Dodaj do ulubionych

25 maja 2004 roku - część II

    • jola.wie Re: 25 maja 2004 roku - część II 15.11.06, 00:09
      Weratka, dzięki za zdjęcia, super fantastyczne słoneczko, przypomniałas mi jak
      bardzo lubię słońce i plażę i morze, uuuuwielbiam!!!!!
      Tomaszek rzeczywiście wkroczył smiało w kolejną fazę rozwoju z tmi buźkami.
      Uściski dla artysy! smile)))
      • werata trzymam... i o przedszkolu 15.11.06, 04:13
        kciuki za Was Jolu i za Marka, biedaczek, faceci nie lubia byc chorzy (a kto
        lubiwink

        Nocnik: mam poczucie, ze 2 kroki do przodu 1 w tyl. Jest dzien zupelnie 100%
        sukcesu, potem kupa na dywanie, brrrrr. Cierpliwosci,nie opuszczaj mnie! Czy w
        Polsce tez sa takie jakby pieluchowe majteczki "pull up" Huggies? Nam to sie
        bardzo przydaje,polecam!

        W piatek Tomek idzie pierwszy raz na 1 dzien do przedszkola. Dam Wam znac co i
        jak. Od Nowego Roku chcialabym puscic Go codziennie (o ile znajde prace).

        Dzieki za mile slowa o rysunkach Tomaszka.

        Dzieki tez za inspiracje filmowe: Monster wypozyczony,moze dzis wieczorem Mosci
        Pan Tomasz zezwoli na obejrzenie wink))

        papapaa
        • leedeczka Re: trzymam... i o przedszkolu 16.11.06, 22:54
          Jola, ja tez życzę zdrowia Markowi...

          Weratko, bardzo podobają mi się prace Tomka. Mały artysta hehe

          U nas dziś był miły dzien. Pogoda piękna, ciepło i byłyśmy dziś na spacerze
          prawie 4 godzinki z przerwa na obiad. A po powrocie ze spaceru u Natalki
          pojawił się straszny apetyt. Od kilku dni jak tylko wstaje to od razu robi ze
          mną galaretkę na podwieczorek.

          Z kupkami juz lepiej, dzięki lekowi Lactoraj junior. Natalka nadal robi kupki
          do 3 dni, ale już przy tym nie płacze...

          Weratko, trzymma kciuki za Tomka, da sobie radę w przedszkoli, spodoba mu sie
          tam i pewnie nie będzie chciął wracać do domu hehe
          Napisz o jego pierwszym dniu w przedszkolu, czekam na relację.

          Obejrzałaś "Monster"?

          Pozdrawiam wszystkie mamy i ich pociechy i apeluję PISZCIE!!!
        • leedeczka Re: trzymam... i o przedszkolu 16.11.06, 22:56
          Ale chaotyczny ten mój post i nic nowego nie wnosi hehe To chyba znaczy, ze już
          jestem zmęczona i powinnam iśc spać. Zatem dobranoc. smile
    • r0sie przywolana do porzadku :) 16.11.06, 23:31
      Leedeczko, czuje sie przywolana do porzadku i obiecuje pisac troszke wiecej juz
      w grudniu smile
      Jestem obecnie bardzo zajeta kilkoma waznymi dla mnie sprawami, ktore spedzaja
      mi sen z powiek i sprawiaja ze nie mam juz na nic innego czasu. Napisze Wam o
      tym juz wkrotce, obiecuje.

      Jolu, pamietam sprawe Emilki, trzymam kciuki i kibicuje jej szczerze. Pisz co i
      ja w jej sprawie. Mojego brata synek /2 latka/ byl ostatnio ponad tydzien w
      szpitalu.
      Dlaczego dzieci tez musza cierpiec i chorowac..? To strasznie przygnebiajace
      dla mnie.
      Zycze duzo zdrowia Markowi, chociaz to juz duzy chlopczyk, prawda? Ile on ma
      teraz lat?

      Mamuletko i dla Bartusia tez - zdrowka!

      Weratko, w jakim wieku przyjmuja u Was dzieci do przedszkola?
      Badz dobrej mysli to i on tez tak bedzie nastawiony.
      I relacjonuj!
      A ja rozgladam sie za zajeciami przygotowujacymi mojego malucha do przedszkola.
      Chcialabym zeby Kamilka zaczela sie troche uspoleczniac juz po Nowym Roku.

      Sciskam Was
      • leedeczka Re: przywolana do porzadku :) 17.11.06, 21:58
        Rosie, jesteś usprawiedliwiona smile

        Ja dziś miałam cięzki dzień. W pracy było dziś sporo dzieci na zajęciach, a
        jedno z nich to wampir energetyczny. Potem siedziałam chyba ze 3 godziny w
        banku... A teraz mam zlew pełen naczyń, pranie do rozwieszenia, prasowanie i
        jeszcze jutro idę do pracy, bo mamy wporadni dzień bezpłatnych dianoz
        logopedycznych. Ech...
        Własnie najadłam się słodyczy i mam straszne wyrzuty sumienia. To w ramach
        odchudzania he he
        Dobrej nocy. Pa
        • werata relacja z Pierwszego dnia 18.11.06, 06:33
          Rosie, u nas od 2.r.z. do przedszkola juz mozna. Poczatek roku jest w lutym
          dlatego my juz teraz zaczynamy,zeby sie przyzwyczajal (chodzi teraz 1 raz w
          tygodniu).

          Tomek byl dzielny do momentu drzemki,no i spal tylko pol godz., po obudzeniu
          plakal, ale potem nie chcial ze mna wyjsc, taki byl zajety. Przedszkole to taki
          moment dojrzewania i dla rodzicow i dla dziecka. Choc nielatwe to
          doswiadczenie...moja kruszyna wsrod obcych, ech zyzn wink
          Troszke sie przeziebil chyba z nadmiaru wrazen, choc wole myslec, ze to ta
          pogoda szalona: jednego dnia 30st, nastepnego 15st!

          "Monster" straszny, gra Theron po prostu swietna!
          Skoro o filmach mowa, to polece Wam absolutnie cudny nowozelandzki fil "Whale
          rider" - moze znajdziecie, to jest takie kino, ktore wzrusza,porusza i zostaje
          w sercu.

          Leedeczko, nie miej wyrzutow sumienia przez te slodycze, w koncu w listopadzie
          trzeba sie "doladowywac" wnergetycznie,prawda?

          Moniko,jak tam nastroje, jak brzusio?

          Ide cos zjesc (slodkiego) wink))pa
    • tupelo hello 18.11.06, 22:14
      Możecie nie wierzyć, ale zaglądam tu codziennie, tylko jakoś weny brak.
      Dzisiaj chciałam skrobnąć o tym, że u nas jakiś postęp nocnikowy smile Zosia woła
      na sikanie, kupki jeszcze się nie odważy zrobić do nocnika, ale siku i owszem.
      I jaka przy tym zadowolona! Jak dla mnie to jakiś przełom, bo do tej pory
      normalnie nie kapowała o co chodzi z nocnikiem, teraz ładnie trzyma i woła, jak
      ma pełny pęcherz. O rany, ale jesteśmy z niej dumni...
      Trzymajcie się kochane, może jutro napiszę więcej.
      M.
      • leedeczka Re: hello 18.11.06, 22:50
        Tupelo, mądra dziewczyna ta Twoja córeczka smile))

        A ja mam kryzys małżeński i z tego powodu mam strasznego doła sad( Chlip chlip
        • tupelo Lidka głowa do góry i o fotkach których nie będzie 19.11.06, 22:10
          Lidka, trzymaj się, myślę o Tobie ciepło... kryzysy czasem się zdarzają, grunt
          to szczera rozmowa, przynajmniej u nas się sprawdza. My mieliśmy potworny
          kryzys, jak Zosia miała ok. pół roczku... nie mogłam wtedy uwierzyć, że tak
          bardzo się od siebie oddaliliśmy, chociaż nie wyobrażamy sobie życia bez siebie.
          Od tego czasu jest OK, czasem tylko małe spięcia, chyba jak u każdego.

          Poprosiłam męża, żeby zrobił mi zdjęcia brzusia, ale... oglądnęłam je i
          stwierdziłam, że wolałabym zachować dla siebie wink)) Postaram się go namówić
          jeszcze raz, może lepsze wyjdą, to na pewno Wam prześlę.

          Weratko, dziękuję, że pytasz, czuję się dobrze smile Dużo lepiej niż w poprzedniej
          ciąży. Wtedy od 5 miesiąca brzuch potrafił mi twardnieć nawet co 15 minut, a
          teraz "luzik", bardzo rzadko. Byliśmy w tygodniu na USG, wszystko w porządku,
          ale płci nie było widać, bo dziecko leżało sobie boczkiem. Zostaliśmy zmuszeni
          wymyślić imię dla dziewczynki, żeby potem nie było problemów wink Wymyśliliśmy w
          ciągu 5 minut. Skoro chłopiec ma być Michał, to dziewczynka będzie Michalinka. A
          na drugie dostanie Joanna. O ile to będzie oczywiście dziewczynka wink

          Na blogu właśnie napisałam o śmiesznych sytuacjach z udziałem Zosi. Wklejam je
          tu: "Wczoraj dorwała mój stanik. Próbowała go sobie założyć, przykładając do
          klatki piersiowej, chodziła tak i mówiła: Zobacz, Zosia ma cyce! Potem podaje mi
          stanik i mówi: Mama, załóż cyce, to tata się będzie cieszyć!
          Z kolei dziś wieczorem otrzymałam od Zosi takie oto zaproszenie na wspólną
          kolację: Mama, jesteś kochana, chcesz robić śniadanko?"

          Śniadanie myli się jej z kolacją wink))

          P.S. Od wczoraj rana nie zmoczyła żadnej pieluszki!
          • leedeczka Re: Lidka głowa do góry i o fotkach których nie b 19.11.06, 23:39
            Tupelo, dzieki za miłe słowa... Tylko, że u nas z tą rozmową kiepsko, mamy
            ciche dni...
            Gratulacje dla Zosi! Brawo słoneczko, wyrzuć tę swoją pieluchę do kosza!!
            Zabawne te teksty Zosi, uśmiałam się.

            Wiecie co, mam pomysł na prezent gwiazdkowy dla Natalki. Natalka uwielbia
            Misia Uszatka. Weszłam na stronkę www.kolor-plusz.pl i bardzo się
            ucieszyłam smile) Wybiorę któregoś misia uszatka i zamówię dla Tusi. Mis jest
            świetny. ma 43 cm wzrostu, rusza rączkami, głową. Do tego ostatnia płyta dvd z
            misiem uszatkiem i dziecko bedzie szczesliwe. Obejrzyjcie i pwoiedzcie mi czy
            to dobry pomysł.
            Ok, zmykam spać, bo jutro jest poniedziałek i trzeba iść do pracy. A jak jestem
            niewyspana to mi się nie chce pracować hehe
            Dobranoc
            • werata Re: Lidka głowa do góry i o fotkach których nie b 20.11.06, 05:50
              Moniko, oczywiscie wybaczamy Ci fotki i nie badz taka krytyczna nastepnym
              razem, co - mysmy brzuszka nie mialy,czy co? (czyzbys zapomniala?) hihi wink))

              No i ciesze sie razem Toba i Zosia, bo wiem, ze nielatwo nauczyc nasze
              dzieciaczki korzystania z nocnika. Ja widze, ze to idzie skokowo, ale do przodu.

              Lidko, ciche dni to nic dobrego,choc lepiej niz awantury przy Natalce. Musicie
              jakos to rozwiazac, trzymam za Was kciuki! Ida Swieta, wiec bedzie dobra okazja
              powybaczania sobie nawzajem.

              Rosie, pisz jak u Was, bo obiecujesz i ja czeeeekam, tak zachecajaco-tajemniczo
              napisalas ostatnio.

              Buziaki dla wszystkich!
            • tupelo Miś Uszatek :-) 20.11.06, 08:26
              Lidko, ten Miś jest boski! Śliczny prezent, Natalka na pewno będzie się cieszyć!
              • werata Re: Miś Uszatek :-) 21.11.06, 11:37
                Hmmm, ale o jakiego Misia chodzi, czy tego "na miare naszych czasow" wink))
                Prosze o wtajemniczenie.

                Moje grzeszki i porady na krysyzy (w tym malzenskie):
                - przyblokowy basen, potem lody czekoladowe + kieliszeczek likieru z 2 kostkami
                lodu (na dworze jest jakies 40stwink Moniko, dla Ciebie likier bezalkoholowy.
                - Emilian Kaminski i jego przesmieszne "W obronie jaskiniowca" - musicie to
                zobaczyc i posmiac sie z plci przeciwnej i nabrac dystansu do plci wlasnej.
                Bomba! Warto poszukac i przejsc katharsis (jejku, zaczynam gadac jak belferka,
                ale to po likieze, wybaczcie).

                I jeszcze o spaniu, czyli zespol tanca ludowego"Tomaszek Pierwszy" spiewa i
                tanczy przy zasypianiu. Zasypianie trwa ok.40min, przy czym pierwszed 10min. sa
                spiewy, po czym dalej w programie nastepuje skoczne wykonywanie oberkow na
                lezaco (to dopiero sztuka) a nastepnie etap: mamo,siku, po czym Tomcio pierwszy
                zasypia i razem z Nim rodzice, ktorzy po 40 min. powstrzymywania smiechu staja
                sie sennnnnnni i...potem nastepuje ranek.


                No to ide sie chlodzic dalej i czekac na Wasze posty.pa
    • leedeczka Już jest dobrze... 21.11.06, 21:00
      ... miedzy mną i moim mężem... TYlko ciekawe na jak długo he he

      Dziekuję za słowa otuchy!

      Słuchajcie, Tusia dziś zasnęła sama w swoim łóżeczku. Kilka razy mnie wołała i
      nie dała za wygraną wołając :mamusiu, spij ze mna, potrzebuje cię. Ale ja
      stanowczo mówiłam, ze już jest dużą dziewczynką i powinna zasypiać sama, że
      rodzice są w pokoju obok i jak zawoła to na chwilke od niej przyjdziemy.
      Za szóstym razem poddała się. Hurra! Do tej pory ja albo mój mąż kładliśmy się
      z nią i leżeliśmy z nią dopóki nie zasnęła... A jeszczce 2 miesiące temu nie
      było mowy o tym, żeby zasnęła sama. Moja córeczka wydoroślała...

      A poza tym dziś u nas był miły dzień. Ładna pogoda i w związku z tym byłyśmy
      na spacerze. Jak dużo przebywam na świezym powietrzu, to od razu poparwia mi
      się humor.

      Dziewczyny, jakie mam starszne zakwasy... Ale dzięki nim nie zjadłam dziś
      słodyczy (czytaj: fury słodyczy). Jak czuję ból mięśni po aerobiku to myślę
      sobie: katuję się tak bardzo,żeb utzrmać dobrą figurę, a niszczę wszystko
      słodyczami. O NIE!! I to pomaga hehe Od dziś znów jestem na czystej I fazie
      diety montignaca. Do świąt schudnę ok. 4 kg smile
      Ostanio bardzo późno kładę się spać, więc zaraz zmykam, bo jeszcze muszę umyć
      głowę i podszykować obiad na jutro, żeby miec rano więcej czasu dla Tusi.
      A i tak Natalka ostatnio mi powiedziłą: wiesz mamo, nudzę się z tobą... sad(

      Dobrej nocki.Pa
    • tupelo No i co tam??? 23.11.06, 21:48
      Hej dziewczyny, co się dzieje? Ja teraz niemal nie mam dostępu do netu, bo mąż
      znów okupuje pokój pracy, a wieczorami nie mam zwykle siły, a z Wami co się
      dzieje?
      Wczoraj pozwoliłam sobie na wizytę u koleżanki. Pyszne naleśniki ze szpinakiem
      jadłam wink Na poprawę humoru starczyło na jakiś dzień, dziś znów chandra, buuu.
      W przyszłą środę Marcin zdaje ostatni egzamin ze specjalizacji, mam nadzieję,
      że potem się trochę za dom weźmie, bo już nie mogę patrzeć na te brudne kąty,
      aż mi wstyd sad
      Mam dzidziusia "nocnego Marka". W dzień zwykle śpi, do południa niemal go nie
      czuję, a jak robi sobie dyskotekę o 23 to... ufff... Boże, jak ten czas leci,
      już 6 miesiąc zaczynam. Ech... coraz bardziej boję się porodu.
      Piszcie kochane, bez Waszych postów jakoś tak smutno...
      M.
      • werata Re: No i co tam??? 24.11.06, 02:59
        Tomcio dzis drugi raz w przedszkolu, plakal jak wychodzilam i nie moge przestac
        o Nim myslec. Kochany. Poradzi sobie.

        Moniko, porodu sie nie boj, no co Ty, zapytaj Anie, jak bylo, latwiej prawda???
        Aniu!!! Kiedy masz nastepne usg,zeby zdradzic nam plec?

        Buzka!


        • tupelo Re: No i co tam??? 24.11.06, 08:21
          Hej Weratko, wiem, że dzieci płaczą na początku, taki kryzys może trwać podobno
          z dwa tygodnie... Trzymam kciuki, pewnie, że sobie poradzi!!!
          Wiecie co, nie wspominam źle porodu, ale... no strach chyba zawsze jest i
          będzie. Miałam wywoływany, więc w sumie nie wiem, ile by trwał, gdyby nie był
          wywoływany. Mam chociaż nadzieję na krótsze... parcie. ufff...
          Nie mam pojęcia, kiedy następne USG, do lekarski idziemy za 2 tygodnie, ona tak
          często nie robi, więc myślę, że następne dopiero najwcześniej za półtora
          miesiąca.
          No dobra, już zmykam, muszę pokój zwolnić wink))
          M.
          • jola.wie Re: No i co tam??? 24.11.06, 13:07
            Znowu wpadłam w jakąs czarną dziurę. Miałam pisac i co? Nie będe was czarowac -
            nawet nie zaglądałam. Na szczęście wobec waszej "aktywności" nie miałam
            dużo "zaległosci" tongue_out
            Będę przeplatac:

            Marek (duży chłopczyk? no... duży... 183 wzrostu, 60 kg wagi, lat 14, długie
            włosy, mylony to z dorosłym, to z dziewczyną smile)))), że duży, to strasznie
            głośno cherla smile)), kończy to cherlanie, mam nadzieję... Byliśmy wczoraj na
            kontroli na izbie w szpitalu (bo tak nam pani doktor kazała, kontrolne zdjęcie
            i te pe), wyszliśmy po ponad trzech godzinach, o mały włos po awanturze, pani
            radiolog się nie podobało, że przyszliśmy na kontrolę do szpitala, na szczęście
            umiałam się powstrzymac od tłumaczenia jej zbyt wiele i umiałam zachowac
            dystans, bo by się skończyło awanturą. W każdym razie Markowi wydarli z żyły
            wenflon, z czego był szczęśliwy, na "wykończenie" pneumonii antybiotyk doustny.
            To była dobra wiadomośc.

            Madzia się rozchorowała. Najpierw jej przedwczoraj zaczęło ciec z noska na
            potęgę, oczka szkliste, temperaturka taka sobie, bez przesady, ale ogólnie
            bida, bo nos zatkany - CZERWONY ALARM - nocka przeryczana. Tak bardzo tak
            bardzo tak bardzo chciałam, czarując syropkiem z babki oraz cebionem oraz
            kropelkami do nosa, przepędzic to dziadostwo na cztery wiatry, wracam wczoraj z
            pracy - ta piszczy i świszczy - oskrzela. Idziemy dzisiaj do doktora, nie ma co.
            To była niedobra wiadomośc.

            W związku z powyższym bawimy się ostatnio jak oszalałe w doktora, znaczy
            doktorkę - Madzia jest panią doktor. No i każe się wszystkim rozbierac i bada -
            badaczką, czyli stetoskopem (!) "bziuśki", zakrapla kropelki, ściąga gruszką
            wyimaginowane katary lalkom i miśkom, robi zastrzyki plastikową strzykawką,
            mierzy temperaturę termometrem (dałam jej elektroniczny jako najbardziej
            bezpieczny, to tak zaczęła wtykac w baby born w te wszystkie dziurki az urwała
            konńcówkę smile)))) i teraz ma termometr do własnej dyspozycji), wypisuje recepty
            i podbija je pieczątką(!). Brat Marek jako karetka wozi "chorych" wózkiem dla
            lalek, a ja jestem pielęgniarką i podaję strzykawkę (która jest wiecznie nie
            wiadomo gdzie), "siuchawki", oraz sugeruję terapię.... Strasznie to wszystko
            słodkie, no i dzięki tym zabiegom Madzia da sobie zakroplic krople do nosa i
            wydoic gruszką smarki (chociaz to przestało się jej podobac).
            To była śmieszna wiadomosc.

            Anka postanowiła nas nie opuszczac w trudnych momentach i wybiera się z nami do
            lekarza dzisiaj, bo nie poszła do szkoły - gardło. Tata twierdzi, ze angina.
            Niania, jak dzisiaj do nas weszła i zobaczyła obsadę, pomyślała, ze się jej dni
            pomyliły i jest sobota smile)))))
            To była niedobra / osłabiająco-śmieszna wiadomośc.

            A z "powiedzonek" (uśmiałam się z Zosi, i Tusi, Tomaszek też dokazuje smile),
            Madzia dzisiaj rano:
            - Źlub mi kakałko.
            No to robię.
            - Weź mnie na lącki.
            - Nie mogę córeczko, przecież robię kakałko.
            - Chodź do mnie!!!! (znaczy weź mnie na rączki)
            - No nie mogę przecież, mam jedne rączki (co za sformułowanie!), albo robię
            kakałko, albo biorę dziewczynkę na rączki!
            - Dziewcynke na lącki! - zażądała Madzia.
            Wzięłam ją na rączki.
            - Lub kakałko! - zażądała.
            Postawiłam ją na ziemi - ta wielkie oczy "co robisz?!"
            I w ten sposób dziecko ze ściągniętymi brwiami i WYRAŹNIE główkując, uczyło
            się, co to znaczy "jedne rączki" smile))))))))))))))

            Boszszsz, już nie mogę dalej pisac, nie mam czasu....

            Pozdrawiam
            • jola.wie Re: No i co tam??? 24.11.06, 13:09
              Aha, no i komputer się nam w domu zepsuł, więc chyba będzie cisza przez weekend.
              • mamuletka Odnośnie kolejnego porodu 25.11.06, 14:47
                Michałek to jak z procy normalnie! Ha nie ma się czego bać!
                Bartek nadal chory już trzeci tydzień, znów mi zaczyna wymiotować, nie daję
                razy normalnie! Sama jestem chora i chodzę jak zombi.

                oczywiście też nie mam czasu aby wszystko o Was przeczytać...

                Pozdrowienia!!!
                • werata Re: Odnośnie innych spraw bo o kolejnym porodzie 26.11.06, 06:21
                  ...nie mam pojecia.

                  Och, dzieciaczki drogie - nie chorujcie!!!
                  Tego sie najbardziej boje po powrocie do PL, tych oskrzeli i innych paskudztw,
                  ktore zyja w tym klimacie.A teraz sie boje pajakow, zmij, meduz i innych
                  niezwykle niebezpiecznych stworow wink))


                  Po DRUGIM dniu w przedszkolu jestesmy pewni, ze decyzja byla dobra. Oczywiscie
                  byl placz w stalych momentach:po moim wyjsciu i przed spaniem. Poza tym ZLOTY
                  CHLOPAK. I Panie tylko mnie pytaly,co znaczy "ciociu", bo ciagle tak nawijal ;-
                  ) np.ciociu, more apple. Ja nawet nie wiedzialam, ze On zna slowo "apple".
                  A tu prosze. Bardzo dorosl nam Tomaszek. Jak juz bedziecie wdrazac dzieciaki w
                  zycie przedszkolne sluze doswiadczeniem (hehe, dwudniowym jak dotad).

                  Buziiiiiaaaaaki!




                  • nelka1313 puk...puk 26.11.06, 21:50
                    Hej,,,mam na imię Ela i jestem mamą Martusi która urodziła 3.05.04
                    roku...przyjmiecie mnie do swojego grona???

                    Jej normalnie nie mogłam się zebrać,żeby znów tu zajrzeć...mam tak kolosalne
                    zaległości,że nie nadrobie....na razie poczytam i może się wkręce w temat wink
                    jesli mnie przyjmiecie (nie wiem nawet po raz który) ponownie smile))...
                    Ale miło,że ciągle tu taki ruch....
                    U nas angina,więc mamy cięzki okres z temperaturką prawie pod 40 st!!!! Buziaki
                    (z daleka,żeby nie zarazić)...
                    pozdrawiam i zaczynam nadrabiać zaległosci
                    • tupelo Ela! 26.11.06, 22:10
                      Jeny, właśnie mi dzisiaj mama męża opowiadała, jak to biedna Martusia ma
                      gorączkę czwarty dzień sad Oby nowy antybiotyk zadziałał, życzę jej duuuużo
                      zdrówka!!!
                      Elu kochana, brakuje nam tu Ciebie, czytaj szybciutko i pisz!!!
                  • tupelo Re: Odnośnie innych spraw bo o kolejnym porodzie 26.11.06, 22:14
                    Dzielny Tomaszek! Weratko, masz już pracę? Zdradzisz nam jaką? Żmije, meduzy i
                    inne stwory... Hmmm... to ja chyba wolę nasze anginy i nieżyty dróg
                    oddechowych... Brrrr.... wink))
                    Aha, napisz, jak Tomaszek staje się "bilingual". Czy w domu rozmawiacie z nim
                    także po angielsku, czy tylko po polsku, a np. angielski łapie z tv i z
                    kontaktów z innymi? Bardzo to ciekawe.
                    • jola.wie Ela 27.11.06, 11:26
                      Nelka, to zrób tak: napisz podanie o ponowne przyjęcie, połóż je na stole,
                      usiądź z drugiej strony i... je zaaprobuj albo odrzuc smile)))))
                      KOBITO TO TY JESTEŚ ZAŁOŻYCIELKĄ TEGO FORUM!
                      • werata Re: Ela 27.11.06, 12:12
                        Moniko, no co TY!
                        Ja - jak wiecie -zaczelam szukac pracy od poszukania sobie paru ladnych
                        ciuchow, potem poszukalam przedszkola dla Tomka, teraz poszukam dobrego
                        fryzjera (bo bez fryzjera ani rusz, ale najpierw musze poszukac pieniadzy na
                        to) a potem poszukam pracy. Czysty pragmatyzm! Kobiecy, weratowywink

                        Elu, Zalozycielko, jak juz wyleczysz Martule to pisz,pisz, pisz!!!

                        Acha, co do jezyka: w domu tylko polski, wszedzie, gdzie to mozliwe tez polski.
                        Z TV chyba nie za bardzo lapie, bo ma polskie bajki, ale z placu zabaw i
                        przedszkola owszem. Juz po pierwszym dniu przedszkola bylo slychac. Poza tym
                        Jego dwujezycznosc polega na tym, ze wybiera sobie krotsze=latwiejsze wyrazy z
                        obu jezykow.

                        Ide spac dziewczyny,padam, bo od tygodnia moj M. ma praktyki ze studentami i
                        wraca po 22, a wychodzi o 6rano. A dla mnie to oznacza caaaaaly dzien z
                        Tomaszkiem, ktory biega, biega, biiiiiiiiegaaaaa...dobranoc.

    • mamuletka Chorujemy... 28.11.06, 10:45
      Bartek zapalenie gardła (zapalenie ucha już przeszło)
      Michałek ma zapalenie uchai gardła
      ja mam zapalenie oskrzeli
      i szpital w domu...
      • werata Re: Chorujemy... 28.11.06, 22:59
        Ojej, ale sie porobilo chorowicie naforum. Znikam, zeby czegos nie zlapac wink))
        I duuuuuuuzo zdrooooowka dla Was!!!
      • tupelo Re: Chorujemy... 29.11.06, 09:52
        Oj bidulki, trzymajcie się dzielnie i cieplutko!!! Niech te choróbska szybko
        uciekają od Was jak najdalej!!!
        • jola.wie Re: Chorujemy... 29.11.06, 10:38
          Dziewczyny, no dajciez spokój, nie chorujcie, no....
          Taka ładna pogoda, szkoda czasu na chorowanie...

          Opieprzam o coś wczoraj Madzię, leżąca na moich kolanach słowami:
          "no co masz na ten temat do powiedzenia, co?"
          Ona po chwili ociągania: "Noooo....." - urwała.
          "no właśnie, nic nie masz do powiedzenia pewnie, prawda?" - wiercę dalej
          na co pada refleksyjne "Praaawda..." smile))))))))))))))))))
          • werata Re: Chorujemy... 29.11.06, 10:56
            Lubie ta Madziowa logike wink))

            • alewe Re: Chorujemy...-sio...a kysz choróbską! 01.12.06, 01:18
              To ja ...tylko nie chce mi się nika zmieniać (mała zgadywanka-kto to taki?? ;-
              ))) Wpadam na chwilkę,żeby przerwać złą passę na forum-choroby sioooo--!!!!!!!!
              U nas na szczęscie już lepiej-skończyło się na zastrzykach niestety i wizycie
              na izbie przyjęc,bo Marta po 5 dniach prawie 39 stopni gorączki była tak
              wykonczona,że nawet nie chciała pić wody,nie mówiąc o normalnym jedzeniu...

              Ale koniec.....koniec z chorobami...teraz będę pisała tylko o "miłych "
              rzeczach-jak się zmobilizuję w koncu wink)
              pozdrawiamy
              • alewe choróbskom-jesoooo ja o tej godzinie nie powinnam 01.12.06, 01:22
                pisać,bo jak widzę co mi spod palcy czasem wychodzi to nie wiem gdzie się
                schować!!!!
                • tupelo Re: choróbskom-jesoooo ja o tej godzinie nie powi 01.12.06, 09:26
                  Elu kochana, mama mi opowiadała, jak Martusia biedna na izbie przyjęć
                  wylądowała... matko, 5 dni gorączki - makabra! nigdy więcej chorób! mam
                  nadzieję, że już teraz duuużo lepiej! Zdrówka!
                  A niech tam, pochwalę się Wam, że w wakacje zmajstrowałam taką książeczkę:
                  www.merlin.com.pl/frontend/towar/492581 tzn. napisałam krótkie wersje 6
                  polskich baśni, ktoś to zilustrował i wydawnictwo wydało. Ale okazuje się, że
                  plama jest, bo napisałam Brunhilda przez CH, a powinno być przez H, i tak
                  poszło... chociaż nie mam do końca pewności co do ortografii, znalazłam
                  poszlaki, że Polacy tę Brunhildę spolszczyli i wersja z CH też jest
                  dopuszczona...
                  Generalnie to nie miałam nawet tej książeczki w ręce... sad
                  Buziaki kochane!

                  Ela, Rosie, czy Wy się jeszcze zajmujecie decoupage'm??? Pokażecie coś?
                  • leedeczka Re: choróbskom-jesoooo ja o tej godzinie nie powi 01.12.06, 22:28
                    Dziewczyny, czytam was, ale coś osttanio nie mam weny, więc nic nie piszę.
                    Natalka też jest chora, więc humory mamy nie najlepsze.
                    Buziaki.
                  • werata koniec! 04.12.06, 04:27
                    z chorobami! Precz, w koncu Swieta ida!!!

                    MOniko, ksiazeczki gratulujemy, dali Ci chociaz zarobic na tym???
                    Mam nadzieje.

                    Au nas trzeci dzien przedszkola zaczal sie scena rozpaczy i innymitrikami 2-
                    latka,ktory isc nie chcial. Ale tam jest jakas magia: jak tylko po 10min walki
                    przed brama Tomek wszedl i zobaczyl piaskownice, pobiegl tam i nie pomachal mi
                    nawet (ze zlosci chyba). Ale potem juz nie plakal,nawet przed drzemka.

                    Czekam na wiesci od Was, Elu, Rosie, puk puk, Jolu, Lidko, hop hop...
                    • werata niesmialo 04.12.06, 04:28
                      tez chcialam dodac, ze mam dzis urodzinki, a co tam, w Barborke wink))
                      I moja tesciowa Barbara, chyba jakies przeznaczenie wink))

                      • tupelo Najlepszego dla Weratki! 04.12.06, 09:33
                        Australijskiego słoneczka nie tylko na niebie, ale i w duszy; miliona uśmiechów
                        Tomaszkowych; słodkich chwil tylko dla siebie i szczęścia w sercu - tego Ci
                        Weratko życzę!!!
                        • leedeczka Re: Najlepszego dla Weratki! 04.12.06, 10:09
                          Natalka maluje farbami, więc mogę chwilkę poświęcić na forum. Do pracy mam na
                          13, ale jeszcze tyle rzeczy do zrobienia łacznie z obiadem. A dziś dodatkowo
                          wieczorem mam jeszcze aerobik. Jejku, jak mi się nie chce iść he he

                          Weratko, z okazji urodzin, życzę CI zdrowia, sukcesów w życiu osobistym i
                          zawodowym oraz spełnienia marzeń...


                          Wczoraj gługo pisałam tu na forum, po czym nacisnęłam jakiś przycisk i znów...
                          nie bylo nic. Bylam bardzo zla, ale już mi się nie chciało pisac drugi raz, bo
                          było późno.


                          My chorujemy. Natalce daję Eurespal, obeszło się bez antybiotyku. Ja jestem
                          przeziębiona, ale chodzę do pracy. Jestem z bardzo złej formie psychicznej i
                          fizycznej... Mam kamicę zółciową i mam starszne ataki. Jestem ciągle n alekach
                          pzreciwbólowych. Szykuję się na laparoskopię. BOję się jak cholera, no i muszę
                          Tusię zostawić na 2 dni. Ech... Dziś idę do chirurga omówić szczegóły i ustalić
                          termin zabiegu.

                          Nie wiem jak wy,a le ja bardzo się cieszę, że już niedługo będą święta. MOże po
                          świętach pojedziemy w góry i zostaniemy tam do 2 stycznia... MIło by było smile


                          No dobrze, zmykam malować z Natalką. Miłego dnia życzę wszystkim mamom i ich
                          pociechom.


                          Gratlacje dla naszej mamy-pisarki smile) Brazwo.Życzę dalszych sukcesów.
                        • r0sie Re: Najlepszego dla Weratki! 04.12.06, 23:58
                          Ewa, wszystkiego dobrego, duzo usmiechu na codzien, zadowolenia, powodzenia w
                          szukaniu pracy.

                          Tak niesmialo tu zagladam i juz sama nie wiem o czym pisac smile
                          Nie bylo mnie tu chyba ze 2 tygodnie, jak nigdy, moze oprocz wyjazdow
                          wakacyjnych..

                          Moniko, czy ta Twoja ksiazeczka nadaje sie dla naszych 2,5 latkow?
                          W opisie niewiele sie mozna dowiedziec.
                          W ogole gratuluje, super sprawa.
                          Ja cos tam dekupazuje wciaz i na nowo chociaz w zolwim tempie, bo czasu brak.
                          Wlasnie skonczylam swiateczne rzeczy i te ktore dlubalam od wakacji smile

                          Wszystkim chorujacym zyczymy z Kamilka zdrowka. My jakos na razie sie trzymamy,
                          na szczescie.

                          W czwartek zlozylam wniosek o otrzymanie dotacji z UE na rozpoczecie
                          dzialalności gospodarczej. Chyba juz cos tu na ten temat wspominalam, nie
                          pamietam.
                          Przygotowanie tego wniosku wciagnelo mnie na maxa. Szczegolnie koncowka byla
                          dla mnie ciezka. Skomplikowalo sie kilka spraw i tak to wyszlo wszystko na
                          ostatnia chwile, czego serdecznie niecierpie. Wniosek zostal niestety
                          niedopracowany i troche moglabym jeszcze w nim podciagnac, ale niestety brak
                          czasu mi to uniemozliwil. Ostatnia noc mialam cala nieprzespana, kryzys nad
                          ranem, potem jeszcze kilka spraw do zalatwienia przed oddaniem wniosku.
                          Wszystko z Kamilka niemalze na reku, bo w innym tempie bysmy nie zdazyly.
                          Ale mam tu juz za soba. Teraz czekam na wynik. Nieczego juz nie moge zmienic.
                          Trzymajcie kciuki.

                          Tyle o mnie. Teraz o Kamilce.
                          Ryjek maly zaczyna z nami gadac smile Mowa Kamilki rusza i zaczyna sie rozpedzac.
                          Mamy coraz wiecej nowych slow podobnych do oryginalnych. Najbardziej zakrecone
                          jest "pijakuku". Kto zgadnie to to takiego?
                          Ulubione zajecie - skakanie w kazdej postaci: na lozku, na spacerze przy
                          prowadzeniu wozka, na schodkach, gdzie sie tylko da.
                          Najnowsze umiejetnosci: obieranie mandarynki.
                          Moze podesle Wam kilka zdjec, bo dawno tego nie robilam a mam pare nowych.

                          To tyle. Mam nadzieje pisac czesciej niz ostatnio, bo stesknilam sie troche za
                          Wami smile
                          • tupelo r0sie! 05.12.06, 09:49
                            Kochana, brakowało nam Ciebie na forum! No ale jak siła wyższa (znaczy wniosek
                            o dotację z UE), to siła wyższa. Trzymam kciuki, żebyś dostała tę dotację!!!
                            Dzięki za foty! Kamilka jest śliczna! Jak na nią patrzę, to żałuję, że Zosi
                            włoski podcięłam wink

                            Ta "moja" książeczka zawiera sześć baśni: Szewczyk Dratewka, Smok Wawelski, O
                            Złotej kaczce, O śpiących rycerzach, O królu Popielu i O Kwiecie paproci. Są to
                            krótkie opowiadania, ale przyznam szczerze nie pisałam ich pod kątem takich
                            maluchów jak nasze. Tzn. nie ma tam żadnych strachów ani nic z tych rzeczy (no,
                            czarownica jest, ale sympatyczna), ilustracje robiła dziewczyna, która ma taką
                            delikatną, kobiecą kreskę, żadne tam okropieństwa itp. Ja chcę ją kupić dla
                            Zosi (nawet własną książeczkę muszę kupować, o jakimkolwiek większym zarobku z
                            tego nawet mowy nie ma!), chociaż sam tekst może być jeszcze trochę za trudny.

                            "Pijakuku" to nie jakiś kubek do picia?

                            Buziaki!
                            • r0sie Re: r0sie! 05.12.06, 12:31
                              tupelo napisała:
                              > "Pijakuku" to nie jakiś kubek do picia?


                              pudlo wink
                              • werata Re: r0sie! 06.12.06, 09:09
                                pijakuku - moze:pobaw sie ze mna w a kuku wink))

                                Dzieki za zyczonka, dzieki.
                                papa
                                • tupelo Re: r0sie! 07.12.06, 09:28
                                  Nie trzymaj mnie dłużej w niepewności, co to jest to "pijakuku"? Bo ja nie mam
                                  pojęcia.

                                  A może zgadniecie, co to "ciupet"? wink))
                                  • r0sie Re: r0sie! 08.12.06, 21:11
                                    pijakuku czyli.. mikolaj smile
                                    nie mam pojecia skad sie to wzielo, za chiny Kamilka nie sprobuje nawet
                                    powiedziec mikolaj
                                    ja podpowiadam mi-.. a ona pijakuku z akcentem na pi

                                    w srode miala Kamilka swoje pierwsze spotkanie z wymarzonym mikolajem
                                    skonczylo sie chowaniem i trzymaniem kurczowym za moja noge
                                    nawet cukierki nie podzialaly a lasa jest na nie ostatnio bardzo i na prawde
                                    duzo moze dla nich zrobic wink

                                    ciupet, hm, moje skojarzenie to dziubek,
                                    ale nie, to pewnie cos zupelnie innego smile
                                    • tupelo Re: r0sie! 08.12.06, 22:39
                                      O rany, nigdy bym nie wpadła, że to Mikołaj! Śliczne!!!

                                      Do Zofikowego "ciupet" dodam podpowiedzi - coś do jedzenia. Poza tym Zosia nie
                                      wymawia "K", tylko zamiast tego mówi "T".

                                      PIIIIIISZCIEEEEEE!!!
                                      Buzia
                                      M
                                      • r0sie prezenty swiateczne? 08.12.06, 23:19
                                        to chrupek?

                                        Kamilka zamiast:
                                        "w" mowi "b",
                                        zamiast "l" mowi "ł"
                                        zamiast "r" mowi "ł"
                                        zamienia tez inne litery, nagminnie nie wymawiajac jakiejs i zawsze w jej
                                        miejsce wstawiajac inna te sama w kazdym wymawianym wyrazie
                                        mam nadzieje, ze to norma, przynajmniej na razie, zwazywszy ze dopiero zaczyna
                                        tak na prawde mowic

                                        jakie prezenty planujecie na swieta dla dzieciaczkow?

                                        Moniko, w sprawie tej ksiazeczki to sobie pomyslalam, ze chcialabym ja dla
                                        Kamilki, ale z Twoja specjalna dedykacja smile
                                        Chetnie kupie w Merlinie, tylko podpowiedz mi jak ja podpiszesz?

                                        Dobrej nocki.
                                        • jola.wie Re: prezenty swiateczne? 09.12.06, 19:59
                                          Znowu mnie wcięło...

                                          Weratka, najlepszego! Spóźnionego, więc tym lepszego!

                                          Rosie, kamilka jest cudna! I napisz, co to za działalnosc, jeśli to nie
                                          tajemnica.

                                          Tupelo, też od razu rzuciłam sie do Merlina, gratuluję! No, no, zazdroszczę! Ja
                                          bym na to w życiu nie wpadła, musiałabym wiedzieć, ze coś takiego można. Teraz
                                          już wiem wink

                                          Leedeczka, nie bój się, zobaczysz, jak ci po tym zabiegu będzie dobrze! Żadnych
                                          ataków więcej, ciiiisza....

                                          U nas się kręci i zakręca, kurcze, nawet nie piszę, w jakim temacie. Jak się
                                          skończy to retrospektywnie chętnie wszystko opiszę. Teraz jakoś boję się
                                          zapeszyć.

                                          A Madzia... no, same wiecie, kocham ją dalej na zabój. Ona też, tuli się,
                                          głaszcze, mówi "kocham cię", do mnie, do taty, rodzeństwa, babci, niani,
                                          ukochanej lalki Dorotki Babyborn (tak ją w końcu ochrzciłyśmy, ja się upieralam
                                          przy pierwszym członie, Madzia przy drugim smile)))

                                          Cieszyła sie ogromnie z prezentów, które Mikołaj podrzucił do Marka pokoju.
                                          Cieszyła się z prezentów jako takich, bo kiedy wróciłam z pracy okazało się, że
                                          Madzi prezentów nie opisałam, no to jej nie dali, bo nie wiedzieli, ze dla
                                          niej smile)))) A dostała: magnetofon do karaoke, królewnę w karocy z koniem
                                          (pasuje do zamku "Little people" jak ulał), i puzzlową piankową matę z
                                          literkami i cyferkami. Pudeł co niemiara, wydatek taki sobie. Radośc -
                                          megaogromna.

                                          Madzia właśnie przybiegła do mnie oznajmiając, ze wie już która to jest "plawa
                                          nóśka a któla lewa nóśka i któla plawa ląćka i któla.... plawa ląćka" wysuwając
                                          przed siebie lewą nóżkę i lewą rączkę smile)))))))))) ale wierzę jej na słowo.

                                          Wyślę wam parę zdjęc.
                                          pa
                                          • tupelo Re: prezenty swiateczne? 09.12.06, 21:52
                                            Jola, "kręci się i zakręca"... brzmi zachęcająco wink
                                            Rosie, właśnie, pochwal się, co to za działalność dofinansowujesz smile
                                        • tupelo Re: prezenty swiateczne? 09.12.06, 21:49
                                          Rosie,
                                          jest mi bardzo miło, aż się czerwienię... Wymyślę jakąś specjalną dedykację i
                                          wyślę Ci ją jutro na maila, OK?

                                          CIUPET to... keczup wink)) Czasem mówi "odrobinę ciupetu" wink Zosia od początku
                                          nie wymawia tylnojęzykowych "K" i "G", zamieniając je na "T" i "D", ale tylko w
                                          otoczeniu samogłoskowym, natomiast jak po nich jest spółgłoska, np. w
                                          wyrazie "klucz", to wymawia. Rozmawiałam kiedyś z moją koeżanką logopedką i
                                          mówi, że to może do 3 r.ż. się spokojnie pojawić, więc na razie się tym bardzo
                                          nie przejmuję. Tym niemniej śmieszą mnie czasem wyrazy typu "tupa", "totet"
                                          (kotek) itp. "R" też nie wymawia, ale to podobno i do 6 r.ż. może się pojawić :-
                                          )

                                          Pytasz o prezenty świąteczne... teraz na Mikołaja dostała kuchnię - taka niska
                                          kuchenka z dwoma palnikami, niby zlewem, szafeczką, półeczkami itp. Podoba jej
                                          się, chociaż zabawa przy tym nie trwa zbyt długo wink
                                          A pod choinkę... Mąż chce jej kupić zabawkowy kosz do koszykówki z małą piłką,
                                          bo on jest koszykówkowy maniak i chce ją rozruszać wink Myśleliśmy też nad...
                                          karmnikiem dla ptaków do umieszczenia u dziadków. Poza tym książeczki, płyta z
                                          muzyką... Generalnie miał być domek dla lalek, ale to, co jest w sklepach, mnie
                                          odrzuca. No i na Smykach wygralismy... skuter dla maluchów od 3 roku życia. Ale
                                          nie wiem, czy nie poczekamy z tym do 3 urodzin. No nie wiem sama... myślałam
                                          też o kredkach do kąpieli itp.... chyba taki składany prezent będzie.
                                          Buziaki!!!
                                          P.S. Właśnie sobie przypomniałam, że Zosia też czasami zamiast W mówiła B. smile))
                                          • r0sie Re: prezenty swiateczne? 09.12.06, 23:04
                                            a ciupet calkowicie mnie zaskoczyl!

                                            ja wiedzialam ze tak bedzie wink
                                          • mamuletka Bartek mówi kapuć na keczup 11.12.06, 13:33
                                            Dziewczyny pozdrawiam!
                                        • r0sie Re: prezenty swiateczne? 09.12.06, 23:03
                                          Moniko. Zamarzylam sobie wlanorecznie wypisana w ksiazeczce dedykacje smile
                                          Czasu jednak juz chyba zbyt malo, zeby to sfinalizowac do swiat..

                                          Moj biznes jest owiany na razie tajemnica.
                                          Pochwale sie jak tylko sie go uda sfinalizowac i zmaterializowac, obiecuje.

                                          Moj malzonek rowniez wprowadza juz Kamilke w swiat swojego hobby. Chadzaja raz
                                          na jakis czas na dworzec, czasem pojada kawałek pociagem i Kamilka piszczy z
                                          radosci.
                                          A ja dzis bylam w Poznaniu na Festiwalu Przedmiotow Artystycznych w MTP.
                                          Oderwalam sie od codziennosci ale zarazem troche zalowalam, ze nie ma ze mna
                                          mojego dziecka i nie uczesticzymy w tym razem. Moze za rok, za dwa.. Chcialbym
                                          jej to pokazac smile
                                          • tupelo Re: prezenty swiateczne? 10.12.06, 21:28
                                            Rosie, a co byś powiedziała, gdybym wypisała taką kartkę z dedykacją i Ci ją po
                                            prostu przesłała pocztą? smile Sprawdzę, czy mam jeszcze gdzieś Twój adres, bo
                                            przecież kiedyś wymieniłyśmy się płytami wink

                                            Napisz więcej o tym festiwalu, brzmi bardzo ciekawie smile
                                            • r0sie Re: prezenty swiateczne? 11.12.06, 03:06
                                              Dobrze, jesli nie masz juz tego adresu to przesle Ci zaraz, moze sie jednak
                                              przyda.
                                              Dziekuje!

                                              O targach napisze juz jutro, tzn. dzis, ale jak sie troche przespie smile

                                              Jola dzieki za fotki z rozkoszną Madzia.
                                              • werata wylogowuje sie... 11.12.06, 09:40
                                                ...bo wyjezdzamy na Swieta.
                                                Chce Wam zlozyc zyczenia. Ale najpierw o reklamie:
                                                jest tu taka reklama:przyjdz do naszego supermarketu, my mamy dla Ciebie
                                                wszystko,czego potrzebujesz na Swieta,czyli: krewetki, langusty, czeresnie,
                                                indyka...
                                                Hmmm, a gdzie bigosik, makowiec, serniczek...???
                                                Dlatego moje zyczenia dla Was: WSZYSTKIEGO POLSKIEGO NA SWIETA. Swieta w Polsce
                                                sa piekne. Swieta w Australii sa ...upalne. Masz ochote na coca-cole, lody i
                                                basen, czyli zadne to Swieta.
                                                Dlatego spedzimy je na Tasmani, to nasz rodzinny prezent od Mikolaja.

                                                Trzymajmy sie jak najdluzej!!!
                                                papa
                                                • r0sie Re: wylogowuje sie... 12.12.06, 01:52
                                                  Weratko, w takim razie przyjmij tez juz od nas najserdeczniejsze zyczenia
                                                  swiateczne!
                                                  Sniegu nie przesle, chocbym chciala, bo u nas taka zima jak w Australii, no
                                                  moze troszke przesadzilam, ale sniegu niet i jest dosc cieplo jak na te pore
                                                  roku. Swieta bez sniegu, coz, byc moze tak wlasnie bedzie w tym roku. Nie zaluj
                                                  wiec tego a ciesz sie tym co mozesz teraz zobaczyc i przezyc bedac tam, daleko.
                                                  To dla wielu rzecz wymarzona a nieosiagalna. Chociaz wiem, jak bardzo wspomina
                                                  sie i docenia polska atmosfere swiat bn nie bedac w kraju i marzy o tych
                                                  potrawach ktore wymienilas, to zobaczysz ze po powrocie do Polski zatesknisz za
                                                  langustami.. smile
                                                  Bawcie sie dobrze, cieszcie sie soba, chloncie klimaty i atmosfere australijska
                                                  poki jest Wam to dane.

                                                  Marry X-mas
                                                  xxx
                                                  Rosie & Kamilka
                                                  • r0sie festiwal - obiecane 12.12.06, 01:59
                                                    III festiwal przedmiotow artystycznych odbyl sie na Miedzynaradowych Targach
                                                    Poznanskich (MTP) w Poznaniu smile w miniony weekend.
                                                    Jak dla mnie bomba!
                                                    Atmosfera przedswiateczna dominowala na targach. Mozna bylo kupic oryginalne
                                                    prezenty swiateczne dla najblizszych. Prawie 200 wystawcow prezentowalo
                                                    najrozniejsze wyroby artystyczne. Wsrod wystawcow byli tacy. ktorzy
                                                    organizowali warsztaty i pokazach artystycznych. W jednym z nich ochoczo
                                                    wzielam udzialsmile Nabylam troche artykulow do mojej produkcji decoupage po
                                                    nizszych cenach i nawiazalam kilka ciekawych kontaktow biznesowych, ktore mam
                                                    nadzieje juz wkrotce uruchomic wink
                                                    W tem sposob zdradzam troszke rabka mojej tajemnicy..
                                                  • tupelo Re: festiwal - obiecane 12.12.06, 11:01
                                                    Super sprawa Rosie! Widzę, że połknęłaś bakcyla! Oj też bym chciała sobie coś
                                                    podobnego porobić, tylko czasu brak sad No, ale może kiedyś... Na razie kartki
                                                    świąteczne zrobiłam. Nic takiego, ale mam nadzieję, że pamiątka ładna wink
                                                  • r0sie Re: festiwal - obiecane 12.12.06, 21:41
                                                    Oj, polknelam to malo powiedziane, wpadlam po uszy!!
                                                    To wszystko przez Ele, pamietasz? wink
                                                    Moniko. Pochwal sie swoimi karteczkami.

                                                    Ksiazka dla Kamilki w Merlinie zamowiona, bede odbierac osobiscie wiec wiem, ze
                                                    zdaze na swieta.
                                                  • tupelo Re: festiwal - obiecane 13.12.06, 10:25
                                                    Hihihi Rosie, karteczkę to może i dzisiaj zobaczysz, jeśli tylko poczta się
                                                    wywiąże z obowiązków wink))
                                                • tupelo Re: wylogowuje sie... 12.12.06, 11:03
                                                  A mnie wczoraj rano wylogowalo, jak napisalam odpowiedz na Weratkowego posta :-
                                                  ( No to jeszcze raz...
                                                  Pomimo pozornie nieświątecznej atmosfery życzę Wam piękna tasmańskich Świąt!
                                                  Radości w sercu i szczęścia we trójkę!
                                                  Buziaki z Polski!
                                                  Monika
                                                  • jola.wie Re: wylogowuje sie... 14.12.06, 10:21
                                                    Monika, posta szkoda, zwłaszcza, jeśli dłuższy. Mam na to taki sposób: albo
                                                    przed wysłaniem zaznaczam wszystko ctrl+C (kopiuję) i jak mnie wyloguje, to po
                                                    ponownym zalogowaniu wklejam w okno (ctrl+v) i z czapki, albo jak zapomnę
                                                    zapisac, a mnie wyloguje, to prawym myszy (ale tylko tak, żadne strzałki na
                                                    pasku itp.) "wstecz" - najczęściej udaje się wejśc na okno odpowiedzi, wtedy
                                                    kopiuję zawartośc i wklejam raz jeszcze.
                                                    Kiedyś pisałam posty w wordzie, potem kopiowałam w okno - jak posty były długie
                                                    (miałam wenę i czas! smile, a ja na zwykłym kablu (koszty!), ale w wordzie trzeba
                                                    uważac na polskie znaki, bo one się kopiują w sposób skomplikowany wink do okna
                                                    odpowiedzi na forum.

                                                    I niniejszym podciągam wątek, bo się znacznie obsunął...
                                                  • leedeczka Kurs 14.12.06, 10:58
                                                    Witajcie!
                                                    Siedzę sobie na kursie komputerowym w Łodzi i uczeę się pracować w Wordzie he he
                                                    Umiem już, więc korzystam z internetu, bo prowadzący tego nier widzi smile)
                                                    ZAchowuję się jak dziecko smile))
                                                    Czytam was codziennie, ale nie mam weny i nic nie piszę.
                                                    Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

                                                    P.S. Wczoraj dostrał do mnie zamówiony Miś Uszatek.. Jest cudny!!!! Od momentu
                                                    kiedy go miałam w ręku uśmiecham się smile)) Niue mogę się nacieszyć i mam
                                                    nadzieję, że Natalka zareaguje na niego tak samo.
                                                    Zmyakm. Buziaki.
                                                  • jola.wie Re: Kurs 16.12.06, 22:13
                                                    No chyba żartujecie kobitki, żebym to JA była koniem pociągowym tego
                                                    wątku, tego jeszcze nie grali! smile))))))))))))))))))))))))
                                                    Madzia ostatnio namiętnie jest doktorem, wchodzę przedwczoraj rano do pokoju,
                                                    akurat się obudziła i coś ciężko oddycha, pytam więc z troską "masz katarek
                                                    kochanie?" a ona "tak mamusiu, musiś wypisiać Madzi lecieptę!" smile))))))))))))
                                                    a tak w ogóle weszłam dzisiaj na stary wątek na "Zobaczcie", zastanawiam się,
                                                    czy go nie reaktywować, rozczuliłam się, prześledziłam rozwój Madzi i wasze
                                                    komentarze.... cudo!
    • leedeczka Hop hop 18.12.06, 21:45
      Gdzie jesteście? Jakie tu pustki sad
      Ja dziś skończyłąm czwarty dzień kursu komputerowego, jutro piaty dzień -
      ostatni. Cieszę się, że to już koniec, bo Natalkę widuję 2 godziny dziennie.
      Starsznie za nia tęsknię.

      U nas właściwie bez zmian. Tusia bardzo się rozgadała, buduje piękne, długie
      zdania, pięknie odnienia wyrazy.
      Ostatnio mnie rozbawiła smile Leżę z nią włóżku, bo zawsze przed zaśnięciem
      chce,żeby z nią poleżeć... No więc leżę, a Tusia do mnie: mamusiu, dlaczego ty
      lezysz ciagle w moim łózeczku, jak to jest moje łóżeczko? Ubawiłam się, że ho
      ho smile

      Dziewczyny, co kupiłyście swoim pociechom pod choinkę? Ja ostatnio szaleję na
      allegro smile) Pozdrawiam
      • tupelo Przedświątecznie 19.12.06, 10:30
        Ano chyba nie będzie zbytniego ruchu na tym forum aż się Święta skończą wink

        Lidko, jak przeczytałam Twojego posta, to mi się zaraz przypomniała Zosia,
        która czasami, jak się np. wchodzi do jej pokoju, woła "przecież to mój
        pokój!". A dzisiaj jak położyłam się rano na jej łóżku i przykryłam jej
        kołderką, to usłyszałam "to przecież Zosi kołderka!". Ech, to poczucie
        własności... wink

        Pod choinkę Zosia dostanie prezent "składany": dwie książeczki, zabawkowy kosz
        do koszykówki z małą piłeczką, puzzle, kolorowanki, karmnik dla ptaków
        (umieścimy go u moich rodziców w ogrodzie), klocki konstrukcyjne... Taka
        zbieranka i w sumie nic takiego wielkiego, bo i z pieniążkami krucho. I tak
        dostanie pełno prezentów od dziadków, cioć i wujków wink

        Lidko, a Ty co znalazłaś ciekawego na Allegro?

        I w ogóle: jak spędzacie święta? Jedziecie do rodziców/teściów czy w swoim
        gronie? My tym razem Wigilię spędzimy u moich rodziców, ale wpadniemy też na
        chwilę do teściów, żeby złożyć im życzenia. Nie robię za wiele na te święta:
        kruche ciasteczka migdałowe, trufle i uszka do barszczu. Powiem Wam szczerze,
        że na więcej nie mam siły w tym roku, od zeszłego tygodnia bardziej dokucza mi
        brzuch, miałam już nawet na izbę przyjęć jechać... ale chyba już wytrzymam do
        planowej wizyty na początku stycznia.

        Od wczoraj na naszym pseudobalkonie wisi sobie choinka i czeka na Wigilię.
        Dzisiaj będę robić z Zosią łańcuchy na choinkę.

        Buziaki i odezwijcie się jeszcze przed świętami!
        • r0sie Re: Przedświątecznie 21.12.06, 01:35
          Wiecie, ja w ogole nie czuje sie przedswiatecznie, ot co.
          Nieby prezenty czekaja, trzeba je tylko popakowac, imprezy swiateczne ustalone
          ale w domu jakos nie czuje tego wcale. Chyba ta aura za oknem tak mnie nastraja
          nieswiatecznie. Dzis caly dzien u nas padalo..

          Kamilka tez dostanie od nas kilka drobiazgow pod choinke. Swieta spedzamy na
          dwoch Wigiliach, czego szczerze nie lubie, bo to znow bieganina z jednej
          imprezy na druga, czyli nie jak swieta ale codziennosc. Pozniej kolejne dni
          bedziemy u rodzicow moich i meza.
          No i Mikolaj musi byc obowiazkowo bo Kamlka wspomina go codzien po kilka razy,
          a ulubiona ksiazeczka jest "Przygoda ze sw. Mikolajem" wiec jakby to moglobyc
          inaczejwink Stroj jest, ciekawe kto zechce sie przebrac, bo to moze byc problem,
          zobaczymy.

          Jutro mam wazny dzien. Dowiem sie czy dostane dotacje czy nie. O rany!

          Kamilke cwiczymy ostro z nocnika. Tak jak Weratka juz pisala, dwa kroki w przod
          i jeden w tyl.. W domu Kamilka chadza w tetrze. Na siku wola kupa. Robi glownie
          tylko wieczorem tuz przed snem. Kupke jak uda sie zlapac w nocnik to jest
          wielkie niezadowolenie. Aha, i wszystko idzie tylko na handel za cukierki!
          Mowie Wam..

          Trzymajcie sie cieplo.
          • tupelo Re: Przedświątecznie 21.12.06, 08:17
            Rosie, u nas z nocnikiem szło wszystko za czekoladki wink)) Generalnie u nas
            okres fascynacji nową umiejętnością minął i Zosi zdarza się zapomnieć,
            zwłaszcza że na spacer i do spania ma zakładanego pampersa. Jak się ją pilnuje,
            to pięknie woła i nie ma żadnej wpadki, a jak jest trochę zamieszania, to
            koniec... No ale i tak już duuuużo mniej pampersów idzie.
            A ta moja książeczka to jakby nie moja, bo nie napisali autora, paskudy jedne.
            Trochę jestem zawiedziona sad
            Rosie, trzymam kciuki za dotację!!!
            • r0sie handelek 21.12.06, 21:38
              Taaak, u nas coraz czesciej lapie sie na tym, ze gdy chce cokolwiek wydebic od
              Kamilki to jest handel i inaczej sie nie da. Pierwsza odpowiedz to zawsze
              jest 'nie'. Pozniej ja wymyslam czym by tu ja skusic, nawet glupim tekstem ze w
              kapieli bedzie piana, ale cokolwiek musi byc prawie zawsze.

              No i pochwale sie jeszcze, ze.. dostalam te dotacje!!!
              To dla mnie super prezent na swieta, ciesze sie jak glupia.
              Dzieki za kciuki.
              • tupelo Gratulacje!!! 22.12.06, 08:13
                Rosie, gratuluję z całego serca! Bardzo się cieszę, że udało Ci się otrzymać
                dotację. To jak już się tam wyświętujesz, to napisz, czym dokładnie będziesz
                się zajmować wink
                Buziaki świąteczne!
                • r0sie Re: Gratulacje!!! 22.12.06, 23:04
                  Dziekuje!

                  Moniko, mam juz ksiazeczke i jeszcze raz dziekuje za cudna dedykacje dla
                  Kamilki.
                  Rzeczywiscie szkoda, ze nie wymieniono Cie jako autora, to chyba jakies
                  niedopatrzenie, bo troszke dziwnie to wyglada, prawda?
                  Jestem pewna, ze dla Kamilki i tak najbardziej liczyc sie beda bajki tak
                  slicznie przez Ciebie opowiedziane.

                  A ja dalej w zupelnie nieswiatecznym nastroju, chociaz posypuja sie juz
                  zyczenia, nawet mam juz ciasta itd. Choinki nie chce mi sie ubierac i pakowac
                  prezentow, ale paskuda ze mnie, co?
                  Zyje zupelnie oderwana od tego wszystkiego zajeta codziennoscia. Moze jakby
                  chcoiaz spadl snieg to by cos zmienil, ale chyba sie na to nie zanosi.
                  Widze, ze Kolezanki za to po pachy juz w swietach i nie maja czasu na forum smile
                  • nelka1313 Wesołych Świąt!!!! 23.12.06, 22:12
                    Tradycyjnie jak co roku
                    sypią się życzenia wokół,
                    większość życzy świąt obfitych
                    i prezentów znakomitych,
                    a ja życzę, moi mili,
                    byście święta te spędzili
                    tak jak każdy sobie marzy.
                    Może cicho bez hałasu
                    idąc na spacer gdzieś do lasu,
                    może w gronie swoich bliskich
                    jedząc karpia z jednej miski,
                    może gdzieś tam w ciepłym kraju
                    czując się jak Adam w raju,
                    może lepiąc gdzieś bałwana,
                    jeśli śniegu nam napada.

                    Kochane wszystkiego naj...na te Święta...wiem,że ostatnio mało tu bywam,ale nie
                    zapomniałam o Was!!! Mam nadzieję,że wy o mnie też nie do końca wink
                    Gorące buziaki dla wszystkich naszych majowych skarbeńków!!!

                    ps.od nowego roku zamierzam Was częściej molestować wink to jedno z moich
                    postanowień -a jak tam z waszymi wink !!
                    • r0sie Re: Wesołych Świąt!!!! 23.12.06, 22:49
                      Kochane, ja rowniez skaladam Wam serdeczne zyczenia swiateczne.
                      Ciepla rodzinnego, wielu wzruszen, milej atmosfery swiatecznej.

                      Mi wreszcie sie udziela po troszku ten klimat.
                      Dzis zawiesilam lampki na oknie, zarobilam sie troche ze sprzataniem smile
                      Zaraz ide pakowac prezenty, a jutro ubieramy choinke.

                      Calusy.

                      ps. odbierzcie poczte, bo listonosz byl smile

                      co do postanowien noworocznych to jeszcze tak daleko nie wybiegam w przyszlosc,
                      hm, ale trzeba cos pomyslec smile
    • leedeczka Gratulacje i życzenia 23.12.06, 22:39
      Witajcie!
      Rosie, gratuluję dotacji, cieszę się razem z Tobą.

      Ja dziś króciutko, bo starszne braki we śnie. Wczoraj położyłąm się po 3, bo
      wieszałam zasłonki, zmieniałam pościel i pucowałam łązienkę smile))

      Kochane, życzę Wam łask bożych, dużo miłości, wiernych przyjaciół, którzy
      zawsze będą o was pamiętali, mnóstwo cierpliwości, wyrozumiałości oraz
      spełnienia marzeń...
      Lidka
      • jola.wie Re: Gratulacje i życzenia 24.12.06, 11:14
        Kochane, radosnych świąt, przepełnionych gestami miłosci, pokoju w sercach,
        świątecznej "magii", zachwytu na dziecięcych buźkach!
        To wszystko Wam życzę mimo wszystko, znaczy mimo zmęczenia, zabiegania i często
        nerwowej świątecznej atmosfery wink, mimo kulinarnych wpadek i nieoczekiwanych
        gości wink
        Niech to będzie czas pojednania, wybaczania i uśmiechu. I radosnego kolędowania!
        • tupelo Życzenia! 24.12.06, 12:04
          Kochane, przepraszam, że tak późno, ale z niczym się nie wyrabiam...

          Życzę Wam piękna w sercach, prawdziwej radości i jeśli Wam czegoś do szczęścia
          brakuje, życzę Wam tego, żeby już nie brakowało - nie tylko na te Święta, ale i
          w całym przyszłym roku!!!

          Monika
          • nelka1313 Ufff...... 24.12.06, 22:46
            Że tak powiem-najadłam się za cały miesiąc-jej a sylwek niedługo(hihi tydzień
            głodówki?) hehe ....Marta spotkanie z Gwiazdorem przezyła super!!! Była
            bardzoooo odważna i zaaferowana-do tego stopnia,że nie poznała,że to jej
            chrzestny wink) Prezenty wyczekane(odkurzacz i sklep) przybyły zgodnie z
            zamówieniem...
            Jej jak to miło spędzać takie święta z rodziną (jestesmy u dziadków małej)
            kiedy to zbieraja się wszystcy przy stole...uwielbiam ten okres big_grin...

            A coś wam jeszcze pokaże,trochę się uzewnętrzniłam-moje mieszkanko i moje
            kolejne hobby-architektura wnętrz..na razie przez malutkie "a"...ale kto wie...

            konkursowo:dom.gazeta.pl/czterykaty/5,57642,3805108.html?i=9 wink)
            • tupelo WOW!!! 25.12.06, 22:17
              Elu, przez małe "a"? Kochana, brak mi słów, nawet nie wiem, co napisać!
              Uwielbiam ciemne meble...
              ech...
              • r0sie Re: WOW!!! 26.12.06, 23:57
                WOW, Ela, WOW! Troszke obsewowalam je juz na forum jakis czas temu, ale teraz
                moglam zobaczyc w pelnej krasie, gratuluje!!!

                Tymczasem dojadam sobie jeszcze ciasto swiateczne, popijam herbatka gruszkowa z
                meliska a w domu unosi sie zapach grejfruta z gozdzikami. Tak mi dobrze.
                Swieta udane, byl Mikolaj, dwa razy nas odwiedzil, dostalismy mase prezentow a
                Kamilka zostala nimi doslownie zasypana. Dostala chyba wszystko czego jej
                potrzeba, jestesmy tym bardzo milo zaskoczeni.
                Mikolaj co prawda byl postrachem najmlodszych dzieci u mnie w rodzinie, ale byl
                obiecany wiec przyjsc musial. Jak tylko bede miala fotki to Wam podesle.

                A jak Wam uplynely te Swieta?
                Jedno mniej optymistyczne co mi sie nasuwa po tych spotkaniach rodzinnych to to
                ze z wieloma osobami coraz trudniej jest znalezc wspolny jezyk i brak miedzy
                nami tego czegos, takiego dobrego porozumienia, wlacznie z rodziacami niestety..
                • nelka1313 Re: WOW!!! 27.12.06, 00:40
                  Dzieki dziewczyny za to WOW wink ale w sumie to moja pasja,więc nie ma się czym
                  zbytnio chwalić...uwielbiam kolonialny klimat a w Almi Decor mogłabym
                  mieszkac wink)
                  Co do świąt to rosie-masz racje z tym ostatnim-niestety.....prezenty takze i u
                  nas udane-szczególnie te Martowe...hehe tylko,że z pokoju chyba bedzie musiała
                  wylecieć komoda,bo Marta dostała wielki sklep i kuchnie(buuu i gdzie ja to
                  zmieszcze!!)...hihihi jej,nawet całkiem fajnie się tym bawi wink)))))).....

                  Nie wiem jak wy ale ja mogłabym teraz nie jesc przez tydzien i nie poczułabym
                  chyba głodu....a sylwester niedługo...wymusiałam na moim M pójscie na imprezke
                  a teraz wstyd sie przyznac kompletnie nie mam na to ochoty...tym bardziej, że
                  na rynku we Wrocławiu zapowiada sie całkiem ciekawie....

                  pozdrawiamy
    • nelka1313 Re: 25 maja 2004 roku - część II 28.12.06, 20:59
      heheh przejadły się i padły co? wink))))
      • r0sie Re: 25 maja 2004 roku - część II 28.12.06, 21:20
        Ja tym wtorkowym wieczornym ciastem sie dopchalam smile
        • r0sie Re: 25 maja 2004 roku - część II 13.01.07, 00:59
          Ewa, niestety ja nie z tych genialnych typowwink Do dobrego funkcjonowania
          potrzebuje 8 godz. snu. Na szczescie Kamilka daje pospac dlugo, odsypiam rano,
          hm, do poludnia, albo padam razem z nia w ciagu dnia. Dzis odespalam w ten
          sposob 3 godz. chociaz zawsze mi szkoda tego czasu w dzien.

          Co do pytania o ulubiona zabawe.
          Kamilka najbardziej lubi prosta jak cep zabawe w sznurki-dziurkismile Jest to
          kilka obrazkow na tekturce w ktorej sa dziurki. Do zestawu dolaczone sa
          roznokolorowe sznurki, ktore przeplata sie przez te dziurki i w ten
          sposob 'upieksza' obrazek.
          To nasz ostatni hit. Bawi sie tym juz prawie miesiac, sama chetnie po nie siega
          przynajmniej raz dziennie. Poza tym mini keybord ktory dostala od Mikolaja jest
          hitem nr 2. Gra i tanczy nam codzinnie smile

          Napisz nam prosze, jak tam Tomaszek w przedszkolu sie spisuje.
          My na razie ropoczelismy zajecia adaptacyjne.
          • r0sie z Zofikowego bloga 21.01.07, 23:52
            smyki.pl/domeny/smyki.pl/zofik/index.php?

            Moniko, duzo odpoczywaj i nie daj sie szpitalnej nudzie.
            Pisz do nas, bedziemy z Toba.
            Pozdrawiam cieplo.
            • aninia1 Re: zyczenia dla Was 06.04.07, 01:44
              Tym razem bedę pierwsza z życzeniamibig_grin

              Wesołego jajka,
              Kurczaków, baranka,
              Ciasta z rodzynkami,
              Ostrego chrzanu,
              Tęczowych mazurków,
              Mokrego Dyngusa
              I od Nas całusa.



              Dla Monik spacjalny buziak za to ,że jest taka bardzo dzielna i silna.
              Cieszę się ,że córeczka już jest z Wami, az chce sie ją przytulić i
              uściskaćsmile

              Rosie ,jak ty to robisz ,że o wszystkim pamietasz? Papryk rzeczywiscie
              niedawno miał swoje pierwsze urodzinki-dzieki za amięc i zyczeniasmile.Duzy
              chlopczyk juz z niego jest..Poza tym zauwazyłam ,że chłopcy są,,,jakby to
              delikatnie powiedzieć...chyba łatwiejsi w wychowaniu.Wiecej mam zajęcia z
              Polcią niż z synkiem..


              Jolu, gratulacje z okazji nabycia nowego domkusmile Prawdziwe wyzwanie,hm?

              Waratko , Tomasz już uczeszcza do przedszkola? My czekamy do wrzesnia ale może
              uda się zapisac córeczke wczesniej do grupy,zeby sie zaklimatyzowała.To ciekawe
              ale wydaje sie ,ze jest bardzo odwazna ale ostatnio zaczyna sie dziwnie
              wstydzić i peszyć ..

              Musze zmykac, sama nie wiem jak wytrwałam do tej poznej godziny?
              Pa!
              • r0sie Re: zyczenia dla Was 07.04.07, 01:27
                Kochane, wszystkiego dobrego zycze Wam na te nadchodzace swieta.
                Spokoju, wyhamowania z codziennej bieganiny, duzo usmiechu, szczescia..
                Niech spelnia sie Wam w zyciu to o czym marzycie.
                Sciskam.
    • jola.wie Re: 25 maja 2004 roku - część II 28.12.06, 21:21
      E, no bez przesady wink
      Ale jak zajrzalam w wigilię do Eli mieszkania, to dopiero dzisiaj się ocknęłam
      i pozbierałam zęby do wypadniętej szczęki smile))
      Super!
      Cóż i mnie to czeka, bo.... nasz dom się robi w błyskawicznym tempie, a jutro
      ma zostać zapłacony, z którego to tytułu pierwotnie mieliśmy zamiar spędzić pół
      sylwestra (to cieplejsze pół) na budowie z odpowiednia oprawą...wink
      Ale kto wie, co z tego wyjdzie, bo Madzia już dzisiaj bardzo chora, a ja coraz
      bardziej, dobrze, ze się nigdzie na sylwestra nie wybieraliśmy....
      Właśnie dajcie jaką radę, Madzi się rzuciło na oskrzela, nie chcę jej tego
      nadkazić, dlatego do lekarza się na razie nie ruszam, infekcja jak ta lala!,
      katar, kaszel oskrzelowy, suchy, męczący, temperaturka nie za wysoka, z
      ostatnich: bolało uszko. Dałam nurofen, witaminę c w kroplach, syrop z babki,
      krople do nosa, sól fizjologiczną i maśc majerankową. Natarłam pulmexem baby.
      Nic więcej mi nie przychodzi do głowy. Jak będzie gorzej, to oczywiście juro
      wymięknę i polece do lekarza, ale wolałabym nie.

      Maż jak pojechał zmienic mi opony na zimowe (dopiero teraz!!!) o godz. 18.30
      tak go jeszcze nie widać. Dzwonię do niego, a on :kochanie, zmieniłem ci opony,
      co poznac po tym, że pada śnieg!" wygladam za okno, no pada!! pierwszy bodajże
      śnieg w tym roku nie licząc listopadowego incydentu! A nasz developer tak mnie
      prosił, żebym nie zmieniała, bo moim oponom mniema zwdzięczać fantastyczną
      pogode do budowania.... Teraz pewnie i on się zorientował... wink ech...

      pozdrawiam bardzo
      • leedeczka Dziś krótko... 28.12.06, 23:12
        Witajcie!
        Nie jestem przeejedzona po świętach,ale czuję się ... ciężka. Od 1 stycznia
        biorę się na powaznie za siebie i nie ma podjadania czekoladki wieczorkami
        (nawet jeśli jest z zawartością kakao 70% smile).

        Jola, jeśli Madzia ma kłopoty z oskrzelami, to może lepiej wybierz się z nią do
        lekarza... Jeśli nie chcesz z nią wychodzić to przecież lekarz zawsze może
        przyjechac do was smile)

        Ela, pięknie mieszkasz... Zazdroszczę...

        A my mieliśmy jechać na Sylwestra do Sopotu, ale dziś odwołaliśmy rezerwację.
        Zostaniemy w domu i poleniuchujemy.

        Własnie nałożyłąm na twarz serum odmładzające Olay (jakas darmowa próbka to
        jest) i nie przejmuję się tym,że powinno się je stosowac od 30 r.ż. a ja je
        będe miała (rocznikowo) za 3 dni smile)) Oj, zmarszki mam niewielkie, ale trzeba
        się na nie wziąć smile))

        Natalka od 21 juz śpi, ale ja dopiero teraz mam dostęp do komputera,bo
        wcześniej mąz oglądał prezent gwaiadkowy ode mnie czyli film "07 zgłoś się"na
        DVD smile))

        Napiszcie jakie prezenty gwiazdkowe dostały wasze pociechy.

        Dobrej nocki. Pa
        • tupelo Re: Dziś krótko... 29.12.06, 15:47
          Hej hej!
          No objadłam się trochę w te święta, nie powiem.... ale na szczęście obeszło się
          bez dolegliwości z tego tytułu, chociaż na wagę boję się spojrzeć.
          A my Sylwestra spędzimy oczywiście w domciu wink Przyjdą do nas jedni znajomi też
          oczekujący dzidziusia i znajoma "singielka".
          Zosi najlepszy prezent pod choinkę to był zamek z Fisher Price, z serii Little
          People, cały czas bawi się nim i opowiada, co tam król, a co królewna (Fiona), a
          co smok... słodka jest. Jednego dnia świątecznego poszła spać o... północy.
          Byliśmy wykończeni...
          Buziaki, może się jeszcze odezwę przed Nowym Rokiem!
          Pa!
          • jola.wie Re: Dziś krótko... 29.12.06, 20:29
            >Zosi najlepszy prezent pod choinkę to był zamek z Fisher Price, z serii Little
            People, cały czas bawi się nim i opowiada, co tam król, a co królewna (Fiona), a
            co smok... słodka jest.<
            Mamy ten zamek! smile))))

            >Jednego dnia świątecznego poszła spać o... północy.<
            Znaczy co? Że za wcześnie? wink
            Madzia nam tak koszmarnie późno chodzi spać, jestem wykończona codziennie.

            Monika, ty akurat na wagę możesz bezkarnie big_grin
            • r0sie Wszystkiego Dobrego 31.12.06, 01:13
              zycze Wam dziewczyn na ten Nowy Rok
              zeby dzieciaki wczesniej codzily spac smile

              duzo sil, cierpliwosci dla pociech
              oraz mnostwo wspanialych momentow z nimi

              a dla Was osobiscie tego co najlepsze, wymarzone i wydawac sie moze ze odlegle
              aby sie spelnilo w nadchodzacym roku
              • nelka1313 Re: Wszystkiego Dobrego 31.12.06, 09:27
                To ja się podepnę pod zyczenia-wszystkiego naj...!!!! i żeby ten rok był duzooo
                lepszy od poprzedniego!!!

                ehhh spać mi się chce!
                • jola.wie Szczęśliwego Nowego Roku! 01.01.07, 11:26
                  Szczęśliwego pod każdym względem!
                  Realnych postanowień noworocznych!
                  Moniko, szczęśliwego rozwiązania!
                  Niech się dzieje, bo ruch to życie! smile))
                  • tupelo Re: Szczęśliwego Nowego Roku! 01.01.07, 16:39
                    Kochane, i od nas też: wyjątkowego 2007 roku! Szczęścia tam, gdzie go zabrakło w
                    2006!
                    M.
                    • werata powroty 03.01.07, 11:57
                      I ja sie dolaczam do zyczen szczescia w Nowym Roku!
                      Odswiezona, wypoczeta i pelna nowej energii - tak jestem ja, werata, po
                      wyjezdzie.
                      Ale najpierw gratulacje dla Architekta (Elka, to jest cudne,coscie tam zrobili
                      w tym mieszkanku). Gratulacje dla businesswoman smile Rosie!!!
                      Teraz czas na zdradzenie nam co w tym biznesie piszczy, bardzo, bardzo prosze
                      Rosie, obiecalas nam to!
                      Moniko, Lidko - dolaczam do Was z niemniejszym poczuciem grawitacji. Wagi
                      brak,wiec tylko po ubraniach widze te ciasta i ciasteczka gdzies mi w pasie
                      siedza.
                      Lepiej poogladam zdjecia Joli z Turcji to mi zaraz motywacja do biegania
                      przyjdzie (z zazdrosci oczywiscie, hihi).

                      Zamka nie mamy, ale helikopter i inne takie,o ktore to sie czlowiek potyka i
                      nadeptuje na to i potem kuleje przez godzine wink

                      Tasmania przepiekna, cudna, taka "wsiowa" troche... pola lawendy- nie do
                      opisania zapach i kolor. Lawendowe lody, natura, gdzie okiem nie siegnac
                      zadnego budynku...Cudny jest ten swiat.

                      Dbajcie o siebie Kochane w tym Nowym Roku.
                      papa
                      • tupelo Weratko, fotki poprosimy! 03.01.07, 13:17
                        Weratko kochana, fotki poprosimy z Tasmanii!

                        Gdybyście chciały Zofika zobaczyć, to na blogu w zakładce "Moja galeria" i w
                        miesiącu grudniu jest sporo zdjęć ze świąt. Nawet ja z brzuszkiem się
                        załapałam wink
                      • r0sie Re: powroty 04.01.07, 23:27
                        werata napisała:
                        > Tasmania przepiekna, cudna, taka "wsiowa" troche... pola lawendy- nie do
                        > opisania zapach i kolor. Lawendowe lody, natura, gdzie okiem nie siegnac
                        > zadnego budynku...Cudny jest ten swiat.

                        Ewo, coz to za przepiekny opis podrozy..
                        Rozmarzylam sie..
                        Slij nam fotki!

                        Obiecuje Wam kochane, ze jako pierwsze dowiecie sie o tym co skrywac jeszcze
                        musze przez jakis czas smile
                        O chwilke cierpliwosci prosze.

                        Kamilka na choinke mowi 'chudzinka'
                        Fakt, nasze drzewko swiateczne w tym roku nie jest zbyt bogate w to i owo smile
                        • werata smieszne powiedzonka 05.01.07, 08:52
                          Zdjecia beda, beda, jak tylko sie z komputerem (nowym) zorganizujemy.

                          "Chudzinka" - no cunde to po prostu.

                          A teraz o powiedzonkach Tomaszka. Rozmawiamy z Tata, co dzis porobic w ten
                          piekny dzien, czy plaza, czy basen,czy plac zabaw. Pomyslalam, ze zapytam
                          samego Tomka.
                          Pytam Go: Tomaszku, co chcesz dzisiaj robic?
                          Tomek: BYC.

                          ***
                          Innym razem mowie:
                          Kocham Cie, synku.
                          A On: Koo..upkam.
                          Ja: hmm???
                          On: Kupka.
                          (wiadomo, potrzeby fizjologiczne w pierwszej kolejnosci wink))

                          Ide ogladac zdjecia Zosi i rodzenstwa smile
                          papa




    • tupelo nie jest najlepiej :-( 06.01.07, 11:42
      Dziewczyny, trzymajcie kciuki, myślcie o nas ciepło, pomódlcie się za nas...
      W poniedziałek idę do szpitala, mam nadzieję, że tylko na parę dni. U dzidziusia
      (prawdopodobnie dziewczynka) wykryto zaczynające się wodogłowie... Wczoraj
      powtórzyliśmy badania w klinice, wyniki nie są bardzo niepokojące, ale jednak
      sieją niepokój. Może to nic, może dziecko będzie całkowicie zdrowe, a może... Do
      tego szyjka mi się dosyć mocno skróciła i kładę się właśnie po to, żeby zrobić
      posiew i założyć krążek, bo wcześniak nie poradzi sobie z takim obciążeniem. No
      i nie wiem, czy nie czeka mnie przy tym jednak cesarka.
      Trzymajcie się i pamiętajcie o nas. Odezwę się, jak już będę mogła.
      M.
      • r0sie Re: nie jest najlepiej :-( 06.01.07, 22:56
        Moniko, trzymam kciuki, mysle o Was, z modlitwa to roznie u mnie ostatnio bywa
        ale dla Ciebie sprobuje.
        Trzymaj sie dzielnie, wierze w to ze wszystko bedzie ok i dzidzia bedzie
        zdrowa. Ty tez postaraj sie myslec w ten sposob, to wazne, choc wiem ze moze
        byc teraz trudne.
      • leedeczka Re: nie jest najlepiej :-( 07.01.07, 23:14
        Monika, jesteśmy z Tobą...
        • werata Re: nie jest najlepiej :-( 08.01.07, 04:30
          Moniko, masz moje jak najcieplejsze mysli. Ja wierze, ze bedzie dobrze, bo musi
          i juz!
          ***
          Ojej, tzymajmy kciuki.
          Nawet jakos tak trudno mysleci pisac o czyms innym.
          Wiec moze innym razem.
          Wiecie, Tomek uwielbia bawic sie klockamy, a Wasze dziewczyny jaki rodzaj zabaw
          lubia?
          papa
    • leedeczka ??? 11.01.07, 21:00
      Monika, masz już jakieś (dobre) wieści na temat dziecka? Odezwij się, bo
      denerwujemy się razem z Tobą.
      Czekamy na wieści.
      Lidka
      • r0sie Re: ??? 12.01.07, 01:56
        Czekamy, myslimy o Was, jak bedziesz mogla to daj znac.

        Rzeczywiscie jakos trudo jest pisac o innych rzeczach..

        Pozdrawiam Was Dziewczyny
        • werata Re: ??? 12.01.07, 04:02
          Miejmy nadzieje, ze Monika nam wkrotce odpowie.

          Rosie, czyzbys byla jednaz tych genialnych osob,ktorym wystarcza tylko 4h snu
          do funkcjonowania?

          papa, czekamy na lepsze wiesci...
          • jola.wie Re: ??? 22.01.07, 18:45
            Dziewczyny, dziesięc dni minęło, a tu żadnych wieści.... martwię się Moniką
            okropnie....

            Moniko, myślę o Was ciepło, trzymajcie się z Dziewczynką! oby było wszystko dobrze!

            Ja wam teraz powiem coś radosnego, radosnego dla mnie: otóż ostatnimi czasy była
            okropnie struta pewną okolicznoscią, która szczęśliwie się rozwiązała, i chociaz
            wam już pisałam o tym, powtórzę raz jeszcze i na 100% tym razem: kupiliśmy dom i
            w lecie się przeprowadzamy! Dom jest już otynkowany i z oknami i jest połozony w
            pięknym miejscu!

            Tak bardzo się cieszę, że mówię wam! smile))))))))))) Aż piszczę! smile))))))))
            • jola.wie Re: ??? 22.01.07, 18:49
              Się doczytałam:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=30014904&a=55926936
              sad((
            • r0sie Re: ??? 27.01.07, 22:04
              Jola, ciesze sie waszym szczesciem.
              Wlasny dom jest i naszym marzeniem, na razie zupelnie nieosiagalnym, ale marzyc
              trzeba, prawda.

              I ja mysle Monice czesto.
              • werata reaktywacja 29.01.07, 04:27
                Dziewczyny, wiem, ze wszystkie mysli wokol Moniki. I dlatego napiszcie cos, bo
                Jej byloby przyro, ze nikt nie pisze...
                Przeciez,jak juz bedzie miala komputer i zobaczy nasze forum,to bedzie tak
                zajeta czytaniem, ze poczuje sie lepiej wink)

                Jolu, fantastycznie! Zazdroszcze bardzo domku i czekam na zdjecia.
                Oby Wam teraz juz wszystko szlo gladko!
                papa
                • r0sie Re: reaktywacja 01.02.07, 01:43
                  Chetnie, tez probowalam, ale jakos nie mam o czym pisac..
                  Wszystko wydaje mi sie tu zbyt przyziemne i niewazne.
                  Bede probowac dalej.


                  Moniko, nie mam doswiadczenia szpitalnego. Jedyny moj pobyt to 2 dni po
                  urodzeniu Kamilki.
                  Dlatego nie wiem do konca co teraz przezywasz. Jest to z pewnoscia bardzo
                  trudne doswiadczenie.
                  Ze slow na blogu staram sie odczytac to co chcialas napisac.
                  Jedno wiem na pewno to co teraz przezywasz wkrotce minie.
                  Codziennie jestem myslami z Wami.
                  • werata Moniko! 01.02.07, 02:37
                    • werata Re: Moniko! 01.02.07, 02:39
                      Jestesmy z Toba!
                      Wspieramy Cie, modlimy sie i czekamy na szczesliwy koniec.
                      Nie mozemy nic wiecej zrobic. Ale wysylamy mnostwo dobrych mysli, starczy ich
                      dla Ciebie i dla Trojaczkow wink
                      To sie niedlugo skonczy!
                      werata i synek-blondynek
                      • jola.wie Re: Moniko! 06.02.07, 14:55
                        werata, no to jest pięc dni dalej dzisiaj....
                        Jesssuu, Monia, alez ty masz zmaltretowane ręce, jak tak wszystkie siedzimy i
                        ściskamy cię za nie....

                        Ku "rozrywce" napisze wam, że zliczyłyśmy w ostatnim czasie z Madzią grupę.
                        klasyczną, skąpoobjawową, z megagorączką. Pod 40 stopni. Najpierw od niedzieli
                        do środy-przerwa-czwartku miałam Madzię na piersi nieprzytomną w malignie,
                        potem w piątek sama zapadłam - no nic dziwnego, taka wyczerpana i zlizująca
                        wirusa którys dzień z rzędu - ocknęlam się w niedzielne popołudnie.

                        A nasze szczepionki gdzie??? W lodówce! he he (na "zaś", mhm)
                      • leedeczka Re: Moniko! 07.02.07, 09:03
                        Monika, trzymaj się kochana, myślimy o Tobie...

                        A u nas ... ospa! sad((( I śnieg smile)))
                        POzdrawiamy
                        Natalka i Lidka
                        • werata Re: Moniko! 07.02.07, 12:34
                          Ospa??? Jejku, trzymajcie sie dziewczyny. Czyli w Polsce nie szczepi sie na
                          ospe?
                          Jolu wspolczuje grypy, moja mama tez zagrypiona, biedactwo.
                          Mrozu wiec zycze, zeby wytepil te wszystkie chorobska.
                          Moze i ta Monia ma dobrze w tym szpitalu, bo nie bedzie lapac tych paskudztw...

                          ALe sie porobilo. Nie pozwolmy jendak na zamkniecie tego forum,bo przeciez tak
                          dobrze miec sibie nawzajem,prawda?

                          Moj synus spi, tak mysle o Nim cieplo,bo jutro znow do przedszkola, a martwie
                          sie przeokrutnie,bo ostatni jakies chlopaczysko Go pobilo sad Przedszkole
                          przeprasza, ale co mi po tym? Dziecko podrapane i juz.
                          A On jest taki maly,drobny i ma takie dobre serdeszko,ze nie umie sie bic. I
                          jak tu wychowac mezczyzne na tym swiecie...oj zyzn...
                          Chyba zapisze Go na jakies karate,albo co...
                          papa
                          werata zmartwiona i synek-spiacy-blondynek
                          • r0sie Kamilka mowi.. 08.02.07, 03:21
                            ... zdaniami!!!

                            Jeszcze kilka dni temu to byly pojedyncze wyrazy ewentualnie skladala po dwa.
                            Od dzis moje dziecko mowi zdania typu: 'tata pracuje na komputerze'.
                            Zadziwia mnie odpowiednia skaldnia zdania i odmiana slow.
                            To takie niesamowite dla mnie. Musialam Wam o tym napisac.

                            Pozdrawiamy Wszystkie chorowitki.

                            Przesylamy szczegolne usciski dla Moniki.
                            • leedeczka Re: Kamilka mowi.. 08.02.07, 09:24
                              Rosie, cieszymy się z Tobą! Brawo Kamilka smile)
                              O dziwo, Natalka tez mówi dobrze pod względem gramatycznym. Ma problem ze
                              śpimy, mówi: idziemy śpić hehe i z stahamy (zamiast w mówi h) czyli wstawamy
                              zamiast wstajemy smile))

                              Ospa coraz bardziej się uzewnętrznia, pojawia się coraz więcej krostek. Nie
                              jest łatwo, szzcególnie w nocy. Jetsem bardzo zmęczona. Wzięlam zwolneinie na
                              dziecko i siedzimy w domku.

                              Kupiłam mnóstwo nowych książeczek z naklejkami (robią furorę u nas) firmy
                              aksjomat i naklejamy. Rysujemy, malujemy, kupiłąm tez kilka nowych gier firmy
                              granna i tak nam miło leci czas smile)

                              Rosie, wieszaczki są piękne... Masz talent i świetne pomysły. Brawo!
                              • r0sie Re: Kamilka mowi.. 09.02.07, 01:25
                                Leedeczko u nas tez Kamilka zamiast 'w' mowi inna literke - 'b'. W ogole czasem
                                trudno jest nawet mi ja zrozumiec, ale radosc jest wielka bo to taki ogromny
                                postep u nas w ogole z Kamlkowa mowa, ktora ruszyla dosc pozno i rozpedza sie
                                tez z duzym opoznieniem w porowaniu z rowiesnikami. Kontakt z dzieckiem jest
                                zupelnie inny, wczoraj opowiadala co widziala w sklepie, sama usiadla przy mnie
                                i zaczela mowic co jej sie oczywiscie wczesniej nie zdazalo. Dzieki temu
                                dowiedzialam sie co tato robil z dzieckiem w trakcie jak ja robilam zakupy wink

                                U nas naklejki dlugo nie cieszyly sie powodzeniem, bo denerwowaly tym ze
                                przyklejaja sie do raczek. Teraz Kamilka uwielbia je sobie przyklejac do
                                ubranka i tak ostatnio nakleila sobie naklejke 'priorytet' na brzuszek -
                                komicznie to wygladalo smile
    • r0sie ..i cos jeszcze 08.02.07, 03:26
      ..na deser smile

      fotoforum.gazeta.pl/72,2,1111,56907429,56907429,0,2.html?wv.x=1&v=2
      • werata Re: ..i cos jeszcze 09.02.07, 11:45
        Rosie! No wreszcie! Wreszcie wiemy,co to za tajemnice krylas. Obejrzalam i
        zachcialam miec takie wieszaczki. Napisz, jakie to sa rozmiary i gdzie mozna je
        nabyc itepe. Gratuluje,naprawde cudenka.

        Gratulacje tez dla Kamilki, wydawalo mi sie to niemozliwe, zeby tak z dnia na
        dzien,a tu prosze! Ciesze sie bardzo.
        Co do gramatyki, to Tomek zupelnie jej nie uznaje, albo raczej stosuje 2 w 1,
        czyli polsko-angielska wink

        Leedeczko, widze, ze macie -mimo choroby - dobry czas razem. No to dobrze, ze
        tak go wykorzystujecie.

        Trzymajmy kciuki za Monike.xxx

        • r0sie Re: ..i cos jeszcze 10.02.07, 01:39
          Ewa, dlugosc wieszaczka to 310mm czyli typowo dzieciecy rozmiar. Juz niedlugo
          bedziesz mogla zrobic zakupy u mniesmile To na razie ulamek tego co jeszcze
          przygotowuje wraz z wieloma innymi osobami.
          Cisze sie ze Wam sie podobaja.


          Kamilka narozwalala cos na stole przy jedzeniu. Pytam ja wiec: "i kto to teraz
          posprzata?" a Kamilcia mi na to: "No-no" smile
          Ulubiony odcinek obecnie to "Balagan" a oglada wciaz tylko Tubisie, dacie
          wiare?


          Sciskamy kciuki bardzo mocno.
          • leedeczka Re: ..i cos jeszcze 13.02.07, 22:15
            Witajcie!
            Miałam nadzieję,że coś napisałyście... Przykro patrzeć na to, że wątek powoli
            chyli się ku końcowi sad(( Dlatego apel: dziewczyny piszcie!! Nawet o głupotach,
            ale piszcie smile)) Może którejś z nas poprawią humor? Np. mi, bo jakąś chandrę
            mam... To chyba od siedzenia w domu, bo jestem na zwolneniu z powodu choroby
            Natalki.


            Rosie, życzę powodzeniu w "rozkręcaniu" własnego interesu...

            Jakie macie plany Walentynkowe? Zostawiacie dzieci pod opieką dziadków i
            wybieracie się na jakąś super romatyczną kolację z mężami? smile)) My zostajemy w
            domu, obmyślam własnie menu na roamntyczną kolację... we troje smile) Tylko ja,
            mój mąz i Natalka hi hi


            U nas nic nowego, dużo gramy w różne gry , malujemy, bawimy się ciastoliną.
            Poza tym dużo czytamy, naklejamy, poznajmy nowe literki (Natalka zna A, T, B,
            O, I, N i teraz poznajemy L (jak Lidka oczywiście)) i cyfry ( 1 jak jedyneczka
            była najłatwiejsza)). I tak nam sympatycznie mija czas... Brakuje tylko wyjść
            na spacery.

            Jeśli chodzi o ulubione bajki i programy dla dzieci to u Natalki na topie są
            Domisie. I jak też lubię ten program smile)) Na drugim miejscu jest Domowe
            Przedszkole - polecam (wtorki i czwartki o 9 na TVP1)! Teletubisiów nie
            ogladamy, jeśli już to przypadkowo. Nie za bardzo podoba mi się ten program.


            I tak na koniec: Natalka dziś zadała mi "trudne" pytanie : mamusiu, dlaczego
            chłopcy mają siusiaki? U nas chyba zaczyna się wiek pytań, chociaz to chyba za
            wcześnie. Potem stwierdziłą,że ona nie chce,żeby chłopcy mieli siusiaki... A
            jeszcze potem wymyśliłą,że chciałaby mieć drugiego tatę i mamę, bo się nudzi z
            nami hehe Usmiałąm się dziś, że ho ho.
            Pozdrawiam
            Lidka
            • werata Walentykowo 14.02.07, 04:46
              Od jedynego chlopaka (no,poza Patrykiem ale to dziecie jeszcze wink)) dla
              wszystkich Dziewczyn same buziaki ze szczerego serduszka!!!!

              Leedeczko,my na romantyczna kolacje mamy makaron w ksztalcie serduszek i Tomka
              towarzystwo. Ale i tak bedzie fajowo. Tomek zrobil sie juz od wilu miesiecy tak
              kochanym chlopcem, ze widze, ze te 2 lata, gdy jestesmy razem teraz
              procentuja. Jestem z niego dumna. Ma niezykle silny charakter i dobre
              serduszko. To cudny czas.

              Tomek ma przyjaciolke - rok mlodsza. Gdy sika na stojaca Przyjaciolka (jeszcze
              w pieluchach) zaczyna nasladowac Go i szuka w pieluszkach ...siusiaka wink))
              Nizwykle bawia sie razem,jak sie jedno przewroci,to drugie biegnie i
              przytula,pociesza. Jak nosza moje buty,to Tomek ma 1 but, kolezanka tez 1 but.
              No mowie Wam: taka radosc patrzec.

              W odroznieniu od Natalki Tomek woli cyfry, liczy tak:one,two, three, eight,
              nine,ten smile

              No dobrze,bo ja tu sie rozpisuje ale kto to czytac bedzie.

              Dziewczyny - CZEKOLADOWYCH,SLODZIUTKICH WALANTYNEK!
              PAPA
              • leedeczka Re: Walentykowo 14.02.07, 09:25
                Weratko, ja będę czytała smile))

                Ode mnie też przyjmijcie życzenia walentynkowe: kochane, duuuuuuuuuuuuuż
                miłości wam życzę...


                Natalka ma siostrę cioteczną i między nimi jestpodobnie jak u Twojego Tomka i
                jego Przyaciółki. Jak chodzą w kapciach babci to kazda ma po jednym smile)) Też
                miło patrzec jak się sympatycznie bawią.

                Jesli chodzi o cyfry u Natalki to u niej jest bardzo łądnie, liczy do 10,ale ja
                mam takie zboczenie zawodowe bo zajmuję się matematyką i dziecmi z trudnościami
                w uczeniu się matematyki...

                Aha! I zaczynamy uczyć się angielskiego smile)) Natalka zna dopiero 4 wyrazy:
                cat, dog, snow, pig. Mało, ale to dopiero początek smile))
                Co myślicie o nauce takich maluchów jezyka angielskiego? Wg mnie to już czas...
                Buziaki
                • r0sie Re: Walentykowo 15.02.07, 02:09
                  Malowalysmy z Kamilka karteczki walentynkowe dla Taty, ktory dzis niestety nie
                  mogl byc z nami sad

                  Chodzilysmy z Kamilka na zajecia 'Musical baby' w jezyku angielskim, gdy
                  Kamilka miala niecaly roczek. Pozniej jej mowa jakos slabo sie rozwijala wiec
                  zaprzestalysmy, zeby jej dodatkowo nie przeszkadzac tym drugim jezykiem. Chyba
                  nie za wczesnie wiec zaczynacie Leedeczko, chociaz ja na razie nic w tym
                  kierunku nie robie, nawet piosenek nie sluchamy po angielsku..

                  Pozdrawiam walentynkowo-tlustoczwartkowo smile
                  to juz chyba dzis, prawda?
                  • werata jezyki...wcale nie takie obce 15.02.07, 12:09
                    O jezykach obcych wiem tylko tyle, ze "windows of opportunity" dla naszych
                    maluchow otwiera sie ok.4 roku zycia. Tak mowia madre ksiazki. A to moja
                    pasja:wielojezycznoc, wiec nie ma ksiazki w naszej bibliotece, ktorej bym na
                    ten temat nie przeczytala. I pozostaje mi tylko zaufac, ze prawde pisza wink
                    buziaki!
                    papa
                    • werata radosci i smutki 21.02.07, 05:22
                      Dziewczyny, odezwijcie sie!
                      Jak Wasze dziewczyny? I chlopak, bo mama nadzieje, ze Ania tez czyta.
                      Zdrowe, jakies nwe umiejetnsci/osiagniecia/radosci/smutki?

                      U nas powiem tak:ogromna radosc z Tomaszka na codzien, jest niemozliwie
                      grzeczny, mozna sie z nim dogadac,obiecac, negocjowac i rozmawiac,rozmawiac i
                      chlonac Jego wizje swiata, otwartosc i zadzwiwienie. No chyba na to czekalam
                      cale te ponad 2,5 roku smile)) MOj synek-blondynek. Madry, wrazliwy,kochany.

                      A martwilam sie ostatnio,bo nie jadl za dobrze, a tu patrze dzis w paszcze
                      malenka a tam 2 ostatnie zabki gorne. No to mamy komplet. I apetyt (choc
                      zawsze mizerny) moze wroci? Powiedzcie, ze bedzie lepiej z apetytem, prosze.

                      Piszcie!
                      papapapa
                      • mamuletka Re: radosci i smutki 21.02.07, 21:49
                        No Heloooo Dziewczyny!!!

                        Apetyt powinien wrócić lada chwila, no u mnie też w domu zębole wychodzą ale
                        Michałkowi bo Bartek ma komplet już dawno...
                        A byłyście Dziewczyny u dentysty z dziećmi bo ja wstyd przyznać ale nie byłam z
                        Bartkiem hmm no i bym poszła tak kontrolnie.

                        Michałek właśnie skończył 3-dniówkę a Bartek miał gorączkę ale jakby teraz nic,
                        dziwne.... no ale niech będzie zdrowy (mam nadzieję że to nie cisza przed
                        burzą)....

                        Bartek też był kiedyś blondynek teraz już raczej sztynek, niebiesko-oki
                        przystojniaczek. Ostatnio pyta "co to jest?" - hmmmm to takie dziwne dopiero we
                        wrześniu zaczął mówić a teraz tak człapie jadaczką że czasem nie wyrabiam, i
                        często mówi "Jezus Maria" - zupełnie nie wiem jak go oduczyć (chyba sama
                        powinam się pierwsza odzwyczaić bo czasem się wyrywa).

                        Czy Wasze dzieci potrafią liczyć np do 10? i rozpoznają te liczby??

                        Pozdrawiam!!!
                        • r0sie Re: radosci i smutki 21.02.07, 23:52
                          Kamika tez mowi od kilku dni tak na prawde. Buzia jej sie nie zamyka, powtarza
                          wszystko jak leci. Wystarczy ze ja lub maz romawia przez telefon to ona juz jak
                          echo powtarza co uslyszy.
                          Dzis po raz pierwszy zaspiewala piosenke! Przed snem zawsze jej cos opwiadam a
                          pozniej spiewam. Ostatnio na fali jest znow 'aaaaaa kotki dwa', dzis spiewalam
                          najpierw ja a pozniej Kamilka smile
                          Zadziwia mnie wyrazami i zwrotami, ktorych uzywa. Sa to takie, ktorych nie
                          uywam czesto, wystarczy chyba ze gdzies uslyszy i juz to w sobie ma, wyciaga
                          gdy porzeba i nadaje ku mojemu zdziwieniu wink
                          To taka nasza najwieksza radosc w domu obecnie.

                          Smutki, sa, pewnie sa ale chyba nie na tyle duze zeby przyslanialy mi te
                          radosc. Musialabym sie chyba dluzej zastanowic smile
                          Jakies tak swoje osobiste mam, ale przy Kamilce zapominam smile

                          Czy Wasze dzieci tez mowily/mowia np. 'Kamilka myje sie nie' co oznacza
                          ze 'Kamilka sie nie myje'. U nas takie przeczenia buduje moje dziecko.

                          Usciski dla Moniki i Malenstwa, termin juz chyba tuz, tuz..
                          • werata Re: radosci i smutki 22.02.07, 02:41
                            No wreszcie jakis ruch na forum wink))

                            Wiecie co:zamowilam butki Bartki z Polski, pierwszy raz, wiec ciekawa
                            jestem,jakie beda. Nigdy nie mielismy. Jak sie ciesze na porzadne buty.

                            Ciesze sie tez z rozwoju mowy naszych maluchow, juz widze,jakby sobie
                            pogadaly,jakbysmy sie spotkaly, hehe.

                            Rosie, Kamilka mowi niegramatycznie tak,jak wiele tutejszych doroslych
                            cudzoziemcow po wielu latach w Australii, ale przeciez Ona dopiero zaczela
                            mowic,wiec badz wyrozumiala wink))

                            Monika napisala co nieco na blogu,zajrzyjcie.
                            Mamuletko, Tomek rozpoznaje cyfre 1 (zawsze) a 2 i 3 (czesto). Ale ja nie z
                            tych,co to biora udzial w tym wyscigu kto wiecej smile

                            A dzis blondynek w przedszkolu. On jest naprawde tak jasniutki, ze inne dzieci
                            uwielbiaja dotykac Jego wlosow, bo w Austr. to naprade dziwne (tu duzo ciemnych
                            hinduskich,chinskic,arabskich dzici). Przesle Wam zdjatka, jak znajde chwilke.


                            • r0sie Kamilka na balu - fotorelacja 23.02.07, 17:03
                              Nie wiem, czy Wam wspominalam wczesniej..
                              Na poczatku lutego bylismy z Kamilka na balu karnawalowym organizowanym
                              przez 'Pana Hipcia' do ktorego uczeszczamy co tydzien na zajecia dla maluchow.
                              Na stronce pojawily sie zdjecia z tej imprezy. Kamilka jest malo widoczna, ale
                              moze i tak chcialybyscie sobie poogladac w wolnej chwili.
                              Zdjecia znajduja sie tutaj:
                              www.panhipcio.pl/zdjecia/zdjecia.htm
                              Zdjecia z naszego balu sa na samym dole strony /3 luty 2007/.
                              • werata Re: Kamilka na balu - fotorelacja 25.02.07, 12:48
                                Ale swietnie, ze chodzicie na takie zajecia, to jest swietna zabawa i bardzo
                                rozwijajace dla dzieci.
                                Czy ktores z naszych maluchow chodzi do przedszkola, czy tylko Tomaszek???
                                Napiszcie.
                                papa
                                • kamilliaa Cześć 27.02.07, 11:35
                                  Właśnie odkryłam wasz wątek.
                                  Mój syn Tomasz też urodził sie 25 maja 2004. Był swoistym rekordzistą - 5,350kg
                                  i 60cm - z powodu nie leczonej (bo nie potwierdzonej) cukrzycy ciążowej. Teraz
                                  ma 104cm wzrostu i prawie 18kg.
                                  Teraz spodziewam sie nastepnego dziecka - to będzie jajko wielkanocnesmile-
                                  niespodzianka (na co 2 usg zmienia płećsmile
                                  Tomi chodzi do przedszkola na pół dnia, resztę czasu spędza ze mną (bo siedzę
                                  na zwolnieniu).
                                  Pzdrawiam
                                  Kamila
                                  • mamuletka Witam Kamila! 28.02.07, 10:02
                                    Oj Twój Tomek to faktycznie duży był jak się urodził wow!
                                    Co do obecnych jego wymiarów to Bartek bardzo podobnie.

                                    Pozdrawiam

                                    Ania
                                  • r0sie Re: Cześć 01.03.07, 01:14
                                    Witaj.
                                    Skad do nas klikasz?
                                    Poszukuje obecnie jakiegos klubu malucha lub przedszkola dla Kamilki w
                                    Warszawie na 2-3 dni w tygodniu na krotko.

                                    Zapisujecie juz Szkraby do przedszkoli na debiut wrzesniowy?

                                    Jak Tomaszek sie spisuje w przedszkolu?
                                    • kamilliaa Przedszkole 05.03.07, 16:36
                                      Jestem z Warszawy. Wiem że Zielona Ciuchcia prowadzi zajęcia dla maluchów po
                                      kilka godzin dziennie (ale nie wiem czy codziennie).
                                      Tomi chodzi codziennie na 4-5 godzin - większość prywatnych przedszkoli zgadza
                                      sie na pół dnia ale codziennie - nie wiem czy znajdziesz jakies gdzie zgodzą
                                      sie na 2-3 dni - bo to im zajmuje miejsce pełnopłatne wiec to zależy od liczby
                                      dzieci.
                                      Te prywatne tak rozpieszczają, ze nie wiem czy chce mi sie bic o miejsce w
                                      państwowym. Zwłaszcza ze koło mnie jest tylko 1 a dzieci wystarczło by na 6smile
                                      A mój Tomi przyzwyczaił sie do pań i dzieciaków - jego tam uwielbiają bo do 13
                                      wyczerpuje cały swój potencjał aniołka, a potem z mamą może byc już urwisem...
                                      • r0sie Re: Przedszkole 05.03.07, 21:47
                                        Dzis bylam w kilku publicznych przedszkolach i jednym prywatnym. Rzeczywiscie
                                        tu rowniez w opcje wchodzi tylko codzienne przychodzenie. Wiem jednak ze sa tez
                                        takie gdzie przyjmuja na 2-3 dni. Moze to nie przedszkola ale jakies klubiki
                                        dla maluchow. Bede szukac dalej. Dzieki Kamilko smile Wiesz, nie umiem jeszcze nie
                                        zdrabniac tego imienia smile
                                        • kamilliaa Re: Przedszkole 14.03.07, 16:24
                                          Jakos to przeżyję, choc niecierpie tego zdrobnienia - kojarzy mi sie ze szkołąsmile
                                          Próbowałaś w Zielonej Ciuchci czy ci to nie po drodze? Oni powinni miec jakis
                                          program nie codzienny.
                                      • leedeczka Re: Przedszkole 06.03.07, 22:54
                                        Witajcie!
                                        Wczoraj poszłam spac o 1, więc dziś króciutko napiszę co u nas i zmykam do
                                        łózeczka smile))

                                        Po chorobie Natalki są jeszcze małe ślady, ale już chodzimy na spacery i
                                        zarówno Tusia, jak i jej mama (czyli ja hehe) odżyła smile))Jest piekna pogodai
                                        już czujemy wiosnę. Nie moge już się doczekać kwietnia, bo na Wielkanoc
                                        jedziemy do Szczawnicy hurra!!! Ale żeby ni ebylo tak do końca miło po powrocie
                                        idę do spzitala na zabieg usunięcia pęcherzyka żółciowego wraz z kamieniami smile)
                                        To wszystko dlatego,że chcemy miec drugie dziecko smile))

                                        Jeśli chodzi o przeszkole to zapisałam Natalkę tylko do jednego i mam nadzieję,
                                        że dostanie się do niego. Od maja zaczniemy tam chodzić częściej, jak tylko
                                        wrócimy znad morza smile))

                                        No dobrze, rozpisałam się, a kto to będzie czytał?? hi hi POzdrawiam ciepło.
                                        • r0sie Re: Przedszkole 07.03.07, 01:34
                                          Rozumiem, ze to beda zajecia adaptatycyjne, tak?
                                          Niektore przedszokla robia takie zajecia w czerwcu a pozniej jeszcze w
                                          sierpniu. Mysle, ze z sierpniem to lepszy pomyslsmile Jak sadziecie?
                                • mamuletka Re: Kamilka na balu - fotorelacja 28.02.07, 10:05
                                  mój Bartek chodzi ale to raczej takie zajęcia bo są 2 razy w tygodniu po 2
                                  godziny, chodzi z Dzadkiem. Chyba dzięki temu moje dziecko zaczeło w końcu
                                  mówić... widzę też że dużo więcej rzeczy umie robić i lepiej się rozwija, ma
                                  tam zajęcia plastyczne i rytmikę, tańczą śpiwają takie tam... ale zadowolony
                                  jest bardzo!
                                  • werata witamy 01.03.07, 04:29
                                    Ja tez witam mame Tomaszka - to juz 2 takich tutaj, tylko moj to raczej Tomcio-
                                    Paluch. Chyba Wy zartujecie z 18kg???? Nie do wiary! Moze cos zle wazycie?

                                    ...
                                    Rosie, Tomcio w szkole (bo Tomek tak nazywa przedszole) ma sie dobrze. Nie
                                    placze,je,spi, tylko po podwieczorku to juz raczej wyczekuje i wypatruje taty.
                                    Zaklada czapke i nie pozwala sobie zdjac. Za tydzien bedzie juz chodzil 4 razy
                                    w tygodniu bo ja...ide do pracy wink Nie wiem,czy dobrze,czy zle, ale ide.
                                    Och,zyzn...
                                    papa
                                    Ciekawe,jak tam Monia???
                                    • jola.wie Jak tam Monia 03.03.07, 19:03
                                      A tak:

                                      "ZOSIA MA SIOSTRZYCZKę!!!
                                      2007-02-28 16:20:59
                                      Michalinka, Michasia, Misia.....nie wiadomo, które imię się przyjmie. Wiadomo
                                      natomiast, że siostrzyczka Zosi będzie bardzo, bardzo kochana.
                                      Misia przyszła na świat po 14-stej za pomocą cięcia cesarskiego, waży 2750 g,
                                      jest śliczna. Będzie wymagała więcej troski niż jej rówieśnicy, ale czy piękno
                                      i dobro nie wymaga wysiłku i poświęcenia?
                                      Mama i Tata Zofika oraz sam Zofik są dzisiaj bardzo szczęśliwi."

                                      To ostatni wpis na ich blogu. Pewnie tam zresztą już byłyście, co? smile)
                                      Bardzo, bardzo się cieszę i gratuluję! Wytrwałości, cierpliwości, nadziei.
                                      Rośnij zdrowo Michalinko! kiss
                                      • leedeczka Re: Jak tam Monia 03.03.07, 22:38
                                        Cudna wiadomość!
                                        Gratuluję z całego serca!!!


                                        Witamy nową mamę smile)) Pisz, pisz i jeszcze raz pisz smile))

                                        Wczoraj zapisałam Natalkę do przedszkiola. Z niecierpliwością czekam do końca
                                        czerwca, wtedy zostaną wywieszone listy z nazwiskami dzieci przyjętymi do
                                        przedszkola.

                                        U nas już po ospie. Od wczoraj wychodzimy na spacery i w związku z tym i
                                        Natalka i rodzice czują się wspaniale smile))
                                        Pozdrawiamy
                                        • r0sie Re: Jak tam Monia 04.03.07, 01:12
                                          Wielkie gratulacje dla Moniki, oczywiscie ze nic nie wiemy..!

                                          To na nas teraz kolej, chorujemy. Kamilka ma cos z oskrzelami, ale to nie
                                          zapalenie. My z mezem tez chrychamy. Weekend spedzamy w domu sad

                                          W poniedzialek mam nadzieje odwiedzic kilka przedszkoli i pobrac wnioski do
                                          wypelnienia. Leedeczko, zapisalas Natalke do jednego przedszkola? U nas jest
                                          takie zatrzesienie dzieci i malo przedszkoli ze najczesciej rodzice skladaja
                                          wnioski do 2 lub 3.

                                          Sciskam.
                                          Jola pisz co u Ciebie.
                                          • werata Re: Jak tam Monia 06.03.07, 05:41
                                            Jola, no po prostu zadziwiasz mnie. Nie ma Cie tu na forum, a jestes bardziej w
                                            temacie niz my wink
                                            Cudna wiadomosc, pewnie i wielka ulga dla Moniki i Taty. Imie sliczne:
                                            Michalinka. Zreszta Zosia tez mi sie bardzo, bardzo podoba.
                                            No to czekamy,jak Monia nam sama napisze,co i jak.

                                            Buziaki!!!
                                            Zyczymy chorej Kamilce i Rodzicom powrotu do zdrowka, zazdroscimy Natalce
                                            przebytej ospy, ze to macie juz za soba. papa
    • mamuletka Odnośnie snu... 09.03.07, 14:56
      Czy Wasze dzieci śpią jeszcze w dzień?
      I jak długo śpią i w dzień i w nocy.

      Bo Bartek czasem straszenie nie chce spać kilka razy mu pozwoliłam się nie
      kłaść i spał 12 godzin ale jest trochę zmierzławy...
      Ostatnio stram się go położyć w dzień ale za to w nocy śpi od 22 (zgroza -
      wiem) i budzi się o 6:30 lub 7 a ja tak lubię pospać...

      Ania
      • r0sie Re: Odnośnie snu... 10.03.07, 18:18
        Aniu. Kamilka sypia w dzien zwykle co 2 dni okolo 2 godzin 14.30-16.30 Pozniej
        wieczorem klade ja spac najwczesniej o 22.
        Gdy w ciagu dnia nie ma drzemki to klade ja okolo 20-tej.
        Czy ma drzemke w dzien czy nie to w nocy spi srednio 12 godzin czyli mniej
        wiecej do 9-tej, chyba ze ktos z nas wczesniej wstaje to i ona potrafi obudzic
        sie wczesniej.
        Zwykle w weekedny nie spi, w tygodniu wypada wiec drzemka 3x. Teraz gdy byla
        chora i nie wychodzilysmy na spacery spala codziennie.
        Tak to u nas wyglada.
        Ze zbyt wczesnym jej wstawaniem raczej nie miewalismy problemow.

        Weratko jak tam w nowej pracy?
      • kamilliaa Re: Odnośnie snu... 14.03.07, 16:22
        Mam niestety to samo. Tomek przestał sypiac w dzień (a za to ja padam koło 16-
        17). Teraz jest chory - podobno panuje grypa - więc znów śpi mniej wiecej 15-
        18, ale za to ciężko go uśpić przed 22. Jak nie śpi w dzień to potrafi zasnąć
        zaraz po dobranocce albo dopiero o 21.
        Ale Tomi od wyjścia ze szpitala po urodzeniu nie sypia za dużo. Jako
        noworodkowi wystarczało mu 12 godzin na dobę. Teraz 10-12. Więc potrafi nam
        zrobić pobudkę o 6.30...
        • werata Re: Odnośnie snu... 18.03.07, 10:36
          Czesc Kobietki!!

          O spaniu: Tomek do zeszlego tyg. spal w dzien ok.1,5h, czasem nawet 3h. ALe w
          zeszlym tyg. zaczal chodzic 4 razy w tygodniu do przedszkola i tam spi tylko 30
          min sad
          Moze to sie zmieni z czasem, mam nadzieje. Poniewaz wraca z przedszkola ledwo
          zywy wiec spal nam jakies 30 min po przedszkolu (czyli ok.17-17.30) i po tym
          dostawal pary i zasypial przed 22. Dla mnie to strasznie meczace,jak On tak
          pozno zasypia.
          Ja za to lubie,gdy On wczeniej wstaje i ok.20.30 juz spi. Taki rytm jest dla
          nas najlepszy.
          Ide piec kurczaczkana jutro, bo po pracy jest nie mam sily na gotowanie.
          Zdrowka zycze i piszcie!!!
          • aninia1 Re: hej! 18.03.07, 21:34

          • aninia1 czesc ponownie:-). 18.03.07, 21:42
            Witam Was o baardzo długiej przerwie...

            Nigdy nie przypuszczałam,że uda mi się w"pokonać " Jole w
            nieobecnościach.Mnie nie było tak długo,że az zawiesili mnie na
            forum:///Niestety tak bywa...

            W tym czasie Monika zdążyła urodzić córeczkę!! Wieelkie gratulacje!!
            Zdazyłam poczytać troszeczkie Wasze wątki (na wszystkie potrzebowałabym chyba
            ze 2 tygodniewink))

            Pola jest niesamowita -mysle ,ze przedszkole bedzie idealnym rozwiazaniem dla
            jej niesamowitej niespozytej energii i mnie jako zapracowanej mamuśkismile

            Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie a przede wszystkim buziavczki dla
            formułowych Panien i Kawalerów!

            Acha,dziękuję Wam za zdjecia - naprawde jestescie kochane!
            Buziaki!
            • r0sie Re: czesc ponownie:-). 19.03.07, 09:24
              Aniu witaj witaj. Ale milo ze wpadlas!
              A dlaczego tak dlugo Cie nie bylo..? wink)
              Napisz wiecej co u Ciebie, jak maly Patryk, przedwczoraj chyba mial imieniny,
              prawda? Wszystkiego dobrego.
              To Ty tez slij do nas fotki, please.
              I 'nowe' dziewczyny, slijcie nam fotki Waszych Szkrabow! Moze ja tez cos
              podesle.

              Ja mam dzis 'wolne'. Tatus pojechal pociagiem z Kamilka do Poznania, wracaja
              dopiero wieczorem.
              W srode tj. 21 marca oficjalnie rozpoczynam moja dzialalnosc gospodarcza.
              Tu znajdziecie zapowiedz, chociaz strona ruszy nieco pozniej..
              www.miniart.pl/
              Calusy.
              • mamuletka r0sie 19.03.07, 11:46
                Kamilka jest śliczna! bardzo dziękuję za zdjęcia!
                aj jak ja bym chciała mieć córkę no...
              • jola.wie miniart 25.03.07, 10:39
                Rosie, superpomysł, gratuluję serdecznie!
              • jola.wie miniart 25.03.07, 10:40
                ... no i gorąco zyczę, abyś odniosła spektakularny sukces!!!

                Wejdźcie na bloga Moni, tam jest o Malutkiej, chyba są jakieś problemy niestety,
                ale mam nadzieję, ze przejściowe i to szybko-przejściowe sad
                • r0sie Re: miniart 26.03.07, 23:55
                  Jola dziekuje, zobaczymy jak to bedzie smile

                  Na blogu Zofika jest tez zdjecie jej siostrzyczki, zobaczcie koniecznie.
                  • werata Re: miniart 30.03.07, 13:55
                    Hej!
                    Jak milo... i Ania i Jola tutaj i Rosie z miniart-em wink Super!
                    Krociutko, co nas: ja zapracowana, Tomcio w przedszkolu ma sie dobrze, ladnie
                    je, spi wprawdzie niewiele (jakies 30min) i bardzo przywiazal sie do Pani
                    przedszkolanki. No i nasze najwieksze zaskoczenie: rysunki. Tomek potrafi
                    narysowac "cos",np. statek i naprawde nie trzeba nawet zgadywac co to jest,bo
                    wyraznie widac. Po prostu ktoregos dnia narysowal i przyszedl mi pokazac.
                    Znacie to uczucie dumy, prawda? wink))

                    Pozdrawiam z jesiennego,slonecznego Sydney!



    • tupelo jestem 02.04.07, 22:47
      Jestem
      Wróciłam do domu, ale Misia została jeszcze w szpitalu. Ja już nie mogłam
      wytrzymać. Być może wyjdzie do domu jeszcze przed świętami.
      Dziewczyny...
      nie potrafię jeszcze się zebrać do kupy. Nie potrafię jeszcze o wszystkim
      pisać. Powiem Wam tylko, że jeszcze w ciąży myśleliśmy, że będzie lepiej. Że to
      tylko wodogłowie. Jest chora, nie ma co ukrywać, a co będzie dalej - nikt tego
      nie wie. Może ma szanse na normalne życie, ale nikt tego nie zagwarantuje.
      Przepraszam za ten smutek. Musiałam się do Was odezwać. Będę pisać, potrzebuję
      tylko trochę czasu.
      Buziaki dla Was i Waszych pociech.
      P.S. Zosia dostała się do przedszkola publicznego.
    • tupelo jestem 02.04.07, 22:47
      Jestem
      Wróciłam do domu, ale Misia została jeszcze w szpitalu. Ja już nie mogłam
      wytrzymać. Być może wyjdzie do domu jeszcze przed świętami.
      Dziewczyny...
      nie potrafię jeszcze się zebrać do kupy. Nie potrafię jeszcze o wszystkim
      pisać. Powiem Wam tylko, że jeszcze w ciąży myśleliśmy, że będzie lepiej. Że to
      tylko wodogłowie. Jest chora, nie ma co ukrywać, a co będzie dalej - nikt tego
      nie wie. Może ma szanse na normalne życie, ale nikt tego nie zagwarantuje.
      Przepraszam za ten smutek. Musiałam się do Was odezwać. Będę pisać, potrzebuję
      tylko trochę czasu.
      Buziaki dla Was i Waszych pociech.
      P.S. Zosia dostała się do przedszkola publicznego.
      • mamuletka Re: jestem 03.04.07, 11:11
        przytulam mocno i życzę zdrowia dla Misi!!!!
        Pomodlę się za jej zdrowie i siłę dla Was!
      • r0sie Re: jestem 04.04.07, 01:12
        Moniko, a my jestesmy z Toba, z Wami.
        Pisz do nas kiedy bedziesz mogla.

        My na wyniki przyjec do przedszkola czekamy jeszcze do 10 kwietnia.

        Ja rowniez sciskam Cie mocno.
        Buziaki.
        • leedeczka Re: jestem 04.04.07, 19:08
          Monika, jesteśmy z Wami...

          Jeśli chodzi o przedszkole to u nas wyniki będa dopiero na początku maja. Z
          niecierpliwością czekamy smile)

          Dziewczyny, już wpiątek rano wyjeżdżam z córeczką i mężem na 10 dni do
          Szczawnicy, zyję już tym wyjazdem smile Buziaki
          • werata Re: jestem 07.04.07, 14:51
            Oj, jak dobrze, ze jestes, Moniko. Pisz, pisz,pisz...

            Dziewczyny wyslalam Wam kilka zdjec. I chce zlozyc zyczenia Wesolego Alleluja!
            Cieszmy sie, radjmy z tego,co mamy...zycie jest takie ulotne.
            Werata
    • mamuletka Wesołych Świąt!!! 07.04.07, 20:40
      i wszystkiego co NAJlepsze!!! Zdrowia i pogody dycha!!
      • kamilliaa Re: Wesołych Świąt!!! 07.04.07, 23:51
        Też wam życze Wesołych świąt i dużo, dużo zdrówka.
        Od poniedziałku jestem już w domu - z malutkim Łukaszkiem, który bardzo chciał
        dorównac bratu... Indukowali mi poród 29 marca - czyli 12 dni przed terminem -
        całe szczęście że jednak nie kazali mi czekać bo Łukaszek miał 4280g i główkę
        36cm. Może nie miałby w terminie (czyli 9.04)tyle co Tomi, ale pewnie do 5kg
        mógłby dojść...Miło patrzec jak tonie w tych samych ubrankach w których Tomi od
        urodzenia ledwo sie mieścił...Jest niesamowicie podobny do brata,tylko policzki
        ma mniejsze.
        • r0sie Gratatulacje! 08.04.07, 22:15
          Oby Lukaszek chowal sie dobrze.
          Wesolych Swiat dla Ciebie i Twojej powiekszonej rodzinki.
          • aninia1 Re: Gratatulacje! 10.04.07, 10:24
            Noo koleżanki! Ja mam pytanie: ile Maluszków my tu już mamy? Pogubiłam się smile)
            Zauwazyłam ,ze nasze forum jest coraz bogatsze w dziecismileŁukaszek chyba
            najmłodszy-życzymy zdrówka..smile
            • mamuletka Re: Gratatulacje! 13.04.07, 06:03
              Buziaki dla Łukaszka i oczywiście dla mamy również!!!
              • kamilliaa Dziękujemy 14.04.07, 20:53
                Dziekujemy bardzo i do obejrzenia fotek zapraszamy na nasze stronki:
                tomi.babies.pl i luka.babies.pl
                • r0sie Re: Dziękujemy 15.04.07, 00:11
                  Super pamiatka te wszystkie fotki i blogi. Szkoda, ze ja nie mam na to czasu..
                  Od linka do linka trafilam na fotki Twojego meza, widze ze ma szerokie
                  zainteresowania.

                  Tymczasem ja spiesze Wam doniesc, ze Kamilka zostala przyjeta do przedszkola.
                  Bardzo sie cieszymy. Pod koniec maja bedziemy piknik rodzinny, a w drugiej
                  polowie czerwca dni adaptacyjne.
                  A jak Wasze pociechy? Przyjeli tam gdzie sie staralyscie o miejsce? Bo Zosia to
                  juz wiemy ze jest przedszkolakiem smile
                  • r0sie apropos - Monika na blogu pisze o Misi 15.04.07, 00:40
                    smyki.pl/domeny/smyki.pl/zofik/index.php?
                    • leedeczka Re: apropos - Monika na blogu pisze o Misi 15.04.07, 21:23
                      Witam was bardzo sedecznie po urlopie smile Było fantastycznie, później wyslę
                      kilka fotek...

                      Na blogu przeczytałam o Misi i łzy kapią mi na klawiaturę...
                      • leedeczka Sprawy różne 07.05.07, 22:50
                        Witajcie!
                        Pusto tu coś...
                        Piszę krótko co u nas:
                        1. 2 tygodnie temu miałam operację usunięcia pecherzyka żółciowego. Czuję się
                        coraz lepiej, ale jeszcze nie na tyle dobrze, żeby wrócić do pracy.
                        2. W niedzielę wróciłam z Ustki (z Natalką i jej tatą oczywiście). Natalka ma
                        niesamowitą kondycję, biegała po plaży jakieś 3-4 kilometry dziennie. Było
                        niesamowicie, odpoczęłam, wyciszyłam się.
                        I dlateg nie było mnie tak długo, ale teraz będę zagladała częściej smile)
                        Buziaki.
                        Dobrej nocy.
                        • r0sie Re: Sprawy różne 08.05.07, 23:50
                          Zagladaj leedeczko, zagladaj i pisz! Cos marnie ostatnio z tym u nas.
                          Morze, zazdroszcze, nie bylismy od 2 lat.. ale chyba idzie na lepsze i jak
                          dobrze pojdzie to pojedziemy w tym roku na wakacje smile
                          Duzo zdrowka.

                          100 lat dla Martulki!!! niestety, chyba sie spoznilam kilka dni..
                          Halo, Ela zagladasz tu czasem do nas??
    • r0sie dlugi weekend 28.04.07, 22:58
      Wyciagam za uszy ten watek do gory.
      Dziewczyny, moze chociaz w wolny tydzien bedziecie mialy czas tu zajrzec.
      Piszcie co u Was.

      My nie wyjezdzamy na dlugi weekend.
      Ja bede glownie pracowac a Kamilka zajma sie tata i dziadkowie na zmiane.
      Planujemy jedynie jednodniowe wypady o ile oczywiscie pogoda na to pozwoli.
      Obecnie testuje strone z moja galeria i opracowuje teksty do niej. Mase z tym
      wszystkim jest roboty, ale moze to co teraz robie w przyszlosci komus sie
      spodoba.. smile

      Calusy dla Was i Waszych Szkrabow ode mnie i Kamilki.
      • mamuletka Re: dlugi weekend 30.04.07, 08:04
        My też nigdzie nie wyjeżdżamy bo mąż pracuje...
        planujemy również jednodniowe wypady dziś już nie pojedziemy (mąż ma wolne dziś
        i w czwartek)... ciekawe jak będzie w czwartek bo jak zimno to będziemy
        siedzieć w domu...
        może chociaż na działkę pojedziemy dzisiaj...
        Pozdrawiamy!
        • werata Re: dlugi weekend 05.05.07, 15:00
          Czesc!
          Milo Was znow czytac wink
          Gratulacje dla Mamy Lukaszka.
          Kto nastepny, hihihi???

          Ja wprawdze nie mam zadnego dlugiego weekendu, choc przydalby sie, przydal...
          Tomek rozwija sie swietnie, juz planujemy 3.urodzinki.
          Babcia przjechala do nas, od razu Tomek Ja polubil i pozwalal tylko Jej myc
          zeby itp.
          Ulubiona piosenka: "Panie Janie" - spiewa w kolko bez przerwy.
          Acha, no i babcia uczy sie od wnuczka...angielskiego.
          A wnuczek od babci nauczyl sie mowic: kurcze blade.
          Mowie Wam jak smiesznie.

          Jejku, ale Wam zazdrosze wiooosny...
          papa
          weratka i synek-blondynek

    • r0sie Re: 25 maja 2004 roku - część II 05.05.07, 16:18
      Weratko witaj, Kamilki ulubiona piosenka to tez ostatnio 'Panie Janie' i 'Aaa
      Kotki Dwa' smile
      Pierwsza spiewa razem z plyta druga spiewa sobie sama przed snem jako druga
      czyli po mnie smile Wykonuje rowniez swoje wersje tej piosenki typu 'Snieg' czyli
      spiewa tak 'Aaa snieg, snieg, snieg..' albo dzis bylo 'Aaa Pani doktor, Pani
      doktor, Pani doktor' wink))
      No wlasnie, bo nam sie rozchorowala w samym srodku dlugiego weekendu i siedzimy
      w domu sad
      Calusy!
      Rosie
      • kamilliaa Panie Janie 21.05.07, 15:18
        A Tomi na początku spiewał "Janie panie", na własną melodie wiec dopiero po
        kilku dniach zczaiłam że to "Panie Janie". Przyniósł to z przedszkola.
        • r0sie to jestesmy 4 ;) 22.05.07, 01:58
          a dolaczajac do smiesznych powiedzonek..

          .. Kamilka mowi 'drugie danieL' zamiast 'drugie danie'
          dodam tylko, ze tata Kamilki ma na imie DanieL smile

          odliczajcie dalej smile
          • leedeczka Re: to jestesmy 4 ;) 23.05.07, 22:46
            He he, fajne te powiedzonka Kamilki smile))
            Rosie, a co z Twoją działalnością gospodarczą? No wiesz wieszaczki itd. Napisz
            co i jak, jak Ci się wiedzie w tej kwestii...

            U nas całkiem miło. Natalka wydoroślała, zrobiła się posłuszniejsza, bardziej
            przewidywalna (np. na spacerze kieddy idziemy chodnikiem blisko ulicy... Kiedyś
            wyskakiwała mi tak po prostu na ulice, a teraz zatrzymuje się przy ulicy, czeka
            na mnie)

            Pisałam wam, że na urodziny dostała rower. NO i codziennie na nim jeździ ,
            jakieś 5-6 km dziennie. Niesamowite. Do tego poranny spacer ze mną... Wieczorem
            jest wykończona, czasem nawet nie chce, żeby jej czytać smile)


            Natalka została przyjęta do przedszkola. Od 1 września będę miała w domu
            przedszkolaka smile Chodzimy do przedszkola, do grupy 3-latków. Ostatnio nawet
            stwierdziła,żeby ją zostawić w przedszkolu, bo chce pobyć sama z dziećmi smile

            Z kolei kiedyś przechodziłyśmy obok przedszkola i pani Janeczka z grupy 4-
            latków zaprosiła Natalkę do sali. Natalka oczywiście była bardzo chętna, a w
            sali dostała obiad i płakała jak chciałam ją już zabrac do domu he he Jestem
            pozytywnie nastawiona i mam nadzieję,że tak jej zostanie jak będzie musiała
            chodzić do przedszkola od 1 września.

            Zmieniając temat: Jakie macie plany na wakacje? My szukamy kwatery nad polskim
            morzem, ale nie za bardzo mamy pomysł dokąd pojechać...
            Pozdrawiamy
            • r0sie Re: to jestesmy 4 ;) 23.05.07, 23:44
              Hej Leedeczko smile

              Najpierw napisze o Kamilce, ktora juz 2 dni samodzielnie bywa w jak to
              nazywamy - klubiku wink Chodzi na 2 godzinki po poludniu do klubu dla maluchow.
              Pierwszy raz byl dla mnie wielka zagadka - jak to bedzie?! Jak bedzie z
              rozstaniem i pozniejszym pobytem w nowym miejscu z nowymi osobami itd.
              Tymczasem moje dziecko, gdy tylko dotarlysmy na miejsce a ja rozmawialam z
              pania czmychnelo niepostrzezenie do sali, gdzie byly dzieci i tyle ja
              widzialambig_grinDD ..nawet buziaka nie dostalam wink Za drugim razem podobnie! Jest
              dzielna!
              Od czerwca bedzie chodzila na 5 godzin dziennie.
              Chwale ja i podziwiam Natlake jak o niej piszesz, nie jest to jednak wielka
              radosc hura. Dzieci podobno maja to do siebie, ze chcoiaz na poczatku sa
              dzielne to pozniej to sie niestety moze zmienic. Dlatego ja sie ciesze, ale
              wciaz w glowie mam to, ze nigdy nic nie wiadomo jak to sie potoczy dalej wink

              Zdecydowalam sie na taka opcje opieki dla Kamilki ze wzgledu na
              moje 'wieszaczki' wink
              Na razie moj dzien wygla tak, ze od rana do wieczora zajmuje sie Kamilka a
              pracuje nocami do bardzo pozna, do rana czasem. Czuje jednak, ze dlugo juz tak
              nie pociagne, stad pomysl z klubikiem dla Kamilki.
              Tymczasem z uwagi na brak czasu zeby zajac sie moim biznesikiem i fakt ze
              strona www mojej galerii gdzie ma byc sprzedawany towar jest wciaz jeszcze
              niegotowa to nie zbijam jeszcze koksow ;DDD
              Probuje sprzedawac troche na Allegro i w innych galeriach..
              U siebie jednak planuje duza sprzedaz przede wszystkim przedmiotow, kotre beda
              wykonywac inne osoby, a moje skromne prace bedą stanowily zaledwie ulamek
              calosci. Takie przynajmniej sa plany.

              Leedeczko, my tez planujemy wakacje nad morzem, prawdopodobnie w sierpniu. Mam
              nadzieje, ze jeszcze nie za pozno na jakies sensowne rezerwacje. Najchetniej
              pojechalibysmy gdzies na Mierzeje Wislana bo to stsunkowo blisko i podobalo nam
              sie tam gdy bylismy 2 lata temu w Kątach Rybackich. Nie mamy jednak jeszcze
              sprecyzowanych planow co do konkretnej miejscowowsci i kwatery. A moze Ty cos
              znasz w okolicach?
              • aninia1 Re: życzenia 24.05.07, 05:52

                Składamy najserdeczniejsze życzenia naszym majowym czerwcowym TRZYLATKOM!!
                Wspaniałych prezentów,wspaniałych gości i przepysznego tortu smile
                1000 buziaczków!

                r0sie - właśnie wstapiłam na Twój miniblog- jest naprawde słodki i życzę
                samych sukcesów ,ciekawych pomysłów i oczywiscie statusu aukcyjnego super
                sprzedawcy smile))

                Polcia tez dostała sie do przedszkola i tez postaram sie ja wysłać do dzieci
                chociaz na kilka godzinek dziennie.Na razie chodzimy na rytmikę i jest OK -
                mała dobrze sie bawi i z dumą tworzy róeżego rodzaju dzieła artystyczne.

                Monika - czesto mysle o Misi, ucałuj ją od nas ! Jest taka kochana...
                • r0sie Re: życzenia 25.05.07, 14:58
                  Hej dziewczeta 100 lat!!! dzis dla Zosi i Madzi!

                  A ja wlasnie odprowadzilam Kamilke, no i niepocieszona jestem, bo przyszedl
                  kryzys, Kamilka plakala i nie chciala zostac w klubiku..

                  Jola i Ania swietnie ze jestescie, zreszta, na to liczylam, ze sie pojawicie
                  gdzies w okolicach urodzin wink

                  Calusy dla wszystkich trzylatkow.
                  Rosie
            • leedeczka Wakacje 26.05.07, 22:28
              Zapomniałam jeszcze o jednej sprawie.
              Robiłam wywiad wśród mam na placu zabaw i na wakacje z dzieckiem polecają Dąbki.
              Co wy na to? Czy któraś z was była tam? Polecacie?
              • siemek40 Re: Wakacje 13.07.15, 07:58
                W Dąbkach (koło Darłowa) byliśmy z dzieciakami i było nieźle. Ale naprawdę odpoczęliśmy z dziećmi w Brennej w Dolinie Leśnicy - mają tam naprawdę dobrą infrastrukturę przygotowaną dla dzieci, dzieciaki ciekawie i bezpiecznie spędzają czas a my odpoczywamy smile polecam
    • leedeczka Urodzinki 11.05.07, 22:38
      Dziś Natalka skończyła 3 latka. Właśnie posptzatałam po imprezie i padam.
      Przyszła rodzina. Zrobiłąm spagetti, 2 rodzaje koreczków i sałatkę. Oczywiście
      był tort śmietanowy zrobiony przez babcią Tereskę smile) Wszystko fajnie się
      udało, tylko Natalka dosłownie nie mogła się opanować jesli chodzi o słodycze,
      najchętniej zjadłaby wszystko.
      Na co dzień nie je dużo słodyczy, od czasu do czasu daję jej kinderka, więc
      oszalała. Wkurzałam się na nią.
      Jutro 2 część imprezy. Na 17.30 zaprosiliśmy znajome dzieci, sztuk 14. Impreza
      odbędzie się w Tygrysku, takiej sali z pomostami, kształtaki, basenami z
      piłeczkami. Mam nadzieję, że wszystko się uda.
      Zwykle ogranozowaliśmy takie imprezy rodzinne, an które przychodzołu ciotki,
      babcie, dziadkowie. A teraz pomyśleliśmy, że spróbujemy z imprezą tylko dla
      dzieci . Ale nie odwazyłąm się jej zorganzowiać w domu hihi
      Zmyakm spac, bo jestem baaaaaardzo zmeczona.
      Buziaki dla wszystkich.
      • r0sie Re: Urodzinki 12.05.07, 00:19
        100 lat dla Natalki!!!

        My wlasnie rozwazamy czy robic w tym roku imprezke urodzinowa Kamilki czy nie.
        Sami nie przepadamy za tego typu spotkaniami chociaz przypuszczamy ze dla
        Kamilki to bylaby frajda.
        W dzien urodzin i tak zawsze rezerwujemy sobie caly dzien na wspolne uciechy z
        atrakcjami dla Kamilki na czele, mozemy zakupic tort, bedzie dmuchanie swieczek
        itd.

        Co do slodyczy to podobno tak wlasnie bywa, ze jesli dziecko ma je bardzo
        ograniczane i wydzielane to pozniej w chwili gdy ma do nich nieograniczony
        dostep zachowuje sie wlasnie w ten sposob jak Natalka.
        W rodzinie tez mialam taki 'przypadek', ze chlopiec w wieku 6 lat rzucil sie
        jak oszalaly na chipsy i zjadal je w ilosciach ogromnych przy okazji rodzinnej
        imprezy.
        U nas ropasanie slodyczowe jest duze ostatnio. Dlugo Kamilka nie wiedziala czym
        sa slodycze, az do momentu gdy zaczelysmy chodzic do logopedy.. Pani aby
        zachecic Kamilke do wspolpracy stosowala metode na cukierki. Pozniej ja
        stosowalam to w nauce nocnikowania. Obie terapie cukierkowe zakonczyly sie
        powodzeniem smile
        Pochwale sie, ze Kamilka juz tylko na spacer i do spania ma zakladana pieluche.
        Wiem, ze to juz duza dziewczynka i nie ma sie czym chwalic, ale dla nas to krok
        do przodu, bo dzialo sie to z duzymi oporami i trwalo prawie rok z dlugimi
        przerwami oczywiscie.

        Co do prezentow, to myslicie, ze trzykolowa hulajnoga to dobry pomysl?
        Kamilka w kazdym razie tak uwaza smile
    • leedeczka Hulajnoga i inne sprawy :) 16.05.07, 22:11
      Hej!
      Natalka od godzinki śpi, więc nareszcie mam wolną chwilkę dla siebie...
      Dziś był dla nas miły dzień... Byłyśmy w takiej wesołej sali "Tygrysek" z
      basenem pełnym kulek, pomostami, trampolinami. Dla dziecka wspaniałe
      miejsce smile))
      Z okazji urodzin Natalka dostała od dziadka rower i od kilku dni jeżdzi na nim.
      Wspaniale sobie radzi. Ma kask i odpowiedni sprzęt smile) Maciek musi biec za
      jadącą na rowerze Natalką smile))
      Potem jeszcze była wyprawa na lody i spacer w parku smile))
      Natalka je mnóstwo warzyw. Zawsze lubiła kalafiory, brokuły i fasolke, ale nie
      przepadała za surówkami. Od kilku dni wcina surówki, uwilebia siweze ogórki,
      rzodkiewki. Aż oczy przecieram ze zdumienia hihi A dziś kupiłąm szparagi i nie
      mam pojęcia jak smakują i z czym je podawac. Może Natalce będą smakowały. Zaraz
      poszukam jakiegos przepisu w necie.
      Ja już czuję się dużo lepiej, w poniedziałek wracam do pracy.
      Dziewczyny, czy wy przed ciążą szczepiłyście się przeciw różyczce?
      Ja nie chorowałam na różyczkę, a wiem , że to jest bardzo niebezpieczna
      choroba dla kobiet w ciązy. Planuję drugie dziecko, stąd te pytania.
      Ale się rozpisałam, hohi.
      UWAGA!!! REAKTYWACJA WĄTKU!!!! PROSZĘ PISAĆ!!!!
      Aha! Co do hulajnogi. Według mnie to chyb ajeszcze za wcześnie na hulajnogę dla
      trzylatki... Ale to indywidualna kwestia... Może Kamilka już sobi ez nia
      poradzi?
      • r0sie Re: Hulajnoga i inne sprawy :) 17.05.07, 00:07
        Czesc Leedeczko, czy ktos inny to jeszcze czyta?? smile

        Ciesze sie ze juz lepiej sie czujesz, czy teraz bedziesz stosowac specjalna
        diete i stad ten pomysl na warzywa?

        Kamilka dostala rower w zeszlym roku na urodzinki, taki na 3 kolkach. W tym
        roku tez na nim smiga, bo jest ok, nie za maly jeszcze. Pomyslelismy wiec o
        hulajnodze na ten rok, takiej na 3 kolkach dla maluchow. Bardzo lubi hulajnogi,
        czesto pozyczamy na placu zabaw od innych dzieci, prawdopodobnie kupimy jej na
        te urodzinki. W przyszlym roku natomiast planujemy kupic nowy, wiekszy rowerek.

        Ja nie szczepilam sie na rozyczke przed ciaza, bo w dziecinstwie na nia
        chorowalam.

        My w urodzinki planujemy wyprawe do ZOO, lody, w domu torcik, balony.
        Imprezki chyba nie bedzie w tym roku.

        Sciskam.
        Rosie
        • leedeczka Re: Hulajnoga i inne sprawy :) 17.05.07, 09:46
          Ja czytam, a czy ktoś jeszcze? Hmm....

          Nie widziałam takiej hulajnogi na trzech kółkach smile No jeśli to taka to
          faktycznie świetny pomysł na prezent.

          Rosie, jeśli chodzi o warzywa to ja od dwóch lat jestem na diecie Montignaca,
          więc jem duuuuuuuuuuuużo warzyw. Wczoraj robiłąm zakupy i wpadły mi w oko te
          szparagi i miałam ochotę ich próbować. Forumowicze pisali, że najlepsze są po
          prostu polane masłem. Upiekę do tego jakieś mięsko i posiłek tłuszczowy
          gotowy smile Ja oczywiście zjem gotowane mięsko.

          Natalka skończyła oglądac Domowe Przedszkole i teraz domaga się filmu o zębach
          z serii Było osbie zycie. No to muszę zwolnić komputer.
          Miłego dnia.
          P.s. Zaraz zmykamy na plac zabaw, bo u nas dziś jest ładna pogoda smile
          • tupelo Re: szczepienie i szparagi 17.05.07, 17:15
            Mimo że nie ma mnie tu... czytam prawie codziennie, wierzcie mi. Jeszcze nie do
            końca potrafię się odnaleźć.
            Lidko, szczep się. Nawet na grypę się zaszczep. Tylko wiesz, potem trzeba 3
            miesiące odczekać. U mnie właśnie jakaś infekcja (jaka???) wywołała takie
            zmiany w mózgu u Misi. Resztę znasz.
            Hulajnoga - dziadkowie chcą ją kupić dla Zosi. Nie wiem, czy to dobry pomysł,
            jakoś nie potrafię jej sobie wyobrazić na hulajnodze.
            Szparagi - ja je obieram i gotuję w zależności od grubości od 5 do 12 minut w
            wodzie z dodatkiem masła, cukru i gałki muszkatołowej. Potem układam w
            żaroodpornym naczyniu, polewam sosem beszamelowym i posypuję starym serem.
            Można też szparagi pozawijać w plasterki szynki, polać sosem i posypać serem.
            Dobre są też posypane serem pleśniowym, np. Lazurem. Sos beszamelowy: masło +
            mąka + mleko + gałka muszkatołowa + sól do smaku. Zapiekać w piekarniku 20
            minut. Mniam.... bardzo często jemy szparagi. Szkoda, że sezon na nie taki
            krótki!
            Buziaki
            do usłyszenia
            M.
            • leedeczka Hej Monika 18.05.07, 21:59
              Czesc kochana! Miło, że jesteś z nami i napisałas...
              Jesteśmy z Wami duchowo i przynajmniej ja, czytam bloga i wiem co u Was się
              dzieje. Trzymajcie się!!

              Co do różyczki: w poniedziałek idę na badania czy mam pzreciwciała różyczki.
              Jeśli tak to znaczy, że jestem odporna i nie zachoruję.

              Co do grypy to chyba zaszczepię się na początku jesieni.

              Jeśli chodzi o drugą ciążę to jestem bardzo zdenerwowana. Boję się niemalże
              wszystkiego. Porodu, czy dobrze wybiorę lekarza, czy przygotowałam się tak jak
              trzeba.
              W przypadku Natalki nie miałam aż tak dużych obaw...

              Zmykam, bo w domu mam straszne pobojowsko... Buziaki dla wszystkich czytających
              i piszących...
              Lidka
              • r0sie Re: Hej Monika 18.05.07, 23:38
                Hej to jest nas juz 3! smile

                Ja widzialam jak maluchy jezdza na takiech trojkolowych hulajnogach.. Hm, nie
                nazwalabym tego raczej jezdzeniem wink
                Jadnak sama chec posiadania hulajnogi przez Kamilke jest niezaprzeczalna
                dlatego zdecydowalismy, ze kupujemy.

                Calusy dla Was dziewczyny.
                • jola.wie Re: Hej Monika 25.05.07, 09:59
                  Moniko, siedze i ryczę, bo czytałam waszego bloga. A to przecież 25 maj...

                  Dwudziestopiątomajowym Trzylatkom WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO. Szczgólnie z tej
                  okazji tulę Zosiaczka.

                  My dzisiaj w okrojonym składzie: ja, Marek i Madzia. Będzie albo rura park, albo
                  zoo. Do pracy dzisiaj nie idę, bo prądu nie ma i biuro zmknięte, ale nie mogę
                  tego dnia poświęcić w całości Madzi, bo na budowie tyle załatwiania.... Muszę
                  przytargać na ten przykład wkład kominkwy o wadze ponad 100 kilo. Ja to pryszcz,
                  ale co samochód na to? wink

                  madzia od kilku tygodni mówi "rrr!" wszędzie, tam gdzie "l" także. na przykład:
                  "Babcia, ale masz fajne krrrrapki!" (klapki) smile)))))
                  Dzisiaj zażądała wykręcenia numeru do babci "czy pamiętasz, babcia, ze ja mam
                  dzisiaj urrrodziny? taaak? Musisz przynieśc mi prrrezent, wiesz?"

                  Ciekawe to mówienie trzylatka, bo na "cz" mówi "c", a na przykład na "z" "ż":
                  "lalecka", "żrrrobisz mi?", "kurrrtecka", "szweterrek", dziwne to, ale zapewne
                  się wyreguluje.... No i to co pisała Mnika na blogu "idziełam" (szłam), związki
                  typu "będę idzieła" (pójdę), "widelc", i jak mi się co przypomni, to napiszę
                  jeszcze.

                  I znowu kolejny raz, obiecam, ze w ogóle napisze jeszcze...

                  Pozdrawiam i ściskam Was wszystkie serdecznie.
                  • jola.wie urodzinki 26.05.07, 15:55
                    no skoro obiecałam, to piszę... smile

                    Nie było żadnego zoo ani ruraparku, pizzę też zrobiłam osobiście, tort lodowy
                    już kupiony, fotki popstrykane, w trójkęśmy świętowali....
                    Te pierwsze trzy to dlatego ze Madzia znienacka poczuła się mzęczona położyła
                    się i zasnęła, a razem z nią nasze szumne plany, a do tego burza nie mogła się
                    zdecydować, no i w końcu nie przyszła, ale mruczało. mruczało. chmurzyło sie, aż
                    sie w końcu rozpogodziło na powrót i poszłyśmy o 20.30 na podwórko smile))))))

                    Madzia dostała popnadto zjeżdżalnię i klocki, tak więc nawet w domu było co robić...
                    • r0sie Re: urodzinki 26.05.07, 21:32
                      Hej Jola, tym razem nie zapewniasz juz ze jeszcze napiszesz, hm, a moze
                      jednak wink

                      Mam wrazenie ze dla naszych szkrabow te urodzinki jeszcze slabo sie licza, ale
                      za rok juz bedzie inaczej smile

                      Ja gdy pytam Kamilke co chce dostac na urodziny to pierwsza odpowiedzia sa
                      cukierki smile Pozniej po tlumaczeniu ze to moze byc cos wyjatkowego bo to
                      wyjatkowa okazja leca inne zamowienia, bardziej urodzinowe wink

                      Hej, a gdzie reszta uczestniczek tego watku sie rozeszla? smile
                      • leedeczka Re: urodzinki 26.05.07, 22:19
                        Cześć dziewczyny. Dołaczam się do życzeń urodzinowych dla Madzi i Zosi. Sto lat
                        maluchy!

                        U nas, pomimo pogody, był całkiem miły dzień. Wieczorkiem odbyło się
                        spontaniczne spotkanie z przyjaciółmi, dlatego Natalka niedawno zasnęła. Jutro
                        pewnie długo pośpi.

                        Czy wasze maluchy chodzą na basen? My byliśmy wczoraj, Natalka uwielbia pływać.
                        Ratownocy sugerują żeby ją zapisać do szkółki pływackiej na naukę pływania. Od
                        października będzie organizowana nowa grupa. Ale ja myślę, że to jeszcze za
                        wcześnie.

                        Idę napić się winka i zrelaksować się, bo jutro może wybierzemy się do
                        Konstancina do jaskini solno-jodowej Galos i do tężni. Pracujemy nad
                        odpornością Natalki przed jej pójściem do przedszkola smile) Dzis np. Natalka
                        biegała nago po trawie w smugach deszczu hi hi
                        Buziaki
                        Lidka
    • leedeczka Praca 29.05.07, 00:27
      Smutny dziś dzień dla mnie. Dowiedziałam się, że prawdpodobnie stracę pracę...
      redukcja etatów... Ech...
      • r0sie Re: Praca 31.05.07, 01:09
        Czesc Leedeczko, widze ze sama na placu boju sie ostalas..

        Praca, zwolnienie, szkoda, ale moze to jeszcze nie przesadzone? A moze nie ma
        czego zalowac? Teraz znacznie latwiej dostac prace niz przed rokiem lub kilka
        lat w stecz, wiec w rzie czego badz pozytywnie nastawiona na znalezienie czegos
        nowego.

        Co do wakacji, Dabki piszesz, nie bylam, ale my raczej szukamy jakies 'dziury',
        a Dabki takie juz ponosc nie sa sad
        Tez jestem w trakcie poszukiwan. Oferta jest przeogromna, ale jak sie czlowiek
        uprze ze chce miec to, to i to.. to wcale nie latwo cos znalezc.

        Calusy.
    • tupelo Kamilko!!! 01.06.07, 21:59
      Cudnego życia!!!
      • r0sie Re: Kamilko!!! 02.06.07, 01:31
        dzieki za pamiec!
        przekaze juz jutro rano wink
        • tupelo Re: Kamilko!!! 03.06.07, 21:22
          No tak, zakręcona jestem jak słoik. Mam gdzieś zapisane dokładne daty urodzin
          naszych forumowych dzieciaczków i nie wiem gdzie. Nawet Kamilki nie trafiłam -
          weszłam sobie w jej link z linijeczką, tam było, że już, to ja już wink
          Ponawiam więc dziś: Najlepszego Kamilko!
          A my nadal odkładamy imprezę urodzinową Zosi.
          Buziaki dziewczyny, ja jestem, może uda mi się więcej pisać.
          • r0sie Re: Kamilko!!! 04.06.07, 09:17
            Hej, hej.
            Wszystko ok.
            Moniko, trafilas za pierwszym razemsmile Linijeczka dobrze odmierzala. Pewnie
            zmylila Cie tylko moja odpowiedz. Przekazalam nastepnego dnia zyczenia, bo gdy
            dziekowalam za nie to Kamilka juz spala wink
            Leedeczko dzieki za zyczenia.
            Pozdrawiam
            Rosie
            • r0sie 100 lat dla Poli 04.06.07, 11:25
              a dzis przeciez urodzinki POLI !

              Aniu, usciskaj Pole ode mnie i Kamilki

              jutro tez jedno z 'naszych' szkrabow ma urodziny wink

              i zmykam juz dzis, bo Kamilka oddana do klubiku malucha a ja zamiast pracowac
              to tu sobie hulam smile

              milego dnia

              Rosie
      • leedeczka Re: Kamilko!!! 02.06.07, 16:21
        No to ja też, choć spóźnione... 100 lat Kamilko!!!!
    • r0sie 100 lat dla Tomaszka 05.06.07, 12:17
      Weratko, ucaluj Tomka w dniu jego urodzin!
      Zyczymy wszystkiego co najlepsze dla malego mezczyzny
      (niestety nie znamy sie za bardzo na tym smile
      Rosie & Kamilka
      • kamilliaa Re: 100 lat dla 3 latków 05.06.07, 12:49
        Wybaczci mi to opóźnienie, ja też życze 100lat naszym 3 latkom, tak sie
        zakręciłam urodzinami Tomiego, ze zapomniałam o dniu dziecka... za dużo tego na
        razsmile
        Tomi chodził przez tydzień i domagał sie "skrzynki plezentów" a jak dorwał
        kartonowe pudełko po sokach to z nim chodził i wkładał i wyjmował
        prezenty...też te stare.
    • leedeczka Sto lat, sto lat... 06.06.07, 19:36
      Ja też składam życzenia urodzinowe wszystkim maluchom.
      Niestety nie wiem, kto kiedy ma urodzinki sad((
      Jutro wyjeżdżamy na kilka dni do Ciechocinka, więc odezwę się około
      poniedziałku.
      Buziaki
      • r0sie Re: Sto lat, sto lat... 06.06.07, 21:14
        Oczywiscie dla szystkich naszych mluchow - 100 lat!
        My na te wolne dni nie wyjezdzamy na dluzej, beda tylko planujemy tylko
        jednodnowe wycieczki o ile Kamilce minie kaszel i nie przerodzi sie w cos
        gorszego..
        Poza tym praca, praca, praca..
        Milego pobytu Leedeczko
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka