echoo Po wizycie u ortopedy 21.06.05, 19:33 Widzę, że temat teściowych jest niezwykle lubiany coś w tym jest ) Byliśmy dziś u ortopedy. Najlepszego we Wrocławiu, przynajmniej takie rzeczy o nim słyszałam. Zbadał Julcie dokładnie i stwierdził, że wszystko u niej w porządku!!!! Tak się cieszę, kamień spadł mi z serca. Powiedział, że jest drobniutka, ale że to dobrze. Podzielił dzieci na te którym należy pomagać i te którym nie wolno przeszkadzać i Julcia jest wg niego w drugiej grupie. Spradził kręgosłup, powiedział, ze górny jego odcinek jest juz przygotowany do siedzenia ale dolny jeszcze nie. Pochwalił ja. że taka ruchliwa i sprawna. Powiedział, ze jeszcze troche i zebami za firanke zlapie i usiadzie )) Bardzo sympatyczny pan )) Oczywiscie pouczyl mnie o niepionizowaniu i niesadzaniu ) Ale mam humorek )) Pozdrawiam z radością(nawet wasze teściowe i swoja też...a co!) Julcia ma już... a jej starszy brat Sebanek... Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: Po wizycie u ortopedy 21.06.05, 22:44 Echoo cieszę się że u Twojej Julci wszystko ok!!!!!!!! Nie mogło być inaczej. pozdrawiam!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: Po wizycie u ortopedy 22.06.05, 09:18 Hej Super Echoo, że u Twojej Julci wszystko ok. Cieszę się również, że temat teściowych już za nami. My niestety często trzymamy Kasię na kolanach w pozycji siedzącej - czym to może grozić? No i podnoszę jej oparcie w wózeczku bo wtedy jest spokojniejsza. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: Po wizycie u ortopedy 22.06.05, 09:41 Cieszę sie, ze sie cieszycie ze mna. Sadzanie obciaża kręgosłup, Julka na całe szczęście nie lubi być sadzana, narazie preferuje pozycje na brzuszku wie co dla niej dobre, jak stwierdził lekarz. No ale w wozku lekko tez podwyższam jej nieraz oparcie, niestety, chociaz absolutnie nie uznalabym tego za sadzanie bo kat jest jakies 150 stopni, wiec po prostu taki pochyl (ale sie tlumacze co) ciężar ciała opiera się nadal na pleckach a nie na miednicy i stawach biodrowych wiec chyba jest ok. Pochwale sie jeszcze, mam nadzieje ze mam czym i dobrze to zrobilam...mam nowe suwaczki ze zdjeciami )) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: Po wizycie u ortopedy 22.06.05, 09:42 My również często trzymamy Zuzię na kolanach w pozycji siedzącej - czy ktoś wie czym to może grozić? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: Po wizycie u ortopedy 22.06.05, 17:53 Napewno sa to roznego rodzaju wady postawy, bole kregoslupa w pozniejszym czasie. Najlepsze dla naszych malenstw jest lezenie na brzuszku, pelzanie, raczkowanie, wszystko to co same sa w stanie osiagnac. Ze wstydem przyznaję, ze Sebastianek byl dzieckiem dosc szybko sadzanym. Gdy odkrylam, ze samodzielnie siedzi bez podparcia (mial wtedy dokladnie 5 miesiecy co do dnia)sadzalam go i tak spedzal duzo czasu. Nie lubial lezec na brzuchu wiec kiedy nie spal to albo go nosilam albo siedzial ( teraz mam zal do siebie ze tak robilismy. Narazie nic mu nie jest, ale kto wie czy nie bedzie chcial byc sportowcem i moja glupota posrednio bedzie dla niego przeszkoda ( Bylo minelo, teraz moge zadbac o Julci kregoslupik i tak zrobie napewno Ale sie nawymadrzalam ) Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
puma501 STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.06.05, 18:07 Witam. Dziś byliśmy na szczepieniu.Oliwka waży 8kg (ma5,5m-ca).Gorne dziąsełka rozpulchnione-niedługo będą ząbki. Przymierzamy się do kupna lekkiej spacerowki. Nad stanem tych małych kręgosłupkow, też się zastanawiam od dawna, bo nie dość że mała najchętniej wogole by nie leżała (tak więc spacery w gondolce są koszmarem)to od pierwszych dni spędza czas niemal wyłącznie na rękach w pozycji pionowej (to zasługa teściowej, ktora przez pierwszy miesiąc opuszczała nasze mieszkanie tylko na noc(!!!),i twierdziła że musi się małej kilkakrotnie(!!!) odbić-więc od karmienia do karmienia była noszona.Możecie sobie wyobrazić,że teraz z tym noszeniem mamy przechlapane. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.06.05, 19:41 Hej dziewczyny Gratulacje Echoo, że masz nowe suwaczki, ja się sporo namęczyłam nad swoim to nic nie będę wymyślać. Poza tym od dzisiaj uważamy na kręgosłupek małej i jak się tylko da to kładziemy ją na brzuszku albo na pleckach i tak zabawiamy dopóki możemy. Puma jak rozpoznajesz te dziąsełka rozpulchnione? Bo ja myślałam, że Kasia ma już rozpulchnione i to trwa tak około miesiąca i nic z tego nie wynika. Czasami budzi się z płaczem to wtedy smaruję jej dziąsełka bobodentem albo calgelem i nosimy ją na zmianę na rękach dopóki się nie uspokoi. Co do noszenia przez babcie to mamy pdobne doświadczenia. Obie babcie jak tylko dopadną do małej to noszą ją na okrąło i wymyślają różne powody żeby jej tylko nie odkładać. Kończę bo mąż ze spaceru z małą wraca Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jbolin Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.06.05, 22:57 witam ja też ostatnio byłam z moją ulą u ortopedy i wszystko jest w najlepszym porządku. dostałam garść porad jak nosić na biodrze, żeby nie próbować stawiać na nóżkach itp. i zgłosić się jak mała będzie samodzielnie chodziła żeby ocenić sposób chodzenia, stawiania nóg. z sadzaniem to jest chyba tak, że jeśli dziecko przy próbie siedzenia przewraca się do przodu i na boki to nie wolno sadzać i podpierać np. poduszkami. myślę, że najważniesze jest żeby dziecko nie siedziało szczególnie bez oparcia pleców przez dłuższy czas ale jeżeli jest w wózku w pozycji półsiedzącej to wydaje mi się, że nic nie powinno się stać. w każdym razie moja ula jeździ już w takiej pozycji i wszystko sobie ogląda. w przyszłym tygodniu idziemy z ulą na kolejne szczepienie. już się boję i strasznie przeżywam. mam tylko nadzieję, że szczepienie dojdzie mimo wszystko do skutku i ula nie zarazi się katarem od taty. ula próbowała brokuły i bardzo je nie smakowały. generalnie nic jej za specjalnie nie smakuje, oprócz cycusia, nawet woda. poprostu zaciska usta i koniec. chyba muszę jeszcze poczekać kilka dni z kulinarnymi nowościami. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.06.05, 10:58 Witajcie Kobietki Jestem jak Wy mamą styczniowego bobasa. Mój synek urodził się 22 stycznia jeden dzień przed terminem ale zato w 11 rocznicę rozpoczęcia naszego NIE WIEM JAK TO NAZWAĆ związku. Ważył 3660 i 60cm długi. Od dawna was śledzę ale nie miałam jakoś czasu aby napisać coś o sobie. Mam nadzieję że tareaz się to zmieni i przynajbliższej okazji napisze coś więcej o sobie i o moim ślicznym synku Piotrusiu. Pozdrawiam Was i Wasze śliczne pociechy Odpowiedz Link Zgłoś
oreiro.mama.martynki Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.06.05, 15:48 Witajcie styczniówki - jeśli możecie zagłosujcie na moją Maję z 4 stycznia i Jej siostrę: www.ufoto.pl/index.php?m=konkurs&sub=foto&foto_id=574 Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.06.05, 15:53 Cześć dziewczyny!!!!! Pozdrawiam gorąco keitii1!!!!!!!!!!! Mam nadzieję, że będziesz równie często z nami rozmawiała, co zaglądała!!!!!!! Od wczoraj mam doła byłam na kontrolnej wizycie i znowu załamka!!! Zuzia bardzo mało przybrała przez trzy tygodnie tylko 200 gram!!!!!!!!! I morfologia jest słaba – prawie nic się nie zmieniło prze miesiąc!!!!!!!! A ona ma taki apetyt, że aż serce się cieszy jak widzę ile potrafi zjeść?!!!!!!! Zuzia waży 6500 a tu niedługo 6 miesięcy (2lipca)!!! Mam jej podawać żelazo i witaminy prze 6 tygodni a później kontrola. Ile ważą Wasze maluch na obecna chwilę? I jaką miały wagę urodzeniową ( za dużo czasu by upłynęło na czytaniu wszystkiego od początku). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.06.05, 16:36 madziara, nie przejmuj się tak bardzo, jak je, jest zadowolona i pogodna, to widać tak teraz ma. Moja szwagierka ma 10-miesięcznego synka, który je jak mały odkurzacz a waży 7300, zrobili mu wszystkie możliwe badania i wszytsko jest dobrze. Taka jego uroda. Mój Antoś też jest drobny, waży 7100, jak się urodził 3700, jest na 25 centylu. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.06.05, 18:29 madziara wazne, ze przybrala, duzo sie rusza i spala kalorie. Julcia urodzila sie z wago 3900, dzis konczy 5 mcy i wazy ok 6700, napewno nie wiecej, a przybiera 400 g na miesiac juz od 3 miesiecy, na poczatku lepiej przybierala, teraz tak byle jak, ale nasza pediatra nie widzi w tym nic niepokojacego. Dzis ide na aerobik, nie wiem czy to dobry pomysl, ale zaryzykuje Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.06.05, 22:10 Hej dziewczyny Na początek witam nowe mamusie i cieszę się, że nasz wątek tak się rozrasta. Madziara nie przejmuj się tak - wiem łatwo mi powiedzieć - ale mam nadzieję, że będzie w porządku. Może Ty byłaś szczupłym i drobnym dzieckiem w dzieciństwie, albo Twój mąż i mała ma to po was? Warto przeanalizować coś takiego. Moja Kasia to chyba olbrzym przy waszych bo urodziła się z waga 3050 gram i dł 55 cm, a teraz pewnie do 9 kg dobija jak nie przekroczyła. To ma swoje wady i zalety, z jednej strony jest ślicznym pulchniutkim bobaskiem, a z drugiej ciężka jest jak nie wiem co, no i nie wiem czy to dobrze, że taki z niej pulpecik. Ale karmię ją piersią i narazie nie wnikam w jej wagę i gabaryty. Madziara będziemy trzymać kciuki za Zuzię i za ciebie żebyś się nie zamartwiała. Echoo mam nadzieję, że aerobik był udany. Ja już od dawna myślę o jakichś zajęciach ruchowych ale jak do tej pory to tylko myślę i dużo mówię ale nic w tym kierunku nie robię. Oj tam i tak chuda jestem jak nie wiem co i jeszcze 10 cm w pupie mi ubyło nie wiem nawet kiedy. Jbolin ja też przed każdym szczepieniem cała się trzęsę z nerwów bardziej niż przed egzaminem na studiach. Ketii fajnie, że do nas dołączyłaś zapraszamy do nas na pogawędki częściej. Dobra dziewczyny kończę na dzisiaj bo jutro o 03:00 pobudka i wyjeżdżamy do moich rodziców a tam nie mam internetu więc do poniedziałku. Będę za wami tęsknić i za pogawędkami przez internet. Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
joannanb Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.06.05, 13:19 Witajcie dziewczyny.Mam na imię Aśka i jestem mamą bliźniaków Zosi i Oskara oraz Oli (5 lat).Maluszki urodziły się 20/01/05 w 37 tc z wagą 2750g i 2920.Waga z wczoraj to 6660 Zocha i 7420 Oskar.Nie przejmowałabym się zbytnio wagą póki dziecko jest pogodne i zachowuje się normalnie.Moja córka czasem w ciągu 2 tyg przybiera tylko 40g!Czasem pusty pęcherz i żołądek lub zrobiona niedawno kupa dają różnicę kilkuset gramów.Nie zamierzam robić małej badań krwi skoro całymi dniami jest uśmiechnięta,po co narażać ją na stres. Tak już widocznie ma,że jest niejadkiem, je tylko 5 razy na dobę a synek co 2,5 godz z zegarkiem w ręku z 5-cio godzinną przerwą nocną(karmie piersią).Wydaje mi się, że lekarze w Polsce są albo nadgorliwi albo totalnie olewają pacjentów,rzadko myślą o dziecku nie mając przed oczami tabel i siatek centylowych.Kierują często na niepotrzebne badania i sprawiają wrażenie jakby za wszelką cenę chcieli wynaleźć chorobę i nie liczą się z intuicją matek.Każde dziecko jest przecież inne.Po doświadczeniach ze starszą córką, którą lekarze tak zrazili do siebie, że po zwykłym badaniu stetoskopem jako 4-latka w nocy sikała do łóżka zdaje się na mój zdrowy rozsądek. Jestem ciekawa jak to jest z waszymi dziećmi, jak często jedzą,co poza mleczkiem im smakuje i co już potrafią?Pozdrawiam Was i Wasze maluchy. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 dzięki za otuchę!!!!!!! 24.06.05, 17:43 Witam nową mamusie i jej całą gromatkę!!!!!!!!! Dziękuję za otuchę!!!!!!!!! Po kilku dniach stwierdziłam,że macie rację!!! Szlak mnie trafia, że lekarze tak bezmyślnie straszą diagnozami. Co do wagi to stwierdzam po rozmowach z rodzina, (że ja jako dziecko byłam bardzo chuda) Tylko ta niedokrwistość?!!!! Z drugiej strony Zuza jest tak pogodnym, energicznym dzieciakiem, że na zdrowy rozsadek gdyby było coś nie tak to przecież bym zauważyła. Apetyty ma jak zdrowy smok jak by mogła to wzięłaby kiełbasę,schabowego i jadłaby do upadłego!!!!!!!! Pozdrawiam Ps. Echoo jak tam zakwasy? Ja po pierwszym dniu nie wiedziałam jak część ciała mnie nie boli!!! Odpowiedz Link Zgłoś
echoo i po weekendzie 26.06.05, 22:09 Hej dziewczyny!!! Co tak cicho? My wybralismy sie calkiem spontanicznie do tesciow. Bylo w miare fajnie. Szczegolnie Seba byl szczesliwy, dla niego zniose z usmiechem naprawde wiele U nas troche nowosci. Julcia zmienila gadanie. Mowi ciagi roznych sylab, do tej pory cos tam gruchala i mowila blablablabla. A teraz mowi: tiatiatiatia ku uciesze taty, mamamamamamamama ku mojej uciesze no i babababababababababa ku uciesze wiadomo kogo Julcia nie wiem co kombinuje ale cos napewno. lezy sobie na brzuszku i jakby walczy z grawitacja, podnosi tulow i opuszcza, tak tylko troszeczke odrywa od podloza. Ma tak juz od ponad tygodnia, moze niedlugo podniesie sie do raczkow, tak sobie marze... A tesciowa pokazala mi co umie moje dziecko. Bawila mala, weszlam do pokoju patrze a ona trzyma ja posadzona na kolanach. Zdenerwowalam sie, bo co, ja sie mecze, zeby mala byla zdrowa i nie pokazuje jej tej pozycji a ona sobie tak po prostu ja posadzila?, no i zwrocilam jej uwage, ze mala jeszcze nie umie siadac wiec jej nie sadzamy. Na co ona: jak to nie umie i bach mala na podloge. Patrze a ona sobie siedzi i podpiera sie lapkami. Szok. A ile musialam sie natlumaczyc mezowi ze siedzenie to nie to samo co siadanie i ze dalej nie wolno nam jej sadzac, z reszta lekarz mowil po obejrzeniu kregoslupa, ze ona jeszcze niegotowa na siedzenie (to bylo we wtorek). Dobra ide sie wykapac w koncu we wlasnej wannie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 :-)........ 26.06.05, 22:54 Witajcie!!!! Echoo ale Twoja Julka jest silna!!!!!!!!! Moja mała walczy jak tylko może aby ułatwić sobie siadanie. Jest strasznym uparciuchem!!!! pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: :-)........ 27.06.05, 07:50 Chodzi o to, ze Julcia nic nie kombinuje. Tesciowa ja po prostu posadzila i ona sobie siedziala dopuki nie chciala pomachac raczkami na ktorych sie opierala. Gdyby sama siadla to byloby co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
creolka Re: i po weekendzie 26.06.05, 23:00 hej dziewczyny!mnie lekarka powiedziała ze jezeli dziecko ma chec siedziec to mozna mu troszke pozwolic i trzymac w pozycji siedzzacej na kolanachtylko podpieraC kregosłup.moj adasiek ma juz dwa zabki nie zauwazyłam zeby wczesniej mial rozpulchnione dziasła za to bardzo sie slinil i non stop łapki w buzce kupiłam mu krzesełkko do karmienia baby ono bardzo fajne i takie optymistyczne kolorkipozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: i po weekendzie 27.06.05, 13:41 Mi pan doktor powiedzial niecaly tydzien temu ze Julcia jeszcze nie powinna siedziec, naprawde dokladnie ja ogladal, wiec moze pani dr mowila konkretnie o twoim dziecku, moze maly jest silniejszy. Gratuluje zabkow ) Zaczelismy zupkowanie. Powiedzcie, jak wasze dzieci z karmieniem lyzeczka, szybko sie nauczyly? Julcia jakos pluje, chociaz juz tak bardzo sie nie krzywi. A w sobote to nawet myslalam ze zacznie sensownie jesc, bo przelykala. W niedziele jej nie dalam, a dzis znowu pluje. Mam nadzieje, ze nie przetrzyma mnie z łyzeczka jak jej braciszek do 10 miesiaca... Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: i po weekendzie 27.06.05, 14:46 Mój Kubuś na początku je nawet ładnie, jak widzi zbliżające się do niego łyżeczkę to otwiera buzię, ale po dłuższym czasie chyba zaczyna się nudzić, próbuje mi wyrwać łyżeczkę i pluje. Podaje mu łyżeczką na razie tylko zupki, warzywa i owoce. Na kaszkę będę musiała trochę poczekać bo to jego jedzenie może trwać długo a kaszka będzie już zimna i nie pewnie nie zje tyle samo co butelką. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 do Echoo 27.06.05, 15:23 Witaj!!!!!!!! Ja zrozumiałam,że Julka jednak siedziała o swoich siłach. Sory źle to zinterpretowałam!!! Zuzia je w miarę ładnie nie pluje chyba, że trwa to zbyt długo lub po prostu nie jest głodna. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
puma501 STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.06.05, 17:16 Mamokasienki1- co do rozpulchnionych dziąsełek, to lekarka na szczepieniu w środę tak stwierdziła i faktycznie są jakieś takie "grubsze".W każdym razie jeszcze do tej pory nic się tam nie przebiło. Ale jak Oliwce ponad miesiąc temu wychodziły dolne jedynki, to też nic nie zauważyłam, no poza ślinieniem, ktore cię zaczęło już ze 2-3 m-ce wcześniej. Z jedzeniem problemow nie mamy,ale nadal poza piersią dostaje tylko poł słoiczka dziennie. Jeszcze się nie zdażyło ,żeby jej coś nie smakowało. W lipcu zaczniemy kupować zupki z mięskiem.Z kaszkami, z powodu b.dobrego przyrostu na wadze, nadal się wstrzymujemy (lekarka potwierdziła moją teorię). Acha, no i odstawiliśmy wreszcie debridat, ktory mała przyjmowała od 3 tyg. życia. Za miesiąc mamy ostatnie usg bioderek, niby już wszystko ok, ale od marca mieliśmy zalecone pieluchowanie-bardzo tego pilnowałam ,mimo iż sama nie wiem czy to faktycznie coś daje. Nadal nosi flanelową pieluchę na pampersa-odpuszczam tylko w upały. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.06.05, 20:40 Hej dziewczyny Witam nowe mamuśki. W końcu jestem, wróciliśmy i było fajnie. Poczułam się jak na wakacjach tylko bardzo krótkich. I nawet z tesciową wyjazd był udany. Byliśmy u moich rodziców na działce i jadłam truskawki - na szczęście Kasia nie ma uczulenia. Pomimo tego, że nie przepadam za truskawkami nie mogłam się powstrzymać na widok takich pięknych truskawek na krzaczkach. I muszę wam się pochwalić wczoraj moja Kasia sama usiadła w wózeczku. Zwyczajnie podtrzymała się i usiadła, myślałam, że będę przez całe miasto biegła i krzyczała jaka wspaniała jest moja córcia no i nie mogłam się doczekać aż wam o tym napiszę. Poza tym zębów nadal brak. No ale Kasia przygląda się z takim zapałem wszystkim jedzącym, i bardzo chce uczestniczyć w naszych posiłkach. Boję się tylko jak zareaguje na łyżeczkę, bo do tej pory na łyżeczce podajemy jej witaminkę D3 i Kasia bardzo jej nie lubi nawet mieszanej z mleczkiem, więc boję się co będzie z jedzonkiem. Narazie kończę Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.06.05, 20:51 Ale super!!!! Gratulacje dla malenkiej Kasi )) A mi wlasnie sie udalo uspac tego malego potwora, ktory spal dzis dwa razy po 15 minut (liczac spanie na spacerku). Czemu moje dzieci to takie niespiochy?? Moze po mnie. Mama zawsze mowila ze bylam nadpobudliwa, ze wolalaby jeszcze raz wychowywac moje siostry blizniaczki naraz anzeli mnie, a juz najbardziej to by chciala moja najmlodsza siostre - to ponoc byl aniolek. A ja?? Mnie nikt nie chcial zabawiac (( Mama byla nawet ze mna u pediatry po jakies leki uspakajajace, pani dr tylko sie na nia zdenerwowala i kazala samej cos wziac he he. A jakimi wy bylyscie dziecmi? Ja dalam wszystkim w kosc. Przynajmniej mnie pamietaja, nawet ci z dalszej rodziny Odpowiedz Link Zgłoś
creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.06.05, 21:57 hej dziewczyny!gratuluje małej kasiteraz nie beda sie jej pocic plecki od ciaglego lezeniawyjezdzacie gdzies z maluchami na wakacje?ja chciałabym leciec na gran canarie,w zeszłym roku wakacji nie było bo adas w brzuszku.teraz mamy troche funduszy i zastanawiamy sie czy nie leciec.moj maz chce zebysmy wybrali sie sami i pobalowali.ale ja nie potrafie wyobrazic sobie tygodnia bez adaska.teraz jestesmy nierozłączni kocham te poranki gdy otwiera OCZKA I USMIECHA SIE DO MNIE,gdy zasypia i trzyma mnie za paluszek. je lyzeczka bardzo ładnie,w niedziele zjadł cały słoik 190g!taki łakomczuch trzesie sie gdy widzi óyzeczkepozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.06.05, 07:12 WIELKIE GRATULACJE DLA KASI!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.06.05, 12:47 Hej dziewczyny Kasia właśnie usnęła, a jak się obudzi to odziemy na spacerek. Tak się cieszę, że już wróciliśmy - nie ma jak w domu. Echoo nie wiem do końca jakim byłam dzieckiem, ale wszyscy opowiadają, że bardzo grzecznym i spokojnym - taki aniołek - Kasia ma to chyba po mnie. A pierwsze zęby wyrosły mi jak miałam 12 miesięcy. Creolka fajnie, że możecie pozwolić sobie na taki wypad, my ciągle oszczędzamy i nasze wyjazdy ograniczją się wyłącznie do odwiedzania rodziny i znajomych. Zawsze mamy jakieś wydatki dodatkowe. Wprawdzie mamy trochę pieniędzy na koncie, ale odkaładamy bo chcemy zamienić mieszkanie na większe. Teraz mamy dwa małe pokoiki, a ja chciałabym takie conajmniej 3 pokoje takie trochę większe. Nie wyobrażam sobie też zostawienia małej chociaż na jeden dzień. Zresztą ja po dwóch godzinach nieobecności pędzę do niej jak szalona. Choć wiem, że małej z babcią jedną czy drugą nic nie może się stać to i tak wolę sama się Kasią zajmować. Teraz zaczynam już szukanie krzesełka do karmienia dla małej. Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.06.05, 14:22 Hej tak sie ciesze, Julcia zaczyna sie obracac przez lewy bok, do tej pory robila to tylko i wylacznie przez prawy. Pediatra kazala czekac i obserwowac, wiec czekalam, chociaz bardzo sie o to martwilam. Nie robi tego jeszcze tak sprawnie jak przez prawy bok ale to nic, jesli zaczela to znaczy ze sie wycwiczy i bedzie dobrze. Właśnie przed chwila dzwonila do mnie siostra, spuscilam Julke na chwile z oczu i dobrala sie do talerzyka z pestkami po czeresniach. Co za glupia baba ze mnie, ze to tam zostawilam. Ehhh. Taka piekna niebieska narzutka. I takie ladne body Bylam dzisiaj w zlobku obadac grunt. Cale szczescie przyjmuja dopiero roczne dzieci, wiec dylemat mam z glowy : zlobek czy niania. Po prostu bedzie niania. Czy wasze dzieci tez tak wam maltretuja piersi. Julcia macha nogami, rekami, probuje sie rozgladac, czesto wklada palce do buzi (rak lub nog) a to wszystko podczas karmienia. To jakis horror chyba. Juz mam poranione brodawki Ide po Sebe do przedszkola. To ostatni tydzien i bede miala dwoje przez caly dzien. Boje sie myslec co to bedzie ) W piatek jedziemy na tydzien na lubelszczyzne do moich rodzicow. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.06.05, 15:58 Hej Gratulacje dla Julci. Z tym rozglądaniem i kręceniem przy karmieniu u nas jest bardzo podobnie. Kasia lubi bawić się moimi włosami, łańcuszkami i wszystkim co znajdzie, a przy tym wkłada paluszki do buzi, narazie mnie to bawi, ale Kasia nie ma jeszcze ząbków choć czasami jak ściśnie pierś dziąsełkami to prawie jakby ząbki miała. A najchętniej ściska wtedy kiedy się rozgląda. Tak łatwo się rozprasza przy karmieniu, że nie wiem gdzie mam się z nią chować od dźwięków i hałasu. Echoo mamy rodziców w tym samym regionie. Moi mieszkają w Zamościu i byliśmy tam w ostatni weekend. Odpowiedz Link Zgłoś
creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.06.05, 22:29 hej dziewczyny!nasz wyjazd to ma byc odkładana podróz poslubna(w zeszłe wakacje wzielismy slub) mamakasi->ja kupiłam adaskowi krzesełko baby ono kosztuje okolo 350 zł ale mysle ze sie opłaca je wydac.ma regulowana wysokosc, kolka(super wygodne wzedzie ciagne małego za soba) dwa blaty nakładane na siebie i mozliwosc ustawienia do popzycji polezaczej czyli dziecko nie musi siedziec.poza tym jest dobrze wykonane i ładne kolorystycznie. jak długo zamierzacie przebywać z dzidziami w domku?ja przed urodzeniem adaska studiowałam, teraz został mi jeszcze jeden kierunek do ukonczenia(pedagogika - podobno dzieci pedagogów są najgorzej wychowane hihi)pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.06.05, 23:05 hej Creolka ja z Kasią zamierzam zostać do końca urlopu wychowawczego czyli przez jakieś dwa lata jeszcze chyba że w międzyczasie znajdę lepszą pracę albo będę musiała wrócić do starej. Narazie jest tak, że dostaję pieniążki z Urzędu Miasta i nie muszę się o nic martwić bo mąż jeszcze zarabia na nas. Planuję jakieś studia od października żeby tak nie siedzieć w domu, albo podyplomowe, albo zaoczne - jeszcze nie wiem. A o tym, że dzieci pedagogów są najgorzej wychowane to nie słyszałam ale my nie skończyliśmy pedagogiki, a zostało nam pół roku do końca, ale znalazłam pracę i nie miałam czasu, a później zaszłam w ciążę i tak wyszło że nie skończyłam. Kończę bo mamy gości a ja przed kompem czas spędzam. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.06.05, 15:30 Dobrze macie, ja już od 3tygodni jestem w pracy. Bardzo tęsknie za Kubusiem, no ale cóż nie stać by nas było gdybym została na wychowawczym. Dobrze, że mam takiego kochanego tatę, który z nim zostaje. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.06.05, 19:13 Witam wszystkie mamy!!!! Co do wiercenia się przy karmieniu to chyba standardem będzie wiercenie, rozpraszanie byle, jakim drobiazgiem, łapanie i szarpanie piersi czasami kłótnia o to, kto będzie trzymał butelkę Zuzia czy mama? Wszystko jest Ok, bo i wasze skarby tak samo reagują!! Natrafiłam dzisiaj na super promocje soków, deserków i obiadków z hippo. Cenowa rewolucja! Czy podajecie jakieś witaminy swoim pociechą? Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.06.05, 09:57 Witam Co do witamin, ja podaje małemu codziennie po 1 kropli wit.D3, pediatra powiedziała, że niestety mieszkam w mieście(Łódź)i jest to konieczne nawet w słoneczne dni, chyba że wyjedziemy gdzieś poza miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.06.05, 10:33 Witam Ja podaje 2 (czy to nie za duzo?) krople d3. Ciekawa jestem dlaczego w upalne dni w miescie nie podawac? Mi nic takiego lekarz nie mowila i tak mnie to zastanowilo. Planuje zmienic przychodnie, bo z tej jestem niezadowolona. To juz drugi raz w tym roku Jestem marudna co? Ale mam dosc braku zaufania do lekarza. Chce takiego lekarza, ktory jak przypisze dziecku lekarstwo to nie bede zastanawiala sie czy dac czy nie. Mam namiary na dobra pediatre. Moze tym razem bedzie spoko. Czy ktoras z was jest po zabiegu udrożniania kanalików łzowych ? my mamy to przed soba. Coraz bardziej sie denerwuje. Ciagle licze, ze do sierpnia jej sie kanalik sam udrozni... Jutro wyjezdzamy, tak sie ciesze ))) I zapraszam do obejrzenia naszych nowych fotek ----> N a s z a l b u m i k ) Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.06.05, 12:31 Hej dziewczyny!!! Echoo zdjęcia są super a szczególnie podobało mi się to ze stopa w buzi !!!!!!! z łyżką – widać, że dziecko potrafi jeść!!!!!!!! No i oczywiście zdjęcia Seby – jaki to przystojny kawaler!!!! Co do kropelek witaminy D3. nasza pani doktor powiedziała abym małej podawała 2 krople w chłodniejsze dni 1- w upał bez względu na miejsce naszego pobytu. Czy już jesteście spakowani? Życzę miłego wypoczynku i szczęśliwej podróży!!!!!!!!!!! Trochę Wam zazdroszczę tego wyjazdu bo my dopiero wyjeżdżamy 18 lipca (kiedy to będzie?). Pozdrawiam Wszystkie dziewczyny i ich pociechy. ps. Tak właśnie wygląda moja nauka ...ha ha,.....!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.06.05, 14:48 Hej dziewczyny Echoo fajny albumik i super zdjęcia - widać, że Julcia umie już jeść łyżeczką, no i Sebastianek - fajny kawaler z niego. Fajnie mieć dwoje maluchów. U nas wit D3 podaję po 2 kropelki bez względu na pogodę bo pani doktor powiedziała, że Kasia jest grubiutka i lepiej podawać więcej witaminki niż później miałaby mieć jakąś krzywicę, albo coś. Ona faktycznie szczupła nie jest no i już powoli siadać zaczyna więc lepiej zadbać o jej kości i kręgosłupek. Poza tym na weekend siedzimy w domu. Ostatnio jak byliśmy u moich rodziców, w mieszkaniu został brat mojego męża i zrobił nam taki chlew z mieszkania, że nie wiem co mam mu teraz powiedzieć. Nie dość, że toleruję to, że pomieszkuje z nami zmywam po nim, piorę mu i czasami sprzątam. To teraz miarka się przebrała zrobił sobie pod naszą nieobecność imprezę , potłukli szklanki, powkładał brudne naczynia do suszarki, grzebali nam po szafkach i najgorsze - palili papierosy (my nie palimy i nie pozwalamy nikomu palić w mieszkaniu), co później było czuć w całym mieszkaniu. Do tej pory nie miałam okazji mu nic powiedzieć bo pojechał do domu, a teraz obmyślam co mu powiem. Nawet mój mąż mówi, że mam rację. Rany jestem taka wściekła, bo codziennie odkrywam coś nowego, a to plamę na meblach, a to porysowaną lodówkę. Trafia mnie na samą myśl o tym wszystkim. Ponarzekałam sobie i już mi trochę lepiej, ale muszę mu to w końcu wygarnąć, bo nie wytrzymam. Echoo życzę udanego wyjazdu i pobytu. Madziara a tobie powodzenia w nauce i na egzaminach. Mega nie wiem o co chodzi z tym podawaniem wit D3 w mieście i poza nim. Moim zdaniem wit D3 działa tak samo gdziekolwiek byście nie byli no i słońce też jedno. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.06.05, 15:20 Ja też się trochę zdziwiłam jak pediatra tak powiedziała, może to chodzi o smog w powietrzu i zanieczyszczenia, sama nie wiem, ale stosuję się do jej zaleceń. Życzę miłego weekendu i udanych wyjazdów. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joannanb Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.06.05, 18:12 W Anglii dzieciom wogóle nie podaje się wit D3, ale zalecają dzieciom karmionym piersią podawanie witamin od 6 mies życia (A,C,DiE).Co do znęcania się nad piersią w trakcie karmienia to owszem również wiem coś o tym.Chyba taki wiek.Ostatnio widziałam na eBay-u specjalne korale do karmienia piersią.Skupiają uwagę dziecka, które się już nie rozgląda na boki.My niestety wakacje mamy już za sobą.Byliśmy w maju całą piątką w Tunezji było super! Udanych wakacjii.Pozdrawienia Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.06.05, 18:19 he he "...całą piątką..." - P O D Z I W I A M )))) Odpowiedz Link Zgłoś
puma501 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.07.05, 17:35 echoo-my mieliśmy udrażnianie kanalikow w marcu, i cieszę się,że dłużej nie zwlekaliśmy,brr... . U nas w szpitalu robią tylko w narkozie, więc zdecydowaliśmy się na prywatną wizytę u lekarki, ktra od prawie 30 lat zajmuje się niemal wyłącznie tym. Okazało się, ze nie było szans, żeby się sam odblokował ( był fizjologicznie jakoś dziwnie ukształtowany ), lekarka po wszystkim powiedziała,że to drugi taki trudny przypadek w jej karierze. ps. super zdjęcia: na drugim Julka wygląda jak bliźniacza siostra mojej Oliweczki, tyle że Oliwka ma niebieskie oczka. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.07.05, 19:28 Witam!!! Taką piękna pogoda a my siedzimy w domku (przynajmniej jeszcze dwa dni), bo Zuzia ma infekcje gardła i gorączkę. Jutro moja księżniczka kończy 6 miesięcy a za kilka dni Wasze pociech wkroczą w ten magiczny próg!!!!!!! Czas biegnie tak szybko,że niedługo bedziemy dmuchać tą bardzo szczególną dla naszych skarbów świeczkę!!!!!!! Mamo Kasi - nie dziękuję oby nie zapeszyć!!!!!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.07.05, 20:23 Hej dziewczyny Ostatnio Kasia daje nam nieźle w kość. Pewnie ząbki jej rosną, bo jest bardzo niespokojna i marudna. Czasami myślę, że już nie dam rady, ale wtedy Kasia tak pięknie się uśmiecha, że wracają mi wszystkie siły i oddałabym wszystko temu mojemu szczęściu. Dziewczyny katastrofa znowu schudłam ważę już o 10 kg mniej niż przed ciążą i nie zapowiada się żebym miała przestać chudnąć. Mój mąż mówi, że skóra na mie wisi, a ja nie wiem co z tym zrobić. Pochłaniam takie ilości pokarmów co słoń, nie ćwiczę i nie uprawiam żadnych sportów i nic. Madziara fajnie, że Zuzia już pół roczku kończy, Kasia dopiero za 2 i pół tygodnia, ale chyba zrobimy jej półroczne urodziny z tortem i prezentami. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.07.05, 20:49 no i ja jeszcze skrobne pare slow przed wyjazdem (to juz za jakas godzinke )) mamokasienki: troche ci zazdroszcze tego chudniecia. Przy Sebie tez tak mialam. Az wazylam 50 kg przy 178 i bardzo zle sie czulam. Tez jadlam duzo, ale synek chyba jeszcze wiecej, byl bardzo duzy na moim mleku, troche kosztem mojego zdrowia niestety. Moze zacznij malej wprowadzac zupki i inne. Ona nie ucierpi na tym a ty moze troche sie podreperujesz. U mnie to niewiele wtedy dalo, bo Seba niechetnie jadl takie wynalazki i dopiero kiedy odstawilam go od piersi (1,5 roku prawie) odzyskalam kobiecy wyglad. Teraz niestety/stety takie odchudzanie mi nie grozi. Jula nie je tak jak Seba i wyglada jak on gdy mial 2 miesiace. No i moja waga ani drgnie, a czasem nawet osmiela sie wychylic w nieporzadanym kierunku Tak zle i tak niedobrze. A my zaraz jedziemy. O ile uda mi sie w koncu spakowac (czesc rzeczy jeszcze susze...). Pa pa do za tydzien, no chyba ze cos skrobne od rodzicow. Zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.07.05, 20:51 no i zaponialabym : Madziara dla corci moje zyczenia, a wlasciwie nasze bo Jula napewno tez chce zlozyc (chociaz ona to tak troche gowniara tydzien temu 5 miesiecy konczyla )) Jeszcze raz papapapa ))) Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Zuzia jest napewno wyjatkowa 01.07.05, 20:59 ma urodzinki tak jak moja mama, a ona jest cudowna kobietka )) tak sobie to wlasnie uswiadomilam i musialam jeszcze tego 3 posta napisac. Moj maz mnie zabije za to niespakowanie )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: Zuzia jest napewno wyjatkowa 02.07.05, 11:24 Wszystkiego najlepszego dla Zuzi ode mnie i od Kasi. Kończę bo Kasia bardzo marudzi. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.07.05, 22:27 DZIĘKI DZIEWCZYNY!!!!!!!!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 04.07.05, 19:37 Hej dziewczyny Gdzie jesteście? Pusto się tu u nas zrobiło, może to dlatego, że taka ładna pogoda no i wakacje. A my siedzimy w domu z Kasią. KAsia ostatnio zrobiła się strasznie marudna i nadpobudliwa, myślę, że to te okropne zęby w końcu dają o sobie znać. Zaczęłam się już dzisiaj zastanawiać nad wprowadzaniem nowych pokarmów dla Kasi. W końcu juz za 2 tyodnie mój skarb skończy pół roku. I właśnie zdałam sobie sprawę, że nie mam zielonego pojęcia co i w jakich ilościach jej podawać. Wogóle nie wiem nawet od czego zacząć. Jutro albo w środę pojedziemy po zestaw obiadowy dla Kasi czyli talerzyki, miseczki i sztućce, no i rozejrzymy się za krzesełkami do karmienia. Poza tym z nowości Kaśkowych to coraz częściej zabiera się do siadania i czasami jej się nawet udaje. No i Kasia to chyba będzie piłkarzem- wszystkie zabawki rzuca sobie na nogi i kopie w nie jak najmocniej - nie wiem skąd jej to przyszło do głowy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.07.05, 15:30 Hej Ja też zostałam, bo niestety siedzę w pracy. Gratulacje dla Kasi, może oglądała w telewizji mecz piłki nożnej Ja swojemu Kubusiowi od prawie miesiąca podaje coś innego niż mleczko,zmieniły mu się kupki,są bardziej twarde i ciemniejsze, ale częstsze. Kończę bo właśnie wychodzę z pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.07.05, 22:53 hej dziewczyny!moja waga tez spadała belitosnie w dół az wazyłam 48kg przy 1,68 mniej niz przed ciaza,teraz po odstawieniu adaska(ale chyab niepotrzebnie bo raczej skazy nie ma)troche drgneła.adas juz od miesiaca palaszuje zupki,teraz dostaje tez soczki i przecierki.jest strasznym łakomczuchem.jak widzi łyzeczke cały sie trzesie.pozdrawiam wszystkie mamuski i dzieciaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.07.05, 08:07 Hej dziewczyny Pustawo tu u nas. Kasia od wczoraj strasznie kaszle, aż mi się płakać chce jak pomyślę, że to ja jej jakąś krzywdę wyrządziłam, może ją przewiało, nie mam pojęcia, mam tylko nadzieję, że to nic groźnego ((( Właśnie do lekarza się wybierałam z nią ale usnęła więc pójdziemy jak się obudzi. Creolka, a nie możesz wrócić do karmienia piersią? Przecież mleko chyba jeszcze nie zanikło zupełnie. Ja mam zamiar karmić Kasię piersią jak najdłużej to będzie możliwe. Aha wczoraj zrobiliśmy pierwszy zakup - łyżeczkę z miękką kocówką. Nawet nie spodziewałam się, że jest taki wybór łyżeczek dla dzieci. Jakie wy polecacie? - chętnie skorzystam z porad. Pozdrawiam Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.07.05, 11:30 do mamykasienki widziałam cię na forum niemowle,napisz mi czy otrzymałaś "odgłosy natury" bo ja pisałam do dziewczyn, ale niestety nic mi nie przysłały,jeśli posiadasz bardzo proszę prześlij mi na adres magdalena.hrywaczewska@telekomunikacja.pl dziękuje i pozdrawiam Magda & Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.07.05, 11:42 Dzisiaj mieliśmy ciężką noc Kubuś obudził się przed 2 i płakał, wyginał się i stękał, chyba bolał go brzuszek i nie mógł zrobić kupki. Tak mi go było szkoda,bardzo chciałam mu pomóc, dałam mu czopek w dupkę i plantex do picia, troszkę ponosiłam, przytuliłam i położyłam.Udało mu się zasnąć i pospał do godz.7.30 potem po jedzeniu zrobił dwie rzadkie kupki i teraz jest uśmiechnięty. Zastanawiam się co mogło mu zaszkodzić bo dostał wczoraj jabłuszko z bananem, zupkę jarzynową z cielęcinką i soczek jabłkowy. Może to ten soczek bo był otwarty już 2 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
puma501 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.07.05, 16:06 Dziś Oliwka kończy poł roczku. Jak ten czas leci... Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.07.05, 16:59 Hej Puma Wszystkiego najlepszego dla Oliwki ode mnie i od Kasi - to ona też już przekroczyła ten magiczny próg pół roczku. Mega nie żartuj - nic nie dostałam żadnych odgłosów natury, mam za to książkę kucharską dla niemowląt i język niemowląt w wersji elektronicznej - jak chcesz to chętnie prześlę. Mam też kilka kawałków muzyki klasycznej też mogę przesłać jeżeli byście chciały, ale to takie ściągane z DC to różne moga być, dla nas są OK. Po wizycie u lekarza wiem jeszcze mniej niż przed wizytą. Panni doktor doszukiwała się u Kasi wszystkiego tylko nie kaszlu. Tak, że pani doktor nic nie wypatrzyła i skierowała nas do laryngologa, pani laryngolog też nic nie znalazła, natomiast obie stwierdziły, że Kasia jest za gruba i zamiast karmić powinnam ją herbatkami poić. Teraz jestem już zupełnie zagubiona w tym wszystkim - bo czytałam, z jak jest gorąco to pokarm się rozrzedza i zaspokaja pragnienie dziecka i nie trzeba dopajać. Nie wiem co mam z tym wszystkim robić. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.07.05, 09:08 Witajcie !!!!!!!! Duże buziaki dla Oliwki!!!!!!!!!!!!!! Bardzo przepraszam za długie milczenie ale przyczyn było wiele. Główna to choroba Zuzi na której lekarze się nie poznali a to była trzy-dniówka!!!! Awaria komputera i sesja ...... Po za tym piękna pogoda i odwiedziny rodzinki!!!!!!!!! Byłyśmy na bilansie i okazało się że mała ma 6700 wciąż mało , ale tak już będzie, nasłuchałam się jak wspaniale się rozwija!!!!! Jest zdrowa i szczęśliwa!!!!!!!!! Byłam w szoku bo w przychodni zagadała mnie jedna pani pytając się o wiek i wagę więc malej później zrobiłam to samo i co usłyszałam, że jej maluch co ma 2m. waży 7kg. (waga wyjściowa to3600) . Z osiągnięć mojego małego skarba mogę dodać, że raz udało jej się usiąść w wózku (był to wyczyn jednorazowy) ale nadal próbuje samodzielnego siadania!!!!! Na razie kończę bo idziemy na spacer. Pa!!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.07.05, 10:29 Wszystkiego najlepszego dla Oliwki. Mój Kubuś za 5 dni skończy 6m, kurcze jak ten czas leci, przecież dopiero się urodził. Mamokasienki za język niemowląt i muzykę klasyczną dziękuje bo mam. Poprosiłabym o książkę kucharską tylko jeżeli ma ona rozszerzenie typu :COM;EXE;DRV;DLL;BIN;OVL;SYS;SCR;CPL;VBS;VBE;CMD;BAT;REG;INF;MSI;PIF;UPX to bardzo Cię proszę zmień nazwę obcinając ostatnią literkę bo moja skrzynka z powodu naruszania zasad bezpieczeństwa nie przyjmuje takich załączników, czyli np.jeżeli plik nazywa się ksiazka.exe to zmień na ksiazka.ex . Z góry dziękuję i pozdrawiam, szkoda że nie masz odgłosów natury, no ale cóż. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.07.05, 11:14 Mamokasienki dziękuję, ale już sobie właśnie ściągnęłam książkę kucharską. Odpowiedz Link Zgłoś
puma501 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.07.05, 17:25 Dziękujemy za życzenia Tak się nachwaliłam jak moja mała pięknie je, a tu koniec. Nawet herbatki nie chce pić, tylko cycuś.To chyba nie kwestia butelki, bo niemal od początku co wieczor wypijała w mig 100ml koperku lub rumianku, więc była przyzwyczajona. Z jedzeniem to samo. Przez pierwsze 2, 3 tyg. pochłaniała po poł słoiczka, już się przymierzałam do dawania jej całego, ale teraz nawet z połowką mamy problemy. Niby żadna tragedia (ponad 8kg), ale miałam nadzieje,że będzie stawała się coraz bardziej niezależna w stosunku do mojego biustu, a nie na odwrot. Jutro sprobuję jej zrobić papkę z kaszki na wodzie + deserek, może tak jej lepiej wejdzie. Przez najbliższe m-ce, będę miała dość ograniczony i nieregularny dostęp do internetu, więc "połowicznie" się z Wami żegnam ( Mimo wszystko myślę,że uda mi się choć pobieżnie śledzić nasz wątek. No i postaram się czasami coś skrobnąć. Pozdrawiam Was Wszystkie i Wasze Cudeńka. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.07.05, 20:29 Hej dziewczyny Chciałam się tylko przywitać, bo u nas nic nowego. Kasia jakby stanęła w miejscu. Narazie tylko siadać jako tako się nauczyła ale tylko w wózku jak ma lekko podniesione oparcie, w łóżeczku jeszcze nie siada. Nauczyła się za to wyrzucać zabawki, a później po nie sięga z wielkim wysiłkiem nieraz, ale uparciuch z niej straszny. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.07.05, 18:52 Hej widzę, że jak narazie to tylko ja tu zaglądam. Dzisiaj taki upał, że byliśmy z Kasią na plaży. Ja siedziałam z małą cały czas w cieniu pod drzewkiem ale i tak było fajnie. Kasi też się chyba podobało, bo nie narzekała i nie marudziła tylko listki z drzewka zrywała. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.07.05, 20:23 Hej dziewczyny!! uf jaki upał!!!!!!!!! a zapowiadają ,że skwar ma być przez cały tydzień. My z Zuzią odliczamy dni do wyjazdu na wspaniały wypoczynek!!!!!!!!!! Zuzia pierwszy raz bedzie jechać 400km. Mam nadzieje iż wszystko bedzie ok bo mała lubi jazdę samochodę. Będzie prezentacja małej przed rodzinką!!!!!!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Wróciłyśmy :)) 10.07.05, 21:43 Hej dziewczyny ) Dzisiaj wrocilysmy. Podroz w ta strone byla taka sobie. Goraco i Julka przez 3 godziny z 6 marudzila i plakala. Ale Seba nie wymiotowal wiec nie bylo najgorzej. Pobyt byl super. Spotkalam sie z najlepsza przyjaciolka ktora tez ma dzidziusia - 3,5 miesieczna coreczke i fajnie sobie pogadalymy (o kupkach tez ) Rodzinka zachwycona Julka chociaz jakos nikt jej bawic nie chcial. Na poczatku oczywiscie chetnych bylo wielu ale jakos im przeszlo, nawet mojej mamie, wiec od zabawiania mojego malego zbója nie odpoczelam wcale. Julcia podobno podobna do mojej mlodszej siostry, mam nadzieje ze tylko z wygladu bo ja batali o codzienne pojscie do szkoly nie chcialabym z nia prowadzic Zwazylam Julke na wadze u kolezanki i wazy w pampersie 2 godzinnym, body i ogrodniczach bawelnianych 7,5 kg. Ile mogla zawazyc sama Julka, jak myslicie? Julcia w srode tez usiadla i siedziala dzielnie. Nawet pstryknelam jej fotke. Po tym siadala jeszcze sporo razy, zawsze z lekkiego pochylu, ale i tak jestem z niej dumna. Jest taka usmiechnieta, gdy juz siedzi )) No i rozpelzala sie na dobre. A wczoraj stanela na czworakach i zabujala sie tak slodko. Koncze bo jak zamykam oczy to ciagle mijajace auta widze, co oznacza, ze czas sie polozyc. Papa Odpowiedz Link Zgłoś
dollores1 sukieneczki dla dziewczynki 10.07.05, 22:41 Witam, wszystkie mamy chciałabym zaprosić Was do obejrzenia moich aukcji, na których wystawiam sukieneczki, spodenki w roz. 68 cm (na 6 m-cy) oraz smoczki. Ubranka były noszone przez moją córeczkę, ale są w idelanym stanie. Smoczki są nowe. Wszystkie aukcje od 1 zł. Być może któraś z Was znajdzie coś dla swojej córci. www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=2886121 Pozdrawiam serdecznie i z góry przepraszam za odrobinę prywaty na forum Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 styczniowe pociechy 10.07.05, 23:23 Echoo witamy Was!!!!!!!!!!! Troszeczkę smutno było bez Waszej obecności. Buziaczki dla dzieci!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe pociechy 11.07.05, 07:36 Hej Echoo fajnie, że już wróciliście - smutno tu trochę bez was. Madziara życzę powodzenia w podróży, aha my jak z Kasią jechaliśmy do moich rodziców 400 km to wyjeżdżaliśmy około 04:00 rano żeby nie było za gorąco jeszcze no i żeby mała jeszcze trochę w samochodzie pospała i było całkiem ok. Moja Kasia też już się rozpełzała, tak śmiesznie pupkę w górę podnosi i nóżkami się odpycha, ale jeszcze nie odkryła do czego rączki służą i pełza z glową przy podłodze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
0403.1978g Re: styczniowe pociechy 11.07.05, 11:22 Witam! mój synek nie jest co prawda ze stycznia ale z początku lutego. to prawie to samo. jest bardzo pogodnym i strasznie ruchl;iwym dzieckiem. przewraca się juz we wszystkie strony, bardzo musze na niego uważac,chwila nieuwagi a mój smyk w oka mgnieniu zmienia miejsce. Ciekawa jestem kiedy zacznie juz samodzielnie siedzieć. jest bardzo silny i uporczywie dźwiga sie do góry!!! jetsem do szaleństwa zakochana w moim małutkim męzczuźnie pozdrawaiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
0403.1978g Re: styczniowe pociechy 11.07.05, 11:45 zapomnialam przedstawic mojego synusia , ma na imie Dominik i urodził się 4 lutego tydzień po terminie, mam nadzieje że nawiążę z Wami kontakt drogie mamy i podzielimy się wspólnymi doświadczeniami Odpowiedz Link Zgłoś
creolka Re: styczniowe pociechy 11.07.05, 22:56 hej dziewczyny!moj synus niestety jeszcze nie siada.dupka za ciezka bo uwaga...wazy 9060g!!!!wielki chłop!pani doktor tez była zdziwiona jego waga i wymiarami mierzy 71cm!ciezko go nosic!upal straszny.ale ja lubie lato! pozdrawiam mamuski! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe pociechy 12.07.05, 07:34 Hej Witam nowa mamusię i te starsze też Creolka doskonale Cię rozumiem, moja Kaśka już 9,200 kg waży - siatki centylowej jej brakuje. Poza tym do tej pory z plecków na brzuszek obracała się sporadycznie jakby przypadkowo, a od kilku dni nie chce wogóle na plecach leżeć tylko od razu na bok albo na plecki się odwraca, nie umie jeszcze odwrotnie. Piszcie co u was nowego Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: styczniowe pociechy 12.07.05, 07:40 Witam!!!! Gorące buziaki moc serdecznych życzeń przesyłamy Antosiowi i Kubie z okazji ukończenia 6m. Witamy w klubie magicznego progu. Dużo, dużo zdrówka dla Was chłopaki od Zuzi!!!!!!!!!!! Pozdrawiam nową mamę i jej synka Dominika!!!!!!!!!! Creolka- twój syn to „kawał chłopa”!!!!!!!!! Waga i długość!!!!! Najważniejsze, że mały zdrowy i szczęśliwy!!!!!!! Pozdrawiam................... Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe pociechy 12.07.05, 08:10 Witam Mój Kubuś dzisiaj skończył pół roczku. Jeszcze sam nie siada, chociaż widzę, że bardzo by chciał. Jak podaje mu palce to się podciągnie, ale główka jeszcze mu się trochę kiwa na boki. Waży pewnie coś ponad 8 kg, ale dokładnie będę wiedziała w czwartek albo w piątek bo idziemy na szczepienie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
0403.1978g Re: styczniowe pociechy 12.07.05, 08:50 Witajcie!!! wczoraj był nasz wielki dzień - mój synuś więcej czy mniej swiadomie powiedział wczoraj "mama". powtqrzal to kilkakrotnie. nie potrafie opisać swojego wzruszenia, przepiekne uczucie. życze wszystkim byście jak najszybciej usłyszały to od swoich pociech pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe pociechy 12.07.05, 09:10 Hej ) Mysmy juz tez slyszeli "mama" i "tata" a wlasciwie duzo mamamamamama i tyle samo tata, nawet "baba" byla. Jednak wiem, ze zanim uslysze nie zlepek sylab ale prawdziwe "mamo mamusiu" uplynie pewnie z rok. Tak czy siak, gdy slysze julkowe "mama" tez sie wzruszam. Bardzo duzego masz synka creolka )bo,ze Kasia mamykasienki spora to od dawna wiem ) Julcia tez jest dluga bo mierzy ok 69 cm, ale wazy niewiele ponad 7 kg (jutro ja zwazymy bo szczepimy) Julcia ciagle sprezynuje. Juz nie mam na to sily. nie mozna z nia usiasc bo ciagle skacze. Lekarz mowil zeby nie robic hopahopa ale co mam zrobic jak ona tak ciagle skacze Teraz wlasnie mam ja na rekach i tez tak robi. mamokasienki ciesze sie ze Kasia tak chetnie sie przekreca, zawsze to krok naprzod Julcia tez opanowala przekrecanie przez nielubiane ramie jakis tydzien czy dwa temu i teraz nie ma to dla niej znaczenia czy przez prawe czy lewe. A tak sie o to martwilam. Zabkow u nas "ni widu ni slychu", chociaz dzisiejsza nocka plus moje niewyspanie moglaby to sugerowac, ale to jeszcze nie to, tak mysle. Gratuluje polroczniakom ) My ciagle przez ta magiczna granica, ale jeszcze tylko troszke. A za tydzien na tydzien wracam do pracy, potem przez caly sierpien mam wychowawczy i od 1 wrzesnia do pracy na dobre. Tak sie boje ( Ide na plac zabaw, mam nadzieje, ze nie umre na tym upale. Papa Odpowiedz Link Zgłoś
0403.1978g Re: styczniowe pociechy 12.07.05, 08:54 aaa i jescze bardzo dziekujemy" madziarze" za przywitanie jako zupełnie "nowych", fajnie że nass zauważyłaś!! to miłe Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: styczniowe pociechy 12.07.05, 14:37 Hej!! Co do przekręcania się Zuzi to od 2 tygodni jest przekręt albo przez prawe ramię lub lewe. Teraz jest na etapie bujania się na wyprostowanych rączkach przygotowanie do raczkowania idzie pełna parą!!!!!!!!! Z tym siadaniem to jest różnie jak złapie się czegoś to się siłuje i podnosi. Najgorzej,że wszystko to, co jest zabronione przez lekarzy sprawia naszym pociecha frajdę (hop hop, siadanie stawianie.....). Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe pociechy 12.07.05, 14:50 madziara a czy jak Zuzia tak sie buja to stoi na kolankach czy w takim żabim rozlozeniu nozek? Julcia raz tak tylko sie bujala na kolankach, czesto sie na sekundke podniesie do raczkow i zaraz opada. A buja sie czesto ale nie staje na kolankach ale tak wlasnie żabio trzyma pupe. Ciekawa jestem kiedy zacznie sie przygotowywac do ruszenia na czterech. Troche ma kiepska motywacje bo od dawna umie sie dobrze toczyc i troche pelza wiec jesli ma ochote cos miec to sobie jakos radzi. A ja tak bym chciala (wiem wiem ze tak nie wolno chciec ale co ja poradze, ze uwielbiam raczkujace bable) Ide myc te gary. papa Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: styczniowe pociechy 12.07.05, 22:11 Echoo Raczej jest bujanie w żabim rozłożeniu nóżek, choć kilka razy były kolanka ,może przypadek?. Jutro mamy szczepienie - żółtaczka, zobaczymy ile szkrabik waży? (myśle, iż 7kg. nie przekroczyła?) pozdrawiam!!!!!!!!!Wszystkie mamy i ich skarby!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe pociechy 12.07.05, 22:48 Hej Od nas też najlepsze życzenia dla Antosia i Kubusia z okazji ukończenia pół roczku. Madziara powodzenia jutro na szczepieniu i trzymajcie się dzielnie. Nas to czeka za tydzień we czwartek, a ja już się martwię. Widzę, że moja Kasia jest cały czas troszeczkę z tyłu za waszymi szkrabami. Ona dopiero sprawnie przekręca się przez jeden bok, a przez drugi jeszcze nie potrafi. Potrafi tylko pupę poddźwignąć na chwilkę jak leży na brzuszku. Narazie kończę pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe pociechy 12.07.05, 22:50 Aha 0403.1978g my również serdecznie was witamy i bardzo ciezymy się, że do nas dołączyliście z malutkim. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe pociechy 13.07.05, 08:39 Witam Mamokasienki piszesz, że "Widzę, że moja Kasia jest cały czas troszeczkę z tyłu za waszymi szkrabami", to co ja mam powiedzieć mój Kubuś nawet dupki do góry nie podnosi. Troszkę się zaczynam martwić, bo dużo dzieci w tym wieku już siedzi, a nawet staje. Czy mój Kubuś jest leniwy, czy coś jest nie w porządku. No ale nic, dowiem się od pediatry, będąc w tym tygodniu na szczepieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe pociechy 13.07.05, 09:00 A moim zdaniem żaden maluch nie jest w tyle za innymi. Kazdy ma swoja sciezke rozwoju i sobie nia idzie. Moj Sebcio mial 10 miesiecy jak zaczal raczkowac, siadac, wstawac jeszcze pozniej, przekrecac sie ok 9 miesiecy i wcale nie uwazalam ze byl opozniony. Byl grubaskiem i pediatra zawsze dawala mu wiecej czasu. Zaczal chodzic jak wiekszosc dzieci w wieku 12 miesiecy. madziara my tez dzis idziemy na szczepienie. Trzymajcie sie to i nam bedzie razniej. Najgorsze ze musze isc z Seba i on na wiesc ze Jule pani ukluje podejrzliwie mi sie przyglada i nie chce zrozumiec ze wcale nie jest tak ze pozwalam Jule skrzywdzic. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: styczniowe pociechy 13.07.05, 09:22 Hej dziewczyny!!!!!!! Przyłączam się do wypowiedzi echoo- że każde dziecko ma swoja drogę, tępo rozwoju którym idzie do przodu. Przecież wasze maluch są zdrowe, bilanse miesięczne wychodzą ok.!!!!!!! Więc spokojnie!!!!!!!!!!! Dzięki echoo za otuchę Wy również trzymajcie się ciepło!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: styczniowe pociechy 13.07.05, 09:26 Mamo Kasi, jakie będziecie miały w przyszłym tygodniu szczepienie? Dzięki za otuchę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe pociechy 13.07.05, 09:22 Dzięki echoo trochę mnie pocieszyłaś, a Kubuś też do tych chudych nie należy. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: styczniowe pociechy 13.07.05, 09:27 Mega3 a ile dokładnie waży Kuba? Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe pociechy 13.07.05, 10:15 Dokładnie nie wiem, 6 tygodni temu (ostatnie szczepienie)ważył 7300. Teraz może około 8kg. Każdy kto go zobaczy twierdzi, że "dobrze" wygląda, że ma grubiutkie nunie. Właśnie dzisiaj będę dokłądnie wiedziała bo mój tata idzie o 12 z małym na szczepienie, ja niestety siedzę w pracy Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe pociechy 13.07.05, 12:36 No już po szczepieniu, mały waży 7800, trochę jestem ździwiona, bo myślałam, że będzie więcej. Pediatra bardzo zadowolona z Kubusia, powiedziała, że jak mały chce siadać to można go sadzać bo to już ta pora. Powiedziała również, żebym przy kąpaniu odciągała małemu napletek bo powinien się już odklejać. Trochę się tego boję, bo siusiaczek taki malutki i delikatny, jak ja mam to przemywać. Za 2 miesiące można przyjść z dzieckiem na kontrolę.Taka jestem szczęśliwa i spokojna, że jest wszystko ok. Dziewczyny napiszcie czy wasze maluchy jeżdżą w spacerówkach, bo mój jeszcze w gondoli. Stwierdziłam, że jeżeli jeszcze nie siedzi i mieści się w gondoli, to nie będę mu zmieniać. Wiem, że wtedy mógłby więcej pooglądać świata, ale nie będzie już tak chętnie spał na spacerze. Pozdrawiam wszystkie mamusie i wasze skarby. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.07.05, 15:00 Hej my juz po szczepieniu Nie bylo tak tragicznie, nawet tak bardzo nie plakala. Podaje wymiary waga: 7245 g (prawie 50 centyl), wzrost 69 cm (ok 90 centyl), obwod glowy 41 cm (prawie 10 centyl). Fajne proporcje co?! takim chudym dlugasem moze byc tylko moje dziecko ))) Kazala koniecznie karmic ja obiadkami deserkami i poic soczkami. Az sie dziwnie czulam, jakbym ja glodzila, myslalam ze nie ma przymusu zanim dziecko skonczy 6 miesiecy jesli jest karmione piersia. Dzis jade do marketu zeby kupic duzo dan i zaczynamy na serio z tymi sloiczkami przygode. Dzis Juli zaserwowalam jablko z winogronem i o maly wlos a by zaczela sie rozkoszowac tym smakiem. Dobra Seba chce grac wiec musze mu udostepnic kompa (co bedzie jak jeszcze jula bedzie w kolejce do kompa?!) Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.07.05, 22:30 Witajcie! I u nas nie było tak źle!!!! Podaje wymiary: waga 6680, obwód głowy 43,5, klatka 42, długości nie ma, bo w naszej przychodni nie mierzą (muszę sama to zrobić). Echoo rozumiem Cię!!! To samo przechodziłam i jak usłyszałam, że mała je tylko na przeżycie to jakby mi ktoś w twarz uderzył. Poczułam się bardzo źle było mi przykro!!! Wyrodna matka dziecka nie karmi!!!! Przecież dawałam z siebie wszystko dla Niej,(ścisła dieta, aby kolki nie było-i nie było, wszystko z jedzeniem było tak jak lekarz zalecił). A tu taka diagnoza. Zupki są od 4m (wszystko wprowadzałam wcześniej) i co waga rusza się strasznie powoli, ale się rusza i to jest najważniejsze!!!!!!!!! Jeszcze tylko ta niedokrwistość i będzie super. Ja jak byłam malutkim dzieckiem byłam strasznie chuda, więc mała ma to pomnie!!!!! Mega3 – a tak się martwiłaś? Widzisz wszystko jest ok. z Kubusiem!!!!! Bo tak miało być!!!!!!! Pozdrawiam!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.07.05, 08:35 Hej dziewczyny Echoo, Madziara, Mega gratuluję wyników pomiarów i zazdroszczę wam że wasze maluszki już po szczepionce. U nas za tydzień dokładnie będzie WZW i HIB. Tak, że będziemy miały dwa ukłucia. Bo przy ostatnim szczepieniu było za wcześnie na kolejną szczepionkę HIB. Sama namieszałam bo mi teściowa powiedziała, a właściwie nakrzyczała na mnie, że zły termin wyznaczyły mi panie w przychodni i że kolejną szczepionkę będzie Kasia miała za późno, bo po 9 tygodniach zamiast po sześciu. No i poszłam do przychodni i pani pielęgniarka zmieniła mi termin, a przy szczepieniu okazało się, że ten poprzedni był właściwy bo pomiędzy jednym a drugim szczepieniem HIB muszą minąć 2 miesiące. Kasia właśnie śpi więc mam chwilkę spokoju. Echoo jak tam mała po wprowadzaniu nowych posiłków? U nas stoi narazie jeden słoiczek marchewki z Bobo Vity nie wiem nawet czy to jest dobre, od piątego miesiąca ale myślę, że na początek zaczniemy od posiłków dla młodszych dzieci i powoli będziemy się przestawiać. Jak u was z podawaniem soczków. Podajecie maluszkom soczki, czy herbatki, a jeśli tak to jakie? Echoo, Madziara nie martwcie się przecież waze małe kobietki rozwijają się właściwie, a to, że są szczupłe to taka ich uroda. Prześlę wam później zdjęcia mojej Kasi to będziecie widziały jaka pulchniutka (obiekt zachwytów sąsiadek oczywiście starszego pokolenia). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.07.05, 09:24 Hej Moja Julcia coraz wczesniej zaczyna dzien, myslalam, ze pobudki o 5-6 mnie nie beda dotyczyc, a jednak Po wprowadzeniu nowych posilkow narazie nie zauwazylam zadnych zmian, moze dlatego ze mam watpliwosci ze Jula cokolwiek polknela, otwierala buzie, nawet chyba jej smakowalo, ale chyba wszystko jej wypadalo z buzi, wiec nie wiem Jezeli chodzi o wage Julci to wcale nie zamierzam sie martwic. W siatce centylowej jest sredniakiem, wzrost troche duzy, ale rodzice tez sa wysocy, wiec nie wiem o co tej doktorce chodzilo. Jakos nie zbudzila mojego zaufania, otworzyla taka ksiazeczke reklamowa nestle i zaczela mi z niej czytac co moge Julci dac jesc, jakbym nie mogla pojsc do sklepu i sama sobie poczytac, w koncu na kazdym sloiczku jest napisane od jakiego wieku danie jest zalecane no i na zakonczenie wizyty zapytala czy mam dla malej czapeczke i zabronila spacerow w taki upal (?!)To ostatnie to chyba reakcja na kolor skory moich dzieci, ktore odziedziczyly po tatusiu sniada cere latwo opalajaca sie, przeciez na tyle nierozsadna nie jestem, zeby opalac takie male dzieci. No ale coz, potraktowala mnie jak weekendowa mamusie, znioslam to dzielnie i wcale nie zamierzam sie przejmowac jej gadaniem. Przejmuje sie za to moim powrotem do pracy na tydzien od poniedzialku. Buuuuu tak sie boje. Co ona bedzie jesc? Musi sie nauczyc jst ta lyzeczka (z butli tez nie umie). Odezwe sie pozniej Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.07.05, 10:30 Witam Mamokasienki ja podaję Kubusiowi soki z Bobovity (rozcieńczone wodą, pół na pół) jabłkowe, jabłko z miętą, winogronowe, itp. Wcześniej podawałam herbatki też Bobovita z kopru włoskiego i rumiankową, ale bardzo mało pił, więc przeszłam na soki, które mu pasują. Był okres, że nie chciał nic pić (wody, wody z glukozą, herbatki)trochę się martwiłam bo były wtedy też bardzo duże upały. Odpowiedz Link Zgłoś
0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.07.05, 09:47 Witam! mój Dominik wczoraj sie zbuntował i mało co jadł przez caly dzień. ja od 8 do 15 jestem w pracy wiec Dominikiem zajmuje sie babcia. a wiadomo babcia jak to babcia mna wszytsko Dominikowi pozwala takze zupki częściej laduja na ubranku niz w buzi, z mlekiem jest już nieco lepiej. w nocy tez mi się wyjątkowo często budził, bo do tej pory budził sie juz tylko raz o 4 na karmienie i spal do 8. mam nadzieje, że dzisiejsza noc to tylko wyjątek pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.07.05, 11:11 Hej 0403.1978 będzie dobrze, nasza Kasia też czasami ma jakieś gorsze dni, może to ząbki. U Twojego Dominika pewnie jest podobnie. Rany dziewczyny jak wy mierzycie te swoje szkraby. Ja właśnie próbowałam zmierzyć Kasię centymetrem krawieckim i totalna porażka. Dla Kasi centymetr okazał się znacznie bardziej interesujący niż wszystko dookoła (nowość jakaś) i za nic w świecie nie chciała go wypuścić z rączek. Teraz leży i go sobie gryzie, a właściwie żuje bo zębów u nas ani widać ani słychać. Ale przynajmniej nie krzyczy i nie płacze. Tak mniej więcej to Kasia ma około 70-72 cm długości. Nie wiem czy to dużo czy mało. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.07.05, 11:13 aha Echoo nie przejmuj się jakąś lekarką co na dokładkę z książek rady Ci daje - bez sensu zupełnie. Mega dzięki za rady. Mam watpliwości co do tych soczków, bo tyle się o próchnicy naczytałam. No ale nie wiem czy dotyczy to dzieci, które nie mają zębów. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.07.05, 11:38 No to wysłałam wam zdjęcia Kasi na maila gazetowego. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.07.05, 11:42 super zdjęcia, no niestety taki okres, że maluchy są za bardzo zainteresowane wszystkim co jest w ich pobliżu Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.07.05, 19:40 Kasia to sliczny pulpecik i jaki wesoły do tego. Przysle wam zdjecia Seby jak mial 6 miesiecy i wazyl 9200 wygladal rownie przeuroczo ) Tylko nosic bylo ciezko, oj ciezko Julcia dzisiaj zasmakowala w dynii z ziemniakami HIPPa, nawet zaczela przelykac, a rzuca sie na lyzeczke tak, ze zaczynam miec wyrzuty sumienia No i kupy jej sie zmienily - zrobila dzis az 3!!! Narazie papa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.07.05, 16:44 Hej Dzięki wielkie Mega za odgłosy natury. Tak się rozszalałam z tą stronką co wam przesłałam na maila gazetowego, że kompa zawiesiłam i do tej pory nic nie mogłam zrobić. Dopiero mąż po powrocie z pracy poradził na kłopot. Jak potrzebujecie to ja teraz chętnie porozsyłam trochę te odgłosy natury, chociaż dużo ich jest. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.07.05, 17:02 Kasia to super bobas!!!!!!! Jaki słodki pulpecik!!!!!!!!! Widać, że mleko mamy jej służy!!!!!!! Ja w sobotę postaram się wysłać aktualne zdjęcia Zuzi na wasze skrzynki. Mamo Kasi co do innych posiłków. To podaję małej soczki z Hippa i Gerbera (najbardziej jej smakuje sok z czarnych owoców), różne deserki jabłko i winogron, z czarnych owoców. Generalnie wszystko to co jest dopuszczone od 4m. A zapomniałabym podaje również herbatki rozpuszczalne z Hippa. Dzięki za link!!!!!!! pozdrawiam wszystkie mamy!!!!!!!1 Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.07.05, 17:05 Mamo Kasi wyślij mi na skrzynkę to co udało Ci sie ściagnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.07.05, 14:04 Hej Pierwszy marchewkowy posiłek za nami. Nie powiem żeby należał do udanych, Kasia nie bardzo wiedziała co ma z tym robić i krzywiła się strasznie. Chciałabym spróbowac już czegoś innego, ale nie wiem czy można codziennie podawać coś inne rzeczy, więc będziemy tą marchewkę męczyć przez kilka dni. Udało nam się wcisnąć Kasi 2 łyżeczki dania i to wszystko, bo reszta została rozmazana na buziaczku i na reszczie Kasi no i oczywiście wszystko dookoła było marchewkowe. Postaram się wam przesłać to co dostalam od Mega. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.07.05, 17:42 Hej Wysłałam wam odgłosy natury na skrzynkę mailową. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.07.05, 23:27 mamo Kasi wielkie dzięki!!!! Przesłałam Wam na skrzynkę gazetową zdjęcia Zuzi (ma nadzieję,że doszły?) W poniedziałek rano wyjazd wakacyjny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!(mam problem żeby małą spakować bo nie wiem co jej się tak naprawdę przyda?. Pa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.07.05, 15:22 Hej Madziara śliczna ta Twoja Zuzia, no i te wielkie niebieskie oczka - od facetów się nie opędzi. Kolejny posiłek marchewkowy za nami. Kasia dalej nie wie co ma z jedzonkiem robić, ale chyba powoli zaczyna łapać, bo nawet buźkę otwierała. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.07.05, 15:49 Hej!!!!!!!! Waśnie robię sobie przerywnik w pakowaniu. Już za parę godzin zobaczymy morze!!!!!!!!!!!! Wyjazd mamy zaplanowany do 10 sierpnia, więc jak mi się uda w tym czasie dorwać do komputera to zawsze coś tam skrobnę. Na razie kończę, bo mój mały skarbik się obudził. Zajrzę do Was jeszcze wieczorem. Pa!!! Mamo Kasi dziękuję za dowód uznania dla Zuzi!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
puma501 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.07.05, 15:42 Cześć! W piątek kupiliśmy nowy wozek - jest rewelacyjny! Waży tylko 4,5 kg,rozkłada się do leżenia, ma budkę,5-cio punktowe pasy, regulowany podnożek i co najważniejsze, mojej corci podobają się w nim spacerki.Uff, koniec z wnoszeniem na 2 piętro 14 kilogramowego wozka (razem z Oliwką i torbą było prawie 25kg!!) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.07.05, 21:56 Hej dziewczyny madziara Zuzia to sliczny slodziak, ma takie dlugie wloski i te jasne oczeta, ehh...jest piekna i takla dorosla juz w tym krzeselku ) Milego wypoczynku wam zycze, chociaz pewnie ty juz w podrozy i nie przeczytasz ale przesylam ci pozytywne fluidy gdziekolwiek jestes ) Fajny taki wozek co wazy 4,5 kg, a mi sie marzy trojkolowiec, nawet nie mowie o tym mezowi, zeby dzieci nie osierocil (miesiac temu kupilismy inglesine) Ale i tak sobie kupie, ale jeszcze nie teraz A ja JUTRO ide do pracy. Jest mi strasznie smutno i zle z tym Boli mnie brzuch i plakac mi sie chce. Buuu. Mala ma sie zajmowac siostra meza. Bedzie przychodzic na karmienia, ale i tak tak strasznie bede tesknic juz tesknie, chociaz mala spi obok Pomyslcie o nas jutro. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.07.05, 23:50 Jestem!!!! Ostatni krótki liścik. Spakowałam już się!!!!!!!!!!! W końcu!!!!!!!!!! Wyjazd o 6 rano, aby nie jechać w upał w końcu mamy 5 godz. jazdy. Szkoda z Wami jest mi się rozstawać!!!!!!!!!!!! Echo dzięki za pozytywne fluidy. Tobie również potrzebne będą, więc całe miliony lecą do Ciebie. Jutro czeka Cię ciężki dzień, ale musisz być silna, jesteś silna. Wiem, że łatwo tak powiedzieć, pocieszać kogoś, ale choć troszeczkę niech Ci się na serduszku zrobi ciepło. W moim przypadku rozstanie z małą nastąpi w sierpniu i będę tak jak Ty strasznie nad tym ubolewać (już ubolewam), ale mam nadzieję, że ktoś i mnie wtedy pocieszy?!!!!!!!! Puma teraz to będziesz miała wygodę w wychodzeniu na spacery z Oliwką!!!!!!!!! Gorąco pozdrawiam Wszystkie mamy i ich skarby!!!!!!!!! DUŻA !!!!!!!!! To na razie!!!!!!!!!! Pa!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.07.05, 07:35 Hej dziewczyny Madziara my też życzymy wam udanej podróży i wypoczynku. Pewnie tego nie przeczytacie bo już od godziny w podróży. Echoo mocno mocno trzymamy za was kciuki - za małą żeby była grzeczniutka i dzielnie zniosła brak mamusi przez te kilka godzin i za Ciebie żebyś też była bardzo bardzo dzielna. Trzymajcie się obie - przesyłamy wam dobre fluidy <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <>< <><. No i żeby dzień szybko minął i żebyście znowu były razem. Puma jaki ten wózek kupiliście? Bo teraz to wychodzenie na spacerki to sama przyjemność. Mi też się marzy jakiś nowy fajny leciutki wózeczek ale boję się mężowi przyznać, bo mamy już 2 wózki a trzeciego to już by nie zniósł. Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.07.05, 08:54 Witam Madziara dzięki za zdjęcia fajna ta twoja Zuzia, u mnie też miała być Zuzia.Aż do dnia porodu miała być dziewczynka (lekarz powiedział, że na 80%)a tu niespodzianka i jest Kubuś. Echo trzymam kciuki, wiem co to znaczy bo od ponad miesiąca już jestem w pracy a małym zajmuje się mój tata, powiem tylko tyle, że jest mi bardzo ciężko rano rostawać się z Kubusiem. W pracy mam na biurku jego zdjęcie i często na nie spoglądam, dodatkowo jeszcze często dzwoni do mnie tata i zdaje mi relacje, ja mogę sobie tylko wyobrazić. Ach jak ja zazdroszczę mamom, które mogą sobie cały dzień siedzieć z małymi. No ale cóż taka jest rzeczywistość. Dobrze, że mam inernet w pracy to mogę czasami z wami pogadać bo inaczej byłoby ciężko. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.07.05, 22:24 hej dziewczyny dzieki za kciuki, fluidy i dobre mysli Pierwszy dzien w pracy za nami. Nie bylo tak zle. Julcia dwa razy odwiedzila mnie w pracy na karmienie. Mam zalatwiony wychowawczy na sierpien i od wrzesnia juz na serio powrot do pracy. Wiecej napisze jutro bo znowu placze (moze zabki?)Papa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.07.05, 07:37 Hej dziewczyny Moja Kasia dzisiaj pół roczku kończy. Chyba zrobie jej małe urodziny - jakieś ciasto i prezent. Ciasto oczywiście dla nas a prezent dla Kasi (znowu mam pretekst żeby jej coś kupić). Narazie Kasia śpi więc mam chwilkę wolną. Dzisiaj dam Kasi soczek marchewkowo jabłkowy - ciekawe jak zareaguje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.07.05, 08:25 Hej Jestem w pracy, wczorajszy dzien pod wzgledem Julkowym byl w miare ok, a troche sie balam bo mala zaczela plakac na widok obcych, ale z ciotka jakos sie szybko oswoila (w koncu to chrzestna). Gorzej jesli chodzi o moje relacje z szefem. dalam mu wniosek o urlop wychowawczy na jeden miesiac - sierpien. narazie mnie nie zwolni ale po powrocie z wychowawczego kto wie. "Biedak" jest taki nieszczesliwy, ze urodzilam dziecko i jeszcze do tego te dwie polgodzinne przewrwy na karmienie. He he okropna jestem jak moglam mu zrobic taaaaka przykrosc Wszystkiego najlepszego z okazji polurodzinek dla Kasi. Za kilka dni pol roczku skonczy tez moja Julcia. Ale ten czas szybko leci ) No i odezwe sie po pracy, bo musze zaczac cos robic. Dziekuje za to ze jestescie. Wczoraj jak sobie po cichutku w pracy poczytalam o tych pozytywnych fluidkach to troche razniej mi sie zrobilo Papa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.07.05, 09:54 Dziękujemy Echoo za życzenia. Dziewczyny moja Kasia przed chwilą pierwszy raz odwróciła się z brzuszka na plecki - jestem taka szczęśliwa ))))))))))))), bo odwrotnie już umie. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.07.05, 18:03 Gratulacje dla Kasi, nie dosc ze swietuje to jeszcze podbija swiat ) A ja juz po pracy Jula dala dzis bardzo popalic cioci no i maz musi ja jutro zastapic (bierze urlop), bo ona nie daje rady z nia Biedna ciocia Ciekawe jak tatus sobie poradzi... Ja musze jakas dociagnac do piatku, zeby tylko byla w dobrym nastroju. Julcia ma chyba troszke opuchniete dziaselka, moze beda jej zabki szly niedlugo, albo moze tylko tak mi sie wydaje Koncze, bo cos znowu zawodzi swoim placzliwym glosikiem papa Odpowiedz Link Zgłoś
creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.07.05, 22:40 hej dziewczyny!adas jezdzi w spacerówce odkad skonczył 3,5 miesiaca(ale on jest taaaki wielki ze teraz prawie wyrasta ze spacerówki)niedawno kupilismy druga mniejsza i lzejsza(chcco wazy tylko 5,5 kg) ja adaskowi podaje wszelkie soczki od 5 mies zycia(oprócz marchewkowych bo adasko ma problemy z kupa a te zapieraja) oraz herbatki hippa, wcina obiadki i pałaszuje deserki buzka rozdziawiona gdy widzi łyzeczke tylko ostatnio jak sie juz naje to zaczyna pluc i bardzo go to cieszy! bardzo sie ciesze ze nie musze isc na razie do pracy, urodzenie dziecka na V roku studiów przedłuza mi nieróbstwona szczescier moj mezus niezle zarabia poza tym mieszkamy z moimi rodzicami(odchodza opłaty za mieszkanie)pozdrawiam wszystkie mamuski! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.07.05, 08:03 Hej Echoo Ty to niedobra jesteś tak szefa zostawić Mój mały akrobata narazie śpi, już rano o mało z łóżka nie spadła, teraz to jej nawet na chwilkę nie moge zostawić, bo nie wiem gdzie ją zastanę taka żywiołowa się zrobiła. Creolka tylko pozazdrościć męża i wolności. Ja już trochę zaczynam tęsknić za pracą, ale nie mam serca zostawić mojego szkraba z kimś obcym, a rodziny mamy daleko. Może jestem niedobrą mamą, że chciałabym do pracy wrócić (nie wiem sama). Narazie dostaję pieniążki za urlop wychowawczy to i tak tyle samo co zostałoby mi po opłaceniu opiekunki, więc wolę posiedzieć z Kasią sama. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.07.05, 15:03 Szefuncio juz sie ulotnil wiec skrobne pare slow ) to nie ja niedobra tylko on, tak mnie zostawil hi hi. W ogole cos mu sie stalo i SAM przypomina mi o przerwach na karmienie, a wczoraj to nawet pracownikowi kazal mnie zawiezc na karmienie do domu sluzbowym autem. no szok!! Moze byl u spowiedzi i ksiadz kazal mu zrobic dobry uczynek za pokute he he Julcia to tez straszna wiercipieta. Sporo osob uwaza ze jest nadpobudliwa, nie biore jednak tego pod rozwage , chyba u takich malenstw nie moze byc mowy o nadpobudliwosci, chociaz ponoc to czesto dziedziczne a ja niestety bylam nadpobudliwa w dziecinstwie (opinia mamy bo nikt tego u mnie nie zdiagnozowal). Julka spi strasznie malo Wasze dzieciaczki tez? Wczoraj ostatnia drzemke miala do 11:30 kiedy to ja obudzilam na karmienie i od tamtej pory do 20 godziny byla bardzo aktywna. Wstala wczoraj przed 5 rano Tak bardzo bym chciala, zeby zaczela ladnie spac... Koncze narazie odezwe sie juz z domku i napisze jak tatus sobie radzil z julcia pa Acha dawno juz chcialam to napisac. Przepraszam dziewczyny ze tak niestarannie pisze, nie wklepuje polskich znakow, wiekszosci znakow interpunkcyjnych. Jak czytam wasze wypowiedzi to az milo, takie staranne... Ja niestety wiecznie sie spiesze i tak wklepuje w klawiature jak bazgrze na papierze recznie czyli byle jak. Wybaczcie Jeszcze raz papa Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.07.05, 15:17 Echo może twój szef zdał sobie sprawę z tego, że jak się nie podporządkuje to może stracić dobrego pracownika, a może wszedł niechcący na forum hahaha. Mój Kubuś sypia dobrze, nie mogę narzekać w nocy od 21, 22 do 5,6 rano, potem dostaje mleczko i najczęściej dalej zasypia na okoł 2 godzinki. W dzień też lubi pospać, szczególnie na spacerku (2 godzinki), nawet sąsiad się często śmieje, że co widzi Kubusia to ciągle śpi. Niestety zmieni się to jak przejdziemy na spacerówkę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.07.05, 15:36 Hej To znowu ja - właśnie wróciłyśmy z Kasią ze spacerku i teraz Kasia bawi się swoim muzycznym oceanem, a ja jak zwykle przy komputerze. Co do tych znaków interpunkcyjnych i staranności to ja chciałam studiować na filolofii polskiej ale niestety nie udało się, a talent do gramatyki i ortografii mi został. Jutro jedziemy do teściowej i dziwię się sama sobie ale chce mi się tam jechać - już tak dawno się nie widzieliśmy. Poza tym Kasia ma jutro szczepionkę, a ja już się denerwuję, nie lubię tych szczepionek, mała później taka rozżalona, a ja czuję się jakbym jej krzywdę zrobiła (biedulka - tak mocno ją kocham). Echoo ciesz się, że szef podejście zmienił, pewnie jak napisała Mega boi się, że straci dobrego pracownika, jeśli np. pójdziesz na dłuższy urlop wychowawczy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.07.05, 22:21 hej dziewczyny!własnie adas zasnąludało sie w łózeczku ze smoczkiem troche sie bałam bo zaczął zasypiac tylko z herbatka a tu juz dwa żabki.co do interpunkcji to nie zwracam na nia na forum uwagi i nie stosuje(a skonczyłam filologie polską)zastanawiam się czy nie zacząć przyzwyczajać małego do niekapka?podobno im wczesniej tym lepiejczy wasze dzidzie smieja sie jeszcze do obcych?bo moj adasiek nadal taka poznaja ze wy to mamusie?jak to z nimi jest?pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.07.05, 08:27 Hej No i znowu z pracy. Tatus wczoraj spisal sie niezle. Wczoraj szkoda mi bylo czasu siadac do kompa skoro moglam bawic sie z dziecmi i dlatego sie juz nie odezwalam. Julcia tak slicznie juz pelza. Wyglada jak foczka. A Sebanek sie zlosci bo teraz to tylko moze chowac swoje rzeczy wysoko, daleko juz nie wystarcza. Musimy obnizyc łozeczko, Julcia lapie sie dwiema raczkami barierki i tak wisi. Jeszcze nie ma sily zeby sie podciagnac ale kto wie kiedy to nastapi. No i uwielbia szpinak z ziemniaczkami Jesli chodzi o smianie do obcych to jeszcze dwa tygodnie temu rechotala sie do wszystkich, kto tylko na nia spojrzal. A teraz jak ktos obcy na nia spojrzy to robi podkowe i placze. Na moj widok sie smieje i wyciaga raczki wiec sadze ze mnie poznaje. W ogole jakby glos jej sie ostatnoio zmienil na taki cienszy. Zaczela tak smiesznie cieniutkim glosikiem sie smiac. Na poczatku myslalam ze ma cos z gardlem ale chyba nie, po prostu tak jej sie zmienilo. Troche teraz popracuje, zycze wszystkim milego dnia, caly czas was podczytuje wiec jeszcze sie nie zegnam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.07.05, 09:11 Witam Ja nie kończyłam filologii i błędy popełniam, nie przeszkadza mi na forum, że ktoś nie używa polskich liter i znaków interpunkcyjnych. Co do uśmiechania się Kubusia to jest różnie, wszystko zależy od jego humoru. Jak widzi obcą osobę to najpierw jej się przygląda, słucha i czasem się uśmiechnie. Jak mnie widzi to się uśmiecha, ale nie wiem czy wie, że ja jestem jego mamą, bo niestety dużo czasu przebywa z dziadkiem, a ja w tym czasie przebywam w pracy. Boję się, że jak zacznie mówić to do dziadka powie mama Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.07.05, 20:47 No wiesz co mega, ale masz pomysly?! Kubus jak zacznie mowic to doskonale bedzie wiedzial, ze mamusia to mamusia a nie dziadek. Dziadek na pewno jest super, ale zaden dziadek nie zastapi mamy. Ty jestes dla niego ta NAJ. A mi smutno, bo Seba na wakacje wyjechal i caly tydzien go nie uprzytulam na dobranoc, nie odpowiem na setne w danej godzinie "dlaczego", nie nakrzycze... Tak strasznie za nim tesknie... A Julcia mala lobuzica spi. Jak tam wasze dzieciaczki z robieniem kupy po nowych jedzonkach. Julcia robi tak po troszeczku kilka razy dziennie, wydaje mi sie to dosyc dziwne. Moze ma zatwardzenie? Najgorsze ze robi tak naprawde troszke i zdarza sie tego nie zauwazyc wiec ma pierwszy raz opieczona pupe Koncze papa Pozdrawiam )) Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.07.05, 08:31 Echo dzięki za słowa otuchy. Nie przejmuj się,Seba też napewno tęskni za mamusią. Popatrz na to z drugiej strony, możesz sobie trochę odpocząć no i masz jeszcze Julkę do przytulenia. A z kupkami niestety już tak będzie, uważaj na marchewkę, bo są po niej zatwardzenia. A na zatwardzenia są dobre jabłuszka i dużo piciu. Kurcze u was też taka pogoda? Nie można wyjść na spacer bo zimno i co chwila pada deszcz. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.07.05, 10:56 Hej My już po szczepieniu. Wymiary Kasi to 9,220 kg, 42 cm główka, 45 cm klatka piersiowa, wzrostu niestety nie ma. Byliśmy na szczepieniu z tatusiem bo ja sama bałam się pójść z Kasią, no ale obie dzielnie zniosłyśmy szczepionkę, a najlepiej spisał się tata, bo trzymał Kasię do zastrzyków. Co do uśmiechania się do obcych to różnie bywa, czasami uśmiecha się do wszystkich hurtem jak leci, a czasami płacze jak ktoś tylko na nią spojrzy. Nie wiem od czego to zależy, chyba od humoru. Jeżeli chodzi o interpunkcję i pisownię na forum to absolutnie nie przeszkadza mi jej brak. Echoo Sebastianek szybko wróci do domu, nawet nie będziesz wiedziała kiedy ten czas minął. A Ty odpoczywaj. Super, że Twoja Julka już pełza, Kasia już doszła do wprawy w przewracaniu się we wszystkie strony i teraz nie moge jej nawet na chwilkę zostawić samej, bo nie wiem gdzie ją znajdę. No i tak śmiesznie pupkę do góry podnosi, ale głowa jeszcze leży i nie odkryła do czego służą rączki. Tak się o nią martwiłam a tymczasem Kasia strasznie szybko nadrobiła zaległości i uczy się wszystkiego jakby naraz. Mega u nas też zimno i deszcz i narazie Kasia śpi więc siedzimy w domku. Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.07.05, 10:49 Witam dziewczyny! byłam ostatnio troszke zapracowanan. juz minęły dwa miesiące jak jestem w pracy, szczerze mówiąż juz w poowie przyzwyczaiłam się do tej nowej sytuacji. ponoc człowiek do wszystkiego się przyzwyczaja.Mój Dominiś podczas moeje nieobecności jest z babcią(teściową). póki co nie narzekam! Nakjgorsze, ze zaczął znowu źle spac w nocy. od kilku dni mam oczy na zapałki. moje maleństwo zasypia po 20 i juz kolo 23 sie budzi, później koło 2,3 i znowu koło 5. A tak ;pieknie juz wczesniej spał. ciągle myślę,z e to ząbki, ale w buźce wszystko w porządku, nie zauważyłam, zeby dziąsła popuchły.a tak poza tym próbuje raczkować ale unosi tylko pupę do góry i na kolanka, ale nie wie jeszcze co zrobic z rączkamii calymi dniami kręci sie na brzuszku dookoła 8 sierpnia wyjeżdżamy w góry na urlop, moze zmaina klimatu korzystnie wpłynie.jedziemy do Kudowy Zdroju juz nie moge sie doczekac pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.07.05, 10:59 0403.1978g Kasia dokładnie tak samo pupkę podnisi jak Twój Dominiś. Aha a ząbków to pani doktór powiedziała, że u nas długo jeszcze nie będzie. No i następna szczepionka dopiero jak Kasia skończy rok - uffff ale się cieszę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.07.05, 11:56 Mój Kuba niestety dupki do góry nie podnosi, robił to kiedyś jak jeszcze główki nie dźwigał do góry. Teraz uwielbia się turlać na podłodze w obie strony, leżąc na pleckach próbuje się podnosić zapierając łokciami. Ząbków u nas też jeszcze nie ma, a do buzi wkłada wszystko od bardzo dawna. Ostatnio bardzo lubi gumowego słonika, którym jeździ po dziąsełkach. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.07.05, 14:54 Hej Właśnie ugotowałam pierwszą zupkę dla Kasi i jak dla mnie w smaku była ok ale Kasia nie doceniła moich starań kulinarnych i zupka wylądowała na ubranku i dookoła Kasi, jabłuszka utartego też nie chciała jeść. Już zaczynam tracić nadzieję, że ona kiedykolwiek zje coś innego niż mleko z piersi. Teraz właśnie pojadła cycusia i śpi jak aniołek. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.07.05, 15:13 Mamokasienki gratuluję pierwszej zupki, ja jeszcze sama nie próbowałam, daje małemu zupki ze słoiczków. Kasia wie co najlepsze, mam na myśli oczywiście mleczko mamusi. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.07.05, 15:37 Hej ) a przede mna ostatnie pol godziny pracy i do wrzesnia siedzimy w domku )) Kasia tak strasznie przypomina mi mojego Sebcia jak byl taki malenki. Hi hi uczylam go jesc lyzeczka ...5 miesiecy. Zakumal przy kisielu wisniowym, mial juz ponad 9 miesiecy )) Do tamtej pory tylko cyc sie liczyl, maly cycoman ) A Julcia juz calkiem ladnie zjada po pol sloiczka obiadku i pol sloiczka deserku, najgorzej z piciem, bo za nic nie chce pic z butli. Kupilam dzis niekapka, bedziemy sie uczyc inna droga. Julcia tez pupcie unosi i na stopach najczesciej tak sobie stoi albo na kolankach, czasem staje na czterech konczynach i sie smieje, po chwili sie wywraca. He he smieszny ten moj bobas )) Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.07.05, 15:47 Pol roku temu dokladnie o tej godzinie skonczylam sprzatac a wlasciwie pucowac calutkie mieszkanko, siadlam napic sie herbatki i ...odeszly mi wody, chwile pozniej poczulam, ze moje drugie dziecko ma ochote w koncu sie urodzic. Julia Oliwia urodzila sie dokladnie o 9:05 rano nastepnego dnia z waga 3900 i 10pkt. Wydala mi sie najpiekniejsza na swiecie, chociaz byla taka umaziana...Moje cudenko jutro skonczy pol roczku...a ja chcialabym zwolnic czas, zeby tak nie pedzil, zebym zdarzyla sie nacieszyc jej niemowlectwem, bezzebnym usmiechem, zapachem oliwki... Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 BUZIACZKI 22.07.05, 18:45 Witam wszystkie mamy i ich skarby!!!!!!! Mam chwilowy dostęp do kompa więc przesyłam milony buziaków dla wszyskich maluchów którym licznik pokazał magiczny próg!!!!!!!!!! Nie ma czasu na czytanie wszystkich listów (choć chciałabym to zrobić) zrobie to dopiero jak wrócę do domu. Trzymajcie się!!!!!!!!!!! Zuzia jest w wielkim szoku wszystkim nowym!!!!!!!!!!!!!!!!!!! pa!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Wszystkiego najlepszego 23.07.05, 08:09 Hej Wszystkiego naj. naj. najepszego dla Julci z okazji skończenia pół roczku. I buziaczek od Kasieńki. Kasia właśnie ucina sobie codzienną drzemkę to mam chwilkę. Madziara a wam życzymy udanej pogody i duuuuuuuuużo słoneczka. Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: Wszystkiego najlepszego 25.07.05, 11:57 My z Kubusiem też dołączamy się do życzeń dla Julci. Troszkę spóźnione, ale ja niestety dysponuję internetem tylko w pracy, a w soboty i niedziele nie pracuję(na szczęście, chociaż przez całe 2 dni mogę być z synkiem). Madziara fajnie, że udało Ci się odezwać, również życzę dużo słoneczka bo ostanio go brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: Wszystkiego najlepszego 25.07.05, 12:33 Hej dziewczyny No i nowy tydzień się zaczął. U nas nic nowego, ząbków nadal ani widać ani słychać Kasia nawet ślinić się przestała. Wogóle zmieniła się trochę, zachowuje się inaczej, jest bardziej pobudzona i ruchliwa. Bardziej niż poprzednio skupia się na wszystkim. Tylko nie mogę jeszcze odgadnąć czy jest prawo czy leworęczna, bo zabawki bierze w obie rączki albo przekłada z jednej do drugiej. Jakoś pusto się tu u nas zrobiło, ale wiadomo dzieciaczki i wakacje. Ja juz też się nie mogę doczekać aż wyjedziemy a to dopiero w połowie sierpnia. No i zaczęliśmy powoli urządzać Kasi nowy pokoik - jeszcze jakieś półeczki, malowanie i można Kasię przeprowadzić. Boję się tylko, że nie będę jej słyszała jak się w nocy obudzi i mam wątpliwości co do tego przeniesienia. Narazie kończę Odpowiedz Link Zgłoś
0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.07.05, 13:28 Witamy wszystkich! oj nasz weekend nie należał do najlepszych. w piatek wieczorem Domink dostał wysokiej gorączki, wizyta u lekarza zakończyła się przepisanie m antybiotyku, lekarz stwierdzil, ze gardełko jest lekko zaczerwienione. Mały gorączkował cały weekend (do 29 stopni!!)dopiero w niedzielę wieczorem temp. ustapiła, ale za to dzisiaj rano pojawiła się wysypka na głowce i tułowiu i znowu do lekarza.. tym razem zasugerował trzydnowa gorączke , po której wystepuje wysypka, ale profilaktycznie kazał zrobic badanie krwi. jutro wizyta kontrolna. mam nadzieje , ze diagnoza o 3-dniowej gorączce sie sprawdzi i że to nie bedzie nic poważnego. Dominiś jest taki wyczerpany po weekendzie i stracił apetyt. trzeba bardzo sie starać, zęby cokolwiek zjadł pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.07.05, 13:43 0403.1978g nie martw się będzie dobrze, to napewno trzydniówka i wszystko wróci do normy.Chyba chciałaś napisać 39 stopni,bo o 29 nie słyszałam. Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka dla Dominika. Odpowiedz Link Zgłoś
0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.08.05, 08:25 Wirajcie kochane mamy! niestety z Dominisiem nie było najlepiej. wyladowalismy na dwa dni w szpitalu. pan dr leczył Dominika na lekko zaczerwienione gardło i po dwóch dniach kazał odstwaić antybiotyk. Choroba wróciła z podwójna siłą i zaatakowała jeszcze dodatkowo uszy. w niedziele skończył antybiotyki. wtorek i srode byliśmy w szpitalu, a w czwartek do domku na przepustke tylko dojeżdżalismy na zastrzyki - dożylne(przez welfron)wszystko niby ustapiło , ale pojawiła sie chrypka, taki zmieniony głos. kaszlu nie ma. pani dr twierdzi, że to przyczyna zbyt suchego powietrza, a ja się tylko boję, zeby to nie byla krtań. ale staram się byc dobrej mysli. póki co podaje mu wapno i wit.c czekam do czwartku i ide do lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.07.05, 18:30 Hej ) Dziekujemy za życzenia z okazji połroczku. ulcia już przechodzi samą siebie w organizowaniu mi czasu, nawet w nocy Dzis zrobiła mi chyba ze dwadzieścia pobudek. I co gorsza to chyba wcale nie zeby. Seba ciągle poza domem ale wraca w srode to juz niedlugo 0403.1978g: synek napewno ma trzydniowke, za tydzien nie bedziesz pamietac ze cos mu bylo, zobaczysz Koncze, jak odzyskam sily to sie odezwe Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.07.05, 08:37 Cześć dziewczyny Kasia właśnie usnęła po półgodzinnym marudzeniu t mam chwilkę. 0403.1978g to napewno trzydniówka więc nie martw się za bardzo - Dominiś szybko dojdzie do siebie. Echoo - środa juz jutro więc szybko zobaczysz synka, a Julcia widocznie maiepski okres. Za to wczoraj moja Kaśka przeszła samą siebie, bo przespała większość dnia. Myślę, że to pogoda tak na nią wpłynęła, ale ja za to porobiłam w domu generalne porządki - w końcu. Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.07.05, 08:55 Hej Co to wczoraj był za dzień, mój Kuba też był wczoraj inny tzn.był jakiś rozdrażniony i to też chyba nie zęby. Smiał się i za chwilkę płakał,ale to tak, że nie można było go uspokoić, brzuszek też raczej go nie bolał, bo by się prężył. No nie wiem, mam nadzieję, że dzisiaj już będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.07.05, 23:03 hej dziewczyny!moj adas tez jest ostatnio marudny a wczoraj bardzo sie zdenerwowałam bo wymiotował,strasznie to wygladało jak sie meczył.zjadł sinlac z musem owocowym i cos mu w nim nie zagrałopotem spał wyczerpany. ale dzisiaj jest juz dobrzewczoraj powitalismy trzeciego zeba! jutro jade sama z mezem na dwa dni nad morze.chcemy troszke pobyc sami ale sie denerwuje jak przezyje dwa dni i dwie noce bez mojej marudki?ale ja non stop z nim jestem wiec dobrze mi to zrobi takie oderwanie sie od tzw. pieluch,tak staram sie sobie tłumaczyc ale jakos wcale sie nie ciesze na ten wyjazddo zobaczenia w piatek! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.07.05, 07:52 Hej dziewczyny Kasia właśnie usnęła, a ja co - do kompa oczywiście. Creolka fajnie, że jedziecie nad morze, nie martw się małemu nic nie będzie, a oboje wrócicie z nowymi siłami. My wybieramy się na weekend do Augustowa to też trochę odpoczniemy, ale zabieramy Kasię ze sobą. Małe cyganiątko z niej zrobiliśmy, nie mamy z kim zostawić bo rodziny daleko. Tak, że do wszystkich urzędów, sklepów i wszędzie zabieramy ze sobą małą. Wczoraj Kasia zjadła dwie łyżeczki jabłka z marchewką (duży sukces). A zębów nadla ani widać ani słychać. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.07.05, 08:28 Cześć dziewczyny Ach creolka jak Ci zazdroszczę wyjazdu nad morze, my się dopiero za rok wybieramy nad morze. Kubuś podobnie jak Kasia nie ma jeszcze żadnego ząbka. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.07.05, 11:21 Hej dziewczyny )) Fajnie, ze mozecie sobie wyjechac nad morze, zycze milego wypoczynku, a gdybyscie gdzies tam madziare spotkały to serdeczne pozdrowienia dla niej i Zuzi tez My dzisiaj pospalysmy do 10!!! Wczoraj Julcia nie mogla zasnac. Przez ponad dwie godziny gadala blablablablamamamamababababablablalalalalala.... zamiast spac. Nie wiem o co jej chodzilo, bo nie plakala, ale miala jakas potrzebe "porozmawiania" hi hi. Wyjelam nieco doroslejsze zabawki po Sebanku i te co dostalismy od znajomych. Julcia jest zakochana w kierownicy co gra i mowi "let's go". Poza tym kupilismy jej taki fajny domek chicco, gdzie naciska sie np. kostke i wyskakuje z budy piesek i szczeka. Podoba jej sie to bardzo. Chyba mysli ze zwierzatka robia "a kuku". Napiszcie jakie zabawki lubia wasze dzieci, szukam pomyslow, no i cz ktoras kupila w koncu ten walec do raczkowania? Widzialam wczoraj w sklepie berchet za 35 zl, to dobra cena? Dzis wraca Seba ))) Papa Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.07.05, 08:22 Hej dziewczyny to znowu ja Niestety Julcia juz nie powtorzyla swojego wyczynu z dlugim spaniem i wstala przed 6 jak zwykle, ale znowu spi wiec nie jest najgorzej W ogole mamy ostatnio straszny problem ze spaniem. W nocy budzi sie bardzo czesto a w dzien spi zazwyczaj dwa razy: raz tak ok 1 godzinke i drugi raz ok 20-30 min. Jest strasznie ciagle pobudzona, duzo nawija po swojemu i ciagle czegos sie domaga. Jest taka jak ja bylam w dziecinstwie co mnie nieco przeraza, bo czesc swoich zagrywek do dzis pamietam (np gdy lezalam w szpitalu ze wzgledu na zachowanie- przeszkadzalam innym dzeciom - przeniesli mnie do izolatki). Zmierzymy sie i z tym Ludzie powiedzcie co myslicie o tym walcu. Myslicie, ze on naprawde zacheca do raczkowania? Znalazlam w jakims watku cwiczenia takie zachecajace do raczkowania, wkleje je na koncu postu. I nie wiem czy jest sens cwiczyc. Tyle sie mowi zeby nie przyspieszac ale czy to sie tyczy tez raczkowania. W koncu ono jest takie wazne dla rozwoju. Jak myslicie? te cwiczenia nie wydaja sie jakies forsujace, mozna by je traktowac jako zabawe. Sama nie wiem. A tak poza tym przygnebia mnie czystosc podlog moich Myje je a Julcia i tak ciagle taka czarna od tego pelzania. A jak z samodzielnym siedzeniem u was. Bo u nas raczej cienko. Julcia wprawdzie siada sama w wozku lub foteliku samochodowym i niby siedzi ale podparta raczkami. A to fragment tego postu o nauce raczkowania: "Ćwiczenia są bardzo proste: 1. Kładziesz dziecko na jakiejś piłce lub wałku, tak aby miało uniesione bioderka i zginasz nóżki jak do klęku, trzeba pilnować aby dłonie miały wyprostowane paluszki (żadnych piąstek). Wtedy dziecko próbuje przemieszczać się do przodu i odpycha się raz z jednej raz z drugiej nóżki 2. Klasyczne taczki - unosisz dziecko do góry trzymając za bioderka i wtedy porusza się na samych rączkach, uwaga kręgosłup ma być prosty, bez żadnych wygięć 3. Dziecko siedzi, a ty próbujesz popychać je w bok, aby straciło równowagę (wtedy maluch powinien zaprzeć się na drugiej rączce i nie upadnie) 4. Dziecko leży, a ty podciągasz go do wstania na krzyż (czyli twoja prawa dziecka lewa i na odwrót), wtedy malec pomaga sobie złapać równowagę podpierając się drugą rączką 5. Kładziesz dziecko na brzuszku i przesuwasz zabawkę dookoła, tak aby pełzało wokół własnej osi 6. Stawiasz dziecko na chwileczkę na rozstawionych nóżkach i trzymasz w pasie i w kroku, pilnując aby całe stopy przylegały do podłogi - to ćwiczenie przygotowuje do nauki prawidłowego stania i chodzenia. UWAGI: dziecko musi być wypoczęte, rozebrane najlepiej do pampersa lub w luźnym body, gołe stopy. Najlepiej ćwicz na kocyku, lub materacu łóżka (podłoże nie może być za miękkie, ani za szorstkie). Ćwiczenia należy wykonywać 3 razy dziennie, nie za długo, tak aby dziecko się nie zniechęciło, tylko uważało to za zabawę (co jest raczej trudne)." Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.07.05, 09:17 Witam Ze spaniem mojego Kubusia też się coś poprzestawiało. Budzi się już drugi raz około 4 rano, wyspany i zaczyna gadanie. Daję mu wtedy pić, biorę do siebie do łóżka (nie wiem czy to dobry pomysł, żeby się nie przyzwyczaił). Bawi się wtedy zabawką albo moją ręką i jak się zmęczy to zasypia około 5. No ale znów budzi się koło 6 na mleczko. A ja potem nieprzytomna do pracy Ja też zastanawiam się nad tymi ćwiczeniami, tylko mam problem bo Kuba niezbyt lubi leżeć na brzuszku. Kładę go często na brzuszku, stawiam na wprost zabawkę i czekam, aż po nią popełza. Niestety nie podnosi dupci do góry, próbuje się jakoś do niej dostać, ale kończy się na tym, że zaczyna się denerwować i płakać. A ja nie mogę na to patrzeć i przekręcam go na plecy lub podaje tą zabawkę. Sam też jeszcze nie potrafi siedzieć, dźwiga się z leżenia na pleckach, ale jeszcze mu trochę brakuje. Nie chce leżeć, a siedzieć jeszcze nie potrafi biedactwo. Będę próbować te ćwiczenia o których piszesz echoo, napiszę wam potem czy coś się udało. Wydaje mi się, że muszę Kubę jakoś sama zachęcać do raczkowania. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.07.05, 15:35 hej Z tym wstawaniem waszych skarbów to może pogoda tak wpływa, ciągle się zmienia, raz jest gorąco raz zimno. Moja Kasia jest chyba meteopatką, bo bardzo działa na nią pogoda, jak tylkko jakieś ciśnienie nie takie to śpi pół dnia, albo pół dnia marudzi. Odkąd nauczyła się przewracać to nie mam ani chwili spokoju, bo turla się po całym pokoju, tak że nie wiem gdzie ją znajdę, wczoraj obrus ze stolika ściągnęła szczęście, że nic na nim nie stało. Wogóle mam z nią teraz strasznie wesoło. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
rutkam Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.07.05, 17:04 Witajcie Jestem na tym forum już bardzo długo, ale nigdy nie wchodziłam na Rówieśników, ostatnio jednak zostałam zaproszona przez echoo i postanowiłam wpaść i się przedstawić.Mój Kubuś urodził się 23.01.2005 o godz. 20.55,ważył 3410 i 53 cm, teraz jego gabaryty uległy powiekszeniu, waży 8800 i ma 75 cm, jeszcze samodzielnie nie siedzi,ząbków też nie widać,ale kulga się po całej podłodze, przesypia całe nocy tzn. 21-6 i jest strasznym smakoszem, wszystko lubi i niczego nie odmawia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.07.05, 18:27 Ciesze sie rutkam ze skorzystalas z zaproszenia ) Witamy w naszym watku )) Moja Julcia jest starsza od twojego Kuby o 11 godzin i 50 minut Pozdrawiam Odezwe sie pozniej Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.07.05, 19:34 Hej Witamy nową mamusię Rutkam i jej pocieszkę Kubusia i bardzo cieszymy się, że do nas dołączyliście. No i moja Kasia jest starsza od Kubusia o 4 dni i 30 minut, bo urodziła się o 20:20. Echoo my nie kupowaliśmy jeszcze walca do raczkowania. Ja jak narazie się zastanawiam, bo Kasia pupke już ładnie do góry podnosi i nóżki układa tak jak do raczkowania tylko jeszcze nie wie do czego służą rączki może w końcu skojarzy sama to nie będę jej popędzać. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.07.05, 09:26 I ja z Kubusiem witamy nowe mamusie z synkami. Rutkam twój Kubuś to "kawał chłopa", mój ważył dwa tygodnie temu 7750 i mierzył 68 cm (patrząc na niego wydaje mi się, że jest dość duży). Podobnie jak twój synek mój też jeszcze samodzielnie nie siedzi, ząbków nie ma i również jest strasznym smakoszem, nie lubi brokuł (poza tym wszystko inne co mu podaje pochłania i płacze jak się skończy butelka z mleczkiem, zupka, jabłuszko). Wczoraj przesiedliśmy się pierwszy raz do spacerówki, nie wiem czy to późno czy wcześnie. Szkoda mi go było w tej gondoli w taki upał, teraz chociaż ma trochę przewieniej i więcej widoków. Kupiłam wczoraj niekapek Aventa (6m+), spróbuję mu może dzisiaj podać w nim soczek. Ciekawa jestem czy sobie poradzi, czy się nie będzie dławił. Myślę, że jeżeli potrafi sam sobie trzymać buteleczkę z sokiem to i z kubeczkiem sobie poradzi. Mamokasienki życzę wam udanego wyjazdu, pogody chyba nie muszę Odpowiedz Link Zgłoś
matmama Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.07.05, 21:26 witam mamy styczniowych pociech i dziękuję za zaproszenie Jestem mamą Mateusza (dzisiaj skończył pół roku), ktory oczywiscie jest najsłodszym dzieckiem na świecie.Mały jest cudo. Wprawdzie jeszcze nie pełza, nie siedzi samodzielnie, nie przesypia całych nocy ale za to ma juz zęba wyrośniętego w połowie, przewraca sie z pleców na brzuch i odwrotnie (przez lewe ramię), i bardzo lubi bezsmakowe zupki ze słoiczków. nie mogę go jednak namówić na jablka z jakimikolwiek dodatkami. dzisiaj na kolacje dostał po raz pierwszy kaszkę (z nadzieją ze pospi dłuzej niz dwie godziny). Pozdrawiam serdecznie i ciesze sie ze trafilam na to wlasnie forum Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.07.05, 08:31 Hej Witamy Mateuszka i jego mamusię. Wszystkiego najlepszego z okazji ukończenia pół roczki i gratulujemy zęba. U Kasi jeszcze nie ma żadnego ząbka. No i fajnie, że Mateuszek lubi i zjada zupki ze słoiczków, bo ja jakoś mojej Kasi nie mogę do tego przekonać. Dzisiaj jedziemy na weekend do teściowej i już się cieszę, bo upały straszne zapowiadają, a od nich jest 5 km do Mazur i oczywiście do najbliższego jeziora, to się poopalamy trochę. Poprosimy babcię żeby z nami pojechała i jeśli się zgodzi to popilnuje nam Kasi a my z mężem sobie w końcu popływamy. Kupiłam Kasi balsam do opalania dla dzieci powyżej 6 misiąca z faktorem 40 to już nam słońce nie groźne. Boję się tylko smarować buźkę, bo nigdy nic nie wiadomo, a twarz u dziewczynki jest bardzo ważna, no i cera oczywiście. Odezwę się jeszcze trochę później, a narazie zrobię porządki i zacznę nas pakować. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
matmama Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.07.05, 14:12 super macie z tymi Mazurami. Mam nadzieje ze wyjazd sie udal i odpoczelisie sobie nad wodą. My siedzimy w miescie , dopiero pod koniec sierpnia wyjezdzamy do Zakopanego. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.07.05, 16:18 hej dziewczyny ) U nas pewnie podobnie jak u was - koszmarny upal. Dzisiejsza noc tez do udanych nie nalezala. Julka wybudzala sie co chwila i byla tak wsciekla (a ja tak zwatpiona), ze nawet smoka ssala (wczesniej nie wiedziala jak ma sie z nim obchodzic). Moze jak upaly mina bedzie lepiej... Mamokasienki troche zazdroszcze tych mazur, wypocznij sobie i wroc do nas z nowymi silami Seba ciagle sie zlosci na Julke, nie bylo go troche i nie przyzwyczail sie jeszcze do przemieszczajacej sie Julki. Ciagle na ta moja bidule krzyczy, skarzy i zabiera jej swoje zabawki (jak mysli, ze nie widze to julkowe zabawki tez zabiera). A ona odgoniona od jednej zabawki spieszy do nastepnej - zuch dziewczyna ) Najgorsze sa jednak kredki, leza bylegdzie na kolorowym dywanie i je nie zawsze wypatrze (w przeciwienstwie do Julki, ktora nabiera predkoscie jak jakis drobiazg widzi, a widzi zawsze). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.07.05, 17:17 Hej My juz prawie spakowani zaraz wyjeżdżamy. U nas taki okropny upał, że nie ma się gdzie schować - koszmar. Wracamy w niedzielę wieczorem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.07.05, 20:15 Hej dziewczyny ) jak tam weekend ?? U nas jakoś minęło. Wczoraj bylismy nad rzeczka i Sebcio troszkę sie wykapal. Potem wracal w wozku Julki, bo nie mial sily a Jula na raczkach. Zawsze to lzej niesc 7 kg niz 20 ) Jula cos dzisiaj kicha. Boje sie troche ze sie przeziebila. Ciagle tylko lezy na tej zimnej podlodze. Staram sie zeby spedzala czas w pokoju dziecinnym (tam mamy dywan) ale ona wedruje juz po calym domu, tam mamy panele a w kuchni lodowate plytki. Doszedl nam problem z zabezpieczeniem kabli, gniazdek i nisko polozonych szuflad, szafek. Julcia wczoraj dwa razy wciagnela sie na materac (ok 20 cm) a potem z niego spadla, a wlasciwie spadly jej nogi, bo raczkami i glowa sobie zeszla. W ogole zrobila sie z tym pelzaniem strasznie szybka. Nawet nie myslalam ze tak sie da szybko pelznac. Jak sie spieszy to podciaga sie na prawej raczce, druga ustawia kierunek i troszke pomaga sobie palcami u stop. WYglada jakby wcale nie dotykala brzuchem ziemi. Czasami staje taj jakby chciala pompki robic. Na dloniach i palcach stop - dziwnie - pokazalam jej ze na kolankach jest sensowniej ale jakos jej nie przekonalam. Musze chyba kupic ten walec. Jutro ide zamowic tort dla Seby. Chce zeby bylo na nim jego zdjecie z glupia mina. Coz, jakos to zniose, w koncu to jego tort. Niedlugo moj maly facet skonczy 4 lata. Ale zlecialo...DOpiero co konczyl roczek papa ide go uciszyc bo mi Jule obudzi Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.08.05, 09:49 Witam Echoo ty to masz wesoło, mój Kuba tylko turla się po podłodze w swoim pokoiku, pełzanie mu nie wychodzi. Wszystkiego najlepszego z okazji 4 urodzin dla Sebastiana. My na weekend nigdzie nie wyjeżdżaliśmy. W niedziele byliśmy po południu u znajomych, Kubuś poznał nową koleżankę Nataszkę, mała skończyła 5 miesięcy. Kuba zachowywał się wzorowo, nie płakał, nie marudził, uśmiechał się do wszystkich. No troszeczkę skopał Nataszkę, ale chciał chyba zwrócić jej uwagę na siebie (no nieźle się zaczyna, kiedyś wcześniej trzymał 4 letnią Karolinkę za kolano). Nie wiem co z tego mojego synka wyrośnie, może szybko zostanę babcią Mamokasienki jak tam po wyjeździe? Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.08.05, 22:00 Hej No w końcu i ja mogę coś napisać. Echoo super, że Julcia już tak pełza - zazdroszczę Ci trochę, bo też bym chciała żeby Kasia tak szybko się wszystkiego uczyła ale ona widocznie ma swoje troche wolniejsze tempo. Z jedzeniem bez zmian - nadal marniutko. Ale dzisiaj coś odkryliśmy - Kasia spróbowała kilka kropel wody mineralnej z kubka normalnego i chyba coś załapała, bo później lizała już ścianki kubka od wewnątrz. No Mega a z Kubusia to niezły podrywacz wyrośnie jak on już w tym wieku zaczyna A my po wyjeździe super - choć było strasznie gorąco. Na plażę nasmarowałam Kasię balsamem do opalania i świetnie zdał egzamin. Poza tym większość czasu nad jeziorem Kasia przespała, a my siedzieliśmy w wodzie, było tak gorąco i parno, że nawet po wyjściu z wody nie czuliśmy zimna. Później Kasia leżała pod parasolem, a wszystko tak ją interesuje i ciekawi - woda, ludzie, drzewa - dosłownie wszystko, a im więcej tym lepiej. No i wreszcie babcia sie małą nacieszyła trochę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.08.05, 22:14 Aha i jeszcze jedno Najlepsze życzenia dla Sebastianka z okazji cwartych urodzinek i buziak od Kasi. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.08.05, 08:03 Seba napewno bardzo by sie ucieszyl z buziaka i zyczen i liczymy na powtorke w piatek, kiedy to wlasnie ma te urodziny ) Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.08.05, 11:40 Pozwoliłam sobie zaprosić się na Wasze forum )) (Dotychczas trochę pisałam na forum o karmieniu piersią, ale w końcu zaczęłam też zaglądać na inne fora). Jestem mamą Michałka,który urodził się 6. stycznia jako wcześniak i hipotrofik - 36 tc., 1850 g., tydzień w inkubatorze. Po wcześniactwie nie ma śladu, po hipotrofii już też nie - 3 tygodnie temu ważył 7100 g, teraz nawet nie wiem ile. Jest świetnym, wesołym dzieciakiem, a cała rodzina jdst w nim ciężko zakochana. A Miś pławi się jak pączek w maśle w tych czułościach )) Ja nie pracuję, jestem na wychowawczym.A jak długo to sie okaże. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.08.05, 14:20 Witamy z Kubusiem nową mamę i Michałka. Trochę tu u nas ostatnio pusto, ale to chyba ze względu na ładną pogodę, urlopy i wyjazdy. Także nie zrażaj się czasem Fajny masz nick to pewnie ze względu na niską wagę Michałka, ale dobrze, że doszedł do siebie. U mnie w rodzinie też każdy jest zakochany w Kubusiu, no ale jak tu się nie zakochać w przystojnym blondynie o ślicznych niebieskich oczkach (ma to po mamusi. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.08.05, 14:50 Hej dziewczyny Witamy nową mamusię Kosciotrupka i Michałka - kolejny facet do nas dołączył. Co do nicka to się zgodzę z Mega - fajny jest. Dobrze, że Michałek doszedł do siebie. U nas też wszyscy są zakochani w Kasi, ale to pewnie między innymi dlatego, że jest pierwszym dzieckiem w rodzinie i pierwszą wnuczką. Właśnie wróciłyśmy z Kasią z Urzędu skarbowego i Kasia umęczona bardzo śpi grzeczniutko. Czekają nas jeszcze formalności dotyczące mojego urlopu wychowawczego i aż się boję jak pomyślę, że będę kilka godzin stała z Kasią w Urzędzie. Za nami okropna noc - Kasia co chwilkę budziła się i wogóle spała bardzo niespokojnie, nie wiem co jej mogło być. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.08.05, 00:47 hej dziewczyny!nad morzem było naprawde super,tylko za bardzo teskniłam za adaskiem zeby sie "wolnoscia"nacieszyc.ciagle dzwoniłam do domku w koncu ukradli mi komórkechyba za kare. rutkam moj synek jest równiesnikiem twojego kubusiaurodził sie o 10.17 jakies uczulenie wyszło mu na buzce,czerwone nabrzmiełe kropy tylko po lewej stronie.bylismy u lekarki ale oczywiscie nic nie powiedziała,zapisała masc ze sterydem,to nawet ja wiem ze sterydu nie wolno stosowac na twarz.podaje małemu wapno i fenistil w kropelkach.musi pomóc:moj adas juz nie jest grzecznym bobasemchce tylko na raczkach a gdy sie go odkłada to beczy jakby go ze skóry obdzierali i pluje a moja mama i jej brat(który u nas codziennie jest gdyz pracuje dla mojej mamy a ta ma firme w domu)go nosza.rozpuszczaja go jak nic! pozdrawiam! karola Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.08.05, 20:22 Ale fajnie jak tak miło przyjmują człowieka Nie zrażam się, Mega, sama postaram się nie obijać na forum, ale też różnie z tym bywa, bo Miś krótko śpi w dzień i częściej bywam tu nocą. No to jeszcze trochę o nas: jesteśmy z Gdańska, mamy jeszcze kochanego i kochającego nas tatę, który mi właśnie zagląda przez ramię. Misia wszyscy nazywają teraz serdelkiem - takie ma pulpety na nóżkach. A ja byłam kosciotrupkiem między znajomymi od paru lat i wbrew pozorom na kosciotrupa nie wyglądam ) No dobra, mąż mnie wyrzuca z kompa, wpadne jeszcze, ciesze sie że zajrzałam do Was )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.08.05, 07:49 Hej Witajcie dziewczyny Creolka cieszymy się, że nad morzem było fajnie, ja też pewnie wydzwaniałabym do domu co 5 minut to Ci się wcale nie dziwię. Co do tych krostek na buzi Adaśka to mogą być potówki ostatnio takie upały były, u nas pomógł krem oilatum soft on jest bez sterydów. Kasia dostała potówek na brzuszku i pleckach i mąż zapomniał ją naoliwkować na noc i co dziwne potówki zniknęły albo zrobiły się znacznie mniejsze. Cieszę się bardzo, że nasze forum się rozrasta. U nas kolejna ciężka noc za nami Kasi rosną ząbki i tym razem już napewno bo ma rozbielałe dziąsełka i takie wystające dwie kulki na dolnym dziąsełku. No i śpi bardzo niespokojni i marudzi ciągle. Teraz już wiem co znaczą ciężkie nieprzespane noce. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.08.05, 08:10 Hej dziewczyny Cieszę się, że wyjazdy się poudawały ) Jesli chodzi o potowki to ich sie nie oliwkuje wtedy szybciej znikaja, Twoj maz Kasiu wiedzial co robil zapominajac Ja w ogole tylko czasami oliwkuje Julke, Seba oliwkowalam codziennie i codziennie mu czesalam wloski, musze to drugie wprowadzic u Juli to moze jej zaczna rosnac Witam i ja cie kosciotrupku, rzeczywiscie masz swietny nick Jula marudzi musze konczyc Papa Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.08.05, 09:17 Witam dziewczyny. Creolka nie przejmuj się może to faktycznie potówki i szybko znikną. Ja też nie ryzykowałabym z tą maścią. Mamokasienki Kuba też coś od dwóch dni marudzi, w nocy się budzi, jest nie spokojny, rzuca się, na spacerach też raczej nie chce spać. Nie wiem co mu jest, chyba bardziej stawiam na problemy z brzuszkiem i kupką, niż na ząbki. Dawałam mu Plantex do picia, masowałam brzuszek, nawet włożyłam wczoraj czopek. Zrobił dwa razy kupkę, dzisiaj w nocy obudził się dwa razy, ale pomógł smoczek. Może będzie lepiej. Kościotrupku fajnie masz, mieszkasz sobie w Gdańsku. Możesz chodzić z Michałkiem na spacery nad morze. Ja niestety mieszkam w Łodzi i nad morze mam ponad 350 km. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 04.08.05, 10:37 Hej U nas dzisiaj okropna pogoda od rana ciągle pada i jest pochmurno, a Kasia nawet nie ma zamiaru usnąć. Wczoraj mój mały łobuzek tak się przewracał z pleców na brzuszek i odwrotnie, że w końcu uderzyła główką o stolik, ale na szczęście na płaczu się skończyło. Kosciotrupku też Ci zazdrościmy, że możecie sobie z Michałkiem po plaży śmigać, ja co najwyżej pod blokiem z Kasią na ławce posiedzieć mogę albo do parku chodzę ale wcześniej muszę przez pół miasta przejść i czasami mi się nie chce. Kasia właśnie odkrywa uroki siedzenia samej z przytrzymaniem rączką za barierkę łóżeczka i najwyraźniej jej się podoba bo pokrzykuje i popiskuje jednocześnie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 04.08.05, 12:17 Hej dziewczyny WYkorzystam moment jak moje dzieci sie nie kloca...A klócą sie ostatnio strasznie. Seba dzieli pokoj na poł i stawia barykady, zeby tylko Julka mu nie wlazila. A ją chyba wlasnie najbardziej kreci wciskanie sie pomiedzy barykady i chec otworzenia mostu zwodzonego w zamku Seby. Jednak "wielkoludom" jak to mowi Seba wstep do zamku wzbroniony. No i Jula sie drze, bo ostatnio bardzo glosno protestuje jak sie jej czegos zabrania, zabiera czy po prostu nie daje. Mowie wam dziewczyny, niezla jazda mi sie zaczela. Az boje sie pomyslec co bedzie dalej... Jula tez glowe sobie obija czesto, ale do tego juz przywyklam, staram sie tylko, zeby nie spadala. Musze konczyc juz slysze ze w pokoju dzieci sie zaczelo ( Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 04.08.05, 13:23 Ale masz fajne dzieciaki echoo Pewnie nie wiem co mówię i jeszcze zatesknię za czasami, kiedy Miś był sam jeden, grzecznie uspany przy piersi (jak teraz), ale podobało mi się to, co napisałaś. Na razie marzę o kilkorgu dzieciach, wojnach między nimi, budowaniu barykad z napisem "siostrom wstęp wzbroniony" itp. Ha, chyba jednak nie wiem co mówię, że mi takie marzenia w głowie U nas nie leje, ale zimnawo i ponuro. Za to morze blisko i nawet nad nie dosyć często chodzę. Ściślej - chodziłam, bo ostatnio odkryłam jeszcze bliżej nas potok z fajnymi łączkami naokoło i tam sobie chodzimy posiedzieć pod drzewkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
lauracorciaasi pomoc 04.08.05, 13:46 Drogie Mamy, Zwracałam się już do Was z prośbą w marcu. Piszę pracę magisterską i potrzebuję mam, które byłyby chętne i miały czas wypełnić ankietę. Niestety ta ostatnia zawierała liczne błędy i nie mogłam brać pod uwagę wyników, które z niej uzyskałam. Mam nadzieję, że ta wersja będzie już ostatnia i poprawna. Będę bardzo wdzięczna za udział. Jeżeli któraś z mam ma pomysł, co mogłabym zaoferować w zamian, jestem otwarta na wszelkie propozycje. Oczywiście wyniki mojej pracy, prześlę każdej zainteresowanej uczestniczce. Bardzo dziękuję za pomoc i pozdrawiam wszystkie mamy i maluszki. Asia, mama 18 miesięcznej Laurki Ps. Jeśli jest chętny jakiś tata, to też serdecznie zapraszam do wzięcia udziału Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: pomoc 04.08.05, 14:24 Hej dziewczyny. Nie mam czasu więc tak szybciutko. Muszę się wam pochwalić, ostatnio pisałam, że Kubuś taki niespokojny, marudny itp. Myślałam, że to brzuszek a tu co ZĄBEK, jedynka dolna, lewa. Tak się cieszę jak nienormalna. Wybaczcie Muszę kończyć. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: pomoc 05.08.05, 09:03 Jeśli chodzi o ankietę to chętnie pomogę. Możesz wysłać Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 04.08.05, 16:31 Seba wlasnie rozcial sobie brode, dosc gleboko na dlugosc gdzies ok 1,5 cm : (((( nie wiem czy nie trzeba szyc tego, czekamy na meza, bo ja sama z dwojka niewiele moge zrobic ( Gratuluje zabka mega i zazdroszcze tak troszeczke, my ciagle czekamy A jesli chodzi o ankiete to jesli nie trzeba gdzies isc to ja oferuje pomoc, sama jak pisalam prace mgr to potrzebowalam chetnych do ankiet, wiec wiem co to znaczy Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 04.08.05, 17:43 Hej Mega gratulujemy ząbka Kubusiowi - ja też juz sie nie mogę doczekać tego pierwszego ząbeczka u Kasi. Echoo Sebastiankowi napewno nic nie będzie. Szkoda tylko, że to dzień przed jego urodzinkami. W każdym razie trzymam mocno kciuki żeby wszystko było w porządku. Kasia już trzeci dzień ciągle płacze i marudzi już zaczynam się martwić, bo cały czas byłam przekonana, że to ząbki ale teraz to już nie wiem. Co do ankiety to chętnie wypełnię. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.08.05, 07:54 Hej Echoo wszystkiego najlepszego dla Sebastianka w dzień jego czwartych urodzinek no i oczywiście buziak od Kasi. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.08.05, 09:00 Witam My z Kubą również dołączamy się do życzeń urodzinowych dla Sebastianka (to już drugi raz, bo wcześniej źle zrozumiałam) i życzymy mu dużo zdrówka i szybko zagojonej ranki. Mamokasienki nie przejmuj się pewnie też niebawem ujżysz ząbka u Kasi. Kurcze jak to jest z tymi zębami, wychodzą bolą,jak wypadają też bolą. Odpowiedz Link Zgłoś
0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.08.05, 10:11 Witamy z Dominikiem i skladamy najlepsze życzenia dla Sebastianka. Dominik wczoraj obchodził pół roczku, jest juz taki duży az trudno uwierzyc , jutro z rana jedziemy do kudowy Zdroju, musimy odpocząć po ostatnich przejściach i nabrać na nowo sił. mam nadzieje , ze to uzdrowiskowe miasto korzystanie na nas wszystkich wplynie pozdrawiamy do usłyszenia po urlopie! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.08.05, 11:58 No właśnie Mega okropne są te zęby rosną - bolą, wypadają - bolą katastrofa i żyć bez nich trudno. 0403.1978 życzę wam udanego wypoczynku - kiedyś byłam w Kudowej Zdroju na koloniach ale to było strasznie dawno temu jeszcze w podstawówce, ale bardzo dobrze wspominam to miejsce. No i najlepsze życzonka również dla Dominisia z okazji ukończenia pół roczku. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.08.05, 15:14 Hej ) Dziekujemy za zyczonka, naprawde nam milo Sle zyczenia rowniez dla kolejnego polroczniaka w naszym gronie ) Rana faktycznie nie jest jakas juz straszna, chociaz musze powiedziec ze byla dosc gleboka, az mnie ciarki przechodzily jak na to patrzylam i ryczec mi sie chcialo i cieszyc jednoczesnie - dzieki Bogu to nie bylo oko, madrzejemy po fakcie, nigdy wiecej mu juz nie ustapie (zgodzilam sie 15 minut wczesniej na zabawe patykiem, ktory imitowal szabelke - syn teraz ma faze na rycerzy). Julka ostatnio beznadziejnie jadla lyzeczka a wlasciwie nie jadla wcale Bylam juz troche podlamana bo to juz ponad tydzien sie ciagnelo i kupilam dzis cos suuuuper, chyba ze to przypadek ale zjadla i to calkiem sporo NOWA SILIKONOWA LYZECZKA ) he he gdybym miala takie cudo przy Sebie jak nie chcial jesc... Ide walczyc z kuchnia a wlasciwie balaganem w niej ) pa Odpowiedz Link Zgłoś
puma501 STYCZNOWE POCIECHY 05.08.05, 17:04 A propos ząbkow. U nas jest ich już 5! A jutro kończymy 7m-cy. Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.08.05, 06:56 Serdeczne życzenia dla wszystkich, którzy obchodzą/obchodzili/będą obchodzić cokolwiek w ostatnim i najblizszym czasie )) Szczególnie dla wszystkich forumowych półroczniaków - chociaż właściwie to trochę spóźnione, bo zaraz im stuknie siódmy miesiąc. No dobrze, to życzenia mogą być z tej okazji )) No i życzenia urodzinowe dla Sebastianka. A dla Kubusia gratulacje z okazji ząbka!!! Ale to jest fajne, nie?? też się cieszyłam jak nie wiem co. Pumo, ale Ci szybko te zęby idą Miś ma na razie dwa, ale górne dziąsła są okropnie spuchnięte i od dwóch dni gryzie co popadnie (a ma czym - krawędzie są ostre!). Biedne te nasze dzieciaki, pamiętam jakie atrakcje miałam z zębami mądrości i jak to bolało. A im wychodzą tak całe dwie szczęki. Dobrze, że powwoli, chociaż z tym różnie bywa - córeczka mojej koleżanki ząbkowała całymi garściami - długo długo nic, a potem kilka na raz. Aha, Miś też się urodził 6 stycznia o 17.20, cięciem. A o której Twoja córcia zaczęła oglądać świat własnymi oczkami? Mamokasieńki, jak Kasi przypadł do gustu własny pokój? Śpi w nim juz, czy jeszcze z Wami? I co - udaje Ci się budzic na jej płacz w nocy? Jestem ciekawa jak to u Was wygląda, bo sama się zarzekałam, że Miś będzie z nami spał tylko do pół roku, a tymczasem właśnie skończył siódmy miesiąc i o przeprowadzce a ni widu ani słychu. Hihihi, jestem absolutnie nadopiekuńczą matką i nie wypuszczam go z rąk Tak serio, to właśnie troche się tego obawiam, że go nie usłyszę w nocy albo dopiero jak dobrze się nakrzyczy. Miś właśnie nauczył się przekręcać z brzucha na plecy - robił to juz i dawniej, ale wreszcie zaczęło mu to wychodzić nieprzypadkowo i za każdym razem - ma teraz fajną zabawę. No i ze trzy razy udało mu sie w odwrotnym kierunku. Zastanawiam się tylko - czytając też Wasze wpisy - jak to jest z tym siedzeniem. Neurolożka powiedziała nam, że z podpartymi pleckami może już siedzieć, no i tak go czasem trochę trzymam. Ale chyba rzeczywiście nie chcę, żeby za długoprzebywał w tej pozycji, ze względu na kręgosłup. Tyle, że jak jest na rękach to też przecież siedzi! A sporo czasu na tych rękach spędza i w końcu nie wiem, czy tego całego siedzenia nie jest za dużo na takiego malucha. Staram się sporo go kłaść na brzuszku, nawet mu sie to ostatnio spodobało, bo na początku toczyliśmy straszne boje o to. Ja tez poproszę o ankietkę. Pozdrówka znad morza )) Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.08.05, 07:05 Jeszcze coś mi przyszło do głowy. Poszłam nakarmić Misia przed chwilą i znowu to zobaczyłam: Miś z zamkniętymi oczkami, a otwartym dziobem szukał na oślep cycusia, "macając" tym dziobkiem i kiwając głową na wszystkie strony Strasznie lubię ten widok, a on bardzo śmiesznie przy tym wygląda. No i dlatego chciałabym Was zapytać - jakie zachowania Waszych dzieci rozczulają Was najbardziej? Mnie - oprócz tego szukania na oślep, też: jak budzi się rano i tak rozkosznie przeciąga - to robił juz w inkubatorze, wtedy jeszcze śmieszniej z tym wyglądał; jak wczepia mi się rączkami w szyję, kiedy go biorę na ręce; jak śmieje się zawsze przy tej samej zwrotce, gdy śpiewam mu piosenkę o pluszowych niedźwiadkach, jak gada z tatą, a szczególnie jak mu się skarży na coś ) To tyle, chociaż pewnie o niejednym fajnym zachowaniu zapomniałam. Odpowiedz Link Zgłoś
ewulka30 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.08.05, 21:17 A co jedza Wasze pociechy karmine piersią??? zupki, deserki, soczki... w jakich iloscioach i o jakiej porze dnia??? serdecznie pozdrawiam ewa Odpowiedz Link Zgłoś
ewulka30 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.08.05, 21:21 ale wyskoczyłam z tym pytaniem... jak Filip Z konopii ale cóż, musicie mi wybaczyc moje kochane mamuski i pomóc oczywiscie bardzo proszę!!! ewa Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.08.05, 22:01 hihi rzeczywiscie jak Filip ) Witamy w naszym watku ) Julcia jest glownie karmiona piersia. Je pol sloiczka, tego najmniejszego HIPPa (jak dobrze pojdzie) deserku - jakiegos owocka, tak ok 9-10 i ok 14 daje jej tyle samo jakiegos obiadku, marchewke z ziemniaczkami albo jarzynowa albo cos innego "od 4 miesiaca" tez HIPPa. Niedlugo mam zamiar wprowadzic miesko, ale z tym jeszcze troche poczekam Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
puma501 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.08.05, 14:55 Kościotrupku: Oliwka ur. się 6.01. o 19.50. Odpowiedz Link Zgłoś