doso1 Re: Termin na dzis-do agnieszkaela i malina.majka 12.09.05, 14:33 Sorry, za wczesnie kliknelam. Wlasnie sobie przejrzalam statystyke i wiecie co sie okazalo, ze wszystkie trzy ktore marudzimy w watku "Jeszcze nie urodzilam" z dzisiejszym terminem przebywamy za granica. Napiszcie prosze jak to wyglada u Was po terminie, jak czesto badania itp. Pozdrawiam z upalnej Austrii Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
malina.majka Re: Termin na dzis-do agnieszkaela i malina.majka 12.09.05, 15:38 O jak fajnie! My mieszkamy w Anglii,w Ashford (1,5m-c temu wyprowadzilismy sie z Londynu).Opieka tutaj jest wedlug mnie duzo lepsza niz w stolicy tzn moze akurat ja trafilam na niemilych i zajetych lekarzy stolecznych.W kazdym badz razie moja nowa polozna jest super,mozna z nia pogadac o wszystkim.Jutro mam wlasnie wizyte i ciekawe,co mi powie.Szpital,gdzie bede rodzic jest mi calkiem nieznany,ale kolezanka Polka ma za soba 2porody w tym wlasnie szpitalu i jest bardzo zadowolona,wiec sie nie stresuje.Ten londynski mnie przerazal moze z racji mixu narodowosci,moze z powodu podejscia do ciazy("masz skurcze w 20 tc to nic-z pracy do szpitala przeciez blisko..."itp Od lutego bylam na zwolnieniu,teraz siedze juz na macierzynskim.Siedze i czekam.Ponoc wywoluja po 2tyg-tak kojarze ze Azbestowestringi miala te sytuacje.Nie chcialabym tego,mysle wiec pozytywnie,choc ciezko mi nawet pomyslec ze mam czekac jeden dzien dluzej Podsumowujac:na ktg od dnia porodu tu sie nie chodzi,spotkania tylko z polozna,chyba ze jakies niepokojace objawy,do szpitala ze skurczami co 5min,albo gdy odejda wody (a jak sa przezroczyste to czesto-gesto odsylaja jeszcze na pare godzinek do domku)Pozostaje czekac...Bardzo Pozdrawiam i zycze milego DNIA-bo to w koncu taki szczegolny dzien,prawda? Malina Odpowiedz Link Zgłoś
doso1 Re: Termin na dzis-do agnieszkaela i malina.majka 12.09.05, 16:55 Ja mieszkam na wsi jakies 25-30 km od Grazu, ale zdecydowalam sie rodzic nie tam lecz w malej miejscowosci oddalonej ode mnie tez o 25 km. Jak robilam wywiad co do szpitali, to wszyscy mi polecali wlasnie ten szpital. W Grazu podobno jestes po prostu kolejnym numerkiem na sali, a tu ma byc bardziej przyjaznie. Nie ukrywam, ze jak do tej pory jestem zadowolona z decyzji - zaliczylismy juz szkole rodzenia w tym szpitalu, bylam na dwoch badaniach i wszystko jest ok. No i jestem zachwycona salami porodowymi. Na kazdej moze byc tylko jedna rodzaca (wiec nie trzeba doplacac za intymnosc), no i mozna rodzic tak jak sie chce. Jest wszystko - maty, pilki, drabinki, hokery, magiczne wiszace fotele (kojarza mi sie ze stacja NASA)itp. Lozka porodowe oczywiscie tez sa (i sa super), ale nie na wszystkich salach (to mnie zdziwilo). Wanna oczywiscie tez (jedna na oddzial), choc jak dla mnie ustawiona w dosc niefortunnym miejscu. Sa bardzo nastawieni na naturalne porody. Oczywiscie jak trzeba lub jesli sobie zyczysz (i zaplacisz) to cesarki tez robia. Tatus moze byc caly czas z Toba/Wami (przy cesarce tez) i jesli tylko chce to moze nawet wykapac dzidziusia zaraz po porodzie wlasnorecznie (oczywiscie pod czujnym okiem poloznych). Zobaczymy jak sie to wszystko okaze w praktyce (oby juz jak najszybciej). A co do systemu badan, to na 2 tyg. przed terminem porodu powinno sie przyjsc na pierwsze badanie do wybranego szpitala (ze skierowaniem od swojego lekarza) i robia wtedy KTG, USG z przeplywami przez pepowine, wymaz, no i normalne badanie. Aha i przeprowadzaja caly wywiad, zakladaja karte i wypelnia sie juz wszystkie papiery. Uwazam, ze to jest super, bo nie trzeba sobie juz tym glowy zawracac kiedy nadejdzie godzina zero. No i nie jest sie juz takim anonimowym. Nastepne badanie wyznaczaja na dzien terminu porodu (o ile nie urodzisz wczesniej ). No i ja wlasnie dzisiaj takie mialam (KTG, USG z przeplywami, badanie szyjki). Jesli wszystko jest w porzadku to nastepne za 5 dni (ja mam w piatek). A do porodu masz sie stawic jak skurcze beda regularnie co 10 min. No i sa tu strasznie przewrazliwieni na punkcie wod - jesli odejda Ci w domu, to masz lezec i sie nie ruszac i wezwac karetke (na ktora rowniez dostajesz skierowanie od swojego lekarza! Generalnie biurokracja jest tu chyba wieksza niz w Polsce). I trabia o tym wszedzie - lekarze, polozne, na szkole rodzenia, w gazetach, ksiazkach itp. Bron Boze samemu jechac. Jednak co kraj to obyczaj. Piszesz, ze u Ciebie moga nawet odeslac do domu juz po peknieciu pecharza, wiem ze w Szwecji tez tak robia i pewnie w wielu innych krajach tez. A tu taka panika Oczywiscie mozna takze wybrac porod domowy lub tzw. ambulatoryjny, gdzie po 12 godz. od porodu wypisuja do domu. W normalnym szpitalu niestety zostje sie dluzej niz w Polsce - jak wszystko jest ok to wychodzi sie w 5 dobie. I nie ma tak jak w Polsce wizyt poloznej i lekarza po porodzie w domu. Musisz sobie radzic sama. Oczywiscie mozna wykupic polozna, zarowno po porodzie, jak i przed i w trakcie. I ja nawet o tym na poczatku myslalam, ale po zapoznaniu sie ze szpitalem zrezygnowalam z tego. Mam nadzieje, ze nie bede zalowac. Aha i jeszcze jedno - tak jak ze szpitala do tej pory jestem zadowolona (a poznalam juz 4 lekarzy i kilka poloznych), to nie bylam zadowolona z lekarza prowadzacego (pomimo iz chodzilam do niego prywatnie). Ale to juz inna bajka. Pozdrawiam cieplutko i zycze jak najszybszego poznania tej nowej istotki Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
malina.majka Re: Termin na dzis-do agnieszkaela i malina.majka 12.09.05, 17:44 Troszke sie roznia te obyczaje ale nie az tak tragicznie Tutaj tez sa jedynki do porodu,po porodzie masz swoj pokoj z lazienka,tv,no i maluch non- stop z toba.Poza tym musialam napisac tzw birth plan,gdzie wypunktowalam swoje zyczenia np.czy chce byc nacinana,jaki rodzaj znieczulenia,kto ma odciac pepowine,czy dzicko ma byc od razu podane na brzuch,czy ma dostac wit K,w jakiej pozycji chce rodzic i wiele innych-nie pamietam juz.Poza tym sa wanny,wyposazenie tez maja super i ogolnie jestem b.zadowolona-zobaczymy w praktyce Po porodzie jak wszystko jest ok,wychodzi sie po niecalej dobie tzn,jesli urodzisz w nocy to wieczorem nast dnia mozesz isc.Polozna ma obowiazek przyjsc pare razy z wizyta.Badan ogolnie lekarskich tu nie ma,mchodzi sie tylko do poloznej.Ostatnie usg mialam ok 2tyg temu,pomiarowe+pepowina(mala miala 3,100 i pokazala cipke Co jeszcze?Wiem,ze w Polsce zupelnie inaczej podchodza do ciazy,bylam 2razy odwiedzic rodzine i przy okazji ciotke gin- badania lekarskie to podstawa,u mnie jest inaczej ale da sie przyzwyczaic.Tobie rowniez zycze rozwoju akcji,3mamy kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkaela Termin na wczoraj 13.09.05, 11:24 No to juz jestesmy przeterminowane ;- Ja w Holandii mam chyba najbardziej naturalne podejscie do ciazy, ale juz sie oswoilam z ta mysla i przestalam sie zamartwiac. Cala ciaza pod opieka przychodni polozniczej, niewiele badan, wiec przy kazdej wizycie w Polsce odwiedzalam ginekologa i robilam USG. Ale trzeba przyznac, ze jak cos polozna zaniepokoi reaguje szybko i wtedy jest wszystko co trzeba. Najwazniejsza zmiana, ze bede rodzic w domu, tak jak wiekszosc kobiet w Holandii, z polozna i pielegniarka. Wiec o znieczuleniu nie ma mowy... Ale skoro Holendrki ten system sobie chwala, to i jak dam rade. Na szczescie mam wysoki prog bolu wiec sie nie boje. Po porodzie przez 8 dni codziennie na 8 godz. przychodzi specjalnie wyszkolona pielegniarka do pomocy przy dziecku i w domu, wiec ja moge wypoczywac i cieszyc sie synkiem. Jesli nie urodze do 41tyg, bede miec masaz szyjki macicy. Jak to nie pomoze wysylaja mnie na badania do ginekologa i on decyduje czy czekac do konca 42 czy wywolywac, wtedy bede na pewno rodzic w szpitalu. Ale mam nadzieje, ze moj synek zechce w koncu wyjsc na swiat. Narazie duzo spaceruje, jem ananasy, bo gdzies wyczytalam ze moga pomoc i staram sie nie niecierpliwic. Odpowiedz Link Zgłoś
aniapatryk Ja tez na dzis 13.09.05, 11:56 No ja tez na dzis .U nas 14 dni po terminie to jeszcze jakby w terminie, bo do 42 tc uwazaja ze to jeszcze termin. Jakies chore to jest Odpowiedz Link Zgłoś
malina.majka Re: Ja tez na dzis 13.09.05, 22:56 Hej,czyli jestesmy przeterminowane dzis bylam u poloznej,powiedziala,ze wszystko ok,zaproponowala masaz szyjki na miejscu ale sie przestraszylam i ewentualnie za tydzien Mowi,ze czekamy do 26 i wtedy wywolanie,jestem przygnebiona,wisielczy humor,wszystko mnie boli,ale to juz chyba z nerwow.Mam wrazenie,ze mam wszelkie objawy ale niestety akcja sie nie rusza.malutka wstawiona w kanal,wiec moglaby juz wychodzic! Pozdrawiam Was przeterminowane! Malina i Maya uparciuszek Odpowiedz Link Zgłoś
doso1 Re: Ja tez na dzis 13.09.05, 23:22 No niestety przeterminowane. A tak mi wszyscy przepowiadali wczesniejsze rozwiazanie. U mnie maluch tez podobno ustawiony juz odpowiednio, ale objawow zadnych. Tak jak wczesniej mialam ich sporo tak teraz nic. Ale udalo mi sie przed chwila podstepnie dopasc mojego mezczyzne , moze to cos pomoze (musialam dzialac podstepnie, bo juz od jakis dwoch tygodni sie bal i nie moglam go nijak namowic). Bo w zadne inne metody juz nie wierze, chociaz nie ukrywam, ze stosowanie niektorych mialo swoje inne zalety , np. nieziemski blask w mieszkaniu No i dzisiaj mialam juz humor troche lepszy. Przez ostatnich kilka dni to juz nawet sama ze soba wytrzymac nie moglam. Bedzie dobrze - musimy to sobie w kolko powtarzac i przemawiac do naszych kruszynek, zeby wreszcie sie zdecydowaly przyjsc na ten swiat. Trzymajcie sie cieplutko Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
malina.majka PRZETERMINOWANA 14.09.05, 00:34 hmm,dzis polozna powiedziala:3 sposoby na naturalne wywolanie-1.kieliszek czerwonego wina 2.pikantne potrawy 3.namietnosc Zadnego alkoholu w ciazy nie tknelam,ostrego jedzenia nie lubie wiec pozostaje nr 3 No coz,moj tez mial pewne watpliwosci,ale byl dzis ze mna i slyszal,ze moze mi pomoc...hihihi,no to dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś
aniapatryk Re: PRZETERMINOWANA 14.09.05, 09:53 No ja tez przeterminowana, chyba dzis wypije cała butle czerwonego wina )))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
maggie2229 Re: PRZETERMINOWANA 14.09.05, 14:20 dołączam do klubu termin na dziś 14.09 - nic nie czuję, zadnych objawów wczorajsze KTG-zero skurczy,jutro wizyta u prowadzącego lekarza, zrobie dokladne usg-ile ta mała urosła,moze juz jest za duza - plus kolejne KTG i jak nic chyba w pt ide do szpitala zreszta ostatnio slyszalam ze w Polsce taka praktyka, ze 2 dni po terminie powinno sie isc do szpitala, lekarze nie chca dawac wiecej zwolnienia - a branie macierzynskiego przed porodem tez mi sie nie usmiecha... pozdr Was wszystkie i zdawajmy relacje na bieżąco... kto jeszcze dołącza do klubu? Odpowiedz Link Zgłoś
aniapatryk Re: PRZETERMINOWANA 14.09.05, 18:02 O wlasnie z tym macierzynskim tez sa numery , ja mam do 16 zwolnienie, ale 17 juz muisialabym wziasc od gina macierzynski lub innego lekarza normalne. mam jednak nadzieje ze w niedziele mi wywoła i ni bede musiala latac po internistach Odpowiedz Link Zgłoś
sdomitrz Re: Termin na dzis 14.09.05, 18:39 Oczywiście dołączam do klubu.... Chciałam odświeżyć wcześniejszy wątek PRZETERMINOWANE, ale znalazłam ten.... Mnie zwolnienie kończyło się dzisiaj. Zobaczymy, co powie lekarz jutro. Ale jestem przygotowana na urlop macierzyński już teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
malina.majka PRZETERMINOWANA 14.09.05, 18:48 oj,dziewczyny ale to czekanie jest przygnebiajace Nie wiem,za co sie zabrac,wszystko niby porobione i gotowe ale jakos tak siedziec bezczynnie nie moge.A niestety chodzenie juz nie takie latwe,do tego lapia skurcze i rozrywa mnie na dole... Co z tego jak jest to bardziej uciazliwe niz bolesne Moj mezczyzna ma wolne do konca tyg i tak bardzo bysmy chcieli urodzic,co tu robic,moze powinnam byla zgodzic sie na ten masaz szyjki u poloznej?...czy ktoras z Was wie jak to wyglada i czy bardzo boli,bo we wtorek kolejna wizyta i mozliwosc.Nie wiem,czy chce czekac na wywolanie w szpitalu.pozdrawiam Was Malina Odpowiedz Link Zgłoś
sdomitrz Re: PRZETERMINOWANA 14.09.05, 19:23 Masaż szyjki jest bolesny, nie ma co ukrywać - jest to po prostu wsadzanie paluchów do szyjki i jakby niewielkie jej rozciąganie poprzez obracanie paluchów. Ja po wczorajszym masażu dojśc do siebie nie mogę i plamię cały czas. Wszystko boli cały dzień jak przy takiej bardzo bolesnej miesiączce, do tego krzyż nawala. A skurczy (które podobno miały być po takim masażu) jak nie było, tak nie ma. Widocznie mnie to nie pomogło. Ale powiem tak - wszystko zależy od położnej - na ile jest delikatna, czy nie będzie się spieszyła i t.d. Bo moja położna wczoraj to zrobiła jak ziemię zorała - bardzo niedelikatnie, nawet nie oczekiwałam od niej czegoś takiego. W pierwszej ciąży pod koniec tez miałam robiony masaż i tak to nie bolało, ani tez tak nie plamiłam jak teraz - sądzę więc że jednak zależy to od osoby wykonującej masaż. Odpowiedz Link Zgłoś
malina.majka Re: PRZETERMINOWANA 14.09.05, 23:31 dzieki za odpowiedz,chyba jednak sie nie zdecyduje,wole raczej juz byc przygotowana na bol wywolywania porodu niz na takie akcje jeszcze przed... Jedynie moi rodzice sa optymistami i wierza ze urodze przed wtorkiem czyli nast wizyta u poloznej,wiec hmmm,oby tak bylo.A moze kurcze mozna by sprobowac taki ala masaz z facetem dobrej nocki,pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
aniapatryk Re: PRZETERMINOWANA 15.09.05, 09:02 Z pierwszym dzieckiem masaz szyjki zrobiła mi pewna lekarka, i kurcze odrazu podziałało.Teraz tez widzialam jak byłam w szpitalu w poniedziałek, jak ta sama lekarka zrobiła dziewczynie masaż i panna po 5 godzinach juz przytulała dziecko. A moj gin robił mi taki masaż, krwawiłam jak głupia i nic, nawet nie drgnęło rozwarcie. Chyba zrobił to jednak za delikatnie . Zobacze co zdziała w niedziele, ide na 10.00 do szpitala Odpowiedz Link Zgłoś
sdomitrz Re: PRZETERMINOWANA 15.09.05, 09:23 No właśnie, czyli to jednak zależy od osoby i techniki wykonywania masażu. Może niektóre osoby umieją to robić a inne nie bardzo i stąd te różnice.... Odpowiedz Link Zgłoś