jola.wie Re: 25 maja 2004 roku - część II 15.11.06, 00:09 Weratka, dzięki za zdjęcia, super fantastyczne słoneczko, przypomniałas mi jak bardzo lubię słońce i plażę i morze, uuuuwielbiam!!!!! Tomaszek rzeczywiście wkroczył smiało w kolejną fazę rozwoju z tmi buźkami. Uściski dla artysy! ))) Odpowiedz Link Zgłoś
werata trzymam... i o przedszkolu 15.11.06, 04:13 kciuki za Was Jolu i za Marka, biedaczek, faceci nie lubia byc chorzy (a kto lubi Nocnik: mam poczucie, ze 2 kroki do przodu 1 w tyl. Jest dzien zupelnie 100% sukcesu, potem kupa na dywanie, brrrrr. Cierpliwosci,nie opuszczaj mnie! Czy w Polsce tez sa takie jakby pieluchowe majteczki "pull up" Huggies? Nam to sie bardzo przydaje,polecam! W piatek Tomek idzie pierwszy raz na 1 dzien do przedszkola. Dam Wam znac co i jak. Od Nowego Roku chcialabym puscic Go codziennie (o ile znajde prace). Dzieki za mile slowa o rysunkach Tomaszka. Dzieki tez za inspiracje filmowe: Monster wypozyczony,moze dzis wieczorem Mosci Pan Tomasz zezwoli na obejrzenie )) papapaa Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Re: trzymam... i o przedszkolu 16.11.06, 22:54 Jola, ja tez życzę zdrowia Markowi... Weratko, bardzo podobają mi się prace Tomka. Mały artysta hehe U nas dziś był miły dzien. Pogoda piękna, ciepło i byłyśmy dziś na spacerze prawie 4 godzinki z przerwa na obiad. A po powrocie ze spaceru u Natalki pojawił się straszny apetyt. Od kilku dni jak tylko wstaje to od razu robi ze mną galaretkę na podwieczorek. Z kupkami juz lepiej, dzięki lekowi Lactoraj junior. Natalka nadal robi kupki do 3 dni, ale już przy tym nie płacze... Weratko, trzymma kciuki za Tomka, da sobie radę w przedszkoli, spodoba mu sie tam i pewnie nie będzie chciął wracać do domu hehe Napisz o jego pierwszym dniu w przedszkolu, czekam na relację. Obejrzałaś "Monster"? Pozdrawiam wszystkie mamy i ich pociechy i apeluję PISZCIE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Re: trzymam... i o przedszkolu 16.11.06, 22:56 Ale chaotyczny ten mój post i nic nowego nie wnosi hehe To chyba znaczy, ze już jestem zmęczona i powinnam iśc spać. Zatem dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie przywolana do porzadku :) 16.11.06, 23:31 Leedeczko, czuje sie przywolana do porzadku i obiecuje pisac troszke wiecej juz w grudniu Jestem obecnie bardzo zajeta kilkoma waznymi dla mnie sprawami, ktore spedzaja mi sen z powiek i sprawiaja ze nie mam juz na nic innego czasu. Napisze Wam o tym juz wkrotce, obiecuje. Jolu, pamietam sprawe Emilki, trzymam kciuki i kibicuje jej szczerze. Pisz co i ja w jej sprawie. Mojego brata synek /2 latka/ byl ostatnio ponad tydzien w szpitalu. Dlaczego dzieci tez musza cierpiec i chorowac..? To strasznie przygnebiajace dla mnie. Zycze duzo zdrowia Markowi, chociaz to juz duzy chlopczyk, prawda? Ile on ma teraz lat? Mamuletko i dla Bartusia tez - zdrowka! Weratko, w jakim wieku przyjmuja u Was dzieci do przedszkola? Badz dobrej mysli to i on tez tak bedzie nastawiony. I relacjonuj! A ja rozgladam sie za zajeciami przygotowujacymi mojego malucha do przedszkola. Chcialabym zeby Kamilka zaczela sie troche uspoleczniac juz po Nowym Roku. Sciskam Was Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Re: przywolana do porzadku :) 17.11.06, 21:58 Rosie, jesteś usprawiedliwiona Ja dziś miałam cięzki dzień. W pracy było dziś sporo dzieci na zajęciach, a jedno z nich to wampir energetyczny. Potem siedziałam chyba ze 3 godziny w banku... A teraz mam zlew pełen naczyń, pranie do rozwieszenia, prasowanie i jeszcze jutro idę do pracy, bo mamy wporadni dzień bezpłatnych dianoz logopedycznych. Ech... Własnie najadłam się słodyczy i mam straszne wyrzuty sumienia. To w ramach odchudzania he he Dobrej nocy. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
werata relacja z Pierwszego dnia 18.11.06, 06:33 Rosie, u nas od 2.r.z. do przedszkola juz mozna. Poczatek roku jest w lutym dlatego my juz teraz zaczynamy,zeby sie przyzwyczajal (chodzi teraz 1 raz w tygodniu). Tomek byl dzielny do momentu drzemki,no i spal tylko pol godz., po obudzeniu plakal, ale potem nie chcial ze mna wyjsc, taki byl zajety. Przedszkole to taki moment dojrzewania i dla rodzicow i dla dziecka. Choc nielatwe to doswiadczenie...moja kruszyna wsrod obcych, ech zyzn Troszke sie przeziebil chyba z nadmiaru wrazen, choc wole myslec, ze to ta pogoda szalona: jednego dnia 30st, nastepnego 15st! "Monster" straszny, gra Theron po prostu swietna! Skoro o filmach mowa, to polece Wam absolutnie cudny nowozelandzki fil "Whale rider" - moze znajdziecie, to jest takie kino, ktore wzrusza,porusza i zostaje w sercu. Leedeczko, nie miej wyrzutow sumienia przez te slodycze, w koncu w listopadzie trzeba sie "doladowywac" wnergetycznie,prawda? Moniko,jak tam nastroje, jak brzusio? Ide cos zjesc (slodkiego) ))pa Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo hello 18.11.06, 22:14 Możecie nie wierzyć, ale zaglądam tu codziennie, tylko jakoś weny brak. Dzisiaj chciałam skrobnąć o tym, że u nas jakiś postęp nocnikowy Zosia woła na sikanie, kupki jeszcze się nie odważy zrobić do nocnika, ale siku i owszem. I jaka przy tym zadowolona! Jak dla mnie to jakiś przełom, bo do tej pory normalnie nie kapowała o co chodzi z nocnikiem, teraz ładnie trzyma i woła, jak ma pełny pęcherz. O rany, ale jesteśmy z niej dumni... Trzymajcie się kochane, może jutro napiszę więcej. M. Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Re: hello 18.11.06, 22:50 Tupelo, mądra dziewczyna ta Twoja córeczka )) A ja mam kryzys małżeński i z tego powodu mam strasznego doła ( Chlip chlip Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Lidka głowa do góry i o fotkach których nie będzie 19.11.06, 22:10 Lidka, trzymaj się, myślę o Tobie ciepło... kryzysy czasem się zdarzają, grunt to szczera rozmowa, przynajmniej u nas się sprawdza. My mieliśmy potworny kryzys, jak Zosia miała ok. pół roczku... nie mogłam wtedy uwierzyć, że tak bardzo się od siebie oddaliliśmy, chociaż nie wyobrażamy sobie życia bez siebie. Od tego czasu jest OK, czasem tylko małe spięcia, chyba jak u każdego. Poprosiłam męża, żeby zrobił mi zdjęcia brzusia, ale... oglądnęłam je i stwierdziłam, że wolałabym zachować dla siebie )) Postaram się go namówić jeszcze raz, może lepsze wyjdą, to na pewno Wam prześlę. Weratko, dziękuję, że pytasz, czuję się dobrze Dużo lepiej niż w poprzedniej ciąży. Wtedy od 5 miesiąca brzuch potrafił mi twardnieć nawet co 15 minut, a teraz "luzik", bardzo rzadko. Byliśmy w tygodniu na USG, wszystko w porządku, ale płci nie było widać, bo dziecko leżało sobie boczkiem. Zostaliśmy zmuszeni wymyślić imię dla dziewczynki, żeby potem nie było problemów Wymyśliliśmy w ciągu 5 minut. Skoro chłopiec ma być Michał, to dziewczynka będzie Michalinka. A na drugie dostanie Joanna. O ile to będzie oczywiście dziewczynka Na blogu właśnie napisałam o śmiesznych sytuacjach z udziałem Zosi. Wklejam je tu: "Wczoraj dorwała mój stanik. Próbowała go sobie założyć, przykładając do klatki piersiowej, chodziła tak i mówiła: Zobacz, Zosia ma cyce! Potem podaje mi stanik i mówi: Mama, załóż cyce, to tata się będzie cieszyć! Z kolei dziś wieczorem otrzymałam od Zosi takie oto zaproszenie na wspólną kolację: Mama, jesteś kochana, chcesz robić śniadanko?" Śniadanie myli się jej z kolacją )) P.S. Od wczoraj rana nie zmoczyła żadnej pieluszki! Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Re: Lidka głowa do góry i o fotkach których nie b 19.11.06, 23:39 Tupelo, dzieki za miłe słowa... Tylko, że u nas z tą rozmową kiepsko, mamy ciche dni... Gratulacje dla Zosi! Brawo słoneczko, wyrzuć tę swoją pieluchę do kosza!! Zabawne te teksty Zosi, uśmiałam się. Wiecie co, mam pomysł na prezent gwiazdkowy dla Natalki. Natalka uwielbia Misia Uszatka. Weszłam na stronkę www.kolor-plusz.pl i bardzo się ucieszyłam ) Wybiorę któregoś misia uszatka i zamówię dla Tusi. Mis jest świetny. ma 43 cm wzrostu, rusza rączkami, głową. Do tego ostatnia płyta dvd z misiem uszatkiem i dziecko bedzie szczesliwe. Obejrzyjcie i pwoiedzcie mi czy to dobry pomysł. Ok, zmykam spać, bo jutro jest poniedziałek i trzeba iść do pracy. A jak jestem niewyspana to mi się nie chce pracować hehe Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: Lidka głowa do góry i o fotkach których nie b 20.11.06, 05:50 Moniko, oczywiscie wybaczamy Ci fotki i nie badz taka krytyczna nastepnym razem, co - mysmy brzuszka nie mialy,czy co? (czyzbys zapomniala?) hihi )) No i ciesze sie razem Toba i Zosia, bo wiem, ze nielatwo nauczyc nasze dzieciaczki korzystania z nocnika. Ja widze, ze to idzie skokowo, ale do przodu. Lidko, ciche dni to nic dobrego,choc lepiej niz awantury przy Natalce. Musicie jakos to rozwiazac, trzymam za Was kciuki! Ida Swieta, wiec bedzie dobra okazja powybaczania sobie nawzajem. Rosie, pisz jak u Was, bo obiecujesz i ja czeeeekam, tak zachecajaco-tajemniczo napisalas ostatnio. Buziaki dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Miś Uszatek :-) 20.11.06, 08:26 Lidko, ten Miś jest boski! Śliczny prezent, Natalka na pewno będzie się cieszyć! Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: Miś Uszatek :-) 21.11.06, 11:37 Hmmm, ale o jakiego Misia chodzi, czy tego "na miare naszych czasow" )) Prosze o wtajemniczenie. Moje grzeszki i porady na krysyzy (w tym malzenskie): - przyblokowy basen, potem lody czekoladowe + kieliszeczek likieru z 2 kostkami lodu (na dworze jest jakies 40st Moniko, dla Ciebie likier bezalkoholowy. - Emilian Kaminski i jego przesmieszne "W obronie jaskiniowca" - musicie to zobaczyc i posmiac sie z plci przeciwnej i nabrac dystansu do plci wlasnej. Bomba! Warto poszukac i przejsc katharsis (jejku, zaczynam gadac jak belferka, ale to po likieze, wybaczcie). I jeszcze o spaniu, czyli zespol tanca ludowego"Tomaszek Pierwszy" spiewa i tanczy przy zasypianiu. Zasypianie trwa ok.40min, przy czym pierwszed 10min. sa spiewy, po czym dalej w programie nastepuje skoczne wykonywanie oberkow na lezaco (to dopiero sztuka) a nastepnie etap: mamo,siku, po czym Tomcio pierwszy zasypia i razem z Nim rodzice, ktorzy po 40 min. powstrzymywania smiechu staja sie sennnnnnni i...potem nastepuje ranek. No to ide sie chlodzic dalej i czekac na Wasze posty.pa Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Już jest dobrze... 21.11.06, 21:00 ... miedzy mną i moim mężem... TYlko ciekawe na jak długo he he Dziekuję za słowa otuchy! Słuchajcie, Tusia dziś zasnęła sama w swoim łóżeczku. Kilka razy mnie wołała i nie dała za wygraną wołając :mamusiu, spij ze mna, potrzebuje cię. Ale ja stanowczo mówiłam, ze już jest dużą dziewczynką i powinna zasypiać sama, że rodzice są w pokoju obok i jak zawoła to na chwilke od niej przyjdziemy. Za szóstym razem poddała się. Hurra! Do tej pory ja albo mój mąż kładliśmy się z nią i leżeliśmy z nią dopóki nie zasnęła... A jeszczce 2 miesiące temu nie było mowy o tym, żeby zasnęła sama. Moja córeczka wydoroślała... A poza tym dziś u nas był miły dzień. Ładna pogoda i w związku z tym byłyśmy na spacerze. Jak dużo przebywam na świezym powietrzu, to od razu poparwia mi się humor. Dziewczyny, jakie mam starszne zakwasy... Ale dzięki nim nie zjadłam dziś słodyczy (czytaj: fury słodyczy). Jak czuję ból mięśni po aerobiku to myślę sobie: katuję się tak bardzo,żeb utzrmać dobrą figurę, a niszczę wszystko słodyczami. O NIE!! I to pomaga hehe Od dziś znów jestem na czystej I fazie diety montignaca. Do świąt schudnę ok. 4 kg Ostanio bardzo późno kładę się spać, więc zaraz zmykam, bo jeszcze muszę umyć głowę i podszykować obiad na jutro, żeby miec rano więcej czasu dla Tusi. A i tak Natalka ostatnio mi powiedziłą: wiesz mamo, nudzę się z tobą... ( Dobrej nocki.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo No i co tam??? 23.11.06, 21:48 Hej dziewczyny, co się dzieje? Ja teraz niemal nie mam dostępu do netu, bo mąż znów okupuje pokój pracy, a wieczorami nie mam zwykle siły, a z Wami co się dzieje? Wczoraj pozwoliłam sobie na wizytę u koleżanki. Pyszne naleśniki ze szpinakiem jadłam Na poprawę humoru starczyło na jakiś dzień, dziś znów chandra, buuu. W przyszłą środę Marcin zdaje ostatni egzamin ze specjalizacji, mam nadzieję, że potem się trochę za dom weźmie, bo już nie mogę patrzeć na te brudne kąty, aż mi wstyd Mam dzidziusia "nocnego Marka". W dzień zwykle śpi, do południa niemal go nie czuję, a jak robi sobie dyskotekę o 23 to... ufff... Boże, jak ten czas leci, już 6 miesiąc zaczynam. Ech... coraz bardziej boję się porodu. Piszcie kochane, bez Waszych postów jakoś tak smutno... M. Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: No i co tam??? 24.11.06, 02:59 Tomcio dzis drugi raz w przedszkolu, plakal jak wychodzilam i nie moge przestac o Nim myslec. Kochany. Poradzi sobie. Moniko, porodu sie nie boj, no co Ty, zapytaj Anie, jak bylo, latwiej prawda??? Aniu!!! Kiedy masz nastepne usg,zeby zdradzic nam plec? Buzka! Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: No i co tam??? 24.11.06, 08:21 Hej Weratko, wiem, że dzieci płaczą na początku, taki kryzys może trwać podobno z dwa tygodnie... Trzymam kciuki, pewnie, że sobie poradzi!!! Wiecie co, nie wspominam źle porodu, ale... no strach chyba zawsze jest i będzie. Miałam wywoływany, więc w sumie nie wiem, ile by trwał, gdyby nie był wywoływany. Mam chociaż nadzieję na krótsze... parcie. ufff... Nie mam pojęcia, kiedy następne USG, do lekarski idziemy za 2 tygodnie, ona tak często nie robi, więc myślę, że następne dopiero najwcześniej za półtora miesiąca. No dobra, już zmykam, muszę pokój zwolnić )) M. Odpowiedz Link Zgłoś
jola.wie Re: No i co tam??? 24.11.06, 13:07 Znowu wpadłam w jakąs czarną dziurę. Miałam pisac i co? Nie będe was czarowac - nawet nie zaglądałam. Na szczęście wobec waszej "aktywności" nie miałam dużo "zaległosci" Będę przeplatac: Marek (duży chłopczyk? no... duży... 183 wzrostu, 60 kg wagi, lat 14, długie włosy, mylony to z dorosłym, to z dziewczyną )))), że duży, to strasznie głośno cherla )), kończy to cherlanie, mam nadzieję... Byliśmy wczoraj na kontroli na izbie w szpitalu (bo tak nam pani doktor kazała, kontrolne zdjęcie i te pe), wyszliśmy po ponad trzech godzinach, o mały włos po awanturze, pani radiolog się nie podobało, że przyszliśmy na kontrolę do szpitala, na szczęście umiałam się powstrzymac od tłumaczenia jej zbyt wiele i umiałam zachowac dystans, bo by się skończyło awanturą. W każdym razie Markowi wydarli z żyły wenflon, z czego był szczęśliwy, na "wykończenie" pneumonii antybiotyk doustny. To była dobra wiadomośc. Madzia się rozchorowała. Najpierw jej przedwczoraj zaczęło ciec z noska na potęgę, oczka szkliste, temperaturka taka sobie, bez przesady, ale ogólnie bida, bo nos zatkany - CZERWONY ALARM - nocka przeryczana. Tak bardzo tak bardzo tak bardzo chciałam, czarując syropkiem z babki oraz cebionem oraz kropelkami do nosa, przepędzic to dziadostwo na cztery wiatry, wracam wczoraj z pracy - ta piszczy i świszczy - oskrzela. Idziemy dzisiaj do doktora, nie ma co. To była niedobra wiadomośc. W związku z powyższym bawimy się ostatnio jak oszalałe w doktora, znaczy doktorkę - Madzia jest panią doktor. No i każe się wszystkim rozbierac i bada - badaczką, czyli stetoskopem (!) "bziuśki", zakrapla kropelki, ściąga gruszką wyimaginowane katary lalkom i miśkom, robi zastrzyki plastikową strzykawką, mierzy temperaturę termometrem (dałam jej elektroniczny jako najbardziej bezpieczny, to tak zaczęła wtykac w baby born w te wszystkie dziurki az urwała konńcówkę )))) i teraz ma termometr do własnej dyspozycji), wypisuje recepty i podbija je pieczątką(!). Brat Marek jako karetka wozi "chorych" wózkiem dla lalek, a ja jestem pielęgniarką i podaję strzykawkę (która jest wiecznie nie wiadomo gdzie), "siuchawki", oraz sugeruję terapię.... Strasznie to wszystko słodkie, no i dzięki tym zabiegom Madzia da sobie zakroplic krople do nosa i wydoic gruszką smarki (chociaz to przestało się jej podobac). To była śmieszna wiadomosc. Anka postanowiła nas nie opuszczac w trudnych momentach i wybiera się z nami do lekarza dzisiaj, bo nie poszła do szkoły - gardło. Tata twierdzi, ze angina. Niania, jak dzisiaj do nas weszła i zobaczyła obsadę, pomyślała, ze się jej dni pomyliły i jest sobota ))))) To była niedobra / osłabiająco-śmieszna wiadomośc. A z "powiedzonek" (uśmiałam się z Zosi, i Tusi, Tomaszek też dokazuje ), Madzia dzisiaj rano: - Źlub mi kakałko. No to robię. - Weź mnie na lącki. - Nie mogę córeczko, przecież robię kakałko. - Chodź do mnie!!!! (znaczy weź mnie na rączki) - No nie mogę przecież, mam jedne rączki (co za sformułowanie!), albo robię kakałko, albo biorę dziewczynkę na rączki! - Dziewcynke na lącki! - zażądała Madzia. Wzięłam ją na rączki. - Lub kakałko! - zażądała. Postawiłam ją na ziemi - ta wielkie oczy "co robisz?!" I w ten sposób dziecko ze ściągniętymi brwiami i WYRAŹNIE główkując, uczyło się, co to znaczy "jedne rączki" )))))))))))))) Boszszsz, już nie mogę dalej pisac, nie mam czasu.... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jola.wie Re: No i co tam??? 24.11.06, 13:09 Aha, no i komputer się nam w domu zepsuł, więc chyba będzie cisza przez weekend. Odpowiedz Link Zgłoś
mamuletka Odnośnie kolejnego porodu 25.11.06, 14:47 Michałek to jak z procy normalnie! Ha nie ma się czego bać! Bartek nadal chory już trzeci tydzień, znów mi zaczyna wymiotować, nie daję razy normalnie! Sama jestem chora i chodzę jak zombi. oczywiście też nie mam czasu aby wszystko o Was przeczytać... Pozdrowienia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: Odnośnie innych spraw bo o kolejnym porodzie 26.11.06, 06:21 ...nie mam pojecia. Och, dzieciaczki drogie - nie chorujcie!!! Tego sie najbardziej boje po powrocie do PL, tych oskrzeli i innych paskudztw, ktore zyja w tym klimacie.A teraz sie boje pajakow, zmij, meduz i innych niezwykle niebezpiecznych stworow )) Po DRUGIM dniu w przedszkolu jestesmy pewni, ze decyzja byla dobra. Oczywiscie byl placz w stalych momentach:po moim wyjsciu i przed spaniem. Poza tym ZLOTY CHLOPAK. I Panie tylko mnie pytaly,co znaczy "ciociu", bo ciagle tak nawijal ;- ) np.ciociu, more apple. Ja nawet nie wiedzialam, ze On zna slowo "apple". A tu prosze. Bardzo dorosl nam Tomaszek. Jak juz bedziecie wdrazac dzieciaki w zycie przedszkolne sluze doswiadczeniem (hehe, dwudniowym jak dotad). Buziiiiiaaaaaki! Odpowiedz Link Zgłoś
nelka1313 puk...puk 26.11.06, 21:50 Hej,,,mam na imię Ela i jestem mamą Martusi która urodziła 3.05.04 roku...przyjmiecie mnie do swojego grona??? Jej normalnie nie mogłam się zebrać,żeby znów tu zajrzeć...mam tak kolosalne zaległości,że nie nadrobie....na razie poczytam i może się wkręce w temat jesli mnie przyjmiecie (nie wiem nawet po raz który) ponownie ))... Ale miło,że ciągle tu taki ruch.... U nas angina,więc mamy cięzki okres z temperaturką prawie pod 40 st!!!! Buziaki (z daleka,żeby nie zarazić)... pozdrawiam i zaczynam nadrabiać zaległosci Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Ela! 26.11.06, 22:10 Jeny, właśnie mi dzisiaj mama męża opowiadała, jak to biedna Martusia ma gorączkę czwarty dzień Oby nowy antybiotyk zadziałał, życzę jej duuuużo zdrówka!!! Elu kochana, brakuje nam tu Ciebie, czytaj szybciutko i pisz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: Odnośnie innych spraw bo o kolejnym porodzie 26.11.06, 22:14 Dzielny Tomaszek! Weratko, masz już pracę? Zdradzisz nam jaką? Żmije, meduzy i inne stwory... Hmmm... to ja chyba wolę nasze anginy i nieżyty dróg oddechowych... Brrrr.... )) Aha, napisz, jak Tomaszek staje się "bilingual". Czy w domu rozmawiacie z nim także po angielsku, czy tylko po polsku, a np. angielski łapie z tv i z kontaktów z innymi? Bardzo to ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
jola.wie Ela 27.11.06, 11:26 Nelka, to zrób tak: napisz podanie o ponowne przyjęcie, połóż je na stole, usiądź z drugiej strony i... je zaaprobuj albo odrzuc ))))) KOBITO TO TY JESTEŚ ZAŁOŻYCIELKĄ TEGO FORUM! Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: Ela 27.11.06, 12:12 Moniko, no co TY! Ja - jak wiecie -zaczelam szukac pracy od poszukania sobie paru ladnych ciuchow, potem poszukalam przedszkola dla Tomka, teraz poszukam dobrego fryzjera (bo bez fryzjera ani rusz, ale najpierw musze poszukac pieniadzy na to) a potem poszukam pracy. Czysty pragmatyzm! Kobiecy, weratowy Elu, Zalozycielko, jak juz wyleczysz Martule to pisz,pisz, pisz!!! Acha, co do jezyka: w domu tylko polski, wszedzie, gdzie to mozliwe tez polski. Z TV chyba nie za bardzo lapie, bo ma polskie bajki, ale z placu zabaw i przedszkola owszem. Juz po pierwszym dniu przedszkola bylo slychac. Poza tym Jego dwujezycznosc polega na tym, ze wybiera sobie krotsze=latwiejsze wyrazy z obu jezykow. Ide spac dziewczyny,padam, bo od tygodnia moj M. ma praktyki ze studentami i wraca po 22, a wychodzi o 6rano. A dla mnie to oznacza caaaaaly dzien z Tomaszkiem, ktory biega, biega, biiiiiiiiegaaaaa...dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
mamuletka Chorujemy... 28.11.06, 10:45 Bartek zapalenie gardła (zapalenie ucha już przeszło) Michałek ma zapalenie uchai gardła ja mam zapalenie oskrzeli i szpital w domu... Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: Chorujemy... 28.11.06, 22:59 Ojej, ale sie porobilo chorowicie naforum. Znikam, zeby czegos nie zlapac )) I duuuuuuuzo zdrooooowka dla Was!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: Chorujemy... 29.11.06, 09:52 Oj bidulki, trzymajcie się dzielnie i cieplutko!!! Niech te choróbska szybko uciekają od Was jak najdalej!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jola.wie Re: Chorujemy... 29.11.06, 10:38 Dziewczyny, no dajciez spokój, nie chorujcie, no.... Taka ładna pogoda, szkoda czasu na chorowanie... Opieprzam o coś wczoraj Madzię, leżąca na moich kolanach słowami: "no co masz na ten temat do powiedzenia, co?" Ona po chwili ociągania: "Noooo....." - urwała. "no właśnie, nic nie masz do powiedzenia pewnie, prawda?" - wiercę dalej na co pada refleksyjne "Praaawda..." )))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
alewe Re: Chorujemy...-sio...a kysz choróbską! 01.12.06, 01:18 To ja ...tylko nie chce mi się nika zmieniać (mała zgadywanka-kto to taki?? ;- ))) Wpadam na chwilkę,żeby przerwać złą passę na forum-choroby sioooo--!!!!!!!! U nas na szczęscie już lepiej-skończyło się na zastrzykach niestety i wizycie na izbie przyjęc,bo Marta po 5 dniach prawie 39 stopni gorączki była tak wykonczona,że nawet nie chciała pić wody,nie mówiąc o normalnym jedzeniu... Ale koniec.....koniec z chorobami...teraz będę pisała tylko o "miłych " rzeczach-jak się zmobilizuję w koncu ) pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
alewe choróbskom-jesoooo ja o tej godzinie nie powinnam 01.12.06, 01:22 pisać,bo jak widzę co mi spod palcy czasem wychodzi to nie wiem gdzie się schować!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: choróbskom-jesoooo ja o tej godzinie nie powi 01.12.06, 09:26 Elu kochana, mama mi opowiadała, jak Martusia biedna na izbie przyjęć wylądowała... matko, 5 dni gorączki - makabra! nigdy więcej chorób! mam nadzieję, że już teraz duuużo lepiej! Zdrówka! A niech tam, pochwalę się Wam, że w wakacje zmajstrowałam taką książeczkę: www.merlin.com.pl/frontend/towar/492581 tzn. napisałam krótkie wersje 6 polskich baśni, ktoś to zilustrował i wydawnictwo wydało. Ale okazuje się, że plama jest, bo napisałam Brunhilda przez CH, a powinno być przez H, i tak poszło... chociaż nie mam do końca pewności co do ortografii, znalazłam poszlaki, że Polacy tę Brunhildę spolszczyli i wersja z CH też jest dopuszczona... Generalnie to nie miałam nawet tej książeczki w ręce... Buziaki kochane! Ela, Rosie, czy Wy się jeszcze zajmujecie decoupage'm??? Pokażecie coś? Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Re: choróbskom-jesoooo ja o tej godzinie nie powi 01.12.06, 22:28 Dziewczyny, czytam was, ale coś osttanio nie mam weny, więc nic nie piszę. Natalka też jest chora, więc humory mamy nie najlepsze. Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
werata koniec! 04.12.06, 04:27 z chorobami! Precz, w koncu Swieta ida!!! MOniko, ksiazeczki gratulujemy, dali Ci chociaz zarobic na tym??? Mam nadzieje. Au nas trzeci dzien przedszkola zaczal sie scena rozpaczy i innymitrikami 2- latka,ktory isc nie chcial. Ale tam jest jakas magia: jak tylko po 10min walki przed brama Tomek wszedl i zobaczyl piaskownice, pobiegl tam i nie pomachal mi nawet (ze zlosci chyba). Ale potem juz nie plakal,nawet przed drzemka. Czekam na wiesci od Was, Elu, Rosie, puk puk, Jolu, Lidko, hop hop... Odpowiedz Link Zgłoś
werata niesmialo 04.12.06, 04:28 tez chcialam dodac, ze mam dzis urodzinki, a co tam, w Barborke )) I moja tesciowa Barbara, chyba jakies przeznaczenie )) Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Najlepszego dla Weratki! 04.12.06, 09:33 Australijskiego słoneczka nie tylko na niebie, ale i w duszy; miliona uśmiechów Tomaszkowych; słodkich chwil tylko dla siebie i szczęścia w sercu - tego Ci Weratko życzę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Re: Najlepszego dla Weratki! 04.12.06, 10:09 Natalka maluje farbami, więc mogę chwilkę poświęcić na forum. Do pracy mam na 13, ale jeszcze tyle rzeczy do zrobienia łacznie z obiadem. A dziś dodatkowo wieczorem mam jeszcze aerobik. Jejku, jak mi się nie chce iść he he Weratko, z okazji urodzin, życzę CI zdrowia, sukcesów w życiu osobistym i zawodowym oraz spełnienia marzeń... Wczoraj gługo pisałam tu na forum, po czym nacisnęłam jakiś przycisk i znów... nie bylo nic. Bylam bardzo zla, ale już mi się nie chciało pisac drugi raz, bo było późno. My chorujemy. Natalce daję Eurespal, obeszło się bez antybiotyku. Ja jestem przeziębiona, ale chodzę do pracy. Jestem z bardzo złej formie psychicznej i fizycznej... Mam kamicę zółciową i mam starszne ataki. Jestem ciągle n alekach pzreciwbólowych. Szykuję się na laparoskopię. BOję się jak cholera, no i muszę Tusię zostawić na 2 dni. Ech... Dziś idę do chirurga omówić szczegóły i ustalić termin zabiegu. Nie wiem jak wy,a le ja bardzo się cieszę, że już niedługo będą święta. MOże po świętach pojedziemy w góry i zostaniemy tam do 2 stycznia... MIło by było No dobrze, zmykam malować z Natalką. Miłego dnia życzę wszystkim mamom i ich pociechom. Gratlacje dla naszej mamy-pisarki ) Brazwo.Życzę dalszych sukcesów. Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: Najlepszego dla Weratki! 04.12.06, 23:58 Ewa, wszystkiego dobrego, duzo usmiechu na codzien, zadowolenia, powodzenia w szukaniu pracy. Tak niesmialo tu zagladam i juz sama nie wiem o czym pisac Nie bylo mnie tu chyba ze 2 tygodnie, jak nigdy, moze oprocz wyjazdow wakacyjnych.. Moniko, czy ta Twoja ksiazeczka nadaje sie dla naszych 2,5 latkow? W opisie niewiele sie mozna dowiedziec. W ogole gratuluje, super sprawa. Ja cos tam dekupazuje wciaz i na nowo chociaz w zolwim tempie, bo czasu brak. Wlasnie skonczylam swiateczne rzeczy i te ktore dlubalam od wakacji Wszystkim chorujacym zyczymy z Kamilka zdrowka. My jakos na razie sie trzymamy, na szczescie. W czwartek zlozylam wniosek o otrzymanie dotacji z UE na rozpoczecie dzialalności gospodarczej. Chyba juz cos tu na ten temat wspominalam, nie pamietam. Przygotowanie tego wniosku wciagnelo mnie na maxa. Szczegolnie koncowka byla dla mnie ciezka. Skomplikowalo sie kilka spraw i tak to wyszlo wszystko na ostatnia chwile, czego serdecznie niecierpie. Wniosek zostal niestety niedopracowany i troche moglabym jeszcze w nim podciagnac, ale niestety brak czasu mi to uniemozliwil. Ostatnia noc mialam cala nieprzespana, kryzys nad ranem, potem jeszcze kilka spraw do zalatwienia przed oddaniem wniosku. Wszystko z Kamilka niemalze na reku, bo w innym tempie bysmy nie zdazyly. Ale mam tu juz za soba. Teraz czekam na wynik. Nieczego juz nie moge zmienic. Trzymajcie kciuki. Tyle o mnie. Teraz o Kamilce. Ryjek maly zaczyna z nami gadac Mowa Kamilki rusza i zaczyna sie rozpedzac. Mamy coraz wiecej nowych slow podobnych do oryginalnych. Najbardziej zakrecone jest "pijakuku". Kto zgadnie to to takiego? Ulubione zajecie - skakanie w kazdej postaci: na lozku, na spacerze przy prowadzeniu wozka, na schodkach, gdzie sie tylko da. Najnowsze umiejetnosci: obieranie mandarynki. Moze podesle Wam kilka zdjec, bo dawno tego nie robilam a mam pare nowych. To tyle. Mam nadzieje pisac czesciej niz ostatnio, bo stesknilam sie troche za Wami Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo r0sie! 05.12.06, 09:49 Kochana, brakowało nam Ciebie na forum! No ale jak siła wyższa (znaczy wniosek o dotację z UE), to siła wyższa. Trzymam kciuki, żebyś dostała tę dotację!!! Dzięki za foty! Kamilka jest śliczna! Jak na nią patrzę, to żałuję, że Zosi włoski podcięłam Ta "moja" książeczka zawiera sześć baśni: Szewczyk Dratewka, Smok Wawelski, O Złotej kaczce, O śpiących rycerzach, O królu Popielu i O Kwiecie paproci. Są to krótkie opowiadania, ale przyznam szczerze nie pisałam ich pod kątem takich maluchów jak nasze. Tzn. nie ma tam żadnych strachów ani nic z tych rzeczy (no, czarownica jest, ale sympatyczna), ilustracje robiła dziewczyna, która ma taką delikatną, kobiecą kreskę, żadne tam okropieństwa itp. Ja chcę ją kupić dla Zosi (nawet własną książeczkę muszę kupować, o jakimkolwiek większym zarobku z tego nawet mowy nie ma!), chociaż sam tekst może być jeszcze trochę za trudny. "Pijakuku" to nie jakiś kubek do picia? Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: r0sie! 05.12.06, 12:31 tupelo napisała: > "Pijakuku" to nie jakiś kubek do picia? pudlo Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: r0sie! 06.12.06, 09:09 pijakuku - moze:pobaw sie ze mna w a kuku )) Dzieki za zyczonka, dzieki. papa Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: r0sie! 07.12.06, 09:28 Nie trzymaj mnie dłużej w niepewności, co to jest to "pijakuku"? Bo ja nie mam pojęcia. A może zgadniecie, co to "ciupet"? )) Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: r0sie! 08.12.06, 21:11 pijakuku czyli.. mikolaj nie mam pojecia skad sie to wzielo, za chiny Kamilka nie sprobuje nawet powiedziec mikolaj ja podpowiadam mi-.. a ona pijakuku z akcentem na pi w srode miala Kamilka swoje pierwsze spotkanie z wymarzonym mikolajem skonczylo sie chowaniem i trzymaniem kurczowym za moja noge nawet cukierki nie podzialaly a lasa jest na nie ostatnio bardzo i na prawde duzo moze dla nich zrobic ciupet, hm, moje skojarzenie to dziubek, ale nie, to pewnie cos zupelnie innego Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: r0sie! 08.12.06, 22:39 O rany, nigdy bym nie wpadła, że to Mikołaj! Śliczne!!! Do Zofikowego "ciupet" dodam podpowiedzi - coś do jedzenia. Poza tym Zosia nie wymawia "K", tylko zamiast tego mówi "T". PIIIIIISZCIEEEEEE!!! Buzia M Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie prezenty swiateczne? 08.12.06, 23:19 to chrupek? Kamilka zamiast: "w" mowi "b", zamiast "l" mowi "ł" zamiast "r" mowi "ł" zamienia tez inne litery, nagminnie nie wymawiajac jakiejs i zawsze w jej miejsce wstawiajac inna te sama w kazdym wymawianym wyrazie mam nadzieje, ze to norma, przynajmniej na razie, zwazywszy ze dopiero zaczyna tak na prawde mowic jakie prezenty planujecie na swieta dla dzieciaczkow? Moniko, w sprawie tej ksiazeczki to sobie pomyslalam, ze chcialabym ja dla Kamilki, ale z Twoja specjalna dedykacja Chetnie kupie w Merlinie, tylko podpowiedz mi jak ja podpiszesz? Dobrej nocki. Odpowiedz Link Zgłoś
jola.wie Re: prezenty swiateczne? 09.12.06, 19:59 Znowu mnie wcięło... Weratka, najlepszego! Spóźnionego, więc tym lepszego! Rosie, kamilka jest cudna! I napisz, co to za działalnosc, jeśli to nie tajemnica. Tupelo, też od razu rzuciłam sie do Merlina, gratuluję! No, no, zazdroszczę! Ja bym na to w życiu nie wpadła, musiałabym wiedzieć, ze coś takiego można. Teraz już wiem Leedeczka, nie bój się, zobaczysz, jak ci po tym zabiegu będzie dobrze! Żadnych ataków więcej, ciiiisza.... U nas się kręci i zakręca, kurcze, nawet nie piszę, w jakim temacie. Jak się skończy to retrospektywnie chętnie wszystko opiszę. Teraz jakoś boję się zapeszyć. A Madzia... no, same wiecie, kocham ją dalej na zabój. Ona też, tuli się, głaszcze, mówi "kocham cię", do mnie, do taty, rodzeństwa, babci, niani, ukochanej lalki Dorotki Babyborn (tak ją w końcu ochrzciłyśmy, ja się upieralam przy pierwszym członie, Madzia przy drugim ))) Cieszyła sie ogromnie z prezentów, które Mikołaj podrzucił do Marka pokoju. Cieszyła się z prezentów jako takich, bo kiedy wróciłam z pracy okazało się, że Madzi prezentów nie opisałam, no to jej nie dali, bo nie wiedzieli, ze dla niej )))) A dostała: magnetofon do karaoke, królewnę w karocy z koniem (pasuje do zamku "Little people" jak ulał), i puzzlową piankową matę z literkami i cyferkami. Pudeł co niemiara, wydatek taki sobie. Radośc - megaogromna. Madzia właśnie przybiegła do mnie oznajmiając, ze wie już która to jest "plawa nóśka a któla lewa nóśka i któla plawa ląćka i któla.... plawa ląćka" wysuwając przed siebie lewą nóżkę i lewą rączkę )))))))))) ale wierzę jej na słowo. Wyślę wam parę zdjęc. pa Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: prezenty swiateczne? 09.12.06, 21:52 Jola, "kręci się i zakręca"... brzmi zachęcająco Rosie, właśnie, pochwal się, co to za działalność dofinansowujesz Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: prezenty swiateczne? 09.12.06, 21:49 Rosie, jest mi bardzo miło, aż się czerwienię... Wymyślę jakąś specjalną dedykację i wyślę Ci ją jutro na maila, OK? CIUPET to... keczup )) Czasem mówi "odrobinę ciupetu" Zosia od początku nie wymawia tylnojęzykowych "K" i "G", zamieniając je na "T" i "D", ale tylko w otoczeniu samogłoskowym, natomiast jak po nich jest spółgłoska, np. w wyrazie "klucz", to wymawia. Rozmawiałam kiedyś z moją koeżanką logopedką i mówi, że to może do 3 r.ż. się spokojnie pojawić, więc na razie się tym bardzo nie przejmuję. Tym niemniej śmieszą mnie czasem wyrazy typu "tupa", "totet" (kotek) itp. "R" też nie wymawia, ale to podobno i do 6 r.ż. może się pojawić :- ) Pytasz o prezenty świąteczne... teraz na Mikołaja dostała kuchnię - taka niska kuchenka z dwoma palnikami, niby zlewem, szafeczką, półeczkami itp. Podoba jej się, chociaż zabawa przy tym nie trwa zbyt długo A pod choinkę... Mąż chce jej kupić zabawkowy kosz do koszykówki z małą piłką, bo on jest koszykówkowy maniak i chce ją rozruszać Myśleliśmy też nad... karmnikiem dla ptaków do umieszczenia u dziadków. Poza tym książeczki, płyta z muzyką... Generalnie miał być domek dla lalek, ale to, co jest w sklepach, mnie odrzuca. No i na Smykach wygralismy... skuter dla maluchów od 3 roku życia. Ale nie wiem, czy nie poczekamy z tym do 3 urodzin. No nie wiem sama... myślałam też o kredkach do kąpieli itp.... chyba taki składany prezent będzie. Buziaki!!! P.S. Właśnie sobie przypomniałam, że Zosia też czasami zamiast W mówiła B. )) Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: prezenty swiateczne? 09.12.06, 23:04 a ciupet calkowicie mnie zaskoczyl! ja wiedzialam ze tak bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: prezenty swiateczne? 09.12.06, 23:03 Moniko. Zamarzylam sobie wlanorecznie wypisana w ksiazeczce dedykacje Czasu jednak juz chyba zbyt malo, zeby to sfinalizowac do swiat.. Moj biznes jest owiany na razie tajemnica. Pochwale sie jak tylko sie go uda sfinalizowac i zmaterializowac, obiecuje. Moj malzonek rowniez wprowadza juz Kamilke w swiat swojego hobby. Chadzaja raz na jakis czas na dworzec, czasem pojada kawałek pociagem i Kamilka piszczy z radosci. A ja dzis bylam w Poznaniu na Festiwalu Przedmiotow Artystycznych w MTP. Oderwalam sie od codziennosci ale zarazem troche zalowalam, ze nie ma ze mna mojego dziecka i nie uczesticzymy w tym razem. Moze za rok, za dwa.. Chcialbym jej to pokazac Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: prezenty swiateczne? 10.12.06, 21:28 Rosie, a co byś powiedziała, gdybym wypisała taką kartkę z dedykacją i Ci ją po prostu przesłała pocztą? Sprawdzę, czy mam jeszcze gdzieś Twój adres, bo przecież kiedyś wymieniłyśmy się płytami Napisz więcej o tym festiwalu, brzmi bardzo ciekawie Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: prezenty swiateczne? 11.12.06, 03:06 Dobrze, jesli nie masz juz tego adresu to przesle Ci zaraz, moze sie jednak przyda. Dziekuje! O targach napisze juz jutro, tzn. dzis, ale jak sie troche przespie Jola dzieki za fotki z rozkoszną Madzia. Odpowiedz Link Zgłoś
werata wylogowuje sie... 11.12.06, 09:40 ...bo wyjezdzamy na Swieta. Chce Wam zlozyc zyczenia. Ale najpierw o reklamie: jest tu taka reklama:przyjdz do naszego supermarketu, my mamy dla Ciebie wszystko,czego potrzebujesz na Swieta,czyli: krewetki, langusty, czeresnie, indyka... Hmmm, a gdzie bigosik, makowiec, serniczek...??? Dlatego moje zyczenia dla Was: WSZYSTKIEGO POLSKIEGO NA SWIETA. Swieta w Polsce sa piekne. Swieta w Australii sa ...upalne. Masz ochote na coca-cole, lody i basen, czyli zadne to Swieta. Dlatego spedzimy je na Tasmani, to nasz rodzinny prezent od Mikolaja. Trzymajmy sie jak najdluzej!!! papa Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: wylogowuje sie... 12.12.06, 01:52 Weratko, w takim razie przyjmij tez juz od nas najserdeczniejsze zyczenia swiateczne! Sniegu nie przesle, chocbym chciala, bo u nas taka zima jak w Australii, no moze troszke przesadzilam, ale sniegu niet i jest dosc cieplo jak na te pore roku. Swieta bez sniegu, coz, byc moze tak wlasnie bedzie w tym roku. Nie zaluj wiec tego a ciesz sie tym co mozesz teraz zobaczyc i przezyc bedac tam, daleko. To dla wielu rzecz wymarzona a nieosiagalna. Chociaz wiem, jak bardzo wspomina sie i docenia polska atmosfere swiat bn nie bedac w kraju i marzy o tych potrawach ktore wymienilas, to zobaczysz ze po powrocie do Polski zatesknisz za langustami.. Bawcie sie dobrze, cieszcie sie soba, chloncie klimaty i atmosfere australijska poki jest Wam to dane. Marry X-mas xxx Rosie & Kamilka Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie festiwal - obiecane 12.12.06, 01:59 III festiwal przedmiotow artystycznych odbyl sie na Miedzynaradowych Targach Poznanskich (MTP) w Poznaniu w miniony weekend. Jak dla mnie bomba! Atmosfera przedswiateczna dominowala na targach. Mozna bylo kupic oryginalne prezenty swiateczne dla najblizszych. Prawie 200 wystawcow prezentowalo najrozniejsze wyroby artystyczne. Wsrod wystawcow byli tacy. ktorzy organizowali warsztaty i pokazach artystycznych. W jednym z nich ochoczo wzielam udzial Nabylam troche artykulow do mojej produkcji decoupage po nizszych cenach i nawiazalam kilka ciekawych kontaktow biznesowych, ktore mam nadzieje juz wkrotce uruchomic W tem sposob zdradzam troszke rabka mojej tajemnicy.. Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: festiwal - obiecane 12.12.06, 11:01 Super sprawa Rosie! Widzę, że połknęłaś bakcyla! Oj też bym chciała sobie coś podobnego porobić, tylko czasu brak No, ale może kiedyś... Na razie kartki świąteczne zrobiłam. Nic takiego, ale mam nadzieję, że pamiątka ładna Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: festiwal - obiecane 12.12.06, 21:41 Oj, polknelam to malo powiedziane, wpadlam po uszy!! To wszystko przez Ele, pamietasz? Moniko. Pochwal sie swoimi karteczkami. Ksiazka dla Kamilki w Merlinie zamowiona, bede odbierac osobiscie wiec wiem, ze zdaze na swieta. Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: festiwal - obiecane 13.12.06, 10:25 Hihihi Rosie, karteczkę to może i dzisiaj zobaczysz, jeśli tylko poczta się wywiąże z obowiązków )) Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: wylogowuje sie... 12.12.06, 11:03 A mnie wczoraj rano wylogowalo, jak napisalam odpowiedz na Weratkowego posta :- ( No to jeszcze raz... Pomimo pozornie nieświątecznej atmosfery życzę Wam piękna tasmańskich Świąt! Radości w sercu i szczęścia we trójkę! Buziaki z Polski! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jola.wie Re: wylogowuje sie... 14.12.06, 10:21 Monika, posta szkoda, zwłaszcza, jeśli dłuższy. Mam na to taki sposób: albo przed wysłaniem zaznaczam wszystko ctrl+C (kopiuję) i jak mnie wyloguje, to po ponownym zalogowaniu wklejam w okno (ctrl+v) i z czapki, albo jak zapomnę zapisac, a mnie wyloguje, to prawym myszy (ale tylko tak, żadne strzałki na pasku itp.) "wstecz" - najczęściej udaje się wejśc na okno odpowiedzi, wtedy kopiuję zawartośc i wklejam raz jeszcze. Kiedyś pisałam posty w wordzie, potem kopiowałam w okno - jak posty były długie (miałam wenę i czas! , a ja na zwykłym kablu (koszty!), ale w wordzie trzeba uważac na polskie znaki, bo one się kopiują w sposób skomplikowany do okna odpowiedzi na forum. I niniejszym podciągam wątek, bo się znacznie obsunął... Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Kurs 14.12.06, 10:58 Witajcie! Siedzę sobie na kursie komputerowym w Łodzi i uczeę się pracować w Wordzie he he Umiem już, więc korzystam z internetu, bo prowadzący tego nier widzi ) ZAchowuję się jak dziecko )) Czytam was codziennie, ale nie mam weny i nic nie piszę. Pozdrawiam i życzę miłego dnia. P.S. Wczoraj dostrał do mnie zamówiony Miś Uszatek.. Jest cudny!!!! Od momentu kiedy go miałam w ręku uśmiecham się )) Niue mogę się nacieszyć i mam nadzieję, że Natalka zareaguje na niego tak samo. Zmyakm. Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
jola.wie Re: Kurs 16.12.06, 22:13 No chyba żartujecie kobitki, żebym to JA była koniem pociągowym tego wątku, tego jeszcze nie grali! )))))))))))))))))))))))) Madzia ostatnio namiętnie jest doktorem, wchodzę przedwczoraj rano do pokoju, akurat się obudziła i coś ciężko oddycha, pytam więc z troską "masz katarek kochanie?" a ona "tak mamusiu, musiś wypisiać Madzi lecieptę!" )))))))))))) a tak w ogóle weszłam dzisiaj na stary wątek na "Zobaczcie", zastanawiam się, czy go nie reaktywować, rozczuliłam się, prześledziłam rozwój Madzi i wasze komentarze.... cudo! Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Hop hop 18.12.06, 21:45 Gdzie jesteście? Jakie tu pustki Ja dziś skończyłąm czwarty dzień kursu komputerowego, jutro piaty dzień - ostatni. Cieszę się, że to już koniec, bo Natalkę widuję 2 godziny dziennie. Starsznie za nia tęsknię. U nas właściwie bez zmian. Tusia bardzo się rozgadała, buduje piękne, długie zdania, pięknie odnienia wyrazy. Ostatnio mnie rozbawiła Leżę z nią włóżku, bo zawsze przed zaśnięciem chce,żeby z nią poleżeć... No więc leżę, a Tusia do mnie: mamusiu, dlaczego ty lezysz ciagle w moim łózeczku, jak to jest moje łóżeczko? Ubawiłam się, że ho ho Dziewczyny, co kupiłyście swoim pociechom pod choinkę? Ja ostatnio szaleję na allegro ) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Przedświątecznie 19.12.06, 10:30 Ano chyba nie będzie zbytniego ruchu na tym forum aż się Święta skończą Lidko, jak przeczytałam Twojego posta, to mi się zaraz przypomniała Zosia, która czasami, jak się np. wchodzi do jej pokoju, woła "przecież to mój pokój!". A dzisiaj jak położyłam się rano na jej łóżku i przykryłam jej kołderką, to usłyszałam "to przecież Zosi kołderka!". Ech, to poczucie własności... Pod choinkę Zosia dostanie prezent "składany": dwie książeczki, zabawkowy kosz do koszykówki z małą piłeczką, puzzle, kolorowanki, karmnik dla ptaków (umieścimy go u moich rodziców w ogrodzie), klocki konstrukcyjne... Taka zbieranka i w sumie nic takiego wielkiego, bo i z pieniążkami krucho. I tak dostanie pełno prezentów od dziadków, cioć i wujków Lidko, a Ty co znalazłaś ciekawego na Allegro? I w ogóle: jak spędzacie święta? Jedziecie do rodziców/teściów czy w swoim gronie? My tym razem Wigilię spędzimy u moich rodziców, ale wpadniemy też na chwilę do teściów, żeby złożyć im życzenia. Nie robię za wiele na te święta: kruche ciasteczka migdałowe, trufle i uszka do barszczu. Powiem Wam szczerze, że na więcej nie mam siły w tym roku, od zeszłego tygodnia bardziej dokucza mi brzuch, miałam już nawet na izbę przyjęć jechać... ale chyba już wytrzymam do planowej wizyty na początku stycznia. Od wczoraj na naszym pseudobalkonie wisi sobie choinka i czeka na Wigilię. Dzisiaj będę robić z Zosią łańcuchy na choinkę. Buziaki i odezwijcie się jeszcze przed świętami! Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: Przedświątecznie 21.12.06, 01:35 Wiecie, ja w ogole nie czuje sie przedswiatecznie, ot co. Nieby prezenty czekaja, trzeba je tylko popakowac, imprezy swiateczne ustalone ale w domu jakos nie czuje tego wcale. Chyba ta aura za oknem tak mnie nastraja nieswiatecznie. Dzis caly dzien u nas padalo.. Kamilka tez dostanie od nas kilka drobiazgow pod choinke. Swieta spedzamy na dwoch Wigiliach, czego szczerze nie lubie, bo to znow bieganina z jednej imprezy na druga, czyli nie jak swieta ale codziennosc. Pozniej kolejne dni bedziemy u rodzicow moich i meza. No i Mikolaj musi byc obowiazkowo bo Kamlka wspomina go codzien po kilka razy, a ulubiona ksiazeczka jest "Przygoda ze sw. Mikolajem" wiec jakby to moglobyc inaczej Stroj jest, ciekawe kto zechce sie przebrac, bo to moze byc problem, zobaczymy. Jutro mam wazny dzien. Dowiem sie czy dostane dotacje czy nie. O rany! Kamilke cwiczymy ostro z nocnika. Tak jak Weratka juz pisala, dwa kroki w przod i jeden w tyl.. W domu Kamilka chadza w tetrze. Na siku wola kupa. Robi glownie tylko wieczorem tuz przed snem. Kupke jak uda sie zlapac w nocnik to jest wielkie niezadowolenie. Aha, i wszystko idzie tylko na handel za cukierki! Mowie Wam.. Trzymajcie sie cieplo. Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: Przedświątecznie 21.12.06, 08:17 Rosie, u nas z nocnikiem szło wszystko za czekoladki )) Generalnie u nas okres fascynacji nową umiejętnością minął i Zosi zdarza się zapomnieć, zwłaszcza że na spacer i do spania ma zakładanego pampersa. Jak się ją pilnuje, to pięknie woła i nie ma żadnej wpadki, a jak jest trochę zamieszania, to koniec... No ale i tak już duuuużo mniej pampersów idzie. A ta moja książeczka to jakby nie moja, bo nie napisali autora, paskudy jedne. Trochę jestem zawiedziona Rosie, trzymam kciuki za dotację!!! Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie handelek 21.12.06, 21:38 Taaak, u nas coraz czesciej lapie sie na tym, ze gdy chce cokolwiek wydebic od Kamilki to jest handel i inaczej sie nie da. Pierwsza odpowiedz to zawsze jest 'nie'. Pozniej ja wymyslam czym by tu ja skusic, nawet glupim tekstem ze w kapieli bedzie piana, ale cokolwiek musi byc prawie zawsze. No i pochwale sie jeszcze, ze.. dostalam te dotacje!!! To dla mnie super prezent na swieta, ciesze sie jak glupia. Dzieki za kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Gratulacje!!! 22.12.06, 08:13 Rosie, gratuluję z całego serca! Bardzo się cieszę, że udało Ci się otrzymać dotację. To jak już się tam wyświętujesz, to napisz, czym dokładnie będziesz się zajmować Buziaki świąteczne! Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: Gratulacje!!! 22.12.06, 23:04 Dziekuje! Moniko, mam juz ksiazeczke i jeszcze raz dziekuje za cudna dedykacje dla Kamilki. Rzeczywiscie szkoda, ze nie wymieniono Cie jako autora, to chyba jakies niedopatrzenie, bo troszke dziwnie to wyglada, prawda? Jestem pewna, ze dla Kamilki i tak najbardziej liczyc sie beda bajki tak slicznie przez Ciebie opowiedziane. A ja dalej w zupelnie nieswiatecznym nastroju, chociaz posypuja sie juz zyczenia, nawet mam juz ciasta itd. Choinki nie chce mi sie ubierac i pakowac prezentow, ale paskuda ze mnie, co? Zyje zupelnie oderwana od tego wszystkiego zajeta codziennoscia. Moze jakby chcoiaz spadl snieg to by cos zmienil, ale chyba sie na to nie zanosi. Widze, ze Kolezanki za to po pachy juz w swietach i nie maja czasu na forum Odpowiedz Link Zgłoś
nelka1313 Wesołych Świąt!!!! 23.12.06, 22:12 Tradycyjnie jak co roku sypią się życzenia wokół, większość życzy świąt obfitych i prezentów znakomitych, a ja życzę, moi mili, byście święta te spędzili tak jak każdy sobie marzy. Może cicho bez hałasu idąc na spacer gdzieś do lasu, może w gronie swoich bliskich jedząc karpia z jednej miski, może gdzieś tam w ciepłym kraju czując się jak Adam w raju, może lepiąc gdzieś bałwana, jeśli śniegu nam napada. Kochane wszystkiego naj...na te Święta...wiem,że ostatnio mało tu bywam,ale nie zapomniałam o Was!!! Mam nadzieję,że wy o mnie też nie do końca Gorące buziaki dla wszystkich naszych majowych skarbeńków!!! ps.od nowego roku zamierzam Was częściej molestować to jedno z moich postanowień -a jak tam z waszymi !! Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: Wesołych Świąt!!!! 23.12.06, 22:49 Kochane, ja rowniez skaladam Wam serdeczne zyczenia swiateczne. Ciepla rodzinnego, wielu wzruszen, milej atmosfery swiatecznej. Mi wreszcie sie udziela po troszku ten klimat. Dzis zawiesilam lampki na oknie, zarobilam sie troche ze sprzataniem Zaraz ide pakowac prezenty, a jutro ubieramy choinke. Calusy. ps. odbierzcie poczte, bo listonosz byl co do postanowien noworocznych to jeszcze tak daleko nie wybiegam w przyszlosc, hm, ale trzeba cos pomyslec Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Gratulacje i życzenia 23.12.06, 22:39 Witajcie! Rosie, gratuluję dotacji, cieszę się razem z Tobą. Ja dziś króciutko, bo starszne braki we śnie. Wczoraj położyłąm się po 3, bo wieszałam zasłonki, zmieniałam pościel i pucowałam łązienkę )) Kochane, życzę Wam łask bożych, dużo miłości, wiernych przyjaciół, którzy zawsze będą o was pamiętali, mnóstwo cierpliwości, wyrozumiałości oraz spełnienia marzeń... Lidka Odpowiedz Link Zgłoś
jola.wie Re: Gratulacje i życzenia 24.12.06, 11:14 Kochane, radosnych świąt, przepełnionych gestami miłosci, pokoju w sercach, świątecznej "magii", zachwytu na dziecięcych buźkach! To wszystko Wam życzę mimo wszystko, znaczy mimo zmęczenia, zabiegania i często nerwowej świątecznej atmosfery , mimo kulinarnych wpadek i nieoczekiwanych gości Niech to będzie czas pojednania, wybaczania i uśmiechu. I radosnego kolędowania! Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Życzenia! 24.12.06, 12:04 Kochane, przepraszam, że tak późno, ale z niczym się nie wyrabiam... Życzę Wam piękna w sercach, prawdziwej radości i jeśli Wam czegoś do szczęścia brakuje, życzę Wam tego, żeby już nie brakowało - nie tylko na te Święta, ale i w całym przyszłym roku!!! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
nelka1313 Ufff...... 24.12.06, 22:46 Że tak powiem-najadłam się za cały miesiąc-jej a sylwek niedługo(hihi tydzień głodówki?) hehe ....Marta spotkanie z Gwiazdorem przezyła super!!! Była bardzoooo odważna i zaaferowana-do tego stopnia,że nie poznała,że to jej chrzestny ) Prezenty wyczekane(odkurzacz i sklep) przybyły zgodnie z zamówieniem... Jej jak to miło spędzać takie święta z rodziną (jestesmy u dziadków małej) kiedy to zbieraja się wszystcy przy stole...uwielbiam ten okres ... A coś wam jeszcze pokaże,trochę się uzewnętrzniłam-moje mieszkanko i moje kolejne hobby-architektura wnętrz..na razie przez malutkie "a"...ale kto wie... konkursowo:dom.gazeta.pl/czterykaty/5,57642,3805108.html?i=9 ) Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo WOW!!! 25.12.06, 22:17 Elu, przez małe "a"? Kochana, brak mi słów, nawet nie wiem, co napisać! Uwielbiam ciemne meble... ech... Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: WOW!!! 26.12.06, 23:57 WOW, Ela, WOW! Troszke obsewowalam je juz na forum jakis czas temu, ale teraz moglam zobaczyc w pelnej krasie, gratuluje!!! Tymczasem dojadam sobie jeszcze ciasto swiateczne, popijam herbatka gruszkowa z meliska a w domu unosi sie zapach grejfruta z gozdzikami. Tak mi dobrze. Swieta udane, byl Mikolaj, dwa razy nas odwiedzil, dostalismy mase prezentow a Kamilka zostala nimi doslownie zasypana. Dostala chyba wszystko czego jej potrzeba, jestesmy tym bardzo milo zaskoczeni. Mikolaj co prawda byl postrachem najmlodszych dzieci u mnie w rodzinie, ale byl obiecany wiec przyjsc musial. Jak tylko bede miala fotki to Wam podesle. A jak Wam uplynely te Swieta? Jedno mniej optymistyczne co mi sie nasuwa po tych spotkaniach rodzinnych to to ze z wieloma osobami coraz trudniej jest znalezc wspolny jezyk i brak miedzy nami tego czegos, takiego dobrego porozumienia, wlacznie z rodziacami niestety.. Odpowiedz Link Zgłoś
nelka1313 Re: WOW!!! 27.12.06, 00:40 Dzieki dziewczyny za to WOW ale w sumie to moja pasja,więc nie ma się czym zbytnio chwalić...uwielbiam kolonialny klimat a w Almi Decor mogłabym mieszkac ) Co do świąt to rosie-masz racje z tym ostatnim-niestety.....prezenty takze i u nas udane-szczególnie te Martowe...hehe tylko,że z pokoju chyba bedzie musiała wylecieć komoda,bo Marta dostała wielki sklep i kuchnie(buuu i gdzie ja to zmieszcze!!)...hihihi jej,nawet całkiem fajnie się tym bawi ))))))..... Nie wiem jak wy ale ja mogłabym teraz nie jesc przez tydzien i nie poczułabym chyba głodu....a sylwester niedługo...wymusiałam na moim M pójscie na imprezke a teraz wstyd sie przyznac kompletnie nie mam na to ochoty...tym bardziej, że na rynku we Wrocławiu zapowiada sie całkiem ciekawie.... pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
nelka1313 Re: 25 maja 2004 roku - część II 28.12.06, 20:59 heheh przejadły się i padły co? )))) Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: 25 maja 2004 roku - część II 28.12.06, 21:20 Ja tym wtorkowym wieczornym ciastem sie dopchalam Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: 25 maja 2004 roku - część II 13.01.07, 00:59 Ewa, niestety ja nie z tych genialnych typow Do dobrego funkcjonowania potrzebuje 8 godz. snu. Na szczescie Kamilka daje pospac dlugo, odsypiam rano, hm, do poludnia, albo padam razem z nia w ciagu dnia. Dzis odespalam w ten sposob 3 godz. chociaz zawsze mi szkoda tego czasu w dzien. Co do pytania o ulubiona zabawe. Kamilka najbardziej lubi prosta jak cep zabawe w sznurki-dziurki Jest to kilka obrazkow na tekturce w ktorej sa dziurki. Do zestawu dolaczone sa roznokolorowe sznurki, ktore przeplata sie przez te dziurki i w ten sposob 'upieksza' obrazek. To nasz ostatni hit. Bawi sie tym juz prawie miesiac, sama chetnie po nie siega przynajmniej raz dziennie. Poza tym mini keybord ktory dostala od Mikolaja jest hitem nr 2. Gra i tanczy nam codzinnie Napisz nam prosze, jak tam Tomaszek w przedszkolu sie spisuje. My na razie ropoczelismy zajecia adaptacyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie z Zofikowego bloga 21.01.07, 23:52 smyki.pl/domeny/smyki.pl/zofik/index.php? Moniko, duzo odpoczywaj i nie daj sie szpitalnej nudzie. Pisz do nas, bedziemy z Toba. Pozdrawiam cieplo. Odpowiedz Link Zgłoś
aninia1 Re: zyczenia dla Was 06.04.07, 01:44 Tym razem bedę pierwsza z życzeniami Wesołego jajka, Kurczaków, baranka, Ciasta z rodzynkami, Ostrego chrzanu, Tęczowych mazurków, Mokrego Dyngusa I od Nas całusa. Dla Monik spacjalny buziak za to ,że jest taka bardzo dzielna i silna. Cieszę się ,że córeczka już jest z Wami, az chce sie ją przytulić i uściskać Rosie ,jak ty to robisz ,że o wszystkim pamietasz? Papryk rzeczywiscie niedawno miał swoje pierwsze urodzinki-dzieki za amięc i zyczenia.Duzy chlopczyk juz z niego jest..Poza tym zauwazyłam ,że chłopcy są,,,jakby to delikatnie powiedzieć...chyba łatwiejsi w wychowaniu.Wiecej mam zajęcia z Polcią niż z synkiem.. Jolu, gratulacje z okazji nabycia nowego domku Prawdziwe wyzwanie,hm? Waratko , Tomasz już uczeszcza do przedszkola? My czekamy do wrzesnia ale może uda się zapisac córeczke wczesniej do grupy,zeby sie zaklimatyzowała.To ciekawe ale wydaje sie ,ze jest bardzo odwazna ale ostatnio zaczyna sie dziwnie wstydzić i peszyć .. Musze zmykac, sama nie wiem jak wytrwałam do tej poznej godziny? Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: zyczenia dla Was 07.04.07, 01:27 Kochane, wszystkiego dobrego zycze Wam na te nadchodzace swieta. Spokoju, wyhamowania z codziennej bieganiny, duzo usmiechu, szczescia.. Niech spelnia sie Wam w zyciu to o czym marzycie. Sciskam. Odpowiedz Link Zgłoś
jola.wie Re: 25 maja 2004 roku - część II 28.12.06, 21:21 E, no bez przesady Ale jak zajrzalam w wigilię do Eli mieszkania, to dopiero dzisiaj się ocknęłam i pozbierałam zęby do wypadniętej szczęki )) Super! Cóż i mnie to czeka, bo.... nasz dom się robi w błyskawicznym tempie, a jutro ma zostać zapłacony, z którego to tytułu pierwotnie mieliśmy zamiar spędzić pół sylwestra (to cieplejsze pół) na budowie z odpowiednia oprawą... Ale kto wie, co z tego wyjdzie, bo Madzia już dzisiaj bardzo chora, a ja coraz bardziej, dobrze, ze się nigdzie na sylwestra nie wybieraliśmy.... Właśnie dajcie jaką radę, Madzi się rzuciło na oskrzela, nie chcę jej tego nadkazić, dlatego do lekarza się na razie nie ruszam, infekcja jak ta lala!, katar, kaszel oskrzelowy, suchy, męczący, temperaturka nie za wysoka, z ostatnich: bolało uszko. Dałam nurofen, witaminę c w kroplach, syrop z babki, krople do nosa, sól fizjologiczną i maśc majerankową. Natarłam pulmexem baby. Nic więcej mi nie przychodzi do głowy. Jak będzie gorzej, to oczywiście juro wymięknę i polece do lekarza, ale wolałabym nie. Maż jak pojechał zmienic mi opony na zimowe (dopiero teraz!!!) o godz. 18.30 tak go jeszcze nie widać. Dzwonię do niego, a on :kochanie, zmieniłem ci opony, co poznac po tym, że pada śnieg!" wygladam za okno, no pada!! pierwszy bodajże śnieg w tym roku nie licząc listopadowego incydentu! A nasz developer tak mnie prosił, żebym nie zmieniała, bo moim oponom mniema zwdzięczać fantastyczną pogode do budowania.... Teraz pewnie i on się zorientował... ech... pozdrawiam bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Dziś krótko... 28.12.06, 23:12 Witajcie! Nie jestem przeejedzona po świętach,ale czuję się ... ciężka. Od 1 stycznia biorę się na powaznie za siebie i nie ma podjadania czekoladki wieczorkami (nawet jeśli jest z zawartością kakao 70% ). Jola, jeśli Madzia ma kłopoty z oskrzelami, to może lepiej wybierz się z nią do lekarza... Jeśli nie chcesz z nią wychodzić to przecież lekarz zawsze może przyjechac do was ) Ela, pięknie mieszkasz... Zazdroszczę... A my mieliśmy jechać na Sylwestra do Sopotu, ale dziś odwołaliśmy rezerwację. Zostaniemy w domu i poleniuchujemy. Własnie nałożyłąm na twarz serum odmładzające Olay (jakas darmowa próbka to jest) i nie przejmuję się tym,że powinno się je stosowac od 30 r.ż. a ja je będe miała (rocznikowo) za 3 dni )) Oj, zmarszki mam niewielkie, ale trzeba się na nie wziąć )) Natalka od 21 juz śpi, ale ja dopiero teraz mam dostęp do komputera,bo wcześniej mąz oglądał prezent gwaiadkowy ode mnie czyli film "07 zgłoś się"na DVD )) Napiszcie jakie prezenty gwiazdkowe dostały wasze pociechy. Dobrej nocki. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: Dziś krótko... 29.12.06, 15:47 Hej hej! No objadłam się trochę w te święta, nie powiem.... ale na szczęście obeszło się bez dolegliwości z tego tytułu, chociaż na wagę boję się spojrzeć. A my Sylwestra spędzimy oczywiście w domciu Przyjdą do nas jedni znajomi też oczekujący dzidziusia i znajoma "singielka". Zosi najlepszy prezent pod choinkę to był zamek z Fisher Price, z serii Little People, cały czas bawi się nim i opowiada, co tam król, a co królewna (Fiona), a co smok... słodka jest. Jednego dnia świątecznego poszła spać o... północy. Byliśmy wykończeni... Buziaki, może się jeszcze odezwę przed Nowym Rokiem! Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
jola.wie Re: Dziś krótko... 29.12.06, 20:29 >Zosi najlepszy prezent pod choinkę to był zamek z Fisher Price, z serii Little People, cały czas bawi się nim i opowiada, co tam król, a co królewna (Fiona), a co smok... słodka jest.< Mamy ten zamek! )))) >Jednego dnia świątecznego poszła spać o... północy.< Znaczy co? Że za wcześnie? Madzia nam tak koszmarnie późno chodzi spać, jestem wykończona codziennie. Monika, ty akurat na wagę możesz bezkarnie Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Wszystkiego Dobrego 31.12.06, 01:13 zycze Wam dziewczyn na ten Nowy Rok zeby dzieciaki wczesniej codzily spac duzo sil, cierpliwosci dla pociech oraz mnostwo wspanialych momentow z nimi a dla Was osobiscie tego co najlepsze, wymarzone i wydawac sie moze ze odlegle aby sie spelnilo w nadchodzacym roku Odpowiedz Link Zgłoś
nelka1313 Re: Wszystkiego Dobrego 31.12.06, 09:27 To ja się podepnę pod zyczenia-wszystkiego naj...!!!! i żeby ten rok był duzooo lepszy od poprzedniego!!! ehhh spać mi się chce! Odpowiedz Link Zgłoś
jola.wie Szczęśliwego Nowego Roku! 01.01.07, 11:26 Szczęśliwego pod każdym względem! Realnych postanowień noworocznych! Moniko, szczęśliwego rozwiązania! Niech się dzieje, bo ruch to życie! )) Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: Szczęśliwego Nowego Roku! 01.01.07, 16:39 Kochane, i od nas też: wyjątkowego 2007 roku! Szczęścia tam, gdzie go zabrakło w 2006! M. Odpowiedz Link Zgłoś
werata powroty 03.01.07, 11:57 I ja sie dolaczam do zyczen szczescia w Nowym Roku! Odswiezona, wypoczeta i pelna nowej energii - tak jestem ja, werata, po wyjezdzie. Ale najpierw gratulacje dla Architekta (Elka, to jest cudne,coscie tam zrobili w tym mieszkanku). Gratulacje dla businesswoman Rosie!!! Teraz czas na zdradzenie nam co w tym biznesie piszczy, bardzo, bardzo prosze Rosie, obiecalas nam to! Moniko, Lidko - dolaczam do Was z niemniejszym poczuciem grawitacji. Wagi brak,wiec tylko po ubraniach widze te ciasta i ciasteczka gdzies mi w pasie siedza. Lepiej poogladam zdjecia Joli z Turcji to mi zaraz motywacja do biegania przyjdzie (z zazdrosci oczywiscie, hihi). Zamka nie mamy, ale helikopter i inne takie,o ktore to sie czlowiek potyka i nadeptuje na to i potem kuleje przez godzine Tasmania przepiekna, cudna, taka "wsiowa" troche... pola lawendy- nie do opisania zapach i kolor. Lawendowe lody, natura, gdzie okiem nie siegnac zadnego budynku...Cudny jest ten swiat. Dbajcie o siebie Kochane w tym Nowym Roku. papa Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Weratko, fotki poprosimy! 03.01.07, 13:17 Weratko kochana, fotki poprosimy z Tasmanii! Gdybyście chciały Zofika zobaczyć, to na blogu w zakładce "Moja galeria" i w miesiącu grudniu jest sporo zdjęć ze świąt. Nawet ja z brzuszkiem się załapałam Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: powroty 04.01.07, 23:27 werata napisała: > Tasmania przepiekna, cudna, taka "wsiowa" troche... pola lawendy- nie do > opisania zapach i kolor. Lawendowe lody, natura, gdzie okiem nie siegnac > zadnego budynku...Cudny jest ten swiat. Ewo, coz to za przepiekny opis podrozy.. Rozmarzylam sie.. Slij nam fotki! Obiecuje Wam kochane, ze jako pierwsze dowiecie sie o tym co skrywac jeszcze musze przez jakis czas O chwilke cierpliwosci prosze. Kamilka na choinke mowi 'chudzinka' Fakt, nasze drzewko swiateczne w tym roku nie jest zbyt bogate w to i owo Odpowiedz Link Zgłoś
werata smieszne powiedzonka 05.01.07, 08:52 Zdjecia beda, beda, jak tylko sie z komputerem (nowym) zorganizujemy. "Chudzinka" - no cunde to po prostu. A teraz o powiedzonkach Tomaszka. Rozmawiamy z Tata, co dzis porobic w ten piekny dzien, czy plaza, czy basen,czy plac zabaw. Pomyslalam, ze zapytam samego Tomka. Pytam Go: Tomaszku, co chcesz dzisiaj robic? Tomek: BYC. *** Innym razem mowie: Kocham Cie, synku. A On: Koo..upkam. Ja: hmm??? On: Kupka. (wiadomo, potrzeby fizjologiczne w pierwszej kolejnosci )) Ide ogladac zdjecia Zosi i rodzenstwa papa Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo nie jest najlepiej :-( 06.01.07, 11:42 Dziewczyny, trzymajcie kciuki, myślcie o nas ciepło, pomódlcie się za nas... W poniedziałek idę do szpitala, mam nadzieję, że tylko na parę dni. U dzidziusia (prawdopodobnie dziewczynka) wykryto zaczynające się wodogłowie... Wczoraj powtórzyliśmy badania w klinice, wyniki nie są bardzo niepokojące, ale jednak sieją niepokój. Może to nic, może dziecko będzie całkowicie zdrowe, a może... Do tego szyjka mi się dosyć mocno skróciła i kładę się właśnie po to, żeby zrobić posiew i założyć krążek, bo wcześniak nie poradzi sobie z takim obciążeniem. No i nie wiem, czy nie czeka mnie przy tym jednak cesarka. Trzymajcie się i pamiętajcie o nas. Odezwę się, jak już będę mogła. M. Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: nie jest najlepiej :-( 06.01.07, 22:56 Moniko, trzymam kciuki, mysle o Was, z modlitwa to roznie u mnie ostatnio bywa ale dla Ciebie sprobuje. Trzymaj sie dzielnie, wierze w to ze wszystko bedzie ok i dzidzia bedzie zdrowa. Ty tez postaraj sie myslec w ten sposob, to wazne, choc wiem ze moze byc teraz trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: nie jest najlepiej :-( 08.01.07, 04:30 Moniko, masz moje jak najcieplejsze mysli. Ja wierze, ze bedzie dobrze, bo musi i juz! *** Ojej, tzymajmy kciuki. Nawet jakos tak trudno mysleci pisac o czyms innym. Wiec moze innym razem. Wiecie, Tomek uwielbia bawic sie klockamy, a Wasze dziewczyny jaki rodzaj zabaw lubia? papa Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka ??? 11.01.07, 21:00 Monika, masz już jakieś (dobre) wieści na temat dziecka? Odezwij się, bo denerwujemy się razem z Tobą. Czekamy na wieści. Lidka Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: ??? 12.01.07, 01:56 Czekamy, myslimy o Was, jak bedziesz mogla to daj znac. Rzeczywiscie jakos trudo jest pisac o innych rzeczach.. Pozdrawiam Was Dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: ??? 12.01.07, 04:02 Miejmy nadzieje, ze Monika nam wkrotce odpowie. Rosie, czyzbys byla jednaz tych genialnych osob,ktorym wystarcza tylko 4h snu do funkcjonowania? papa, czekamy na lepsze wiesci... Odpowiedz Link Zgłoś
jola.wie Re: ??? 22.01.07, 18:45 Dziewczyny, dziesięc dni minęło, a tu żadnych wieści.... martwię się Moniką okropnie.... Moniko, myślę o Was ciepło, trzymajcie się z Dziewczynką! oby było wszystko dobrze! Ja wam teraz powiem coś radosnego, radosnego dla mnie: otóż ostatnimi czasy była okropnie struta pewną okolicznoscią, która szczęśliwie się rozwiązała, i chociaz wam już pisałam o tym, powtórzę raz jeszcze i na 100% tym razem: kupiliśmy dom i w lecie się przeprowadzamy! Dom jest już otynkowany i z oknami i jest połozony w pięknym miejscu! Tak bardzo się cieszę, że mówię wam! ))))))))))) Aż piszczę! )))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jola.wie Re: ??? 22.01.07, 18:49 Się doczytałam: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=30014904&a=55926936 (( Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: ??? 27.01.07, 22:04 Jola, ciesze sie waszym szczesciem. Wlasny dom jest i naszym marzeniem, na razie zupelnie nieosiagalnym, ale marzyc trzeba, prawda. I ja mysle Monice czesto. Odpowiedz Link Zgłoś
werata reaktywacja 29.01.07, 04:27 Dziewczyny, wiem, ze wszystkie mysli wokol Moniki. I dlatego napiszcie cos, bo Jej byloby przyro, ze nikt nie pisze... Przeciez,jak juz bedzie miala komputer i zobaczy nasze forum,to bedzie tak zajeta czytaniem, ze poczuje sie lepiej ) Jolu, fantastycznie! Zazdroszcze bardzo domku i czekam na zdjecia. Oby Wam teraz juz wszystko szlo gladko! papa Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: reaktywacja 01.02.07, 01:43 Chetnie, tez probowalam, ale jakos nie mam o czym pisac.. Wszystko wydaje mi sie tu zbyt przyziemne i niewazne. Bede probowac dalej. Moniko, nie mam doswiadczenia szpitalnego. Jedyny moj pobyt to 2 dni po urodzeniu Kamilki. Dlatego nie wiem do konca co teraz przezywasz. Jest to z pewnoscia bardzo trudne doswiadczenie. Ze slow na blogu staram sie odczytac to co chcialas napisac. Jedno wiem na pewno to co teraz przezywasz wkrotce minie. Codziennie jestem myslami z Wami. Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: Moniko! 01.02.07, 02:39 Jestesmy z Toba! Wspieramy Cie, modlimy sie i czekamy na szczesliwy koniec. Nie mozemy nic wiecej zrobic. Ale wysylamy mnostwo dobrych mysli, starczy ich dla Ciebie i dla Trojaczkow To sie niedlugo skonczy! werata i synek-blondynek Odpowiedz Link Zgłoś
jola.wie Re: Moniko! 06.02.07, 14:55 werata, no to jest pięc dni dalej dzisiaj.... Jesssuu, Monia, alez ty masz zmaltretowane ręce, jak tak wszystkie siedzimy i ściskamy cię za nie.... Ku "rozrywce" napisze wam, że zliczyłyśmy w ostatnim czasie z Madzią grupę. klasyczną, skąpoobjawową, z megagorączką. Pod 40 stopni. Najpierw od niedzieli do środy-przerwa-czwartku miałam Madzię na piersi nieprzytomną w malignie, potem w piątek sama zapadłam - no nic dziwnego, taka wyczerpana i zlizująca wirusa którys dzień z rzędu - ocknęlam się w niedzielne popołudnie. A nasze szczepionki gdzie??? W lodówce! he he (na "zaś", mhm) Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Re: Moniko! 07.02.07, 09:03 Monika, trzymaj się kochana, myślimy o Tobie... A u nas ... ospa! ((( I śnieg ))) POzdrawiamy Natalka i Lidka Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: Moniko! 07.02.07, 12:34 Ospa??? Jejku, trzymajcie sie dziewczyny. Czyli w Polsce nie szczepi sie na ospe? Jolu wspolczuje grypy, moja mama tez zagrypiona, biedactwo. Mrozu wiec zycze, zeby wytepil te wszystkie chorobska. Moze i ta Monia ma dobrze w tym szpitalu, bo nie bedzie lapac tych paskudztw... ALe sie porobilo. Nie pozwolmy jendak na zamkniecie tego forum,bo przeciez tak dobrze miec sibie nawzajem,prawda? Moj synus spi, tak mysle o Nim cieplo,bo jutro znow do przedszkola, a martwie sie przeokrutnie,bo ostatni jakies chlopaczysko Go pobilo Przedszkole przeprasza, ale co mi po tym? Dziecko podrapane i juz. A On jest taki maly,drobny i ma takie dobre serdeszko,ze nie umie sie bic. I jak tu wychowac mezczyzne na tym swiecie...oj zyzn... Chyba zapisze Go na jakies karate,albo co... papa werata zmartwiona i synek-spiacy-blondynek Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Kamilka mowi.. 08.02.07, 03:21 ... zdaniami!!! Jeszcze kilka dni temu to byly pojedyncze wyrazy ewentualnie skladala po dwa. Od dzis moje dziecko mowi zdania typu: 'tata pracuje na komputerze'. Zadziwia mnie odpowiednia skaldnia zdania i odmiana slow. To takie niesamowite dla mnie. Musialam Wam o tym napisac. Pozdrawiamy Wszystkie chorowitki. Przesylamy szczegolne usciski dla Moniki. Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Re: Kamilka mowi.. 08.02.07, 09:24 Rosie, cieszymy się z Tobą! Brawo Kamilka ) O dziwo, Natalka tez mówi dobrze pod względem gramatycznym. Ma problem ze śpimy, mówi: idziemy śpić hehe i z stahamy (zamiast w mówi h) czyli wstawamy zamiast wstajemy )) Ospa coraz bardziej się uzewnętrznia, pojawia się coraz więcej krostek. Nie jest łatwo, szzcególnie w nocy. Jetsem bardzo zmęczona. Wzięlam zwolneinie na dziecko i siedzimy w domku. Kupiłam mnóstwo nowych książeczek z naklejkami (robią furorę u nas) firmy aksjomat i naklejamy. Rysujemy, malujemy, kupiłąm tez kilka nowych gier firmy granna i tak nam miło leci czas ) Rosie, wieszaczki są piękne... Masz talent i świetne pomysły. Brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: Kamilka mowi.. 09.02.07, 01:25 Leedeczko u nas tez Kamilka zamiast 'w' mowi inna literke - 'b'. W ogole czasem trudno jest nawet mi ja zrozumiec, ale radosc jest wielka bo to taki ogromny postep u nas w ogole z Kamlkowa mowa, ktora ruszyla dosc pozno i rozpedza sie tez z duzym opoznieniem w porowaniu z rowiesnikami. Kontakt z dzieckiem jest zupelnie inny, wczoraj opowiadala co widziala w sklepie, sama usiadla przy mnie i zaczela mowic co jej sie oczywiscie wczesniej nie zdazalo. Dzieki temu dowiedzialam sie co tato robil z dzieckiem w trakcie jak ja robilam zakupy U nas naklejki dlugo nie cieszyly sie powodzeniem, bo denerwowaly tym ze przyklejaja sie do raczek. Teraz Kamilka uwielbia je sobie przyklejac do ubranka i tak ostatnio nakleila sobie naklejke 'priorytet' na brzuszek - komicznie to wygladalo Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie ..i cos jeszcze 08.02.07, 03:26 ..na deser fotoforum.gazeta.pl/72,2,1111,56907429,56907429,0,2.html?wv.x=1&v=2 Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: ..i cos jeszcze 09.02.07, 11:45 Rosie! No wreszcie! Wreszcie wiemy,co to za tajemnice krylas. Obejrzalam i zachcialam miec takie wieszaczki. Napisz, jakie to sa rozmiary i gdzie mozna je nabyc itepe. Gratuluje,naprawde cudenka. Gratulacje tez dla Kamilki, wydawalo mi sie to niemozliwe, zeby tak z dnia na dzien,a tu prosze! Ciesze sie bardzo. Co do gramatyki, to Tomek zupelnie jej nie uznaje, albo raczej stosuje 2 w 1, czyli polsko-angielska Leedeczko, widze, ze macie -mimo choroby - dobry czas razem. No to dobrze, ze tak go wykorzystujecie. Trzymajmy kciuki za Monike.xxx Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: ..i cos jeszcze 10.02.07, 01:39 Ewa, dlugosc wieszaczka to 310mm czyli typowo dzieciecy rozmiar. Juz niedlugo bedziesz mogla zrobic zakupy u mnie To na razie ulamek tego co jeszcze przygotowuje wraz z wieloma innymi osobami. Cisze sie ze Wam sie podobaja. Kamilka narozwalala cos na stole przy jedzeniu. Pytam ja wiec: "i kto to teraz posprzata?" a Kamilcia mi na to: "No-no" Ulubiony odcinek obecnie to "Balagan" a oglada wciaz tylko Tubisie, dacie wiare? Sciskamy kciuki bardzo mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Re: ..i cos jeszcze 13.02.07, 22:15 Witajcie! Miałam nadzieję,że coś napisałyście... Przykro patrzeć na to, że wątek powoli chyli się ku końcowi (( Dlatego apel: dziewczyny piszcie!! Nawet o głupotach, ale piszcie )) Może którejś z nas poprawią humor? Np. mi, bo jakąś chandrę mam... To chyba od siedzenia w domu, bo jestem na zwolneniu z powodu choroby Natalki. Rosie, życzę powodzeniu w "rozkręcaniu" własnego interesu... Jakie macie plany Walentynkowe? Zostawiacie dzieci pod opieką dziadków i wybieracie się na jakąś super romatyczną kolację z mężami? )) My zostajemy w domu, obmyślam własnie menu na roamntyczną kolację... we troje ) Tylko ja, mój mąz i Natalka hi hi U nas nic nowego, dużo gramy w różne gry , malujemy, bawimy się ciastoliną. Poza tym dużo czytamy, naklejamy, poznajmy nowe literki (Natalka zna A, T, B, O, I, N i teraz poznajemy L (jak Lidka oczywiście)) i cyfry ( 1 jak jedyneczka była najłatwiejsza)). I tak nam sympatycznie mija czas... Brakuje tylko wyjść na spacery. Jeśli chodzi o ulubione bajki i programy dla dzieci to u Natalki na topie są Domisie. I jak też lubię ten program )) Na drugim miejscu jest Domowe Przedszkole - polecam (wtorki i czwartki o 9 na TVP1)! Teletubisiów nie ogladamy, jeśli już to przypadkowo. Nie za bardzo podoba mi się ten program. I tak na koniec: Natalka dziś zadała mi "trudne" pytanie : mamusiu, dlaczego chłopcy mają siusiaki? U nas chyba zaczyna się wiek pytań, chociaz to chyba za wcześnie. Potem stwierdziłą,że ona nie chce,żeby chłopcy mieli siusiaki... A jeszcze potem wymyśliłą,że chciałaby mieć drugiego tatę i mamę, bo się nudzi z nami hehe Usmiałąm się dziś, że ho ho. Pozdrawiam Lidka Odpowiedz Link Zgłoś
werata Walentykowo 14.02.07, 04:46 Od jedynego chlopaka (no,poza Patrykiem ale to dziecie jeszcze )) dla wszystkich Dziewczyn same buziaki ze szczerego serduszka!!!! Leedeczko,my na romantyczna kolacje mamy makaron w ksztalcie serduszek i Tomka towarzystwo. Ale i tak bedzie fajowo. Tomek zrobil sie juz od wilu miesiecy tak kochanym chlopcem, ze widze, ze te 2 lata, gdy jestesmy razem teraz procentuja. Jestem z niego dumna. Ma niezykle silny charakter i dobre serduszko. To cudny czas. Tomek ma przyjaciolke - rok mlodsza. Gdy sika na stojaca Przyjaciolka (jeszcze w pieluchach) zaczyna nasladowac Go i szuka w pieluszkach ...siusiaka )) Nizwykle bawia sie razem,jak sie jedno przewroci,to drugie biegnie i przytula,pociesza. Jak nosza moje buty,to Tomek ma 1 but, kolezanka tez 1 but. No mowie Wam: taka radosc patrzec. W odroznieniu od Natalki Tomek woli cyfry, liczy tak:one,two, three, eight, nine,ten No dobrze,bo ja tu sie rozpisuje ale kto to czytac bedzie. Dziewczyny - CZEKOLADOWYCH,SLODZIUTKICH WALANTYNEK! PAPA Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Re: Walentykowo 14.02.07, 09:25 Weratko, ja będę czytała )) Ode mnie też przyjmijcie życzenia walentynkowe: kochane, duuuuuuuuuuuuuż miłości wam życzę... Natalka ma siostrę cioteczną i między nimi jestpodobnie jak u Twojego Tomka i jego Przyaciółki. Jak chodzą w kapciach babci to kazda ma po jednym )) Też miło patrzec jak się sympatycznie bawią. Jesli chodzi o cyfry u Natalki to u niej jest bardzo łądnie, liczy do 10,ale ja mam takie zboczenie zawodowe bo zajmuję się matematyką i dziecmi z trudnościami w uczeniu się matematyki... Aha! I zaczynamy uczyć się angielskiego )) Natalka zna dopiero 4 wyrazy: cat, dog, snow, pig. Mało, ale to dopiero początek )) Co myślicie o nauce takich maluchów jezyka angielskiego? Wg mnie to już czas... Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: Walentykowo 15.02.07, 02:09 Malowalysmy z Kamilka karteczki walentynkowe dla Taty, ktory dzis niestety nie mogl byc z nami Chodzilysmy z Kamilka na zajecia 'Musical baby' w jezyku angielskim, gdy Kamilka miala niecaly roczek. Pozniej jej mowa jakos slabo sie rozwijala wiec zaprzestalysmy, zeby jej dodatkowo nie przeszkadzac tym drugim jezykiem. Chyba nie za wczesnie wiec zaczynacie Leedeczko, chociaz ja na razie nic w tym kierunku nie robie, nawet piosenek nie sluchamy po angielsku.. Pozdrawiam walentynkowo-tlustoczwartkowo to juz chyba dzis, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
werata jezyki...wcale nie takie obce 15.02.07, 12:09 O jezykach obcych wiem tylko tyle, ze "windows of opportunity" dla naszych maluchow otwiera sie ok.4 roku zycia. Tak mowia madre ksiazki. A to moja pasja:wielojezycznoc, wiec nie ma ksiazki w naszej bibliotece, ktorej bym na ten temat nie przeczytala. I pozostaje mi tylko zaufac, ze prawde pisza buziaki! papa Odpowiedz Link Zgłoś
werata radosci i smutki 21.02.07, 05:22 Dziewczyny, odezwijcie sie! Jak Wasze dziewczyny? I chlopak, bo mama nadzieje, ze Ania tez czyta. Zdrowe, jakies nwe umiejetnsci/osiagniecia/radosci/smutki? U nas powiem tak:ogromna radosc z Tomaszka na codzien, jest niemozliwie grzeczny, mozna sie z nim dogadac,obiecac, negocjowac i rozmawiac,rozmawiac i chlonac Jego wizje swiata, otwartosc i zadzwiwienie. No chyba na to czekalam cale te ponad 2,5 roku )) MOj synek-blondynek. Madry, wrazliwy,kochany. A martwilam sie ostatnio,bo nie jadl za dobrze, a tu patrze dzis w paszcze malenka a tam 2 ostatnie zabki gorne. No to mamy komplet. I apetyt (choc zawsze mizerny) moze wroci? Powiedzcie, ze bedzie lepiej z apetytem, prosze. Piszcie! papapapa Odpowiedz Link Zgłoś
mamuletka Re: radosci i smutki 21.02.07, 21:49 No Heloooo Dziewczyny!!! Apetyt powinien wrócić lada chwila, no u mnie też w domu zębole wychodzą ale Michałkowi bo Bartek ma komplet już dawno... A byłyście Dziewczyny u dentysty z dziećmi bo ja wstyd przyznać ale nie byłam z Bartkiem hmm no i bym poszła tak kontrolnie. Michałek właśnie skończył 3-dniówkę a Bartek miał gorączkę ale jakby teraz nic, dziwne.... no ale niech będzie zdrowy (mam nadzieję że to nie cisza przed burzą).... Bartek też był kiedyś blondynek teraz już raczej sztynek, niebiesko-oki przystojniaczek. Ostatnio pyta "co to jest?" - hmmmm to takie dziwne dopiero we wrześniu zaczął mówić a teraz tak człapie jadaczką że czasem nie wyrabiam, i często mówi "Jezus Maria" - zupełnie nie wiem jak go oduczyć (chyba sama powinam się pierwsza odzwyczaić bo czasem się wyrywa). Czy Wasze dzieci potrafią liczyć np do 10? i rozpoznają te liczby?? Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: radosci i smutki 21.02.07, 23:52 Kamika tez mowi od kilku dni tak na prawde. Buzia jej sie nie zamyka, powtarza wszystko jak leci. Wystarczy ze ja lub maz romawia przez telefon to ona juz jak echo powtarza co uslyszy. Dzis po raz pierwszy zaspiewala piosenke! Przed snem zawsze jej cos opwiadam a pozniej spiewam. Ostatnio na fali jest znow 'aaaaaa kotki dwa', dzis spiewalam najpierw ja a pozniej Kamilka Zadziwia mnie wyrazami i zwrotami, ktorych uzywa. Sa to takie, ktorych nie uywam czesto, wystarczy chyba ze gdzies uslyszy i juz to w sobie ma, wyciaga gdy porzeba i nadaje ku mojemu zdziwieniu To taka nasza najwieksza radosc w domu obecnie. Smutki, sa, pewnie sa ale chyba nie na tyle duze zeby przyslanialy mi te radosc. Musialabym sie chyba dluzej zastanowic Jakies tak swoje osobiste mam, ale przy Kamilce zapominam Czy Wasze dzieci tez mowily/mowia np. 'Kamilka myje sie nie' co oznacza ze 'Kamilka sie nie myje'. U nas takie przeczenia buduje moje dziecko. Usciski dla Moniki i Malenstwa, termin juz chyba tuz, tuz.. Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: radosci i smutki 22.02.07, 02:41 No wreszcie jakis ruch na forum )) Wiecie co:zamowilam butki Bartki z Polski, pierwszy raz, wiec ciekawa jestem,jakie beda. Nigdy nie mielismy. Jak sie ciesze na porzadne buty. Ciesze sie tez z rozwoju mowy naszych maluchow, juz widze,jakby sobie pogadaly,jakbysmy sie spotkaly, hehe. Rosie, Kamilka mowi niegramatycznie tak,jak wiele tutejszych doroslych cudzoziemcow po wielu latach w Australii, ale przeciez Ona dopiero zaczela mowic,wiec badz wyrozumiala )) Monika napisala co nieco na blogu,zajrzyjcie. Mamuletko, Tomek rozpoznaje cyfre 1 (zawsze) a 2 i 3 (czesto). Ale ja nie z tych,co to biora udzial w tym wyscigu kto wiecej A dzis blondynek w przedszkolu. On jest naprawde tak jasniutki, ze inne dzieci uwielbiaja dotykac Jego wlosow, bo w Austr. to naprade dziwne (tu duzo ciemnych hinduskich,chinskic,arabskich dzici). Przesle Wam zdjatka, jak znajde chwilke. Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Kamilka na balu - fotorelacja 23.02.07, 17:03 Nie wiem, czy Wam wspominalam wczesniej.. Na poczatku lutego bylismy z Kamilka na balu karnawalowym organizowanym przez 'Pana Hipcia' do ktorego uczeszczamy co tydzien na zajecia dla maluchow. Na stronce pojawily sie zdjecia z tej imprezy. Kamilka jest malo widoczna, ale moze i tak chcialybyscie sobie poogladac w wolnej chwili. Zdjecia znajduja sie tutaj: www.panhipcio.pl/zdjecia/zdjecia.htm Zdjecia z naszego balu sa na samym dole strony /3 luty 2007/. Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: Kamilka na balu - fotorelacja 25.02.07, 12:48 Ale swietnie, ze chodzicie na takie zajecia, to jest swietna zabawa i bardzo rozwijajace dla dzieci. Czy ktores z naszych maluchow chodzi do przedszkola, czy tylko Tomaszek??? Napiszcie. papa Odpowiedz Link Zgłoś
kamilliaa Cześć 27.02.07, 11:35 Właśnie odkryłam wasz wątek. Mój syn Tomasz też urodził sie 25 maja 2004. Był swoistym rekordzistą - 5,350kg i 60cm - z powodu nie leczonej (bo nie potwierdzonej) cukrzycy ciążowej. Teraz ma 104cm wzrostu i prawie 18kg. Teraz spodziewam sie nastepnego dziecka - to będzie jajko wielkanocne- niespodzianka (na co 2 usg zmienia płeć Tomi chodzi do przedszkola na pół dnia, resztę czasu spędza ze mną (bo siedzę na zwolnieniu). Pzdrawiam Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
mamuletka Witam Kamila! 28.02.07, 10:02 Oj Twój Tomek to faktycznie duży był jak się urodził wow! Co do obecnych jego wymiarów to Bartek bardzo podobnie. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: Cześć 01.03.07, 01:14 Witaj. Skad do nas klikasz? Poszukuje obecnie jakiegos klubu malucha lub przedszkola dla Kamilki w Warszawie na 2-3 dni w tygodniu na krotko. Zapisujecie juz Szkraby do przedszkoli na debiut wrzesniowy? Jak Tomaszek sie spisuje w przedszkolu? Odpowiedz Link Zgłoś
kamilliaa Przedszkole 05.03.07, 16:36 Jestem z Warszawy. Wiem że Zielona Ciuchcia prowadzi zajęcia dla maluchów po kilka godzin dziennie (ale nie wiem czy codziennie). Tomi chodzi codziennie na 4-5 godzin - większość prywatnych przedszkoli zgadza sie na pół dnia ale codziennie - nie wiem czy znajdziesz jakies gdzie zgodzą sie na 2-3 dni - bo to im zajmuje miejsce pełnopłatne wiec to zależy od liczby dzieci. Te prywatne tak rozpieszczają, ze nie wiem czy chce mi sie bic o miejsce w państwowym. Zwłaszcza ze koło mnie jest tylko 1 a dzieci wystarczło by na 6 A mój Tomi przyzwyczaił sie do pań i dzieciaków - jego tam uwielbiają bo do 13 wyczerpuje cały swój potencjał aniołka, a potem z mamą może byc już urwisem... Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: Przedszkole 05.03.07, 21:47 Dzis bylam w kilku publicznych przedszkolach i jednym prywatnym. Rzeczywiscie tu rowniez w opcje wchodzi tylko codzienne przychodzenie. Wiem jednak ze sa tez takie gdzie przyjmuja na 2-3 dni. Moze to nie przedszkola ale jakies klubiki dla maluchow. Bede szukac dalej. Dzieki Kamilko Wiesz, nie umiem jeszcze nie zdrabniac tego imienia Odpowiedz Link Zgłoś
kamilliaa Re: Przedszkole 14.03.07, 16:24 Jakos to przeżyję, choc niecierpie tego zdrobnienia - kojarzy mi sie ze szkołą Próbowałaś w Zielonej Ciuchci czy ci to nie po drodze? Oni powinni miec jakis program nie codzienny. Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Re: Przedszkole 06.03.07, 22:54 Witajcie! Wczoraj poszłam spac o 1, więc dziś króciutko napiszę co u nas i zmykam do łózeczka )) Po chorobie Natalki są jeszcze małe ślady, ale już chodzimy na spacery i zarówno Tusia, jak i jej mama (czyli ja hehe) odżyła ))Jest piekna pogodai już czujemy wiosnę. Nie moge już się doczekać kwietnia, bo na Wielkanoc jedziemy do Szczawnicy hurra!!! Ale żeby ni ebylo tak do końca miło po powrocie idę do spzitala na zabieg usunięcia pęcherzyka żółciowego wraz z kamieniami ) To wszystko dlatego,że chcemy miec drugie dziecko )) Jeśli chodzi o przeszkole to zapisałam Natalkę tylko do jednego i mam nadzieję, że dostanie się do niego. Od maja zaczniemy tam chodzić częściej, jak tylko wrócimy znad morza )) No dobrze, rozpisałam się, a kto to będzie czytał?? hi hi POzdrawiam ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: Przedszkole 07.03.07, 01:34 Rozumiem, ze to beda zajecia adaptatycyjne, tak? Niektore przedszokla robia takie zajecia w czerwcu a pozniej jeszcze w sierpniu. Mysle, ze z sierpniem to lepszy pomysl Jak sadziecie? Odpowiedz Link Zgłoś
mamuletka Re: Kamilka na balu - fotorelacja 28.02.07, 10:05 mój Bartek chodzi ale to raczej takie zajęcia bo są 2 razy w tygodniu po 2 godziny, chodzi z Dzadkiem. Chyba dzięki temu moje dziecko zaczeło w końcu mówić... widzę też że dużo więcej rzeczy umie robić i lepiej się rozwija, ma tam zajęcia plastyczne i rytmikę, tańczą śpiwają takie tam... ale zadowolony jest bardzo! Odpowiedz Link Zgłoś
werata witamy 01.03.07, 04:29 Ja tez witam mame Tomaszka - to juz 2 takich tutaj, tylko moj to raczej Tomcio- Paluch. Chyba Wy zartujecie z 18kg???? Nie do wiary! Moze cos zle wazycie? ... Rosie, Tomcio w szkole (bo Tomek tak nazywa przedszole) ma sie dobrze. Nie placze,je,spi, tylko po podwieczorku to juz raczej wyczekuje i wypatruje taty. Zaklada czapke i nie pozwala sobie zdjac. Za tydzien bedzie juz chodzil 4 razy w tygodniu bo ja...ide do pracy Nie wiem,czy dobrze,czy zle, ale ide. Och,zyzn... papa Ciekawe,jak tam Monia??? Odpowiedz Link Zgłoś
jola.wie Jak tam Monia 03.03.07, 19:03 A tak: "ZOSIA MA SIOSTRZYCZKę!!! 2007-02-28 16:20:59 Michalinka, Michasia, Misia.....nie wiadomo, które imię się przyjmie. Wiadomo natomiast, że siostrzyczka Zosi będzie bardzo, bardzo kochana. Misia przyszła na świat po 14-stej za pomocą cięcia cesarskiego, waży 2750 g, jest śliczna. Będzie wymagała więcej troski niż jej rówieśnicy, ale czy piękno i dobro nie wymaga wysiłku i poświęcenia? Mama i Tata Zofika oraz sam Zofik są dzisiaj bardzo szczęśliwi." To ostatni wpis na ich blogu. Pewnie tam zresztą już byłyście, co? ) Bardzo, bardzo się cieszę i gratuluję! Wytrwałości, cierpliwości, nadziei. Rośnij zdrowo Michalinko! Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Re: Jak tam Monia 03.03.07, 22:38 Cudna wiadomość! Gratuluję z całego serca!!! Witamy nową mamę )) Pisz, pisz i jeszcze raz pisz )) Wczoraj zapisałam Natalkę do przedszkiola. Z niecierpliwością czekam do końca czerwca, wtedy zostaną wywieszone listy z nazwiskami dzieci przyjętymi do przedszkola. U nas już po ospie. Od wczoraj wychodzimy na spacery i w związku z tym i Natalka i rodzice czują się wspaniale )) Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: Jak tam Monia 04.03.07, 01:12 Wielkie gratulacje dla Moniki, oczywiscie ze nic nie wiemy..! To na nas teraz kolej, chorujemy. Kamilka ma cos z oskrzelami, ale to nie zapalenie. My z mezem tez chrychamy. Weekend spedzamy w domu W poniedzialek mam nadzieje odwiedzic kilka przedszkoli i pobrac wnioski do wypelnienia. Leedeczko, zapisalas Natalke do jednego przedszkola? U nas jest takie zatrzesienie dzieci i malo przedszkoli ze najczesciej rodzice skladaja wnioski do 2 lub 3. Sciskam. Jola pisz co u Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: Jak tam Monia 06.03.07, 05:41 Jola, no po prostu zadziwiasz mnie. Nie ma Cie tu na forum, a jestes bardziej w temacie niz my Cudna wiadomosc, pewnie i wielka ulga dla Moniki i Taty. Imie sliczne: Michalinka. Zreszta Zosia tez mi sie bardzo, bardzo podoba. No to czekamy,jak Monia nam sama napisze,co i jak. Buziaki!!! Zyczymy chorej Kamilce i Rodzicom powrotu do zdrowka, zazdroscimy Natalce przebytej ospy, ze to macie juz za soba. papa Odpowiedz Link Zgłoś
mamuletka Odnośnie snu... 09.03.07, 14:56 Czy Wasze dzieci śpią jeszcze w dzień? I jak długo śpią i w dzień i w nocy. Bo Bartek czasem straszenie nie chce spać kilka razy mu pozwoliłam się nie kłaść i spał 12 godzin ale jest trochę zmierzławy... Ostatnio stram się go położyć w dzień ale za to w nocy śpi od 22 (zgroza - wiem) i budzi się o 6:30 lub 7 a ja tak lubię pospać... Ania Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: Odnośnie snu... 10.03.07, 18:18 Aniu. Kamilka sypia w dzien zwykle co 2 dni okolo 2 godzin 14.30-16.30 Pozniej wieczorem klade ja spac najwczesniej o 22. Gdy w ciagu dnia nie ma drzemki to klade ja okolo 20-tej. Czy ma drzemke w dzien czy nie to w nocy spi srednio 12 godzin czyli mniej wiecej do 9-tej, chyba ze ktos z nas wczesniej wstaje to i ona potrafi obudzic sie wczesniej. Zwykle w weekedny nie spi, w tygodniu wypada wiec drzemka 3x. Teraz gdy byla chora i nie wychodzilysmy na spacery spala codziennie. Tak to u nas wyglada. Ze zbyt wczesnym jej wstawaniem raczej nie miewalismy problemow. Weratko jak tam w nowej pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
kamilliaa Re: Odnośnie snu... 14.03.07, 16:22 Mam niestety to samo. Tomek przestał sypiac w dzień (a za to ja padam koło 16- 17). Teraz jest chory - podobno panuje grypa - więc znów śpi mniej wiecej 15- 18, ale za to ciężko go uśpić przed 22. Jak nie śpi w dzień to potrafi zasnąć zaraz po dobranocce albo dopiero o 21. Ale Tomi od wyjścia ze szpitala po urodzeniu nie sypia za dużo. Jako noworodkowi wystarczało mu 12 godzin na dobę. Teraz 10-12. Więc potrafi nam zrobić pobudkę o 6.30... Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: Odnośnie snu... 18.03.07, 10:36 Czesc Kobietki!! O spaniu: Tomek do zeszlego tyg. spal w dzien ok.1,5h, czasem nawet 3h. ALe w zeszlym tyg. zaczal chodzic 4 razy w tygodniu do przedszkola i tam spi tylko 30 min Moze to sie zmieni z czasem, mam nadzieje. Poniewaz wraca z przedszkola ledwo zywy wiec spal nam jakies 30 min po przedszkolu (czyli ok.17-17.30) i po tym dostawal pary i zasypial przed 22. Dla mnie to strasznie meczace,jak On tak pozno zasypia. Ja za to lubie,gdy On wczeniej wstaje i ok.20.30 juz spi. Taki rytm jest dla nas najlepszy. Ide piec kurczaczkana jutro, bo po pracy jest nie mam sily na gotowanie. Zdrowka zycze i piszcie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aninia1 czesc ponownie:-). 18.03.07, 21:42 Witam Was o baardzo długiej przerwie... Nigdy nie przypuszczałam,że uda mi się w"pokonać " Jole w nieobecnościach.Mnie nie było tak długo,że az zawiesili mnie na forum:///Niestety tak bywa... W tym czasie Monika zdążyła urodzić córeczkę!! Wieelkie gratulacje!! Zdazyłam poczytać troszeczkie Wasze wątki (na wszystkie potrzebowałabym chyba ze 2 tygodnie)) Pola jest niesamowita -mysle ,ze przedszkole bedzie idealnym rozwiazaniem dla jej niesamowitej niespozytej energii i mnie jako zapracowanej mamuśki Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie a przede wszystkim buziavczki dla formułowych Panien i Kawalerów! Acha,dziękuję Wam za zdjecia - naprawde jestescie kochane! Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: czesc ponownie:-). 19.03.07, 09:24 Aniu witaj witaj. Ale milo ze wpadlas! A dlaczego tak dlugo Cie nie bylo..? ) Napisz wiecej co u Ciebie, jak maly Patryk, przedwczoraj chyba mial imieniny, prawda? Wszystkiego dobrego. To Ty tez slij do nas fotki, please. I 'nowe' dziewczyny, slijcie nam fotki Waszych Szkrabow! Moze ja tez cos podesle. Ja mam dzis 'wolne'. Tatus pojechal pociagiem z Kamilka do Poznania, wracaja dopiero wieczorem. W srode tj. 21 marca oficjalnie rozpoczynam moja dzialalnosc gospodarcza. Tu znajdziecie zapowiedz, chociaz strona ruszy nieco pozniej.. www.miniart.pl/ Calusy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamuletka r0sie 19.03.07, 11:46 Kamilka jest śliczna! bardzo dziękuję za zdjęcia! aj jak ja bym chciała mieć córkę no... Odpowiedz Link Zgłoś
jola.wie miniart 25.03.07, 10:40 ... no i gorąco zyczę, abyś odniosła spektakularny sukces!!! Wejdźcie na bloga Moni, tam jest o Malutkiej, chyba są jakieś problemy niestety, ale mam nadzieję, ze przejściowe i to szybko-przejściowe Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: miniart 26.03.07, 23:55 Jola dziekuje, zobaczymy jak to bedzie Na blogu Zofika jest tez zdjecie jej siostrzyczki, zobaczcie koniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: miniart 30.03.07, 13:55 Hej! Jak milo... i Ania i Jola tutaj i Rosie z miniart-em Super! Krociutko, co nas: ja zapracowana, Tomcio w przedszkolu ma sie dobrze, ladnie je, spi wprawdzie niewiele (jakies 30min) i bardzo przywiazal sie do Pani przedszkolanki. No i nasze najwieksze zaskoczenie: rysunki. Tomek potrafi narysowac "cos",np. statek i naprawde nie trzeba nawet zgadywac co to jest,bo wyraznie widac. Po prostu ktoregos dnia narysowal i przyszedl mi pokazac. Znacie to uczucie dumy, prawda? )) Pozdrawiam z jesiennego,slonecznego Sydney! Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo jestem 02.04.07, 22:47 Jestem Wróciłam do domu, ale Misia została jeszcze w szpitalu. Ja już nie mogłam wytrzymać. Być może wyjdzie do domu jeszcze przed świętami. Dziewczyny... nie potrafię jeszcze się zebrać do kupy. Nie potrafię jeszcze o wszystkim pisać. Powiem Wam tylko, że jeszcze w ciąży myśleliśmy, że będzie lepiej. Że to tylko wodogłowie. Jest chora, nie ma co ukrywać, a co będzie dalej - nikt tego nie wie. Może ma szanse na normalne życie, ale nikt tego nie zagwarantuje. Przepraszam za ten smutek. Musiałam się do Was odezwać. Będę pisać, potrzebuję tylko trochę czasu. Buziaki dla Was i Waszych pociech. P.S. Zosia dostała się do przedszkola publicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo jestem 02.04.07, 22:47 Jestem Wróciłam do domu, ale Misia została jeszcze w szpitalu. Ja już nie mogłam wytrzymać. Być może wyjdzie do domu jeszcze przed świętami. Dziewczyny... nie potrafię jeszcze się zebrać do kupy. Nie potrafię jeszcze o wszystkim pisać. Powiem Wam tylko, że jeszcze w ciąży myśleliśmy, że będzie lepiej. Że to tylko wodogłowie. Jest chora, nie ma co ukrywać, a co będzie dalej - nikt tego nie wie. Może ma szanse na normalne życie, ale nikt tego nie zagwarantuje. Przepraszam za ten smutek. Musiałam się do Was odezwać. Będę pisać, potrzebuję tylko trochę czasu. Buziaki dla Was i Waszych pociech. P.S. Zosia dostała się do przedszkola publicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
mamuletka Re: jestem 03.04.07, 11:11 przytulam mocno i życzę zdrowia dla Misi!!!! Pomodlę się za jej zdrowie i siłę dla Was! Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: jestem 04.04.07, 01:12 Moniko, a my jestesmy z Toba, z Wami. Pisz do nas kiedy bedziesz mogla. My na wyniki przyjec do przedszkola czekamy jeszcze do 10 kwietnia. Ja rowniez sciskam Cie mocno. Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Re: jestem 04.04.07, 19:08 Monika, jesteśmy z Wami... Jeśli chodzi o przedszkole to u nas wyniki będa dopiero na początku maja. Z niecierpliwością czekamy ) Dziewczyny, już wpiątek rano wyjeżdżam z córeczką i mężem na 10 dni do Szczawnicy, zyję już tym wyjazdem Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: jestem 07.04.07, 14:51 Oj, jak dobrze, ze jestes, Moniko. Pisz, pisz,pisz... Dziewczyny wyslalam Wam kilka zdjec. I chce zlozyc zyczenia Wesolego Alleluja! Cieszmy sie, radjmy z tego,co mamy...zycie jest takie ulotne. Werata Odpowiedz Link Zgłoś
mamuletka Wesołych Świąt!!! 07.04.07, 20:40 i wszystkiego co NAJlepsze!!! Zdrowia i pogody dycha!! Odpowiedz Link Zgłoś
kamilliaa Re: Wesołych Świąt!!! 07.04.07, 23:51 Też wam życze Wesołych świąt i dużo, dużo zdrówka. Od poniedziałku jestem już w domu - z malutkim Łukaszkiem, który bardzo chciał dorównac bratu... Indukowali mi poród 29 marca - czyli 12 dni przed terminem - całe szczęście że jednak nie kazali mi czekać bo Łukaszek miał 4280g i główkę 36cm. Może nie miałby w terminie (czyli 9.04)tyle co Tomi, ale pewnie do 5kg mógłby dojść...Miło patrzec jak tonie w tych samych ubrankach w których Tomi od urodzenia ledwo sie mieścił...Jest niesamowicie podobny do brata,tylko policzki ma mniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Gratatulacje! 08.04.07, 22:15 Oby Lukaszek chowal sie dobrze. Wesolych Swiat dla Ciebie i Twojej powiekszonej rodzinki. Odpowiedz Link Zgłoś
aninia1 Re: Gratatulacje! 10.04.07, 10:24 Noo koleżanki! Ja mam pytanie: ile Maluszków my tu już mamy? Pogubiłam się ) Zauwazyłam ,ze nasze forum jest coraz bogatsze w dzieciŁukaszek chyba najmłodszy-życzymy zdrówka.. Odpowiedz Link Zgłoś
mamuletka Re: Gratatulacje! 13.04.07, 06:03 Buziaki dla Łukaszka i oczywiście dla mamy również!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kamilliaa Dziękujemy 14.04.07, 20:53 Dziekujemy bardzo i do obejrzenia fotek zapraszamy na nasze stronki: tomi.babies.pl i luka.babies.pl Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: Dziękujemy 15.04.07, 00:11 Super pamiatka te wszystkie fotki i blogi. Szkoda, ze ja nie mam na to czasu.. Od linka do linka trafilam na fotki Twojego meza, widze ze ma szerokie zainteresowania. Tymczasem ja spiesze Wam doniesc, ze Kamilka zostala przyjeta do przedszkola. Bardzo sie cieszymy. Pod koniec maja bedziemy piknik rodzinny, a w drugiej polowie czerwca dni adaptacyjne. A jak Wasze pociechy? Przyjeli tam gdzie sie staralyscie o miejsce? Bo Zosia to juz wiemy ze jest przedszkolakiem Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie apropos - Monika na blogu pisze o Misi 15.04.07, 00:40 smyki.pl/domeny/smyki.pl/zofik/index.php? Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Re: apropos - Monika na blogu pisze o Misi 15.04.07, 21:23 Witam was bardzo sedecznie po urlopie Było fantastycznie, później wyslę kilka fotek... Na blogu przeczytałam o Misi i łzy kapią mi na klawiaturę... Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Sprawy różne 07.05.07, 22:50 Witajcie! Pusto tu coś... Piszę krótko co u nas: 1. 2 tygodnie temu miałam operację usunięcia pecherzyka żółciowego. Czuję się coraz lepiej, ale jeszcze nie na tyle dobrze, żeby wrócić do pracy. 2. W niedzielę wróciłam z Ustki (z Natalką i jej tatą oczywiście). Natalka ma niesamowitą kondycję, biegała po plaży jakieś 3-4 kilometry dziennie. Było niesamowicie, odpoczęłam, wyciszyłam się. I dlateg nie było mnie tak długo, ale teraz będę zagladała częściej ) Buziaki. Dobrej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: Sprawy różne 08.05.07, 23:50 Zagladaj leedeczko, zagladaj i pisz! Cos marnie ostatnio z tym u nas. Morze, zazdroszcze, nie bylismy od 2 lat.. ale chyba idzie na lepsze i jak dobrze pojdzie to pojedziemy w tym roku na wakacje Duzo zdrowka. 100 lat dla Martulki!!! niestety, chyba sie spoznilam kilka dni.. Halo, Ela zagladasz tu czasem do nas?? Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie dlugi weekend 28.04.07, 22:58 Wyciagam za uszy ten watek do gory. Dziewczyny, moze chociaz w wolny tydzien bedziecie mialy czas tu zajrzec. Piszcie co u Was. My nie wyjezdzamy na dlugi weekend. Ja bede glownie pracowac a Kamilka zajma sie tata i dziadkowie na zmiane. Planujemy jedynie jednodniowe wypady o ile oczywiscie pogoda na to pozwoli. Obecnie testuje strone z moja galeria i opracowuje teksty do niej. Mase z tym wszystkim jest roboty, ale moze to co teraz robie w przyszlosci komus sie spodoba.. Calusy dla Was i Waszych Szkrabow ode mnie i Kamilki. Odpowiedz Link Zgłoś
mamuletka Re: dlugi weekend 30.04.07, 08:04 My też nigdzie nie wyjeżdżamy bo mąż pracuje... planujemy również jednodniowe wypady dziś już nie pojedziemy (mąż ma wolne dziś i w czwartek)... ciekawe jak będzie w czwartek bo jak zimno to będziemy siedzieć w domu... może chociaż na działkę pojedziemy dzisiaj... Pozdrawiamy! Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: dlugi weekend 05.05.07, 15:00 Czesc! Milo Was znow czytac Gratulacje dla Mamy Lukaszka. Kto nastepny, hihihi??? Ja wprawdze nie mam zadnego dlugiego weekendu, choc przydalby sie, przydal... Tomek rozwija sie swietnie, juz planujemy 3.urodzinki. Babcia przjechala do nas, od razu Tomek Ja polubil i pozwalal tylko Jej myc zeby itp. Ulubiona piosenka: "Panie Janie" - spiewa w kolko bez przerwy. Acha, no i babcia uczy sie od wnuczka...angielskiego. A wnuczek od babci nauczyl sie mowic: kurcze blade. Mowie Wam jak smiesznie. Jejku, ale Wam zazdrosze wiooosny... papa weratka i synek-blondynek Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: 25 maja 2004 roku - część II 05.05.07, 16:18 Weratko witaj, Kamilki ulubiona piosenka to tez ostatnio 'Panie Janie' i 'Aaa Kotki Dwa' Pierwsza spiewa razem z plyta druga spiewa sobie sama przed snem jako druga czyli po mnie Wykonuje rowniez swoje wersje tej piosenki typu 'Snieg' czyli spiewa tak 'Aaa snieg, snieg, snieg..' albo dzis bylo 'Aaa Pani doktor, Pani doktor, Pani doktor' )) No wlasnie, bo nam sie rozchorowala w samym srodku dlugiego weekendu i siedzimy w domu Calusy! Rosie Odpowiedz Link Zgłoś
kamilliaa Panie Janie 21.05.07, 15:18 A Tomi na początku spiewał "Janie panie", na własną melodie wiec dopiero po kilku dniach zczaiłam że to "Panie Janie". Przyniósł to z przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie to jestesmy 4 ;) 22.05.07, 01:58 a dolaczajac do smiesznych powiedzonek.. .. Kamilka mowi 'drugie danieL' zamiast 'drugie danie' dodam tylko, ze tata Kamilki ma na imie DanieL odliczajcie dalej Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Re: to jestesmy 4 ;) 23.05.07, 22:46 He he, fajne te powiedzonka Kamilki )) Rosie, a co z Twoją działalnością gospodarczą? No wiesz wieszaczki itd. Napisz co i jak, jak Ci się wiedzie w tej kwestii... U nas całkiem miło. Natalka wydoroślała, zrobiła się posłuszniejsza, bardziej przewidywalna (np. na spacerze kieddy idziemy chodnikiem blisko ulicy... Kiedyś wyskakiwała mi tak po prostu na ulice, a teraz zatrzymuje się przy ulicy, czeka na mnie) Pisałam wam, że na urodziny dostała rower. NO i codziennie na nim jeździ , jakieś 5-6 km dziennie. Niesamowite. Do tego poranny spacer ze mną... Wieczorem jest wykończona, czasem nawet nie chce, żeby jej czytać ) Natalka została przyjęta do przedszkola. Od 1 września będę miała w domu przedszkolaka Chodzimy do przedszkola, do grupy 3-latków. Ostatnio nawet stwierdziła,żeby ją zostawić w przedszkolu, bo chce pobyć sama z dziećmi Z kolei kiedyś przechodziłyśmy obok przedszkola i pani Janeczka z grupy 4- latków zaprosiła Natalkę do sali. Natalka oczywiście była bardzo chętna, a w sali dostała obiad i płakała jak chciałam ją już zabrac do domu he he Jestem pozytywnie nastawiona i mam nadzieję,że tak jej zostanie jak będzie musiała chodzić do przedszkola od 1 września. Zmieniając temat: Jakie macie plany na wakacje? My szukamy kwatery nad polskim morzem, ale nie za bardzo mamy pomysł dokąd pojechać... Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: to jestesmy 4 ;) 23.05.07, 23:44 Hej Leedeczko Najpierw napisze o Kamilce, ktora juz 2 dni samodzielnie bywa w jak to nazywamy - klubiku Chodzi na 2 godzinki po poludniu do klubu dla maluchow. Pierwszy raz byl dla mnie wielka zagadka - jak to bedzie?! Jak bedzie z rozstaniem i pozniejszym pobytem w nowym miejscu z nowymi osobami itd. Tymczasem moje dziecko, gdy tylko dotarlysmy na miejsce a ja rozmawialam z pania czmychnelo niepostrzezenie do sali, gdzie byly dzieci i tyle ja widzialamDD ..nawet buziaka nie dostalam Za drugim razem podobnie! Jest dzielna! Od czerwca bedzie chodzila na 5 godzin dziennie. Chwale ja i podziwiam Natlake jak o niej piszesz, nie jest to jednak wielka radosc hura. Dzieci podobno maja to do siebie, ze chcoiaz na poczatku sa dzielne to pozniej to sie niestety moze zmienic. Dlatego ja sie ciesze, ale wciaz w glowie mam to, ze nigdy nic nie wiadomo jak to sie potoczy dalej Zdecydowalam sie na taka opcje opieki dla Kamilki ze wzgledu na moje 'wieszaczki' Na razie moj dzien wygla tak, ze od rana do wieczora zajmuje sie Kamilka a pracuje nocami do bardzo pozna, do rana czasem. Czuje jednak, ze dlugo juz tak nie pociagne, stad pomysl z klubikiem dla Kamilki. Tymczasem z uwagi na brak czasu zeby zajac sie moim biznesikiem i fakt ze strona www mojej galerii gdzie ma byc sprzedawany towar jest wciaz jeszcze niegotowa to nie zbijam jeszcze koksow ;DDD Probuje sprzedawac troche na Allegro i w innych galeriach.. U siebie jednak planuje duza sprzedaz przede wszystkim przedmiotow, kotre beda wykonywac inne osoby, a moje skromne prace bedą stanowily zaledwie ulamek calosci. Takie przynajmniej sa plany. Leedeczko, my tez planujemy wakacje nad morzem, prawdopodobnie w sierpniu. Mam nadzieje, ze jeszcze nie za pozno na jakies sensowne rezerwacje. Najchetniej pojechalibysmy gdzies na Mierzeje Wislana bo to stsunkowo blisko i podobalo nam sie tam gdy bylismy 2 lata temu w Kątach Rybackich. Nie mamy jednak jeszcze sprecyzowanych planow co do konkretnej miejscowowsci i kwatery. A moze Ty cos znasz w okolicach? Odpowiedz Link Zgłoś
aninia1 Re: życzenia 24.05.07, 05:52 Składamy najserdeczniejsze życzenia naszym majowym czerwcowym TRZYLATKOM!! Wspaniałych prezentów,wspaniałych gości i przepysznego tortu 1000 buziaczków! r0sie - właśnie wstapiłam na Twój miniblog- jest naprawde słodki i życzę samych sukcesów ,ciekawych pomysłów i oczywiscie statusu aukcyjnego super sprzedawcy )) Polcia tez dostała sie do przedszkola i tez postaram sie ja wysłać do dzieci chociaz na kilka godzinek dziennie.Na razie chodzimy na rytmikę i jest OK - mała dobrze sie bawi i z dumą tworzy róeżego rodzaju dzieła artystyczne. Monika - czesto mysle o Misi, ucałuj ją od nas ! Jest taka kochana... Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: życzenia 25.05.07, 14:58 Hej dziewczeta 100 lat!!! dzis dla Zosi i Madzi! A ja wlasnie odprowadzilam Kamilke, no i niepocieszona jestem, bo przyszedl kryzys, Kamilka plakala i nie chciala zostac w klubiku.. Jola i Ania swietnie ze jestescie, zreszta, na to liczylam, ze sie pojawicie gdzies w okolicach urodzin Calusy dla wszystkich trzylatkow. Rosie Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Wakacje 26.05.07, 22:28 Zapomniałam jeszcze o jednej sprawie. Robiłam wywiad wśród mam na placu zabaw i na wakacje z dzieckiem polecają Dąbki. Co wy na to? Czy któraś z was była tam? Polecacie? Odpowiedz Link Zgłoś
siemek40 Re: Wakacje 13.07.15, 07:58 W Dąbkach (koło Darłowa) byliśmy z dzieciakami i było nieźle. Ale naprawdę odpoczęliśmy z dziećmi w Brennej w Dolinie Leśnicy - mają tam naprawdę dobrą infrastrukturę przygotowaną dla dzieci, dzieciaki ciekawie i bezpiecznie spędzają czas a my odpoczywamy polecam Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Urodzinki 11.05.07, 22:38 Dziś Natalka skończyła 3 latka. Właśnie posptzatałam po imprezie i padam. Przyszła rodzina. Zrobiłąm spagetti, 2 rodzaje koreczków i sałatkę. Oczywiście był tort śmietanowy zrobiony przez babcią Tereskę ) Wszystko fajnie się udało, tylko Natalka dosłownie nie mogła się opanować jesli chodzi o słodycze, najchętniej zjadłaby wszystko. Na co dzień nie je dużo słodyczy, od czasu do czasu daję jej kinderka, więc oszalała. Wkurzałam się na nią. Jutro 2 część imprezy. Na 17.30 zaprosiliśmy znajome dzieci, sztuk 14. Impreza odbędzie się w Tygrysku, takiej sali z pomostami, kształtaki, basenami z piłeczkami. Mam nadzieję, że wszystko się uda. Zwykle ogranozowaliśmy takie imprezy rodzinne, an które przychodzołu ciotki, babcie, dziadkowie. A teraz pomyśleliśmy, że spróbujemy z imprezą tylko dla dzieci . Ale nie odwazyłąm się jej zorganzowiać w domu hihi Zmyakm spac, bo jestem baaaaaardzo zmeczona. Buziaki dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: Urodzinki 12.05.07, 00:19 100 lat dla Natalki!!! My wlasnie rozwazamy czy robic w tym roku imprezke urodzinowa Kamilki czy nie. Sami nie przepadamy za tego typu spotkaniami chociaz przypuszczamy ze dla Kamilki to bylaby frajda. W dzien urodzin i tak zawsze rezerwujemy sobie caly dzien na wspolne uciechy z atrakcjami dla Kamilki na czele, mozemy zakupic tort, bedzie dmuchanie swieczek itd. Co do slodyczy to podobno tak wlasnie bywa, ze jesli dziecko ma je bardzo ograniczane i wydzielane to pozniej w chwili gdy ma do nich nieograniczony dostep zachowuje sie wlasnie w ten sposob jak Natalka. W rodzinie tez mialam taki 'przypadek', ze chlopiec w wieku 6 lat rzucil sie jak oszalaly na chipsy i zjadal je w ilosciach ogromnych przy okazji rodzinnej imprezy. U nas ropasanie slodyczowe jest duze ostatnio. Dlugo Kamilka nie wiedziala czym sa slodycze, az do momentu gdy zaczelysmy chodzic do logopedy.. Pani aby zachecic Kamilke do wspolpracy stosowala metode na cukierki. Pozniej ja stosowalam to w nauce nocnikowania. Obie terapie cukierkowe zakonczyly sie powodzeniem Pochwale sie, ze Kamilka juz tylko na spacer i do spania ma zakladana pieluche. Wiem, ze to juz duza dziewczynka i nie ma sie czym chwalic, ale dla nas to krok do przodu, bo dzialo sie to z duzymi oporami i trwalo prawie rok z dlugimi przerwami oczywiscie. Co do prezentow, to myslicie, ze trzykolowa hulajnoga to dobry pomysl? Kamilka w kazdym razie tak uwaza Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Hulajnoga i inne sprawy :) 16.05.07, 22:11 Hej! Natalka od godzinki śpi, więc nareszcie mam wolną chwilkę dla siebie... Dziś był dla nas miły dzień... Byłyśmy w takiej wesołej sali "Tygrysek" z basenem pełnym kulek, pomostami, trampolinami. Dla dziecka wspaniałe miejsce )) Z okazji urodzin Natalka dostała od dziadka rower i od kilku dni jeżdzi na nim. Wspaniale sobie radzi. Ma kask i odpowiedni sprzęt ) Maciek musi biec za jadącą na rowerze Natalką )) Potem jeszcze była wyprawa na lody i spacer w parku )) Natalka je mnóstwo warzyw. Zawsze lubiła kalafiory, brokuły i fasolke, ale nie przepadała za surówkami. Od kilku dni wcina surówki, uwilebia siweze ogórki, rzodkiewki. Aż oczy przecieram ze zdumienia hihi A dziś kupiłąm szparagi i nie mam pojęcia jak smakują i z czym je podawac. Może Natalce będą smakowały. Zaraz poszukam jakiegos przepisu w necie. Ja już czuję się dużo lepiej, w poniedziałek wracam do pracy. Dziewczyny, czy wy przed ciążą szczepiłyście się przeciw różyczce? Ja nie chorowałam na różyczkę, a wiem , że to jest bardzo niebezpieczna choroba dla kobiet w ciązy. Planuję drugie dziecko, stąd te pytania. Ale się rozpisałam, hohi. UWAGA!!! REAKTYWACJA WĄTKU!!!! PROSZĘ PISAĆ!!!! Aha! Co do hulajnogi. Według mnie to chyb ajeszcze za wcześnie na hulajnogę dla trzylatki... Ale to indywidualna kwestia... Może Kamilka już sobi ez nia poradzi? Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: Hulajnoga i inne sprawy :) 17.05.07, 00:07 Czesc Leedeczko, czy ktos inny to jeszcze czyta?? Ciesze sie ze juz lepiej sie czujesz, czy teraz bedziesz stosowac specjalna diete i stad ten pomysl na warzywa? Kamilka dostala rower w zeszlym roku na urodzinki, taki na 3 kolkach. W tym roku tez na nim smiga, bo jest ok, nie za maly jeszcze. Pomyslelismy wiec o hulajnodze na ten rok, takiej na 3 kolkach dla maluchow. Bardzo lubi hulajnogi, czesto pozyczamy na placu zabaw od innych dzieci, prawdopodobnie kupimy jej na te urodzinki. W przyszlym roku natomiast planujemy kupic nowy, wiekszy rowerek. Ja nie szczepilam sie na rozyczke przed ciaza, bo w dziecinstwie na nia chorowalam. My w urodzinki planujemy wyprawe do ZOO, lody, w domu torcik, balony. Imprezki chyba nie bedzie w tym roku. Sciskam. Rosie Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Re: Hulajnoga i inne sprawy :) 17.05.07, 09:46 Ja czytam, a czy ktoś jeszcze? Hmm.... Nie widziałam takiej hulajnogi na trzech kółkach No jeśli to taka to faktycznie świetny pomysł na prezent. Rosie, jeśli chodzi o warzywa to ja od dwóch lat jestem na diecie Montignaca, więc jem duuuuuuuuuuuużo warzyw. Wczoraj robiłąm zakupy i wpadły mi w oko te szparagi i miałam ochotę ich próbować. Forumowicze pisali, że najlepsze są po prostu polane masłem. Upiekę do tego jakieś mięsko i posiłek tłuszczowy gotowy Ja oczywiście zjem gotowane mięsko. Natalka skończyła oglądac Domowe Przedszkole i teraz domaga się filmu o zębach z serii Było osbie zycie. No to muszę zwolnić komputer. Miłego dnia. P.s. Zaraz zmykamy na plac zabaw, bo u nas dziś jest ładna pogoda Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: szczepienie i szparagi 17.05.07, 17:15 Mimo że nie ma mnie tu... czytam prawie codziennie, wierzcie mi. Jeszcze nie do końca potrafię się odnaleźć. Lidko, szczep się. Nawet na grypę się zaszczep. Tylko wiesz, potem trzeba 3 miesiące odczekać. U mnie właśnie jakaś infekcja (jaka???) wywołała takie zmiany w mózgu u Misi. Resztę znasz. Hulajnoga - dziadkowie chcą ją kupić dla Zosi. Nie wiem, czy to dobry pomysł, jakoś nie potrafię jej sobie wyobrazić na hulajnodze. Szparagi - ja je obieram i gotuję w zależności od grubości od 5 do 12 minut w wodzie z dodatkiem masła, cukru i gałki muszkatołowej. Potem układam w żaroodpornym naczyniu, polewam sosem beszamelowym i posypuję starym serem. Można też szparagi pozawijać w plasterki szynki, polać sosem i posypać serem. Dobre są też posypane serem pleśniowym, np. Lazurem. Sos beszamelowy: masło + mąka + mleko + gałka muszkatołowa + sól do smaku. Zapiekać w piekarniku 20 minut. Mniam.... bardzo często jemy szparagi. Szkoda, że sezon na nie taki krótki! Buziaki do usłyszenia M. Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Hej Monika 18.05.07, 21:59 Czesc kochana! Miło, że jesteś z nami i napisałas... Jesteśmy z Wami duchowo i przynajmniej ja, czytam bloga i wiem co u Was się dzieje. Trzymajcie się!! Co do różyczki: w poniedziałek idę na badania czy mam pzreciwciała różyczki. Jeśli tak to znaczy, że jestem odporna i nie zachoruję. Co do grypy to chyba zaszczepię się na początku jesieni. Jeśli chodzi o drugą ciążę to jestem bardzo zdenerwowana. Boję się niemalże wszystkiego. Porodu, czy dobrze wybiorę lekarza, czy przygotowałam się tak jak trzeba. W przypadku Natalki nie miałam aż tak dużych obaw... Zmykam, bo w domu mam straszne pobojowsko... Buziaki dla wszystkich czytających i piszących... Lidka Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: Hej Monika 18.05.07, 23:38 Hej to jest nas juz 3! Ja widzialam jak maluchy jezdza na takiech trojkolowych hulajnogach.. Hm, nie nazwalabym tego raczej jezdzeniem Jadnak sama chec posiadania hulajnogi przez Kamilke jest niezaprzeczalna dlatego zdecydowalismy, ze kupujemy. Calusy dla Was dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
jola.wie Re: Hej Monika 25.05.07, 09:59 Moniko, siedze i ryczę, bo czytałam waszego bloga. A to przecież 25 maj... Dwudziestopiątomajowym Trzylatkom WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO. Szczgólnie z tej okazji tulę Zosiaczka. My dzisiaj w okrojonym składzie: ja, Marek i Madzia. Będzie albo rura park, albo zoo. Do pracy dzisiaj nie idę, bo prądu nie ma i biuro zmknięte, ale nie mogę tego dnia poświęcić w całości Madzi, bo na budowie tyle załatwiania.... Muszę przytargać na ten przykład wkład kominkwy o wadze ponad 100 kilo. Ja to pryszcz, ale co samochód na to? madzia od kilku tygodni mówi "rrr!" wszędzie, tam gdzie "l" także. na przykład: "Babcia, ale masz fajne krrrrapki!" (klapki) ))))) Dzisiaj zażądała wykręcenia numeru do babci "czy pamiętasz, babcia, ze ja mam dzisiaj urrrodziny? taaak? Musisz przynieśc mi prrrezent, wiesz?" Ciekawe to mówienie trzylatka, bo na "cz" mówi "c", a na przykład na "z" "ż": "lalecka", "żrrrobisz mi?", "kurrrtecka", "szweterrek", dziwne to, ale zapewne się wyreguluje.... No i to co pisała Mnika na blogu "idziełam" (szłam), związki typu "będę idzieła" (pójdę), "widelc", i jak mi się co przypomni, to napiszę jeszcze. I znowu kolejny raz, obiecam, ze w ogóle napisze jeszcze... Pozdrawiam i ściskam Was wszystkie serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
jola.wie urodzinki 26.05.07, 15:55 no skoro obiecałam, to piszę... Nie było żadnego zoo ani ruraparku, pizzę też zrobiłam osobiście, tort lodowy już kupiony, fotki popstrykane, w trójkęśmy świętowali.... Te pierwsze trzy to dlatego ze Madzia znienacka poczuła się mzęczona położyła się i zasnęła, a razem z nią nasze szumne plany, a do tego burza nie mogła się zdecydować, no i w końcu nie przyszła, ale mruczało. mruczało. chmurzyło sie, aż sie w końcu rozpogodziło na powrót i poszłyśmy o 20.30 na podwórko )))))) Madzia dostała popnadto zjeżdżalnię i klocki, tak więc nawet w domu było co robić... Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: urodzinki 26.05.07, 21:32 Hej Jola, tym razem nie zapewniasz juz ze jeszcze napiszesz, hm, a moze jednak Mam wrazenie ze dla naszych szkrabow te urodzinki jeszcze slabo sie licza, ale za rok juz bedzie inaczej Ja gdy pytam Kamilke co chce dostac na urodziny to pierwsza odpowiedzia sa cukierki Pozniej po tlumaczeniu ze to moze byc cos wyjatkowego bo to wyjatkowa okazja leca inne zamowienia, bardziej urodzinowe Hej, a gdzie reszta uczestniczek tego watku sie rozeszla? Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Re: urodzinki 26.05.07, 22:19 Cześć dziewczyny. Dołaczam się do życzeń urodzinowych dla Madzi i Zosi. Sto lat maluchy! U nas, pomimo pogody, był całkiem miły dzień. Wieczorkiem odbyło się spontaniczne spotkanie z przyjaciółmi, dlatego Natalka niedawno zasnęła. Jutro pewnie długo pośpi. Czy wasze maluchy chodzą na basen? My byliśmy wczoraj, Natalka uwielbia pływać. Ratownocy sugerują żeby ją zapisać do szkółki pływackiej na naukę pływania. Od października będzie organizowana nowa grupa. Ale ja myślę, że to jeszcze za wcześnie. Idę napić się winka i zrelaksować się, bo jutro może wybierzemy się do Konstancina do jaskini solno-jodowej Galos i do tężni. Pracujemy nad odpornością Natalki przed jej pójściem do przedszkola ) Dzis np. Natalka biegała nago po trawie w smugach deszczu hi hi Buziaki Lidka Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Praca 29.05.07, 00:27 Smutny dziś dzień dla mnie. Dowiedziałam się, że prawdpodobnie stracę pracę... redukcja etatów... Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: Praca 31.05.07, 01:09 Czesc Leedeczko, widze ze sama na placu boju sie ostalas.. Praca, zwolnienie, szkoda, ale moze to jeszcze nie przesadzone? A moze nie ma czego zalowac? Teraz znacznie latwiej dostac prace niz przed rokiem lub kilka lat w stecz, wiec w rzie czego badz pozytywnie nastawiona na znalezienie czegos nowego. Co do wakacji, Dabki piszesz, nie bylam, ale my raczej szukamy jakies 'dziury', a Dabki takie juz ponosc nie sa Tez jestem w trakcie poszukiwan. Oferta jest przeogromna, ale jak sie czlowiek uprze ze chce miec to, to i to.. to wcale nie latwo cos znalezc. Calusy. Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: Kamilko!!! 03.06.07, 21:22 No tak, zakręcona jestem jak słoik. Mam gdzieś zapisane dokładne daty urodzin naszych forumowych dzieciaczków i nie wiem gdzie. Nawet Kamilki nie trafiłam - weszłam sobie w jej link z linijeczką, tam było, że już, to ja już Ponawiam więc dziś: Najlepszego Kamilko! A my nadal odkładamy imprezę urodzinową Zosi. Buziaki dziewczyny, ja jestem, może uda mi się więcej pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: Kamilko!!! 04.06.07, 09:17 Hej, hej. Wszystko ok. Moniko, trafilas za pierwszym razem Linijeczka dobrze odmierzala. Pewnie zmylila Cie tylko moja odpowiedz. Przekazalam nastepnego dnia zyczenia, bo gdy dziekowalam za nie to Kamilka juz spala Leedeczko dzieki za zyczenia. Pozdrawiam Rosie Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie 100 lat dla Poli 04.06.07, 11:25 a dzis przeciez urodzinki POLI ! Aniu, usciskaj Pole ode mnie i Kamilki jutro tez jedno z 'naszych' szkrabow ma urodziny i zmykam juz dzis, bo Kamilka oddana do klubiku malucha a ja zamiast pracowac to tu sobie hulam milego dnia Rosie Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Re: Kamilko!!! 02.06.07, 16:21 No to ja też, choć spóźnione... 100 lat Kamilko!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie 100 lat dla Tomaszka 05.06.07, 12:17 Weratko, ucaluj Tomka w dniu jego urodzin! Zyczymy wszystkiego co najlepsze dla malego mezczyzny (niestety nie znamy sie za bardzo na tym Rosie & Kamilka Odpowiedz Link Zgłoś
kamilliaa Re: 100 lat dla 3 latków 05.06.07, 12:49 Wybaczci mi to opóźnienie, ja też życze 100lat naszym 3 latkom, tak sie zakręciłam urodzinami Tomiego, ze zapomniałam o dniu dziecka... za dużo tego na raz Tomi chodził przez tydzień i domagał sie "skrzynki plezentów" a jak dorwał kartonowe pudełko po sokach to z nim chodził i wkładał i wyjmował prezenty...też te stare. Odpowiedz Link Zgłoś
leedeczka Sto lat, sto lat... 06.06.07, 19:36 Ja też składam życzenia urodzinowe wszystkim maluchom. Niestety nie wiem, kto kiedy ma urodzinki (( Jutro wyjeżdżamy na kilka dni do Ciechocinka, więc odezwę się około poniedziałku. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
r0sie Re: Sto lat, sto lat... 06.06.07, 21:14 Oczywiscie dla szystkich naszych mluchow - 100 lat! My na te wolne dni nie wyjezdzamy na dluzej, beda tylko planujemy tylko jednodnowe wycieczki o ile Kamilce minie kaszel i nie przerodzi sie w cos gorszego.. Poza tym praca, praca, praca.. Milego pobytu Leedeczko Odpowiedz Link Zgłoś