kocia_kotna
23.08.05, 18:47
Chciałam podzielić się czymś dramatycznym co spotkało moją koleżankę. Była w
ciąży blizniaczej i lekarz po jakims czasie stwierdził, ze jej ciąża jest
bardzo zagrożona i najlepszym wyjściem byłoby usunięcie jednego dziecka, tego
które było słabsze. Kolezanka nie zgodziła się i chciała tą ciążę donosić.
Kiedy zmywała podłogę (jakie ona teraz musi mieć wyrzuty sumienia) złapały ją
skurcze i musiała jechac do szpitala. Pierwsze dziecko urodziła
martwe...drugie...po paru minutach zmarło....dzieci spakowano do foliowych
worków traktując jak odpady medyczne...a ją..położono w pokju z inną kobieta
której sprawdzano akurat tętno dziecka.....jakie to koszmarne cierpienie!!!!
Pytanie - dlaczego nie mogła pochować własnych dzieci i kiedy traktuje się te
maleństwa jak odpady, w końcu w Polsce nie ma aborcji bo płód traktowany jest
od pierwszych dni życia jak człowiek!
Dlaczego położoną ja razem z kobietą która oczekiwała dziecka........jakies
totalne nieporozumien8e i znieczulica!!!!!