Dodaj do ulubionych

śniło mi się dziś...

26.10.05, 14:03
że moje maleństwo się już urodziło i nadal nie miałam dla niego imienia sad
takie to smutne było pod tym względem, ale ogólnie czułam wielką ulgę i
szczęście, że już jestem po i jak się obudziłam i zorientowałam się, że nadal
mam wielki brzuch to się załamałam.
Ten brak imienia zaczyna mnie chyba naprawdę męczyć skoro już mi się śni po
nocach.
Wam też się śni, że macie już dziecko na rękach? Bo mnie coraz częściej.
Obserwuj wątek
    • syllllwia Re: śniło mi się dziś... 26.10.05, 14:26
      Mi też bardzo często śni się, że jestem już po porodzie...ale są to sytuacje
      ekstremalne np: że rodzę w samochodzie lub w domu i odbiera poród mój mąż, ale
      nie potrafi on odciąć pępowinę więć czekamy na lekarza. Dziś też miałam taki
      sen. Urodzilismy razem, powiedziałam do męża, żeby okrył malucha pielucha
      tetrową i kocykami.
      Pozdrawiam.
      • r.kruger Re: śniło mi się dziś...drastyczne 26.10.05, 14:39
        najpierw "obudziłam się" i zobaczyłam że tonę we krwii-obudziłam się naprawde-
        ulga
        potem widziałam na poduszce obok odcięte palce, chciałam znaleźć Mikołaja ale
        nie mogłam wstać z łóżka, podłoga była pokryta mokrą gliną...
        słyszałam jak płacze dziecko-daleko
        szarpałam się z łóżkiem, ślizgałam po podłodze...
        widziałam krew i znów odcięte palce, chciałam uciec z domu, wybiec
        na wycieraczce pod drzwiami znalazłam płaczące niemowle oblepione błotem i
        liśćmi, ale miałam duży brzuch...
        krew płynęła po schodach a nagi Mikołaj stał na dole i płakał...buzie i rączki
        miał umazane błotem czy gliną sama już nie wiem]
        obudziłam się mokra, zapłakana...musiałam zobaczyć Mika żeby się uspokoić no i
        nim zasnęłam skruypulatnie policzyłam ruchy Adasia...
    • izzunia Re: śniło mi się dziś... 26.10.05, 15:31
      ja nie pamietam co snilam 3/4 nocy nie przespalamsad albo nie moglam spac, albo
      kot wyl pod drzwiami, albo maz mnie budzil, bo rozkrylam sie, chrapalam, itd.
      jak ja juz chce urodzictongue_out
      • jagodka1212 Re: śniło mi się dziś... 26.10.05, 16:28
        Mi od kilku dni sni sie, ze mala juz sie urodzila-nie wiem, moze "pomaga" w tym
        fakt, ze od 3 dni stoi juz w naszej sypialni lozeczko wink. I musze przyznac, ze
        tez nas wciaz meczy fakt, ze imienia nie jestesmy na 100%pewni. Miala byc
        Julia - ja jestem coraz bardziej na "nie" ze wzgledu na popularnosc imienia w
        Polsce(chociaz przeciez mieszkamy w Niemczech, to jednak...). Ostatnio
        spodobala mi sie Paulina ale mezus dalej obstaje przy Julci a to przeciez tak
        samo jego dziecko jak i moje, wiec nie moge go zignorowacsmile. O losie, ale mamy
        problem...
    • anet24 Re: śniło mi się dziś... 26.10.05, 18:23
      A co mam mi się śnić jak ja nie mogę spać!!!!Budzę sie po 2-3h i z nudów
      zaczynam obrzerać sie jabłkami (przed ciążą ich nie nawidziłam a teraz
      kilogramami)Potem mężulo się budzi bo słyszy moje chrupanie i .... no jeszcze
      kilka tygodni temu był sposób na uśpienie mniewink teraz tylko mizia mnie po włosach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka