Dodaj do ulubionych

MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2

    • xsenna okazalo sie 25.10.05, 17:47
      ..ze ten dom sprzedawaly dwie agencje,i wtedy gdy mysmy czekali na potwierdzenie
      kredytu,ktos inny w drugiej agencji wplacil gotowke.Wysylam wam dom ktory mial
      byc nasz,ale za to jest juz drugi ktory napewno bedzie
      naszimg459.imageshack.us/img459/3769/picture0763qq.jpg
      • xsenna Re: okazalo sie 25.10.05, 17:49
        A ten kupujemy,wprawdzie troche w srodku trzeba pokonczyc ale nie jest
        zleimg354.imageshack.us/img354/6046/picture1882cp.jpg
        • oliwia.x Re: okazalo sie 25.10.05, 17:58
          ten drugi jest wedlug mnie fajniejszy przynajmniej na zewnatrz smile jesli cie to
          pocieszy
          pozdrowionka
          • mama_wojtusia2 Re: okazalo sie 25.10.05, 19:55
            ten drugi mi się bardziej podoba smile
            Ja tez chcę mieć taki!!!! buu sad(((
            A u nas na klatce jakiaś c... drugi dzień już coś maluje śmierdzącą
            farbą na klatce. Jak znajdę winnego to zabiję! Smród w domu mam nie z tej
            ziemii. To są uroki mieszkania w bloku...
            Dzidzia śpi. Wojtusiek je kolacje. Pewnie będzie tak, że położę Wojtka spać
            i akurat na gotowe wejdzie mąż. Nie lubię tego... Wolę jak wraca wcześnie albo
            na tyle późno, że po położeniu dzieci spać zostaje mi trochę czasu tylko
            dla siebie. A sąsiadka pożyczyła mi fajną książkę, bo ja jestem książkowym
            stworkiem smile Jak sobie czegoś nie poczytam codziennie to cierpię na syndrom
            braku literek smile
            Przespanej nocki życzę!
            • xsenna Re: okazalo sie 25.10.05, 20:28
              Ten drugi ladniej wyglada,ale ma beznadziejnie zrobione w srodku,na sam wstwp
              drzwi wejsciowe sie do konca nie otwieraja,podlogi sa nie rowne,i ogolnie pokoje
              mniejsze,ale da sie zyc.Domy sa baaardzo drogie i niestety nic tanszego nie
              dostaniemy,przestaje juz marudzic na temat domu.Wybaczcie.
              • mamkube macie wizytówki 25.10.05, 20:59
                właśnie zrobiłam.....kliknicie na mamkube
                • mama_wojtusia2 Re: macie wizytówki 26.10.05, 12:48
                  La miała takie same różowe body z kwiatkami na kołnierzyku jak Asia smile
              • magdek2 Re: okazalo sie 25.10.05, 21:01
                fajny ten drugi i bez koparki wink
                • kuki77 Re: okazalo sie 25.10.05, 22:38
                  Ten drugi ładniejszy a w środku to już sobie sama zrobisz miodzio smile
                  Moje małe odmówiło spania w dzień ,wstaje o 7 rano idzie spać o 8 i w ciągu
                  całego dnia śpi góra 1,5 godziny.Czy to jest normalne,chciałabym żeby chociaż z
                  godzinkę spał po południu bo nie mam nawet chwilki zeby coś zrobić ,Michaś się
                  wścieka jak się go samego zostawia( teraz mu się tak porobiło i to chyba efekt
                  uboczny rozpuszczającej go niani).Mały ma już 4 zębole i chrupie chrupki
                  kukurydziane i mnie (na szczęście gryzie mnie w szyję i ramię, cycuchy
                  oszczędza)Od kilku dni śpi sam w swoim pokoju i na razie nie jest żle ,tylko
                  jedna pobudka około 5 rano cyc i do 7 dosypia.Pozdrawiam
                  • mamkube Re: okazalo sie 25.10.05, 23:45
                    z zewnatrz oba ok, ale w środku nie wiadomo. Ale myślę że nie ma tego złego co
                    by na dobre nie wyszło. A jak sobie urządzisz to wszędzie będzie super. W
                    każdym razie trzymam kciuki że się uda.
              • magdar-g Re: okazalo sie 25.10.05, 23:56
                no rzeczywiście ten drugi na fotografii lepiej wygląda - jest wykończony na
                zewnatrz i ma "podstawe" pod ogródek. Marudź, marudź na ten temat - ja np.
                bardzo lubie tematy budowlano-wykończeniowe-architektoniczno-dekoratorskie. I
                jestem bardzo ciekawa rozkładu wewnątrz, jeśli posiadasz taki plan i możesz to
                podeślij. I ile ma metrów?
                My swój dom kupiliśmy=budowalismy 3,5 roku temu. A dzisiaj widzimy mnóstwo
                rzeczy, które chcielibysmy zmienić - np. brakuje nam dużej werandy

                A Nadusia nadal marudna; w nocy z soboty na niedziele nie spała od 24.00 do
                3.00. W ramch odcycolania podałam mleko modyfikowane i tego dnia Nadusia znowu
                zaczęła ulewać; wiec pewno alergia jeszcze nie pzreszła = musze sie wstrzymać.
                Dobrze, że chociaż nie miała wysypki. Pocieszam sie, chociaż to marne
                pocieszenie, że nie tylko ja tak walcze z niemowlakiem. Nadia też od urodzenia
                nie przespała ani jednej nocy; lecz wczesniej to przynajmniej momentalnie z
                powrotem zasypiala po podaniu cycka - a teraz różne koszmarki...
                A teraz jeszcze nie pozwala jej zasypiac stawanie w łózeczku. kiedy miała ok 3
                mies. wybudzało ja przekrecanie sie na brzuszek, to teraz wstawanie - bo czesto
                sama nie potrafi usiąść -
                • agnieszka190 Re:co za noc 26.10.05, 09:16
                  Kurcze, mały zasnął o 20 i już o 21 pobudka - kupa, o 22 pobudka cyc, o północy
                  pobudka kupa, o 1 pobudka cyc, o 2 pobudka pampers przeciekł, o 3 pobudka cyc, o
                  6 pobudka kupa, o 7,30 pobudka- bawimy się o 8 kupa, o 9 zasnął i śpi.Oczywiście
                  wcześniej przed spaniem zjadł miche kaszki i poprawił cycem.
                  • annka12 Re:co za noc 26.10.05, 10:23
                    U nas noc z przerwami tak samo ale chyba bylo gorzej niz zwykle prez kaszel
                    ktory jest coraz gorszy Ughhh.........znow idziemy do lekarza a ja musze sie
                    trzymac za portfelsad
                    mam pytanie odnosnie podawania lekow Ja mam problem ze wszystkim tylko I raz
                    bylo bez problemow Teraz Lulu ma odruchy wymotne zanim dobrze posmakuje co jej
                    dalam Ja wy podajecie te syropy????
                    • agnieszka190 Re:co za noc 26.10.05, 10:36
                      ja podaje strzykawka najczesciej, czasami łyzeczka
                      • mama_wojtusia2 Re:co za noc 26.10.05, 12:55
                        Jeżeli dzidzia uparcie pluje to najlepiej podawać strzykawką. Tylko po
                        pół kropelki na język. Trawa to z 15 minut i dzidzia wrzeszczy, ale
                        przynajmniej dostanie tyle leku ile powinna. Ja jestem wyćwczona
                        przy Wojtusiu, bo on nie chciał brać. Nawet w szpitalu wszyscy byli
                        w szoku, że takie cyrki odprawiał przy podawaniu leków.
                • mama_wojtusia2 Re: okazalo sie 26.10.05, 12:51
                  To ja też bym chciała plan domku, bo ja mam świra na tym samym punkcie smile
                  Tylko nie widac tego po moim domu, bo musielibysmy włożyć w niego kupę forsy,
                  żeby mi się podobało, ale ja tu nie mam zamiaru długo mieszkać wink szkoda
                  pieniędzy. Zresztą jak będzie za ładnie to mąż nie będzie chciał
                  się wyprowadzić wink
                  • borowka78 Własny dom...... 26.10.05, 14:51
                    Kseniu.....ale masz fajniesmile)))) Ja na razie musze zadowolic sie swoim
                    80metrowym mieszkaniem w bloku.....ale doczekam sie i domu...kiedys tamsmile)))

                    Marcinek usnął, szaleniec jeden-wszędzie wchodzi, non stop gada i piszczy,
                    urwanie jajasmile)) A dzisiaj przespal ladnie noc, tzn. obudzil sie ale ja-wyrodna
                    matka-nie wstalam do niego i jakos do rana dotrwalismy....ufffsmile))

                    Pogoda dziwna-niby slonce ale wieje potwornie...hmmm...isc w taka wichure na
                    spacer???nie................

                    w piatek rano azymut...Kołobrzeg.....z jednej strony ok-bo kocham morze, a
                    jesienia jest naprawde super, ale.....no wlasnie.....tescie...musze sie
                    pozytywnie nastawic i bedzie luzik!!

                    Zastanawialyscie sie juz moze co bedziecie prezentowac dzieciakom na Gwiazdke??
                    w koncu niecale 2 miesiace zostały...
                    • xsenna Re: Własny dom...... 26.10.05, 16:21
                      Dzieki dziewczyny,mamy juz gotowke w domu czesc tylko,i zdecydowalismy sie
                      jednak na ten dom,w przyszlym roku maja podrozec a my mamy juz dosyc dorabiania
                      komus.Tym razem zmienilismy,adwokatke bo nie miala o niczym pojecia,dziwne i
                      byla zla jak z niej zrezygnowalismy,niestety nie sstac nas na nia znalezlismy o
                      polowe tanszego.Oczywiscie w nocy nie spalam bo juz mysle,jakos to bedzie teraz
                      najwazniejsze zebym zrobila prawo jazdy,bo domek jest troszke na odludzi,aa
                      jakby co to trzeba gdzies podskoczyc.
                      No a tak poza tym to Lui marudny malo spi a zabka juz widac dobrze niedlugo sie
                      przebije.
                      • olusia_a Re: Własny dom...... 26.10.05, 17:16
                        Super Kseniu!!!!!!! Bedzie super zobaczysz, zrobisz sobie wszystko po swojemu,
                        wedle zyczenia...pewnie masz juz mnóstwo pomysłow: co jak i gdziesmile)))

                        A ja sie bradzo ciesze a zarazem boje - bo zadzwonili do mnie dzis w sprawie
                        pracy

                        Zadowolona jestem bardzo ze bede miala prace ale niunia.... zostawiam ja na 8
                        godzin!!!!! na szczescie mama zostanie z nia - to znaczy bede ja zawozic do
                        niej... co to bedzie? jak niunia to przetrwa?? jak mama?? czy da sobie rade??
                        to juz taki rozrabiaka z malej?? co z jedzeniem ona zasypia przy cycolku
                        ahhh przede mna WIELKIE NIEWIADOME - TAKIE ZMIANY

                        ....i dodatek moja druga polowka mnie denerwuje
                        • xsenna olusia 26.10.05, 18:24
                          Jejku wiem co czujesz,ja tez sprobowalam i po 4 dniach zakonczylam kurs bo synus
                          nie jadl,teraz mysle ze to poprostu kwestia przyzwyczajenia go.bedzie dobrze
                          zobaczysz tylko musisz ja przygotowywac ze z cycusiem sie juz nie zasypia.
    • magdek2 prozaiczne pytanie o odplamiacz 26.10.05, 22:32
      z czym na plamy po zupkach, vanish nie daje rady, ktoś kiedys cos polecał.. ale
      co ??? własnie walczyłam po raz kolejny z tą samą plamą i znowu przegrałam
    • borowka78 O wszystkim 27.10.05, 07:51
      A ja dzisiaj na nogach od 5 i żeby było śmieszniej-nie z powodu
      potomka...Mężulek wyjeżdzał w delegacje a ja dobra zona, śniadanko mu
      zrobiłam smileNo i już nie zasnęłam, Mały jak w szwajcarskim zegarku otworzył
      oczy o 6 i dzień rozpoczął się na dobre...zaraz idę 2 kawkę sobie zrobić, a
      może szklankę coli wypije...ale to chyba niezdrowesmileprawda Grochalciu???smile

      Marcinek śpi-pierwsza drzemka...na pewno za krótka... Mam z nim teraz urwanie
      głowy-taka raczkująca torpeda jest straszna...Po prostu bosko wygląda z
      siniakiem na czole...hehe...co powie jutro teściowa??? ze bije dzieckosmileCo do
      wyjazdu-nastawiam sie całkem pozytywnie...ale czy dam rade?????

      Magdek2-mnie sie jakos szarym mydłem udaje pozbyć plam...od razu zapieram i
      działa...

      To ja się odezwę później, nie mam weny twórczej...nie będę zreszta zanudzac, bo
      geniusza literackiego na forum już mamysmile
      • mamkube Re: O wszystkim 27.10.05, 08:01
        no to niezła żona jesteś....borówka
        ja chyba się rozkładam, Kuba ma anginę, mnie gardło boli. Asia narazie się
        trzyma.
        ja piorę ciuszki Asi już w persilu, jak mam plamy to dodaje do prania vanisha
        tego w proszku, a jak są mocna plamy to rozpuszczam trochę vanisha i
        bezpośrednio na plamę, czasem dłużej czasem krócej. Jakoś zawsze pomaga. Ale
        moze moje plamy są mniejsze. Spróbować można...
        my pobudka jak zawsze 7 lub 7.30. Asia zasypia dopiero koło 9.30 na dwie
        godzinki. A teraz śniadanie i małe sprzątanko...
        • olusia_a I mamy 1 zabek:)))) 27.10.05, 08:46
          Paulince wyszedł 1 zabeksmile)))) ciesze sie jak .... hehhehehe bo to
          pierwszy!!!!!! U Was to pewnie jest po pare sztuk!!!!
          Mam nadzieje ze nei ucierpia na tych zebach moje piersiwink

          W nocy chyba niunia plakala a ja nie wstalam, musiala szybko zasnac. Obudziła
          mnie dopiero o 4, ten płacz juz mnie postawił na nogi.
          Milego dnia
          • olusia_a Re: I mamy 1 zabek:)))) 27.10.05, 08:48
            1 zabek z okazji 7miesiecysmile))))<<<<<<27>>>>>>> heheeeee
            • bela80 Re: I mamy 1 zabek:)))) 27.10.05, 09:46
              gratulacje pierwszego ząbka, u nas ciagle brak ale mały jakiś rozdrażniony
              płaczliwy w nocy się budzi i marudzi a śpi najdłużej do 6 rano a my z mężem
              chodzimy na rzęsach.

              No tak nie miałam dla was czasu i odrazu przyznaje się że od jutra do ok15
              listopada mnie nei będzie. Mój mąż jedzie z moim tatą na targi żeglarskie do
              hamburga od piątku przygotowuje dla nich stanowisko a ja jutro jade do moich
              dziadków a małego pradziadków tak ok450km od naszego domku zobaczymy jak młody
              zniesie taką długą podróż. a zawozi mnie teść. a przyjedzie po nas nasz
              stęskniony tatuś. jak tylko dorwę się do internetu to obiecuję napisze a tak z
              góry to proszę już tak na ok15 jakieś małe streszczenie co u kogo urosło i no
              tak o wszyskim co będzie na forum

              No właśnie mój mały wstał zrobił wielkie kupsko i ma radoche.

              A kobitki mi na piersi pomagała maść purelana kosztuje ponad 20 zł ale była
              super

              Kseniu gratuluje domku ten drugi też bardziej mi się podoba.
              jak zdąże to jeszcze zamieszcze nowe zdjęcia a teraz zmykam przebrać pieluszkę
              i szykować męża w drogę a no i muszę jeszcze sprawdzić czy wszysto wzieli te
              moje chłopaki
              Pozdrawiam i ściskam wszystkie dzieciaczki
              do następnego
            • xsenna Re: I mamy 1 zabek:)))) 27.10.05, 09:58
              olusia_a napisała:

              > 1 zabek z okazji 7miesiecysmile))))<<<<<<27>>>
              > >>>> heheeeee

              Kurcze gratulacjeee!A u nas tylko wiac ale jeszcze nie wylazi.
              • mamkube Re: I mamy 1 zabek:)))) 27.10.05, 10:48
                U nas też ząbka nie ma...a Asia skończyła 7 miesięcy 23...zobaczymy.
                Miłej wycieczki życzę, my byliśmy nad morzem w sierpniu Asia miałą 5 miesiecy i
                dobrze było. Albo spała, albo sobie oglądała i "gadała" z bratem. A mieliśmy do
                przejechania jakiś 550 km (jesteśmy z samrgo południa). Bedzie dobrze....i
                życzę wypoczynku...
              • monikwodnik Re: I mamy 1 zabek:)))) 27.10.05, 10:55
                Na pewno się cieszysz, olusia_a.
                A u nas nic nie wyłazi, ehhhhhh. Mały budzi się często w nocy (co 2 godziny),
                rano pcha wszystko do buzi, a jak jest śpiący to złości się niemiłosiernie.
                Smaruję mu dziąsła żelem, tylko że to krótkotrwała ulga.
                Próbowałam dziś w nocy go przetrzymać i nie dawać piersi, myślałam naiwna! że
                popłacze i zaśnie. Akurat. Aha, bo wczoraj naczytałam się w jakichś postach, że
                dziecko po 6 miesiącu nie jest już w nocy głodne, tylko je z przyzwyczajenia.
                Mój maluch jak go wzięłam po tym płaczu tak się rzucił na pierś, że raczej nie
                wyglądało to na przyzwyczajenie. No i jak tu odzwyczajać od nocnych karmień?!
                Monka
                • mama_wojtusia2 plamy i ząbki 27.10.05, 11:08
                  Na plamy mam jasnozielony Ace. Zakładam rękawice i nalewam Ace na plamę.
                  Czuję aż pod ręką jak robi się ciepła i się pieni. Zostawiam to na parę
                  minut, potem zacieram i wkładam do pralki. Do proszku dolewam trochę Ace.
                  Wszystko złazi. Przeważnie odplamianie robię raz w tygodniu i potem piorę to
                  jeszcze raz w dzieciowym proszku, bo Ace ma swój zapach. Nie chloru, nie
                  śmierdzi, ale ma.
                  A ząbków brak. To marudzenie i totalny brak apetytu nie były spowodowane
                  zębami, ale głupotą mamusi... W niedzielę wieczorem i w poniedziałek rano
                  dałam Ali kaszkę mleczno-ryżową. We wtorek popołudniu zrobiła kupkę giganta
                  i przestała płakać i zaczęła jeść. Głupia jestem, bo przecież wiedziałam, że
                  Ala nie może żadnego innego mleczka tylko Bebilon.
                  Wczoraj byłam z Wojtkiem na basenie. Trząsł się jak galaretka, bo byłu mu zimno.
                  Dopiero w jacuzzi sie rozgrzał a ja myślałam, że się zagotuję. W drodze do domu
                  powiedział, że fajny ten basen tylko, że on (Wojtek) ma taką skórkę co
                  szybciutko czuje zimno smile Super są te dziecięce powiedzonka smile
      • anfi74 Re: O wszystkim 27.10.05, 12:37
        Kseniu, drugi zdecydowanie ładniejszy, przy pierwszym brakowało
        zagospodarowanego ogródka i ta fosa (?) starsznie niebezpieczne takie rezczy
        przy maluchach.

        Monikwodnik, łącze się z Tobą w bólu smile. Ja też chcę skończyć te nocne
        karmienia, głównie z uwagi na ząbki (na razie jeden) i tez tragedia...

        Mamkube, blisko Rzeszowa mieszkasz?

        Olusi_a, gratulujemy ząbka, ale Ty sie tak nie ciesz smile - ja mam właśnie druga
        pierś ranną i znowu złośliwie nadwyżka mleka się pojawiła.

        Żyjemy, tort wszystkim smakował, mi i mężowi średnio - za dużo banana.

        Wieczorem, po urodzinkach wzięło mnie na wspominki i ze łzami w oczach
        czytałam, jak ten mój 4-letni upiór się rodził... potem jeszcze o Bartusia
        poród zahaczyłam... jest co wspominać.

        Marzena (mama Wojtusia i Ali), mam wrażenie, że Natalka i Wojtuś z jednej bajki
        smile...

        Napiszcie, co Wasze dzieci jedzą i ile.
        • bela80 Re: O wszystkim 27.10.05, 12:54
          A ja korzystam że mały zasnął i jeszcze trochę popiszę no i wkleję zdjęcia

          mój Patryczek ma takie menu:
          8.00 mleczko 180 ml
          10 deserek
          12.30 mleczko 180 ml
          15-16 zupka, obiadek
          17 mleczko180 ml
          21 kaszka na noc 240 ml ( nie zawsze zje całą)

          w nocy tak ok 3-4 herbatka

          teraz chce popracować nad zredukowaniem mleczka do 3 porcji na dobę i
          zastąpienie jednego mleka porzadnym obiadkiem

          A ja na bardzo uporczywe plamy warzywno-owocowe wypróbowałam isprawdziłam
          słoneczko tylko że już coraz słabiej swieci i będę musiała przymierzyć się do
          jakiegoś odplamiacza ale puki co wykorzystuje wszystkie promyki.

          Pozdrawiam
          • gonja Re: O wszystkim 27.10.05, 13:32
            Moj Mik je tak:
            6 - 180ml mleka
            10 - 180 ml mleka
            12.30 - obiadek (130-180, roznie)
            15.30 - deser
            17 - 180ml mleka
            20 - 120ml mleka z 2 lyzeczkami kaszki - wiecej kaszki nie wciagnie choc b.lubi
            ale... dopija to jeszcze 90 ml mleka smile

            Tez bym chciala zredukowac mu jeden posilek mleczny ale kompletnie nie wiem jak
            i ktory, bo mam syna zarloka i on najchetniej to by wolal zebym mu jeszcze jeden
            posilek dodala a nie zabrala smile No i obiadek chyba mu przesune tak po 15 zeby
            pozniej jadal z nami jak juz troche podrosnie smile
            A zęby mamy 2 i trzeci idzie, w zwiazku z czym noce- podobnie jak u Was-pelne
            atrakcji smile
          • agaluba Re: O wszystkim 27.10.05, 21:07
            Ale to jak robisz? Łapiesz promyki i dodajesz do prania - do pojemnika na
            proszek czy do bębna. Pytam, bo majątek na vanish idzie.. a tu taki prosty
            sposób - a jeszcze mam jasną łazienkę, więc szkoda zmarnować to słońce..
            • agaluba i jeszcze raz mama Krzysia 27.10.05, 21:30
              skoro poruszyłyście temat żywieniowy, to muszę koniecznie donieść wam o
              jadłospisie krzysia:
              7.00 - śniadanie - mleko bebiko omneo2 - 210 ml
              11.00 - II śniadanie - jogurt i słynna kanapka albo przecierek/ soczek albo
              biszkopciki
              14.00 - obiad - słoik duży z pokarmem dla niemowląt albo dwa małe
              17.00 - podwieczorek - przecierek owocowy albo cienka kaszka
              20/21 - kolacja - kaszka gęsta i ok 50 ml mleka do przetkania
              nie wygląda na głodnego - mam nadzieje ze niania go nie dokarmia między
              posiłkami..
              produkcję ma po tym fenomenalną, wiec jest chyba ok.

              co do prania:
              wydaje mi się, że niedługo krzys wyręczy mnie w tej czynności - ostatnio
              próbował wleźć do pralki - zaczął się wspinać.. a jak jest w łazience i pralka
              działa, to nie odrywa od niej oczu..

              jeśli chodzi o zęby - krzys na razie ich nie posiada, może powinniśmy mu
              zapenić od razu trzci garnitur uzębienia..
              w każdym razie zapobiegawczo stosujemy pewne środki farmakologiczne - czyli
              viburcol w dupkę na noc i święty spokój, pobudki o 5 rano się skończyły -
              najwyżej potem się odeśle na odwyk.. ale nie wydaje nam się, żebyśmy go
              uzależniali.. my nie mamy skłonności do uzależnień od środków uspakajających..
              a jak ma po tym piękne sny, to chyba jest dobrze, no nie? i my śpimy - co jest
              jeszcze lepsze smile)

              niania nam dzisiaj zabezpieczyła kontakty - powkładała zatyczki... tak że teraz
              nie mamy dostępu do żadnego gniazdka, bo zatyczki były do gniazdek bez bolców,
              a my mamy bolce i niania wepchnęła je na siłe... grunt to wytrwałośc smile

              ide juz spac.
              pa.
            • magdar-g Re: O wszystkim 27.10.05, 23:17
              tak, tak - to jest bardzo świetny sposób, ja też z niego korzystam! a przepis
              na wywabianie plam słoneczkiem jest taki:
              Punkt godz. 12.00 złapać 5l promieni słonecznych. Umieścic w butelce z ciemnego
              szkła. Zatkać korkiem z korka. Leżakować 5 dni - najlepiej zawieszoną do góry
              dnem w futrynie drzwi wejściowych (chodzi o koniecznośc wahadłowego
              dosłonecznienia i dopowietrzenia butelki). Na lekkie zabrudzenia dodajesz do
              pojemnika, a na silne plamy stosujesz bezposrednio. Uwaga - może wybarwiać
              tkaniny na żółto.
              A jak nie mam czasu na łapanie i lezakowanie to wywieszm pranie, eksponując
              plamy na słońce

              Agaluba - ale jak ty teraz pracujesz to nie dasz rady o 12.00 łowić
              słońca,chyba że może w przerwie obiadowej?



              nooo a my łowimy te ostatnie promyki jesiennego słońca - jesień tego roku jest
              naprawdę piekna; spacerujemy się ile wlezie. Mamy jakieś 50 metrów do lasu, las
              jest liściasty - głównie dębowy - czy wyobrazacie sobie te kolory?
              • agaluba halo baby! 28.10.05, 10:43
                już prawie południe, a Wy gdzie!!?? zostawic to prasowanie na chwilę, nie
                ucieknie, praca tez nie - i na forum!
                • xsenna Re: halo baby! 28.10.05, 11:04
                  Czy wasze dzieci tez tak sie wierca przy jedzeniu,polowa trafia na podloge.

                  No a dzisiaj w nocy byly dyskusje z synkiem przez godzinke.Pogadal sobie i
                  poszedl spac.
    • magdar-g pierwsza prawie przespana noc!!! 27.10.05, 17:03
      Nadusia wprwadzie jakoś tak póżno posżła spać ok 22. i budziała sie 2 razy do
      24.00 - ale tylko na tyle że wystarczył sam tata do pogłaskania i podania
      smoka, ale od 24.00 spała do 6.20! hurra!
      proszę wspomóżcie modlitwami żeby jej tak zostało

      a poza tym to Nadia pzrechodzi drugie przeziębienie (znowu eurespal+nasivin
      soft+syrop prawoslazowy). Przy okazji tej wizyty u lekarza zważyłysmy się -
      Nadia 8,150kg; a ja też nieźle - jeszcze tylko 1,5kg do zgubienia!!
      Przedostatnie ważanie Nadulki było 21.09 - waga 7,540kg = przez miesiąc
      przybrała 600g - pediatra bardzo zadowola

      Marzenko czyli MamoWojtusia(iAli) dlaczego Ala moze tylko bebilon? czy to
      mleczko jest jakieś specjalne? pisałam już ze próbuję Nadii wprowadzać
      modyfikowane, ale niestety - alergia jeszcze aktywna (najpierw powróciły
      ulewania, a teraz wysypka na ramionkach - to zauwazyla pediatra); a ja sie
      jeszcze Ciebie nie posłuchałam i podałam bebiko, ale teraz za jakiś czas na
      drugi ogień pójdzie bebilonHA2

      Aniu-Anfi - no własnie też nawet myślałam, żeby odgrzebać schematy zywienia
      w "dawnych" postach, ale to sie pzrecież zmienia, a ja włąsnie teraz chciałabym
      dla porównania (też raz mi sie wydaje że ją pzrekarmiam, a raz że głodze); a
      wiec u nas:

      ok 6.30 - cycol

      ok 9.30 - soczek 50/60ml, a dopiero od dwóch dni podaję jeszcze dodtkowo owoce
      z kaszką (rozgnieciony banan + ugotowane jabłko + ok 100ml wody + ok 3-5
      łyzeczek kaszki kukurydzianej lub kleiku ryżowego) (tu może też słoiczkowy
      deserek)

      miedzy 13.00 a 14.00 obiadek - zupa/danie zazwyczaj własnoręcznie spreparowane
      w ilości ok 260 ml

      miedzy 16.00 a 17.00 - deserek gotowy lub owoce z kaszką jw. lub same owoce
      (np. starte jabłko surowe albo sam banan)

      ok 18.00 - cyolek - ale zwykle nie ssie wtedy długo - to raczej taki cycolek
      pieszczoszek

      ok 20.30 / 21 - kasza - zazwyczaj sinlac od 220 do 260 ml - zalezy jak sie jej
      zachce; albo inne kaszki na wodzie

      i noc - do tej pory milion razy cyc, a teraz?
      • xsenna Re: pierwsza prawie przespana noc!!! 27.10.05, 18:44
        Jejku moj ostatnio prawie wogole nie je,tylko cycuje sie.Zwalam na zeby.a tak to:
        4.00 cycol
        8.00.wetabeex z mlekiem 60ml(to sa platki)
        10.00 cycol
        14.00 obiadek 140ml+soczek z 50ml
        16.00cycol18.00 deser albo jogurty dwa
        19.00cycol przed kapiela
        21.00 cycol po kapieli
        Czy ja za duzo go cycuje,w nocy z dwa razy a czasem tylko raz.
        • magda9945 Re: pierwsza prawie przespana noc!!! 27.10.05, 21:52
          Kseniu wydaje mi się,że to jednak zęby.
          U nas jest tak samo od ok. tygodnia.Mała nie je prawie nic tylko cyc.Obiadku
          praktycznie też nie zjada,a już długo cycuś był ok. 3razy dziennie.U nas zero
          harmonogramu,dobrze,że mam ostatnio trochę więcej luzu w pracy,może te zęby
          zdąrzą wyjść.
          Olusiu gratulujemy pierwszego ząbka.
          Mam nadzieję,że Nadusia właśnie nauczyła się przesypiać całe noce.
          Jeżeli chodzi o karmienie w nocy to wydaje mi się,że moja mała jeśli się budzi
          to nie jest głodna,tylko chce sobie pocyckać.W dzień potrafi dłużej nie jeść niż
          czasem w nocy.Próbowałam już herbatek,ale to nie ma sensu u nas,gdyż póżniej i
          tak musi być cycuś.Dostaje więc cycka bo to szybciej,ale u nas nocki raczej
          spokojne.
          Pozdrawiam i uciekam!
          • magdek2 a u nas... 27.10.05, 23:12
            zębów brak, nawet nic nie zapowiada tego wydarzenia poza ślinieniem ale to już
            3 miesiąc się ślini,

            Asia zaczyna pełzać i bardzo szybko sie przemieszcza, ale jak próbuję ja sama
            zostawić na siedząco to się przewraca, no coż... rozwija sie w swoim tempie...
            staram sie tym nie przejmować,
            odkąd wróciłam do pracy budzi sie okołó 3 30 lub 4 nad ranem i muszę dac jej
            smoka, chwile potrzymac za rączkę, potem albo drzemie albo już nie, jesli nie
            to gorzej dla mnie bo na 8 ide do pracy,

            nasz dzien wyglada nastepująco:
            6.00 mleczko 200 ml bebiko omneo
            drzemka godzinna i zabawy do 10.00
            10.00 jabłuszko z czymś, najlepiej z jagodami - przysmak i kupy jagodowe potem
            są, zabawa i dzremka
            13.00 mleczko 200 ml, spacerek z mamą, ktora z wywieszonym jezykiem przyleciała
            z pracy do godz. 16 30
            17.00 obiadek - zupka słoiczkowa
            18.00 - spanie
            21 30 - kąpanie, mleczko 200 ml spanko

            ale widzę, że ma zapotrzebowanie w tej chwili na większe ilości jedzonka i
            zmniejszymy odstępy, bo jest juz zwyczajnie głodna, poprzednio sama wykluczyła
            sobie jeden posiłek mleczny, po prostu nie chciała

            z plamami walczę.... małżonek tak zakapućkał jedne spiochy zupką, ze szkoda
            mówić, to nie zejdzie nawet po mieszance ace z vanishem i słońcem..

            a ogólnie padam i nie mam sił... i czasu na nic, a mała ostatnio jak zobaczyła
            mnie w płaszczu to zaczęła płakac jak bóbr, musiałam pojechać do pracy
            popołudniowej i nie wiedziałam jak mam wyjsc z domu... sad koszmar, nie wiem czy
            ona juz załapała że jak płaszcz to mamy nie będzie
            • andeh O wszystkim - nowa 28.10.05, 12:03
              Witam już pare razy tu do was zaglądałam i pytałam o to małe guganie.
              Znalazłam złoty środek na nasze problemy senne w nocy, jest to książka "Każde
              dziecko może nauczyć się spać"
              www.bigbook.pl/books/towar/7496/
              Książka opisuje jak nauczyć nasze pociechy przesypiać całą noc i powiem wam że
              jest naprawdę warta przeczytania bo teraz wiem gdzie popełniłam błąd w
              zasypianiu mojej starszej córeczki (01.07.2005)) i młodszego synka (01.03.2005)
              od dziś przystępyję do akcji "odzwyczajania" od tych dobrodziejst czyli
              zasypianie z reką we włosach, a jak mamy nie ma to nie będę spała poczekam na
              te włosy nawet do 24, a mały kiedys przesypiał całą noc 11H a dziś budzi się na
              jedzenie dwa razy czas na odzwyczajanie, bo 8 mc bobas może przespać i powinien
              te 11H bez jedzenia i picia. Polecam naprawdę warto.
              A co do mojego Marcepana to:
              * raczkuje to chyba złe określenie on galopuje,
              * wspina się o każdy mebel i każde nogi staje,
              * potem puszcza się i parzy co się z nim dzieje - efekt ćwiczeń juz prawie stoi
              (bynajmniej przez kilka sekund jak ma coś w rączkach i nie jest zajęty czymś
              innym),
              * kazda szafka jest jego i wszystko co jest w niej,
              * no i meble służą do wędrówki po pokoju, bo mozna obejść cały dookoła
              * no i zaczyna wkońcu gugać ale jest to bardzo rzadko no ale jest
              * ma 8 zębów i przestał już gryść jak kiedys krzyknęłam że niewolno i zaczął
              płakać ale zaraz przytulił się do cycusia i już nie gryzie
              * na ostatnim szczepieniu jakieś dwa tygodnie temu (mały poślizg) ważył 9kg a
              ubranka nosi na 80cm - mały wielki chłopak

              Pozdrawiam Anita mama Martynki i Filipa
              • iwonaw.1970 Re: O wszystkim - nowa 28.10.05, 14:40
                Witaj nowa mamo,
                czy mogłabys podzielić sie Twoimi doświadczeniami na temat przesypiania nocy.
                moja Maleńka budzi się 2-3 razy w nocy. Chciałbym choć jedną noc przespać
                spokojnie. Czasami próbowałam wziąć ją na przetrzymanie, ale skubana za każdym
                razem wygrywa i jak dorwała się do cycka to na pewno nie po to, żeby sobie
                pocmokać. Generalnie zasypia sama.
                Pozdrawiam
                Iwona
              • monikwodnik Re: O wszystkim - nowa 28.10.05, 15:40
                A mój mały terrorysta dziś w nocy dwa razy wygrał, a za trzecim razem gdy po
                karmieniu i odłożeniu do łóżeczka zaczął wymuszać krzykiem (rozpoznałam, że to
                krzyk wymuszający)ponowne wzięcie go i przytulenie - przegrał, nie ugięłam się
                i zasnął, jęcząc wcześniej jakieś 5 minut. No i wygrałam. Ciekawe, jaka będzie
                statystyka tej nocy.
                Zmykam do domu z pracy i pojawię się w niej dopiero w środę.
                Do "zobaczonka"
                Monka
                • andeh Kilka rad na przespana noc 28.10.05, 18:32
                  Mój mały teraz nie przesypia nocy - niestety ale od dziś zaczynam go
                  odzwyczajać od tak zwanego wyuczonego nocnego głodu - tak to nazywają w tej
                  książce.
                  Zacznę od początku tak jak opisuje ksiażka powodem że nasze maluszki nie
                  przesypiają nocy (może ich być kilka)

                  * najpierw należy nauczyć zasypiania samodzielnie - czyli położyć malca do
                  łóżeczka rozbudzonego, naledzonego - nie pozwalać zasypiać np. przy cycusiu,
                  przy butelce, na rękach, w łóżku koło mamy albo taty bo jeśli później
                  przeniesiecie maleństwo do łóżeczka to podczas przechodzenia z fazy snu
                  głębokiego na fazę snu płytkiego (a u każdego dochodzi do wybudzenia nawet u
                  nas tylko że my zasypiamy odrazu - to wybudzenie służy instytktownemu
                  sprawdzeniu czy wszystko jest ok - nasze malce w tym czasie sprawdzają czy jest
                  wszytko tak jak było przed zaśnięciem jeśli jest to zasypiają dalej jeśli nie
                  to się wybudzają - bo przecież gdzie jest cycuś który miałem w buzi jak
                  zasypiałem - i ma rację jak się wybudzi bo jest cos nie tak i trzeba to
                  zaalarmować)
                  to na tyle jesli chodzi o zasypianie, bo to pierwszy krok do sukcesu - nauczyć
                  malca zasypiac samodzielnie

                  * no ale np mój mały zasypia sam a i tak się budzi na cycusia
                  Ale teraz wiem że to moja wina, bo jak miał 3-4mc przesypiał noc sam i wtedy
                  4,5mc wyszedł pierwszy ząbek i się zaczęło wybudzanie w nocy zapewne z bólu a
                  ja mu dałam cycusia i koniec nocy spokojnych nauczył się być głodny w nocy -
                  teraz mam za swoje

                  Jak temu zaradzić?
                  Wczoraj w nocy myslałam że wybudza się na przytulenie do cycusia ale jednak nie
                  bo gdy się obudził trochę go ponosiłam, przytuliłam, dałam smoczka i zasną -
                  myślę sobie wygrałam bo nie dałam cycusia (więc głodny nie był) no ale zdążyłam
                  się położyć i płacz na nowo więc raczej był głodny to dałam i zasnął na jakieś
                  3h i znowu na jedzonko więc dałam - podsumowując znowu on wygrał. Tak to u mnie
                  wyglada

                  JEŚLI KARMICIE W NOCY
                  To powinno się albo opóźniać porę karmienia - nosząc, tuląc itp jak usnie to
                  super, jak maleństwo nie daje za wygrana i płacze, to dać cycusia ale stopniowo
                  skracać czas karmienia a jeśli butelka to dać mniej niż zawsze aż się
                  przyzwyczaji do mniejszych porcji i tak stopniowo się wyeliminuje karmienie -
                  mam nadzieje że podziała wczoraj mały dostał cycusia krócej jak zawsze potem
                  szybko smoczek do dzióbka i do łóżeczka jak zaczął grymasić to nie wziełam go
                  na ręce ale poczekałam chwilkę i zasnął.

                  Zasada jest o jakiej piszą
                  Nasze pociechy mają 7mc więc powinny spac 11h w nocy i dwie drzemki w dzień

                  cisza nocna 20-7
                  piersza drzemka 10- 11.30
                  druga drzemka 14.30-15.30

                  przed nocnym spaniem malec powinien czuwać 4-5h

                  narazie to tyle musze się zając malcem idzie spać o 20 a kiedyś o tej porze
                  drzemał - wojna na całego a on nie jest zadowolony.
                  Książkę polecam warto jest tam dużo przykładów i sposobów wyjcia z tych
                  problemów.

                  Pozdrawiam Anita
                  • iwonaw.1970 Re: Kilka rad na przespana noc 28.10.05, 21:23
                    Witaj
                    Dziekuję bardzo za wskazówki. Widzisz ja zawsze karmiłam długo w nocy bo
                    myślałam, że potem będzie Malutka dłużej spać. Spróbuję karmic ją krócej. U
                    mnie sytuacja wygląda identycznie jak u Ciebie.Próbowałam i noszenia i smoczka
                    i nawet wody, ale zawsze wygrywała. Moja Nelli jest trochę młodsza od Twojego
                    synka - 31 kończy 7 miesięcy no i nigdy jeszcze nie przespała nocy ( w
                    przeciwieństwie do starszej, która od 1 miesiąca spała jak suseł).
                    Dziekuję jeszcze raz. Włożyłaś dużo trudu, aby to wszystko wyjaśnić.
                    Pozdrawiam
                    Iwona
                    • mamkube jestem... 28.10.05, 22:07
                      Witam nową mamę, fajnie to wszytsko opisałaś. RZeczywiście trochę trudu
                      włożyłaś. Z tym spanie to różnie bywa, u nas też. Asia zasypia albo sama albo
                      kolo mnie, nie z cycusiem w buzi. Starszy syn tak właśnie zasypiał, usypiałam
                      go właściwie do skończenie 3 roku życia, potem nagle sam szedł spać. No ale
                      cóż...to były długie trzy lata. Asia budzi się róźnie, czasem raz a czasem
                      więcej razy. Ona ssie paluszki, wiec jak się przbudza to od razu do buźki. Ale
                      jest głodna, bo jak zje to zasypiam od razu i spi zazwyczaj trzy godzinki. Ja
                      mam takie wrażenie, że jak się nie naje w dzień to nocą sobie dojada. Taką
                      zauważyłam zależność...
                      Ząbków u nas brak narazie, ale jest już szansa, bo dziąsełko całe napuchnięte...
                      Anfi, mieszkam nie daleko...hihi, Dąbrowa Górnicza, województwo śląskie. Ale ja
                      wszędzie mam nie daleko, lubimy jeździć i w sumie jesteśmy czasem bardzo daleko
                      od domu.
                      Pozdrowionka...
                      • kuki77 Re: jestem... 28.10.05, 22:22
                        Witam nową mame , jak przeczytałam Twój opis 7 miesięcznego dziecka to
                        stwierdzam że mój jest idealnie książkowy jeśli chodzi o spanie.Idzie spać o 8
                        wieczorem o 11 karmię go cycem przez sen(może nie powinnam, ale jak nie
                        karmiłam to wstawał o 2)i małe śpi do 6:30. W ciagu dnia dwie drzemki po małej
                        godzince 10-11 i 15-16.Michas ma 4 zęby i nadal nie pełza i nie raczkuje, także
                        moja niania jeszcze nie musi zabezpieczać kontaktów smile.Dzisiaj jak sobie
                        podczytywałam forum z małym na kolanach to jakoś tak przypadkiem wyrwał mi
                        klawisz z klawiatury kompa i nie mam strzałki w lewo(mąż się ucieszy jak wróci
                        z kursu).Pozdrawiam
                        Agnieszka z Michaśkiem
                        • aga863 Re: jestem...po dluzszej przerwie 28.10.05, 23:16
                          pewnie nikt nawet nie zauwazyl ;o) Jak juz przebrne przez wasze posty to brakuje
                          czasu na pisanie
                          Vicky jest coraz bardziej samodzielna raczkuje, wstaje gdzie sie da ,chodzi
                          trzymajac sie mebli albo lozeczka ale tylko na zewnatrz w srodku w ciagu dnia
                          nie usiedzi ani chwili odrazu ryk .Wciaz zapalony cycoholik je ile chce ale
                          zjada trzy stale posilki
                          o 11 serek z owocami
                          o 14 obiadek
                          o 19 kaszka o owocami
                          idzie spac o 20.30 i spi do 4.00 potem do 6.00 dosypia ze mna.
                          Z powodu zebow strasznie budzila nam sie w nocy potem to przeszlo w nawyk
                          ,probowalismy zastapic piers butelka pomglo tylko na dwie noce potem plula
                          mlekiem i jeszcze glosniej krzyczala wiec odpuscilismy ,pewnej nocy naprawde nie
                          chcialo mi sie do niej wstac pomyslalam ze chociasz troszke ja przetrzymam no i
                          10 minut marudzila i zasnela, obudzila sie o 5.00 nastepnej nocy tylko troszke
                          pomarudzila i skonczyly sie nocne pobudki .Mam nadzieje ze z czasem wydluzy
                          spanie i bedzie wstawac okolo 6.00
                          Mamy dwa sliczne zabki i dwa nastepne na wylocie
                          niestety nie gawozymy, tylko baba a babcia jak slyszy przez telefon to placze i
                          mowi ze to ze corke ma tak daleko to jakos znosi ale ze nie moze patrzec jak
                          wnuki rosna to dla niej okropne sad
                          no dobra wystarcztego marudzenia
                          ide spac
                          Dobranoc
                          AGA
                          • xsenna Re: jestem...po dluzszej przerwie 29.10.05, 12:05
                            Witam nowa mame,bardzo to przydatne co napisalas,bo ja niestety nie moge kupic
                            tej ksiazki a napewno by sie przydala.

                            A moj Lui mowi tylko i wylacznie MAMA,caly dzien.Za dwa tyg sie chyba
                            przeprowadzamy.Jest na serio zab.
      • mama_wojtusia2 Bebilon 29.10.05, 14:06
        skład mleka jest taki sam jak innych z tym, że Bebilon zawiera prebiotyki.
        Może o nie chodzi? Nie mam bladego pojęcia. W każdym razie po każdym
        innym mleku są hece z kupkami. A po Bebiku największe... Całe szczęście,
        że w sklepach gdzie robię zakupy to mleko jest. Cena jest porównywalna do
        innych.
        • mamkube a ja lubię sobotę....chyba że 29.10.05, 15:19
          jestęsmy wszyscy chorzy, nie ma jak wyjśc na spacer, ale i tak się zimno dosyć
          zrobiło, więc też za długo nie spacerowalibyśmy. A słoneczko tez troszkę
          świeci. Wiecie a ja dziś się wyrywam z domku na dwie trzy godzinki, idę zrobić
          wreszcie baleyage. Chyba tak się piszę...Ciągle nie mam kiedy, a chrzset zoraz
          bliżej więc zebrałam się wreszcie. Tak moje chorowitki zostają a ja wychodze
          (choć też mnie jeszcze trzyma trochę, ale co mi tam.....trzeba wykorzystać
          okazję).
          Asia też dobrze nawet spi w nocy, też czasem śpi do rana a czasem co dwie trzy
          godzinki się budzi, i sama tak do końca nie wiem jaka jest tego przyczyna.
          miłego weekendu dziewczynki...
          a wiecie że ma być 20 st. we wszystkich świetych...jak tu sie nie rozchorować.
    • monikadk Powrót do cywilizacji i Matek Polek 28.10.05, 23:12
      Nooooo cześć.
      Ale się za Wami stęskniłam. Nie mam pojęcia jak nadrobię te wszstkie posty ale
      w Irlandii jest teraz 4 dni wolnego więc Grześ idzie do Taty na ręce a ja sobie
      poczytam. Niestety trrochę nam to zajęło żeby zaałozyć internet w nowym domu,
      ale wkońcu jest i czuje sie dzieki temu blizej swiata. Pomimo ze dalej
      mieszkamy na terenie Dublina czuję się jakbym mieszkała poza a to za sprawą
      rzeczy takich jak własnie internet, albo dostanie sie gdzies autobusem. OPisze
      wszstko w nastepnych postach. Ale fajnie.
      Buziaki ode mnie i od chłolpaków.
      Monika
      • borowka78 Pozdrowienia z Kołobrzegu 29.10.05, 13:04
        pogoda sliczna, jesienią morze jest pięknesmile Mój szkrab szaleje, wszedzie
        doraczkuje i ubaw mamy z nim po pachysmile Odezwe sie jak wróce na swoje smieci.
        ..................a z teściami jakos daje rade......................

        Buziaki
        • iwonaw.1970 Jak ja nie lubię soboty.... 29.10.05, 13:42
          W soboty mam najwięcej pracy. Wszyscy w domu, totalny bałagan, gotowanie od
          samego rana. Mąż zażyczył sobie bigosu i nie ma mocnych, muszę go zrobić. Ale
          czego sie nie robi dla naszego "Pana". Czeka mnie jeszcze tarta z jabłakmi,
          prasowanie i ogarnięcie tego całego bałaganu.
          Nelli spała dzisiaj do 3.30. Kładę ja spać o 19.30. Przebudziła sie około
          22.30, ale nie dałam jej cycka tylko trochę poprzytulałam i usnęła do godziny
          3.30. Naprawdę nie wiem od czego to zależy,że raz śpi dosyć długo a raz budzi
          się co 2 godziny.
          U nas też piękna słoneczna pogoda (Toruń), ale wieje chłodny wiatr.
          Jestem wykończona tym tygodniem bo starsza przez cały tydzień siedziała z nami
          w domu. A że miała karę i mie mogła oglądać bajek to ciagle marudziła, że jej
          sie nudzi i chce do przedszkola.Zwariować można.
          Pozdrawiam i wracam do pracy
          IW
    • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 29.10.05, 15:50
      Lui cos ostatnio malo je,to dzisiaj jak odmowil obiadku wzielam Soda bread(taki
      brazowy)i namaczalam go w obiadku i zjadl polowe kromki,niezle co.Wogole ma
      jakiegos syfka na wardze(ja tez mialam to moze ode mnie)i do tego na duzym palcu
      od nogi zrobil mu sie zastrzal(tak wyglada).Ja to mam pecha.
      • anfi74 zęby, jedzenie, żółtko, Aga, Ksenia, Grochalcia... 29.10.05, 17:52
        piiiiii! Napisłam post i zawiesił mi się złom sad((.
        A to było tak:
        Bartek spał bez cyca, tzn. zjadł szybko i zabierałam, teraz wrzask, przy próbie
        odebrania. Po godzinie memlania próbuję odciągnąc ssaka, co kończy się
        wybudzeniem... hmmm, juz nie wiem, jak go podejść. Drugi ząb widoczny, ale nie
        przebił się jeszcze, zatem to przez zęby... problem w tym, że ząbkowanie trochę
        potrwa, a tyle czasu mój biust nie wytrzyma.

        Tak myslałam, Bartek je śladowe ilości stałych pokarmów. Trzy stałe posiłki w
        ciągu dnia:
        pół małego słoiczka zupki z mięsem (podawanej, kiedy jest bardzo głodny)
        ok. 100 ml owoców
        ok. 120 ml gęstego kleiku z owocami.
        W międzyczasie 100-200 ml soczku lub kompotu i pierś raz lub dwa razy.

        Lekarka zabroniła podawać żółtko, w ogóle jajo zakazane do 2 roku. Natalka
        dostawała już od 8 m-ca, na polecenie tej lekarki. Czy Wasi lekarze też
        zmienili zdanie o żółtku? I tak byłabym ostrożna, bo Natalka ma okropne
        uczulenie na jajo. Bartek nadal musi zażywać żelazo, hemoglobina skoczyła o
        kolejny punkt, ale jeszcze poniżej normy.

        Aga863, ja zauważyłam, ale nie niepokoiłam się, bo wiem, że Ty często tylko
        czytasz smile.

        Ksenia, szybko się uwijacie, trzymamy kciuki - internet oczywiście pierwsza
        sprawa w nowym domu!

        Grochalcia, odezwij się, bo smutno tu.

        Życzcie mi duuużo cierpliwości - Natalka chora w domu. Bartek marudzi, bo
        ząbkuje, ona z powodu choroby...
        • kuki77 Re: zęby, jedzenie, żółtko, Aga, Ksenia, Grochalc 29.10.05, 18:22
          A u nas dzisiaj dziecko w szale radości, dostał od dziadka krzesełko do
          karmienia i siedzenie w nim podoba mu się okrutnie.Cały czas się do nas śmieje
          i piszczy i zawzięcie zrzuca wszystko co mu postawie na tej tacce.Mam nadzieję
          że mu tak zostanie z ztym krzesełkiem , siedział chyba z 1,5 godziny i prawie w
          w nim zasnął,dzieci to jednak śmieszne sąsmile
          U nas jedzenie wygląda tak
          około 6:30 cyc
          9:30 cyc bądź w dni powszednie jak jestem w pracy około 100ml mleczka z butelki
          11:30 kaszka
          13:30 słoiczek zupki
          potem wracam z pracy i do wieczora dwa razy cyc, ale tak troszkę bez szaleństwa
          i gdzieś w międzyczasie starte jabłuszko najlepiej z bananem
          20 cyc nocny,23 poprawka z cyca nocnego
          Michaś generalnie po południu jest mniej żarłoczny i cycowanie to czasami takie
          trochę symboliczne jest.
      • magdek2 zastarzał 29.10.05, 20:39
        Aśce juz drugi raz robi się na duzym palcu u nogi, bez powodu, robię jej okłady
        z rivanolu i znika... nie wiem dlaczego w ogóle się pojawia
        • mamkube Re: zastarzał 29.10.05, 21:38
          chyba zanokcica? taka mała kropsteczka z ropką....?
          • magdek2 Re: zastarzał 29.10.05, 21:41
            to to samo smile podejrzewam że w róznych regionach Polski różnie się na to mówi,
            tak jak z choroba pod tytułem wiatrówka
            • mamkube Re: zastarzał 29.10.05, 21:48
              no własnie tak myślałam...kuba miał raz, dostal naewt na to antybiotyk, lekarka
              mi powiedziała w szpitalu że na to można umrzeć...szok. Walnięta jak nie wiem,
              a ja nie mądra matka płakałam dzień i noc. Ale byłam głupia, dopiero jak
              poszłam do innego to mi doradził rivanol i neomycyną smarować.
              Ale u nas było to spowodowane że jak obcinałam Kubie paznokcie to lekko
              nakłułam, albo źle troszkę przyciełam, za bardzo. Sprawdź czy jak obcinasz
              pazurki, to nie wżyna sie się troszkę skórka, może ma wrażliwą, i dlatego się
              pojawia ropka. Jak sobie czasem xle przytnę to aż boli, a dziecku poprostu
              wychodzi od razy ropka.
              • xsenna Re: zastarzał 29.10.05, 22:19
                No dzieki mamuski za odpowiedz,ale jak to ja zawsze zle pisze i ten zastrzal
                jest u nasady paznokcia,czyli na dole.Puszczam czest malego na bose stopki jak
                sobie raczkuje a moja Emma to ma wszystko na podlodze czesto ostrzy kredki i tak
                sobie mysle ze moze taka maciupka drzazga mu weszla.Wczoraj jak dotykalam to nie
                plakal,wiec go nie boli.Na ustkach tez juz nic nie ma.

                Anfi zycze cierpliwosci,jestem z Toba w tych ciezkich chwilach.
      • andeh jedna noc za nami - mały wygrał 29.10.05, 23:19
        Mały zasnął o książkowej 20, no i niestety nie przespał nocy obudził się o 01.
        Przytulanie, kołysanie, tulenie i podziałało zasnął - więc małego do łóżeczka a
        ja do swojego, mały dał mi czas na zaśnięcie ok 5min i płacze więc dostał
        cycusia (1:0 dla niego) ale dostał tylko na 2 minutki potem smoczek i spać.
        Obudził sie dopiero o 7 na cycusia, ale nie dałam mu juz zasnąć. Więc zaczął
        sie nowy dzień, który wyglądał tak:

        * ok 7,30 cycuś
        * 10 kaszka na wodzie (180ml)+ 1 danonek - codzienne śniadanko
        10.30 do łóżeczka i spał do ok 12 (pierwszy raz o takiej porze, byłam w szoku,
        że tak długo przeważnie spał po 30 min)
        * 13 czas na deser (pół banana, jabłka - czasem gruszka, winogrona) - jutro
        mleczny kisielek
        * cycuś przed snem
        miał iść spać wg książki o 14.30 - ale nawet nie miał zamiaru więc pojechał ze
        mna na zakupy zasnął ok 15 i spał jakieś 40mni
        * 17 czas na obiad - czasem gotuje sama ale to mu często nie pasuję więć
        dostaje gotowe - cały słoiczek (te większe bo po tych małych jest zły bo za
        mało)
        * 19.30 kolacja kaszka na mleku modyfikowanym (180ml)
        kąpiel
        * cycuś
        20 spać (no i niestety się przebudził - poczekam może zaśnie, czasem tak ma i
        zasypia)

        • monikadk Re: 30.10.05, 07:41
          A nam maly dzis zrobil niespodziankę i obudził się o 5 rano ( a dziś chyba
          zmieniamy czas więc robi się z tego 4 rano). Przecież rodzice mają długi
          weekend więc co bedą spali.
          Przeprowadzka poszła sprawnie. Okolica piekna i super na spacery. Grześ dalej
          działa na 3 h cyklu ale ostatnio noce miał ok bo potrafił przespać od 8 do 7
          rano. Ale oczywiście nie wtedy kiedy i rodzice mogliby pospac do tej 7.
          Zaliczylismy tez ostatnio szpitalik bo mial gorączke. Dostał paraceetamol i
          neurofen, a wczoraj dostał wysypki. Czy mozliwe jest zeby dostał na nie
          uczulenia ?
          Pogoda zrobiła sie wkońcu prawdziwie irlandzka i pieknie pada, ale jest
          cieplutko.
          Grześ zaczą już ladnie siedzieć wiec czasami jemy już w wysokim krzesełku a i
          widzę ostatnio że przymierza się do raczkowania.
          Oczywiście cały czas steka i marudzi więc to chyba wkońcu zęby (których cały
          czas jeszcze nie mamy).
          Tęskni mi się ostatnio strasznie zaa Polską. Kzrysiowi odało się kupić
          poledwicę sopocką i kiełbasę żywiecką, mieliśmy niezłą ucztę. Pojechał za
          tydzień do tego sklepu ale Pani powiedziała ze wszstko rozeszłos ie w jeden
          dzień i pozostało nam tylko wspomnieniesmile)
          Jak już mam internet to rozejrzę się po rynku pracy bo chciałabym wrócić do
          pracy od marca ... zobaczymy.
          Pozdrawiam z samego rana.
          Monika
          • aga863 Re: 30.10.05, 08:41
            Vicki tez wstala o 5.00 czyli o 4.00 , do tej pory uciela juz sobie drzemke i
            dalej hula dusza psocic a matka ledwie na oczy patrzy
            • agnieszka190 Re: 30.10.05, 08:57
              A Filipek wstał o 6 czyli o 5. Hi hi i dosłownie przed chwileczką zasnął a mama
              na forum. Idę robic kawkę, bo zaraz wstanie ten mały łobuziak.
              • mama_wojtusia2 Wojtek chory... 30.10.05, 11:29
                Pojechał z tata do lekarza. Wydaje mi się, że ma zapalenie krtani. Tak czy
                siak pewnie parę dni posiedzę w domu...
                Ala śpi sobie w łóżeczku smile
                Wczoraj poszliśmy na 18.30 do sąsiadów na imprezę. Z Alą wróciłam
                o 20 do domu, żeby ją nakarmić i położyć spać. Pół godziny później byłam
                już u sąsiadów. O 22 skapitulował Wojtek i też poszedł spać. Niech
                żyje babyphon smile)) My razem to z domu nie wychodzimy wieczorami, więc
                to była miła odmiana. Poza tym wypiłam całą butelkę wina a dzisiaj czuję
                się znakomicie smile
                Jeżeli dobrze pamiętam to grochalcia wraca od środy do pracy, więc powinna
                się odezwać z roboty.
                A tak wogóle to moja dzidzia jest wybredna. Nie chce zbyt gęstej zupki,
                grudki to ochyda a zupka bez marchewki nie zostaje dopuszczona nawet do
                buźki. Okazuje sie jednak, że dzidzia potrafi siedzieć ile chce, tylko że
                ona jednak woli zasuwać po mieszkaniu na brzuszku. Siedzenie jest baaardzo
                nudne.
                A z rzeczy strasznych to zepsuła się zmywarka sad(((( Mężuś ma dzisiaj
                w niej pogrzebać. Niby działa, ale śmierdzi jakby coś się gdzieś paliło...
                Ja bardzo nie lubię myć naczyń używając swoich rączek sad
                Chciałam pójść jutro z Wojtkiem na cmentarz, żeby zapalił sobie znicz
                na jakimś opuszczonym grobie, ale chyba nic z tego...
                Miłego dnia życzę.
                • mamkube ....no tak 30.10.05, 20:35
                  monikadk może to tzrydniówka, najpiewra gorączak przez zazwyczaj te trzy dni, a
                  potem wysypka na ciele. Tego się nie leczy tylko zbija gorączkę. Już po
                  wszystkim jak wynika z twojego opisu.
                  mama_wojtusia, my wszyscy też chorzy, wszyscy gardło, czerwone, pali i nie da
                  się śliny przełknąć. Narazie Asie nie zaraźiliśmy, tylko ona zdrowa. Rafał
                  (mąż) pojechał właśnie do szpitala, żeby go zbadali. Wiecie jak to jest, jak
                  facet jest chory.....to umiera. Śmiać mi sie chce ale może coś nowego
                  przyniesie, tzn. jakiś specyfik który nam pomoże.
                  Ja też chciałam iść na groby z Kubą i Asią, ale może się jeszcze uda, ma być
                  podobno cieplutko. Zobaczymy...
                  • monikadk Re: ....no tak 30.10.05, 21:45
                    Wszstko z Grzesiem już OK. Wysypka też już zniknela. Zato mąz się rozchorował.
                    Narazie dalam aspirynkę i do spania a jutro zobaczymy co się z tego wykluje.
                    Dobrze ze jeszcze jutro ma wolne.
                    A tutaj zupełnie inny nastrój. Zazmiast chodzić na groby dzieci palą ogniska.
                    Jutro bedą zbierac cukiierki i puszczac fajerwerki. Istna impreza.
                    A ja znalazlam sobie fajną bibliotekę gdzie połowa przestrzeni jest
                    przeznaczona dla dzieci. Jest pelno ksiązek, mamy z dziecmi siedza, spiewają
                    piosenki, gadają, dieciaki sie bawia, całkiem fajnie to wygląda. Bede musiala
                    sie tam jakos dolaczyc bo Grzes jak zobaczył dzieci to myslalam ze zje je ze
                    szczescia wzrokiem. Bo tak to tylko w domu siedzi z nudna matką.
                    Ale znalezlismy s obie fajna zabawe. Wydajemy na zmiane dzwieki jakby wielkiego
                    zdziwienia. Strasznie smiesznie to wygląda i potem obywdoje rechoczemy ze
                    śmiechu.
                    Ksenia, poznalam wkoncu Maję. Ale fajna babeczka. Chlopaki ma na schwał.
                    Starszy spokojny jak anioł a mlodszy to diabeł wcieloony.
                    Monika
                    • xsenna Re: ....no tak 31.10.05, 10:03
                      Monikadk!No super ze ja poznalas MAJE..tez bym chciala.

                      A u nas w nocy znowu bylo cycowanie,maly wczoraj zjadl znowu chlebka troche z
                      maslem z oliwek(tam nie ma mleka)i teraz tak dalam mu wczoraj danonki zjadl dwa
                      te petitki,i wieczorem zauwazylam u niego w pachwinach paskudne odparzenie i na
                      dupce.I wlasnie tak sie zastanawiam czy to jest od jogurtow,a moze od tego ze na
                      100%wylazi mu drugi zab.
                      Wczoraj poszlismy do Toy City(wielki sklep z zabawkami)musielismy kupic dla emmy
                      stroj czarownicy,to i maly dostal zabawke.chcialam mu kupic tez jakis stroj bo
                      widzialam taka dynie,ale juz nie bylo wieeelkaaa szkoda.
                      Z Emma dzisiaj idziemy polazi po domach.wkleje zdiecie mojej
                      czarownicy.img161.imageshack.us/img161/2210/picture2145ty.jpg
                      • mama_wojtusia2 xsennia tak zinnej beczki :-) 31.10.05, 12:34
                        nie wiem czy było, ale tak mnie naszło... Po jakiemu mówi Emma? I czy
                        po polsku mówi płynnie?
                        Mam rodzinę w Niemczech. Jak ich dzieci miały po kilka latek to przeprowadzili
                        się do Niemiec. Mieszkają tam max. 10 lat. No i te dzieci nie dość, że
                        nie mówią po polsku to prawie nic nie kumają! Aż dziw bierze. No i rodzice
                        tez dziwnie zaciągają. A Niemcy jednak nie są tak daleko, żeby zupełnie
                        zapomnieć języka. Podobno nadchodzą czasy, że dobrze jest znać jakiś język
                        wschodni i dziwi mnie, że mój wujek nie przejawia najmniejszej inicjatywy,
                        żeby dzieci mówiły po polsku.
                        Ja pytam tylko z ciekawości, bo wydaje mi się, że moja niemiecka rodzina
                        jest wyjątkiem.
                        A my jutro wybieramy się zaplić jakąś świeczkę, bo Wojtek na szczególnie
                        chorego nie wygląda.
                        • xsenna Re: xsennia tak zinnej beczki :-) 31.10.05, 15:20
                          Moja Emma mowi po polsku dobrze,ale ostatnio zauwazylam ze jej brakuje
                          slow,rozumie wszystko i jak czasem cos nie wie to sie pyta po angielsku a ja jej
                          tlumacze to slowo na polski.Ogolnie ma zabronione mowienie po angielsku w
                          domu,ale tylko dlatego zeby nie zapomniala polskiego.Coraz gorzej to wychodzi bo
                          moja siostrzenica jest u mnie codziennie i one razem chodza do szkoly i jak sie
                          bawia to po angielsku.
                          bardzo smiesznie akcentuja i tu powiem ze moja siostrzenica jest dopiero 1,5 i
                          co smieszne ma smieszny akcent polski,a moja Emma jest tu praktycznie od
                          urodzenia i mnie sie wydaje ze jakos mowi normalnie.Nie wiem czy tamta sie
                          popisuje ale watpie w to.
                          Co do mnie to mam bardzo maly zasob slowek i naprawde je zapominam,szczegolnie
                          wtedy jak pracowalam i caly dzien trzeba bylo gadac po angielsku.
                          Nie wyobrazam sobie zeby moje dzieci nie znaly polskiego,powinny przynajmniej
                          rozumiec,bo jakby nie bylo mamy tam cala rodzinke.
                          • mama_wojtusia2 Re: xsennia tak zinnej beczki :-) 31.10.05, 16:20
                            No to musisz często przyjeżdżać do Polski. Wyskoczymy ze dwa razy na piwko
                            i twój zasób słów się uzupełni smile
                            • xsenna Re: xsennia tak zinnej beczki :-) 01.11.05, 14:29
                              mama_wojtusia2 napisała:

                              > No to musisz często przyjeżdżać do Polski. Wyskoczymy ze dwa razy na piwko
                              > i twój zasób słów się uzupełni smile

                              Och to napewno!
                    • oliwia.x spanie w nocy 31.10.05, 10:13
                      ale wam dobrze z tym spaniem waszych dzieciaczkow. moja paulinka nie przespala
                      jeszcze zadnej nocy. a teraz to budzi sie juz co 2,5 godz. wlasnie zamowilam
                      sobie ta ksiazke i mam nadzieje,ze naucze w koncu moje dziecko spacsmile. zabkow u
                      nas jeszcze nie ma , mala dalej na cycu ale chociaz od 3 dni zjada zupki. ja
                      mam mleka coraz mniej (tak mi sie przynajmniej wydaje bo piersi jakies miekkie)
                      a ten maly gad za nic nie chce kaszek ani mleka modyfikowanego. jesli chodzi o
                      rozwoj ruchowy to siedzi juz sama posadzona ale w ogole sie nie przemieszcza
                      ani nie pelza nawet chyba nie zamierza. moja mama mnie uspokaja mowiac, ze ani
                      ja ani brat nie raczkowalismy od razu chodzilismy. a moj brat to najpierw
                      zaczal chodzic zanim sam usiadlsmile.
                      pozdrawiam was wszystkie
                      • magdar-g Re: spanie w nocy 31.10.05, 11:19
                        Pierwsza przespana noc w krótkim jeszcze życiu Nadusi zdała się być tylko
                        marnym epizodem, nie do powtórzenia. A mi dała tyle nadzieji, które okazały sie
                        płonne

                        nie mniej jednak jest lepiej - ostatnio budziła się tylko raz. I nie
                        pochwaliłam się (Jej), ze prawie od 2 tyg. zasypia sama w łóżeczku przy
                        przedpołudniowej drzemce! Robi to tak, że się bawi, bawi i zamyka oczki - dwa
                        razy znalazlam ją śpiącą na siedzący - kurczowo trzymała się szczebelków (no
                        żeby czasem ktoś nie próbował połozyć jej spac) Zupełnie nie rozumiem dlaczego
                        nie potrafi powtórzyć tego wyczynu przy popołudniowej drzemce i wieczorem?
                        Wieczorne zasypianie bywa koszmarkiem. Próbuje postępować wg tych książek
                        (zaklinaczka, "każde dziecko..."), a wygląda to tak, że bidulka już ledwo
                        patrzy na oczki a ciągle siada i wstaje; ja wchodze kłade ja i tak w kółko.
                        Czasami jak już mi jej żal bo taka zmęczona (i w kółko powtarza babababa) to
                        biorę ją na ręce i zasypia mi na ramieniu w ciagu 2-3 minut. Wiem, błąd
                        wychowawczy. Ale nie mam serca już jej dłużej zostawiać i wchodzići wychodzić.
                        Ostatnio mąż ją znalazł stojącą i biadolącą: "Ja chcę spać, a tu znowu ktoś
                        mnie postawił na nóżki, nie umiem usiąść, nie umiem sie położyć. Uratujcie
                        mnie!"

                        Andeh - pisz, pisz jak postępy w nauce spania i przesypiania - śledze i jestem
                        ciekawa jak idzie.
                      • iwonaw.1970 Re: spanie w nocy. Do oliwia.x 31.10.05, 11:24
                        Nasze Maleńkie kończą dzisiaj 7 miesięcy. Niech się nam chowają jak najlepiej.
                        Moja Nelli na szczęście je, a reszta jak u Ciebie.
                        Pozdrawiam
                        IW
                        • magda9945 Re: 31.10.05, 12:52
                          U nas mała chora.W nocy miała wysoką gorączkę,a teraz jedziemy do
                          p.doktor.Przypuszczam,że to trzydniówka,ale skonsultować z lekarzem
                          trzeba.Opowiem po pułudniu.Wszystkiego naj dla 7-miesięczniaków.
                          U nas noc z racji choroby raczej tragiczna.Pozdrawiam.
                      • monikadk Re: spanie w nocy 01.11.05, 18:58
                        Oliwia
                        Nasz Grzes jest dokladnie na tym samym etapie. Jak się go posadzi to siedzi juz
                        niezle ale z raczkowania to tylko obraca się w kolko i jakby zaczynal dopiero
                        cwiczyc odpowiednie ruch do raczkowania. Ząbków jak nie było, tak nie ma.
                        Co do piersi to moze być poczatek końca. U mnie tez sie tak zaczelo i pomoimo
                        że zrobilam sobie pieciodniową terapię ssącą ( sciagalam co 3 h i potem jeszcze
                        przez 15 min każdą pierś dusilam laktatorem), to i tak nic nie pomogło. Teraz
                        sciagam juz tylko 100 ml na dzień a i tego już chyba niedługo nie bedzie.
                        NIe było mnie trochę na forum a nie zaa bardzo mam czas nadrobić wszstkie
                        posty. Możesz mi napisać co to za ksiązka o spaniu?
                        Monika
    • magdar-g a moja mała siostrzyczka 31.10.05, 11:23
      9 lat ode mnie młodsza wychodzi za mąż...
      A ja będę jej druhną! smile)
      no i szukam różowej sukienki, koniecznie z bufkami na rękawkach
      • magdek2 o danonkach 31.10.05, 12:27
        tak czytam o tych danonkach że już dajecie, a co z wprowadzeniem mleka
        krowiego ? przecież danonki z takowego są zrobione
        • mama_wojtusia2 Re: o danonkach 31.10.05, 12:38
          Między mlekiem krowim a przetworami z mleka jest tam jakaś różnica.
          Nie pamiętam jaka. I w każdym razie można podawać jogurciki teoretycznie
          od 9 miesiąca. A praktycznie jak widzisz smile
          Widziałam wczoraj Twój post, że chcesz kupić śpiworek dla małej. No i
          mnie natchnęło, że Ala ma dobry tylko jeden...No więc musze ruszyć
          tyłeczek i kupić... Dzięki za nieświadome oświecenie smile
          • andeh ach te noce 31.10.05, 18:17
            Już wolałam jak mały budził się te dwa razy w nocy.
            Noo postęp jest ale wdrzemkach dziennych, mały śpi raz prawie 2 godzinki a
            potem ok 1, a tak spał po 20/30min.
            A noc ostatnie wdie nie do zniesieia:
            O 20 zasypia sam w przeciągu 10min bez płaczu tuli się do kołderki i zasypia,
            uwielbia spać na brzuszku nawet całą noc (oczywiście nadal z przerwami.
            Wojna nadal trwa - tylko że mój syn chyba zorientował się że jest wojna i idzie
            w odsiecz no i wygrywa. Drze ryjka a ja boję się że rozbudzi nie tylko maojego
            męża ale i córeczkę która śpi w tym samym pokoju co mała (chyba nawet wszyscy
            sąsiedzi się rozbudzają)
            Noc wygląda tak zasypia o 20 ostatnio płacze ok 23 (czego nie było) potem o 01
            (to było i tu chce jesć - próbowałam go utulić więc zasypiał no ale po jakiś
            5min się budził więc dostawał cycusia) potem 3 (znowu ryk i znowu cycuś) potem
            ok 7 - i teoretycznie powinnam wstać już i go ubrać ale jestem tak padnieta że
            go karmię i kłade spać on odziwo zasypia odrazu i spi do ok 8.30.
            Może tak ma byc że przychodzi kryzys u dziecka i zamias spać budzi się cześciej
            (ale boję się że mały przyzwyczai się że ja go przytulam) i potem oduczę go
            karmienia a będę wstawac co godzine na przytulenie. Potrwam w takiej sytuacji
            jeszcze jakiś tydzień i może coś sie wyklaruje zobaczę jak bedzie dzisiaj w
            nocy. Efekt mojej nauki spania narazie jest taki że mały jak się rozbudzi w
            nocy to nie da sie odłożyć do łóżeczka nawet jak przyśnie na rekach to się
            rozbudza. Chyba coś żle robie że on tak reaguje - wydaje mi się (myślałam w
            nocy o tym jak go przytulałam) że ja go chcę na siłę nauczyc zasypiać i spać
            całą noc i jestem poddenerwowana że on sie budzi w nocy więc ten szkrab to
            wyczuwa i tez jest nerwowy i koło sie zamyka bo zdenerwowany szkrab śpi gorzej
            i budzi się cześciej. DZIŚ NA SPOKOJNIE.

            A co do danonków to ja małemu je juz daję od jakich kilku tygodni i jest oki a
            mały je uwielbia.
          • magdek2 Re: o danonkach i spiworku 31.10.05, 20:13
            chce ale jakos to mi noe wychodzi :0 nie ma takiego na nią, albo za długie albo
            za krótkie, a jak kształtuję się cena śpiworka w H&M, na llegro sa uzywane ale
            nie mam pojecią czy ceny sa przystepne czy cudaczne, podpowiedzcie mi coś, u
            mnie w mieście dopiero wiosna się otworzą i nie mam gdzie sprawdzić
            • mama_wojtusia2 do magdek 02.11.05, 08:11
              jak wyrusze na miasto po śpiworek to dam znać jak tam ceny. W H&M widziałam
              fajny, ale czy był gruby? Ja zwykle na śpiwór wydawałam max 40 zł i nie mam
              zamiaru więcej smile
              Musze kupić większe pieluchy na noc, bo te już przeciekają. Ala spała
              nawet w śpiworku Wojtka (swój obisiusiała), który jest dłuższy od jej
              łóżeczka smile
    • anfi74 Eurespal 31.10.05, 22:03
      U mnie dzień tragiczny sad
      Natalka nieznośna, a mały jej wtórował. Usypiałam go na pierwszą drzemkę 2
      godz.! Usnął na godzinkę, był marudny, bo niewyspany. Potem po kilku próbach
      uśpienia (leżaczek, przy piersi, wózek), poddałam się i połozyłam go w
      łóżeczku... miałam dość płaczu, wlączyłam mu radio i wyszłam. Siedziałam pod
      drzwiami i ryczałam, po chwili ochłonęłam i go zabrałam... do kojca. Pobawił
      się pół godz., mąż wpadł na chwilę do domu i uśpił go w 10 min. Pospał 15
      min... dobre i to. Potem jeszcze jedna drzemka 20 min. i w końcu zasnął na
      dobre. O słodka chwilo relaksu! Mam nadzieję, że to nie zwiastun choroby. Ma
      delikatny katar i chyba zaczyna częściej kaszleć. Chyba mu podam Eurespal,
      przez ile go podawałyście i wjakiej ilości, no i wage podajcie dla porównania.

      Ksenia chyba podaje ichniejsze danonki na mleku modyfikowanym, u nas nie ma
      takich. Kseniu, Emma nawet jako czarownica śliczna.

      Monikadk, jesli tak bardzo Wam brakuje polskich frykasów, to niech rodzinka
      wyśle Wam coś autobusem. taka przyjemnośc kosztuje ok. 100 zł bez niczyjej
      łaski a do torby wejdzie duuuużo sopockiej, suchej krakowskiej i innych
      smakołyków.

      Nadal licze na wsparcie duchowe przez najbliższe dni smile
      • xsenna Re: Eurespal 01.11.05, 14:30
        Aniu,ja eurespal daje 3 razy dziennie po pol lyzeczki.Maly wazy z 9,5kg.
        • monikadk Re: Eurespal i inne 01.11.05, 19:29
          Dziewczyny ja znowu jestem do tyłu, powiedzcie na co ten Eurespal, please!!!
          A jeśli chodzi o spanie to mój obudził się dziś o 12, dalam smoka, o 1 z min,
          znów smok a potem o 4.30 i myslalam ze to juz na dobre bo stekał i bąki
          puszczal ale na szczeście zasną i wstaliśmy o 6. Zato dziś śpi a nim Krzysiek a
          ja dostaję na noc wychodne do drugiego pokojusmile)
          Andeh, trzymam kciuki bo wiem jaka chodzisz zmęczona i wścieckła. Czasami myśle
          że szkoda że nie mieszkamy wszstkie koloo siebie to byśmy sobie trrochę
          pomagaly przy maluchach żeby każda mogła trochę odsapnąc.
          Ja z kolei mam zaałamania z powodu samotności bo nie znam tu nikogo i czasami
          to chce mi sie wyc. Wtedy szybko pakuje nas na spacer i idę przed siebie bo w
          domu bym chyba oszalała.
          Anfi, wiesz może jakiimi liniami mozna podać rzeczy z Polski bo nie wszstkie
          chcą brać.
          Grzes daje mi juz w kośc jękami. Ostatnio nie lubi sie sam sobą zajmować. Ided
          do tego bąka bo mnie zajęczy na śmierć.
          Buziaki
          Monika
          • olusia_a Re:Jutro pierwszy dzien w pracy 01.11.05, 20:07
            ...tak to juz jutro...ide do pracy na 8 godzin, Paulinka bedzie u mamy
            Co to bedzie?? jak przetrwamy ten dzien?? Paulinka, mama i ja
            Trzymajcie kciuki....

            Niunia juz zasnela ale pewnie na chwilke, ja czekam na meza... bo sama siedze i
            zamartwiam sie - co to bedzie.....
            chyba noc bedzie marnie przespana

            nowe fotki Paulinki
            paulinka.fajnafotka.pl
            • magdar-g Re:Jutro pierwszy dzien w pracy 01.11.05, 22:08
              no to trzymam kciuki!
              • mamkube a my sie chwalimy... 01.11.05, 22:54
                witajcie, ostatnio trochę brak czasu. Wszyscy się rozchorowaliśmy, gardła
                malowane na czewrone, syczący ból, ach....ale jest juz trochę lepiej. Mam
                nadzieję że jutro najpóźniej pojutrze uda sie pospacerować, bo szału można
                dostać w domu.
                Dziś troszkę smutny dzień dla nie których, ale ja musze się pochwalić. DZiś
                Asia pierwzsy raz staneła sama, trzymając sie szczebelków, a teraz upatrzyła
                sobie nawet ramę naszego łóżka. Teraz złościi się jak ją sadzamy, tylko stać.
                Ale troszkę się martwię, bo wykrzywia troszkę nóżkę, tzn nie zawsze stawia ją
                prosto, tylko tak jakby staje na zewnętrznej krawędzi stopy. Mam nadzieję że to
                przejściowy etap, i to sobie wypracuje. Bo po jakimś czasie stara sie ustawić
                stopy dobrze.
                Poza tym jeżeli chodzi o spanie, Asia śpi do 7 rano tak około
                sniadanko - kaszka (różnie 100-200 ml)
                9-10 spanie (wcześniej cycuś, ale nie zawsze chce)
                koło 11-12 wstaje wtedy zupka (słoiczkowa- wyrodna mamusia nie chce gotować,
                około 100 - 190 g)
                koło 14-15 spanie (wcześniej cycuś, ale też nie zawsze)
                16- pobudka cycuś
                19 kaszka
                i czasem do wieczora juz nie spi.
                Spanie tak koło 19-20,, zlaezy kiedy wstanie popołudniu.
                Z zasypianiem jest tak, jak jest pojedzona to nawet cycusia nie chce, odwraca
                się do mnie plecami i zasypia. Potem ją przekładam do jej łóżeczka, tak jest w
                dzień. A wieczorem kaszka, kapiel, cycuś i nie śpiącą wkładam do łóżeczka,
                zasypia sama, zazwyczaj. Czasem tylko jak jest za bardzo zmęczona i nie wie co
                zrobić, to ją przytulam, pleckami do siebie i zasypia, i do łóżeczka.
                Ale się rozpisałam, mam nadzieję ze komuś się to będzie chciało przeczytać.
                W każdym razie zdrówka wam wszystkim życzę, pogoda sprzyja przeziębieniom.
          • magdar-g Re: Eurespal i inne 01.11.05, 22:05
            Eurespal: ostre i przewlekłe zapalenia dolnych i górnych dróg oddechowych;
            stany skurczowe oskrzeli; zapalenie ucha środkowego. generalnie przeciwazaplny.
            leczymy nim silniejsze przeziębienia

            oj - załamania z powodu samotności - też nie są mi obcesmile trzeba szybko
            zapoznać sąsiadów. mi w tym pomogła nadusia smile
      • magdar-g Re: Eurespal 01.11.05, 21:55
        Aniu-Anfi nam pediatra ostatnio (27.10) przepisała eurespal w ilosci 3 razy po
        5 ml. Nadia waży (27.10) 8,200. Mamy go brac przez 6-7 dni

        i wspieram - duchowo smile)
        • andeh Płatki kukurydziane i coś jeszcze 01.11.05, 23:26
          Dziewczyny co sądzicie o tym żeby dać małemu cornfleksy (nie wiem jak to się
          piszę dokładnie) przecież to zwykłę płatki kukurydziane, podać je np z
          mleczkiem modyfikowanym na kolację - myślę że mój mały byłby badzo zadowolony,
          jak mu coś smakuje to aż pomrukuje - ma to od urodzenia, jak przystawiłam go
          pierwszy raz do piersi w szpitalu to mruczał jak mały kocurek.
          Bo mam wrażenie że wdarła sie jakaś monotonia w te śniadanka i kolacje - ciągle
          kaszka i kaszka - a może macie jakieś pomysły na jakies inne danie. Chodziła
          kiedys po forum książka kucharska dla najmłodszych (miałam ją ściągnietą, ale
          mąż przez przypadek mi ja usunął) może któraś z was ma ją, bo na e-book jest
          strona nie aktywna i nie można ściągnać, a były tam fajne przepisy.

          Wczoraj na spokojnie podeszłam z tym spaniem no i wrócił do normy, obudził się
          tylko dwa razy (doczytałam że to rozdraznienie małego to moja wina, bo krótkie
          karmienia mniej niż 3min sa drażniące dla malca)no ale to ja juz się zgubiłam
          to jak go oduczyć tego karmienia - chyba czas przeczytać od deski do deski.
          Dziś przy zasypianiu nawet nie jękną (znieniłam troszkę rytuał kładzenia spać).
          Teraz mały dostaje cycusia i kaszke na doprawkę przed kąpaniem, a podem
          kołysanka juz w łóżeczku i całusek na dobranoc i wychodzę z pokoju, a mały
          przytula się do swojego króliczka i zasypia w przeciągu 5 min. A ta zmiana to z
          tego że doczytałam, że należy na 30mni przed położeniem malca do łóżeczka
          zaprzestać z "pomagaczami" w usypianiu, czyli cycuś, butelka, noszenie,
          kołysanie no i smoczek (ale narazie z nim zasypia) jutro zabiorę zobaczę jak
          będzie. Dziś postaram się przeczytać ta książkę całą bo może jeszcze jakiś
          ważny element odzwyczajania opuściłam.

          A tak w ogóle na te małe choróbska z jakimi borykają się wasze pociechy -
          dajecie cos na uodpornienie. Ja daję cebion multi 5 kropli na noc i mały do tej
          pory załapał kiedyś zapalenie oskrzeli od starszej ale wtedy to nawet ja byłam
          też chora. Martynka chorowała bardzo często a przez ostatni miesiąc nic ani
          kataru (odpukać) ale dostała RIBOMUNYL lek wzmacniający odpornosć dzieci(mała
          ma 3 latka) i dosrosłych podobno działa cuda (mgr w aptece powiedziała że w
          zalezności od organizmu potrafi podnieść odporność dziecka nawet na dwa lata)


          • mamkube Re: Płatki kukurydziane i coś jeszcze 02.11.05, 07:01
            Wysłałam na priv andeh (na gazetowego).
            Asia też obudziła sie tylko dwa razy, nawet ostatnio tak się udaje. Asia
            zdrowa, pomi nas wszystkich. Już było lepiej a teraz się obudziłam i znowu jest
            gorzej.
            Kuba bierza antybiotyk i mam wrażenie, że on wogóle na to nie idzie. Tzn leczy
            się, ale coś mi się zdaje że to jakieś wirusowe, a nie bakteryjne. Kuba brał
            biostyminę, nie zdąrzyła dokończyć a już się rozchorował, ale to chyba moja
            wina, nie potrzebnie poszedł do przedszkola jak taka teraz aura i rozchorować
            łatwo się.
            A my dziś juz na nogach, jak można zauważyć. Zaraz śniadanko, kaszka
            (znowu....hihi) i Asia koło 9 pójdzie znowu spać. Więć do 9 dziewczynki.
            • mama_wojtusia2 Re: Płatki kukurydziane i coś jeszcze 02.11.05, 08:24
              Trochę monotonne to jedzenie jest, ale nic na to nie poradzę bo Ala
              oprócz tego nic nie chce jeść. Zupek gotowanych nawet nie ruszy. Dobrze, że
              te słoikowe je.
              A u nas ze spaniem jest dobrze. Mała od 20 śpi. Ja robię wszytko w innej
              kolejności, ale u nas nie ma to znaczenia. Najpierw jest kąpanie a potem
              jedzenie. Po jedzeniu Ala ta tak dość, że musi iść spać, bo zasypia
              w foteliku. Śpi do 6-7 rano. Raz na parę nocy obudzi się jak nie może
              znaleźć smoczka... trzeba jej go podać i po problemie. Naukę zasypiania
              zaczęliśmy jak była na cycu. Wcale to nie było łatwe. Wieczorem zanim
              zasnęła biegałam do niej godzinę... Potem podziękowała za cycusia
              i zaczęła zasypiać sama bez scen.
              Ala w weekend odkryła, że można stanąć na 4 łapach. Nie wiedziała co można
              z tym fantem zrobić, więc Wojtek latał wokół niej na kolanach i demonstrował
              tworząc różne "figury". Wczoraj Ala odkryła, że można sie tak bujać. Potem
              podsunęła nogę do przodu i upadła na ryjek smile No a dzisiaj rano tak fikała
              po łóżku, że spadła z niego... a mama miała pilnować...
              Wojtek jakoś chory nie jest, uf. Dzisiaj jest w domu, ale jutro leci do
              przedszkola, chyba że nie...
              Miłego!
              • mamkube Re: Płatki kukurydziane i coś jeszcze 02.11.05, 08:31
                moja też się tak bujała, fajnie to wygląda. a teraz stanie odkryła, zobaczymy
                co ztego będzie.
                • mama_wojtusia2 Re: Płatki kukurydziane i coś jeszcze 02.11.05, 09:06
                  Wojtek jak zaczął sie bujać to ruszył do przodu w ciągu paru dni. Mam
                  nadzieję, że proces ten u Ali będzie nieco wolniejszy. Ona wszędzie i tak włazi
                  a pokój WOjtka nie nadaje sie dla małej "buszmenki". Za dużo tam drobnych
                  rzeczy nad którymi trudno zapanować. Jak się wprowadzaliśmy do tego mieszkania
                  to Wojtek właśnie raczkował, więc od razu mieszkanie przystosowaliśmy
                  do niego. Ale od tego czasu zaszło tu sporo zmian... Najbardziej nie chce mi
                  się przestawiać w dolnych szafkach w kuchni, stąd ta moja nadzieja, że Ala
                  zacznie raczkować dużo później...
                  Przy WOjtku kupiliśmy nawet blokady do szafek, ale nigdy ich nie zamontowaliśmy.
                  Koleś przyjął do wiadomości, że można grzebać we wszystkich szafkach w kuchni
                  oprócz dwóch i tego się trzymał. Może Ala też będzie tak rozsądna smile
                  I z tego co pamiętam, to Wojtek napierw zaczął raczkować, potem siadać,
                  potem stawać przy meblach a na końcu chodzić. U Ali wygląda to ciut inaczej smile
                  • mamkube Re: Płatki kukurydziane i coś jeszcze 02.11.05, 10:16
                    my też kupiliśmy zabezpieczenia do szafek, do tej pory zostały, ale teraz sam
                    je otwiera. Asia też mam nadzieję nie będzie tak szybko latac jak Kuba, u niego
                    w pokoju też pełno takich zabawek. A na dodatek zaraz krzyczy jak Asia coś
                    weżmie jego. Narazie Asia zajmuje nasz pokój, ale już nie możemy się doczekać
                    aż pójdzie do Kuby. A Wojtuś ile dokładnie ma? Ala jest z Wojtusiem w pokoju,
                    śpią w jednym pokoju? Ja sie nad tym zastanawiałam, ale nie wiem jak to w nocy
                    będzie, bo Asia starsznie się wierci, nie płacze ale chodzi po łóżeczku i
                    czasem sie uderzy w szczebelki. I nie wiem czy nie będzie wybudzać Kuby. A jak
                    to u was jest?
                    • mama_wojtusia2 do mamkube 02.11.05, 16:18
                      Wojtek urodził się 24.08.01
                      Ala śpi jeszcze u nas w pokoju. Planujemy ją w okolicach marca przeprowadzić
                      do pokoju Wojtka. Tylko, że najpierw trzeba tam zrobić remont i dla Wojtka
                      kupić łóżko piętrowe. Ala będzie spała na dole w łóżeczku. Potem
                      w Wojtusiowym łóżku z Ikei, które "rośnie" razem z dzieckiem. Nie martwię
                      się czy Ala będzie wybudzać WOjtka, bo on ma baaardzo twardy sen (parę razy
                      nie mogliśmy go wogóle obudzić...). Natomiast nie wiem co zrobić z drobnymi
                      zabawkami Wojtka. On nie pozwoli ich wyrzucić (zna każdą z nich) a upilnować
                      ich też się nie da. Teraz do pokoju Wojtka wstawimy bramkę. A co będzie
                      potem z moich planów to zobaczymy smile
                      A tak wogóle to w najbliższej przyszłości planujemy się wyprowadzić z bloku
                      to być może każde z dzieci dostanie swój pokój.
                      • mamkube do mamy wojtusia 02.11.05, 21:07
                        Kurczę jak czytam twój post to jakbym sama pisała...hehe.
                        Kubuś jest troszkę młodszy od Wojtusia. Ja też tak myślałam, że koło roczku
                        przeprowadzić Asie do Kuby, też ma pełno takich małych zabawek. Teraz juz
                        czasem Asia coś dorwie, jak idziemy do Kuby się pobawić. Ja remont Kuby pokoju
                        robiłam rok temu, więc narazie stop. Też chcemy kupić łóżko piętrowe, Kuba już
                        się nie może doczekać, jest takie pasujące do jego mebli w Ikei (rozkładane
                        łóżko, które rośnie z dzieckiem- u Kuby już rozłożone maksymalnie- też mamy-
                        całą serię diktad + leksvik regał). Rozpatruję jeszcze małą przeróbkę
                        mieszkanie, bo kiedyś wybiliśmy ścianę żeby mieć duuuuuża kuchnię. Teraz
                        brakuje tego jednego pokoju. Ale mężuś mój kochany nie chce tego juz robić.
                        Zresztą starciłabym fajną kuchnię.
                        A o domku marzymy, marzymy.....może jak wreszcie pójdę do pracy będzie
                        szybciej....hehe.
                        • mama_wojtusia2 Re: do mamy wojtusia 03.11.05, 08:25
                          U Wojtka w pokoju dwa lata temu był remont, ale teraz trzeba zrobić
                          grubszy... Np. trzeba wywalić szafę, która uniemożliwia wstawienie łóżka
                          piętrowego. WOjtka pokój jest długi, ale wąski. Łóżko może stać tylkow miejscu
                          szafy. Dobre jest to łóżko rosnące razem z dzieckiem z Ikei, bo jak dziecko
                          podrośnie to się rozłoży całkiem a teraz zajmuje mało miejsca.
                          Wojtek nie może się doczekać kiedy Ala wprowadzi się do jego pokoju, bo wtedy
                          będzie spał na łóżku piętrowym smile
                          A co do zmiany mieszkania to ja nie chce kupowac następnego w bloku.
                          Mąż nie chce domku, więc zostaje nam segment. I tak tam będę miała
                          sąsiadów, ale zawsze będzie kawałek trawki. Mamy teraz super sąsiadów
                          z dzieciakami, więc z nimi będziemy kombinować, żeby razem mieszkać.
                          Jeżeli chodzi o pieniądze to mój powrót do pracy nie zmieni nic. Musze szukać
                          pracy znowu, więc kokosów to ja nie zarobię. Poza tym planuję raczej
                          zupełnie się przekwalifikować na projektowanie wnętrz. Nie chce wracać
                          do biura, bo w Warszawie teoretycznie pracuje się do 17. Zanim wrócisz do domu
                          to jest najwcześniej 18.30 i przy dwójce dzieci nie wiesz w co ręce włożyć.
                          Mąż najwcześniej wróci o 19.30. Fajnie, co? No i oczywiście trzeba jeszcze
                          komuś zapłacić za opiekę nad dzieckiem i odbieranie starszego z przedszkola,
                          bo przedszole jest czynne tylko do 17.30. Więc ja z tym pracowaniem to za
                          bardzo się nie spieszę, ale myślę że dłużej niż rok już nie dam rady siedzieć
                          w domu.
    • edi77 gondola a spacerowka... 02.11.05, 12:11
      Wczoraj na cmentarzu spotkalismy ciotke mojego meza, ktora jest lekarzem i
      pokazalam jej Matiego w wozeczku a ona -ojej ten wozek jest na niego za maly, i
      moze dostac przykurczu nog!
      Kurcze mamy chyba najwieksza gondole jaka byla w sklepie, ma jakies 78 cm
      dlugosci (mierzonej w srodku) Mati jak w niej lezy to ma jakies 5 cm za glowa
      miejsca, ale nogi juz dotykaja, ma nawet lekko je podciagniete. No ale on nigdy
      ich nie prostowal, spal na zabke i myslalam, ze jest mu dobrze.
      Nie problem dla mnie zmienic wozek, bo mam czesc spacerowa do niego, ale
      wszyscy mowili ze im dluzej w gondoli tym lepiej no bo spi na idealnie plaskim,
      no i cieplej.

      A tak na marginesie to ta ciotka to super kobieta! Mimo, ze jest lekarzem i ma
      tytul profesora, wyklada na AM, to nie nosi sie i dla rodziny nawet tej
      najdalszej zrobi wszystko, poruszy niebo i ziemie, zeby pomoc i to tak od serca.
      • mamkube Re: gondola a spacerowka... 02.11.05, 12:20
        moja Asia jeździ już w spacerówce, tzn. zdjęłam gondolę. Ja wiem, chyba jeszcze
        trochę miała miejsca, ale już siedzi a tam nie była pasów, więc nie było
        wyboru. A lekarze też czasem są przewraźliwieni. Choć są fajni smile
        • magdek2 Re: gondola a spacerowka... 02.11.05, 13:45
          Asia jeździ w spacerówce już od jakiegos czasu, gondola tez nie jest mała w tym
          wózku ale własnie czasami nózkami dotykała do końca więc zmieniłam, nie sadzę
          żeby było az tak źle w spacerówce że sie pokrzywi a ma wiecej miejsca i może
          sie rozglądać jak podniosę jej oparcie
    • qcharzowa kochane moje 02.11.05, 22:46
      Witam moje ukochane ekoleżanki, wracam, stęskniłam się niemiłosiernie za Wami,
      czytam i czytam Wasze posty i uśmiecham się raz, innym razem martwię razem z
      Wami. Od dziś postanawiam bywać tutaj częściej. A u nas w skrócie:
      - noce zarwane (od 2 - 5 pobudek), podobno to ząbki, inni mówią o "skoku
      wzrostowym" czyli że dziecię w tym wieku więcej jeść potrzebuje. Zębów nie
      widać, ale Nikola ślini się i wszystko gryzie baaaaaardzo mocno, więc myślę, że
      to może mleczaczki ruszyły;
      - siedzimy już samodzielnie, chociaż często lądujemy na dziobaska (ale sama
      jeszcze nie usiadła);
      - dwa i pół tygodnia temu na raz wyrwało się córci "mama" "tata", a potem różne
      kombinacje "matatatama", z tym gaworzeniem różnie bywa, są dni, że nie woła
      mamy ani taty;
      - mamy 68 cm i ważymy 7430;
      - umiemy robić 'papa", "koci koci", pokazujemy gdzie jest lampa, robimy "tany
      tany", czyli tańczymy całą sobą smile
      - jesteśmy na cycu mamy, ale tylko rano po wstaniu i wieczorem przed snem, no i
      te tragiczne noce;
      - przyplątała się jakaś alergia pokarmowa, objawia się wyszuszoną i
      zaczerwienioną skórką pod kolankami i łokietkami, już walczymy, sprawdzamy
      produkty, które mogą uczulać., główni podejrzani to: pomidor, papryka, mleczne
      przetwory, konserwanty. Ciągle sprawdzamy.
      - dużo się uśmiechamy, czego dowodem są zdjęcia
      na "zobaczcie" .forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=621&w=22655082&a=31316609

      ściskamy mocno
      • mamkube witamy 03.11.05, 07:42
        ponownie, choć jestem tu nie dawno, ale dziś pierwsza. Ślicznotka ta woja
        malutka. Moja Asia nawet dała mi dziś spać w nocy, raz się tylko obudziła na
        karmienie. Choć popołudnie mieliśmy tragiczne, Asia nie była zmęczona ale nie
        dała rady wogóle zasnac, i wiecie to był rekord, wstała koło 15 i nie spała do
        21. Wieczorem wcale nie było jej zasnąć, normalnie śpi koło 20 już smacznie. A
        tu taki numer. Ale myślę że to przez nową fascynację, staniem. Nie cgce wogóle
        teraz siedzieć, tylko próbuje i próbuje. Dziś muszę ją położyć, bo będzie
        powtrórka z rozrywki.
        • mama_wojtusia2 a u nas nocka tragiczna 03.11.05, 08:38
          Ala jak nigdy obudziła sie chyba z 10 razy... Dawałam jej smoka i spała
          dalej. Jak dzisiaj znowu tak będzie to padnę na ryjek. Dobrze, że
          chociaż Wojtek poszedł do przedszkola smile
          Ala ma ostatnio swoje ulubione słowo "tiatia"
          A czy wasze maluchy po zassaniu smoka wydają dźwięki zadowolenia w stylu
          "goj-goj". Takie to śmieszne, że czasem aż w nocy śmiejemy się razem
          z tatusiem jak Ala zatka sie smoczkiem i "goj-goj-goj" smile
          • oliwia.x u nas nocka tragiczna jak zwykle i pobudka o 5.10 03.11.05, 09:16
            u nas nocka jak zwykle paulinka budzi sie ciagle na jedzenie ale wlasnie mi
            przyslali kisazke i bede uczyc ja spania. wczoraj moje dziecko spalo raz 1,5
            godz a potem godz w dzien.bylam w siodmym niebie bo zwykle spi najdluzje pol
            godz. oczywiscie glupia baba i nie pomyslalm ze jak dziecko sie wyspi w dzien
            to potem wstanie wczesniej i dzisiaj corcia zrobila nam pobudke o 5.10.
            niezlaeznie ile spi w dzien zawsze pomiedzy 18 a 19 jest juz nieprzytomna.
            wolalabym zeby chodzila spac pozniej ale jak ja przetrzymac.macie jakies
            pomysly. jak ja sie nie polozy w pore spac to placze. dzsiaj idziemy na
            ostatnie szczepienie paulinka miala jedno odroczone ciekawe ile wazy ten
            niejadek.
            pozdrowiona dla wszystkich wypoczetych i niewypoczetych
            mamforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22655082&wv.x=2&a=31378458
            • xsenna Re: u nas nocka tragiczna jak zwykle i pobudka o 03.11.05, 10:15
              A ja wam napisze,ze moj tez sie czesto budzil i nawet chcial juz wstac przed
              6.00,a ja go zostawilam w lozeczku i puscilam pozytywke a on nic straszy mnie ze
              bedzie plakal przetrzymalam troche postraszyl,wzielam go do lozka i spalismy do
              9.00.
              juz niedlugo sie przeprowadzimy,nie wiem jak to bedzie bo mamy troche malo
              pieniedzy liczymy na nastepna pozyczke z banku.
    • edi77 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 03.11.05, 10:29
      Spacerowka sie spodobala, Mati byl zadowolony.
      A tak w ogole to chyba dopadlo mnie przesilenie jesienne i mam kiepski nastroj,
      do tego odebralam wczoraj wyniki z posiewu i Mati dalej ma bakterie w moczu.
      Jutro idziemy do lekarza. Bakterie w moczu to straszne cholerstwo, walka z nimi
      moze trwac nawet rok albo dluzej, chociaz ja mam nadzieje, ze u nas szybciej
      sie to skonczy.
      Dzisiaj przychodzi do mnie siostrzenica na korki z matmy i musze jej lopata
      wbic ja jakos do glowy.
      A z przyjemniejszych rzeczy to Mati juz mowi "mama, baba, nana", ale najwiecej
      to "mama". Ostatnio w ogole strasznie sie rozgadal, mowi nawet do pluszowego
      tygryska i balwanka.
      Pelza juz bardzo szybko, zwlaszcza na kafelki w kuchni. Jak go wolam i mowie,
      ze tam nie wolno to on sie odwraca, smieje i jeszcze szybciej, zebym go nie
      zdazyla zlapac.
      Oliwia.x moj Mati tez o 18 jest padniety i to nie wazne, ze spal od 16 do
      16:45, o 18 jest ryk i trzeba go szybko myc i spac. Spi zwykle do 5:30 lub 6:00.
      Jak ktos ma sposob na przesuniecie godzin snu to chetnie skorzystam.
      Pozdrawiam
      • andeh A u nas zmiany - zaczynam wygrywać 03.11.05, 11:05
        Jestem od dwoch nocy prawie wyspana, Fifi budzi sięeraz tylko raz dostaje
        szybko cycusia i zasypia. Jeszcze tylko ten raz i wygrałam. Idzie spać po 20
        najpóźniej o 20.30 i wstaje o 7.30, w dzień robi sobie drzemki raz ok 10.30 na
        1,5h i ok 15 na 1h - ZACZYNAM WYGRYWAĆ.

        Mój mały śpi od poczatku z siostrą w pokoju, tylko że ona wędruje do nas w nocy
        więc krzyk jaki był kiedys jej nie przeszkadza (jej też wypowiem woję ale
        najpierw mały musi przesypiać noce) dziś w nocy mały nie krzyczał ale ona i tak
        juz od jakiegoś czasu była u nas.

        W spacerówce mały jeździ od jakichś 4mc i jest bardzo zadowolony.

        Mamkube bardzo dziękuję za książkę.

        A co z tymi płatkami - dawać czy nie?

        Teraz uciekam mały spi więc troszkę ogarnę mieszkanko.

        • mamkube a ja sie doigrałam 03.11.05, 11:28

          • mamkube Re: a ja sie doigrałam 03.11.05, 11:33
            za szybko enter mi się wcisnął.
            Byłam u lekarza, mam antybiotyk. Zapalenie tchawicy prawie, z zapaleniem
            oskrzeli. A gardło żywo czerwone, istny ogień. Tydzień z głowy.
            Płatków ja bym narazie nie dała, jeszcze nie umie przezcież gryźć. Ale wy
            jesteście odważniejsze w dawaniu innego jedzeina dzieciom, ja danonki Kubie
            dałam jak miał roczek. Wczesniej jadł deserki mleczne Hippa, są super smaczne i
            do tego przeznaczone. Ale każdy robi wg swoich przekonań. I tak tęż myślę
            będzie z Asią.
            Wiecie co do tych mądrych książek które macie do usypiania to jaka to? Ja mam
            dwie w wersji elektronicznej....Uśnij wreszcie i Jężyk niemowląt. To te czy
            macie jeszcze coś?
            W razie pytań o te książki edytkat@poczta.onet.pl (niby nie można na
            forum...hihi).
            Pozdrawiam z łózka (będę mieć trochę urlopu....)
          • mamkube Re: a ja sie doigrałam 03.11.05, 11:36
            a mama wojtusie, ja raczej też do pracy się nie palę, zresztą tak jak piszesz
            co to zmieni te parę groszy....moja mama właśnie mi truje żebym może gdzieś
            poszła, ale ja byłam z Kubą do tej pory jakoś serce mi się kraje jak mam Asię
            zostawić taką malutką. dodam jeszcze że nigdy nie pracowąłam, Kuba na studiach
            jeszcze się urodził, dziennych. Skończyłam razem z nim, a potem drugie
            rozpoczełam, no i chcieliśmy jeszcze Asię, więc wszystko to połaczyliśmy. I
            narazie jest dobrze. Rafała nie zarabia najmniej, a z drugiej strony też czasem
            do późna, i potem ani taty ani mamy..
            • mama_wojtusia2 Re: a ja sie doigrałam 03.11.05, 12:50
              ja tak w maju doigrałam się dwóch angin pod rząd. Pozostaje mi tylko
              złożyć wyrazy współczucia sad
              PS. A Ala nie chce jeść...
              • mamkube Re: a ja sie doigrałam 03.11.05, 13:13
                dzieki. szkoda tylko ze tego urlopu nie dostane, a marzy mi sie byczenie caly
                dzien....
        • magdar-g Re: A u nas zmiany - zaczynam wygrywać 03.11.05, 20:36
          a jeszcze raz napisz - eliminowałas niektóre karmienia przez krótsze serwowanie
          cycola?

          płatki kukurydziane - no ja ich jeszcze nie zamierzam wprowadzać. a jak byś je
          podawała? takie chrupiące czy rozmoczone?
          moja sąsiadka poleciła mi, to co podawała swojej córeczce, gdy ta była w wieku
          naszych marcepaniatek: rozgotowane płatki OWSIANE + owoce (jabłko, banan, inne
          sezonowe) - to wszystkorazem zmiksowane. ale gdy zapytałam sie mojej pediatry o
          te owsiane - ta się zdziwiła i odradziła
    • anna7777 witajcie!!! 03.11.05, 13:35
      dzywam sie jeszcze raz z Plski,nie mam za bardz jak Was czytac i widze,ze "",n
      wlasnie,ta literka,ktra chce napisac sie nie pisze...
      my sie mamy dbrze,JUlka dalej jest na piersi,w ncy budzi sie kilka
      razy,wstawala 8,p zmianie czasu 7 a dzis 6!!!
      Chdzi na wlasnych nzkach p lzeczku i przy meblach,ftelach lzkach,raczkuje i mwi
      tata i daj...
      rwn za 3 tygdnie wracamy d Kanady,juz trszeczke tesknie za mieszkankiem,nwym
      miejscem i tatusiem Julci...
      Wrazenia z Plski:uff,strasznie tu drg wszystk,wiele rzeczy drzej niz w
      Kanadzie,tak sam lub niewiele taniej
      ale glnie bardz mi sie tu pdba(u mamy zawsze najfajniej)
      przepraszam za brakujaca literke,mam nadzieje,ze zrzumiecie mj pst,pzdrawiam
      i nie wiem,czy kiedyklwiek uda mi sie przeczytac 6 tygdni z zycia
      Marcepaniatek,chyba,ze p pwrcie kts sie zlituje i stresci,a jestem strasznie
      ciekawa c u Was
      pa pa
      • mama_wojtusia2 Re: witajcie!!! 03.11.05, 13:42
        Dało się przeczytać bez "o" smile
        No to my zmykamy na dwór.
        Pa
        • borowka78 Jestem... 03.11.05, 15:31
          tak leniwa że nie chce mi się na forum pisać...dobrze, że choć zmobilizowałam
          się do czytaniasmile

          W Kołobrzegu było znośnie-pogoda piękna, więc duuuuuużo spacerowaliśmy nad
          samym morzem...jod nawdychany na zapassmile.

          Marcinek szaleje-raczkuje jak torpeda, chyba na dniach wstanie, bo się
          strasznie do tego rwie...W ciągu ostatniego miesiąca postęp motoryczny
          olbrzymi..przez to zapomniał języka w gębie...choć jak widzi kota-gadasmile
          Dziecię moje zakatarzone...niestety...na szczęście- nie gorączkuje...
          Dzisiaj jesteśmy na nogach od 5.20...brak słów...jak to mówi
          mama_wojtusia...padnę na ryjek..........

          Marcinek chodzi spać około 19 i nie ma szans na późniejsze kładzenie do
          łóżeczka...tak więc przyłączam sie do Oliwii.x i edi77....Jak Mu przestawić
          godziny spania??? Qrcze-nawet jak ma drzemke około 17...pada o 19....ehhh...

          A co do depresyjki jesiennej...ja jej nie mamsmile Ostatnio poszalałam na
          zakupach..........gdyby mój Stary wiedział, ile kasy wydałam..........ale cicho
          szasmile Tak więc humor mam doskonałysmile zaspokoiłam swoją babską próżność...

          W poniedziałek znowu ruszamy w świat...tym razem do moich rodzicówsmile. W
          weekend przesadzamy Młodego w "dorosły" fotelik........który trzeba najpierw
          kupićsmile

          Do mam butelkowych-tak sie zastanawiam-podajecie mleko w kubku niekapku?????
          Mój z kubka pije, ale raczej woli sie nim bawiac...pije wiec z butli....bez
          samoobsługi....leniwiec okrutnysad

          To chyba na tyle...
          • oliwia.x po szczepieniu 03.11.05, 16:31
            paulinka wazy 8200 przez ostatni 6 tyg przybrala 600g niestety za malo tak
            powiedzila pani doktor. a ten maly gad nie chce jesc juz nie mam sily. i jak tu
            rezygnowac z nocnych karmien koniec marzen o przespanej nocy. a ja mleka w
            piersi mam coraz mniej. jak ja przekonac zeby pila inne mleczko?sad
            • magdar-g oliwia.x 03.11.05, 20:27
              ta waga to niemal identycznie jak u Nadii: 21.09 wazyła 7,540, a 27.10 (czyli
              po pełnych 5 tyg.) 8,150 = przez 5 tyg. przytyła 610,00; a nasza pediatra
              powiedziała, że to bardzo ładnie!
              uzupełniając te informacje: waga wyjściowa 3,300, dł. 58cm; ur. 16.03

              no i ja ciągle próbuje wyłączyć nocne karmienia, ale niestety brak współpracy
              po drugiej stroniesmile
              na pierwsze nocne budzenia Nadulki wysyłam męża - jak zaśnie na dłużej OK! jak
              sie wybudzi znowu za 30 min - no to cyc
              • mama_wojtusia2 Re: oliwia.x 04.11.05, 08:59
                według naszej pediatry taki przyrosł wagi w tym wieku jest ok.
                • xsenna Re: oliwia.x 04.11.05, 09:27
                  Tak sobie czytam o jezyku migowym i przypomnial mi sie ten film z hoffmanem i De
                  Niro,co wlasnie chlopiec tam poslugiwal sie jezykiem migowym.Jesli byloby to
                  moje pierwsze dziecko to napewno bym sprobowala,a tak nie mam czasu.Trzeba
                  niestety polegac na instynkcie.I tak jak mama wojtusia,jesli moj Louie wda sie w
                  siostre,ktora nawet przez sen gada to marny moj zywot.
                  louie juz wstaje,ogolnie to sie smiejemy bo czesto robi pompki.
                • xsenna Re: oliwia.x 04.11.05, 09:31
                  Wiem ze jestem wyrodna mama ale wczoraj dalam synkowi posmakowac marshmallos,czy
                  jak sie to pisze,i strasznie mu smakowalo.otwieral sam dziubek i sie nawet
                  domagal,mhm zadziwiajace,ze o normalne jedzonko tak sie nie domaga.
                  • magdar-g marshmallos 04.11.05, 10:55
                    a co to takiego?
                • xsenna monikadk 04.11.05, 09:33
                  Sluchaj tez ogladalam ta Oprah,niesamowita jest co nie.Wogole ta dziewczyna
                  mloda strasznie mi zaimponowala,nalezalo jej sie.Chociaz duzo jest takich ludzi
                  co niektorzy maja takie szczescie.I tak uwielbiam Oprah.Ona ma fajna
                  strone.www2.oprah.com/index.jhtml
            • hannamay Re: Oliwia.x 04.11.05, 06:33
              oliwia --

              nie poddawaj sie - z pewnosci anie masz coraz to mneij melaka w piersiach! to
              tylko takie zludzenie - piersi juz przzwyczajone sa do produkcji i dlatego nei
              sa juz takei twarde - sa miekkie i czasami wydaje sie ze sa niemal puste. karm,
              karm i jeszce raz karm czesto i duzo - tak tylko wspomagasz produkcje pokarmu bo
              wszystko zalezy od zapotrzebowania na pokarm. jesli chcesz karmic to najlepiej
              nei mysl o tym zeby mala pila inne mleczko i zaufaj swojemu ogranizmowi.

              ja czesto przechodzilam stany kiedy juz wydawalo mi sei ze koniec karmienia -
              puste piersi - im bardziej o tym rozmyslalam tym bardzioej puste sie wydawaly a
              jednak Ola przybierala wzorowo na wadze. lepiej mysl o tym ze to co dajesz
              Paulince to najwspanialsze mleko swiata i mala bedzie rosla zdrowo i
              szzcesliwie. i tego tobie zycze!
      • monikadk Cześć 03.11.05, 17:12
        Moja Gadzina poszła nareszcie spać wiec mam trrochę czasu żeby coś napisać.
        Co do jesiennej padawki to chyba dopadła nas obydwoje wiec edi77 nie jesteś
        sama. Grześ dziś miał podły nastrój więc jęczal od rana. Koło 11 już nie
        wytrzymałam i zaczelam ryczeć. Jak się już uspokoiliśmy to obejrzeliśmy Oprę a
        w tym odcinku rozdawała kupę pieniędz ludziom których cięzko doświadczyłoo
        życie więc co ... znów zaczęłam ryczeć. Grześ na mnie popatrzył i też w ryk.
        Nieżle się dziś zaabawiamy?
        Próbuję zmniejszyć mu liczbę dżemek i jak wstale rano o 6 to przeciągam do 9
        ale zato wtedy spi mi tylko 30 min... chyba przestaje mi się to opłacać.
        Wziełam też go w ciągu dnia na spacer zeby si e czymś zają to przy ruchliwej
        ulicy przybił gwożdzia na ramie spacecrówki a jak próbowałam go obudzić to na
        mnie strasznie mawrzeszczał więc wstawilam go do ogródka i spał sobie pod
        meloldie deszczu waląceego w folie wózkasmile)
        Mamkube, trzymaj się z tym choróbskiem i dobrze wygrzej.
        Anna777, co do cen w polsce to jest to raczej chore. Ceny ciuchów i zabawek są
        takie same w Polsce i w Irlandii, różnica w zarobkach jednak znaczna. Mam
        nadzieję ze nowy rząd weźmie wkońcu ten kraj za pysk, bo ta nasza biedna Polska
        stoi już na głowie.
        Miałam jeszcze pisać o smoczku ale widze ze już i tak ponudziłam, wiec zostawię
        sobie na potem.
        Ciumka
        Monika
        • ainaw guganie? 03.11.05, 18:33
          • ainaw Re: guganie? 03.11.05, 18:36
            Aj! Za szybki Enter wink

            Dziewczyny, czy którejś maluch jeszcze nie guga?
            Lenka tylko samogłoski -yyyyyy, -eeeeee, -aeaeaea, czasem -eeeghh lub -uuughhh
            i tyle...

            W "Pierwszy rok życia dziecka" piszą, ze nieguganie po skończeniu 7-ego
            miesiąca trzeba skonsultować z lekarzem... Hmmm...
            Co Wy na to?
            • mamkube Re: guganie? 03.11.05, 19:05
              moja też nie mówi, mama, baba. wiećej coś tam po swojemu, też to czytała...hehe
          • olusia_a Po 2 dniu pracy 03.11.05, 20:37
            Czesc Dziewczyny. Ja dzis po 2 dniu pracy i ... nie jest tak zle.
            Wczoraj poplakalam sie jak sie z niunia zegnalam ale zniosla rozlake, dzielna
            dziewczyna. Troszku marudzial babci przy zasypianiu ale zjadła i kaszke i
            jabłuszko i piła herbatki... zuch dziewczyna.
            Dzis dzien z tata i poradzili sobie - kaszka, danonki, zupka ... super...
            Po szczepieniu dzis tak na szybko bo ja po pracy i nawet nie zwazylismy sie..
            Na wadze w sklepie sasiadka ja wazyla i miala 7,500 jak na Paulinek to całkiem
            niezle
            Mam nadzieje ze bedzie wszystko dobrze i ze ta moja praca wyjdzie na dobre...
            bo pieniazki sie przydadza, niestety takie czasy....

            nowe fotki Paulinki
            paulinka.fajnafotka.pl
            • mamkube Re: Po 2 dniu pracy 03.11.05, 21:22
              olusia..z jednej strony to ci zazdroszczę, czasem mam ochotę wyjść na trochę,
              ale z drugiej strony żal mi małej. I tak w kółko. A nie powiem miałabym na
              swoje wydatki....
              Asia ważyła 8000 g przy ostatnim ważeniu, i od wcześniejszego (6 tyg.)
              przybrała 500 g, i lekarka powiedziała że dobrze. Myślę że ci lekarze to tak
              mają, dla jednego coś jest normą inny z tego powodu stresuje mamę. Ale może
              taka ich rola...
              Asia daje troche nam teraz popalić, to stawanie wcale mi się nie podoba,
              popołudniu już była taka zmęczona, i mimo to wsadzałam ją do łóżeczka a ona
              wstawała i płakała. Koszmar. Na szczęście wieczorem zasnęła i narazie śpi.
              • ainaw Anfi! 03.11.05, 22:28
                Wreszcie się zorganizowałam i puściłam Lenkę na Zobaczcie!. Czekam na odpowiedź
                moderatora, ale jakby co to możesz ściągnąć link smile
                Dzieki jeszcze raz za pomoc smile
                • ainaw Zobaczcie! 04.11.05, 09:29
                  A to Lenka
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22655082&wv.x=2&a=31422553
    • hannamay Re: czy ktoras z mam .. 04.11.05, 06:19
      uczy swoje dziecko jezyka migowego? mysmy zaczeli uczyc mala Ole kiedy miala
      skonczone 6 mcy i czekamy z niecierpliwosci ana pierwsze rezultaty. Strasznie to
      duzo pracu kosztuje ale jak wspaniale bedzie sie z nia komunikowac. Nasi znajomi
      maja dzieciaczki i one potrafia porozumiec sie znakami. Zdecydowanie mneij sie
      denerwuja i placza niz dzieci ktore nei potrafia pokazac co chca lub potrzebuja.
      Moga pokazac ze chca pic, jesc, ze boli brzuszek, glowka, ze chca wiecej sie
      bawic, skakac itd .. ponad 25 znakow.

      mysmy zaczeli od 3 znakow - "pic", "jesc" i "wiecej". teraz dorzucilismy znak
      spac, kapac sie i tak bardzo chcialabym juz zobaczyc jak mala swoimi paluszkami
      z nami sie komunikuje.

      moze sa mamy ktore juz widza swoje marcowe dzieci poslugujace sie znakami?

      Ps. Ola dzisiaj miala szzcepienie na grype - wazy 11.25 kg. skonczyla wlasnie
      dzisiaj 8 miesiecy. byla tak odwazna ze wcale a wcale nei plakala na szzcepieniu smile
      • mama_wojtusia2 Re: czy ktoras z mam .. 04.11.05, 08:57
        Czytałam gdzieś o tej metodzie. Podobno dzieci w bardzo wczesnym wieku
        potrafią za pomogą gestów przekazać co chcą. Ale skoro piszesz, że
        trzeba poświęcić sporo czasu to odpada, bo ja chyba go nie mam...
        A masz jakieś instrukcje do tego? Chętnie bym poczytała.
        My na grypę się nie szczepimy. W przyszłym tygodniu mamy kolejne "zwykłe"
        szczepienie.
        PS. Wojtek gadał jak miał 18 miesięcy i to tak, że obcy rozumieli co
        chce przekazać. Na drugie urodziny mówił zdaniami. Pani w przedszkolu
        twierdzi, że Wojtek mówi najładniej z całej grupy (nie sepleni, ma duży
        zasób słów itd). W każdym razie jak Ala pójdzie w ślady braciszka to szybko
        usłyszę więcej niż bym chciała wink
        • monikadk Zdjęcia 04.11.05, 09:39
          Dziewczyny.
          Czy któraś z Was mogłaby mi napisać jak zaamiescić zdjęcia. Teraz jak mam
          internet mogłabym się wkońcu pochwalić tym moim smokiem.
          Monika
          • mama_wojtusia2 Re: Zdjęcia 04.11.05, 10:12
            najpierw je zmniejsz. Jak nie umiesz to możesz wysłać mi duże to odeślę
            Co pomniejszone. Nauczyłam się smile
            Potem rozpoczynasz nowy wątek w naszych marcepanach i jest tam miejsce na
            "doklejenie" 3 zdjęć. Na górze strony w Zobaczcie jest opis jakie duże mogą
            być zdjęcia.
            A jaki masz program do obróbki zdjęć? Ja mam ACDSee. Jeżeli masz taki sam to
            mogę napisać Ci co trzeba zdrobić, żeby je zmniejszyć.
            • monikadk Re: Zdjęcia 04.11.05, 16:15
              Ze zmniejszeniem nie bedzie problemu.
              Wieczorem się do tego zabiorę.
              Dzięki wielkie
            • monikadk Jak zrobić sygnaturkę? 04.11.05, 16:25
              j.w
              Monika
          • aga863 Goraczka 04.11.05, 10:38
            A u nas znow 38 stopni bez zadnych innych objawow wiec pewnie zeby .Vicky wazy 8
            kilo i podskoczyla na siatce.Kupilismy tez krzeselko do karmienia choc wczesniej
            myslalam ze bedzie niepotrzebne bo mamy taki duzy lezaczek z regolowanym
            oparciem ktory spokojnie spelnial role krzeselka dopuki Vicky nie nauczyla sie w
            nim obkrecac i wstawac ,no i lezaczek stal sie niebezpieczny .Nowe krzeselko
            zostalo zaakceptowane dopiero po trzecz dniach wczesniej byly ryki ze wstac nie
            mozna.Dziewczyny jak miksujecie zupki dalej na papke czy czy zostawiacie drobne
            kawałeczki jarzyn?
            • magdar-g papka z grudkami 04.11.05, 10:59
              ja właśnie wczoraj po raz pierwszy zostawiłam drobne grudki w zupce. kilka dni
              temu podawałam Nadii obiadki słoiczkowe i te powyzej 7 mies. były z
              kawałeczkami, a ona nie chciała ich jeść! myslę, że to przez to że nie znała
              takiej konsystencji, musiałam podać taką zupkę gładką od 5mies. i zjadła
              • xsenna Re: papka z grudkami 04.11.05, 11:54
                a moj teraz woli wlasnie takie grudkowe.
                • olusia_a Re: papka z grudkami 04.11.05, 12:02
                  ja na chwilke z pracy hehheeee
                  niunia moja juz wcina rozołek niedzielny z kluseczkami i marfefke cała, i jak
                  mam z ziemniaczkami to tez je je pozdrawiam
            • aga863 nowe zdiecia Vicki 04.11.05, 12:48

            • monikadk Re: Goraczka 04.11.05, 16:19
              Ja narazie podawałam tylko banana rozgniecionego widelcem i były grudki i zjadł
              OK. Na cwiczenie gryzienia daje mu tez ciasteczka.
              Monika
        • hannamay Re: czy ktoras z mam .. 04.11.05, 16:06

          mama_wojtusia -

          nauka jezyka migowego to dluga praca ale nei jest czasochlonna. Po prostu
          powtarzasz do znudzenia dany znak w odpowiedniej chwili przez okolo 3 miesiace
          zaczynajac od 6 miesiaca zycia. pierwsze znaki najtrudniej przychodza potem jest
          juz latwiej i szybciej. okolo 12 miesiaca dziecko juz potrafi samo porozumeiwac
          sie znakami.

          nauka polega na obserwacji dziecka i w chwili jest dane spojrzenie np. otwieraja
          sie drzwi i pojawia sie kot, dziecko patrzy na kota i potem na ciebie.
          spojrzeniem pyta - co to jest? wowczas ty pokazujesz znak kota - glaszczac prawa
          reka lewa dlon. wazne aby znak pokazac w odpowiedniej chwili tak aby dziecko
          zrozumialo ze dany znak to dana czynnosc lub przedmiot. sa trzy podstawowe
          spojrzenia - kiedy dziecko ma pewna potrzebe i chce ja wyrazic -np. (1)ma juz
          dosc, nie chce jesc i wowcza sjest dobrze pokazac znak "wiecej?" lub "dosc", (2)
          kiedy wzrok Twoj i dzieca sie spotyka bez powodu - wowczas dobrze jest np.
          podniesc pilke i pokazac znak "pilka" i (3)kiedy dziecko pyta wzrokiem "co to
          jest?" - np. gdy ktos lub cos pojawia sie zza drzwi.

          ja z niecierpliwoscia wyczekuje pierwszych znakow Alexandry smile i bede bardzo
          szczesliwa widzac jak Ola prosi o jedzenie, pokaze mi ze sie uderzyla i ja boli,
          ze chce wiecej pic - bedzie to strasznie dla nas pomocne bo juz teraz wiem ze
          czesto sa chwile kiedy cos chce a ja zupelnei nie mam pojecia o co jej chodzi.
          • hannamay Re: czy ktoras z mam .. 04.11.05, 17:48
            dla zainteresowanych jezykiem migowym kilka linkow

            www.babysigners.co.uk/baby-signing-news.htm
            www.babycentre.co.uk/refcap/547348.html
            www.justsignhereguelph.com/
            news.bbc.co.uk/1/hi/england/southern_counties/4307333.stm
          • mama_wojtusia2 do hannamay 04.11.05, 18:22
            chętnie sobie poczytma linki. Dzięki.
            A jak zauważyć, że malutka coś zakumała to daj znać smile
    • edi77 szczepienie... 04.11.05, 12:20
      Oswieccie mnie, czytam ze Wasze dzieciaczki maja teraz jakies szczepienie, a my
      nie. Ostatnia szczepionke mial 14 wrzesnia na WZW typu B (trzecia dawka) i
      nadprogramowo Hiberix. Dzwonilam do przychodni i powiedzieli mi, ze na razie to
      wszystko. Troche mnie to dziwi. Powiedzcie jakie macie szczepienia, na co?
      Pozdrawiam
      • aga863 sprawdzam nowa sygnaturke. 04.11.05, 12:45

        • mama_wojtusia2 Re: sprawdzam nowa sygnaturke. 04.11.05, 18:31
          Poproszę zdjęcie przepięknych rzęsek zrobić smile
          • mamkube o wszystkim... 04.11.05, 21:34
            Co do wiekszych kawałków, przy Kubie robiłam tak, że rozgniatałam wszystko do
            papki, a dodawałam po troszku takich większych kawałków. Aż w końcu były tylko
            te większe. Ale ja to robiłam gdy Kuba miał kilka zębów, a moja Asia narazie
            nic...smile
            Język migowy....nie słyszałam nigdy o tym,że uczy sie go dziecka...oczywiście
            jeżeli nie ma takiej potrzeby. Ale tez chętnie poczytam. Człowiek się uczy
            każdego dnia.
      • mamkube Re: szczepienie... 04.11.05, 12:53
        my mamy szczepienie normalne, że tak powiem, po prostu trochę przesuniete w
        czasie....dopero teraz będziemy miec trzecią dawkę. Potem dopiero jak skończy
        roczek gruźlica, 13 miesięcy i 18.
        Kuba też gada jak najęty, juz czasem mam dość. Ale szkoda że nie chodzi do
        przedszkola, a ja taka padnieta, chora że chętnie bym sobie pospała przy Asi.
        A tak wogóel to Asia coś od dwóch dni nie bardzo śpi, dziś wstała o 6, posżła
        spac o 9 i wstała o 10. Teraz troszkę przysnęła, ale coś mi sie zdaje ze zaraz
        będzie płacza. A wszystko to wstawanie, jak tylko lekko oczy otworzy to an
        nogi. Wolałam ją leżąćą...
      • iwonaw.1970 Re: szczepienie... 04.11.05, 13:32
        My też byłysmy po raz trzeci na szczepieniu we wrześniu. Kolejne jak Maleńka
        skończy 14 m. Myslę, że wszystko jest ok.
        Pozdrawiam
        IW
      • mama_wojtusia2 Re: szczepienie... 04.11.05, 18:29
        Ala ma opóźnione szczepienia, bo najpierw była za chuda a potem katar
        albo jeszcze coś.
        Wojtek miał wszystkie szczepienia idealnie w terminie. No ale z małą
        i tak nie jest źle. Myślałam, że będzie często zarażać się od Wojtka.
        Do tej pory miała dwa katarki. To chyba nie jest źle skoro mam w domu
        przedszkolaczka znoszącego pewnie wszystkie możliwe zarazki smile
        • luxfera1 witajcie 05.11.05, 13:33
          dawno nie pisane...chociaż czytane systematyczniewink
          Moj Remi waży 8kg i to podobno dobrze
          wreszcie siedzi sam i wstaje,ma 1 ząbka.Jest klasycznym "rączkowym"i to glównie
          Ja jestem wykorzystywana jako srodek lokomocji.Ręce w zwiazku z tym mam dłuzsze
          niż przewiduje norma.

          Wczoraj przezyłam horror.Podczas badania/bo mały bardzo kaszle/ pani doktor
          wyczuła "nerke albo powiekszoną sledzionę"Myslałam że umrę na miejscu.
          zanim znalazłam lekarza z wolnym terminem usg mineły trzy czarne godziny.
          Oczywiscie wszystko w porządku.
          Musze konczyc bo mały nie radzi sobie z kaszlem a ja z nim sad

          Pozdrawiam serdecznie
          • monikadk Re: witajcie+sygnaturka 05.11.05, 15:56
            Cześć.
            Nie dobrze z tym kaszelkiem. Masz jakieś syropki dla małego?

            Dziewczyny ... jak się robi sygnaturkę???
            Monika
            • mamkube Re: witajcie+sygnaturka 06.11.05, 10:44
              może drosetoux
              ale nie wiem jaki ma kaszel, mokry czy suchy?
            • mamkube Re: witajcie+sygnaturka 06.11.05, 10:45
              As ygnaturkę robi się na stronie MOJE FORUM, na dole jest sygnaturka. Wklejasz
              tam link np do zdjęć i jakiś opis. W razie kłopotów polecam się na priv
              edytkat@poczta.onet.pl
          • iwonaw.1970 Re: witajcie 05.11.05, 21:57
            witaj
            często o Tobie myślę ciekawa czy widzisz już postępy w odchudzaniu. Napisz
            proszę czy coś zmieniło się w tej kwestii.
            Pozdrawiam
            IW
            • luxfera1 o syropku,odchudzaniu i innych takich 06.11.05, 12:19
              co do syropu to mam deflegmin ale skutek marny,mały kaszle az do
              wymiotów,chociaz dzisiaj jest nieco lepiej. Noc bardzo cieżka. Poza tym mam
              antybiotyk i tu chciałabym Was przestrzec,nie pozwolcie sobie przepisać zinnatu
              w zawiesinie bo jest paskudny...zresztą.. co ja pisze?? jakie
              antybiotyki??,Wasze dzieci mają być zdrowe!! /moje tez ale dopiero jak
              wyzdrowieja smile/

              Iwonko z moim odchudzaniem to jest tak że jak juz zeszlam ponizej 80 to mnie
              dziwnosci jesienne dopadli i oczywiscie lekko w gorę.
              Teraz mam problem z dziecmi wiec natychmiast jazda w doł.Mieszcze sie w
              niektore rzeczy 42.Najgorsze jest to że nie nie moge sie zebrac z cwiczeniami.
              jak sie juz wyszykowałam we czwartek to mały sie zrzygal /chyba na moj kurcze
              widok smile/.
              W ramach mobilizacyjnych wydałam kupe kasy na swietne dzinsy i dwie bluzki w
              rozmiarze 40...mam to włozyć na wiosne na razie dziurka i guzik są hmm..po 2
              stronach bioder/haha ale co tam podobno wczesniej wpadnie na nas niejedna
              asteroida/.
              Poza tym skonczył sie sezon u mnie w pracy i mam miec wiecej czasu,na razie
              czytam forum a pisze tylko jak mnie cos "ruszy" czyli rzadko.

              Regularnie też ogladam Marcjuszy i Marcjuszki na zobaczcie i ciesze sie razem z
              Wami że dzieci pieknie rosna i są bardzo bardzo sliczne.

              Xenia Ty jestes niemozliwa.Kiedy masz czas na dzierganie kamizelek i to tak
              fachowo??Ja juz zapomniałam jak sie druty trzyma.

              I jeszcze jedna rzecz ,jestesmy na kupnie starej chałupy na zapadłej wsi z
              kawałkiem pola.Dojazd jest ,ale wszystko wymaga wielkiej pracy...ale tam sa
              takie cudowne stare jablonie i orzechy,juz sie tam widze z kawką na trawce.
              A mój mówi "pewnie ,wszyscy wkolo będą zapierniczać w polu a państwo z miasta
              na hamaku".Co Wy na to?
              • oliwia.x z wizyta u tesciwej 06.11.05, 17:39
                byliśmy dzisiaj w odwiedzinach u rodziów mężasmile ktorzy mieszkają 100 km od nas.
                Teściowa oczywiście znowu mnie zaskoczyła bo ugotowała zupke dla małej.Troche
                mnie to zaniepokoiło ,gdy dowiedzialłam się jak była robiona. otóż zupka
                gotowana na żeberku z dodatkiem kostki rozołowej słona jak 102, ale nie
                protestowałam i zgodziłam sie, żeby nakarmiła małą. jak wwiecie moje dziecko
                jest niejadkiem dlatego tak łatwo sie zgodziłam bo wiedziałam, że nie otworzy
                bużki jak zobaczy łyżeczke ale tym samym nie wyszlłam na taką co to dziecku nic
                nie chce normalnego dać. acha do popicia dała małej herbate z cytryna
                posłodzona 2 łyżkami cukru. mała też sie nie skusiła.i tym samym może do niej
                dotrze, że to nie przez zupki ktore robie albo kupuje mała nie chce jeść
    • matea4 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 06.11.05, 21:47
      Cześć chcę dołączyć do Marcepanów i Marcepanien. Mój synus ma 7 miesięcy i 15
      dni. Odkrywa świat pełzając na brzuch, uwielbia mamusine mleczko. Mam nadzieję
      że będę mogła podzielić się wszystkimi troskami i radosciami. Pozdrawiam
      • aga863 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 06.11.05, 22:52
        Matea witamy ,jak pewnie sama odkryjesz jest tu spore grono fajnych mamsmile
        pustawo tu jakos dzisiaj
        My od piatku walczylsmy z goraczka,w piatek wieczorem siegnela 39,5 i nie
        bardzo dawala sie zbic .Wczoraj pojechalismy do szpitala ,pan doktor zbadal
        Vicki i nic nie stwierdzil ani zaczerwienioneg gardla ,zbadal mocz i tez O.K
        wiec stwierdzil ze to infekcja i mam sie nie martwic bo Vicki mimo 39 stopni
        nie wyglada na chora ,humor jej dopisuje ,je mleczko a taka goraczka u dzieci
        to nic dziwnego wiecwrocilismy do domku. W nocy mielismy kryzys o 2.00 goraczka
        skoczyla do 40 mala sie meczyla nie mogla spac ,podalam jej troszeczke wieksza
        dawke ibuprofenu i wreszcie o 3.30goraczka zaczela spadac,a dzis rano wstala
        jakgdyby nigdy nie byla chora ,zero goraczki icale szczescie bo to okropne
        patrzec jak dziecko sie meczy i nie bardzo mozna mu pomOc
        • matea4 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 06.11.05, 23:32
          Taką gorączkę przerabiałam że starszym synem (teraz 6 lat) jak miał
          ospę>Gorączkę miał przez tydzień (39,9) ale z takim można się dogadać. Mój
          berbeć narazie odporny na wszystkie badziewia. W środe idziemy się ważyć.
          Pewnie z 11 kg. już ma. Pozdrawiam i idę spać bo pewnie będziemy się karmić w
          nocy.
      • margalin Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 06.11.05, 23:59
        hej! Witam nową mamusię i czekam(my) na wieści zwłaszcza te dobre oraz na
        zdjęcia. Przynajmniej ja uwielbiam oglądać zdjecia, zwłaszcza dzidziusiowe.

        A teraz z innej beczki. Też mi sie nie chce pisać, bo nic sie nie dzieje,ale
        czytam w miarę regularnie, bo potem nie można przez to przebrnąć(nie z nudów
        tylko z nadmiaru tekstu i braku czasu)
        U nas po staremu,Pati zasu/ówa(wtórny analfbetyzm , a nie chce mi się sięgnąc
        po słownik) jak wyścigówa.Żaden kąt jej niestraszny, wspina sie na kwietnik i
        na stół, łapie sie szuflad, które naturalnie sie wysuwają i wtedy sę na nich
        huśta. Od 2-3 dni stoi sama. Trwa to kilka sekund(dziś jakieś 15)a potem klap
        na tyłek (na szczęście amortyzowany pieluchą), ewentualnie na rączki, albo
        kroczek do przodu, do jakiegoś pewnego oparcia. Pokazuje w książeczkach lalę,
        misia i czasmi klocki. Niestety należy do okropnie leniwych i nie pokazuje tego
        palcem czy rączka tylko patrzy sie na to. Oczywiście przy jedzeniu tez musi
        mieć full serwis.

        Z gadaniem tez kiepsko. Głównie przeraźliwie piszczy i harczy jak ranne
        zwierzę, następnie yyyy, ee, aaaaa i czasami ma, ma, memma, pa, ap, ba, dia.
        Niwiele tego i juz zaczynam sie martwić. Czyzby to był materiał na mój
        logopedyczny młyn. Chyba musze zajrzeć do notatek i ksiażek, ale te w piwnicy.

        A w ogóle to jak macie urządzone pokoje dla maluszków. Bo my mamy do dyspozycji
        2 pokoje po 8m w jednym są nasze dorosłe regały z barkiem i witrynką + kanapa
        i łóżeczko Pati, a w drugim graciarnia, póki co. I właśnie nie wiem co dalej.
        Brakuje nam już miejsca, ale w tej graciarni jest taka masa potrzebnych
        rzeczy,że nie wiem do jakich dzieciecych mebli by sie to zmieściło. Może
        widziałyście jakieś ładne i pojemne, ale nieduże.

        Jak nie pisałam, to nie pisałam, ale jak się już dorwałam do klawiatury, to
        końca nie widać. Chciałam jeszcze o pewnych listopadowych przemyśleniach, ale
        może innym razem.

        Pozdrawiam szczególnie ciepło wszystkie zakatarzone i zakaszlone gebusie, te
        duże i malusie i całą na szczęscie zdrową resztę towarzystwa. Ostatnio forum to
        moja jedyna rozrywka więc ratujecie mnie od wariactwa. Pa,pa.
    • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 07.11.05, 08:55
      Witam o poranku.Nie wiem jak to sie stalo,ze obudzilam sie z nawalem pokarmu(oj
      jak bolalo).Ogolnie przez weekend nie zagladalam jak nigdy bo maz zasiadl w
      sobote rano to dopiero dzis mam dostep.
      Luxfera,super ze kupujecie domek,zawsze to domek a roboty w domu jest na
      okraglo,i jeszcze jedno karmisz nadal?Aha i wsplczuje tego kaszelku u malego,u
      nas znowu cos sie tez zaczyna.
      Od kilku dni ulubiona pozycja podczas snu mojego synka jest spanie na
      brzuszku,juz go nawet nie przekrecam bo raczej nie ma sensu.Ostatnio takze
      wszystkie kable sa powyciaganie,przez naszego szkraba.
      • agnieszka190 Re: a my chorujemy 07.11.05, 09:58
        Filipek od kilku dni ma katarek i kaszelek. Oj biedny się męczy, ale i tak to
        nie przeszkadza żeby rozrabiać. Najlepsze zabawki to kabelki, piloty i telefony.
        Słuchawka od domofonu też jest fajna. Nie raczkuje, ale stoi na nózkach i
        oczywiście próbuje chodzić. Gada jak najęty i przede wszystkim dużo się śmieje.
        Cieszy go wszystko a najbardziej jak mama weźmie do buzi jakąś zabawkę. Ale
        wtedy jest radość.
        • matea4 Re:a my wreszcie gadamy 07.11.05, 10:15
          Mój synuś miał ciężką noc. Ciągle chciał być przy cycu, a rano wstał o 6. Od
          wczoraj mówi po swojemu.CZołga się wszędzie i wspina. Stać umie od ok. 1,5
          miesiąca. Telefony i kable też lubi ale nie pozwalamy mu, bo teraz jest to
          zabawne, ale za kilkka miesięcy juz nie. Pozdrawiam
          • mamkube ...... 07.11.05, 10:32
            Asia zmieniła trochę rozkłąd dnia, spi teraz po godzince do południa a potem
            koło 1,5 (popołudniu). Troszkę zmniejszyło to objawy popołudniowe, koło 17.
            Jest w lepszym stanie...ale zobaczymy jak długo to potrwa.
            Witam nową mamę, my ciągle jesteśmy na rozdrożu. Mój mąż ma dostać pracę w
            Irlandii, w Dublinie. Ale sama nie wiem czy to dobre rozwiązanie, boję się tak
            dalekiej wycieczki. Ale kusi niestety tylko kasa....W związku z tym pytanie do
            was, rozumiem że tylko wasi mężowie pracują tam i dlatego pojechałyście z nimi.
            Pojchałyście od razy, czy dopiero po zaaklimatyzowaniu męża. Niewiem jak to
            jest bo do końca nie rozmawiał mąż z tymi firmami tam czy dadzą mu jakieś
            mieszkanie na początek czy od razu ammy sami coś załatwiać. Proszę podzielcie
            sie swoimi doświadczeniemi. Jakby coś to prosze na priv, jeżeli nie tu.
            Asia stoi już sama pewnie, myslę że jeszcze trochę czsu potrwa zanim stanie bez
            trzymania, ale bardzo się cieszę z jej osiągnięc. Tym barzdiej że po ostatniej
            wizycie u "specjalisty" tak sie wystarszyłam że szok.
            U ans weekend minął pod znakiem wycieczek, byliśmy w pięknym bukowym lesie za
            miastem a w niedzielę mój syn nie mógł obyc się bez ukochanej Ikei. Wiem że to
            nie edukacyjne wyciągać dziecko po sklepie, ale on uwielbia tam latać, a my
            możemy w spokoju napić się herbatki, kawki i coś przekąsić całkiem dobrego.
            Kończę bo znowu długi post wyszedł...sorki dziewczyny.
            Chorym współczuję, u takich maluchów to straszne, tym bardziej że brak
            komunikacji....
            • monikadk Re: ...... 07.11.05, 10:48
              Teraz musze leciec z małym na spacecer ale wszstko Ci opisze ja wróce. Wkońcu
              przechodziłam przez to dosyć niedawno.
              Monika
            • xsenna Mamkube. 07.11.05, 13:23
              Nie wiem czy cos Ci pomoge,ale sie postaram.ja w irlandii juz 5 lat,i tez
              przyjechalam jak Emma miala 7mcy,bylo ciezko ale teraz nie wyobrazam sobie
              innego zycia(przedtem bylam 4lata w Londynie)Jesli masz okazje to sie nie
              wahaj,zawsze mozna sie zaklimatyowac,faktycznie jest ciezko na poczatku,ale my
              ci pomozemy.
      • monikadk Zdjęcia 07.11.05, 10:07
        Cześć dziewczyny.
        Witam też bardzo serdecznie nową Mamę na forum. Fajnie że jest nas coraz
        więcecj.
        Wklejam link do zdjęć naszego szkraba, a jak mały mi da to spróbuję zrobić dziś
        z tego sygnaturkę.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31557303
        U nas weekend może przełomowy, bo ostatni tydzień był dla mnie chyba najgorszy
        od momentu porodu. W życiu tyle nie ryczałam. Myślalam że to zęby a to okazało
        się że mały to szantarzysta.
        Jak został w niedzielę z Tatą to była cisza i cały dzień się sam pięknie bawił.
        Dziś więc bedziemy przerabiać dzień obojętności na jego stękaniasmile)
        Ślemy wiec Aga mocne całusy dla Ciebie i maleństwa bo pewnie jesteściec po tej
        nocnej gorączce zmordowane. Trzymajcie się.
        Marglin, graciarnie w wolnym pokoju też przerabialiśmy w Polsce. POtem trochę
        rzeczy wyleciało jak robiliśmy tam pokój Grzesiowi, a do Irlandii
        przyjechalismy z 3 walizkami i przesłałam 9 pudeł i okazuje się że moża żyć z
        taką ilością rzeczy. Wyleczyłam się z zakupów (co oznacza też większe
        oszczędności)a do tego mam bardzo mało sprzątania i nareszcie czuje się wolna
        (bo kiedyś to tylko codziennie sprzątałam). Polecam więc wielka wywózkę, a
        potem jeszcze ze trzysmile) Zobaczysz jak inaczej oddycha się w domu.
        Monika
        • monikadk Testuję sygnaturkę 07.11.05, 10:28
          j.w.
        • mama_wojtusia2 o wszystkim 07.11.05, 11:46
          witamn ową mamusię smile
          Ostatnio nie piszę, ale czytam.
          Ali rosną zęby i budzi się w nocy po 10-15 razy. Nie mam siły i lecę
          odsypiać zarwane nocki na kanapę. Poza tym dzien pochmurny i coś
          kapie z nieba...
          • margalin Re: o wszystkim 07.11.05, 13:27
            hej! U nas to samo Marzenko. Mam nadzieję,ze to samo, tzn zęby. I w ogóle nie
            wiem o co chodzi, w ciagu nocy je 4-5 razy i łacznie z 600ml. Co ona taka
            żarta. Ale tylko nocą, bo w dzień to tylko z butelki i to nie za dużo.

            Co do graciarni, to tez miałam taki pomysł żeby zrobić małą segregację, ale
            trudno pozbyc się komputera i jego części składowych łącznie z oprogramowaniem
            na 300 płytach(tak na oko), szafki z ręcznikami, szafki z książkami pracowymi
            (nauczyciel w przedszkolu) i szafy z ubraniami(wspólnymi małżeńskimi). Dodam,ze
            szafa i tak jest już mocno uszczuplona i ciągle coś z nij wyrzucam, a ostatnio
            kupowałam coś nowego w ciąży.Te rzeczy też już dawno w piwnicy.POza tym jest
            jeszcze gościnna kanapa, klatka z papugami(może ktoś chce), deska do
            prasowania, stado nieużytecznych prezentów ślubnych(ale jak ktoś zapyta to co
            powiem, kilka kwiatków i dywanik. I co ja mam wyrzucić. Grubą kasę w postaci
            książek? NIGDY O ja biednasad(( ha, ha, to chyba ta pogoda. Pati jeszcze śpi, a
            deszczyk kapu, kap.
            Zdrówka jeszcze raz i słoneczka dla wszystkich.pa!


            Niunia Patunia3

          • qcharzowa pyszne ciasto na pochmurny dzień, bez mleka!!! 07.11.05, 13:45
            Marcóweczki moje kochane, być może już jadłyście, może słyszałyście o nim, ale
            nie podjęłyście się jego zrobienia... mówię o cieście marchewkowym.Dla mnie
            zawsze wydawało się dziwne, że niby jak - ciasto z marchwi, pewnie niedobre. A
            tu taka niespodzianka, ostatnio siostra cioteczna mi je przywiozła i od tamtej
            pory robiłam je już 3 razy. Mogą je jeść również mamy dzieciaczków ze skazą
            białkową, bo jest bez mleka. Robi się je bardzo szybko. POlecam.
            składniki:
            - 1 i 1/3 szklanki mąki;
            - 1 i 1/3 szklanki cukru;
            - 3 łyżeczki cynamonu;
            - niecała łyżeczka soli;
            - pół małego opakowania proszku do pieczenia;
            - niecała szklanka oleju;
            - 4 jajka;
            - 3 średnie marchewki starte na drobno.

            Najpierw wsypcie do miski wszystko co sypkie, dodajcie olej, zmiksujcie,
            dodajcie jajka, zmiksujcie, na koniec marchewki. Piec trochę ponad godzinę w
            170 stopniach. Można dodać rodzynki, bakalie, polać czekoladą.

            niebo w gębie.
            wczoraj upiekłam kolejne i dziś już nie ma 1/3 smile
            • iwonaw.1970 Re: pyszne ciasto na pochmurny dzień, bez mleka!! 07.11.05, 14:30
              Znam to ciasto, ale przepis mam inny. Kiedyś, jeszcze marcu przed świętami
              zapisałam go tutaj na naszym forum. To ciasto zawsze sie udaje i smakuje jak
              piernik.
              Pozdrawiam
              IW
              • xsenna Re: pyszne ciasto na pochmurny dzień, bez mleka!! 07.11.05, 15:48
                ja tez czesto je robie albo kupuje bo to tutaj tradycyjne.
                • monikadk Do Mamkube 07.11.05, 15:57
                  Wysłałam Ci trochę wiadomości na maila.
                  Daj znac czy doszło.
                  Monika
                  • oliwia.x upiekłam ciasti marchewkowe 07.11.05, 18:25
                    ja antytalent jesli chodzi o pieczenie ciast zrobiłam ciasto mrchewkowe i
                    wyszlo mi nawet. jest pycha tak jak pisała qucharzowa
                    • iwonaw.1970 Re: upiekłam ciasti marchewkowe 07.11.05, 20:39
                      No to gratuluję. Następny to będzie tort na 1 urodzinki Pauliny.
                      Pozdrawiam
                      • mamkube Re: upiekłam ciasti marchewkowe 07.11.05, 21:42
                        Monika doszło, dzięki. Zaraz odpiszę.
                        Xsenna też dzięki.
                        Strasznie sie tego wszystkiego boję, a teraz ty Moniczko jeszcze tyle rzeczy
                        napiasałaś, jak ja sie tego nauczę....
                        A ja nie lubię marchewki, ale ciasto ..............TAK. Jutro ja spróbuję.
                        Asia coś nawymyślała, spi po 40 minut w dzień, juz mam dosć. A tak mnie już
                        przyzwyczaiła, siedziałam sobie na neciku po dwie godzinki, a tu taki numer.
                        Mam nadzieję że to przejściowe.
    • oliwia.x Pneumokoki, zabójcy dzieci 08.11.05, 09:20
      czy szczepicie swoje dzieciaczki przeciw tym starsznym wirusom.Wczoraj była u
      mnie znajoma i zadała mi to pytanie. nie bardzo wiedziałam co to jest ale po
      lekturze w necie( Bakterie pneumokokowe mogą prowadzić do posocznicy, czyli
      zakażenia krwi, albo do ropnego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. To
      schorzenia o dużej śmiertelności. Dotyczy to przede wszystkim małych dzieci
      oraz osób starszych, po 50. roku życia. Na zakażenia bakteriami pneumokokowymi
      na całym świecie umiera co roku milion dzieci poniżej 5. roku życia) to chyba
      zaszczepie moja mała chociaz ta szcepionka kosztuje 280 zl tak napisała jedna z
      dziewczyn na forum niemowle. musze się zorientowac jak to sie u nas
      przedstawia
      • monikadk Xsenia 08.11.05, 09:36
        Ja się chyba potne z lekarzami tutaj. Już nic nie wiem.
        Ksenia czy ty szczepisz swoją na POLIOMYELITIS?
        Idę dziś na 3 dawke żółtaczki, jak dadzą bo zmieniłam lekarzasad(
        Monika
        • monikadk Re: jeszcze raz 08.11.05, 10:05
          Czy ten poliomyelitis to jest w tej szczepioncec 5 w 1?
          MOnika
        • monikadk Re: 08.11.05, 10:09
          Pytam sie i sama sobie odpowiadamsmile)
          Znalazłam to już, a moje pytanie spowodowane bylo rozpiską szczepień jaką
          przywiozłam z Polski i tam polio wpisane jest do podania na przełomie 3-4
          miesiąca a przeciez mały dostał 5w1 juz w drugim i zgłupiałam.
          POgadam jeszcze dizs z lekarką
          Ciumka
          Monika
        • xsenna Re: Xsenia 08.11.05, 10:12
          a teraz cos ci napisze tylko sie nie smiej,ja nie wiem czy ja szczepie tym bo
          nigdy do cholipci nie widze tych szczepionek(nazwy).Wiem ze na zoltaczke go nie
          szczepilam bo tu nie szczepia.Ale napewno wiem ze w tej szczepionce 5w1,nie ma
          zoltaczki to jest(Diphtheria,tetanus,whooping cough,hib,polio,)i do tego na
          zapalenie opon mozgowych.emme zawsze szczepilam w polsce specjalnie
          jezdzilam.takze kochana nie pomoglam tobieja na nastepna szczepionke ide dopiero
          w 13 miesiacu.
          a co do lekarzy to...brak slow poprostu.Mam to szczescie ze mamy tu w Medical
          Centre polaka i chyba sie do niego przepsze.
        • xsenna Re: Xsenia 08.11.05, 10:14
          A wogole to,jesli chcesz czasem mozemy pogadac przez telefon,wkoncu mieszkamy w
          tym samym kraju.Wysylam ci na gazetowego moje nr,jesli chcesz to podaj mi swoje.
          • monikadk Re: Xsenia 08.11.05, 10:52
            bardzo chetnie pogadam. jak wrocimy ze szczepienia to postaram sie zadzwonic,
            dzis szczepimy sie na zoltaczke.
            monika
            • monikwodnik ...po przerwie.... 08.11.05, 14:56
              Witajcie po małej przerwie. Niestety początek miesiąca mam w pracy gorący i
              stąd ten poślizg.
              Czytam, że choróbska Was nękają - więc życzę zdrowia, bo to najważniejsze.
              Ech, co do zdrowia: martwię sie o mojego Gumisia, bo... ale od początku. Na
              początku listopada byliśmy prywatnie u cenionego w naszym mieście pediatry.
              1) Orzekł, że Bartek kaszle nie dlatego, że się ślini (od zębów), ale ma krótki
              przełyk i jedzonko może mu się cofać (tzw. refluks). Faktycznie, kaszle gdy mu
              się odbije po jedzeniu albo od wysiłku. Przed jedzeniem ma być na brzuszku, w
              trakcie jedzenia siedzieć, po-trzymany pionowo. Poza tym ma jeść mało i często,
              więc babciny dzień polega głównie na karmieniu.
              2) Drugie co mnie martwi, że na usg wyszło, że Bartek był niedotleniony przy
              porodzie (o czym mi nie powiedzieli) i ma powiększone komory mózgowe (norma 5,
              on ma 11 mm). Może to rzutować na rozwój psycho-fizyczny, więc mamy obserwować:
              raczkowanie, wstawanie itd. Poza tym dziecko niedotlenione może być
              nadpobudliwe.
              3) Ma tyłozgryz, więc wszystkie smoczki won - teraz pije moje mleko z butelki,
              gdy ja w pracy, nie wiem co z tym robić. Powiedział, że najlepiej karmić
              łyżeczką, no i już.
              4) Waży mało - 7500 g, wychodzi 25 centyl. Czeka nas tuczenie sad
              5) Karmienie nocne - zaprzestać. Tylko jak? Woda go nie satysfakcjonuje
              absolutnie.
              Pociesza mnie, że Gumiś pomimo braku umiejętności raczkowania, zaczyna sam
              wstawać w łóżeczku.
              Nie jest jeszcze tak źle, lekarz stwierdził, że na swój wiek rozwija się
              prawidłowo. Za jakis czas mamy zrobić testy IgE, żeby określić alergeny. Mówię
              Wam kobietki, wizyty u lekarza nie są fajne, gdy nie jest wszystko ok. No ale
              Wy o tym same wiecie bardzo dobrze. Trzeba być dobrej myśli!
              Tym optymistycznym akcentem kończę swój post na tym cichym dziś naszym forum
              Trzymajmy się
              Monka
              • monikwodnik Re: ...po przerwie.... 08.11.05, 15:17
                Przypomniało mi się jeszcze, że lekarz powiedział: alergikom żółtko wprowadzać
                dopiero po ukończeniu 1 roku życia.
                • monikadk Re: ...po przerwie.... 08.11.05, 16:54
                  Po twoim poscie nie wiem co mam robić. POchodzę z rodziny gdzie wszscy się
                  wiecznie badają a tutaj nikt nie zaleca żadnych badań dla dziecka. Zlozyłam już
                  nawet broń w sprawie badań krwi dla małego. NIkt nie zrobi mi ich bez
                  skiierowania od lekarza (pomimo że zaa nie płacę). Martwią mnie worki pod
                  oczami u Grzesia ale każdy lekarz mowi to samo "Wygląda dobrze". Żadnych USG,
                  żadnych badań, żadnych wizyt u specjalistów.
                  Niech ja tylko Przyjadę do Polski w Grudniu to pójdę z Grześkiem nawet do
                  ginekologasmile)
                  MOnika
              • annka12 Re: ...po przerwie.... 08.11.05, 23:06
                Czesc dziewczyny popisze pozniej wiecej czemu mnie nie bylo a teraz tylko mam
                uwage \\\\monikawodnik czemu lekarz chce zeby nie karmic w nocy skoro niska wg
                niego waga i macie zaczac tuczenie????U mnie mala tez wazy 7500 ale ja mam ja
                karmic czesto i wlasnie w nocy co 2-3 godziny cos tu nie ma sensu dla mnie???
                • ainaw Re: ...po przerwie.... 08.11.05, 23:31
                  Mnie tez to dziwi...

                  Szczególnie, ze w poniedzialek byłam u lekarza i rozmawiałam właśnie o nocnych
                  karmieniach (chciałam spróbować jedno wyeliminować) i pani doktor powiedziała,
                  ze jest na to jeszcze za wcześnie...
                  A moja waży 8 kg, więc niby możnaby jej trochę jedzonka obciąć wink
                  • monikadk Re: ...po przerwie.... 09.11.05, 09:36
                    To ja chyba znowu oszaleję. Moj Grzersiek nie je w nocy już od ponad 1.5
                    miesiąca i myślalam ze tak powinno być. Powinnam znów go zacząć karmić???
                    Monika
                    • ainaw Re: ...po przerwie.... 09.11.05, 10:00
                      Monika, nie szalej smile))
                      Jak dziecko samo nie chce - to nie dawaj. U nas jest odwrotnie - dzieci chcą
                      jeść, a my chcemy (ja) bądź musimy (Monika) przestać smile
                      Kurka, 1,5 miesiąca! Zazdroszczę Ci smile
                      • monikadk Re: ...po przerwie.... 09.11.05, 10:16
                        akurat tez sie ciesze bo 2 tyg temu stracilam pokarm juz na dobre i musialabym
                        latac w nocy z butelkami. no to mnie troche uspokoilas. zaczelam zato karmic go
                        przez sen kolo 10 wieczorem, ale i tak nie spi dluzej tylko o 5.30 zaczyna
                        prukanie a o 6 to juz gada i tłucze smokiem o lozeczko.
                        monika
                        • xsenna Re: ...po przerwie.... 09.11.05, 10:28
                          Ja tez mojego karmie w nocy,tak napewno 2 razy a teraz to jakos nawet 3razy.spi
                          za to do 8.00 albo do 8.30.Meczy mnie to juz bo chce troche pospac ale co mam
                          zrobic.


                          Annka 12 dobrze ze jestes bo tak myslalam o tobie.
                        • xsenna monikadk 09.11.05, 10:29
                          Monika moja Emma tez ma takie ciemne worki pod oczami i nawet takie
                          worki.Lekarze mowia ze taka jej natura?mhm.
                          • matea4 Re: monikadk 09.11.05, 10:53
                            Moj syn to wisiałby na cycu cała noc. Waży chyba 11kg.
                            • mamkube no nie... 09.11.05, 11:07
                              juz mam dość. Asia w dzień śpi po pół godziny, maksymalnie 40 minut. Tak jest
                              ze dwa trzy razy w ciągu dnia. Noc co prawda przesypia od 20-21 do 6 rano,
                              wtedy cycuś na śpiąco, i zasypia tak na godzinkę jeszcze. A jak tam u was?
                              Męczy mnie to, bo nic w domu nie da sie zrobić....sad
                              • agnieszka190 Re: no nie... 09.11.05, 11:33
                                Ja mam tak od samego początku, że Filip śpi trzy razy w dzień po 30-40 minut,
                                raz na jakiś czas zrobi mi niespodziankę i pośpi 1,5 h. Ale nie bywa to często.
                                W nocy również go karmię, 3razy a dzisiaj to chyba miałam 10 a może 15 pobudek,
                                a jakbym mu pozwoliła to najchętniej spałby z cycusiem w buzi. Waży troszkę
                                ponad 8kg.
                                Wydaję mi się, że idą mu górne trójeczki, bo widzę białe gule,a i dotknąć się
                                nie da. Chciałam posmarować żelem to mnie ugryzł. smile)
                                • monikadk Re: no nie... 09.11.05, 12:29
                                  Grzesiek wstaje o 6.00 potem idzie spać koło 8-9, potem 11-12, i ostatni raz3-
                                  4. A potem to go kładę o 20.00. W ciągu dnia śpi przeważnie po godzinie. Czsami
                                  skraca sobie albo jak leje to pośpi 1,5h a wczoraj był rekord bo spał 2.20h.
                                  Waży cos ponad 8 kilo i chciałam wyeliminować mu jedną drzemke i karmienie w
                                  ciągu dnia ale za nic nie da.
                                  W sumie to już z pewnością mogę stwierdzić że Grześ raczkuje. Zaczą w zeszłym
                                  tegodniu i w tym samym czasie zaczą też mowić mamasmile))
                                  Dalej jesteśmy nie zaszczepieni na żółtaczkę bo wczoraj to pielegniarka
                                  przeprowadziła z nami tylko wywiadsmile) a dziś okazało się ze w aptece pani mnie
                                  nie słuchała do końca i sprawadziła szczepionkę dla dorosłych. Ale na jutro ma
                                  już być i bedzie kłuj kłuj.
                                  Monika
                  • monikwodnik Re: ...po przerwie.... 09.11.05, 14:54
                    ainaw napisała:

                    > Mnie tez to dziwi...
                    >
                    > Szczególnie, ze w poniedzialek byłam u lekarza i rozmawiałam właśnie o
                    nocnych
                    > karmieniach (chciałam spróbować jedno wyeliminować) i pani doktor
                    powiedziała,
                    > ze jest na to jeszcze za wcześnie...
                    > A moja waży 8 kg, więc niby możnaby jej trochę jedzonka obciąć wink

                    Widzicie, co lekarz to opinia. I najbardziej wkuwa mnie to, że te opinie są
                    nawet skrajnie różne. Echhhh, trzeba mieć swój rozum i tego się trzymać.
                    A co do badań ogólnych, myślę, że warto robić, bo im wcześniej tym lepiej -
                    nieraz można zapobiec chorobie i zdusić w zarodku, zanim się rozwinie. Ja
                    żałuję, że nie zrobiłam Bartkowi usg w pierwszym miesiącu życia. Byłoby wtedy
                    porównanie, czy te komory mózgowe powiększaja sie, czy nie. A tak gucio.

                    Pozdrawiam Was wszystkie piszące i czytające i zmykam do domku
                    Monka
                • monikwodnik Re: ...po przerwie.... 09.11.05, 14:47
                  annka12 napisała:

                  > Czesc dziewczyny popisze pozniej wiecej czemu mnie nie bylo a teraz tylko mam
                  > uwage \\\\monikawodnik czemu lekarz chce zeby nie karmic w nocy skoro niska
                  wg
                  > niego waga i macie zaczac tuczenie????U mnie mala tez wazy 7500 ale ja mam ja
                  > karmic czesto i wlasnie w nocy co 2-3 godziny cos tu nie ma sensu dla mnie???

                  Aniu, stwierdził, że już jest za duży chłop na karmienia nocne, że w dzień
                  powinien się najadać. Według niego mleko nocne nie jest wcale bardziej tłuste
                  czy wartościowe niż dzienne. Nie podoba mi się jego opinia, dlatego
                  postanowiłam karmić dalej w nocy. Nawet gdyby Bartek jadł z przyzwyczajenia, a
                  nie głodu, to niech je. Gdzieś za dwa miesiące spróbuję znowu dawać wodę, może
                  wtedy załapie.
                  Aha\ i powiedział, że nad higieną zębów zastanowimy się gdy skończy rok. No
                  tak, bo przecież w nocy karmić nie mozna, więc nie ma zagrożenia według niego.
    • agnieszka190 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 09.11.05, 13:56
      Mój synek chyba wyczuł, że marudzę i zrobił mi dzisiaj tą przyjemność i pospał 2
      godziny. Ale fajnie było, trochę czasu dla siebie smile)
      • monikadk Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 09.11.05, 16:50
        Grześ śpi a ja się rozkoszuję ciastem. Wczoraj moj mąż patrząc na mnie oczami
        spaniela poprosił o murzynka. WIęc upiekłam i dobrze bo dziś strasznie chcec mi
        się czegoś słoldkiego.
        Ale dosyć tego dobrego chyba wezmę się za prasowanie.
        Monika
        • iwonaw.1970 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 09.11.05, 18:18
          A ja przeżyłam chwile grozy. W czasie karmienia, Malutka zaczęła kaszleć, a to
          spowodawało, że zaczęła wymiotować. Myślałam, że zachłyśnie się wymiocinami.
          Zaczęła sie dusić, nie mogła złapać oddechu. Wzięłam ją szybko na ręce,
          przechyliłam i oklepałąm plecy. Była cała brudna. Musiałam ją wykąpać. Od
          jakiegoś miesiąca ma uporczywy kaszel. Coś tam siedzi. Byliśmy u lekarza, ale
          wszysko jest czyste. Oj mówię Wam taki maluch może nas tak bardzo wystarszyć....
          • luxfera1 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 09.11.05, 18:48
            no własnie taki kaszel mnie doprowadza do rozpaczy.

            Kaszle az wymiotuje,chociaż tym razem mamy to juz szcześliwie za sobą.

            Dużo pisałyście na temat karmienia, mój jako 8-kilowiec ma zalecone karmienie
            nocne i intensywne dokarmianie.
            Ksenia pytała czy karmie piersią.Śmiac mi sie chce bo juz powinnam chyba dostać
            medal za DŁUGODOJNOŚĆ...właśnie zaczęłam 77 miesiąc karmienia w swoim życiu...
            już mnie zaczyna wkurzać i nie wiem czy wytrzymam te obiecane 1,5 rokuwink

            Dam wam prosty przepis na pyszna karkówke/przepis niemiecki
            tradycyjny,cholernie kalorycznysmile

            Trzeba rozbic płaty karkowki i ułożyć na blasze,nie doprawiać niczym.Posypac
            pokrojonymi pieczarkami/ile kto lubi/.rozpuścić 2 zupy cebulowe w małej ilosci
            wody a nastepnie w poł litra smietany 30% i tym zalać mięsko.Piec w 200
            stopniach około godzinę,ja mieszam w miedzyczasie bo robi sie skorupka i
            sprawdzam miekkość miesa.
            Do tego pikantna surówka.
            Smacznegowink
            • iwonaw.1970 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 09.11.05, 20:43
              I od kogo ten przepis.... Śmietanka 30% ??smile)). Sama sobie odmawia, a nas
              namawiasmile))
    • magdek2 staję do raportu :) 09.11.05, 22:07
      Joasia waży 8 kg, nie mam pojęia ile mierzy bo szczepienia już za nami, ale
      ubranka na 74 są na styk, jeszcze nie raczkuje ale bardzo szybko i sprawnie
      pełza, niestety zdarza jej sie tracic równowagę i przewracac na boki, ponadto
      podczas badania przez naszą pediatrę krzyżowała non stop nogi i mamy znowu
      skonsultować to z neurologiem, ale teraz zastanawiam sie czy to nie coś innego,
      jak ja rozbieramy to od razu zaczyna grzebać rączką w siusiałce, tak jakby ją
      cos bolało lub piekło, jutro rano będziemy łapać siuśki, mam nadzieję, że to
      tylko albo taka maniera albo jakies podrażnienie od pieluchy, chociaż
      zauważyłam że czasami robi takie malutkie siku a nie takie typu fontanna...
      zobaczymy...
      budzi się niestety różnie, nawet o 4 i już do rana nie śpi, więc ja też nie
      śpię a potem idę do pracy sad więc jestem nieprzytomna... marzę żeby się
      porządnie wyspać, nie daję jej do jedzenia jeszce żadnych chrupek itp. nawet
      zupki dalej je zmiksowane na maksa, bo znowu zaczęła sie krztusić, czekam z
      utęsknieniem az ta wiotkosc kratni minie... gada jak najęta, śpiewa oczywiście,
      próbuje już od jakiegos czasu łała, baba smile zmorą jest zasypianie na brzuchu,
      ma tak nie spać a ona uparcie wciąz sie tak układa, i wróciły kłopoty z
      zasypianiem po południu... niestety
      a tak poza tym, to podczytuję Was ale nie mam juz czasem energii na pisanie
      czegokolwiek

      buziaki dla wszystkich Marcepaniątek !!!
      • mamkube Re: staję do raportu :) 09.11.05, 22:44
        Po kolei. Ja teraz coś spłodzę....żeby tylko nie kolejnego potomkasmile
        Asia też zrobila mi dziś małą niespodziankę, jak położyła sie spać o 13 to
        wstała o 15. To rekord w ostanich poczynaniach. Ale było fajnie! Nawet Kuba
        zasnął, więc miałam czas wreszcie na .....prasowanie. No cóż dola kobiety i
        matki...
        USG główki....wiec tak, nie robi sie tego wszystkim. To by było bez sensu.
        Pańswto by nie wydoliło z badaniami, gdyby każdy musiał przechodzic wszystko. A
        i obciążenie dla maluszka nie potrzebne. Ja zarówno przy Kubie jak i przy Asi
        miałam robione, tzn dzieci. Kuba - ciężki poród naturalny, który zakończył się
        cesarką. Przy wizycie u pediatry w rejonie po badaniu lekarka stweirdziła że ma
        wzmożone napięcie mięśniowe, byliśmy skierowani do poradni patologii noworodka.
        Stamtąd na usg główki. Kuba miał tam coś powiększone, zostaliśmy skierowani na
        rehabilitację. Ale szybko się wchłoneło, tzn zmniejszyły się coś tam, bo niby
        uraz poporodwy, ciężki poród i dlatego się poszerzyło.
        Asia zachłysnęła sie wodami płodowymi przy porodzie, wpisali mi sakramenckie
        słowa do książeczki - dziecko z objawami niedotlenienia. A ja płakałam dzien i
        noc. Bo nikt nie powiedział że to na wyrost. Byliśmy na konsultacji
        neyrologicznej, usg. I wszystko czysto. Asia rozwija się dobrze, ale dalej nam
        czasem lekarka truje, że już powinna siedzieć, stać, a możę i chodzić.
        Ale tak wracając do tematu, jak usg coś pokazuje, to wiem że rehabilitacja
        działa cuda, i to jak najszybciej. Podobno im wcześniej tym lepiej. Tylko
        zastanaiwm sie czy twój peditara nie widział żadnych objawów? Mój Kuba odchylał
        główkę, spinał się, nie podnosił główki tak jak potzreba...
        Ale głowa do góry, znajdzcie dobrego neurologa ...
        Asia nie mówi jeszcze jakiś fajnych rzeczy, tylko tak po swojemu. Teraz zaczęła
        sie puszczać szczebelków i kombinuje, zaczyna przesuwać nóżki, jak do
        chodzenia...
        A zębów nie widać....
        • monikwodnik Re: staję do raportu :) 10.11.05, 12:12
          Witajcie w pochmurny dzionek
          Mamkube: o tym usg - to chyba do mnie rady? Tak? Zdopingowało mnie to i pójdę
          do neurologa, niech sprawdzi na wszelki wypadek. Skoro im szybciej, tym
          lepiej... Bartek według pediatry w poradni podnosił główkę w porządku, nie
          zauważyła niepokojących rzeczy. Zresztą ten prywatny też stwierdizł, że na swój
          wiek jest dobrze rozwinięty. Mamy obserwować dalsze postępy. Jak na razie sam
          stoi, więc to chyba dobrze. Wczoraj położyłam go spać o 20.00, dałam
          przytulankę do gryzienia (bo wychodzi drugi ząb) i wyszłam. Cały czas coś tam
          mtuczał, mąż powiedział, że pomruczy i zaśnie. Po pół godzinie stwierdzxiłam,
          że chyba sam nie zaśnie. Wchodzę, a dziecko stoi w łóżeczku trzymając się
          szczebelków i mruczy sobie. Szok w trampkach. Tatuś zbaraniał, jak zobaczył
          pierworodnego. W ciągu tygodnia tak się rozwinął.
          Anfi, życzę zdrówka Twojemu Bartusiowi! Mój też ma refluks, kaszle po odbiciu,
          na razie mamy karmić na siedząco. Trzymaj się dzielnie. Miałam podesłać Ci
          zdjęcia mojego Bartka do umieszczenia na "Zobaczcie", ale teraz masz ważniejsze
          sprawy.
          życzę Wam dziś słonka
          Monka
      • socka2 Re: staję do raportu :) 09.11.05, 22:53
        witam po przerwie....czytam na biezaco, ale z pisaniem nie wychodzi sad

        Franek dzisiaj konczy 8 miesiecy, wazy (2 tyg. temu) 8 kg i ma 68 cm dlugosci,
        wiec za duzy nie jest, ale pediatra mowi, ze jest ok. Ma jakies swoje wykresy w
        komputerze i na siatce widac proporcjonalny przyrost wagi i wzrostu.
        Franio od kilku dni podnosi sie juz do raczkowanie, ale poki co jest to
        posuwanie sie na brzuszku (jak zobaczy cos interesujacego, to potrafi szyyybko
        podpelzac do tego). Siada sam z lezenia na plecach, probuje wstawac przy
        szczebelkach czy oparciu sofy, smieje sie i gada "ma-ma", "ba-ba", "pa-pa", "da-
        da" i pieknie mowi "nie" smile) Oprocz mojego mleka dostaje obiadek (miesko z
        warzywami i makaronem), owoce, kaszke ryzowa. Czasem dopajam go herbatka
        bobovity.
        Zasypia tylko przy cycu smile

        pozdrawiam i pedze spac
        Ania
    • anfi74 to i my się meldujemy... po szpitalu 09.11.05, 23:22
      Ostatni post wysłałam, pobiegłam do Bartusia, żeby podać Eurespal, a on obudził
      się z okropnym kaszlem i ledwie łapał oddech. W szpitalu orzekli, że to ostre
      zapalenie krtani i po tej jedenj nocy powinno byc lepiej... wyszliśmy po 10
      dniach. Bartuś w szpitalu skończył 8 m-cy, dorobił się drugiego ząbka, opanował
      siedzenie w pionie i wspinanie, zaczął więcej wcinać (oprócz momentu
      ząbkowania). Wykryto refluks pokarmowy, choć wcale nie ulewa z przyrostem wagi
      też nie ma problemów. Nafaszerowany jest sterydami i antybiotykiem. Do tego
      Natalka zareagowała straszną alergią na antybiotyk i też jest na silnych lekach.
      Bartuś był bardzo dzielny i nawet oswoił się ze szpitalnym otoczeniem, teraz
      oswaja się z domem, a ja z porządkami smile.
      Miłej nocy, pa
      • magdar-g Re: to i my się meldujemy... po szpitalu 10.11.05, 10:52
        oj bidulki, trzymam kciuki za jak najszybsze opanowanie sytuacji ogólno-
        zdrowotno-domowej
        a tak się zastanawiałam dlaczego sie nie odzywasz
      • aga863 Do Anfi 11.11.05, 11:00
        Mam nadzieje ze dzieciaczki szybko wydobrzeja
        Trzymajcie sie cieplutko
        Aga
    • margalin Spanie, spanie i jeszcze raz.... 09.11.05, 23:25
      Witajcie mamuśki. Jestem dziś wykończona. Moje dziecko to niejadek i niespanek.
      Chociaż ostatnio unormował się dzień. Wstaje około 9, jemy owocki około 11 i
      potem spacerek. Zasypia w miarę dobrze, na 1,5 -2 godz. Szkoda ze nie w domu bo
      miałabym czas na jakąś robotę albo odpoczynek, a tak maszeruję dookoło
      osiedla.Potem jemy zupkę i bawimy się, około 17.30 lulamy wdomu.Ululanie trwa
      wieki. Wstaje po 1-1,5godz, pije mleczko, albo owoce z mleczkiem /serkiem /
      jogurtem i zabawa. Niestety aż do 21. Wtedy kąpiel, szaleństwa na rodzicielskim
      wyrku i nocne spanko dopiero po 22, a dziś rekordowo po 23. Jak słucham,że
      wasze dzieci idą o 20 spać to mnie zazdrość ściska o ten czas po 20. Ja dopiero
      teraz mam chwilę.
      Odpukać wszyscy zdrowi, u lekarza dawno nie byłyśmy i chyba muszę sie wybrać
      podpytać co dalej z jedzeniem, bo waży 7630 i ma 72cm. Chyba troche mało,
      biorąc pod uwagę inf. od Waszych lekarzy.

      Jak widzę temat meblowania pokoju dla dzidzi został niezauważony. Trudno taki
      już mój los.Jak się nie jest socjologiczną gwiazdą grupy to trzeba sie z tym
      liczyć.

      Całuski dla wszystkich maluszków i uściski dla mam, a i dużo słoneczka(mimo XI).
      • monikadk Re: Spanie, spanie i jeszcze raz.... 10.11.05, 10:35
        Margalin
        ja nic nie pisałamo pokoiku bo nic takiego dla Grzesia nie planujemy w
        najbliższej przyszłolści i nawet o tym nie myślalam. Gzreś śpi z nami w pokoju
        a na dole się bawi i tyle.
        U nas jeśli chodzi o zdrowie to wszstko ok ale pewnie jakbym poszła do lekarza
        w Polsce to zaraz by coś znalazłsmile)
        Tutaj jak już pisałam jak dziecko nie pada to nie badamy. O USG i wizytach u
        specjalistów mogę tylko pomarzyć. Zastanawiam się czy oni wogóle wiedzą co to
        napięcie mieśniowe bo jak narazie nikt tego u Grzesia nie sprawdzał.
        Wczoraj Grzś dał mi popis mocy. Ponieważ zaczyna raczkować ślizgiem pełzającym
        na brzuszku znalazł sobie nową zabawę. Przypełza pod moje nogi, wyciąga się na
        rękach, ślina mu leci po brodzie a on z oczami spaniela zaczyna swoje mamamama,
        potem łzy w oczach a po 10 min to już spazmy, zanoszenie się i tzarzanie po
        podładze. Zastanawia mnie to czemu bo przeciez go nie nosiłam. Wczoraj dał taki
        popis przez 2 godziny. Krzysiek to sie wystraszył jak wrócił z pracy bo
        Grzesiek z płaczu to już łapał nerwowo każdy oddech. Ja zato zryczana, tusz
        spływający po policzkach. Nie ma co, takikej pieknej i wesołej żony sobie mój
        Krzysiek chyba nie wyobrażał że bedzie miał.
        Nie pomaga ze pokazuje zabawki, trzeba nosić. Dizś bedziemy walczyć dalej.
        Spałam już 3 noc oddzielnie ale i tak nie jestem wypoczeta ani ksztynkę.
        Zastanawiam się ze to moze być brak czegoś w organiźnie. Moze maciece akieś
        dobre witaminki lub sposoby na ciągłe zmęczenie żeby polecić.
        Monika
        • monikwodnik Re: Spanie, spanie i jeszcze raz.... 10.11.05, 12:19
          Ja biorę witaminy dla kobiet w ciąży i karmiących "Elevit Pronatal" i wapń w
          tabletkach "Calcium dobesilate" (bo nie jem nabiału) i jak na razie jakoś się
          trzymam. Nawet po niedospanej nocy w pracy mogę się skupić.
      • magdar-g głównie to o spaniu, 10.11.05, 14:21
        czytam, nie pisałam z również z braku energii
        Nadusia ustaliła sobie rytm dnia - i to jest na plus. Dzień mniej więcej
        wygląda tak:
        6.00 - pobudka i cycolek na śniadanko
        9.00 - 60 ml soczku
        10.00 - kaszka z owockami
        10.30 do 12.30 - drzemka przedpołudniowa
        13.00 - obiadek (zupka)
        13.30 do 15.30/16 - spacerek i drzemka na spcerku ok 40 min.
        16.00 - owoce same surowe - np. tarte jabłko
        17/18 - cycolek
        20.00 - idziemy spać

        Podane wartości godzinowe są przyblizone i w czasie letnim
        Margalin - Nadia tez bardzo późno chodziła spać - 21.00 do 22.00 - postanowiłam
        wykorzystać zmiane czasu i zostawić ją w starym
        I właśnie mam problem z nocami - wybudza sie i nie potrafi zasnąć przez 2 - 3 a
        czasami 4 godzny. Na drzemki przedpołudniowe zasypia sama, bez marudzenia i spi
        ok 2 godz. a wczoraj to nawet 3! ale co z tego jak po tych nocach jestem
        nieprzytomna. wieczorem zwykle zasypia przy butli, jak sie jej to nie uda, to
        potrafi nas wymęczyć nawet do 23.00. Zupełnie nie wiem jak sobie z tym
        poradzić - tzn żeby spała w nocy i nawet kosztem skrócenia przepołudniowej
        drzemki.
        Aha - nawet jak pójdzie spać o 23 to i tak wstaje o 6
        Może to przez to, że próbują ją odcycolic? Już sie przekonałam, ze Nadusia nie
        potrzebuje cycka do jedzenia, podaję herbatki - wypije ok 50/60 ml i przyśnie -
        ale niestety wybudza sie za 15/20 min. to samo z cycem - po kilku
        nieprzespanych nocach skapitulowałam i podąłam cyca - possała może z 5 min i
        przysnęła - ale znowu na 15 min.
      • magdar-g meblowanie 10.11.05, 14:25
        ja chyba również Tobie nie doradzę nt pojemnych mebli - bo ja generalnie jestem
        przeciwniczką wszelkiego rodzaju regałów i meblościanek. W pokoju Nadusi jest
        komoda (z ikei surowa sosna przez nas malowana) na której leży przewijak,
        komoda ma 3 szuflady w których miesci sie dobytek nadusi/ poza tym jej łóżeczko
        marki klups smile i moje stare jeszcze panieńskie łózko - czasmi kładę sie tam
        razem z nią.
        a tak w ogóle w domu mamy jeszcze 2 szafy typu komandor i tam sie miescimy i
        regał półkowy na książki (marki ikea smile)
      • agaluba Re: Spanie, spanie i jeszcze raz.... 10.11.05, 15:19
        moje tez ostanio zasypia około 23.oo dając nam wcześniej super wycisk.. dziś
        nawet kupiłam mu nowe zabawki, bo ja już padam.. (dlatego między innymi sie nie
        odzywam, nie nadżąm, ale nadrobię).

        Jak tak was czytam, to myślę, że to jakiś kolejny etap te dzieci przechodzą,
        skoro tyle ich nie spi!


        Miłego,

        ZAPOMNIANA PRZEZ WAS AGALUBA!!!!
        • xsenna Re: Spanie, spanie i jeszcze raz.... 10.11.05, 15:32
          Anfi kochana niech dzieciaczki wracaja do zdrowka,strasznie mi sie przykro zrobilo.


          Moj tez marudzi i malo spi,cala noc go karmie albo czuwam bo wierci sie
          niemilosiernie.
    • qcharzowa nieśpiące w nocy mamusie 10.11.05, 12:59
      Dziś znów wstawałam do NIkoli w nocy 3 razy i tak karmiąc ją koło godziny 3ciej
      pomyślałam sobie o Was wszystkich, które też tak siedzicie nad łóżeczkami czy
      kołyskami i marzycie, żeby wreszcie przespać całą noc, bo marzycie o tym tak
      jak ja, prawda? Najbiedniejsze te, które rano do pracy wstają, ja narazie
      jeszcze tego nie doświadczam. Nikola skończyła wczoraj 8 miesięcy, ciekawe jak
      długo to nocne czuwanie jeszcze potrwa. Wisi przy cycu około 5-15 minut i
      usypia, ale to mnie męczy ogromnie. Nie wspomnę, że w zeszłym tygodniu jednej
      nocy wstawałam 5 razy!

      trzymajcie się
      nie dajcie się
      • matea4 Re: nieśpiące w nocy mamusie 10.11.05, 14:42
        Spanie to istna katastrofa. Syncio budzi się w nocy co poł godziny, 45 minyt i
        chce cyca, a ja mam już dość. Pediatra mówiła że on tylko chce sobie pociumkać
        a nie budzi się z głodu Mały ma 7.5 mies iaważy 10 kg więc maleńki to on nie
        jest
        • mama_wojtusia2 ja też w nocy nie śpię 10.11.05, 18:40
          Ala budzi po 10-15 razy... Mam dosyć sad((( W dzień jak tylko
          na chwilę siądę to zasypiam...
          Jeść mała awanturnica też nie chce. Dolna lewa jedynka się już przebiła, ale
          prawa jeszcze nie. Chyba już dłużej nie dam rady sad(((
          Pa pa
          • matea4 Re: ja też w nocy nie śpię 10.11.05, 19:22
            Mały śpi. Ciekawe jak długo. Pewnie znowu będzie dziamgał pół nocy, a rano będę
            wrakiem.
            • oliwia.x Re: ja też w nocy nie śpię 10.11.05, 19:54
              ja tez niestety wstaje do mojego cycoholika w nocy na karmienie juz starcilam
              rachube ile razy.nie wiem czy jej wychodza zeby bo nie da sobie zajrzec do buzi
              ani nic do niej wlozyc a tym bardziej lyzeczki. ach szkoda slow. chyba zostanie
              ostatnia bezzebna dzidzia na tym forum.
              • magdar-g Re: ja też w nocy nie śpię 10.11.05, 20:36
                ja też juz przestałam liczyć ile razy mnie wzywa - po zaśnieciu jest kilka
                krótkich alarmów o padnie smoka, przykrycie, pogłaskanie, a między godz. 1 a
                2 "wstaje" i ponowne jej usypianie zajmuje 2-3-4 godziny. I podanie cyca nie
                pomaga w zasnięciu i noszeie przez tatusia ani głaskanie, ani smyranie, a
                czasami to kładę sie obok niej na łózku - ona bawi sie , warchla po mnie i
                czekam az sie zmeczy na tyle by samej paść.
                A przedwczoraj w nocy obudziła nas z gorączką 38C- nie ma kataru, nie kaszle
                ani nic i do tej pory też żadnych chorobowych objawów. Nie wiem skąd ta
                gorączka była i o czym chciała poinformować

                I jeszcze powiem Wam, że nauczyła się prukać podczas jedzenia - rozbryzguje
                zupki równiutko w promieniu 1metra - wszystko cudnie nakrapia. Teraz to ubiore
                sie w płaszcz przeciwdeszczowy i zabezpiecze podłogi i meble folią malarską

                A poza tym to staje, pełza na brzuszku i piszczy "aaaaaaaaaaaaaa" ze złości jak
                coś jest nie po jej mysli; ma 2 zęby (dole jedynki)
                i ciągle jest prawie łysa (taki meszek), troche zdenerwowął mnie jeden znajomy
                dziwiąc sie że jej jeszcze włoski nie urosły
                • magdar-g wady wymowy??????? 10.11.05, 20:45
                  zapomniałam dodać taki nius: moja siostra studentka pedagogiki przyniosła taką
                  rewelacje z wykładów, że najoptymalniejszym czasem na zakończenie cycolenia
                  jest 9 miesiąc życia dziecka; a odstawienie smoka w 6. Chodzi o to, że w tym
                  czasie kształtuje się "szczęka" (żuchwa, podniebienia) - no może nie potrafie
                  tego pzrekazać naukowo, ale w każdym bądź razie może to grozić wadami wymowy

                  Martuś/Margalin - Ty jesteś spec od tych spraw, co ty na to???
                  • margalin Re: wady wymowy??????? 10.11.05, 23:41
                    hej! Spec to ja bym była gdybym skończyła studia dzienne i pracowała w
                    zawodzie, a z tego co pamiętam z wykładów, to cycuś nic złego nie robi bo to
                    natura, chociaż pewnie 5 letnie to już nie powinno ssać smile), a smoczki w ogóle
                    są be i nie należy ich nigdy dawać. Ale pani, która nam o tym mówiła maiała
                    wtedy 4m dzidzie i oczywiście podawała, no bo co zrobić jak płacze.
                    Moja Pati ma wadę zgryzu i absolutnie nie powinna ssać smoka, ale nie ma
                    wyjśćia. Inaczej zaryczałaby sie na śmierć.Kocha smoka, ale ssie go tylko do
                    usypiania i jak jest bardzo zmęcozna a ja jeszcze nie gotowa do usypiania.

                    Co do meblowania, to myślałam o waszych pomysłach na temat mojej sytuacji
                    mieszkaniowej lub takie ogólne rozwiązania jak z tymi linami. Dla Pati bomba,
                    tylko problem będzie z gołą ścianą. Wszędzie stoją lub powiny stac meble. ja
                    też jestem zdecydowaną przeciwniczką meblościanek i regałów ale nie przepadam
                    też za skandynawskim stylem. Niestety ogrom książek i inych dupereli zmusza
                    mnie właśnie do takich nieciekawych rozwiązań. Na razie stanęlo na niczym, bo
                    likwidacja narożnej szafy o bokach 1,2m jest niewykonalna, chyba że nasze
                    wieszakowe ubrania porozwieszamy na ścianach. Buuuuu. A tak chciałam coś
                    pozmieniać, pomijają fakt braku fuduszy. Lubię w jesienne dni coś zmieniać, a
                    tu nic nie mogę. Z włosami nikt mi nie chce doradzić(bo sie boją,zę będzie na
                    nich). Schudnąć nie da sie w 2 dni, a na resztę brak kasy. Kurcze to dopiero 10
                    listopad a ja już mam taki humor.

                    Aaaaa, już wiem dlaczego tak często Pati budziła sie w nocy. Dawałam jej
                    wieczorem i na pierwsze budzenia mleko Ph 5,7 - takie dla niejadków. Ono wzmaga
                    apetyt. Od 2 dni daje w nocy zwykłe i wstaje około 3-4 i potem 6-7. Spimy do 8
                    z minutami. Mam nadzieję,że dizś tez pośpię trochę, chociaż jeszcze sie nie
                    położyłam.

                    Zdróweczka dla chorowitków, tych szpitalnych i na szczęscie nie szpitalnych,
                    szybkiego ząbkowania i kolorowych snów, chociaż pewnie poczytacie jutro.
                    • xsenna goraczka! 11.11.05, 09:08
                      Lui ma straszna goraczke od wczoraj,dochodzi do 40st,zadnych innych
                      objawow,tylko dziwnie steka i pierdzi.Czy to moga byc zeby ,po jakim czasie
                      wychodzi drugi.Chce isc do lekarza ale maz gada ze przezywam.Jak ja moge
                      przezywac Emma nigdy nie miala takiej goraczki.On najlepiej wszystko by zwalil
                      na zeby,idiota jeden.sprobuje mu zlapac jeszcze mocz,moze to cos da.Oni i tak
                      mocza tylko papierek lakmusowy to nie wiem czy cos pokaze,wogole nie robia
                      analizy moczu.Boje sie jak nie wiem i jeszcze dzis tak wieje,siostra mnie
                      zawieie ale czy nie przewieje mi go.
                      • annka12 Re: goraczka! 11.11.05, 09:31
                        Ojeje tyle to stanowczo za duzo aby przyczyna byly zeby a nawet jesli to ja bym
                        jednak pojechala do lekarza -sprobuj zbic ta temperature panadolem
                        Daj znac co sie dzieje moze to jakas wirusowa goraczka
                        Pozdrawiam
                      • aga863 Re: goraczka! 11.11.05, 09:33
                        Xseniu my tez tak mielismy w zeszlla sobote, bylismy s szpitalu ale nic nie
                        znalezli a we wtorek wybil sie zab .Mozesz pojsc sprawdzic mocz bo infekcja tez
                        daje wysoka goraczke
                        Zdrowka
                        Aga
                • qcharzowa Magdar-g 10.11.05, 23:26
                  u nas też włosków mało, choć z dnia na dzień ostatnio przybywa, wiesz podobno
                  te dzieci, którym później wyrastają mają potem mocne i piękne, powiedz to
                  koledze, przy okazji popatrz czy nie robią mu się zakola...

                  wiesz, myślę, ze ta przedwczorajsza Wasza gorączka to z powodu ząbków, to
                  normalne przy tym procesie.

                  życzę choć jednej przespanej nocy
              • annka12 Re: ja też w nocy nie śpię 10.11.05, 20:42
                Witam smile

                Ale duzo piszecie znowusmile
                Xeniu ciesze sie ze o mnie pamietalassmile)
                Nie bylo mnie bo najpierw mala sie rozchorowala strasznie a ze rodzina z
                astmatycznym obciazeniem jestesmy na razie na stale na inhalatorach i
                szczesliwie jest juz lepiej Po krotkiej poprawie wagi w czasioe choroby Lulu
                znowu wazy mniej czyli mamy wlaczone tuczenie od nowa Pobudki kilka razy w nocy
                ale nie moge nawet narzekac bo mam ja karmic tak czesto jak sie da
                W miedzyczasie nawiedzil nas mezus i tatus w jednej osobie i mielismy wycieczke
                do warszawy zeby zalatwic pare spraw w ambasadzie Bylo fajnie tylko zimniej niz
                w Szczecinie No i mala buntowala sie z jedzeniem co mnie doprowadzilo do lez
                Tatus wyjechal a ja jak zwykle znowu dole sychicznym Moze powiem mu zeby w
                ogole nie przyjezdzal......Louisa chyba zle znosi podroze teraz bo na wyjazdach
                byla marudna ale jak wrocilismy i zobaczyla swoj pokoj i lozeczko wpadla w szal
                radosci Doslowniesmile0Dzisiaj ugotowalam pierwszy raz zupke dla Lulu -dotad tylko
                kupowane Louisa nie byla zachwycona niestety
                Czy robicie juz poza zupkami jakies II dania obiadkowe? Jesli tak bede
                wdzieczna za pomysly
                Zycze zdrowia wszystkim chorujacym maluchom
              • qcharzowa Oliwiox 10.11.05, 23:24
                u nas też ani widu ząbków, puste dziąsełka, a w nocy wstaję już od 1,5 miesiąca
                chyba, juz sama przestałam liczyć ile której nocy. Patrzę tylko na zegarek i
                marzę o jednej nocy przespanej w całości

                głowa do góry
                miło wiedzieć, że nie jesteśmy same
              • agaluba Re: ja też w nocy nie śpię 12.11.05, 11:13
                nie martw się, Krzyś też jest bezzębny i nie zanosi się na to, że kiedykolwiek
                bedzie miał czym gryźć. A marudzi jak by mu wszytskie zęby wychodziły na raz...

                miłego!
          • qcharzowa Mamo Wojtusia i Ali 10.11.05, 23:22
            i tak dobrze, że macie już chociaż jeden ząbek, u nas nic, a w nocy wstaję,
            zawsze wtedy daję Nikoli cyca, przy którym dość szybko usypia. Słyszałam teorie
            o tzw "skoku wzrostowym", czyli że dzieci rosną i potrzebują teraz więcej jeść,
            tylko cholercia, czemu w nocy i czemu aż tyle razy.

            budzikom precz, jutro Święto, pojutrze i popojutrze wolne, wyśpijmy się
            wszystkie.
            • mama_wojtusia2 Re: Mamo Wojtusia i Ali 11.11.05, 19:14
              Dzisiaj wstałam "tylko" 6 razy! Ja już nie wiem czy ten ząbek wyszedł czy
              jest tuż pod powierzchnią... Zgłupiałam całkiem i zaczyna mnie to
              coraz mniej obchodzić. Ja chcę spać!!! Buuu.....
              A co do "skoku wzrostowego" to też tak myślałam i nawet dałam jej w nocy
              raz jeść. Zjadła oczywiście, ale i tak nie spała. Ja się tylko pocieszam, że
              to i tak minie smile
              A teraz znowu grzebie pod fotelem w płytach kompakowych,
              które wcześniej rozwalił Wojtek! Idę ich wygonić spać smile
      • monikadk Re: 10.11.05, 14:44
        Te rozbudzenia nocne sa najgorsze. Dlatego tez łączę się ze wszstkimi
        niedospanymi Mamami bo sama dobrze pamiętam jka to było.
        U nas już o wiele lepiej bo Grześ nie je w nocy tylko ma ze dwa przebudzenia
        kiedy trzeba mu wetknąć smoka i śpi dalej.
        Zaszczepiliśmy się dziś na żółtaczkę i było OK. Malo płakania.
        Marglin, przypomniał mi się na spacerze program który oglądałam jeszcze w
        Polsce gdzie dwie dzewczyny urządzały ludziom pokoje i raz robiły własnie
        dzieciecy. Dwie fajne rzeczy które mi się podobały to była lampa z kloszem
        papierowym (taka kula jak japońskike lampiony) przerobiona na baloln. Dziewczyn
        poprostu d oczepiły sznurki i koszyczek i nawkładały tam małych maskotek.
        Druga zrecz to pomoalowały pokój na niebiesko a na tym tle wymalolwały czarny
        statek piracki (myślalam że bedzie t o wyglądać smutno lae było OK) a potem
        wwierciły się w ściane z wkrętami (takie mocno osadzone) w miejscach jakby na
        burcie statku i przeciagnęły przez nie sznór. Tak że dziecko mogło się na nim
        wieszać.
        Monika
        Nasze Smoczysko
        • luxfera1 Re: 10.11.05, 15:38
          nie no dziewczynki chciałybyscie sie wysypiać w porze ząbkowania?smile
          Mnie ratuje to że spimy razem i cycolimy po pare razy w nocy na nieprzytomnego
          ale dzieki temu jestem wyspana.

          Spanie dzienne natomiast to jest dopiero majstersztyk...usypiam,lulam a jak
          zaśnie to odkładam i w tym momencie otwiera oczy i juz jest wyspany.Rozumiecie?
          30-sekundowa drzemka!!
          Nic nie moge zrobic a to tego pracuje w domu i to jest juz katastrofa.
          Dzisiaj mam spotkania z klientami od 17 do 21 to sobie odbijęsmile

          A z najnowszych osiągnieć to chodzenie wokół kojca,raczkowanie i połtora zęba!!
          no i mamy dzisiaj 8 m-cy.
          Mówi dadada głównie i uwielbia wygłupki.

          Pozdrawiam ,całuski w piętki dla Marcowników i Marcowniczeksmile

          Iwonka ...brutalnie mi przypomniałas procentownosci smietanysmilea mam wszystko na
          jutrzejszy obiad... i ta nieszczęsna smietanke teżsmilezobaczymy powalczymy.PA
          • xsenna Re: 10.11.05, 16:24
            Lui obudzil sie z rykiem i goraczka 39,2 mysle ze idzie drugi zabek.
          • xsenna Re: 10.11.05, 16:26
            A mnie wogole wyskoczyla jakas kaszka na szyi,wczoraj wzielam witaminy B
            kompleks,mozliwe ze od tego?
            • magda9945 Re: 10.11.05, 17:36
              U nas bez zmian,ale chyba mała powoli się odstawia.Woli mleczko z butli,a ja nie
              protestuję.Cycuś tylko wieczorem do zaśnięcia i nad ranem do popicia.Dzisiaj
              rozmawiałam z kobietą,która karmi 2,5 roczne dziecko i ono budzi się każdej nocy
              przynajmniej 5 razy.Koszmar!
              Moje dziecinależą do tych raczej nie raczkujących.Mała zaczyna poruszać się przy
              meblach,a na brzuszku dochodzi do przeszkody i wstaje,ale najlepsze są ręce mamy.
              Pozdrowienia dla wszystkich choruszków,szczególnie tych szpitalnych.
    • magdek2 link do "migania" 10.11.05, 19:41
      czyli do tego o czym pisała nam hannamay

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=31707056
      • hannamay Re: link do "migania" 10.11.05, 23:17
        dzieki za link! wlasnie i tam pochwalilam sie ze nasza Ola potrafi pokazac znak
        "pic" od paru dni. zaciska tak wspaniale swoja mala lapke a my jestesmy tak
        bardzo z niej dmni smile wciaz czekamy na dalsze rezultaty i wciaz cwiczymy i
        cwiczymy i cwwieczymy smile
        • magdek2 Re: link do "migania" 11.11.05, 16:41
          zaintrygowałas mnie ta metdodą, ale nie wiem czy udałoby mi sie cokolwiek
          osiągnąć bo nie jestem juz cały dzień z Asią w domu sad
          • hannamay Re: link do "migania" 12.11.05, 06:27
            magdek2 --


            nawet jesli nei jestes caly dzien w domu z Asia to z powodzeniem mozesz zaczac
            uczyc ja jezyka migowego. badz konsekwentna, wybierz max 3 znaki na poczatek i
            pokazuj do znudzeniaw trakcie wykonywania danej czynnosci, przed i po i wowczas
            kiedy dziecko wydaje sie byc nimi zainteresowane. nauka jezyka migowego to
            zabawa wiec duzo radosci bedziesz miala i ty i mala Asia. zaproponuj takze
            osobom opiekujacym sie Asia w ciagu dnia, aby i one do niej migaly np. w trakcie
            jedzenia, kiedy jej daja pic. sa to bardzo proste i naturalne znaki jedynie
            wymagajace konsekwencji - a efekty z pewnoscia pojawia sie. powodzenia !!!
    • qcharzowa link o żywieniu maluszków, poczytajcie 10.11.05, 23:34
      znalazłam trochę ciekawostek, Portal Farmaceutyczny
      www.pfm.pl/u235/navi/199947
      • monikadk Re: link o żywieniu maluszków, poczytajcie 11.11.05, 10:10
        Oj fajny zazraz sobie poczytam.
        Tak sobie poczytałam o tych waszych nocnych pobudkach i wstyd mi ze nazekałam.
        Na całe szczęście Grześ nie je w nocy bo ja straciłam pokarm i chyba bym się
        wykończyła jkabym musiała przygotowywac jeszcze w nocy butlę. Przebudza się
        tylko na jakieś miałkniciee, dostaje smoka i śpi do 5.00 a potem to juz smok co
        15 min tak to 6.00 no i wstajemy robić tacie kanapki do pracy.
        Trzymam więc mocno kciuki zaa mamusie wstające. W m iarę możliwości oddajcie
        dzieciaczki tatusiom lub rodzince przez ten długi weekend i wyśpijcie się
        dobrze.
        MAgda co do włosków to ja nie miałam do 3 roku życia. Nie powiem zebym teraz
        miałą burzę włosów ale jest OK, więc sie nie przejmuj.
        Xsenia daj znać co z tą gorączką i owiń małego dobrze bo dziś okropne
        wiatrzysko.
        A ja juz sciagam tylko 100 ml raz na 3 dni no i jka mi w momencie waga
        wystartowała do nabieram chyba 1 kg na 2 dni. Dopiero co ważyłam 51 a dizś już
        55,4. W sumie to sie ciesze bo zazczyman wreszcie wyglądać jak człowiek ale czy
        t o się zatrzyma??smile))
        Chyba bedzie pierwszy ząbek bo coś się na dole bieli, a le jeszcze nie
        zapeszazm.
        Chciałam nauczyć Grzesia robić pa pa i brałam jego rączkę i machałam i teraz
        jak mówie pa pa to on łapie moją rękę żebym jego rączka machałasmile) czy rośnie
        mi sprytny leniuszek?
        Monika
        • xsenna Re: link o żywieniu maluszków, poczytajcie 11.11.05, 10:34
          Goraczka spadla do 38,wstal w dobrym humorze,narazie czekam do poludnia,bo
          wierzcie mi nie mam ochoty isc do lekarza,zeby nic nie wykryl oprocz
          zaczerwiononego gardla i dal na to antybiotyk.Dogadalam sie z mezem ze jak mu do
          popoludnia nie przejdzie to pojedziemy do innego miasta na pediatrie,niech go
          normalnie zbadaja.,a poki co obserwuje go.A maly szaleje
          • monikadk Re: link o żywieniu maluszków, poczytajcie 11.11.05, 11:18
            Chyba dziś nie pojdziemy na spacer, tak wieje.
            Zeby nam tylko domek nie odleciał.
            Monika
            • xsenna Re: link o żywieniu maluszków, poczytajcie 11.11.05, 11:46
              Moniko nie chce ciebie straszyc,ale to jest jeszcze spokojnie,bedzie gorzej
              wialo tak w grudniu.
              • luxfera1 Re: link o żywieniu maluszków, poczytajcie 11.11.05, 14:54
                Kseniu...39,2 na zęby to chyba troszke za dużo.
                Moj starszy synek okropnie gorączkował na każdego zęba ale nie aż tak wysoko.
                Zbadajcie słonce lepiej.

                Czy wasze dzieci zbarwiły sie na żołtawo po marchewce?Co ciekawe ja podaje
                marchewke tylko w zupie a i tak jest taki "brzoskwiniowy"
                • mama_wojtusia2 Re: link o żywieniu maluszków, poczytajcie 11.11.05, 19:19
                  Ala jest ciut marchewkowa smile a właściwie lekko brzoskwiniowa. Marchewkę
                  dostaje tylko w zupce i raz na parę dni pół butelki soczku z marchewką.
                  Jeżeli pije ten soczek częściej to często robi kupki smile
                  • matea4 Re: link o żywieniu maluszków, poczytajcie 11.11.05, 20:36
                    Młody spałaszował dzisiaj dwie miseczki pomidorowej z marchewką i kleikiem
                    ryżowym byłm w lekkim szoku gdzie mu się to miesci. Niech zjada wszystko, bo i
                    tak mu to przejdzie jak skończy 2 lata - tak jak to było ze starszym bratem.
                    • mamkube dobra przeczytałam.... 11.11.05, 23:25
                      odznaczam sobie a jutro coś napiszę.
              • monikadk Xsenia 11.11.05, 15:52
                NO to mnie pocieszyłaś dziewczyno.
                W takikm razie dobrze że chociaż na styczeń ucieknę do Polski. Ale mój biedny
                mężulek zostanie tu z wiatrami sam.
                Dziś to serio myslalam że nam dom odleci.
                Monika
                • xsenna Re: Xsenia 11.11.05, 16:05
                  Bylam u lekarza maly ma migdalki powiekszone,mocz okey ale dala jeszcze do
                  laboratorium(?)nawet nie wiedzialam ze tu maja.Goraczka nadal wysoka,jak lapalam
                  mocz maly plakal,dziwne ze nic nie wykazalo.Meczy sie i placze pa pa
                  • monikadk Re: Xsenia 11.11.05, 17:36
                    zeby to były jednak ząbki.
                    Trzymajciee się.
                    Monika
                    • matea4 Re: Xsenia 11.11.05, 19:11
                      Może zaczyna się gorączka trzydniowa. Dobrze że już wiczór. Mały śpi, tylko
                      jeszcze starszy bryka.
    • matea4 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 12.11.05, 10:05
      I mamy nowy dziń. Nocka jak poprzednie z tym, że wieczorem dałam małemu kaszkę
      z butelki ale czy coś to dało -NIE. Budził się tak jak zawsze. Nienawidzę nocy.
      Teraz taż spał tylko 30 minut.
      • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 12.11.05, 10:59
        Maly teraz spi,noc fatalna goraczka kolo 40,teraz nie wiem ile,nadal
        rozpalony.Rano dalam mu czopek przeciwgoraczkowy,i antybiotyk,ale po 20min mial
        rozwolnienie.Strasznie sie boje i nie wiem co robic czy antybiotyk sie
        przyjal.Do tego gryzie mnie przy jedzeniu,niemozliwe aby to bylo na zeby.A czy
        to angina sama nie wiem,bo je caly czas ale tylko z cyca.przedwczoraj jadl
        normalnie.
        • luxfera1 Kseniu 12.11.05, 11:47
          z wyrzynaniem zabkow wiaże sie spadek odporności.Pewnie Lui ,ma to i to dlatego
          gryzie a gorączka to infekcja.
          U nas tak właśnie było.
          Zęby wyszły,choroba minęla i jest ok.
          Dobrze ze masz pokarm jeszcze to zawsze sie mały poratuje.
          A nie masz nic oslonowego do tego antybiotyku?

          I nie martw sie tak bardzo...jeszcze niejedno choróbsko sie trafi.Trzymaj sie pa
          • matea4 Re: Kseniu 12.11.05, 13:04
            Czyli byłaś u lekarza? Na zęby to trochę duża ta gorączka. Może ma uczulenie na
            antybiotyk?
            • xsenna Re: Kseniu 12.11.05, 14:13
              Teraz znowu spi,nawet troche zjadl ze sloiczka,goraczka spadla.Moj maz jest
              chory,lezy w lozku ma wymioty i rozwolnienie,moze zarazil sie od Luiego.Mysle ze
              antybiotyk zaczal dzialac,on dostaje augumentin dwa razy dziennie 357mg w 1,5ml.
              • matea4 Re: Kseniu 12.11.05, 14:52
                Uważaj na sibie bo taki rotowirus szybko się roznosi. Przerabiałam to miesiąc
                temu ze starszym synem,potem ze sobą i mężem. Naszczęscie mały był odporny. To
                cud karmienia piersią.
      • anfi74 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 12.11.05, 22:34
        Kseniu, lepiej juz u Was?

        Dziękujemy za wsparcie, życzenia pomogły, Bartuś już chyba zupełnie zdrowy,
        dzisiaj skończylismy antybiotyk, dokuczają jedynie zębiska.

        Monikadk, ostatnio brat podawał rzeczy "polonią", a z Polski to się dopiero
        dowiem, czym podawali.

        Monika druga wink przyślij zdjęcie Bartka, dam radę.

        Matea, podaj wymiary urodzeniowe małego, termin porodu, to dopiszę Was do listy.

        Dziewczyny chyba damy spokój z tymi naszymi imionami na liście, okeeej? Za dużo
        szperania w postach.

        Ola Biedroneczka i Lenka Tygrysiczka rewelacyjne! Ainaw uzupełnię link, jak
        Matea poda dane synka, żeby lista nie ukazywała się za często.

        Gdzie Grochalcia????????????????

        Agaluba, jak nie śpisz, to napisz coś, trochę tu smutno ostatnio.

        Bartuś robi "kosi, kosi łapci"... piąstkami smile, pełza z prędkością błyskawicy,
        obraca się na brzuch z prędkością światła, kilka razy "zaraczkował", dostaje
        ataku śmiechu (z okrzykami "aaaa"), kiedy go łaskoczemy w okolicach brzucha i
        bawi się piłką z Natalką (przyjął już bezpośrednie uderzenie w twarz - płakali
        razem smile). Ważył wychodząc ze szpitala 10,4 kg, zatem dba o linię od dłuższego
        czasu.

        A co do pokoju dziecięcego, nie planujemy jeszcze nic takiego, ale chętnie
        poczytam... Bela, co z ze zdjęciami pokoju żeglarskiego???
        • aga863 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 12.11.05, 23:51
          Czesc dziewczyny
          Aniu to dobrze ze juz po wszystkim a jak Natalka?
          Musze wam doniesc o nowej umiejetnosci mojego dziecka ,otoz nie wiem zkad moje
          dziecie nauczylo sie robic APSIK !no i chodzi i robi non stop dopominajac sie
          reakcji ,smiechu mamy co niemiara .Ijeszcze wydaje takie smieszne UUU z
          zachwytu jak dostanie cos nowego do zabawy ,ostatni hit moja karta kredytowa i
          klawiatura
          • olusia_a 3 dni wolnego 3dni przytulania 13.11.05, 08:47
            Czesc Wam kochane Dziewczyny, zagladam tu do Was i czytam ale nie mam czasu
            napisac. Z pracy jestem zadowolona, duzo roboty czasem ale jest OK.
            Paulinka dzielnie znosi rozstanie, dobrze jej u Babci, a z tata jak zostaje to
            na dobre wyjdzie integracja taty z córeczka. ( Teraz dopiero wie jak to jest
            byc z niunia cały dzien)
            Karmie niunie nadal rano przed wyjsciem do pracy i po powrocie, no i w nocy e 2
            razy. Moj organizm tak sie zorganizował ze w pracy czasem nie odciagam i nie
            mam nawału pokarmu - ahh ta natura jaka madrasmile))
            No i tak od piatku 3dni wolnego i 3dni PRZYTULANIA!!! Ale ja za nai tesknie...
            Paulinka marudzi - zabki - ma juz 2

            paulinka.fajnafotka.pl
            miłej niedzieli, ja postaram sie upiec to ciacho marfefkoweee bo meczy mnie od
            piatku, ale nie mam cynamonusad(
          • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 13.11.05, 08:51
            Sluchajcie nie wiem co robic goraczka nadal jest ponad 39 maly caly czas spi,a
            jak nie spi to placze.Chce z nim do szpitala jechac,ale moj maz smieje sie ze
            mnie ze przesadzam,boje sie zeby sie nie odwodnil.Wogole jego ciemiaczko nie
            jest wklesle tylko jakby rowno z czaszka.Wiem ze wypukle jest przy zapaleniu
            opon mozgowych.Czy ja przesadzam.Ten nie chce mnie zabrac do szpitala a ja nie
            mam prawka,lekarze nigdy nie dyzuruja w niedziele.Co ja mam robic.
            • olusia_a Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 13.11.05, 09:22
              Kseniu pewnie to nic powaznego, ale jak masz sie zamartwiac to tu pomoze tylko
              lekarz, nie mozemy tak gdybac. Jak ma Cie to uspokoic to wybierz sie do
              szpitala. Ewentualnie spóbuj zbic goraczke a jak nie przejdzie do południa to
              powiedz mezowi ze Was wtedy zawiezie do lekarza.
            • anfi74 Kseniu 13.11.05, 11:21
              Jedź do szpitala, ta gorączka już kilka dni się utrzymuje, jeśli to jakaś
              infekcja, to może już coś wyszło (gardło, migdałki itp.). Trzymamy kciuki.
              • luxfera1 Re: Kseniu 13.11.05, 13:57
                gorączka trzydniowa też może sie tak objawiać i infekcja wirusowa i bakteryjna.
                ale po co gdybać skoro mozna pokazać małego lekarzowi?No i po co twoje nerwy?
        • matea4 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 13.11.05, 14:02
          syneczek ma na imię Mateusz, ur. 15.03 waga 4550 58 cm. Teraz równo 10 kg i dwa
          zębole. Teraz jest z tatusiem i starszym bratem na spacerze. Pozdrawiam
          wszystkich.
          • matea4 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 13.11.05, 14:15
            Dopadła mnie chyba jakaś pomroczność. Mały urodził się 22.03 starszy 15 ale
            maja Sorki
            • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 13.11.05, 14:44
              goraczka przed chwila 36.2.Zaczela sie w czwartek o 14.00,czyli czyzby jednak 3
              dniowka,narazie nie widze wysypki,maly ma za to rozwolnienie,ale pije z cyca.juz
              nie bede wam marudzic.
            • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 13.11.05, 14:44
              aha raczej nie powinnam z nim wychodzic na chwile ,nie ma wiatru jest cieplo.A
              jutro?
            • mama_wojtusia2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 13.11.05, 20:59
              Ala urodziła się też 22.03 o 13.05 smile
              • marzena691 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 14.11.05, 12:50
                Witam wszyskie mamusie i ich pociechy po dluuuuugiej przerwie. Pewnie mnie juz
                nie pamietacie, wiec przypomne, ze moja Sandra urodzila sie tez 22.03 o 1:15
                (calusy dla Ali od mamy_wojtusia2smile))
                Ledwo Was znalazlam, nie zdolalam wszystkiego przeczytac, ale z ostatnich
                postow, ktore udalo mi sie zglebic, to widze, ze na forum, jak to w zyciu - sa
                i smutki (a kysz!) i jest wiele radosci i zycze Wam jak najwiecej tej ostatniej!
                W skrocie:
                Sandra wazyla 20.10.2005 7500 i mierzyla 71 cm.
                Jest niejadkiem; jak czytam, ze wasze dzieciaczki wsuwaja zupki, jogurty itd.,
                to dla mnie poki co brzmi jak bajka. Sandra nawet jak jest glodna, to zje pare
                lyzek, zaciska usta, no i konczy sie na podaniu butelki z mlekiem. Je 4 razy na
                dobe.
                Spi w miare ok. Od 20-21 do ok. 5-6 rano.
                Ma dwa dolne zabki.
                Raczkuje i przemieszcza sie w tempie expresowym; zaczyna sie tez juz podnosic
                sama na nozki.
                No i to chyba tyle na teraz.
                Pozdrawiam bardzo goraco i wszystkim zycze duzo zdrowka.

                Marzena

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka