie bez oparcia pleców
                  przez dłuższy czas ale jeżeli jest w wózku w pozycji półsiedzącej to wydaje mi
                  się, że nic nie powinno się stać. w każdym razie moja ula jeździ już w takiej
                  pozycji i wszystko sobie ogląda.
                  w przyszłym tygodniu idziemy z ulą na kolejne szczepienie. już się boję i
                  strasznie przeżywam. mam tylko nadzieję, że szczepienie dojdzie mimo wszystko
                  do skutku i ula nie zarazi się katarem od taty.
                  ula próbowała brokuły i bardzo je nie smakowały. generalnie nic jej za
                  specjalnie nie smakuje, oprócz cycusia, nawet woda. poprostu zaciska usta i
                  koniec. chyba muszę jeszcze poczekać kilka dni z kulinarnymi nowościami.

                  pozdrawiam
              • keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.06.05, 10:58
                Witajcie Kobietki
                Jestem jak Wy mamą styczniowego bobasa. Mój synek urodził się 22 stycznia
                jeden dzień przed terminem ale zato w 11 rocznicę rozpoczęcia naszego NIE WIEM
                JAK TO NAZWAĆ związku. Ważył 3660 i 60cm długi. Od dawna was śledzę ale nie
                miałam jakoś czasu aby napisać coś o sobie. Mam nadzieję że tareaz się to
                zmieni i przynajbliższej okazji napisze coś więcej o sobie i o moim ślicznym
                synku Piotrusiu. Pozdrawiam Was i Wasze śliczne pociechy
                • oreiro.mama.martynki Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.06.05, 15:48
                  Witajcie styczniówki - jeśli możecie zagłosujcie na moją Maję z 4 stycznia i
                  Jej siostrę:

                  www.ufoto.pl/index.php?m=konkurs&sub=foto&foto_id=574
                • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.06.05, 15:53
                  Cześć dziewczyny!!!!!
                  Pozdrawiam gorąco keitii1!!!!!!!!!!! Mam nadzieję, że będziesz równie często z
                  nami rozmawiała, co zaglądała!!!!!!!

                  Od wczoraj mam doła byłam na kontrolnej wizycie i znowu załamka!!! Zuzia bardzo
                  mało przybrała przez trzy tygodnie tylko 200 gram!!!!!!!!! I morfologia jest
                  słaba – prawie nic się nie zmieniło prze miesiąc!!!!!!!! A ona ma taki apetyt,
                  że aż serce się cieszy jak widzę ile potrafi zjeść?!!!!!!! Zuzia waży 6500 a tu
                  niedługo 6 miesięcy (2lipca)!!! Mam jej podawać żelazo i witaminy prze 6
                  tygodni a później kontrola.
                  Ile ważą Wasze maluch na obecna chwilę? I jaką miały wagę urodzeniową ( za dużo
                  czasu by upłynęło na czytaniu wszystkiego od początku).
                  Pozdrawiam
                  • joa8 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.06.05, 16:36
                    madziara,
                    nie przejmuj się tak bardzo, jak je, jest zadowolona i pogodna, to widać tak
                    teraz ma. Moja szwagierka ma 10-miesięcznego synka, który je jak mały odkurzacz
                    a waży 7300, zrobili mu wszystkie możliwe badania i wszytsko jest dobrze. Taka
                    jego uroda.
                    Mój Antoś też jest drobny, waży 7100, jak się urodził 3700, jest na 25 centylu.
                  • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.06.05, 18:29
                    madziara wazne, ze przybrala, duzo sie rusza i spala kalorie. Julcia urodzila
                    sie z wago 3900, dzis konczy 5 mcy i wazy ok 6700, napewno nie wiecej, a
                    przybiera 400 g na miesiac juz od 3 miesiecy, na poczatku lepiej przybierala,
                    teraz tak byle jak, ale nasza pediatra nie widzi w tym nic niepokojacego.

                    Dzis ide na aerobik, nie wiem czy to dobry pomysl, ale zaryzykuje smile
                    • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.06.05, 22:10
                      Hej dziewczyny
                      Na początek witam nowe mamusie i cieszę się, że nasz wątek tak się rozrasta.
                      Madziara nie przejmuj się tak - wiem łatwo mi powiedzieć - ale mam nadzieję, że
                      będzie w porządku. Może Ty byłaś szczupłym i drobnym dzieckiem w dzieciństwie,
                      albo Twój mąż i mała ma to po was? Warto przeanalizować coś takiego.
                      Moja Kasia to chyba olbrzym przy waszych bo urodziła się z waga 3050 gram i dł
                      55 cm, a teraz pewnie do 9 kg dobija jak nie przekroczyła. To ma swoje wady i
                      zalety, z jednej strony jest ślicznym pulchniutkim bobaskiem, a z drugiej
                      ciężka jest jak nie wiem co, no i nie wiem czy to dobrze, że taki z niej
                      pulpecik.
                      Ale karmię ją piersią i narazie nie wnikam w jej wagę i gabaryty.
                      Madziara będziemy trzymać kciuki za Zuzię i za ciebie żebyś się nie zamartwiała.
                      Echoo mam nadzieję, że aerobik był udany. Ja już od dawna myślę o jakichś
                      zajęciach ruchowych ale jak do tej pory to tylko myślę i dużo mówię ale nic w
                      tym kierunku nie robię. Oj tam i tak chuda jestem jak nie wiem co i jeszcze 10
                      cm w pupie mi ubyło nie wiem nawet kiedy.
                      Jbolin ja też przed każdym szczepieniem cała się trzęsę z nerwów bardziej niż
                      przed egzaminem na studiach.
                      Ketii fajnie, że do nas dołączyłaś zapraszamy do nas na pogawędki częściej.
                      Dobra dziewczyny kończę na dzisiaj bo jutro o 03:00 pobudka i wyjeżdżamy do
                      moich rodziców a tam nie mam internetu więc do poniedziałku.
                      Będę za wami tęsknić i za pogawędkami przez internet.
                      Pozdrawiam cieplutko
    • joannanb Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.06.05, 13:19
      Witajcie dziewczyny.Mam na imię Aśka i jestem mamą bliźniaków Zosi i Oskara
      oraz Oli (5 lat).Maluszki urodziły się 20/01/05 w 37 tc z wagą 2750g i
      2920.Waga z wczoraj to 6660 Zocha i 7420 Oskar.Nie przejmowałabym się zbytnio
      wagą póki dziecko jest pogodne i zachowuje się normalnie.Moja córka czasem w
      ciągu 2 tyg przybiera tylko 40g!Czasem pusty pęcherz i żołądek lub zrobiona
      niedawno kupa dają różnicę kilkuset gramów.Nie zamierzam robić małej badań krwi
      skoro całymi dniami jest uśmiechnięta,po co narażać ją na stres.
      Tak już widocznie ma,że jest niejadkiem, je tylko 5 razy na dobę a synek co 2,5
      godz z zegarkiem w ręku z 5-cio godzinną przerwą nocną(karmie piersią).Wydaje
      mi się, że lekarze w Polsce są albo nadgorliwi albo totalnie olewają
      pacjentów,rzadko myślą o dziecku nie mając przed oczami tabel i siatek
      centylowych.Kierują często na niepotrzebne badania i sprawiają wrażenie jakby
      za wszelką cenę chcieli wynaleźć chorobę i nie liczą się z intuicją matek.Każde
      dziecko jest przecież inne.Po doświadczeniach ze starszą córką, którą lekarze
      tak zrazili do siebie, że po zwykłym badaniu stetoskopem jako 4-latka w nocy
      sikała do łóżka zdaje się na mój zdrowy rozsądek.
      Jestem ciekawa jak to jest z waszymi dziećmi, jak często jedzą,co poza
      mleczkiem im smakuje i co już potrafią?Pozdrawiam Was i Wasze maluchy.
      • madziara40 dzięki za otuchę!!!!!!! 24.06.05, 17:43
        Witam nową mamusie i jej całą gromatkę!!!!!!!!!

        Dziękuję za otuchę!!!!!!!!! Po kilku dniach stwierdziłam,że macie rację!!!
        Szlak mnie trafia, że lekarze tak bezmyślnie straszą diagnozami. Co do wagi to
        stwierdzam po rozmowach z rodzina, (że ja jako dziecko byłam bardzo chuda)
        Tylko ta niedokrwistość?!!!! Z drugiej strony Zuza jest tak pogodnym,
        energicznym dzieciakiem, że na zdrowy rozsadek gdyby było coś nie tak to
        przecież bym zauważyła. Apetyty ma jak zdrowy smok jak by mogła to wzięłaby
        kiełbasę,schabowego i jadłaby do upadłego!!!!!!!!
        Pozdrawiam
        Ps. Echoo jak tam zakwasy? Ja po pierwszym dniu nie wiedziałam jak część ciała
        mnie nie boli!!!
    • echoo i po weekendzie 26.06.05, 22:09
      Hej dziewczyny!!! Co tak cicho? My wybralismy sie calkiem spontanicznie do
      tesciow. Bylo w miare fajnie. Szczegolnie Seba byl szczesliwy, dla niego zniose
      z usmiechem naprawde wiele smile

      U nas troche nowosci. Julcia zmienila gadanie. Mowi ciagi roznych sylab, do tej
      pory cos tam gruchala i mowila blablablabla. A teraz mowi: tiatiatiatia ku
      uciesze taty, mamamamamamamama ku mojej uciesze no i babababababababababa ku
      uciesze wiadomo kogo wink

      Julcia nie wiem co kombinuje ale cos napewno. lezy sobie na brzuszku i jakby
      walczy z grawitacja, podnosi tulow i opuszcza, tak tylko troszeczke odrywa od
      podloza. Ma tak juz od ponad tygodnia, moze niedlugo podniesie sie do raczkow,
      tak sobie marze...smile

      A tesciowa pokazala mi co umie moje dziecko. Bawila mala, weszlam do pokoju
      patrze a ona trzyma ja posadzona na kolanach. Zdenerwowalam sie, bo co, ja sie
      mecze, zeby mala byla zdrowa i nie pokazuje jej tej pozycji a ona sobie tak po
      prostu ja posadzila?, no i zwrocilam jej uwage, ze mala jeszcze nie umie siadac
      wiec jej nie sadzamy. Na co ona: jak to nie umie i bach mala na podloge. Patrze
      a ona sobie siedzi i podpiera sie lapkami. Szok. A ile musialam sie natlumaczyc
      mezowi ze siedzenie to nie to samo co siadanie i ze dalej nie wolno nam jej
      sadzac, z reszta lekarz mowil po obejrzeniu kregoslupa, ze ona jeszcze
      niegotowa na siedzenie (to bylo we wtorek).

      Dobra ide sie wykapac w koncu we wlasnej wannie smile

      Pozdrawiam
      • madziara40 :-)........ 26.06.05, 22:54
        Witajcie!!!!
        Echoo ale Twoja Julka jest silna!!!!!!!!!
        Moja mała walczy jak tylko może aby ułatwić sobie siadanie. Jest strasznym
        uparciuchem!!!!
        pozdrawiam!!!
        • echoo Re: :-)........ 27.06.05, 07:50
          Chodzi o to, ze Julcia nic nie kombinuje. Tesciowa ja po prostu posadzila i ona
          sobie siedziala dopuki nie chciala pomachac raczkami na ktorych sie opierala.
          Gdyby sama siadla to byloby co innego.
      • creolka Re: i po weekendzie 26.06.05, 23:00
        hej dziewczyny!mnie lekarka powiedziała ze jezeli dziecko ma chec siedziec to
        mozna mu troszke pozwolic i trzymac w pozycji siedzzacej na kolanachsmiletylko
        podpieraC kregosłup.moj adasiek ma juz dwa zabki nie zauwazyłam zeby wczesniej
        mial rozpulchnione dziasła za to bardzo sie slinil i non stop łapki w buzcesmile
        kupiłam mu krzesełkko do karmienia baby ono bardzo fajne i takie optymistyczne
        kolorkismilepozdrawiam
        • echoo Re: i po weekendzie 27.06.05, 13:41
          Mi pan doktor powiedzial niecaly tydzien temu ze Julcia jeszcze nie powinna
          siedziec, naprawde dokladnie ja ogladal, wiec moze pani dr mowila konkretnie o
          twoim dziecku, moze maly jest silniejszy. Gratuluje zabkow smile)

          Zaczelismy zupkowanie. Powiedzcie, jak wasze dzieci z karmieniem lyzeczka,
          szybko sie nauczyly? Julcia jakos pluje, chociaz juz tak bardzo sie nie krzywi.
          A w sobote to nawet myslalam ze zacznie sensownie jesc, bo przelykala. W
          niedziele jej nie dalam, a dzis znowu pluje. Mam nadzieje, ze nie przetrzyma
          mnie z łyzeczka jak jej braciszek do 10 miesiaca...
          • mega3 Re: i po weekendzie 27.06.05, 14:46
            Mój Kubuś na początku je nawet ładnie, jak widzi zbliżające się do niego
            łyżeczkę to otwiera buzię, ale po dłuższym czasie chyba zaczyna się nudzić,
            próbuje mi wyrwać łyżeczkę i pluje. Podaje mu łyżeczką na razie tylko zupki,
            warzywa i owoce. Na kaszkę będę musiała trochę poczekać bo to jego jedzenie
            może trwać długo a kaszka będzie już zimna i nie pewnie nie zje tyle samo co
            butelką.
            • madziara40 do Echoo 27.06.05, 15:23
              Witaj!!!!!!!!
              Ja zrozumiałam,że Julka jednak siedziała o swoich siłach. Sory źle to
              zinterpretowałam!!!
              Zuzia je w miarę ładnie nie pluje chyba, że trwa to zbyt długo lub po prostu
              nie jest głodna.
              Pozdrawiam
              • puma501 STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.06.05, 17:16
                Mamokasienki1- co do rozpulchnionych dziąsełek, to lekarka na szczepieniu w
                środę tak stwierdziła i faktycznie są jakieś takie "grubsze".W każdym razie
                jeszcze do tej pory nic się tam nie przebiło. Ale jak Oliwce ponad miesiąc temu
                wychodziły dolne jedynki, to też nic nie zauważyłam, no poza ślinieniem, ktore
                cię zaczęło już ze 2-3 m-ce wcześniej.
                Z jedzeniem problemow nie mamy,ale nadal poza piersią dostaje tylko poł słoiczka
                dziennie. Jeszcze się nie zdażyło ,żeby jej coś nie smakowało. W lipcu zaczniemy
                kupować zupki z mięskiem.Z kaszkami, z powodu b.dobrego przyrostu na wadze,
                nadal się wstrzymujemy (lekarka potwierdziła moją teorię).
                Acha, no i odstawiliśmy wreszcie debridat, ktory mała przyjmowała od 3 tyg. życia.
                Za miesiąc mamy ostatnie usg bioderek, niby już wszystko ok, ale od marca
                mieliśmy zalecone pieluchowanie-bardzo tego pilnowałam ,mimo iż sama nie wiem
                czy to faktycznie coś daje. Nadal nosi flanelową pieluchę na pampersa-odpuszczam
                tylko w upały.
                Pozdrawiam.
                • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.06.05, 20:40
                  Hej dziewczyny
                  Witam nowe mamuśki.
                  W końcu jestem, wróciliśmy i było fajnie. Poczułam się jak na wakacjach tylko
                  bardzo krótkich. I nawet z tesciową wyjazd był udany.
                  Byliśmy u moich rodziców na działce i jadłam truskawki - na szczęście Kasia nie
                  ma uczulenia. Pomimo tego, że nie przepadam za truskawkami nie mogłam się
                  powstrzymać na widok takich pięknych truskawek na krzaczkach.
                  I muszę wam się pochwalić wczoraj moja Kasia sama usiadła w wózeczku.
                  Zwyczajnie podtrzymała się i usiadła, myślałam, że będę przez całe miasto
                  biegła i krzyczała jaka wspaniała jest moja córcia no i nie mogłam się doczekać
                  aż wam o tym napiszę.
                  Poza tym zębów nadal brak. No ale Kasia przygląda się z takim zapałem wszystkim
                  jedzącym, i bardzo chce uczestniczyć w naszych posiłkach. Boję się tylko jak
                  zareaguje na łyżeczkę, bo do tej pory na łyżeczce podajemy jej witaminkę D3 i
                  Kasia bardzo jej nie lubi nawet mieszanej z mleczkiem, więc boję się co będzie
                  z jedzonkiem.
                  Narazie kończę
                  Pozdrawiam
                  • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.06.05, 20:51
                    Ale super!!!! Gratulacje dla malenkiej Kasi smile))

                    A mi wlasnie sie udalo uspac tego malego potwora, ktory spal dzis dwa razy po
                    15 minut (liczac spanie na spacerku). Czemu moje dzieci to takie niespiochy??
                    Moze po mnie. Mama zawsze mowila ze bylam nadpobudliwa, ze wolalaby jeszcze raz
                    wychowywac moje siostry blizniaczki naraz anzeli mnie, a juz najbardziej to by
                    chciala moja najmlodsza siostre - to ponoc byl aniolek. A ja?? Mnie nikt nie
                    chcial zabawiac sad(( Mama byla nawet ze mna u pediatry po jakies leki
                    uspakajajace, pani dr tylko sie na nia zdenerwowala i kazala samej cos wziac he
                    he. A jakimi wy bylyscie dziecmi? Ja dalam wszystkim w kosc. Przynajmniej mnie
                    pamietaja, nawet ci z dalszej rodziny smile
                    • creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.06.05, 21:57
                      hej dziewczyny!gratuluje małej kasismileteraz nie beda sie jej pocic plecki od
                      ciaglego lezeniasmilewyjezdzacie gdzies z maluchami na wakacje?ja chciałabym
                      leciec na gran canarie,w zeszłym roku wakacji nie było bo adas w brzuszku.teraz
                      mamy troche funduszy i zastanawiamy sie czy nie leciec.moj maz chce zebysmy
                      wybrali sie sami i pobalowali.ale ja nie potrafie wyobrazic sobie tygodnia bez
                      adaska.teraz jestesmy nierozłączni kocham te poranki gdy otwiera OCZKA I
                      USMIECHA SIE DO MNIE,gdy zasypia i trzyma mnie za paluszek.
                      je lyzeczka bardzo ładnie,w niedziele zjadł cały słoik 190g!taki łakomczuch
                      trzesie sie gdy widzi óyzeczkesmilepozdrawiam
                      • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.06.05, 07:12
                        WIELKIE GRATULACJE DLA KASI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.06.05, 12:47
                          Hej dziewczyny
                          Kasia właśnie usnęła, a jak się obudzi to odziemy na spacerek.
                          Tak się cieszę, że już wróciliśmy - nie ma jak w domu.
                          Echoo nie wiem do końca jakim byłam dzieckiem, ale wszyscy opowiadają, że
                          bardzo grzecznym i spokojnym - taki aniołek - Kasia ma to chyba po mnie.
                          A pierwsze zęby wyrosły mi jak miałam 12 miesięcy.
                          Creolka fajnie, że możecie pozwolić sobie na taki wypad, my ciągle oszczędzamy
                          i nasze wyjazdy ograniczją się wyłącznie do odwiedzania rodziny i znajomych.
                          Zawsze mamy jakieś wydatki dodatkowe. Wprawdzie mamy trochę pieniędzy na
                          koncie, ale odkaładamy bo chcemy zamienić mieszkanie na większe. Teraz mamy dwa
                          małe pokoiki, a ja chciałabym takie conajmniej 3 pokoje takie trochę większe.
                          Nie wyobrażam sobie też zostawienia małej chociaż na jeden dzień. Zresztą ja po
                          dwóch godzinach nieobecności pędzę do niej jak szalona.
                          Choć wiem, że małej z babcią jedną czy drugą nic nie może się stać to i tak
                          wolę sama się Kasią zajmować.
                          Teraz zaczynam już szukanie krzesełka do karmienia dla małej.
                          Pozdrawiam cieplutko
                          • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.06.05, 14:22
                            Hej

                            tak sie ciesze, Julcia zaczyna sie obracac przez lewy bok, do tej pory robila
                            to tylko i wylacznie przez prawy. Pediatra kazala czekac i obserwowac, wiec
                            czekalam, chociaz bardzo sie o to martwilam. Nie robi tego jeszcze tak sprawnie
                            jak przez prawy bok ale to nic, jesli zaczela to znaczy ze sie wycwiczy i
                            bedzie dobrze.
                            Właśnie przed chwila dzwonila do mnie siostra, spuscilam Julke na chwile z oczu
                            i dobrala sie do talerzyka z pestkami po czeresniach. Co za glupia baba ze
                            mnie, ze to tam zostawilam. Ehhh. Taka piekna niebieska narzutka. I takie ladne
                            body sad
                            Bylam dzisiaj w zlobku obadac grunt. Cale szczescie przyjmuja dopiero roczne
                            dzieci, wiec dylemat mam z glowy : zlobek czy niania. Po prostu bedzie niania.
                            Czy wasze dzieci tez tak wam maltretuja piersi. Julcia macha nogami, rekami,
                            probuje sie rozgladac, czesto wklada palce do buzi (rak lub nog) a to wszystko
                            podczas karmienia. To jakis horror chyba. Juz mam poranione brodawki sad
                            Ide po Sebe do przedszkola. To ostatni tydzien i bede miala dwoje przez caly
                            dzien. Boje sie myslec co to bedzie smile) W piatek jedziemy na tydzien na
                            lubelszczyzne do moich rodzicow.
                            • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.06.05, 15:58
                              Hej
                              Gratulacje dla Julci.
                              Z tym rozglądaniem i kręceniem przy karmieniu u nas jest bardzo podobnie. Kasia
                              lubi bawić się moimi włosami, łańcuszkami i wszystkim co znajdzie, a przy tym
                              wkłada paluszki do buzi, narazie mnie to bawi, ale Kasia nie ma jeszcze ząbków
                              choć czasami jak ściśnie pierś dziąsełkami to prawie jakby ząbki miała. A
                              najchętniej ściska wtedy kiedy się rozgląda. Tak łatwo się rozprasza przy
                              karmieniu, że nie wiem gdzie mam się z nią chować od dźwięków i hałasu.
                              Echoo mamy rodziców w tym samym regionie. Moi mieszkają w Zamościu i byliśmy
                              tam w ostatni weekend.
                              • creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.06.05, 22:29
                                hej dziewczyny!nasz wyjazd to ma byc odkładana podróz poslubna(w zeszłe wakacje
                                wzielismy slub)
                                mamakasi->ja kupiłam adaskowi krzesełko baby ono kosztuje okolo 350 zł ale
                                mysle ze sie opłaca je wydac.ma regulowana wysokosc, kolka(super wygodne
                                wzedzie ciagne małego za soba) dwa blaty nakładane na siebie i mozliwosc
                                ustawienia do popzycji polezaczej czyli dziecko nie musi siedziec.poza tym jest
                                dobrze wykonane i ładne kolorystycznie.
                                jak długo zamierzacie przebywać z dzidziami w domku?ja przed urodzeniem adaska
                                studiowałam, teraz został mi jeszcze jeden kierunek do ukonczenia(pedagogika -
                                podobno dzieci pedagogów są najgorzej wychowane hihi)pozdrawiam!
                                • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.06.05, 23:05
                                  hej
                                  Creolka ja z Kasią zamierzam zostać do końca urlopu wychowawczego czyli przez
                                  jakieś dwa lata jeszcze chyba że w międzyczasie znajdę lepszą pracę albo będę
                                  musiała wrócić do starej. Narazie jest tak, że dostaję pieniążki z Urzędu
                                  Miasta i nie muszę się o nic martwić bo mąż jeszcze zarabia na nas.
                                  Planuję jakieś studia od października żeby tak nie siedzieć w domu, albo
                                  podyplomowe, albo zaoczne - jeszcze nie wiem.
                                  A o tym, że dzieci pedagogów są najgorzej wychowane to nie słyszałam ale my nie
                                  skończyliśmy pedagogiki, a zostało nam pół roku do końca, ale znalazłam pracę i
                                  nie miałam czasu, a później zaszłam w ciążę i tak wyszło że nie skończyłam.
                                  Kończę bo mamy gości a ja przed kompem czas spędzam.
                                  • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.06.05, 15:30
                                    Dobrze macie, ja już od 3tygodni jestem w pracy. Bardzo tęsknie za Kubusiem, no
                                    ale cóż nie stać by nas było gdybym została na wychowawczym. Dobrze, że mam
                                    takiego kochanego tatę, który z nim zostaje.
                                    • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.06.05, 19:13
                                      Witam wszystkie mamy!!!!
                                      Co do wiercenia się przy karmieniu to chyba standardem będzie wiercenie,
                                      rozpraszanie byle, jakim drobiazgiem, łapanie i szarpanie piersi czasami
                                      kłótnia o to, kto będzie trzymał butelkę Zuzia czy mama? Wszystko jest Ok, bo i
                                      wasze skarby tak samo reagują!!

                                      Natrafiłam dzisiaj na super promocje soków, deserków i obiadków z hippo. Cenowa
                                      rewolucja!
                                      Czy podajecie jakieś witaminy swoim pociechą?
                                      • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.06.05, 09:57
                                        Witam
                                        Co do witamin, ja podaje małemu codziennie po 1 kropli wit.D3, pediatra
                                        powiedziała, że niestety mieszkam w mieście(Łódź)i jest to konieczne nawet w
                                        słoneczne dni, chyba że wyjedziemy gdzieś poza miasto.
                                        • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.06.05, 10:33
                                          Witam

                                          Ja podaje 2 (czy to nie za duzo?) krople d3. Ciekawa jestem dlaczego w upalne
                                          dni w miescie nie podawac? Mi nic takiego lekarz nie mowila i tak mnie to
                                          zastanowilo.

                                          Planuje zmienic przychodnie, bo z tej jestem niezadowolona. To juz drugi raz w
                                          tym roku smile Jestem marudna co? Ale mam dosc braku zaufania do lekarza. Chce
                                          takiego lekarza, ktory jak przypisze dziecku lekarstwo to nie bede zastanawiala
                                          sie czy dac czy nie. Mam namiary na dobra pediatre. Moze tym razem bedzie spoko.

                                          Czy ktoras z was jest po zabiegu udrożniania kanalików łzowych ? my mamy to
                                          przed soba. Coraz bardziej sie denerwuje. Ciagle licze, ze do sierpnia jej sie
                                          kanalik sam udrozni...sad

                                          Jutro wyjezdzamy, tak sie ciesze smile)))

                                          I zapraszam do obejrzenia naszych nowych fotek ----> N a s z a l b u m i k smile)
                                          • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.06.05, 12:31
                                            Hej dziewczyny!!!
                                            Echoo zdjęcia są super a szczególnie podobało mi się to ze stopa w buzi !!!!!!!
                                            z łyżką – widać, że dziecko potrafi jeść!!!!!!!! No i oczywiście zdjęcia Seby –
                                            jaki to przystojny kawaler!!!!
                                            Co do kropelek witaminy D3. nasza pani doktor powiedziała abym małej podawała 2
                                            krople w chłodniejsze dni 1- w upał bez względu na miejsce naszego pobytu.
                                            Czy już jesteście spakowani? Życzę miłego wypoczynku i szczęśliwej
                                            podróży!!!!!!!!!!!
                                            Trochę Wam zazdroszczę tego wyjazdu bo my dopiero wyjeżdżamy 18 lipca (kiedy to
                                            będzie?).
                                            Pozdrawiam Wszystkie dziewczyny i ich pociechy.

                                            ps. Tak właśnie wygląda moja nauka ...ha ha,.....!!!!!!!!!!!!!
                                            • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.06.05, 14:48
                                              Hej dziewczyny
                                              Echoo fajny albumik i super zdjęcia - widać, że Julcia umie już jeść łyżeczką,
                                              no i Sebastianek - fajny kawaler z niego. Fajnie mieć dwoje maluchów.
                                              U nas wit D3 podaję po 2 kropelki bez względu na pogodę bo pani doktor
                                              powiedziała, że Kasia jest grubiutka i lepiej podawać więcej witaminki niż
                                              później miałaby mieć jakąś krzywicę, albo coś. Ona faktycznie szczupła nie jest
                                              no i już powoli siadać zaczyna więc lepiej zadbać o jej kości i kręgosłupek.
                                              Poza tym na weekend siedzimy w domu.
                                              Ostatnio jak byliśmy u moich rodziców, w mieszkaniu został brat mojego męża i
                                              zrobił nam taki chlew z mieszkania, że nie wiem co mam mu teraz powiedzieć. Nie
                                              dość, że toleruję to, że pomieszkuje z nami zmywam po nim, piorę mu i czasami
                                              sprzątam. To teraz miarka się przebrała zrobił sobie pod naszą nieobecność
                                              imprezę , potłukli szklanki, powkładał brudne naczynia do suszarki, grzebali
                                              nam po szafkach i najgorsze - palili papierosy (my nie palimy i nie pozwalamy
                                              nikomu palić w mieszkaniu), co później było czuć w całym mieszkaniu. Do tej
                                              pory nie miałam okazji mu nic powiedzieć bo pojechał do domu, a teraz obmyślam
                                              co mu powiem. Nawet mój mąż mówi, że mam rację. Rany jestem taka wściekła, bo
                                              codziennie odkrywam coś nowego, a to plamę na meblach, a to porysowaną lodówkę.
                                              Trafia mnie na samą myśl o tym wszystkim.
                                              Ponarzekałam sobie i już mi trochę lepiej, ale muszę mu to w końcu wygarnąć, bo
                                              nie wytrzymam.
                                              Echoo życzę udanego wyjazdu i pobytu.
                                              Madziara a tobie powodzenia w nauce i na egzaminach.
                                              Mega nie wiem o co chodzi z tym podawaniem wit D3 w mieście i poza nim. Moim
                                              zdaniem wit D3 działa tak samo gdziekolwiek byście nie byli no i słońce też
                                              jedno.
                                              Pozdrawiam
                                              • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.06.05, 15:20
                                                Ja też się trochę zdziwiłam jak pediatra tak powiedziała, może to chodzi o smog
                                                w powietrzu i zanieczyszczenia, sama nie wiem, ale stosuję się do jej zaleceń.
                                                Życzę miłego weekendu i udanych wyjazdów.
                                                Pozdrawiam
                                                • joannanb Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.06.05, 18:12
                                                  W Anglii dzieciom wogóle nie podaje się wit D3, ale zalecają dzieciom karmionym
                                                  piersią podawanie witamin od 6 mies życia (A,C,DiE).Co do znęcania się nad
                                                  piersią w trakcie karmienia to owszem również wiem coś o tym.Chyba taki
                                                  wiek.Ostatnio widziałam na eBay-u specjalne korale do karmienia
                                                  piersią.Skupiają uwagę dziecka, które się już nie rozgląda na boki.My niestety
                                                  wakacje mamy już za sobąsad.Byliśmy w maju całą piątką w Tunezji było super!
                                                  Udanych wakacjii.Pozdrawienia
                                                  • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.06.05, 18:19
                                                    he he "...całą piątką..." - P O D Z I W I A M smile))))
                                                  • puma501 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.07.05, 17:35
                                                    echoo-my mieliśmy udrażnianie kanalikow w marcu, i cieszę się,że dłużej nie
                                                    zwlekaliśmy,brr... . U nas w szpitalu robią tylko w narkozie, więc
                                                    zdecydowaliśmy się na prywatną wizytę u lekarki, ktra od prawie 30 lat zajmuje
                                                    się niemal wyłącznie tym. Okazało się, ze nie było szans, żeby się sam
                                                    odblokował ( był fizjologicznie jakoś dziwnie ukształtowany ), lekarka po
                                                    wszystkim powiedziała,że to drugi taki trudny przypadek w jej karierze.
                                                    ps. super zdjęcia: na drugim Julka wygląda jak bliźniacza siostra mojej
                                                    Oliweczki, tyle że Oliwka ma niebieskie oczka.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.07.05, 19:28
                                                    Witam!!!
                                                    Taką piękna pogoda a my siedzimy w domku (przynajmniej jeszcze dwa dni), bo
                                                    Zuzia ma infekcje gardła i gorączkę.
                                                    Jutro moja księżniczka kończy 6 miesięcy a za kilka dni Wasze pociech wkroczą w
                                                    ten magiczny próg!!!!!!! Czas biegnie tak szybko,że niedługo bedziemy dmuchać
                                                    tą bardzo szczególną dla naszych skarbów świeczkę!!!!!!!
                                                    Mamo Kasi - nie dziękuję oby nie zapeszyć!!!!!!!
                                                    pozdrawiam
                                                  • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.07.05, 20:23
                                                    Hej dziewczyny
                                                    Ostatnio Kasia daje nam nieźle w kość. Pewnie ząbki jej rosną, bo jest bardzo
                                                    niespokojna i marudna. Czasami myślę, że już nie dam rady, ale wtedy Kasia tak
                                                    pięknie się uśmiecha, że wracają mi wszystkie siły i oddałabym wszystko temu
                                                    mojemu szczęściu.
                                                    Dziewczyny katastrofa znowu schudłam ważę już o 10 kg mniej niż przed ciążą i
                                                    nie zapowiada się żebym miała przestać chudnąć. Mój mąż mówi, że skóra na mie
                                                    wisi, a ja nie wiem co z tym zrobić. Pochłaniam takie ilości pokarmów co słoń,
                                                    nie ćwiczę i nie uprawiam żadnych sportów i nic.
                                                    Madziara fajnie, że Zuzia już pół roczku kończy, Kasia dopiero za 2 i pół
                                                    tygodnia, ale chyba zrobimy jej półroczne urodziny z tortem i prezentami.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.07.05, 20:49
                                                    no i ja jeszcze skrobne pare slow przed wyjazdem (to juz za jakas godzinke smile))

                                                    mamokasienki: troche ci zazdroszcze tego chudniecia. Przy Sebie tez tak mialam.
                                                    Az wazylam 50 kg przy 178 i bardzo zle sie czulam. Tez jadlam duzo, ale synek
                                                    chyba jeszcze wiecej, byl bardzo duzy na moim mleku, troche kosztem mojego
                                                    zdrowia niestety. Moze zacznij malej wprowadzac zupki i inne. Ona nie ucierpi
                                                    na tym a ty moze troche sie podreperujesz. U mnie to niewiele wtedy dalo, bo
                                                    Seba niechetnie jadl takie wynalazki i dopiero kiedy odstawilam go od piersi
                                                    (1,5 roku prawie) odzyskalam kobiecy wyglad. Teraz niestety/stety takie
                                                    odchudzanie mi nie grozi. Jula nie je tak jak Seba i wyglada jak on gdy mial 2
                                                    miesiace. No i moja waga ani drgnie, a czasem nawet osmiela sie wychylic w
                                                    nieporzadanym kierunku sad Tak zle i tak niedobrze.

                                                    A my zaraz jedziemy. O ile uda mi sie w koncu spakowac (czesc rzeczy jeszcze
                                                    susze...). Pa pa do za tydzien, no chyba ze cos skrobne od rodzicow. Zobaczymy.
                                                  • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.07.05, 20:51
                                                    no i zaponialabym : Madziara dla corci moje zyczenia, a wlasciwie nasze bo Jula
                                                    napewno tez chce zlozyc (chociaz ona to tak troche gowniara tydzien temu 5
                                                    miesiecy konczyla smile))

                                                    Jeszcze raz papapapa smile)))
                                                  • echoo Zuzia jest napewno wyjatkowa 01.07.05, 20:59
                                                    ma urodzinki tak jak moja mama, a ona jest cudowna kobietka smile)) tak sobie to
                                                    wlasnie uswiadomilam i musialam jeszcze tego 3 posta napisac. Moj maz mnie
                                                    zabije za to niespakowanie smile))
                                                  • mamakasienki1 Re: Zuzia jest napewno wyjatkowa 02.07.05, 11:24
                                                    Wszystkiego najlepszego dla Zuzi ode mnie i od Kasi.
                                                    Kończę bo Kasia bardzo marudzi.
    • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.07.05, 22:27
      DZIĘKI DZIEWCZYNY!!!!!!!!!!
      pozdrawiam
      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 04.07.05, 19:37
        Hej dziewczyny
        Gdzie jesteście? Pusto się tu u nas zrobiło, może to dlatego, że taka ładna
        pogoda no i wakacje. A my siedzimy w domu z Kasią.
        KAsia ostatnio zrobiła się strasznie marudna i nadpobudliwa, myślę, że to te
        okropne zęby w końcu dają o sobie znać.
        Zaczęłam się już dzisiaj zastanawiać nad wprowadzaniem nowych pokarmów dla
        Kasi. W końcu juz za 2 tyodnie mój skarb skończy pół roku. I właśnie zdałam
        sobie sprawę, że nie mam zielonego pojęcia co i w jakich ilościach jej podawać.
        Wogóle nie wiem nawet od czego zacząć.
        Jutro albo w środę pojedziemy po zestaw obiadowy dla Kasi czyli talerzyki,
        miseczki i sztućce, no i rozejrzymy się za krzesełkami do karmienia.
        Poza tym z nowości Kaśkowych to coraz częściej zabiera się do siadania i
        czasami jej się nawet udaje. No i Kasia to chyba będzie piłkarzem- wszystkie
        zabawki rzuca sobie na nogi i kopie w nie jak najmocniej - nie wiem skąd jej to
        przyszło do głowy.
        Pozdrawiam
        • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.07.05, 15:30
          Hej
          Ja też zostałam, bo niestety siedzę w pracy.
          Gratulacje dla Kasi, może oglądała w telewizji mecz piłki nożnej smile
          Ja swojemu Kubusiowi od prawie miesiąca podaje coś innego niż mleczko,zmieniły
          mu się kupki,są bardziej twarde i ciemniejsze, ale częstsze.
          Kończę bo właśnie wychodzę z pracy.
          • creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.07.05, 22:53
            hej dziewczyny!moja waga tez spadała belitosnie w dół az wazyłam 48kg przy 1,68
            mniej niz przed ciaza,teraz po odstawieniu adaska(ale chyab niepotrzebnie bo
            raczej skazy nie ma)troche drgneła.adas juz od miesiaca palaszuje zupki,teraz
            dostaje tez soczki i przecierki.jest strasznym łakomczuchem.jak widzi łyzeczke
            cały sie trzesie.pozdrawiam wszystkie mamuski i dzieciaczki!
            • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.07.05, 08:07
              Hej dziewczyny
              Pustawo tu u nas.
              Kasia od wczoraj strasznie kaszle, aż mi się płakać chce jak pomyślę, że to ja
              jej jakąś krzywdę wyrządziłam, może ją przewiało, nie mam pojęcia, mam tylko
              nadzieję, że to nic groźnego sad(((
              Właśnie do lekarza się wybierałam z nią ale usnęła więc pójdziemy jak się
              obudzi.
              Creolka, a nie możesz wrócić do karmienia piersią? Przecież mleko chyba jeszcze
              nie zanikło zupełnie. Ja mam zamiar karmić Kasię piersią jak najdłużej to
              będzie możliwe.
              Aha wczoraj zrobiliśmy pierwszy zakup - łyżeczkę z miękką kocówką. Nawet nie
              spodziewałam się, że jest taki wybór łyżeczek dla dzieci. Jakie wy polecacie? -
              chętnie skorzystam z porad.
              Pozdrawiam
              Pozdrawiam
              • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.07.05, 11:30
                do mamykasienki
                widziałam cię na forum niemowle,napisz mi czy otrzymałaś "odgłosy natury" bo ja
                pisałam do dziewczyn, ale niestety nic mi nie przysłały,jeśli posiadasz bardzo
                proszę prześlij mi na adres magdalena.hrywaczewska@telekomunikacja.pl
                dziękuje i pozdrawiam
                Magda & Kubuś
              • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.07.05, 11:42
                Dzisiaj mieliśmy ciężką noc Kubuś obudził się przed 2 i płakał, wyginał się i
                stękał, chyba bolał go brzuszek i nie mógł zrobić kupki. Tak mi go było
                szkoda,bardzo chciałam mu pomóc, dałam mu czopek w dupkę i plantex do picia,
                troszkę ponosiłam, przytuliłam i położyłam.Udało mu się zasnąć i pospał do
                godz.7.30 potem po jedzeniu zrobił dwie rzadkie kupki i teraz jest
                uśmiechnięty. Zastanawiam się co mogło mu zaszkodzić bo dostał wczoraj
                jabłuszko z bananem, zupkę jarzynową z cielęcinką i soczek jabłkowy. Może to
                ten soczek bo był otwarty już 2 dni.
                • puma501 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.07.05, 16:06
                  Dziś Oliwka kończy poł roczku. Jak ten czas leci...
                  Pozdrawiamy.
                  • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.07.05, 16:59
                    Hej
                    Puma Wszystkiego najlepszego dla Oliwki ode mnie i od Kasi - to ona też już
                    przekroczyła ten magiczny próg pół roczku.
                    Mega nie żartuj - nic nie dostałam żadnych odgłosów natury, mam za to książkę
                    kucharską dla niemowląt i język niemowląt w wersji elektronicznej - jak chcesz
                    to chętnie prześlę. Mam też kilka kawałków muzyki klasycznej też mogę przesłać
                    jeżeli byście chciały, ale to takie ściągane z DC to różne moga być, dla nas są
                    OK.
                    Po wizycie u lekarza wiem jeszcze mniej niż przed wizytą. Panni doktor
                    doszukiwała się u Kasi wszystkiego tylko nie kaszlu. Tak, że pani doktor nic
                    nie wypatrzyła i skierowała nas do laryngologa, pani laryngolog też nic nie
                    znalazła, natomiast obie stwierdziły, że Kasia jest za gruba i zamiast karmić
                    powinnam ją herbatkami poić. Teraz jestem już zupełnie zagubiona w tym
                    wszystkim - bo czytałam, z jak jest gorąco to pokarm się rozrzedza i zaspokaja
                    pragnienie dziecka i nie trzeba dopajać.
                    Nie wiem co mam z tym wszystkim robić.
                    Pozdrawiam
                    • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.07.05, 09:08
                      Witajcie !!!!!!!!
                      Duże buziaki dla Oliwki!!!!!!!!!!!!!!
                      Bardzo przepraszam za długie milczenie ale przyczyn było wiele. Główna to
                      choroba Zuzi na której lekarze się nie poznali a to była trzy-dniówka!!!!
                      Awaria komputera i sesja ......
                      Po za tym piękna pogoda i odwiedziny rodzinki!!!!!!!!!
                      Byłyśmy na bilansie i okazało się że mała ma 6700 wciąż mało , ale tak już
                      będzie, nasłuchałam się jak wspaniale się rozwija!!!!! Jest zdrowa i
                      szczęśliwa!!!!!!!!!

                      Byłam w szoku bo w przychodni zagadała mnie jedna pani pytając się o wiek i
                      wagę więc malej później zrobiłam to samo i co usłyszałam, że jej maluch co ma
                      2m. waży 7kg. (waga wyjściowa to3600) .
                      Z osiągnięć mojego małego skarba mogę dodać, że raz udało jej się usiąść w
                      wózku (był to wyczyn jednorazowy) ale nadal próbuje samodzielnego siadania!!!!!
                      Na razie kończę bo idziemy na spacer. Pa!!!!
                      Pozdrawiam
                    • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.07.05, 10:29
                      Wszystkiego najlepszego dla Oliwki.
                      Mój Kubuś za 5 dni skończy 6m, kurcze jak ten czas leci, przecież dopiero się
                      urodził.
                      Mamokasienki za język niemowląt i muzykę klasyczną dziękuje bo mam.
                      Poprosiłabym o książkę kucharską tylko jeżeli ma ona rozszerzenie
                      typu :COM;EXE;DRV;DLL;BIN;OVL;SYS;SCR;CPL;VBS;VBE;CMD;BAT;REG;INF;MSI;PIF;UPX
                      to bardzo Cię proszę zmień nazwę obcinając ostatnią literkę bo moja skrzynka z
                      powodu naruszania zasad bezpieczeństwa nie przyjmuje takich załączników, czyli
                      np.jeżeli plik nazywa się ksiazka.exe to zmień na ksiazka.ex .
                      Z góry dziękuję i pozdrawiam, szkoda że nie masz odgłosów natury, no ale cóż.
    • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.07.05, 11:14
      Mamokasienki dziękuję, ale już sobie właśnie ściągnęłam książkę kucharską.
      • puma501 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.07.05, 17:25
        Dziękujemy za życzenia smile
        Tak się nachwaliłam jak moja mała pięknie je, a tu koniec. Nawet herbatki nie
        chce pić, tylko cycuś.To chyba nie kwestia butelki, bo niemal od początku co
        wieczor wypijała w mig 100ml koperku lub rumianku, więc była przyzwyczajona.
        Z jedzeniem to samo. Przez pierwsze 2, 3 tyg. pochłaniała po poł słoiczka, już
        się przymierzałam do dawania jej całego, ale teraz nawet z połowką mamy problemy.
        Niby żadna tragedia (ponad 8kg), ale miałam nadzieje,że będzie stawała się coraz
        bardziej niezależna w stosunku do mojego biustu, a nie na odwrot. Jutro sprobuję
        jej zrobić papkę z kaszki na wodzie + deserek, może tak jej lepiej wejdzie.
        Przez najbliższe m-ce, będę miała dość ograniczony i nieregularny dostęp do
        internetu, więc "połowicznie" się z Wami żegnam crying( Mimo wszystko myślę,że uda
        mi się choć pobieżnie śledzić nasz wątek. No i postaram się czasami coś skrobnąć.
        Pozdrawiam Was Wszystkie i Wasze Cudeńka.
        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.07.05, 20:29
          Hej dziewczyny
          Chciałam się tylko przywitać, bo u nas nic nowego.
          Kasia jakby stanęła w miejscu. Narazie tylko siadać jako tako się nauczyła ale
          tylko w wózku jak ma lekko podniesione oparcie, w łóżeczku jeszcze nie siada.
          Nauczyła się za to wyrzucać zabawki, a później po nie sięga z wielkim wysiłkiem
          nieraz, ale uparciuch z niej straszny.
          Pozdrawiam
          • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.07.05, 18:52
            Hej
            widzę, że jak narazie to tylko ja tu zaglądam.
            Dzisiaj taki upał, że byliśmy z Kasią na plaży. Ja siedziałam z małą cały czas
            w cieniu pod drzewkiem ale i tak było fajnie. Kasi też się chyba podobało, bo
            nie narzekała i nie marudziła tylko listki z drzewka zrywała.
            Pozdrawiam
            • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.07.05, 20:23
              Hej dziewczyny!!
              uf jaki upał!!!!!!!!! a zapowiadają ,że skwar ma być przez cały tydzień. My z
              Zuzią odliczamy dni do wyjazdu na wspaniały wypoczynek!!!!!!!!!! Zuzia pierwszy
              raz bedzie jechać 400km. Mam nadzieje iż wszystko bedzie ok bo mała lubi jazdę
              samochodę. Będzie prezentacja małej przed rodzinką!!!!!!!!
              pozdrawiam
              • echoo Wróciłyśmy :)) 10.07.05, 21:43
                Hej dziewczyny smile)

                Dzisiaj wrocilysmy. Podroz w ta strone byla taka sobie. Goraco i Julka przez 3
                godziny z 6 marudzila i plakala. Ale Seba nie wymiotowal wiec nie bylo
                najgorzej. Pobyt byl super. Spotkalam sie z najlepsza przyjaciolka ktora tez ma
                dzidziusia - 3,5 miesieczna coreczke i fajnie sobie pogadalymy (o kupkach
                tez smile) Rodzinka zachwycona Julka chociaz jakos nikt jej bawic nie chcial. Na
                poczatku oczywiscie chetnych bylo wielu ale jakos im przeszlo, nawet mojej
                mamie, wiec od zabawiania mojego malego zbója nie odpoczelam wcale. Julcia
                podobno podobna do mojej mlodszej siostry, mam nadzieje ze tylko z wygladu bo
                ja batali o codzienne pojscie do szkoly nie chcialabym z nia prowadzic wink
                Zwazylam Julke na wadze u kolezanki i wazy w pampersie 2 godzinnym, body i
                ogrodniczach bawelnianych 7,5 kg. Ile mogla zawazyc sama Julka, jak myslicie?

                Julcia w srode tez usiadla i siedziala dzielnie. Nawet pstryknelam jej fotke.
                Po tym siadala jeszcze sporo razy, zawsze z lekkiego pochylu, ale i tak jestem
                z niej dumna. Jest taka usmiechnieta, gdy juz siedzi smile)) No i rozpelzala sie
                na dobre. A wczoraj stanela na czworakach i zabujala sie tak slodko. Koncze bo
                jak zamykam oczy to ciagle mijajace auta widze, co oznacza, ze czas sie
                polozyc. Papa
    • dollores1 sukieneczki dla dziewczynki 10.07.05, 22:41
      Witam, wszystkie mamy
      chciałabym zaprosić Was do obejrzenia moich aukcji, na których wystawiam
      sukieneczki, spodenki w roz. 68 cm (na 6 m-cy) oraz smoczki.
      Ubranka były noszone przez moją córeczkę, ale są w idelanym stanie. Smoczki są
      nowe.
      Wszystkie aukcje od 1 zł.
      Być może któraś z Was znajdzie coś dla swojej córci.
      www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=2886121
      Pozdrawiam serdecznie i z góry przepraszam za odrobinę prywaty na forum smile

      • madziara40 styczniowe pociechy 10.07.05, 23:23
        Echoo witamy Was!!!!!!!!!!! Troszeczkę smutno było bez Waszej obecności.
        Buziaczki dla dzieci!!!!
        • mamakasienki1 Re: styczniowe pociechy 11.07.05, 07:36
          Hej
          Echoo fajnie, że już wróciliście - smutno tu trochę bez was.
          Madziara życzę powodzenia w podróży, aha my jak z Kasią jechaliśmy do moich
          rodziców 400 km to wyjeżdżaliśmy około 04:00 rano żeby nie było za gorąco
          jeszcze no i żeby mała jeszcze trochę w samochodzie pospała i było całkiem ok.
          Moja Kasia też już się rozpełzała, tak śmiesznie pupkę w górę podnosi i nóżkami
          się odpycha, ale jeszcze nie odkryła do czego rączki służą i pełza z glową przy
          podłodze.
          Pozdrawiam
          • 0403.1978g Re: styczniowe pociechy 11.07.05, 11:22
            Witam! mój synek nie jest co prawda ze stycznia ale z początku lutego. to
            prawie to samo. jest bardzo pogodnym i strasznie ruchl;iwym dzieckiem.
            przewraca się juz we wszystkie strony, bardzo musze na niego uważac,chwila
            nieuwagi a mój smyk w oka mgnieniu zmienia miejsce. Ciekawa jestem kiedy
            zacznie juz samodzielnie siedzieć. jest bardzo silny i uporczywie dźwiga sie do
            góry!!! jetsem do szaleństwa zakochana w moim małutkim męzczuźnie pozdrawaiam!!
            • 0403.1978g Re: styczniowe pociechy 11.07.05, 11:45
              zapomnialam przedstawic mojego synusia , ma na imie Dominik i urodził się 4
              lutego tydzień po terminie, mam nadzieje że nawiążę z Wami kontakt drogie mamy
              i podzielimy się wspólnymi doświadczeniami
              • creolka Re: styczniowe pociechy 11.07.05, 22:56
                hej dziewczyny!moj synus niestety jeszcze nie siada.dupka za ciezka bo
                uwaga...wazy 9060g!!!!wielki chłop!pani doktor tez była zdziwiona jego waga i
                wymiarami mierzy 71cm!ciezko go nosic!upal straszny.ale ja lubie lato!
                pozdrawiam mamuski!
                • mamakasienki1 Re: styczniowe pociechy 12.07.05, 07:34
                  Hej
                  Witam nowa mamusię i te starsze też
                  Creolka doskonale Cię rozumiem, moja Kaśka już 9,200 kg waży - siatki
                  centylowej jej brakuje.
                  Poza tym do tej pory z plecków na brzuszek obracała się sporadycznie jakby
                  przypadkowo, a od kilku dni nie chce wogóle na plecach leżeć tylko od razu na
                  bok albo na plecki się odwraca, nie umie jeszcze odwrotnie.
                  Piszcie co u was nowego
                  Pozdrawiam
                • madziara40 Re: styczniowe pociechy 12.07.05, 07:40
                  Witam!!!!
                  Gorące buziaki moc serdecznych życzeń przesyłamy Antosiowi i Kubie z okazji
                  ukończenia 6m. Witamy w klubie magicznego progu. Dużo, dużo zdrówka dla Was
                  chłopaki od Zuzi!!!!!!!!!!!

                  Pozdrawiam nową mamę i jej synka Dominika!!!!!!!!!!

                  Creolka- twój syn to „kawał chłopa”!!!!!!!!! Waga i długość!!!!! Najważniejsze,
                  że mały zdrowy i szczęśliwy!!!!!!!

                  Pozdrawiam...................
                  • mega3 Re: styczniowe pociechy 12.07.05, 08:10
                    Witam
                    Mój Kubuś dzisiaj skończył pół roczku. Jeszcze sam nie siada, chociaż widzę, że
                    bardzo by chciał. Jak podaje mu palce to się podciągnie, ale główka jeszcze mu
                    się trochę kiwa na boki. Waży pewnie coś ponad 8 kg, ale dokładnie będę
                    wiedziała w czwartek albo w piątek bo idziemy na szczepienie.
                    Pozdrawiam
                    • 0403.1978g Re: styczniowe pociechy 12.07.05, 08:50
                      Witajcie!!! wczoraj był nasz wielki dzień - mój synuś więcej czy mniej
                      swiadomie powiedział wczoraj "mama". powtqrzal to kilkakrotnie. nie potrafie
                      opisać swojego wzruszenia, przepiekne uczucie. życze wszystkim byście jak
                      najszybciej usłyszały to od swoich pociech pozdrawiam
                      • echoo Re: styczniowe pociechy 12.07.05, 09:10
                        Hej smile)

                        Mysmy juz tez slyszeli "mama" i "tata" a wlasciwie duzo mamamamamama i tyle
                        samo tata, nawet "baba" byla. Jednak wiem, ze zanim uslysze nie zlepek sylab
                        ale prawdziwe "mamo mamusiu" uplynie pewnie z rok. Tak czy siak, gdy slysze
                        julkowe "mama" tez sie wzruszam.
                        Bardzo duzego masz synka creolka smile)bo,ze Kasia mamykasienki spora to od dawna
                        wiem smile) Julcia tez jest dluga bo mierzy ok 69 cm, ale wazy niewiele ponad 7 kg
                        (jutro ja zwazymy bo szczepimy)
                        Julcia ciagle sprezynuje. Juz nie mam na to sily. nie mozna z nia usiasc bo
                        ciagle skacze. Lekarz mowil zeby nie robic hopahopa ale co mam zrobic jak ona
                        tak ciagle skacze sad Teraz wlasnie mam ja na rekach i tez tak robi.
                        mamokasienki ciesze sie ze Kasia tak chetnie sie przekreca, zawsze to krok
                        naprzod smile Julcia tez opanowala przekrecanie przez nielubiane ramie jakis
                        tydzien czy dwa temu i teraz nie ma to dla niej znaczenia czy przez prawe czy
                        lewe. A tak sie o to martwilam.
                        Zabkow u nas "ni widu ni slychu", chociaz dzisiejsza nocka plus moje
                        niewyspanie moglaby to sugerowac, ale to jeszcze nie to, tak mysle.
                        Gratuluje polroczniakom smile) My ciagle przez ta magiczna granica, ale jeszcze
                        tylko troszke.
                        A za tydzien na tydzien wracam do pracy, potem przez caly sierpien mam
                        wychowawczy i od 1 wrzesnia do pracy na dobre. Tak sie boje sad(
                        Ide na plac zabaw, mam nadzieje, ze nie umre na tym upale.
                        Papa
                    • 0403.1978g Re: styczniowe pociechy 12.07.05, 08:54
                      aaa i jescze bardzo dziekujemy" madziarze" za przywitanie jako
                      zupełnie "nowych", fajnie że nass zauważyłaś!! to miłe
                      • madziara40 Re: styczniowe pociechy 12.07.05, 14:37
                        Hej!!
                        Co do przekręcania się Zuzi to od 2 tygodni jest przekręt albo przez prawe
                        ramię lub lewe. Teraz jest na etapie bujania się na wyprostowanych rączkach
                        przygotowanie do raczkowania idzie pełna parą!!!!!!!!! Z tym siadaniem to jest
                        różnie jak złapie się czegoś to się siłuje i podnosi.
                        Najgorzej,że wszystko to, co jest zabronione przez lekarzy sprawia naszym
                        pociecha frajdę (hop hop, siadanie stawianie.....).
                        • echoo Re: styczniowe pociechy 12.07.05, 14:50
                          madziara a czy jak Zuzia tak sie buja to stoi na kolankach czy w takim żabim
                          rozlozeniu nozek? Julcia raz tak tylko sie bujala na kolankach, czesto sie na
                          sekundke podniesie do raczkow i zaraz opada. A buja sie czesto ale nie staje na
                          kolankach ale tak wlasnie żabio trzyma pupe. Ciekawa jestem kiedy zacznie sie
                          przygotowywac do ruszenia na czterech. Troche ma kiepska motywacje bo od dawna
                          umie sie dobrze toczyc i troche pelza wiec jesli ma ochote cos miec to sobie
                          jakos radzi. A ja tak bym chciala (wiem wiem ze tak nie wolno chciec ale co ja
                          poradze, ze uwielbiam raczkujace bable) Ide myc te gary. papa
                          • madziara40 Re: styczniowe pociechy 12.07.05, 22:11
                            Echoo
                            Raczej jest bujanie w żabim rozłożeniu nóżek, choć kilka razy były
                            kolanka ,może przypadek?.
                            Jutro mamy szczepienie - żółtaczka, zobaczymy ile szkrabik waży? (myśle, iż
                            7kg. nie przekroczyła?)
                            pozdrawiam!!!!!!!!!Wszystkie mamy i ich skarby!!!!!!!!!!!
                            • mamakasienki1 Re: styczniowe pociechy 12.07.05, 22:48
                              Hej
                              Od nas też najlepsze życzenia dla Antosia i Kubusia z okazji ukończenia pół
                              roczku.
                              Madziara powodzenia jutro na szczepieniu i trzymajcie się dzielnie. Nas to
                              czeka za tydzień we czwartek, a ja już się martwię.
                              Widzę, że moja Kasia jest cały czas troszeczkę z tyłu za waszymi szkrabami. Ona
                              dopiero sprawnie przekręca się przez jeden bok, a przez drugi jeszcze nie
                              potrafi.
                              Potrafi tylko pupę poddźwignąć na chwilkę jak leży na brzuszku.
                              Narazie kończę pozdrawiam
                              • mamakasienki1 Re: styczniowe pociechy 12.07.05, 22:50
                                Aha 0403.1978g my również serdecznie was witamy i bardzo ciezymy się, że do nas
                                dołączyliście z malutkim.
                                • mega3 Re: styczniowe pociechy 13.07.05, 08:39
                                  Witam
                                  Mamokasienki piszesz, że "Widzę, że moja Kasia jest cały czas troszeczkę z tyłu
                                  za waszymi szkrabami", to co ja mam powiedzieć mój Kubuś nawet dupki do góry
                                  nie podnosi. Troszkę się zaczynam martwić, bo dużo dzieci w tym wieku już
                                  siedzi, a nawet staje. Czy mój Kubuś jest leniwy, czy coś jest nie w porządku.
                                  No ale nic, dowiem się od pediatry, będąc w tym tygodniu na szczepieniu.
                                  • echoo Re: styczniowe pociechy 13.07.05, 09:00
                                    A moim zdaniem żaden maluch nie jest w tyle za innymi. Kazdy ma swoja sciezke
                                    rozwoju i sobie nia idzie. Moj Sebcio mial 10 miesiecy jak zaczal raczkowac,
                                    siadac, wstawac jeszcze pozniej, przekrecac sie ok 9 miesiecy i wcale nie
                                    uwazalam ze byl opozniony. Byl grubaskiem i pediatra zawsze dawala mu wiecej
                                    czasu. Zaczal chodzic jak wiekszosc dzieci w wieku 12 miesiecy.

                                    madziara my tez dzis idziemy na szczepienie. Trzymajcie sie to i nam bedzie
                                    razniej. Najgorsze ze musze isc z Seba i on na wiesc ze Jule pani ukluje
                                    podejrzliwie mi sie przyglada i nie chce zrozumiec ze wcale nie jest tak ze
                                    pozwalam Jule skrzywdzic.
                                    • madziara40 Re: styczniowe pociechy 13.07.05, 09:22
                                      Hej dziewczyny!!!!!!!
                                      Przyłączam się do wypowiedzi echoo- że każde dziecko ma swoja drogę, tępo
                                      rozwoju którym idzie do przodu. Przecież wasze maluch są zdrowe, bilanse
                                      miesięczne wychodzą ok.!!!!!!! Więc spokojnie!!!!!!!!!!!

                                      Dzięki echoo za otuchę Wy również trzymajcie się ciepło!!!!!!!!!!!!
                                      • madziara40 Re: styczniowe pociechy 13.07.05, 09:26
                                        Mamo Kasi, jakie będziecie miały w przyszłym tygodniu szczepienie? Dzięki za
                                        otuchę!!!
                                    • mega3 Re: styczniowe pociechy 13.07.05, 09:22
                                      Dzięki echoo trochę mnie pocieszyłaś, a Kubuś też do tych chudych nie należy.
                                      • madziara40 Re: styczniowe pociechy 13.07.05, 09:27
                                        Mega3 a ile dokładnie waży Kuba?
                                        • mega3 Re: styczniowe pociechy 13.07.05, 10:15
                                          Dokładnie nie wiem, 6 tygodni temu (ostatnie szczepienie)ważył 7300. Teraz może
                                          około 8kg. Każdy kto go zobaczy twierdzi, że "dobrze" wygląda, że ma grubiutkie
                                          nunie. Właśnie dzisiaj będę dokłądnie wiedziała bo mój tata idzie o 12 z małym
                                          na szczepienie, ja niestety siedzę w pracysad
                                        • mega3 Re: styczniowe pociechy 13.07.05, 12:36
                                          No już po szczepieniu, mały waży 7800, trochę jestem ździwiona, bo myślałam, że
                                          będzie więcej. Pediatra bardzo zadowolona z Kubusia, powiedziała, że jak mały
                                          chce siadać to można go sadzać bo to już ta pora. Powiedziała również, żebym
                                          przy kąpaniu odciągała małemu napletek bo powinien się już odklejać. Trochę się
                                          tego boję, bo siusiaczek taki malutki i delikatny, jak ja mam to przemywać. Za
                                          2 miesiące można przyjść z dzieckiem na kontrolę.Taka jestem szczęśliwa i
                                          spokojna, że jest wszystko ok.
                                          Dziewczyny napiszcie czy wasze maluchy jeżdżą w spacerówkach, bo mój jeszcze w
                                          gondoli. Stwierdziłam, że jeżeli jeszcze nie siedzi i mieści się w gondoli, to
                                          nie będę mu zmieniać. Wiem, że wtedy mógłby więcej pooglądać świata, ale nie
                                          będzie już tak chętnie spał na spacerze.
                                          Pozdrawiam wszystkie mamusie i wasze skarby.
    • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.07.05, 15:00
      Hej my juz po szczepieniu

      Nie bylo tak tragicznie, nawet tak bardzo nie plakala. Podaje wymiary waga:
      7245 g (prawie 50 centyl), wzrost 69 cm (ok 90 centyl), obwod glowy 41 cm
      (prawie 10 centyl). Fajne proporcje co?! takim chudym dlugasem moze byc tylko
      moje dziecko smile))) Kazala koniecznie karmic ja obiadkami deserkami i poic
      soczkami. Az sie dziwnie czulam, jakbym ja glodzila, myslalam ze nie ma
      przymusu zanim dziecko skonczy 6 miesiecy jesli jest karmione piersia. Dzis
      jade do marketu zeby kupic duzo dan i zaczynamy na serio z tymi sloiczkami
      przygode. Dzis Juli zaserwowalam jablko z winogronem i o maly wlos a by zaczela
      sie rozkoszowac tym smakiem.
      Dobra Seba chce grac wiec musze mu udostepnic kompa (co bedzie jak jeszcze jula
      bedzie w kolejce do kompa?!)
      • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.07.05, 22:30
        Witajcie!
        I u nas nie było tak źle!!!! Podaje wymiary: waga 6680, obwód głowy 43,5,
        klatka 42, długości nie ma, bo w naszej przychodni nie mierzą (muszę sama to
        zrobić).

        Echoo rozumiem Cię!!! To samo przechodziłam i jak usłyszałam, że mała je tylko
        na przeżycie to jakby mi ktoś w twarz uderzył. Poczułam się bardzo źle było mi
        przykro!!! Wyrodna matka dziecka nie karmi!!!! Przecież dawałam z siebie
        wszystko dla Niej,(ścisła dieta, aby kolki nie było-i nie było, wszystko z
        jedzeniem było tak jak lekarz zalecił). A tu taka diagnoza. Zupki są od 4m
        (wszystko wprowadzałam wcześniej) i co waga rusza się strasznie powoli, ale się
        rusza i to jest najważniejsze!!!!!!!!! Jeszcze tylko ta niedokrwistość i będzie
        super. Ja jak byłam malutkim dzieckiem byłam strasznie chuda, więc mała ma to
        pomnie!!!!!
        Mega3 – a tak się martwiłaś? Widzisz wszystko jest ok. z Kubusiem!!!!! Bo tak
        miało być!!!!!!!
        Pozdrawiam!!!!!!!!
        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.07.05, 08:35
          Hej dziewczyny
          Echoo, Madziara, Mega gratuluję wyników pomiarów i zazdroszczę wam że wasze
          maluszki już po szczepionce.
          U nas za tydzień dokładnie będzie WZW i HIB. Tak, że będziemy miały dwa
          ukłucia. Bo przy ostatnim szczepieniu było za wcześnie na kolejną szczepionkę
          HIB. Sama namieszałam bo mi teściowa powiedziała, a właściwie nakrzyczała na
          mnie, że zły termin wyznaczyły mi panie w przychodni i że kolejną szczepionkę
          będzie Kasia miała za późno, bo po 9 tygodniach zamiast po sześciu. No i
          poszłam do przychodni i pani pielęgniarka zmieniła mi termin, a przy
          szczepieniu okazało się, że ten poprzedni był właściwy bo pomiędzy jednym a
          drugim szczepieniem HIB muszą minąć 2 miesiące.
          Kasia właśnie śpi więc mam chwilkę spokoju.
          Echoo jak tam mała po wprowadzaniu nowych posiłków?
          U nas stoi narazie jeden słoiczek marchewki z Bobo Vity nie wiem nawet czy to
          jest dobre, od piątego miesiąca ale myślę, że na początek zaczniemy od posiłków
          dla młodszych dzieci i powoli będziemy się przestawiać.
          Jak u was z podawaniem soczków. Podajecie maluszkom soczki, czy herbatki, a
          jeśli tak to jakie?
          Echoo, Madziara nie martwcie się przecież waze małe kobietki rozwijają się
          właściwie, a to, że są szczupłe to taka ich uroda.
          Prześlę wam później zdjęcia mojej Kasi to będziecie widziały jaka pulchniutka
          (obiekt zachwytów sąsiadek oczywiście starszego pokolenia).
          Pozdrawiam
          • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.07.05, 09:24
            Hej smile

            Moja Julcia coraz wczesniej zaczyna dzien, myslalam, ze pobudki o 5-6 mnie nie
            beda dotyczyc, a jednak smile

            Po wprowadzeniu nowych posilkow narazie nie zauwazylam zadnych zmian, moze
            dlatego ze mam watpliwosci ze Jula cokolwiek polknela, otwierala buzie, nawet
            chyba jej smakowalo, ale chyba wszystko jej wypadalo z buzi, wiec nie wiem

            Jezeli chodzi o wage Julci to wcale nie zamierzam sie martwic. W siatce
            centylowej jest sredniakiem, wzrost troche duzy, ale rodzice tez sa wysocy,
            wiec nie wiem o co tej doktorce chodzilo. Jakos nie zbudzila mojego zaufania,
            otworzyla taka ksiazeczke reklamowa nestle i zaczela mi z niej czytac co moge
            Julci dac jesc, jakbym nie mogla pojsc do sklepu i sama sobie poczytac, w koncu
            na kazdym sloiczku jest napisane od jakiego wieku danie jest zalecane no i na
            zakonczenie wizyty zapytala czy mam dla malej czapeczke i zabronila spacerow w
            taki upal (?!)To ostatnie to chyba reakcja na kolor skory moich dzieci, ktore
            odziedziczyly po tatusiu sniada cere latwo opalajaca sie, przeciez na tyle
            nierozsadna nie jestem, zeby opalac takie male dzieci. No ale coz, potraktowala
            mnie jak weekendowa mamusie, znioslam to dzielnie i wcale nie zamierzam sie
            przejmowac jej gadaniem. Przejmuje sie za to moim powrotem do pracy na tydzien
            od poniedzialku. Buuuuu tak sie boje. Co ona bedzie jesc? Musi sie nauczyc jst
            ta lyzeczka (z butli tez nie umie).
            Odezwe sie pozniej
            Pa
          • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.07.05, 10:30
            Witam
            Mamokasienki ja podaję Kubusiowi soki z Bobovity (rozcieńczone wodą, pół na pół)
            jabłkowe, jabłko z miętą, winogronowe, itp. Wcześniej podawałam herbatki też
            Bobovita z kopru włoskiego i rumiankową, ale bardzo mało pił, więc przeszłam na
            soki, które mu pasują. Był okres, że nie chciał nic pić (wody, wody z glukozą,
            herbatki)trochę się martwiłam bo były wtedy też bardzo duże upały.
    • 0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.07.05, 09:47
      Witam! mój Dominik wczoraj sie zbuntował i mało co jadł przez caly dzień. ja od
      8 do 15 jestem w pracy wiec Dominikiem zajmuje sie babcia. a wiadomo babcia jak
      to babcia mna wszytsko Dominikowi pozwala takze zupki częściej laduja na
      ubranku niz w buzi, z mlekiem jest już nieco lepiej. w nocy tez mi się
      wyjątkowo często budził, bo do tej pory budził sie juz tylko raz o 4 na
      karmienie i spal do 8. mam nadzieje, że dzisiejsza noc to tylko wyjątek
      pozdrawiamy
      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.07.05, 11:11
        Hej
        0403.1978 będzie dobrze, nasza Kasia też czasami ma jakieś gorsze dni, może to
        ząbki. U Twojego Dominika pewnie jest podobnie.
        Rany dziewczyny jak wy mierzycie te swoje szkraby. Ja właśnie próbowałam
        zmierzyć Kasię centymetrem krawieckim i totalna porażka. Dla Kasi centymetr
        okazał się znacznie bardziej interesujący niż wszystko dookoła (nowość jakaś) i
        za nic w świecie nie chciała go wypuścić z rączek. Teraz leży i go sobie
        gryzie, a właściwie żuje bo zębów u nas ani widać ani słychać. Ale przynajmniej
        nie krzyczy i nie płacze.
        Tak mniej więcej to Kasia ma około 70-72 cm długości. Nie wiem czy to dużo czy
        mało.
        Pozdrawiam
        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.07.05, 11:13
          aha
          Echoo nie przejmuj się jakąś lekarką co na dokładkę z książek rady Ci daje -
          bez sensu zupełnie.
          Mega dzięki za rady.
          Mam watpliwości co do tych soczków, bo tyle się o próchnicy naczytałam. No ale
          nie wiem czy dotyczy to dzieci, które nie mają zębów.
          Pozdrawiam
          • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.07.05, 11:38
            No to wysłałam wam zdjęcia Kasi na maila gazetowego.
            • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.07.05, 11:42
              super zdjęcia, no niestety taki okres, że maluchy są za bardzo zainteresowane
              wszystkim co jest w ich pobliżu
            • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.07.05, 19:40
              Kasia to sliczny pulpecik i jaki wesoły do tego. Przysle wam zdjecia Seby jak
              mial 6 miesiecy i wazyl 9200 wygladal rownie przeuroczo smile) Tylko nosic bylo
              ciezko, oj ciezko smile

              Julcia dzisiaj zasmakowala w dynii z ziemniakami HIPPa, nawet zaczela
              przelykac, a rzuca sie na lyzeczke tak, ze zaczynam miec wyrzuty sumienia smile No
              i kupy jej sie zmienily - zrobila dzis az 3!!!

              Narazie papa
              • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.07.05, 16:44
                Hej
                Dzięki wielkie Mega za odgłosy natury.
                Tak się rozszalałam z tą stronką co wam przesłałam na maila gazetowego, że
                kompa zawiesiłam i do tej pory nic nie mogłam zrobić. Dopiero mąż po powrocie z
                pracy poradził na kłopot.
                Jak potrzebujecie to ja teraz chętnie porozsyłam trochę te odgłosy natury,
                chociaż dużo ich jest.
                Pozdrawiam
              • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.07.05, 17:02
                Kasia to super bobas!!!!!!! Jaki słodki pulpecik!!!!!!!!! Widać, że mleko mamy
                jej służy!!!!!!!

                Ja w sobotę postaram się wysłać aktualne zdjęcia Zuzi na wasze skrzynki.
                Mamo Kasi co do innych posiłków. To podaję małej soczki z Hippa i Gerbera
                (najbardziej jej smakuje sok z czarnych owoców), różne deserki jabłko i
                winogron, z czarnych owoców. Generalnie wszystko to co jest dopuszczone od 4m.
                A zapomniałabym podaje również herbatki rozpuszczalne z Hippa.
                Dzięki za link!!!!!!!
                pozdrawiam wszystkie mamy!!!!!!!1
                • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.07.05, 17:05
                  Mamo Kasi wyślij mi na skrzynkę to co udało Ci sie ściagnąć.
                  • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.07.05, 14:04
                    Hej
                    Pierwszy marchewkowy posiłek za nami. Nie powiem żeby należał do udanych, Kasia
                    nie bardzo wiedziała co ma z tym robić i krzywiła się strasznie. Chciałabym
                    spróbowac już czegoś innego, ale nie wiem czy można codziennie podawać coś inne
                    rzeczy, więc będziemy tą marchewkę męczyć przez kilka dni. Udało nam się
                    wcisnąć Kasi 2 łyżeczki dania i to wszystko, bo reszta została rozmazana na
                    buziaczku i na reszczie Kasi no i oczywiście wszystko dookoła było marchewkowe.
                    Postaram się wam przesłać to co dostalam od Mega.
                    Pozdrawiam
                    • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.07.05, 17:42
                      Hej
                      Wysłałam wam odgłosy natury na skrzynkę mailową.
                      Pozdrawiam
                      • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.07.05, 23:27
                        mamo Kasi wielkie dzięki!!!!
                        Przesłałam Wam na skrzynkę gazetową zdjęcia Zuzi (ma nadzieję,że doszły?)
                        W poniedziałek rano wyjazd wakacyjny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!(mam problem żeby małą
                        spakować bo nie wiem co jej się tak naprawdę przyda?.
                        Pa!!!
                        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.07.05, 15:22
                          Hej
                          Madziara śliczna ta Twoja Zuzia, no i te wielkie niebieskie oczka - od facetów
                          się nie opędzi.
                          Kolejny posiłek marchewkowy za nami. Kasia dalej nie wie co ma z jedzonkiem
                          robić, ale chyba powoli zaczyna łapać, bo nawet buźkę otwierała.
                          Pozdrawiam
                          • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.07.05, 15:49
                            Hej!!!!!!!!
                            Waśnie robię sobie przerywnik w pakowaniu. Już za parę godzin zobaczymy
                            morze!!!!!!!!!!!!
                            Wyjazd mamy zaplanowany do 10 sierpnia, więc jak mi się uda w tym czasie dorwać
                            do komputera to zawsze coś tam skrobnę.
                            Na razie kończę, bo mój mały skarbik się obudził.
                            Zajrzę do Was jeszcze wieczorem.
                            Pa!!!
                            Mamo Kasi dziękuję za dowód uznania dla Zuzi!!!!!
                        • puma501 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.07.05, 15:42
                          Cześć!
                          W piątek kupiliśmy nowy wozek - jest rewelacyjny! Waży tylko 4,5 kg,rozkłada się
                          do leżenia, ma budkę,5-cio punktowe pasy, regulowany podnożek i co
                          najważniejsze, mojej corci podobają się w nim spacerki.Uff, koniec z wnoszeniem
                          na 2 piętro 14 kilogramowego wozka (razem z Oliwką i torbą było prawie 25kg!!)
                          Pozdrawiam.
    • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.07.05, 21:56
      Hej dziewczyny smile

      madziara Zuzia to sliczny slodziak, ma takie dlugie wloski i te jasne oczeta,
      ehh...jest piekna i takla dorosla juz w tym krzeselku smile) Milego wypoczynku wam
      zycze, chociaz pewnie ty juz w podrozy i nie przeczytasz ale przesylam ci
      pozytywne fluidy gdziekolwiek jestes smile)

      Fajny taki wozek co wazy 4,5 kg, a mi sie marzy trojkolowiec, nawet nie mowie o
      tym mezowi, zeby dzieci nie osierocil (miesiac temu kupilismy inglesine) Ale i
      tak sobie kupie, ale jeszcze nie teraz wink

      A ja JUTRO ide do pracy. Jest mi strasznie smutno i zle z tym sad Boli mnie
      brzuch i plakac mi sie chce. Buuu. Mala ma sie zajmowac siostra meza. Bedzie
      przychodzic na karmienia, ale i tak tak strasznie bede tesknic sad juz tesknie,
      chociaz mala spi obok sad Pomyslcie o nas jutro. Pa sad
      • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.07.05, 23:50
        Jestem!!!!
        Ostatni krótki liścik. Spakowałam już się!!!!!!!!!!! W końcu!!!!!!!!!! Wyjazd o
        6 rano, aby nie jechać w upał w końcu mamy 5 godz. jazdy.
        Szkoda z Wami jest mi się rozstawać!!!!!!!!!!!!

        Echo dzięki za pozytywne fluidy. Tobie również potrzebne będą, więc całe
        miliony lecą do Ciebie. Jutro czeka Cię ciężki dzień, ale musisz być silna,
        jesteś silna. Wiem, że łatwo tak powiedzieć, pocieszać kogoś, ale choć
        troszeczkę niech Ci się na serduszku zrobi ciepło.
        W moim przypadku rozstanie z małą nastąpi w sierpniu i będę tak jak Ty
        strasznie nad tym ubolewać (już ubolewam), ale mam nadzieję, że ktoś i mnie
        wtedy pocieszy?!!!!!!!!

        Puma teraz to będziesz miała wygodę w wychodzeniu na spacery z Oliwką!!!!!!!!!

        Gorąco pozdrawiam Wszystkie mamy i ich skarby!!!!!!!!! DUŻA smile!!!!!!!!!
        To na razie!!!!!!!!!!
        Pa!!!!!
        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.07.05, 07:35
          Hej dziewczyny
          Madziara my też życzymy wam udanej podróży i wypoczynku. Pewnie tego nie
          przeczytacie bo już od godziny w podróży.
          Echoo mocno mocno trzymamy za was kciuki - za małą żeby była grzeczniutka i
          dzielnie zniosła brak mamusi przez te kilka godzin i za Ciebie żebyś też była
          bardzo bardzo dzielna. Trzymajcie się obie - przesyłamy wam dobre fluidy <><
          <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <><
          <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <><
          <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <><
          <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <><
          <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <><.
          No i żeby dzień szybko minął i żebyście znowu były razem.
          Puma jaki ten wózek kupiliście? Bo teraz to wychodzenie na spacerki to sama
          przyjemność.
          Mi też się marzy jakiś nowy fajny leciutki wózeczek ale boję się mężowi
          przyznać, bo mamy już 2 wózki a trzeciego to już by nie zniósł.
          Pozdrawiam cieplutko
          • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.07.05, 08:54
            Witam
            Madziara dzięki za zdjęcia fajna ta twoja Zuzia, u mnie też miała być Zuzia.Aż
            do dnia porodu miała być dziewczynka (lekarz powiedział, że na 80%)a tu
            niespodzianka i jest Kubuś.
            Echo trzymam kciuki, wiem co to znaczy bo od ponad miesiąca już jestem w pracy
            a małym zajmuje się mój tata, powiem tylko tyle, że jest mi bardzo ciężko rano
            rostawać się z Kubusiem. W pracy mam na biurku jego zdjęcie i często na nie
            spoglądam, dodatkowo jeszcze często dzwoni do mnie tata i zdaje mi relacje, ja
            mogę sobie tylko wyobrazić. Ach jak ja zazdroszczę mamom, które mogą sobie cały
            dzień siedzieć z małymi. No ale cóż taka jest rzeczywistość. Dobrze, że mam
            inernet w pracy to mogę czasami z wami pogadać bo inaczej byłoby ciężko.
            • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.07.05, 22:24
              hej dziewczyny smile

              dzieki za kciuki, fluidy i dobre mysli smile Pierwszy dzien w pracy za nami. Nie
              bylo tak zle. Julcia dwa razy odwiedzila mnie w pracy na karmienie. Mam
              zalatwiony wychowawczy na sierpien i od wrzesnia juz na serio powrot do pracy.
              Wiecej napisze jutro bo znowu placze (moze zabki?)Papa
              • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.07.05, 07:37
                Hej dziewczyny
                Moja Kasia dzisiaj pół roczku kończy. Chyba zrobie jej małe urodziny - jakieś
                ciasto i prezent. Ciasto oczywiście dla nas a prezent dla Kasi (znowu mam
                pretekst żeby jej coś kupić).
                Narazie Kasia śpi więc mam chwilkę wolną.
                Dzisiaj dam Kasi soczek marchewkowo jabłkowy - ciekawe jak zareaguje.
                Pozdrawiam
                • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.07.05, 08:25
                  Hej

                  Jestem w pracy, wczorajszy dzien pod wzgledem Julkowym byl w miare ok, a troche
                  sie balam bo mala zaczela plakac na widok obcych, ale z ciotka jakos sie szybko
                  oswoila (w koncu to chrzestna). Gorzej jesli chodzi o moje relacje z szefem.
                  dalam mu wniosek o urlop wychowawczy na jeden miesiac - sierpien. narazie mnie
                  nie zwolni ale po powrocie z wychowawczego kto wie. "Biedak" jest taki
                  nieszczesliwy, ze urodzilam dziecko i jeszcze do tego te dwie polgodzinne
                  przewrwy na karmienie. He he okropna jestem jak moglam mu zrobic taaaaka
                  przykrosc wink

                  Wszystkiego najlepszego z okazji polurodzinek dla Kasi. Za kilka dni pol roczku
                  skonczy tez moja Julcia. Ale ten czas szybko leci smile)

                  No i odezwe sie po pracy, bo musze zaczac cos robic. Dziekuje za to ze
                  jestescie. Wczoraj jak sobie po cichutku w pracy poczytalam o tych pozytywnych
                  fluidkach to troche razniej mi sie zrobilo smile Papa
                  • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.07.05, 09:54
                    Dziękujemy Echoo za życzenia.
                    Dziewczyny moja Kasia przed chwilą pierwszy raz odwróciła się z brzuszka na
                    plecki - jestem taka szczęśliwa smile))))))))))))), bo odwrotnie już umie.
                    • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.07.05, 18:03
                      Gratulacje dla Kasi, nie dosc ze swietuje to jeszcze podbija swiat smile)

                      A ja juz po pracy smile Jula dala dzis bardzo popalic cioci no i maz musi ja jutro
                      zastapic (bierze urlop), bo ona nie daje rady z nia sad Biedna ciocia sad Ciekawe
                      jak tatus sobie poradzi... Ja musze jakas dociagnac do piatku, zeby tylko byla
                      w dobrym nastroju.

                      Julcia ma chyba troszke opuchniete dziaselka, moze beda jej zabki szly
                      niedlugo, albo moze tylko tak mi sie wydaje smile

                      Koncze, bo cos znowu zawodzi swoim placzliwym glosikiem wink papa
                      • creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.07.05, 22:40
                        hej dziewczyny!adas jezdzi w spacerówce odkad skonczył 3,5 miesiaca(ale on jest
                        taaaki wielki ze teraz prawie wyrasta ze spacerówki)niedawno kupilismy druga
                        mniejsza i lzejsza(chcco wazy tylko 5,5 kg)
                        ja adaskowi podaje wszelkie soczki od 5 mies zycia(oprócz marchewkowych bo
                        adasko ma problemy z kupa a te zapieraja) oraz herbatki hippa, wcina obiadki i
                        pałaszuje deserki buzka rozdziawiona gdy widzi łyzeczke tylko ostatnio jak sie
                        juz naje to zaczyna pluc i bardzo go to cieszy!
                        bardzo sie ciesze ze nie musze isc na razie do pracy, urodzenie dziecka na V
                        roku studiów przedłuza mi nieróbstwosmilena szczescier moj mezus niezle zarabia
                        poza tym mieszkamy z moimi rodzicami(odchodza opłaty za mieszkanie)pozdrawiam
                        wszystkie mamuski!
                        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.07.05, 08:03
                          Hej
                          Echoo Ty to niedobra jesteś tak szefa zostawić smile
                          Mój mały akrobata narazie śpi, już rano o mało z łóżka nie spadła, teraz to jej
                          nawet na chwilkę nie moge zostawić, bo nie wiem gdzie ją zastanę taka żywiołowa
                          się zrobiła.
                          Creolka tylko pozazdrościć męża i wolności.
                          Ja już trochę zaczynam tęsknić za pracą, ale nie mam serca zostawić mojego
                          szkraba z kimś obcym, a rodziny mamy daleko. Może jestem niedobrą mamą, że
                          chciałabym do pracy wrócić (nie wiem sama). Narazie dostaję pieniążki za urlop
                          wychowawczy to i tak tyle samo co zostałoby mi po opłaceniu opiekunki, więc
                          wolę posiedzieć z Kasią sama.

                          Pozdrawiam
                          • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.07.05, 15:03
                            Szefuncio juz sie ulotnil wiec skrobne pare slow smile) to nie ja niedobra tylko
                            on, tak mnie zostawil hi hi. W ogole cos mu sie stalo i SAM przypomina mi o
                            przerwach na karmienie, a wczoraj to nawet pracownikowi kazal mnie zawiezc na
                            karmienie do domu sluzbowym autem. no szok!! Moze byl u spowiedzi i ksiadz
                            kazal mu zrobic dobry uczynek za pokute he he

                            Julcia to tez straszna wiercipieta. Sporo osob uwaza ze jest nadpobudliwa, nie
                            biore jednak tego pod rozwage , chyba u takich malenstw nie moze byc mowy o
                            nadpobudliwosci, chociaz ponoc to czesto dziedziczne a ja niestety bylam
                            nadpobudliwa w dziecinstwie (opinia mamy bo nikt tego u mnie nie zdiagnozowal).

                            Julka spi strasznie malo sad Wasze dzieciaczki tez? Wczoraj ostatnia drzemke
                            miala do 11:30 kiedy to ja obudzilam na karmienie i od tamtej pory do 20
                            godziny byla bardzo aktywna. Wstala wczoraj przed 5 rano sad Tak bardzo bym
                            chciala, zeby zaczela ladnie spac...

                            Koncze narazie odezwe sie juz z domku i napisze jak tatus sobie radzil z julcia
                            pa

                            Acha dawno juz chcialam to napisac. Przepraszam dziewczyny ze tak niestarannie
                            pisze, nie wklepuje polskich znakow, wiekszosci znakow interpunkcyjnych. Jak
                            czytam wasze wypowiedzi to az milo, takie staranne... Ja niestety wiecznie sie
                            spiesze i tak wklepuje w klawiature jak bazgrze na papierze recznie czyli byle
                            jak. Wybaczcie smile

                            Jeszcze raz papa
                            • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.07.05, 15:17
                              Echo może twój szef zdał sobie sprawę z tego, że jak się nie podporządkuje to
                              może stracić dobrego pracownika, a może wszedł niechcący na forum hahaha.
                              Mój Kubuś sypia dobrze, nie mogę narzekać w nocy od 21, 22 do 5,6 rano, potem
                              dostaje mleczko i najczęściej dalej zasypia na okoł 2 godzinki. W dzień też
                              lubi pospać, szczególnie na spacerku (2 godzinki), nawet sąsiad się często
                              śmieje, że co widzi Kubusia to ciągle śpi. Niestety zmieni się to jak
                              przejdziemy na spacerówkę.
                              Pozdrawiam
                              • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.07.05, 15:36
                                Hej
                                To znowu ja - właśnie wróciłyśmy z Kasią ze spacerku i teraz Kasia bawi się
                                swoim muzycznym oceanem, a ja jak zwykle przy komputerze.
                                Co do tych znaków interpunkcyjnych i staranności to ja chciałam studiować na
                                filolofii polskiej ale niestety nie udało się, a talent do gramatyki i
                                ortografii mi został.
                                Jutro jedziemy do teściowej i dziwię się sama sobie ale chce mi się tam jechać -
                                już tak dawno się nie widzieliśmy.
                                Poza tym Kasia ma jutro szczepionkę, a ja już się denerwuję, nie lubię tych
                                szczepionek, mała później taka rozżalona, a ja czuję się jakbym jej krzywdę
                                zrobiła (biedulka - tak mocno ją kocham).
                                Echoo ciesz się, że szef podejście zmienił, pewnie jak napisała Mega boi się,
                                że straci dobrego pracownika, jeśli np. pójdziesz na dłuższy urlop wychowawczy.
                                Pozdrawiam
    • creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.07.05, 22:21
      hej dziewczyny!własnie adas zasnąlsmileudało sie w łózeczku ze smoczkiem troche
      sie bałam bo zaczął zasypiac tylko z herbatka a tu juz dwa żabki.co do
      interpunkcji to nie zwracam na nia na forum uwagi i nie stosuje(a skonczyłam
      filologie polską)zastanawiam się czy nie zacząć przyzwyczajać małego do
      niekapka?podobno im wczesniej tym lepiejsmileczy wasze dzidzie smieja sie jeszcze
      do obcych?bo moj adasiek nadal taksmilea poznaja ze wy to mamusie?jak to z nimi
      jest?pozdrawiam
      • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.07.05, 08:27
        Hej

        No i znowu z pracy. Tatus wczoraj spisal sie niezle. Wczoraj szkoda mi bylo
        czasu siadac do kompa skoro moglam bawic sie z dziecmi i dlatego sie juz nie
        odezwalam. Julcia tak slicznie juz pelza. Wyglada jak foczka. A Sebanek sie
        zlosci bo teraz to tylko moze chowac swoje rzeczy wysoko, daleko juz nie
        wystarcza. Musimy obnizyc łozeczko, Julcia lapie sie dwiema raczkami barierki i
        tak wisi. Jeszcze nie ma sily zeby sie podciagnac ale kto wie kiedy to nastapi.
        No i uwielbia szpinak z ziemniaczkami smile

        Jesli chodzi o smianie do obcych to jeszcze dwa tygodnie temu rechotala sie do
        wszystkich, kto tylko na nia spojrzal. A teraz jak ktos obcy na nia spojrzy to
        robi podkowe i placze. Na moj widok sie smieje i wyciaga raczki wiec sadze ze
        mnie poznaje. W ogole jakby glos jej sie ostatnoio zmienil na taki cienszy.
        Zaczela tak smiesznie cieniutkim glosikiem sie smiac. Na poczatku myslalam ze
        ma cos z gardlem ale chyba nie, po prostu tak jej sie zmienilo.

        Troche teraz popracuje, zycze wszystkim milego dnia, caly czas was podczytuje
        wiec jeszcze sie nie zegnam smile
        • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.07.05, 09:11
          Witam
          Ja nie kończyłam filologii i błędy popełniam, nie przeszkadza mi na forum, że
          ktoś nie używa polskich liter i znaków interpunkcyjnych.
          Co do uśmiechania się Kubusia to jest różnie, wszystko zależy od jego humoru.
          Jak widzi obcą osobę to najpierw jej się przygląda, słucha i czasem się
          uśmiechnie. Jak mnie widzi to się uśmiecha, ale nie wiem czy wie, że ja jestem
          jego mamą, bo niestety dużo czasu przebywa z dziadkiem, a ja w tym czasie
          przebywam w pracy. Boję się, że jak zacznie mówić to do dziadka powie mamasad
          • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.07.05, 20:47
            No wiesz co mega, ale masz pomysly?! Kubus jak zacznie mowic to doskonale
            bedzie wiedzial, ze mamusia to mamusia a nie dziadek. Dziadek na pewno jest
            super, ale zaden dziadek nie zastapi mamy. Ty jestes dla niego ta NAJ.

            A mi smutno, bo Seba na wakacje wyjechal i caly tydzien go nie uprzytulam na
            dobranoc, nie odpowiem na setne w danej godzinie "dlaczego", nie
            nakrzycze... wink Tak strasznie za nim tesknie...

            A Julcia mala lobuzica spi. Jak tam wasze dzieciaczki z robieniem kupy po
            nowych jedzonkach. Julcia robi tak po troszeczku kilka razy dziennie, wydaje mi
            sie to dosyc dziwne. Moze ma zatwardzenie? Najgorsze ze robi tak naprawde
            troszke i zdarza sie tego nie zauwazyc wiec ma pierwszy raz opieczona pupe sad


            Koncze papa
            Pozdrawiam smile))
            • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.07.05, 08:31
              Echo dzięki za słowa otuchy.
              Nie przejmuj się,Seba też napewno tęskni za mamusią. Popatrz na to z drugiej
              strony, możesz sobie trochę odpocząć no i masz jeszcze Julkę do przytulenia.
              A z kupkami niestety już tak będzie, uważaj na marchewkę, bo są po niej
              zatwardzenia. A na zatwardzenia są dobre jabłuszka i dużo piciu.
              Kurcze u was też taka pogoda? Nie można wyjść na spacer bo zimno i co chwila
              pada deszcz.
              • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.07.05, 10:56
                Hej
                My już po szczepieniu. Wymiary Kasi to 9,220 kg, 42 cm główka, 45 cm klatka
                piersiowa, wzrostu niestety nie ma.
                Byliśmy na szczepieniu z tatusiem bo ja sama bałam się pójść z Kasią, no ale
                obie dzielnie zniosłyśmy szczepionkę, a najlepiej spisał się tata, bo trzymał
                Kasię do zastrzyków.
                Co do uśmiechania się do obcych to różnie bywa, czasami uśmiecha się do
                wszystkich hurtem jak leci, a czasami płacze jak ktoś tylko na nią spojrzy. Nie
                wiem od czego to zależy, chyba od humoru.
                Jeżeli chodzi o interpunkcję i pisownię na forum to absolutnie nie przeszkadza
                mi jej brak.
                Echoo Sebastianek szybko wróci do domu, nawet nie będziesz wiedziała kiedy ten
                czas minął. A Ty odpoczywaj.
                Super, że Twoja Julka już pełza, Kasia już doszła do wprawy w przewracaniu się
                we wszystkie strony i teraz nie moge jej nawet na chwilkę zostawić samej, bo
                nie wiem gdzie ją znajdę. No i tak śmiesznie pupkę do góry podnosi, ale głowa
                jeszcze leży i nie odkryła do czego służą rączki.
                Tak się o nią martwiłam a tymczasem Kasia strasznie szybko nadrobiła zaległości
                i uczy się wszystkiego jakby naraz.
                Mega u nas też zimno i deszcz i narazie Kasia śpi więc siedzimy w domku.
                Pozdrawiam cieplutko
    • 0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.07.05, 10:49
      Witam dziewczyny! byłam ostatnio troszke zapracowanan. juz minęły dwa miesiące
      jak jestem w pracy, szczerze mówiąż juz w poowie przyzwyczaiłam się do tej
      nowej sytuacji. ponoc człowiek do wszystkiego się przyzwyczaja.Mój Dominiś
      podczas moeje nieobecności jest z babcią(teściową). póki co nie narzekam!
      Nakjgorsze, ze zaczął znowu źle spac w nocy. od kilku dni mam oczy na zapałki.
      moje maleństwo zasypia po 20 i juz kolo 23 sie budzi, później koło 2,3 i znowu
      koło 5. A tak ;pieknie juz wczesniej spał. ciągle myślę,z e to ząbki, ale w
      buźce wszystko w porządku, nie zauważyłam, zeby dziąsła popuchły.a tak poza tym
      próbuje raczkować ale unosi tylko pupę do góry i na kolanka, ale nie wie
      jeszcze co zrobic z rączkamii calymi dniami kręci sie na brzuszku dookoła 8
      sierpnia wyjeżdżamy w góry na urlop, moze zmaina klimatu korzystnie
      wpłynie.jedziemy do Kudowy Zdroju juz nie moge sie doczekac pozdrawiamy


      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.07.05, 10:59
        0403.1978g Kasia dokładnie tak samo pupkę podnisi jak Twój Dominiś.
        Aha a ząbków to pani doktór powiedziała, że u nas długo jeszcze nie będzie.
        No i następna szczepionka dopiero jak Kasia skończy rok - uffff ale się cieszę.
        Pozdrawiam
        • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.07.05, 11:56
          Mój Kuba niestety dupki do góry nie podnosi, robił to kiedyś jak jeszcze główki
          nie dźwigał do góry. Teraz uwielbia się turlać na podłodze w obie strony, leżąc
          na pleckach próbuje się podnosić zapierając łokciami. Ząbków u nas też jeszcze
          nie ma, a do buzi wkłada wszystko od bardzo dawna. Ostatnio bardzo lubi
          gumowego słonika, którym jeździ po dziąsełkach.
          • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.07.05, 14:54
            Hej
            Właśnie ugotowałam pierwszą zupkę dla Kasi i jak dla mnie w smaku była ok ale
            Kasia nie doceniła moich starań kulinarnych i zupka wylądowała na ubranku i
            dookoła Kasi, jabłuszka utartego też nie chciała jeść. Już zaczynam tracić
            nadzieję, że ona kiedykolwiek zje coś innego niż mleko z piersi.
            Teraz właśnie pojadła cycusia i śpi jak aniołek.
            • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.07.05, 15:13
              Mamokasienki gratuluję pierwszej zupki, ja jeszcze sama nie próbowałam, daje
              małemu zupki ze słoiczków.
              Kasia wie co najlepsze, mam na myśli oczywiście mleczko mamusi.
            • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.07.05, 15:37
              Hej smile)
              a przede mna ostatnie pol godziny pracy i do wrzesnia siedzimy w domku smile))
              Kasia tak strasznie przypomina mi mojego Sebcia jak byl taki malenki. Hi hi
              uczylam go jesc lyzeczka ...5 miesiecy. Zakumal przy kisielu wisniowym, mial
              juz ponad 9 miesiecy smile)) Do tamtej pory tylko cyc sie liczyl, maly cycoman smile)
              A Julcia juz calkiem ladnie zjada po pol sloiczka obiadku i pol sloiczka
              deserku, najgorzej z piciem, bo za nic nie chce pic z butli. Kupilam dzis
              niekapka, bedziemy sie uczyc inna droga.

              Julcia tez pupcie unosi i na stopach najczesciej tak sobie stoi albo na
              kolankach, czasem staje na czterech konczynach i sie smieje, po chwili sie
              wywraca. He he smieszny ten moj bobas smile))
              • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.07.05, 15:47
                Pol roku temu dokladnie o tej godzinie skonczylam sprzatac a wlasciwie pucowac
                calutkie mieszkanko, siadlam napic sie herbatki i ...odeszly mi wody, chwile
                pozniej poczulam, ze moje drugie dziecko ma ochote w koncu sie urodzic. Julia
                Oliwia urodzila sie dokladnie o 9:05 rano nastepnego dnia z waga 3900 i 10pkt.
                Wydala mi sie najpiekniejsza na swiecie, chociaz byla taka umaziana...Moje
                cudenko jutro skonczy pol roczku...a ja chcialabym zwolnic czas, zeby tak nie
                pedzil, zebym zdarzyla sie nacieszyc jej niemowlectwem, bezzebnym usmiechem,
                zapachem oliwki...
                • madziara40 BUZIACZKI 22.07.05, 18:45
                  Witam wszystkie mamy i ich skarby!!!!!!!
                  Mam chwilowy dostęp do kompa więc przesyłam milony buziaków dla wszyskich
                  maluchów którym licznik pokazał magiczny próg!!!!!!!!!!
                  Nie ma czasu na czytanie wszystkich listów (choć chciałabym to zrobić) zrobie
                  to dopiero jak wrócę do domu. Trzymajcie się!!!!!!!!!!! Zuzia jest w wielkim
                  szoku wszystkim nowym!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  pa!!!!!!!!!!!
                  • mamakasienki1 Wszystkiego najlepszego 23.07.05, 08:09
                    Hej
                    Wszystkiego naj. naj. najepszego dla Julci z okazji skończenia pół roczku. I
                    buziaczek od Kasieńki.
                    Kasia właśnie ucina sobie codzienną drzemkę to mam chwilkę.
                    Madziara a wam życzymy udanej pogody i duuuuuuuuużo słoneczka.
                    Pozdrawiam cieplutko
                    • mega3 Re: Wszystkiego najlepszego 25.07.05, 11:57
                      My z Kubusiem też dołączamy się do życzeń dla Julci. Troszkę spóźnione, ale ja
                      niestety dysponuję internetem tylko w pracy, a w soboty i niedziele nie
                      pracujęsmile(na szczęście, chociaż przez całe 2 dni mogę być z synkiem).
                      Madziara fajnie, że udało Ci się odezwać, również życzę dużo słoneczka bo
                      ostanio go brakuje.
                      • mamakasienki1 Re: Wszystkiego najlepszego 25.07.05, 12:33
                        Hej dziewczyny
                        No i nowy tydzień się zaczął.
                        U nas nic nowego, ząbków nadal ani widać ani słychać Kasia nawet ślinić się
                        przestała. Wogóle zmieniła się trochę, zachowuje się inaczej, jest bardziej
                        pobudzona i ruchliwa. Bardziej niż poprzednio skupia się na wszystkim.
                        Tylko nie mogę jeszcze odgadnąć czy jest prawo czy leworęczna, bo zabawki
                        bierze w obie rączki albo przekłada z jednej do drugiej.
                        Jakoś pusto się tu u nas zrobiło, ale wiadomo dzieciaczki i wakacje.
                        Ja juz też się nie mogę doczekać aż wyjedziemy a to dopiero w połowie sierpnia.
                        No i zaczęliśmy powoli urządzać Kasi nowy pokoik - jeszcze jakieś półeczki,
                        malowanie i można Kasię przeprowadzić. Boję się tylko, że nie będę jej słyszała
                        jak się w nocy obudzi i mam wątpliwości co do tego przeniesienia.
                        Narazie kończę
    • 0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.07.05, 13:28
      Witamy wszystkich! oj nasz weekend nie należał do najlepszych. w piatek
      wieczorem Domink dostał wysokiej gorączki, wizyta u lekarza zakończyła się
      przepisanie m antybiotyku, lekarz stwierdzil, ze gardełko jest lekko
      zaczerwienione. Mały gorączkował cały weekend (do 29 stopni!!)dopiero w
      niedzielę wieczorem temp. ustapiła, ale za to dzisiaj rano pojawiła się wysypka
      na głowce i tułowiu i znowu do lekarza.. tym razem zasugerował trzydnowa
      gorączke , po której wystepuje wysypka, ale profilaktycznie kazał zrobic
      badanie krwi. jutro wizyta kontrolna. mam nadzieje , ze diagnoza o 3-dniowej
      gorączce sie sprawdzi i że to nie bedzie nic poważnego. Dominiś jest taki
      wyczerpany po weekendzie i stracił apetyt. trzeba bardzo sie starać, zęby
      cokolwiek zjadł pozdrawiamy
      • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.07.05, 13:43
        0403.1978g nie martw się będzie dobrze, to napewno trzydniówka i wszystko wróci
        do normy.Chyba chciałaś napisać 39 stopni,bo o 29 nie słyszałam.
        Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka dla Dominika.
        • 0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.08.05, 08:25
          Wirajcie kochane mamy! niestety z Dominisiem nie było najlepiej. wyladowalismy
          na dwa dni w szpitalu. pan dr leczył Dominika na lekko zaczerwienione gardło i
          po dwóch dniach kazał odstwaić antybiotyk. Choroba wróciła z podwójna siłą i
          zaatakowała jeszcze dodatkowo uszy. w niedziele skończył antybiotyki. wtorek i
          srode byliśmy w szpitalu, a w czwartek do domku na przepustke tylko
          dojeżdżalismy na zastrzyki - dożylne(przez welfron)wszystko niby ustapiło , ale
          pojawiła sie chrypka, taki zmieniony głos. kaszlu nie ma. pani dr twierdzi, że
          to przyczyna zbyt suchego powietrza, a ja się tylko boję, zeby to nie byla
          krtań. ale staram się byc dobrej mysli. póki co podaje mu wapno i wit.c czekam
          do czwartku i ide do lekarza
      • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.07.05, 18:30
        Hej smile)

        Dziekujemy za życzenia z okazji połroczku. ulcia już przechodzi samą siebie w
        organizowaniu mi czasu, nawet w nocy sad Dzis zrobiła mi chyba ze dwadzieścia
        pobudek. I co gorsza to chyba wcale nie zeby. Seba ciągle poza domem ale wraca
        w srode to juz niedlugo smile


        0403.1978g: synek napewno ma trzydniowke, za tydzien nie bedziesz pamietac ze
        cos mu bylo, zobaczysz smile

        Koncze, jak odzyskam sily to sie odezwe
        Pa
        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.07.05, 08:37
          Cześć dziewczyny
          Kasia właśnie usnęła po półgodzinnym marudzeniu t mam chwilkę.
          0403.1978g to napewno trzydniówka więc nie martw się za bardzo - Dominiś szybko
          dojdzie do siebie.
          Echoo - środa juz jutro więc szybko zobaczysz synka, a Julcia widocznie
          maiepski okres. Za to wczoraj moja Kaśka przeszła samą siebie, bo przespała
          większość dnia. Myślę, że to pogoda tak na nią wpłynęła, ale ja za to porobiłam
          w domu generalne porządki - w końcu.
          Pozdrawiam cieplutko
          • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.07.05, 08:55
            Hej
            Co to wczoraj był za dzień, mój Kuba też był wczoraj inny tzn.był jakiś
            rozdrażniony i to też chyba nie zęby. Smiał się i za chwilkę płakał,ale to tak,
            że nie można było go uspokoić, brzuszek też raczej go nie bolał, bo by się
            prężył. No nie wiem, mam nadzieję, że dzisiaj już będzie dobrze.
            • creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.07.05, 23:03
              hej dziewczyny!moj adas tez jest ostatnio marudny a wczoraj bardzo sie
              zdenerwowałam bo wymiotował,strasznie to wygladało jak sie meczył.zjadł sinlac
              z musem owocowym i cos mu w nim nie zagrałosadpotem spał wyczerpany. ale dzisiaj
              jest juz dobrzesmilewczoraj powitalismy trzeciego zeba!
              jutro jade sama z mezem na dwa dni nad morze.chcemy troszke pobyc sami ale sie
              denerwuje jak przezyje dwa dni i dwie noce bez mojej marudki?ale ja non stop z
              nim jestem wiec dobrze mi to zrobi takie oderwanie sie od tzw. pieluch,tak
              staram sie sobie tłumaczyc ale jakos wcale sie nie ciesze na ten wyjazdsaddo
              zobaczenia w piatek!
              • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.07.05, 07:52
                Hej dziewczyny
                Kasia właśnie usnęła, a ja co - do kompa oczywiście.
                Creolka fajnie, że jedziecie nad morze, nie martw się małemu nic nie będzie, a
                oboje wrócicie z nowymi siłami.
                My wybieramy się na weekend do Augustowa to też trochę odpoczniemy, ale
                zabieramy Kasię ze sobą.
                Małe cyganiątko z niej zrobiliśmy, nie mamy z kim zostawić bo rodziny daleko.
                Tak, że do wszystkich urzędów, sklepów i wszędzie zabieramy ze sobą małą.
                Wczoraj Kasia zjadła dwie łyżeczki jabłka z marchewką (duży sukces).
                A zębów nadla ani widać ani słychać.
                Pozdrawiam
                • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.07.05, 08:28
                  Cześć dziewczyny
                  Ach creolka jak Ci zazdroszczę wyjazdu nad morze, my się dopiero za rok
                  wybieramy nad morze.
                  Kubuś podobnie jak Kasia nie ma jeszcze żadnego ząbka.
                  • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.07.05, 11:21
                    Hej dziewczyny smile))

                    Fajnie, ze mozecie sobie wyjechac nad morze, zycze milego wypoczynku, a
                    gdybyscie gdzies tam madziare spotkały to serdeczne pozdrowienia dla niej i
                    Zuzi tez wink

                    My dzisiaj pospalysmy do 10!!! Wczoraj Julcia nie mogla zasnac. Przez ponad
                    dwie godziny gadala blablablablamamamamababababablablalalalalala.... zamiast
                    spac. Nie wiem o co jej chodzilo, bo nie plakala, ale miala jakas
                    potrzebe "porozmawiania" hi hi.

                    Wyjelam nieco doroslejsze zabawki po Sebanku i te co dostalismy od znajomych.
                    Julcia jest zakochana w kierownicy co gra i mowi "let's go". Poza tym kupilismy
                    jej taki fajny domek chicco, gdzie naciska sie np. kostke i wyskakuje z budy
                    piesek i szczeka. Podoba jej sie to bardzo. Chyba mysli ze zwierzatka robia "a
                    kuku". Napiszcie jakie zabawki lubia wasze dzieci, szukam pomyslow, no i cz
                    ktoras kupila w koncu ten walec do raczkowania? Widzialam wczoraj w sklepie
                    berchet za 35 zl, to dobra cena?

                    Dzis wraca Seba smile)))


                    Papa
    • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.07.05, 08:22
      Hej dziewczyny

      to znowu ja smile

      Niestety Julcia juz nie powtorzyla swojego wyczynu z dlugim spaniem i wstala
      przed 6 jak zwykle, ale znowu spi wiec nie jest najgorzej smile W ogole mamy
      ostatnio straszny problem ze spaniem. W nocy budzi sie bardzo czesto a w dzien
      spi zazwyczaj dwa razy: raz tak ok 1 godzinke i drugi raz ok 20-30 min. Jest
      strasznie ciagle pobudzona, duzo nawija po swojemu i ciagle czegos sie domaga.
      Jest taka jak ja bylam w dziecinstwie co mnie nieco przeraza, bo czesc swoich
      zagrywek do dzis pamietam (np gdy lezalam w szpitalu ze wzgledu na zachowanie-
      przeszkadzalam innym dzeciom - przeniesli mnie do izolatki). Zmierzymy sie i z
      tym wink

      Ludzie powiedzcie co myslicie o tym walcu. Myslicie, ze on naprawde zacheca do
      raczkowania? Znalazlam w jakims watku cwiczenia takie zachecajace do
      raczkowania, wkleje je na koncu postu. I nie wiem czy jest sens cwiczyc. Tyle
      sie mowi zeby nie przyspieszac ale czy to sie tyczy tez raczkowania. W koncu
      ono jest takie wazne dla rozwoju. Jak myslicie? te cwiczenia nie wydaja sie
      jakies forsujace, mozna by je traktowac jako zabawe. Sama nie wiem.

      A tak poza tym przygnebia mnie czystosc podlog moich wink Myje je a Julcia i tak
      ciagle taka czarna od tego pelzania.

      A jak z samodzielnym siedzeniem u was. Bo u nas raczej cienko. Julcia wprawdzie
      siada sama w wozku lub foteliku samochodowym i niby siedzi ale podparta
      raczkami.

      A to fragment tego postu o nauce raczkowania: "Ćwiczenia są bardzo proste:
      1. Kładziesz dziecko na jakiejś piłce lub wałku, tak aby miało uniesione
      bioderka i zginasz nóżki jak do klęku, trzeba pilnować aby dłonie miały
      wyprostowane paluszki (żadnych piąstek). Wtedy dziecko próbuje przemieszczać
      się do przodu i odpycha się raz z jednej raz z drugiej nóżki
      2. Klasyczne taczki - unosisz dziecko do góry trzymając za bioderka i wtedy
      porusza się na samych rączkach, uwaga kręgosłup ma być prosty, bez żadnych
      wygięć
      3. Dziecko siedzi, a ty próbujesz popychać je w bok, aby straciło równowagę
      (wtedy maluch powinien zaprzeć się na drugiej rączce i nie upadnie)
      4. Dziecko leży, a ty podciągasz go do wstania na krzyż (czyli twoja prawa
      dziecka lewa i na odwrót), wtedy malec pomaga sobie złapać równowagę
      podpierając się drugą rączką
      5. Kładziesz dziecko na brzuszku i przesuwasz zabawkę dookoła, tak aby pełzało
      wokół własnej osi
      6. Stawiasz dziecko na chwileczkę na rozstawionych nóżkach i trzymasz w pasie i
      w kroku, pilnując aby całe stopy przylegały do podłogi - to ćwiczenie
      przygotowuje do nauki prawidłowego stania i chodzenia.
      UWAGI: dziecko musi być wypoczęte, rozebrane najlepiej do pampersa lub w luźnym
      body, gołe stopy. Najlepiej ćwicz na kocyku, lub materacu łóżka (podłoże nie
      może być za miękkie, ani za szorstkie). Ćwiczenia należy wykonywać 3 razy
      dziennie, nie za długo, tak aby dziecko się nie zniechęciło, tylko uważało to
      za zabawę (co jest raczej trudne)."
      • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.07.05, 09:17
        Witam
        Ze spaniem mojego Kubusia też się coś poprzestawiało. Budzi się już drugi raz
        około 4 rano, wyspany i zaczyna gadanie. Daję mu wtedy pić, biorę do siebie do
        łóżka (nie wiem czy to dobry pomysł, żeby się nie przyzwyczaił). Bawi się wtedy
        zabawką albo moją ręką i jak się zmęczy to zasypia około 5. No ale znów budzi
        się koło 6 na mleczko. A ja potem nieprzytomna do pracysad
        Ja też zastanawiam się nad tymi ćwiczeniami, tylko mam problem bo Kuba niezbyt
        lubi leżeć na brzuszku. Kładę go często na brzuszku, stawiam na wprost zabawkę
        i czekam, aż po nią popełza. Niestety nie podnosi dupci do góry, próbuje się
        jakoś do niej dostać, ale kończy się na tym, że zaczyna się denerwować i
        płakać. A ja nie mogę na to patrzeć i przekręcam go na plecy lub podaje tą
        zabawkę.
        Sam też jeszcze nie potrafi siedzieć, dźwiga się z leżenia na pleckach, ale
        jeszcze mu trochę brakuje. Nie chce leżeć, a siedzieć jeszcze nie potrafi
        biedactwo.
        Będę próbować te ćwiczenia o których piszesz echoo, napiszę wam potem czy coś
        się udało. Wydaje mi się, że muszę Kubę jakoś sama zachęcać do raczkowania.
        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.07.05, 15:35
          hej
          Z tym wstawaniem waszych skarbów to może pogoda tak wpływa, ciągle się zmienia,
          raz jest gorąco raz zimno.
          Moja Kasia jest chyba meteopatką, bo bardzo działa na nią pogoda, jak tylkko
          jakieś ciśnienie nie takie to śpi pół dnia, albo pół dnia marudzi.
          Odkąd nauczyła się przewracać to nie mam ani chwili spokoju, bo turla się po
          całym pokoju, tak że nie wiem gdzie ją znajdę, wczoraj obrus ze stolika
          ściągnęła szczęście, że nic na nim nie stało.
          Wogóle mam z nią teraz strasznie wesoło.
          Pozdrawiam
    • rutkam Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.07.05, 17:04
      Witajcie
      Jestem na tym forum już bardzo długo, ale nigdy nie wchodziłam na Rówieśników,
      ostatnio jednak zostałam zaproszona przez echoo i postanowiłam wpaść i się
      przedstawić.Mój Kubuś urodził się 23.01.2005 o godz. 20.55,ważył 3410 i 53 cm,
      teraz jego gabaryty uległy powiekszeniu, waży 8800 i ma 75 cm, jeszcze
      samodzielnie nie siedzi,ząbków też nie widać,ale kulga się po całej podłodze,
      przesypia całe nocy tzn. 21-6 i jest strasznym smakoszem, wszystko lubi i
      niczego nie odmawia.

      Pozdrawiam

      • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.07.05, 18:27
        Ciesze sie rutkam ze skorzystalas z zaproszenia smile) Witamy w naszym watku smile))
        Moja Julcia jest starsza od twojego Kuby o 11 godzin i 50 minut smile

        Pozdrawiam
        Odezwe sie pozniej
        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.07.05, 19:34
          Hej
          Witamy nową mamusię Rutkam i jej pocieszkę Kubusia i bardzo cieszymy się, że do
          nas dołączyliście. No i moja Kasia jest starsza od Kubusia o 4 dni i 30 minut,
          bo urodziła się o 20:20.
          Echoo my nie kupowaliśmy jeszcze walca do raczkowania. Ja jak narazie się
          zastanawiam, bo Kasia pupke już ładnie do góry podnosi i nóżki układa tak jak
          do raczkowania tylko jeszcze nie wie do czego służą rączki może w końcu
          skojarzy sama to nie będę jej popędzać.
          Pozdrawiam
      • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.07.05, 09:26
        I ja z Kubusiem witamy nowe mamusie z synkami.
        Rutkam twój Kubuś to "kawał chłopa"smile, mój ważył dwa tygodnie temu 7750 i
        mierzył 68 cm (patrząc na niego wydaje mi się, że jest dość duży). Podobnie jak
        twój synek mój też jeszcze samodzielnie nie siedzi, ząbków nie ma i również
        jest strasznym smakoszem, nie lubi brokuł (poza tym wszystko inne co mu podaje
        pochłania i płacze jak się skończy butelka z mleczkiem, zupka, jabłuszko).
        Wczoraj przesiedliśmy się pierwszy raz do spacerówki, nie wiem czy to późno czy
        wcześnie. Szkoda mi go było w tej gondoli w taki upał, teraz chociaż ma trochę
        przewieniej i więcej widoków. Kupiłam wczoraj niekapek Aventa (6m+), spróbuję
        mu może dzisiaj podać w nim soczek. Ciekawa jestem czy sobie poradzi, czy się
        nie będzie dławił. Myślę, że jeżeli potrafi sam sobie trzymać buteleczkę z
        sokiem to i z kubeczkiem sobie poradzi.
        Mamokasienki życzę wam udanego wyjazdu, pogody chyba nie muszę smile
    • matmama Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.07.05, 21:26
      witam mamy styczniowych pociech i dziękuję za zaproszenie
      Jestem mamą Mateusza (dzisiaj skończył pół roku), ktory oczywiscie jest
      najsłodszym dzieckiem na świecie.Mały jest cudo. Wprawdzie jeszcze nie pełza,
      nie siedzi samodzielnie, nie przesypia całych nocy ale za to ma juz zęba
      wyrośniętego w połowie, przewraca sie z pleców na brzuch i odwrotnie (przez
      lewe ramię), i bardzo lubi bezsmakowe zupki ze słoiczków. nie mogę go jednak
      namówić na jablka z jakimikolwiek dodatkami. dzisiaj na kolacje dostał po raz
      pierwszy kaszkę (z nadzieją ze pospi dłuzej niz dwie godziny). Pozdrawiam
      serdecznie i ciesze sie ze trafilam na to wlasnie forum

      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.07.05, 08:31
        Hej
        Witamy Mateuszka i jego mamusię. Wszystkiego najlepszego z okazji ukończenia
        pół roczki i gratulujemy zęba.
        U Kasi jeszcze nie ma żadnego ząbka. No i fajnie, że Mateuszek lubi i zjada
        zupki ze słoiczków, bo ja jakoś mojej Kasi nie mogę do tego przekonać.
        Dzisiaj jedziemy na weekend do teściowej i już się cieszę, bo upały straszne
        zapowiadają, a od nich jest 5 km do Mazur i oczywiście do najbliższego jeziora,
        to się poopalamy trochę. Poprosimy babcię żeby z nami pojechała i jeśli się
        zgodzi to popilnuje nam Kasi a my z mężem sobie w końcu popływamy.
        Kupiłam Kasi balsam do opalania dla dzieci powyżej 6 misiąca z faktorem 40 to
        już nam słońce nie groźne. Boję się tylko smarować buźkę, bo nigdy nic nie
        wiadomo, a twarz u dziewczynki jest bardzo ważna, no i cera oczywiście.
        Odezwę się jeszcze trochę później, a narazie zrobię porządki i zacznę nas
        pakować.
        Pozdrawiam
        • matmama Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.07.05, 14:12
          super macie z tymi Mazurami. Mam nadzieje ze wyjazd sie udal i odpoczelisie
          sobie nad wodą. My siedzimy w miescie , dopiero pod koniec sierpnia wyjezdzamy
          do Zakopanego.
          • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.07.05, 16:18
            hej dziewczyny smile)

            U nas pewnie podobnie jak u was - koszmarny upal. Dzisiejsza noc tez do udanych
            nie nalezala. Julka wybudzala sie co chwila i byla tak wsciekla (a ja tak
            zwatpiona), ze nawet smoka ssala (wczesniej nie wiedziala jak ma sie z nim
            obchodzic). Moze jak upaly mina bedzie lepiej...

            Mamokasienki troche zazdroszcze tych mazur, wypocznij sobie i wroc do nas z
            nowymi silami smile

            Seba ciagle sie zlosci na Julke, nie bylo go troche i nie przyzwyczail sie
            jeszcze do przemieszczajacej sie Julki. Ciagle na ta moja bidule krzyczy,
            skarzy i zabiera jej swoje zabawki (jak mysli, ze nie widze to julkowe zabawki
            tez zabiera). A ona odgoniona od jednej zabawki spieszy do nastepnej - zuch
            dziewczyna smile) Najgorsze sa jednak kredki, leza bylegdzie na kolorowym dywanie
            i je nie zawsze wypatrze (w przeciwienstwie do Julki, ktora nabiera predkoscie
            jak jakis drobiazg widzi, a widzi zawsze).

            Pozdrawiam
            • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.07.05, 17:17
              Hej
              My juz prawie spakowani zaraz wyjeżdżamy. U nas taki okropny upał, że nie ma
              się gdzie schować - koszmar.
              Wracamy w niedzielę wieczorem.
              Pozdrawiam
    • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.07.05, 20:15
      Hej dziewczyny smile) jak tam weekend ??

      U nas jakoś minęło. Wczoraj bylismy nad rzeczka i Sebcio troszkę sie wykapal.
      Potem wracal w wozku Julki, bo nie mial sily a Jula na raczkach. Zawsze to lzej
      niesc 7 kg niz 20 smile)
      Jula cos dzisiaj kicha. Boje sie troche ze sie przeziebila. Ciagle tylko lezy
      na tej zimnej podlodze. Staram sie zeby spedzala czas w pokoju dziecinnym (tam
      mamy dywan) ale ona wedruje juz po calym domu, tam mamy panele a w kuchni
      lodowate plytki. Doszedl nam problem z zabezpieczeniem kabli, gniazdek i nisko
      polozonych szuflad, szafek. Julcia wczoraj dwa razy wciagnela sie na materac
      (ok 20 cm) a potem z niego spadla, a wlasciwie spadly jej nogi, bo raczkami i
      glowa sobie zeszla. W ogole zrobila sie z tym pelzaniem strasznie szybka. Nawet
      nie myslalam ze tak sie da szybko pelznac. Jak sie spieszy to podciaga sie na
      prawej raczce, druga ustawia kierunek i troszke pomaga sobie palcami u stop.
      WYglada jakby wcale nie dotykala brzuchem ziemi. Czasami staje taj jakby
      chciala pompki robic. Na dloniach i palcach stop - dziwnie - pokazalam jej ze
      na kolankach jest sensowniej ale jakos jej nie przekonalam. Musze chyba kupic
      ten walec.
      Jutro ide zamowic tort dla Seby. Chce zeby bylo na nim jego zdjecie z glupia
      mina. Coz, jakos to zniose, w koncu to jego tort. Niedlugo moj maly facet
      skonczy 4 lata. Ale zlecialo...DOpiero co konczyl roczek smile

      papa ide go uciszyc bo mi Jule obudzi smile
      • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.08.05, 09:49
        Witam
        Echoo ty to masz wesoło, mój Kuba tylko turla się po podłodze w swoim pokoiku,
        pełzanie mu nie wychodzi. Wszystkiego najlepszego z okazji 4 urodzin dla
        Sebastiana. My na weekend nigdzie nie wyjeżdżaliśmy. W niedziele byliśmy po
        południu u znajomych, Kubuś poznał nową koleżankę Nataszkę, mała skończyła 5
        miesięcy. Kuba zachowywał się wzorowo, nie płakał, nie marudził, uśmiechał się
        do wszystkich. No troszeczkę skopał Nataszkę, ale chciał chyba zwrócić jej
        uwagę na siebie (no nieźle się zaczyna, kiedyś wcześniej trzymał 4 letnią
        Karolinkę za kolano). Nie wiem co z tego mojego synka wyrośnie, może szybko
        zostanę babciąsmile
        Mamokasienki jak tam po wyjeździe?
        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.08.05, 22:00
          Hej
          No w końcu i ja mogę coś napisać.
          Echoo super, że Julcia już tak pełza - zazdroszczę Ci trochę, bo też bym
          chciała żeby Kasia tak szybko się wszystkiego uczyła ale ona widocznie ma swoje
          troche wolniejsze tempo.
          Z jedzeniem bez zmian - nadal marniutko. Ale dzisiaj coś odkryliśmy - Kasia
          spróbowała kilka kropel wody mineralnej z kubka normalnego i chyba coś
          załapała, bo później lizała już ścianki kubka od wewnątrz.
          No Mega a z Kubusia to niezły podrywacz wyrośnie jak on już w tym wieku
          zaczyna smile
          A my po wyjeździe super - choć było strasznie gorąco. Na plażę nasmarowałam
          Kasię balsamem do opalania i świetnie zdał egzamin. Poza tym większość czasu
          nad jeziorem Kasia przespała, a my siedzieliśmy w wodzie, było tak gorąco i
          parno, że nawet po wyjściu z wody nie czuliśmy zimna.
          Później Kasia leżała pod parasolem, a wszystko tak ją interesuje i ciekawi -
          woda, ludzie, drzewa - dosłownie wszystko, a im więcej tym lepiej.
          No i wreszcie babcia sie małą nacieszyła trochę.
          Pozdrawiam
          • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.08.05, 22:14
            Aha i jeszcze jedno
            Najlepsze życzenia dla Sebastianka z okazji cwartych urodzinek i buziak od Kasi.
            • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.08.05, 08:03
              Seba napewno bardzo by sie ucieszyl z buziaka i zyczen i liczymy na powtorke w
              piatek, kiedy to wlasnie ma te urodziny smile)
    • kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.08.05, 11:40
      Pozwoliłam sobie zaprosić się na Wasze forum smile)) (Dotychczas trochę pisałam na
      forum o karmieniu piersią, ale w końcu zaczęłam też zaglądać na inne fora).
      Jestem mamą Michałka,który urodził się 6. stycznia jako wcześniak i hipotrofik -
      36 tc., 1850 g., tydzień w inkubatorze. Po wcześniactwie nie ma śladu, po
      hipotrofii już też nie - 3 tygodnie temu ważył 7100 g, teraz nawet nie wiem ile.
      Jest świetnym, wesołym dzieciakiem, a cała rodzina jdst w nim ciężko zakochana.
      A Miś pławi się jak pączek w maśle w tych czułościach smile)) Ja nie pracuję,
      jestem na wychowawczym.A jak długo to sie okaże.
      • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.08.05, 14:20
        Witamy z Kubusiem nową mamę i Michałka.
        Trochę tu u nas ostatnio pusto, ale to chyba ze względu na ładną pogodę, urlopy
        i wyjazdy. Także nie zrażaj się czasemsmile
        Fajny masz nick to pewnie ze względu na niską wagę Michałka, ale dobrze, że
        doszedł do siebie. U mnie w rodzinie też każdy jest zakochany w Kubusiu, no ale
        jak tu się nie zakochać w przystojnym blondynie o ślicznych niebieskich oczkach
        (ma to po mamusismile.
        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.08.05, 14:50
          Hej dziewczyny
          Witamy nową mamusię Kosciotrupka i Michałka - kolejny facet do nas dołączył.
          Co do nicka to się zgodzę z Mega - fajny jest. Dobrze, że Michałek doszedł do
          siebie.
          U nas też wszyscy są zakochani w Kasi, ale to pewnie między innymi dlatego, że
          jest pierwszym dzieckiem w rodzinie i pierwszą wnuczką.
          Właśnie wróciłyśmy z Kasią z Urzędu skarbowego i Kasia umęczona bardzo śpi
          grzeczniutko. Czekają nas jeszcze formalności dotyczące mojego urlopu
          wychowawczego i aż się boję jak pomyślę, że będę kilka godzin stała z Kasią w
          Urzędzie.
          Za nami okropna noc - Kasia co chwilkę budziła się i wogóle spała bardzo
          niespokojnie, nie wiem co jej mogło być.
          Pozdrawiam
          • creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.08.05, 00:47
            hej dziewczyny!nad morzem było naprawde super,tylko za bardzo teskniłam za
            adaskiem zeby sie "wolnoscia"nacieszyc.ciagle dzwoniłam do domku w koncu
            ukradli mi komórkesmilechyba za kare.
            rutkam moj synek jest równiesnikiem twojego kubusiasmileurodził sie o 10.17smile
            jakies uczulenie wyszło mu na buzce,czerwone nabrzmiełe kropy tylko po lewej
            stronie.bylismy u lekarki ale oczywiscie nic nie powiedziała,zapisała masc ze
            sterydem,to nawet ja wiem ze sterydu nie wolno stosowac na twarz.podaje małemu
            wapno i fenistil w kropelkach.musi pomóc:moj adas juz nie jest grzecznym
            bobasemchce tylko na raczkach a gdy sie go odkłada to beczy jakby go ze skóry
            obdzierali i pluje a moja mama i jej brat(który u nas codziennie jest gdyz
            pracuje dla mojej mamy a ta ma firme w domu)go nosza.rozpuszczaja go jak nic!
            pozdrawiam!
            karola
    • kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.08.05, 20:22
      Ale fajnie jak tak miło przyjmują człowieka smile Nie zrażam się, Mega, sama
      postaram się nie obijać na forum, ale też różnie z tym bywa, bo Miś krótko śpi w
      dzień i częściej bywam tu nocą. No to jeszcze trochę o nas: jesteśmy z Gdańska,
      mamy jeszcze kochanego i kochającego nas tatę, który mi właśnie zagląda przez
      ramię. Misia wszyscy nazywają teraz serdelkiem - takie ma pulpety na nóżkach. A
      ja byłam kosciotrupkiem między znajomymi od paru lat i wbrew pozorom na
      kosciotrupa nie wyglądam smile) No dobra, mąż mnie wyrzuca z kompa, wpadne
      jeszcze, ciesze sie że zajrzałam do Was smile))
      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.08.05, 07:49
        Hej
        Witajcie dziewczyny
        Creolka cieszymy się, że nad morzem było fajnie, ja też pewnie wydzwaniałabym
        do domu co 5 minut to Ci się wcale nie dziwię.
        Co do tych krostek na buzi Adaśka to mogą być potówki ostatnio takie upały
        były, u nas pomógł krem oilatum soft on jest bez sterydów. Kasia dostała
        potówek na brzuszku i pleckach i mąż zapomniał ją naoliwkować na noc i co
        dziwne potówki zniknęły albo zrobiły się znacznie mniejsze.

        Cieszę się bardzo, że nasze forum się rozrasta.

        U nas kolejna ciężka noc za nami Kasi rosną ząbki i tym razem już napewno bo ma
        rozbielałe dziąsełka i takie wystające dwie kulki na dolnym dziąsełku. No i śpi
        bardzo niespokojni i marudzi ciągle. Teraz już wiem co znaczą ciężkie
        nieprzespane noce.
        Pozdrawiam
        • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.08.05, 08:10
          Hej dziewczyny

          Cieszę się, że wyjazdy się poudawały smile)

          Jesli chodzi o potowki to ich sie nie oliwkuje wtedy szybciej znikaja, Twoj maz
          Kasiu wiedzial co robil zapominajac wink Ja w ogole tylko czasami oliwkuje Julke,
          Seba oliwkowalam codziennie i codziennie mu czesalam wloski, musze to drugie
          wprowadzic u Juli to moze jej zaczna rosnac smile

          Witam i ja cie kosciotrupku, rzeczywiscie masz swietny nick smile

          Jula marudzi musze konczyc
          Papa
          • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.08.05, 09:17
            Witam dziewczyny.
            Creolka nie przejmuj się może to faktycznie potówki i szybko znikną. Ja też nie
            ryzykowałabym z tą maścią.
            Mamokasienki Kuba też coś od dwóch dni marudzi, w nocy się budzi, jest nie
            spokojny, rzuca się, na spacerach też raczej nie chce spać. Nie wiem co mu
            jest, chyba bardziej stawiam na problemy z brzuszkiem i kupką, niż na ząbki.
            Dawałam mu Plantex do picia, masowałam brzuszek, nawet włożyłam wczoraj czopek.
            Zrobił dwa razy kupkę, dzisiaj w nocy obudził się dwa razy, ale pomógł smoczek.
            Może będzie lepiej.
            Kościotrupku fajnie masz, mieszkasz sobie w Gdańsku. Możesz chodzić z
            Michałkiem na spacery nad morze. Ja niestety mieszkam w Łodzi i nad morze mam
            ponad 350 km.
            • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 04.08.05, 10:37
              Hej
              U nas dzisiaj okropna pogoda od rana ciągle pada i jest pochmurno, a Kasia
              nawet nie ma zamiaru usnąć.
              Wczoraj mój mały łobuzek tak się przewracał z pleców na brzuszek i odwrotnie,
              że w końcu uderzyła główką o stolik, ale na szczęście na płaczu się skończyło.
              Kosciotrupku też Ci zazdrościmy, że możecie sobie z Michałkiem po plaży śmigać,
              ja co najwyżej pod blokiem z Kasią na ławce posiedzieć mogę albo do parku
              chodzę ale wcześniej muszę przez pół miasta przejść i czasami mi się nie chce.
              Kasia właśnie odkrywa uroki siedzenia samej z przytrzymaniem rączką za barierkę
              łóżeczka i najwyraźniej jej się podoba bo pokrzykuje i popiskuje jednocześnie.
              Pozdrawiam
              • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 04.08.05, 12:17
                Hej dziewczyny

                WYkorzystam moment jak moje dzieci sie nie kloca...A klócą sie ostatnio
                strasznie. Seba dzieli pokoj na poł i stawia barykady, zeby tylko Julka mu nie
                wlazila. A ją chyba wlasnie najbardziej kreci wciskanie sie pomiedzy barykady i
                chec otworzenia mostu zwodzonego w zamku Seby. Jednak "wielkoludom" jak to mowi
                Seba wstep do zamku wzbroniony. No i Jula sie drze, bo ostatnio bardzo glosno
                protestuje jak sie jej czegos zabrania, zabiera czy po prostu nie daje. Mowie
                wam dziewczyny, niezla jazda mi sie zaczela. Az boje sie pomyslec co bedzie
                dalej...
                Jula tez glowe sobie obija czesto, ale do tego juz przywyklam, staram sie
                tylko, zeby nie spadala.

                Musze konczyc juz slysze ze w pokoju dzieci sie zaczelo sad(
                • kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 04.08.05, 13:23
                  Ale masz fajne dzieciaki echoo smile Pewnie nie wiem co mówię i jeszcze zatesknię
                  za czasami, kiedy Miś był sam jeden, grzecznie uspany przy piersi (jak teraz),
                  ale podobało mi się to, co napisałaś. Na razie marzę o kilkorgu dzieciach,
                  wojnach między nimi, budowaniu barykad z napisem "siostrom wstęp wzbroniony"
                  itp. Ha, chyba jednak nie wiem co mówię, że mi takie marzenia w głowie smile
                  U nas nie leje, ale zimnawo i ponuro. Za to morze blisko i nawet nad nie dosyć
                  często chodzę. Ściślej - chodziłam, bo ostatnio odkryłam jeszcze bliżej nas
                  potok z fajnymi łączkami naokoło i tam sobie chodzimy posiedzieć pod drzewkiem.
    • lauracorciaasi pomoc 04.08.05, 13:46
      Drogie Mamy,
      Zwracałam się już do Was z prośbą w marcu. Piszę pracę magisterską i potrzebuję
      mam, które byłyby chętne i miały czas wypełnić ankietę. Niestety ta ostatnia
      zawierała liczne błędy i nie mogłam brać pod uwagę wyników, które z niej
      uzyskałam. Mam nadzieję, że ta wersja będzie już ostatnia i poprawna. Będę
      bardzo wdzięczna za udział. Jeżeli któraś z mam ma pomysł, co mogłabym
      zaoferować w zamian, jestem otwarta na wszelkie propozycje. Oczywiście wyniki
      mojej pracy, prześlę każdej zainteresowanej uczestniczce.
      Bardzo dziękuję za pomoc i pozdrawiam wszystkie mamy i maluszki.

      Asia, mama 18 miesięcznej Laurki 
      Ps. Jeśli jest chętny jakiś tata, to też serdecznie zapraszam do wzięcia udziału
      • mega3 Re: pomoc 04.08.05, 14:24
        Hej dziewczyny.
        Nie mam czasu więc tak szybciutko.
        Muszę się wam pochwalić, ostatnio pisałam, że Kubuś taki niespokojny, marudny
        itp. Myślałam, że to brzuszek a tu co ZĄBEK, jedynka dolna, lewa. Tak się
        cieszę jak nienormalna. Wybaczciesmile
        Muszę kończyć.
        • mega3 Re: pomoc 05.08.05, 09:03
          Jeśli chodzi o ankietę to chętnie pomogę.
          Możesz wysłać
    • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 04.08.05, 16:31
      Seba wlasnie rozcial sobie brode, dosc gleboko na dlugosc gdzies ok 1,5 cm :
      (((( nie wiem czy nie trzeba szyc tego, czekamy na meza, bo ja sama z dwojka
      niewiele moge zrobic sad(

      Gratuluje zabka mega i zazdroszcze tak troszeczke, my ciagle czekamy

      A jesli chodzi o ankiete to jesli nie trzeba gdzies isc to ja oferuje pomoc,
      sama jak pisalam prace mgr to potrzebowalam chetnych do ankiet, wiec wiem co to
      znaczy smile
      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 04.08.05, 17:43
        Hej
        Mega gratulujemy ząbka Kubusiowi - ja też juz sie nie mogę doczekać tego
        pierwszego ząbeczka u Kasi.
        Echoo Sebastiankowi napewno nic nie będzie. Szkoda tylko, że to dzień przed
        jego urodzinkami. W każdym razie trzymam mocno kciuki żeby wszystko było w
        porządku.
        Kasia już trzeci dzień ciągle płacze i marudzi już zaczynam się martwić, bo
        cały czas byłam przekonana, że to ząbki ale teraz to już nie wiem.
        Co do ankiety to chętnie wypełnię.
        Pozdrawiam
        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.08.05, 07:54
          Hej
          Echoo wszystkiego najlepszego dla Sebastianka w dzień jego czwartych urodzinek
          no i oczywiście buziak od Kasi.
          • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.08.05, 09:00
            Witam
            My z Kubą również dołączamy się do życzeń urodzinowych dla Sebastianka (to już
            drugi raz, bo wcześniej źle zrozumiałam) i życzymy mu dużo zdrówka i szybko
            zagojonej ranki.
            Mamokasienki nie przejmuj się pewnie też niebawem ujżysz ząbka u Kasi.
            Kurcze jak to jest z tymi zębami, wychodzą bolą,jak wypadają też bolą.
    • 0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.08.05, 10:11
      Witamy z Dominikiem i skladamy najlepsze życzenia dla Sebastianka. Dominik
      wczoraj obchodził pół roczku, jest juz taki duży az trudno uwierzyc , jutro z
      rana jedziemy do kudowy Zdroju, musimy odpocząć po ostatnich przejściach i
      nabrać na nowo sił. mam nadzieje , ze to uzdrowiskowe miasto korzystanie na nas
      wszystkich wplynie pozdrawiamy do usłyszenia po urlopie!

      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.08.05, 11:58
        No właśnie Mega okropne są te zęby rosną - bolą, wypadają - bolą katastrofa i
        żyć bez nich trudno.
        0403.1978 życzę wam udanego wypoczynku - kiedyś byłam w Kudowej Zdroju na
        koloniach ale to było strasznie dawno temu jeszcze w podstawówce, ale bardzo
        dobrze wspominam to miejsce.
        No i najlepsze życzonka również dla Dominisia z okazji ukończenia pół roczku.
        • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.08.05, 15:14
          Hej smile)

          Dziekujemy za zyczonka, naprawde nam milo smile Sle zyczenia rowniez dla kolejnego
          polroczniaka w naszym gronie smile)

          Rana faktycznie nie jest jakas juz straszna, chociaz musze powiedziec ze byla
          dosc gleboka, az mnie ciarki przechodzily jak na to patrzylam i ryczec mi sie
          chcialo i cieszyc jednoczesnie - dzieki Bogu to nie bylo oko, madrzejemy po
          fakcie, nigdy wiecej mu juz nie ustapie (zgodzilam sie 15 minut wczesniej na
          zabawe patykiem, ktory imitowal szabelke - syn teraz ma faze na rycerzy).

          Julka ostatnio beznadziejnie jadla lyzeczka a wlasciwie nie jadla wcale sad
          Bylam juz troche podlamana bo to juz ponad tydzien sie ciagnelo i kupilam dzis
          cos suuuuper, chyba ze to przypadek ale zjadla i to calkiem sporo NOWA
          SILIKONOWA LYZECZKA smile) he he gdybym miala takie cudo przy Sebie jak nie chcial
          jesc...

          Ide walczyc z kuchnia a wlasciwie balaganem w niej smile)
          pa
    • echoo Jest jest jest :)))) 05.08.05, 16:17
      lewa dolna jedyneczka smile))))))
      • puma501 STYCZNOWE POCIECHY 05.08.05, 17:04
        A propos ząbkow. U nas jest ich już 5! A jutro kończymy 7m-cy.
        Pozdrawiamy.
    • kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.08.05, 06:56
      Serdeczne życzenia dla wszystkich, którzy obchodzą/obchodzili/będą obchodzić
      cokolwiek w ostatnim i najblizszym czasie wink)) Szczególnie dla wszystkich
      forumowych półroczniaków - chociaż właściwie to trochę spóźnione, bo zaraz im
      stuknie siódmy miesiąc. No dobrze, to życzenia mogą być z tej okazji smile)) No i
      życzenia urodzinowe dla Sebastianka. A dla Kubusia gratulacje z okazji ząbka!!!
      Ale to jest fajne, nie?? też się cieszyłam jak nie wiem co.

      Pumo, ale Ci szybko te zęby idą smile Miś ma na razie dwa, ale górne dziąsła są
      okropnie spuchnięte i od dwóch dni gryzie co popadnie (a ma czym - krawędzie są
      ostre!). Biedne te nasze dzieciaki, pamiętam jakie atrakcje miałam z zębami
      mądrości i jak to bolało. A im wychodzą tak całe dwie szczęki. Dobrze, że
      powwoli, chociaż z tym różnie bywa - córeczka mojej koleżanki ząbkowała całymi
      garściami - długo długo nic, a potem kilka na raz.
      Aha, Miś też się urodził 6 stycznia o 17.20, cięciem. A o której Twoja córcia
      zaczęła oglądać świat własnymi oczkami?

      Mamokasieńki, jak Kasi przypadł do gustu własny pokój? Śpi w nim juz, czy
      jeszcze z Wami? I co - udaje Ci się budzic na jej płacz w nocy? Jestem ciekawa
      jak to u Was wygląda, bo sama się zarzekałam, że Miś będzie z nami spał tylko do
      pół roku, a tymczasem właśnie skończył siódmy miesiąc i o przeprowadzce a ni
      widu ani słychu. Hihihi, jestem absolutnie nadopiekuńczą matką i nie wypuszczam
      go z rąk smile Tak serio, to właśnie troche się tego obawiam, że go nie usłyszę w
      nocy albo dopiero jak dobrze się nakrzyczy.

      Miś właśnie nauczył się przekręcać z brzucha na plecy - robił to juz i dawniej,
      ale wreszcie zaczęło mu to wychodzić nieprzypadkowo i za każdym razem - ma teraz
      fajną zabawę. No i ze trzy razy udało mu sie w odwrotnym kierunku. Zastanawiam
      się tylko - czytając też Wasze wpisy - jak to jest z tym siedzeniem. Neurolożka
      powiedziała nam, że z podpartymi pleckami może już siedzieć, no i tak go czasem
      trochę trzymam. Ale chyba rzeczywiście nie chcę, żeby za długoprzebywał w tej
      pozycji, ze względu na kręgosłup. Tyle, że jak jest na rękach to też przecież
      siedzi! A sporo czasu na tych rękach spędza i w końcu nie wiem, czy tego całego
      siedzenia nie jest za dużo na takiego malucha. Staram się sporo go kłaść na
      brzuszku, nawet mu sie to ostatnio spodobało, bo na początku toczyliśmy straszne
      boje o to.

      Ja tez poproszę o ankietkę.

      Pozdrówka znad morza smile))


    • kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.08.05, 07:05
      Jeszcze coś mi przyszło do głowy. Poszłam nakarmić Misia przed chwilą i znowu to
      zobaczyłam: Miś z zamkniętymi oczkami, a otwartym dziobem szukał na oślep
      cycusia, "macając" tym dziobkiem i kiwając głową na wszystkie strony big_grin
      Strasznie lubię ten widok, a on bardzo śmiesznie przy tym wygląda. No i dlatego
      chciałabym Was zapytać - jakie zachowania Waszych dzieci rozczulają Was
      najbardziej? Mnie - oprócz tego szukania na oślep, też: jak budzi się rano i tak
      rozkosznie przeciąga - to robił juz w inkubatorze, wtedy jeszcze śmieszniej z
      tym wyglądał; jak wczepia mi się rączkami w szyję, kiedy go biorę na ręce; jak
      śmieje się zawsze przy tej samej zwrotce, gdy śpiewam mu piosenkę o pluszowych
      niedźwiadkach, jak gada z tatą, a szczególnie jak mu się skarży na coś smile) To
      tyle, chociaż pewnie o niejednym fajnym zachowaniu zapomniałam.
    • ewulka30 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.08.05, 21:17
      A co jedza Wasze pociechy karmine piersią???
      zupki, deserki, soczki...
      w jakich iloscioach i o jakiej porze dnia???
      serdecznie pozdrawiam
      ewa
      • ewulka30 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.08.05, 21:21
        ale wyskoczyłam z tym pytaniem...
        jak Filip Z konopii
        ale cóż, musicie mi wybaczyc moje kochane mamuski
        i pomóc oczywiscie bardzo proszę!!!
        ewa
        • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.08.05, 22:01
          hihi rzeczywiscie jak Filip smile) Witamy w naszym watku smile)
          Julcia jest glownie karmiona piersia. Je pol sloiczka, tego najmniejszego HIPPa
          (jak dobrze pojdzie) deserku - jakiegos owocka, tak ok 9-10 i ok 14 daje jej
          tyle samo jakiegos obiadku, marchewke z ziemniaczkami albo jarzynowa albo cos
          innego "od 4 miesiaca" tez HIPPa. Niedlugo mam zamiar wprowadzic miesko, ale z
          tym jeszcze troche poczekam

          Pozdrawiam
          Ewa
          • puma501 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.08.05, 14:55
            Kościotrupku: Oliwka ur. się 6.01. o 19.50.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka