Dodaj do ulubionych

Dzieciaczki z lipca 2004

29.06.05, 14:26
Zastanawialam sie czy sa tutaj dzieciaczki z lipca.Mamusie,chcialam sie od
Was dowiedziec ile jedza Wasze pociechy,co robia w ciagu dnia,czy potrafia
cos powiedziec,ile spia i wogòle jak sobie radzicie.
Moja rybeczka za kilka dni skonczy roczek.Nie pracuje,wiec spedzamy razem
prawie caly dzien(mieszkam sama-bez tesciòw).Przesypia od 22.00 do 7.30.Na
sniadanko zjada ok.250ml kaszki ryzowej z owocami.Po godzinie czasami 125gr
jogurtu owocowego.Okolo 12.30 obiadek razem z nami.Zupiki gotuje sama.Miesko
ze sloiczka,albo z grila.Okolo 17.00 250ml kaszki,a wieczoerm kolacja razem z
nami.W miedzy czasie biszkopciki i owoce.Spi 2.5 godziny w ciagu dnia.Bawi
sie sama.Uwielbia przejazdzki na rowrze i spacerki za raczke.Gaworzy caly
dzien,ale nie potrafi jeszcze powiedziec czegos co mialoby jakis sens.
Zastanawiam sie czy nie powinna jesc czegos innego na sniadanie,czy
podwieczorek.
A jak jest u Was mamusie?
Obserwuj wątek
    • em_em71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 29.06.05, 15:54
      Hej, u nas roczek wypadnie w najbliższą niedzielę. Tak jak i Ty nie pracuję,
      sama zajmuję się synkiem (w sensie - nie podrzucam babciom), popłudnia należą
      jednak do taty, mały za nim szaleje. Dzień zaczynamy ok 7.00. 7-30 śniadanie -
      najczęściej kaszka mleczno-ryżowa, czasem jajecznica, rzadko mleko + kanapka.
      Ok. 10,00 owoce i spanko do 12-12,30. Ok. 12,30-13,00 obiad, czyli zupka na
      mięsie, gotowana specjalnie dla dziecka, odpowiednio gęsta i zmiksowana. On
      takie żarełko uwielbia, więc ciągle mu gotuję. Ok.16-tej kanapka lub coś z
      naszego obiadu przekąsi, zazwyczaj o 17-tej domaga się mleka, ale też ok. 150
      ml. Na kolację obowiązkowo kaszka mleczno-ryżowa. Tej kaszy zjada ok 220-250
      ml. Piszę ogólnie, bo raz zje więcej, raz mniej, trochę już eksperymentujemy z
      jedzonkiem, nie ma alergii, więc spoko. Problemem są za to ząbki, które zaczęły
      bardzo późno wychodzić (1,5 dolnej 1-nki, 0,3 górnej 1-ki), więc mierzymy siły
      na zamiary - na razie smileOk. 19-tej wsadzam malucha do wanny, po kąpieli kaszka
      i spanko. Zasypia bez problemu i przesypia całe noce.
      Jeszcze nie chodzi, wstaje, wspina się, przesuwa wzdłóż podparcia, ale nie chce
      dać się poprowadzić - nie zmuszam. Mówi kilka słów: mama tata, baba, pa
      (popatrz), da (daj), le (jeść), och, ne (+kręcenie głową) i cos tam jeszcze,
      ale teraz jakoś nie przychodzi mi nic do głowy, zresztą cały czas coś mówi,
      mruczy, nuci, zawodzi, jest głośny w każdym razie. Acha.. tańczy. Można umrzeć
      ze śmiechu. Taniec polega na rytmicznym machaniu głową (jakby przytakiwał), do
      tego dochodzą jeszcze ręce. Robi papa, brawo, pokazuje paluszkiem znane osoby,
      rozróżnia po imieniu psy, wskazuje części ciała. Dodatkowo "porządkuje"
      szuflady, wszystko co mu wpadnie w rączki ląduje też w buzi (kamienie,
      trawa)... Och, mogłabym tak jeszcze długo długo wyliczać, ale dosyć, mały
      zaczyna się niecierpliwić - ile można szarpać mamę za nogę, a ona tylko pisze i
      pisze....
      • aga9643 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 29.06.05, 16:13
        Twòj synek musi byc bombowy.Moja konczy roczek w poniedzialek.Zeczywiscie mozna
        sie posikac ze smiechu,jak zaczynaja potakiwac glowa w rytm muzyki.Moja tez nie
        jest alergikiem,takze z jedzonkami jest ok.Tylko jakos nie ma ochoty na inne
        sniadanka.No i z tego co napisalas Twòj maluch to maly obrzarciuszek-fajna
        sprawa.Moja raczej malo je,nie jest niejadkiem,ale moglaby zjadac wiecej.Ile
        wazy Twòj skarb,bo moja ma 75cm i wazy 9.5kg?
        WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI URODZIN,DUZO,DUZO,DUZO ZDRòWKA I RADOSCI
        • 24kasia24 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 29.06.05, 17:10
          Hej mamusie! Moja córcia też ma urodzinki w poniedziałek! My dzień zaczynamy o
          8 czasem o 7 30. Na sniadanko Oliwia wcina 200ml kaszki ryżowej , za godzinke
          poprawia bakusiem, popija go herbatką lub soczkiem( kupuje mnóstwo bo uwielbia
          soczki). W miedzy czasie mam wszystko wywalone z komody no i zabawki dosłownie
          wszedzie. Dodam że Oliwia sama stawia już pierwsze kroczki choć czasem cały
          dzien ją prowadzam bo nie chce sama.Póżniej ok 10. 30 do 12 lulanko. Jak wstaje
          jemy razem obiadek, gotuję dla dziecka i dla nas to samo. Czasem jak coś
          upichcę czego córcia jeśc jeszcze nie powinna robie dla niej osobne jedzonko.
          Najczęściej po obiadku idziemy na długi spacerek, zabieramy ze soba piłki
          zabawki do piasku i szalejemy do woli. Poświęcam mojej córci cały mój czas gdyż
          nie pracuję a o pomocy teściowej( mieszkam z nią) nie mam co liczyć, wraca po
          18 i do wieczora zdąży mnie 10 razy pouczyć. A moja mama mieszka 25 km
          odemnie , do tego pracuje więc zabardzo też nie mam co liczyć na jakiś dzień
          tylko dla siebie. A czasem naprawde mi tego bardzo brakuje. Mąż z kolei
          zakochany w córeczce do szaleństwa całymi dniami pracuje i niewiele się
          widzimy. Ale wracam do córci. Po spacerku zjadamy jabłuszko lub jakieś inne
          owocki , bawimy się czym sie da i idziemy na popołudniową godzinna drzemkę. Po
          drzemeczce jemy kromeczkę z szyneczką lub z czymś innym, pijemy i znowu idziemy
          na dwór. Wieczorem kompanko kaszka pszenna lub manna i o 22 do 8 aaaa. Poza tym
          Oliwia mówi mama tata baba nie ta(tak), am(jeść lub pić) , dada( dziadek), woła
          pieska chau chau, pokazuje paluszkie co chce, wyciąga rączki żeby wziąść na
          rece i to chyba tyle co mi się nasuwa na myśl. Poza tym wszędzie jej pełno,
          nawet się wciśnie za łóżko, próbowała wejść nawet za meble ale szpara za
          małasmile. Prze muzyczce jak się jej powie tany tany czasem sama tańczy uginając
          nóżki i kiwając główką. Waży 9,5 kg a mierzy 74cm, ząbki 2 sztuki na dole i ani
          śladu reszty. Teraz przechodzi 3 dniowa gorączkę i jest wysypana jak
          biedroneczka. Pozdrawiam cieplutko i ślę całuski dla lipcowych słoneczek. P.S.
          Jak planujecie uczcić roczek waszych dzieciaczków?
          • 24kasia24 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 29.06.05, 17:12
            Zapomniałam że papa i kosi kosi też robi. Pozdrowionka
        • kaja32 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 29.06.05, 17:15
          Witam. Moja córeczka jest z 22 lipca więc do urodzin jeszcze trochę jej
          zostało. Od mniej więcej miesiąca sama chodzi więc jest jej wszędzie pełno, a
          ostatnio zaczęła sięgać brzegu blatu kuchennego, więc trzeba uważać, żeby
          czegoś nie postawić zbyt blisko bo wszystko leci na podłogę. Ma 7 zębów , ale
          chyba kolejny w drodze bo ciężko u niej z jedzeniem. Ostatnio najchętniej by
          piła z butelki. Wogóle nie chce jeść łyżeczką i to jedzenie stało się tak
          nieregularne,że nawet nie będę tu opisywać.Niestety jest alergikiem więc nie
          może jeść wszystkiego i dlatego ja jestem trochę ograniczona w podawaniu jej
          nowych pokarmów, żeby ją czymś zainteresować. Ostatnio robiłyśmy próbę mleczną,
          ale niestety dostała krostek. Mówi niewiele głównie dada, da a w akcie
          desperacji mama lub nana. Również tańczy, to znaczy wykonuje ruchy polegające
          na uginaniu nóg w kolanach. Dużo rzeczy powtarza a ma kogo obserwować gdyż jest
          młodszą siostrzyczką dwóch starszych braci /11 i 6 lat/.
          ze spaniem u niej niestety kiepsko. Jak do tej pory nie przespała ani jednej
          całej nocy / rekord to 7 godzin jednym ciągiem i to tylko 2 razy/. W dzień śpi
          mniej więcej 1,5 godziny czasami trochę dłużej.
          nie wiem ile ma wzrostu /ale jest duża/ waży 10,400. Pozdrawiam Kasia
          • aga9643 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 29.06.05, 18:30
            fajnie,ze sie odezwalyscie kochane.Widze,ze nasze lipcowe cuda sa bardzo do
            siebie podobne pod wzgledem jedzenia,zabaw i wogòle.A czy Wasze dzieciaczki
            pròbuja juz samodzielnego jedzenia?
        • em_em71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 30.06.05, 10:10
          Mały obżarciuszek mówisz.... hmm, nie do końca. Czasem muszę się nieźle
          nagimnastykować żeby zjadł, ale wynika to raczej z ciekawości świata, niż z
          samj niechęci do jedzenia. Wierci się okrutnie i w zasadzie przy każdym posiłku
          towarzyszy nam armia zabawek i książeczek, bo mechanizm otwierania buzi i
          trzymania główki twarzą do mnie działa tylko wtedy jak rączki są zajęte i
          chwilowo przykuta uwaga. Jednak mały nie jest grubaskiem. Wazyłam go ok.
          miesiąca temu, w ubraniu i pieluszce - waga wskazywała 10,5 kg. Pojęcia nie mam
          ile mierzy, pewnie z 78-80 cm. Ubranka nosi na 86, niektóre 92, ale już dawno
          stwierdziłam, że rozmiarami ciuszków nie ma się co sugerować, wiadomo... A tak
          w ogóle, Ago, mamy dzieciaki w prawie identycznym wieku, dla Twojej córeczki
          też wszystkiego naj... wesołego zdmuchiwania pierwszej świeczki! smile
    • abelha Re: Dzieciaczki z lipca 2004 29.06.05, 20:08
      Hej lipcowe mamusie,

      jestem mama blizniaczek z 17 lipca. Dzien malych w przyblizeniu wyglada tak:
      7:00 pobudka - mleczko 250 ml
      10:00 soczek ok 200 ml
      11:00-12:00 spanko
      12:00 obiad (zupka: miesko+warzywa roznorakie) na deser owoc (najczesciej arbuz
      lub teraz truskawki)
      13:30 mleczko
      14:00- 15:00 spanko
      15:00 deserek (uwielbiaja banana + tarte jablko lub gruszka) pozniej krakers
      lub chrupka
      18:00 kolacja (warzywa z miesem)
      20:00 mleczko (200-250ml) i spanko

      Z mowieniem na razie slabo. Mowia mama, da (daj), papa (chyba tata), reszta to
      gaworzenie, ktorego nikt nie rozumie. Potrafia bic brawo, pomachac raczka na
      pozegnanie i podnosza palec wskazujacy do gory, kiedy sie je zapyta ile latek
      beda mialy. Chodza tylko podtrzymywanie za raczki, ale mam nadzieje, ze do
      urodzin nabiora wiecej wprawy.

      Pozdrowienia,
      Abelha

      • kaja32 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 29.06.05, 20:24
        Moja córeczka na razie nie je sama tylko tyle co do rączki. Ale czasami robię
        tak, że daję jej obiadek najczęśćiej ze słoiczka. A później sama siadam do
        obiadu i żeby móc spokojnie zjeść nakładam jej na talerzyk to co sama jem i
        zostawiam pełną dowolność konsupcji. Na ogół jest to jedzenie całymi garściami.
        Najgorsze jest to ,że jej bardzo smakuje jedzenie z cudzego talerza, a to nie
        zawsze jest dla niej odpowiednie.I tak zauważyłam ,że zdecydowanie woli solone
        potrawy, co jej oczywiście ograniczam do minimum. Uwielbia kiełbasę , kurczaka
        pieczonego, ale to dostaje tylko w ilości symbolicznej.
      • lucia74 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 29.06.05, 23:42
        A ja jestem mamą bliźniaków z 22 lipca. Jeszcze nie chodzą, stoją sami, czasami
        uda im się zrobić parę kroków, podtrzymują się o wszystko, nawet o uszy brata.
        Mówią również niewiele, mama, tata, na jedzenie też mówią mama, na wszystko
        inne to lub to j. Robią papa, kosi kosi, dają cześć, przybijają piątkę,
        pokazują jacy są duzi i jaka poduszka jest mięciutka. Budują wieżę z klocków i
        tacy są dumni z siebie, ze biją sobie brawo. Tańczą. Ważą 10900 i 10450, bardzo
        lubią jeść.
        • anka2005 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 30.06.05, 08:35
          hej
          Jestem mamą synka ur. 21 lipca
          ok 6.00 220 ml mleczka z kleikiem
          potem czasami jabuszko, lub kanapeczka z serkiem, awantualnie z szyneczką
          (podjada moje śniadanko)
          drzemka ok 30 min
          ok 10.00 220 ml mleczka z kaszką
          ok 13 obiadek 9zupka z mięskiem)
          drzemka ok 1 godz
          ok 16.00 jajecznica, lub kasza manna, awantualnie jak mam mało czasu kaszka na
          gęsto z biszkoptem
          jabuszko lub inny owoc
          przed 19 znów butla z mleczkiem zagęszczona kleikiem
          Aha mleczko Bebiko 2R (zagęszczone kleikiem)
          Dodatkowo chrupki, paluszki,wafle i herbatniczki do rączki
          Chodzi dobrze od 10 m-ca, właściwie teraz to biega. Mówi to raczej mało głównie
          to mama, am (jak jest głodny), mam a reszta to po japońsku.
          Dużo przebywa na dworku bo mam dom z ogródkiem.
          Super tańczy, porusza bioderkami wygląda to przezabawnie.
          Robi nie nie-kręci główką oraz tak też pokazuję główką, biję brawo .robi pa pa,
          pokazuję gdzie kurka igiełki dziobała...., oraz gdzie gołąbek robaczków szukał,
          jak kwiatki wącha (otwiera buzię w bardzi śmieszny sposób)
          To chyba na tyle
          Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciaczki lipcowe (sama się uradziłam w lipcu)

          • aga9643 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 30.06.05, 10:04
            Pozdrawiam Wszystkie mamusie.
            Mam do Was pytanko odnosnie charakteru Waszych dzieci.Jakie sa?Czy sa
            spokojne,grzeczne,sluchaja sie.Kiedy slysza od Was NIE WOLNO,to sluchaja.Ja
            sama urodzilam sie w lipcu i jestem 100% rakiem.Zawsze chcialam,zeby moje
            dziecko urodzilo sie w lipcu - no i tak sie stalo.Mialam nawet termin na dzien
            moich urodzin 21.07.Ale còreczka zdecydowala nie zabierac mi ich i przyszla na
            swiat 04.07.Waszym zdaniem znaki zodiakalne sie sprawdzaja.Bo w moim przypadku
            bardzo.Oczywiscie mala ma swòj charakter,strasznie sie obraza,jest bardzo
            czula.Potrafi przeprosic jak na nia podniose glos,bo cos wykombinowala.Jest
            troche uparta.Ale przede wszystkim bardzo spokojna.Nie placze bez powodu,tzn.o
            byle co.Potrafi zajac sie soba nawet przez 1.30 min.Jest nieufna do przesady,i
            bardzo grzeczna.Zastanawiam sie czy byloby tak samo,gdyby urodzila sie pod
            znakiem byka,czy skorpiona.Jak uwazacie?
            • em_em71 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 30.06.05, 10:21
              No to ja jeszcze słowo, hehhee... Wszyscy, ale to absolutnie wszyscy mi mówią,
              że mam wyjątkowo spokojne i grzeczne dziecko. Ale prawda jest taka, że synek
              przy obcych zmienia się właśnie w ideał. U babci, którą rzadko widuje potrafi
              na kolanach usiedzieć nawet kilkanaście minut bez wiercenia się i wyrywania. Co
              do wrażliwości, i owszem, od początku negatywnie reagował na gwałtowne hałasy
              czy krzyki. Beczy. Problem jest jak starsze dziecko do niego podbiegnie i
              próbuje go objąć - nie lubi się spoufalać. Też bardzo nieufny, pogadać może z
              każdym, jednak na rączki - tylko do najbliższych...
    • boyena Re: Dzieciaczki z lipca 2004 30.06.05, 10:15
      Witam serdecznie wszystkie lipcowe Mamusie!!
      mój synuś urodził się 18 lipcasmile(ja też w lipcu, ale 4-egosmile
      póki co jestem na urlopie wychowawczym, więc całe dnie spedzamy z moim
      rozbójnikiem razemsmilea wygląda to mniej więcej tak:
      pobudka 7:30-9:00, na śniadanko różnie, najchetniej by jadł to co ja. więc jeśli
      jem to co mu mogę dać, to wcinamy razem. jesli nie, to Miszko zajada kaszkę
      ryzową lub mleczno-ryżową. bardzo lubi tez pieczywo chrupkie typu Wasa.
      potem igraszki, najchetniej gra w piłkę, moze tak przez cały dzień. czytamy też
      codziennie bajeczkę, najczęściej przygody z serii kubusia puchatka, a ostatnio
      też "reksio na wsi", Miszko sie bardzo cieszy jak naśladuję odgłosy róznych
      zwierząt. sam juz umie zrobić jak owieczka czyli "meee"big_grin
      między 11 a 12 jest drzemka(a przed nią cycuś), najczęściej godzinna. potem znów
      coś podjadamy, jakiś owoc albo kaszka albo wasa i śmigamy na spacerek. a przed
      samym wyjściem jeszcze cycuś.
      kolo 15 - obiad. jest to albo słoiczek albo coś co my jemy
      potem znów spacerek, zabawy. wtedy to już z tatą. mam wrazenie, że rozniosą cały
      dom..big_grin
      po 21 kapanko, cycuś i spanie. Młody budzi się w ciągu nocy 2-3 razy na cycusia.

      Mioszek zacząl chodzić jak miał 10,5m , teraz już robi pewne obroty i prawie
      biega. czasem raczkuje jak się zmęczysmile
      umie przynieść rzecz, która mu wskażę i proszę by mi ją przyniósł.
      gdy jest głodny to albo mówi "ammmm" , albo charakterystycznie mlaskasmile do
      jedzenia to jest pierwszybig_grin
      waży 10,100 kg ale nie wiem ile mierzy, jest wysoki, chyba okolo 80 cm, moze
      troszkę więcej. ma po kim bo rodzice też nie malismile
      umie mówić : mama, tata, dziadzia, baba, dada i troche słów po swojemusmile.
      wskazuje paluszkiem na rzecz, którą chce, pokazuje jaki jest duży, robi papa,
      kosikosi, bije brawo, pokazuje "nie ma", i najlepsze: jak pytam, pokaż jak
      kochasz mamusie, to mocno zaciska rączki na mojej szyji. wtedy robi mi sie tak
      cieplo na sercu...smile
      pozdrawiam!!!
      • mmmonika Re: Dzieciaczki z lipca 2004 30.06.05, 10:29
        Mój Maciek jest z 13 lipca. Spi od 21. do 8. Rano kaszka, II śniadanie
        kanapeczka z wędlinką albo serek i owoce, obiadek z 2 dań (czasem słoiczek
        czasem własnej roboty), jajecznica albo co sobie tam zażyczy (przeważnie to co
        ja jemsmile, deserek i na noc kaszka. Maciuś umie sam się bawić, hitem jest
        piramidka - taka zwyczajna: patyk a na nim kółeczka, od 2 miesięcy nakłada te
        kółka jak szalony i jeszcze mu się nie znudziło. Jeszcze sam nie chodzi, tylko
        za rączki, dużo raczkuje. jest chyba większy niz inne dzieci w jego wieku -
        waży 13kg a ciuszki kupuję juz na 86/92. Ma tylko 2 ząbki, dolne jedynkismile Robi
        papa, pokazuje gdzie sroczka kaszkę ważyła, jaki jest duży i jakie ma
        zmartwienia (to jest git, łapie się rączkami za głowę i kiwa na boki). Próbuje
        jeść łyżeczką ale nie zawsze trafia do buzismile Je rączkami chrupki, herbatniki i
        owoce (sam gryzie). To chyba wszystkosmile Pozdrawiam wszystkie lipcowe dzidzie i
        mamusie
        • mmmonika Re: Dzieciaczki z lipca 2004 30.06.05, 10:32
          A i zapomniałam dodać, że nie sika w nocysmile Rano wstaje - pieluszka sucha,
          siadamy na nocniczek i siuur. Nie wiem jak to się stało, że się tak nauczył ale
          jest fajne. No i mówi mama,baba, tata, dziadzia, am, powtarza też zasłyszane
          słowa tylko niewyraźnie
          • 24kasia24 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 30.06.05, 11:35
            Mmmonika! Super że Twoje szczęście siusia na nocniczek, ja próbuję sadzać ale
            na razie z marnym skutkiem, Oliwia nawet 1 min nie usiedzi, próbuje ją
            zabawiać , czytać bajeczki nawet przy jej ulubionym kotku Budziku nie ma szans.
            Wstaje i rzuca nocnikiem a wczoraj nawet go kopnęła, hi hi. Jak narazie
            nocniczek będzie spełniał rolę pudełka na zabawki, bo niuni spasowało tam je
            wrzucać. Ale jestem cierpliwa i wierzę że pewnego dnia zrobi pięknie siusiu do
            nocniczka. Poza tym sama zaczęła się uczyć jeść łyżeczką bakusia, wszystko
            wkoło jest w serku łącznie z oknem balkonowym ale to pestka. Wczoraj próbowałam
            jej dać łżeczką jagody ale wyrwała mi łżeczkę włóżyła rączkę do kubeczka i po
            jednej brała do buzi. No i każdego dnia muszą być chrupki lub herbatniki, lubi
            też paluszki ale staram się nie przesadzać bo słone. Któraś mamusia pisała że
            znajomi i rodzina podziwiają że taka grzeczna dzidzia. U mnie jest to samo,
            wszedzie grzeczna jak aniołek nawet przy tacie, a przy mnie nieraz staje sie
            małym diabełkiem. Jak mówię że czegoś nie wolno, nu nu to podbiega i mnie
            trzaska po rękach, a za chwilę tuli się jakby chciała przeprosić. Ach te
            dzieciaczki. Zastanawiam się czym charakteryzują się zodiakalne raczki, bo
            wokół mnie nie ma żadnego?
      • boyena Re: Dzieciaczki z lipca 2004 30.06.05, 10:41
        zapomniałam dodać,że Miłoszek ma 5 zębówsmile 2 dolne jedynki, 2 górne jedynki i
        górna dwójkasmilei idą nastepne...
    • habie Re: Dzieciaczki z lipca 2004 30.06.05, 10:21
      o rany, nabawiłam się kompleksów. Mój mały ur. 23- nie przesypia nocy, budzi
      się co 2-3 godziny, żeby się przytulić, nie chce jeść kaszek- zabawiam go. Nie
      chodzi nie stoi sam, raczkuje za to doskonale. Nie mówi- tzn mówi mama, baba
      ale bez zrozumienia, papa robi tylko do mnie.Nie zauważyłam by tańczył ale tez
      nie słuchamy muzyki. Ma około 77 cm i waży prawi 10 kilo.Zęby 3 dolne , 2 górne
      rosną
    • alksa Re: Dzieciaczki z lipca 2004 30.06.05, 12:08
      Moja córa z 5 lipca od 3 tyg. chodzi, teraz próbuje biegać.
      Budzi się ok. 8 rano, śpi całą noc od 23.
      Rano kaszka owocowa na mleku - 180ml,
      o 12. obiadek (sama gotuję lub opiekunka)
      o 14 deserek ze słoiczka lub misiowy sad - bardzo lubi
      o 16 mleczko z kaszką 180 ml
      o 19 mleczko z kaszką 180 ml
      o 22 mleczko z kaszką 180 ml
      w międzyczasie chrupki, miśkopt do ręki, jabłko, soczki owocowe, herbatka, mój
      obiad obowiązkowo trzeba spróbować, moje kanapki, starszej siostry kanapki ...
      ale to małe gryzy, nic konkretnego. Nie umie za bardzo gryźć i się dławi bo
      łyka. Lubi brokuły i kalafiora.
      Najczęściej mówi tata, jak płacze mówi mama, rozumie bardzo dużo, chowa się jak
      mówię, że pobawimy się w akuku i tak fajnie wygląda zza fotela roześmiana. I
      przytula siostrę, nas, psa i kota tak śmiesznie głową najpierw a później
      łapkami. Poklepuje nas po plecach. Generalnie jest grzeczna chociaż woli mieć
      mnie blisko i chodzić ze mną za rękę.
      I wchodzi sama po schodach !!!! Koszmar sad

    • perzunia Re: Dzieciaczki z lipca 2004 30.06.05, 15:00
      Czesc MAmy!
      Moja Zuzka urodzila sie 20 lipca. Jak idziemy w gosci albo ktos przychodzi jest
      grzeczna jak aniol - patrzy, slucha i obserwuje. W innych sytuacjach wychodza
      różki. Kiedy mowimy "nie, nie. nie wolno" uśmiecha sie slodko do nas i dalej
      robi swoje. Otwiera szuflady, szafy, wyciaga garnki, siatki foliowe. Bawi sie
      czesto sama nawet 0,5 godz. Uwielbia siedziec i patrzec przez balkonowe okno i
      chodzic za swoim samochodzikiem -chodzikiem. Teraz sadza na samochodziku lale i
      inne misie i obwozi je po pokoju. Kaze sobie czytac ksiazeczki - sama je
      przynosi i wklada nam w reke. Jak jest zmeczona to bardzo sie przytula.
      Uwielbia bujac sie na hustawce i spacery z dziadkami. Poniewaz pracuje,
      Zuzienka jest u dziadkow. Ze mna i moim mezem spedza ok 4 godz po poludniu i
      rano 1,5. Boli mnie to bardzo, ale takie zycie. Zuzka preferuje grajace zabawki
      i spiewajace dzieci (radio i tv), raczkuje, chodzi za raczke, stoi, robi 2
      kroczki i probuje cos wiecej. Mowi "ta-ta"- najczesciej!!!!, ba ba, papa, dada,
      nie, au au(piesek), uuuuu(krowa), kreci glowa jak na "nie" ale to tylko taka
      forma wyrazu. mama nie mowi sad.
      Robi "pa pa", kosi kosi, taka duza i uwielbia bawic sie w kuku (chowa sie
      wszedzie - za firana, meblami, za drzwiami), przynosi na nasza prosbe zabawki i
      przedmioty. Hitem ostatnich dni jest przytykanie buzi przez Zuzie i tate po
      dwoch stronach drzwi z gruba, znieksztalcajaca szyba!!!! Rewelacja!!! Zuzia ma
      78 cm i wazy 7200. Jest szczupla - taka jej uroda. Faldki nigdy nie
      widzielismy....
      Spi od 21 do 6.30 z jedna pobudka na mleko.
      Ma 2 zabki na dole.
      Zjada:
      rano cyc kolo 6.00
      chleb z bialym serem 7.00
      kaszka na mleku z dodatkiem deseru owocowego 180 ml kolo 9.00
      Potem z dziadkami: mleko 100 ml, obiad ze sloiczka,deser ze sloika,
      jajecznica co 2 dzien
      czesto ziemniaczek, marchew, kalarepa, brokuly, kalafior itp podjada przy
      obiedzie
      chrupki, herbatniki
      kolo 18.00 kaszka na mleku z deserem ze sloika 180 ml
      po kapieli 180 ml mleka i wnocy tez raz mleko kolo 180 ml.
      Zuzka spi w dzien raz ok 2 godz i drugi raz okolo 1godz po poludniu.
      Lubi myc zeby szczoteczka.
      Pozdrawiam wszystkie mamy
      Ula i Zuzienka

    • 2o1 Re: Dzieciaczki z lipca 2004 09.07.05, 23:03
      Witam Mamusie lipcowych Dzidzioli!
      Serdeczne życzenia z okazji pierwszych urodzinek dla waszych pociech. My też
      obchodzimy w lipcu urodzinki tyle, że drugie.

      Sylwia i Ola 23,07,03


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka